Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011 - Strona 28 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Pokaż wyniki sondy: Wybieramy tytuł na nowy wątek !
Sierpnówki w dwupaku, a lipiec pełen już dzieciaków ! 3 4,00%
Torba czeka już pod drzwiami, bo zaraz będziemy mamami! 2 2,67%
Czy ma miesiąc czy godzinę każda z nas kocha swą dziecinę. 0 0%
Czy to w brzuszku czy na świecie - śliczne każde nasze dziecię 4 5,33%
Okna szorujemy, sutki masujemy, nasze łobuziaki urodzić już chcemy ! 2 2,67%
Lipcówki bobasy swe już przewijają, sierpniówki się do drzwi porodówek pchają 6 8,00%
Lipcowe dzieciaki bączki puszczają, a sierpniowe do wyjścia się powoli dostają 0 0%
Kupka cieszy mame lipcowe, a porodówka wzywa mamy sierpniowe. 1 1,33%
Depilujcie się dziewczyny,bo nie znacie dnia ani godziny mamusie lipcowo-sierpniowe 8 10,67%
Lato w pełni, słońce świeci, już witamy nasze dzieci. 3 4,00%
To ostatnie chwile z brzuszkiem, już czas spotkać się z maluszkiem. 9 12,00%
Tu pieluszka a tam brzuszek - jednym słowem szał mamusiek 20 26,67%
Mamusie lipcowe juz finiszuja a sierpniowe powoli do startu sie przygotowują 1 1,33%
Lipcowe jabłuszka z drzewka spadają, sierpniowe jeszcze niech dojrzewają 7 9,33%
Szybko mineły ciąży miesiące teraz witamy już nasze brzdace.Lipcówki-sierpniówki 8 10,67%
Szopa pozbyć się już czas porodówka wita nas.Lipcówki-sierpniówki 2011 1 1,33%
Głosujący: 75. Nie możesz głosować w tej sondzie

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-07-06, 21:43   #811
brunetka2000
Zakorzenienie
 
Avatar brunetka2000
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Lublin/Świdnik
Wiadomości: 4 171
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

TYMEK LadyInBlack2
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg mms_img39759.jpg (52,3 KB, 69 załadowań)

Edytowane przez brunetka2000
Czas edycji: 2011-07-06 o 21:47
brunetka2000 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-06, 21:45   #812
nerola
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 3 428
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Sms od Lady:
"Tymek pozdrawia ciocie.Wazy 3080,urodzony równo w 39 tc.Jest cudny.
Ja się czuję jak zwłoki kota pod tirem ale dla tej kruszyny było warto.
Pogratulujcie ode mnie Bartessie"
.(napisałam Lady,ze i Barteska dziś tuli Karolka)
Zdjęcie Tymka przystojniaczka prześle Brunetka
nerola jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-06, 21:47   #813
sygine
Zadomowienie
 
Avatar sygine
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 1 333
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez brunetka2000 Pokaż wiadomość
TYMEK LadyInBlack2 waga 3080 urodzony w 39 tc
Śliczny
__________________
NASZ NAJCUDOWNIEJSZY SKARB NATANIEL JEST JUŻ Z NAMI
sygine jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-06, 21:48   #814
kmat
Rozeznanie
 
Avatar kmat
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 984
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Piękne maleństwo z Tymka
kmat jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-06, 21:48   #815
Vaniliova11
Zadomowienie
 
Avatar Vaniliova11
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 849
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Sygine to dobrze że wszystko ok u mnie na ktg zero skurczy jutro znowu ide i zobaczymy a lekarz okropny
Patik mnie też bardziej podoba sie Sara

Zapomniałam dziękuje wszystkim za
Vaniliova11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-06, 21:49   #816
youyou
Zakorzenienie
 
Avatar youyou
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: MMz
Wiadomości: 3 546
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Sygine to świetne wieści, a lekarz miał w sumie rację
Ja tez na ostatnim KTG miałam skurcze ok 70-80 i czułam je jako lekkie twardnienie brzucha.
nie pociesze Cię ale podzas porodu takie na 60 były mega bolesne, nie wiem jak oni to mierzą

brumek co do łóżeczka to nie ma opcji żeby taki szkrab sobie sam wymontował szczebelek musiałby się chyba całym swoim ciałkiem zawiesić i odpowiednio złapać. Przynajmniej w moim łóżeczku trzeba go docisnąć dość mocno

Edytowane przez youyou
Czas edycji: 2011-07-06 o 21:51
youyou jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-06, 21:50   #817
AgaGuernsey
Wtajemniczenie
 
Avatar AgaGuernsey
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 923
GG do AgaGuernsey
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez brumek Pokaż wiadomość
Marzę o tym żeby Tymuś też już tyle miał. Wtedy będę spać spokojnie... Bo od wczoraj martwię się nie na żarty. Tzn. bez paniki, ale powiem Wam, że przy całym moim spokoju i pozytywnym podejściu, to jednak coś się dziwnego dzieje. Ciągnie mnie brzuch przy każdym wstaniu z krzesła. Mam takie wrażenie (może to znacie), że jak nie podtrzymam brzucha od dołu, to odpadnie Taki jest okrutnie ciężki, jakoś dziwnie twardy. I ruchy Tymka też się zmieniły. Dobrze że w pon znowu mam wizytę u mojej drugiej ginki. ZObaczymy co ona powie...
Brumek wiesz co ja mialam przez chwile takie mysli miesiac temu (po tych moich jazdach ze skurczami), ze moze to przez zwiekszenie lekow? Niby ja tylko mialam zwiekszyc magnez (ktory niby jest na skurcze), ale to sie tak z tymi skurczami zbieglo, ze takie mysli mialam. Teraz jak chodze z dziewczynami, to czesto brzuch mam twardy, ale czuje sie o wiele lepiej niz miesiac temu...ehh jakos haotycznie to napisalam...



Cytat:
Napisane przez brunetka2000 Pokaż wiadomość
Mam nadzieję, bo pierogi albo kluski z jagodami chodzą za mną już od tygodnia
Oddałabym wszystko za miskę jagód
A ja za ciasto mojej mamy z jagodami.


Cytat:
Napisane przez Scio Pokaż wiadomość
i jestem dziś taką matką w starym dresie z plamami mleka wszędzie. Ale mała jest marudna. Ciągle wisiałaby na piersi, a niestety zanim się przystawi to mi mleko tryska wszędzie, jak z fontanny
Nie przejmuj sie, pewnie nie jedna z nas nie raz tak bedzie wygladala...


Cytat:
Napisane przez editka2022 Pokaż wiadomość
wyszlam na spacer i juz w✂✂✂✂ mnie zlapal ooo ale uroslas chyba blizniaki beda noi wez sie czlowieku spacerem relaksuj,pewnie pod koniec ciazy powinnam byc coraz mniejsza wg niektorych,brak słow
z pala na takich...


Cytat:
Napisane przez telik Pokaż wiadomość
dziękuje za kciukasy,
zadzwoniłam do niego zeby sie przypomnieć że dzis mu nie odpuszce
a on mi na to ze wyjątkowo dziś nie bedzie przyjmowal i zaprasza mnie na jutro

ale nic mi nie zepsuje humoru, miałam dzis po pracy ostatnie zajęcia z angielskiego i w koncu mam wakacje uuuufff

PS moje mebelki i wozek juz są do odebrania juuuuupi
Telik dobrze, ze tryskasz optymizmem, a do lekarza to sie nachodzisz...


Cytat:
Napisane przez zanka205 Pokaż wiadomość
od 17.00 mnie znowu skurcze męczą, ale nieregularne
niestety bolą i jakaś wymęczona jestem
śluz też mnie zalewa i humor do d... bo pokłóciłam się z mężem
ehhh zeby w koncu sie rozkrecilo...


Cytat:
Napisane przez patik87 Pokaż wiadomość
Wiecie co: zmieniliśmy imię dla naszej córki.
Carmela zabijesz mnie: Prawdopodobnie Sara. Mocno zła jesteś?
Zasiadłam z mężem i po dłuższej naradzie wyszło, ze dziecko może mieć nam za złe Naomi, imię może ładne ( chciaż bardziej podoba mi się zdrobnienie Naomcia, ale zlepek samogłosek -ao- jakoś mi nie leży..)
I Co Wy na to
Mi sie Sara podoba bardzo!


Cytat:
Napisane przez editka2022 Pokaż wiadomość
nie no w szoku jestem moj maz zaczal sie poczuwac do tego ze bedzie tata ostatanio przywiozl wozek a dzis wszedl do domu z wanienka i to taka ktora mi sie podobala ta co brumek ostatnio wklejala fakt ze zielona ale akurat kolor malo wazny.troche sie zrehabilitowal za rano
dla meza!


Cytat:
Napisane przez sygine Pokaż wiadomość
Dziękuję dziewczyny za kciuki
Wróciliśmy z IP i wszystko jest ok Mały po prostu miał leniwy dzień. A to czego się dowiedzieliśmy:
- położenie podłużne główkowe
- BPD (cokolwiek to znaczy) - 9,7 co odpowiada 40tc4d
- AC (cokolwiek zanczy) - 35, 2 (39tc3d)
- AFI - norma
- FL - 7,7 -( 39tc2d)
WAGA oszałamiająca - 3700 gram
Zrobili mi KTG i miałam skurcz dochodzący do 70%, a najlepsze jest to że ja go w sumie nie czułam (taki lekki ból @). No i na ktg mój Mały złośliwiec wreszcie zaczął porządnie się ruszać.

Aha rozwarcie nadal na 1 cm, a o szyjce nic lekarz nie wspomniał. Zresztą był bardzo nieprzyjemny, bo jak się go spytałam czy w takim razie jest wszystko ok, to powiedział że na razie tak ale on duchem świętym nie jest i nie ręczy czy za godzinę nie będę na porodówce
Dobrze, ze sie uspokoilas po wizycie.
AgaGuernsey jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-06, 21:51   #818
sygine
Zadomowienie
 
Avatar sygine
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 1 333
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez kmat Pokaż wiadomość
no i ja też wylądowałam na IP pojechałam się upewnić, też jak sygine trafiłam na durnia który swoje trzy grosze głupiego komentarza wrzucił, ale co ważne to nie wody - nie badali żadnym papierkiem tylko stwierdził że gdyby to były wody to by podczas badania się lały. A wogóle to pytał czemu nie poszłam do poradni (ciekawe kto by nie przyjął o 17). Na KTG widać skurcze ale to nie porodowe - mam łykać nospę. Uspokoiłam się tylko w domu nerwowe się zrobiło. Mąż poddenerwowany i tak mi głupio że znowu spanikowałam. aj chyba na poprawe humoru jakiegoś loda wciagnę
Ja ci powiem że jestem pod wielkim wrażeniem mojego P. Jak postanowiłam jechać na IP nie było go w domu i zadzwoniłam po niego. Był w domu chyba w ciągu 5 minut - biegł z miasta. Przez telefon tłumaczyłam że to nic poważnego i że to nie poród. Przyszedł i ze stoickim spokojem wziął dokumenty, wyprowadził samochód i spokojnie pojechaliśmy Zero nerwów czy paniki Teściom nawet nie mówiliśmy że jedziemy na IP, tylko że do sklepu, żeby nikt nie wpadał w panikę
__________________
NASZ NAJCUDOWNIEJSZY SKARB NATANIEL JEST JUŻ Z NAMI
sygine jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-06, 21:51   #819
youyou
Zakorzenienie
 
Avatar youyou
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: MMz
Wiadomości: 3 546
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez nerola Pokaż wiadomość
Sms od Lady:
"Tymek pozdrawia ciocie.Wazy 3080,urodzony równo w 39 tc.Jest cudny.
Ja się czuję jak zwłoki kota pod tirem ale dla tej kruszyny było warto.
Pogratulujcie ode mnie Bartessie"
.(napisałam Lady,ze i Barteska dziś tuli Karolka)
Zdjęcie Tymka przystojniaczka prześle Brunetka


ale słodki Tymek!!!!
Lady chyba wcześniej nie zdradzała imienia?
youyou jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-06, 21:52   #820
brumek
Zakorzenienie
 
Avatar brumek
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Wa-wa
Wiadomości: 7 993
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez brunetka2000 Pokaż wiadomość
TYMEK LadyInBlack2
Jaki słodziutki Wygląda na starszego niż tuż po porodzie

Cytat:
Napisane przez nerola Pokaż wiadomość
Sms od Lady:
"Tymek pozdrawia ciocie.Wazy 3080,urodzony równo w 39 tc.Jest cudny.
Ja się czuję jak zwłoki kota pod tirem ale dla tej kruszyny było warto.


Cytat:
Napisane przez sygine Pokaż wiadomość
Więc w przypadku naszego łóżeczka żeby wyciągnąć szczebelki należy je podciągnąć w górę Fajny patent, bo właśnie wiadomo że dziecko jak się "uwiesi" na szczebelkach, to mogą wyjść, a tu nic się nie stanie
Tak by było fajnie... U nas niestety własnie do dołu się wyjmują

Cytat:
Napisane przez CrazyMachine Pokaż wiadomość
My ustawiliśmy właśnie tymi wyciąganymi szczebelkami do ściany. Tak na wszelki wypadek. Łóżeczko z obu stron wygląda tak samo, więc nie robi nam to różnicy.
No a u nas jest szuflada i trzeba prowadnice zamontować w odpowiednią stronę. Więc trzeba podjąć decyzję, jak będzie stało, że dobrze tę szufladę umiejscowić.
__________________
........................
brumek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-06, 21:52   #821
patik87
Zakorzenienie
 
Avatar patik87
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Lubelskie
Wiadomości: 3 113
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez nerola Pokaż wiadomość
Sms od Lady:
"Tymek pozdrawia ciocie.Wazy 3080,urodzony równo w 39 tc.Jest cudny.
Ja się czuję jak zwłoki kota pod tirem ale dla tej kruszyny było warto.
Pogratulujcie ode mnie Bartessie"
.(napisałam Lady,ze i Barteska dziś tuli Karolka)
Zdjęcie Tymka przystojniaczka prześle Brunetka

dobry humor jej nie opuszcza: hahaha:
zwłoki kota pod tirem
GRATKI raz jeszcze

Mały jest śliczny.


Brumek wygląda na strszego bo zdjęcie z bliska, i po cc dzieci trochę inaczej wyglądają.

Edytowane przez patik87
Czas edycji: 2011-07-06 o 21:53
patik87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-06, 21:52   #822
brumek
Zakorzenienie
 
Avatar brumek
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Wa-wa
Wiadomości: 7 993
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez youyou Pokaż wiadomość
ale słodki Tymek!!!!
Lady chyba wcześniej nie zdradzała imienia?
Jak dla mnie imię idealne
__________________
........................
brumek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-06, 21:55   #823
youyou
Zakorzenienie
 
Avatar youyou
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: MMz
Wiadomości: 3 546
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez AgaGuernsey Pokaż wiadomość
Brumek wiesz co ja mialam przez chwile takie mysli miesiac temu (po tych moich jazdach ze skurczami), ze moze to przez zwiekszenie lekow? Niby ja tylko mialam zwiekszyc magnez (ktory niby jest na skurcze), ale to sie tak z tymi skurczami zbieglo, ze takie mysli mialam. Teraz jak chodze z dziewczynami, to czesto brzuch mam twardy, ale czuje sie o wiele lepiej niz miesiac temu...ehh jakos haotycznie to napisalam...
.
Brumek, Aga ja mam podobnie... jak musiałam leżeć to jak tylko wstałm z łóżka to brzuch twardy jak kamień, ciągnął do dołu, chyba też przez stres itd.
a teraz jak mam ciąże donoszoną i luz psychiczny i chodzę już normalnie to brzuch pobolewa ale nie aż tak jak wcześniej... po prostu twardnieje czasem..
przypuszczam że stres ma duże znaczenie
youyou jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-06, 21:55   #824
sygine
Zadomowienie
 
Avatar sygine
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 1 333
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez youyou Pokaż wiadomość
Sygine to świetne wieści, a lekarz miał w sumie rację
Ja tez na ostatnim KTG miałam skurcze ok 70-80 i czułam je jako lekkie twardnienie brzucha.
nie pociesze Cię ale podzas porodu takie na 60 były mega bolesne, nie wiem jak oni to mierzą

brumek co do łóżeczka to nie ma opcji żeby taki szkrab sobie sam wymontował szczebelek musiałby się chyba całym swoim ciałkiem zawiesić i odpowiednio złapać. Przynajmniej w moim łóżeczku trzeba go docisnąć dość mocno
Mi pielęgniarka dzisiaj wytłumaczyła, że pomimo że miałam ten skurcz na 70%, to jednak skoro go nie czułam był skurczem przepowiadającym. A później się spytała czy wiem jak w ogóle wyglądają skurcze porodowe. Powiedziałam że nie wiem bo skąd i jak tak jak ten to jeszcze czasem poród przegapię Śmiała się i od razu wytłumaczyła, że to tak jak skurcz łydki tyle że cały brzuch obejmują, więc na 100% nie prześpię porodu A ktg po prostu pokazuje w jakim stopniu twardnieje brzuch
__________________
NASZ NAJCUDOWNIEJSZY SKARB NATANIEL JEST JUŻ Z NAMI
sygine jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-06, 21:56   #825
Natka_
Zakorzenienie
 
Avatar Natka_
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 3 159
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez sygine Pokaż wiadomość
Dziękuję dziewczyny za kciuki
Wróciliśmy z IP i wszystko jest ok Mały po prostu miał leniwy dzień. A to czego się dowiedzieliśmy:
- położenie podłużne główkowe
- BPD (cokolwiek to znaczy) - 9,7 co odpowiada 40tc4d
- AC (cokolwiek zanczy) - 35, 2 (39tc3d)
- AFI - norma
- FL - 7,7 -( 39tc2d)
WAGA oszałamiająca - 3700 gram
Zrobili mi KTG i miałam skurcz dochodzący do 70%, a najlepsze jest to że ja go w sumie nie czułam (taki lekki ból @). No i na ktg mój Mały złośliwiec wreszcie zaczął porządnie się ruszać.

Aha rozwarcie nadal na 1 cm, a o szyjce nic lekarz nie wspomniał. Zresztą był bardzo nieprzyjemny, bo jak się go spytałam czy w takim razie jest wszystko ok, to powiedział że na razie tak ale on duchem świętym nie jest i nie ręczy czy za godzinę nie będę na porodówce

Patik mnie się jakoś też bardziej imię Sara podoba niż Naomi
Czyli wszystko wporządku Ale waga maluszka już pokaźna

Cytat:
Napisane przez jacieeeee Pokaż wiadomość
Wiecie co, mnie zawsze na okres najbardziej bolały nogi i teraz też mam takie "okresowe" skurcze mięśni nóg. I tak się zaczęłam zastanawiać, czy moje bóle porodowe to nie będą czasem bóle nóg Ech Głupol ze mnie
ale by było


Cytat:
Napisane przez brumek Pokaż wiadomość
Nic tylko rodzić Taki akurat jest


Dziewczyny-mamusie - i znowu mam pytanie. Mąż mnie nim zażył
Chodzi o wyjmowane szczebelki przy łóżeczku. U nas są takie dwa. No i żeby je wyjąć, trzeba tak lekko szczebelek do dołu pociągnąć i wtedy od góry da się go wyjąć. Pewnie tak samo jest w każdym łóżeczku.
No i mój mąż się zaczął zastanawiać, czy nie lepiej na razie (czyli póki dziecko nie będzie korzystać z wychodzenia, ale będzie na tyle duże, że będzie umiało łapać rączkami szczebelki) nie odwrócić tej strony łóżka do ściany. Bo niby może sie zdarzyć, że dziecko je złapie i samo wyjmie a ono wyleci... Jak myślicie? Możliwa jest taka opcja?
Ale z drugiej strony, stwierdził potem mój mędrzec, może lepiej jak już się tak stanie, jak dziecko po prostu fiknie na ziemię, a nie jakby miało utknąć między łóżeczkiem a ścianą, w przypadku jeślibyśmy jednak na razie to łóżeczko przekręcili
Chyba strasznie namotałam, ale może coś z tego zrozumiecie
W skrócie - czy może się zdarzyć że dziecko samo wyciągnie te nieszczęsne szczebelki, zleci na ziemię i coś sobie zrobi? Czy to raczej mało prawdopodobna sytuacja, bo rączki są jeszcze za mało wprawione, żeby takie "wymyślne" rzeczy nimi robić?
Hmm nie zastanawiałam się nad tym, poszłam sprawdzić jak działa to w naszym łóżeczku i u nas wyjmuje się od dołu.
Skoro u Was od góry to chyba należy sprawdzić czy łatwo wychodzą czy ciężko, czy takie dziecko poradziłoby sobie z takimi szczebelkami samo czy nie W razie gdyby tak-ja odwróciłabym dla świętego spokoju do ściany
Natka_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-06, 22:01   #826
Vaniliova11
Zadomowienie
 
Avatar Vaniliova11
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 849
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez kmat Pokaż wiadomość
no i ja też wylądowałam na IP pojechałam się upewnić, też jak sygine trafiłam na durnia który swoje trzy grosze głupiego komentarza wrzucił, ale co ważne to nie wody - nie badali żadnym papierkiem tylko stwierdził że gdyby to były wody to by podczas badania się lały. A wogóle to pytał czemu nie poszłam do poradni (ciekawe kto by nie przyjął o 17). Na KTG widać skurcze ale to nie porodowe - mam łykać nospę. Uspokoiłam się tylko w domu nerwowe się zrobiło. Mąż poddenerwowany i tak mi głupio że znowu spanikowałam. aj chyba na poprawe humoru jakiegoś loda wciagnę
Ja też panikowałam tydzień temu że wody mi odchodzą i poleciałam do przychodni bo akurat to było rano a gin mnie pyta dlaczego do szpitala nie pojechałam a dziś na wizycie mi mówi że nawet z fałszywym alarmem należy sie zgłosić bo nigdy nic nie wiadomo
Cytat:
Napisane przez brunetka2000 Pokaż wiadomość
TYMEK LadyInBlack2
jaki śliczny
Vaniliova11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-06, 22:05   #827
Marina1
Zakorzenienie
 
Avatar Marina1
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: podkarpacie
Wiadomości: 3 069
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Kochane moje Igorek dziękuje Wam wszystkim i każdej z osobna za komplementy!

A my wróciliśmy od lekarza. No i bąbel ma kolkę.
Przy okazji zbadał mu bioderka i wsio ok, powiedział też, że mały jest grubych kości i będzie kawał chłopa w przyszłości. W sensie, że masywny facet Waży prawie 5 kg.

Cytat:
Napisane przez aania_20 Pokaż wiadomość
Marina, dobrze że idziecie na to wesele
a powiedz mi, jak się niedrapki trzymają? Bo Adaś jest mistrzem zdejmowania, jak ubieram jedną to w tym czasie druga już jest zdjęta więc w końcu się odważyłam i obcięłam paznokcie
Aaniu z tymi niedrapkami to różne, jedne od razu strąci, a inne się trzymają. Zależy chyba od ściągacza, nie wiem
Ja obcinałam mu już 4 razy, tak szybko mu rosną, kilka dni i ma już 3 mm za opuszek palca.
Obcinałaś mu na śnie ?

I śliczny jest Adaś, na tym zdjęciu na Twoich kolanach widać jak bardzo się zmienił. Już nie noworodek a niemowlak

Cytat:
Napisane przez sygine Pokaż wiadomość
Chyba zaczynam schizować Mam wrażenie że dziecko mi się dzisiaj bardzo mało rusza. Co jakiś czas tylko czuję delikatne puknięcie
Zjadłam loda, nawet wypiłam słodkie capuccino (a nie cierpię słodzić kawy czy herbaty i capuccino też nie lubię, bo za słodkie) a Młody zero reakcji Nie chcę panikować, ale może przejechać się na IP
Ojej to jedz kochana i daj znać koniecznie!

A wiesz, mi mały w dzień porodu wariował w brzuchu, naprawdę. Nawet na KTG baby mówiły, że ruchliwy bardzo ( a to był dzień porodu)

Cytat:
Napisane przez jacieeeee Pokaż wiadomość
Wróciłam z wizyty i strzelam focha, że nikt za mnie kciuków nie trzymał :brzyda l:
A tak serio to Dominik przybiera ładnie, teraz ma równe 3kg. W ogóle nie spieszy mu się na drugą stronę brzuszka, bo żadne znaki nie wskazują na zbliżający się poród. Ogólnie ok.
Dziś dzień strzelania fochów na naszym forum
a tak serio, to za wagę Dominisia! Dobrze, że wszystko gra!

Cytat:
Napisane przez brumek Pokaż wiadomość
Bo od wczoraj martwię się nie na żarty. Tzn. bez paniki, ale powiem Wam, że przy całym moim spokoju i pozytywnym podejściu, to jednak coś się dziwnego dzieje. Ciągnie mnie brzuch przy każdym wstaniu z krzesła. Mam takie wrażenie (może to znacie), że jak nie podtrzymam brzucha od dołu, to odpadnie Taki jest okrutnie ciężki, jakoś dziwnie twardy. I ruchy Tymka też się zmieniły. Dobrze że w pon znowu mam wizytę u mojej drugiej ginki. ZObaczymy co ona powie...
Oj tak, to samo miałam i czasem jak chodziłam to faktycznie sobie podtrzymywałam, bo myślałam, że mi się urwie heh
Za wizytę w poniedziałek już trzymam
Musi być dobrze Brumku.

Cytat:
Napisane przez agadus Pokaż wiadomość
[/COLOR]wiecie co ja parę dni temu zapomniałam że jestem w ciąży i o mało nie położyłam się na brzuchu mąż sie ze mnie śmiał i mówił jak się moglo zapomniec chodzisz prawie rok i zapomniałaś?? pierwszy raz mi sie tak zdarzyło
Ha raz na śnie też zapomniałam (w 9 miesiącu) i się przekręciłam na brzuch. Ale się wystraszyłam nie na żarty, że dzidka zgniotłam, czy coś

Cytat:
Napisane przez sygine Pokaż wiadomość
Zadzwoniłam do położnej środowiskowej, która będzie do nas przychodzić po porodzie i powiedziała że mam przyjechać na badanie i pewnie ktg mi zrobią dla własnego spokoju ducha
Więc poproszę was o kciuki
Ależ oczywiście

Cytat:
Napisane przez Scio Pokaż wiadomość

i jestem dziś taką matką w starym dresie z plamami mleka wszędzie. Ale mała jest marudna. Ciągle wisiałaby na piersi, a niestety zanim się przystawi to mi mleko tryska wszędzie, jak z fontanny
Kochana moja ja tez taką jestem, tylko bez plam mleka, za to z plamami z ulewań
A mój mały też, i już płacze.

Cytat:
Napisane przez editka2022 Pokaż wiadomość
wyszlam na spacer i juz w✂✂✂✂ mnie zlapal ooo ale uroslas chyba blizniaki beda noi wez sie czlowieku spacerem relaksuj,pewnie pod koniec ciazy powinnam byc coraz mniejsza wg niektorych,brak słow
Właśnie, że ślicznie wyglądasz, seksownie - widać wyraźnie na zdjęciach.
Po prostu niektórym zazdrość zżera d u p ę czasem i tyle...

Cytat:
Napisane przez Brida Pokaż wiadomość
Dziękuję za pytanie. Ciążę dobrze, poza ciążą we wszystkich dziedzinach życia los dla mnie niezbyt łaskawy.
Życie mi się pokomplikowało, kiedys tu pisałam, teraz już się przyzwycziłam do gorszego.
Ja w podobnej opcji do Beatki będę konsultowała poród pod kątem guza (torbiel dermoidalna czyli coś o co zwie się potworniakiem/ chyba Beatka wie coś więcej bo z tego co pamiętam ktos u niej miał)
Ojej, mam nadzieję, że skarb, który nosisz pod sercem wynagrodzi Ci wszystko...
A odnośnie torbieli, widzę, że wiele kobiet ma z nimi problem...I to przeważnie wychodzi na jaw podczas ciąży, prawda?
Moja mama też go miała.

Cytat:
Napisane przez patik87 Pokaż wiadomość
Wiecie co: zmieniliśmy imię dla naszej córki.
Carmela zabijesz mnie: Prawdopodobnie Sara. Mocno zła jesteś?
Zasiadłam z mężem i po dłuższej naradzie wyszło, ze dziecko może mieć nam za złe Naomi, imię może ładne ( chciaż bardziej podoba mi się zdrobnienie Naomcia, ale zlepek samogłosek -ao- jakoś mi nie leży..)
I Co Wy na to
Ja uwielbiam imię Sara, zresztą już to sto razy pisałam
Chociaż Naomi tez ładnie, egzotycznie...Ja jeszcze słyszałam podobną wersję - Noemi.

I jak zwykle miałam jeszcze kilka pościków do cytowania i nie wyskoczyło
Marina1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-06, 22:06   #828
AgaGuernsey
Wtajemniczenie
 
Avatar AgaGuernsey
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 923
GG do AgaGuernsey
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez brumek Pokaż wiadomość
Dziewczyny-mamusie - i znowu mam pytanie. Mąż mnie nim zażył
Chodzi o wyjmowane szczebelki przy łóżeczku. U nas są takie dwa. No i żeby je wyjąć, trzeba tak lekko szczebelek do dołu pociągnąć i wtedy od góry da się go wyjąć. Pewnie tak samo jest w każdym łóżeczku.
No i mój mąż się zaczął zastanawiać, czy nie lepiej na razie (czyli póki dziecko nie będzie korzystać z wychodzenia, ale będzie na tyle duże, że będzie umiało łapać rączkami szczebelki) nie odwrócić tej strony łóżka do ściany. Bo niby może sie zdarzyć, że dziecko je złapie i samo wyjmie a ono wyleci... Jak myślicie? Możliwa jest taka opcja?
Ale z drugiej strony, stwierdził potem mój mędrzec, może lepiej jak już się tak stanie, jak dziecko po prostu fiknie na ziemię, a nie jakby miało utknąć między łóżeczkiem a ścianą, w przypadku jeślibyśmy jednak na razie to łóżeczko przekręcili
Chyba strasznie namotałam, ale może coś z tego zrozumiecie
W skrócie - czy może się zdarzyć że dziecko samo wyciągnie te nieszczęsne szczebelki, zleci na ziemię i coś sobie zrobi? Czy to raczej mało prawdopodobna sytuacja, bo rączki są jeszcze za mało wprawione, żeby takie "wymyślne" rzeczy nimi robić?
Cytat:
Napisane przez youyou Pokaż wiadomość
brumek co do łóżeczka to nie ma opcji żeby taki szkrab sobie sam wymontował szczebelek musiałby się chyba całym swoim ciałkiem zawiesić i odpowiednio złapać. Przynajmniej w moim łóżeczku trzeba go docisnąć dość mocno

Brumek ja mam takie samo zdanie jak youyou. Nawet ja potrzebuje troche sily, zeby wyjac te szczebelki, dziecko nie da rady.


Cytat:
Napisane przez kmat Pokaż wiadomość
no i ja też wylądowałam na IP pojechałam się upewnić, też jak sygine trafiłam na durnia który swoje trzy grosze głupiego komentarza wrzucił, ale co ważne to nie wody - nie badali żadnym papierkiem tylko stwierdził że gdyby to były wody to by podczas badania się lały. A wogóle to pytał czemu nie poszłam do poradni (ciekawe kto by nie przyjął o 17). Na KTG widać skurcze ale to nie porodowe - mam łykać nospę. Uspokoiłam się tylko w domu nerwowe się zrobiło. Mąż poddenerwowany i tak mi głupio że znowu spanikowałam. aj chyba na poprawe humoru jakiegoś loda wciagnę
Wiesz co olej lekarza, wazne, ze Ty sie uspokoilas!


Cytat:
Napisane przez brunetka2000 Pokaż wiadomość
TYMEK LadyInBlack2
Jest sliczny!


Cytat:
Napisane przez nerola Pokaż wiadomość
Sms od Lady:
"Tymek pozdrawia ciocie.Wazy 3080,urodzony równo w 39 tc.Jest cudny.
Ja się czuję jak zwłoki kota pod tirem ale dla tej kruszyny było warto.
Pogratulujcie ode mnie Bartessie".(napisałam Lady,ze i Barteska dziś tuli Karolka)
Zdjęcie Tymka przystojniaczka prześle Brunetka
A Lady jak zwykle tryska humorem! Brawa



Dobra kobialki, ja zmykam, bo jutro z rana wizyta. Poprosze o kciuki, zeby szyjka trzymala.
AgaGuernsey jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-06, 22:07   #829
sygine
Zadomowienie
 
Avatar sygine
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 1 333
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez Natka_ Pokaż wiadomość
Czyli wszystko wporządku Ale waga maluszka już pokaźna
Ta waga mnie trochę poraziła, bo w zeszłą środę Młody miał ponoć 3550, a dzisiaj 3700 już. Ale też inny sprzęt usg był Ale tak sobie myślę, że jakby Natan miał się urodzić dokładnie w terminie, czyli za 10 dni, to może mieć 4 kg lub tylko odrobinę więcej. Najpierw miałam obawy, że dojdzie do 4,5 kg, a to jakoś do mnie nie przemawiało

Marina
__________________
NASZ NAJCUDOWNIEJSZY SKARB NATANIEL JEST JUŻ Z NAMI

Edytowane przez sygine
Czas edycji: 2011-07-06 o 22:09
sygine jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-06, 22:07   #830
nerola
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 3 428
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

U nas dziś była po raz ostatni położna.
Iza zdrowa,waży 3760
Męczyły nas zaparcia ale jest lepiej choć nie wspaniale
Zrobiła dziś 3 kupki i teraz śpi.Trochę Ją rozpieściliśmy przez ten ból brzuszka.

Byłam dziś u gina i się już naprawiłam w środku
Dostałam tablety anty dla karmiących.

Moja mama pojechała.Nagotowała nam żarcia i choć tu mam spokój.

T. wraca w poniedziałek do pracy i będzie jeździł od 5 rano do 22.

Trzymałam kciuki za wizyty,KTG i mam nadzieję,ze pomogły
nerola jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-06, 22:08   #831
CarmelaSoprano
Zakorzenienie
 
Avatar CarmelaSoprano
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: trójmiasto
Wiadomości: 3 894
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Bartessa LadyInBlack gratulacjeeeeeee


My już w domku i powiem Wam ze w szpitalu to byl spokój, a w domu zawsze jest cos do roboty, a to pranie wstawilam a to kurze starłam, poszłam po leki do apteki, rozpakowałam szpitalne toboły i jestem wykonczona.

Sarka zaliczyła pierwsza kąpiel w wiaderku i jak na filmikach z netu odrazy zasneła w wodzie niesamowicie to wygladało !!!

Teraz śpi sobie kołomnie w wózku bo mam schize zeby ciagle byla blisko i ja transportuje w wozie po chałupie


Cytat:
Napisane przez Marina1 Pokaż wiadomość

No i mały bąbel z wczoraj
jaki duzy synus WOW superaśny

Cytat:
Napisane przez kmat Pokaż wiadomość
ponawiam dziewczyny czy którejś z Was sie sączyły wody?
u mnie to własnie tak wygladało... ja bym spawdziła!
__________________
W życiu tylko to się liczy, by iść razem na 6 nogach i jednej smyczy

Moja szczęśliwa liczba to czterysta miliardów.
Tak, wiem, nie jest zbyt poręczna w życiu codziennym.
CarmelaSoprano jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-06, 22:10   #832
dziubek79
Zakorzenienie
 
Avatar dziubek79
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: ...
Wiadomości: 3 257
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

no to spróbuję coś napisać dopóki mały śpi...
jeśli chodzi o zarzuty co do tajemnicy i konspiracji to od razu wyjaśniam że nic takiego nie miało miejsca, Zmalowana i ja po prostu pocieszałyśmy się bo obie miałyśmy depresję (mówię serio to był początek choć pewnie któraś stwierdzi że to było przewrażliwienie) a nie chciałyśmy psuć atmosfery na forum o czym sama osobiście pisałam wcześniej. A co do info o porodzie... byłam tak nastawiona na to że nic nie wyjdzie że stwierdziłam że nie ma czym się chwalić
Na swoją obronę mam to że Brunetka leżała w szpitalu i też nie dała znać:P

Co do porodu ...
no to zaczęło się w sumie w czwartek, po wizycie bolał mnie brzuch, tak okresowo ale jak pisałam miałam góra 1 cm rozwarcia i echo, ból utrzymał się cały piątek a ja sobie sprzątałam mieszkanko o czym tez pisałam
o 20 zaczęłam zapisywać skurcze na kartce no i w między czasie " na wszelki wypadek" umyłam włosy a mąż się spakował do szpitala (rzeczy na zmianę). W między czasie odeszło mi trochę szopa ok 3 jak odstępy między skurczami nie przekraczały 10 minut a wahały się od 3 do 7 pojechaliśmy na IP. Tam zrobili mi ktg no i jeden najmocniejszy skurcz był na 50 % ( a ja się już zwijałam) . Potem lekarz stwierdził rozwarcie na 2 cm i skurcze więc na oddział. Mąż został ze mną i kolejne 4h chodziliśmy po korytarzu żeby zwiększyć rozwarcie. Po tym czasie rozwarcie było na ... 2,5 cm Męża odesłałam do domku a ja zostałam ale byłam tak śpiąca że szok więc poprosiłam o położenie do łóżka no i tak się stało ale na sali przedporodowej tam kolejne ktg i potem na salę do porodu rodzinnego dałam się męzusiowi ciut wyspać więc skakałam na piłce ok 10 mężuś przyjechał, badanie a rozwarcie dalej na 2,5 cm skurcze coraz mocniejsze i boleśniejsze ...
W trakcie skurczu odeszły mi wody i kawał szopa !!!! ogromny był!!!
Potem na silniejszych skurczach wchodziłam do wanny na pół godziny potem znowu badanie no i problem bo mały nie chciał się wogóle wstawiać , leżał w poprzek
więc zalecono mi leżenie kwadrans na prawym boku żeby mały wszedł w kanał... matko jaka męczarnia, ból nie z tek ziemi na skurczu!!!
kolejne badanie ... bez zmian, rozwarcie stanęło na 4 cm i nic więcej nie chciało się dziać a skurcze nie do wytrzymania. Ok 14 pierwsza decyzja o cc i czekanie, z bólu myślałam że umrę, weszłam do wanny, powodowała dłuższe przerwy między skurczami ale za to jak już przyszły to były 100 razy mocniejsze więc zero ulgi, po wannie badanie lekarza (auuuu) i decyzja : CC ale co z tego skoro trwało jeszcze poprzednie i czekałam do 16:30!!!!!!!!!!! powiem szczerze gorzej być nie mogło , wyłam z bólu, błagałam o znieczulenie (pewnie przy postępującej akcji jest łatwiej no i ma się motywację a ja musiałam tylko czekać ) Zabrali mnie na operacyjną, znieczulenie i cuuuuuudowna ulga-zero bólu, zaczęli cc, ale mały tak wysoko leżał że mi go od żeber sciągali na dół-lekarz stwierdził że nie było szans żeby się urodził SN- no i waga (przed porodem w czwartek usłyszałam że ma ok 32oo, na IP lekarz mówił 3500 a miał 3900!!!) no i leżał na boku i nie chciał się przekręcić.
Dostał 10 pkt , podała mi go lekarka a on wystawił rączkę do całowania i go zabrali , przejął go tatuś i od razu się zakochał !!!!!!!!!!
ja potem leżałam 12h na pooperacyjnej a rano kazali wstać iść pod prysznic no i potem dzidzia do mnie i zero taryfy ulgowej!!!

Obecność męża-BEZCENNA!!!
był cudowny, motywował, pomagał, był...
Jak czekaliśmy na CC płakał widząc co się dzieje, interweniował u położnej , lekarza był CUDOWNY a i On stwierdził że teraz nasza miłość znaczy więcej , że nie wspomnę że zakochał się w synku bardziej niż można przypuszczać


w następnym poście o szpitalu i presji na karmienie piersią... DRAMAT
dziubek79 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-06, 22:10   #833
sygine
Zadomowienie
 
Avatar sygine
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 1 333
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez AgaGuernsey Pokaż wiadomość
Dobra kobialki, ja zmykam, bo jutro z rana wizyta. Poprosze o kciuki, zeby szyjka trzymala.
mocno zaciśnięte

Oczywiście jeśli jeszcze któraś potrzebuje to też zaciskam Bo zanim nadrobię jutrzejsze poranne posty to pewnie trochę czasu upłynie
__________________
NASZ NAJCUDOWNIEJSZY SKARB NATANIEL JEST JUŻ Z NAMI
sygine jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-06, 22:11   #834
AgaGuernsey
Wtajemniczenie
 
Avatar AgaGuernsey
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 923
GG do AgaGuernsey
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

aaa wiem co jeszcze chcialam.... do mamus...wiecie mi polozna, ktora przychodzila do dziewczyn po porodzie radzila obcinac paznokietki maluszkom niz zakladac niedrapki, bo taki maluch dotyka sie po buzce i w ten sposob sie poznaje, oczywiscie nie obcinamy w szpitalu (zeby nie zlapac jakiegos swinstwa), ale w domu nie ma na co czekac....
AgaGuernsey jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-06, 22:12   #835
zanetaa88
Zakorzenienie
 
Avatar zanetaa88
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 5 336
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez jacieeeee Pokaż wiadomość
Wiecie co, mnie zawsze na okres najbardziej bolały nogi i teraz też mam takie "okresowe" skurcze mięśni nóg. I tak się zaczęłam zastanawiać, czy moje bóle porodowe to nie będą czasem bóle nóg Ech Głupol ze mnie
Wiesz co to chyba nie jest głupie,
bo mi zaczeły wyskakiwać pryszcze,
które tylko pojawiały się przed miesiączką
będzie co będzie !

Cytat:
Napisane przez brumek Pokaż wiadomość
Nic tylko rodzić Taki akurat jest


Dziewczyny-mamusie - i znowu mam pytanie. Mąż mnie nim zażył
Chodzi o wyjmowane szczebelki przy łóżeczku. U nas są takie dwa. No i żeby je wyjąć, trzeba tak lekko szczebelek do dołu pociągnąć i wtedy od góry da się go wyjąć. Pewnie tak samo jest w każdym łóżeczku.
No i mój mąż się zaczął zastanawiać, czy nie lepiej na razie (czyli póki dziecko nie będzie korzystać z wychodzenia, ale będzie na tyle duże, że będzie umiało łapać rączkami szczebelki) nie odwrócić tej strony łóżka do ściany. Bo niby może sie zdarzyć, że dziecko je złapie i samo wyjmie a ono wyleci... Jak myślicie? Możliwa jest taka opcja?
Ale z drugiej strony, stwierdził potem mój mędrzec, może lepiej jak już się tak stanie, jak dziecko po prostu fiknie na ziemię, a nie jakby miało utknąć między łóżeczkiem a ścianą, w przypadku jeślibyśmy jednak na razie to łóżeczko przekręcili
Chyba strasznie namotałam, ale może coś z tego zrozumiecie
W skrócie - czy może się zdarzyć że dziecko samo wyciągnie te nieszczęsne szczebelki, zleci na ziemię i coś sobie zrobi? Czy to raczej mało prawdopodobna sytuacja, bo rączki są jeszcze za mało wprawione, żeby takie "wymyślne" rzeczy nimi robić?
Jak się zorientuje,że można akurat te dwa szczebelki wyciągnąć to i tak sobie poradzi i tak sobie poradzi, ale krzywdy sobie nie da zrobić,
ale myślę że za nim zacznie kombinować to sami wpadniecie na to, że lepiej odwrócić łóżeczko...moj D tak kombinowal z wychodzeniem z lozka ze tesciowie nie wiedzieli jak on to robil... a on sobie sam wykrecil szczebelki i wsadzal z powrotem i chodzil dumny po mieszkaniu a tesciowa myslala,ze on sobie grzecznie spi a jak dzieciatko upadnie raz to nie bedzie szedl w tym samym kierunku ponownie,bo wie ze bedzie bolało i bedzie tak dlugo rozmyslal, co by tu zrobic aby wyjsc i zeby nie bolało

Cytat:
Napisane przez kmat Pokaż wiadomość
no i ja też wylądowałam na IP pojechałam się upewnić, też jak sygine trafiłam na durnia który swoje trzy grosze głupiego komentarza wrzucił, ale co ważne to nie wody - nie badali żadnym papierkiem tylko stwierdził że gdyby to były wody to by podczas badania się lały. A wogóle to pytał czemu nie poszłam do poradni (ciekawe kto by nie przyjął o 17). Na KTG widać skurcze ale to nie porodowe - mam łykać nospę. Uspokoiłam się tylko w domu nerwowe się zrobiło. Mąż poddenerwowany i tak mi głupio że znowu spanikowałam. aj chyba na poprawe humoru jakiegoś loda wciagnę
wciągniesz
Najważniejsze że jesteś spokojniejsza!

Cytat:
Napisane przez brunetka2000 Pokaż wiadomość
TYMEK LadyInBlack2
W ogóle nie wygląda że tak mało waży, nic a nic !
Jest śliczny !!

Tak lady nie miała napisanego imienia w liście,
zaraz wpiszę
Cytat:
Napisane przez nerola Pokaż wiadomość
Sms od Lady:
"Tymek pozdrawia ciocie.Wazy 3080,urodzony równo w 39 tc.Jest cudny.
Ja się czuję jak zwłoki kota pod tirem ale dla tej kruszyny było warto.
Pogratulujcie ode mnie Bartessie"
.(napisałam Lady,ze i Barteska dziś tuli Karolka)
Zdjęcie Tymka przystojniaczka prześle Brunetka
Nerola a co u Ciebie?!
Bo jakoś mało piszesz
__________________
"Pozwól dzieciom błądzić i radośnie dążyć do poprawy..."


zanetaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-06, 22:12   #836
telik
Wtajemniczenie
 
Avatar telik
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: oleśnica
Wiadomości: 2 882
GG do telik
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez brunetka2000 Pokaż wiadomość
TYMEK LadyInBlack2
"łaaaaaaaał" reakcja moja i męża na zdjecie
tak bardzo juz bym chciał przytuliś swojego malucha
__________________
telik jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-06, 22:15   #837
sygine
Zadomowienie
 
Avatar sygine
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 1 333
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez dziubek79 Pokaż wiadomość
no to spróbuję coś napisać dopóki mały śpi...
jeśli chodzi o zarzuty co do tajemnicy i konspiracji to od razu wyjaśniam że nic takiego nie miało miejsca, Zmalowana i ja po prostu pocieszałyśmy się bo obie miałyśmy depresję (mówię serio to był początek choć pewnie któraś stwierdzi że to było przewrażliwienie) a nie chciałyśmy psuć atmosfery na forum o czym sama osobiście pisałam wcześniej. A co do info o porodzie... byłam tak nastawiona na to że nic nie wyjdzie że stwierdziłam że nie ma czym się chwalić
Na swoją obronę mam to że Brunetka leżała w szpitalu i też nie dała znać:P

Co do porodu ...
no to zaczęło się w sumie w czwartek, po wizycie bolał mnie brzuch, tak okresowo ale jak pisałam miałam góra 1 cm rozwarcia i echo, ból utrzymał się cały piątek a ja sobie sprzątałam mieszkanko o czym tez pisałam
o 20 zaczęłam zapisywać skurcze na kartce no i w między czasie " na wszelki wypadek" umyłam włosy a mąż się spakował do szpitala (rzeczy na zmianę). W między czasie odeszło mi trochę szopa ok 3 jak odstępy między skurczami nie przekraczały 10 minut a wahały się od 3 do 7 pojechaliśmy na IP. Tam zrobili mi ktg no i jeden najmocniejszy skurcz był na 50 % ( a ja się już zwijałam) . Potem lekarz stwierdził rozwarcie na 2 cm i skurcze więc na oddział. Mąż został ze mną i kolejne 4h chodziliśmy po korytarzu żeby zwiększyć rozwarcie. Po tym czasie rozwarcie było na ... 2,5 cm Męża odesłałam do domku a ja zostałam ale byłam tak śpiąca że szok więc poprosiłam o położenie do łóżka no i tak się stało ale na sali przedporodowej tam kolejne ktg i potem na salę do porodu rodzinnego dałam się męzusiowi ciut wyspać więc skakałam na piłce ok 10 mężuś przyjechał, badanie a rozwarcie dalej na 2,5 cm skurcze coraz mocniejsze i boleśniejsze ...
W trakcie skurczu odeszły mi wody i kawał szopa !!!! ogromny był!!!
Potem na silniejszych skurczach wchodziłam do wanny na pół godziny potem znowu badanie no i problem bo mały nie chciał się wogóle wstawiać , leżał w poprzek
więc zalecono mi leżenie kwadrans na prawym boku żeby mały wszedł w kanał... matko jaka męczarnia, ból nie z tek ziemi na skurczu!!!
kolejne badanie ... bez zmian, rozwarcie stanęło na 4 cm i nic więcej nie chciało się dziać a skurcze nie do wytrzymania. Ok 14 pierwsza decyzja o cc i czekanie, z bólu myślałam że umrę, weszłam do wanny, powodowała dłuższe przerwy między skurczami ale za to jak już przyszły to były 100 razy mocniejsze więc zero ulgi, po wannie badanie lekarza (auuuu) i decyzja : CC ale co z tego skoro trwało jeszcze poprzednie i czekałam do 16:30!!!!!!!!!!! powiem szczerze gorzej być nie mogło , wyłam z bólu, błagałam o znieczulenie (pewnie przy postępującej akcji jest łatwiej no i ma się motywację a ja musiałam tylko czekać ) Zabrali mnie na operacyjną, znieczulenie i cuuuuuudowna ulga-zero bólu, zaczęli cc, ale mały tak wysoko leżał że mi go od żeber sciągali na dół-lekarz stwierdził że nie było szans żeby się urodził SN- no i waga (przed porodem w czwartek usłyszałam że ma ok 32oo, na IP lekarz mówił 3500 a miał 3900!!!) no i leżał na boku i nie chciał się przekręcić.
Dostał 10 pkt , podała mi go lekarka a on wystawił rączkę do całowania i go zabrali , przejął go tatuś i od razu się zakochał !!!!!!!!!!
ja potem leżałam 12h na pooperacyjnej a rano kazali wstać iść pod prysznic no i potem dzidzia do mnie i zero taryfy ulgowej!!!

Obecność męża-BEZCENNA!!!
był cudowny, motywował, pomagał, był...
Jak czekaliśmy na CC płakał widząc co się dzieje, interweniował u położnej , lekarza był CUDOWNY a i On stwierdził że teraz nasza miłość znaczy więcej , że nie wspomnę że zakochał się w synku bardziej niż można przypuszczać


w następnym poście o szpitalu i presji na karmienie piersią... DRAMAT
Dzielna dziewczyna Nacierpiałaś się, ale najważniejsze że wiesz że było warto I ogromne gratulacje dla męża za takie wsparcie

Kmat nie zacytowało mi w poprzednim poście więc nadrabiam - dobrze że też Cię uspokoili na IP i że to nie wody
__________________
NASZ NAJCUDOWNIEJSZY SKARB NATANIEL JEST JUŻ Z NAMI

Edytowane przez sygine
Czas edycji: 2011-07-06 o 22:17
sygine jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-06, 22:16   #838
editka2022
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 619
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

lady Tymek sliczny
marina dziekuje kochana jestes
sygine ,kmat ciesze sie ze wszystko dobrzejestescie teraz spokojne, a tak byscie dumaly cala noc
editka2022 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-06, 22:17   #839
AgaGuernsey
Wtajemniczenie
 
Avatar AgaGuernsey
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 923
GG do AgaGuernsey
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Kurcze ale uzaleznienie, nie moge odejsc od kompa, a juz sie pozegnalam....

Carmela i Dziubek witajcie!

Dziubek wow ale porod! Bylas naprawde dzielna!


A teraz juz ide naprawde!
AgaGuernsey jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-06, 22:18   #840
Marina1
Zakorzenienie
 
Avatar Marina1
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: podkarpacie
Wiadomości: 3 069
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez sygine Pokaż wiadomość
Ta waga mnie trochę poraziła, bo w zeszłą środę Młody miał ponoć 3550, a dzisiaj 3700 już. Ale też inny sprzęt usg był Ale tak sobie myślę, że jakby Natan miał się urodzić dokładnie w terminie, czyli za 10 dni, to może mieć 4 kg lub tylko odrobinę więcej. Najpierw miałam obawy, że dojdzie do 4,5 kg, a to jakoś do mnie nie przemawiało

Marina
Doczytałam, że już wszystko wporządku. Ufff

A waga już pokaźna Rośnie nam ,,mały" Natanek

Cytat:
Napisane przez nerola Pokaż wiadomość
U nas dziś była po raz ostatni położna.
Iza zdrowa,waży 3760
Męczyły nas zaparcia ale jest lepiej choć nie wspaniale
Zrobiła dziś 3 kupki i teraz śpi.Trochę Ją rozpieściliśmy przez ten ból brzuszka.

Byłam dziś u gina i się już naprawiłam w środku
Dostałam tablety anty dla karmiących.

Moja mama pojechała.Nagotowała nam żarcia i choć tu mam spokój.

T. wraca w poniedziałek do pracy i będzie jeździł od 5 rano do 22.

Trzymałam kciuki za wizyty,KTG i mam nadzieję,ze pomogły
Ja napiszę to co zwykle - podziwiam Cię dziewczyno...Dla mnie jesteś mistrzynią organizacji czasu, ogarniania się ze wszystkim i idealną panią domu

Za wagę Izy

I fajnie, że już wygojona jesteś. Właśnie, jak za 3 tyg pójde do gina, to musze popytać o tablety anty. Chociaż nie wiem po co mi one, bo odzwyczaiłam się na maxa od seksu i póki co sobie go nawet nie wyobrażam. I nawet nie pamiętam kiedy (przysięgam) całowałam się z języczkiem (wybaczcie). Chyba rok temu. Powaga.


kmat własnie Twoj post tez miałam zacytowany i nie wszedł mi.
DObrze, że pojechałaś i się uspokoiłaś!
Widzisz, jednak to nie były wody. Ja nie mam pojęcia jak to z nimi jest. Mi poszły dopiero przy partych, ale tez miałam pod koniec ciąży obfite upławy i leciałam na wkładkach caaały czas!

I Lady - TYMUŚ CUDO!!!!!!!!

Dziubek dzielna z Ciebie kobieta!!! Masz już wszystko za sobą, a teraz tylko lepiej bedzie! I w wolnej chwili napisz własnie, jak Ci idzie z karmieniem.

Edytowane przez Marina1
Czas edycji: 2011-07-06 o 22:26
Marina1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:49.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.