Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011 - Strona 102 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Pokaż wyniki sondy: Wybieramy tytuł na nowy wątek !
Sierpnówki w dwupaku, a lipiec pełen już dzieciaków ! 3 4,00%
Torba czeka już pod drzwiami, bo zaraz będziemy mamami! 2 2,67%
Czy ma miesiąc czy godzinę każda z nas kocha swą dziecinę. 0 0%
Czy to w brzuszku czy na świecie - śliczne każde nasze dziecię 4 5,33%
Okna szorujemy, sutki masujemy, nasze łobuziaki urodzić już chcemy ! 2 2,67%
Lipcówki bobasy swe już przewijają, sierpniówki się do drzwi porodówek pchają 6 8,00%
Lipcowe dzieciaki bączki puszczają, a sierpniowe do wyjścia się powoli dostają 0 0%
Kupka cieszy mame lipcowe, a porodówka wzywa mamy sierpniowe. 1 1,33%
Depilujcie się dziewczyny,bo nie znacie dnia ani godziny mamusie lipcowo-sierpniowe 8 10,67%
Lato w pełni, słońce świeci, już witamy nasze dzieci. 3 4,00%
To ostatnie chwile z brzuszkiem, już czas spotkać się z maluszkiem. 9 12,00%
Tu pieluszka a tam brzuszek - jednym słowem szał mamusiek 20 26,67%
Mamusie lipcowe juz finiszuja a sierpniowe powoli do startu sie przygotowują 1 1,33%
Lipcowe jabłuszka z drzewka spadają, sierpniowe jeszcze niech dojrzewają 7 9,33%
Szybko mineły ciąży miesiące teraz witamy już nasze brzdace.Lipcówki-sierpniówki 8 10,67%
Szopa pozbyć się już czas porodówka wita nas.Lipcówki-sierpniówki 2011 1 1,33%
Głosujący: 75. Nie możesz głosować w tej sondzie

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-07-14, 10:39   #3031
karolinee1983
Zadomowienie
 
Avatar karolinee1983
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Ol./Waw.
Wiadomości: 1 883
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

A ja się czuję dyskryminowana, bo nie ma mnie na słynnym fejsie i nie mogę zobaczyć Twojej sesji

---------- Dopisano o 10:39 ---------- Poprzedni post napisano o 10:37 ----------

Cytat:
Napisane przez zanka205 Pokaż wiadomość
moja Lena kończy dziś tydzień
__________________





MAJA 06.08.2011 r.



karolinee1983 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 10:40   #3032
patik87
Zakorzenienie
 
Avatar patik87
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Lubelskie
Wiadomości: 3 113
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Zanetaa nie wiem co robić z allegrowiczem. To jest właśnie ryzyko zakupów przez internet. Z fakturą to już po ptokach.
Jak robisz ten schab w sosie własnym? Zawsze mam problem z sosami... Myślałam zeby dzisiaj zrobić piersi z kurczaka z makaronem i brokułem, fajny przepis znalazłam. Ale wyprawa 4 km do sklepu, trzeba się przebrać aby ludzi nie straszyć..nie chce się.

Babonik sto lat

Agadus iustyna napisała że jadą na zmianę gipsu a nie zdjęcie całkowite.

iustyna czekamy z niecierpliwością na stałe łącze

Zgadzam się z kajool co do mycia plecek dziecka.


za wizyty agadus, karoline i wyniki.

Zastanawiam się nad zakupem chusty..ale jak oglądam sposoby wiązania, to boję się, że nie dałabym rady włożyć dziecka, bym mu krzywdę zrobiła i połamała
Kto ma chustę oprócz neroli? nerola powiedz cosik o chustowaniu
patik87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 10:40   #3033
zanetaa88
Zakorzenienie
 
Avatar zanetaa88
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 5 336
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Iwona sesja rewelacyjna
Ja nadal czekam, aż mąż mi ja zrobi

mam gdzieś jakąś wizję, że jestem w kapeluszu, jakaś wstążka i zdjęcia b&w...

Może coś zadziała teraz w sobotę..
__________________
"Pozwól dzieciom błądzić i radośnie dążyć do poprawy..."


zanetaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 10:41   #3034
CarmelaSoprano
Zakorzenienie
 
Avatar CarmelaSoprano
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: trójmiasto
Wiadomości: 3 894
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez zanka205 Pokaż wiadomość
moja Lena kończy dziś tydzień
jużżżż???? ale zleciało

brawo LENKO

Cytat:
Napisane przez karolinee1983 Pokaż wiadomość
A ja się czuję dyskryminowana, bo nie ma mnie na słynnym fejsie i nie mogę zobaczyć Twojej sesji
to masz czego żałować, fantastyczne fotki !
__________________
W życiu tylko to się liczy, by iść razem na 6 nogach i jednej smyczy

Moja szczęśliwa liczba to czterysta miliardów.
Tak, wiem, nie jest zbyt poręczna w życiu codziennym.
CarmelaSoprano jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 10:48   #3035
agadus
Wtajemniczenie
 
Avatar agadus
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: gruncik rolny nie obsiany
Wiadomości: 2 530
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

dzięki Patik za kciuki a co do Iustyny to może źle zrozumiałam oj jak widzę maleńką Zuzię to mi się serducho łamie

tak samo jak widze takie maluszki w okularach korekcyjnych ,,,,ehhh za bardzo jestem sentymentalna
__________________

agadus jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 10:48   #3036
karolinee1983
Zadomowienie
 
Avatar karolinee1983
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Ol./Waw.
Wiadomości: 1 883
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez CarmelaSoprano Pokaż wiadomość
to masz czego żałować, fantastyczne fotki !
__________________





MAJA 06.08.2011 r.



karolinee1983 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 10:51   #3037
zanetaa88
Zakorzenienie
 
Avatar zanetaa88
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 5 336
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Patik najpierw rozbijam lekko plastry schaba, doprawiam przyprawami i podsmażam. Pod koniec smażenia, dodaję cebulę pokrojoną w piórka oraz czosnek.
Zalewam trochę wodą albo rosołem jak mi jeszcze został - o ile nie się nie skisił.
Woda wyparuje i ponownie ciut zalewam. Robi się taki fajny sosik

- cebula powoduje, że sos jest troszeczkę gęsty, ale i tak go pod koniec ciut zagęszczam.
- przed zagęszczeniem wyciągam "bitki" schabowe aby dokładnie zagęścić ten sos.
- sosu co prawda nie wychodzi wiele ( w sumie to tez zależy od tego ile dasz sobie wody czy rosołu- ja daję tak na oko aby każdemu starczyło na porcje,bo ten sos jest wtedy lepszy)

No i chyba tyle.
__________________
"Pozwól dzieciom błądzić i radośnie dążyć do poprawy..."


zanetaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 10:55   #3038
Kolina
Zadomowienie
 
Avatar Kolina
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: domek na wzgorzu
Wiadomości: 1 525
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez karolinee1983 Pokaż wiadomość
Cześć myślałam, że będę miała dużo do nadrobienia z wczoraj, a tu widzę, że coś słabo pisałyście dziewczynki rachu ciachu i po czytaniu

Na początek - poproszę o kciuki mamy dziś wizytę kontrolną, pewnie leki już będę odstawiać bo czas najwyższy, no i dowiem się, czy coś się tam do porodu przygotowuje czy nie bardzo Aaaa! I wynik na paciorka odbieram więc moc Waszych kciuków przyda mi się na pewno
trzymam
i dziekuje za zauwazenie mojego pytania

Cytat:
Napisane przez zanetaa88 Pokaż wiadomość
Ja nie mam zielonego pojęcia
Dla mnie to co piszesz to czarna magia

WIADOMOŚĆ OD SWEET:

Nie ma pieniędzy na zapłacenie rachunku za internet, siedzi w czterech ścianach sama czop jej zaczął wychodzić i ma się nastawić że urodzi najpóźniej 10 sierpnia !!
Tobie tez

szkoda Sweet, musi sie nudzic niemilosiernie
wkrotce i mnie to czeka wiec solidaryzuje sie z nia

Cytat:
Napisane przez JustPi Pokaż wiadomość
Kolina za przeprowadzkę
dziekuje

Cytat:
Napisane przez zanka205 Pokaż wiadomość
moja Lena kończy dziś tydzień
brawo

za wszystkie dzisiejsze wizyty trzymam mocno

---------- Dopisano o 10:55 ---------- Poprzedni post napisano o 10:53 ----------

Cytat:
Napisane przez iwonap79 Pokaż wiadomość

miałam po0chwalić się sesją ale nie wiem jak wkleić, więc:
http://www.facebook.com/media/set/?s...type=1&theater

zresztą cześć dziewczyn mam w znajomych na FB
iwona
swietna sesja
sympatyczna z was para - gratuluje
__________________
Kolina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 11:03   #3039
madziaranew
Rozeznanie
 
Avatar madziaranew
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 795
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Witam
Trzymam kciuki za wszystkie dzisiejsze wizyty.
Iwona- sesyjka normalnie fantastyczna ,ale Ci zazdroszcze ja czekam az moj maz bedzie mial czas , Bo obiecal mi, ale jakos sie nie spieszy, a ja sie moge przeciez juz niedlugo rozpakowac!????
Marinka- przykro mi z powodu Twojej sytuacji, ale jestem dobrej mysli ze jednak Wam sie ulozy I jeszcze bedziecie sie z tego smiac
Lenka - brawa , jak to szybko zlecialo
madziaranew jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 11:12   #3040
patik87
Zakorzenienie
 
Avatar patik87
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Lubelskie
Wiadomości: 3 113
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

zanetaa a czym zagęszczasz sos? mąką?
wyciągnęłam właśnie schab z zamrażarki, do tego fasolka szparagowa i ziemniaki- bo to mam na ogrodzie. jednak nie robię tego makaronu co wcześniej pisałam bo nie chce mi się do sklepu jechać.


a wczoraj brunetka mi esa pisała że nie ma neta i nadal w szpitalu, nic się nie dzieje.
patik87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 11:13   #3041
brumek
Zakorzenienie
 
Avatar brumek
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Wa-wa
Wiadomości: 7 993
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez BABONIK Pokaż wiadomość
Brumku- te pieluchy Pampers Care są super przyjemne w dotyku ale mało chłonne,trzeba je często zmieniac, bo się albo przeleje albo odparzy.Sama sie zastanawiałam czy włansie 23lipca nie wziąc kuponu i nie kupic tych pieluch,ale nie wiem... bo w dotyku są fantastyczne ale nie są tak chłonne jak Dady.A te nowe Dady są super...i co robisz??
Cytat:
Napisane przez CarmelaSoprano Pokaż wiadomość
dla nas te pieluszki sa SUPER, takie delikatne, jak bawełniane i bardzo chłonne. Tylko ja uzywam rozmiaru 1, nie wiem jak te wieksze.
Cytat:
Napisane przez blondynkapoznan Pokaż wiadomość
Brumek te pieluszki pampers białe są super według mnie najlepsze
jeśli nie zapomnę o tej promocji to też się skuszę
No i mówię, ze co mama, to inna opinia
Wiem, wiem, że trzeba wypróbować samemu i dojść co się najbardziej lubi.... Ale ja lubię mieć punkt wyjścia B np. te zielone Pampersy (Active czy jakoś tak) mają w zasadzie same rewelacyjne opinie.


Cytat:
Napisane przez Kolina Pokaż wiadomość
poza tym od wczoraj jedna sprawa mnie nurtuje
jak to jest z proodem naturalnym przy dyskopatii krazkowej?
mam w odcinku ledzwiowym, sprawa przycichla ale od kilku dni strzyka mi w tym miejscu, nie rozmawialam o tym z lekarzem
ale w necie poczytalam ze jest roznie
ktoras spotkala sie z tym problemem?
dzieki za odpowiedz
Kolinko, ja nic nie wiem, ale jak zapytałaś, to też poszperałam z ciekawości i też nalazłam kilka dyskusji na forach, gdzie jedne dziewczyny pisały że to wskazanie do cc, a inne że rodziły z tym naturalnie i nie było problemu... Nie ma chyba rady i trzeba się spytać swojego lekarza albo skonsultować z jakimś neurologiem


Cytat:
Napisane przez Brida Pokaż wiadomość
No i cały czas się za mną ciągnie to, że mój dzidź za mały jest. Według USG o 2 tygodnie mniejszy niż OM. Czy któraś z Was tak ma?
Ginka mówi, że nie przewiduje żeby urodził się z wagą większą niż 3000 g
Waga 3 kg to nic złego akurat

Cytat:
Napisane przez Brida Pokaż wiadomość
Nie znam wagi, gość od USG stwierdził, że nie podaje wagi, ponieważ nie jest to realna waga, tylko średnia statystyczna - ile przy danych wymiarach średnio waży dziecko. Na połówkowym było to samo, wtedy się zdenerwowałam i poszłam jeszcze prywatnie na usg, teraz już nie mogę więc pozostaje mi czekać. Tydzień mam w podpisie a mały dokładnie dwa w tył
Bridka, jest takie fajne narzędzie do wyliczania wieku płodu na podstawie tych parametrów z USG, a nie wagi. Zresztą ono wagę też podaje
O tu je masz:
http://www.noworodek.pl/index.php?sm=2
http://mediweb.pl/interactive/calc28.php


Cytat:
Napisane przez karolinee1983 Pokaż wiadomość
Na początek - poproszę o kciuki mamy dziś wizytę kontrolną, pewnie leki już będę odstawiać bo czas najwyższy, no i dowiem się, czy coś się tam do porodu przygotowuje czy nie bardzo
Mocno zaciskam

Cytat:
Napisane przez Kajool Pokaż wiadomość
mi polozna w szpitalu odradzala przekrecanie na brzuszek w celu umyci plecow. Mowila, ze jak dziecko jest zanurzone, to i tak plecki i pupa sie myja a poza tym dziecko nie tapla sie w blocie. Moja mama tez nas nie przekrecala.
O, proszę, dzięki za informację

Cytat:
Napisane przez iustyna1 Pokaż wiadomość
Dzień dobry. Ten net w telefonie to o kant d***. Wczoraj cały dzień was nadrabialąm i już nie miałam siły walczyć z odpisywaniem. JA CHCE STALE ŁĄCZE!
Wrrr!!! Ja też chcę żebyś już miała to stałe łącze!!! Brak tu Ciebie wieczorami

Cytat:
Napisane przez iwonap79 Pokaż wiadomość
ale trudno. ze strony głównej zostałam wyrzucona, w klubie nadal jestem
O, nie Ty

Cytat:
Napisane przez zanetaa88 Pokaż wiadomość
Druga sprawa wzięłam ją na fakturę, jak koleś wystawi fakturę za 22 czerwca to ona mi nic nie daje,bo księgowa już rozliczyła koszty za czerwiec...
Co mam zrobić ?!
Z tym akurat nie ma najmniejszego problemu bo faktury zakupowe można księgować jeszcze przez następne 2 miesiące. Księgowa Ci to na pewno wyjaśni. (A nawet do końca roku obrachunkowego, ale już bez odlicznei a VATu, ale to tak jakby co )


Cytat:
Napisane przez CarmelaSoprano Pokaż wiadomość
a o co chodzi z tymi kodami, bo ja nigdy tego nie robilam? trzeba isc do sklepu w konkretny dzien?
Tego dnia, który tak jest wymieniony, musisz sie zalogować i pobrać kod. DOKŁADNIE tego dnia i to najlepiej tuż po północy, bo potem już nie będzie A na zrealizowanie kodu i zakup tej promocyjnej rzeczy masz chyba 2 tygodnie.

Cytat:
Napisane przez iwonap79 Pokaż wiadomość
dzięki
a co do wzrostu to i jedno i drugie. ja mam 154cm, mąż 2m))
iwona
Niezła różnica

Cytat:
Napisane przez zanka205 Pokaż wiadomość
moja Lena kończy dziś tydzień
Lenko, gratulacje poważnego wieku
__________________
........................

Edytowane przez brumek
Czas edycji: 2011-07-14 o 11:16
brumek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 11:16   #3042
zanetaa88
Zakorzenienie
 
Avatar zanetaa88
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 5 336
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez patik87 Pokaż wiadomość
zanetaa a czym zagęszczasz sos? mąką?
wyciągnęłam właśnie schab z zamrażarki, do tego fasolka szparagowa i ziemniaki- bo to mam na ogrodzie. jednak nie robię tego makaronu co wcześniej pisałam bo nie chce mi się do sklepu jechać.


a wczoraj brunetka mi esa pisała że nie ma neta i nadal w szpitalu, nic się nie dzieje.

Tak mąką
Nie raz nawet jak mi nie starcza czasu,albo nie chce mi sie bawić w roztrzepywanie mąki to nawet sosu nie zagęszczam
__________________
"Pozwól dzieciom błądzić i radośnie dążyć do poprawy..."


zanetaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 11:20   #3043
beata_1988
Zakorzenienie
 
Avatar beata_1988
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Mielec
Wiadomości: 5 359
GG do beata_1988
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez patik87 Pokaż wiadomość
Marina teżet sam nie wie chyba co chce i o co mu chodzi?
Jak nie możecie na spokojnie porozmawiać, bo dochodzi do kłótni i nerwów to może spróbuj mu napisac list, wylać wszystkie żale i nieporozumienia, wytłumaczyć jak to wygląda z Twojej strony. Nie będzie Ci przerywał, a bynajmniej Ty będziesz miała czyste sumienie ze mu "powiedziałaś"
Nie wiem, warto spróbować, tonący brzytwy się chwyta..
Męczy się Igor biedny, tak mi Was szkoda.
Jak się na spacerach zachowuje? śpi? kiedy go płacz ogarnia najczęściej? wieczorem?

JESTEM po torturach nocno-rannych i nie rodzę
22.30-3.30 spanie z chodzeniem do wc
3.30-5 oczy jak 5 zł i leżę..
5.15- wstaję i jem dwie kanapki- nie wzięłam nawet swojej magicznej tabletki od tarczycy, taki mnie głód dopadł
6.30- zasypiam
8 -wstaję obolała i czuję się jak dziad co całą nic nie śpi.
i tak już od dawna sypiam....
Brzuch mnie tak mocno bolał, a teraz nic, spokój.
I odwieczny problem: co do garnka włożyć. Wczoraj nic nie gotowałam, dzisiaj pasuje coś upichcić.
Marinko - Patik ma dobry pomysł z tym listem - moze warto spróbować w ten sposób

co do rodzenia to mnie tez nie za bardzo się na to zbiera a już bym chciała

a co do obiadu to mam podobnie - wczoraj tylko krokiety zrobiłam - dziś mam w planach ziemniaczki, kotlety mielone mam odmrozone i fasolka szparagowa do tego ale zrobię jeszcze jakąś zupę to byłaby na jutro


Cytat:
Napisane przez agulaaabar Pokaż wiadomość
Ja się tylko witam z rana....

I spadam na 91 strone nadrabiać! bo widzę, że się działo i to nie mało pod moją nieobecność
oj to Cię czeka nadrabianie fajnie że już dziś w domku jesteś i możesz z nami być cały dzień bo ogólnie robi się tu coraz bardziej pusto...

Cytat:
Napisane przez BABONIK Pokaż wiadomość
A ja wczoraj z racji urodzin dałam się poniesc emocjom, troszkę się pobzykaliśmy,ale bardzo łagodnie i się zaczęło... od 23:30 do 5 rano miałam bolesne skurcze co 2-3-5 minut wzięłam nospy frte i magnez i czekałam aż przejdzie... i przeszło...ale strachu się najadłam... jadę dziś do sklepu zrobic resztę zakupów dla dzidzi i dla siebie do szpitala bo sobie przy tych skurczach przypomniałam że nic nie mam dziś się zabieram ostro do roboty
Spóźnione STO LAT! Baboniku

u Ciebie to jeszcze troche za wczasu na rodzenie to uważaj z tymi filgami - mojej niuni niestety nic nie rusza na razie - widac na te upały wcale nie ma ochoty wychodzić jeszcze...

ja obejrzałam do końca film Weekend i powiem Wam że podobał mi się - pośmiać można obsada fajna, ogólnie warto obejrzeć, kurde z nudów to chyba wszystko co mam to oglądne - fakt - potem już nie będzie szans na taki luksus wiec korzystam póki moge
__________________

Dwa serca po raz drugi :heart:
beata_1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 11:21   #3044
zanka205
Zakorzenienie
 
Avatar zanka205
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 12 862
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Opiszę mój poród od początku do końca.

Jak wiecie 06.07.2011 od około 17.00 zaczęłam mieć skurcze, średnio co 10-12 min, ale nie chciały być jak w zegarku. Nie bolały jeszcze jakoś mocno, ale denerwowały.
Po 23.00 mąż wychodził do pracy, a ja bałam się zostać sama, bo wciąż te skurcze mnie łapały.
Do tego miałam ciągle różowy śluz. No i tak siedziałam, liczyłam skurcze i zastanawiałam się czy to poród czy jeszcze nie. Około 2.00 w nocy skurcze były co 20 min, więc pomyślałam, że się wycisza. Wzięłam 2 nospy, weszłam do wanny z nadzieją że pomogę sobie i szybciej będę mogła iść spać. Byłam ledwo żywa już. Niestety jak tylko wyszłam z wanny wróciły skurcze co 10 min i mocniejsze.
Nadal nie wiedziałam czy to to czy nie i liczyłam dalej. Skurcze były co 10-7-5 minut, bardzo różnie.
O 4.00 zadzwoniłam do taty, żeby jednak po mnie przyjechał i zabrał mnie do szpitala, ale o 5.00 bo jeszcze muszę się upewnić haha
Tata na 6.00 do pracy szedł, więc dzwoniłam też do teściowej, żeby mnie jak coś odebrała ze szpitala jak mnie odeślą.
No i po 5.00 przyjechał tata, dopakowałam torbę, pojechaliśmy.
Położna zjechała z porodówki, wzięła mnie do gabineciku, pospisywała jakieś duperele, pomierzyła miednicę, ja się przebrałam w koszulę i pojechałyśmy windą na porodówkę.
Tam od razu lewatywa, oczywiście pani spytała czy chcę, ale tym razem nic nie wspominała o goleniu
Kiedy już się załatwiła, wzięłam prysznic to położyłam się na łóżku. Położna zbadała rozwarcie 4 cm, podłączyła ktg i tak leżałam z godzinę choć mówiła że za 20 min odepnie.
Po lewatywie skurcze się nasiliły, co 5 min były i dawały już trochę popalić.
O 7.00 przyszła nowa zmiana, koło 8.00 był obchód, dwóch lekarzy i kupę jakiś studentów no ale cóż
Lekarka zbadała i mówi 5 cm. Potem mogłam w końcu pochodzić, próbowałam iść pod prysznic ale nic nie pomagało.
Czekałam na Grześka, bo ok. 9.00 włącza telefon, wysłałam mu smsa żeby na porodówkę przyjechał, więc jak tylko dostałam potwierdzenie że sms doszedł zadzwoniłam do niego. Myślał, że już urodziłam- śmieszne
Miał jechać zawieźć Filipa do teściów i przyjechać, niestety zeszło mu trochę że dopiero przed 10.00 dotarł a ja już miałam skurcze co 3 min, mega bolesne i rozwarcie na 8 cm.
Skakałam na piłce, ulgi to nie przynosiło wielkiej ale starałam się skupić na skakaniu a nie na bólu.
No i jak w końcu przyszedł to wziął od położnej takie piłki z kolcami i mi plecy masował przy skurczu.
Miałam tak może ze 3-4 skurcze i mówię do TŻ " idź powiedz położnej, że chyba już czuję wielki napór, że chyba parte się zaczynają"
Poleciał, położna przyszła, zbadała, no i faktycznie główkę było czuć. Przebiła mi wody płodowe.
Zaczęła przygotowywać wszystko, mi kazała skurcz na boku przetrwać potem drugi na drugim, żeby mała lepiej weszła w kanał, myślałam że oszaleję tam. W końcu zaczęliśmy rodzić. Jedna położna odbierała małą, druga dzwoniła po lekarza, jednego i drugiego. Niestety nie mogła się się żadnym skontaktować.
Ja parłam, skurcz trwał długo, choć przerwy między jednym a drugim były długie. Mała wyszła na drugim partym! o 10:20 Bolało strasznie, krzyczałam choć mówiłam, że ja się wydzierać nie będę
I faza porodu 7 h 15 min, II faza czyli parcie 5 min.
W tym momencie gdy mała wyszła przyszli lekarze i od razu wydarli się na położną: czemu ona urodziła!?
fajnie chyba nie myśleli, że poczekam na nich
Od razu małą położyli na brzuch, wytarli i dali do przytulenia.
Sapałam jak lokomotywa, nogi mi się trzęsły i byłam w szoku, że tak szybko poszło.
Wyparłam jeszcze łożysko i lekarz zabrał się za szycie. Mimo znieczulenia czułam wszystko, ale już mi było wszystko jedno.
Jak skończył, to mnie umyli, wzięli na chwilę małą i przeniosłam się na drugie łóżko, wywieźli na korytarz i przystawili małą do piersi.
Na korytarzu zjadłam śniadanie, które mi specjalnie zostawili
I tak leżałam sobie z Lenką, Grzesiek smsował, dzwonił i się chwalił, że mamy już córeczkę.
Dopiero później zważyli, zmierzyli małą. Mnie zabrali na oddział, obok w wózeczku jechała Lenka a za nami szedł Grzesiek z torbą heh
Było szybko i boleśnie, ale cieszę się, że mam to za sobą.
Koło 14.00 wstałam z łóżka i z pielęgniarką poszłam na siku, lepiej się jednak czułam niż po pierwszym porodzie. Bolały mnie jednak żebra, jakby płuca... i kości fredkowe.
No i pierwsze dwa dni miałam bolesne skurcze jak macica się zwijała, boleśniejsze niż przy @. No ale jakoś przeżyłam i to.
__________________


"Dzieci są kotwicami, które trzymają matkę przy życiu"

zanka205 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 11:28   #3045
zanetaa88
Zakorzenienie
 
Avatar zanetaa88
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 5 336
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Zanka jak tak się czyta to kurczę niby tak bezboleśnie itd,
ale w rzeczywistości jest inaczej.
Pewnie mama ta która pierwszy raz rodzi sobie to w jakiś sposób wyobraża,
a mama która już rodziła wie co gdzie "wsadzić"

Ale powiem Wam im więcej opisu porodu czytam,
tym bardziej wiem na co się mogę nastawić,
bo każdy poród jest inny

Patik i Beatko a jak robicie fasolkę szparagową ?
__________________
"Pozwól dzieciom błądzić i radośnie dążyć do poprawy..."


zanetaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 11:32   #3046
brumek
Zakorzenienie
 
Avatar brumek
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Wa-wa
Wiadomości: 7 993
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez zanka205 Pokaż wiadomość
I faza porodu 7 h 15 min, II faza czyli parcie 5 min.
W tym momencie gdy mała wyszła przyszli lekarze i od razu wydarli się na położną: czemu ona urodziła!?
fajnie chyba nie myśleli, że poczekam na nich
Od razu małą położyli na brzuch, wytarli i dali do przytulenia.
Sapałam jak lokomotywa, nogi mi się trzęsły i byłam w szoku, że tak szybko poszło.
Wyparłam jeszcze łożysko i lekarz zabrał się za szycie. Mimo znieczulenia czułam wszystko, ale już mi było wszystko jedno.
Jak skończył, to mnie umyli, wzięli na chwilę małą i przeniosłam się na drugie łóżko, wywieźli na korytarz i przystawili małą do piersi.
Na korytarzu zjadłam śniadanie, które mi specjalnie zostawili
I tak leżałam sobie z Lenką, Grzesiek smsował, dzwonił i się chwalił, że mamy już córeczkę.
No i pierwsze dwa dni miałam bolesne skurcze jak macica się zwijała, boleśniejsze niż przy @. No ale jakoś przeżyłam i to.
Zanko, ale byłaś dzielna
Bardzo mi się Twój opis podoba, jeśli można tak powiedzieć Taki życiowy, pełen bólu, ale spokojny
Zastanawia mnie natomiast, bo już jako któraś z kolei rodząca piszesz, że najbardziej boli, jak każą przeczekać skurcz leżąc na boku. Więc czemu tak na to naciskają? Naprawdę dziecko się wtedy lepiej ustawia?
__________________
........................
brumek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 11:34   #3047
Chelsea91
Rozeznanie
 
Avatar Chelsea91
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 921
GG do Chelsea91
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Dzień dobry
Wiecie co? Od niedzieli przytyłam 2,5 kg... Nie wiem jakim cudem. Wody nie nabieram bo spuchnięta nie jestem. Podobno przed porodem się chudnie ewentualnie waga stoi w miejscu a nie tyje.
Cytat:
Napisane przez Brida Pokaż wiadomość

Jestem na świeżo po wizycie - enigmatyczna ginka powiedziała, że mam "bałagan" i dała pimafucin. To chyba na grzybka?

No i cały czas się za mną ciągnie to, że mój dzidź za mały jest. Według USG o 2 tygodnie mniejszy niż OM. Czy któraś z Was tak ma?
Ginka mówi, że nie przewiduje żeby urodził się z wagą większą niż 3000 g

---------- Dopisano o 06:49 ---------- Poprzedni post napisano o 06:28 ----------



Ja właśnie kilka dni temu pytałam o wspomagacze do wanienki.
Z anatomicznej chyba na razie zrezygnowałam, właśnie żeby nie musieć wymieniać szybko ale momentami zastanawiam się nad wkładką "foczką" na przyssawki. Cenowo wanna+ foczka tak samo jak anatomiczna a póżniej wanna normalnie zostaje
Przynajmniej potem wanienka zostanie
Pimafucin to na grzybka. Też to dostałam ale 3 globulki.
Co do wagi dzidzi to mój synek jest niby młodszy o jakieś 3 tygodnie. Ma się urodzić drobny- ok. 2,5 kg. To genetyczne u nas prawdopodobnie bo ja i tż jesteśmy drobni.
A wanienke my mamy zwykłą. Nie chcieliśmy takiej anatomicznej bo dziecko za szybko wyrasta.

Cytat:
Napisane przez beata_1988 Pokaż wiadomość
no własnie - paka duża - cena fajna a ja pewnie nie będę mieć jak pobrac kodu na nie.. bo to 23 lipca jest a ja na 22 mam temin ... bu...
może któraś pobierze i dla mnie kodzik?

rodzi któraś dziś?
bo jakoś tak smętnie się zrobiło z rana i pasowałoby trochę adrenalinki wrzucić żeby ciekawiej było
Własnie też czekam na jakiś porodzik Może u mnie się ruszy, jutro mój tp, pełnia bliziutko a i na burzę sie u mnie zbiera. Póki co dziś miałam może ze 2-3 skurcze. Zobaczymy, zobaczymy

Cytat:
Napisane przez JustPi Pokaż wiadomość
witajcie mamusie
melduję się niezmiennie w dwupaku.....dalej cisza
może załapię się na pełnię razem z sygine
a właśnie miałam zapytać: co z tą pełnią i porodami? bo chyba coś mi umknęło


może to cisza przed burzą
co do pieluszek, to chyba najlepiej jak sama przetestujesz, bo to różnie bywa. Mi np bardzo pasowały huggiesy i teraz też kupiłam pierwszą paczkę huggiesów, a potem zobaczymy, pampki pewnie też wypróbuję, bo przez 3 lata to dużo się pewnie pozmieniało
My kupiliśmy białe pampki 1 ale mamy w planach kupić pakę tych dada premium i zobaczyć czy się sprawdzają.
Na tą pełnię to ja już tak cholercia czekam

Cytat:
Napisane przez agadus Pokaż wiadomość
dzięki Patik za kciuki a co do Iustyny to może źle zrozumiałam oj jak widzę maleńką Zuzię to mi się serducho łamie

tak samo jak widze takie maluszki w okularach korekcyjnych ,,,,ehhh za bardzo jestem sentymentalna
Mam tak samo. Normalnie tak mi sie płakać chce, że szok. Biedne dzieciaczki

Zastanawiam się czy nie bezczeszczę klusek śląskich smażąc je na patelni
Pora na kawkę, ciacho i arbuza
__________________
Juluś 20.07.11


Kornelia 04.02.2016

Będę powtarzać zawsze: bieda to stan umysłu.
Chelsea91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 11:35   #3048
youyou
Zakorzenienie
 
Avatar youyou
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: MMz
Wiadomości: 3 546
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

hej mamuśki

tż wział Filipa na "wycieczkę" po mój wypis ze szpitala, do usc, do mojej pracy itd Lilka śpi, a ja w końcu wysprzątałam chatę tak porządniej niż po łebkach.


Cytat:
Napisane przez brumek Pokaż wiadomość
Pytanie do youyou: kochana, ja jeszcze o tej wanience... Nie miałaś problemu z myciem plecków w niej? Bo jak czytam na forach, to przez to ją najbardziej odradzają - że nie ma jak plecków i pupy umyć, bo nie da się obrócić dziecka itp...
I z jednej strony uważam, że może być super wygodna dla początkujących rodziców, z drugiej obawiam się, że jakoś tak ograniczać dziecko (no bo takie starsze nie będzie się mogło poprzekręcać, popluskać itp). I tak czytam, czytam, zastanawiam się i w efekcie nadal nie mam wanienki
brumek ja już Ci kiedyś pisałam że my na początku mieliśmy inną wanienkę - taką najzwyklejszą z Ikei, a do tej przenieśliśmy się po paru miesiącach, dziadki kupili
Także nie wiem jak ona będzie się sprawdzać dla noworodka, bo teraz Lilkę też w tej malutkiej kąpiemy. Jest nam wygodniej bo jest mniejsza i mniej wody trzeba nalać a kąpiemy ją na tym stelażu u nas w sypialni - kładziemy tetrę na spód i trzymamy ją na ręku, do tego tetra na brzuszek i się w ogóle nie boi.

Myśle jednak że nie powinno być problemów, my nie odwracamy Lilki na brzuszek aby umyć plecki, taka kąpiel malucha to głównie polega na moczeniu go i polewaniu wodą

Potem dzieciaki zaczynają się naaprawdę brudzić ale wtedy też już siadają więc w tej wanience na siedząco czy na leżąco Filipa można było z każdej strony umyć.


Cytat:
Napisane przez karolinee1983 Pokaż wiadomość
Cześć myślałam, że będę miała dużo do nadrobienia z wczoraj, a tu widzę, że coś słabo pisałyście dziewczynki rachu ciachu i po czytaniu

Na początek - poproszę o kciuki mamy dziś wizytę kontrolną, pewnie leki już będę odstawiać bo czas najwyższy, no i dowiem się, czy coś się tam do porodu przygotowuje czy nie bardzo Aaaa! I wynik na paciorka odbieram więc moc Waszych kciuków przyda mi się na pewno
kciuki zaciśnięte




Cytat:
Napisane przez iwonap79 Pokaż wiadomość
dzięki
a co do wzrostu to i jedno i drugie. ja mam 154cm, mąż 2m))
iwona
iwona podejrzałam foty i są rewelacyjne!! ślicznie wyglądasz i super z Was para
youyou jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 11:37   #3049
brumek
Zakorzenienie
 
Avatar brumek
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Wa-wa
Wiadomości: 7 993
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez Chelsea91 Pokaż wiadomość
Zastanawiam się czy nie bezczeszczę klusek śląskich smażąc je na patelni
Ja najbardziej lubię tak zbezczeszczone
__________________
........................
brumek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 11:38   #3050
zanka205
Zakorzenienie
 
Avatar zanka205
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 12 862
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez brumek Pokaż wiadomość
Zanko, ale byłaś dzielna
Bardzo mi się Twój opis podoba, jeśli można tak powiedzieć Taki życiowy, pełen bólu, ale spokojny
Zastanawia mnie natomiast, bo już jako któraś z kolei rodząca piszesz, że najbardziej boli, jak każą przeczekać skurcz leżąc na boku. Więc czemu tak na to naciskają? Naprawdę dziecko się wtedy lepiej ustawia?
no niby lepiej sie wstawia, przy mlodym też tak musiałam przeczekać
a uczucie okropne bo chcesz przeć a musisz się powstrzymywać
__________________


"Dzieci są kotwicami, które trzymają matkę przy życiu"

zanka205 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 11:39   #3051
brumek
Zakorzenienie
 
Avatar brumek
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Wa-wa
Wiadomości: 7 993
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez youyou Pokaż wiadomość
brumek ja już Ci kiedyś pisałam że my na początku mieliśmy inną wanienkę - taką najzwyklejszą z Ikei, a do tej przenieśliśmy się po paru miesiącach, dziadki kupili
Także nie wiem jak ona będzie się sprawdzać dla noworodka, bo teraz Lilkę też w tej malutkiej kąpiemy. Jest nam wygodniej bo jest mniejsza i mniej wody trzeba nalać a kąpiemy ją na tym stelażu u nas w sypialni - kładziemy tetrę na spód i trzymamy ją na ręku, do tego tetra na brzuszek i się w ogóle nie boi.
Myśle jednak że nie powinno być problemów, my nie odwracamy Lilki na brzuszek aby umyć plecki, taka kąpiel malucha to głównie polega na moczeniu go i polewaniu wodą
Dzięki Bo widzisz, ja mam sklerozę i do mnie trzeba wiele razy i poooowooooliiii...
__________________
........................
brumek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 11:43   #3052
83monia
Zakorzenienie
 
Avatar 83monia
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: (prawie) Koszalin, ta wiocha obok Mielna
Wiadomości: 12 219
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

brumek - bo parte w sumie tak chyba bola (przynajmije mnie). ja bym chyba nie rpzetrzymala poczekania z parciem, to bylo ponad moje mozliwosci. nie z powodu bólu ale takiego niesłuchania sie wlasnego ciała. ja swoje, parcie swoje. i powiem jedno - cala I faze przelezalam na boku bo mi wygodniej bylo, ale na parte to dziekowalam za te strzemiona na łóżku porodowym bo tak sie moglam ładnie zaprzec o nie

pomalowalam kibelek na kolor kamionkowa jesień http://deccoria.pl/galeria/foto,id,1...row-scian.html, wiec teraz ide malowac futryny na bialo, a jutro walne szablon w kibelku i zostaje z mojej listy prac dla nicnierobiacych tylko szorowanie podłogi (dosłownie bo fugi sie proszą...)

u mnie leje, rano byla mega burza - pogoda pod pikusiem
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg large-dolhin-layout.jpg (16,7 KB, 15 załadowań)
__________________
Słoneczka, Gwiazdeczki i Złotka

BLOGUJĘ: http://www.konfabula.pl
83monia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 11:48   #3053
zanetaa88
Zakorzenienie
 
Avatar zanetaa88
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 5 336
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez Chelsea91 Pokaż wiadomość

Zastanawiam się czy nie bezczeszczę klusek śląskich smażąc je na patelni
Pora na kawkę, ciacho i arbuza
Ja kluski śląsku ugotowane wrzucam do frytkownicy,
robią się wtedy tak zwane dufinki
możesz je jeszcze opanierować jak Ci się chce

z patelni nie lubię

U mnie grzmi,pada i ciemno jest
__________________
"Pozwól dzieciom błądzić i radośnie dążyć do poprawy..."


zanetaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 11:50   #3054
Kolina
Zadomowienie
 
Avatar Kolina
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: domek na wzgorzu
Wiadomości: 1 525
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez brumek Pokaż wiadomość

Kolinko, ja nic nie wiem, ale jak zapytałaś, to też poszperałam z ciekawości i też nalazłam kilka dyskusji na forach, gdzie jedne dziewczyny pisały że to wskazanie do cc, a inne że rodziły z tym naturalnie i nie było problemu... Nie ma chyba rady i trzeba się spytać swojego lekarza albo skonsultować z jakimś neurologiem
dziekuje
tez troche poszperalam i widze ze jest roznie, chyba zalezy od przypadku

Cytat:
Napisane przez zanka205 Pokaż wiadomość
Opiszę mój poród od początku do końca.
(...)
czytalam z zapartym tchem
i po raz kolejny napisze, jakie wy jestescie dzielne
__________________
Kolina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 11:50   #3055
youyou
Zakorzenienie
 
Avatar youyou
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: MMz
Wiadomości: 3 546
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

zanka gratuluję skończonego tygodnia my kończymy jutro
fajny opis porodu, jeśli można tego słowa użyć.

Ja w samochodzie jak miałam skurcz to się skręcałam na fotelu na bok z tego bólu i może dlatego Lilka tak się szybko wstawiła?

Mnie też nieziemsko bolała obkurczająca się macica jak mała ssała, ale w szpitalu dawali nam Ketonal na to..



patik ja mam chustę, po Filipie, niedługo zamierzam przetestować
youyou jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 11:54   #3056
Kolina
Zadomowienie
 
Avatar Kolina
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: domek na wzgorzu
Wiadomości: 1 525
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez 83monia Pokaż wiadomość
...
pomalowalam kibelek na kolor kamionkowa jesień http://deccoria.pl/galeria/foto,id,1...row-scian.html, wiec teraz ide malowac futryny na bialo, a jutro walne szablon w kibelku i zostaje z mojej listy prac dla nicnierobiacych tylko szorowanie podłogi (dosłownie bo fugi sie proszą...)

u mnie leje, rano byla mega burza - pogoda pod pikusiem
monia, szalenie mi sie podoba Twoja aktywnosc w sensie rodzaj prac ktore wykonujesz
ale wiem jak to cieszy ja od poniedzialku zaczynam takie "urzadzanie", co prawda juz wszystko pomalowane itp ale bede sie rozkladac z rzeczami i w koncu pokoic dzidzia wykanczac

jeszcze sie nad jednym akcentem zastanawiam w pokoju malca, czy nie dam 3 pasow tapety jako tlo lozeczka - widzialam fajne liroy merlin w pasy niebiesko-zielono-zolte jednak decyzje podejme po spotkaniu z kobieta od firan, ma przyjechac w poniedzialek, zobacze co mi zaproponuje - ewentualnie do tego tapete dobiore
__________________
Kolina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 11:56   #3057
agulaaabar
Zakorzenienie
 
Avatar agulaaabar
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 4 979
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Brunetka gratki za brak paciora

Wodaqua kochana jak dzisiaj samopoczucie bidulo?

Vaniliowa
serdeczne gratulacje!! Krystianek witamy!

Scio jesteś wspaniałą mamą teraz to ja się czuje ja wyrodna... bo coraz bardziej się zastanawiam czy nie karmić tylko butelką...

Crazy ogromne gratulacje!! Ida witaj!!


Mąż przy porodzie - mój się bronił rękami i nogami... nie zmuszałam go żeby był. Wytłumaczył mi, że on się nie boi tego co zobaczy bo takie rzeczy jak krew i inne nie robią na nim wrażenia... tylko że nie będzie umiał poradzić sobie z tym widokiem, że ja się męczę itd a on nie może mi pomóc..... minęło troche czasu i sam swierdził, że chce być przy porodzie i jak tylko będzie miał możliwość to będzie z nami od początku do końca najwyraźniej musiał dojrzeć do tej decyzji

Sygine i jak tam? Było, że maly na ciocię czekał?

Brida tak, to na grzybka my mamy własnie normalną wanienkę i do tego kupiliśmy tą plastikową fokę - 11zł chyba kosztuje czy jakoś tak, na sam początek, później będziemy kąpać bez są jeszcze te gąbki duże, ale osobiście nie jestem do nich przekonana

Babonik
no to kurcze spóźnione najlepsze życzenia

Iustyna brawa za pępek!!

Sweet trzymaj się kochana - juz nie dlugo

iwonap super zdjęcia!!

Lenka za pierwszy tydzień!

Zanka
jak czytam ten opis to przy każdym Twoim skurczu mnie brzuch boli dzielna kobitka z Ciebie!!

Ufff..... 2,5 godz nadrabiania.... oszalałyście?! Ale dziś mam odpoczywac więc sobie poczytałam na spokojnie

Sala gotowa, udało się w 2 dni zrobic wszystko, w sobote tylko pójdę tam ułozyć świeże kwiaty i finito

Dziewczynki, czy któraś stosowała Clotrimazolum czy jak to sie dokładnie nazywa? ale nie maść tylko globulki? dostałam je na grzybka, ale po zaaplikowaniu niemiłosiernie piecze w środku, uczucie jakby litry wody ze mnie ciekly, ale wkładka sucha myślałam że może po badaniu, gdzieś mi uraziła i piecze... zrobiłam kilka dni przerwy i wczoraj to samo


Dostalismy wypłatę obcieli nam 25,14% normalne zdzierstwo... ponad 1/4 !!

Ooo ale jaja, to ja w piżamie, ze śniadaniem, nadrabiam wizaż a mąż już z pracy wrócił

Jedziemy kupic wózek, fotelik i całą reszte dla Lili i dla mnie torba juz spakowana

Żanetko
odpisze Ci w mailu
__________________
L i l i

Czas na zmiany !
25:0
30:12
Zakończone: 2
agulaaabar jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 11:57   #3058
zanetaa88
Zakorzenienie
 
Avatar zanetaa88
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 5 336
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

O nie nie nie nie nie nie nie
jeszcze rano dzisiaj nic nie miałam
nic a nic...
a teraz
5 rozstepów na brzuchu
a myślałam że mnie to ominie

W ogóle przez ostatni tydzień moja mi urosła
__________________
"Pozwól dzieciom błądzić i radośnie dążyć do poprawy..."


zanetaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 11:59   #3059
iwonap79
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 454
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez zanka205 Pokaż wiadomość
Opiszę mój poród od początku do końca.

Jak wiecie 06.07.2011 od około 17.00 zaczęłam mieć skurcze, średnio co 10-12 min, ale nie chciały być jak w zegarku. Nie bolały jeszcze jakoś mocno, ale denerwowały.
Po 23.00 mąż wychodził do pracy, a ja bałam się zostać sama, bo wciąż te skurcze mnie łapały.
Do tego miałam ciągle różowy śluz. No i tak siedziałam, liczyłam skurcze i zastanawiałam się czy to poród czy jeszcze nie. Około 2.00 w nocy skurcze były co 20 min, więc pomyślałam, że się wycisza. Wzięłam 2 nospy, weszłam do wanny z nadzieją że pomogę sobie i szybciej będę mogła iść spać. Byłam ledwo żywa już. Niestety jak tylko wyszłam z wanny wróciły skurcze co 10 min i mocniejsze.
Nadal nie wiedziałam czy to to czy nie i liczyłam dalej. Skurcze były co 10-7-5 minut, bardzo różnie.
O 4.00 zadzwoniłam do taty, żeby jednak po mnie przyjechał i zabrał mnie do szpitala, ale o 5.00 bo jeszcze muszę się upewnić haha
Tata na 6.00 do pracy szedł, więc dzwoniłam też do teściowej, żeby mnie jak coś odebrała ze szpitala jak mnie odeślą.
No i po 5.00 przyjechał tata, dopakowałam torbę, pojechaliśmy.
Położna zjechała z porodówki, wzięła mnie do gabineciku, pospisywała jakieś duperele, pomierzyła miednicę, ja się przebrałam w koszulę i pojechałyśmy windą na porodówkę.
Tam od razu lewatywa, oczywiście pani spytała czy chcę, ale tym razem nic nie wspominała o goleniu
Kiedy już się załatwiła, wzięłam prysznic to położyłam się na łóżku. Położna zbadała rozwarcie 4 cm, podłączyła ktg i tak leżałam z godzinę choć mówiła że za 20 min odepnie.
Po lewatywie skurcze się nasiliły, co 5 min były i dawały już trochę popalić.
O 7.00 przyszła nowa zmiana, koło 8.00 był obchód, dwóch lekarzy i kupę jakiś studentów no ale cóż
Lekarka zbadała i mówi 5 cm. Potem mogłam w końcu pochodzić, próbowałam iść pod prysznic ale nic nie pomagało.
Czekałam na Grześka, bo ok. 9.00 włącza telefon, wysłałam mu smsa żeby na porodówkę przyjechał, więc jak tylko dostałam potwierdzenie że sms doszedł zadzwoniłam do niego. Myślał, że już urodziłam- śmieszne
Miał jechać zawieźć Filipa do teściów i przyjechać, niestety zeszło mu trochę że dopiero przed 10.00 dotarł a ja już miałam skurcze co 3 min, mega bolesne i rozwarcie na 8 cm.
Skakałam na piłce, ulgi to nie przynosiło wielkiej ale starałam się skupić na skakaniu a nie na bólu.
No i jak w końcu przyszedł to wziął od położnej takie piłki z kolcami i mi plecy masował przy skurczu.
Miałam tak może ze 3-4 skurcze i mówię do TŻ " idź powiedz położnej, że chyba już czuję wielki napór, że chyba parte się zaczynają"
Poleciał, położna przyszła, zbadała, no i faktycznie główkę było czuć. Przebiła mi wody płodowe.
Zaczęła przygotowywać wszystko, mi kazała skurcz na boku przetrwać potem drugi na drugim, żeby mała lepiej weszła w kanał, myślałam że oszaleję tam. W końcu zaczęliśmy rodzić. Jedna położna odbierała małą, druga dzwoniła po lekarza, jednego i drugiego. Niestety nie mogła się się żadnym skontaktować.
Ja parłam, skurcz trwał długo, choć przerwy między jednym a drugim były długie. Mała wyszła na drugim partym! o 10:20 Bolało strasznie, krzyczałam choć mówiłam, że ja się wydzierać nie będę
I faza porodu 7 h 15 min, II faza czyli parcie 5 min.
W tym momencie gdy mała wyszła przyszli lekarze i od razu wydarli się na położną: czemu ona urodziła!?
fajnie chyba nie myśleli, że poczekam na nich
Od razu małą położyli na brzuch, wytarli i dali do przytulenia.
Sapałam jak lokomotywa, nogi mi się trzęsły i byłam w szoku, że tak szybko poszło.
Wyparłam jeszcze łożysko i lekarz zabrał się za szycie. Mimo znieczulenia czułam wszystko, ale już mi było wszystko jedno.
Jak skończył, to mnie umyli, wzięli na chwilę małą i przeniosłam się na drugie łóżko, wywieźli na korytarz i przystawili małą do piersi.
Na korytarzu zjadłam śniadanie, które mi specjalnie zostawili
I tak leżałam sobie z Lenką, Grzesiek smsował, dzwonił i się chwalił, że mamy już córeczkę.
Dopiero później zważyli, zmierzyli małą. Mnie zabrali na oddział, obok w wózeczku jechała Lenka a za nami szedł Grzesiek z torbą heh
Było szybko i boleśnie, ale cieszę się, że mam to za sobą.
Koło 14.00 wstałam z łóżka i z pielęgniarką poszłam na siku, lepiej się jednak czułam niż po pierwszym porodzie. Bolały mnie jednak żebra, jakby płuca... i kości fredkowe.
No i pierwsze dwa dni miałam bolesne skurcze jak macica się zwijała, boleśniejsze niż przy @. No ale jakoś przeżyłam i to.

gratlulacje!!! przeszłąś swoje. mam nadzieję, że mi też się uda)) a tak z ci9ekawości miałaś ZZP?

wszystkim dzięki za miłe słowa dot zdjęc- Baby to jednak próżne bestje)))
uciekam myć lodówkę-0 nioecvierpię, niecierpię)
iwona
iwonap79 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 11:59   #3060
agulaaabar
Zakorzenienie
 
Avatar agulaaabar
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 4 979
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Zapomniałam sie pochwalić!!

Zaczynamy dziś 37 t.c.
__________________
L i l i

Czas na zmiany !
25:0
30:12
Zakończone: 2
agulaaabar jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:39.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.