Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011 - Strona 112 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Pokaż wyniki sondy: Wybieramy tytuł na nowy wątek !
Sierpnówki w dwupaku, a lipiec pełen już dzieciaków ! 3 4,00%
Torba czeka już pod drzwiami, bo zaraz będziemy mamami! 2 2,67%
Czy ma miesiąc czy godzinę każda z nas kocha swą dziecinę. 0 0%
Czy to w brzuszku czy na świecie - śliczne każde nasze dziecię 4 5,33%
Okna szorujemy, sutki masujemy, nasze łobuziaki urodzić już chcemy ! 2 2,67%
Lipcówki bobasy swe już przewijają, sierpniówki się do drzwi porodówek pchają 6 8,00%
Lipcowe dzieciaki bączki puszczają, a sierpniowe do wyjścia się powoli dostają 0 0%
Kupka cieszy mame lipcowe, a porodówka wzywa mamy sierpniowe. 1 1,33%
Depilujcie się dziewczyny,bo nie znacie dnia ani godziny mamusie lipcowo-sierpniowe 8 10,67%
Lato w pełni, słońce świeci, już witamy nasze dzieci. 3 4,00%
To ostatnie chwile z brzuszkiem, już czas spotkać się z maluszkiem. 9 12,00%
Tu pieluszka a tam brzuszek - jednym słowem szał mamusiek 20 26,67%
Mamusie lipcowe juz finiszuja a sierpniowe powoli do startu sie przygotowują 1 1,33%
Lipcowe jabłuszka z drzewka spadają, sierpniowe jeszcze niech dojrzewają 7 9,33%
Szybko mineły ciąży miesiące teraz witamy już nasze brzdace.Lipcówki-sierpniówki 8 10,67%
Szopa pozbyć się już czas porodówka wita nas.Lipcówki-sierpniówki 2011 1 1,33%
Głosujący: 75. Nie możesz głosować w tej sondzie

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-07-15, 08:43   #3331
Sloneczko555xxx
Zakorzenienie
 
Avatar Sloneczko555xxx
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 3 137
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez beata_1988 Pokaż wiadomość

może Twój tez przed porodem chce jeszcze odreagować i wykorzystać ostatnie chwile wolności?
wczoraj focha zarzuciłam to dziś smsy mi wysyła ... ech te chłopy
Oliweczka1985bardzo ładne mieszkanko

Cytat:
Napisane przez Zmalowana Pokaż wiadomość
JESTEŚMY W DOMU
witajcie w domku
Cytat:
Napisane przez CarmelaSoprano Pokaż wiadomość
sarunia


Marinko biedulko , trzymaj się kochana

dziś pogoda jest rewelacyjna, chyba się wybiorę na jakiś spacerek, tak przyjemnie chłodno
__________________
Synuś

Sloneczko555xxx jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-15, 08:53   #3332
dziubek79
Zakorzenienie
 
Avatar dziubek79
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: ...
Wiadomości: 3 257
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

kurcze a małemu jakieś chropowate krostki wyskoczyły na buzi, najpierw myslałam że to potówki ale teraz to już na potówki nie wygląda
dziubek79 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-15, 09:02   #3333
moniczka2123
Zadomowienie
 
Avatar moniczka2123
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Lubelskie góry :)
Wiadomości: 1 670
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

hej wszystkim...
ja wczoraj mialam wizyte...
mauszek urosl wazy juz 2860 gram
a tak po za tym to szyjka miekka zaczyna sie cos dziac i mam 2,5 cm rozwarcia wiec chyba porod blisko.

plamie od qczoraj ale lekarz mowil zecto po badaniu normalne...
__________________

moniczka2123 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-15, 09:07   #3334
aania_20
Zakorzenienie
 
Avatar aania_20
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 4 494
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Dzień dobry
Nadrobiłam kawałek
Brumek, jak Twój brzuszek, przeszły skurcze? Odpoczywaj!


Cytat:
Napisane przez Scio Pokaż wiadomość
Najważniejsze, ebysmy obie były szczęśliwe i zadowolone, nie sfrustrowane.
Dokładnie!!!!

Cytat:
Napisane przez zanetaa88 Pokaż wiadomość
Ale denerwuje mnie to noo,
normalne ?!
Że cię denerwuje? Zupełnie normalne

Cytat:
Napisane przez Marina1 Pokaż wiadomość
Odnośnie tżta- niby cieszył się z ciąży, ale nie był ze mną ani raz u lekarza, ani nic. Sama jeżdziłam samochodem. Nawet 11 czerwca na ktg sama byłam, a to zaraz przed porodem było. Nie wiem co mu od✂✂✂a** . Teraz śpi. Nie chce mi się już o nim pisać...Chyba nie ma o czym.
Marina, nawet nie wiem jak cię pocieszyć... tak strasznie mi szkoda...
Wydawałoby się że TŻ, kilka lat starszy, powinien mieć trochę oleju w głowie, a tu Ty jesteś od niego milion razy mądrzejsza i dojrzała. Podziwiam że tak sobie dajesz radę!

Cytat:
Napisane przez CarmelaSoprano Pokaż wiadomość
kiedy robi się usg bioderek?
6-8 tydzień. Ja robiłam niedawno, w 4 tygodniu ale ze względu na to że ja miałam tą wadę. No i zrobiliśmy teraz ale kontrolnie będziemy robić jeszcze raz w 3 miesiącu.

Cytat:
Napisane przez CarmelaSoprano Pokaż wiadomość
Kurcze DADY nam juz 3 razy przemokły, pielucha sucha, a siuski polecialy nogawka
a może za lekko zapięłaś? Tak pytam bo samej mi się tak zdarzyło. Nie chciałam zbyt mocno to skutek był taki że pieluszka sucha a bodziak obsikany (tylko u nas to górą poszło )
__________________
"...Ale miłość - kiedy jedno spada w dół,
drugie ciągnie je ku górze... "

aania_20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-15, 09:13   #3335
karolinee1983
Zadomowienie
 
Avatar karolinee1983
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Ol./Waw.
Wiadomości: 1 883
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Dzień dobry witam znad klawiatury jakoś niewyspana jestem w nocy w stolicy takie burze były, że myślałam, że jakiś nalot bombowy jest - dawno tak nie waliło a teraz też leje, ale za to jak się cudnie oddycha!!!


Brumku
- buziak dla Ciebie na poprawę samopoczucia, bo wiem, że na pewno jesteś załamana tą pogodą


Cytat:
Napisane przez beata_1988 Pokaż wiadomość

ja dziś mam wizytę i muszę wcześniej jechać tak żeby przed 14 już czekać bo może być kolejka do gina a ja chce na początku wejść i mieć z głowy bo lubi się ktoś w kolejkę wpychać i nie będę siedzieć potem do wieczora..
No to kciuczki trzymam


Cytat:
Napisane przez brunetka2000 Pokaż wiadomość
Dowiedziałam się jeszcze, że aby szyjka się otwierała i macica miała skurcze potrzebny jest składnik o nazwie prostoglandyna czy jakoś tak. I zła wiadomość pod koniec ciąży nie można jeść słodyczy bo one właśnie neutralizują ten składnik Hehe to taka ciekawostka
To ja zamiast seksu wybieram jednak czekoladę


Cytat:
Napisane przez kmat Pokaż wiadomość
ah oni to się nawet kłócić nie potrafią najbardziej wkurza ta ich ignorancja, dziś już lepiej, a poszło o sałatkę której mój syn nie chciał jeść pierdoła przez duże PPPPPP
No faktycznie pierdółka to może czas dać sobie buziaki na przeproszenie?


Cytat:
Napisane przez dziubek79 Pokaż wiadomość

no myślę, że mój mąż by się z Tobą nie zgodził , on ze mną musi mieć anielską cierpliwość a to i tak za mało
Podejrzewam - jak to każdy mąż


A co do chrzcin to szybciutko



Dziewczyny pijące napar z liści malin!!!!! Attencion!!!! Tego cudaka przygotowuje się tak jak zwykłą herbatę fusiastą????? Wsypuje, zalewa i czeka aż się zaparzy???? A jakie jest w smaku, bo mi gin mówił, że nie najlepsze, a wygląd tych liści raczej odrzucający dla mnie... Można to posłodzić????

---------- Dopisano o 09:13 ---------- Poprzedni post napisano o 09:10 ----------

[QUOTE=moniczka2123;281478 47]hej wszystkim...
ja wczoraj mialam wizyte...
mauszek urosl wazy juz 2860 gram
a tak po za tym to szyjka miekka zaczyna sie cos dziac i mam 2,5 cm rozwarcia wiec chyba porod blisko.
/QUOTE]

No to ładnie Mamy ten sam termin porodu, a u mnie to np. NIC się nie dzieje
__________________





MAJA 06.08.2011 r.



karolinee1983 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-15, 09:14   #3336
Zmalowana
Zakorzenienie
 
Avatar Zmalowana
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Świdnik/Lublin
Wiadomości: 3 507
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Jestem Kochane Stęskniłam się za Wami

Jestem taka szczęśliwa po dzisiejszej nocy, bo w końcu normalnie spał. Dałam mu z desperacji już na noc 30 ml Humany i spał jak suseł. Budził się co 2-3 h na cyca i szedł dalej spać. Oby tak było dalej. Będzie dostawał 2 razy dziennie MM i już. Szkoda się męczyć i jego też.

No więc co do porodu to byłyście na bieżąco :d Ale tak zaczęło się w niedzielę. Miałam ból jak na okres, ale nie non stop, tylko co jakiś czas. Jak leżałam w łóżku to w sumie z nudów zaczęłam mierzyć odstępy i był tak 13-7 min. Ale to taki ból, bardzo mały więc poszłam spać pewna, że to nie to. Obudziłam się przed 5 i bóle były mocniejsze, ale też nieregularne, ale już nie dało rady spać :P I coraz mocniejsze i mocniejsze. Mama wstała i zaczęłyśmy mierzyć czas. I tak koło 7-8 były juz co 3-6 min ale ja dalej uważałam, że to nie to Więc kąpiel, golenie ogarnianie się i uspokajanie mamy bo ona już by najchętniej o 5 była na porodówce Zadzwoniłam do gina czy powinnam już iść czy mogę spokojnie czekać do 10 i zgłaszać się z skierowaniem na IP tak jak to miało być. A on, że marsz do szpitala Więc na IP dałam skierowanie i babeczka pytała czy wszystko ok, a ja że no tak ale mam skurcze więc zadzowniła po gina, zbadał mnie i bolało przy wzierniku na co on że wziernik taki mały, główka dziecka ma około 32 cm więc jak ja urodzę Zbadał i mówi że rozwarcie na palce i na izbę. Przyjęli mnie, podpięli pod KTG i leżałam, Brunetka cały czas do mnie przychodziła I trzymała za rękę na skurczu Kolejne badanie, rozwarcie nie postępuje, szyjka nie jest miękka, więc lekarz zaproponował bodajże dolargan że szyjke zmiękczy i wszystko szybciej pójdzie. Zgodziłam się. Przez 2 h musiałam leżeć bo efekt uboczny to zawroty głowy, wymioty itp. Więc leżałam. Potem z brunetką próbowałyśmy chodzić ale ból już był okropny :/ Zbadali mnie 4 cm. Czekamy dalej, po 2 h 5 cm i idziemy rodzić Nie było mi do śmiechu naprawdę bolało ;/ do zabiegówki nie mogłam dojść bez skurczy. Mama ze mną rodziła więc razem na porodówkę. Tam lewatywka ( jeden z najmilszych momentów) po lewatywie pod KTG ( to było najgorsze bo już od tej pory musiałam leżeć non stop:/) Bóle były okropne. Brunetka potem już słyszała jak się darłam na porodówce. Powiem Wam że myślałam że będę się wstydziła drzeć czy coś, ale było mi wszystko jedno. Położnej powiedziałam, ze ja już umieram Dali mi gaz rozweselający, ale podczas skurczu nie byłam w stanie go praktycznie wdychać tylko się darłam, że nie dam rady. A mama żebym oddychała, nie powiem przerażona była No i sporo tak leżałam. Nawet nie wiem jak ten czas leciał. Przyszedł lekarz i mówi że wciąż te 5 cm :/ i że przeszkodą jest pęcherz płodowy i że mi przebiją jak się zgodzę. Zgodziłam się. Samego przebicia się nie czuje, tylko jak lekarz rozciąga dziurkę żeby położna się tam dostała. I ciepełko Poszły wody i od razu pełne rozwarcie Darłam się non stop, naprawdę bolało i myślałam że nie dam sobie rady. Połozna latała bo 3 porody były. Przyszła po jakimś czasie do mnie a tam już główke widać (czuje się ten moment). I od tego momentu ból jest zupełnie inny. Jest poczucie, że muszę przeć i już. Zawołała lekarza, samolot rozstawiła na parcie, przyszły położne od noworodków no i rodzimy. Człowiek dostaje nowych sił, chociaż boli jak cholera. Ja myślałam, że nie będę umiała przeć, ale nie da się nie umieć. To jakoś jest w nas zaprogramowane. Na jednym skurczu 3 parcia. Na 3 skurczach urodziłam Parcie było, żeby nie powiedzieć przyjemne, ale takie najdziwniejsze z tego wszystkiego i mniej bolesne od skurczy. Mogłam dotknąć główkę jak była w kroczu, ale jakoś nie chciałam. Pytałam tylko czy Mały nie jest łysy albo rudy bo jak jest to nie biore Jakaś babka do mnie przyszła i stoi nade mną, więc ja ni stąd ni zowąd " a Pani to kim tu jest" Ale mieli ubaw. Małego od razu połozyli mi na piersiach (oczywiście kretynka, stanika nie zdjęłam więc się męczyli z rozpinaniem ) i tak leżeliśmy ponad 2 h, mama przecinałam pępowinę i siedziała z nami cały czas. Pękłam trochę, ale mam dosłownie ze 4 szwy na zewnątrz. Troszkę jeszcze tam opuchnięta jestem. Ale taki ból to nie ból. Poród jak dla mnie ciężki. Ale już dzisiaj tak dokładnie tego bólu nie pamiętam, i wiem, że mogłabym rodzić jeszcze raz ( a się na porodówce zapierałam że nigdy więcej i że mogą mnie całkiem zaszyć) .
Potem ważenie mierzenie itp już na sali.
Wieczorem przyszła położna i wszystkim nam chciała baseny przynieść. A ja po porodzie wstałam i sama polazłam bo mi się chciało, to była w lekkim szoku Rano samo polazłam pod prysznic. Brunetka codziennie nas odwiedziała i pomagała
No to tak w skrócie

I macie fotki
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg P7150009.jpg (88,1 KB, 86 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg P7120008.jpg (96,4 KB, 83 załadowań)
__________________
"Jeśli u mnie zasypiasz, to tylko w kącie mojej głowy. Jeśli ubrany, to tylko do połowy."



Edytowane przez Zmalowana
Czas edycji: 2011-07-15 o 09:21
Zmalowana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-15, 09:22   #3337
beata_1988
Zakorzenienie
 
Avatar beata_1988
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Mielec
Wiadomości: 5 359
GG do beata_1988
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez brunetka2000 Pokaż wiadomość
Ojjj baaaardzo fajną Tylko szkoda mi jej było Bo nigdy nie miała i nie będzie mieć dzieci. Dlatego została położną. Spokojnie o tym mówiła bo twierdzi, że każde dziecko które odbiera to tak jakby było jej w jakimś stopniu. Chciałabym na nią trafić, ale jak trafić 6 w totolotka
no to rzeczywiście położna z powołania obyśmy wszytskie na takie położne trafiły

Cytat:
Napisane przez dziubek79 Pokaż wiadomość
no i miałam się pochwalić , żę 7 sierpnia mamy chrzciny Szymka
gratulacje - szybciutko chrzciny robicie

Cytat:
Napisane przez brunetka2000 Pokaż wiadomość
Kurde chciałabym jutro urodzić ale wiem, że to nie realne I mała wyjdzie wtedy kiedy zechce, ale jutro mój mężulek ma urodziny i to byłby najlepszy prezent dla niego
kochana ja uważam że nawet jak mała urodzi się parę dni później to dla męża to będzie i tak najlepszy prezent po-urodzinowy na świecie
Cytat:
Napisane przez Sloneczko555xxx Pokaż wiadomość
wczoraj focha zarzuciłam to dziś smsy mi wysyła ... ech te chłopy
Oliweczka1985bardzo ładne mieszkanko
dziś pogoda jest rewelacyjna, chyba się wybiorę na jakiś spacerek, tak przyjemnie chłodno
mój też jak skruchę łapie to zaczyna mi sms-y pisać - bo tak mu łatwiej niż powiedzieć wprost "przepraszam"

No po wczorajszych upałach to dziś pogoda bosska - chłodek, nie ma prażącego słońca, rześko - żyć nie umierać

Cytat:
Napisane przez dziubek79 Pokaż wiadomość
kurcze a małemu jakieś chropowate krostki wyskoczyły na buzi, najpierw myslałam że to potówki ale teraz to już na potówki nie wygląda
a może jakaś alergia kontaktowa?
Cytat:
Napisane przez moniczka2123 Pokaż wiadomość
hej wszystkim...
ja wczoraj mialam wizyte...
mauszek urosl wazy juz 2860 gram
a tak po za tym to szyjka miekka zaczyna sie cos dziac i mam 2,5 cm rozwarcia wiec chyba porod blisko.

plamie od qczoraj ale lekarz mowil zecto po badaniu normalne...
to już rozwarcie masz nawet spore ale Ty się za bardzo z porodem śpieszyć nie musisz bo masz czasu jeszcze że ho ho

ja mam rozwarcie na 2cm już dwa tygodnie i nic się nie dzieje - no chyba że dziś dowiem się jakichś nowości

a plamienie po badaniu to normalne - ja nie plamiłam akurat ani po cytologii chociaż gin mówił że mogę ani po badaniu ostatnim, więc to zależy, ale nie ma się czym martwić.

Kurcze zdenerwowałam się z rana -
założyłam sobie wczoraj nowy wątek na targowisku wymiankowym i dziś wchodzę na wizaż a tu karniaka dostałam - dali mi ostrzeżenie i 1pkt karny bo zmienili regulamin targowiska w maju i w tytule teraz trzeba podać nazwę miesiąca - paranoja i za to mnie ukarali

a niech im za to myszy poprzegryzają kable w ich serwerowniach

Brumek - może zerkniesz do mojego kramiku, cio? bo mi Twój kremik L'oreal' wpadł w oko - ładnie się uśmiecham
__________________

Dwa serca po raz drugi :heart:

Edytowane przez beata_1988
Czas edycji: 2011-07-15 o 09:37
beata_1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-15, 09:33   #3338
beata_1988
Zakorzenienie
 
Avatar beata_1988
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Mielec
Wiadomości: 5 359
GG do beata_1988
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez Zmalowana Pokaż wiadomość
Jestem Kochane Stęskniłam się za Wami

Jestem taka szczęśliwa po dzisiejszej nocy, bo w końcu normalnie spał. Dałam mu z desperacji już na noc 30 ml Humany i spał jak suseł. Budził się co 2-3 h na cyca i szedł dalej spać. Oby tak było dalej. Będzie dostawał 2 razy dziennie MM i już. Szkoda się męczyć i jego też.

No więc co do porodu to byłyście na bieżąco :d Ale tak zaczęło się w niedzielę. Miałam ból jak na okres, ale nie non stop, tylko co jakiś czas. Jak leżałam w łóżku to w sumie z nudów zaczęłam mierzyć odstępy i był tak 13-7 min. Ale to taki ból, bardzo mały więc poszłam spać pewna, że to nie to. Obudziłam się przed 5 i bóle były mocniejsze, ale też nieregularne, ale już nie dało rady spać :P I coraz mocniejsze i mocniejsze. Mama wstała i zaczęłyśmy mierzyć czas. I tak koło 7-8 były juz co 3-6 min ale ja dalej uważałam, że to nie to Więc kąpiel, golenie ogarnianie się i uspokajanie mamy bo ona już by najchętniej o 5 była na porodówce Zadzwoniłam do gina czy powinnam już iść czy mogę spokojnie czekać do 10 i zgłaszać się z skierowaniem na IP tak jak to miało być. A on, że marsz do szpitala Więc na IP dałam skierowanie i babeczka pytała czy wszystko ok, a ja że no tak ale mam skurcze więc zadzowniła po gina, zbadał mnie i bolało przy wzierniku na co on że wziernik taki mały, główka dziecka ma około 32 cm więc jak ja urodzę Zbadał i mówi że rozwarcie na palce i na izbę. Przyjęli mnie, podpięli pod KTG i leżałam, Brunetka cały czas do mnie przychodziła I trzymała za rękę na skurczu Kolejne badanie, rozwarcie nie postępuje, szyjka nie jest miękka, więc lekarz zaproponował bodajże dolargan że szyjke zmiękczy i wszystko szybciej pójdzie. Zgodziłam się. Przez 2 h musiałam leżeć bo efekt uboczny to zawroty głowy, wymioty itp. Więc leżałam. Potem z brunetką próbowałyśmy chodzić ale ból już był okropny :/ Zbadali mnie 4 cm. Czekamy dalej, po 2 h 5 cm i idziemy rodzić Nie było mi do śmiechu naprawdę bolało ;/ do zabiegówki nie mogłam dojść bez skurczy. Mama ze mną rodziła więc razem na porodówkę. Tam lewatywka ( jeden z najmilszych momentów) po lewatywie pod KTG ( to było najgorsze bo już od tej pory musiałam leżeć non stop:/) Bóle były okropne. Brunetka potem już słyszała jak się darłam na porodówce. Powiem Wam że myślałam że będę się wstydziła drzeć czy coś, ale było mi wszystko jedno. Położnej powiedziałam, ze ja już umieram Dali mi gaz rozweselający, ale podczas skurczu nie byłam w stanie go praktycznie wdychać tylko się darłam, że nie dam rady. A mama żebym oddychała, nie powiem przerażona była No i sporo tak leżałam. Nawet nie wiem jak ten czas leciał. Przyszedł lekarz i mówi że wciąż te 5 cm :/ i że przeszkodą jest pęcherz płodowy i że mi przebiją jak się zgodzę. Zgodziłam się. Samego przebicia się nie czuje, tylko jak lekarz rozciąga dziurkę żeby położna się tam dostała. I ciepełko Poszły wody i od razu pełne rozwarcie Darłam się non stop, naprawdę bolało i myślałam że nie dam sobie rady. Połozna latała bo 3 porody były. Przyszła po jakimś czasie do mnie a tam już główke widać (czuje się ten moment). I od tego momentu ból jest zupełnie inny. Jest poczucie, że muszę przeć i już. Zawołała lekarza, samolot rozstawiła na parcie, przyszły położne od noworodków no i rodzimy. Człowiek dostaje nowych sił, chociaż boli jak cholera. Ja myślałam, że nie będę umiała przeć, ale nie da się nie umieć. To jakoś jest w nas zaprogramowane. Na jednym skurczu 3 parcia. Na 3 skurczach urodziłam Parcie było, żeby nie powiedzieć przyjemne, ale takie najdziwniejsze z tego wszystkiego i mniej bolesne od skurczy. Mogłam dotknąć główkę jak była w kroczu, ale jakoś nie chciałam. Pytałam tylko czy Mały nie jest łysy albo rudy bo jak jest to nie biore Jakaś babka do mnie przyszła i stoi nade mną, więc ja ni stąd ni zowąd " a Pani to kim tu jest" Ale mieli ubaw. Małego od razu połozyli mi na piersiach (oczywiście kretynka, stanika nie zdjęłam więc się męczyli z rozpinaniem ) i tak leżeliśmy ponad 2 h, mama przecinałam pępowinę i siedziała z nami cały czas. Pękłam trochę, ale mam dosłownie ze 4 szwy na zewnątrz. Troszkę jeszcze tam opuchnięta jestem. Ale taki ból to nie ból. Poród jak dla mnie ciężki. Ale już dzisiaj tak dokładnie tego bólu nie pamiętam, i wiem, że mogłabym rodzić jeszcze raz ( a się na porodówce zapierałam że nigdy więcej i że mogą mnie całkiem zaszyć) .
Potem ważenie mierzenie itp już na sali.
Wieczorem przyszła położna i wszystkim nam chciała baseny przynieść. A ja po porodzie wstałam i sama polazłam bo mi się chciało, to była w lekkim szoku Rano samo polazłam pod prysznic. Brunetka codziennie nas odwiedziała i pomagała
No to tak w skrócie

I macie fotki
Zmalowana - kocham Cię po prostu za ten opis - taki radosny i w ogóle wspaniały że aż się rodzić chce

no i że ból nie jest taki straszny że chcesz już drugi raz rodzić - normalnie momentami się uśmiechałam sama do siebie - pięknie opisałaś poród- i jeszcze raz najszczersze gratulacje
__________________

Dwa serca po raz drugi :heart:
beata_1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-15, 09:39   #3339
karolinee1983
Zadomowienie
 
Avatar karolinee1983
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Ol./Waw.
Wiadomości: 1 883
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez Zmalowana Pokaż wiadomość
Jestem Kochane Stęskniłam się za Wami

Jestem taka szczęśliwa po dzisiejszej nocy, bo w końcu normalnie spał. Dałam mu z desperacji już na noc 30 ml Humany i spał jak suseł. Budził się co 2-3 h na cyca i szedł dalej spać. Oby tak było dalej. Będzie dostawał 2 razy dziennie MM i już. Szkoda się męczyć i jego też.

No więc co do porodu to byłyście na bieżąco :d Ale tak zaczęło się w niedzielę. Miałam ból jak na okres, ale nie non stop, tylko co jakiś czas. Jak leżałam w łóżku to w sumie z nudów zaczęłam mierzyć odstępy i był tak 13-7 min. Ale to taki ból, bardzo mały więc poszłam spać pewna, że to nie to. Obudziłam się przed 5 i bóle były mocniejsze, ale też nieregularne, ale już nie dało rady spać :P I coraz mocniejsze i mocniejsze. Mama wstała i zaczęłyśmy mierzyć czas. I tak koło 7-8 były juz co 3-6 min ale ja dalej uważałam, że to nie to Więc kąpiel, golenie ogarnianie się i uspokajanie mamy bo ona już by najchętniej o 5 była na porodówce Zadzwoniłam do gina czy powinnam już iść czy mogę spokojnie czekać do 10 i zgłaszać się z skierowaniem na IP tak jak to miało być. A on, że marsz do szpitala Więc na IP dałam skierowanie i babeczka pytała czy wszystko ok, a ja że no tak ale mam skurcze więc zadzowniła po gina, zbadał mnie i bolało przy wzierniku na co on że wziernik taki mały, główka dziecka ma około 32 cm więc jak ja urodzę Zbadał i mówi że rozwarcie na palce i na izbę. Przyjęli mnie, podpięli pod KTG i leżałam, Brunetka cały czas do mnie przychodziła I trzymała za rękę na skurczu Kolejne badanie, rozwarcie nie postępuje, szyjka nie jest miękka, więc lekarz zaproponował bodajże dolargan że szyjke zmiękczy i wszystko szybciej pójdzie. Zgodziłam się. Przez 2 h musiałam leżeć bo efekt uboczny to zawroty głowy, wymioty itp. Więc leżałam. Potem z brunetką próbowałyśmy chodzić ale ból już był okropny :/ Zbadali mnie 4 cm. Czekamy dalej, po 2 h 5 cm i idziemy rodzić Nie było mi do śmiechu naprawdę bolało ;/ do zabiegówki nie mogłam dojść bez skurczy. Mama ze mną rodziła więc razem na porodówkę. Tam lewatywka ( jeden z najmilszych momentów) po lewatywie pod KTG ( to było najgorsze bo już od tej pory musiałam leżeć non stop:/) Bóle były okropne. Brunetka potem już słyszała jak się darłam na porodówce. Powiem Wam że myślałam że będę się wstydziła drzeć czy coś, ale było mi wszystko jedno. Położnej powiedziałam, ze ja już umieram Dali mi gaz rozweselający, ale podczas skurczu nie byłam w stanie go praktycznie wdychać tylko się darłam, że nie dam rady. A mama żebym oddychała, nie powiem przerażona była No i sporo tak leżałam. Nawet nie wiem jak ten czas leciał. Przyszedł lekarz i mówi że wciąż te 5 cm :/ i że przeszkodą jest pęcherz płodowy i że mi przebiją jak się zgodzę. Zgodziłam się. Samego przebicia się nie czuje, tylko jak lekarz rozciąga dziurkę żeby położna się tam dostała. I ciepełko Poszły wody i od razu pełne rozwarcie Darłam się non stop, naprawdę bolało i myślałam że nie dam sobie rady. Połozna latała bo 3 porody były. Przyszła po jakimś czasie do mnie a tam już główke widać (czuje się ten moment). I od tego momentu ból jest zupełnie inny. Jest poczucie, że muszę przeć i już. Zawołała lekarza, samolot rozstawiła na parcie, przyszły położne od noworodków no i rodzimy. Człowiek dostaje nowych sił, chociaż boli jak cholera. Ja myślałam, że nie będę umiała przeć, ale nie da się nie umieć. To jakoś jest w nas zaprogramowane. Na jednym skurczu 3 parcia. Na 3 skurczach urodziłam Parcie było, żeby nie powiedzieć przyjemne, ale takie najdziwniejsze z tego wszystkiego i mniej bolesne od skurczy. Mogłam dotknąć główkę jak była w kroczu, ale jakoś nie chciałam. Pytałam tylko czy Mały nie jest łysy albo rudy bo jak jest to nie biore Jakaś babka do mnie przyszła i stoi nade mną, więc ja ni stąd ni zowąd " a Pani to kim tu jest" Ale mieli ubaw. Małego od razu połozyli mi na piersiach (oczywiście kretynka, stanika nie zdjęłam więc się męczyli z rozpinaniem ) i tak leżeliśmy ponad 2 h, mama przecinałam pępowinę i siedziała z nami cały czas. Pękłam trochę, ale mam dosłownie ze 4 szwy na zewnątrz. Troszkę jeszcze tam opuchnięta jestem. Ale taki ból to nie ból. Poród jak dla mnie ciężki. Ale już dzisiaj tak dokładnie tego bólu nie pamiętam, i wiem, że mogłabym rodzić jeszcze raz ( a się na porodówce zapierałam że nigdy więcej i że mogą mnie całkiem zaszyć) .
Potem ważenie mierzenie itp już na sali.
Wieczorem przyszła położna i wszystkim nam chciała baseny przynieść. A ja po porodzie wstałam i sama polazłam bo mi się chciało, to była w lekkim szoku Rano samo polazłam pod prysznic. Brunetka codziennie nas odwiedziała i pomagała
No to tak w skrócie

I macie fotki
Witaj zmalowana!!! Dzięki za opis porodu!!! Powiem Ci, że naśmiałam się przy nim nieźle zwłaszcza przy:"a pani co tutaj robi?"
__________________





MAJA 06.08.2011 r.



karolinee1983 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-15, 09:45   #3340
CookieMonsters
Rozeznanie
 
Avatar CookieMonsters
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 647
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Dobry!
I co i co? Mówiłam, że i do Was dojdą moje chmury ?! To teraz poproszę o zwrot
agni82 Białystok to 'moje' miasto tutaj dopiero 2 lata mieszkamy. A poprzednie prawie 20 właśnie B-stok
Wy tu piszecie o tym, że nie powinno się jeść słodyczy, a mi się pączki po nocach śnią
W ogóle to tak fajnie podchodzicie do porodów, a ja się już samego szpitala boję jak ognia
dla wszystkich potrzebujących mam
CookieMonsters jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-15, 09:47   #3341
kalinkap13
Rozeznanie
 
Avatar kalinkap13
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 809
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

dzien dobry

w koncu dzis troszke odespalam... moze jakos nie rewelacyjnie, bo znowu zasnac nie moglam ale jak juz zasnelam to spalam do 9

dzis zaczynamy 38 tc i do tp zostalo 14 dni

ale kazdego dnia licze na to,ze "moze juz dzis tz mnie wywiezie do szpitala". tak baaardzo chce juz byc po! ale nic na mnie nie dziala, ani liscie malin, ani seksik, ani mycie okien nic.

Mały po prostu nie chce opuscic brzuszka,bo jak to powiedzial lekarz we wtorek-tam na dole wsio gotowe do porodu

Cytat:
Napisane przez karolinee1983 Pokaż wiadomość
My już po wizycie Generalnie wszystko ok, tzn. wyniki badań super, paciorkowca brak , Maja waży ok.3100 g. Tylko ja przytyłam w ciągu ostatnich 4 tygodni aż 1,7 kg a więc na dzień dzisiejszy 9,5 kg na plusie
Co do przygotowania do porodu... Wszystko jest pięknie... pozamykane
za brak paciorka! super! no i z waga chyba nie az tak zle...? nie przytylas przeciez duzo

haha,ale sie usmialam z tego podkreslonego zdania

Cytat:
Napisane przez zanetaa88 Pokaż wiadomość
Czy to jest normalne, że denerwuje mnie to, że teściowa po każdym telefonie od mojego męża do mnie, pyta : " I co tam u D ?"
Dzwoni na domowy i Ja od razu odbieram,
bo już sama nie wiem czy mam powód do denerwowania się, czy nie

Tłumaczyłam sobie, że się martwi,
ale z czasem patrzę na to tak, że chce wiedzieć co i jak,
a my nie możemy mieć tajemnic...
(oczywiście nie mówię jej wszystkiego ! )

Ale denerwuje mnie to noo,
normalne ?!
normalne tez bym sie pewnie denerwowala

Cytat:
Napisane przez sygine Pokaż wiadomość
A u mnie chyba coś zaczyna się dziać Cały dzień mam pobolewania i kłucie w brzuchu i w pipce. Teraz odkryłam lekko brunatny śluz na wkładce. Ciut ból promieniuje na nerki (moja mama miała najpierw ból nerek przed porodem - w tym samym dniu)... Skurcze się pojawiają, ale nadal bezbolesne, więc może coś się rozkręci w nocy


Cytat:
Napisane przez blondynkapoznan Pokaż wiadomość
dziewczyny a co do horoskopów to jeśli bym miała wybór to bym nie chciała dziecka Lwa.Powaga .
to tak samo jak ja! baaardzo bym chciala urodzic lada dzien,zeby dzidzius byl jeszcze raczkiem
nie zebym cos miala do lwow..ale moj tata jest lwem, kuzyn, chrzesniak..i co do jednego- sa straaaasznie uparci,lubia stawiac na swoim. ciezkie charaktery zdecydowanie
wiec caly czas licze na to,ze Mlody zdecyduje sie wyjsc lada dzien

Cytat:
Napisane przez brumek Pokaż wiadomość
Ja zawsze chciałam być spod panny. I tylko dwóch dni mi zabrakło, jestem z takiego przełomu. Mój teść jest lew i faktycznie charaterek ciężki, despotyczny Z mężczyzn to polecam wagi - mój mąż
lwy to ciezkie charakterki
oczywiscie sa wyjatki od reguly

Cytat:
Napisane przez moniczka2123 Pokaż wiadomość
hej wszystkim...
ja wczoraj mialam wizyte...
mauszek urosl wazy juz 2860 gram
a tak po za tym to szyjka miekka zaczyna sie cos dziac i mam 2,5 cm rozwarcia wiec chyba porod blisko.


karolinee1983 ja pije i jak dla mnie dobra nie slodze jej niczym,pije tak jak zaparze.
__________________
nasz ślub

nasze dwa szczęścia - Filipek i Fabianek
kalinkap13 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-15, 09:48   #3342
zanetaa88
Zakorzenienie
 
Avatar zanetaa88
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 5 336
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez brumek Pokaż wiadomość
Czyli faktycznie te horoskopy to o kant d.... potłuc Bo mój ojciec też jest bliźniak i jest to najpaskudniejszy charakter na tym świcie
Mama też bliźniak a już lepsza

Dobrej nocki
Ja bliźniaków kobiet chyba nie znam.
Mój D jest bliźniakiem i dla mnie to najlepszy znak zodiaku,
natomiast moja mama ma tatę bliźniaka i dla niej to jest w ogóle porażka tak jak dla Ciebie, więc kiedy dowiedziała się że bliźniak to mój D nie była zadowolona, ale z czasem stwierdziła że to dwie zupełnie inne osoby.
U bliźniaka jeden minus ( zależy jak na to kto patrzy) to pracoholizm !

Mój D miał nawet kiedyś taka historię. Wracał któregoś dnia ze starszą kobietą, która przyjechała akurat do pracy ( on koordynator) i zaczęła mówić coś o horoskopach, zapytała mojego D kiedy się urodził. Powiedziała od razu bez wcześniejszych pytań : Bliźnięta, uważaj na swoje zdrowie, nie pracuj za dużo. Praca jest na pierwszym miejscu, ale pamiętaj że zdrowie masz tylko jedno. Zadała mu pytanie, co chciałbyś wiedzieć na przyszłość: i o co zapytał ? jak będzie za rok z jego pracą a ona " widzisz" ale w sumie nie wiem co mu odpowiedziała...

Cytat:
Napisane przez brunetka2000 Pokaż wiadomość
Kochana nic się nie martw Mnie też tak kłuje. I teraz jak byłam w szpitalu dowiedziałam się od jednej położnej, że to kłucie to wiązadła. Nic złego się nie dzieje

Dowiedziałam się jeszcze, że aby szyjka się otwierała i macica miała skurcze potrzebny jest składnik o nazwie prostoglandyna czy jakoś tak. I zła wiadomość pod koniec ciąży nie można jeść słodyczy bo one właśnie neutralizują ten składnik Hehe to taka ciekawostka
O kurde a ja słodycze jem jem jem jem jem jem
a banany kupiłam choć po nich mam wzdęcia

Kucie wiązadła ? Kurde a myślałam, że coś się zaczyna dziać



Cytat:
Napisane przez kmat Pokaż wiadomość
żaneta moja chusta ma 8 lat i dostałam ją od siostry nie ma nie niej metki nic wygląda podobnie jak ta co pokazałam na necie tylko ma du żo krótsze wiązania. lody z biodronki mniam mniam uwielbiam te co robi dla nich zielona buda o smaku czekoladowym .... pycha!!!
To muszę poszukać jakaś na allegro,
bo te inne normalne jakoś do mnie nie przemawiają.
Nie wiem czemu
Dzięki

Cytat:
Napisane przez CarmelaSoprano Pokaż wiadomość
Mamy rozmiar 1, czyli najmniejsze. Pampki tez jedynki i ani razu nie przeciekły
To sa te newborn? czy jakieś inne ?

Cytat:
Napisane przez Zmalowana Pokaż wiadomość
Jestem Kochane Stęskniłam się za Wami

Jestem taka szczęśliwa po dzisiejszej nocy, bo w końcu normalnie spał. Dałam mu z desperacji już na noc 30 ml Humany i spał jak suseł. Budził się co 2-3 h na cyca i szedł dalej spać. Oby tak było dalej. Będzie dostawał 2 razy dziennie MM i już. Szkoda się męczyć i jego też.

No więc co do porodu to byłyście na bieżąco :d Ale tak zaczęło się w niedzielę. [...]

Witaj kochana i kochany mały urwisie

Wyobrażam sobie ten ból, albo i nie
Jesteś naprawdę dzielna
Tyle co przeszłaś przed porodem i w czasie porodu to dasz bez problemu radę i po porodzie. Filipek jest cudowny !!

Naprawdę lewatywa jest taka przyjemna?
już któraś z kolei to pisze
A Ja się jej boję
__________________
"Pozwól dzieciom błądzić i radośnie dążyć do poprawy..."


zanetaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-15, 09:55   #3343
kmat
Rozeznanie
 
Avatar kmat
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 984
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

dzwoniłam na oddział na który mam skierowanie żeby poinformować że mam być przyjeta a babka do mnie że nie będzie miała mnie gdzie położyć, ale zapisała moje nazwisko no i co mam o tym myśleć??

zmalowana witaj ponownie, malenstwo śliczne
zaneta szukaj jako chusta kółkowa, pisałam wcześniej że w poznaniu są mamy które się spotykają raz na jakiś czas z chustami i można pobrówać, poszukaj czy u Ciebie w miesćie kobitki się tak organizują, zobaczys zwtedy co i jak, nauczysz sie wiązać i nosić dziecię a i tak tygodniowego maleństwa pewnie jeszcze w chuste nie , wstyd wsadzisz ... chociaz kto wie
karoline no dziś już obiecuję poprawe, wstyd wiem no ale

horokopy poczytajcie o asendencie. Np ktoś może być bliźniakiem i ma asendent innego znaku zodiaku, to decyduję że bliźniak do bliźniaka nie musi być podobny, godzina urodzenia ma duże znaczenie przy horoskopach, jak ktoś umie stawiać horoskop to jak opowie o Was to znajdziecie dużo podobienstwa, oczywiście nie mam namyśli horoskopów z gazet tylko takie indywidulane w których podaje sie dokładną godzinę narodzin.

Edytowane przez kmat
Czas edycji: 2011-07-15 o 10:02
kmat jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-15, 10:00   #3344
zanetaa88
Zakorzenienie
 
Avatar zanetaa88
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 5 336
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez kmat Pokaż wiadomość
zmalowana witaj ponownie, malenstwo śliczne
zaneta szukaj jako chusta kółkowa, pisałam wcześniej że w poznaniu są mamy które się spotykają raz na jakiś czas z chustami i można pobrówać, poszukaj czy u Ciebie w miesćie kobitki się tak organizują, zobaczys zwtedy co i jak, nauczysz sie wiązać i nosić dziecię a i tak tygodniowego maleństwa pewnie jeszcze w chuste nie wsadzisz ... chociaz kto wie
U mnei to jest dziura zabita dechami.
Nie dawno wprowadzili dopiero SR a wczoraj czytałam, że mają likwidować oddział ginekologiczny...
Na pewno nie ma takiego czegoś, bo generalnie nie widuje się mam z chustami tak tak widziałam Chusta kółkowa będę czytać opinie i poszukam tej idealnej... teraz na pewno nie będę nosić w chuście, najpierw muszę się nauczyć nosić dziecko normalnie


Idę zrobić zapiekankę paprykową
Siostra przyjdzie aby ją jeszcze podciąć i zafarbować.
Musze ogarnąć salon i sypialnie - umyć podłogi,
więc trochę mi to zajmie
__________________
"Pozwól dzieciom błądzić i radośnie dążyć do poprawy..."


zanetaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-15, 10:00   #3345
83monia
Zakorzenienie
 
Avatar 83monia
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: (prawie) Koszalin, ta wiocha obok Mielna
Wiadomości: 12 219
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez kmat Pokaż wiadomość
dzwoniłam na oddział na który mam skierowanie żeby poinformować że mam być przyjeta a babka do mnie że nie będzie miała mnie gdzie położyć, ale zapisała moje nazwisko no i co mam o tym myśleć??
może jak w pkp - masz miejsce stojące
__________________
Słoneczka, Gwiazdeczki i Złotka

BLOGUJĘ: http://www.konfabula.pl
83monia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-15, 10:00   #3346
karolinee1983
Zadomowienie
 
Avatar karolinee1983
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Ol./Waw.
Wiadomości: 1 883
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez kalinkap13 Pokaż wiadomość

1. dzis zaczynamy 38 tc i do tp zostalo 14 dni

2. za brak paciorka! super! no i z waga chyba nie az tak zle...? nie przytylas przeciez duzo

3. karolinee1983 ja pije i jak dla mnie dobra nie slodze jej niczym,pije tak jak zaparze.


Ad. 1 Gratuluję kolejnego tygodnia ciąży!
Ad. 2 No dużo niby nie przytyłam ale połechtało mnie to, że w ciągu ostatnich 2-ch miesięcy tyłam tylko o kilkaset gram, więc trochę zaskoczona byłam jak zobaczyłam 1,7 na plusie w ciągu miesiąca tak się zaczęłam zastanawiać, czy jak tak żarłam czy czy może Maja się klocek robi ale raczej to pierwsze
Ad. 3 no dziś ją pierwszy raz przetestuję może też mi zasmakuje oby


Cytat:
Napisane przez zanetaa88 Pokaż wiadomość

Naprawdę lewatywa jest taka przyjemna?
już któraś z kolei to pisze
A Ja się jej boję
No ja po tym, co dziewczyny piszą o tej lewatywie zaczynam się zastanawiać, czy sobie jej nie zażyczyć może w czasie porodu skoro to taki luz
__________________





MAJA 06.08.2011 r.



karolinee1983 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-15, 10:00   #3347
agadus
Wtajemniczenie
 
Avatar agadus
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: gruncik rolny nie obsiany
Wiadomości: 2 530
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

witam wszystkie mamusie

kmat jeszcze nie urodziłam męczą mnie te skurcze ale to chyba cisza przed burzą zobaczymy chyba zachęcę męża do masowania sutków ( wcześniej nie dawałam się ) żeby przyspieszyć całą akcję

ok idę Was nadrobić

trzymam za wszystkie wizyty i badania

i za nowo rozpoczęte tc
__________________

agadus jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-15, 10:03   #3348
karolinee1983
Zadomowienie
 
Avatar karolinee1983
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Ol./Waw.
Wiadomości: 1 883
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez kmat Pokaż wiadomość
karoline no dziś już obiecuję poprawe, wstyd wiem no ale
E tam... Nie ma się czego wstydzić. Ja też potrafię się o taką pierdołę obrazić, że głowa mała czasami każdy powód jest dobry
__________________





MAJA 06.08.2011 r.



karolinee1983 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-15, 10:07   #3349
kmat
Rozeznanie
 
Avatar kmat
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 984
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez 83monia Pokaż wiadomość
może jak w pkp - masz miejsce stojące
monia Ty nie żartuj bo czeka Cię to samo zobaczysz jak tak będziesz szaleć z malowaniem sprzątaniem to na stojąco urodzisz a może 20 jak ja?
agaduś no pewnie coś Ci się rozkręci trzymam kciuki
zaneta jak robisz zapiekankę paprykową?
karolinee masz rację i tego się trzymajmy, w ciązy mamy do tego prawo szkoda że ta taryfa ulgowa się już kończy
kmat jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-15, 10:09   #3350
Brida
Rozeznanie
 
Avatar Brida
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Wwa
Wiadomości: 548
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez zanetaa88 Pokaż wiadomość
Naprawdę lewatywa jest taka przyjemna?
już któraś z kolei to pisze
A Ja się jej boję
Cytat:
Napisane przez karolinee1983 Pokaż wiadomość




No ja po tym, co dziewczyny piszą o tej lewatywie zaczynam się zastanawiać, czy sobie jej nie zażyczyć może w czasie porodu skoro to taki luz
Może by tak na IP poprosić samą lewatywę, bez porodu
Brida jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-15, 10:11   #3351
beata_1988
Zakorzenienie
 
Avatar beata_1988
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Mielec
Wiadomości: 5 359
GG do beata_1988
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez karolinee1983 Pokaż wiadomość
Witaj zmalowana!!! Dzięki za opis porodu!!! Powiem Ci, że naśmiałam się przy nim nieźle zwłaszcza przy:"a pani co tutaj robi?"
no ja dokładnie z tego samego się śmiałam
Cytat:
Napisane przez kalinkap13 Pokaż wiadomość
dzis zaczynamy 38 tc i do tp zostalo 14 dni


a Ty mi właśnie przypomniałaś że my dziś zaczynamy 40tc
może z tej okazji coś by zaczęło ruszać..

Cytat:
Napisane przez zanetaa88 Pokaż wiadomość
Naprawdę lewatywa jest taka przyjemna?
już któraś z kolei to pisze
A Ja się jej boję
lewatywa jak lewatywa ale Zmalowanej chyba chodziło o odczucia "po" - że się jej ulżyło bo przed samym porodem o ile pamietam miała "twardy" problem
__________________

Dwa serca po raz drugi :heart:
beata_1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-15, 10:15   #3352
karolinee1983
Zadomowienie
 
Avatar karolinee1983
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Ol./Waw.
Wiadomości: 1 883
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez Brida Pokaż wiadomość
Może by tak na IP poprosić samą lewatywę, bez porodu
To by było chyba zbyt piękne... chociaż nie wiadomo


Cytat:
Napisane przez beata_1988 Pokaż wiadomość

a Ty mi właśnie przypomniałaś że my dziś zaczynamy 40tc

__________________





MAJA 06.08.2011 r.



karolinee1983 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-15, 10:16   #3353
Shira_83
Zadomowienie
 
Avatar Shira_83
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 1 646
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

hej

Przepraszam że najpierw piszę a potem czytam ale tak wyszło chcę zdążyć zanim mały się obudzi

tak teraz wyczytałam, że jak waga urodzeniowa nie wróci do trzech tygodni to coś nie dobrze że się dziecko rozwija nie prawidłowo a moje nie doszło wy tu piszecie że wasze tak dużo przybrały a mój jeszcze nie i się martwię czy to moje mleko wystarczy? bo we wtorek ( 2 tyg i 5 dni) miał 3785 a urodzeniowa 3830 pediatra mówił że ok ale się nakręciłam pomóżcie martwić się czy jest ok bo dostanę do głowy
__________________
maleństwo-synek
Shira_83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-15, 10:23   #3354
kmat
Rozeznanie
 
Avatar kmat
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 984
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

świetny artykuł wczoraj czytałam w angorze niestety nigdzie nie mogę znaleźć orginału, ale sens zawarty jest tutaj http://korwin-mikke.pl/wazne/zobacz/...ego_meza/42182

rewelacja polecam, może utworzymy taki klub? kto wstępuje?

shira skoro pediatra mowi że ok to spokojnie, albo zasięgnij porady innego pediatary jak tej nie ufasz

Edytowane przez kmat
Czas edycji: 2011-07-15 o 10:25
kmat jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-15, 10:29   #3355
wodaqua
Zadomowienie
 
Avatar wodaqua
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 1 600
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Witajcie Kobietki!
Całe i zdrowe po dzisiejszych burzach? Po tym co widziałam w telewizji, mam nadzieję, że Was ominęło - u nas spokojna nocka była.
Wstałam z nadzieją, że rwa przeszła, a tu znowu to samo... Dzisiaj postanowiłam więcej leżeć niż siedzieć, ale nie wiem czy nie zakwitnę na wyrku. Czekam na listonosza z książką, wreszcie będzie coś ciekawego do poczytania
Lecę od wczoraj nadrabiać...
Cytat:
Napisane przez karolinee1983 Pokaż wiadomość
To nie młodzież oboje po trzydziestce


Cytat:
Napisane przez aania_20 Pokaż wiadomość
A ja się pochwalę, byliśmy u pediatry, wyniki Adasia w normie - i glukoza, i morfologia, i ta bilirubina nieszczęsna
a najważniejsze - jutro konczy miesiąc, co oznacza że w 4 tygodnie przybrał 1100 g i waży już 3700! aż się sama zdziwiłam jak to zobaczyłam
dla grzecznego Adasia!

Cytat:
Napisane przez agni82 Pokaż wiadomość
oj biedulko ty to sie namęczysz. ale niech cię mąż nosi na rękach
Jakoś się nie rwie, ale bardzo usłużny jest

Ooo, mo pan listonosz się spisał i mam już czytadło, ale siedzę z Wami.

Cytat:
Napisane przez marzena_S Pokaż wiadomość
Dzisiaj byłam na wizycie u swojej gin i już tak wesoło nie było...
Wg wyliczeń gin, mała waży 3400 gr a jestem dopiero w 36 tygodniu.
Dwa tyg temu ważyła 2600 gr, więc zastanawiam się jak to możliwe żeby przybrała aż tyle w tak krótkim czasie...
28 lipca kolejna wizyta, jeśli mała przekroczy 4kg to prawdopodobnie dostane skierowanie na cc, którego strasznie się boję.
Na dodatek później moja gin ma urlop i nie wiem kto będzie czuwał nad przebiegiem mojej ciąży...
Gin zaskoczyła mnie tą wagą małej i zapomniałam powiedzieć o puchnących nogach i dłoniach...ehh, jakaś niepocieszona jestem po tej wizycie.
Nie martw się, może tak pomierzyła tylko - ja nie bardzo wierzę temu ważeniu przes usg...

Cytat:
Napisane przez agadus Pokaż wiadomość
lekarz mnie zbadał i powiedział że rozwarcie mam na 2 palce a miałam na 1,5 ( czyli 3 cm. teraz 2 palce to jest to ponad 3 prawie 4 cm.) sprawdził mi jakimś tam papierkiem czy mi sie wody nie sączą bo powiedziałam ginowi że mam więcej śluzu no i zrobił mi masaż macicy chyba ale nie bylo tak fajnie jak brzmi i powiedzial ze głowa dziecka bardzo nisko i jak nie urodzę w weekend po tym masażu to mam się zglosić do niego do szpitala we wtorek akurak będzie miał dyżur już z torbą ....ale wiecie co po tym masażu mam skórcze i to bolące kurcze i to często może zaczne liczyć co ile mam ale ogólnie pochwalił wagę moją bo jestem na + 12 mnie to trochę dobija ale wiem że tu chodzi o dobro dziecko chyba ostatnio troche podgoniłam bo jadłam dużo ladów nie słodyczy tylko LODY i ogólnie troche się stresuję
[/COLOR]dzisiaj rano pisałam Beatce że nie będę taka chamska i się nie będę wciskac przed nią ale cos mi sie zdaję że dobre maniery będę musiała schować do kieszeni
Waga w normie w takim razie
Pilnuj się, weekend już za kilka godzin... A dobre maniery w tych sprawach wsadz w kieszeń Raczej żadna by sie o to nie obraziła...

Cytat:
Napisane przez Sloneczko555xxx Pokaż wiadomość
a mnie TZ wkurzył na maxa i nie wiem czy dziś się do niego odezwę, zamiast ze mną czas spędzić to woli grać z kolegami w piłkę jak dziecko .... nic a nic nie myśli o mnie ....ach ... szkoda gadać i wyć się che
Przecież Ty też masz piłeczkę z przodu... Ni chciał nią właśnie się pobawić?

Cytat:
Napisane przez Oliweczka1985 Pokaż wiadomość
Za pamięci BARDZO Was proszę o kciuki jutro o 11.40-mam wizytę strasznie się boję , chyba przez te spuchnięte stopy.
Zgodnie z życzeniem
Wózej jak prawdziwy merc Chatka super, pienio śliczny!

Cytat:
Napisane przez Scio Pokaż wiadomość
Ja w szpitalu miałam żółte pampersy, w domu dady i szczerze mówiąc nie widze zadnej roznicy. Malej nie odparza, chłonie ładnie, kupa nie wylatuje (chyba, ze moj M. zakłada, bo on tak delikatnie zapina) ale i tak go kocham (kazał mi to napisać dziubiąc mnie palcem pod zebra
[...]
Byłam dziś u mamy, zostawiłam Pszczołe i pojechałam załatwiać różne sprawy i przemyślałam coś nie coś. I chyba już nie mam chęci walczyć. Mała w nocy dostawała butle. Spała spokojnie - ja płakałam widząc jak M. ją karmi, ale dziś rano było już zupełnie inaczej. Próbowałam przystawiać, ale było to samo co wczoraj. Zrobiłam butle. Mała jadła spokojnie patrząc mi w oczy, ja spokojnie ją karmiłam i chyba o to w tym wszytskim chodzi. Bo niestety wszytskie te moje negatywne emocje skupiają się przede wszytskim na niej. A nie chce zeby tak było. Więc będę ją przystawiać ile pociągnie to pociągnie, troche bede sciagac i dawac butlą. No i mm. Jak mi się skończy pokarm to wtedy całkowicie na mm. Najważniejsze, ebysmy obie były szczęśliwe i zadowolone, nie sfrustrowane.
Z męża niezły agent Miło, że taki delikatny w stosunku do córki
A Ty jesteś bardzo mądrą mamą

Cytat:
Napisane przez beata_1988 Pokaż wiadomość
właśnie o to mi chodziło - i pewnie nie tylko mnie - że nie chodzi o to żebyś się zamartwiała że musisz ją dokarmiać bo Twoje mleczko jej nie wystarcza.

Troszkę ją pokarmisz cycem, ile zje to zje - resztę odciągniesz laktatorem - a jak głodna będzie to dokarmisz MM i obie będziecie szczesliwe

mała tak szybko nie odzwyczai się od piersi bo zawsze coś tam skubnie Twojego mleczka i bedzie najedzona bo w razie czego dostanie MM w butli.

Ja uważam że takie karmienie mieszane jest świetnym rozwiązaniem - bo dzieciątko dostanie trochę tych przeciwciał mamy, głodne nie będzie bo w razie czego będzie dojadać flachę - a laktatorem tez można utrzymać laktacje przez jakiś czas.
Zgadzam się w całej rozciągłości!!!

Cytat:
Napisane przez Bartessa Pokaż wiadomość
ale co musze powiedziec to czuje się naprawde super po tej cesarce, juz mnie nie boli brzuch ani nic, no moze jak kichnę to czuje lekkie szarpnięcie. ale ogolnie od 3 doby to juz bylo ok.
Dla mnie to bardzo pocieszające na przyszłoość - dzięki
wodaqua jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-15, 10:36   #3356
pieleszka
Wtajemniczenie
 
Avatar pieleszka
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 2 869
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

zmalowana jesteś niesamowita wiem, że Tobie na pewno do śmiechu nie było podczas całego ciężkiego porodu, ale ja sie nieźle ubawiłam czytając Twój opis Filipek śliczny
no i bardzo dzielna jesteś, że tyle zniosłaś, aby go mieć przy sobie
__________________
Haneczka

Kobiety nigdy nie zrozumiesz. Nawet jeśli jesteś kobietą! (A.J.Cronin)
pieleszka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-15, 10:37   #3357
agadus
Wtajemniczenie
 
Avatar agadus
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: gruncik rolny nie obsiany
Wiadomości: 2 530
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

wiecie co słucham sobie teraz muzyczki

http://www.youtube.com/watch?v=EPo5wWmKEaI

min. bo właczyłam sobie kilka ale bym sobie potańczyła ale jak zacznę skakać bo dziecko wstrzasu dostanie a w cycach mleko mi się zsiądzie
__________________

agadus jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-15, 10:42   #3358
DaKaro
Zadomowienie
 
Avatar DaKaro
 
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: Mielec/Kielce
Wiadomości: 1 492
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Witam.
Ja od wczoraj jakąś chandrę mam. Nawet prania nie mogę dokończyć, bo pochmurno i pada momentami. Obudziłam się w nocy z bólem brzucha, wzięłam No-Spę, na nas to jeszcze za wcześnie żeby się coś działo.

Za nowe tygodnie Beatka

Zmalowana piękny opis, namęczyłaś się trochę. A Filipek jakie ma usteczka.
__________________
23.08.11 - nasza coreczka jest juz z nami

Malwinka
DaKaro jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-15, 10:43   #3359
BABONIK
Zadomowienie
 
Avatar BABONIK
 
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: za siedmioma górami ...
Wiadomości: 1 423
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011




GRATULUJĘ wizyt,kolejnych rozpoczętych tygodni

ciekawe co z naszymi przeterminowanymi?:confus ed:

Zmalowana-super opis gratulujemy Tobie,mamie i Brunetce
a ojciec ciul będzie kiedys tego bardzo żałować!!!!
__________________
ukochana córcia


Nikoś już z nami

Edytowane przez BABONIK
Czas edycji: 2011-07-15 o 10:44
BABONIK jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-15, 10:44   #3360
sygine
Zadomowienie
 
Avatar sygine
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 1 333
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Witam nadal w dwupaku
Pełnia na mnie i Natana nie podziałała. Spałam jak zabita, wszelkie kłucia, ciągnięcia i pobolewania odeszły w siną dal...

Dzisiaj wieczorem na 21 idziemy do lekarza więc już teraz poproszę o kciuki

A teraz idę nadrabiać

No i zaciskam kciuki jeśli któraś potrzebuje
__________________
NASZ NAJCUDOWNIEJSZY SKARB NATANIEL JEST JUŻ Z NAMI
sygine jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:20.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.