Rozstanie z facetem, część XIX - Strona 122 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-07-25, 10:20   #3631
jasmine23
Rozeznanie
 
Avatar jasmine23
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 813
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX

Cytat:
Napisane przez sheneedslove Pokaż wiadomość

Jestem nienormalna. Nie mam do siebie za grosz szacunku. Eks mnie oszukiwał, oprócz mnie miał drugą, 'oficjalną' dziewczynę. Mimo tego tęsknie za nim, płaczę, ciągle zamulam, myślę CAŁY CZAS o tym palancie. I pewnie gdyby tylko mnie zechciał to rzuciłabym mu się w ramiona. Uważam go za jakieś bóstwo i w ogóle dziwie, że taaaaki oh ah facet zechciał w ogóle na mnie spojrzeć. Paranoja. Zero szacunku do samej siebie.

Mam to samo. Identycznie. Najgorsze jest to, że wiem, że się poniżam, ale uznałam, że obcowanie z nim jest warte tego. Jejkuuuu żal mi samej siebie Też sie pocieszam, że kiedyś mi to minie. MUSI!!! Jestem tylko jednego pewna, ze kiedyś do tego jego glupitkiego rozumku i serca dotrze, że byłam rzeczywiście kims wartosciowym i ze naprawde go kochałam i on mnie, ale będzie za późno. Wiem, że mogę sobie gdybać, ale jestem pewna, że dotrze do niego jak mnie zranił. Po czasie, zdecydowanie po dłuższym czasie, ale dotrze co spierdzielił. I wtedy to jemu będzie żal samego siebie. N arazie jest zaślepiony nie wiem czym i myśli, że jest czysty jak łza. Ale sumienie go kiedyś zeżre

A jaki miałam dzisiaj sen śniło mi się właśnie, że spotkałam eksa z tą swoją nową i że chodziliśmy po mieście za ręce tj. on w środku a my po bokach o matko.... no padłam ze śmiechu. Mało tego, wymieniałyśmy się nim i plotkowałyśmy sobie razem. Tylko, że w tym snie to ja byłam górą, bo przecież ze mną spędził ostatnie lata w związku, ona była jedynie koleżanką i trochę nie nadążała za nami ale tworzylismy wspaniały trójkąt A on biedny nie mógł się zdecydować którą wybrać, więc miał dwie żeby było po równo i nam smutno nie było.
__________________
Mój blog [/CENTER]
jasmine23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-25, 10:26   #3632
ricca166
Wtajemniczenie
 
Avatar ricca166
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 2 389
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX

Cytat:
Napisane przez jasmine23 Pokaż wiadomość
Mam to samo. Identycznie. Najgorsze jest to, że wiem, że się poniżam, ale uznałam, że obcowanie z nim jest warte tego. Jejkuuuu żal mi samej siebie Też sie pocieszam, że kiedyś mi to minie. MUSI!!! Jestem tylko jednego pewna, ze kiedyś do tego jego glupitkiego rozumku i serca dotrze, że byłam rzeczywiście kims wartosciowym i ze naprawde go kochałam i on mnie, ale będzie za późno. Wiem, że mogę sobie gdybać, ale jestem pewna, że dotrze do niego jak mnie zranił. Po czasie, zdecydowanie po dłuższym czasie, ale dotrze co spierdzielił. I wtedy to jemu będzie żal samego siebie. N arazie jest zaślepiony nie wiem czym i myśli, że jest czysty jak łza. Ale sumienie go kiedyś zeżre
A jaki miałam dzisiaj sen
Cytat:
Napisane przez jasmine23 Pokaż wiadomość
śniło mi się właśnie, że spotkałam eksa z tą swoją nową i że chodziliśmy po mieście za ręce tj. on w środku a my po bokach o matko.... no padłam ze śmiechu. Mało tego, wymieniałyśmy się nim i plotkowałyśmy sobie razem. Tylko, że w tym snie to ja byłam górą, bo przecież ze mną spędził ostatnie lata w związku, ona była jedynie koleżanką i trochę nie nadążała za nami ale tworzylismy wspaniały trójkąt A on biedny nie mógł się zdecydować którą wybrać, więc miał dwie żeby było po równo i nam smutno nie było.

No,oni zazwyczaj zaczynają coś rozumieć po dłuższym czasie,albo jak już jest za późno.

Hahaha,no niestety to skutek myślenia o nim często i gęsto.Ale sen niezły,nie ma co .

A mi jakoś tak smutno,wszystko mi się wydaje bez sensu,aż tak źle to jeszcze nie było...

ricca166 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-25, 10:46   #3633
SpojrzNaMnie
Raczkowanie
 
Avatar SpojrzNaMnie
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Zewsząd.
Wiadomości: 71
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX

A ja się pochwalę, że dziś w nocy ani razu nie płakałam
__________________
Nadszedł czas by wreszcie zatroszczyć się o siebie,przestać marzyć o rzeczach niemożliwych, zacząć żyć rzeczywistością, nie zaś w świecie iluzji
przynoszącej tylko cierpienie.
22.07.2011 - Nowe życie.
SpojrzNaMnie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-25, 10:56   #3634
Yuuka
Rozeznanie
 
Avatar Yuuka
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Lubuskie ;)
Wiadomości: 592
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX

Cytat:
Napisane przez jasmine23 Pokaż wiadomość
A jaki miałam dzisiaj sen śniło mi się właśnie, że spotkałam eksa z tą swoją nową i że chodziliśmy po mieście za ręce tj. on w środku a my po bokach o matko.... no padłam ze śmiechu. Mało tego, wymieniałyśmy się nim i plotkowałyśmy sobie razem. Tylko, że w tym snie to ja byłam górą, bo przecież ze mną spędził ostatnie lata w związku, ona była jedynie koleżanką i trochę nie nadążała za nami ale tworzylismy wspaniały trójkąt A on biedny nie mógł się zdecydować którą wybrać, więc miał dwie żeby było po równo i nam smutno nie było.
Haha Coś rodem "Och Karol". A może to sen proroczy?
Yuuka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-25, 11:20   #3635
Mocny Akcent
Dolce vita
 
Avatar Mocny Akcent
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 6 235
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX

Cytat:
Napisane przez howdoi Pokaż wiadomość
polecam, fajna rada :

http://kwejk.pl/obrazek/296912/bridget,jones.html

i oczywiście film.
a może film Nigdy w życiu?

A ja się witam. 20 lipca porzucił mnie z dnia na dzień. Mówił, że kocha....do ostatniej chwili. We wtorek tylko cisza....ale mysłałam, że zajęty pracą. W środe ze mną zerwał: nie kocham cie, nic do ciebie nie czuje. Myslalem ze to jest to. Ale sie pomylilem.

Cierpie jak cholera...ale....hm..mam 25 lat i wiem, że każdy dzień przepłakany jest dniem straconym....czuje sie staro...nieatrakcyjnie i wiem też...że to nieprawda...

Nie jem prawie od środy....Dopóki czyta,m wizaz, spotykam sie z koleznakami i dopoki jestem w pracy-moge normalnie zyc. Najgorsze sa wieczory...i wizja samotnych weekendów
Mocny Akcent jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-25, 11:22   #3636
pauCaa
Raczkowanie
 
Avatar pauCaa
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: gogolin:)
Wiadomości: 76
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX

Cytat:
Napisane przez SpojrzNaMnie Pokaż wiadomość
A ja się pochwalę, że dziś w nocy ani razu nie płakałam
oby tak dalej
pauCaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-25, 11:24   #3637
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX

Mocny Akcent - znajdź sposób na weekendy, wyjeżdżaj odwiedzać rodzinę, znajomych, jak najczęściej spotykaj się z ludźmi, nie siedź bezczynnie w domu. Polecam sprzątanie, przewertowanie zawartości szaf i kosmetyczek.

To jego strata, nie Twoja.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-25, 11:25   #3638
pauCaa
Raczkowanie
 
Avatar pauCaa
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: gogolin:)
Wiadomości: 76
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX

Cytat:
Napisane przez Mocny Akcent Pokaż wiadomość
a może film Nigdy w życiu?

A ja się witam. 20 lipca porzucił mnie z dnia na dzień. Mówił, że kocha....do ostatniej chwili. We wtorek tylko cisza....ale mysłałam, że zajęty pracą. W środe ze mną zerwał: nie kocham cie, nic do ciebie nie czuje. Myslalem ze to jest to. Ale sie pomylilem.

Cierpie jak cholera...ale....hm..mam 25 lat i wiem, że każdy dzień przepłakany jest dniem straconym....czuje sie staro...nieatrakcyjnie i wiem też...że to nieprawda...

Nie jem prawie od środy....Dopóki czyta,m wizaz, spotykam sie z koleznakami i dopoki jestem w pracy-moge normalnie zyc. Najgorsze sa wieczory...i wizja samotnych weekendów
ja też zostałam zaskoczona i to przez obydwóch eksów.. to strasznie boli, jak im szybko zmieniają sie uczucia a dlugo byliscie razem?
teraz dobrze bedzie jak sie czyms zajmiesz, praca i przyjaciele to dobre rozwiazanie, uda Ci sie bo wiesz ze nie możesz stracić zbyt duzo czasu na rozpaczanie po nim, to juz dobry krok
pauCaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-25, 11:32   #3639
pika87
Rozeznanie
 
Avatar pika87
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 849
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX

Cytat:
Napisane przez Mocny Akcent Pokaż wiadomość
a może film Nigdy w życiu?

A ja się witam. 20 lipca porzucił mnie z dnia na dzień. Mówił, że kocha....do ostatniej chwili. We wtorek tylko cisza....ale mysłałam, że zajęty pracą. W środe ze mną zerwał: nie kocham cie, nic do ciebie nie czuje. Myslalem ze to jest to. Ale sie pomylilem.

Cierpie jak cholera...ale....hm..mam 25 lat i wiem, że każdy dzień przepłakany jest dniem straconym....czuje sie staro...nieatrakcyjnie i wiem też...że to nieprawda...

Nie jem prawie od środy....Dopóki czyta,m wizaz, spotykam sie z koleznakami i dopoki jestem w pracy-moge normalnie zyc. Najgorsze sa wieczory...i wizja samotnych weekendów
ach, te gadki, standardzik (jednak oni nie potrafią być kreatywni). jestem w podobnym wieku i też tak myślałam jak ty, ale nie warto się tym zadręczać bo to nic nie zmieni (ani nie ujmie lat, ani nie cofnie czasu) prawda jest taka, że jesteśmy młode, mądre, życie dopiero się rozkręca. też tak zacznie szmyśleć, tylko musi minąc trochę czasu. a na samotne weekendy trzeba coś zaradzić - kino, pub, znajomi, albo ulubiony film/ksiązka (jeśli nie masz ochoty wychodzić)! 3maj się i jedz coś!!!
pika87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-25, 11:46   #3640
Mocny Akcent
Dolce vita
 
Avatar Mocny Akcent
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 6 235
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX

Cytat:
Napisane przez pauCaa Pokaż wiadomość
ja też zostałam zaskoczona i to przez obydwóch eksów.. to strasznie boli, jak im szybko zmieniają sie uczucia a dlugo byliscie razem?
teraz dobrze bedzie jak sie czyms zajmiesz, praca i przyjaciele to dobre rozwiazanie, uda Ci sie bo wiesz ze nie możesz stracić zbyt duzo czasu na rozpaczanie po nim, to juz dobry krok
8 miesięcy. To ON pierwszy powiedział, ze kocha. To on sprawiał, że czułam się kochana. Czułam, naprawdę, że mówi prawdę. Cham....aktor, nie wiem....nie rozumiem
Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Mocny Akcent - znajdź sposób na weekendy, wyjeżdżaj odwiedzać rodzinę, znajomych, jak najczęściej spotykaj się z ludźmi, nie siedź bezczynnie w domu. Polecam sprzątanie, przewertowanie zawartości szaf i kosmetyczek.

To jego strata, nie Twoja.
Jestem świadoma, ze musze wychodzic z domu....3 dni były najgorsze. Totalna depresja, nawet wzielam wolne z pracy. Teraz 5-ty dzień. Musze sie zmuszać, zęby otaczać się ludzmi.
Cytat:
Napisane przez pika87 Pokaż wiadomość
ach, te gadki, standardzik (jednak oni nie potrafią być kreatywni). jestem w podobnym wieku i też tak myślałam jak ty, ale nie warto się tym zadręczać bo to nic nie zmieni (ani nie ujmie lat, ani nie cofnie czasu) prawda jest taka, że jesteśmy młode, mądre, życie dopiero się rozkręca. też tak zacznie szmyśleć, tylko musi minąc trochę czasu. a na samotne weekendy trzeba coś zaradzić - kino, pub, znajomi, albo ulubiony film/ksiązka (jeśli nie masz ochoty wychodzić)! 3maj się i jedz coś!!!
nie potrafie jesczze normalnie jesc. Pije wode i zaraz zmusze sie do kilku łyzek kapusniaku mamusinego..(bo byłam u mamy na te najgorsze chwile po porzuceniu).

Byłam w sobote w klubie. Zmusiłam się, kolezanka mnie wyciagnela. Wrocilam z placzem...bo bylo mi tam cholernie zle.....dziwnie...

Mój ex niestety nie miał w sobie zadnej cechy,m ktora by mnie typowo draznila. Dlatego jeste mi jeszcze gorzej....bo byl przeze mnie uznany za ideal.....[ideałów nie ma kretynko]
Mocny Akcent jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-25, 11:50   #3641
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX

Mocny Akcent - to normalne, że nie jesz, nie śpisz, płaczesz i nie masz ochoty wychodzić z domu, ale musisz jeść, musisz kłaść się do łóżka i musisz przyjmować wszelkie propozycje aktywności, bo Twoje złamane serce potrzebuje czasu na regenerację, a tym prędzej zostanie dokonana, im lepiej będziesz traktować swój organizm. Lepiej być porzuconym w lecie niż w zimie, bo możesz teraz robić mnóstwo rzeczy małym kosztem, bieganie, pływanie w jeziorze, plaża, owoce...
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-25, 12:01   #3642
pauCaa
Raczkowanie
 
Avatar pauCaa
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: gogolin:)
Wiadomości: 76
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX

Cytat:
Napisane przez Mocny Akcent Pokaż wiadomość
8 miesięcy. To ON pierwszy powiedział, ze kocha. To on sprawiał, że czułam się kochana. Czułam, naprawdę, że mówi prawdę. Cham....aktor, nie wiem....nie rozumiem

Jestem świadoma, ze musze wychodzic z domu....3 dni były najgorsze. Totalna depresja, nawet wzielam wolne z pracy. Teraz 5-ty dzień. Musze sie zmuszać, zęby otaczać się ludzmi.

nie potrafie jesczze normalnie jesc. Pije wode i zaraz zmusze sie do kilku łyzek kapusniaku mamusinego..(bo byłam u mamy na te najgorsze chwile po porzuceniu).

Byłam w sobote w klubie. Zmusiłam się, kolezanka mnie wyciagnela. Wrocilam z placzem...bo bylo mi tam cholernie zle.....dziwnie...

Mój ex niestety nie miał w sobie zadnej cechy,m ktora by mnie typowo draznila. Dlatego jeste mi jeszcze gorzej....bo byl przeze mnie uznany za ideal.....[ideałów nie ma kretynko]
ja z pierwszym eksem byłam prawie 2 lata az w koncu, po kłotni o pierdołe uslyszalam ze przestał mnie kochać.. to była dla mnie jakaś kompletna masakra, tak strasznie w nas wierzylam ze to byl cios w samo serce, ale dalam rade i troche sobie rozpaczalam az w koncu przeanalizowałam wszystko i wiem ze dobrze sie stalo, on przez te 2 lata strasznie mocno mnie krzywdził i okłamywał a ja nie potrzebnie wybaczalam... otrząsnęłam się po tym i było mi dobrze samej, ale niestety głupia dałam sie wpakować na poczatku czerwca w zwiazek z kolega ze studiów i to był błąd, na początku, tzn przez pierwsze 3 tygodnie, świata po za mna facet nie widział "ponoć" wyznawał miłość, mowil ze jestem ta jedyna, a po 3 tygodnia usłyszalam ze mnie nie kocha ze nic do mnie nie czuje, akurat wtedy jak sie zangażowałam.. ale za drugim razem jest mi łatwiej, minęły 2 tyg, i jest oki ten ostatni zwiazek byl krotki wiec nie jest mi tak ciezko, chociaż sie zawiodłam bardzo mocno, bo nie wierzylam ze on tak moze sie mna zabawić, najgorsze bedzie w pazdzierniku o ile zdam poprawke, bo razem studiujemy i bedzie pewnie nie fajnie...
pauCaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-25, 12:06   #3643
howdoi
Zadomowienie
 
Avatar howdoi
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Wrocław.
Wiadomości: 1 014
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX

bieganie to jest jedna z najlepszych opcji, powoduje rozładowanie emocji a po tym czujemy się silniejsze. I co najważniejsze bieg to samo zdrowie, same pozytywy.

Ja wczoraj odbyłam rozmowę z eksem przez gg.
Powiedziałam, że brakuje mi wspólnego oglądania meczy, na co on odparł że mu mnie bardzo brakuje, niekiedy myśli że mnie kocha lecz zaraz się opamiętuje i uważany byłby za debila wracając do mnie.

powiedział, że piszę do niego bo czegoś od niego oczekuję a to nie jest prawda, miałam potrzebę porozmawiania z nim i przynajmniej obyło się bez kłótni.
On ciągle ma mi dużo za złe, rozumiem go. Źle się zachowywałam będąc z nim. Swoje przemyślałam, lecz nie powiem brakuje mi go. Czuję, że nadal go kocham.
Nawet wychodząc gdzieś i poznając kogoś czy przez znajomych ktoś mi się podoba z wyglądu, fajnie się gada lecz nie ma żadnej chemii, nie ciągnie mnie w ogóle do nikogo, tylko do niego a w ogóle się z nim nie widuję.

Napisał mi wczoraj, że musi iść na randkę bo brakuje mu sexu...
więc mu odpowiedziałam aby takich rzeczy mi nie pisał i nie byłoby mu miło gdybym ja tak napisała....

Odparł, że na pewno nie. Znając go od razu byłby foch i wkurzenie.

Niekiedy myślę, że on jest mi na prawdę przeznaczony tak jak on to stwierdził jakiś czas temu.

Ciężko mi będzie znaleźć kogoś odpowiedniego, jemu pewnie też lecz czasu niestety nie da się cofnąć. I wiem, że straciłam miłość, którą on mi dał a ja nie byłam fair w stosunku do niego, on cierpiał wtedy.

Lecz nie tłumaczę siebie i jego po rozstaniu, co wygadywał i co robił. To mnie najbardziej bolało.
Żyjemy w jakimś dziwnym stanie od stycznia, 7 miesiąc już mija, nie potrafimy iść do przodu.

Nie wiem, nie mam pojęcia z czego to wynika.
howdoi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-25, 12:25   #3644
pika87
Rozeznanie
 
Avatar pika87
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 849
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX

Malla ma racje, lato to zdecydowany plus sytuacji. mnie rzucił zimą więc totalna deprecha + przeziębienie z którego leczyłam się 3 tygodnie (!!!). ja na wyjściach czułam sie gorzej niż w domu, dlatego odpuściłam sobie na jakieś 3 - 4 tygodnie (ogłądałam zaległe filmy, seriale, książki). pomału zaczęlam ukłądać sobie wszystko w głowie i dopiero wtedy wyjścia zaczęły mnie cieszyć, ale kazdy przechodzi to inaczej.

---------- Dopisano o 12:25 ---------- Poprzedni post napisano o 12:14 ----------

Cytat:
Napisane przez howdoi Pokaż wiadomość
bieganie to jest jedna z najlepszych opcji, powoduje rozładowanie emocji a po tym czujemy się silniejsze. I co najważniejsze bieg to samo zdrowie, same pozytywy.

Ja wczoraj odbyłam rozmowę z eksem przez gg.
Powiedziałam, że brakuje mi wspólnego oglądania meczy, na co on odparł że mu mnie bardzo brakuje, niekiedy myśli że mnie kocha lecz zaraz się opamiętuje i uważany byłby za debila wracając do mnie.

powiedział, że piszę do niego bo czegoś od niego oczekuję a to nie jest prawda, miałam potrzebę porozmawiania z nim i przynajmniej obyło się bez kłótni.
On ciągle ma mi dużo za złe, rozumiem go. Źle się zachowywałam będąc z nim. Swoje przemyślałam, lecz nie powiem brakuje mi go. Czuję, że nadal go kocham.
Nawet wychodząc gdzieś i poznając kogoś czy przez znajomych ktoś mi się podoba z wyglądu, fajnie się gada lecz nie ma żadnej chemii, nie ciągnie mnie w ogóle do nikogo, tylko do niego a w ogóle się z nim nie widuję.

Napisał mi wczoraj, że musi iść na randkę bo brakuje mu sexu...
więc mu odpowiedziałam aby takich rzeczy mi nie pisał i nie byłoby mu miło gdybym ja tak napisała....

Odparł, że na pewno nie. Znając go od razu byłby foch i wkurzenie.

Niekiedy myślę, że on jest mi na prawdę przeznaczony tak jak on to stwierdził jakiś czas temu.

Ciężko mi będzie znaleźć kogoś odpowiedniego, jemu pewnie też lecz czasu niestety nie da się cofnąć. I wiem, że straciłam miłość, którą on mi dał a ja nie byłam fair w stosunku do niego, on cierpiał wtedy.

Lecz nie tłumaczę siebie i jego po rozstaniu, co wygadywał i co robił. To mnie najbardziej bolało.
Żyjemy w jakimś dziwnym stanie od stycznia, 7 miesiąc już mija, nie potrafimy iść do przodu.

Nie wiem, nie mam pojęcia z czego to wynika.
moim zdaniem nie powinnaś się z nim kontaktować. zna twój numer, wie gdzie mieszkasz więc jak będzie chciał się z tobą porozumieć to wie jak cię znaleźć. sama widzisz, że on myśli tylko o sobie. zapytał chociaz jak się czujesz, czy wszystko jest ok? każdy kontakt z nim kończy się tak samo. wiem, że całkowita pozbycie się go z twojego życia nie jest możliwe, ale skoro on nie chce w nim uczestniczyć to tylko brak kontaktu tu moze pomóc, utrzymując z nim kontakt rozdrapujesz rany. musisz dać sobie szansę na odkochanie się
pika87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-25, 12:29   #3645
siala
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 242
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX

howdoi - może to dlatego, że ciągle utrzymujecie kontakt? Nie łatwiej by Ci było gdyby go chociaż przez chwilę w Twoim życiu nie było?

Cytat:
Napisane przez SpojrzNaMnie Pokaż wiadomość
A ja się pochwalę, że dziś w nocy ani razu nie płakałam
Super!

Mocny Akcent - ideałów nie ma tak jak piszesz. Ale jak to kiedyś postawiła mnie do pionu Malla:
Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Tylko że w związku nie chodzi o to, by być z najwspanialszą osobą na świecie, tylko by być z taką, z którą utworzymy tę wyjątkową więź.
siala jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-25, 12:30   #3646
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX

Howdoi - wspaniale go idealizujesz. A przecież wyprawiał takie idiotyzmy i tak Cię ranił, że nie jest wart żadnego spędzonego u Twego boku dnia.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-25, 12:31   #3647
Mocny Akcent
Dolce vita
 
Avatar Mocny Akcent
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 6 235
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX

Jestem zazdrosna o przyszłe kobiety tego drania....

Mma złe skojarzenia. Kilku moich exow z poznaną PO MNIE kobietą, się ożeniło.....

Może to ze mną jest jakiś problem????????????????
Mocny Akcent jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-25, 12:33   #3648
howdoi
Zadomowienie
 
Avatar howdoi
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Wrocław.
Wiadomości: 1 014
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX

Cytat:
Napisane przez pika87 Pokaż wiadomość


moim zdaniem nie powinnaś się z nim kontaktować. zna twój numer, wie gdzie mieszkasz więc jak będzie chciał się z tobą porozumieć to wie jak cię znaleźć. sama widzisz, że on myśli tylko o sobie. zapytał chociaz jak się czujesz, czy wszystko jest ok? każdy kontakt z nim kończy się tak samo. wiem, że całkowita pozbycie się go z twojego życia nie jest możliwe, ale skoro on nie chce w nim uczestniczyć to tylko brak kontaktu tu moze pomóc, utrzymując z nim kontakt rozdrapujesz rany. musisz dać sobie szansę na odkochanie się

ojjj dałam sobie szansę, lecz nie potrafię. Ciężko mi. Lecz nie mam wyboru i kiedyś minie

nie, nie zapytał się jak się czuję.

z resztą po co się łudzę, wiem jak sprawa wygląda.

Ale wiesz, to nie jest tak że codziennie do niego piszę, raz na 2 tygodnie czy tydzień, aby pogadać choćby o piłce.
Ostatnio on mi złożył życzenia urodzinowe.
A hmmmm z tydzień temu rozmawialiśmy kilka dni bez żadnych podtekstów, chciał się ze mną spotkać, spędzić czas, iść do kina, na zakupy lecz ja wtedy nie miałam czasu, i jego stwierdzenie że go olałam i nie mam dla niego czasu po czym sam przestał się odzywać.

Nie wiem co siedzi w jego głowie. On tego sam nie wie, nie potrafi dojść do ładu sam ze sobą.

---------- Dopisano o 12:33 ---------- Poprzedni post napisano o 12:31 ----------

[QUOTE=siala;28337837]howdoi - może to dlatego, że ciągle utrzymujecie kontakt? Nie łatwiej by Ci było gdyby go chociaż przez chwilę w Twoim życiu nie było?

/QUOTE]

Nawet jeśli ja się do niego nie odzywałam, on to robił.
Był okres gdzie nie mieliśmy kontaktu przez miesiąc. Uwierz, potrafię wytrwać nie odzywając się do niego. Lecz dalej w ogóle nie staje mi się obojętny.

Malla, masz 100% rację, że go idealizuję.
howdoi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-25, 12:39   #3649
Dearlie
Zakorzenienie
 
Avatar Dearlie
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 3 173
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX

Wróciłam... mogę się wygadać?

Niestety u mnie nie jest różowo. Dotąd żyłam w przekonaniu, że przebywanie tutaj, w miejscu, w którym mieszkaliśmy ostatnie miesiące, jest dla mnie bolesne. Wtedy nie wiedziałam, że wyjazd do Poznania będzie jeszcze bardziej bolał. Pojechałam do przyjaciółki, z którą ja i eks mieszkaliśmy kilka miesięcy. To mieszkanie, te okolice, to miasto... to wspomnienia. Cudowne wspomnienia, ale jednocześnie tak cholernie bolesne. Nawet przy głupim wyjściu do sklepu rozryczałam się. Dosłownie na każdym kroku czaiło się na mnie jakieś wspomnienie i przychodziło odruchowo, to nie było tak, że sama je przywoływałam na siłę. Mieszkaliśmy tam w czasie, gdy między nami całkiem nieźle się układało, stąd sentyment jeszcze większy. Już nie mówiąc o bólu, który rozrywał mi serce, gdy pomyślałam, że on gdzieś tam jest... tak blisko, a jednocześnie tak daleko.

Dzisiaj rano miałam wielki kryzys. Znowu sprawy rodzinne zwaliły mi się na głowę i w przypływie bezsilności chciałam do niego zadzwonić. Siedząc na dworcu po 7 rano płacząc walczyłam ze sobą dobre 30minut, żeby tego nie zrobić. Wciąż za nim tęsknie, a w gorszych momentach jeszcze bardziej. Tęsknie za jego poczuciem humory, które sprawiało, że potrafiłam się uśmiechnąć w najbardziej beznadziejnym dla mnie momencie... za jego ramionami, dzięki którym po raz pierwszy w życiu dowiedziałam się co to poczucie bezpieczeństwa... za jego wiarą we mnie, której nigdy sama nie miałam... za jego oczami przepełnionymi ciepłem i miłością.

Poza tym naprawdę miło spędziłam ten weekend. Gdyby tylko to wewnętrzne "coś" nie wyżerało mnie od środka. Byłam z przyjaciółką na imprezie i znowu poznałam jakiś tam facetów. Tzn. oni bardziej chcieli poznać mnie niż ja ich. Ja nie potrafię. Mimo, że to byli przesympatyczni ludzie to ja chyba jestem nienormalna, bo nie potrafię przyjąć do siebie myśli, że mogłabym nawiązać jakąś silniejszą więź z jakimś innym facetem niż mój eks. Ja tych panów rozpatrywałam jedynie w kategoriach miłych ludzi, z którymi można wymienić kilka zdań i koniec. Jednemu udało się nawet zdobyć mój numer telefonu, bo wygrał go u mnie w pewnym zakładzie, ale jako, że nie mam pamięci do cyfr + alkohol... pokręciłam cyfry Jednak to i lepiej, bo i tak nie miałam ochoty na dłuższą znajomość.

A czy ktoś pamięta mojego Przystojniaka, który zawsze pojawia się w najmniej odpowiednim momencie? Oczywiście wpadłam dzisiaj na niego cała zaryczana i potargana... ten to zawsze wie kiedy mi wyjść zza rogu
Dearlie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-25, 12:44   #3650
howdoi
Zadomowienie
 
Avatar howdoi
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Wrocław.
Wiadomości: 1 014
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX

Cytat:
Napisane przez Dearlie Pokaż wiadomość
Wróciłam... mogę się wygadać?



A czy ktoś pamięta mojego Przystojniaka, który zawsze pojawia się w najmniej odpowiednim momencie? Oczywiście wpadłam dzisiaj na niego cała zaryczana i potargana... ten to zawsze wie kiedy mi wyjść zza rogu



ja też mam swojego przystojniaka, który już 3 razy niósł mi zakupy z Lidla pod blok
zawsze na zakupy w dresie i już też 3 razy na niego trafiłam więc Dearlie mamy coś wspólnego
howdoi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-25, 12:47   #3651
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX

Cytat:
Napisane przez Mocny Akcent Pokaż wiadomość
Mam złe skojarzenia. Kilku moich exow z poznaną PO MNIE kobietą, się ożeniło.....
Może to ze mną jest jakiś problem????????????????
To zbyt dalece wysunięte wnioski
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-25, 12:54   #3652
pika87
Rozeznanie
 
Avatar pika87
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 849
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX

howdoi miesiąc to trochę mało, żeby zmienic uczucia. chyba potrzeba trochę więcej czasu. ten facet to zwykły kapryśny dzieciak!!! normalnie szkoda słów na to jak się zachowuje i co mówi. cho*erny egoista!!! nastroje mu się zmieniają częsciej niż mnie w czasie okresu (a myślałam ze to nie jest mozliwe). po co ci taki facet? zwłaszcza teraz? kontaktując się z nim teraz (kiedy nadal go kochasz) odbierasz sobie szanse na poukłądanie sobie życia
pika87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-25, 12:57   #3653
howdoi
Zadomowienie
 
Avatar howdoi
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Wrocław.
Wiadomości: 1 014
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX

Cytat:
Napisane przez pika87 Pokaż wiadomość
howdoi miesiąc to trochę mało, żeby zmienic uczucia. chyba potrzeba trochę więcej czasu. ten facet to zwykły kapryśny dzieciak!!! normalnie szkoda słów na to jak się zachowuje i co mówi. cho*erny egoista!!! nastroje mu się zmieniają częsciej niż mnie w czasie okresu (a myślałam ze to nie jest mozliwe). po co ci taki facet? zwłaszcza teraz? kontaktując się z nim teraz (kiedy nadal go kochasz) odbierasz sobie szanse na poukłądanie sobie życia
nastroje częściej zmieniają mu się niż mi podczas ciąży
Nie jest mi potrzebny facet, lecz mi brakuje eksa.
Na początku sierpnia wybywam na miesiąc do Bordeaux a później resztę wakacji spędzam w domu i dopiero od października wracam na studia
Więc kontaktu z nim mieć nie będę miała w ogóle. Poza tym będę już w zaawansowanej ciąży więc na żadne wyjścia wieczorem nie będę mogła sobie pozwalać więc nie będę miała gdzie go spotkać
howdoi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-25, 13:12   #3654
agusiatko17
Raczkowanie
 
Avatar agusiatko17
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 113
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX

Hej dziewczynki
Dawno mnie tu nie było, chyba z tydzień
Ale wróciłam i zostane. Dopadł mnie ostatnio kryzys... Ex zaprosił mnie na urodziny... chociaż wogóle nie mamy kontaktu... Nie poszłam, bo tak się złożyło że akurat byłam w pracy, ale to co przez to dzieje się w mojej głowie to jakaś masakra... Zamiast mózgu mam siano w głowie Myślałam, że już wszystko sobie powoli poukładałam a tu nagle... Znowu chodzę smutna, przygnębiona, wściekam się na wszystkich Jeny czemu to jest tak cholernie trudne i ciągle siedzi w mojej głowie
__________________
‎"Każdego ranka otrzymujemy kredyt w wysokości 86400 sekund życia na dany dzień. Kiedy wieczorem kładziemy się spać, niewykorzystana reszta sekund nie przejdzie na następny dzień; to, czego nie przeżyliśmy w ciągu dnia, jest na zawsze stracone, pochłonięte przez wczoraj..."
agusiatko17 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-25, 13:20   #3655
Flanelka_
Raczkowanie
 
Avatar Flanelka_
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 478
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX

Cytat:
Napisane przez Dearlie Pokaż wiadomość
Wróciłam... mogę się wygadać?

Niestety u mnie nie jest różowo. Dotąd żyłam w przekonaniu, że przebywanie tutaj, w miejscu, w którym mieszkaliśmy ostatnie miesiące, jest dla mnie bolesne. Wtedy nie wiedziałam, że wyjazd do Poznania będzie jeszcze bardziej bolał. Pojechałam do przyjaciółki, z którą ja i eks mieszkaliśmy kilka miesięcy. To mieszkanie, te okolice, to miasto... to wspomnienia. Cudowne wspomnienia, ale jednocześnie tak cholernie bolesne. Nawet przy głupim wyjściu do sklepu rozryczałam się. Dosłownie na każdym kroku czaiło się na mnie jakieś wspomnienie i przychodziło odruchowo, to nie było tak, że sama je przywoływałam na siłę. Mieszkaliśmy tam w czasie, gdy między nami całkiem nieźle się układało, stąd sentyment jeszcze większy. Już nie mówiąc o bólu, który rozrywał mi serce, gdy pomyślałam, że on gdzieś tam jest... tak blisko, a jednocześnie tak daleko.

Dzisiaj rano miałam wielki kryzys. Znowu sprawy rodzinne zwaliły mi się na głowę i w przypływie bezsilności chciałam do niego zadzwonić. Siedząc na dworcu po 7 rano płacząc walczyłam ze sobą dobre 30minut, żeby tego nie zrobić. Wciąż za nim tęsknie, a w gorszych momentach jeszcze bardziej. Tęsknie za jego poczuciem humory, które sprawiało, że potrafiłam się uśmiechnąć w najbardziej beznadziejnym dla mnie momencie... za jego ramionami, dzięki którym po raz pierwszy w życiu dowiedziałam się co to poczucie bezpieczeństwa... za jego wiarą we mnie, której nigdy sama nie miałam... za jego oczami przepełnionymi ciepłem i miłością.

Poza tym naprawdę miło spędziłam ten weekend. Gdyby tylko to wewnętrzne "coś" nie wyżerało mnie od środka. Byłam z przyjaciółką na imprezie i znowu poznałam jakiś tam facetów. Tzn. oni bardziej chcieli poznać mnie niż ja ich. Ja nie potrafię. Mimo, że to byli przesympatyczni ludzie to ja chyba jestem nienormalna, bo nie potrafię przyjąć do siebie myśli, że mogłabym nawiązać jakąś silniejszą więź z jakimś innym facetem niż mój eks. Ja tych panów rozpatrywałam jedynie w kategoriach miłych ludzi, z którymi można wymienić kilka zdań i koniec. Jednemu udało się nawet zdobyć mój numer telefonu, bo wygrał go u mnie w pewnym zakładzie, ale jako, że nie mam pamięci do cyfr + alkohol... pokręciłam cyfry Jednak to i lepiej, bo i tak nie miałam ochoty na dłuższą znajomość.

A czy ktoś pamięta mojego Przystojniaka, który zawsze pojawia się w najmniej odpowiednim momencie? Oczywiście wpadłam dzisiaj na niego cała zaryczana i potargana... ten to zawsze wie kiedy mi wyjść zza rogu
Doskonale rozumiem Cię z tym mieszkaniem, wspomnieniami itd. Ja przez to nie umiem pozytywnie myśleć o mieście, w którym mieszkałam z moim a co dopiero jechać tam. Od razu wspomnienia mnie dołują. Stwierdzam, że ładowanie się w nowy związek tylko dlatego, żeby zapomnieć nie ma sensu... Skup się na tym, że możesz się podobać facetom, masz tego żywe przykłady z weekendu. A co do przystojniaka... proponuję zrobić coś, czego nigdy byś nie zrobiła, np zagadać do niego, lub niechcący wpaść na niego, tak dosłownie.
Dziewczynki, poda mi któraś link do wątku dla wyleczonych? Chcę tu zostać ale jakoś dołują mnie niektóre wypowiedzi... Chcę porównać ale nie żegnam się z wami, zbyt mocno was lubię i martwię się o niektóre.

---------- Dopisano o 13:20 ---------- Poprzedni post napisano o 13:17 ----------

Jutro mija 7 tygodni od rozstania a nowy facet, z którym się spotkałam 2 razy nie robi na mnie wrażenia... ehh... chyba wiem o co chodzi z tymi "słodziakami" - ja nie potrafię takimi się interesować.
Flanelka_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-25, 13:20   #3656
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX

Flanelka - https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=518969
Cytat:
Napisane przez Flanelka_ Pokaż wiadomość
chyba wiem o co chodzi z tymi "słodziakami" - ja nie potrafię takimi się interesować.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-25, 13:49   #3657
LetMeBeYourFantasy_
Rozeznanie
 
Avatar LetMeBeYourFantasy_
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 804
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX

a ja chciałam napisac, ze czuję się wporządku - nie super, nie świetnie, po prostu w porządku i tak jest ok

Nawet ex u mnie był ostatnio ze znajomymi, cała noc później nie spałam, myslalam o exie i o nowym na zmiane. Głupota...

ale teraz już jest okej, nie mam jakis wątpliwości...
Wyobrażcie sobie, że eks ostatnio mi opowiadał o panienkach, z którymi coś tam kręcił na im prezie i nie zrobiło to na mnie wrażenia, zero...
Mówiłam w pracy wczoraj o tym, że wolna jestem i czułam się taka dumna (co innego, że to nie do końca prawda :P )
Większośc osób z mojego otoczenia przyjeło juz wiadomośc o moim rozstaniu z eksem (całe szczescie nie ja to musiałam tłumaczyc..) i od razu mi lepiej!
LetMeBeYourFantasy_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-25, 14:06   #3658
Flanelka_
Raczkowanie
 
Avatar Flanelka_
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 478
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX

Dziękuję Malla. I nie śmiej się ze mnie bo mnie aż mdli.

LetMeBeYourFantasy_
Cieszę się, że u Ciebie chociaż "nijak". Też chciałabym poczuć obojętność słysząc o bodbojach seksualnych exa ale przynajmniej mam motywację, żeby nie odzywać się i tchórzyć, nie znając szczegółów z jego życia. I chciałam się powtórzyć jeszcze raz: Nie kocham go!!!
Flanelka_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-25, 14:11   #3659
SpojrzNaMnie
Raczkowanie
 
Avatar SpojrzNaMnie
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Zewsząd.
Wiadomości: 71
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX

Cytat:
Napisane przez Flanelka_ Pokaż wiadomość
Nie kocham go!!!
__________________
Nadszedł czas by wreszcie zatroszczyć się o siebie,przestać marzyć o rzeczach niemożliwych, zacząć żyć rzeczywistością, nie zaś w świecie iluzji
przynoszącej tylko cierpienie.
22.07.2011 - Nowe życie.
SpojrzNaMnie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-25, 15:06   #3660
siala
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 242
Dot.: Rozstanie z facetem, część XIX

Cytat:
Napisane przez Flanelka_ Pokaż wiadomość
Nie kocham go!!!
Zazdrość mnie zżera
siala jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:17.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.