|
|
#451 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 35
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Hej, ja jestem po 6 miesięcznej kuracji visanne, miesiączke dostałam po 26 dniach.
Co do pełnej narkozy to ja też sobie ją chwale, miałam mieć laparoskopie ale w jej trakcie okazało się, że muszą zrobic laparotomie bo były za duże torbiele i musieli usunąć kawałek jednego jajnika. Pozdrawiam i zdrówka życzę
|
|
|
|
|
#452 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 000
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Dziewczyny, potrzebuję Waszego wsparcia
Naszedł mnie okropny dół boję się, że przez endometriozę nie będę mogła mieć dzieci, że nie zajdę w ciążę, że mój TŻ mnie porzuci, bo stwierdzi, po co mu taka chora baba (mimo że w ogole nie daje mi podstaw do tego typu rozważań) no i w ogole milion innych ohydnych myśli krąży mi po głowie. NIe wiem co się ze mną dzieje, mam urlop i siedzę w domu, to pewnie dlatego... pełno złych mysli nachodzi mi do głowy ;(
|
|
|
|
|
#453 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 3
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Dziewczyny
) Wy jesteście zaskoczone tym, że endo wystapilo w 32 roku zycia, ja mam 19 i kończę ostatnie opakowanie visanne! Ból znacznie się zmniejszył a 9cm torbiel (1 jajnik) i 4cm (2) zmniejszyły sie o 2 cm. Jedyne skutki uboczne to niesamowite huśtawki nastroju i nerwowość. W poniedziałek mam operacje i jestem dobrej myśli. Cierpliwości i powodzenia )
|
|
|
|
|
#454 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 1
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Cześć, leczę się od kwietnia na endo . Jestem po laparoskopii i po 1,5 opakowania Visanne. Nie miałam wtedy żadnych poważnych skutków ubocznych. Nie miałam też miesiaczki. Musiałam go jednak przerwać na 15 dni , ze względu na obudzenie się innej choroby ( zapalenie stawów) , którą musiałam zacząć leczyć, w tym lekami sterydowymi. Po podjęciu leków zaczęłam ponownie brać Visanne. Biorę już 12 tabletkę. Teraz wystąpiło więcej skutków ubocznych np. dyskomfort piersi, wypadanie włosów, trądzik. Po odstawieniu po 2 dniach wystąpiło lekkie krwawienie, które po kilku dniach ustąpiło i teraz jest czysto. Boje się czy dobrze zrobiłam , że odstawiłam lek na 15 dni .
|
|
|
|
|
#455 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: woj.łódzkie
Wiadomości: 57
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#456 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 000
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Cytat:
Jerzynka, to spore torbiele mialas, a mialas już jakieś operacje? Ja mialam 1 operacje w wieku 18 lat i torbiel też dosyc duza, miala kilkanascie cm z tego co pamiętam (endo u mnie rozwijala się od 1 miesiączki) |
|
|
|
|
|
#457 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: Poznań/Bergen
Wiadomości: 190
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
emka sthlm - mieszkasz w Szwecji a leczysz się w Trójmieście? Próbowałaś u szwedzkich lekarzy? Pytam bo mnie czeka wyjazd do Norwegii i zastanawiam się jak to jest ze skandynawską służbą zdrowia, czy tam inaczej leczą endometriozę, czy to leczenie jest bardziej skuteczne?
Ja dziś wzięłam piątą tabletkę jak narazie niczego szczególnego nie zauważyłam poza chwilowymi bólami brzucha i trudnościami z wypróżnianiem ale to może być po prostu efekt endometriozy.. już sama nie wiem, siedzę w internecie i wyszukuję sobie choroby, teraz na tapecie jest wrzodziejące zapalenie jelita grubego, w końcu tez choroba o podłożu autoimmunologicznym.. Jestem z natury hipochondryczką a do tego pracuję w służbie zdrowia więc wiem niestety więcej niż ktoś niezwiązany z medycyną i to mnie gubi. Muszę nauczyć się pozytywnie nastawiać i nie stresować tak. Mam trochę obniżony nastrój ale to raczej skutek diagnozy a nie tabletek, jak tylko z kimś się spotkam i porozmawiam to czuję się lepiej, najgorzej siedzieć samemu! Idę w poniedziałek do doktórki która mi torbiel wykryła, popytam trochę, może mnie uspokoi. Martwię się tymi problemami z jelitami, to by oznaczało że moja choroba jest zaawansowana ale skoro tak to dlaczego jedynymi zmianami była torbiel 3cm na jednym jajniku i małe ognisko na drugim? Może Visanne zlikwiduje też ogniska w jelitach, jeśli takie istnieją? Nie ma to jak bić się z własnymi myślami... Buziaki dla Was |
|
|
|
|
#458 | |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 9
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Cytat:
Znam kobiete, ktora ma synka, mimo rozleglej endo i prognoz lekarzy, ktorzy nie dawali jej szans.. Moja kolezanka urodzila sie, mimo ze mama miala tylko 1/2 jednego jajnika i szanse minimalne.. Skoro niektorym sie udaje i to wlasciwie w przypadkach uznanych za beznadziejne to ja licze,ze nam sie tez uda Z tego co widze na forum to jestes silna kobietka, nie dosc,ze walczysz z choroba to jeszcze wspierasz innych, a takie nastawienie moze tylko pomoc Wiem,ze ta choroba przynosi wiele ciezkich chwil i czasem ma sie strasznego dola.. ale jak sama napisalas masz obok siebie faceta, ktory nie zapowiada sie zeby mial Cie zostawic z powodu choroby. Wazne, ze sama widzisz, ze to ten dol naklada na rzeczywistosc taka interpretacje. Pogoda nie sprzyja urlopowym szlenstwom,ale ciacho z kolezanka zawsze pomaga!! Wiem co mowie bo przez to myslenie o endo juz nie raz mialam dola, zmuszam sie wtedy zeby gdzies wychodzic i spotykac ludzi- pomaga Sciskam goraco!
|
|
|
|
|
|
#459 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 70
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Dziękuję emka sthl za słowa otuchy i zrozumienie, koniecznie muszę znaleźć innego gina.
Kilianna, trzymaj się mocno pozytywnych myśli-czytałam, że to bardzo ważne przy endo- by się nie rozwijała. Ja podobnie miewam czasem doły, bo już druga próba i nic |
|
|
|
|
#460 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: woj.łódzkie
Wiadomości: 57
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Cytat:
U mnie zaawansowaną endometriozę stwierdzili w lutym tego roku, ale już w 2006 roku miałam usuwaną dużą torbiel endometrialną wraz z całym jajnikiem i zaznaczę że byłam wtedy 9-11 tygodniu ciąży, nie pamiętam już dokładnie który był to tydzień.Mój obecny lekarz twierdzi że już wtedy powinnam podjąć leczenie na endo, ale niestety tak perfidnie trzymałam się jednego lekarza który nie ukierunkował mnie w tej dziedzinie,że skończyło się to jak skończyło.W lutym tego roku kiedy to wszystko się wydarzyło, zaczęłam szukać innego lekarza i po wielu różnych wizytach w kilkunastu gabinetach, znalazłam takiego, któremu zaufałam, nie dość że widzę że robi wszystko by wyleczyć, a raczej zatrzymać endo, to do tego mnie wspiera, tłumaczy i dodaję dużo otuchy, to bardzo ważne Ważne by znaleźć kogoś komu zależy na naszym zdrowiu Będzie dobrze, zobaczysz wszystko się ułoży, czasami po prostu potrzeba na coś więcej czasu.Jestem z Tobą duchem i myślę że nie ja jedna Buziaki
|
|
|
|
|
|
#461 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 108
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Hej dziewczyny;-) podłączając się do tematu doła, jak ja rok temu dowiedziałam się o endo to ryczałam tak że nie pamiętam czy kiedykolwiek wylałam tyle łez. Ale czy to w czymś pomoże? No właśnie nie, musiałam w końcu sama do tego dojść. Na szczęście też mam wspaniałego męża który w przypadku jakiegokolwiek problemu powtarza do mnie "a Ty nie masz co robić tylko się pierdołami przejmować"? Oczywiście wiem że to nie jest pierdoła ale kurcze nie można podporządkować całego życie endo i się dołować bo to nic pozytywnego nie wnosi wręcz przeciwnie-stres obniża odporność. Czytałam jakiś czas temu że u zdrowych kobiet też mogą pojawiś się ogniska endo np. w otrzewnej ale organizm sam zwalcza takie ogniska tzn że u nas coś jest nie tak z odpornością, więc nie stresujmy się kobietki-ja poczyniłam ogromny postęp czego życzę tym kobitkom, które czasem już nie dają rady, a mówi to Wam chodząca nerwica i pesymistka życiowa, więc skoro ja przestałam się zamartwiać tylko działać to Wy nie powinniście mieć problemu.
Ja jestem po pierwszym cyklu stymulowanym nieudanym, teraz miałam odwiedzić lekarza w 3 d.c. i pech chciał że akurat doktorka nie ma, szlag by to-ale cóż żyje się dalej
|
|
|
|
|
#462 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 20
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Hej dziewczyny pomóżcie bo już nie wiem co ze sobą zrobić. od ok.3miesięcy mam uderzenia gorąca,miesiączka skąpa ale 5dni ,suchość pochwy przez co od razu częste zapalenia pęcherza. Robiłam hormony w 8dniu cyklu i wyniki są takie FSH 5,17, Estradiol 68,9, Prolaktyna 465,4. Wizytę u gina mam dopiero w środę.pomóżcie
|
|
|
|
|
#463 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Deutschland
Wiadomości: 136
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Witajcie!
W tym tygodniu byłam na kolejnym usg(jestem w połowie 5 opakowania VISANNE).Po półtora miesiąca od ostatniego badania lekarz stwierdził,że moje pozostałe 2 torbiele wielkości 3,5 cm,rozbiły sie na parę mniejszych rozciągniętych jakby części i są wypełnione bardziej wodnistym płynem a nie jak wcześniej gęstą zalegającą krwią a jedna z części torbieli stała się prawie przeźroczysta.Jednak objętościowo zajmują tyle samo powierzchni jajnika co 1,5 miesiąca wcześniej gdy byłam na USG.Wspomnę że moje jajniki niestety są zroścnięte i lekarz nawet nie jest w stanie dokładnie określić który jajnik prawy a który lewy(jednego mam tylko kawałek) ...Przepisał mi jeszcze jedno opakowanie i kazał się zgłosić jak bedę je kończyć i wtedy położy mnie do szpitala i zoperuje.Powiedział że mam marne szanse na naturalną ciążę i proponuje invitro-że to bedzie dla mnie dopiero szansa!Ale mnie nie stać niestety na ten krok .Mam tak na marginesie też pytanie do Was dziewczyny CZY PRZY ZROŚNIĘTYCH JAJNIKACH(W TYM JEDEN SZCZĄTKOWY)ALE PRZY DROŻNYCH JAJOWODACH JEST SZANSA NA POTOMSTWO SIŁAMI NATURY??Staram się być optymistką i zawsze szukać samych plusów ale dziś poprostu dopadła mnie dolinka i tylko siedzę i płaczę bo nie wyobrażam sobie że może być ze mną tak źle że szanse prawie zerowe NIE MOŻE TO DO MNIE DOTRZEC,CIĄGLE WYDAJE MI SIĘ ŻE TO ZŁY SEN Z KTÓREGO ZARAZ SIĘ OBUDZĘ!....
__________________
nadzieja istnieje zawsze... do ostatniej chwili... ? |
|
|
|
|
#464 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 000
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Dzięki wszystkim za miłe słowa, szczególnie Tobie szywia, bo zawsze jestes wtedy kiedy trzeba
![]() U mnie już trochę lepiej, nie mam takiego doła, jak jeszcze niedawno. Mam więcej optymizmu w sobie. lauretta1979 - wydaje mi się, że to nie przeszkadza, ale czy występuje u Ciebie jajeczkowanie przy zrośniętych jajnikach? blackberryDay - my tu prowadzimy dyskusję o visanne i możemy służyć radą jeśli chodzi o leczenie tym lekiem. Czy te objawy, które opisujesz, towarzyszą Twojemu leczeniu visanne i endometriozie? |
|
|
|
|
#465 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 7
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Wróciłam właśnie od gin. Pierwsza runda wygrana !!!!! Mój pasożyt zmniejszył się (po prawie 3 opakowaniach visanne) o połowę !!! Więc idziemy dalej ta drogą i mam nadzieję, że za 3 miesiące już go nie będzie !!
Okrutnie się cieszę !! wysyłam Wam wszystkim duuużą dawkę optymizmu !!!!
|
|
|
|
|
#466 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: woj.łódzkie
Wiadomości: 57
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Cytat:
Oby tak dalej trzymam kciuki w dalszym leczeniu...a optymizm przyda się tutaj każdej z nas
|
|
|
|
|
|
#467 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 000
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#468 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 3
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Cześć Dziewczyny!
Rozmawiałam z lekarzem ginekologiem, która jest moją koleżanką nt. endo i brania leków. Powiedziała mi, że w przypadku endo niestety muszę się przyzwyczaić do myśli, że mogę brać leki do końca życia. Na pewno muszę je brać do czasu, kiedy zdecyduję się na pierwszą ciążę, żebym w danym momencie była "czysta" i od razu można było próbować. Wszystkie wiemy, że to cholerstwo potrafi bardzo szybko powrócić, niestety zbyt szybko ![]() kilianna - znam te doły, jak każda z nas. Najważniejsze, że masz obok siebie mężczyznę, który Cię wspiera. Uwierz mi to bardzo ważne. Gdy dowiedziała się o endo, mój były był tak skupiony na sobie, że w ogóle nie potrafił znaleźć dla mnie czasu, a ja w tym czasie bardzo potrzebowałam ciepła i słów otuchy od kogoś kogo kocham. Czerp od niego siłę. A jeśli będziesz miała jeszcze kiedyś doła, to zwyczajnie się do Niego przytul. Zobaczysz, od razu poczujesz się o wiele lepiej ![]() Dla Wszystkich Kobiet, które mają teraz doła - ![]() Trzymajcie się ciepło!!!!!!! I nie poddawajcie się czarnym myślom!!!!! |
|
|
|
|
#469 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 000
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Dziewczyny, paskudnie się czuję
jestem na 7 op. i chyba mój organizm więcej nie zniesie. Mam potworne kołatanie serca, kłucie w klatce piersiowej... do tego doszla okropna alergia na słońce. Na ulotce jest napisane, że może wystąpić coś podobnego. A ja w ogole jestem uczulona na słońce, tylko że do tej pory filtry 50+ załatwiały sprawę, a teraz nawet one nie dają sobie rady! nie mogę w ogole odsłaniać ciała, koszmar!!!!!mam wątpliwości, czy aby na pewno można tek lek stosować dłużej niż pół roku? A może powinnam mieć coś innego... ale co? Ciąża teraz nie wchodzi w grę. Laparoskopia mi się nie usmiecha, bo jak mi usuną ten torbiel, to i tak będę musiala byc czymś leczona. Nie daje mi to gwarancji, że torbiel nie powróci, a ja gdy będę chciala starac się o dziecko, znowu będę musiala isc na operację. Muszę się chyba umówić do gina, ale on jest na urlopie, dopiero wraca we wrzesniu ech.... co tu robic ;(
|
|
|
|
|
#470 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Deutschland
Wiadomości: 136
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Kilianno głowa do góry!
Z tego co mi wiadomo lek był testowany przez rok na kobietach w Niemczech więc napewno można go tyle czasu stosować bo przez ten właśnie czas był badany jego wpływ na organizm i na poprawę stanu zdrowia przy endometriozie.Co do bólu w klatce piersiowej i kołatań serca to też tak miałam przez jakiś miesiąc (a jestem po 5 opakowaniu)ale lekarze powiedzieli że to wpływ hormonu i ból jest bardziej na tle narwowym bo miałam robione badania serduszka i wyszło OKI,poprostu nie powinnam się tyle stresować czy zamartwiać...chociaż niestety ten lek nie wpływa korzystnie na kobiece samopoczucie tak też omijanie stresu jest trudniejsze Myślę więc kochana Kilianno abyś postarała się troszkę wyluzować i powtarzać sobie że będzie dobrze,że to złe samopoczucie jest bardziej spowodowane takim zamartwianiem się.Może pójdź na EKG abyś chociaż była pewna co do zdrowia serducha,ja również się zamartwiałam dopóki lekarz nie zbadał mnie i stwierdził że jest OK więc wiem że to było spowodowane tylko moim stresem o to czy oby Visanne nie psują mi serca itd.itp...teraz jestem spokojniejsza ..co wcale nie znaczy że całkowicie wyluzowana ..stres mały czy więkrzy zawsze będzie toważyszył przy braniu hormonów trzeba się tylko jakby to określić..umieć z nim zbratać![]() Ja teraz mam ostatnie opakowanie leku a potem na operację...chociaż tak naprawdę również sie zastanawiem czy oby to dobra kolejność jest i czy oby nie przedłużyć leczenia a potem ewentualna operacja albo i nie(jak bedzie oki) i starania o dzidzie... Buziaki dziewczyny i wytrwałości życzę !!
__________________
nadzieja istnieje zawsze... do ostatniej chwili... ? |
|
|
|
|
#471 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 2
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Witajcie
Ja dopiero zaczynam swoją przygodę z tymi tabletkami. Wcześniej nigdy nie brałam bo lekarze zabronili mi brać takich leków, ponieważ mama miała nowotwór złośliwy. Tydzień temu miałam laparoskopię wyciętą 5 cm torbiel czekoladową i endometriozę. Powoli dochodzę do siebie ale czas podjąć decyzję co dalej. Ja oprócz bóli przed miesiączkowych mam jeszcze jedną dolegliwość częste siusianie Nie wiem co mam robić a Pani doktor mi wcale nie pomogła tylko kazała przeczytać sobie książeczkę z visanne. Pomóżcie wierzę w Was dziewczyny (
|
|
|
|
|
#472 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Sverige&Polska
Wiadomości: 28
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
kelle1986 - Mieszkam w Szwecji od wielu lat ale lecze sie w Polsce.Kiedy pytalam sie w Szwecji o problemy z zajsciem, to powiedzieli,ze mam jeszcze troche poczekac.Wkurzylo mnie to i przyjechalam do Polski-tam na pierwszym badaniu lekarz stwierdzil,ze mam torbiele i,ze trzeba operowac.W Szwecji np. troszke ignoruja pacjenta,mowiac inaczej niezbyt sie rozczulaja...ale to temat na priv-bo zajmuje duzo miejsca i czasu
![]() kilianna - jesli az tak bardzo zle sie czujesz, to moze powinnas skontaktowac sie z innym lekarzem albo wybrac sie na jakies badania ogolne.Te kolatania serca nie brzmia zbyt delikatnie, ja na Twoim miejscu chyba bym sie przeszla z ciekawosci na jakas wizyte dla wlasnego spokoju. Moze jestem zbyt przezorna(zawsze bylam)ale po tym co przeszlam przez ostatni rok to juz dmucham na zimne, miec pewnosc,ze jest zimne Mam nadzieje,ze poczujesz sie lepiej i wszystko bedzie dobrze!Mi zostalo 12 tabletek z 6 opakowania i koniec kuracji.Ok 20 sierpnia czeka mnie wizyta u gina i wtedy zapadanie decyzja co robic dalej..chyba nie bedziemy zwlekac i jak tylko bedzie mozna to zaczynamy IUI na poczatku wrzesnia....gdzies tam w glebi serca licze,ze moze sie uda ... Usciski dziewczynki na piatkowy wieczor
__________________
Don't worry be happy |
|
|
|
|
#473 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 000
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Cytat:
Cytat:
Cytat:
kurcze w Szwecji takie olewanie? Zdziwiłam się... |
|||
|
|
|
|
#474 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 6
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Witam wszystkie dziewczyny. Ja właśnie zakończyłam 6-te opakowanie i oczywiście udałam się na USG. Przez cały czas przyjmowania leków czułam się świetnie. Na samym tylko początku miałam zmiany nastroju i jak już wcześniej pisałam przez półtora miesiąca plamienia. Oczywiście zgłosiłam ten fakt lekarzowi, ale powiedział, że takie mogą być objawy stosowania Visanne. Później już się wszystko uspokoiło i byłam optymistką, tym bardziej, że po zakończeniu kuracji miałam rozpocząć starania o dzidzię. Niestety wczorajsza wizyta mnie przeraziła. Na dzień dobry usłyszałam, że to coś dziwnego, ale w obrębie lewego jajnika mam dwie hypoechogeniczne przestrzenie płynowe o śr. 30 i 43 mm tj. 2 razy większe niż miałam przed laparoskopią, jednak nie jest to związane z endometriozą. Po tej chorobie na razie ani śladu. Pani doktor jednak nie była w stanie określić co to jest (może jakiś skutek stosowania leku) oraz czy jest to na jajniku czy może powiększony jajowód. Najdziwniejsze jest to, że prawego jajnika w ogóle nie znalazła. Sama się dziwiła, gdyż jestem szczupłą osobą, nie mam żadnych zaparć a znaleźć nie mogła. Coś mówiła, że może się schował za macicę. Ogólnie kazała poczekać do pierwszej miesiączki i udać się później na USG do specjalisty. Powiem szczerze, że jestem załamana, choć wierzę, że to dziadostwo się jakoś wchłonie. Jak będę po kolejnym badaniu to na pewno się do was odezwę. Jak na razie czekam. Życzę Wam wszystkim powodzenia w walce z endo
|
|
|
|
|
#475 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: Dzierżoniów
Wiadomości: 36
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
A mi lekarz kazał brać 8 opakowań a potem zobaczymy,nie wiem dla czego tak zdecydował mam I stopień endo.na jelitach więc na usg nie wychodzi.Najbardziej denerwują mnie zmiany nastroju wszystko mnie wkurza,chodzę jak bomba zegarowa i po kontach płaczę już sama ze sobą nie wytrzymuję a co dopiero mąż i dzieci ;(
|
|
|
|
|
#476 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: wielkopolskie
Wiadomości: 323
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Hej dziewczyny, na początek buźki dla wszystkich za wytrwałość.
Wcześniej opisywałam moją historie(jestem po laparo i po punkcji, która niestety okazała się tylko wyjściem na miesiąc). Jak pisałam miałam brać Visanne, gdy poszłam do lekarza po receptę, okazało się, że torbiele po przeprowadzonej punkcji natychmiastowo odrosły, powiedział mi wtedy, że nie jest przekonany bym brała te leki w tej sytuacji, ponieważ gdy torbiele są to mogą się one tylko zmniejszyć, a nie zniknąć. A gdy są- to małe szanse na ciąże, gdyż to głównym tematem jest zawsze na moich wizytach-staranie się o dziecko. Zaproponował mi laparotomię a po niej,gdy będzie "czysto" szybko Visanne, by ze zrostów nie powstały torbiele. Mówił, że o to właściwie działa w tych tabletkach. We wtorek mam termin, tak strasznie się boję, laparoskopię tak źle wspominam a co dopiero normalna operacjaCo najgorsze termin ustalałam zaraz po miesiączce, dziś jest 3 dni przed operacją a jak okresu nie było tak nie ma. Pewnie wszystko mi się przesunie, albo i nie, albo zrobią mi znowu operację w trakcie trwania miesiączki, już to przerabiałam i boje się dodatkowej dziurki w brzuchu. Katastrofa z ta endo- sił już nie mam, ani słów na to wszystko. Czasem mam już wszystkiego dosyć... Tych trudnych decyzji, zastanawiania się, myślenia, płakania i patrzenia na dzieciaczki i ich dumne mamusie... Trudno jest żyć w małżeństwie tylko we dwójkę. Zwłaszcza a takim startem. Ratunku! |
|
|
|
|
#477 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: woj.łódzkie
Wiadomości: 57
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#478 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 000
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#479 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: Poznań/Bergen
Wiadomości: 190
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
emka sthlm - dzięki za odpowiedź, wychodzi na to ja też będę musiała się leczyć w Polsce...
Byłam tydzień temu u mojej pani dr która pocieszyła mnie że najważniejsze to nie przejmować się za bardzo, przyjmować leki i wyluzować. Mówiła, że miała pod opieką wiele kobiet z endometriozą w ciąży. Po tej wizycie faktycznie przestałam się przejmować, jestem pesymistką ale z tym trzeba walczyć bo umysł i ciało to jedność, pozytywne nastawienie jest kluczem do wyzdrowienia ![]() Mam do Was jeszcze pytanie dziewczyny, czy któraś z Was opalała się podczas stosowania Visanne, czy to jest bezpieczne? Czy także mogą wystąpić plamy, przebarwienia (jak po antykoncepcyjnych)? Pytam bo wybieram się za miesiąc na wakacje.. czy wysokie filtry wystarczą? |
|
|
|
|
#480 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: woj.łódzkie
Wiadomości: 57
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Cytat:
---------- Dopisano o 14:26 ---------- Poprzedni post napisano o 14:20 ---------- Cytat:
Pozdrawiam
|
||
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:59.





Naszedł mnie okropny dół
)





wysyłam Wam wszystkim duuużą dawkę optymizmu !!!!


Myślę więc kochana Kilianno abyś postarała się troszkę wyluzować i powtarzać sobie że będzie dobrze,że to złe samopoczucie jest bardziej spowodowane takim zamartwianiem się.Może pójdź na EKG abyś chociaż była pewna co do zdrowia serducha,ja również się zamartwiałam dopóki lekarz nie zbadał mnie i stwierdził że jest OK więc wiem że to było spowodowane tylko moim stresem o to czy oby Visanne nie psują mi serca itd.itp...teraz jestem spokojniejsza ..co wcale nie znaczy że całkowicie wyluzowana
