|
|
#541 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Deutschland
Wiadomości: 136
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Cytat:
Gotowe mieszanki są dostępne np.na allegro(mam dobre źródło więc mogę dać Ci namiary jakbyś potrzebowała)
__________________
nadzieja istnieje zawsze... do ostatniej chwili... ? |
|
|
|
|
|
#542 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 000
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Cytat:
na razie nie będę stosowała tych ziół, gdyż biorę visanne, ale rozważam możlwość ich picia, gdy będę się starać o maluszka |
|
|
|
|
|
#543 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Deutschland
Wiadomości: 136
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Jak najbardziej polecam mieszankę,chociaż wiadomo każdy organizm jest inny ale jak nie jesteś na żaden składnik owej mieszanki uczulona to możesz pić śmiało .Napewno nie zaszkodzi,raczej pomoże
Na samym początku kuracji tymi ziółkami czujesz się wręcz źle a nawet gorzej niż wcześniej np.osłabiona,ból głowy,brzucha czy mdłości ale proszę sie tym nie zrażać to trwa tylko parę pierwszych dni a potem jest juz "z górki" .Może byż też tak że wcale przykrych objawów nie będzie.Pozdrawiam i życzę powodzenia
__________________
nadzieja istnieje zawsze... do ostatniej chwili... ? |
|
|
|
|
#544 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 000
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Cytat:
z całą pewnością będę je stosować, bo na pewno podczas starań nie będę brała żadnych lekow, a te ziola mogą mi tylko pomóc |
|
|
|
|
|
#545 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: Poznań/Bergen
Wiadomości: 190
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Dziewczyny czy któraś z Was miała okres podczas stosowania Visanne? Ja dostałam kilka dni temu, jak zwykle o czasie tylko nie powinno go być! Fakt że jest znacznie bardziej skąpy ale cieszyłam się na 3 miesiące bez krwawienia.. mam nadzieję, że za miesiąc już go nie będzie bo wyjeżdżam na urlop
|
|
|
|
|
#546 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 29
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
witaj Kalle1986!
ja tez podczas 4go opakownia dostałam @ trwała przez równy tydzień.na szczescie nic mnie nie bolało.ale tez byłam w szoku. pozdrówka |
|
|
|
|
#547 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Deutschland
Wiadomości: 136
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Takie "miesiączki" są wśród dziewczyn dość częste...ja np.nie mam takiej typowej miesiączki tylko takie brązowe plamienia z odrobiną czerwonych pasm(że tak to dokładnie określę
) i występują tak mniej więcej co 40 dni.A jestem w połowie 6 0pakowania.
__________________
nadzieja istnieje zawsze... do ostatniej chwili... ? |
|
|
|
|
#548 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 70
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Hej kobietki! Chcę się z Wami podzielić pozytywną wiadomością- byłam dziś u gina-pierwszy raz po odstawieniu visanne 4 i pół miesiąca temu- i.... czysto
. Jest więc nadzieja, ze te tabletki działają. Mam nadzieję, że pomogą i Wam. Zasmuciło mnie tylko to, że dziś 13 dzień cyklu a pęcherzyk taki mały :-( i gin przepisał mi Clostibegyt na owulację i badanka muszę zrobic dodatkowe i ostro kazał się brać do działania za dzidzunia bo mi trzydziecha już stuknęła . Kilianna przepraszam że tak późno odpisuję, ale nie mogłam wcześniej -dotychczas staraliśmy się w naturalnie-tzn. bez wspomaczaczy. Pozdrowionka cieplutkie posyłam Wam wszystkim |
|
|
|
|
#549 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: Dzierżoniów
Wiadomości: 36
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Z tą refundacją to strzał w dziesiątkę ciekawe kiedy wejdzie w życie.
A ja dzisiaj znowu dostałam niby okres,piersi bolą i trochę się martwię bo to już 5 opak. a ja ciągle plamię |
|
|
|
|
#550 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 292
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Witajcie dziewczyny,
czytam to forum od kiedy przepisano mi Visanne. Co pare dni regularnie Was odwiedzam, ale dopiero dziś zebrałam sie zeby napisac. Prawie 3 miesiące temu byłam u ginekologa który znalzl torbiel na jajniku. Nie byla pewna czy to torbiel czynnościowa czy endometrialna, przepisała mi orgametril ( bez badania usg) i kazala nie uprawiać sportów i się nie wysilać przez tydzień. Po tygodniu z ostrym bólem brzucha wylądowalam w szpitalu. Okazalo się że torbiel ma 6,5cm. Po 3 dniach wyszlam. Mialam się zglosic po miesiaczce. Poszlam wtedy do innego lekarza, ktory stwierdził ze jest taki sam jak byl i przepisal visanne, po 3 miesiacach mialam przyjsc na kontrole. Wtedy weszlam po raz pierwszy na forum. Łykalam codziennie tabletki i po waszych pozytywnych opiniach zastanawialam sie ile cm mi w 3 miesiace sie zmniejszy. Dzisiaj po 2 miesiącach brania visanne odwiedzilam lekarza, gdyż stwierdziłam ze trzeba sprawidzic czy sa postępy. Pełna nadziei poleciałam do gina. niestety usg zalamalo nas obie - torbiel zwiększyła sie, jakby lekko przedzielona, a do tego pojawila sie nowa torbiel 4,5cm na tym samym jajniku-drugi jajnik czysty. Jestem zalamana. Kazala mi dokonczyc trzecie opakowanie i szykowac sie do wyciecia. następnie powiedziala ze jesli kiedykolwiek chce miec dzieci to zaraz po operacji. Dla mnie to jakis cyrk, nie spodziewalam sie tego. Czy któraś z Was spotkala sie z czyms takim? czy ja jestem jakis ewenementem? Proszę napiszcie jesli mialyscie z czyms takim do czynienia, bo nie mam pojęcia co mam robic. Dzięki z góry za odpowiedzi Pozdrawiam |
|
|
|
|
#551 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 000
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#552 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 292
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Cytat:
We wtorek idę na powtórne badania krwi. Jak będę miała wyniki to się odezwę. Dzięki |
|
|
|
|
|
#553 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 4
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Hej dziewczyny!!! Jestem na forum po raz pierwszy.Jestem aktualnie w trakcie 2 opakowania Visanne ,ale niestety nadal mam bardzo duże bóle brzucha ,chciałam się zapytac jak to było u was ?Mój ginekolog powiedział ,że na efekty będzie trzeba nawet poczekac ze 3 miesiące a ja mam już dosyc tego wszystkiego
|
|
|
|
|
#554 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 000
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Cytat:
Laila85, wynik krwi nie da jednoznacznej odp., czy masz endometriozę, To może wykluczyć lub potwierdzić tylko laparoskopia. Jedna z dziewczyn na forum też jakiś czas temu pisała o torbielach. Chciała zacząć brać visanne na zlecenie ginekologa, ale powstrzymała się. Poszła na laparoskopię i stwierdzono, że to nie endo, ale coś innego na co trZebA brać kompletnie inne tabletki. Oczywiscie, moze się okazać, że u Ciebie to jest endometrioza. Dzielenie się torbeli to często "dobra" oznaka. U mnie było tak, że duża torbiel podzieliła się na dwie małe, jedna mała po pewnym czasie zanikła i została ta druga, ale już pomniejszona. Sama nie wiem już, co to może u Ciebe oznaczać ale pisz, co u Ciebie i jak się czujesz, chętnie poznamy Twoją historię i pomożemy jak umiemy
|
|
|
|
|
|
#555 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 4
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Hej!Moja historia zaczyna się 5 lat temu ,gdy zaczęły się te bóle.Wizyta u ginekologa diagnoza zapalenie pęcherza antybiotyk i leki przeciw bólowe,następnie tabletki antykoncepcyjne rok miałam spokój.Po odstawieniu tabletek bóle wracają skierowanie do szpitala na laparoskopię.Na moje nieszczęście nic nie wykazała tylko małego mięśniaka o którym wiedziałam odesłano mnie do domu.Kolejne wizyty u ginekologa, który stwierdził ,że może powinnam iśc do psychologa bo wymyślam i nic mi nie jest .Zmieniłam lekarza następnie hormony i nic bóle jak były tak są.Mój lekarz stwierdził, że moje objawy wskazują na endo ,ale byc może laparoskopia została wykonana za wcześniej i dlatego nic nie znaleziono.Teraz na lewym jajniku pojawiły się pęcherzyki, które mogą świadczy że jajnik robi się torbirlowaty i najprawdopodobniej jest to endo.Marker jest na granicy .Każdy ręce rozkłada
|
|
|
|
|
#556 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 29
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
witka!!
kurcze dziweczyny czy któraś miała problem z syfkami na szyji i ramionach?? bo mnie strasznie wysypało przez pewien czas pomagał mi amol ale teraz to nic nie daje, calcium tez nie pomaga. a wyglada to wstretnie jakbym ospe mała czy cos ![]() to jak do tej pory najgorszy skutek uboczny a przecież jest lato i nie bardzo chodzic w golfach buziaczki Edytowane przez giselka 86 Czas edycji: 2011-08-16 o 13:00 |
|
|
|
|
#557 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 000
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#558 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 29
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
serdeczne dzieki za rade napewno skorzystam .
tylko jak sie pozbyłas tego przykrego zapachu?? ja kiedys używałam tego mydła na włosy i wiem ze nie przyjemnie pachnie ![]() całuski
|
|
|
|
|
#559 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: wielkopolskie
Wiadomości: 323
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Cześć dziewczyny!
W pon wyszłam ze szpitala po laparotomii(rok temu miałam laparotomie). Ciężko dochodzę do siebie, ciągle mnie boli brzuch i jest mi słabo. Wczoraj zaczęłam brać pierwszy raz Visanne. Jednak myślałam, że to dłużej potrwa, lekarz natomiast powiedział, że 3 miesiące to najdłużej, bo chce by ta operacja, którą mi przeprowadził(jak określił: ciążka i trudna) miała skutek. Więc powinnam się starać znowu(znowu bo po laparo był okres roku starań i nic) o ciążę. Bardzo mnie zmartwił tym, że moje jajniki to już tylko połówki. Już tracę nadzieję, powiedział, że jak po roku góra 1,5 roku nie zajdę w ciąże proponuje mi jakąś klinikę i in vitro. Jakiś koszmar, i co ten rok ma być dla mnie decydujący? Że tylko mam teraz szansę, a później to już zupełnie nie?? Siedzę w domu i bije się z tymi wszystkimi myślami, zwłaszcza, że pytając go ile by mi dał szansy powiedział że 50% na 50% albo trochę więcej. Jedynym faktem który stoi po mojej stronie, jest to, że jajowody mam drożne, ale czy to wystarczy??? |
|
|
|
|
#560 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 000
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Cytat:
Cytat:
Co do visanne - po operacji 3 miesiące powinny wystarczyć, lek w Twoim przypadku zapewne ma wybić ogniska endo, które podczas operacji lekarz mógł przeoczyć. Co do ciąży - niestety, tak to już u nas jest, że nigdy z ta ciążą nie wiadomo. Na pocieszenie powiem Ci, że wiele dziewczyn po visanne zachodziło w ciążę, niedawno jedna pisała nawet na forum ogólnym o endo, że raz dwa zaszła. Miejmy nadzieję, że i u Ciebie będzie taki efekt |
||
|
|
|
|
#561 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: wielkopolskie
Wiadomości: 323
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Tak duże, granice 5 i 6 cm.
Lekarz stwierdził, że laparotomia będzie dokładniejsza, niby powiedział,że zlikwidował wszystkie nawet najmniejsze torbielki, razem z torebkami, czyli jest czysto. Tak czytałam oczywiście dobrą nowinę na naszym forum, nadzieja wzrasta, ale to in vitro mnie przeraża, gdy jednak za rok nie będzie rezultatu tej operacji chyba będziemy się na tą metodę decydować. Nie wyobrażam sobie życia bez maleństwa. Jest jeszcze jedna sprawa, pisałyście o różnych specyfikach, ja w szpitalu poznałam pewną bardzo religijną kobietę, która opowiadała jak to w Ziemi Świętej z piersi karmiącej matki upadła kropelka mleka na kamienie, mówiła, że gdy kobieta chcąca zajść w ciążę zje razem z partnerem kilka ziarenek tego piasku to się uda. Czy któraś słyszała o tym cudzie? Boję się, że to jakaś legenda tylko... Tak jak te ziółka. Ale na wszelki wypadek mam trochę togo ![]() Czy to nie tak, że tonący brzytwy się chwyta? |
|
|
|
|
#562 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: woj.łódzkie
Wiadomości: 57
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
[QUOTE=Mixi89;28804438]Tak duże, granice 5 i 6 cm.
Lekarz stwierdził, że laparotomia będzie dokładniejsza, niby powiedział,że zlikwidował wszystkie nawet najmniejsze torbielki, razem z torebkami, czyli jest czysto. Tak czytałam oczywiście dobrą nowinę na naszym forum, nadzieja wzrasta, ale to in vitro mnie przeraża, gdy jednak za rok nie będzie rezultatu tej operacji chyba będziemy się na tą metodę decydować. Nie wyobrażam sobie życia bez maleństwa. Jest jeszcze jedna sprawa, pisałyście o różnych specyfikach, ja w szpitalu poznałam pewną bardzo religijną kobietę, która opowiadała jak to w Ziemi Świętej z piersi karmiącej matki upadła kropelka mleka na kamienie, mówiła, że gdy kobieta chcąca zajść w ciążę zje razem z partnerem kilka ziarenek tego piasku to się uda. Czy któraś słyszała o tym cudzie? Boję się, że to jakaś legenda tylko... Tak jak te ziółka. Ale na wszelki wypadek mam trochę togo ![]() Czy to nie tak, że tonący brzytwy się chwyta?[/QUOT Mixi89 czasami jest tak że tonący brzytwy się chwyta...ale nie wolno tracić nadzieji i wiary w cuda...bo one się zdarzają czasami nawet blisko nas, tylko my tego nie dostrzegamy,jesteśmy tak pochłonięci swoimi sprawami że nie widzimy, że np.ktoś kto stracił wzrok...odzyskuję go...choć nie dawali mu na to szans...ktoś kto przestał chodzić...któregoś pięknego dnia wstaję...ktoś kto zachorował na raka...został uleczony...to wszystko są CUDA...A teraz coś o ciąży, autentycznego i prawdziwego...Mam koleżankę która latami starała się o dziecko, do takiego stopnia że stało się to jej obsesją, musiała się z tego leczyć, nie umiała myśleć o niczym innym jak tylko o tym że nie może zajść w ciąży...każda rozmowa z nią schodziła na ten temat...nie sypiała nie jadała, w krótkim czasie bardzo się zmieniła...miała...ma męża który jej w tym wszystkim pomógł...wspierał, dodawał otuchy, po prostu bardzo ją kochał...Po pewnym dłuższym czasie zdecydowali się na adopcję, to też trwało...zaadoptowali jedno dziecko...później drugie...a trzy lata po tem zaszła w ciąże bliźniaczą...teraz ma czwórkę dzieci...bardzo je kocha...promienieję szczęściem...nigdy takiej jej nie widziałam...lekarze nie dawali jej żadnych szans na naturalną ciąże, proponowali różne rozwiązania, ale o naturze kazali zapomnieć...Więc wniosek z tego że CUDA się zdarzają trzeba w nie tylko uwierzyć...Życzę powodzenia...i trzymam kciuki...A wszystkie dziewczyny przepraszam że tym razem mój post nie jest o endo...i Visanne... |
|
|
|
|
#563 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: wielkopolskie
Wiadomości: 323
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Dzięki Wam za sowa otuchy, jakoś mi lepiej
![]() Takich postów nam też tutaj trzeba. Miejmy nadzieję, że Visanne nam pomoże, te wszystkie operacje no i wiara w te cuda. W końcu same narodziny dziecka to wielki cud od Boga. Nie chciałabym przechodzić przez to jak ta Twoja koleżanka, a dużo pewnie mi nie potrzeba. Postaram uzbroić się w cierpliwość ![]() Jeżeli będzie się coś u mnie dziać po Visanne dam znać. Pozdrowienia kobitki. |
|
|
|
|
#564 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 000
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Często właśne ta presja, że MUSZĘ mieć dziecko, powoduje, że nie możemy go mieć. Ja równiez znam przypadek podobny do tego, który opisała Szywia. Moja sąsiadka chciała mieć dziecko, jeździła do sanatorium, leczyła się jakimiś borowinami, no cuda i dziwy, aż w końcu po 5 latach dała sobie spokój i zaadoptowała chłopczyka. Bardzo pochłonęła ją opieka nad nim i ... zaszła w ciążę. Ostatno widziałam ją na spacerze z dziećmi, mówiła, że piła te zioła na płodność i miała ładny pęcherzyk po nim. Nie wie, czy to jej pomoglo zajść w ciążę, czy po prostu brak tego stresu, że MUSI i koniec. Może jedno i drugie?
A co do leczenia visanne. Jestem na 8 op. także zrobiłam badanie w kierunku zakrzepicy. Tzn, czy nie robią się jakieś skrzepy, bo ostatnio trochę bolały mnie nogi, głowa i serce, trochę się bałam. Zrobiłam badanie które nazywa się D-dimer. Wyszło wszystko ok, także kamień spadł z serca. Pewnie jestem przemęczona. Zażywam również preparat pomagający zapobiegać osteoporozie, gdyż przy visanne jest to ważne. Szczególnie, że tak długo biorę visanne Edytowane przez kilianna Czas edycji: 2011-08-17 o 21:18 |
|
|
|
|
#565 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 29
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
kilianno własnie uzyłam mydła siarkowego i mam nadzieje ze pomoże
aa i te tez nie cuchnie siara ![]() pozdróweńka |
|
|
|
|
#566 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 000
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
|
|
|
|
|
#567 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 70
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
wczoraj na początku 5 op. Visanne pękła mi torbiel, potworny ból, omdlenie, karetka. muszę iść na konsultacje do swojego lekarza ale nie wiem czy sie martwic że pękła czy może cieszyc ze jej nie ma? wogóle nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy...
__________________
|
|
|
|
|
#568 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 000
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#569 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 29
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
no to o takim przypadku jeszcze nie słyszałam...brzydko to wyglada...daj znac co i jak po wizycie lekarskiej.
trzymaj sie buziaki |
|
|
|
|
#570 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 70
|
Dot.: Visanne = walka z endometriozą
bylam dzis, zlapalam go w szpitalu i powiedzialam ze MUSI mnie przebadac. powiedział ze "ładnie to wygląda" cokolwiek miał na myśli, dal czopki na wchłoniecie zawartosci torbieli. mam nadal brać visanne pokazać się przy końcy 6 op. i bedziemy myslec co dalej. czyli chyba dobrze ze pękła
__________________
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:46.







Na samym początku kuracji tymi ziółkami czujesz się wręcz źle a nawet gorzej niż wcześniej np.osłabiona,ból głowy,brzucha czy mdłości ale proszę sie tym nie zrażać to trwa tylko parę pierwszych dni a potem jest juz "z górki"
) i występują tak mniej więcej co 40 dni.A jestem w połowie 6 0pakowania.




. 


