|
|
#1 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 973
|
Mamisynek
Może przesadzam, a może faktycznie mam problem..
Ja mam 20 lat, on 22. Jesteśmy razem od 8 miesięcy. Studiujemy razem w miescie oddalonym od naszych domów o okolo 200 km. Mieszkamy razem od 3 miesięcy ( o czym nie wiedza ani moi rodzice ani jego) Otóż, wkurza mnie fakt, że mój TZ jest chyba mamisynkiem lub ma takie zapędy. codziennie do niej dzwoni, CODZIENNIE czasem nawet kilka razy zeby powiedziec "no hej... u mnie nic... siedze, czytam.." i praktycznie pyta sie jej o każdą jakąś duperele. czasem nie liczy sie z moim zdaniem bo "mama mowila ze trzeba inaczej to zrobic.." jak do niej dzwoni to prawie zawsze wychodzi z pokoju gdzies gadac, albo dzwoni do niej jak mnie nie ma albo jak idzie wynieśc smieci czy cos.. tłumaczy sie tym, ze nie lubi z nikim gadac w czyjejść obecnosci.. ok, wiem, przesadzam, ale serio wkurza mnie to. ja dzwonbie do rodzicow to przy nim gadam i w ogole na luzie Jest jedynakiem, więc poniekąd rozumiem, że jego bliskie relacje z mamą, ale bez przesady, facet 22 lata CODZIENNIE dzwoni do mamusi.. zaczyn a mnie to wkurzac.. przesadzam ??
__________________
Tran + pokrzywa + cynk + siemię lniane Edytowane przez zlosliwiec Czas edycji: 2011-09-14 o 09:57 Powód: odtworzenie zniszczonej wiadomości |
|
|
|
|
#2 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: stąd
Wiadomości: 36 821
|
Dot.: Mamisynek
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#3 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 973
|
Dot.: Mamisynek
nie wiedzą bo nie spodobałby sie im ten fakt. Moi rodzice są bardzo staroświeccy. "Przed slubem takich rzeczy sie robic nie powinno" a poza tym to nie jest jakies tam mieszkanie tylko po prostu wspolny pokoj w akademiku.
__________________
Tran + pokrzywa + cynk + siemię lniane |
|
|
|
|
#4 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 2 068
|
Dot.: Mamisynek
No właśnie. To jest dobre pytanie.
EDIT: Zaraz... dostaliście jeden pokój w akademiku?
__________________
My road. My life. My dream. Edytowane przez lady17 Czas edycji: 2011-09-13 o 19:12 |
|
|
|
|
#5 |
|
#etergirl
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 2 051
|
Dot.: Mamisynek
porozmawiaj z TŻtem i powiedz, że swoim zachowaniem przypomina maminsynka. Może to coś pomoże, a jeśli nie to on już się raczej nie zmieni. Nic więcej robić nie możesz, a już na pewno nie stawiaj go przed wyborem Ty albo jego mama, bo ultimatum to najgorsze co można zrobić.
__________________
Nigdy się nie poddam! Plan: Droga do marzeń... |
|
|
|
|
#6 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 973
|
Dot.: Mamisynek
to nie jest akademik, bardziej taki 'dom studencki' przypominający akademik, nie chciało mi sie tlumaczyc wiec tak na szybko napisałam
na wakacjach jak mieszkalismy daleko od siebie to przyjezdzal do mnie i nocowal kilkakrotnie a w jeden weekend mamusia mu nie pozwolila bo stwierdzila ze za dużo u mnie śpi i on jej posluchal i nie przyjechal.. nie mam jak z nim pogadac bo on to tak wszystko aranżuje, że ja w sumie nie mam sie do czego przyczepić tak na serio w jakiejs okreslonej sytuacji.
__________________
Tran + pokrzywa + cynk + siemię lniane |
|
|
|
|
#7 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: stąd
Wiadomości: 36 821
|
Dot.: Mamisynek
Po prostu go zapytaj dlaczego tak często dzwoni do matki i informuje ją o każdej głupocie.
|
|
|
|
|
#8 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 973
|
Dot.: Mamisynek
Cytat:
czekam na jakis lepszy moment, żeby go przyłapać na tym, ze wychodzi specjalnie z pokoju, żeby zadzwonic bo to mnie najbardziej irytuje.
__________________
Tran + pokrzywa + cynk + siemię lniane |
|
|
|
|
|
#9 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: II piętro
Wiadomości: 8 476
|
Dot.: Mamisynek
Ale co jest złego w dzwonieniu do mamy codziennie?Nie bardzo rozumiem.
Dla mnie to gorzej,że bawicie się w dorosłość.
__________________
|
|
|
|
|
#10 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 973
|
Dot.: Mamisynek
ja rozumiem dzwonić, żeby o czymś porozmawiać konkretnym a nie o tym jaka jest pogoda z aoknem albo co sie jadło na śniadanie.
Nie bawimy sie w dorosłość, po prostu chcemy sie sprawdzić przed slubem, który planujemy wziąśc po studiach.
__________________
Tran + pokrzywa + cynk + siemię lniane |
|
|
|
|
#11 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 434
|
Dot.: Mamisynek
Poza tymi telefonami to masz mu coś jeszcze do zarzucenia, bo jeśli nic to może wyolbrzymiasz trochę problem i on wcale nie jest typowym mamisynkiem.
__________________
Aby kobieta była szczęśliwa, nie może zmieniać mężczyzn, tak jak się zmienia koszule. http://www.kameja.pl |
|
|
|
|
#12 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 196
|
Dot.: Mamisynek
Ja osobiscie tez nie lubie przy kims rozmawiac. Wiec tu nie dziwie sie Twojemu chlopakowi. Nie chodzi o to ze mam cos do ukrycia czy chce kogos obgadac. Po prostu nie lubie czyjejs obecnosci podczas rozmowy. Nie wazne czy to TZ czy ktos inny.
Martwi mnie bardziej fakt ze twoj chlopak dzwoni codziennie. Bo raczej faceci nie maja takich potrzeb:P No ale ie chce generalizowac.
__________________
5D II + 40D +35 1.4 + 50 1.4 + 70-200 4.0 + 100 2.8 + 17-40 4.0 |
|
|
|
|
#13 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 973
|
Dot.: Mamisynek
Cytat:
Cytat:
__________________
Tran + pokrzywa + cynk + siemię lniane |
||
|
|
|
|
#14 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 1 372
|
Dot.: Mamisynek
Cytat:
![]() rozumiem gdyby wkurzało Cię dzwonienie do mamusi i spowiadanie się jej z każdej minuty swojego dnia, ale przecież sama tak robisz. |
|
|
|
|
|
#15 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 685
|
Dot.: Mamisynek
Według mnie nie powinnaś się na zapas przejmować. Gdyby był tak strasznym mamisynkiem, nie zgodziłby się na wspólne mieszkanie z Tobą, bo "mamusia ma coś przeciwko"
![]() Może on nie chce, żeby wydało się, że razem mieszkacie, np. jeśli coś do niego powiesz w trakcie, gdy będzie rozmawiał z mamą, będziesz hałasować albo jeszcze coś innego... Najlepszym sposobem jest rozmowa. Zapytaj go, czemu dzwoni do swojej mamy, jeśli nie ma jej nic konkretnego do powiedzenia i faktycznie mówi takie rzeczy jak "yhmm... nic...czytam". Bo chyba lepiej zadzwonić raz a dobrze
|
|
|
|
|
#16 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
|
Dot.: Mamisynek
Cytat:
Eeee... no sorry, ale chyba jesteś mocno niesprawiedliwa. Sama rozmawiasz codziennie z matką i to jest ok, ale jak twój facet rozmawia ze swoją, to już jest niedobry? Kim ty jesteś, żeby oceniać, jaki temat do rozmów jest odpowiedni? Twoje ploteczki z mamą niby są bardziej konkretne niż jego opowieści o pogodzie i jadłospisie? Może oni tak lubią? Poza tym po pierwsze - niby skąd tak dokładnie wiesz, o czym twój chłopak rozmawia z mamą, skoro nie robi tego przy tobie? Podsłuchujesz? I po drugie - ja tam rozumiem, jak ktoś wychodzi podczas rozmowy telefonicznej. Zwyczajnie gadanie przez telefon w towarzystwie jest niekulturalne, ja i mój TŻ też zazwyczaj wychodzimy - zwłaszcza, że żadne z nas nie ma ochoty wysłuchiwać cudzych rozmów, jak będzie coś ciekawego, to partner sam mi powie. Jak dla mnie robisz problem z niczego, jesteś niesprawiedliwa i masz jakieś chore pretensje do Bogu ducha winnego chłopaka.
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."
Edytowane przez Narrhien Czas edycji: 2011-09-13 o 19:48 |
|
|
|
|
|
#17 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 5 505
|
Dot.: Mamisynek
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#18 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 973
|
Dot.: Mamisynek
Cytat:
Cytat:
__________________
Tran + pokrzywa + cynk + siemię lniane |
||
|
|
|
|
#19 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 18
|
Dot.: Mamisynek
Kochana, mam dokładnie tak samo. Jesteśmy razem 3 lata, jest jedynakiem. Non stop rozmawia przez telefon ze swoją mamą. Kiedy ja coś ugotuję to słyszę, że mama lepiej, jak wrzucę mu do pralki skarpetki, to i tak mi powiedział, że mama w pralce to wyprała lepiej. Kiedy kupi sobie cokolwiek, naprawdę nawet małą rzecz, zaraz robi zdjęcia i wysyła rodzicom. Cieszę się, że ma z nimi dobry kontakt, chociaż ja, która tak mocno nie jestem z rodzicami związana, czasem nie potrafię tego zrozumieć, bo dla mnie to jest czasem przesada. Całe szczęście, że jego mama jest naprawdę w porządku
Po prostu tłumaczę to sobie tym, że jest sam, nie ma rodzeństwa, więc jest silniej związany z rodzicami, ale nie zmienia to faktu, że czasem naprawdę z tego powodu może być niemiło.
|
|
|
|
|
#20 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 973
|
Dot.: Mamisynek
Cytat:
z reszta o czym mozna gadac z mamą 3 razy dziennie ? i chyba nie zaprzeczysz, ze facet w wieku 22 lat ktory we wszystkim slucha mamy i sie jej boi nie jest dziwny ? jak jechalismy we dwojke na weekend do zakopanego to powiedzial ze jedzie z kolegami bo przeciez mamusia bedzie sobie cos myslec ze my cos ten tego. wozi ją wszedzie to nic ze ma prawko i samochod. on musi byc przy wyborze nowej kanapy. w ogole duzo rzeczy mnie wkurza w jego relacjach z mamą a tego sie tu opisac nie da.
__________________
Tran + pokrzywa + cynk + siemię lniane |
|
|
|
|
|
#21 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 4 010
|
Dot.: Mamisynek
Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
Autorko droga, wydaje mi się, ze trochę przesadzasz. Jeśli facet nie ślęczy na telefonie godzinami, to nie ma w tym nic strasznego. Mój Tż tez czasem (nie zawsze) wychodzi do kuchni, jak rozmawia z matką, a kiedy jesteśmy u rodziców, wychodzi rozmawiając ze mną przez telefon. Zwyczajnie niektórzy nie lubią rozmawiać przy kimś, choćby dlatego, żeby się nie rozpraszać. Poza tym powinnaś przynajmniej spróbować zrozumieć matkę chłopaka. Jest jej jedynym dzieckiem, wyprowadził się niedawno z domu (tak zrozumiałam), może zwyczajnie sprawia jej radość i ulgę jak usłyszy od niego raz dziennie "no hej, u mnie pada". To aż takie trudne? Moj Tż mieszka ze mną od roku i przeważnie też co dzień zadzwoni do swojej mamy, bo mają dośc dobry kontakt, a , ze kobieta nie dogaduje się z mężem, to oboje z Tż wiemy, że sprawia jej przyjemność . Porozmawiaj z nim. Powiedz, ze przeszkadza Ci, ze to robi ,kiedy wspólnie spędzacie czas. Powiedz jasno i wyraźnie, co Cię drażni. edit: Doczytałam , co teraz dopisałaś i ok, zgadzam się, że facet może trochę przesadza. Ale tym bardziej, wskazana byłaby rozmowa. Edytowane przez wisienka_na_torcie Czas edycji: 2011-09-13 o 20:14 |
|||
|
|
|
|
#22 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: Gdzie indziej jestem
Wiadomości: 8 397
|
Dot.: Mamisynek
Cytat:
Nie Ty decydujesz o czym sie powinno rozmawiać a o czym niety rozumiesz,żeby dzwonić w konkretnej sprawie a on dzwoni w sprawach dla Ciebie niezrozumialych i nic Ci do tego. Jak Ci się nie podoba to nie wychodź za niego |
|
|
|
|
|
#23 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 15 290
|
Dot.: Mamisynek
Cytat:
Tak czy owak, to że dzwoni, to że wychodzi - normalne. To że krytykuje otwarcie że coś zrobisz, bo jego mama zrobiłaby lepiej - przesada z jego strony. A tak na koniec - zawsze myślałam że jak dwoje ludzi chce się sprawdzić przed ślubem, to są na tyle dorośli że robią to za własną kasę. No ale to temat odrębny. |
|
|
|
|
|
#24 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
|
Dot.: Mamisynek
Cytat:
Dla mnie dziwne jest dzwonienie do matki, żeby, jak ty to napisałaś "poplotkować", bo ja dzwonię rzadko, jak mam sprawę i tyle. Ale nie przeszkadza mi, jeśli ktoś z mama plotkuje, bo to jego sprawa, nie? Poza tym ty swoim rodzicom nie powiedziałaś, że mieszkacie razem, bo im by się to nie spodobało. Więc niby czemu ci przeszkadza, że on nie powiedział mamie o tym, że jedzie z tobą do Zakopanego, tylko że jedzie z kolegami? I twoim rodzicom, i jego mamie nie podobają się pewne sprawy, ale jak ty coś ukrywasz to jest ok, ale jak on ukrywa, to jest źle? Osobiście uważam, że masz prawo denerwować się tym, iż on każdą decyzję konsultuje z mamą i potrafi postawić jej zdanie przed twoim. To jest irytujące. Kwestia podwożenia - może zwykła uprzejmość? Moja babcia tez ma prawo jazdy i samochód do dyspozycji, ale nie widziałam jej za kółkiem nigdy za swojego życia. Póki moja mama nie wyszła za mąż to ona ją wszędzie woziła (a potem mój ojciec), więc to też nie wydaje mi się jakieś strasznie dziwne. Ciężko ogólnie z twojego opisu sytuacji coś wywnioskować, bo równie dobrze to może być maminsynek, a równie dobrze po prostu uprzejmy syn, który mamie pomaga, a radzi jej się, bo jednak jest jeszcze niedojrzały i niedorosły - oboje zresztą jesteście, o czym swiadczy to, że ukrywacie przed rodzicami fakt mieszkania razem (i to pewnie na ich koszt, co wg mnie jest bezczelne). Opisujesz wszystko tak, żeby było na jego niekorzyść, a moim zdaniem dużo tutaj robi twoja osobista ocena sytuacji i możesz to wszystko wyolbrzymiać. Zwłaszcza, że dopiero teraz podajesz w postach faktycznie powody, które mogą drażnić i być problemem w związku, a nie w pierwszym poście. Suma summarum - jedyną radą tutaj może być szczera rozmowa i o ile możesz się czepiać właśnie tego przedkładania zdania mamy nad twoje, to nie powinnaś robić mu pretensji o temat rozmów telefonicznych.
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."
Edytowane przez Narrhien Czas edycji: 2011-09-13 o 21:04 |
|
|
|
|
|
#25 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: II piętro
Wiadomości: 8 476
|
Dot.: Mamisynek
Cytat:
Cytat:
I co rano leżycie w łóżku mama go pyta co robi,a on puszcza ściemę,że jest sam? W ogóle może gada z mamą o duperelach,bo tamta myśli,że jest sam i zwyczajnie się nudzi.
__________________
|
||
|
|
|
|
#26 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 973
|
Dot.: Mamisynek
no to mnie ladnie podsumowaliście.
![]() moze przesadzam i wyolbrzymiam, zaznaczyłam to na samym początku w wątku ale nic nie poradze na to, ze troche mnie to irytuje. pewnie same rozmowy by mi nie przeszkadzały gdyby nie te inne fakty z ich życia o ktorych wspomniałam. i nie oceniajcie czy jestesmy dojrzali czy nie bo rodzice i tak oplacali by mi narazie studia i mieszkanie, ja po prostu zmienilam wspollokatora. o czym chyba nie muszą wiedziec. lepiej dotrzec sie przed slubem i rozstać anizeli zeby zaczelo mi to wszystko przeszkadzac po slubie i byloby za pozno..
__________________
Tran + pokrzywa + cynk + siemię lniane |
|
|
|
|
#27 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 4 010
|
Dot.: Mamisynek
Cytat:
Żadne to sprawdzenie się , szczerze mówiąc.Dodatkowo, na miejscu Twoich rodziców bym się wściekła, gdybym się dowiedziała. Jak sama zauważyłaś, rodzice opłacają Ci studia i mieszkanie (bo za ten pokój przeciez też płacisz) , więc chyba jednak mają prawo wiedzieć z kim dzielisz pokój, za który płacą. |
|
|
|
|
|
#28 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: II piętro
Wiadomości: 8 476
|
Dot.: Mamisynek
Cytat:
Chłopak jest zżyty z mamą,z opisu nie wygląda to na chorą relację,ale jak Ci przeszkadza to pogadaj.Czy to coś zmieni?Nie sądzę.
__________________
|
|
|
|
|
|
#29 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
|
Dot.: Mamisynek
Cytat:
A teraz trochę na inny temat. Jeśli rodzice i tak by ci dalej opłacali studia i mieszkanie to dlaczego im nie powiesz, że mieszkacie razem? Może dlatego, że jednak obawiasz się, iż odetną strumyczek pieniędzy? Słuchaj, nikt ci tutaj krzywdy zrobić nie chce, ale nie możesz o sobie myśleć jak o dorosłej podczas gdy twoje zachowanie pokazuje, że wcale taka nie jesteś. Dorosłe życie to sztuka wyboru, to niekiedy trudne decyzje i sprzeciw rodzicom. Nie można przed tym uciekać kłamiąc i oszukując. Ja jestem jak najbardziej zwolenniczką mieszkania razem przed ślubem, ale nienawidzę oszukiwania rodziców i jeszcze bezczelnego brania od nich pieniędzy. To, co robicie, to szczyt perfidii. Oszukujesz rodziców i bierzesz od nich pieniądze. To jest okropne! Póki oni ci płacą to jest niestety również ICH sprawa, z kim mieszkasz (zwłaszcza, jeśli wiesz jakie oni mają poglądy). Niestety, w życiu nie ma łatwo i prosto. Jeśli para chce zamieszkać razem i sprawdzić się przed ślubem to powinni utrzymywać się raczej sami. Wiesz dlaczego? Bo nigdy nie sprawdzicie, jak wygląda PRAWDZIWE życie mając stabilność finansową zapewniona przez rodziców. Zaręczam ci, że sporo wspólnych problemów małżeńskich (i nie tylko małżeńskich, zwyczajnie związkowych) idzie po prostu o pieniądze - o rozrzutność bądź skąpstwo, o nieumiejętność zarządzania nimi, o nieumiejętność zarobienia ich. Sprawdzenie życia przed ślubem powinno dotyczyć WSZYSTKICH aspektów życia, nie tylko niektórych. Dlatego tez ślub powinny brać osoby, które mogą sobie na to pozwolic - same. I nie mówię tutaj o ewentualnej pomocy rodziców, bo to dla mnie naturalne, że gdy mam kłopoty i nie mogę sobie sama poradzić to mama mi pomoże, a ja pomogę jej w analogicznej sytuacji. Ale jednak to coś innego od regularnego utrzymywania. Po prostu może trochę mniej bajki a więcej realności w twoim myśleniu, bo masz trochę błędne pojęcie na temat tego, czym jest dorosłość i samodzielność.
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."
Edytowane przez Narrhien Czas edycji: 2011-09-13 o 21:34 |
|
|
|
|
|
#30 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 973
|
Dot.: Mamisynek
Tu wcale nie chodzi o kwestie pieniedzy. Moja mama wie, że mieszkam z TZ, tacie nie mowilam poniewaz jemu po prostu najzwyczajniej w swiecie byloby przykro, ze "nie tak mnie wychowal" MOżecie mi wierzyc albo nie ale to dla jego dobra i mojego spokoju.
Kocham TZ jak nigdy wczesniej zadnego faceta, zapytalam was o zdanie i teraz bede troche inaczej na to wszystko patrzec , no i pogadam z nim jak to jest z tymi relacjami z mamusią.. dziekuje za obiektywizm
__________________
Tran + pokrzywa + cynk + siemię lniane |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:44.

















Nie Ty decydujesz o czym sie powinno rozmawiać a o czym nie

