|
|
#2701 | ||
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: IV Faza diety dukana
Witam u mnie ładne proto wyszło
.Tyle,że tracę ochotę na picie wody mineralnej,ale herbat nie słodzikuję,to chyba może być taka zamiana. ![]() Cytat:
Dieta ma nie tylko nas odchudzić,ale i nauczyć zmiany nawyków żywieniowych,fakt miło jak waga szybko leci,ale nie tylko o to chodzi. Zatem wszelkie wysiłki które służą poprawie naszego wyglądu i zdrowia,chyba jednak warto docenić. Nie wszyscy muszą się tu zgodzić,ale najgorzej to się poddać (i już). Cytat:
Ale lubię też zielenie,brązy,nietypowe czerwienie,fiolety. W ogóle kolekcja jesienna bardzo mi się widzi,w tym sezonie... ![]() Tymczasem pozdrawiam i miłej nocy....
__________________
Narzekanie nie spali kalorii...ćwiczenia i dieta tak
|
||
|
|
|
#2702 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: IV Faza diety dukana
Dzień doberek
![]() Waga po dosyć ubogich w węgle dniach na początku lekko spadła a teraz po warzywkach poszła w górę. To znaczy, że nie jmam z czego się odchudzać. Dlatego dziwię się dziewczynom, które z prawidłową wagą zaczynają swój bój o niższą wagę i płaczą po 5 dniach czystego proto, że im waga nie spada...no bo z czego ma spadać? Wiadomo, że w końcu zaniżonymi wartościami kalorycznymi, oraz zachwianiem proporcji bilansu diety dziennej w końcu zmusi się organizm, by oddawał te swoje cenne gramy tłuszczu, ale pytanie...po co tak obciążać się dla kilku milimetrów tu i ówdzie. A i tak życie pokazuje, że najczęściej te milimetry tracimy jak na złość nie tam, gdzie byśmy sobie tego życzyły. To taki sobie mój wywód dla dziewczyn desperacko pragnących schudnąć z kości na ości. Ja bardziej z ciekawości zatrybiłam fazą II. Gdybym chciała się katować, wybrałabym 5/5 a nie 1/1. Po 5 dniach mniej mnie o 0,5kg...czyli w granicy błędu wagi. Ale fajnie sobie tak przypomnieć dukanowe zmagania, więc jeszcze klika dni posiedzę bliżej przy Dukanie. A przy okazji jakby humor mi się poprawił, co mnie cieszy i zachciało mi się na nowo eksperymentować w kuchni, skupiając się głownie na daniach dla dukanek będących w fazie utraty kilogramów. Czego wynikiem są na przykład wczorajsze andruty dukanowe z otrąb. Chrupiące wafelki do złudzenia przypominają opłatki andrutów. Idealna przegryzka dla łasuchów. Dzisiaj na obiad naleśniczki otrębowe z twarogiem, na słodko. Często się nimi zajadałam na Protal, czas sobie o nich przypomnieć i przekonać się, czy nadal smakują jak ponad rok temu.... ![]() Pozytywna- wariatko... zaglądasz do nas? Pisz jak się czujesz? Bo martwię się leciuchno o Ciebie
__________________
Edytowane przez LyraBea Czas edycji: 2011-09-09 o 12:02 |
|
|
|
#2703 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 1 024
|
Dot.: IV Faza diety dukana
Zaglądam, zaglądam.
Wczoraj cały dzień w podróży, bo przenosiłam się po wakacjach już na swoje na studia, a dziś dopiero co się zebrałam i na zakupy lecę, bo w lodówce pustki a coś jeść ( oprócz czekolady, choć ta mi wystarcza ) trzeba. Napiszę, napiszę, jak się trochę ogarnę i siądę do kompa na dłużej - czyli pewnie dziś wieczorem.
__________________
http://www.alezdrowe.eu/ https://www.facebook.com/alezdrowe.eu?fref=ts zapraszam ; ) |
|
|
|
#2704 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: IV Faza diety dukana
Witam
U mnie po proto leciutkie samopoczucie ,ale mały stresik rano przeżyłam,bo mi autko na skrzyżowaniu stanęło ,mam nadzieję,że to akumulatorek padł tylko i wymiana przywróci moje autko do stanu używalności.Zatem przez weekend stresowo,to i waga raczej nie urośnie... ![]() Wytrzymałam wczoraj bez kosztowania smażonych powidełek,ale dzisiaj już chyba będę kończyć dosmażanie i przed włożeniem do słoiczków czas degustację smakową przeprowadzić. ![]() Lyra andruciki fest,pewnie też skorzystam,bo ostatnio słodkie dukanowe u mnie w menu jest przewagą,ale na stały powrót już weny nie mam jakoś... ![]() A rytm 5/5...to już szok na samą myśl. Ale faktem jest,że na białkach szybciej żołądek "najedzony" jest. Tymczasem do wieczorka,bo będę miała ocenę stanu mojego autka.
__________________
Narzekanie nie spali kalorii...ćwiczenia i dieta tak
|
|
|
|
#2705 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 1 024
|
Dot.: IV Faza diety dukana
Oj, Basia, jak ja bym chciała, żeby mój żołądek się białkiem najadał... a tu nic. Dlatego ostatnio zmieniłam trochę dietę, więcej owoców ( choć za nimi nie szaleję ), więcej pełnoziarnistego pieczywa i nie muszę ciągle podjadać... ostatnio białko w ogóle na mnie nie działało, zjadałam wielki kawał łosia i zaraz leciałam po kanapkę. Teraz jest lepiej!
Ja jak jeździłam pierwszym autem, to on miał coś tam założone na jakiejś zębatce ( proszę nie pytajcie.. ) o jeden ząbek za daleko i notorycznie gasł i nie chciał ruszać. Przy skręcie. Na środku skrzyżowania. Po pewnym czasie już nawet przestałam się interesować trąbieniem innych. Kurtkę sportową mam jedną, czerwoną od 1 klasy gimnazjum. Lubię ją i się trzyma więc... niech będzie. A w fioletach i różach mi niestety nie do twarzy! Lyra, dobrze wiedzieć, że nie jestem sama, serio. Teraz jest paskudnie, bo czekam na @, już wszystkie przypadłości miałam i... nie ma. Niby miesiąc tylko minął i wiem, że przerw na miesiąc się nie robi, ale jak poszłam do lekarza, to powiedział, że jeśli teraz się źle czuję, to będzie jeszcze gorzej. Że może ja po prostu dobrze funkcjonuję akurat NA hormonach. I tak, libido leży, to jest to, czego mi żal, czasem sama siebie już nie poznaję ale właśnie... coś za coś. Więc teraz czekam na @, staram się nie widzieć swojej cery jak u dorastającej nastolatki i tego, że piję litrami a toaletę odwiedzam raz na sto lat. Już nawet nie jem tyle słodyczy, ale to chyba tylko moja silna wola i to, że nie chcę zaprzepaścić wagi, którą trzymam mnie jakoś ogranicza. A tryb 5/5.... ratunku, teraz to dla mnie kosmos w ogóle... ale ja zawsze szłam 1/1 i to mi bardzo odpowiadało. Choć teraz już bym chyba bez węgli nie dała rady - a może tylko tak mi się wydaje, przecież siła autosugestii jest wielka .A podobne andruty jadałam w dzieciństwie, tylko oczywiście, ze zwykłej mąki i z cukrem. Ale dobre były. A ja Wam powiem, że jak byłam młodsza, to chodziłam tylko w czerni. I nosiłam wojskowe buty. A w liceum przeszłam metamorfozę i poznałam sukienki i obcasy. A najlepiej się czuję w czerni i bieli. Czerwony i pomarańczowy. Niebieski, zielony i wszystkie zimne kolory - to zupełnie nie dla mnie. ![]() No! A teraz przede mną dwa dni formalnych wakacji jeszcze. ![]() Aaa, właśnie. Dzięki za ciepłe słowa na temat mojej osoby ale ta mądrość życiowa.... dużo przede mną i ciągle się uczę. Miłej nocy, a ja jutro lecę na basen i już się cieszę! Dziś nie zdążyłam, ale miałam duuuużo na głowie.
__________________
http://www.alezdrowe.eu/ https://www.facebook.com/alezdrowe.eu?fref=ts zapraszam ; ) Edytowane przez pozytywna-wariatka Czas edycji: 2011-09-09 o 22:09 |
|
|
|
#2706 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: IV Faza diety dukana
Dzień dobry
Waga 57,2kg. Za oknem piękny dzień. Skorzystam z okazji i ruszę dupsko gdzieś poza dom. Na obiad nie mam planów, wyklują się z czasie dnia, ale w lodówce 3 rodzaje chudego mięsa, to chyba się skuszę na klopsiki w sosie pieczarkowym. Miłego dnia Wam. ---------- Dopisano o 11:12 ---------- Poprzedni post napisano o 11:03 ---------- Cytat:
Za to jak już przyjdzie @@@ łagodnieję jak baranek a białeczko mnie na nowo syci i smakuje. A co do czerni, to ja mam podobnie. W szkole średniej do opisu Twojego pozytywna-wariatko dodałabym tylko jeszcze wyciągnięte swetry i strasznie znoszone jeansy. na głowie coś w rodzaju wielkiego kołtuna...W plastyku, do którego chodziłam to absolutnie było na czasie ![]() Jeszcze raz miłego
__________________
|
|
|
|
|
#2707 | |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: IV Faza diety dukana
Witam po wczorajszym stresie z powodu "choroby"autka dzisiaj na wadze kilogram mniej ,czyli waga jak w podpisie.
Naszczęście po interwencji znajomego,autko dzisiaj odpaliło bez zarzutu (na coś jednak ci Faceci,kobietom się przydają ),w czym mogą czuć się niezastąpieni...he,he (niech im będzie ).Niby coś z paliwkiem (może jakiś feler zatankowałam),w każdym bądź razie uszlachetniacz paliwa,zalecono mi do baka wlać,i zobaczymy. Ale ja się tak szybko nie poddaję,dociekam u mechanika co i jak?,by wiedzieć co mojemu autku dolega (takie zboczenie zawodowe chyba ,he,he). Cytat:
.Bo ciągotka do chlebka na mące i słodycze niedukanowe,czasem mnie pokonują .Tyle,że jak już mam proto,to faktycznie białko szybko mnie zapycha. Dzisiaj degustacja powidełek śliwkowych -węgierkowych (zrobiłam je na kilka sposobów) i efekt końcowy-SMAKOWITY I POWIEM TAK: sedno ich nie zależy od tego co do powideł dodamy,tylko w samym sposobie smażenia. Mi super smakują te smażone w piekarniku (3-4)dni po godzince-półtora,temp.150 stopni C,w naczyniu żaroodpornym,bez przykrycia. Tylko umyte i wypestkowane śliwki,przekrojone na połówki....i nic więcej!! Mama mi doniosła,że tak też robi (tylko smażenie na kuchni kaflowej)...szok,bo dotąd bez cukru u nas w domku powidła nie miały racji zaistnienia !!!. Miłego weekendowania... pozdrowionka...
__________________
Narzekanie nie spali kalorii...ćwiczenia i dieta tak
Edytowane przez barbra66 Czas edycji: 2011-09-10 o 15:28 Powód: literówka |
|
|
|
|
#2708 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Bogatynia
Wiadomości: 2 405
|
Dot.: IV Faza diety dukana
Hej
Dawno mnie nie było ale zwyczajnie czasu brakuje, kg przybywa z prostego powodu - brak czasu na szykowanie jedzenia dla mnie samej - jem to co reszta rodzinki i dlatego jest jak jest jak się ma tendencję do tycia, gdzie inni jedzą bo muszą, a ja jem i tyję dlatego Basiu zacytuję Twojego posta - bo mnie jakoś dotknął, gdzie wiem że nie masz dzieci i w domu i lodówce nie kuszą cię żadne smakowitości z ich półki - wiem, że możesz powiedzieć silna wola itp. ale nie zawsze to odnosi skutek kiedy masz tzw. chcicę przed @ i czasami bez większego powodu i w szufladzie wafelek dla dziecia, albo w lodówce słodki serek homo albo słodkie lody. Nie zawsze to co proste jest proste. Nie zawsze jemy na śniadanie czy obiad to co zdrowe, odchudzające ale czasami jemy to co rodzinka, czasami mało zdrowe, mało kaloryczne rogaliki z dżemem, tosty, frytki, kebab itp. - wiem mogę odmówić, zjeść co innego ale czasami wspólne posiłki są jedyną okazją żeby zrobić coś razem, coś jednakowego i przy okazji porozmawiać z nastolatkiem który uwielbia kompa i właśnie kebab - tak mało i zarazem tak dużo a można dojść do większej dyskusji od kebabu do kolegi w szkole który ............ No i się rozpisałam ale musiałam wyrzucić to z siebie ![]() Cytat:
__________________
Gosia |
|
|
|
|
#2709 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: IV Faza diety dukana
Witam
Megi pisz pisz kochana,wyrzucaj ile chcesz z siebie.... ![]() Ja powiem tak:Wy to chociaż macie się czym bronić,no bo właśnie trudno dzieciom odmówić i rodzince uszykować coś tradycyjnego,co taniej wychodzi,jak budżet się nie przelewa. Ale co ja dlatego,że jestem sama mam mieć jedynie twaróg ,drób i colę w lodówce... ?Wracam też do tej tradycyjności,bo w codziennym zagonieniu i mi brakuje często silnej woli,dlatego jak zaznaczyłam na to trwanie w zdrowej codzienności składa się więcej czynników. A poza tym zwróć Kochana uwagę,że Ty wybierając dla dzieci uważasz ,by były w menu jednak częściej zdrowe produkty,a single często jedzą byle co i byle jak,zatem to wcale nie jest takie łatwiejsze. Dla siebie samej wbrew pozorom rzadziej się chce szykować często i zdrowo,pamiętam czasy gdzie jedną i tą samą zupę jadłam przez 4 dni (kogo z Was rodzinka zgodzi sie na coś takiego?). Dlatego jak nie dla siebie,to chociaż dla nich trzeba się postarać. Pewnie nie dojdziemy tu do porozumienia,bo tendencja do tycia czasem wymaga wielu wyrzeczeń,nie chodzi komu jest łatwiej,a komu trudniej,mamy się tu wzajemnie wspierać i po to jest tu ten wątek .Jedni sobie radzą lepiej inni gorzej,ale każdy spróbować może,zatem piszcie i bądźmy razem w codzienności... A u mnie dzisiaj degustacja powidełkowa-wegierkowa: ![]() Moi znajomi dziwią się,że mi się chce (dla siebie),kurcze,a co?? ![]() ---------- Dopisano o 09:09 ---------- Poprzedni post napisano o 08:51 ---------- I chociaż nie mam dzieci,to nie jestem pustelnikiem,dla moich gości mam nie tylko colę i dukanowy deser w zanadrzu,pozdrowienia,mił ej niedzieli....
__________________
Narzekanie nie spali kalorii...ćwiczenia i dieta tak
|
|
|
|
#2710 | |||
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: IV Faza diety dukana
Cytat:
Cytat:
![]() Ale bądźmy szczere i w życiu singlowym,jak i rodzinnym takich wyborów nieustannie dokonujemy,bo i w jednym i drugim położeniu każdy boryka się indywidualnie z samotnością i ćwiczeniem silnej woli. Nie każdy musi być na diecie Dukana,aby się odchudzić,można jeść białko,a można też więcej,a liczyć kalorie...itd. Dlatego jak wsześniej powiedziałam: Cytat:
I po to tu jesteśmy,by dzielić się tym co komu bardziej służy i się chce. Ale skoro to wątek po diecie Dukana,i go wybrałyśmy,to bardziej na tych nawykach z diety się skupiamy,bo nam ona najbardziej pasowała i służyła w gubieniu zbędnych kilogramów. ---------- Dopisano o 12:36 ---------- Poprzedni post napisano o 11:58 ---------- ....do miłego Wybywam na proszony obiadek,pewnie nie dukanowy,ale przecież nie chodzi o to by całe życie być na protalu....
__________________
Narzekanie nie spali kalorii...ćwiczenia i dieta tak
Edytowane przez barbra66 Czas edycji: 2011-09-11 o 12:37 Powód: literówka |
|||
|
|
|
#2711 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: IV Faza diety dukana
Dobry wieczorek
![]() U mnie ślicznie w menu. Od kiedy z Młodą Dukana light sobie serwujemy, od razu samopoczucie lepsze, brzuch się spłaszczył a i jakby humor lepszy. Dowodem może być fakt, że chciało mi się wyjść na ciuchowe zakupy i nawet kilka rzeczy sobie kupiłam. Nadal przy moim wzroście 172cm wchodzę w bluzeczki rozmiar S/36 lub czasem celowo zawyzam na 38/M, gdy w biuście Ska przyciasna. A jeansy rozmiarówka 28 na mnie pasuje. Moja mama mówi, że nadal jak tasiemiec wyglądam, ale taki zgrabny tasiemiec ponoć ![]() Gorzej mam się z humorem jeśli chodzi o moje włosy. To moje utrapienie. Od zawsze mam rzadkie, takie spiździałe za przeproszeniem i mi nie rosną. Każda fryzjerka się dziwi, że mi na rok 3-4 cm tylko urosną ..Poważnie. i do tego słabe, więc same rozumiecie, że zapuścić włosy dla mnie to cud. No i lata całe udało mi się długość jako taką zapuścić, ale marne te włosy, bo w większości wykruszone, bo latami zapuszczane. Końcówki praktycznie do obcięcia na długości 20cm.... no i zostanę znowu w krótkich włosach... i chyba już w tym życiu nie uda mi się długich zapuścić... A do tego słabo się od zawsze głowy trzymają, więc przedłużenie też nie wchodzi w rachubę... no dobra, koniec marudzenia... czego nie można zmienić, trzeba polubić chociaż.... ale ścięcie tych resztek długich włosów przede mną wisi niestety....A co do wypowiedzi Megi to i po części się z nią zgadzam i po części się nie zgadzam. Bo też mam rodzinkę i mój mąż niestety na Dukanie się nie poznał I ode mnie i od mojej woli tylko i wyłącznie zależy czy będę podjadać to wszystko co dla rodzinki kupuję do żarcia, czy będę szła swoją drogą. Czasem nam się styka, a czasem mamy zupełnie nie po drodze jeśli chodzi o posiłki. I nauczyłam się z tym żyć i potrafię odmówić sobie tony michałków, które on pochłania (a lubię) i wafelków i lodów kupowanych całymi litrami, polewanymi sosem tofii (tezż luuubię)....Gdy on ma ochotę na golonkę, przyrządzam mu ją. Skubnę czasem od niego kęs, ale na tym się kończy. Ale znowu gdy mnie łobuz na piwo namawia, co któryś raz się skuszę, gdy usłyszę ten miły dźwięk nalewania do pokala złotego trunku...Tak więc każdy ma swoje słabości. Muszę jednak przyznać, że głównie wygrywam, bo wagowo nie pozwalam sobie na skoki. Tak więc Meguś musi sama dojść do momentu, gdy uzmysłowi sobie, że jednak będzie dla siebie nie patrząc się na innych robić, chociażby miały to być posiłki. A Ciebie Basiu też rozumiem, bo moja córa już własnym życiem żyje, Męzusia miesiące w domciu nie ma i czasem czuję się jak singielka. Też mi się zdarzało zupę męczyć kilka dni, bo w domu głównie ja za zupami przepadam, reszta mojej wiary raczej długie zęby na zupki ma.... tak więc i Megi rozumiem, i z Tobą się łączę w duchu. Ale jedno jest pewnie, po Dukanie więcej uwagi poświęcam nawet przy przygotowywaniu posiłków rodzince. Tnę tłuszcze, gdzie się da, ale wszystko mądrze i bez przesady, żeby im smakowało i nie czuli różnicy. Do miłego
__________________
Edytowane przez LyraBea Czas edycji: 2011-09-11 o 21:42 |
|
|
|
#2712 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: IV Faza diety dukana
A u mnie nowa seria smażenia powidełek śliwkowych,teraz robię na kupnych,bo z sadu rodzinnego już zapasteryzowane
.Zrobię z dodatkiem przypraw korzennych,nie wiem czy wyjdą bez cukru,bo w smaku są mało słodkie (zobaczę jak będzie po wysmażeniu). Lyra ,dzięki za zrozumienie Cokolwiek robimy i decydujemy,ma służyć naszemu zdrowiu i samopoczuciu przede wszystkim. Nie każdy musi zmieścić się w rozmiar 36-38,i chudnąć wg tabeli dukanowej . Najważniejsze by czuć się dobrze we własnym ciele i podobać sobie,a miło jak inni to jeszcze zauważą... ![]() Piszemy,bo we wsparciu łatwiej uatrakcyjniać kuchenne pomysły,i trwać pomimo wszystko,w zdrowych nawykach,czego oczywiście Wszystkim nam życzę.... Dzisiaj na proszonym obiadku jadłam zdrowo i smacznie (chociaż gospodyni na żadnej diecie nie jest),ale zdrowe nawyki ma we krwi,i tak na co dzień gotuje. I nie ma w jej kuchni znaczenia,jaka to pora roku,do obiadu zawsze są różne surówki,dobrze przyrządzone chude mięsa,a ciasto własnego wypieku. Wtedy nie mam nawet potrzeby sięgania po skrobie typu :ryże,ziemniaki,makarony. A też ,z tego co się orientuję,jest w codzienności zabieganą osobą. Moja mama mi powiedziała,że w tym roku nie smaży węgierek z cukrem,bo się przekonała do tych bezcukrowych. Ciekawe,bo dotąd na przetwory zgrzewka cukru potrafiła wyjść... No nic miłej nocki,ja jutro na zakupy wybywam....
__________________
Narzekanie nie spali kalorii...ćwiczenia i dieta tak
|
|
|
|
#2713 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: IV Faza diety dukana
Witam
U mnie dzisiaj bułeczki cebulowe,ze śliwkami... ![]() ![]() O zauważyłam Lyra,że już dokonałaś wpisu,zanim zdążyłam się pochwalić,że skorzystałam z Twojego pomysłu na pajdeczki cebulowe.. ![]() Dałam mąkę Melvit,faktycznie jest na maxa "trocinowa",ale bułeczki smakują całkiem nieźle. Oczywiście powidełkowanie też pełną parą: ![]() Śliwki są już od 2-4 zł,w warzywniakach,to trudno nie skorzystać... ![]() Tymczasem do miłego.... Waga nawet się trzyma,w ryzach,pomimo ciągłego degustowania śliwkowych przetworów. Tym razem zrobię z przyprawami: cynamonem i imbirem,bo słyszałam,że to dobre połączenie. No pewnie i ciasto razowe ze sliwkami będzie,bo inaczej być nie może. ---------- Dopisano o 16:09 ---------- Poprzedni post napisano o 15:56 ---------- Acha,mi trochę ciężko sie lepiły te bułeczki,za mało chyba mąki dałam? Co Ty Lyra o tym myślisz (chyba też mniej oleju niż Ty). No i próbowałam ptysie Twoje,ale bardziej placuszki mi wyszły...
__________________
Narzekanie nie spali kalorii...ćwiczenia i dieta tak
Edytowane przez barbra66 Czas edycji: 2011-09-12 o 17:42 |
|
|
|
#2714 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: IV Faza diety dukana
Witam
![]() A ja zapraszam już na ciasto węgierkowe: ![]() ...które upiekłam w biegu,bo dzisiaj zapracowana doba Ale czasem tak bywa,a tak poza tym bez większych zmian,oczywiście śliwkowego powidełkowania ciągły szał...
__________________
Narzekanie nie spali kalorii...ćwiczenia i dieta tak
|
|
|
|
#2715 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: IV Faza diety dukana
Dobry Wieeeeeeczór
![]() Mi się ostatnio przestawiło pisanie postów z porannych na wieczorne ![]() Cytat:
![]() A dzisiaj byłam oddać do analizy mocz po moich perypetiach z cewką moczową...i też mi "na mieście" zeszło. Kupiłam sobie 2 śliczne bluzeczki, 2 szaliczki z burzą kwiatów do ożywienia moich często monochromatycznych strojów i postanowiłam zawalczyć z chandrą jesienną. Póki co nie jest najgorzej, bo pogoda śliczniutka, ale boję się pomyśleć, co będzie, gdy zacznie się jesienna szaruga a mój ogródek zamieni się w opuszczony, szary zakątek .... Tak więc powidełka będę smażyć jutro i raczej w garnku na gazie, bo mam zryczautowany, a w piekarniku by mnie rachunek za prąd chyba zabił ![]() Waga 57,2kg. Z systemu 1/1 przeszłam na same P+W, bo moja Mama zarzuca mnie warzywkami z działeczki. Nie wyobrażam sobie nie skorzystać teraz, gdy darami ziemi mam okazję nasycić swój organizm na full i zebrać zapasy witamin na zimowy okres. (Właśnie suszę pomidorki na kolejny już słoiczek suszonych pomidorków, które pokochałam na diecie Protal). Nadal nie tykam bułeczek i skrobi. Ale na przykład mleczko 2% do kawusi, a do zagęszczenia sosików dzisiaj użyłam skrobi ziemniaczanej, czego bym w życiu na czystym Protal nie zrobiła. Waga pomaleńku spada.... DA SIĘ ---------- Dopisano o 22:26 ---------- Poprzedni post napisano o 22:19 ---------- Cytat:
Basiu, u Ciebie widać na zdjęciu, że bułeczki wyszly trochę takie ciężkawe i zbite. Nie takie powinny wyjść, powinny być napuszone i leciuchne, ale to pierwsze próby, nie poddawaj się. Ciasto nie powinno się lepić. A jeśli troszeczkę ma takie skłonności to lekko podsypuję przy formowaniu bułeczki, bo każda mąka to inna historia. No i takie kuleczki często bardziej zbite pozostają, już wypróbowałam. Dlatego tak gorąco polecam takie modelowanie bułeczki przez skręcanie z wałeczka ciasta, które dodatkowo puszystości bułeczce dodaje. Ale rozumiem, że w przypadku, gdy w środek całą śliwkę dałaś, taki supełek z wałeczka ciasta to raczej nie przejdzie. Ale sam pomysł ze śliwką w pieczywku... A co do ptysiowego groszku.. Nie wyjdą ptysie, jak większe placuszki na patelni zrobisz. Jak zauważyłaś, wyjdą drożdżowe placuszki. Całe sedno w moim pomyśle tkwi w tym, żeby kapać z łyżki malutkie kropelki na patelnię. W wyniku tego zabiegu wychodzą malutkie kuleczki lekko chrupiące, podsuszone. Potem opadają, ale chrupiące pozostaję. Przy większym formacie wyjdą zwykłe placuszki...Zapewne równie smaczne, ale już ze skojarzeniem z ptysiowym groszkiem niewiele będą miały wspólnego.... ---------- Dopisano o 22:52 ---------- Poprzedni post napisano o 22:26 ---------- Zapomniałam napisać, że wczoraj zrobiłam Tiramisu prawie dukanowe. Nie posiłkowałam się żadnym przepisem, tylko zaryzykowałam sama. Wyszło przepyszne! A biszkopt rewelka, chociaż za grube otręby mam i mi chrupią przy jedzeniu (co uwielbiam ja, ale inni niekoniecznie!) Trochę pewnie jak na dietę Protal za dużo kakao, ale za to jogute typu feta 0% dorwałam i wymieszałam z presidentem0%.... Jak powiedziałam teraz bardziej się bawię dietą Protal niż ściśle jej przestrzegam. Przy mojej wadze to uzasadnione, ale myślę, że i odchudzającym się, grzeszkującym takie odstępstwa by nie zaszkodziły, bo większe grzechy dziewczyny popełniają niż łyżka kakao na blachę ciasta extra....I wreszcie dzisiaj dorwałąm całe ziarno pszenicy i orkiszu, o którym wspomniała Agucha... Oj będę czarować w garach!A z ciekawostek pojawiła się mąka pełnoziarnista lubelli "Pełne ziarno 3 zboża" - do wypieku chleba. jak dla mnie BOMBA, bo wcześniej sama mieszałam mąki w tym celu.Białka ma aż 14,3 gramów, cudnie!
__________________
Edytowane przez LyraBea Czas edycji: 2011-09-13 o 22:42 |
||
|
|
|
#2716 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: IV Faza diety dukana
Witam
No dzisiaj luzik na maxa,po wczorajszym maratoniku... Robię proto-dzinek,bo jutro kolega ma przynieść do pracy chlebek własnego wypieku,na zakwasie,to chciałabym spróbować. Lyra dzięki za rady kulinarne,będę miała to na uwadze,na przyszłość. To że zbite bułeczki,to mi akurat nie przeszkadza aż tak bardzo,bo lubię takie chrupiące -razowe.Ze śliwką naprawdę okey. Jednak chciałabym dojść do wprawy i pokosztować,tej Twojej lekkości także. I ptysie akurat też bym takie chrupiące chciała. ![]() Dzisiaj bardziej dzień porządkowy,ale mam homo i koltlety,jajka,to da radę przetrwać na białku. No Dziewczynki,co z Wami ??.....
__________________
Narzekanie nie spali kalorii...ćwiczenia i dieta tak
|
|
|
|
#2717 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: IV Faza diety dukana
Dzień dobry
![]() Dzisiaj za oknem dalej słonecznie, ale bardzo silny wiatr skutecznie psuje miłe wrażenie. Jak pisałam, dzisiaj zrobiłam nalot na ryneczek i nabyłam 5 kilo śliwek kaszubskich węgierek. Takiej drobnicy, ale słodziutkiej bardzo. I 4 kilo podłużnych, mięsistych pomidorków lima, które mam zamiar ususzyć. Już tydzień temu jedną partię ususzyłam, warto było, więc nabyłam większą ilość do powtórki. I pomyśleć, że dopiero na diecie Dukana odkryłam jak pyszne są suszone pomidory Waga dalej konsekwentnie w dół. Dzisiaj na skali 56,6kg. A teraz idę sobie włączyć jakieś filmidło i zabieram się za pestkowanie śliweczek. Potem na tapetę pójdą pomidorki. Miłego dnia No właśnie Basiu, dziewczyny nam się porozchodziły, same zostałyśmy z regularnymi raportami na IV wątku. Hop Hop Dziewczyny, wracajcieeeee.....
__________________
|
|
|
|
#2718 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: IV Faza diety dukana
Lyra,nie chcę Cię martwić,ale z 5 kg węgierek to mi 4 deserowe słoiczki powideł po usmażeniu wychodzą (tylko
).No ale to są jedne z powideł,których kupne nie zastąpią.... Do pomidorków suszonych to mnie chyba nie przekonasz... ![]() U mnie dzisiaj tak: owsianka dwa koltety mielone z zieleniną+ogórek konserwowy homo w postaci deserku z cacao i słodzikiem ....dotąd ponad literek płynów. Gotuję jajka ,zrobię pastę jajeczną z cebulką czosnkową. Trochę kusi mnie wczorajsze ciasto,ale mam gości popołudniem,to może do wieczora go nie będzie (to przetrwam A dla siebie zaraz zrobię piankę na żelatynce. Ja na mojej wadze,to dopiero konkretniejsze spadki widzę,ale ogólnie stabilnie w miarę... ![]() Lyrcia daj znać jak tam powidełka,co wymyślisz? JA mam piekarnik na prąd,jak i płytę,to nie ma znaczenia jak smażę powidła,ale w rodzinnym domku,też smażymy garnkowo i wychodzą pyszne.Nawet mnie mama poinformowała,że przekonała się do bezcukrowych powidełek sliwkowych... ![]() Do miłego...
__________________
Narzekanie nie spali kalorii...ćwiczenia i dieta tak
|
|
|
|
#2719 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: IV Faza diety dukana
Cytat:
W dwóch garnkach się robią moje powidełka. Jeden garnek na gazie a drugi jednak wylądował w piekarniku. Zupełnie inaczej się robią. Te z gazu ciapowata breja ugotowana a te w piekarniku ładnie pachną pieczonymi śliweczkami, bardzo aromatyczne. Tak więc pieczenie powidełek górą. Machnęłam ręką na koszta związane z prądem. A przy okazji gorącego piekarnika piekę kawałeczki piersi z kurczaka w panierce, to będzie na obiad. A pomidorki już przygotowane na blaszkach czekają na swoją kolej. Za 10 zł + głowka czosnku, + ze szklanka oleju słonecznikowego , będzie na 3-4 średnie słoiczki tego...mniaaam. A w sklepie za malutki słoiczek trzeba ponad 10 złowych dać..... Wracam do kuchni działać
__________________
|
|
|
|
|
#2720 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: IV Faza diety dukana
Ja zrobiłam pastę jajeczną z 4 jajek i już pochłonięta w całości.
Deserek piankowy-kakaowy gęstnieje w lodówce. Tylko ciężkawo wodę mineralną mi się pije,wolę herbatki. Też przy okazji wysmażania powidełek,upiekłam wczoraj ciasto ze śliwkami.. Zrobiłam 3-dniowe,rzadsze,takie wolę do kanapek na słodko. Do ciasta te bardziej wysmażone . Trochę słoiczków już wydałam ... ![]() Pokusiłam się na bardziej okazałe śliwki,ale one mało słodkie ,musiałam dodać odrobinę cukru. Jednak drobnica z sadu najbardziej dojrzała była i słodka przy okazji. Zatem na powidła wybierać należy niekoniecznie te wyglądem doskonałe,nawet te z pomarszczonymi już skórkami bardziej się nadają.
__________________
Narzekanie nie spali kalorii...ćwiczenia i dieta tak
|
|
|
|
#2721 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 1 024
|
Dot.: IV Faza diety dukana
Jestem z Wami, jestem z Wami.
Nic mi się nie poprawia, jem czekoladę na zmianę z wylewaniem łez w chustkę ( witamy w świecie wahań nastroju ). No, jeszcze oglądam swoją twarz jak u nastolatki (aaa!) Mam wrażenie, że po odstawieniu tabletek tłuszcz mi się odkłada w oczach ale mam nadzieję, że to tylko wrażenie spowodowane nie wiem sama czym. a @ - nie ma. Po za tym wpadłam trochę w wir nauki, robię notatki, piekę i biegam na treningi, więc automatycznie - czasu trochę mniej. Zazdroszczę Ci Basiu tych śliwek tak strasznie, moja babcia robi co jakiś czas domowe smażone powidła i ja po prostu je kocham, ale teraz nie ma mnie w domu i nawet nie mam do nich dostępu a tutaj takie pyszności mi przychodzi oglądać. i ciacho ze śliwkami, które w tym roku udało mi się zrobić tylko raz - niech ten czas tak nie leci, ech... !Lyra, ja mam taki sam problem z włosami - całe życie zapuszczam a one się wycierają o plecy i nigdy nie były dłuższe niż do ramion. W końcu machnęłam na nie ręką, ścięłam na krótko i na razie. Bułek ani chleba na razie nie piekę, chociaż zakwas mi się dobrze chowa (przywiozłam go ze sobą w walizce Mi też woda ostatnio średnio wchodzi, ale cola i zielona herbata jak najbardziej na tapecie. No nic, trzeba żyć dalej. Będę pisać, trzymajcie się!
__________________
http://www.alezdrowe.eu/ https://www.facebook.com/alezdrowe.eu?fref=ts zapraszam ; ) |
|
|
|
#2722 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: IV Faza diety dukana
Po niemalże codziennej degustacji powidełek,trochę ciężkie dzisiejsze proto,bo ciągotka do słodkiego mną targała.
Jednak przy pomocy coli zerowej i deserku żelatynkowego dałam radę... ![]() Płyny koło 3 litrów,ale wody tylko koło pół litra... ![]() NO ALE ZALICZONE !!! Pozytywna,na powidełka zapraszam,,, Tymczasem dobrej nocy,ogarnęłam gniazdo aż miło....
__________________
Narzekanie nie spali kalorii...ćwiczenia i dieta tak
|
|
|
|
#2723 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: IV Faza diety dukana
Dzień dobry
![]() Witam nawet w dobrym humorze. Za oknem piz...i, ale o dziwo dobrze mi się spało, lekką nogą mi się wstało i dzień zapowiada się świetnie. Dzisiaj wizyta u dentysty. A ja należę do tych nienormalnych, co wolą do dentysty chodzić niż do fryzjera ![]() Pewnie to się skończy, jak na starość zaczną się problemy z zębami.... Póki co zachwycona uśmiechem Emilki25 postanowiłam jednak dać się zadrutować, jeśli propozycja mojej dentystki z wiosny będzie aktualna i moje zęby wciąż na to się nadające. ![]() Po tych kilkunastu dniach ograniczania węgli waga sobie pomału, ale regularnie i konsekwentnie idzie w dół. Oprócz rezygnacji ze skrobi w obiadach i bułeczek mego pieczywka, oraz żółtego sera nie zrezygnowałam z niczego. Piwko mi się samo odstawiło, gdy wieczory przyszło mi spędzać samotnie, a gdy przedwczoraj zdarzył się drineczek , to więcej lodu i coli zero było w nim, niż whisky. Jeszcze do poniedziałku potowarzyszę mojej Młodej i wracam do pieczywka na śniadanko. I do makaronów, które uwielbiam do sosów i potrawek jednogarnkowych z masą warzywek.W hipermarkecie tydzień temu był makaron pełnoziarnisty Lubelli w super promocyjnej cenie (2,49zł), to mam mały magazyn w domu. Poza tym nie mogę się doczekać, kiedy zacznę eksperymentować z potrawami na bazie całego ziarna, bo dzięki Agucha zaczęłam się rozglądać po półkach sklepowych i wreszcie dorwałam całe ziarno pszenicy i orkiszu Dzisiaj pieczenia powideł śliwkowych dzień drugi.... A po wczorajszym suszeniu pomidorków wciąż jeszcze pachnie w mieszkaniu bosko ---------- Dopisano o 11:08 ---------- Poprzedni post napisano o 09:19 ---------- Cytat:
A nawiązując do włosów jeszcze. Dokładnie tak samo mam. Wytarte na plecach, cieńkie same w sobie, mało rosnące, koszmar mojego życia. Powiedziałam sobie, że jak ja zetnę te resztki, które mi się uhodowały, to już u mnie starobabstwo nadejdzie...Rozumiesz więc, dlaczego tak kurczowo trzymam te mysie strzępki ![]() A jeszcze nawiązując do wcześniej napisanych słów. Zauważyłam, że ograniczanie węgli w diecie wpływa na mnie pozytywnie. Mniej zamulona w dzień chodzę, samopoczucie jakby lepsze, i lżejsza się przez cały dzień czuję. Gdyby nie to, że kocham makarony i pieczywo, zupełnie zrezygnowałabym z tych produktów.... Miłego dnia
__________________
|
|
|
|
|
#2724 | |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: IV Faza diety dukana
Witam
Dzisiaj z rynku wróciłam z bukietem jesiennym ![]() .....i sowami,które zdobią już mój żyrandol : ....i zaraz radośniej w gniazdku...![]() A w temacie :wczoraj było proto,bo kolega jak obiecał upiekł chlebek na dzisiaj,to była degustacja (no i całkiem smaczny mu wyszedł). Przekonał mnie do zakwasu. Cytat:
![]() Ja absolutnie piorytetowo bez pieczywka nie mogłabym się obyć,bo bez makaronów mogę już spokojnie przeżyć. No i tak stabilnie się kula.....
__________________
Narzekanie nie spali kalorii...ćwiczenia i dieta tak
Edytowane przez barbra66 Czas edycji: 2011-09-15 o 18:25 |
|
|
|
|
#2725 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: IV Faza diety dukana
Ale Amerykę odkryłam z tymi węglami, co nie Basiu?
Wizyta u dentysty przebiegła sympatycznie. Dowiedziałam się, że mam ładne ząbki i że jeśli chcę je jeszcze bardziej "wyślicznić" to podtrzymuje swoją opinię, że powinnam pójść z nimi do ortodonty. No to idąc za ciosem zapisałam się na wizytę. O zgrozo, nawet prywatnie czeka się miesiącami. Wizytę mam na 14-go grudnia. Do lata się wyrobię ![]() A co u mnie w kuchni? Pomidorki zamknięte w słoiczkach. Węgierki już ślicznie zgęstniały, ale jak przykazane, jutro i pojutrze jeszcze je podpiekę, bo zależy mi na konfiturach gęstych. A tak krzątając się po kuchni zachciało mi się słodkiego. I na dodatek zachciało mi się toffi. No to zaczęłam dumać i wydumałam. Z mojego dumania wyszło mi najprawdziwsze w świecie, ciągnące się toffi. Wiadomo, że nie takie scukrzone, bo bez cukru jasna sprawa, ale ciągutka karmelowa pyyycha ![]() Do tego na oko (ale spisując składniki) wymodziłam biszkopt dukanowy, rzucany i wyszedł po prostu puch! Gdy zbiorę materiał fotograficzny (czekam aż mi masa w cieście się schłodzi w lodówce) to nie będę egoistka, na pewno podziel się z Wami przepisem i opublikuję na moim blogu. Biszkopt, przekładany słodką masą twarogową z dodatkiem żelatyny, a na wierzchu rozsmarowane toffi... Nie mogę się doczekać kawałka... Jedyny problem w tym, że porcje składników: otrąb, maizeny na 4 dni, ale to ciasto rodzinne no i może w tym, że dosyć sporo słodzika w nim, ale na prawdę marzę o słodkim do obrzydzenia deserku a to ciasto mnie nie zawiedzie!Basia kolejne wariacje żyrandolowe czyni. Ja bym nie mogła takiej sowy na lampie sobie położyć. Czułabym na sobie jej wzrok i pewnie miała wrażenie, że zaraz mi na głowę narobi ...... ;-)
__________________
Edytowane przez LyraBea Czas edycji: 2011-09-15 o 21:53 |
|
|
|
#2726 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 914
|
Dot.: IV Faza diety dukana
Witam
![]() Troszkę mnie nie było, więc zabieram się za ndrabianie. Mam wyrzuty sumienia - przed chwileczką zjadłam kosteczkę czekolady... niby nic, ale jednak ..
__________________
"Jutro...? Jutro będę ideałem" ![]() And I wonder why I'm addicted to love One day I will run away from you and this love ... DuKaM Faza IV
|
|
|
|
#2727 | ||
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: IV Faza diety dukana
Cytat:
Powiem szczerze,że ja już do tego nastawienia dietowegoooo na całe życie,dystansu nabieram,to nie znaczy,że jest mi zdrowe żywienie obojętne,ale w życiu różnie bywa. A w menu: Chlebek własnego wypieku z twarogiem +powidła śliwkowe kawałek ciasta razowego Filet rybny w panierce z surówką z kapustki kawałek gorzkiej czekolady Jeszcze się duszą kotlety wołowe w panierce otrębowej w pieczarkach.... Dzisiaj herbatki,na zmianę z kawusią i barszczykiem,na wodę mam długie zęby..... ![]() No ale zdrowiutko jest.... Lyra sów mam 5,są urocze (bordowe i zielone)...... ![]() A na aparat kilka tysiaczków zleci,niestety im dojrzalszy wiek,to na efekty trzeba być bardziej cierpliwym (z tego co znajomi donaszą,którzy na aparaty się zdecydowali). No ale Ci zawzięcia raczej nie brak,z tego co zdążyłam się zorientować... ![]() ---------- Dopisano o 20:49 ---------- Poprzedni post napisano o 20:00 ---------- Cytat:
No na protalu to baty za takie przewinienia były.... ![]() A u nas to się teraz mówi,że nie wszystko co niby takie proste,takie faktycznie jest.... (skoro ma być to proto-day już na zawsze ).
__________________
Narzekanie nie spali kalorii...ćwiczenia i dieta tak
Edytowane przez barbra66 Czas edycji: 2011-09-15 o 20:53 |
||
|
|
|
#2728 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: IV Faza diety dukana
Witam
Mam wolne całe dwa dni... Pewnie trochę popichcę,podglądając pomysły innych,ale może wreszcie wybiorę się uzbierać trochę liści do mojego jesiennego żyrandola. Z roku na rok ,coraz bardziej wypełniony (kocham ten mój mały zakątek,strojny,który eksponuje uroki określonej pory roku i świąt). A aa,mam jeszcze kubeczki do herbatki z sowami,i zapewniam ,że herbatka smakuje w nich znakomicie.... ![]() ![]() ![]() ![]() A w żywieniu..... ![]() Dzisiaj dzień zaczynam mało zdrowo,bo kawusia z sucharkami tylko,ale na nic białkowo-warzywnego,nie mam chęci. Może w ciągu dnia będzie bardziej zdrowo.... ![]() Za to herbatki pochłaniam z przyjemnością (zupełnie bezcukrowe). Miłego dnia....i weekendowania... Lyra ciekawe Twoje ciasto .
__________________
Narzekanie nie spali kalorii...ćwiczenia i dieta tak
Edytowane przez barbra66 Czas edycji: 2011-09-16 o 09:57 |
|
|
|
#2729 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: IV Faza diety dukana
Dzień dobry
Waga troszkę w górę (57,1kg), ale to woda, bo rano obudziłam się z podpuchniętymi oczami. Za dużo przed snem słonego Poza tym czuję się dobrze. Nawet sobie maseczkę na twarz i włosy naciapałam, co mi się zdarza raz na kilka miesięcy ![]() Za godzinkę spacer do centrum mojej wsi, potem obiadek W+P (może rybkę jakąś złowię ;-)) I tyle z planów na dzisiaj. ---------- Dopisano o 10:51 ---------- Poprzedni post napisano o 10:45 ---------- Cytat:
![]() A ciasto Basiu wyszło mi przepyszne. Coś na styl kajmakowego. Jeśli ktoś uwielbia smaki karmelu, to trafię w jego gust z moim ciastem jak w dziesiątkę. Po obiadku spisze przepis, który na kartce w miarę przyrządzania spisywałam. Często tak robię. jak coś wymyślam, to z zasadą, że albo wyjdzie albo nie. Na wszelki wypadek zapisuję składniki i jeśli przepis trafiony, pędzę się nim podzielić na blogu. Sprawia przyjemność dochodzenia do różnych smaków samej. Dlatego nigdy nie korzystam z żadnych blogów z dukanowymi przepisami. W sprawach normalnych wypieków za to często posiłkuję się mądrzejszymi ode mnie... Pozdrówka i miłego dnia. A Tobie Basiu smacznego pichcenia
__________________
|
|
|
|
|
#2730 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 1 118
|
Dot.: IV Faza diety dukana
Cytat:
Zrobiłam wszystko wg. przepisu i mam nadzieję że będzie smaczny Do szczęścia brakuje mi tylko jednej rzeczy teraz.....Czy mogę prosić o przepis na masę do przełożenia biszkoptu i polewę? Mam zamiar biszkopt dokończyć jutro jak sobie spokojnie ostygnie ale nie wiem czy mam wzystkie niezbędne składniki do dokończenia A i pozwolę sobie dodać, że to nie pierwszy przepis z Twojego bloga, który pokusiłam się wykorzystać i naprawdę wielkie brawa jeszcze ani razu się nie rozczarowałam (no może raz z pampuszkami- bułeczkami na parze dukana ) ale to nic będę próbować aż się udadzą
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Wspólne odchudzanie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:40.




.


,mam nadzieję,że to akumulatorek padł tylko i wymiana przywróci moje autko do stanu używalności.






....do miłego
A do tego słabo się od zawsze głowy trzymają, więc przedłużenie też nie wchodzi w rachubę... no dobra, koniec marudzenia... czego nie można zmienić, trzeba polubić chociaż.... ale ścięcie tych resztek długich włosów przede mną wisi niestety....




).
a @ - nie ma. 
....i zaraz radośniej w gniazdku...
Jedyny problem w tym, że porcje składników: otrąb, maizeny na 4 dni, ale to ciasto rodzinne 


.
jeszcze ani razu się nie rozczarowałam (no może raz z pampuszkami- bułeczkami na parze dukana
