|
|
#1651 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: ślązaczka-śpiewaczka
Wiadomości: 599
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Boje sie też tego, ze nie znajde faceta, ktory bedzie dla mnie lepszy niz eks, i bede go kochac mniej. Zreszta, zawsze tak mialam. Tak naprawde najlepiej wspominam 1-szy związek. Wlasciwie na początku kazdego następnego teskniłam za poprzednim bardziej, bo nikt mi tak nie pasował. Czuję się tak, jakbym schodziła ze schodów. To jest okropne
__________________
Aga walczy o idealną sylwetkę ! -> cel: 54 kg moje recenzje -> https://wizaz.pl/kosmetyki/recenzent...ent=boangelina |
|
|
|
#1652 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 2 505
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
__________________
RESET Edytowane przez Cerveza_ Czas edycji: 2011-10-03 o 20:59 |
|
|
|
|
#1653 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: ślązaczka-śpiewaczka
Wiadomości: 599
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Teraz mam w to generalnie wylane, bo nie chce sie narazie z nikim wiazać. Denerwuje mnie to, ze jest jakas presja na posiadanie faceta. Ja jestem podatna
A mi potrafi samej być dobrze. Po prostu.
__________________
Aga walczy o idealną sylwetkę ! -> cel: 54 kg moje recenzje -> https://wizaz.pl/kosmetyki/recenzent...ent=boangelina |
|
|
|
#1654 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 2 505
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Czasami mam tak, że jak widzę jakieś zakochane pary w moim otoczeniu, to zaczynam wpadać w jakąś depresję. Niby mogę być sama, ale wtedy czuję się gorsza. One mają, a ja nie.
__________________
RESET |
|
|
|
#1655 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 2 389
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
A ja wczoraj po tym jak ,mój eks mnie straszył,że sobie coś zrobi i w końcu się nie odzywał,zadzwoniłam wieczorem anonimowo do jego brata,tak żeby tamten nie wiedział,dowiedzieć się jak się czuje i żeby miał na niego oko.Ale on widocznie był gdzieś blisko,chociaż pytałam czy ten jego brat jest sam.
Zadzwonił potem do mnie i wiecie co?powiedziałam mu,że zadzwoniłam tak kontrolnie bo się martwiłam,a on wykrzyczał że mnie nienawidzi, Najpierw latał za mną kilka miesięcy,obiecywał zmiany,jeszcze wczoraj rano błagał i mnie kochał.I tylko dlatego ,że zadzwoniłam do jego brata sprawdzić co i jak i takie mocne słowa z jego ust......Ale ile w tym było złości i nienawiści,nawet sobie nie wyobrażacie tego.Jakby słowa miały taką moc,to by mnie niimi zniszczył.Co za człowiek, Edytowane przez ricca166 Czas edycji: 2011-10-03 o 21:10 |
|
|
|
#1656 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 2 505
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
__________________
RESET |
|
|
|
|
#1657 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 2 389
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
|
|
|
|
#1658 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: ślązaczka-śpiewaczka
Wiadomości: 599
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Niezrównoważony emocjonalnie, wymaga pomocy psychologa
__________________
Aga walczy o idealną sylwetkę ! -> cel: 54 kg moje recenzje -> https://wizaz.pl/kosmetyki/recenzent...ent=boangelina |
|
|
|
#1659 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 2 505
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Ci co najwięcej mówią, najmniej robią
__________________
RESET |
|
|
|
#1660 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 2 389
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Bo tak jak mówiłyście wczoraj,to były tylko tanie próby ,żebym do niego wróciła..Jakby tak było ,to by nie straszył nadaremno wyobraźcie sobie,że jak dzwoniłam to oglądał sobie spokojnie meczyk z bratem ,nawet nic po nim nie było widać,żeby mu coś było - tak stwierdził jego brat,a on go jednak zna.To jest sprawa wyłącznie dominacji w związku,chęci rządzenia i manipulowania,oraz ego,żadna tam miłość.
Jeśli można kochać i nienawidzić jednocześnie,to włąśnie tak czuję teraz.Zaprzepaścił szansę na kulturalne rozstanie,od tego momentu jak go kiedys spotkam,nawet nie spojrzę w Jego stronę.
|
|
|
|
#1661 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
ricca166 - to, że raz kocha, a raz nienawidzi świadczy tylko o tym, że wciąż targają nim wielkie emocje. A podsyca je kontakt z nim. Musi minąć trochę czasu, aż nastanie słodka obojętność.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#1662 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 2 505
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Malla - jak Ty sobie poradziłaś? Jesteś silna i to widać.
__________________
RESET |
|
|
|
#1663 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 627
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Dziewczyny.. zrobiłam to może nie do końca tak jak by chciała ale zrobiłam. Napisał do mnie o której mam czas ja mu odpisałam i się umówiliśmy. Przyszłam, on do mnie że o co mi chodziło, ja że moim zdaniem to już nie ma sensu. On do mnie że jestem inteligentna więc domyśliłam się że on mi to samo chciał powiedzieć, tylko chciał więcej czasu żeby się zastanowić. Ale skoro oboje uważamy że coś jest nie halo to jest. Ja głupia sie łudziłam że moze powie mi żebyśmy się nie rozstawali.. Mniejsza. Powiedzieliśmy sobie wszystko co mamy "przeciwko sobie" On każdy mój argument odparł jak zawsze zresztą
Mało tego na koniec usłyszałam uwaga uwaga! że on od początku nie miał zamiaru dawać z siebie wszystkiego bo jest po długoletnim związku i wie że to nie ma sensu. Czyli że tak jak go o to oskarżyłam kiedyś myli priorytety. Ja też jestem po długo letnim związku i jakoś związek z nim się zaliczał do moich priorytetów.. Powiedział mi jeszcze że niby ja od początku nie chciałam tworzyć jakiś stałych związków wiec nie wie co mam mu za złe, ja na to czyli traktujesz to jako zabawę, a on nie bo jakbym to tak traktował to już dawno bym się z tobą nie spotykał. Na koniec powiedziałam mu że zaraz idę i albo kończymy to na zawsze albo się jeszcze zastanawia przez wyjazd (bo za kilka dni wyjeżdża na tydzień) On (wyglądało na to jakby się przestraszył) że przecież nie musimy zrywać kontaktów i nie musimy sobie obiecywać że się będziemy zastanawiać, bo on nie wie do jakich wniosków dojdzie np za 2 tygodnie. Ja powiedziałam że wychodzę. On do mnie że takich sytuacji nienawidzi i żebym wróciła, ja że nie i poszłam pod drzwi, poszedł za mną i tak staliśmy i patrzyliśmy na siebie bez słowa z 5 minut, on w końcu że mnie odwiezie ja że nie chce i w końcu go przytuliłam( pejczem mnie za to) a potem jeszcze pocałowałam (batem mnie) On do mnie że to nie jest najlepszy sposób na rozstanie. Ja w takim razie przepraszam, a on wziął i mnie pocałował sam. Potem powiedziałam że już serio Idę , już wychodziłam a on za mną czy ma zadzwonić jak wróci, ja że tak (zlejcie mnie
__________________
Roguc mym Bogiem, Coma nałogiem, muzyka postawą, koncerty zabawą narCOMAnka http://www.youtube.com/watch?v=mf97F-SpBQU Życie motocyklisty nie liczy się w latach tylko w kilometrach |
|
|
|
#1664 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 2 389
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
Zresztą już mnie nachodzić zaczął ,nawet jak nie wyrażałam zgody na spotkanie i mówiłam,że mnie nie ma w domu,więc ja już się zaczynam bać.On dobrze zdaje sobie sprawę,że żywię do neigo uczucia,a ta zimna suka to tylko taka gra i wykorzystuje to.
|
|
|
|
|
#1665 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 2 505
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
__________________
RESET |
|
|
|
|
#1666 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 627
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
Ja wychodzę z założenia ze przeżyłam rozstanie po kilku letnim związku to przeżyje i to, chyba przez to założenie się jako tako trzymam.
__________________
Roguc mym Bogiem, Coma nałogiem, muzyka postawą, koncerty zabawą narCOMAnka http://www.youtube.com/watch?v=mf97F-SpBQU Życie motocyklisty nie liczy się w latach tylko w kilometrach |
|
|
|
|
#1667 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 2 505
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
__________________
RESET |
|
|
|
|
#1668 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 627
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Damy rade i koniec! Bo tak trzeba i musimy być silne. Swoją drogą po tym ostatnim rozstaniu , jak mi w końcu przeszło,a trochę to potrwało (ale wyleczyłam się całkowicie ) nie wiem dla czego ale myślałam że się uodporniłam na ból po rozstaniu, że już nie będę aż tak cierpieć, a jednak dalej podobnie to przeżywam. Może zmieniło się to że nie mam myśli samobójczych
__________________
Roguc mym Bogiem, Coma nałogiem, muzyka postawą, koncerty zabawą narCOMAnka http://www.youtube.com/watch?v=mf97F-SpBQU Życie motocyklisty nie liczy się w latach tylko w kilometrach |
|
|
|
#1669 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 3
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Witajcie,
Założyłam nowy profil gdyż mój eks TŻ zna stary login. Przeżywam rozstanie... mija 3 miesiąc od kiedy mnie zostawił. Byliśmy razem ponad 7 lat, boli mnie to cholernie. Zostawił mnie z dnia na dzień. Myślałam ze go znam….tak bardzo się myliłamL Opiszę to po krótce, co się wydarzyło. W czerwcu doszło między nami do sprzeczki, w sumie o bzdurę, sam sprowokował ta glupia kłotnię…jak się okazało był to pretekst żeby mnie zostawić(chciał z nia jechac na wakacje, to trzeba było się mnie pozbyc). Od dawna spotykał się z dziewczyna ze swojej pracy. On ma 25 lat, ja 24 a jego nowa wybranka 32.Dodam ze ta kobieta ma 6 letnie dziecko i męża( nie ma rozwodu z nim). Myślałam ze nawet jeśli kiedys się rozstaniemy to chociaż na jakims poziomie. Usłyszalam od niego bardzo Duzo przykrych slow:ze mnie nienawidzi i ze to się nigdy nie zmieni, potrafil po naszym rozstaniu przyjechac do mnie pod moja prace, pokazywal mi jaka branzoletke od niej dostal na urodziny,opowiadal gdzie z nia jeździł,potrafil klamac prosto w oczy ze z nia nie jedzie na urlop…a jednak pojechal z nia i z jej dzieckiem. Powiedzial ze teraz jest nareszcie szczesliwy….jak to boli bardzoLZero w nim było jakiejkolwiek empatii, tak jakby się na mnie mścił,tyle ze to on mnie zostawil a nie ja, ja mu nic nie zrobilamLMusialam poblokowac gadu gadu bo dawal opisy w stylu”pierwsza wspolna noc w naszym wspolnym mieszkanku”. Z tego co wiem to jego rodzice jej nie akceptuja( byli bardzo za mna, w koncu 7 lat byliśmy razem), musiał wyprowadzic się z domu przez to, zrezygnowal ze studiów bo mu na czesne nie wystarczylo. Patrzę na to wszystko i nie wierzę…wszyscy nasi znajomi nie wierzą również w to co się stalo, wszystkich wkolo okłamywał, większość naszych wspolnych znajomych się od niego odwróciła, wlasnie ze względu na te kłamstwa. Razem studiowaliśmy zaocznie, na egzamin poprawkowy we wrzesniu przyjechal z nia, sciskali się pod sala przed egzaminem, a to wszystko na moich oczachL, żeby ciezej było mi zapomniec to jezdza autem po moim osiedlu, choc mieszkaja zupełnie gdzie indziej…patrzę na to wszystko i nie wierzę, zero jakiejkolwiek empatii, mszczą się na mnieL a ja patrze jak on niszczy swoje Zycie…no chyba ze naprawde jest teraz szczesliwy…może przyjdzie kliedys taki dzien ze będzie żałowałL poswiecil dla niej mnie, rodzine, rzucil studia, zrezygnowal z mieszkania, które dali nam jego rodzice, stracil znajomych… |
|
|
|
#1670 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Mocna w gębie i tyle
Przetrwałam dzięki sobie i przyjaciołom, o których nie zapomniałam mając faceta. Nie pcham się tam, gdzie mnie nie chcą, chcę być szczęśliwa.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#1671 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 3
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Witajcie,
Założyłam nowy profil gdyż mój eks TŻ zna stary login. Przeżywam rozstanie... mija 3 miesiąc od kiedy mnie zostawił. Byliśmy razem ponad 7 lat, boli mnie to cholernie. Zostawił mnie z dnia na dzień. Myślałam ze go znam….tak bardzo się myliłamL Opiszę to po krótce, co się wydarzyło. W czerwcu doszło między nami do sprzeczki, w sumie o bzdurę, sam sprowokował ta glupia kłotnię…jak się okazało był to pretekst żeby mnie zostawić(chciał z nia jechac na wakacje, to trzeba było się mnie pozbyc). Od dawna spotykał się z dziewczyna ze swojej pracy. On ma 25 lat, ja 24 a jego nowa wybranka 32.Dodam ze ta kobieta ma 6 letnie dziecko i męża( nie ma rozwodu z nim). Myślałam ze nawet jeśli kiedys się rozstaniemy to chociaż na jakims poziomie. Usłyszalam od niego bardzo Duzo przykrych slow:ze mnie nienawidzi i ze to się nigdy nie zmieni, potrafil po naszym rozstaniu przyjechac do mnie pod moja prace, pokazywal mi jaka branzoletke od niej dostal na urodziny,opowiadal gdzie z nia jeździł,potrafil klamac prosto w oczy ze z nia nie jedzie na urlop…a jednak pojechal z nia i z jej dzieckiem. Powiedzial ze teraz jest nareszcie szczesliwy….jak to boli bardzoLZero w nim było jakiejkolwiek empatii, tak jakby się na mnie mścił,tyle ze to on mnie zostawil a nie ja, ja mu nic nie zrobilamLMusialam poblokowac gadu gadu bo dawal opisy w stylu”pierwsza wspolna noc w naszym wspolnym mieszkanku”. Z tego co wiem to jego rodzice jej nie akceptuja( byli bardzo za mna, w koncu 7 lat byliśmy razem), musiał wyprowadzic się z domu przez to, zrezygnowal ze studiów bo mu na czesne nie wystarczylo. Patrzę na to wszystko i nie wierzę…wszyscy nasi znajomi nie wierzą również w to co się stalo, wszystkich wkolo okłamywał, większość naszych wspolnych znajomych się od niego odwróciła, wlasnie ze względu na te kłamstwa. Razem studiowaliśmy zaocznie, na egzamin poprawkowy we wrzesniu przyjechal z nia, sciskali się pod sala przed egzaminem, a to wszystko na moich oczachL, żeby ciezej było mi zapomniec to jezdza autem po moim osiedlu, choc mieszkaja zupełnie gdzie indziej…patrzę na to wszystko i nie wierzę, zero jakiejkolwiek empatii, mszczą się na mnie a ja patrze jak on niszczy swoje Zycie…no chyba ze naprawde jest teraz szczesliwy…może przyjdzie kliedys taki dzien ze będzie żałowałL poswiecil dla niej mnie, rodzine, rzucil studia, zrezygnowal z mieszkania, które dali nam jego rodzice, stracil znajomych… |
|
|
|
#1672 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 862
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
to chyba najważniejsza konkluzja tuż po rozstaniu..
szacunek do samej siebie przede wszystkim !
__________________
Quando c'è il buon motivo la forza viene da sola.. |
|
|
|
#1673 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Nigdziebądź
Wiadomości: 696
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
A ja się dzisiaj zastanawiam czy robię dobrze. Z jednej strony wiem, że tego potrzebuję. Muszę stanąć na własnych nogach, poczuć że jestem sama, sama za wszystko płacić.... mieszkać sama. Ale z drugiej, wczoraj ryczałam jak bóbr jak mu powiedziałam, że się wyprowadzam. A on jeszcze powiedział, że: "On by w sumie nie chciał żebym sie wyprowadzała i że to moja decyzja". Wiem, że w jego ustach znaczy tyle, że wciąż coś do mnie czuje.
Czuję się rozdarta. Z jednej strony to 10 lat, dużo wspomnień, przyjaźni, znamy się jak łyse konie, nie chcę go ranić... a z drugiej wiem że inaczej nic się nie zmieni. Że ja się nie zmienię. A i on pewnie też nie. Chciałabym nie musieć podejmowac takich decyzji. EDIT: Tak sobie myślę, że jedna z najgorszych rzeczy w życiu to powiedzieć, że to już koniec osobie, której nigdy nie chcielibyśmy zranić.
Edytowane przez maymay6 Czas edycji: 2011-10-04 o 07:02 |
|
|
|
#1674 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 3 787
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
hej Kobietki
nawet nie odczuwam juz potrzeby zeby do niego pisac.a nawet jakbym odczuwala to i tak tego nie zrobie.musze zaczac zyc swoim zyciem.sama, bez niego.najgorsze juz chyba za mna, choc pewnie beda mnie jeszcze nachodzic takie chwile, w ktorych bede sie czula beznadziejna i za nim zatesknie.Najwazniejsze ze ten brak kontaktu z mojej strony dobrze mi robi. lepiej sie czuje.tak mi wstyd ze zrobilam z siebie idiotke i do niego wypisywalam, a on mnie olewal łaskawie odpisujac na kilka smsow.o Boze jak sobie pomysle to mam ochote sie palnąć w łeb
__________________
|
|
|
|
#1675 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 119
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Dołączam się do wątku. Wczoraj rozstałam się z facetem, z którym byłam prawie 4 lata..Próbowaliśmy walczyć o związek, ale on nie potrafił na nowo mnie pokochać..Dlatego podjęliśmy decyzje o rozstaniu. Mimo, że wydaje mi się, że decyzja była słuszna, widzę że on cierpi..czasem mam wrażenie, że bardziej niż ja..
Ogólnie sytuacja taka, że chcielibyśmy być razem, ale to nie ma sensu.. Mam nadzieję, że mnie przygarniecie. |
|
|
|
#1676 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cześć, Kacha
Czemu to nie ma sensu? Czemu raz piszesz, że się odkochał, a raz, że chcecie być razem?
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#1677 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 40
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
nie radzę sobie z tym bliskim sąsiedztwem
widzę go codziennie... a on jest taki obojętny dla mnie...
__________________
''życie zawsze może nas czymś zaskoczyć. trzeba się zdecydować czy jest się na tak czy na nie. wtedy na pewno się coś wydarzy...'' ![]() ~pilna studentka
|
|
|
|
#1678 | |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
![]() Swoją drogą... mieszkasz na innym piętrze, tak? Chodzicie całymi dniami po korytarzu, że się tak ciągle spotykacie? Pogódź się wreszcie z tym, że jest kłamcą i chjem i nigdy nic z tego nie będzie. OK, dałaś się nabrać raz, drugi i trzeci, ale on nic do Ciebie nie czuje i jest podłą świnią, a Ty się wciąż karmisz nadziejami, tkwiąc w tym bagnie.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
|
#1679 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 3 787
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
aaria dasz radę tylko daj sobie czas. niby banalne ale taka prawda.czas, czas i jeszcze raz czas.. z czasem bedzie coraz lepiej
kacha88 witamy.
__________________
Edytowane przez sudenly Czas edycji: 2011-10-04 o 14:26 |
|
|
|
#1680 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 40
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
---------- Dopisano o 14:26 ---------- Poprzedni post napisano o 14:25 ---------- Cytat:
__________________
''życie zawsze może nas czymś zaskoczyć. trzeba się zdecydować czy jest się na tak czy na nie. wtedy na pewno się coś wydarzy...'' ![]() ~pilna studentka
|
||
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:42.











Ja powiedziałam że wychodzę. On do mnie że takich sytuacji nienawidzi i żebym wróciła, ja że nie i poszłam pod drzwi, poszedł za mną i tak staliśmy i patrzyliśmy na siebie bez słowa z 5 minut, on w końcu że mnie odwiezie ja że nie chce i w końcu go przytuliłam( pejczem mnie za to) a potem jeszcze pocałowałam (batem mnie) On do mnie że to nie jest najlepszy sposób na rozstanie. Ja w takim razie przepraszam, a on wziął i mnie pocałował sam. Potem powiedziałam że już serio Idę , już wychodziłam a on za mną czy ma zadzwonić jak wróci, ja że tak (zlejcie mnie

