|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3661 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 864
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
Cytat:
![]() super z ta organizacją, ja ostatnio chciałam dołączyć do koła naukowego, żeby znowu być kimś, kim kiedyś byłam, chętnym do wielu rzeczy, mającym cele i je spełniającym. ale oczywiście spotkania odbywają się wtedy, kiedy mam inne obowiązkowe zajęcia i w ogóle mam ciężki dzień wtedy, bo mam zajęcia od 8 do 18 bez żadnej dłuższej przerwy przeraża mnie to... wczoraj po całym tygodniu padłam jak długa...Cytat:
ale najważniejszą radą, która już tu padła jest fakt, że nie masz nic do stracenia! gdy uda Ci się już napisać ten list będzie Ci lżej i będziesz miała powód do radości. pisz go może codziennie po kawałku. po kilka zdań... i nie opuszczaj zajęć!!! malowałyśmy dziś z koleżankami kuchnię u jednej i wyszło super, świetnie spędziłam dzień i ostatnio czuję się jakoś lepiej, mam więcej siły do czegokolwiek... do stawiania sobie celów... i chyba w końcu odważę się napisać, co muszę jeszcze zrobić. mięliśmy w pt. na zajęciach trochę na temat motywacji i skoro pomocnym jest powiedzeniem komuś o swoich zamiarach, bo głupio nam wtedy z nich zrezygnować, to powiem wam tu, że chcę dziś jeszcze chwilę poćwiczyć brzuch i pośladki. pokręcić hh. i uporządkuję notatki ze studiów, a wieczorem może obejrzę jakiś odcinek serialu i pewnie skończę książkę, która mnie niesamowicie wciągnęła...
|
|||
|
|
|
#3662 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 472
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Nie mam zbyt wiele czasu na pisanie (choć czytam każdy post
), dlatego polecę wam tylko jedną bardzo inspirującą książkę: Elegancja K. Tessaro. Opowiada ona o kobiecie, która powoli, drobnymi kroczkami zmienia swoje życie, dąży do rozwoju, czerpiąc z (istniejącej w rzeczywistości!) książki z lat 60-tych, o tym jak być kobietą elegancką. ![]() http://lubimyczytac.pl/ksiazka/36897/elegancja http://lubimyczytac.pl/ksiazka/69834...-all-occasions Czytam ją drugi raz.
|
|
|
|
#3663 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
(Pamiętam też, jak jeden dziekan przemawiał do tłumów czekających na audiencję: "Zastanówcie się państwo, czy nie mieliście w ostatnim semestrze problemów ze zdrowiem." To mnie po prostu urzekło: facet sam podpowiadał, że beznadziejne przypadki najłatwiej załatwić urlopem zdrowotnym. )Cytat:
Myślę, że wyniki jak najbardziej są potrzebne. Jak będziesz na wizytach, spytaj może lekarzy, czy nie mogą Ci napisać może czegoś w rodzaju zaświadczenia o stanie zdrowia czy przebytym leczeniu i wynikach, może dla nich to standard. Dobrze, że napisałaś do anglistki. Uda się czy nie, liczy się też samo podjęcie wyzwania. |
||
|
|
|
#3664 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
To do:
Chyba calkiem niezle mi poszlo
__________________
staram się być miłą dziewczyną nie obgryzam paznokci ![]() systematycznie pracuje nad angielskim ![]() najwyższy czas nauczyć się gotować 5/50 |
|
|
|
#3665 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
A czasem, tak jak w okolicach swiat, bilet z Glasgow do wawy i z powrotem z bagazem rejestrowanym wychodzi ponad 400£... a no i zeby nie bylo w tym samym czasie bilet z wawy do glasgow i spowrotem kosztuje tylko 800zl. paranoja. Znalazlam sobie linie KLM, ktore lataja niestety z przesiadka...przez amsterdam i bilet ten bedzie mnie w dwie strony kosztowac 199£. a to nie sa tanie linie, nie musze placic za dodatkowy dojazd do lotniska prestwick, ktore jest ok 40km poza Glasgow itd... tylko lece z Glasgow jako takiego, poza tym nie doplacam za bagaz rejestrowany i sie nie stresuje, tak jak sie okazalo w ta strone, ze musze doplacic 136zl do biletu za LAPTOPA. nienawidze wizzaira. Z listy wczorajszej zrobilam prawie wszystko, a zwlaszcza spedzilam ponad 6h czytajac artykuly i dowiadujac sie o czym tak naprawde jest moj projekt i planujac sobie jakies wstepne dzialania na nastepne kilka tygodni. poza tym czuje sie bardzo...nieprzyjemnie z rodzicami TZ. wczoraj cala moja rodzina i TZ pojechali obgladac sale...oni stwierdzili, ze nie moga, bo maja tego dnia wesele i musza sie przygotowac. spotkanie bylo o 12.30 i zabralo wszystkim okolo godziny razem z dojazdem. Jak sie okazalo, tata TZ malowal parkiet w domu a mama nie wiem co robla...relaksowala sie, a na wesele i tak nie poszli, bo zaproszenie mieli tylko na slub. !! A moj TZ sie specjalnie pytal, czy w takim ukladzie niedziela im pasuje ? no nie, bo po weselu beda przeciez... mam wrazenie, ze bardzo mocno nas oleja i zostawia na lodzie jezeli chodzi o organizacje . jest mi STRASZNIE zle z tego powodu, bo mialam nadzieje, ze kiedys ten ...ojciec zacznie mnie akceptowac. Ale widze nie. z dupie maja juz nie tylko mnie ale rowniez mojego TZ. |
|
|
|
|
#3666 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
![]() Dziewczyny, bardzo bardzo dziękuję Wam wszystkim za wszystkie cudowne pocieszacze po moim poście z wtorku. Jesteście kochane Do "domu", w sensie do TŻa wróciłam dopiero w piątek. Jestem po tym wszystkim jakoś tak "zdeprywowana sensorycznie" jakby to określiła moja przyjaciółka psycholożka, trochę tak jakby ktoś mnie ogłuszył. Niby żyję normalnie, nawet bardziej aktywnie - tłumaczę, gotuję, wynajduję sobie zajęcia poza domem, ale czuję się jakbym odcięła sobie dostęp do emocji i jakiejś części samej siebie.Tak btw czy któraś z obecnych tu warszawianek miałaby ochotę na zajęcia baletu w małej (do 5 osób) grupie? Albo może ktoś z Waszych znajomych? To na razie czysto orientacyjne pytanie, ale średnio podobają mi się zajęcia na które teraz chodzę, więc wynalazłam prywatną instruktorkę, problem jest z lokalizacją, bo moje mieszkanie jest za małe, natomiast wynajęcie sali tylko na jedną osobę wyszłoby za drogo. Jeszcze raz wielkie dzięki za Wasze posty! ---------- Dopisano o 15:09 ---------- Poprzedni post napisano o 14:52 ---------- Cytat:
Żeby nie było że offtopuję to napiszę, że prokrastynacja i bycie elegancką niestety nie idzie w parze. Od dwóch miesięcy mam piękny lakier do paznokci w kolorze "nude", kupiony po to, żeby moje dłonie wyglądały na eleganckie i zadbane. I od tychże dwóch miesięcy jedyne co robię dla moich rąk, to obcinam paznokcie na 2 minuty przed wyjściem z domu, jak mi się jakiś ułamie
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
Edytowane przez tigrinha Czas edycji: 2011-10-23 o 14:53 Powód: błąd ortograficzny |
||
|
|
|
#3667 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
Nic dziwnego, że czujesz się przybita...ja też by była, gdybym musiała uśpić swojego kotka...![]() PS: Ja odznaczam się takim samym zachowaniem względem moich paznokci...za to uwielbiam kupować lakiery, no i powieeedzmy, że ich używam...ale do pazurów u stóp
__________________
|
|
|
|
|
#3668 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
zdecydowalam sie na zakup grupona, pierwszego w zyciu... na makijaz weselny (test!) oraz jak sie dobrze ogarne, na zabieg depilacji laserowej. Myslicie, ze dam rade sie w tym polapac? nigdy tego nei robilam...
---------- Dopisano o 18:12 ---------- Poprzedni post napisano o 17:29 ---------- Cytat:
![]() poza tym jak tam sytuacja z TZ? rozmawiacie cos? Bardzo mi przykro z powodu Kotka...strata takiego przyjaciela futrzastego jest zawsze bardzo bolesna i sprawia, ze czujemy sie zobojetniali na wszystko. przesylam mocnego przytulanca. |
|
|
|
|
#3669 | |||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Gdansk
Wiadomości: 126
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
(za szpinekiem nie szaleje, moze jakies propozycje na skladnik zastepczy? )Cytat:
![]() Cytat:
to zadna filozofia. Musisz po prostu odpowiednio wczesnie zamowic termin i przed wizyta dokladnie sprawdtic gdzie masz sie udac zeby nie bylo nieprzyjemnosci i tracenia czasu na szukaniu drogi![]() I mysle ze Tigrinhe natchnela Twoja potrawa ![]() A ja czytam Was, ale rzadko odpisuje, przepraszam... ale jakos nie mam natchnienia... dzisiaj pisze chyba glownie zeby sie pozalic... Nad tlumaczeniem siedze do dzis... normalnie zajeloby mi to gora pare godzin a siedze ile?3 dni?
|
|||
|
|
|
#3670 | |||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
. Chyba zostało mi trochę pasków do badania i szkoda żeby się zmarnowały, jak chcesz to mogłabym Ci je dać.Pazurów u stóp też nie maluję, choć oczywiście często sobie wyobrażam, że każdy centymetr mojego ciała jest super zadbany i oczywiście "kiedyś" tak będzie. ---------- Dopisano o 22:02 ---------- Poprzedni post napisano o 21:54 ---------- Cytat:
![]() Co do jedzenia, to przez pół godziny szukałam przepisu na ciasto czekoladowo-wiśniowe, a potem przez kolejne dwie zastanawiałam się, czy je robić czy nie. W końcu nie zrobiłam. Jestem chora psychicznie. ---------- Dopisano o 22:12 ---------- Poprzedni post napisano o 22:02 ---------- Cytat:
Też zdycham nad tłumaczeniem, jeszcze z 60 stron do 15listopada mi zostało. Potworne nudy. Trzymam kciuki, żeby ten były szybko Ci przeszedł. To rozstanie jest na tyle "świeże", że nic dziwnego, że tak się czujesz, ale jeśli za jakieś 2-3 tygodnie nie poczujesz się lepiej, to może warto się przejść do psychologa? Przez ostatni tydzień nie czytałam bardzo dokładnie wątku, więc może już o tym pisałaś, jeśli tak to przepraszam - ale czy masz jakąś przyjaciółkę/siostrę czy kogoś takiego, komu ufasz i komu mogłabyś się po prostu wygadać? Czasami to jest jedyna rola psychologa, bo jak poczujesz się "wygadana", zrozumiana i psychicznie "zaopiekowana" (w sensie że nikt Cię nie ocenia, nie dołuje, widać, że jest Ci życzliwy i chce dla Ciebie dobrze), to od razu robi Ci się lepiej.
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|||
|
|
|
#3671 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
|
|
|
|
|
#3672 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
A jakie objawy ma cukrzyca u kota? Ja maluję paznokcie u stóp tylko dlatego, że ogólnie uważam, że mam je brzydkie i zdecydowanie lepiej wyglądają jak się je pokryje jakimś lakierem. A jak raz umaluję, to na 2 tygodnie co najmniej starczy Jak umaluję u rąk...to po jednym dniu już mi zaczyna schodzić, bo zawsze gdzieś zawadzę albo coś
__________________
|
|
|
|
|
#3673 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
a u stop nie maluje w okresie zimy bo mi sie nie chce....bo i tak ich nie widac i tak mieszkam sama wiec nikt moich stop nie oglada. wstyd nie? dobrze, ze peelinguje (raz na tydz.) i nawilzam kilka razy w tygodniu ;p ale te malowanie...ech... macie jakis sposob na malowanie paznokci bez utraty ich dobrej kondycji? jakies drogie lakiery czy cos? na dzis: *wydrukowac council tax - DONE *wstac o 7 - powiedzmy *o 20.00 spotkanie w wlascicielem mieszkania *uzgodnienie fotografa - DONE *poczytac artykuly - w trakcie *brwi *ogarnac pokoj *haha...zgadnijcie co...napisac DWA maile...te same. *kupic bilety na wielkanoc - to sie nazywa wyprzedzenie. *ustalilam sobie tez tygodniowe zabki - czwartek taniec, sroda raporcik do promotora, taki moj wlasny osobisty, sroda wieczorem poczytanie jakis nowinek swiatozych z Nature, Science, czy National Geographic, poniedzialek godzinka ang, sobota godzinka yogi. Dam rade? sure! *zrobic liste prezentow gwiazdkowych....macie pomysly? |
|
|
|
|
#3674 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Musze sie pochwalic!!!!
![]() Jakos dzisiaj mialam natchnienie i TADAAAAAM zrobilam obiad Jestem z siebie niesamowicie dumna ![]() Tighrina poprosze o przepisy na roladki i makaron i ziemniaczki
__________________
staram się być miłą dziewczyną nie obgryzam paznokci ![]() systematycznie pracuje nad angielskim ![]() najwyższy czas nauczyć się gotować 5/50 |
|
|
|
#3675 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Po pierwsze cześć i od razu link do czegoś zdaje się fajnego:
http://michalpasterski.pl/2010/02/za...m-wewnetrznym/ ---------- Dopisano o 20:00 ---------- Poprzedni post napisano o 19:43 ---------- Cytat:
Całe zycie odkładam na później. Czyta co piszecie i mogłabym odnieść się do każdego postu, ale brak mi sił i czasu - o 17:50 byłam w domu, trochę po 18 zaczęłam godzinne korki, przejrzałam własnie pocztę, czytam Was, za chwilę położyć małą spać... Gdzie jeszcze zrobienie czegokolwiek innego? Muszę wreszcie uprać sobie rzeczy i posprzątać w pokoju po obronie. Ciągle jeszcze zawalone jest książkami i papierami, a jutro przyjeżdża facet z właścicielką mieszkania wymierzyc okna... Do zrobienia mam paznokcie i brwi... Kurcze, miało być więcej czasu a jest niemal zero!!! Może powinnam wrócić do opcji wczesnego wstawania? Która z was wstaje o 6? Któraś z Was mnie zainspirowała tym, ale nie pamiętam która ![]() Tyle, ze poduszka to mój kochany narkotyk, 3 razy przestawiam budzik zanim wstanę... Halimaa, kiepsko opowiadać tu i tam o swoich dolegliwościach psychicznych. Doskonale to rozumiem, bo sama musiałam wytłumaczyć się z 3-miesięcznej nieobecności na skutek leczenia psychiatrycznego... tak sobie się czułam. Ale myślę, ze depresja to choroba jak inna, należy ją leczyć i tyle, jak ktoś tego nie rozumie to jego problem, jest po prostu ograniczony i tyle. Trzymaj się serduszko!!! Mascka - że się boisz cv wysyłać? Nie mam czasu sklecić czegokolwiek, uzupełnić tego cv o obecne miejsce pracy, bo nie ma już w tym cv miejsca!!!!!!!!! No i list motywacyjny!! Gdzie komu po co i co pisać? Myślę, że jak się zrobi spokoniej to napiszę. Taaa, się zrobi spokojniej... chyba po śmierci.... Rozumiem Twoje obawy bardzo. Ehhhh, brak mi czasu normalnie. Dawno nie było tak. Tigrinho - optymisto nasza kochana, posyłam promienie dobrej energii. Przydadzą się?
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2011-10-24 o 20:13 |
|
|
|
|
#3676 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
O, fajnie, że ktoś też się za to zabiera tak wcześnie.
![]() Zawsze miałam z prezentami (odłożonymi na ostatni moment, of course) problem, ale ostatnio udało mi się ogarnąć. Zrobiłam sobie (elektroniczną) bazę wszystkich, nawet najbardziej absurdalnych i śmiesznych pomysłów na prezenty. Większość jest posortowana imionami mojej rodziny i przyjaciół, ale są też uniwersalne i na samym końcu te, które sama chciałabym dostać (na pewnym etapie była to większa mobilizacja do myślenia o temacie, nie ukrywam ). Lista jest całoroczna, zaglądam do niej przy okazji urodzin, imienin (na Święta też będzie w sam raz) i jak chcę coś dopisać. ![]() Pomysły mogą dotyczyć nawet zwyczajnych rzeczy (np. moja siostra nie miała foremek do muffinów), ale szukając takiego prezentu jestem bardzo wybredna w designie i wszystkich szczegółach (formy były silikonowe w pastelowo-lukrowych kolorach i jakość naprawdę ok). I to działa! Czasem decydowałam się na zaprojektowanie nadruku na koszulkę/bluzę i spędzałam pół dnia w poszukiwaniu odpowiedniej w galeriach handlowych i dopiero z tą wybraną biegłam do drukarni. Sprawdzały się też przewodniki po wymarzonych miejscach wakacji (przyspieszały przygotowania do wyjazdu ).Wcześniej nie brałam pod uwagę teoretycznie niemożliwych do zdobycia rzeczy, bo brak kasy itd. aż do imienin młodszego brata, kiedy udało mi się załatwić wymarzony rower przeznaczony specjalnie do jakichś-tam ewolucji, tyle że używany i od znajomych. I tak dalej, wszystko zależy od tego, kim jest i czego chce osoba dla której będzie prezent. Nebula, może z kimś masz szczególną zagadkę? Może zrobić burzę mózgów tutaj... Ale ostatecznie i tak sama zadecydujesz, bo znasz tych do obdarowania. ![]() Tak sobie myślę, że każdy (każda kobieta ) może sobie wyrobić "prezentową intuicję". Bo im większą ma się praktykę, tym łatwiej to przychodzi.
Edytowane przez czerwieclipiec Czas edycji: 2011-10-24 o 22:09 Powód: literówki :P |
|
|
|
#3677 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
****** Polecam Wam "Style i Charaktery". Niby piszą, ze zaprzestają wydawania, ale archiwalne numery mozna kupić w tych budkach ze starymi gazetami, może są w necie? Artykuł ze Style i Charaktery nr 3/2011 nosi tytuł:"Zapomniane perły, czyli historie (nie)opowiadane " Dagny Ślepowrońskiej i jest po prostu czadowy. Dla wszystkich tych z tendencjami depresyjnymi! POLECAM!
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2011-10-24 o 20:18 |
|
|
|
|
#3678 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
Łap ten stan jak najczęściej, a będziesz gotować bezbłędnie.
|
|
|
|
|
#3679 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cześć dziewczyny
![]() Dawno nie pisałam,ale na bieżąco czytałam. Halimaa- jak poszło załatwianie spraw związanych z urlopem zdrowotnym? Ja również przez to przechodziłam-zapukałam do drzwi rzecznika ds niepełnosprawnych, ale trafiłam na beznadziejną babę za drugim razem(opitoliła mnie, że pismo do dziekana, że wyjątkowo beznadziejnie napisane). Oczywiście wielkość moich liter i napisanie odręcznie, a nie przy użyciu komputera było o wiele ważniejsze niż to, że każdego dnia miałam ochotę rzucić się na tory(w sensie dosłownym). Z urlopem zdrowotnym raczej nie robią problemów o ile masz jakąkolwiek dokumentację. A co do problemów z psychiką to mogę Cię zapewnić, że nie Ty jedna obijasz się o własne problemy w gabinecie u psychiatry czy psychologa. Osobiście mam to za sobą, ale też zaliczyłam parę raz szpital psychiatryczny, niezliczone wizyty u psychiatrów i parę terapii. Trzymam kciuki, żeby się wszystko poukładało ![]() Nebula-fajnie, że idziesz do przodu ![]() A u mnie ''dziki szał''. W każdy weekend mam zajęcia albo na kierunku nr.1 albo na kierunku nr.2 albo na anglistyce. Po zajęciach na anglistyce jestem po prostu wypruta bo mam w czasie zajęć muszę ''trzymać się w pionie'' czyli nie myśleć o migdałach, wszystko zapisywać i być aktywna co skutkuje tym, że jak wracam w niedzilę to idę spać na 2 godziny i dopiero później wracam do żywych. Na kierunku nr.1 i kierunku nr.2 większe luzy, ale za to przygotowanie do egzamin zawodowego(na kierunku nr.1), więc w domu trochę czasu na to poświęcam. W dni powszednie mam codziennie korepetycje(zazwyczaj 3 albo 4 godziny), więc zostają wolne poranki. Dzisiaj wracając z korepetycji tak pomyślałam sobie, że od września nie miałam ani jednego dnia wolnego, który mogłabym poświęcić na leżakowanie. Ale z drugiej strony zauważyłam,że moja efektywność jest o wiele, wiele wyższa. W sobotę i niedzielę przeczytałam książkę na którą długo czekałam czyli 3 tom Cukiernii Pod Amorem-średnio na jeża. Przeczytanie nie zajęło mi zbyt wiele czasu,ale ten ostatni nie był na tyle pasjonujący aby się w niego zagłębiać. Teraz czytam ''Męża'' Koontza(właściwie kończę). Autor ok, ale trochę gorszy niż Coben. 100 dni bez słodyczy na razie ok(poza wpadką w postaci 1 cukierka, ale trzymam fason Do zrobienia dziś i jutro: -wysłać materiały na skrzynkę uczelnianą -zrobić poranne zakupy na śniadanko i obiad z R. -2 godziny francuskiego -2 godziny hiszpańskiego -korepetycje -przygotować korki dla A. -zadzwonić do dziekanatu w sprawie odrabiania zajęć -pościerać kurze -wyrzucić śmieci -posprzątać Zosi -pielęgnacja ciała, pielęgnacja twarzy, pielęgnacja stóp Spróbuję dzisiaj iść spać o 23, ale chyba to nierealne. Buźka dziewczyny |
|
|
|
#3680 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
co do prezentow mam pomysl na 3... *szlafrok dla TZta, taki super meski jakis fajny... *krem specjalny dla przyjaciolki, albo na rozstepy albo cos w tym guscie, bo ma duze problemy, a nie ma w ogole pieniedzy by sobie z tym poradzic. a jak zaniedba to potem tylko laser. *tacie kupie szkocka *dla mamy nie ma ![]() *siostrze chyba jakas koszulke duzo jest tu mlodziezowych sklepow, ktorych nie ma nigdzie indziej dla przyszlych tesciow nie wiem co. Nie wiem czy w ogole wypada im cos dawac. nie wiem czy moje pomysly sa dobre... ciagle dawalam persumy albo kosmetyki itd... ---------- Dopisano o 20:46 ---------- Poprzedni post napisano o 20:40 ---------- Cytat:
![]() jak chcesz fajne inspiracje kuchenne to polecam taki blog 'www.kwestiasmaku.com' jest superandzki. |
||
|
|
|
#3681 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 472
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Tigrinhu - nie pasują mi wciąż godziny klubowe :/ najbliżej ideałowi była 17.30 w środy, ale się znów zmieniło -a nie chcę interweniować, bo przecież jestem "na doczepkę". wewtori mogłabym wpadać na pół godzinki
![]() Patri - przyzwyczaj się w tym tyg. wstawać o 6.00, a za tydzień będzie to 5.00 - bo się czas zmienia . ja mam zamiar tak właśnie zrobic. ![]() pozdro ps. Oglądałam Teatr Telewizji (na żywo!) i umarłam ze śmiechu!
|
|
|
|
#3682 | ||||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cześć Dziewczyny!
Ostatnio niektóre dni w pracy dają mi w kość, ale z drugiej strony jadę jeszcze na piątkowym pozytywnym napędzie Dziś trochę więcej luzu i w planie kawa z koleżanką.Cytat:
Balet to nie dla mnie niestety ![]() Nad "Elegancją" też się zastanawiam Co do paznokci, to u mnie zawsze jest fazowo. Np. przez trzy tygodnie maluję paznokcie, a później przez dwa nie. Ale nie lubię niepomalowanych, zdecydowanie lepiej wyglądają z lakierem, najlepiej kryjącym. Cytat:
Albo z brokułami, fetą i suszonymi pomidorami. Cytat:
Bycie wychowywaną jest okropne i tępię to w zarodku u mojego TŻ, także walcz. Proste ciasto czekoladowo-wiśniowe robiłam miesiąc temu w formie tortu (bardziej jest ono kakaowo-wiśniowe), łatwe i niewyobrażalnie pyszne https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...&postcount=360 Cytat:
Ale ja nic nie stosuję i jest ok. Nebulka, pewnie, że dasz radę ![]() Cytat:
![]() Cytat:
Fajny tekst ![]() Ostatnio właśnie zaczęłam któregoś dnia gadać na głos, bo nie mogłam poradzić sobie z jakimś zagadnieniem "logicznym". Poskutkowało ![]() Cytat:
Cytat:
![]() Zgadzam się z tym, że czasem ekstra prezent to niby zwykła rzecz, ale dobrana z wielką starannością, jeśli chodzi o wygląd, jakość i staje się wtedy naprawdę wyjątkowym pomysłem. Np. kiedyś od znajomych dostaliśmy zamiast dzbanka na wodę super oryginalną karawkę. To było bardzo trafione Ja byłam tak zmęczona, że odpłynęłam w połowie drugiego aktu i nie wiem, jak się skończyła sztuka... dooglądam w internecie, jak będzie można... |
||||||||
|
|
|
#3683 | ||||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 864
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
? jak zareagowali członkowie rodziny?ja w nd zrobiłam pycha rybkę z sosem cytrynowo-szczypiorkowym, dawno mi nie zasmakowało tak żadne danie, jak to ![]() Cytat:
pocieszyłaś mnie bardzo tymi 20 latami ![]() polecam kłaść na lakier jakieś odżywki, utwardzacze - potrafią zdziałać cuda, lakier trzyma się niewzruszenie przez b. długi czas. do rozdwajających się pazurów za to Nail Tek się u mnie sprawdził, teraz używam go właśnie jako ostatnia warstwa, przy malowaniu, bo jest bezbarwny i nic mi nie odpryskuje itd. raz tylko jak pomalowałam paznokcie i poszłam szorować wannę... ![]() ja osobiście rzadko maluję, bo nie umiem spiłować ładnie paznokci każdy ma inny kształt, wywijają się, no okoropne są, a przez to trudno je ładnie pomalować Cytat:
![]() myślę, że dodatkowo psycholog dodałby Ci wewnętrznej siły i pozytywnie nastawił... czy szkodzi Ci spróbować? może Ci tylko pomóc i nie jesteś żadnym beznadziejnym przypadkiem i nawet tak nie myśl. każdy przeżywa wszystko na swój sposób... Cytat:
tematyka mnie zaciekawiła. opowiem jak skończę czytać, co sądzę ![]() Cytat:
warto szukać linii danego państwa i z nich korzystać. podobnie jest z lotami do np. Portugalii. Lot, WizzAir i te inne, bardziej znane nie oferują w zasadzie lotu bez przesiadki i tak czy siak jest on okropnie drogi. Za to już TAP, linie portugalskie oferują loty bezpośrednie i cenowo owszem, drogie, jednak tańsze, niż te ww.! i tanie patrząc na fakt, że to lot bezpośredni i nie tanimi liniami... sama znasz najlepiej całą sytuację i wiesz, czy to, że rodzice tżta nie obejrzeli tej sali, to kwestia jednorazowa, czy raczej nic niezwykłego... to przykre, że ktoś nas nie akceptuje, ktoś, na czyjej akceptacji nam zależy. w zasadzie nie wiem, co mozna dodać, Ty raczej nic tu nie zdziałasz, może tż powinien z nimi porozmawiać... Cytat:
Cytat:
![]() no a już przed działaniem zmywacza nie da się uciec... można ewentualnie zmienić zmywacz. niedługo gwiazdka, kurcze ![]() ja staram się zapamiętywać co kto potrzebuje, o czym mówi, że by chciał mieć, że by mu się przydało, że mu się podoba... a jak nie uda mi się nic takiego wychwycić, to rodzicom kupuję książki, bo wiem, że lubią i z tym trafię, a tż po prostu pytam co by mu się przydało i kupuję coś z tego, co mi wymienił. zawsze staram się zastanowić co ja uważam, że danej osobie by się przydało, nawet jeśli o tym nie mówiła... ![]() Cytat:
![]() ja nie umiem wcześnie wstawać... mam czasem tak, że gdy śpię np. 8 godzin, ale do 8, bardziej się wyśpię, niż gdy śpie 8, ale do 6... ![]() a dziś np. spałam godzin 10 usypiając ok 22:30, byłam tak padnięta... nigdy tak nienawidziłam poniedziałków. chyba nie jestem więc dobrym przykładem ![]() nie czujesz się bardziej zorganizowana mając tak mało wolnego czasu?
|
||||||||
|
|
|
#3684 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
za 5 min zaczynam zajecia wiec tak tylko powiem, JESTEM OKROPNA! NADAL NIE NAPISALAM TYCH MAILI
naprawde jak dzis tego nie zrobie to MOGILA! potem sie ustosunkuje do waszych wypowiedzi...czuje sie podle, ze tak to odkladam i odkladam...a zeby nie bylo, to maile do znajomych.
|
|
|
|
#3685 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 290
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
tzn. czytam po roku dopiero np...Ja ostatnio wstaję koło 9, a spać chodzę ok. 23 więc nie tak późno... Aż mi szkoda dnia, ale jakoś nie umiem inaczej też bym chętnie nauczyła się wstawać o 6, ale to nawet nie bardzo wykonalne, bo nie chcę budzić TŻa, a w naszej kawalerce nie da rady robić czegokolwiek po cichu, bez przeszkadzania drugiej osobie...Nie odzywałam się i w sumie nie będzie mnie za dużo na forum, bo doigrałam się przez to siedzenie z nosem w komputerze... Bolą mnie oczy, kręci mi się w głowie i chyba sobie akomodację popsułam trochę dlatego koniecznie ograniczam... Może to i lepiej, będzie więcej czasu na inne ważne sprawy. Plan na dziś:* napisać LM i CV, skompletować inne dokumenty... * przejrzeć oferty pracy, * zrobić porządek w szafce z butami (w końcu!), * ogarnąć z grubsza mieszkanie, * pranie ręczne, * pochować letnie ciuchy, * z przyjemności - zakupy (wypad do lumpka)
|
|
|
|
|
#3686 | |
|
Inkwizytor
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: zabita dechami...
Wiadomości: 2 175
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
Nie musisz mieć wyrzutów sumienia jesień na mnie wpływa fatalnie i ostatnio 6 zamieniła się w 7... Mam nadzieję, że zmiana czasu pozwoli mi wrócić do normy
__________________
“Never forget what you are, for surely the world will not. Make it your strength. Then it can never be your weakness. Armor yourself in it, and it will never be used to hurt you.” Martin wymianka książkowa |
|
|
|
|
#3687 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Czerwieclipiec, Nebula, Emilka fajnie ze cieszycie sie razem ze mna
Blueapple, kotlety schabowe z serem i ananasem, nic fascynujacego ale zawsze cos ;D Rodzice zachwyceni Twoja rybka brzmi smakowicie
__________________
staram się być miłą dziewczyną nie obgryzam paznokci ![]() systematycznie pracuje nad angielskim ![]() najwyższy czas nauczyć się gotować 5/50 |
|
|
|
#3688 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
to wcale nie jest takie znowoz trywialne.
|
|
|
|
|
#3689 | ||||||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
Przekaż mu ode mnie nieco drapków zauszkowych![]() ---------- Dopisano o 15:50 ---------- Poprzedni post napisano o 15:39 ---------- Cytat:
![]() Filet z indyka kroisz jak na kotlety, trochę można rozklepać,bo plastry muszą być cienkie. Solisz i pieprzysz, na to dajesz ze 2 cienkie plasterki mozzarelli, jeden cienki plasterek pomidora i świeżą lub suszoną bazylię, zwijasz w rulonik i spinasz wykałaczką. Rozsmarowujesz na wierzchu trochę oliwy, żeby nie wysechł podczas pieczenia i ja na to lubię jeszcze trochę chili w proszku. Dno naczynia żaroodpornego też natłuszczasz oliwą, wkładasz roladki i pieczesz w 180stopniach ok 25minut. Przed wyjęciem odkrajasz kawałek, żeby się upewnić czy już na pewno zrobione i już. Ziemniaczki to jeszcze większy banał, kroisz na kawałki, możesz lekko podgotować, żeby szybciej się upiekły, polewasz oliwą, posypujesz solą, pieprzem i tymiankiem (pięknie pachnie!), ja oczywiście jeszcze chili wtryniam, i też na do piekarnika w jakimś natłuszczonym naczynku. Do tego jeszcze polecam zieloną cięta fasolkę hortexu, polaną oliwą w której wcześniej namaczał się rozgnieciony czosnek. I już ![]() ---------- Dopisano o 15:57 ---------- Poprzedni post napisano o 15:50 ---------- Cytat:
A jak praca? Widziałam we wcześniejszych wpisach, że średnio Ci się podoba. Ja wytrzymałam w takim quasi call center 1,5roku (bo niby miałam poważne stanowisko w poważnym banku, ale metody i podejście do pracownika były bardzo "callcenterowe". Odkąd stamtąd odeszłam nigdy już nie udało mi się zarabiać tak dobrze, ale nie żałuję ani trochę. Myślę, że jeśli tylko się tam nudzisz albo wkurzasz, to warto przecierpieć dla kasy póki nie znajdziesz czegoś lepszego; ale jeśli masz codziennie żyć w stresie, bo albo tam jesteś albo będziesz niedługo (ja tak miałam), to raczej nie ma sensu się męczyć. ---------- Dopisano o 16:03 ---------- Poprzedni post napisano o 15:57 ---------- Cytat:
. Zawsze, jak nie wiem czy wypada czy nie dawać prezent, to robię jakiś niezobowiązujący "hendmejd".---------- Dopisano o 16:07 ---------- Poprzedni post napisano o 16:03 ---------- Cytat:
Emilko, dzięki za przepis. Czy to na pewno nie jest trudne? Słowo "tort" troszkę mnie przeraża ![]() ---------- Dopisano o 16:11 ---------- Poprzedni post napisano o 16:07 ---------- Cytat:
Ja też nie umiem robić dobrych schabowych, ostatnio mama mi powiedziała, że nie można ich przewracać wiele razy, tylko usmażyć jedną stronę a potem drugą i od razu zdjąć z patelni, muszę spróbować czy działa. Ale za to autorsko przyprawiam schabowe za każdym razem inną przyprawą Jak prawie wszystko inne, najlepsze dla mnie są z chili
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
||||||
|
|
|
#3690 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...
Cytat:
Ciasto nazwałam tortem, żeby podrasować je bardziej ![]() Jak widzisz jest to biszkopt kakaowy z najprostszym z możliwych kremem (ubita śmietana i mascarpone) i konfiturą wiśniową easy Ja umiem robić dobre kotlety schabowe Trzeba cienko, bardzo cienko rozbić, przyprawić solą, pieprzem i wysmarować przeciętym ząbkiem czosnku (ale przyprawić dosłownie tuż przed smażeniem). Później panierka: lekko w mące obtoczyć schab, później w jajku, na końcu w bułce i na patelnię - na dobrze rozgrzany olej (ale nie za gorący). Smażyć po jednej stronie na złoty kolor, później przerzucić na drugą stronę - też na złoty kolor - i wyciągnąć. Dobrze odsączyć na ręczniku papierowym i już ![]() Niestety danie kaloryczne, więc częściej robię schab w majeranku z patelni grillowej. Też pyszny, a dużo mniej roboty. |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:10.




ZAPISALAM SIE DO ORGANIZACJI STUDENCKIEJ JUNO, ktora dziala na uczelni. jej glownymi zadaniami jest dostarczanei czytelnej i dobrej, sprawdzonej informacji na temat zycia na uczelni i w glasgow, oraz udzielanie wszelkiej pomocy, oraz sprawianie, ze uczelnia jest bardziej przyjazna kobietom, acz nie tylko im 

przeraża mnie to... wczoraj po całym tygodniu padłam jak długa...
i skoro pomocnym jest powiedzeniem komuś o swoich zamiarach, bo głupio nam wtedy z nich zrezygnować, to powiem wam tu, że chcę dziś jeszcze chwilę poćwiczyć brzuch i pośladki. pokręcić hh. i uporządkuję notatki ze studiów, a wieczorem może obejrzę jakiś odcinek serialu i pewnie skończę książkę, która mnie niesamowicie wciągnęła...



Do "domu", w sensie do TŻa wróciłam dopiero w piątek. Jestem po tym wszystkim jakoś tak "zdeprywowana sensorycznie" jakby to określiła moja przyjaciółka psycholożka, trochę tak jakby ktoś mnie ogłuszył. Niby żyję normalnie, nawet bardziej aktywnie - tłumaczę, gotuję, wynajduję sobie zajęcia poza domem, ale czuję się jakbym odcięła sobie dostęp do emocji i jakiejś części samej siebie.
Nic dziwnego, że czujesz się przybita...ja też by była, gdybym musiała uśpić swojego kotka...





(za szpinekiem nie szaleje, moze jakies propozycje na skladnik zastepczy?
. Chyba zostało mi trochę pasków do badania i szkoda żeby się zmarnowały, jak chcesz to mogłabym Ci je dać.


pocieszyłaś mnie bardzo tymi 20 latami 
