|
|
#2251 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 125
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Sama ciągle borykam się z tym problemem , czy utrzymywać kontakt czy nie ... dziewczyny doradzają aby zerwać i pewnie mają racje , ale serce podpowiada inaczej. Dzis mam kolejny gorszy dzień bo śniło mi się ze zostawił tamta dziewczynę i wrócił do mnie , to było takie piękne ,jednak jak się obudziłam to sie zaczeło.. poczułam taka potworną tesknote ;(
|
|
|
|
#2252 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 492
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Mój ex dzisiaj znowu to samo, włączył sie na gg i zaś - jak mija dzień ??
|
|
|
|
#2253 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: bawimy się powietrzem.
Wiadomości: 16 562
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
![]() najwazniejsze zeby mu nie pokazac ze dalej Ci na nim zalezy moj do mnie tez pisal , pisal i w koncu zobaczyl ze jestem szczesliwa i nie płacze za nim itp i sobie odpuscil
__________________
Dopiero gdy ulegamy pasji, jesteśmy naprawdę sobą. Ze wszystkich naszych namiętności najbardziej określają nas te, których nie potrafimy okiełznać. Motocykl - mój sposób na życie. ![]() |
|
|
|
|
#2254 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 136
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Kochane, mogę się do Was dołączyć? Podczytuję Was od jakiegoś czasu, ale może mogłybyście mi doradzić w sprawie mojego rozstania? Sama nie dam sobie rady, a Wy macie na to dobre spojrzenie
|
|
|
|
#2255 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 2 891
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
czesc dziewczyny
![]() ja tu bylam kiedys, ze 2-3 lata temu, rozpaczalam strasznie, swiat mi sie zawalil a kiedy zaczynamam wychodzic na prosta znow sie odezwal i ciagnelo sie to tez kolo 2 lat. jako, ze kochalam go strasznie nie umialam sobie odmowic kontaktu z Nim, kazda wiadomosc mnie stresowala a z drugiej strony czulam radosc, ze ktos sie mnie interesuje . mowilam sobie, ze nie bede taka jak przedtem, ze bede umiala tupnac noga jak cos mi sie nie spodoba i jesli zawini to pierwsza reki nie wyciagne ale zmanipulowal mnie tak strasznie, ze nawet chcialam sie dla Niego zmienic, myslalam, ze to cos ze mna jest nie tak i oczywiscie jak sie pozniej okazalo oklamywal mnie, spotykal sie ze mna bo bylam dla Niego tylko opcja na nude fajnie sie do kina jezdzilo, za zakupy, na kolacje, kawki. jeszcze sie oburzal jak go za reke nie chcialam wziasc, Dziubeczkowal, Kochaniowal na okraglo ... zaklamany, obludny typ... a ja na serio myslalam, ze cos do mnie czuje ... ostatnio napisal mi w nocy SMS'a, ze mnie przeprasza, zapytalam sie za co, on odpisal 'za caloksztalt. dobranoc' a ja mu: 'za pozno. dobranoc' . pare dni temu bylam po urodzinowym spotkaniu z kumplem i napisalam mu pytanie kiedy odda moje rzeczy takiemu kumplowi, odpisal, ze w przyszlym tygodniu bo teraz ma zmiane na poludnie wscieklam sie lekko i napisalam mu 'oddasz rzeczy i bedziesz mial spokoj', ten odpisal na to 'chcesz to przyjdz po to sobie do mnie' a ja co? 'sorry ale nie chce sie z Toba widziec' i ciszaaaa ... nigdy byl nie pomyslala, ze tak mu kiedykolwiek napisze ale po prostu czara goryczy sie przelala i mam go serdecznie dosc ... kazdy ma taki swoj punkt zapalny po ktorym zmieniaja sie jego reakcje. mowie to ja - osoba ktora pare lat temu nie wyobrazala sobie zycia bez Niego , teraz jest dobrze, usmiecham sie czesto, mam wielu znajomych i wiecie co? poczulam ulge, ze z Nim nie jestem bo wiem, ze juz zadnego swinstwa mi nie wywinie i moze byc tylko lepiej ... dowiedzialam sie nawet, ze Jego tata na swoich urodzinach na forum powiedzial, ze K jest glupi bo stracil taka fajna dziewczyne - wiec mozecie sobie wyobrazic jak uwielbiam jego rodzicow
Edytowane przez Lady Marmalade Czas edycji: 2011-10-24 o 13:02 |
|
|
|
#2256 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 5 331
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Hej
. Nie wiem czy ktoś przeczyta moją historię, ale piszę ją dlatego, żeby dać nadzieję i pomóc uwierzyć, że da się wyjść z bagna ślepej miłości i podnieść nawet po najgorszym rozstaniu. Otóż, rozstałam się, jak wtedy mi się wydawało, z miłością mojego życia jakieś 1,5 roku temu. Był moim pierwszym facetem prawie we wszystkich dziedzinach życia. Byłam tak ślepo zakochana, ze wybaczyłam mu zdradę, zrywałam i wracałam na każde jego skinienie, jak teraz o tym myślę to jest mi tak strasznie głupio i wstyd przed samą sobą. Ale udało mi się podnieść głównie dzięki dziewczynom z rozstaniowego. Nie wiem czy jeszcze się tutaj udzielacie, ale jeśli tak to mocno Wam dziękuję, szczególnie elve, Malli, Fubizce, Ofelii i wielu innym, które wspierały mnie wtedy . Mam nadzieję, że mój post chociaż w malutkiej części pomoże którejś z Was uwierzyć, że można być szczęśliwą po rozstaniu. |
|
|
|
#2257 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 3 787
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
fajnie, że to napisałaś..dajesz nadzieję wszystkim, które nie wyobrażają sobie dalej życia po rozstaniu i które są w strasznym stanie.Pokazałaś, że nawet po rozstaniu może nas spotkać wiele dobrego-a nawet lepszego niż przed rozstaniem.także dziękujemy
a tak w ogóle to co tam u Was kochane????? gdzie Was wszystkie wywiało?
__________________
Edytowane przez sudenly Czas edycji: 2011-10-24 o 15:19 |
|
|
|
#2258 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 40
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
nie widziałam go ponad tydzień. tęsknie strasznie, ale przynajmniej nie zastanawiam się, gdzie jest, nie schizuje że nie pisze, nie dzwoni. nie czekam już, bo wiem, że to już koniec. alee boli wciąż ![]() dobrze chociaż, że go nie widzę. A Ty jak się czujesz?
__________________
''życie zawsze może nas czymś zaskoczyć. trzeba się zdecydować czy jest się na tak czy na nie. wtedy na pewno się coś wydarzy...'' ![]() ~pilna studentka
|
|
|
|
|
#2259 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 727
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Hej Dziewczyny
Przyjmiecie mnie? Dzisiaj rozstałam się z chłopakiem po prawie rocznym związku Powód? Chyba przestało mu na mnie zależeć. To ja się starałam, zaczynałam rozmowy, zabiegałam o spotkania, zapewniałam o swoim uczuciu. Z jego strony wszystko było takie "nijakie". On mógłby widywać się ze mną raz w tygodniu i nie robiłoby mu to specjalnej różnicy. Mam wrażenie, że wręcz wymuszałam na nim spotkania. On w tym czasie wolałby posiedzieć przy kompie ![]() Powiedziałam mu, że nie chcę już z nim być. On niestety nie wziął mnie na poważnie, myśli że to kolejny mój foch. Tu sama jestem sobie winna, bo mam wybuchowy charakter, przez który często "strzelałam fochy" i odgrażałam się. Na razie czuję ulgę. Cieszę się, że już go nie ma, że już nie będę więcej przez niego płakać, że będę miała szansę poznać kogoś, komu naprawdę będzie na mnie zależało. Wiem jednak, że to tylko chwilowe uczucie. Przyjdą też łzy, tęsknota i chęć przytulenia się do niego. Jak nad tym zapanować? Jak nie odezwać się do niego w chwili słabości? |
|
|
|
#2260 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 3 787
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
Cytat:
To dobrze, że nie schizujesz kochana Jeszcze o nim nie zapomniałam bo wiem, że jeszcze długa droga ale...dam radę. Wszystkie damy - bo kto jak nie my?
__________________
|
||
|
|
|
#2261 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 136
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
Stałe Wizażanki z tego wątku są dziś chyba zajęte, więc mam nadzieję, że się nie obrażą, jeśli same się przyjmiemy do tego wątku Wcześniej na którejś stronie czytałam, że nie trzeba pytać o pozwolenie - będą zaskoczone jak zobaczą tyle nowych ![]() Kurcze, Twoja sytuacja, Morello, jest prawie identyczna jak moja - moja niestety jest bardziej tragiczna, bo po pierwsze rozstałam się z TŻ po 4 latach związku (niepełnych, bo rozeszliśmy się tydzień przed rocznicą ), planowaliśmy małżeństwo, mieliśmy większość szczegółów omówionych, w przyszłym roku mieliśmy ze sobą mieszkać, a po drugie to TŻ stwierdził, że mnie już nie kocha i z tym nie mogę sobie poradzić Najgorsze jest to, że tydzień przed rozstaniem zapewniał mnie, że mimo że się kłócimy, to bardzo mnie kocha i wszystko planował normalnie, a tydzień później już mu się zmieniło, ponieważ poczuł się dotknięty, że go zostawiłam. A zostawiłam go dlatego, że przestał się o mnie starać, nie chciało mu się ze mną widywać itd. Poza tym obiecał mi, że na wieczorze kawalerskim jego brata nie będzie żadnych panienek i że o niczym takim nie będę słyszała - a on na następny dzień po wieczorze powiedział mi, że byli w klubie nocnym, ale że nie ma sobie nic do zarzucenia, bo nic nie zrobił, więc nie powinnam mieć o to pretensji Chciałam nim wstrząsnąć, żeby zobaczył, jak to jest beze mnie - a on uniósł się honorem i nawet nie powiedział, że tęskni Ciągle o nim myślę, nie mogę pogodzić się z tym, że tak nagle się odkochał (zastanawiam się, czy w grę nie wchodzi jakaś inna dziewczyna, TŻ nie mieszka w moim mieście, więc nie mogę tego sprawdzić). Cały czas chodzę poddenerwowana, jakbym miała zaraz zdawać egzamin. Nie wiem, jak długo to wytrzymam. Nie poznaję go, nie z tym człowiekiem planowałam ślub... Pomóżcie mi proszę, bo nie mam już siły. Od rozstania minęły około 3 tygodnie, a ja wysiadam po prostu. Gdyby któreś z Was mogły i chciały, to chętnie podzieliłabym się z Wami kilkoma historiami z naszych ostatnich dni - bardzo zależałoby mi, żebyście oceniły, czy to ze mną jest coś nie tak, czy to TŻ jest niespełna rozumu. Błagam o wsparcie
|
|
|
|
|
#2262 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 492
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
![]() Ja nie wiem co sie z tymi facetami dzieje.... nagle przestają kochać, z dnia na dzień, to tak jakby nigdy nie kochali. Bo nikt mi nie powie że po 4 latach latach można powiedzieć komuś coś takiego. Ja mojemu Exowi - mimo że jestem wściekła i zła na niego i to ja z nim zerwałam powiedziałam że nadal go kocham. Bo kocham ..... bo ta miłość była prawdziwa i nic ani nikt nie jest w stanie tego zmienić. daj mu czas. Jak znam życie to pewnie sie odezwie i stwierdzi że to co mówił to była pomyłka, oni wszyscy są w cholere nieprzewidywalni Mój ex standardowo wysłał mi dzisiaj sms z zapytaniem jak mija dzień i jak minał weekend. A ja nie odpisałam bo nawet nie wiem co miałabym napisać ??? |
|
|
|
|
#2263 | |
|
Flawless
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 7 873
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
Głowa do góry ![]() Przede wszystkim bądź konsekwentna w tym co robisz. Jeżeli podjęłaś taką decyzję, miałaś swoje powody, to się ich trzymaj. Jeżeli nie jesteś szczęśliwa w związku to go sobie odpuść. Wiem, że trzeba walczyć o uczucia, ale chyba sama najlepiej wiesz, że to robiłaś Podejrzewam, że u Ciebie bardzo szybko były się odezwie.Ja się mniej udzielam, bo....schodzę się - to za duże słowo, bo staramy się odbudować nasz kontakt. Nie związek, kontakt. Po moim zerwaniu oczywiście odezwał się - po tygodniu. Spotkaliśmy się, bo obiecałam, że jak będzie chciał pogadać twarzą w twarz, to znajdę dla niego czas. Doszliśmy do wniosku, że może warto spróbować raz jeszcze. Staram się o tym dużo nie myśleć, boję się, że podejmę złe decyzje...Póki co rozmawiamy, tyle, ile kiedyś, spotkaliśmy się już raz (ja niestety wracałam z upojnej alkoholowo nocy od znajomej, więc jak tylko odwiózł mnie do domu, zaczęłam wymiotować
__________________
"We need to know, as women, we're important.
I think the breakdown is when a woman doesn't know what she is and she settle for less. Check out your worth because you're worth more than that." Edytowane przez Phoce Czas edycji: 2011-10-24 o 19:36 |
|
|
|
|
#2264 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 3 787
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
---------- Dopisano o 19:39 ---------- Poprzedni post napisano o 19:36 ---------- tylko nie żyj samą nadzieją, że się odezwie bo to niszczy od środka. ---------- Dopisano o 19:42 ---------- Poprzedni post napisano o 19:39 ---------- Cytat:
__________________
|
||
|
|
|
#2265 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 727
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
Nie chcę już znać tego człowieka. Po co mi ktoś, komu na mnie nie zależy i dla kogo jestem zbędna? Nie wiem jak będą wyglądać najbliższe dni. Cieszę się, a jednocześnie boję tęsknoty, samotności... Dobrze, ze tu trafiłam. Może dzięki Wam jakoś zapanuję nad targającymi mną uczuciami.
|
|
|
|
|
#2266 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 3 787
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Będzie dobrze kobietki
jeszcze będziemy szczęśliwe
__________________
|
|
|
|
#2267 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 492
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
|
|
|
|
|
#2268 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 125
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
I tego wlasnie sie obiawiałam , moi rodzice wyjechali i zostałam sama w domu na 2 tygodnie... no i sie zaczeło, chodze rycze , do tego pokłociłam sie z przyjaciolka i juz czuje zupełna pustke i samotnosc. Kiedy sie to wszystko skonczy?Podziwiam Was ze macie w sobie tyle siły i optymizmu , jak jestem na uczelni to daje rade ale zawsze mi były przychodzi na myśl , mysle o tym ze jest szczesliwy z inna ze tak jak "kochał " kiedys mnie kocha ja
Ja chyba musze isc do psychologa ...3 miesiac łez ile można ...i przepraszam Was za moje trucie , pewnie tez juz macie go dosc bop kazda dziewczyna potrafi sie pozbierac i szukac szczescia a jak sie rozczulam .
|
|
|
|
#2269 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 3 787
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
proszę Cię nie płacz bo jeszcze w jakąś chorobę się wpędzisz i będzie jeszcze gorzej..myślisz, że ja nie mam takich dni kiedy czuję się samotna? ale już więcej płakać nie będę. bo nie warto. po tych 3 miesiacach żadnej poprawy u Ciebie nie widać? nie jest ani trochę lepiej?
__________________
|
|
|
|
|
#2270 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 727
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
Bo on winy w sobie nie widzi. I te jego głupie tłumaczenia: "Kochanie, nawet jak będziemy widywać się raz w tygodniu, to ja i tak będę Cię bardzo kochał". Albo: "Kochanie, nie wiem czy spotkamy się w środę/czwartek/piątek, ja nie planuję sobie dni z takim wyprzedzeniem, bo zawsze może coś wypaść". WTF Tak zachowuje się chłopak, któremu zależy na dziewczynie? Bo ja zawsze myślałam, że dąży do jak najczęstszych spotkań, nawet jeśli wiązałoby się to z mniejszą ilością czasu spędzanego przy kompie...
|
|
|
|
|
#2271 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 125
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
hmm , może jest troche lepiej ... ale to sa tylko momenty.
|
|
|
|
#2272 | |
|
Flawless
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 7 873
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
Pamiętam jak po pierwszym rozstaniu z moim eks eksem bałam się panicznie zostawania sama w domu, błagałam moje wspólokatorki, żeby wracały jak najprędzej do domu po wykładach, bo ja zwyczajnie wpadałam w szal, depresję, gdy zostawałam sama. Myślę, że musisz jakoś wypełnić ten czas, wychodź, zapraszaj ludzi, nie wolno Ci zostawać samej na dłużej i rozmyślać, wspominać, płakać z tęsknoty...
__________________
"We need to know, as women, we're important.
I think the breakdown is when a woman doesn't know what she is and she settle for less. Check out your worth because you're worth more than that." |
|
|
|
|
#2273 | ||||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 136
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
Ja nie wyobrażam sobie, żeby tak z dnia na dzień przestać kogoś kochać. Mimo że TŻ wyrządził mi wiele krzywdy (ostatnio jak byliśmy na weselu jego brata, potraktował mnie okropnie i pół jego rodziny nade mną się litowało), nie potrafię przestać go kochać. Tak samo, jak Ty, E_nigmatic, wiem, że to była największa miłość mojego życia. Zresztą poznaliśmy się przez przypadek i to straszny przypadek i zawsze uważaliśmy, że to przeznaczenie nas połączyło... Był pierwszym facetem, z którym byłam tak długo, bo żaden inny, z którym się spotykałam, nie miał "tego czegoś". Z tym wiedziałam od razu, że będziemy razem - zresztą zawsze mówił mi to samo. Mieszkamy w różnych miastach (nie bardzo daleko, ale musieliśmy jeździć pociągami do siebie) i wiedzieliśmy, że będzie ciężko - ograniczony kontakt itd., ale umówiliśmy się, że damy radę, przemęczymy się te 4,5 roku i zaczniemy układać naszą przyszłość. Przemęczyliśmy się, nawet nieźle nam to wychodziło, a tu nagle okazuje się, że nagrody nie będzie Mam wrażenie, że jestem wrakiem, odpadkiem wyrzuconym na ulicę i nie wiem, co ze sobą zrobićCytat:
Zresztą ogólnie wstyd mi się przyznać, że tak się stało z nami. Wszyscy widzieli, jacy byliśmy zakochani. U mnie w domu TŻ był jak członek rodziny. Mnie teście traktowali jak synową i mówili przy innych, "że jak weźmiemy ślub..." itd. Nawet kiedy ktoś mnie pyta, dlaczego się rozstaliśmy, nie potrafię mu odpowiedzieć - mogłabym powiedzieć, że TŻ już mnie nie kocha, ale nie chce mi to przejść przez gardło ![]() Cytat:
Cytat:
Trzymaj się cieplutko, jest nas więcej, więc razem musimy dać radę |
||||
|
|
|
#2274 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 125
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
oj tak muszę się wziąć w garść , sam tak wybrał w końcu
---------- Dopisano o 21:14 ---------- Poprzedni post napisano o 21:11 ---------- a i dziękuje Wam bardzo dziewczyny , gdyby nie Wy to byłoby jeszcze gorzej a dla wszystkich czujących się fatalnie WIELKI buziak ;*
|
|
|
|
#2275 |
|
Flawless
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 7 873
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Przede wszystkim daj sobie czas, jeszcze zobaczysz, że wszystko może się ułożyć. Uszy do góry Piękna
__________________
"We need to know, as women, we're important.
I think the breakdown is when a woman doesn't know what she is and she settle for less. Check out your worth because you're worth more than that." |
|
|
|
#2276 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 727
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
|
|
|
|
|
#2277 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 3 787
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
dziś się do mnie nie odzywa i dobrze.naprawdę się cieszę bo jego smsy mnie wyprowadzały z równowagi
__________________
Edytowane przez sudenly Czas edycji: 2011-10-24 o 21:41 |
|
|
|
#2278 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 492
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
Tu jest wydaje mi się drugie dno .... za tym chyba kryje sie jakaś ONA ... albo szukam jakiegoś racjonalnego powodu. Moze facetom po prostu "odwala". Teraz najważniejszy jest czas. Moja historia z EX-em ciągnie sie już 1,5 miesiąca, możesz sobie wyobrazić jak to wyniszcza psychike ... A wszystko dlatego że on ciągle się ze mną kontaktuje. Ja mam teraz taki ciezki czas, mam bardzo poważne problemy w pracy I od każdego mogę znaleść zrozumienie tylko nie od niego, on stwierdził że przecież inni mają gorzej Zero oparcia jak zawsze zresztą .... Kiedyś dałabym się pokroić żeby do mnie wrócił a dzisiaj już chyba wolałabym żeby nigdy sie do mnie nie odezwał
|
|
|
|
|
#2279 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 2 505
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Ja już lecę na psychotropach...wysiadam. ..
__________________
RESET |
|
|
|
#2280 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 3 787
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
__________________
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:30.








i oczywiscie jak sie pozniej okazalo oklamywal mnie, spotykal sie ze mna bo bylam dla Niego tylko opcja na nude
wscieklam sie lekko i napisalam mu 'oddasz rzeczy i bedziesz mial spokoj', ten odpisal na to 'chcesz to przyjdz po to sobie do mnie' a ja co? 'sorry ale nie chce sie z Toba widziec' i ciszaaaa
...






Powód? Chyba przestało mu na mnie zależeć. To ja się starałam, zaczynałam rozmowy, zabiegałam o spotkania, zapewniałam o swoim uczuciu. Z jego strony wszystko było takie "nijakie". On mógłby widywać się ze mną raz w tygodniu i nie robiłoby mu to specjalnej różnicy. Mam wrażenie, że wręcz wymuszałam na nim spotkania. On w tym czasie wolałby posiedzieć przy kompie 

a dla wszystkich czujących się fatalnie WIELKI buziak ;*

