mamusie listopad/grudzień 2011 cz.6 - Strona 94 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-10-25, 12:48   #2791
Magdalena512
Raczkowanie
 
Avatar Magdalena512
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Kraina Deszczowców w DE
Wiadomości: 231
Dot.: mamusie listopad/grudzień 2011 cz.6

Hej Dziewczyny. Mam chwilkę, więc opiszę co się u mnie ostatnio działo. Ostrzegam, że to będzie długa opowieść. Po kolei, zaczynamy od nocy z 5 na 6 października- nie spałam wogóle, okropnie bolało mnie w pachwinie, nie mogłam chodzić, siedzieć, jak leżałam też strasznie bolało. Bolało mnie też podbrzusze, jak na @. Ok. 6.00 pojechaliśmy na IP. Podłączyli ktg,okazało się, że mam skurcze co 3 minuty, a puls dziecka jest za spokojny. Nastepnie zrobili usg, na którym wyszło, że mam bardzo zwapnione łożysko, które już nie bardzo się nadaje . Zostałam na obserwacji jedną dobę. Skurcze ustały, puls sie nie zmienił. W niedzielę 9 października pojechałam na umówione kontrolne ktg do szpitala, no i już tam zostałam. Skurcze były jakieś tam, byle jakie i nieregularne ale puls Małego niestety cały czas zbyt spokojny. Tylko momentami się poprawiało i wykres był bardziej urozmaicony. Musiałam cały czas leżeć, bo synek malutki( z usg 2100gr.) i lekarze chcieli żebym donosiła do pełnych 37 tyg. W poniedziałek 17 października (37+3tyg) o 8.15 dostałam pierwszą tabletkę na wywołanie, o 11.00 kolejne dwie, co dwie godziny miałam podłączane ktg. Skurcze były coraz boleśniejsze, TŻ dzielnie chodził ze mną po korytarzach coby jeszcze przyśpieszyć akcję. Około 14 poszliśmy na kawę do jadalni i tam odeszły mi wody. Szybko na porodówkę, podłączyli ktg i czekaliśmy na pełne rozwarcie. Później wszystko działo się bardzo szybko. Nagle dostałam bardzo silnych bóli partych. I położna pozwoliła przeć. TŻ stał za moją głową, trzymał mnie za rękę i tłumaczył słowa położnej, bo z wrażenia zapomniałam niemieckiego. Bolało bardzo, trochę pękłam, o 16.47 miałam już Maluszka, był dwukrotnie owinięty pępowiną, bardzo siny ale dostał 10/10 pkt Apgar. Ważył 2570gr, i miał 47cm długości. TŻ przeciął pępowinę i położyli mi Maluszka na piersi( A tak wogóle to plan był nieco inny.TŻ Miał być przy mnie do czasu bóli partych i na sam poród miał wyjść. Ale w trakcie jakoś plan się zmienił i bardzo się z tego cieszę.). Po urodzeniu Synka sytuacja nieco się skomplikowała, bo nie mogłam urodzić łożyska. Parłam i parłam, straciłam masę krwi i nic nie wyszło. Łożysko przykleiło mi się do blizny po cesarce. Zabrali mnie na blok operacyjny i usunęli je w pełnej narkozie, wszystko dobrze się skończyło. W piątek wyszliśmy do domku. Kubuś zdrowy, na wadze przybiera, dużo śpi i jest spokojny. JA dochodzę do siebie, bardzo męczą mnie bóle kręgosłupa, no i przy pierwszym parciu wyszedł mi ogromny hemoroid, po malutku się obkurcza, ale nadal boli. Starsze dzieciaki bardzo się cieszą z braciszka, pomagają i są grzeczne wyjątkowo. Teraz mają jeszcze ferie jesienne i dopiero w poniedziałek idą do szkoły, wiec mamy trochę luzu. Położna przychodzi codziennie, mierzy Kubusia, sprawdza jak mi się macica obkurcza, przywiozła mnóstwo próbek różnych kosmetyków dla dziecka i dla mnie ( oliwki, kremu do pupy i kremu ochronnego do buźki starczy nam na najbliższe pół roku) Kikucik pępowinki odpadł wczoraj po południu. A co do mojego samopoczucia, to jest super, czuję się niesamowicie szczęśliwa. Do tego stopnia, że potrafię się znienacka popłakać, że Malutki zdrowy, że tak go kocham, że TŻ taki kochany, że pomaga i że Jego też tak bardzo kocham. I wogóle ach te hormony. Pozdrawiam dziewczyny serdecznie i życzę szczęśliwych, szybkich porodów. Postaram się pisać częściej na forum, ale nie wiem jak to wyjdzie, bo przy trójce dzieci i jeszcze kot na dokładkę, to wiecie jak to jest


GRATULUJĘ WSZYSTKIM ROZPAKOWANYM MAMUSIOM

Staram się nadrobić czytanie ufff................ciężk o mi to idzie
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg DSC_2864.jpg (59,9 KB, 80 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg DSC_2865.jpg (103,1 KB, 66 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg DSC_2871.jpg (109,7 KB, 87 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg DSC_2880.jpg (84,2 KB, 85 załadowań)
__________________


Edytowane przez Magdalena512
Czas edycji: 2011-10-25 o 13:12
Magdalena512 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-25, 12:49   #2792
ela3010
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 1 094
Dot.: mamusie listopad/grudzień 2011 cz.6

Domiks gdzie Ty się kobieto podziewasz? Mało Cię tu.

Molla jutro będzie finał moich bieganek bo rano wiozę chłopaków odpowiednio do przedszkola i pracy i przycupnę u mamy. Na 10 biorę syna na bilans 4latka, załatwiłam że jutro go przyprowadzę bo potem mogę nie być dyspozytywna, potem z powrotem małego do przedszkola a ja do mamy i będę czekać na męża.
Tak wogóle to ja chcę zrobić dużo przed porodem, tylko że to taka robota że się ją powtarza więc nic mi to nie da, hehe, bo porządki to się co chwilę robi. Ale w sumie ja sobie tak szyjkę chcę rozewrzeć.
A serio to nie chcę przenosić bo nie chcę drugiego koloska rodzić.
ela3010 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-25, 12:56   #2793
goldika
Zakorzenienie
 
Avatar goldika
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 14 961
Dot.: mamusie listopad/grudzień 2011 cz.6

Cytat:
Napisane przez Magdalena512 Pokaż wiadomość
Hej Dziewczyny. Mam chwilkę, więc opiszę co się u mnie ostatnio działo. Ostrzegam, że to będzie długa opowieść. Po kolei, zaczynamy od nocy z 5 na 6 października- nie spałam wogóle, okropnie bolało mnie w pachwinie, nie mogłam chodzić, siedzieć, jak leżałam też strasznie bolało. Bolało mnie też podbrzusze, jak na @. Ok. 6.00 pojechaliśmy na IP. Podłączyli ktg,okazało się, że mam skurcze co 3 minuty, a puls dziecka jest za spokojny. Nastepnie zrobili usg, na którym wyszło, że mam bardzo zwapnione łożysko, które już nie bardzo się nadaje . Zostałam na obserwacji jedną dobę. Skurcze ustały, puls sie nie zmienił. W niedzielę 9 października pojechałam na umówione kontrolne ktg do szpitala, no i już tam zostałam. Skurcze były jakieś tam, byle jakie i nieregularne ale puls Małego niestety cały czas zbyt spokojny. Tylko momentami się poprawiało i wykres był bardziej urozmaicony. Musiałam cały czas leżeć, bo synek malutki( z usg 2100gr.) i lekarze chcieli żebym donosiła do pełnych 37 tyg. W poniedziałek 17 października (37+3tyg) o 8.15 dostałam pierwszą tabletkę na wywołanie, o 11.00 kolejne dwie, co dwie godziny miałam podłączane ktg. Skurcze były coraz boleśniejsze, TŻ dzielnie chodził ze mną po korytarzach coby jeszcze przyśpieszyć akcję. Około 14 poszliśmy na kawę do jadalni i tam odeszły mi wody. Szybko na porodówkę, podłączyli ktg i czekaliśmy na pełne rozwarcie. Później wszystko działo się bardzo szybko. Nagle dostałam bardzo silnych bóli partych. I położna pozwoliła przeć. TŻ stał za moją głową, trzymał mnie za rękę i tłumaczył słowa położnej, bo z wrażenia zapomniałam niemieckiego. Bolało bardzo, trochę pękłam, o 16.47 miałam już Maluszka, był dwukrotnie owinięty pępowiną, bardzo siny ale dostał 10/10 pkt Apgar. TŻ przeciął pępowinę i położyli mi Maluszka na piersi( A tak wogóle to plan był nieco inny.TŻ Miał być przy mnie do czasu bóli partych i na sam poród miał wyjść. Ale w trakcie jakoś plan się zmienił i bardzo się z tego cieszę.). Po urodzeniu Synka sytuacja nieco się skomplikowała, bo nie mogłam urodzić łożyska. Parłam i parłam, straciłam masę krwi i nic nie wyszło. Łożysko przykleiło mi się do blizny po cesarce. Zabrali mnie na blok operacyjny i usunęli je w pełnej narkozie, wszystko dobrze się skończyło. W piątek wyszliśmy do domku. Kubuś zdrowy, na wadze przybiera, dużo śpi i jest spokojny. JA dochodzę do siebie, bardzo męczą mnie bóle kręgosłupa, no i przy pierwszym parciu wyszedł mi ogromny hemoroid, po malutku się obkurcza, ale nadal boli. Starsze dzieciaki bardzo się cieszą z braciszka, pomagają i są grzeczne wyjątkowo. Teraz mają jeszcze ferie jesienne i dopiero w poniedziałek idą do szkoły, wiec mamy trochę luzu. Położna przychodzi codziennie, mierzy Kubusia, sprawdza jak mi się macica obkurcza, przywiozła mnóstwo próbek różnych kosmetyków dla dziecka i dla mnie ( oliwki, kremu do pupy i kremu ochronnego do buźki starczy nam na najbliższe pół roku) Kikucik pępowinki odpadł wczoraj po południu. A co do mojego samopoczucia, to jest super, czuję się niesamowicie szczęśliwa. Do tego stopnia, że potrafię się znienacka popłakać, że Malutki zdrowy, że tak go kocham, że TŻ taki kochany, że pomaga i że Jego też tak bardzo kocham. I wogóle ach te hormony. Pozdrawiam dziewczyny serdecznie i życzę szczęśliwych, szybkich porodów. Postaram się pisać częściej na forum, ale nie wiem jak to wyjdzie, bo przy trójce dzieci i jeszcze kot na dokładkę, to wiecie jak to jest


GRATULUJĘ WSZYSTKIM ROZPAKOWANYM MAMUSIOM

Staram się nadrobić czytanie ufff................ciężk o mi to idzie
gratuluje cieszę się, że wszystko dobrze się skoczyło chociaż nie było łatwo
goldika jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-25, 13:04   #2794
ela3010
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 1 094
Dot.: mamusie listopad/grudzień 2011 cz.6

Magdalenko świetny poród, choć też z tym tętnem maluszka to Cię trzymali i trzymali.
Maleństwo cudowne, jakie czarne włoski i ciemne oczka.
Gratuluję kochana.
ela3010 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-25, 13:04   #2795
glamourous
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: duplinek
Wiadomości: 12 929
Dot.: mamusie listopad/grudzień 2011 cz.6

No i mamy kolejna dzidzie- Magdalena mega gratulacje, synus jest przeslodki i fajnie ze sie podzielilas wrazeniami z porodu

Niech sie maluszek zdrowo chowa i szybko nadrabia wage a tobie zycze szybkiego powrotu do formy

Dziewczynki trzeba by liste mam rozpakowanych aktualizowac bo tyle sie dzieje ostatnio ze niedlugo sie pogubimy...

Duzo cos porodow przedwczesnych na naszym watku wiec statystycznie wyada chyba ze cala reszta sie przeterminuje
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?p=43221823 #post43221823 wymienie Tresor Midnight Rose
glamourous jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-25, 13:05   #2796
janeczka7891
Zadomowienie
 
Avatar janeczka7891
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 1 292
Dot.: mamusie listopad/grudzień 2011 cz.6

Cytat:
Napisane przez Magdalena512 Pokaż wiadomość
Hej Dziewczyny. Mam chwilkę, więc opiszę co się u mnie ostatnio działo. Ostrzegam, że to będzie długa opowieść. Po kolei, zaczynamy od nocy z 5 na 6 października- nie spałam wogóle, okropnie bolało mnie w pachwinie, nie mogłam chodzić, siedzieć, jak leżałam też strasznie bolało. Bolało mnie też podbrzusze, jak na @. Ok. 6.00 pojechaliśmy na IP. Podłączyli ktg,okazało się, że mam skurcze co 3 minuty, a puls dziecka jest za spokojny. Nastepnie zrobili usg, na którym wyszło, że mam bardzo zwapnione łożysko, które już nie bardzo się nadaje . Zostałam na obserwacji jedną dobę. Skurcze ustały, puls sie nie zmienił. W niedzielę 9 października pojechałam na umówione kontrolne ktg do szpitala, no i już tam zostałam. Skurcze były jakieś tam, byle jakie i nieregularne ale puls Małego niestety cały czas zbyt spokojny. Tylko momentami się poprawiało i wykres był bardziej urozmaicony. Musiałam cały czas leżeć, bo synek malutki( z usg 2100gr.) i lekarze chcieli żebym donosiła do pełnych 37 tyg. W poniedziałek 17 października (37+3tyg) o 8.15 dostałam pierwszą tabletkę na wywołanie, o 11.00 kolejne dwie, co dwie godziny miałam podłączane ktg. Skurcze były coraz boleśniejsze, TŻ dzielnie chodził ze mną po korytarzach coby jeszcze przyśpieszyć akcję. Około 14 poszliśmy na kawę do jadalni i tam odeszły mi wody. Szybko na porodówkę, podłączyli ktg i czekaliśmy na pełne rozwarcie. Później wszystko działo się bardzo szybko. Nagle dostałam bardzo silnych bóli partych. I położna pozwoliła przeć. TŻ stał za moją głową, trzymał mnie za rękę i tłumaczył słowa położnej, bo z wrażenia zapomniałam niemieckiego. Bolało bardzo, trochę pękłam, o 16.47 miałam już Maluszka, był dwukrotnie owinięty pępowiną, bardzo siny ale dostał 10/10 pkt Apgar. TŻ przeciął pępowinę i położyli mi Maluszka na piersi( A tak wogóle to plan był nieco inny.TŻ Miał być przy mnie do czasu bóli partych i na sam poród miał wyjść. Ale w trakcie jakoś plan się zmienił i bardzo się z tego cieszę.). Po urodzeniu Synka sytuacja nieco się skomplikowała, bo nie mogłam urodzić łożyska. Parłam i parłam, straciłam masę krwi i nic nie wyszło. Łożysko przykleiło mi się do blizny po cesarce. Zabrali mnie na blok operacyjny i usunęli je w pełnej narkozie, wszystko dobrze się skończyło. W piątek wyszliśmy do domku. Kubuś zdrowy, na wadze przybiera, dużo śpi i jest spokojny. JA dochodzę do siebie, bardzo męczą mnie bóle kręgosłupa, no i przy pierwszym parciu wyszedł mi ogromny hemoroid, po malutku się obkurcza, ale nadal boli. Starsze dzieciaki bardzo się cieszą z braciszka, pomagają i są grzeczne wyjątkowo. Teraz mają jeszcze ferie jesienne i dopiero w poniedziałek idą do szkoły, wiec mamy trochę luzu. Położna przychodzi codziennie, mierzy Kubusia, sprawdza jak mi się macica obkurcza, przywiozła mnóstwo próbek różnych kosmetyków dla dziecka i dla mnie ( oliwki, kremu do pupy i kremu ochronnego do buźki starczy nam na najbliższe pół roku) Kikucik pępowinki odpadł wczoraj po południu. A co do mojego samopoczucia, to jest super, czuję się niesamowicie szczęśliwa. Do tego stopnia, że potrafię się znienacka popłakać, że Malutki zdrowy, że tak go kocham, że TŻ taki kochany, że pomaga i że Jego też tak bardzo kocham. I wogóle ach te hormony. Pozdrawiam dziewczyny serdecznie i życzę szczęśliwych, szybkich porodów. Postaram się pisać częściej na forum, ale nie wiem jak to wyjdzie, bo przy trójce dzieci i jeszcze kot na dokładkę, to wiecie jak to jest


GRATULUJĘ WSZYSTKIM ROZPAKOWANYM MAMUSIOM

Staram się nadrobić czytanie ufff................ciężk o mi to idzie
gratulacje!! wytrwałaś jejku jak tak zaczynam czytać opisy porodów zaczynam się bać ...
a maluszek śliczniutki i ile ma włosków jjejjjjj
janeczka7891 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-25, 13:06   #2797
kasiowa4
Raczkowanie
 
Avatar kasiowa4
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: dolnośląskie
Wiadomości: 88
Dot.: mamusie listopad/grudzień 2011 cz.6

klask i: gratulacje dla wszystkich rozpakowanych mamuś


ja dziś byłam na wizycie i dostałam skierowanie do szpitala
mam wysokie ciśnienie 140/100 i ginka podejrzewa też że mogę mieć tą cholestaze. ryczę jak bóbr bo nie chcę tam iść ale muszę. czekam na tż aż wróci z pracy to mnie zawiezie. idę pakować torbę...
__________________
Kocham Cię od pierwszego grama...




kasiowa4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-25, 13:15   #2798
Tincia
Wtajemniczenie
 
Avatar Tincia
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 2 155
Dot.: mamusie listopad/grudzień 2011 cz.6

Magdalena- współczuje tego zakończenia narkozowego, ale wszystko dobre, co się dobrze kończy Masz 3cie serduszko na świecie i oby wszystko toczyło się swoim szczęśliwym tempem

glam- wypluj te przeterminowania :P bo kurde nie zamierzam... Jakbym miała jakiś wpływ na to... hehe...

kasiowa- spokojnie... to dla dobra dzidzi... lepiej iść niż pluć sobie w mordkę, że coś nie tak... Nie Ty pierwsza, nie ostatnia. A może szybciej z dzidziusiem do nas wrócisz
__________________
szczęśliwa żonka od
14 sierpnia 2010



szczęśliwa mamusia od
4 listopada 2011




Edytowane przez Tincia
Czas edycji: 2011-10-25 o 13:17
Tincia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-25, 13:16   #2799
rudominka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Opole
Wiadomości: 314
Dot.: mamusie listopad/grudzień 2011 cz.6

Cytat:
Napisane przez ja_dalia Pokaż wiadomość
Dziewczyny mamy na forum kolejną dzidzie !!!!! : jupi:
wczoraj nie_wiem napisała :
Wanda urodziła się o 3:55 22.10.2011

więcej ma napisać jak wyjdą do domku
Cytat:
Napisane przez dominej Pokaż wiadomość
Witam

Bardzo dawno mnie tu nie było - ale sie porobiło - od 12 października jestem mamą - Dobrusia przyszła na świat przez cesarskie cięcie (waga 2270g i 53cm) - w 35t.c.+3dni
Gratulacje dziewczyny

Nie_wiem miała ten sam termin co ja...

Cytat:
Napisane przez Magdalena512 Pokaż wiadomość
Hej Dziewczyny. Mam chwilkę, więc opiszę co się u mnie ostatnio działo. Ostrzegam, że to będzie długa opowieść.
Dużo się działo, ale grunt że wszystko dobrze się skończyło
A w jakim wieku masz starsze dzieci?

Glam, Sonia jest niesamowita, nudzić się z nią nie da

Dziś rano tradycyjnie wstałam o 6, wyprawiłam towarzystwo i ... poszłam spać dalej. Wstałam o 12 (z przerwą na mierzenie cukru). W nocy nawet tyle nie śpię bez chodzenia do toalety. Mam wrażenie, że organizm jakoś się szykuje, jestem bardziej senna (chyba że to pogoda), bardziej się męczę (a waga stoi w miejscu), no i na koniec jeszcze mam katar
No nic, lecę na zakupy, po południu kolejne zebranie w szkole. Wczorajsze na szczęście było krótkie i się nie zestresowałam ocenami starszego U młodego nie ma ocen, więc luzik
rudominka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-25, 13:23   #2800
ela3010
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 1 094
Dot.: mamusie listopad/grudzień 2011 cz.6

Glam proszę mi się tu nie bawić w statystyki, a listę Ania aktualizuje bo sekundkę wcześniej zerkałam.

Dreamnes a co to za wpychanie się na czołówkę listy z terminem na 12listopada, a dziewczyny z wcześniejszymi terminami są za tobą, pewnie jakiś chochlik namieszał, a może Dreamnes po wczorajszych przytulankach rodzi.

Kasiowa bidulko, wiem jaki to stres, my mamy ten sam termin nie? Trzymaj się i nie smutkaj.
ela3010 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-25, 13:25   #2801
marejta
Zadomowienie
 
Avatar marejta
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 1 344
Dot.: mamusie listopad/grudzień 2011 cz.6

Cytat:
Napisane przez Magdalena512 Pokaż wiadomość
Hej Dziewczyny. Mam chwilkę, więc opiszę co się u mnie ostatnio działo. Ostrzegam, że to będzie długa opowieść. Po kolei, zaczynamy od nocy z 5 na 6 października- nie spałam wogóle, okropnie bolało mnie w pachwinie, nie mogłam chodzić, siedzieć, jak leżałam też strasznie bolało. Bolało mnie też podbrzusze, jak na @. Ok. 6.00 pojechaliśmy na IP. Podłączyli ktg,okazało się, że mam skurcze co 3 minuty, a puls dziecka jest za spokojny. Nastepnie zrobili usg, na którym wyszło, że mam bardzo zwapnione łożysko, które już nie bardzo się nadaje . Zostałam na obserwacji jedną dobę. Skurcze ustały, puls sie nie zmienił. W niedzielę 9 października pojechałam na umówione kontrolne ktg do szpitala, no i już tam zostałam. Skurcze były jakieś tam, byle jakie i nieregularne ale puls Małego niestety cały czas zbyt spokojny. Tylko momentami się poprawiało i wykres był bardziej urozmaicony. Musiałam cały czas leżeć, bo synek malutki( z usg 2100gr.) i lekarze chcieli żebym donosiła do pełnych 37 tyg. W poniedziałek 17 października (37+3tyg) o 8.15 dostałam pierwszą tabletkę na wywołanie, o 11.00 kolejne dwie, co dwie godziny miałam podłączane ktg. Skurcze były coraz boleśniejsze, TŻ dzielnie chodził ze mną po korytarzach coby jeszcze przyśpieszyć akcję. Około 14 poszliśmy na kawę do jadalni i tam odeszły mi wody. Szybko na porodówkę, podłączyli ktg i czekaliśmy na pełne rozwarcie. Później wszystko działo się bardzo szybko. Nagle dostałam bardzo silnych bóli partych. I położna pozwoliła przeć. TŻ stał za moją głową, trzymał mnie za rękę i tłumaczył słowa położnej, bo z wrażenia zapomniałam niemieckiego. Bolało bardzo, trochę pękłam, o 16.47 miałam już Maluszka, był dwukrotnie owinięty pępowiną, bardzo siny ale dostał 10/10 pkt Apgar. Ważył 2570gr, i miał 47cm długości. TŻ przeciął pępowinę i położyli mi Maluszka na piersi( A tak wogóle to plan był nieco inny.TŻ Miał być przy mnie do czasu bóli partych i na sam poród miał wyjść. Ale w trakcie jakoś plan się zmienił i bardzo się z tego cieszę.). Po urodzeniu Synka sytuacja nieco się skomplikowała, bo nie mogłam urodzić łożyska. Parłam i parłam, straciłam masę krwi i nic nie wyszło. Łożysko przykleiło mi się do blizny po cesarce. Zabrali mnie na blok operacyjny i usunęli je w pełnej narkozie, wszystko dobrze się skończyło. W piątek wyszliśmy do domku. Kubuś zdrowy, na wadze przybiera, dużo śpi i jest spokojny. JA dochodzę do siebie, bardzo męczą mnie bóle kręgosłupa, no i przy pierwszym parciu wyszedł mi ogromny hemoroid, po malutku się obkurcza, ale nadal boli. Starsze dzieciaki bardzo się cieszą z braciszka, pomagają i są grzeczne wyjątkowo. Teraz mają jeszcze ferie jesienne i dopiero w poniedziałek idą do szkoły, wiec mamy trochę luzu. Położna przychodzi codziennie, mierzy Kubusia, sprawdza jak mi się macica obkurcza, przywiozła mnóstwo próbek różnych kosmetyków dla dziecka i dla mnie ( oliwki, kremu do pupy i kremu ochronnego do buźki starczy nam na najbliższe pół roku) Kikucik pępowinki odpadł wczoraj po południu. A co do mojego samopoczucia, to jest super, czuję się niesamowicie szczęśliwa. Do tego stopnia, że potrafię się znienacka popłakać, że Malutki zdrowy, że tak go kocham, że TŻ taki kochany, że pomaga i że Jego też tak bardzo kocham. I wogóle ach te hormony. Pozdrawiam dziewczyny serdecznie i życzę szczęśliwych, szybkich porodów. Postaram się pisać częściej na forum, ale nie wiem jak to wyjdzie, bo przy trójce dzieci i jeszcze kot na dokładkę, to wiecie jak to jest


GRATULUJĘ WSZYSTKIM ROZPAKOWANYM MAMUSIOM

Staram się nadrobić czytanie ufff................ciężk o mi to idzie

Najważniejsze, ze wszystko dobrze się skończyło


GRATULACJE DLA WSZYSTKICH ROZPAKOWANYCH
__________________
19.06.2010 Szczęśliwa żonka

Wiktoria 3570, 58 cm
http://www.suwaczek.pl/cache/9f62d41b5c.png


Nie taki diabeł straszny jak go malują obrona zaliczona - Pani Magister
marejta jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-25, 13:25   #2802
Jagooda_
Raczkowanie
 
Avatar Jagooda_
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 368
Dot.: mamusie listopad/grudzień 2011 cz.6

Magdalena512 Gratuluje ale Twój synek ma czarne włoski

Cytat:
Napisane przez glamourous Pokaż wiadomość

Duzo cos porodow przedwczesnych na naszym watku wiec statystycznie wyada chyba ze cala reszta sie przeterminuje
żeby równowaga w przyrodzie była zachowana, ktoś się niestety będzie musiał przeterminować

Cytat:
Napisane przez kasiowa4 Pokaż wiadomość
klask i: gratulacje dla wszystkich rozpakowanych mamuś


ja dziś byłam na wizycie i dostałam skierowanie do szpitala
mam wysokie ciśnienie 140/100 i ginka podejrzewa też że mogę mieć tą cholestaze. ryczę jak bóbr bo nie chcę tam iść ale muszę. czekam na tż aż wróci z pracy to mnie zawiezie. idę pakować torbę...
jak trzeba to trzeba, może to nie cholestaza, wyrównają Ci ciśnienie i pewnie puszczą do domku, a może już wrócisz z Maleństwem

Dziewczyny ze mną chyba coś nie tak z jednej strony chciałabym już rodzić, a z drugiej się boję i nie czuję się gotowa. Normalnie zaczynam świrować
__________________

Lecz nikt nie może tracić z oczu tego, czego pragnie.
Nawet kiedy przychodzą chwile, gdy zdaje się, że świat i inni są silniejsi.
Sekret tkwi w tym, by się nie poddać.

Paulo Coelho

Jagooda_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-25, 13:31   #2803
glamourous
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: duplinek
Wiadomości: 12 929
Dot.: mamusie listopad/grudzień 2011 cz.6

Cytat:
Napisane przez Tincia Pokaż wiadomość
Magdalena- współczuje tego zakończenia narkozowego, ale wszystko dobre, co się dobrze kończy Masz 3cie serduszko na świecie i oby wszystko toczyło się swoim szczęśliwym tempem

glam- wypluj te przeterminowania :P bo kurde nie zamierzam... Jakbym miała jakiś wpływ na to... hehe...

kasiowa- spokojnie... to dla dobra dzidzi... lepiej iść niż pluć sobie w mordkę, że coś nie tak... Nie Ty pierwsza, nie ostatnia. A może szybciej z dzidziusiem do nas wrócisz
Tfu tfu

Z ust mi wyjelas to do kasiowej- jak cos sie dzieje to leiej byc pod opieka niz w razie czego zalowac...
A w szpitalu jest suuuper normalnie juz od ponad 2 lat takiego spokoju nie mialam

---------- Dopisano o 13:31 ---------- Poprzedni post napisano o 13:25 ----------

Jagoda ja jestem pierwsza chetna do rzeterminowania, chociaz dosc mam tego swedzenia i wnetrznosci dotkliwie skopane ale caly czas sie modle zeby za wczesnie nie urodzic...tylko akurat u mnie szanse na dottrwanie choc do 38 tc sa marne niestety...
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?p=43221823 #post43221823 wymienie Tresor Midnight Rose
glamourous jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-25, 13:33   #2804
Aniolina
Rozeznanie
 
Avatar Aniolina
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 885
Dot.: mamusie listopad/grudzień 2011 cz.6

Cytat:
Napisane przez Magdalena512 Pokaż wiadomość
GRATULUJĘ WSZYSTKIM ROZPAKOWANYM MAMUSIOM

Staram się nadrobić czytanie ufff................ciężk o mi to idzie
Super Maluszek i fajny opis , duzo ma wloskow- mialas zgage?

Cytat:
Napisane przez kasiowa4 Pokaż wiadomość
ja dziś byłam na wizycie i dostałam skierowanie do szpitala
mam wysokie ciśnienie 140/100 i ginka podejrzewa też że mogę mieć tą cholestaze. ryczę jak bóbr bo nie chcę tam iść ale muszę. czekam na tż aż wróci z pracy to mnie zawiezie. idę pakować torbę...
Kasiowa lepiej, ze beda Cie mieli na oku, no patrzac po tp to juz chyba ciaza donoszona prawie? moze wrocisz juz ze swoja dzidzia?
Aniolina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-25, 13:39   #2805
Jagooda_
Raczkowanie
 
Avatar Jagooda_
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 368
Dot.: mamusie listopad/grudzień 2011 cz.6

Cytat:
Napisane przez glamourous Pokaż wiadomość


Jagoda ja jestem pierwsza chetna do rzeterminowania, chociaz dosc mam tego swedzenia i wnetrznosci dotkliwie skopane ale caly czas sie modle zeby za wczesnie nie urodzic...tylko akurat u mnie szanse na dottrwanie choc do 38 tc sa marne niestety...
no u Was każdy dzień jest na wagę złota, choć ciążę bliźniaczą sie jakoś wcześniej uznaje już za donoszoną. A w ogóle to ponoć bliźniaki ze względu na to, ze rzadko kiedy rodzą się w wyznaczonym terminie, mimo iż często są mniejsze to są silniejsze i bardziej dojrzalsze. Ja tam caly czas mocno trzymam kciuki za Wasz trójkę
__________________

Lecz nikt nie może tracić z oczu tego, czego pragnie.
Nawet kiedy przychodzą chwile, gdy zdaje się, że świat i inni są silniejsi.
Sekret tkwi w tym, by się nie poddać.

Paulo Coelho

Jagooda_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-25, 13:43   #2806
ania21_21
Zadomowienie
 
Avatar ania21_21
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: UK/Włocławek
Wiadomości: 1 578
Dot.: mamusie listopad/grudzień 2011 cz.6

Witajcie mamuśki

Kurczę nie mam tyle czasu dla was ile bym chciała mała albo wisi na cycku albo ją próbuję uśpić ale dzisiaj mi dała pospać obudziłyśmy się obie o 10 rano wcześniej zasnęła o 7 rano chyba się odwdzięczyła za wczoraj a teraz siedzę i nogą ją bujam i próbuję uśpić bo co chwila płacze

Dominej, nie_wiem gratulacje

Przepraszam dziewczyny że nie nadążam z listą ale próbuję nadganiać jak mała śpi

A własnie zapomniałam się pochwalić że już 2 razy mała nam obsikała łóżko w tym raz zrobiła kupę dzisiaj że aż na podłogę poleciało i babci się oberwało ja stałam i płakałam ze śmiechunie mogłam się powstrzymać a mama myślałam że mnie wzrokiem zabije a ostrzegałam ją żeby szybko jej zakładała pieluchę bo wiedziałam już że jak leży bez to szybko to wykorzystuje
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/ug37i09ke6j2klqd.png
Lilianka już jest z nami

Edytowane przez ania21_21
Czas edycji: 2011-10-25 o 13:52
ania21_21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-25, 13:54   #2807
owieczka86
Zadomowienie
 
Avatar owieczka86
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 1 534
Dot.: mamusie listopad/grudzień 2011 cz.6

dreamnes,princessskaa - sliczne pieseki macie My planujemy zakup psa ale dopiero za jakiś czas

nie_wiem - serdecznie gratuluję


dominej - gratuluje i dużo zdrowka Wam zycze

goldika - ja podpisywałam umowę w punkcie TP,sprzęt dostałam od razu,podłączyłam sama,zaczeło działac po 2 dniach ale to dlatego że bralam też TV.

glamourous - Twoja córka jest super

nikaa2,joamic1 - sliczne maice kocyki


Magdalena512
- slicznego masz synka,jak dużo włoskow ma

kasiowa4 - przykro mi z powodu skierowania do szpitala,ale jak mus to mus pomyśl ze dla dobra maluszka to robisz

Witam serdecznie

Dziś nie czuje się najlepiej... już myslałam że na IP pojadę bo było mi niedobrze i mialam twardy brzuch i bolał mnie co jakiś czas tak w okolicach pępka(po bokach i trochę wyżej) - czy to skurcze przepowiadające??Czy te przepowiadające to takie jak na @?? Może głupie wyda Wam się to pytanie ale ja naprawdę nie wiem jak to jest. Wziełam ciepła kąpiel,poleżałam i narazie przeszlo. Miałam iść oddać tel na gwarancję i opąłcić rachunek ale nie ruszam się dziś z domu. Zobaczymy jak będę się czuła później.
owieczka86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-25, 13:59   #2808
Magdalena512
Raczkowanie
 
Avatar Magdalena512
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Kraina Deszczowców w DE
Wiadomości: 231
Dot.: mamusie listopad/grudzień 2011 cz.6

Zgagę miałam. Ale pierwsze moje dziecko też urodziło się z bujną czuprynką, a zgagi wtedy nie miałam. Mam córkę 10,5 roku i syna prawie 8 lat.

Zapomniałam napisać, że miałam super opiekę przy porodzie. Od momentu jak odeszły mi wody, położna była przy mnie non stop (wspaniała bardzo ciepła, super kobieta)
, a właściwie to dwie, bo jeszcze uczennica. Masowały, zagadywały, rozśmieszały i cały czas bacznie obserwowały postępy. Tylko lekarz mi się trafił jakiś dziwny, zakręcony strasznie, jak mi wenflon zakładał to masakra jakaś była, koło 5 minut to trwało i bolało jak cholera. Dobrze, że to położna poród odbierała, a nie on.
__________________

Magdalena512 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-25, 14:06   #2809
goldika
Zakorzenienie
 
Avatar goldika
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 14 961
Dot.: mamusie listopad/grudzień 2011 cz.6

Owieczko dzieki za odp w sprawie neo mam nadzieje, ze w tym tyg to zalatwimy bo nie dosc ze ciezko mi bez stalego dostepu do Was to jeszcze moja uczelnia funkcjonuje na internecie (wszekie zmiany, zadania domowe, odwolane zajecia sa w necie publikowane).
Mozliwe, ze cos sie dzieje jakby nie patrzec ma zielone swiatlo na rodzenie

Mi wczoraj gin pokazywal jak mam rodzic Tz malo co nie padl, ledwo ukrywal smiech. A ginekolog nie dosc ze z 190cm to pewnie ze 135kg wagi polozyl sie na fotelu i pokazywal jak mam przec i oddychac
a i mnie ustawial na fotelu i pokazywal pozycje do porodu. Fajnie, ze mimo nawalu pacjentek chcialo mu sie poswiecic czas na niby porod
goldika jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-25, 14:11   #2810
__Fallen Angel__
Zadomowienie
 
Avatar __Fallen Angel__
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: najwyższy dach świata
Wiadomości: 1 222
Dot.: mamusie listopad/grudzień 2011 cz.6

Cytat:
Napisane przez Magdalena512 Pokaż wiadomość
Hej Dziewczyny. Mam chwilkę, więc opiszę co się u mnie ostatnio działo. Ostrzegam, że to będzie długa opowieść. Po kolei, zaczynamy od nocy z 5 na 6 października- nie spałam wogóle, okropnie bolało mnie w pachwinie, nie mogłam chodzić, siedzieć, jak leżałam też strasznie bolało. Bolało mnie też podbrzusze, jak na @. Ok. 6.00 pojechaliśmy na IP. Podłączyli ktg,okazało się, że mam skurcze co 3 minuty, a puls dziecka jest za spokojny. Nastepnie zrobili usg, na którym wyszło, że mam bardzo zwapnione łożysko, które już nie bardzo się nadaje . Zostałam na obserwacji jedną dobę. Skurcze ustały, puls sie nie zmienił. W niedzielę 9 października pojechałam na umówione kontrolne ktg do szpitala, no i już tam zostałam. Skurcze były jakieś tam, byle jakie i nieregularne ale puls Małego niestety cały czas zbyt spokojny. Tylko momentami się poprawiało i wykres był bardziej urozmaicony. Musiałam cały czas leżeć, bo synek malutki( z usg 2100gr.) i lekarze chcieli żebym donosiła do pełnych 37 tyg. W poniedziałek 17 października (37+3tyg) o 8.15 dostałam pierwszą tabletkę na wywołanie, o 11.00 kolejne dwie, co dwie godziny miałam podłączane ktg. Skurcze były coraz boleśniejsze, TŻ dzielnie chodził ze mną po korytarzach coby jeszcze przyśpieszyć akcję. Około 14 poszliśmy na kawę do jadalni i tam odeszły mi wody. Szybko na porodówkę, podłączyli ktg i czekaliśmy na pełne rozwarcie. Później wszystko działo się bardzo szybko. Nagle dostałam bardzo silnych bóli partych. I położna pozwoliła przeć. TŻ stał za moją głową, trzymał mnie za rękę i tłumaczył słowa położnej, bo z wrażenia zapomniałam niemieckiego. Bolało bardzo, trochę pękłam, o 16.47 miałam już Maluszka, był dwukrotnie owinięty pępowiną, bardzo siny ale dostał 10/10 pkt Apgar. Ważył 2570gr, i miał 47cm długości. TŻ przeciął pępowinę i położyli mi Maluszka na piersi( A tak wogóle to plan był nieco inny.TŻ Miał być przy mnie do czasu bóli partych i na sam poród miał wyjść. Ale w trakcie jakoś plan się zmienił i bardzo się z tego cieszę.). Po urodzeniu Synka sytuacja nieco się skomplikowała, bo nie mogłam urodzić łożyska. Parłam i parłam, straciłam masę krwi i nic nie wyszło. Łożysko przykleiło mi się do blizny po cesarce. Zabrali mnie na blok operacyjny i usunęli je w pełnej narkozie, wszystko dobrze się skończyło. W piątek wyszliśmy do domku. Kubuś zdrowy, na wadze przybiera, dużo śpi i jest spokojny. JA dochodzę do siebie, bardzo męczą mnie bóle kręgosłupa, no i przy pierwszym parciu wyszedł mi ogromny hemoroid, po malutku się obkurcza, ale nadal boli. Starsze dzieciaki bardzo się cieszą z braciszka, pomagają i są grzeczne wyjątkowo. Teraz mają jeszcze ferie jesienne i dopiero w poniedziałek idą do szkoły, wiec mamy trochę luzu. Położna przychodzi codziennie, mierzy Kubusia, sprawdza jak mi się macica obkurcza, przywiozła mnóstwo próbek różnych kosmetyków dla dziecka i dla mnie ( oliwki, kremu do pupy i kremu ochronnego do buźki starczy nam na najbliższe pół roku) Kikucik pępowinki odpadł wczoraj po południu. A co do mojego samopoczucia, to jest super, czuję się niesamowicie szczęśliwa. Do tego stopnia, że potrafię się znienacka popłakać, że Malutki zdrowy, że tak go kocham, że TŻ taki kochany, że pomaga i że Jego też tak bardzo kocham. I wogóle ach te hormony. Pozdrawiam dziewczyny serdecznie i życzę szczęśliwych, szybkich porodów. Postaram się pisać częściej na forum, ale nie wiem jak to wyjdzie, bo przy trójce dzieci i jeszcze kot na dokładkę, to wiecie jak to jest


GRATULUJĘ WSZYSTKIM ROZPAKOWANYM MAMUSIOM

Staram się nadrobić czytanie ufff................ciężk o mi to idzie
GRATULUJEklask i:
przezyłaś stresu,wszystkiego dobrego życzę

---------- Dopisano o 14:11 ---------- Poprzedni post napisano o 14:10 ----------

a co ma zgaga do ilości włosów? bo ja też mam zgage
__________________


I need your love

http://www.suwaczki.com/tickers/bfarxzdvsmirnrv7.png

Moje Serduszko bije już

http://www.suwaczki.com/]http://www.suwaczki.com/tickers/w5wqkrhm8md636fk.png
__Fallen Angel__ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-25, 14:13   #2811
Myszeczka86
Zakorzenienie
 
Avatar Myszeczka86
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Miasto marzeń :)
Wiadomości: 6 020
Dot.: mamusie listopad/grudzień 2011 cz.6

DOMNIEJ, Nie_wiem, Magdaleno gratuluje Wam Maluszków klask i:kla ski:
__________________
Bartoszek 30.11.2011

Juleczka 06.07.2007

Czas na walke
76
- .
70
62,400 20.04.2013

wymarzona osiagnięta 58 a nawet mniej 55,500
Myszeczka86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-25, 14:14   #2812
Darusiaaaa
Zakorzenienie
 
Avatar Darusiaaaa
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Sieradz
Wiadomości: 14 341
GG do Darusiaaaa Send a message via Skype™ to Darusiaaaa
Dot.: mamusie listopad/grudzień 2011 cz.6

Magdalenko Gratulacje!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!

liczny maluch i dzielna mamusia!
__________________
Oliwcia 05.04.2010r.
Amelcia 02.12.2011r.
"Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. "
A.Camus
Darusiaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-25, 14:15   #2813
goldika
Zakorzenienie
 
Avatar goldika
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 14 961
Dot.: mamusie listopad/grudzień 2011 cz.6

Fallen jest taki przesad, ze jak ma sie zgage to urodzi sie wlochate dziecko
goldika jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-25, 14:16   #2814
Darusiaaaa
Zakorzenienie
 
Avatar Darusiaaaa
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Sieradz
Wiadomości: 14 341
GG do Darusiaaaa Send a message via Skype™ to Darusiaaaa
Dot.: mamusie listopad/grudzień 2011 cz.6

Mowi sie, ze jak kobieta ma zgage w ciazy to dzieciątku wloski rosną.

Nie wierze- ja z Oliwia mialam non stop zgage, od rana do rana i tak w kolko a mloda jak sie urodzila miala tylko irokeza na samym srodku glowy
w dodatku czarnego a teraz wloski ma biale
__________________
Oliwcia 05.04.2010r.
Amelcia 02.12.2011r.
"Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. "
A.Camus
Darusiaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-25, 14:18   #2815
fatal21
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 2 729
Dot.: mamusie listopad/grudzień 2011 cz.6

Pytanko!
Dziewczyny co kupowalyscie sobie do wyprawki w aptece DOZ?
__________________
Nasza cudowna Zosia jest z Nami od 12.12.2011))
fatal21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-25, 14:19   #2816
owieczka86
Zadomowienie
 
Avatar owieczka86
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 1 534
Dot.: mamusie listopad/grudzień 2011 cz.6

Cytat:
Napisane przez goldika Pokaż wiadomość
Owieczko dzieki za odp w sprawie neo mam nadzieje, ze w tym tyg to zalatwimy bo nie dosc ze ciezko mi bez stalego dostepu do Was to jeszcze moja uczelnia funkcjonuje na internecie (wszekie zmiany, zadania domowe, odwolane zajecia sa w necie publikowane).
Mozliwe, ze cos sie dzieje jakby nie patrzec ma zielone swiatlo na rodzenie

Mi wczoraj gin pokazywal jak mam rodzic Tz malo co nie padl, ledwo ukrywal smiech. A ginekolog nie dosc ze z 190cm to pewnie ze 135kg wagi polozyl sie na fotelu i pokazywal jak mam przec i oddychac
a i mnie ustawial na fotelu i pokazywal pozycje do porodu. Fajnie, ze mimo nawalu pacjentek chcialo mu sie poswiecic czas na niby porod
rodzić już mogę tylko to moja pierwsza ciąża i nie wiem co i jak

Fajnie ze lekarz pokazał Ci jak przeć i oddychać choć pewnie wyglądało to śmiesznie w wykonaniu Twojego lekarza
owieczka86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-25, 14:19   #2817
elf27
Zadomowienie
 
Avatar elf27
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Płock
Wiadomości: 1 964
Dot.: mamusie listopad/grudzień 2011 cz.6

Cytat:
Napisane przez goldika Pokaż wiadomość
Owieczko dzieki za odp w sprawie neo mam nadzieje, ze w tym tyg to zalatwimy bo nie dosc ze ciezko mi bez stalego dostepu do Was to jeszcze moja uczelnia funkcjonuje na internecie (wszekie zmiany, zadania domowe, odwolane zajecia sa w necie publikowane).
Mozliwe, ze cos sie dzieje jakby nie patrzec ma zielone swiatlo na rodzenie

Mi wczoraj gin pokazywal jak mam rodzic Tz malo co nie padl, ledwo ukrywal smiech. A ginekolog nie dosc ze z 190cm to pewnie ze 135kg wagi polozyl sie na fotelu i pokazywal jak mam przec i oddychac
a i mnie ustawial na fotelu i pokazywal pozycje do porodu. Fajnie, ze mimo nawalu pacjentek chcialo mu sie poswiecic czas na niby porod
zaj***sty gin


Cytat:
Napisane przez Darusiaaaa Pokaż wiadomość
Magdalenko Gratulacje!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!

liczny maluch i dzielna mamusia!
dołączam się i zazdroszczę

wiecie ja to nie mam żadnego stresa już w sumie poza tym by z dzieciątkiem było dobrze

miałam o coś pytać....jak odróżnić upławy od wód płodowych??? bo mam kurna czasem wodę na wkładce i nie wiem co to... Niby nie wycieka jak leżę czyli to nie powinny być wody...
W ogóle da się to odróżnić? Moja znajoma mówi, ze jej np. wody nie chlusnęły tylko miała po trochu takiej cieczy z różowymi nitkami na gaciach

Edytowane przez elf27
Czas edycji: 2011-10-25 o 14:21
elf27 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-25, 14:21   #2818
ania21_21
Zadomowienie
 
Avatar ania21_21
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: UK/Włocławek
Wiadomości: 1 578
Dot.: mamusie listopad/grudzień 2011 cz.6

wrzucam pierwsze nie ciążowe zdjęcia moje pierwsze ciążowe dla porównania a bałam się że nie zrzucę długo kg
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 102_0138.jpg (74,8 KB, 65 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 102_0297.jpg (51,4 KB, 66 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 102_0298.jpg (71,7 KB, 81 załadowań)
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/ug37i09ke6j2klqd.png
Lilianka już jest z nami
ania21_21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-25, 14:25   #2819
elf27
Zadomowienie
 
Avatar elf27
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Płock
Wiadomości: 1 964
Dot.: mamusie listopad/grudzień 2011 cz.6

Cytat:
Napisane przez ania21_21 Pokaż wiadomość
wrzucam pierwsze nie ciążowe zdjęcia moje pierwsze ciążowe dla porównania a bałam się że nie zrzucę długo kg
aleś Ty już chudziutka

---------- Dopisano o 14:25 ---------- Poprzedni post napisano o 14:23 ----------

była u mnie znajoma, ma 3 dzieci i twierdzi, że urodzę w ciągu tygodnia a ja mam wrażenie, że przenoszę ... stwierdziła, że za dobrze wyglądam i ją to martwi hmm...
elf27 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-10-25, 14:32   #2820
muffinka90
Zakorzenienie
 
Avatar muffinka90
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 4 770
Dot.: mamusie listopad/grudzień 2011 cz.6

Magdalenko gratuluje jeszcze raz, twoj synek jest przepiekny dla meza za wsparcie

kasiowa trzymaj sie kochana wez nr do kogos i dawaj nam znac co u was

glam ja tam tez sie nie piszze na przeterminowanie

Aniu to babcia miala niespodzianke
i nie musisz sie tlumaczyc, kazda z nas rozumie, ze teraz masz sporo na glowie

Cytat:
Napisane przez goldika Pokaż wiadomość
Mi wczoraj gin pokazywal jak mam rodzic Tz malo co nie padl, ledwo ukrywal smiech. A ginekolog nie dosc ze z 190cm to pewnie ze 135kg wagi polozyl sie na fotelu i pokazywal jak mam przec i oddychac
a i mnie ustawial na fotelu i pokazywal pozycje do porodu. Fajnie, ze mimo nawalu pacjentek chcialo mu sie poswiecic czas na niby porod
chcialabym to zobaczyc

---------- Dopisano o 14:32 ---------- Poprzedni post napisano o 14:28 ----------

Aniu swietnie wygladasz kurcze tez bym juz chciala przypomniec sobie, jak to jest schylic sie bez stekania i zalozyc swobodnie skarpetki

ostatnio w lumpku stal taki kosz z pajacami, spiochami itd, wszystko takie cudne, jak nowe, no ale... 90 rozowych a bardziej chlopiece na samym dnie, no i nie moglam sie dogrzebac, bo mi brzuch sie na kancie zaczepial
__________________
Mamą być i jeszcze raz


"I ślubuję Ci...''


moje hobby- xxx

Edytowane przez muffinka90
Czas edycji: 2011-10-25 o 14:35
muffinka90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:49.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.