|
|
#1 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 864
|
Regularnie mnie zdradzał...
Witajcie, dziewczyny.
Edytowane przez 201707171447 Czas edycji: 2017-07-08 o 15:17 |
|
|
|
|
#2 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 8 320
|
Dot.: Regularnie mnie zdradzał...
Przykre... bardzo przykre...
![]() Wyobrażam sobie, co przeżywasz... ![]() Życzę Ci dużo siły - myślę, że lepiej dowiedzieć się okrutnej prawdy i rozpocząć długi i niełatwy proces "usuwania gada z serca", niż być okłamywaną przez lata, czy założyć rodzinę z takim nędznym oszustem. Czy podczas choroby byłaś pod opieką psychologa? |
|
|
|
|
#3 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 3 628
|
Dot.: Regularnie mnie zdradzał...
To, że podczas choroby Cię zdradzał niestety nie tłumaczy go, co z tego, że ciężki okres???
Co za każdym razem gdy przyjdzie cięższy czas będzie się puszczal??? ---------- Dopisano o 13:16 ---------- Poprzedni post napisano o 13:15 ---------- Wygląda na to, że ten typ tak ma, bo nie była to jednorazowa zdrada, tylko kilka razy. Bardzo Ci współczuję, musisz jakoś siętrzymać |
|
|
|
|
#4 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 7 183
|
Dot.: Regularnie mnie zdradzał...
Bardzo współczuje, straszny cios...
|
|
|
|
|
#5 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: stąd
Wiadomości: 36 821
|
Dot.: Regularnie mnie zdradzał...
Ciężka choroba niczego nie tłumaczy. Ja bym nie wybaczyła, może właśnie tym bardziej przez chorobę. Musisz być silna i zacząć zapominać o nim. Na pewno będzie bolało, będzie ciężko - nie ma się co oszukiwać. Ale chyba nie potrafiłabyś z nim być teraz? |
|
|
|
|
#6 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 3 230
|
Dot.: Regularnie mnie zdradzał...
chodzisz do jakiegoś psychologa ?
polecam pójść, bo myślę, że sama sobie z tym niestety nie poradzisz, zważywszy na to, że leczyłaś się na depresję. nie możesz zostać z tym problemem sama ! trzymam kciuki za Ciebie i bardzo mi przykro, że coś takiego Cię spotkało
|
|
|
|
|
#7 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 864
|
Dot.: Regularnie mnie zdradzał...
....................
Edytowane przez 201707171447 Czas edycji: 2017-07-08 o 15:17 |
|
|
|
|
#8 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 3 628
|
Dot.: Regularnie mnie zdradzał...
Cytat:
No normalne ufałaś mu, bo był w porządku,zresztą czym jest związek bez zaufania???przykre to ale jeszcze staniesz na nogi. A do psychologa idź, dadatkowa terapia sie przyda |
|
|
|
|
|
#9 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 864
|
Dot.: Regularnie mnie zdradzał...
njxkjvxkvkvkvnk
Edytowane przez 201707171447 Czas edycji: 2017-07-08 o 15:19 |
|
|
|
|
#10 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 2 010
|
Dot.: Regularnie mnie zdradzał...
Kochana, trzymaj się!
Wiem, żę depresja to okropna choroba, bo sama staram się z nią uporać. Proszę Cię, idź jak najszybciej do psychologa i psychiatry, aby być pod ich kontrolą, aby znów się nie zgałębić w depresji! Życzę powodzenia i trzymaj się! Pasmiętaj, że teraz jest ciężko, ale może być już teraz tylko lepiej.
__________________
kocham i jestem kochana najszczęśliwsza
Anulka 2.02.2013 |
|
|
|
|
#11 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 7 183
|
Dot.: Regularnie mnie zdradzał...
Malika nie dziwią mnie Twoje myśli, przecież mu ufałaś, a tu takie coś... Nie wiem, jakby mnie coś takiego spotkało to bym chyba
|
|
|
|
|
#12 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
|
Dot.: Regularnie mnie zdradzał...
Bardzo Ci współczuję. Myślę, że najważniejsze dla Ciebie jest teraz to, żeby powtarzać sobie jak mantrę, że zasługujesz na szczęście, zasługujesz na bezwarunkową miłość, zasługujesz na pełne oddanie. Z nim miałaś tylko iluzję tego wszystkiego, ale zrozumiesz to dopiero za jakiś czas, jak minie szok.
Wiem, że targają Tobą emocje, że raz go nienawidzisz, a raz chciałabyś, żeby to wszystko okazało się nieprawdą w jakiś magiczny sposób i żeby wrócił. Przeczekaj to, nie rób nic. Daj sobie ochłonąć, choć to może zająć trochę czasu. Nie zamykaj się na ludzi, wychodź do nich, wpraszaj się, nieważne Nie poddawaj się. Koniecznie idź do psychologa.
|
|
|
|
|
#13 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 8 320
|
Dot.: Regularnie mnie zdradzał...
To oznacza, że jesteś na dobrej drodze
W kwestii zdrady nie istnieją dla mnie okoliczności łagodzące. |
|
|
|
|
#14 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: stąd
Wiadomości: 36 821
|
Dot.: Regularnie mnie zdradzał...
Cytat:
Wiem, co przeszłaś, bo moje zdrowie też jest marnie, było bardzo źle i jeszcze dużo przede mną i nie wyobrażam sobie usprawiedliwiania faceta, że mnie zdradzał (na dodatek NIE RAZ!), bo 'sobie nie radził'. Ja wiem, że choroba kogoś bliskiego to bardzo ciężka sprawa. Ale to niczego nie usprawiedliwia. Jak sobie nie radził to mógł Ci o tym powiedzieć, mógł iść z kumplem na wódkę, mógł wyjechać sam na weekend, mógł pogadać z kimś bliskim, mógł iść do psychologa, mógł się wyładować na siłowni, poświęcić się swojemu hobby. Mógł zrobić milion innych rzeczy żeby sobie pomóc - lepszych niż zdrada. |
|
|
|
|
|
#15 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
|
Dot.: Regularnie mnie zdradzał...
Facet o dwóch twarzach. Może gdybyś była w dobrej formie, to byś zauważyła jakieś niepokojące sygnały. Nie byłaś, więc je przeoczyłaś, a może to naprawdę mistrz krycia się. Powiem Ci jedno: na bank nie zaczął Cię zdradzać przez Twoją chorobę. Albo ma się to "coś" z mentalności zdrajcy, albo się tego nie ma. On to ma, niestety. Typ uroczego, na pierwszy rzut oka cudownego, ale drania. To nie Twoja wina, że wolał iść taką drogą. Niezależnie od tego, czy sama, czy z kimś u boku, jesteś człowiekiem, osobą - ważną dla wielu innych osób, nawet jeżeli nie zdajesz sobie z tego sprawy. Więc nie przekreślaj tego chcąc się zniszczyć, zabić.
|
|
|
|
|
#16 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
|
Dot.: Regularnie mnie zdradzał...
Pamiętajmy, że to nie była jakaś pojedyncza zdrada, pojedynczy spadek formy, załamanie, zwątpienie. To było regularne podwójne życie. Tego nic nie tłumaczy, NIC.
|
|
|
|
|
#17 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Regularnie mnie zdradzał...
Eh dla mnie nie miałoby znaczenia czy raz zdradził czy kilka... Wiesz chociaż czy to było z jedną kobietą? Długoletniego romansu z inna i jednoczesnego bycia z kimś w związku... Powinny być za to jakieś sankcje karne i tyle.
Niewybaczalne... Sama borykałam się z podobnym problemem, niestety długo walczyłam żeby wyrzucić go z serca...
__________________
Wszystko można, co nie można, byle z wolna i ostrożna |
|
|
|
|
#18 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
|
Dot.: Regularnie mnie zdradzał...
|
|
|
|
|
#19 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 425
|
Dot.: Regularnie mnie zdradzał...
Kochana, robiłby to też gdybyś była zdrowa. Jestem tego pewna. Jego tłumaczenie, że sobie nie radził świadczy jeszcze bardziej przeciwko niemu. To właśnie wtedy powinien być Ci jeszcze bardziej oddany, a nie wszystko rujnować.
Od razu jak przeczytałam, że WYCIĄGNĘŁAŚ z niego że RAZ Cię zdradził, wiedziałam co to znaczy. Gdybyś nie naciskała pewnie by Ci nie powiedział, że było więcej zdrad. Dla mnie mężczyzna z którego trzeba wyciągać prawde, a dalsze wyciąganie pokazuje, że jego poprzednie wersje były kłamstwem w żywe oczy, jest skreślony. Ja pomimo że bardzo chce coś wybaczyć, zawsze gdy mam dobre chęci, staje w punkcie kiedy przypominam sobie jak wyciągałam od niego fakty i okazywało się że było tego więcej. I wtedy czuje że to mur i nic nigdy nie zmieni już tego jak go postrzegam. Nienawidze go za to. A jak to pisze to czuję się tak samo jak przeszło pół roku temu, kiedy to z niego wyciągałam. Nic się nie zmieniło, mimo wielu wielu jego starań. Już zawsze zostanie pytanie czy było tego więcej a ja o niczym nie wiem Myślałam że może z czasem spojrze na sprawe inaczej, ale jest jeszcze gorzej. Tylko trzymam się tego co było za nim się dowiedziałam i sie męcze. Wiem że jest Ci bardzo ciężko i czujesz się bezsilna. Ale ja będąc na Twoim miejscu, bogata o to doświadczenie, po prostu bym wyszła i nie wróciła. Nie dość że mnie zranił, to sprawił że już nigdy nie zaufam mężczyźnie. Nigdy żadnemu. |
|
|
|
|
#20 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 2 313
|
Dot.: Regularnie mnie zdradzał...
Jednym slowem katastrofa z tego 'czlowieka'. Kochana autorko, nie ma znaczenia, czy zdradzil raz czy wiele. Ty go wtedy potrzebowalas najbardziej na swiecie, a on zwyczajnie mamil cię opowiesciami o wielkiej milosci i tym, ze zawsze bedzie przy tobie. a na boku posuwał jakąś panienke/panienki(?). Dla mnie nie ma na to tłumaczenia. Co to niby mialoby znaczyc, ze nie dal sobie rady psychicznie? Do seksu raczej nie dochodzi z rozpaczy i załamania, lecz z podniecenia. W zyciu moga kazda z nas spotkac bardzo ciezkie chwile. I w zwiazku chodzi o to, zeby nie poddawac sie i byc zespolem, bo we dwojke latwiej stawic czola przeciwnosciom losu, a nie tylko zeby bylo gdzie 'umoczyc'. Musisz byc silna i wyrzucic go ze swojego zycia. Nie byl wart żadnej minuty spedzonej z toba. Teraz musisz skupic sie na sobie, przezyc 'zalobe' po zwiazku, rozpieszczac się a w koncu stanac na nogi. Trzymam mocno kciuki za Ciebie!
__________________
|
|
|
|
|
#21 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Płd.
Wiadomości: 12 944
|
Dot.: Regularnie mnie zdradzał...
Bardzo Ci współczuję...
Nie wiem co jest z tymi facetami...
__________________
"Przepraszam wszystko, że nie mogę być wszędzie. Przepraszam wszystkich, że nie umiem być każdym i każdą."
|
|
|
|
|
#22 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 864
|
Dot.: Regularnie mnie zdradzał...
fsfshdhlkfhkhfkfj
Edytowane przez 201707171447 Czas edycji: 2017-07-08 o 15:18 |
|
|
|
|
#23 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
|
Dot.: Regularnie mnie zdradzał...
Cytat:
Straciłaś jedyną solidną podporę w życiu - okazało się, że była ona od środka przegnita. Jestem pewna, że on zdradzał co się święci swoim zachowaniem, ale Ty miałaś wystarczająco dużo problemów na głowie, żeby nie zwracać na to uwagi, może nawet wypierałaś to z siebie. To nie Twoja wina. Ty nie jesteś od szpiegowania faceta. On po prostu zawiódł na całej linii. Mówisz, że był cudowny, kochający. Jeśli byłaś w głębokiej depresji, byłaś chora, to prawdę mówiąc, mogłaś po prostu patrzeć na niego przez krzywe zwierciadło. Ale wiesz co, jedno Ci powiem. To, że straciłaś tą, wątpliwej jakości, podporę, to może sprawić, że ostro się połamiesz. Będzie bolało - już boli. Ale jeśli będziesz tego chciała, to nastawisz te złamania, nie pozwolisz, żeby krzywo się zrosły i dodatkowo dostaniesz własne skrzydła, żeby nie musieć więcej opierać się na innych. Nikt nie będzie musiał Cię dźwigać. Ale znajdziesz kogoś, kto będzie przy Tobie, kto będzie szedł z Tobą przez życie. Idź z powrotem na terapię, wstań. Wyprowadź się od babci, już najwyższa pora. Choćbyś miała mieszkać z 10 współlokatorami. |
|
|
|
|
|
#24 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 2 313
|
Dot.: Regularnie mnie zdradzał...
Kochana, choćbyś była miss wszechświata i seksbombą w łóżku, to jeżeli facet jest gnidą i kanalią to i tak zdradzi (nawet z brzydsza i mniej otwartą na realizacje fantazji). tu nie chodzi o to, ze czegos ci brakowalo, ze bylas w czyms gorsza. Po prostu byłas JEDNA. a JEDNA mu nie wystarczala. Niesamowicie cie skrzywdzil rowniez tym, ze dal waszemu zwiazkowi solidny fundament i budowal Twoje zaufanie do niego i dlatego niczego nie moglas sie spodziewac. To jeszcze gorzej o nim swiadczy. Powtarzaj sobie, ze nie byl ciebie wart, w koncu w to uwierzysz. Masz jakas przyjaciolke, ktorej moglabys sie wyplakac na ramieniu? To bardzo by ci pomoglo...
__________________
|
|
|
|
|
#25 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 8 320
|
Dot.: Regularnie mnie zdradzał...
Cytat:
![]() i tak musisz na niego spojrzeć... Co doradziłabyś koleżance, która opowiedziałaby taką historię?Fakt, że był cudowny, kochany, nie mieliście większych problemów dowodzi tego, że doskonale się czuł - ładując akumulatory (i nie tylko) poza Waszym związkiem... Znam takich gagatków, którzy - im większe rogi nosiły ich kobiety - tym oni większymi stawali się ideałami... Wierzę, że po terapii jesteś świadoma wielu mechanizmów swej psychiki i życzę, byś na jakiś czas odpuściła temat mężczyzny, jako partnera; Skup się na przyjaciołach, rozwijaniu pasji, zrób coś szalonego i tylko dla siebie Nabierz dystansu... W chwilach załamania mogą pomóc osoby, którym ufasz i oczywiście my |
|
|
|
|
|
#26 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
|
Dot.: Regularnie mnie zdradzał...
Cytat:
ale wejdź sobie na pudelka, zobacz jakie laski są przez chłopów zdradzane z jakimiś szczerbatymi prostytutkami. Demi Moore, Eva Longoria, Cielecka, Cheryl Cole... Czy tym kobietom czegoś brakuje? Nie! Tym facetom brakuje i to pod kopułą!Cytat:
|
||
|
|
|
|
#27 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 2 313
|
Dot.: Regularnie mnie zdradzał...
Ale taka kanalia i tak predzej czy pozniej bedzie tego zalowala (choc moze sie nie przyznac) bo, jak mawia mój tż, panienek pustych mozna miec tysiace, ale kobiete swojego zycia ma sie tylko jedną . Płacz, krzycz, daj upust emocjom. W koncu bedziesz tym zmeczona i bedzie co raz lepiej .
__________________
|
|
|
|
|
#28 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 1 491
|
Dot.: Regularnie mnie zdradzał...
Moja pierwsza myśl jest taka, że on ma poważny problem ze sobą. Rozmawiałaś z nim o tych zdradach, powiedział Ci DLACZEGO?
Jeśli, jak mówisz, uprawialiście regularnie seks, bardzo Cię kochał (a to na pewno nie ulega wątpliwościom, że nie udawał), a mimo to uprawiał seks z wieloma różnymi kobietami... Dla mnie to on jest chory - erotomania, jakieś zaburzenia - wszystko jedno, ale takie zachowanie to nie może być wyłącznie bycie 'złym człowiekiem', tylko objaw poważnych zaburzeń. |
|
|
|
|
#29 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
|
Dot.: Regularnie mnie zdradzał...
Cytat:
Pogrubione: to właśnie uległo wątpliwościom. |
|
|
|
|
|
#30 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 2 281
|
Dot.: Regularnie mnie zdradzał...
Cytat:
![]() Dlaczego to zrobil? Bo jest szmaciarzem, tak jak kazda inna osoba ktora zdradza. Nie ma usprawiedliwienia, to byla zdrada wielokrotna i z premedytacja. Podejrzewam, ze jakby nasza Autorka byla w lepszym stanie psychicznym i fizycznym w trakcie trwania zwiazku, cos zaczelaby podejrzewac. |
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:27.














Nie poddawaj się. Koniecznie idź do psychologa.

i tak musisz na niego spojrzeć... Co doradziłabyś koleżance, która opowiedziałaby taką historię?
Nabierz dystansu... W chwilach załamania mogą pomóc osoby, którym ufasz i oczywiście my
ale wejdź sobie na pudelka, zobacz jakie laski są przez chłopów zdradzane z jakimiś szczerbatymi prostytutkami. Demi Moore, Eva Longoria, Cielecka, Cheryl Cole... Czy tym kobietom czegoś brakuje? Nie! Tym facetom brakuje i to pod kopułą!
.
