Visanne = walka z endometriozą - Strona 34 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2011-11-15, 09:09   #991
kilianna
Zakorzenienie
 
Avatar kilianna
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 000
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez SoYa Pokaż wiadomość
Witam,
Jestem po wizycie , torbiel zmniejszyła się do 3 cm, ale jakoś lekarz nie był z tego zadowolony, liczył na to ze będzie mniejsza lub zupełnie zniknie..., kazał ponownie zrobić marker, kolejne opakowanie.. no i czekam na wynik, zobaczymy.
Pozdrawiam
to dużo się zmniejszyła, pozytywna wiadomość

Cytat:
Napisane przez agniesz1 Pokaż wiadomość
No tu http://datum.lo.pl/download/ibd/zmia...16-11-2011.pdf jest natej 23 stronie napisane jak byk "opłata pacjenta" i tam jest to 3,2 zł
Jutro zejdę do apteki, bo już zamknięta i się dowiem. Ja akurat 16 mam zacząć 3 opakowanie.
Ja dopiero zaczynam się ruszac i zdrowo życ, bo ost rok sie troche zasiedzialam (rowniez przez depreche, bo mnie tak blokowal estriadol chyba) i tak: pierwsze opakowanie czułam się świetnie, a teraz pod koniec drugiego zauważam:

- puchnięcie (brzuch, buzia, palce u rąk)
- zatrzymywanie wody
- przewlekłe wzdęcia (nowy objaw totalnie u mnie)
- ból w okolicy woreczka
- bóle nóg
- humory
i mam już serdecznie dość i się zastanawiam, czy przy mojej drobnej postaci choroby nie p....nąć tego wszystkiego i przez pół roku nic nie brać i zrobić potem rezonans? a nóż nie wróci cholerstwo?
Czy tez miałyście taki kryzys przy 3 opakowaniu? ponoć potem jest lepiej?

dzwoniłam do Taty i czytałam mu tą tabelke i twierdzi, że 3,2 zł to będzie cena dla nas, więc konieczne jest przepisanie recepty, tak żeby było "P"
nic się nie martw, kryzys przy visanne w roznych miesiącach to normalka. Ja kryzys mialam do 8 op teraz jest b. dobrze
jedyne, co mogę doradzić, to obserwowanie nóg. Jeśli zaczną puchnąć, zaczną być obrzmiałe,to moze sie okazac, ze potrzebne jest usg konczyn dolnych. Na to szczegolnie uważaj, żeby nie zrobiła się zakrzepica. Ale ja tez mialam bóle nóg i juz bylam pewna, ze to zakrzepica, a wszystkie wyniki sa super.
kilianna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-11-15, 15:40   #992
agniesz1
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 30
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez kilianna Pokaż wiadomość
nic się nie martw, kryzys przy visanne w roznych miesiącach to normalka. Ja kryzys mialam do 8 op teraz jest b. dobrze
jedyne, co mogę doradzić, to obserwowanie nóg. Jeśli zaczną puchnąć, zaczną być obrzmiałe,to moze sie okazac, ze potrzebne jest usg konczyn dolnych. Na to szczegolnie uważaj, żeby nie zrobiła się zakrzepica. Ale ja tez mialam bóle nóg i juz bylam pewna, ze to zakrzepica, a wszystkie wyniki sa super.
Dzieki. No oby. Tobie łatwiej znieść te dolegliwości, bo jesteś szczupła i wysportowana. Ja sie zapuściłam - pracowałam w trybie po 9h plus weekendy - praca-dom. I hormony mnie "rozwaliły" mam ciało jak gąbka - taki tłuczsz związany wodą masakra jakaś. Teraz codziennie ćwiczę i chodzę na spacery, ale to czubek góry...i ciężej znoszę te wzdęciowo-brzuchowe dolegliwości.
Dzwoniłam dziś do Pani Doktor - jeśli jutro naprawdę wejdzie refundacja, to mi przepisze receptę. Mówiła, żeby przetrwać 3 opakowanie, że powinno być lepiej. A po kuracji półrocznej odstawimy w ogóle wszystko na kolejne pół roku i wtedy rezonans. Ach jo.
agniesz1 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-11-15, 18:47   #993
ania5134
Raczkowanie
 
Avatar ania5134
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 108
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Dziewczyny, które będą realizować jutro receptę albo będące mieć jakiekolwiek potwierdzone wieści-dajcie znać czy faktycznie jest refundacja Visanne i ile kosztuje.
ania5134 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-11-15, 19:02   #994
agniesz1
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 30
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez ania5134 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, które będą realizować jutro receptę albo będące mieć jakiekolwiek potwierdzone wieści-dajcie znać czy faktycznie jest refundacja Visanne i ile kosztuje.
No ja jutro będę wszystko wiedzieć. Dziś byłam w aptece, ale powiedziały mi laski, że dopiero dziś wieczorem mają dostać potwierdzenie.
agniesz1 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-11-15, 19:59   #995
kilianna
Zakorzenienie
 
Avatar kilianna
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 000
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez agniesz1 Pokaż wiadomość
Dzieki. No oby. Tobie łatwiej znieść te dolegliwości, bo jesteś szczupła i wysportowana. Ja sie zapuściłam - pracowałam w trybie po 9h plus weekendy - praca-dom. I hormony mnie "rozwaliły" mam ciało jak gąbka - taki tłuczsz związany wodą masakra jakaś. Teraz codziennie ćwiczę i chodzę na spacery, ale to czubek góry...i ciężej znoszę te wzdęciowo-brzuchowe dolegliwości.
Dzwoniłam dziś do Pani Doktor - jeśli jutro naprawdę wejdzie refundacja, to mi przepisze receptę. Mówiła, żeby przetrwać 3 opakowanie, że powinno być lepiej. A po kuracji półrocznej odstawimy w ogóle wszystko na kolejne pół roku i wtedy rezonans. Ach jo.
a czy stosujesz jakąś dietę? Jak się odżywiasz? Ja też mam pracę niesamowicie wyczerpującą, jestem dziennikarzem i pracuję nieraz po 14 godzin w weekendy i święta też, jak trzeba zrobić materiał. Ale nie martw się, odpowiednie odżywianie to dobry początek, mi bardzo pomogło, a po danazolu mocno przytyłam schudłam sporo i dziś ważę 50 kg przy wzroscie 166 cm. Wspolnymi silami i dzięki wsparciu pomozemy Ci Napisz tylko jak się odzywiasz, co jesz, co pijesz.
kilianna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-11-15, 21:32   #996
agniesz1
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 30
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Wiesz, ja jestem z tych co niestety lubią jeść i to zawsze miałam tak, że cały dzień nie czułam głodu, dopiero na wieczór, czyli najgorsze, co może być (choć chodzę późno spać bo jestem sową), ale odkąd zaczęłam mieć te dolegliwości brzuszne, to nawet ja, taki głodomor na samą myśl o jedzeniu mnie odrzucało, bo ostatnio normalnie wszystko mnie wzdymało...teraz staram się jeść częściej, a mniej. nie jem po 18, nie jem pieczywal jeśli już to ciemne, nie jem słodkiego, staram się wyeliminować ziemniaki, które niestety kocham i zauważyłam, że dobrze działa na mnie duża ilość błonnika.
Ale generalnie jestem z tych, co mogą 2 dni nic nie jeść i ani deko nie schudną (tak, wiem głodzic się też nie wolno, chodzi o przykład) Piję za to dużo wody i wyeliminowałam napoje gazowane i słodzone. Już właściwie wcale nie jem smażonego choć zawsze mówiłam, że "zamiast słodkiego wolę schabowego" - teraz używam piekarnika i parowaru, ale waga jak stała, tak stoi. Jestem "zblokowana". Staram się nie poddawać, bo zawsze jak podejmuję próbę ćwiczeń, to mam tak, że najpierw "tyję" tj mięśnie się rozszerzają, a jeszcze do tego jest tłuszcz i pierwszy etap polega najpierw na tym, a dopiero potem te mięśnie są na tyle silne, żeby owy tłuszcz spalić; ale zawsze ciężko mi dotrwać do tego etapu. Teraz mąż mnie dopinguje i ćwiczę już kilka tygodni codziennie.
Niestety z alkoholem jest ciężko, bo jestm "pijakiem" i o dziwo, zawsze po alk mam lepsze wyniki:PP zawsze tato zamiast aspiryny aplikował mi "grzańca" i było lepiej)
Dziękuję Wam (Tobie Killiano szczególnie) za wsparcie, bo to ważne.
I tak mi troche głupio, bo u mnie dolegliwości endo dotyczą głównie tycia i bóli okołobrzusznych, a wiele z Was ma o wiele gorzej; torbiele, operacje....ale mi też nie jest łatwo, bo to ciało jest jakby "nie moje", obce...dziękuję Wam Dziewczyny.

Edytowane przez agniesz1
Czas edycji: 2011-11-15 o 21:33 Powód: pomyłka
agniesz1 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-11-16, 10:21   #997
maluchna30
Zadomowienie
 
Avatar maluchna30
 
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: dolnośląskie
Wiadomości: 1 915
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

UWAGA!!!

WSZYSTKIE KOBIETKI ENDO, DZISIAJ RANO W "KAWIE CZY HERBACIE?" MÓWILI, ŻE NA NOWEJ LIŚCIE LEKÓW REFUNDOWANYCH ZNALAZŁY SIĘ TE, KTÓRE STOSOWANE SĄ PRZY WALCE Z ENDOMETRIOZĄ.
maluchna30 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-11-16, 10:25   #998
elzbietam
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 29
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

agniesz1 widzę, że mamy wiele wspólnego Ja też uwielbiam jeść a bez ziemniaków nie wyobrażam sobie obiadu, ja nawet pomidorówkę jem z ziemniakami (z czego śmieją się moi znajomi). Zostało mi 12 tabletek do końca 4 op Visanne i przytyłam już 4 km. Zawsze byłam szczupła po pierwszym leczeniu hormonalnym przytyłam 4 km i już ich nie zgubiłam. Teraz ważę 60-61 kg przy wzroście 176 cm wiem że to nie dużo tyle że wszystko idzie mi w tyłek i uda, nie wspomnę o celulicie, a ręce mam jak to mówi moja kuzynka kości i skóra. Staram się ćwiczyć ale nie zawsze się udaje praca dom dzieci i do tego sporo muszę ćwiczyć z moją córką, żeby nie musieć chodzić z nią na rehabilitacje.
Ciągle jestem zmęczona i słaba od kilka dni zaczęłam pić witaminy i minerały z żeń-szeniem może to troszke pomoże. No i zaczeły mi wypadać włosy co mnie martwi bo nie mam ich za wiele.
elzbietam jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-11-16, 10:38   #999
kilianna
Zakorzenienie
 
Avatar kilianna
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 000
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez agniesz1 Pokaż wiadomość
Wiesz, ja jestem z tych co niestety lubią jeść i to zawsze miałam tak, że cały dzień nie czułam głodu, dopiero na wieczór, czyli najgorsze, co może być (choć chodzę późno spać bo jestem sową), ale odkąd zaczęłam mieć te dolegliwości brzuszne, to nawet ja, taki głodomor na samą myśl o jedzeniu mnie odrzucało, bo ostatnio normalnie wszystko mnie wzdymało...teraz staram się jeść częściej, a mniej. nie jem po 18, nie jem pieczywal jeśli już to ciemne, nie jem słodkiego, staram się wyeliminować ziemniaki, które niestety kocham i zauważyłam, że dobrze działa na mnie duża ilość błonnika.
Ale generalnie jestem z tych, co mogą 2 dni nic nie jeść i ani deko nie schudną (tak, wiem głodzic się też nie wolno, chodzi o przykład) Piję za to dużo wody i wyeliminowałam napoje gazowane i słodzone. Już właściwie wcale nie jem smażonego choć zawsze mówiłam, że "zamiast słodkiego wolę schabowego" - teraz używam piekarnika i parowaru, ale waga jak stała, tak stoi. Jestem "zblokowana". Staram się nie poddawać, bo zawsze jak podejmuję próbę ćwiczeń, to mam tak, że najpierw "tyję" tj mięśnie się rozszerzają, a jeszcze do tego jest tłuszcz i pierwszy etap polega najpierw na tym, a dopiero potem te mięśnie są na tyle silne, żeby owy tłuszcz spalić; ale zawsze ciężko mi dotrwać do tego etapu. Teraz mąż mnie dopinguje i ćwiczę już kilka tygodni codziennie.
Niestety z alkoholem jest ciężko, bo jestm "pijakiem" i o dziwo, zawsze po alk mam lepsze wyniki:PP zawsze tato zamiast aspiryny aplikował mi "grzańca" i było lepiej)
Dziękuję Wam (Tobie Killiano szczególnie) za wsparcie, bo to ważne.
I tak mi troche głupio, bo u mnie dolegliwości endo dotyczą głównie tycia i bóli okołobrzusznych, a wiele z Was ma o wiele gorzej; torbiele, operacje....ale mi też nie jest łatwo, bo to ciało jest jakby "nie moje", obce...dziękuję Wam Dziewczyny.
jesteś na dobrej drodze, Agnieszko. U mnie też chudnięcie odbywało się bardzo powoli i efekty widziałam po ponad miesięcu, gdy byłam już zdesperowana i sądziłam, że to wszystko na nic.

Co do alkoholu, postaraj się pić wino, nie wódkę, czy piwo. Alkohol zatrzymuje wodę w organizmie i ciało jest "spuchnięte".
Jestem pewna, że niedlugo zauwazysz pozytywne skutki.
Ja całkowicie zrezygnowałam ze słodkości, nie słodzę nawet herbaty i kawy. Nie jem chleba białego ani nic z białej mąki, jesli juz to pelnoziarnista. Ziemniaki jem w malutkich ilościach (1 ziemniak na talerz ) . Ogromnie dużo piję, ćwiczę sporo, mam fajne zestawy z youtube i ćwiczę wraz z instruktorami, co mnie mobilizuje. Polecam ćwiczyc z tymi filmikami

Cytat:
Napisane przez elzbietam Pokaż wiadomość
agniesz1 widzę, że mamy wiele wspólnego Ja też uwielbiam jeść a bez ziemniaków nie wyobrażam sobie obiadu, ja nawet pomidorówkę jem z ziemniakami (z czego śmieją się moi znajomi). Zostało mi 12 tabletek do końca 4 op Visanne i przytyłam już 4 km. Zawsze byłam szczupła po pierwszym leczeniu hormonalnym przytyłam 4 km i już ich nie zgubiłam. Teraz ważę 60-61 kg przy wzroście 176 cm wiem że to nie dużo tyle że wszystko idzie mi w tyłek i uda, nie wspomnę o celulicie, a ręce mam jak to mówi moja kuzynka kości i skóra. Staram się ćwiczyć ale nie zawsze się udaje praca dom dzieci i do tego sporo muszę ćwiczyć z moją córką, żeby nie musieć chodzić z nią na rehabilitacje.
Ciągle jestem zmęczona i słaba od kilka dni zaczęłam pić witaminy i minerały z żeń-szeniem może to troszke pomoże. No i zaczeły mi wypadać włosy co mnie martwi bo nie mam ich za wiele.
może spróbuj tez popijać czerwoną herbatę? Mi dodaje energii i ponoć pomaga w walce o szczupłą sylwetkę

Dobra wiadomość z visanne, jestem szczęsliwa, że wreszcie nas dostrzezono
kilianna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-11-16, 10:53   #1000
Mysia1234
Raczkowanie
 
Avatar Mysia1234
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 476
GG do Mysia1234
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Hej. Pisze z tel wiec sorki za bledy. Ja juz po. W poniedzialek mialam operacje a jutro juz do domku. Czuje sie dobrze. Znieczulenie mialam od pasa w dol ale dostalam jakas tabletke po ktorej urwal mi sie film opieka super, zarcie srednie jak to w szpitalu jutro jak sie ogarne napisze wiecej. Buziaki
__________________
Wiktoria 21.03.2010 4190g, 57cm

Razem od 18.03.2005
Zaręczyny 29.07.2009
Ślubowaliśmy 12.02.2011
Mysia1234 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-11-16, 11:27   #1001
kilianna
Zakorzenienie
 
Avatar kilianna
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 000
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez Mysia1234 Pokaż wiadomość
Hej. Pisze z tel wiec sorki za bledy. Ja juz po. W poniedzialek mialam operacje a jutro juz do domku. Czuje sie dobrze. Znieczulenie mialam od pasa w dol ale dostalam jakas tabletke po ktorej urwal mi sie film opieka super, zarcie srednie jak to w szpitalu jutro jak sie ogarne napisze wiecej. Buziaki
hej! a jaka diagnoza, co zobaczyli lekarze w brzuchu, co mówili? Wracaj szybciutko do zdrówka, pozdrowienia
kilianna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-11-16, 12:53   #1002
franekiandzia
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 16
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

hej laski! byłam właśnie w aptece z receptą na visanne. pani powiedziała że jest refundacja.paczka za 3,20 tylko kazała mi iść do swojego lekarza żeby napisał P- choroba przewlekła.super bo mam przepisane aż 3 opakowania.a jeszcze pewnie kilka przede mną.pozdrawiam.pa
franekiandzia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-11-16, 12:58   #1003
azsuitak
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-10
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 40
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

A mi Pani w aptece powiedziała, że nie ma żadnej informacji, iż jest on refundowany
azsuitak jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-11-16, 13:21   #1004
agniesz1
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 30
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Otóż byłam w aptece i dzwoniłam do Pani Doktor i tak:
- jest refundacja, cena 3,20
- na recepcie musi być "P"
- lekarz wypisujący musi być specjalistą (czyli ogólny odpada tylko gin) i musi posiadać w swojej dokumentacji podstawę do wypisania takiej recepty; czyli endometrioza musi być jednoznacznie stwierdzona - ja np muszę dosłać wypis ze szpitala, w którym mam wyniki hist-pat z potwierdzeniem endo.
Wszystko po to, żeby była podkładka, bo przy tak dużej refundacji na pewno lekarze będą ściśe kontrolowani.

elzbietam: no, tylko jest wieeelka różnica, właściwie przepaść między nami, bo jakieś 30kg Ponoć az tak tefgo po mnie nie widac - w sensie ze nie jestem "kulka", bo mam 174cm wzrostu, ale....
Zaczęło się jakoś po maturze. Moja waga idealna to było 67kg, potem zaczęła rosnąć na studiach - 75, 78, potem wiele lat miałam magiczne 83kg i nic nie było w stanie jej zbić. A teraz w tym roku najpierw na qlairze, teraz na visanne zaczęłam normalnie tyć z powietrza...

Kilianna: ja ćwiczę z wii to jest moja motywacja. RObię ufc trainera - worek treningowy, wykopy - zupełnie inne partie mięśni pracują i powoli zaczynam widziec wyniki.
Dziś kupiłam jeszcze błonnik z chromem w aptece.
agniesz1 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-11-16, 14:12   #1005
kilianna
Zakorzenienie
 
Avatar kilianna
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 000
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez azsuitak Pokaż wiadomość
A mi Pani w aptece powiedziała, że nie ma żadnej informacji, iż jest on refundowany
może spróbuj w innej aptece?

agnieszka, to Ty jesteś bardzo zaawansowana jeśli chodzi o trening, jestem pewna, że niebawem będziesz miala figurę modelki z takim zestawem

Edytowane przez kilianna
Czas edycji: 2011-11-16 o 14:41
kilianna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-11-16, 15:46   #1006
agniesz1
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 30
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez kilianna Pokaż wiadomość
agnieszka, to Ty jesteś bardzo zaawansowana jeśli chodzi o trening, jestem pewna, że niebawem będziesz miala figurę modelki z takim zestawem
ale się usmiałam ale dobrze, śmiech to zdrowie
zaczął się sezon łyżwiarski we wro i chyba się jutro wybiorę na lodowisko.
wolę taką formę sportu a nie ćwiczenia dla samych ćwiczeń - taka sztuka dla sztuki
agniesz1 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-11-16, 16:33   #1007
LadyCurly
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 70
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

ostatnia tabletkę Visanne wzięłam w sobotę, stwierdziałam że do środy zrobię małą przerwę aby kupic nowe pudełko juz po refundacji. receptę niestety mam bez P, wiec nic z tego. kobieta w aptece powiedziała mi że musi być na recepcie "P" i dodała że być może mnie sie nie należy refundacja. pytam dlaczego nie. "bo to tylko na choroby przewlekłe" ja jej mowie ok, ale endometrioza została wpisana na liste chorob przewlekłych po czym pani stwierdzila ze to lekarz decyduje czy jestem chora przewlekle czy nie. zapytalam czy zatem chodzi o to ze sa rowni i rowniejsi? paniusia odpowiedziala ze tak. zatem, oznacza to ze mozna chorowac na endo a nie byc przewlekle chorym ? czyli jedni choruja bardziej inni mniej? zwariowalam....
a żeby było smieszniej dostałam, okres. tak po trzech dniach od dostawienia.
__________________
LadyCurly jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-11-16, 16:46   #1008
kilianna
Zakorzenienie
 
Avatar kilianna
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 000
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez LadyCurly Pokaż wiadomość
ostatnia tabletkę Visanne wzięłam w sobotę, stwierdziałam że do środy zrobię małą przerwę aby kupic nowe pudełko juz po refundacji. receptę niestety mam bez P, wiec nic z tego. kobieta w aptece powiedziała mi że musi być na recepcie "P" i dodała że być może mnie sie nie należy refundacja. pytam dlaczego nie. "bo to tylko na choroby przewlekłe" ja jej mowie ok, ale endometrioza została wpisana na liste chorob przewlekłych po czym pani stwierdzila ze to lekarz decyduje czy jestem chora przewlekle czy nie. zapytalam czy zatem chodzi o to ze sa rowni i rowniejsi? paniusia odpowiedziala ze tak. zatem, oznacza to ze mozna chorowac na endo a nie byc przewlekle chorym ? czyli jedni choruja bardziej inni mniej? zwariowalam....
a żeby było smieszniej dostałam, okres. tak po trzech dniach od dostawienia.
a tam nie mozna sobie samemu wpisać "P" Tak po kryjomu?
kilianna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-11-16, 18:13   #1009
Afrodita
Zadomowienie
 
Avatar Afrodita
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 1 196
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez franekiandzia Pokaż wiadomość
hej laski! byłam właśnie w aptece z receptą na visanne. pani powiedziała że jest refundacja.paczka za 3,20 tylko kazała mi iść do swojego lekarza żeby napisał P- choroba przewlekła.super bo mam przepisane aż 3 opakowania.a jeszcze pewnie kilka przede mną.pozdrawiam.pa
Kurde 3,20 za Visanne????? Ja dałam 170 zł Muszę dopilnowac, by lekarz wpisywał 'P' na recepcie..



a tak a propos.. od niedawna wykryto u mnie endometriozę przypadkiem (Nie wiem jaki stopień, bo lekarz się 'tak śpieszył', że nie powiedział mi istotnych rzeczy na obchodzie... Powiedział jedynie: jajniki ocalały i ma pani endometriozę Po prostu świetnie.. tylko w jakim stadium???!!! w grudniu się dopiero dowiem o tym.. ). Piszę przypadkiem, bo wykryto u mnie torbiele, które niestety okazały się endometrialnymi. Laparoskopia była tydzień temu. Nie najgorzej znoszę rekonwalescencję. Teraz jest już o wiele lepiej Nawiązując do tematu.. Biorę VISANNE dopiero od 5 dni.. i jak tak czytam te Wasze skutki uboczne to się aż boję.. Jestem osobą szczupła i nigdy nie miałam problemów z wagą. Zawsze miałam stała. 60 kg/175cmwzrostu. Boję się, że bardzo przytyję i że moja cera się pogorszy. Od 4 lat walczyłam z trądzikiem i dopiero od roku moja cera zdecydowanie się poprawiła. Zostały niewielkie, troszkę pogłębione blizny na policzkach. Od tych 5 dni od brania Visanne czuję niewielki świąd na twarzy i tak jakby troszkę przybyło mi grudek na twarzy. Wcześniej tak miałam, ale tylko przed miesiączką! Boję się, że znów będzie w dramatycznym stanie przez te tabletki Nie chcę już więcej blizn na twarzy! Czy jest to możliwe, że tak szybko ukażą się skutki uboczne??? Czy, któraś z Was dobrze je tolerowała bez większych skutków ubocznych?

Jak będę miała więcej czasu to przeczytam wszytko od początku wątku, ale teraz tak a szybko potrzebuję odpowiedzi.

Wiem.. pomyślicie, że jestem histeryczką.. ale trudno. Nie zniosę kolejnych 'skaz'.
Afrodita jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-11-16, 18:42   #1010
SoYa
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 736
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Witam,
Mi się też kończył visanne i czekałam na refundację, ale zrobiłam tak, 1 dzień visanne , drugi duphaston ( bo mi jeszcze został z kiedyś) i nie dostałam okresu ( tak przez parę dni. Byłam dzisiaj w aptece, to prawda że te paniusie w aptekacha są niedouczone, bo mi w jednej powiedziała że nie jest refundowany. Wszystko zależy od aptekarki, ja nie miałam napisane P, kazała mi przynieść poprawioną receptę, ale visanne mi dała za 3,20 ! Chyba nie musi być od lekarza specjalisty, ale żeby ogólny mi ją przepisał to musi mieć inną od specjalisty..aby miał jakieś podstawy, a jak się nie uda to ide do mojego lekarza i niech wypisuje!
Nawet mi dała czas do końca grudnia, żebym ją przyniosła, ot taka miła Pani Aptekarka

---------- Dopisano o 18:42 ---------- Poprzedni post napisano o 18:35 ----------

[QUOTE=Afrodita;30540428]Kurde 3,20 za Visanne????? Ja dałam 170 zł Muszę dopilnowac, by lekarz wpisywał 'P' na recepcie..



a tak a propos.. od niedawna wykryto u mnie endometriozę przypadkiem (Nie wiem jaki stopień, bo lekarz się 'tak śpieszył', że nie powiedział mi istotnych rzeczy na obchodzie... Powiedział jedynie: jajniki ocalały i ma pani endometriozę Po prostu świetnie.. tylko w jakim stadium???!!! w grudniu się dopiero dowiem o tym.. ). Piszę przypadkiem, bo wykryto u mnie torbiele, które niestety okazały się endometrialnymi. Laparoskopia była tydzień temu. Nie najgorzej znoszę rekonwalescencję. Teraz jest już o wiele lepiej Nawiązując do tematu.. Biorę VISANNE dopiero od 5 dni.. i jak tak czytam te Wasze skutki uboczne to się aż boję.. Jestem osobą szczupła i nigdy nie miałam problemów z wagą. Zawsze miałam stała. 60 kg/175cmwzrostu. Boję się, że bardzo przytyję i że moja cera się pogorszy.

Witam,
Ja musze Ci powiedzieć że schudłam po visanne, mówią mi że się "wylaszczyłam" bo schydłam z brzucha a wiadomo co tam było endo tu, endo tam, nic dziwnego że brzuch był jak balon. Teraz biorę 4 op. ze skutków ubocznych..niestety, cierpi cera, włosy wypadają, bywa że się czuje przemęczona. ALE torbiel zmniejszyła mi sie z ponad 5 cm do 3 cm, druga pękła i na razie, odpukać się nie odnowiła..., takze mam nadzieje że wyniki markera bedą lepsze i pozwoli mi kontynuować leczenie visanne
Pozdr
__________________
Hey, what's the big idea...

Yo, Mika!

SoYa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-11-16, 19:41   #1011
agniesz1
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 30
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Dziewczyny, pisałąm wyżej, czytajcie uważnie!
P musi być - nie da się samemu nic zrobić, bo po 1 w starej recepcie w miejscu, gdzie macie mieć "P" macie krzyzyk - mi też się kiedyś pochrzaniło, że się da dopisać i żeby lekarz u siebie poprawił, ale przecież z krzyżyka P się nie zrobi. A lekarzy za takie refundowane prawie w 100% strasznie sprawdzają. I tak, musi to być lekarz specjalista.
Co do równych i równiejszych, to może chodziło o to, że ktoś może nie ma jednoznacznie stwierdzonej endo, tylko jej objawy, które stały się podstawą leczenia, nie wiem, ale wydaje mi się, że poważny lekarz nie podejmuje się leczenia tej choroby bez jej jednoznacznego stwierdzenia.
Ja jutro muszę do dokumentacji mojej Pani Doktor dosłać dokument stwierdzający endo. Mi też stopnia choroby nie określono, ale jednoznacznie ją stwierdzono.
Laski, nie mieszajcie sobie same w dawkowaniu/zamienianiu leków!! Wasze zdrowie, ale z hormonami nie ma żartów. Organizm może odczuć te drobne zmiany i się zbuntować. Ja kiedyś brałam tak "mniej więcej" o tej samej porze, teraz biorę z zegarkiem w ręku.
agniesz1 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-11-16, 20:08   #1012
szywia
Raczkowanie
 
Avatar szywia
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: woj.łódzkie
Wiadomości: 57
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez Afrodita Pokaż wiadomość
Kurde 3,20 za Visanne????? Ja dałam 170 zł Muszę dopilnowac, by lekarz wpisywał 'P' na recepcie..



a tak a propos.. od niedawna wykryto u mnie endometriozę przypadkiem (Nie wiem jaki stopień, bo lekarz się 'tak śpieszył', że nie powiedział mi istotnych rzeczy na obchodzie... Powiedział jedynie: jajniki ocalały i ma pani endometriozę Po prostu świetnie.. tylko w jakim stadium???!!! w grudniu się dopiero dowiem o tym.. ). Piszę przypadkiem, bo wykryto u mnie torbiele, które niestety okazały się endometrialnymi. Laparoskopia była tydzień temu. Nie najgorzej znoszę rekonwalescencję. Teraz jest już o wiele lepiej Nawiązując do tematu.. Biorę VISANNE dopiero od 5 dni.. i jak tak czytam te Wasze skutki uboczne to się aż boję.. Jestem osobą szczupła i nigdy nie miałam problemów z wagą. Zawsze miałam stała. 60 kg/175cmwzrostu. Boję się, że bardzo przytyję i że moja cera się pogorszy. Od 4 lat walczyłam z trądzikiem i dopiero od roku moja cera zdecydowanie się poprawiła. Zostały niewielkie, troszkę pogłębione blizny na policzkach. Od tych 5 dni od brania Visanne czuję niewielki świąd na twarzy i tak jakby troszkę przybyło mi grudek na twarzy. Wcześniej tak miałam, ale tylko przed miesiączką! Boję się, że znów będzie w dramatycznym stanie przez te tabletki Nie chcę już więcej blizn na twarzy! Czy jest to możliwe, że tak szybko ukażą się skutki uboczne??? Czy, któraś z Was dobrze je tolerowała bez większych skutków ubocznych?

Jak będę miała więcej czasu to przeczytam wszytko od początku wątku, ale teraz tak a szybko potrzebuję odpowiedzi.

Wiem.. pomyślicie, że jestem histeryczką.. ale trudno. Nie zniosę kolejnych 'skaz'.
Witaj brałam Visanne przez 9 miesięcy,jakieś dwa tygodnie temu skończyłam i przeszłam na anty...przez cały okres przyjmowania leku nie doskwierały mi jakieś szczególne skutki uboczne, głównym moim problemem były skoki nastroju,ciągłe zmęczenie, plamienia przy 1-2 opakowaniu, lekkie pobolewanie jajnika,przytyć nie przytyłam, wręcz schudłam 5 kg, także tutaj nie ma reguły...Naprawdę nie jest tak źle ,teraz jestem na Jaz i tutaj już nie mogę napisać nic dobrego, nawet zastanawiam się nad wizytą u lekarza i zmianą leku na inny...Pozdrawiam
szywia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-11-16, 21:05   #1013
LadyCurly
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 70
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez kilianna Pokaż wiadomość
a tam nie mozna sobie samemu wpisać "P" Tak po kryjomu?

tak jak ktos pisał niżej tam gdzie wpisuje sie P jest krzyzyk. pewnie juz nie mogę zacząc 8 opakowania jeśli dostałam okres
__________________
LadyCurly jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-11-16, 21:09   #1014
Afrodita
Zadomowienie
 
Avatar Afrodita
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 1 196
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

No to trochę mnie pocieszyłyście.. wiem, że każdy organizm inaczej reaguje na leki, ale jednak lepiej jest od kogoś usłyszeć swoją opinię. Zobaczymy.. może jednak nie będę miała problemów z cerą i nie przytyję.. bo najbardziej tego się obawiam. Wiem, że to żałosne kierując się 'kosmetycznymi; sprawami.. ale jednak jest to też związane ze zdrowiem jakby nie patrzec. Jak narazie mam jedynie brzuch wzdęty, ale nie wiem czy to od 'świeżej' laparoskopii, czy może od refluksu żołądkowego (do wzdęć zdążyłam się już trochę 'przyzwyczaić') czy może jednak od Visanne.. ale szczerze to wątpię, że po 5 dniach od (pierwszego)stosowania ukazały by się jakieś skutki uboczne..

Dodam jeszcze, że po raz pierwszy stosuję jakiekolwiek hormony. Nigdy nie stosowałam tabletek antykoncepcyjnych.. no nic. Mam nadzieję, że większych problemów nie będzie

---------- Dopisano o 21:09 ---------- Poprzedni post napisano o 21:06 ----------

Cytat:
Napisane przez szywia Pokaż wiadomość
Witaj brałam Visanne przez 9 miesięcy,jakieś dwa tygodnie temu skończyłam i przeszłam na anty...przez cały okres przyjmowania leku nie doskwierały mi jakieś szczególne skutki uboczne, głównym moim problemem były skoki nastroju,ciągłe zmęczenie, plamienia przy 1-2 opakowaniu, lekkie pobolewanie jajnika,przytyć nie przytyłam, wręcz schudłam 5 kg, także tutaj nie ma reguły...Naprawdę nie jest tak źle ,teraz jestem na Jaz i tutaj już nie mogę napisać nic dobrego, nawet zastanawiam się nad wizytą u lekarza i zmianą leku na inny...Pozdrawiam
chodzi o Jazminne? Jeśli tak to też słyszałam, że jest wiele skutków ub. odczuwalnych. Moja koleżanka to stosowała i jej koleżanki i co chwila 'coś im dolegało'. Zmieniła i zresztą poleca Novynette. Bardzo dobrze jej organizm je przyjął.. ale wiadomo.. od organizmu zależy.
Afrodita jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-11-16, 21:28   #1015
yessabell
Wtajemniczenie
 
Avatar yessabell
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: skądinąd
Wiadomości: 2 647
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Hej dziewczyny...
Dzis byłam u ginekologa i okazało sie, ze po laparoskopii, która miałam miesiac temu moja torbiel endometrialna sie odnowiła.. Mam zapisany lek Visanne, jutro zaczynam go brać. Przeraziły mnie te skutki uboczne, zwłaszcza trądzik (bo mam go i tak, i boje sie pogorszenia stanu cery) oraz zwiększenie masy ciała w ogole jestem załamana, bo widze, ze endometrioza to choroba na całe zycie, a ja sie juz tak cieszyłam jak mi te torbiel wycieli jestem po prostu w proszku, nie wiem co myslec i tak starsznie sie martwie, ze nie bede mogła miec w przyszłosci dzieci. a mam dopiero 21 lat i nawet nie mam partnera, nie mam wiec wsparcia
__________________
The journey of thousand miles begins with one step.
yessabell jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-11-16, 21:43   #1016
szywia
Raczkowanie
 
Avatar szywia
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: woj.łódzkie
Wiadomości: 57
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez Afrodita Pokaż wiadomość
No to trochę mnie pocieszyłyście.. wiem, że każdy organizm inaczej reaguje na leki, ale jednak lepiej jest od kogoś usłyszeć swoją opinię. Zobaczymy.. może jednak nie będę miała problemów z cerą i nie przytyję.. bo najbardziej tego się obawiam. Wiem, że to żałosne kierując się 'kosmetycznymi; sprawami.. ale jednak jest to też związane ze zdrowiem jakby nie patrzec. Jak narazie mam jedynie brzuch wzdęty, ale nie wiem czy to od 'świeżej' laparoskopii, czy może od refluksu żołądkowego (do wzdęć zdążyłam się już trochę 'przyzwyczaić') czy może jednak od Visanne.. ale szczerze to wątpię, że po 5 dniach od (pierwszego)stosowania ukazały by się jakieś skutki uboczne..

Dodam jeszcze, że po raz pierwszy stosuję jakiekolwiek hormony. Nigdy nie stosowałam tabletek antykoncepcyjnych.. no nic. Mam nadzieję, że większych problemów nie będzie

---------- Dopisano o 21:09 ---------- Poprzedni post napisano o 21:06 ----------



chodzi o Jazminne? Jeśli tak to też słyszałam, że jest wiele skutków ub. odczuwalnych. Moja koleżanka to stosowała i jej koleżanki i co chwila 'coś im dolegało'. Zmieniła i zresztą poleca Novynette. Bardzo dobrze jej organizm je przyjął.. ale wiadomo.. od organizmu zależy.
Chodziło mi o Yaz, źle napisałam,przepraszam za wprowadzenie w błąd
szywia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-11-16, 21:59   #1017
All_that_jazz
Zakorzenienie
 
Avatar All_that_jazz
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 3 271
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez yessabell Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny...
Dzis byłam u ginekologa i okazało sie, ze po laparoskopii, która miałam miesiac temu moja torbiel endometrialna sie odnowiła.. Mam zapisany lek Visanne, jutro zaczynam go brać. Przeraziły mnie te skutki uboczne, zwłaszcza trądzik (bo mam go i tak, i boje sie pogorszenia stanu cery) oraz zwiększenie masy ciała w ogole jestem załamana, bo widze, ze endometrioza to choroba na całe zycie, a ja sie juz tak cieszyłam jak mi te torbiel wycieli jestem po prostu w proszku, nie wiem co myslec i tak starsznie sie martwie, ze nie bede mogła miec w przyszłosci dzieci. a mam dopiero 21 lat i nawet nie mam partnera, nie mam wiec wsparcia
Nie martw się tak.Mnie stan cery pogorszył się minimalnie.
Dla mnie gorsze są częstsze krwawienia ( bo miesiączką trudno to nazwać), w ostatnim czasie miałam takie 3 pod rząd, co dwa tygodnie więc trochę mnie to osłabiło.W końcu to nie jest normalne żeby tak często tracić tyle krwi. Utyć bez zmiany diety raczej nie utyjesz.Wiadomo trzeba się pilnować ale nie jesteś skazana na utycie.
Ogólnie rzecz biorąc nie ma co demonizować tego leku.Na pewno bardziej pomaga niż szkodzi. Co do dzieci, ja mam 29 lat, partnera i takie same obawy jak ty więc wiek ani stan cywilny nie gra tu roli.
To trudna choroba dla kobiety więc może warto poszukać wsparcia, choćby u specjalisty psychologa. Równie dobrze mogłabyś mieć partnera i nie znaleźć u niego wsparcia więc nie martw się tym,że chorujesz a nie masz partnera.Na pewno znajdziesz kiedyś takiego partnera, który pokocha Cię mimo choroby i ewentualnych problemów z posiadaniem dzieci.Ja powoli oswajam się z myślą o in vitro albo o adopcji. Endo uszkodziła mi jeden jajnik więc szanse na dziecko są ale takie sobie.Najważniejsze dla Ciebie to być w dobrych rękach, mieć zaufanego, dobrego lekarza.Tym się martw i o to zadbaj.Innymi rzeczami nie martw się na zapas.
__________________
Odwyk kosmetyczny:
http://spreadsheets.google.com/ccc?k...BWUJOVEE&hl=en
All_that_jazz jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-11-16, 22:26   #1018
yessabell
Wtajemniczenie
 
Avatar yessabell
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: skądinąd
Wiadomości: 2 647
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez All_that_jazz Pokaż wiadomość
Nie martw się tak.Mnie stan cery pogorszył się minimalnie.
Dla mnie gorsze są częstsze krwawienia ( bo miesiączką trudno to nazwać), w ostatnim czasie miałam takie 3 pod rząd, co dwa tygodnie więc trochę mnie to osłabiło.W końcu to nie jest normalne żeby tak często tracić tyle krwi. Utyć bez zmiany diety raczej nie utyjesz.Wiadomo trzeba się pilnować ale nie jesteś skazana na utycie.
Ogólnie rzecz biorąc nie ma co demonizować tego leku.Na pewno bardziej pomaga niż szkodzi. Co do dzieci, ja mam 29 lat, partnera i takie same obawy jak ty więc wiek ani stan cywilny nie gra tu roli.
To trudna choroba dla kobiety więc może warto poszukać wsparcia, choćby u specjalisty psychologa. Równie dobrze mogłabyś mieć partnera i nie znaleźć u niego wsparcia więc nie martw się tym,że chorujesz a nie masz partnera.Na pewno znajdziesz kiedyś takiego partnera, który pokocha Cię mimo choroby i ewentualnych problemów z posiadaniem dzieci.Ja powoli oswajam się z myślą o in vitro albo o adopcji. Endo uszkodziła mi jeden jajnik więc szanse na dziecko są ale takie sobie.Najważniejsze dla Ciebie to być w dobrych rękach, mieć zaufanego, dobrego lekarza.Tym się martw i o to zadbaj.Innymi rzeczami nie martw się na zapas.
a znasz osoby, które z tą choroba zaszły w ciąze i mają dzieci? tak strasznie sie obawiam i dziękuje za wsparcie
__________________
The journey of thousand miles begins with one step.
yessabell jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-11-16, 22:31   #1019
LadyCurly
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 70
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

yessabel ja wczesniej udzielałam się na innym forum nie wchodzilam tam przez ponad rok, weszłam ostatnio i część dziewczyn jest w ciąży albo uroidziła ja mam 24 lata i tez nie mam partnera, nie ma się co martwić, ułozy się wszystko.
__________________
LadyCurly jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-11-16, 22:46   #1020
Afrodita
Zadomowienie
 
Avatar Afrodita
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 1 196
Dot.: Visanne = walka z endometriozą

Cytat:
Napisane przez yessabell Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny...
Dzis byłam u ginekologa i okazało sie, ze po laparoskopii, która miałam miesiac temu moja torbiel endometrialna sie odnowiła.. Mam zapisany lek Visanne, jutro zaczynam go brać. Przeraziły mnie te skutki uboczne, zwłaszcza trądzik (bo mam go i tak, i boje sie pogorszenia stanu cery) oraz zwiększenie masy ciała w ogole jestem załamana, bo widze, ze endometrioza to choroba na całe zycie, a ja sie juz tak cieszyłam jak mi te torbiel wycieli jestem po prostu w proszku, nie wiem co myslec i tak starsznie sie martwie, ze nie bede mogła miec w przyszłosci dzieci. a mam dopiero 21 lat i nawet nie mam partnera, nie mam wiec wsparcia
Ad. 1 Widzę, że mamy identyczne obawy. Mi z ledwością udało się go w większości wyleczyć (teraz od czasu do czasu cos wyskoczy). Co prawda nie miałam koszmaru, bo wiem, że niektórzy mają gorzej.. ale mimo to zdążył oszpecic mi policzki 'głębszymi' bliznami i nie wyobrażam sobie, żeby kolejne krosty mi się 'nałożyły' na już wygojone miejsca

AD.2 Co do ciąży... nie martw się na zapas. Wiele kobiet zaszło w ciąże mając endometriozę. To bardziej zależy od wieku i stadium choroby, na ile te zmiany uszkodziły 'narząd'. Myśl pozytywnie
Afrodita jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2021-08-11 09:20:24


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:36.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.