|
|
#571 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 1 458
|
Dot.: Najlepsza książka jaką kiedykolwiek czytałaś
może to "zjednoczenie" z autorem który miał w głowie coś takiego, pisał to, opisywał, rozpisywał, określał te myśli, wszystko na co zwrócił uwagę w opisach uczuć, przeżyć, wspomnień bohaterów, chorych myśli, wątków zgubionych gdzieś w zakamarkach umysłu, gdzieś pomiędzy codziennością a czymś nierealnym, pozornie nieistotnym.
Nie chodzi o to, że język czy wogóle klimat zwrócił moją uwagę. Najbardziej zaskoczyła i porwała mnie właśnie treść tych porąbanych myśli, nigdy wcześniej nie czytałam książki która jest tak skoncentrowana na odczuwaniu otaczającego świata, czasem myśli są ze sobą mocno powiązane a czasem wogóle są urywkami zlepkami jakichś skojarzeń z przeszłości, jak hasła rzucone w eter, byle tylko mogły się wydostać z umysłu, z pamięci. Kocham takie opisy MYŚLI dlatego należę do grona wielbicieli tej książki. scena gdy Oliveira obserwuję swoją kobietę (Magę) i Gregoroviusa: "Za zasłoną dymu wargi Oliveiry poruszały się bezgłośnie, mówił do wewnątrz, wówił wstecz, do czegoś, co niedostrzegalnie, powoli skręcało Gregoroviusowi kiszki, nie wiadomo dlaczego, może dlatego, że ta jego niby-nieobecność była czystą farsą, zostawiał mu Magę, aby się nią pobawił, ale ciągle był, poruszał milcząco wargami, rozmawiał z nią poprzez dym, poprzez jazz, śmiejąc się w duchu z tego ich Lautreamonta, z tego ich Montevideo. " wszelakie opisy tego co czuje i myśli Oliveira o tym co go atacza, co robił gdzie, jak ale przede wszystkim wszelakie opisy dot. tego co myśli o swoim związku z Magą - są dla mnie majstersztykiem. "Gregorovius głaskał Magę po włosach, a ona pochyliła głowę. <<...Już > - pomyślał Oliveira rezygnując z akrobacji Dizzy'ego Gillespie bez siatki na najwyższym trapezie. Już. Musiało się tak skończyć. Oszalał dla tej kobiety i mówi jej to dziesięcioma palcami. Wszystko się powtarza. Dopasowujemy się do najbardziej zużytych foremek, uczymy sie na pamiec kazdej najbardziej ogranej roli. Przeciez to tak jakbym ja glaskal ją po włosach, a ona mi opowiadała te swoje sagi znad La Platy, i żal jej - więc trzeba ją wziąć do domu, wszyscy są przeciez troche pijani, trzeba ułożyć ją, upieścić, rozebrać, powoli odpinać guzik po guziku, odpinamy guziki, ściągamy błyskawiczne zamki, a ona nie chce, chce, nie chce, prostuje się, zasłania twarz rękami, płacze, obejmuje nas, jakby nam proponowała coś niesłychanie wysublimowanego, potem sama pomaga ściągnąć majtki, zrzuca pantofle..." |
|
|
|
|
#572 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 7
|
Dot.: Najlepsza książka jaką kiedykolwiek czytałaś
Witam mam takie pytanie ponieważ forum odwiedzają czytający książki. Znacie może jakiś konformistów w literaturze obcej? Potrzebne jest mi to do prezentacji maturalnej
|
|
|
|
|
#573 |
|
Biała Dama
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 6 404
|
Dot.: Najlepsza książka jaką kiedykolwiek czytałaś
"Lot nad kukułczym gniazdem" to pierwsze co mi przyszło do głowy
|
|
|
|
|
#574 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 7
|
Dot.: Najlepsza książka jaką kiedykolwiek czytałaś
Myślałam o tej książcce, ale czy oni są tak całkowicie konformistami? Bo jednak pod wpływem McMurphyego zaczynają się buntować np w tej scenie z telewizorem i na końcu większość z nich wychodzi ze szpitala.
|
|
|
|
|
#575 |
|
Biała Dama
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 6 404
|
Dot.: Najlepsza książka jaką kiedykolwiek czytałaś
No bo dopiero pod wpływem McMurphy'ego zaczęli się zmieniać, on i m pokazał inną drogę, że tak powiem. Wcześniej byli typowymi konformistami - woleli się nie wychylać i pozwalali nad sobą całkowicie panować, presonel oddziału na czele z Oddziałową właśnie tę ich cechę (może razem z niepewnością siebie) wykorzystywał
|
|
|
|
|
#576 | |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 7
|
Dot.: Najlepsza książka jaką kiedykolwiek czytałaś
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#577 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 685
|
Dot.: Najlepsza książka jaką kiedykolwiek czytałaś
Zielona mila - płakałam jak bóbr i do ostatniej chwili kibicowałam katom, żeby jednak nie włączali tych elektrowstrząsów...
Pod kopułą także Stephena Kinga - baaaaardzo gruba, ale wciągająca. Polecam nawet tym, którzy nie lubią sci-fi i fantasy Mistrz i Małgorzata - ciepła, cudowna książka. Czytałam ją w LO i już wtedy pokochałam, ale jej głębię odkrywa się później ![]() Anioły i Demony - jak dla mnie bardziej wciągająca niż "Kod..." Zbrodnia i kara - spodobała mi się bardzo, choć nie lubię raczej psychologicznych powieści. Może dlatego, że fascynuję się Rosją ![]() Trylogia Millennium - nie mogło tego zabraknąć, klasyka gatunku, choć te opisy, co Mikael zjadł na śniadanie i ile zapłacił za obiad są denerwujące ![]() I w proch się obrócisz Tami Hoag - mało ambitne i lekko przerysowane, ale miło się czytało, polecam fankom W-11 i podobnych ![]() I tu od razu moje pytanie. Czy mogłaby któraś z Was polecić mi powieść opowiadającą o współczesnym życiu w Rosji? Tylko nie Aleksandrę Marininę, bo jej kryminały do mnie nie przemawiają Mówiąc współczesne życie mam na myśli po rozpadzie ZSRR
|
|
|
|
|
#578 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 746
|
Dot.: Najlepsza książka jaką kiedykolwiek czytałaś
Jest wiele dobrych książek, które czytałam.. Ale taka, która myślę że zapadnie mi w pamięć na bardzo długo to właśnie "Zielona mila".
|
|
|
|
|
#579 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 715
|
Dot.: Najlepsza książka jaką kiedykolwiek czytałaś
o tak! jedna z moich ulubionych, do której lubię powracać.
__________________
"Doctors finally figured out what's wrong with my brain:
on the left side, there's nothing right and on the right side, there's nothing left." |
|
|
|
|
#580 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 7
|
Dot.: Najlepsza książka jaką kiedykolwiek czytałaś
"Przeminęło z wiatrem"
"Dawca" "Chłopiec w pasiastej piżamie" |
|
|
|
|
#581 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 56
|
Dot.: Najlepsza książka jaką kiedykolwiek czytałaś
Fajnie, że jest taki wątek. Przeczytałam cały ;D Znalazłam go, kiedy szukałam inspiracji, bo akurat mam ochotę na dobrą książkę
![]() Moją ulubioną powieścią jest Mistrz i Małgorzata. Nie jestem chyba jedyna, widzę, że wiele z Was ma podobnie ![]() Uwielbiam Bułhakowa i przeczytałam sporo jego dzieł, wszystkie są dobre, ale Mistrz oczywiście najlepszy. Ta książka jest tak magiczna i niesamowita.. W ogóle - lubię rosyjskich pisarzy, Dostojewskiego, Puszkina.. czytałam sporo rosyjskich opowiadań i one naprawdę mają COŚ w sobie ![]() Oprócz tego, książki, które uważam za bardzo dobre (z uwagi na KUNSZT, nie popularność, czy wywoływane emocje) to na przykład Niebezpieczne Związki (de Laclos) czy Kubuś fatalista i jego pan (Diderot). Nie jestem więc chyba oryginalna ;P Podobały mi się też np: Ptasiek, Prawiek i inne czasy (Olgi Tokarczuk, warto), Tortilla flat.. Aha - no i lubię Gombrowicza. Naprawdę lubię i rozumiem ;P Teraz czytam Nędzników, Wiktora Hugo. Dopiero zaczęłam, więc trudno mi ocenić, ale Notre-Dame de Paris mi się podobała i przypuszczam, że tym razem będzie podobnie ![]() Dużo jest też takich książek, które pamiętam z dzieciństwa i darzę dużym sentymentem. Czytałam wtedy ogromne ilości książek, miałam na to czas.. ^ ^ Dzieci z Bullerbyn przerobiłam ponad 15 razy ;D O - i jeszcze chciałam polecić Davida Lodge'a, to brytyjski pisarz. Polecam Terapię i the British Museum is falling down (nie wiem, czy ten drugi tytuł jest dostępny w polskiej wersji, ja mam obie te ksiażki tylko w angielskiej, ale gdzieś mi się obiło, że brzmiał British Museum w posadach drży). Ech, ale się rozpisałam! A jeszcze dopiszę, jak mi się przypomni
|
|
|
|
|
#582 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 4 677
|
Dot.: Najlepsza książka jaką kiedykolwiek czytałaś
Oj, dużo. Dużo. Ale co przede wszystkim mi przychodzi na myśl, to...
Zbrodnia i kara - jednocześnie taka, która najbardziej mi się podobała, co z czystym sumieniem mogę powiedzieć że najlepsza. Opisy psychozy bohatera, jego wyobcowania, popadania w chorobę, ambicji i jednocześnie zagłębiania się w ideologię (która dała początek hitleryzmowi zresztą) są wprost genialne. Po drugie, nowatorstwo tego utworu. Wcześniej działo tak przenikliwe opisujące ludzką psychikę nie zostało napisane. Jednocześnie dało też początek powieści polifonicznej - odbiorca sam sobie musi odpowiedzieć na wiele pytań, i to w epoce, jedną z głównych ról literatury było uczyć pewnych ściśle określonych postaw. No i wielbię przedstawiony tam obraz Petersburga. Naprawdę można niemal przenieść się w opisywane tam miejsca, czuje się niemalże upał, duszność, kurz leżący na ulicach. Nie jest to miejsce upiększone, jakie można zobaczyć na widokówkach, lecz odsłania inne oblicze każdego z miast na świecie - przestępczość, biedę, głód i choroby. Idiota - z podobnych powodów co powyżej. Dodatkowo - niemal każdy akapit, każda dygresja to swego rodzaju życiowa mądrość, do bólu prawdziwa (np o gruźliczej Marii). Bardzo lubię również Trylogię Sienkiewicza, ze względu na barwność postaci, zwyciężanie dobra nad złem (przeważnie), trzymanie się sarmackiej konwencji. Pewnie niejedno jeszcze będę dopisywać. |
|
|
|
|
#583 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 3
|
Dot.: Najlepsza książka jaką kiedykolwiek czytałaś
"Filary ziemi"Kena Foletta...Najlepsza-porywająca,wciągająca,taj emnicza,romantyczna...
|
|
|
|
|
#584 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: RVK
Wiadomości: 169
|
Dot.: Najlepsza książka jaką kiedykolwiek czytałaś
Ciężko odpowiedzieć na to pytanie, mam kilka książek które czytało się fantastycznie ale nie wiem czy potrafię wybrać jedną.
Natomiast mogę wspomnieć o książce, którą przeczytałam będąc w ostatniej klasie liceum i która wtedy zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Na tyle duże, że nawet udało mi się ją wkręcić w moją pracę maturalną z j.polskiego, chociaż to było jeszcze za czasu 'starych' matur. "Amsterdam" - Ian McEwan Chyba do niej wrócę przy najbliższej okazji, ciekawe jak będzie się ją czytało prawie 10 lat później.
__________________
|
|
|
|
|
#585 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 37
|
Dot.: Najlepsza książka jaką kiedykolwiek czytałaś
|
|
|
|
|
#586 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 1 131
|
Dot.: Najlepsza książka jaką kiedykolwiek czytałaś
jak dla mnie "Trędowata", długo leżała u mnie w domu, ale wreszcie się zdecydowałam
![]() naprawde swietna, poruszająca (dosłownie, jeszcze żadna ksiązka mnie tak nie wciągnela) polecam
|
|
|
|
|
#587 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 45
|
Dot.: Najlepsza książka jaką kiedykolwiek czytałaś
"Pianistka" E. Jelinek jest świetna... Chyba moja ulubiona
.
|
|
|
|
|
#588 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 4 349
|
Dot.: Najlepsza książka jaką kiedykolwiek czytałaś
Ojciec chrzestny Mario Puzo
W kolejce: Omerta(trzecia część) i Rodzina Borgiów, także autorstwa Puzo(o rodzinie papieskiej uznawaną za pierwszy ród mafijny), już mam ją w domu. Uwielbiam styl pisania Puzo Buddenbrookowie Thomasa Manna- uwielbiam, znalazłam w domu przez przypadek i pochłonęłam w niecały dzień. Mogliby z tego zrobić jakiś dobry, kostiumowy film Wojna i pokój Tołstoja- zawsze, jak czytam tę książkę, to w uszach ciągle słyszę walc Chaczaturiana, który zawsze leciał w spocie reklamującym miniserial na podstawie tej powieści. A dokładnie ten: http://www.youtube.com/watch?v=uIr5e0Ezkao Z szeroko rozumianych"romansideł" żadne mnie nie przekonało do czasu przeczytania Wichrowych Wzgórz Emily Bronte. Patalogiczna relacja pomiędzy Cathy i Heathcliffem, a także sam Heathcliff wzbudzały we mnie skrajne emocje, włącznie z irytacją ale nie mogłam się oderwać od książki. Bardzo podobał mi się też miniserial zrobiony na podstawie tej książki, aktor grający H. był świetny. Za to w ogóle nie zachęca mnie do obejrzenia film z 2011 roku- ciemnoskóry Heathcliff z afro? Nie przekonuje mnie toJak sobie coś jeszcze przypomnę, to dopiszę. |
|
|
|
|
#589 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 31 910
|
Dot.: Najlepsza książka jaką kiedykolwiek czytałaś
Fantasy: autorka Richelle Mead, seria książek o Georginie Kincaid
Fajna, lekko się czyta... historia miłości kobiety-sukuba (demon żywiący się energią z seksu z mężczyznami) do mężczyzny-człowieka. Poza tym jak byłam dzieckiem kochałam miłością nieskalaną książkę "Jak oswoić czarownicę" autorstwa Wiery Badalskiej Była to historia o czarownicy imieniem Josanta. Ciekawa lektura dla 10cio letnich dziewczynek.
|
|
|
|
|
#590 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 685
|
Dot.: Najlepsza książka jaką kiedykolwiek czytałaś
Ostatnio przeczytana "Otchłań zła" z pewnością zasługuje na uznanie jako jedna z najlepszych, które przeczytałam. A jeśli chodzi o thrillery, to najlepsza
Na każdej stronie powieści toczy się akcja, nie ma przerywników, pisarz nie daje nam odetchnąć i w każdym słowie i zdaniu czai się zło. Dużo dialogów, brak nudnych, niepotrzebnych opisów miejsc i zakończenie inne niż w większości tego typu powieści. Brawo! Piękne dzieło Tylko nie mogę w żadnej bibliotece dostać drugiej części
|
|
|
|
|
#591 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 56
|
Dot.: Najlepsza książka jaką kiedykolwiek czytałaś
Dziewczyny, ratujcie
![]() Potrzebuję pomocy kogoś, kto dużo czyta (i może akurat przeczytał to, czego szukam). Wiecie może, skąd pochodzi poniższy fragment? I zbliżył się Mojżesz za bardzo do Boga i zatrzasnął Bóg tabliczki na nosie Mojżesza.. Nie jest to dokładny cytat, ale tak to mniej więcej wyglądało. Pamiętam tylko, że tekst był prześmiewczy, stylizowany na biblijny, kojarzyłam go z Andym Warholem, ale mogę się mylić.. Miałam to w rękach z 7 lat temu.. |
|
|
|
|
#592 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 1 731
|
Dot.: Najlepsza książka jaką kiedykolwiek czytałaś
Cytat:
![]() Zauważyłam, że niektórzy wymieniają "Zbrodnię i karę". Miałam straszne problemy z jej przeczytaniem w liceum, z perspektywy czasu myslę, że trzeba do niej po prostu dojrzeć... Podpisuję się też pod większością wymienionych książek Kinga. |
|
|
|
|
|
#593 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: cozy place
Wiadomości: 4 967
|
Dot.: Najlepsza książka jaką kiedykolwiek czytałaś
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#594 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 746
|
Dot.: Najlepsza książka jaką kiedykolwiek czytałaś
Chyba już się tu kiedyś wypowiadałam, więc dorzucę "Bunkier" Guya Burta. Czyta się jednym tchem, a jakie jest późniejsze zaskoczenie.. Polecam
|
|
|
|
|
#595 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: z rozbiegu
Wiadomości: 182
|
Dot.: Najlepsza książka jaką kiedykolwiek czytałaś
już się przestraszyłam, że będę musiała wymienić tą jedną jedyną książkę
a przecież tak się nie da ![]() ale z tych do których zawsze z przyjemnością wrócę: Erich Maria Remarque - Czarny Obelisk na miejscu nr 1 z jego twórczości, ale idąc jego tropem przeczytałam praktycznie wszystkie. lubię jego sposób ubierania emocji w słowa. Steinbeck - Tortilla Flat - lekko i przyjemnie, i masa cytatów do wypisania.czyli coś co sroki lubią najbardziej. Elias Canetti - Ocalony język , autobiografia, ale jakże pięknie opisana! z braku czasu nie zdążyłam upolować, ale zamierzam- kolejne części trylogii - Pochodnia w uchu i Gra oczu. o i jeszcze ostatni pisarz z ukochanego grona - Igor Newerly. tak samo jak u poprzedników - mnogość cytatów wartych zapisania i zapamiętania. Wzgórze błękitnego snu, Leśne morze, Chłopiec z salskich stepów.. no dobrze, jeszcze upchnę tu jedną pozycję po zastanowieniu się - miejsce dla Wilka stepowego spod pióra Hermanna Hesse. ma jedno miejsce, taką swoistą mieliznę, którą trudno przebrnąć, ale poza tym - skąd on tyle o mnie wiedział?
__________________
last night i felt like crying
right now i'm sick of living but i'm going to keep on trying. |
|
|
|
|
#596 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 72
|
Dot.: Najlepsza książka jaką kiedykolwiek czytałaś
Dość osobliwy wybór bo jak może się np. podobać scena, w której tytułowa bohaterka uprawiała seks oralny bez wzwodu, a później rzygała jak kot albo chodziła na pornole do kina oblepionego spermą
__________________
oszczędność ponad wszystko
|
|
|
|
|
#597 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Poznań;-)
Wiadomości: 41
|
Dot.: Najlepsza książka jaką kiedykolwiek czytałaś
"Wolałbym żyć"-Thierry Cohen- Wciągająca,zaskakująca i dająca do myślenia;-)
"Chata"- William P.Young-Jak powyżej po prostu rewelacja!!!
__________________
E. ![]() "Dzięki Tobie mam na dłoniach nieba ślad.." Idea;-* 12.08.2008-Izabela
|
|
|
|
|
#598 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Najlepsza książka jaką kiedykolwiek czytałaś
|
|
|
|
|
#599 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 39
|
Dot.: Najlepsza książka jaką kiedykolwiek czytałaś
Polecam:
Cień wiatru Anioły i demony, Kod leonarda da vinci Doktorzy Wielkie nadzieje Zoja, Kalejdoskop Dziewczyna komendanta, Żona dyplomaty Róża Lalka |
|
|
|
|
#600 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 69
|
Dot.: Najlepsza książka jaką kiedykolwiek czytałaś
Oskar i Pani Róża
Mimo, iż w książce króluje tematyka chorób, szpitala i śmierci –czyta się ją pogodnie. Jest to obowiązkowa literatura dla wszystkich, niezależnie od wieku, ponieważ dzięki niej otwiera się dusza. Ta pozycja ma w sobie ogromną moc. Moc, która może zmienić życie. więcej o książce tutaj http://niestereotypowa88.pinger.pl/m...-w-wersji-hard |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Kultura(lnie)
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:55.




















