Rozstanie z facetem, część XX - Strona 152 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-12-02, 19:17   #4531
Phoce
Flawless
 
Avatar Phoce
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 7 873
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Cytat:
Napisane przez oh Mandy Pokaż wiadomość
Mi chodziło o Twój zwiążek nie mój

Tak, deklarował się, i mówił że mu zależy, ale gówno robił za przeproszeniem :p
Aaaaaa przepraszam
Tak czuję. On mnie już nie szanuje. Nie traktuje mnie tak jak na to zasługuję i tak, jak chcę być traktowana w związku. Na każdym kroku pokazuje mi, jak bardzo ma gdzieś moje potrzeby, np. potrzebę wsparcia, pomocy. Koniec. O MNIE trzeba się troszczyć, bo ja też umiem doskonale się kimś opiekować. Mam być traktowana jako równorzędny partner, a nie osoba gorszej kategorii. Postawa "zamknij mordę i nie podskakuj" ostatnimi czasy wychodziła z jego słów, za każdym razem, gdy mówiłam mu, co mi się nie podoba w jego zachowaniu.
Od dziś to JA decyduję, JA kieruję swoim życiem. Ja jestem dla mnie najważniejsza. Nie pozwolę się skrzywdzić komuś, kto nie zasługuje na mnie
Dość bycia popychadłem, czas najwyższy pokazać światu, że jestem coś warta i żaden facet nie będzie mnie traktował jak g.....
Nie jestem ideałem ani pod względem charakterologicznym, ani miss ze mnie żadna, ale nawet gdybym była najgorszym paszczurem, zasługuję na szacunek. O!
__________________
"We need to know, as women, we're important.
I think the breakdown is when a woman doesn't know
what she is and she settle for less.
Check out your worth because you're worth more than that."

Edytowane przez Phoce
Czas edycji: 2011-12-02 o 19:18
Phoce jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-02, 19:47   #4532
_Desolation
Zakorzenienie
 
Avatar _Desolation
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 627
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

W sumie tak sobie podczytuje i wam niektórym zazdroszczę. Mój ex to prędzej by się powiesił niż by powiedział mi kiedykolwiek żebyśmy to naprawili, albo coś w tym stylu. Nawet jakby tego chciał. Znam go na wylot. On jest tak dumny że masakra. Ale może to i lepiej..
__________________
Roguc mym Bogiem,
Coma nałogiem
,
muzyka postawą,
koncerty zabawą

narCOMAnka

http://www.youtube.com/watch?v=mf97F-SpBQU

Życie motocyklisty nie liczy się w latach tylko w kilometrach

_Desolation jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-02, 19:51   #4533
oh Mandy
Zakorzenienie
 
Avatar oh Mandy
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Cytat:
Napisane przez Phoce Pokaż wiadomość
Aaaaaa przepraszam
Tak czuję. On mnie już nie szanuje. Nie traktuje mnie tak jak na to zasługuję i tak, jak chcę być traktowana w związku. Na każdym kroku pokazuje mi, jak bardzo ma gdzieś moje potrzeby, np. potrzebę wsparcia, pomocy. Koniec. O MNIE trzeba się troszczyć, bo ja też umiem doskonale się kimś opiekować. Mam być traktowana jako równorzędny partner, a nie osoba gorszej kategorii. Postawa "zamknij mordę i nie podskakuj" ostatnimi czasy wychodziła z jego słów, za każdym razem, gdy mówiłam mu, co mi się nie podoba w jego zachowaniu.
Od dziś to JA decyduję, JA kieruję swoim życiem. Ja jestem dla mnie najważniejsza. Nie pozwolę się skrzywdzić komuś, kto nie zasługuje na mnie
Dość bycia popychadłem, czas najwyższy pokazać światu, że jestem coś warta i żaden facet nie będzie mnie traktował jak g.....
Nie jestem ideałem ani pod względem charakterologicznym, ani miss ze mnie żadna, ale nawet gdybym była najgorszym paszczurem, zasługuję na szacunek. O!
Od dziś biorę z Ciebie przykład Dobre masz podejście
Tak jak w piosence "Powinnaś miec pewność o tym, czego potrzebujesz, w łóżku, przy stole, w sercu i w rozumie, w tłumie i sama, potrzebna i niechciana..."
Wiesz czego oczekujesz i on powinien to dawać - troska, zainteresowanie, wsparcie - to są normalne rzeczy, o które partnera nawet nie powinno się prosić...
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii.

Edytowane przez oh Mandy
Czas edycji: 2011-12-02 o 20:01
oh Mandy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-02, 19:54   #4534
superMENKAAAAAAA
Raczkowanie
 
Avatar superMENKAAAAAAA
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Wschód
Wiadomości: 506
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

dla mnie tyle czasu który spędziliśmy wiele znaczy, mam nadzieję, że w głębi serca on myśli tak samo, czas pokaże. ja mogę mieć tylko nadzieję, że w końcu zrozumie, kiedy mu mnie zabraknie, że zatęskni i będzie chciał wrócić do tego co było kiedy się z nim spotkam to mu powiem, że kontaktu nigdy nie chce stracić, po prostu będę niedostępna, a ich to irytuje i w tedy się starają.

jak dla mnie prawda to co napisałam powyżej.
superMENKAAAAAAA jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-02, 20:02   #4535
Jutka166
Raczkowanie
 
Avatar Jutka166
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 169
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Juz widze jak mój przyznaje sie do błędu Nie przeszłoby mu to przez gardło
__________________

Jutka166 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-02, 20:06   #4536
oh Mandy
Zakorzenienie
 
Avatar oh Mandy
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Mój też sie do błędu nie przyzna, nie mam nawet na co liczyć. To tylko takie oo, czy to naprawimy, bez pokrycia, bo już milczy Gdyby chciał naprawić to by tu był z bukietem róż. :P
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii.
oh Mandy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-02, 20:12   #4537
karrramba
Raczkowanie
 
Avatar karrramba
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 136
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Cytat:
Napisane przez oh Mandy Pokaż wiadomość
Witaj w klubie

Ponadto dowiedziałam się i powiązałam pewne fakty - ex zdradzał mnie z moją dobrą koleżanką, z którą chodziłam do podstawówki i się razem trzymałysmy. Nota bene, ona wiedziała o moim istnieniu Teraz już rozumiem ten brak seksu, jego znikanie na tyleee dni, oraz to, że ją zaprosił do znajomych na fb, gdy miał już status WOLNY.
Oh Mandy, myślisz, że naprawdę Cię zdradzał? Jeśli jesteś tego pewna, to olej tego buraka i nawet po nim nie rozpaczaj, bo nie warto
Cytat:
Napisane przez sudenly Pokaż wiadomość
hej dziewczyny u mnie kryzys mój były chce żebym do niego wróciła. Mówi, że zrobi wszystko bym była szczęśliwa, że zrozumiał co stracił, że żałuje że go zostawiłam, że bardzo mnie kocha ble, ble, ble.szkoda, że tak późno. nie mam zamiaru wracać,ale nie ukrywam, że to mnie "rozstroiło" psychicznie grzecznie poprosiłam, żeby więcej do mnie nie pisał i nie dzwonił bo układam sobie już jakoś życie i że nie wróce do niego i tyle. na co on : "nigdy w życiu. napewno nie odpuszczę. będę czekał tyle ile trzeba bo wiem, że jesteś "tą" kobietą". masakra.
Matko, jakby mój ex napisał coś takiego, to chyba bym się od nowa załamała i pewnie bym się zastanawiała nad tym Dobrze, że prawie wcale się do mnie nie odzywa, to przynajmniej nerwy mam spokojne
Cytat:
Napisane przez Phoce Pokaż wiadomość
Dziwne masz podejście. No ale skoro chcesz się męczyć, skoro lubisz masochizm, to droga wolna. Twój wybór.
Naprawdę chce Ci bawić się w te gierki "ja się teraz nie będę odzywać jakiś czas, to on na pewno się zainteresuje"? Ja się w to trochę czasu też bawiłam i więcej mi to przyniosło nerwów niż to wszystko warte. Naprawdę nie chcesz być w związku, z którym nie będziesz musiała się martwić, że jak popełnisz błąd, to on każe Ci wyp****? Nie chcesz czuć się bezpiecznie w związku? Bo chyba o TO chodzi.
On się nie interesuje TOBĄ, gdy się nie odzywasz. On po prostu sprawdza, czy nadal jesteś na smyczy, którą Ci założył. Sprawdza, czy jak napisze, zadzwoni, to Ty będziesz na każde jego zawołanie. Bardzo wygodna pozycja, a Ty tak po prostu na to pozwalasz.
Ja dzięki Bogu wyrwałam się z tego gnojowiska i wiesz co? Czuję ogromny komfort psychiczny, spokój, wręcz szczęście bo nie sprawdzam telefonu co minutę, czy aby przypadkiem 'kochanie' nie postanowiło zobaczyć, czy żyję.
JA chcę być kochana tak jak JA chcę. Nie jestem egoistką, nie wymagam dziwnych rzeczy, ale szacunek, miłość, wsparcie i lojalność (ale ta zdrowa, a nie 'psia') to podstawa.
Święte słowa Phoce, wyrobiłaś się
Cytat:
Napisane przez oh Mandy Pokaż wiadomość
Dziś sympatiowy chciał do mnie wpaść NA NOC, raczej w konkretnym celu, bo wiedział, że mam wolne mieszkanie. Najpierw go teoretycznie zaprosiłam, dając do zrozumienia, że to nie na noc.
Ale przed chwilą to odwołalam i napisałam mu wprost,że nie mam nastroju i nie jestem gotowa.
Wszystko mi jedno, że się wkurzył, jestem nawet skłonna zerwać z nim kontakt. Nie wyobrażam sobie iść do łóżka z kimś i szczególnie mi na tej znajomości nie zależy. Dobrze robię, czy zachowuję się niefajnie?

Ex powiedział, ze chciałby wszystko naprawić.. Tylko problem w tym,że tu nie ma czego naprawić. Rozkleiło mnie to wszystko totalnie i potrzebuję teraz pobyć sama.
Oh Mandy, olej i exa i sympatiowego. Ex nie jest Ci potrzebny, ponieważ Cię nie szanuje, nie stara sie dla Ciebie i potrafi tylko gadać. Poza tym, jeśli naprawdę Cię zdradzał to jest skończonym gnojkiem i nie warto nawet przez minutę o nim pomysleć A sympatiowy widać potrzebuje tylko jednego, a jesli ma takie potrzeby straszne, niech sobie kupi deskę z dziurką i je zaspokoi
Cytat:
Napisane przez oh Mandy Pokaż wiadomość
Szkoda! Jak wrócisz, to bierzemy Inez i idziemy na szluga i piwko i niech się inne dziewczyny dołączą
Ja bym chciała na piwko skoczyć i to baaardzo chętnie, ale daleko strasznie ta Wawka ode mnie
karrramba jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-02, 20:15   #4538
superMENKAAAAAAA
Raczkowanie
 
Avatar superMENKAAAAAAA
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Wschód
Wiadomości: 506
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Cytat:
Napisane przez Phoce Pokaż wiadomość
Aaaaaa przepraszam
Tak czuję. On mnie już nie szanuje. Nie traktuje mnie tak jak na to zasługuję i tak, jak chcę być traktowana w związku. Na każdym kroku pokazuje mi, jak bardzo ma gdzieś moje potrzeby, np. potrzebę wsparcia, pomocy. Koniec. O MNIE trzeba się troszczyć, bo ja też umiem doskonale się kimś opiekować. Mam być traktowana jako równorzędny partner, a nie osoba gorszej kategorii. Postawa "zamknij mordę i nie podskakuj" ostatnimi czasy wychodziła z jego słów, za każdym razem, gdy mówiłam mu, co mi się nie podoba w jego zachowaniu.
Od dziś to JA decyduję, JA kieruję swoim życiem. Ja jestem dla mnie najważniejsza. Nie pozwolę się skrzywdzić komuś, kto nie zasługuje na mnie
Dość bycia popychadłem, czas najwyższy pokazać światu, że jestem coś warta i żaden facet nie będzie mnie traktował jak g.....
Nie jestem ideałem ani pod względem charakterologicznym, ani miss ze mnie żadna, ale nawet gdybym była najgorszym paszczurem, zasługuję na szacunek. O!
szczerze to troche otworzyłaś mi oczy, bo jeśli mówi, że jestem tylko koleżanką to też mimo wszystko zasługuję na szacunek zwłaszcza, że było między nami WIELE. Cały czas mówi mi, że jestem piękna, mimo ze razem nie jestesmy, ale tak sobie przemyślałam wszystko i doszłam do wniosku, że był Panem, ja nie mogłam nic powiedziec, a jeśli coś było nie po jego myśli to zaraz musiałam przepraszać. dlatego koniec tego dobrego. też zasługuje na szacunek mimo mojej akcji z dzis i wczoraj ktora byla tylko przez zazdrosc. koniec. jestem niedostępna. a jeśli chce się tylko kolegować to chociaż niech się On teraz o to koleżeństwo postara bo ja nie chcę być kimś do kogo będzie mógł przyjechać gdy kumple będą zajęci albo napisać z nudów. chce koleżeństwa jakie powinno być to niech się stara, ja teraz jestem niedostepna, zamykam się dla niego, a on musi pokazać, że na prawdę mu na tym zależy a wtedy się dla niego otworzę. może dobra decyzja, może nie. może to coś da, może się polepszy, trzeba czasu, wiem to, może jeszcze kiedyś bedziemy siedzieli jako 60letnie małzenstwo i się z tego smiali, moze tak, może nie. ja jestem dobrej myśli, muszę być tylko silna i zmienić swoje podejśćie, tzn. nie siedziec i patrzec czy przypadkiem nie napisał bo jesli bedzie mu zalezalo na kolezenstwie nawet to się postara.
superMENKAAAAAAA jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-02, 20:31   #4539
Phoce
Flawless
 
Avatar Phoce
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 7 873
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Cytat:
Napisane przez karrramba Pokaż wiadomość
Święte słowa Phoce, wyrobiłaś się
Hah Chyba po prostu zaczynam dorastać, zaczynam zdawać sobie świadomość ze swojej wartości. Oczywiście, jestem jeszcze bardzo młoda, dużo jeszcze przede mną do nauczenia się, dużo błędów do popełnienia, dużo siniaków na tyłku.... ale chyba wreszcie zmierzam w dobrym kierunku i...nawet nie wiecie jak bardzo się z tego cieszę. Być może jutro zacznę znowu ryczeć, ale WRESZCIE zaczynam myśleć racjonalnie, czuję jak powinno być, a jak nie i to jest duży plus
Cytat:
Napisane przez superMENKAAAAAAA Pokaż wiadomość
szczerze to troche otworzyłaś mi oczy, bo jeśli mówi, że jestem tylko koleżanką to też mimo wszystko zasługuję na szacunek zwłaszcza, że było między nami WIELE. Cały czas mówi mi, że jestem piękna, mimo ze razem nie jestesmy, ale tak sobie przemyślałam wszystko i doszłam do wniosku, że był Panem, ja nie mogłam nic powiedziec, a jeśli coś było nie po jego myśli to zaraz musiałam przepraszać. dlatego koniec tego dobrego. też zasługuje na szacunek mimo mojej akcji z dzis i wczoraj ktora byla tylko przez zazdrosc. koniec. jestem niedostępna. a jeśli chce się tylko kolegować to chociaż niech się On teraz o to koleżeństwo postara bo ja nie chcę być kimś do kogo będzie mógł przyjechać gdy kumple będą zajęci albo napisać z nudów. chce koleżeństwa jakie powinno być to niech się stara, ja teraz jestem niedostepna, zamykam się dla niego, a on musi pokazać, że na prawdę mu na tym zależy a wtedy się dla niego otworzę. może dobra decyzja, może nie. może to coś da, może się polepszy, trzeba czasu, wiem to, może jeszcze kiedyś bedziemy siedzieli jako 60letnie małzenstwo i się z tego smiali, moze tak, może nie. ja jestem dobrej myśli, muszę być tylko silna i zmienić swoje podejśćie, tzn. nie siedziec i patrzec czy przypadkiem nie napisał bo jesli bedzie mu zalezalo na kolezenstwie nawet to się postara.
Wiesz....ja bardzo długi okres usprawiedliwiałam swojego faceta, a to, że praca, że ma trudny okres, że nie mam prawa mu robić scen. Od wszystkich słyszałam 'zostaw go, nie jesteś z nim szczęśliwa, on nie traktuje Cię poważnie', ale nie...ja głupia wiedziałam lepiej Zawsze do usług paniczowi, kiedy chciał, zgadzałam się na spotkania, zawsze wszystko przygotowane na jego przyjazd, zawsze chętna na wszystko po co? w imię czego? miłości? nie, to miłość nie była. Uwierz, to widać, czy związek przynosi szczęście, oczywiście, żaden nie jest idealny i zawsze zdarzają się problemy, ale trzeba nad nimi WSPÓLNIE pracować. Był taki moment, że wyglądałam jak zmora, zestresowana, znerwicowana, w ciągłym strachu, że odejdzie. Teraz? Teraz mam ciągle ochotę się uśmiechać i czuję całą sobą, że podjęłam dobrą decyzję, widzę perspektywy przede mną, widzę nadzieję na spotkanie kogoś cudownego....a nuż mi się uda Skupiam się na sobie, a nie na nim, na jego fochach, tekstach kompletnie pozbawionych szacunku. Dość. Musiałam do tego bardzo długo dochodzić, ale cholera, było warto!
__________________
"We need to know, as women, we're important.
I think the breakdown is when a woman doesn't know
what she is and she settle for less.
Check out your worth because you're worth more than that."
Phoce jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-02, 20:43   #4540
superMENKAAAAAAA
Raczkowanie
 
Avatar superMENKAAAAAAA
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Wschód
Wiadomości: 506
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Cytat:
Napisane przez Phoce Pokaż wiadomość
Wiesz....ja bardzo długi okres usprawiedliwiałam swojego faceta, a to, że praca, że ma trudny okres, że nie mam prawa mu robić scen. Od wszystkich słyszałam 'zostaw go, nie jesteś z nim szczęśliwa, on nie traktuje Cię poważnie', ale nie...ja głupia wiedziałam lepiej Zawsze do usług paniczowi, kiedy chciał, zgadzałam się na spotkania, zawsze wszystko przygotowane na jego przyjazd, zawsze chętna na wszystko po co? w imię czego? miłości? nie, to miłość nie była. Uwierz, to widać, czy związek przynosi szczęście, oczywiście, żaden nie jest idealny i zawsze zdarzają się problemy, ale trzeba nad nimi WSPÓLNIE pracować. Był taki moment, że wyglądałam jak zmora, zestresowana, znerwicowana, w ciągłym strachu, że odejdzie. Teraz? Teraz mam ciągle ochotę się uśmiechać i czuję całą sobą, że podjęłam dobrą decyzję, widzę perspektywy przede mną, widzę nadzieję na spotkanie kogoś cudownego....a nuż mi się uda Skupiam się na sobie, a nie na nim, na jego fochach, tekstach kompletnie pozbawionych szacunku. Dość. Musiałam do tego bardzo długo dochodzić, ale cholera, było warto!
ja jestem zdania, że zawsze trzeba mieć nadzieję, że jest malusia iskierka nadziei na to aby się ułożyło i będę ją mieć cały czas. nie wiem co by mi musiał zrobić abym go znienawidziła, chyba gdyby mnie nawet uderzył, nic by to nie dało, ale tamte Twoje słowa serio dały mi coś do myślenia. jak napisałam, tracić kontaktu nie chce bo za dużo było pięnych chwil aby to marnować, ale ja już powiedziałam przecież, jeżeli na prawdę chce się kolegować ze mną to się postara, aby nie stracić tego kontaktu. jestem znerwicowana, strasznie wrażliwa, za wszystko przepraszam Jego. to się skończy, teraz, zaraz. kiedy będzie chciał się ze mna kochac to mu wygarne, wygarne, odwroce sie i pójde. powiem mu zeby sie zastanowil nad swoim zachowaniem, nad tym czy pragnie mnie czy mojego ciała jedynie, ze NIE JESTEM JEGO, ze jak mu zalezy to niech się postara. trzymajcie kciuki aby to coś dało. może jestem młoda jeszcze i głupia, ale mimo wszystko bym chciała aby to był ten, tylko aby zmądrzał i aby zatęsknił. może się uda, strasznie bym chciała.
superMENKAAAAAAA jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-02, 20:52   #4541
karrramba
Raczkowanie
 
Avatar karrramba
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 136
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Cytat:
Napisane przez Phoce Pokaż wiadomość
Hah Chyba po prostu zaczynam dorastać, zaczynam zdawać sobie świadomość ze swojej wartości. Oczywiście, jestem jeszcze bardzo młoda, dużo jeszcze przede mną do nauczenia się, dużo błędów do popełnienia, dużo siniaków na tyłku.... ale chyba wreszcie zmierzam w dobrym kierunku i...nawet nie wiecie jak bardzo się z tego cieszę. Być może jutro zacznę znowu ryczeć, ale WRESZCIE zaczynam myśleć racjonalnie, czuję jak powinno być, a jak nie i to jest duży plus
Taki jest pożytek z tych naszych eksów - uczą nas jak postępować z innymi facetami, na co zwracac uwage, czego oczekiwac. No i dzięki nim zdajemy sobie sprawę z tego, ile jesteśmy warte i na co zasługujemy. W sumie to powinnyśmy byc im wdzięczne za to, że byli dupkami
karrramba jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-02, 21:02   #4542
Phoce
Flawless
 
Avatar Phoce
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 7 873
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Cytat:
Napisane przez superMENKAAAAAAA Pokaż wiadomość
ja jestem zdania, że zawsze trzeba mieć nadzieję, że jest malusia iskierka nadziei na to aby się ułożyło i będę ją mieć cały czas. nie wiem co by mi musiał zrobić abym go znienawidziła, chyba gdyby mnie nawet uderzył, nic by to nie dało, ale tamte Twoje słowa serio dały mi coś do myślenia. jak napisałam, tracić kontaktu nie chce bo za dużo było pięnych chwil aby to marnować, ale ja już powiedziałam przecież, jeżeli na prawdę chce się kolegować ze mną to się postara, aby nie stracić tego kontaktu. jestem znerwicowana, strasznie wrażliwa, za wszystko przepraszam Jego. to się skończy, teraz, zaraz. kiedy będzie chciał się ze mna kochac to mu wygarne, wygarne, odwroce sie i pójde. powiem mu zeby sie zastanowil nad swoim zachowaniem, nad tym czy pragnie mnie czy mojego ciała jedynie, ze NIE JESTEM JEGO, ze jak mu zalezy to niech się postara. trzymajcie kciuki aby to coś dało. może jestem młoda jeszcze i głupia, ale mimo wszystko bym chciała aby to był ten, tylko aby zmądrzał i aby zatęsknił. może się uda, strasznie bym chciała.
Ależ ja miałam taką nadzieję to nie tak, że ja z dnia na dzień hop siup poradziłam sobie ze wszystkim, jestem niezniszczalna itd. Nie. Ryczałam, łudziłam się, że się zmieni (jakie to typowe, czyż nie?) Musiałam do wszystkiego dojść sama.
Spoko, kciuki trzymać będę, szczęścia nikomu nie załuję tylko niestety widzę w Tobie sporo swoich cech....i dla mnie dobrze się to nie skończyło. Mam nadzieję, że w Twoim przypadku będzie inaczej.

Cytat:
Napisane przez karrramba Pokaż wiadomość
Taki jest pożytek z tych naszych eksów - uczą nas jak postępować z innymi facetami, na co zwracac uwage, czego oczekiwac. No i dzięki nim zdajemy sobie sprawę z tego, ile jesteśmy warte i na co zasługujemy. W sumie to powinnyśmy byc im wdzięczne za to, że byli dupkami
Że tak zacytuję Christinę A. - 'thanks for making me fighter'
__________________
"We need to know, as women, we're important.
I think the breakdown is when a woman doesn't know
what she is and she settle for less.
Check out your worth because you're worth more than that."
Phoce jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-02, 21:15   #4543
superMENKAAAAAAA
Raczkowanie
 
Avatar superMENKAAAAAAA
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Wschód
Wiadomości: 506
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Cytat:
Napisane przez Phoce Pokaż wiadomość
Ależ ja miałam taką nadzieję to nie tak, że ja z dnia na dzień hop siup poradziłam sobie ze wszystkim, jestem niezniszczalna itd. Nie. Ryczałam, łudziłam się, że się zmieni (jakie to typowe, czyż nie?) Musiałam do wszystkiego dojść sama.
Spoko, kciuki trzymać będę, szczęścia nikomu nie załuję tylko niestety widzę w Tobie sporo swoich cech....i dla mnie dobrze się to nie skończyło. Mam nadzieję, że w Twoim przypadku będzie inaczej.
możliwe, ale dziękować nie będę, nie chcę niczego zapeszać, będę sie odzywać co i jak. napiszę to Was kiedy Tż postanowi się do mnie odezwać, myślę, że spokojna rozmowa dobrze zrobi, ale nie bójcie się, nie złamie tego co obiecałam, będę zimna jak lud z sercem z kamienia i zamkniętą dla niego, będę widziała, że się stara to go wpuszczę, jak nie to mu wygarnę i dam sobie spokój.

superMENKAAAAAAA jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-02, 21:28   #4544
oh Mandy
Zakorzenienie
 
Avatar oh Mandy
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Cytat:
Napisane przez karrramba Pokaż wiadomość

Oh Mandy, myślisz, że naprawdę Cię zdradzał? Jeśli jesteś tego pewna, to olej tego buraka i nawet po nim nie rozpaczaj, bo nie warto

Matko, jakby mój ex napisał coś takiego, to chyba bym się od nowa załamała i pewnie bym się zastanawiała nad tym Dobrze, że prawie wcale się do mnie nie odzywa, to przynajmniej nerwy mam spokojne

Święte słowa Phoce, wyrobiłaś się

Oh Mandy, olej i exa i sympatiowego. Ex nie jest Ci potrzebny, ponieważ Cię nie szanuje, nie stara sie dla Ciebie i potrafi tylko gadać. Poza tym, jeśli naprawdę Cię zdradzał to jest skończonym gnojkiem i nie warto nawet przez minutę o nim pomysleć A sympatiowy widać potrzebuje tylko jednego, a jesli ma takie potrzeby straszne, niech sobie kupi deskę z dziurką i je zaspokoi

Ja bym chciała na piwko skoczyć i to baaardzo chętnie, ale daleko strasznie ta Wawka ode mnie
Wiesz, ogólnie zawsze go coś do niej ciągnęło, widziałam, że w niektórych rozmowach ona pisała, czy się na nią nie gniewa, albo że nie spodziewała się, że tak ją potraktuje - oleje, o czym napiszę za chwilę.
Kilka miesięcy temu pytałam go czy coś go z nią łączy, powiedział że nie, kazałam mu wybrać albo ja albo ona, odrzucił jej zaproszenie na facebooku i niby przestał odbierać jej telefony (Tak ona pisała)
Po czym, gdy zrobił się 'wolny' i usunął nasze zdjęcia na fb, ON ją zaprosił do znajomych, ona mi nie odpisuje, a on na moje pytanie czy chodzi o nią, odpowiedzial mi z bluzgami, że mnie pop***oliło i że mogę wy***alać do swojego poprzedniego eksa - moim zdaniem ta reakcja świadczy o wszystkim. (do tego dochodzi jego zmiana haseł, brak seksu, jego zostawianie mnie na całe tygodnie, olewanie - chyba już wiem dlaczego).

Dotychczas jego wersja była taka,że nie zna jej osobiście - zatem po co za nią tak lata i nawet ją dodaje do znajomych skoro jej nie zna?

Dlatego też nie wierzę w jego chęci naprawienia wszystkiego
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii.

Edytowane przez oh Mandy
Czas edycji: 2011-12-02 o 21:30
oh Mandy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-02, 22:22   #4545
trupiegi
Zadomowienie
 
Avatar trupiegi
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: z krzesła
Wiadomości: 1 404
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Coraz bardziej przeraża mnie ten wątek - ilość mrocznych historii, cierpienia, zdrad, brak poszanowania drugiego człowieka i brak szacunku do miłości.

A życie takie krótkie i kruche!
trupiegi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-03, 00:03   #4546
inez3
Rozeznanie
 
Avatar inez3
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 532
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

dobry wieczór! znów mnie nie było, ale mam taki zapieprz w pracy, że na nic nie mam czasu i siedzę po godzinach

oh Mandy cieszę się, że się wreszcie coś ruszyło mam nadzieje, że zrobisz to o czym rozmawiałyśmy w zeszłym tygodniu... a sympatiowego olej... zależy mu, chyba na obejrzeniu twojej pościeli :P

a co do piwa - ja się piszę. będę rozpijać młode koleżanki :P

u mnie? cóż... u mnie jakoś tak płynie sobie. wciąż myślę i czasem mnie korci żeby do niego napisać, tylko niby po co? i niby co? już zostałam poniżona przez niego, ale wciąż go kocham - to jest dopiero poje...ne...

postanowiłam zadzwonić do jego mamy w imieniny, a co tam, lubię ją, miałam świetny kontakt z nią i wciąż żałuje, że nie będzie moją teściową, ale nic na to nie poradzę.

Edytowane przez inez3
Czas edycji: 2011-12-03 o 00:04
inez3 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-03, 00:06   #4547
tuliiipanek
Zakorzenienie
 
Avatar tuliiipanek
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 3 640
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Cytat:
Napisane przez Palinaaa Pokaż wiadomość
tuliiipanek: ja również jestem 4 miesiące po rozstaniu, od 1,5 miesiąca nie mam kontaktu z ex. Powtarzał mi ,że przez rok on nie chce mieć dziewczyny i w ogole.. a tu dziś! Patrzę zmienił status na fb, że jest w związku!!! Niestety dopiero 1,5 miesiaca żyję bez niego i dobiło mnie to strasznie... Dzisiaj mam dzień załamki przez to :/ A podobno tak mnie kochał a tu już ma nową...
To podobnie jak u mnie tyle,że my nie mamy od początku żadnego kontaktu i dziękuję Bogu,że nigdy się do niego nie odezwałam. Niech sobie żyją szczęśliwie w nowych związkach ale pamiętaj, oni nie byli nas warci i kiedys jeszcze tego pożałują. Znajdziemy lepszych
__________________
.
tuliiipanek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-03, 00:15   #4548
Moii
Raczkowanie
 
Avatar Moii
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 168
GG do Moii
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Cytat:
Napisane przez Ofelia 20 Pokaż wiadomość
Ja uważam, że nie ma "bez powodu". Najcześciej tym powodem, jest brak miłości. Czasami jest niby fajny związek, ale "to nie to" i tyle. To, że nam sie wydaje, że było super, to nie znaczy, że druga osoba uważa tak samo, musiało czegoś brakować.

Nie wiem, jak to jest z tym kochaniem facetów, ale istnieją tacy, którzy najprawdopodobniej, nigdy nie będą gotowi, na poważny związek, deklaracje itd. Mam takiego wujka, ma 43 lata, i całe swoje życie nie angażował się, chociaż był w wieloletnich związkach. Teraz jest z dziewczyną, dużo młodszą, są już 6 lat razem, ale zaręczyn nie ma, ślubu nie ma, niczego nie ma.... . Ona może jeszcze tak tego nie odczuwa, chciałaby, ale wydaje jej się, że ma czas, bo ma 26 lat. Szkoda mi jej, bo podejrzewam, że obudzi się po 30, a ten mężczyzna nie będzie i tak na nic gotowy. Niektórzy faceci się nie zmieniają. A podejrzewam, że wujek przy niej trwa, bo niestety, nie ma już takiego powodzenia, jak kiedyś
Oczywiście, nie chodziło o o to, że kobieta jest ideałem, bo nie jest. Tylko nagłą zmianę stosunku do kobiety i związku, gdy robi się poważnie (do czego taki mężczyzna zazwyczaj sam dąży). I gdy, pomimo psucia się zwiazku, mężczyzna wycofuje się i biernie czeka na koniec. Dlatego, by nie było niejasności, wspomniałam o poszukaniu tego "zjawiska" w internecie. Byłam leniwa, nie chciało mi się tego opisywać.
Moii jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-03, 09:57   #4549
Jutka166
Raczkowanie
 
Avatar Jutka166
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 169
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Dziewczynki , mam kryzys! Jutro moje urodziny i jak sobie pomysle ze spędzę je bez niego to robi mi sie masakrycznie źle Zawsze mnie gdzies zabieral , mowil ze chce mnie rozpieszczac w moj dzien... Ehhh...Dlaczego on mi to zrobił?
__________________

Jutka166 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-03, 10:25   #4550
inez3
Rozeznanie
 
Avatar inez3
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 532
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Cytat:
Napisane przez Jutka166 Pokaż wiadomość
Dziewczynki , mam kryzys! Jutro moje urodziny i jak sobie pomysle ze spędzę je bez niego to robi mi sie masakrycznie źle Zawsze mnie gdzies zabieral , mowil ze chce mnie rozpieszczac w moj dzien... Ehhh...Dlaczego on mi to zrobił?
bo nie chciał już z tobą być - to jedyne logiczne wytłumaczenie i w ten sposób wszystkie musimy myśleć mimo, że to boli jak cholera.
inez3 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-03, 10:32   #4551
Flofferek
Zakorzenienie
 
Avatar Flofferek
 
Zarejestrowany: 2004-11
Lokalizacja: kosmos
Wiadomości: 11 946
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Cytat:
Napisane przez Jutka166 Pokaż wiadomość
Dziewczynki , mam kryzys! Jutro moje urodziny i jak sobie pomysle ze spędzę je bez niego to robi mi sie masakrycznie źle Zawsze mnie gdzies zabieral , mowil ze chce mnie rozpieszczac w moj dzien... Ehhh...Dlaczego on mi to zrobił?
Ehh doskonale wiem, jak to jest pamietam pierwsze urodziny bez bylego, niby jakos to przeszlo, rodzice sie postarali bardzo i w ogole, ale sam fakt, ze bez niego bolal strasznie

W tym roku chyba znow to sie powtorzy, ale z obecnym. Dzisiaj znow dal czadu. Postanowilismy, ze jeszcze raz (po raz n-ty sprobujemy). Pozwolicie, ze sie wyzale, zupelnie nie mam komu

Nie widzielismy sie 2 tygodnie, ledwo to znosilam, tym bardziej, ze znow sie czepial Mial przyjechac dzisiaj rano, dzwoni ok. 6 rano, ze jest chory i nie przyjedzie. Ja w ryk, bo tyle czekalam, nie uklada sie, a tu znow cos nie tak. Rece mi opadly. W przyszly weekend mam zajecia i tez sie nie zobaczymy, a miesiac bez spotkania w naszej sytuacji tylko nas pograzy. Zreszta to nic. Po prostu poryczalam sie, a on sie wkur* i zaczal na mnie krzyczec i zadac, ze skoro tak kocham to ja powinnam przyjechac, ale ja nie moge, musze mamie pomagac, zreszta on nam mial tez pomoc w ten weekend, poza tym wg mnie ma grype zoladkowa, a ja nie mam zamiaru sie rozchorowac. Btw jak ja mialam grype i prosilam, zeby przyjechal choc na 1 dzien pomogl w domu, bo nie ma kto nawet z psem wyjsc, olal sprawe a dzis mi wmawial, ze byl. Zmierzajac do setna w koncu uslyszalam, ze mam sie odpier*, ze jestem glupia, nienormalna, ze na przyjemnosci mam, a na przyjazd nie, chociaz kilka razy mowilam o powodach, dla ktorych nie moge byc. Czuje, ze zniszczyl mnie psychicznie. Nie chce mi sie zyc. Sposob w jaki mnie traktuje, sama nie wierze, ze sie daje. Wmawia mi rzeczy, ktorych nie mowilam, ktore nawet mi przez mysl nie przeszly, bo np. wmawial mi, ze on bardzo chory a ja glupia idiotka samolubna kaze, zeby on przyjechal. TYlko, ze ja ani slowem nie wspomnialam o jego przyjezdzie w takim stanie.

Rece mi opadly, jak mozna tak mowic do osoby, ktora sie podobno kocha. To boli bardzo i chyba musze sie juz wziac w garsc, bo ilez mozna, grudzien to moze akurat taki miesiac postanowien, kto to wie

Ale powiem wam, ze o dziwo bardziej mnie dobija to jego wmawianie mi, ze cos zrobilam, powiedzialam. Jak on moze cos mi wmawiac skoro nie siedzi w moje glowie, skoro nie uslyszal czegos, bo nie mowilam.

Tak mi smutno, ze znow musze przechodzic przez to wszystko
Flofferek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-03, 10:37   #4552
SweetieXx
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 57
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Przepraszam, ale muszę się wyżalić....
Może zacznę tak. 3 dni temu zakończył się mój związek - z jego inicjatywy. Psuć zaczęło się około 1,5 miesiąca temu. Wyjechaliśmy ze znajomymi w góry, prosiłam go przed wyjazdem o nieupijanie się (zawsze miał do tego tendencje, gdy była okazja), prosiłam kilka razy, za każdym razem mówił, że tego nie zrobi. No ale niestety zrobił. Byłam wściekła, bo gdy jest okazja żeby normalnie się kochać i iść potem spać, on upija się, kładzie do łóżka i zasypia (mieszkamy osobno, jeszcze z rodzicami). Rano jak wstałam, on jeszcze spał. Po obudzeniu powiedziałam mu, że to koniec, on chciał wyjechać z powrotem do domu, ale nie pozwoliłam mu na to bo co bym powiedziała znajomym? Więc żeby tego nie robił powiedziałam, że wszystko jest już ok i wróciliśmy do dawnego życia. 2 tygodnie później miałam ochotę na seks i klucze od mieszkania mojej siostry, której w nim nie było. On mi mówił że chce, ale jak dojechaliśmy na miejsce to stwierdził, że robimy to szybko bo on jest w☠☠☠☠iony. No to ja wkurzyłam się bardziej niż on i zerwałam. Pojechał do domu, ale dzwonił i pisał, że przeprasza. Napisałam mu, żeby się więcej do mnie nie odzywał. Ale ja na drugi dzień opamiętałam się, napisałam do niego czy może wyjść z pracy na chwilę pogadać. Wyszedł. Ale nie chciał wrócić. Z płaczem poszłam do domu i czekałam u niego pod blokiem aż wyjdzie z pracy. Błagałam go o powrót, on dalej miał wątpliwości, chociaż mówił, że mnie kocha. Ale wrócił. Wszystko było znowu ok. 3 dni temu walnęłam "focha", bo byliśmy umówieni a on nawet nie odezwał się (a dzwoniłam i pisałam), że zostanie dłużej w pracy o 2h. W końcu zadzwonił i mówił, że jest zmęczony i głodny, ale potem mogę wpaść. To ja z "fochem" powiedziałam, że nie ma mnie w domu i się rozłączyłam. 10 min później napisał, że kiedyś się go pytałam, czy jest ze mną na siłę i wychodzi na to, że tak. Pobiegłam do niego (mieszka dwie ulice ode mnie dalej). Powiedział, że chce to skończyć, że po tym wyjeździe w góry coś się zmieniło, już nie jest tak jak kiedyś i on nie czuje tego samego co kiedyś. Na pytanie czy mnie już nie kocha powiedział, że nie może tak powiedzieć gdyż coś w nim jeszcze jest. Płakałam, prosiłam, ale... On na koniec też się rozpłakał, wtedy poszłam do domu. Sęk w tym, że ja nadal go kocham, całe dnie płaczę ale nie wiem, czy mam o niego walczyć, kiedy on nie walczył ostatnio w ogóle. Mamy wspólnych znajomych, życie, plany... Byliśmy ze sobą rok. Nie umiem sobie wyobrazić życia bez niego. Nie wiem, czy walczyć? Skoro on to skończył?
SweetieXx jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-03, 14:42   #4553
oh Mandy
Zakorzenienie
 
Avatar oh Mandy
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Ależ mi się chce śmiać, wczoraj pisał, żebyśmy naprawili, a teraz ten sam schemat - nie odzywa się. Bo niby spał 15 godzin. Jasne, poprzedni ex też spał prawie całą dobę, a się okazało, że hasał wesoło tu i ówdzie.
Nie wierzę już w jego chęci.
Jutro mielibyśmy 15 miesięcy, a jego i tak nie ma przy mnie i nie będzie, bo ja zawsze ze wszystkim przegrywałam i nie byłam jego priorytetem.
Mi potrafi jedynie wypominać to, że byłam na dwóch koncertach ze znajomymi, ale kiedy on tak się upijał ze swoimi znajomymi, że aż wymiotował na mieście i zawodził w inny sposób - to gdzie tam, wszystko w porządku
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii.
oh Mandy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-03, 14:43   #4554
sudenly
Zakorzenienie
 
Avatar sudenly
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 3 787
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Cytat:
Napisane przez karrramba Pokaż wiadomość
Matko, jakby mój ex napisał coś takiego, to chyba bym się od nowa załamała i pewnie bym się zastanawiała nad tym Dobrze, że prawie wcale się do mnie nie odzywa, to przynajmniej nerwy mam spokojne
nic mi nawet nie mów kochana...

Dziewczyny..wczoraj dostałam 20 róż i dzisiaj znowu 20...i liściki : "Kocham Cię.Proszę daj mi szansę, a nie zmarnuję jej." masakra
__________________

If You're Going Through Hell, Keep Going





Edytowane przez sudenly
Czas edycji: 2011-12-03 o 14:44
sudenly jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-03, 17:51   #4555
Bakalli
Raczkowanie
 
Avatar Bakalli
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 158
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Dziewczyny, mogę się przyłączyć? Zakończyłam roczny związek z pierwszą wielką miłością. Przez ostatni miesiąc nam się nie układało. Ostatnio on powiedział, że nie wyobraża sobie wspólnego życia ze mną i nie wytrzymałby mieszkając ze mną pod jednym dachem. Zerwałam z nim po tym. Wiem, że zrobiłam dobrze, bo po co mi taki związek? Ale to tak strasznie boli, że nie mogę wytrzymać. Pomóżcie mi, proszę
__________________
Jeden krok w stronę celu jest wart więcej niż maraton dobrych chęci.
Bakalli jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-03, 18:38   #4556
Ilena
Zakorzenienie
 
Avatar Ilena
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 4 514
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Cytat:
Napisane przez SweetieXx Pokaż wiadomość
Przepraszam, ale muszę się wyżalić....
Może zacznę tak. 3 dni temu zakończył się mój związek - z jego inicjatywy. Psuć zaczęło się około 1,5 miesiąca temu. Wyjechaliśmy ze znajomymi w góry, prosiłam go przed wyjazdem o nieupijanie się (zawsze miał do tego tendencje, gdy była okazja), prosiłam kilka razy, za każdym razem mówił, że tego nie zrobi. No ale niestety zrobił. Byłam wściekła, bo gdy jest okazja żeby normalnie się kochać i iść potem spać, on upija się, kładzie do łóżka i zasypia (mieszkamy osobno, jeszcze z rodzicami). Rano jak wstałam, on jeszcze spał. Po obudzeniu powiedziałam mu, że to koniec, on chciał wyjechać z powrotem do domu, ale nie pozwoliłam mu na to bo co bym powiedziała znajomym? Więc żeby tego nie robił powiedziałam, że wszystko jest już ok i wróciliśmy do dawnego życia. 2 tygodnie później miałam ochotę na seks i klucze od mieszkania mojej siostry, której w nim nie było. On mi mówił że chce, ale jak dojechaliśmy na miejsce to stwierdził, że robimy to szybko bo on jest w☠☠☠☠iony. No to ja wkurzyłam się bardziej niż on i zerwałam. Pojechał do domu, ale dzwonił i pisał, że przeprasza. Napisałam mu, żeby się więcej do mnie nie odzywał. Ale ja na drugi dzień opamiętałam się, napisałam do niego czy może wyjść z pracy na chwilę pogadać. Wyszedł. Ale nie chciał wrócić. Z płaczem poszłam do domu i czekałam u niego pod blokiem aż wyjdzie z pracy. Błagałam go o powrót, on dalej miał wątpliwości, chociaż mówił, że mnie kocha. Ale wrócił. Wszystko było znowu ok. 3 dni temu walnęłam "focha", bo byliśmy umówieni a on nawet nie odezwał się (a dzwoniłam i pisałam), że zostanie dłużej w pracy o 2h. W końcu zadzwonił i mówił, że jest zmęczony i głodny, ale potem mogę wpaść. To ja z "fochem" powiedziałam, że nie ma mnie w domu i się rozłączyłam. 10 min później napisał, że kiedyś się go pytałam, czy jest ze mną na siłę i wychodzi na to, że tak. Pobiegłam do niego (mieszka dwie ulice ode mnie dalej). Powiedział, że chce to skończyć, że po tym wyjeździe w góry coś się zmieniło, już nie jest tak jak kiedyś i on nie czuje tego samego co kiedyś. Na pytanie czy mnie już nie kocha powiedział, że nie może tak powiedzieć gdyż coś w nim jeszcze jest. Płakałam, prosiłam, ale... On na koniec też się rozpłakał, wtedy poszłam do domu. Sęk w tym, że ja nadal go kocham, całe dnie płaczę ale nie wiem, czy mam o niego walczyć, kiedy on nie walczył ostatnio w ogóle. Mamy wspólnych znajomych, życie, plany... Byliśmy ze sobą rok. Nie umiem sobie wyobrazić życia bez niego. Nie wiem, czy walczyć? Skoro on to skończył?
jeżeli chcesz przeżywać całe życie taki dramat to bądź z nim ... ja się męczyłam prawie 6,5 roku aż w końcu naprawdę zdałam sobie sprawę że normalnie nie będzie.. zostaw go póki jesteście krótko i poszukaj sobie kogoś go będzie traktował cię jak kobietę swojego życia

---------- Dopisano o 18:38 ---------- Poprzedni post napisano o 18:34 ----------

Cytat:
Napisane przez Bakalli Pokaż wiadomość
Dziewczyny, mogę się przyłączyć? Zakończyłam roczny związek z pierwszą wielką miłością. Przez ostatni miesiąc nam się nie układało. Ostatnio on powiedział, że nie wyobraża sobie wspólnego życia ze mną i nie wytrzymałby mieszkając ze mną pod jednym dachem. Zerwałam z nim po tym. Wiem, że zrobiłam dobrze, bo po co mi taki związek? Ale to tak strasznie boli, że nie mogę wytrzymać. Pomóżcie mi, proszę
boli i będzie bolało aż się z tym nie pogodzisz.. musisz być silna .. nie odzywaj się do niego .. nie odpisuj .. nie wchodź na jego fb ( zablokuj sobie jego posty) i więcej będziesz o nim wiedzieć tym bardziej będzie bolało.. nie myśl o miłych sytuacjach .. cały czas jak zrobi ci się gorzej myśl dlaczego z nim zerwałaś .. wymieniaj sobie te wszystkie złe sytuacje .. będzie dobrze .. każdy musi przejść przez tą fazę .. jest ona bolesna ale dasz radę
Ilena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-03, 18:42   #4557
magda170325
Wtajemniczenie
 
Avatar magda170325
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Cytat:
Napisane przez Bakalli Pokaż wiadomość
Dziewczyny, mogę się przyłączyć? Zakończyłam roczny związek z pierwszą wielką miłością. Przez ostatni miesiąc nam się nie układało. Ostatnio on powiedział, że nie wyobraża sobie wspólnego życia ze mną i nie wytrzymałby mieszkając ze mną pod jednym dachem. Zerwałam z nim po tym. Wiem, że zrobiłam dobrze, bo po co mi taki związek? Ale to tak strasznie boli, że nie mogę wytrzymać. Pomóżcie mi, proszę
poboli i przestanie, uwierz jak chcesz zapomnieć to zerwij kontakt, to naprawdę pomaga..
staraj się nie myśleć o nim, uwierz w siebie bo zasługujesz na kogoś lepszego, kto wręcz przeciwnie - powie ci, że marzy o tym, żeby spędzić z tobą swoje życie i mieszkać z tobą, kochać cię taką jaka jesteś!
magda170325 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-03, 18:53   #4558
E_nigmatic
Raczkowanie
 
Avatar E_nigmatic
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 492
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

ja zaś rycze ...
2 tygodnie było dobrze, a dzisiaj
__________________
07.07.2017 Nasz Wielki Dzień ♥ ♥ ♥
E_nigmatic jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-03, 19:33   #4559
Ilena
Zakorzenienie
 
Avatar Ilena
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 4 514
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Cytat:
Napisane przez E_nigmatic Pokaż wiadomość
ja zaś rycze ...
2 tygodnie było dobrze, a dzisiaj
ja też ale z samotności .. jest sobota nie mam z kim pogadać z kim wyjść .. siedzę cały dzień sama w pokoju i wmawiam sobie że jest dobrze
Ilena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-03, 19:38   #4560
sudenly
Zakorzenienie
 
Avatar sudenly
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 3 787
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX

Cytat:
Napisane przez Ilena Pokaż wiadomość
ja też ale z samotności .. jest sobota nie mam z kim pogadać z kim wyjść .. siedzę cały dzień sama w pokoju i wmawiam sobie że jest dobrze
ja także więc nie jesteś odosobniona

czuję się paskudnie...nikt dziś nie ma czasu a mi się wyć chce
__________________

If You're Going Through Hell, Keep Going




sudenly jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:39.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.