|
|
#4531 | |
|
Flawless
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 7 873
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
Tak czuję. On mnie już nie szanuje. Nie traktuje mnie tak jak na to zasługuję i tak, jak chcę być traktowana w związku. Na każdym kroku pokazuje mi, jak bardzo ma gdzieś moje potrzeby, np. potrzebę wsparcia, pomocy. Koniec. O MNIE trzeba się troszczyć, bo ja też umiem doskonale się kimś opiekować. Mam być traktowana jako równorzędny partner, a nie osoba gorszej kategorii. Postawa "zamknij mordę i nie podskakuj" ostatnimi czasy wychodziła z jego słów, za każdym razem, gdy mówiłam mu, co mi się nie podoba w jego zachowaniu. Od dziś to JA decyduję, JA kieruję swoim życiem. Ja jestem dla mnie najważniejsza. Nie pozwolę się skrzywdzić komuś, kto nie zasługuje na mnie ![]() Dość bycia popychadłem, czas najwyższy pokazać światu, że jestem coś warta i żaden facet nie będzie mnie traktował jak g..... Nie jestem ideałem ani pod względem charakterologicznym, ani miss ze mnie żadna, ale nawet gdybym była najgorszym paszczurem, zasługuję na szacunek. O!
__________________
"We need to know, as women, we're important.
I think the breakdown is when a woman doesn't know what she is and she settle for less. Check out your worth because you're worth more than that." Edytowane przez Phoce Czas edycji: 2011-12-02 o 19:18 |
|
|
|
|
#4532 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 627
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
W sumie tak sobie podczytuje i wam niektórym zazdroszczę. Mój ex to prędzej by się powiesił niż by powiedział mi kiedykolwiek żebyśmy to naprawili, albo coś w tym stylu. Nawet jakby tego chciał. Znam go na wylot. On jest tak dumny że masakra. Ale może to i lepiej..
__________________
Roguc mym Bogiem, Coma nałogiem, muzyka postawą, koncerty zabawą narCOMAnka http://www.youtube.com/watch?v=mf97F-SpBQU Życie motocyklisty nie liczy się w latach tylko w kilometrach |
|
|
|
#4533 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
Dobre masz podejście Tak jak w piosence "Powinnaś miec pewność o tym, czego potrzebujesz, w łóżku, przy stole, w sercu i w rozumie, w tłumie i sama, potrzebna i niechciana..." Wiesz czego oczekujesz i on powinien to dawać - troska, zainteresowanie, wsparcie - to są normalne rzeczy, o które partnera nawet nie powinno się prosić...
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii. Edytowane przez oh Mandy Czas edycji: 2011-12-02 o 20:01 |
|
|
|
|
#4534 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Wschód
Wiadomości: 506
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
dla mnie tyle czasu który spędziliśmy wiele znaczy, mam nadzieję, że w głębi serca on myśli tak samo, czas pokaże. ja mogę mieć tylko nadzieję, że w końcu zrozumie, kiedy mu mnie zabraknie, że zatęskni i będzie chciał wrócić do tego co było kiedy się z nim spotkam to mu powiem, że kontaktu nigdy nie chce stracić, po prostu będę niedostępna, a ich to irytuje i w tedy się starają.
jak dla mnie prawda to co napisałam powyżej. |
|
|
|
#4535 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 169
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Juz widze jak mój przyznaje sie do błędu
__________________
|
|
|
|
#4536 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Mój też sie do błędu nie przyzna, nie mam nawet na co liczyć. To tylko takie oo, czy to naprawimy, bez pokrycia, bo już milczy
Gdyby chciał naprawić to by tu był z bukietem róż. :P
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii. |
|
|
|
#4537 | |||||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 136
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
![]() Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
A sympatiowy widać potrzebuje tylko jednego, a jesli ma takie potrzeby straszne, niech sobie kupi deskę z dziurką i je zaspokoi ![]() Cytat:
|
|||||
|
|
|
#4538 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Wschód
Wiadomości: 506
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
|
|
|
|
|
#4539 | |
|
Flawless
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 7 873
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Hah
Chyba po prostu zaczynam dorastać, zaczynam zdawać sobie świadomość ze swojej wartości. Oczywiście, jestem jeszcze bardzo młoda, dużo jeszcze przede mną do nauczenia się, dużo błędów do popełnienia, dużo siniaków na tyłku.... ale chyba wreszcie zmierzam w dobrym kierunku i...nawet nie wiecie jak bardzo się z tego cieszę. Być może jutro zacznę znowu ryczeć, ale WRESZCIE zaczynam myśleć racjonalnie, czuję jak powinno być, a jak nie i to jest duży plusCytat:
Zawsze do usług paniczowi, kiedy chciał, zgadzałam się na spotkania, zawsze wszystko przygotowane na jego przyjazd, zawsze chętna na wszystko po co? w imię czego? miłości? nie, to miłość nie była. Uwierz, to widać, czy związek przynosi szczęście, oczywiście, żaden nie jest idealny i zawsze zdarzają się problemy, ale trzeba nad nimi WSPÓLNIE pracować. Był taki moment, że wyglądałam jak zmora, zestresowana, znerwicowana, w ciągłym strachu, że odejdzie. Teraz? Teraz mam ciągle ochotę się uśmiechać i czuję całą sobą, że podjęłam dobrą decyzję, widzę perspektywy przede mną, widzę nadzieję na spotkanie kogoś cudownego....a nuż mi się uda Skupiam się na sobie, a nie na nim, na jego fochach, tekstach kompletnie pozbawionych szacunku. Dość. Musiałam do tego bardzo długo dochodzić, ale cholera, było warto!
__________________
"We need to know, as women, we're important.
I think the breakdown is when a woman doesn't know what she is and she settle for less. Check out your worth because you're worth more than that." |
|
|
|
|
#4540 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Wschód
Wiadomości: 506
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
|
|
|
|
|
#4541 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 136
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
|
|
|
|
|
#4542 | ||
|
Flawless
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 7 873
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
to nie tak, że ja z dnia na dzień hop siup poradziłam sobie ze wszystkim, jestem niezniszczalna itd. Nie. Ryczałam, łudziłam się, że się zmieni (jakie to typowe, czyż nie? ) Musiałam do wszystkiego dojść sama. Spoko, kciuki trzymać będę, szczęścia nikomu nie załuję tylko niestety widzę w Tobie sporo swoich cech....i dla mnie dobrze się to nie skończyło. Mam nadzieję, że w Twoim przypadku będzie inaczej.Cytat:
__________________
"We need to know, as women, we're important.
I think the breakdown is when a woman doesn't know what she is and she settle for less. Check out your worth because you're worth more than that." |
||
|
|
|
#4543 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Wschód
Wiadomości: 506
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
|
|
|
|
|
#4544 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
Kilka miesięcy temu pytałam go czy coś go z nią łączy, powiedział że nie, kazałam mu wybrać albo ja albo ona, odrzucił jej zaproszenie na facebooku i niby przestał odbierać jej telefony (Tak ona pisała) Po czym, gdy zrobił się 'wolny' i usunął nasze zdjęcia na fb, ON ją zaprosił do znajomych, ona mi nie odpisuje, a on na moje pytanie czy chodzi o nią, odpowiedzial mi z bluzgami, że mnie pop***oliło i że mogę wy***alać do swojego poprzedniego eksa - moim zdaniem ta reakcja świadczy o wszystkim. (do tego dochodzi jego zmiana haseł, brak seksu, jego zostawianie mnie na całe tygodnie, olewanie - chyba już wiem dlaczego). Dotychczas jego wersja była taka,że nie zna jej osobiście - zatem po co za nią tak lata i nawet ją dodaje do znajomych skoro jej nie zna? ![]() Dlatego też nie wierzę w jego chęci naprawienia wszystkiego
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii. Edytowane przez oh Mandy Czas edycji: 2011-12-02 o 21:30 |
|
|
|
|
#4545 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: z krzesła
Wiadomości: 1 404
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Coraz bardziej przeraża mnie ten wątek - ilość mrocznych historii, cierpienia, zdrad, brak poszanowania drugiego człowieka i brak szacunku do miłości.
A życie takie krótkie i kruche! |
|
|
|
#4546 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 532
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
dobry wieczór!
znów mnie nie było, ale mam taki zapieprz w pracy, że na nic nie mam czasu i siedzę po godzinach ![]() oh Mandy cieszę się, że się wreszcie coś ruszyło mam nadzieje, że zrobisz to o czym rozmawiałyśmy w zeszłym tygodniu... a sympatiowego olej... zależy mu, chyba na obejrzeniu twojej pościeli :Pa co do piwa - ja się piszę. będę rozpijać młode koleżanki :P u mnie? cóż... u mnie jakoś tak płynie sobie. wciąż myślę i czasem mnie korci żeby do niego napisać, tylko niby po co? i niby co? już zostałam poniżona przez niego, ale wciąż go kocham - to jest dopiero poje...ne... postanowiłam zadzwonić do jego mamy w imieniny, a co tam, lubię ją, miałam świetny kontakt z nią i wciąż żałuje, że nie będzie moją teściową, ale nic na to nie poradzę. Edytowane przez inez3 Czas edycji: 2011-12-03 o 00:04 |
|
|
|
#4547 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 3 640
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
__________________
. |
|
|
|
|
#4548 | |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
|
|
|
|
|
#4549 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 169
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Dziewczynki , mam kryzys!
Zawsze mnie gdzies zabieral , mowil ze chce mnie rozpieszczac w moj dzien... Ehhh...Dlaczego on mi to zrobił?
__________________
|
|
|
|
#4550 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 532
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
bo nie chciał już z tobą być - to jedyne logiczne wytłumaczenie i w ten sposób wszystkie musimy myśleć mimo, że to boli jak cholera.
|
|
|
|
#4551 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-11
Lokalizacja: kosmos
Wiadomości: 11 946
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
pamietam pierwsze urodziny bez bylego, niby jakos to przeszlo, rodzice sie postarali bardzo i w ogole, ale sam fakt, ze bez niego bolal strasznie![]() W tym roku chyba znow to sie powtorzy, ale z obecnym. Dzisiaj znow dal czadu. Postanowilismy, ze jeszcze raz (po raz n-ty sprobujemy). Pozwolicie, ze sie wyzale, zupelnie nie mam komu ![]() Nie widzielismy sie 2 tygodnie, ledwo to znosilam, tym bardziej, ze znow sie czepial Mial przyjechac dzisiaj rano, dzwoni ok. 6 rano, ze jest chory i nie przyjedzie. Ja w ryk, bo tyle czekalam, nie uklada sie, a tu znow cos nie tak. Rece mi opadly. W przyszly weekend mam zajecia i tez sie nie zobaczymy, a miesiac bez spotkania w naszej sytuacji tylko nas pograzy. Zreszta to nic. Po prostu poryczalam sie, a on sie wkur* i zaczal na mnie krzyczec i zadac, ze skoro tak kocham to ja powinnam przyjechac, ale ja nie moge, musze mamie pomagac, zreszta on nam mial tez pomoc w ten weekend, poza tym wg mnie ma grype zoladkowa, a ja nie mam zamiaru sie rozchorowac. Btw jak ja mialam grype i prosilam, zeby przyjechal choc na 1 dzien pomogl w domu, bo nie ma kto nawet z psem wyjsc, olal sprawe a dzis mi wmawial, ze byl. Zmierzajac do setna w koncu uslyszalam, ze mam sie odpier*, ze jestem glupia, nienormalna, ze na przyjemnosci mam, a na przyjazd nie, chociaz kilka razy mowilam o powodach, dla ktorych nie moge byc. Czuje, ze zniszczyl mnie psychicznie. Nie chce mi sie zyc. Sposob w jaki mnie traktuje, sama nie wierze, ze sie daje. Wmawia mi rzeczy, ktorych nie mowilam, ktore nawet mi przez mysl nie przeszly, bo np. wmawial mi, ze on bardzo chory a ja glupia idiotka samolubna kaze, zeby on przyjechal. TYlko, ze ja ani slowem nie wspomnialam o jego przyjezdzie w takim stanie.Rece mi opadly, jak mozna tak mowic do osoby, ktora sie podobno kocha. To boli bardzo i chyba musze sie juz wziac w garsc, bo ilez mozna, grudzien to moze akurat taki miesiac postanowien, kto to wie ![]() Ale powiem wam, ze o dziwo bardziej mnie dobija to jego wmawianie mi, ze cos zrobilam, powiedzialam. Jak on moze cos mi wmawiac skoro nie siedzi w moje glowie, skoro nie uslyszal czegos, bo nie mowilam. Tak mi smutno, ze znow musze przechodzic przez to wszystko
|
|
|
|
|
#4552 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 57
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Przepraszam, ale muszę się wyżalić....
![]() Może zacznę tak. 3 dni temu zakończył się mój związek - z jego inicjatywy. Psuć zaczęło się około 1,5 miesiąca temu. Wyjechaliśmy ze znajomymi w góry, prosiłam go przed wyjazdem o nieupijanie się (zawsze miał do tego tendencje, gdy była okazja), prosiłam kilka razy, za każdym razem mówił, że tego nie zrobi. No ale niestety zrobił. Byłam wściekła, bo gdy jest okazja żeby normalnie się kochać i iść potem spać, on upija się, kładzie do łóżka i zasypia (mieszkamy osobno, jeszcze z rodzicami). Rano jak wstałam, on jeszcze spał. Po obudzeniu powiedziałam mu, że to koniec, on chciał wyjechać z powrotem do domu, ale nie pozwoliłam mu na to bo co bym powiedziała znajomym? Więc żeby tego nie robił powiedziałam, że wszystko jest już ok i wróciliśmy do dawnego życia. 2 tygodnie później miałam ochotę na seks i klucze od mieszkania mojej siostry, której w nim nie było. On mi mówił że chce, ale jak dojechaliśmy na miejsce to stwierdził, że robimy to szybko bo on jest w☠☠☠☠iony. No to ja wkurzyłam się bardziej niż on i zerwałam. Pojechał do domu, ale dzwonił i pisał, że przeprasza. Napisałam mu, żeby się więcej do mnie nie odzywał. Ale ja na drugi dzień opamiętałam się, napisałam do niego czy może wyjść z pracy na chwilę pogadać. Wyszedł. Ale nie chciał wrócić. Z płaczem poszłam do domu i czekałam u niego pod blokiem aż wyjdzie z pracy. Błagałam go o powrót, on dalej miał wątpliwości, chociaż mówił, że mnie kocha. Ale wrócił. Wszystko było znowu ok. 3 dni temu walnęłam "focha", bo byliśmy umówieni a on nawet nie odezwał się (a dzwoniłam i pisałam), że zostanie dłużej w pracy o 2h. W końcu zadzwonił i mówił, że jest zmęczony i głodny, ale potem mogę wpaść. To ja z "fochem" powiedziałam, że nie ma mnie w domu i się rozłączyłam. 10 min później napisał, że kiedyś się go pytałam, czy jest ze mną na siłę i wychodzi na to, że tak. Pobiegłam do niego (mieszka dwie ulice ode mnie dalej). Powiedział, że chce to skończyć, że po tym wyjeździe w góry coś się zmieniło, już nie jest tak jak kiedyś i on nie czuje tego samego co kiedyś. Na pytanie czy mnie już nie kocha powiedział, że nie może tak powiedzieć gdyż coś w nim jeszcze jest. Płakałam, prosiłam, ale... On na koniec też się rozpłakał, wtedy poszłam do domu. Sęk w tym, że ja nadal go kocham, całe dnie płaczę ale nie wiem, czy mam o niego walczyć, kiedy on nie walczył ostatnio w ogóle. Mamy wspólnych znajomych, życie, plany... Byliśmy ze sobą rok. Nie umiem sobie wyobrazić życia bez niego. Nie wiem, czy walczyć? Skoro on to skończył? |
|
|
|
#4553 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Ależ mi się chce śmiać, wczoraj pisał, żebyśmy naprawili, a teraz ten sam schemat - nie odzywa się. Bo niby spał 15 godzin. Jasne, poprzedni ex też spał prawie całą dobę, a się okazało, że hasał wesoło tu i ówdzie.
Nie wierzę już w jego chęci. Jutro mielibyśmy 15 miesięcy, a jego i tak nie ma przy mnie i nie będzie, bo ja zawsze ze wszystkim przegrywałam i nie byłam jego priorytetem. Mi potrafi jedynie wypominać to, że byłam na dwóch koncertach ze znajomymi, ale kiedy on tak się upijał ze swoimi znajomymi, że aż wymiotował na mieście i zawodził w inny sposób - to gdzie tam, wszystko w porządku
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii. |
|
|
|
#4554 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 3 787
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
Dziewczyny..wczoraj dostałam 20 róż i dzisiaj znowu 20...i liściki : "Kocham Cię.Proszę daj mi szansę, a nie zmarnuję jej." masakra
__________________
Edytowane przez sudenly Czas edycji: 2011-12-03 o 14:44 |
|
|
|
|
#4555 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 158
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Dziewczyny, mogę się przyłączyć? Zakończyłam roczny związek z pierwszą wielką miłością. Przez ostatni miesiąc nam się nie układało. Ostatnio on powiedział, że nie wyobraża sobie wspólnego życia ze mną i nie wytrzymałby mieszkając ze mną pod jednym dachem. Zerwałam z nim po tym. Wiem, że zrobiłam dobrze, bo po co mi taki związek? Ale to tak strasznie boli, że nie mogę wytrzymać. Pomóżcie mi, proszę
__________________
Jeden krok w stronę celu jest wart więcej niż maraton dobrych chęci. |
|
|
|
#4556 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 4 514
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
---------- Dopisano o 18:38 ---------- Poprzedni post napisano o 18:34 ---------- Cytat:
|
||
|
|
|
#4557 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
jak chcesz zapomnieć to zerwij kontakt, to naprawdę pomaga..staraj się nie myśleć o nim, uwierz w siebie bo zasługujesz na kogoś lepszego, kto wręcz przeciwnie - powie ci, że marzy o tym, żeby spędzić z tobą swoje życie i mieszkać z tobą, kochać cię taką jaka jesteś! |
|
|
|
|
#4558 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 492
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
ja zaś rycze ...
2 tygodnie było dobrze, a dzisiaj
__________________
07.07.2017 Nasz Wielki Dzień ♥ ♥ ♥
|
|
|
|
#4559 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 4 514
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
|
|
|
|
#4560 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 3 787
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XX
Cytat:
czuję się paskudnie...nikt dziś nie ma czasu a mi się wyć chce
__________________
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:39.







Dobre masz podejście 

mój były chce żebym do niego wróciła. Mówi, że zrobi wszystko bym była szczęśliwa, że zrozumiał co stracił, że żałuje że go zostawiłam, że bardzo mnie kocha ble, ble, ble.szkoda, że tak późno. nie mam zamiaru wracać,ale nie ukrywam, że to mnie "rozstroiło" psychicznie
bo nie sprawdzam telefonu co minutę, czy aby przypadkiem 'kochanie' nie postanowiło zobaczyć, czy żyję. 





Zawsze do usług paniczowi, kiedy chciał, zgadzałam się na spotkania, zawsze wszystko przygotowane na jego przyjazd, zawsze chętna na wszystko 


