Rozstanie z facetem, część XXI - Strona 62 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-12-22, 18:38   #1831
inez3
Rozeznanie
 
Avatar inez3
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 532
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez Madelaine Pokaż wiadomość
Kontaktować się z nim nie będę , we wrześniu zrobiłam ten błąd i widać co z tego wyszło, żałuje, że już wtedy nie dałam sobie z nim spokoju. Usunęłam już jego numer telefonu i gg żeby mnie nie kusiło, facebooka na szczęście nie ma - jeden problem z głowy.

W ogóle to boli mnie to, że zerwał przez telefon, poprzedniego dnia się widzieliśmy mógł to wtedy zrobić, bo nie uwierzę, że nagle z dnia na dzień mu przyszła do głowy myśl "ooo już chyba nie chcę z nią być" musiał się z tym zamiarem już dłużej nosić. Widać nie jestem dla niego nawet tyle warta, żeby mi prosto w twarz powiedzieć, że to koniec.
No i jeszcze te nieszczęsne święta, wszyscy wokoło w świetnych nastrojach, w radiu radosne piosenki, nie wiem jak to przetrwam, mam nadzieje, że się nie rozpłacze nagle przy wigilijnym stole...

Powiem wam, że od tego września trochę was sobie podczytuje i widzę, że wiele z was zmaga się z tym smutkiem nawet kilka miesięcy po rozstaniu. Ja teraz jestem w kompletnej rozsypce i znając mój słaby charakter i wrażliwość to jeszcze sporo potrwa, a tu sesja się zbliża, mnostwo zaliczeń, nauki prakatycznie od początku stycznia i boje się, że zawalę studia bo jak mam jakieś zmartwienie to nie potrafię się skupić na niczym a na nauce to już zupełnie

A najgorsze w tym wszystkim jest to, że teraz do głowy przychodzą mi same dobre wspomnienia, mój mózg wypiera te złe i jedyne czego chce to żeby do mnie wrócił....
Każda z nas ma takie same myśli, to nic dziwnego. Ja, mimo, że minęło 5 miesięcy, a on ma kogoś innego nadal bym tego chciała.
Nie ma reguły ile to trwa - jedna podnosi się po miesiącu, inna po pół roku, a jeszcze inna po 2 latach. Trzeba jednak sobie jakoś pomóc albo poprosić o wsparcie kogoś.
Jak trzeba to się płacze - to na prawdę pomaga, pozwala uwolnić emocje. Można krzyczeć, biegać, walić w worek treningowy itp. oby tylko nie siedzieć i rozmyślać.

To forum bardzo pomaga. Pozwala spojrzeć na wiele spraw z innej perspektywy, można pisać głupoty, żale, epitety i zawsze się znajdzie ktoś kto coś wyjaśni, wesprze itd.

Nie tylko ty boisz się świąt, ja też i wiem, że będzie ciężko, już to czuje... Natomiast nic nie poradzimy na to co się stało, jedyne co możemy to postarać się jakoś przetrwać i robić tak żeby chociaż przez sekundę poczuć się lepiej.

Pisz, płacz, wyklinaj - jesteśmy tutaj
inez3 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-22, 18:53   #1832
Madelaine
Raczkowanie
 
Avatar Madelaine
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 308
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Dziękuje właśnie teraz najbardziej potrzebuję się wygadać.
Ja dzisiaj płakałam praktycznie cały dzień. Zerwał ze mną koło 9, a ja dopiero jakieś pół godziny temu się uspokoiłam. Głowa mnie od tego płaczu boli do tego z nerwów brzuch i mnie mdli...

Jeszcze ta rozmowa z nim była taka przykra. cały czas płakał i gadał jaki to on jest nieszczęśliwy, musi wszystko na nowo zacząć itp. czułam się jakby to on był ofiarą a ja tą złą. Do tego zrobił ze mnie histeryczkę, która płacze z byle powodu, a ja zawsze przy każdym spotkaniu strałam się być wesoła, usmiechnięta, ale nie jestem przecież z kamienia i od tego września były 2 sytuacje kiedy płakałam bo powiedział lub zrobił coś co mnie zraniło, ale to nigdy nie była jakaś wielka histeria ot tylko kilka łez mi popłynęło, odwróciłam się na chwilę od niego, ochłonęłam i rozmawialiśmy dalej. A on mi wmawia nie wiadomo co....
Madelaine jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-22, 19:20   #1833
oleaa
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 10
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Madelaine Ja wczoraj zerwałam z chłopakiem, a raczej formalnie zerwaliśmy bo od wielu miesięcy się psuło a od tygodnia byliśmy w jakimś takim... zawieszeniu ? ani para, ani nieznajomi . I też cholernie boli, też mam teraz same cudowne wspomnienia z nim w roli głównej, jakoś nie chce pamiętać o tym jak mnie wyzywał, nie szanował .. Ale musimy przetrwać Damy rade, przecież jak nie my to kto.. Gdzieś tam już czeka królewicz, który nas tak nie skrzywdzi Prawda?
oleaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-22, 19:45   #1834
oleaa
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 10
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Madelaine mój ponad dwuletni totalnie toksyczny zwiazek skonczyl sie wczoraj i tak jak ty i chyba kazda z nas zaczynam juz myslec tylko o tych dobrych chwilach , zapominam o zlych. Przed chwilą w dodatku do tego wszystkiego napisał dłuuugą wiadomość na gg oczywiscie mega slodka i wg pelna slow 'kocham Cie' blablabla ale wiecie co ? Najśmieszniejszy był fragment, w ktorym stwierdzil ze to ja na niego tak dzialalam ze sie az tak denerwowal, ze potrafil mnie uderzyc czy sprzeklinac. Ani razu nie wspomnial, ze sie zmieni, zebym mu dala szase, ale za to kilka razy zebym znalazla kogos, kto na mnie zasluguje i na kogo nie bede tak dzialac Takze problem z glowy, on nie chce wracac, nie czuje sie winny, ja nie chce wracac i wszyscy szczesliwi

Damy rade dziewczyny ! Bo kto jak nie my?
oleaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-22, 19:53   #1835
BeforeIForget
jesterhead
 
Avatar BeforeIForget
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Rohan
Wiadomości: 3 672
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez inez3 Pokaż wiadomość
Mnie to "pal sześć", ich by to zniszczyło.

Rany boskie, a co on u Ciebie robił i czego chciał?
Wyjaśnił, że nie chce ze mną być, żeby mnie nie zranić jak swojej poprzedniej dziewczyny. I że nie chce tracić naszej znajomości, kontaktu bo jestem dobra, mam najbardziej dobre serce spośród wszystkich ludzi jakich on zna i chce, żebym była jego przyjaciółką. Z jednej strony też nie chcę go tracić, chcę żeby był ze mną, no ale toż to świnia jedna i dupek totalny. Nie wiem czy ma sens nasza dalsza znajomość, bo on prędzej czy później znajdzie kogoś nawet tylko do seksu i znów będę płakać. Ech, to wszystko to by można o kant tyłka rozbić.
Cytat:
Napisane przez Madelaine Pokaż wiadomość
Dziękuje właśnie teraz najbardziej potrzebuję się wygadać.
Ja dzisiaj płakałam praktycznie cały dzień. Zerwał ze mną koło 9, a ja dopiero jakieś pół godziny temu się uspokoiłam. Głowa mnie od tego płaczu boli do tego z nerwów brzuch i mnie mdli...

Jeszcze ta rozmowa z nim była taka przykra. cały czas płakał i gadał jaki to on jest nieszczęśliwy, musi wszystko na nowo zacząć itp. czułam się jakby to on był ofiarą a ja tą złą. Do tego zrobił ze mnie histeryczkę, która płacze z byle powodu, a ja zawsze przy każdym spotkaniu strałam się być wesoła, usmiechnięta, ale nie jestem przecież z kamienia i od tego września były 2 sytuacje kiedy płakałam bo powiedział lub zrobił coś co mnie zraniło, ale to nigdy nie była jakaś wielka histeria ot tylko kilka łez mi popłynęło, odwróciłam się na chwilę od niego, ochłonęłam i rozmawialiśmy dalej. A on mi wmawia nie wiadomo co....
On specjalnie tak się zachowywał, żebyś Ty czuła się winna temu, że Cię zostawia. Typowe dla dupków. Mi się zdaje, że on już od jakiegoś czasu nie chciał być z Tobą, ale nie wiedział jak to powiedzieć, żeby nie wyjść na totalnego buraka.

Wiecie dziewczyny? Nie chcę już kochać. Za każdym razem dostaję za to po łapach, choćbym nie wiem jak się starała i co robiła.
__________________
Oszukujemy siebie tak często, że gdyby nam za to płacili, moglibyśmy się spokojnie utrzymać.
S. King

To błogosławieństwo, że nie słychać myśli.
BeforeIForget jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-22, 20:16   #1836
vinga9669
Raczkowanie
 
Avatar vinga9669
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 222
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Witam wszystkich
Dołączę się do Was. Byłam w dwóch związkach. Jeden trwał kilka lat, drugi - na szczęście - tylko pół roku, bo jak się okazało, mój luby prowadził kilka równoległych związków...
Poznałam ostatnio fajnego faceta, przynajmniej tak mi się wydawało. Któregoś dnia przyznał się, że od ostatniego związku nie jest w stanie wejść w trwalszy układ z żadną kobietą. Zasmuciło mnie to, bo zdążyłam go polubić. Zaczęliśmy spotykać się niezobowiązująco. I tak to trwało ze 3 tygodnie, aż w końcu powiedziałam mu, że ja tak nie umiem, i że dla mnie nasze spotkania zawsze będą znaczyć więcej i z czasem zacznie mi zależeć... Szkoda mi tej znajomości, chociaż wiem, że dobrze postąpiłam, bo nie umiem wyłączyć guziczka w mózgu, dzięki któremu nie będę odczuwać cieplejszych uczuć w stosunku do innych. Czasami też nie mogę spojrzeć na siebie, wiedząc, że uwikłałam się w tak chory układ... Ogólnie mi smutno i tęskno i chciałam się wyżalić.
vinga9669 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-22, 20:52   #1837
souvenir
Zadomowienie
 
Avatar souvenir
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 1 851
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Jakoś to będzie.....

Edytowane przez souvenir
Czas edycji: 2011-12-23 o 21:38
souvenir jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-22, 20:53   #1838
oh Mandy
Zakorzenienie
 
Avatar oh Mandy
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez BeforeIForget Pokaż wiadomość
Wyjaśnił, że nie chce ze mną być, żeby mnie nie zranić jak swojej poprzedniej dziewczyny. I że nie chce tracić naszej znajomości, kontaktu bo jestem dobra, mam najbardziej dobre serce spośród wszystkich ludzi jakich on zna i chce, żebym była jego przyjaciółką. Z jednej strony też nie chcę go tracić, chcę żeby był ze mną, no ale toż to świnia jedna i dupek totalny. Nie wiem czy ma sens nasza dalsza znajomość, bo on prędzej czy później znajdzie kogoś nawet tylko do seksu i znów będę płakać. Ech, to wszystko to by można o kant tyłka rozbić.

On specjalnie tak się zachowywał, żebyś Ty czuła się winna temu, że Cię zostawia. Typowe dla dupków. Mi się zdaje, że on już od jakiegoś czasu nie chciał być z Tobą, ale nie wiedział jak to powiedzieć, żeby nie wyjść na totalnego buraka.

Wiecie dziewczyny? Nie chcę już kochać. Za każdym razem dostaję za to po łapach, choćbym nie wiem jak się starała i co robiła.
Szczerze? Ja też już nie chcę kochać, nie chcę. Nie będę.
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii.
oh Mandy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-22, 21:39   #1839
BeforeIForget
jesterhead
 
Avatar BeforeIForget
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Rohan
Wiadomości: 3 672
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez oh Mandy Pokaż wiadomość
Szczerze? Ja też już nie chcę kochać, nie chcę. Nie będę.
Po co nam to, skoro tak boli...
__________________
Oszukujemy siebie tak często, że gdyby nam za to płacili, moglibyśmy się spokojnie utrzymać.
S. King

To błogosławieństwo, że nie słychać myśli.
BeforeIForget jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-22, 21:46   #1840
pureevil
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 19
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

No to jestem i ja. Może ktoś mnie pamięta, pisałam tu jakieś półtorej roku temu. Potem poznałam jego. W naszym związku bywało różnie - sielanka przepleciona kłótniami, głównie z powodu zazdrości. Dziś jestem przeszło dwa miesiące po kolejnym rozstaniu. Na początku był płacz, lament, błaganie go o powrót, ale oczywiście bezskuteczne. Po dwóch miesiącach doszło do spotkania z jego inicjatywy, skończyło się to znów moimi prośbami, wręcz błaganiem o powrót. Pokłóciliśmy się, padły ostre słowa, postanowiłam się odciąć, zapomnieć. Nie odpowiadałam na sms-y, aż w końcu dostałam wiadomość, z której wynikało, że ma on do mnie żal, że po rozstaniu nie walczyłam o niego, nie zainicjowałam żadnego spotkania, rozmowy, kompletnie nic. Napisał, że 'bardzo muszę go kochać, skoro mam go teraz gdzieś'. Przedstawiłam mu swój punkt widzenia, na co on odpisał, że potrzebuje więcej czasu na ocenę swoich uczuć, że to wszystko nie może się tak szybko toczyć, a decyzja powrotu musi być przez nas obojga przemyślana, musimy być tego pewni, by znów wzajemnie się nie ranić. No tak, słowa, a czyny. Dziś dowiedziałam się, że spotyka się z kimś, zajrzałam na jego profil na fb i mam jasność sytuacji. Nie wydaje mi się, że osoba, która chce cokolwiek naprawić, tak postępuje... Chcę dziś ostatecznie zakończyć tę 'znajomość', tylko, kurczę, potrzebuje usłyszeć/przeczytać, że robię dobrze . Bo mimo wszystko, bardzo go kocham.
pureevil jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-22, 21:48   #1841
Loira
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 10
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Byłam u psycholog dziś. Opowiedziałam jej całą historię, która miała miejsce ostatnio. Powiedziała, że sprawdzanie facebooka, komórki i dzwonienie do brata było bez sensu bo niczego się nie dowiedziałam, a tak naprawdę powinno mi wystarczyć to, że śmierdział alkoholem rano następnego dnia. Ona ma podejrzenia, że najprawdopodobniej okłamał mnie i był gdzieś pić. I że mu nie chodzi o towarzystwo tylko o to żeby korzystać z okazji do picia, dlatego też nie było mu na rękę bym szła z nim Stwierdziła też, że on ma poczucie iż cokolwiek powie to ja mu wierzę ;( Mam się przyglądać naszej relacji, mam pójść z nim na te imprezy o obserwować jak on pije. Tylko obecnie to ja jestem w szoku i nie mam ochoty nawet go przytulić cokolwiek. A też spotkania z tymi dziewczynami, z którymi on spotykał się za moimi plecami mogą być dla mnie ciężkie. Po 5 latach może się okazać, że żyłam z alkoholikiem ;( To są oczywiście przypuszczenia pani psycholog, ale ja przypominam sobie wiele jego akcji po alkoholu teraz ;(
Loira jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-22, 22:11   #1842
oh Mandy
Zakorzenienie
 
Avatar oh Mandy
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez BeforeIForget Pokaż wiadomość
Po co nam to, skoro tak boli...
Bardzo boli...

To będą najgorsze święta i sylwester w moim życiu.

Oczywiście znów płaczę, przez to jak mnie dziś potraktował.
Nie chcę kochać........
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii.
oh Mandy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-22, 22:17   #1843
201803300917
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 3 074
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez oh Mandy Pokaż wiadomość
Bardzo boli...

To będą najgorsze święta i sylwester w moim życiu.

Oczywiście znów płaczę, przez to jak mnie dziś potraktował.
Nie chcę kochać........
nie warto przez dupkow psuć sobie świat. a Nowy Rok to dobra motywacja do nowego startu

przyjęłybyście prezent od eksa na święta? mam z nim tzw koleżeńskie -kontakty. wiem, ze on na coś liczy on wie, ze ja nie chce. niezręczna to dla mnei sytuacja ale jednak wiem, ze poczulabym sie okropnie jakbym kupiła komuś prezent a on powiedział " wsadź go sobie w d***". krzywdy mi nie zorbil jakiejs wielkie, rozstanie bylo z kategorii pokojowych..... ale chciałabym ograniczać kontakt bo to zdrowe. wszystko przez te święta
201803300917 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-22, 22:35   #1844
BeforeIForget
jesterhead
 
Avatar BeforeIForget
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Rohan
Wiadomości: 3 672
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez oh Mandy Pokaż wiadomość
Bardzo boli...

To będą najgorsze święta i sylwester w moim życiu.

Oczywiście znów płaczę, przez to jak mnie dziś potraktował.
Nie chcę kochać........
Co się stało?
Cytat:
Napisane przez pureevil Pokaż wiadomość
No to jestem i ja. Może ktoś mnie pamięta, pisałam tu jakieś półtorej roku temu. Potem poznałam jego. W naszym związku bywało różnie - sielanka przepleciona kłótniami, głównie z powodu zazdrości. Dziś jestem przeszło dwa miesiące po kolejnym rozstaniu. Na początku był płacz, lament, błaganie go o powrót, ale oczywiście bezskuteczne. Po dwóch miesiącach doszło do spotkania z jego inicjatywy, skończyło się to znów moimi prośbami, wręcz błaganiem o powrót. Pokłóciliśmy się, padły ostre słowa, postanowiłam się odciąć, zapomnieć. Nie odpowiadałam na sms-y, aż w końcu dostałam wiadomość, z której wynikało, że ma on do mnie żal, że po rozstaniu nie walczyłam o niego, nie zainicjowałam żadnego spotkania, rozmowy, kompletnie nic. Napisał, że 'bardzo muszę go kochać, skoro mam go teraz gdzieś'. Przedstawiłam mu swój punkt widzenia, na co on odpisał, że potrzebuje więcej czasu na ocenę swoich uczuć, że to wszystko nie może się tak szybko toczyć, a decyzja powrotu musi być przez nas obojga przemyślana, musimy być tego pewni, by znów wzajemnie się nie ranić. No tak, słowa, a czyny. Dziś dowiedziałam się, że spotyka się z kimś, zajrzałam na jego profil na fb i mam jasność sytuacji. Nie wydaje mi się, że osoba, która chce cokolwiek naprawić, tak postępuje... Chcę dziś ostatecznie zakończyć tę 'znajomość', tylko, kurczę, potrzebuje usłyszeć/przeczytać, że robię dobrze . Bo mimo wszystko, bardzo go kocham.
Błagałaś go, żeby wrócił - on miał to w dupie. Nie odzywałaś się - twierdzi że masz go gdzieś. Wygląda jakby on czerpał przyjemność z tego, że Ty do niego wypisujesz, wydzwaniasz itp a on to sobie olewa... Ja uważam, że robisz dobrze, bo męczysz się będąc z nim.
__________________
Oszukujemy siebie tak często, że gdyby nam za to płacili, moglibyśmy się spokojnie utrzymać.
S. King

To błogosławieństwo, że nie słychać myśli.
BeforeIForget jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-22, 22:38   #1845
oh Mandy
Zakorzenienie
 
Avatar oh Mandy
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez BeforeIForget Pokaż wiadomość
Co się stało?
Od poniedziałku cały czas wypisywał, jak to on chce, żeby było dobrze, żeby jego wspaniała narzeczona wróciła, jak to mnie kocha i chce się starać... zaproponował spotkanie.

Wiedzial, ze dziś wróciłam do domu i się ze mną nie spotkał, bo niby musiał dziadka do szpitala zawieźć (do tej pory go nie ma w domu )

Pytałam po co mi tak mieszał w głowie. Odpisał "ehh " Fajna odpowiedź.

Mamy powrót do rzeczywistości.
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii.
oh Mandy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-22, 22:47   #1846
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez pureevil Pokaż wiadomość
Pokłóciliśmy się, padły ostre słowa, postanowiłam się odciąć, zapomnieć. Nie odpowiadałam na sms-y, aż w końcu dostałam wiadomość, z której wynikało, że ma on do mnie żal, że po rozstaniu nie walczyłam o niego, nie zainicjowałam żadnego spotkania, rozmowy, kompletnie nic. Napisał, że 'bardzo muszę go kochać, skoro mam go teraz gdzieś'.
Żałosne. Nie skakałaś koło niego, to się pan obraził.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-22, 22:49   #1847
Madelaine
Raczkowanie
 
Avatar Madelaine
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 308
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez oh Mandy Pokaż wiadomość
Bardzo boli...

To będą najgorsze święta i sylwester w moim życiu.

Oczywiście znów płaczę, przez to jak mnie dziś potraktował.
Nie chcę kochać........
Ja czuje wręcz fizyczny ból. A święta i sylwester...szkoda gadać, wolałabym żeby ich w tym roku nie było. Do tego wszyscy znajomi namawiają mnie na jakaś imprezę w sylwestra, a ja nie chce, zwłaszcza, że na wszystkich będą praktycznie same pary. I nikt nie rozumie, że ja wolę spędzić ten dzień w domu, ja mam po prostu taki charakter, że dla mnie to za wcześnie na zabawę i udawanie świetnego humoru.

W ogóle to nie wyobrażam sobie kochać kogoś innego. Ja jestem ogólnie bardzo stała w uczuciach i mocno przywiązuje się do ludzi. Nie wiem jak można jednego dnia czuć do kogoś coś wyjątkowego, a drugiego stwierdzić, że już mi się znudził i wyrzucić ponad rok czasu ( nie mówiąc już o związkach które trwały dłużej) do kosza.
jak myślę o tym, że miałabym przytulać, całować kogoś innego zamiast jego to jest mi po prostu niedobrze....I wiem, że teraz go idealizuje, zapominam o tym co było źle, ale kurczę to był pierwszy facet którego na prawdę kochałam...
Madelaine jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-22, 22:50   #1848
BeforeIForget
jesterhead
 
Avatar BeforeIForget
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Rohan
Wiadomości: 3 672
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez oh Mandy Pokaż wiadomość
Od poniedziałku cały czas wypisywał, jak to on chce, żeby było dobrze, żeby jego wspaniała narzeczona wróciła, jak to mnie kocha i chce się starać... zaproponował spotkanie.

Wiedzial, ze dziś wróciłam do domu i się ze mną nie spotkał, bo niby musiał dziadka do szpitala zawieźć (do tej pory go nie ma w domu )

Pytałam po co mi tak mieszał w głowie. Odpisał "ehh " Fajna odpowiedź.

Mamy powrót do rzeczywistości.
No porażka po prostu. Nie odpisuj mu już nigdy więcej i nie planuj żadnego spotkania z nim. Ciągle będzie to samo.
__________________
Oszukujemy siebie tak często, że gdyby nam za to płacili, moglibyśmy się spokojnie utrzymać.
S. King

To błogosławieństwo, że nie słychać myśli.
BeforeIForget jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-22, 23:02   #1849
oh Mandy
Zakorzenienie
 
Avatar oh Mandy
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez BeforeIForget Pokaż wiadomość
No porażka po prostu. Nie odpisuj mu już nigdy więcej i nie planuj żadnego spotkania z nim. Ciągle będzie to samo.
Nie mam zamiaru... W poniedziałek, jak się pakował, to mu powiedziałam, że to jego wybór i to nasze ostatnie spotkanie i dotrzymam słowa...

Tylko kurde, najpierw brałam na dystans jego słowa, o tym naprawianiu itd. Ale jak po raz setny powtarzał, że naprawdę chce i mnie kocha, to namieszał mi w głowie.
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii.
oh Mandy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-22, 23:09   #1850
BeforeIForget
jesterhead
 
Avatar BeforeIForget
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Rohan
Wiadomości: 3 672
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez oh Mandy Pokaż wiadomość
Nie mam zamiaru... W poniedziałek, jak się pakował, to mu powiedziałam, że to jego wybór i to nasze ostatnie spotkanie i dotrzymam słowa...

Tylko kurde, najpierw brałam na dystans jego słowa, o tym naprawianiu itd. Ale jak po raz setny powtarzał, że naprawdę chce i mnie kocha, to namieszał mi w głowie.
No mi też by to w głowie namieszało. Ale to tylko słowa. Sama wiesz, że w jego wydaniu one nic nie znaczą. Mówić to sobie może do woli. Co z tego...
__________________
Oszukujemy siebie tak często, że gdyby nam za to płacili, moglibyśmy się spokojnie utrzymać.
S. King

To błogosławieństwo, że nie słychać myśli.
BeforeIForget jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-22, 23:09   #1851
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Mandy - uregulujcie kwestie mieszkaniowe jak najszybciej
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-22, 23:11   #1852
oh Mandy
Zakorzenienie
 
Avatar oh Mandy
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez BeforeIForget Pokaż wiadomość
No mi też by to w głowie namieszało. Ale to tylko słowa. Sama wiesz, że w jego wydaniu one nic nie znaczą. Mówić to sobie może do woli. Co z tego...
I ja właśnie w te słowa nei chciałam wierzyć, ale się nabrałam

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Mandy - uregulujcie kwestie mieszkaniowe jak najszybciej
Wiem i niestety w tej sprawie bede musiała się z nim skontaktować jeszcze...
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii.
oh Mandy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-22, 23:52   #1853
the magus
Wtajemniczenie
 
Avatar the magus
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: moon
Wiadomości: 2 543
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Dziewczyny,ile Wy piszecie Ale dziękuję za powitanie, tam sto stron temu
Mandy, nie znam Twojej sytuacji dokładnie, ale jak facet mówi, że zrobi, ale nie robi, to trzeba go cholera skreślić,bo co to za facet
A propos to powiem Wam kobietki, że mam już dosyć papierowych chłopców udających mężczyzn... PRAWDZIWI MĘŻCZYŹNI, proszę się nie chować - Prawdziwe Kobiety czekają!
the magus jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-23, 00:05   #1854
patrysiowa_
Zakorzenienie
 
Avatar patrysiowa_
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: NY
Wiadomości: 25 560
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez oh Mandy Pokaż wiadomość
Szczerze? Ja też już nie chcę kochać, nie chcę. Nie będę.
ja chyba nigdy nie zapomnę, jak bardzo szczęśliwa byłam będąc przy EX.
jak oboje czerpaliśmy radość z tego, że druga osoba była obok
jak mówił, że tęsknił, przytulał się, pozwalał nosić swoją bluze, jego koszulki, robił śniadanie, obiad, kolację, herbate, palił ze mną papierosy, sziszę, piliśmy za nasze zdrowie.
jak o 6 rano każdy spał a my chodziliśmy siedzieć sobie sami na dach altanki i patrzeliśmy w niebo, jak dzień wstaje.
jak raz siedzieliśmy w środku nocy na dachu i oglądaliśmy gwiazdy, albo paliliśmy i mówił, że jak chcę to kupi mi gwiazdkę z nieba. jedną nazwał moim imieniem, pokazywał mi układy gwiazd... jak robiłam mu kawę, oglądaliśmy filmy, budził mnie buziakami, jak krzyczał, że go podrapałam... To było takie pierwsze usamodzielnienie się moje w życiu, bo nie własne mieszkanie, ale życie typowo na własną rękę - na działce. Musieliśmy kombinować pieniądze, jedzenie, wszystko. Kradliśmy marchewki od sąsiada z działki obok, mieliśmy swoje pomidory i ogórki. Tu się wzięło z domu przyjaciółki, od siebie, od babci, w markecie najtańsze wszystko się wybierało...
To były takie proste czynności które teraz na podstawie przeżyć z wakacji stały się dla mnie niezwykłe. Parzenie kawy przypomina mi o tym, jak robiłam ją dla Niego...
Rozpłakałam się z tego wszystkiego cholernie smutno mi się zrobiło...

Cytat:
Napisane przez Madelaine Pokaż wiadomość
Ja czuje wręcz fizyczny ból. A święta i sylwester...szkoda gadać, wolałabym żeby ich w tym roku nie było. Do tego wszyscy znajomi namawiają mnie na jakaś imprezę w sylwestra, a ja nie chce, zwłaszcza, że na wszystkich będą praktycznie same pary. I nikt nie rozumie, że ja wolę spędzić ten dzień w domu, ja mam po prostu taki charakter, że dla mnie to za wcześnie na zabawę i udawanie świetnego humoru.

W ogóle to nie wyobrażam sobie kochać kogoś innego. Ja jestem ogólnie bardzo stała w uczuciach i mocno przywiązuje się do ludzi. Nie wiem jak można jednego dnia czuć do kogoś coś wyjątkowego, a drugiego stwierdzić, że już mi się znudził i wyrzucić ponad rok czasu ( nie mówiąc już o związkach które trwały dłużej) do kosza.
jak myślę o tym, że miałabym przytulać, całować kogoś innego zamiast jego to jest mi po prostu niedobrze....I wiem, że teraz go idealizuje, zapominam o tym co było źle, ale kurczę to był pierwszy facet którego na prawdę kochałam...
Lepiej Ci będzie, jak wyjdziesz z domu do ludzi. Uwierz mi, ja też nie chciałam. Pierwsze 24 godziny po rozstaniu, dosłownie, przepłakałam. Nie spałam ani chwili, a później przyjaciółki 4 dni nie spuszczały mnie na krok, nocki ciągle u mnie. Pomogło. Uwierz, nawet jak nie chcesz, zrób to i wyjdź z domu. Nie ma nic lepszego na złamane serce niż towarzystwo kogokolwiek.

Też się strasznie szybko przywiązuje... I jak jakoś miesiąc po zerwaniu pewien chłopak chciał mnie pocałować... Nie mogłam. W głowie miałam exa i nie chciałam nikogo innego, a teraz, to ja już mam wszystko gdzieś i bawię się facetami tak jak ex bawił się mną.

Cytat:
Napisane przez oh Mandy Pokaż wiadomość
Wiem i niestety w tej sprawie bede musiała się z nim skontaktować jeszcze...
Niestety!
__________________
mogę mieć świat u stóp, ja nie przypuszczam - ja to wiem
mogę mieć takie życie, jaki inni mają sen!
patrysiowa_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-23, 00:15   #1855
change
Zadomowienie
 
Avatar change
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez oh Mandy Pokaż wiadomość
Bardzo boli...

To będą najgorsze święta i sylwester w moim życiu.

Oczywiście znów płaczę, przez to jak mnie dziś potraktował.
Nie chcę kochać........
uszy do góry
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi


I) 10 kg
II) 10 kg

Edytowane przez change
Czas edycji: 2012-01-03 o 23:22
change jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-23, 00:20   #1856
the magus
Wtajemniczenie
 
Avatar the magus
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: moon
Wiadomości: 2 543
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez patrysiowa_ Pokaż wiadomość
ja chyba nigdy nie zapomnę, jak bardzo szczęśliwa byłam będąc przy EX.
jak oboje czerpaliśmy radość z tego, że druga osoba była obok
jak mówił, że tęsknił, przytulał się, pozwalał nosić swoją bluze, jego koszulki, robił śniadanie, obiad, kolację, herbate, palił ze mną papierosy, sziszę, piliśmy za nasze zdrowie.
jak o 6 rano każdy spał a my chodziliśmy siedzieć sobie sami na dach altanki i patrzeliśmy w niebo, jak dzień wstaje.
jak raz siedzieliśmy w środku nocy na dachu i oglądaliśmy gwiazdy, albo paliliśmy i mówił, że jak chcę to kupi mi gwiazdkę z nieba. jedną nazwał moim imieniem, pokazywał mi układy gwiazd... jak robiłam mu kawę, oglądaliśmy filmy, budził mnie buziakami, jak krzyczał, że go podrapałam... To było takie pierwsze usamodzielnienie się moje w życiu, bo nie własne mieszkanie, ale życie typowo na własną rękę - na działce. Musieliśmy kombinować pieniądze, jedzenie, wszystko. Kradliśmy marchewki od sąsiada z działki obok, mieliśmy swoje pomidory i ogórki. Tu się wzięło z domu przyjaciółki, od siebie, od babci, w markecie najtańsze wszystko się wybierało...
To były takie proste czynności które teraz na podstawie przeżyć z wakacji stały się dla mnie niezwykłe. Parzenie kawy przypomina mi o tym, jak robiłam ją dla Niego...
Rozpłakałam się z tego wszystkiego cholernie smutno mi się zrobiło...
Ooo, widzę, że ktoś tu potrzebuje pomocy sanitariusza z pogotowia antysmutkowego!
Słonko, mi też się jeszcze niedawno wydawało, że nigdy nie zapomnę fajnych chwili z eksem. Wiele momentów było naprawde wspaniałych, ale... Kurcze, nie można patrzeć ciągle za siebie! Trzeba się cieszyć, że się to miało, że było cudownie. I z tym uśmiechem iśc do przodu, bo tam przed nami czekają na nas takie same cuda, tylko trzeba się na nie otworzyć!
Jak ja mam takie doły to przypominam sobie mojego poprzedniego eksa, po którym myślałam, że umrę z żalu i nigdy się z tej miłości nie wyleczę (młoda i głupia byłam ). Przez dwa lata wolałam rozpamiętywać wspólne chwile niż kopnąć się w dupe i zebrać do kupy. I teraz widzę, jak dużą krzywdę sobie zrobiłam. BO dopiero jak wzięłam się w garść, to poznałam kolejnego faceta (obecnego eksa, dla jasności ), z którym te cudowne chwile były sto razy cudowniejsze niż z tamtym I wiem, że z kolejnym będzie już w ogóle kosmiczne szczęście Tak więc Kochana główka do góry, nie płaczemy!

Cytat:
Napisane przez patrysiowa_ Pokaż wiadomość
Lepiej Ci będzie, jak wyjdziesz z domu do ludzi. Uwierz mi, ja też nie chciałam. Pierwsze 24 godziny po rozstaniu, dosłownie, przepłakałam. Nie spałam ani chwili, a później przyjaciółki 4 dni nie spuszczały mnie na krok, nocki ciągle u mnie. Pomogło. Uwierz, nawet jak nie chcesz, zrób to i wyjdź z domu. Nie ma nic lepszego na złamane serce niż towarzystwo kogokolwiek. !
TAK TAK TAK Ja zaraz po rozstaniu wyłaziłam gdzie się da i z kim się da, to jest najlepsza metoda na zabicie smutku. Samotne siedzenie w domu naprawdę NIE pomaga!!!
the magus jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-23, 00:31   #1857
magda170325
Wtajemniczenie
 
Avatar magda170325
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

A jaaa się przeziębiłam i czuje sie fatalnie..
Jutro tyle sprzątania mam w domu, a nie mam na to siły..
Szkoda, że nie mam siostry, która mogłaby to za mnie zrobić

Dziewczyny, nie macie nic lepszego do roboty niż zamartwianie się na święta? Wiadomo, że będą do dupy, bez osoby którą się kocha, ale przecież są też inni, z którymi fajnie jest posiedzieć w święta
magda170325 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-23, 00:33   #1858
_Desolation
Zakorzenienie
 
Avatar _Desolation
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 627
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez the magus Pokaż wiadomość
Ooo, widzę, że ktoś tu potrzebuje pomocy sanitariusza z pogotowia antysmutkowego!
Słonko, mi też się jeszcze niedawno wydawało, że nigdy nie zapomnę fajnych chwili z eksem. Wiele momentów było naprawde wspaniałych, ale... Kurcze, nie można patrzeć ciągle za siebie! Trzeba się cieszyć, że się to miało, że było cudownie. I z tym uśmiechem iśc do przodu, bo tam przed nami czekają na nas takie same cuda, tylko trzeba się na nie otworzyć!
Jak ja mam takie doły to przypominam sobie mojego poprzedniego eksa, po którym myślałam, że umrę z żalu i nigdy się z tej miłości nie wyleczę (młoda i głupia byłam ). Przez dwa lata wolałam rozpamiętywać wspólne chwile niż kopnąć się w dupe i zebrać do kupy. I teraz widzę, jak dużą krzywdę sobie zrobiłam. BO dopiero jak wzięłam się w garść, to poznałam kolejnego faceta (obecnego eksa, dla jasności ), z którym te cudowne chwile były sto razy cudowniejsze niż z tamtym I wiem, że z kolejnym będzie już w ogóle kosmiczne szczęście Tak więc Kochana główka do góry, nie płaczemy!

TAK TAK TAK Ja zaraz po rozstaniu wyłaziłam gdzie się da i z kim się da, to jest najlepsza metoda na zabicie smutku. Samotne siedzenie w domu naprawdę NIE pomaga!!!
A zdziwiłabyś się.
__________________
Roguc mym Bogiem,
Coma nałogiem
,
muzyka postawą,
koncerty zabawą

narCOMAnka

http://www.youtube.com/watch?v=mf97F-SpBQU

Życie motocyklisty nie liczy się w latach tylko w kilometrach

_Desolation jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-23, 00:33   #1859
patrysiowa_
Zakorzenienie
 
Avatar patrysiowa_
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: NY
Wiadomości: 25 560
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez the magus Pokaż wiadomość
Ooo, widzę, że ktoś tu potrzebuje pomocy sanitariusza z pogotowia antysmutkowego!
Słonko, mi też się jeszcze niedawno wydawało, że nigdy nie zapomnę fajnych chwili z eksem. Wiele momentów było naprawde wspaniałych, ale... Kurcze, nie można patrzeć ciągle za siebie! Trzeba się cieszyć, że się to miało, że było cudownie. I z tym uśmiechem iśc do przodu, bo tam przed nami czekają na nas takie same cuda, tylko trzeba się na nie otworzyć!
Jak ja mam takie doły to przypominam sobie mojego poprzedniego eksa, po którym myślałam, że umrę z żalu i nigdy się z tej miłości nie wyleczę (młoda i głupia byłam ). Przez dwa lata wolałam rozpamiętywać wspólne chwile niż kopnąć się w dupe i zebrać do kupy. I teraz widzę, jak dużą krzywdę sobie zrobiłam. BO dopiero jak wzięłam się w garść, to poznałam kolejnego faceta (obecnego eksa, dla jasności ), z którym te cudowne chwile były sto razy cudowniejsze niż z tamtym I wiem, że z kolejnym będzie już w ogóle kosmiczne szczęście Tak więc Kochana główka do góry, nie płaczemy!

TAK TAK TAK Ja zaraz po rozstaniu wyłaziłam gdzie się da i z kim się da, to jest najlepsza metoda na zabicie smutku. Samotne siedzenie w domu naprawdę NIE pomaga!!!
Dobra, to była tylko taka jedna łezka. Po co płakać, to zostało już opłakane tyle razy
Chciałabym, chciałabym żeby ktoś mnie tak o pokochał, chciał przytulić kiedy jest źle.. a tak nie ma i strasznie mi tego brakuje.
Nawet głupiego leżenia i gadania.. Takło mi smutno
Było i nie wróci. Nigdy w życiu go na oczy nie zobaczę i nie wiem czy mam sie cieszyć z tego powodu czy płakać?
Z jednej strony sie ciesze. Z drugiej chciałabym go zobaczyc, po prostu... wiedziec, czy wszystko u Niego dobrze, bo mimo wszystkich zdrad i okłamywania mnie od początku do końca życze mu jak najlepiej, po prostu, niech on będzie szczęśliwy.. skoro ja nie mogę, to niech chociaż on będzie. kocham Go jak głupia a on ani troche na to zasługuje.
Ani to mądre ani przystojne, a co do cholery w nim jest... eh...


Tak właśnie też radzę, bo trzeba wychodzić na tak długo aż będzie się wracało i nie będzie siły by płakać i wspominać. Nawet gdy tego sie chce. Nie wolno, bo nic nie daje metoda "swoje wysiedze, wyleże, wypłacze i zapomne". To nie działa.
__________________
mogę mieć świat u stóp, ja nie przypuszczam - ja to wiem
mogę mieć takie życie, jaki inni mają sen!
patrysiowa_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-23, 00:37   #1860
_Desolation
Zakorzenienie
 
Avatar _Desolation
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 627
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI

Cytat:
Napisane przez patrysiowa_ Pokaż wiadomość
Dobra, to była tylko taka jedna łezka. Po co płakać, to zostało już opłakane tyle razy
Chciałabym, chciałabym żeby ktoś mnie tak o pokochał, chciał przytulić kiedy jest źle.. a tak nie ma i strasznie mi tego brakuje.
Nawet głupiego leżenia i gadania.. Takło mi smutno
Było i nie wróci. Nigdy w życiu go na oczy nie zobaczę i nie wiem czy mam sie cieszyć z tego powodu czy płakać?
Z jednej strony sie ciesze. Z drugiej chciałabym go zobaczyc, po prostu... wiedziec, czy wszystko u Niego dobrze, bo mimo wszystkich zdrad i okłamywania mnie od początku do końca życze mu jak najlepiej, po prostu, niech on będzie szczęśliwy.. skoro ja nie mogę, to niech chociaż on będzie. kocham Go jak głupia a on ani troche na to zasługuje.
Ani to mądre ani przystojne, a co do cholery w nim jest... eh...


Tak właśnie też radzę, bo trzeba wychodzić na tak długo aż będzie się wracało i nie będzie siły by płakać i wspominać. Nawet gdy tego sie chce. Nie wolno, bo nic nie daje metoda "swoje wysiedze, wyleże, wypłacze i zapomne". To nie działa.
Zależy w jakim przypadku u mnie wychodzenie działa wręcz odwrotnie, ja jak właśnie wysiedzę wyleżę wypłaczę i zapomnę wtedy wychodzę.
__________________
Roguc mym Bogiem,
Coma nałogiem
,
muzyka postawą,
koncerty zabawą

narCOMAnka

http://www.youtube.com/watch?v=mf97F-SpBQU

Życie motocyklisty nie liczy się w latach tylko w kilometrach

_Desolation jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:52.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.