|
|
#3061 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Konstancin-Jeziorna/Warszawa
Wiadomości: 2 915
|
Dot.: Żonki 2009 cz. XXXI
U nas dwie wigilie zaliczone...na obydwu było super
Pierwsza małżeńska wigilia była bardzo udana
__________________
Nie wszystko wychodzi tak, jak marzyliśmy...czasem bywa lepiej !!!
♥ Jesteśmy zaręczeni !!! ♥ http://s8.suwaczek.com/201102120926.png ♥NASZ ŚLUB♥ 03.09.2011 http://s5.suwaczek.com/20110903580113.png |
|
|
|
#3062 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
|
Dot.: Żonki 2009 cz. XXXI
Wczoraj miałam bardzo dobry humor więc mówię do męża, że w sumie posiedzimy u moich rodziów krócej i potem pojedziemy do jego na dłużej. Do moich zajechaliśmy na 16. Było naprawdę super, tak rodzinnie. Pod choinką nawet była paczka dla dzidziolka naszego co mnie bardzo zaskoczyło
o 19 pojechaliśmy do teściowej i posiedzieliśmy tam 2 godzinki, też było miło. Pogadaliśmy i jeszcze mamy się spotkać w 2 dzień świąt. A potem na 21 pojechaliśmy do teścia i tu się zaczęło. jechałam z bardzo miłym nastawieniem, powiedziałam, ze dobrze się czuję i możemy tam siedzieć nawet i 3 godzinki, bo potem wszyscy idą na pasterkę więc my byśmy wrócili. Mąż się ucieszył. Wchodzimy. teść nam otworzył drzwi. U nich w domu jest tak, ze na dole są drzwi wejściowe i schody na górę i tam dopiero drzwi do mieszkania. Mieszkają w domku ale tak jest zrobione. I teść się pyta co mamy w torbie. Więc mąż mówi, ze prezenty. Na co teść wkurzony, ze po co my z prezentami przychodzimy, że była inna umowa (ta o której się dowiedzieliśmy na dzień przed Wigilią). Wyrwał mu prezenty dla jego sióstr i powiedział, ze musimy je zostawić przy drzwiach wejściowych bo... nie mamy ich prawa wnieść do góry, bo nikt na nie nie czeka, bo nie wylosowaliśmy tych osób zatkało mnie. Szliśmy na górę a teść patrzy, że ja niosę jeszcze prezent i się mie pyta czyj to prezent, więc mówię, ze dla niego od nas, bo tak wylosowaliśmy. i wiecie co on na to?? Ze my kompletnie nic nie rozumiemy, że tylko ja miałam mu kupić prezent a nie też z mężem, że jedna osoba jednej. Czego kompletnie nie rozumiem, bo przecież mamy wspólną kasę. Więc mówię to teściowi a on mi wyrwał prezent i mówi, ze on tez zostaje na korytarzu. Dał mężowi kopertę z kase i kazał schować. Tak mnie zamurowało, ze aż głos odebrało. Ale sobie myślę, że pewnie każdy już dostał prezent albo nie wiem co, no olałam to w pierwszej chwili. Wchodzimy. Skłądamy życzenia wszystkim, patrzę pod choinką leży kupa prezentów, ale kit. Nawet córka tej kobiety teścia mi powiedziała, że chyba złego lekarza mam , ze nie znam płci bo jej koleżanka już w 9 tyg znała. Pozostawię to bez komenatarza. Z grzeczności zjadłam barszczyk z pasztecikiem i pierogi a potem wjechały na stół ciasta z kremem. Nie miałam ochoty tego dnia na ciasto nawet u teściowej czy mojej mamy nie jadłam ciasta. Wciskali mi je na siłę ale powiedziałam, ze nie dość, ze jestem po 3 wigili, to naprawdę nie mam ochoty na ciasto. i co mi teść powiedział ?? Ze jak ktos robi, to nie wypada odmówić "mdleje" olałam to. Całej wigili nie będę opisywała bo porażka. o 23 zaczęli rozdawać prezenty. Mówię więc do męża aby przyniósł te nasze ale teśc siedział obok i powiedział mężowi, ze absolutnie nie, bo tu są inne zasady. I w końcu było tak, ze każdy dostał prezent . każdy nawet teść 9dla którego to niby my mieliśmy kupić prezent) a my siedzieliśmy jak ciołki i nie dość, ze nikt od nas nic nie dostał, to jeszcze mąż kopertę dostał potajemnie w ganku az miałam łzy w oczach, mąz pieści zaciskał pod stołem i myślałam, ze zaraz nie wyrobi. Nawet córka te laski się nas pyta "a wy co tak bez prezentów?? nie zasłużyliście?? Na co teśc od razu "nie zrozumieli naszych zasad" dalej ich nie rozumiem. Potem jeden chłopak podnosi mały prezent ślicznie zapakowany i jest tam napisane "dla ich troje" my z mężem na siebie, że jednak ktoś o nas pomyślał, chłopak nam go daje, a laska teścia "nie, to nie dla nich, to dla kotów" nie muszę mówić jak sie poczułam?? Oczywiście każdy był zajęty prezentami więc po 23 mąż mówi do mnie, ze sie zbieramy bo nic tu po nas i tak każdy nas ma gdzieś. Byłamw szoku jego słów. wstaliśmy , oczywiście mało kto to zauważył. W końcu podeszliśmy, pożegnaliśmy się. Wychodząc zawowałam siostry męża aby nas odprowadziły i dałam im prezenty bo co?? Miałam je zabarać do siebie ?? Powiedziałam też, aby teśc nie zapomniał wziąć swojego o ile chce. Wróciłam do domu. Poczułam się jak 5 koło u wozu albo gorzej. Poryczałam się, maż mnie przytulał a ja aż oddechu nie mogłam złapać. Nawet nie umiem opisac tego co czułam.
|
|
|
|
#3063 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-11
Lokalizacja: w poduchowie:)
Wiadomości: 11 749
|
Dot.: Żonki 2009 cz. XXXI
Cytat:
przytulam
__________________
09.04.2012 córa 19.04.2017 31.01.2018 06.02.2019 Kropek |
|
|
|
|
#3064 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
|
Dot.: Żonki 2009 cz. XXXI
|
|
|
|
#3065 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-11
Lokalizacja: w poduchowie:)
Wiadomości: 11 749
|
Dot.: Żonki 2009 cz. XXXI
Cytat:
cokolwiek skomentuje to i tak nic nie zmieni ich zachowania i wczorajszej sytuacjipochwal się co dzidziol dostał
__________________
09.04.2012 córa 19.04.2017 31.01.2018 06.02.2019 Kropek |
|
|
|
|
#3066 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
|
Dot.: Żonki 2009 cz. XXXI
Cytat:
Takie malutkie, śliczniutkie i oczywiście uniwersalne bo przecież mamy tak złego lekarza, ze nie znamy jeszcze płci aaaa i jeszcze takie pudełko na pamiątki po dzidziusiu.
|
|
|
|
|
#3067 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-11
Lokalizacja: w poduchowie:)
Wiadomości: 11 749
|
Dot.: Żonki 2009 cz. XXXI
mi teściowa dała notes co najlepsze pisze na nim viva buhahha chyba mam zapisywać w nim moje myśli ciążowe he he
oj madzialenka to mój dopiero zły jest jak ja już w 23t i nie znam płci
__________________
09.04.2012 córa 19.04.2017 31.01.2018 06.02.2019 Kropek |
|
|
|
#3068 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
|
Dot.: Żonki 2009 cz. XXXI
Śliweńko może wezmę namiary na tematego gina?? buahaha
Ja od teściowej poza kasą jeszcze perfumki dostałam. Od babci kasę i słodycze a od rodziców kasę, koszulę nocną do karmienia. To znaczy koszula normalna ale ma guziczki aby rozpiąć i cycka wyjąć krem na rozstępy, rękawiczki ze skórki, mąz jakieś kosmetyki. I w sumie 1200zł uzbieraliśmy Na wózek jest A i teściowa mi powiedziała abym przy robieniu wyprawki ją wuzględniła bo ona tez chce coś kupić czy meble, wózek czy co tam chcemy. Więc dam jej wyprawkę niech sobie wybierze, nie będę nic narzucała. Popisałam obok ceny to będzie wiedziała.
|
|
|
|
#3069 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 5 547
|
Dot.: Żonki 2009 cz. XXXI
Cytat:
Po takiej wigilii ja juz bym tam chyba nigdy nie pojechała Cytat:
zaraz opisze moja i to, że prawie trafiłam do szpitala. Ide tworzyc do K. |
||
|
|
|
#3070 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
|
Dot.: Żonki 2009 cz. XXXI
India ja dalej jestem w szoku. Wczoraj tak ryczałam, że oddechu złapać nie mogłam, mąz mi tylko brzuszek masował i mówił abym oddychała spokojnie bo się coś jeszcze dziecku stanie a ja musiałam to wszystko z siebie wyrzucić.
O kurcze... do szpitala?? |
|
|
|
#3071 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-11
Lokalizacja: w poduchowie:)
Wiadomości: 11 749
|
Dot.: Żonki 2009 cz. XXXI
Cytat:
i super że teściowa się zaoferowała Cytat:
__________________
09.04.2012 córa 19.04.2017 31.01.2018 06.02.2019 Kropek |
||
|
|
|
#3072 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
|
Dot.: Żonki 2009 cz. XXXI
Śliweńko mam dokładnie tak samo. My dostaliśmy kasę a od razu pierwsza myśl eee na dzidziolka idzie wszystko
|
|
|
|
#3073 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 5 547
|
Dot.: Żonki 2009 cz. XXXI
Madzia no wcale sie nie dziwie, ze teraz dzidziol to wasz priorytet
![]() Ja ogólnie z prezentów jestem zadowolona (wszystkie sama sobie wybrałam) Tesciowa dla mnie i meza przysłała kase moja mama dla mnie 2 tuniki, dla meza szlafrok mój ojciec dla nas posciel szwagier szal-komin, dla TZa koszulka od meza bluzka, no i miała byc jeszcze torebka, ktora mi wykupili bedzie po swietach
|
|
|
|
#3074 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-11
Lokalizacja: w poduchowie:)
Wiadomości: 11 749
|
Dot.: Żonki 2009 cz. XXXI
ja po świętach muszę na promocji jakieś gacie wyczaić jak będą za 40 albo 60zł w H&M albo C&A bo jak patrzę na ceny używanych na allegro to scyzoryk w kieszeni się otwiera
ale mama kupiła mi legginsy ocieplane, za 18zł lepsze niż te co zamówiłam na allegro
__________________
09.04.2012 córa 19.04.2017 31.01.2018 06.02.2019 Kropek |
|
|
|
#3075 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 11 701
|
Dot.: Żonki 2009 cz. XXXI
hej Wam
|
|
|
|
#3076 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
|
Dot.: Żonki 2009 cz. XXXI
Ja to w sumie nie wiem czy w ogóle będę sobie coś kupowała z ubrań, zobaczymy jak będę rosła
ewentualnie jakieś leginsy. Ale na razie mam jedne i spoko się mieszczę.
|
|
|
|
#3077 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: śląsk:)
Wiadomości: 13 438
|
Dot.: Żonki 2009 cz. XXXI
ja też już po
teraz czekamy na przyjaciół ![]() wczoraj było bosko ![]() i u moich rodziców i u teściów, pierwszy raz u tesciów nie czekaliśmy na spóźnialskich tylko zaczęliśmy jeść, wsyztsko bez spinki z dużym humorem było rewelacyjnie!! nawet zebraliśmy prezenty - ja tunikę i rajstopki mąż bluze do tego oboje radio budzik makarony arabeske obrusik filcowy na stolik kawowy, ale te wspólne prezenty były już przez nas zamówione więc wyszystko trafione ![]() i Pat załapał sie na fajne prezenty dostał kombinezon na zimę, skórę taką ze ściągaczami rewelacyjną wiosenno jesienną będzie gangsetr i mase zabawek ![]() ale i tak najbardziej jestem zadowolona z tego że u teściów było cholernie miło, bo to że u moich rodziców będzie super to wiedziałam ale już się do męża śmiałam ze takie wigilie to ja mogę co roku ![]() rewelacja a jutro chrzciny![]() aaa i lampa zamówiona teraz czekamy na dostarczenie
__________________
Lubię pikniki na skraju drogi I lubię jadać w restauracjach Ciszy uwielbiam słuchać w górach I lubię bywać w gwarnych miastach
|
|
|
|
#3078 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 2 095
|
Dot.: Żonki 2009 cz. XXXI
Wesołych Swiąt!
Magda - przytulam, generalnie opad szczęki. U nas było całkiem fajnie, sporo czasu na Skype ale się objadłam, na Pasterce był pełny kościół, sporo ludzi zostało.
__________________
"A teraz szybko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu. Tako rzecze ja, król Julian!" Never regret something that once made you smile |
|
|
|
#3079 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Żonki 2009 cz. XXXI
Madzia czytam i nie wierze w to co czytam....
szczeka mi opadla nie wiem czy sie smiac czy płakac... chyba bardziej płakac a jak smiac toz zażenowania.... przytulam cie mocno... ja by pewni wiecej sie tam nie pojawiła a my juz pojedzeni pokoledowani wszytskie odwiedzimy zaliczone![]() natula nadostawała prezentow a nadostawała a i tak nalepsze były opakowania i torebki ![]() my zrszta tez z uzbieranych pieniazków mozemy roczek prawie zrobic![]() z gorszych widomosci to w piatek wieczorem dostała temperatury na 37,5 ale panadol zbił a w nocy z pt na sob. o 2 obudziła sie z wrzaskiem i miała 39 stpni przez 2 godziny ja uspokajalismy i w koncu spała z nami z butla herbatki w buzioczku cały dzien wigilie była taka osowiała i polsenna ale nei chciała nic spac i wieczorem sie zaczeło od 22 wrzeszzała do 1 20 o 1 20 zasnela i spała do 6 potem zjadła i spała do 9 dzis i dzis znow dzien płaczka z tym ze teraz bardzo szybko usneła nie wiem co z tego wyniknie az sie boje myslec ze to zeby tak na nie czekałam a teraz myse ze jak ma tak cierpiec to neich lepiej bedzie szczerbolek aaaaa no i z niusów łaze tak: kustyk kuśtyk trzepłam wczoraj wieczorem u rodziców swoich kostką w róg fotela momentalnie zsiniała i spuchła i ei umiem stanąć na noge wcale najgorzej jak mam zaczac chodzic a natka ma ubaw po pachy bo jak ja mam niesc to obie podskakujemy
__________________
----------------------------------- Razem: 13.01.2003 --- 27.09.2008 --- 19.09.2009 ![]() "tylko spokój nas uratuje..piiiiip...
Edytowane przez anika222 Czas edycji: 2011-12-25 o 22:46 |
|
|
|
#3080 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
|
Dot.: Żonki 2009 cz. XXXI
cześć
![]() Iwka, Anika teścia już sobie olałam. Mam super rodzinkę, fajną teściową więc ten jeden człowiek do szczęścia nie jest mi potrzebny Anika o kurcze współczuję nogi i szkoda, ze mała się tak męczy My dopiero po śniadanku. Na 12 przychodzi teściowa z siostrami męża więc jeszcze mam czas Od moich rodziców dostaliśmy tyle jedzenia, ze chyba przez miesiąc tego nie zjemy, część od razu trzeba zamrozić |
|
|
|
#3081 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 11 701
|
Dot.: Żonki 2009 cz. XXXI
witam się w II dzień Świąt
![]() dzisiaj ja robię obiadek, teście będą już po kościółku dzisiaj wybieramy się z Olą na kolędowanie do kościoła
|
|
|
|
#3082 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
|
Dot.: Żonki 2009 cz. XXXI
Miałam małe życzenie do dzidziolka aby mnie kopnął w święta. W Wigilię poczułam coś lekkiego pierwszy raz, za jakiś czas znowu. Wczoraj było to samo i dziś też. Takie deliktane puknięcia od środka. Ale to jeszcze nic. Dziś mąż się położył mi na brzuszku z głową i ręką i mówi do małego a nagle podrywa się i pyta się czy coś czułam, więc mówię, ze tak. Mąż mi pokazuje miejsce na brzuchu więc mówię, że zgadza się. A ten ze łzami w oczach mówi, ze poczuł jak mu właśnie tam dziecko przepłynęło. Znowu przyłożył rękę, mały sie poruszył a my znowu w tym samym momencie, ze czuliśmy i tak kilka razy było. Mąz pocałował brzuszek i powiedział "dziękuję za tak wspaniały prezent na święta"
|
|
|
|
#3083 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 11 701
|
Dot.: Żonki 2009 cz. XXXI
Madziu super
ja pierwsze kopniaki miałam przed świętami ale na święta też były ![]() masakra rok temu o tej porze się byczyłam z brzuchem do góry ![]() a teraz muszę gonić Olę w jeździku ![]() wrzucę fotkę w K |
|
|
|
#3084 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
|
Dot.: Żonki 2009 cz. XXXI
Aguś ja w sumie już z 10 takich lekkich kopniaczków poczułam. Ale mąż miał super prezent na święta. I stwierdziliśmy, ze dziecko nas podsłuchuje skoro takie prezenciki nam robi. Kochana i tamte święta były dla ciebie wyjątkowe bo z brzuszkiem i te bo z Olą już na zewnątrz.
|
|
|
|
#3085 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 11 701
|
Dot.: Żonki 2009 cz. XXXI
Cytat:
w szkole rodzenia często nam kazały mówić do brzuszków a najlepszy jest zrobić eksperyment, ale to tak około 8-9 miesiąca przyłóż zaświeconą latarkę do brzucha albo przyłóż-zaświeć dziecko zacznie się ruszać jak juz jest duże dziecko to jak pukniesz w brzuszek -ono odda kopniakiem
|
|
|
|
|
#3086 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
|
Dot.: Żonki 2009 cz. XXXI
Aguś wow to nie wiedziałam tego. Fajnie. U nas dzidziol 3 razy dał o sbie znać jak mówiłam mu o sukienkach i koralach. Ja się śmieję, ze pewnie to dziewczynka i dlatego, ale mąż mówi że chłopak i ten jego ruch był formą buntu,że korali i sukienek nie będzie nosił
Przed chwilą miałąm serię 5 kopniaczków. Coraz cześciej się to powtarza
|
|
|
|
#3087 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-04
Wiadomości: 6 942
|
Dot.: Żonki 2009 cz. XXXI
Witam jeszcze świątecznie
![]() India, Madzia współczuje atmosfery przy świątecznym stole Martucha widać święta udane ![]() iwka ja też się w wigilię objadałam, masakra, pierwszy raz byłam tak przejedzona, że aż mi źle było. No ale nie mogłam sobie odmówić kolejnego talerza zupy grzybowej przed snem i to był błąd ![]() U nas święta minęły przyjemnie i wesoło, wigilia w domu, w pierwsze święto byli dziadkowie i ciocia z wujem, potem pojechaliśmy do teściów i dziś po południu wróciliśmy. Jedyny smutny akcent tych świąt to pożar u sąsiada w pierwsze święto- wróciliśmy do domu po kościele i nagle zawyły syreny, potem straż na sygnale jedna za drugą koło naszego domu, wychodzimy na podwórze, a tam dom sąsiada się pali Masakra-jeszcze czegoś takiego nie widziałam, na szczęście nic się nikomu nie stało, ale straty poważne, spłonęło całe poddasze, dom zalany doszczętnie-ech nie mieli spokojnych świąt oj nie
|
|
|
|
#3088 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
|
Dot.: Żonki 2009 cz. XXXI
Baja o kurcze... wiadomo co wywołało pożar??
|
|
|
|
#3089 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-04
Wiadomości: 6 942
|
Dot.: Żonki 2009 cz. XXXI
prawdopodobnie zwarcie instalacji, na domiar złego rodzinie się nie przelewa-bardzo tragiczne te ich świeta
|
|
|
|
#3090 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 6 599
|
Dot.: Żonki 2009 cz. XXXI
Witam się po świętach (już właściwie
)Przeżyliśmy jakoś... Napiszę w k. |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Forum ślubne
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:01.



Pierwsza małżeńska wigilia była bardzo udana 
o 19 pojechaliśmy do teściowej i posiedzieliśmy tam 2 godzinki, też było miło. Pogadaliśmy i jeszcze mamy się spotkać w 2 dzień świąt. A potem na 21 pojechaliśmy do teścia i tu się zaczęło. jechałam z bardzo miłym nastawieniem, powiedziałam, ze dobrze się czuję i możemy tam siedzieć nawet i 3 godzinki, bo potem wszyscy idą na pasterkę więc my byśmy wrócili. Mąż się ucieszył. Wchodzimy. teść nam otworzył drzwi. U nich w domu jest tak, ze na dole są drzwi wejściowe i schody na górę i tam dopiero drzwi do mieszkania. Mieszkają w domku ale tak jest zrobione. I teść się pyta co mamy w torbie. Więc mąż mówi, ze prezenty. Na co teść wkurzony, ze po co my z prezentami przychodzimy, że była inna umowa (ta o której się dowiedzieliśmy na dzień przed Wigilią). Wyrwał mu prezenty dla jego sióstr i powiedział, ze musimy je zostawić przy drzwiach wejściowych bo... nie mamy ich prawa wnieść do góry, bo nikt na nie nie czeka, bo nie wylosowaliśmy tych osób
zatkało mnie. Szliśmy na górę a teść patrzy, że ja niosę jeszcze prezent i się mie pyta czyj to prezent, więc mówię, ze dla niego od nas, bo tak wylosowaliśmy. i wiecie co on na to?? Ze my kompletnie nic nie rozumiemy, że tylko ja miałam mu kupić prezent a nie też z mężem, że jedna osoba jednej. Czego kompletnie nie rozumiem, bo przecież mamy wspólną kasę. Więc mówię to teściowi a on mi wyrwał prezent i mówi, ze on tez zostaje na korytarzu. Dał mężowi kopertę z kase i kazał schować. Tak mnie zamurowało, ze aż głos odebrało. Ale sobie myślę, że pewnie każdy już dostał prezent albo nie wiem co, no olałam to w pierwszej chwili. Wchodzimy. Skłądamy życzenia wszystkim, patrzę pod choinką leży kupa prezentów, ale kit. Nawet córka tej kobiety teścia mi powiedziała, że chyba złego lekarza mam , ze nie znam płci bo jej koleżanka już w 9 tyg znała. Pozostawię to bez komenatarza. Z grzeczności zjadłam barszczyk z pasztecikiem i pierogi a potem wjechały na stół ciasta z kremem. Nie miałam ochoty tego dnia na ciasto nawet u teściowej czy mojej mamy nie jadłam ciasta. Wciskali mi je na siłę ale powiedziałam, ze nie dość, ze jestem po 3 wigili, to naprawdę nie mam ochoty na ciasto. i co mi teść powiedział ?? Ze jak ktos robi, to nie wypada odmówić "mdleje" olałam to. Całej wigili nie będę opisywała bo porażka. o 23 zaczęli rozdawać prezenty. Mówię więc do męża aby przyniósł te nasze ale teśc siedział obok i powiedział mężowi, ze absolutnie nie, bo tu są inne zasady. I w końcu było tak, ze każdy dostał prezent . każdy nawet teść 9dla którego to niby my mieliśmy kupić prezent) a my siedzieliśmy jak ciołki i nie dość, ze nikt od nas nic nie dostał, to jeszcze mąż kopertę dostał potajemnie w ganku
dalej ich nie rozumiem. Potem jeden chłopak podnosi mały prezent ślicznie zapakowany i jest tam napisane "dla ich troje" my z mężem na siebie, że jednak ktoś o nas pomyślał, chłopak nam go daje, a laska teścia "nie, to nie dla nich, to dla kotów" 
cokolwiek skomentuje to i tak nic nie zmieni ich zachowania i wczorajszej sytuacji
aaaa i jeszcze takie pudełko na pamiątki po dzidziusiu.








