Nowy Rok 2012 witamy, w marcu-kwietniu dzieci uściskamy! - Strona 60 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-12-31, 00:32   #1771
Aguśkaa83
Zakorzenienie
 
Avatar Aguśkaa83
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 5 409
Dot.: Nowy Rok 2012 witamy, w marcu-kwietniu dzieci uściskamy!

Cytat:
Napisane przez koniakonia Pokaż wiadomość
no u Ciebie libido wysokie to wciąż wyczytuję między słowami laktator do cycka np.

wczoraj kumpel opowiadał jak to właśnie biegał po lesie i miał takie rajtki dla biegaczy pod spodniami i że musiał je ściągać w tym lesie , bo czuł sie jakby miał podpaskę jutro zapytam skąd wie jak to jest z podpaską chodzić

No coz faceci lubia wietrzyc posladki, z moim synkiem ciagle sie spieram ze rajtuzki musi miec, bo inaczej mroz bedzie go szczypal w nozki...
A on: chce zeby mroz szczypal mnie w nozki no i tak to jest z tymi facetami Oczywiscie mamusia i tak ubiera

Cytat:
Napisane przez alamig Pokaż wiadomość
Syrop z cebuli działa wykrztuśnie. Według mnie jest skuteczny. Po jednym dniu stosowania zaczęłam odkrztuszać
pamietam z dziecinstwa ten syrop, byl bardzo skuteczny ale nie wiem czy mama mi go slodzila czy cos, jak o tym syropie mysle, to mi bardzo zle na zoladku, moja mama robila go bardzo slodkiego. Ble ble

---------- Dopisano o 00:32 ---------- Poprzedni post napisano o 00:31 ----------

Uciekam spac, dobranoc
__________________
FILIPEK
16.05.2009 godz. 11:55
SZYMONEK

08.03.2012 GODZ. 18:47

Najpiękniejsze dni w moim życiu!

Aguśkaa83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-31, 00:37   #1772
gosia261282
Gang Iren
 
Avatar gosia261282
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Poznań/UK
Wiadomości: 52 309
Dot.: Nowy Rok 2012 witamy, w marcu-kwietniu dzieci uściskamy!

Cytat:
Napisane przez Aguśkaa83 Pokaż wiadomość

No coz faceci lubia wietrzyc posladki, z moim synkiem ciagle sie spieram ze rajtuzki musi miec, bo inaczej mroz bedzie go szczypal w nozki...
A on: chce zeby mroz szczypal mnie w nozki no i tak to jest z tymi facetami Oczywiscie mamusia i tak ubiera


pamietam z dziecinstwa ten syrop, byl bardzo skuteczny ale nie wiem czy mama mi go slodzila czy cos, jak o tym syropie mysle, to mi bardzo zle na zoladku, moja mama robila go bardzo slodkiego. Ble ble

---------- Dopisano o 00:32 ---------- Poprzedni post napisano o 00:31 ----------

Uciekam spac, dobranoc
No ja teraz wlasnie u siebie wyleczylam kaszel tym syropem.Niestety moja corka jeszcze ma taki suchy.Ja kroje cebule i przesypuje warstwami cukrem:warstwa cebuli,warstwa cukru,zakrecam sloik i odstawiam w ciemne miejsce na kilka godz.Pije irzy razy dziennie po lyzce stolowej.Dziala i jest naturalny.

Milych snow!!
__________________
We all find time to do what we really want to do...
gosia261282 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-31, 00:41   #1773
karolca
Zakorzenienie
 
Avatar karolca
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: tam, gdzie kończy się Internet
Wiadomości: 30 611
Dot.: Nowy Rok 2012 witamy, w marcu-kwietniu dzieci uściskamy!

Cytat:
Napisane przez gosia261282 Pokaż wiadomość
No ja teraz wlasnie u siebie wyleczylam kaszel tym syropem.Niestety moja corka jeszcze ma taki suchy.Ja kroje cebule i przesypuje warstwami cukrem:warstwa cebuli,warstwa cukru,zakrecam sloik i odstawiam w ciemne miejsce na kilka godz.Pije irzy razy dziennie po lyzce stolowej.Dziala i jest naturalny.

Milych snow!!
Czyli nie bardzo mogę, muszę skonsultować z diabetologiem :/ Mam zakaz używania białego cukru...
__________________

♥ ♥ ♥


Komentuj.
Nie obrażaj.
karolca jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-31, 00:43   #1774
koniakonia
Zakorzenienie
 
Avatar koniakonia
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 222
Dot.: Nowy Rok 2012 witamy, w marcu-kwietniu dzieci uściskamy!

Cytat:
Napisane przez Aguśkaa83 Pokaż wiadomość

No coz faceci lubia wietrzyc posladki, z moim synkiem ciagle sie spieram ze rajtuzki musi miec, bo inaczej mroz bedzie go szczypal w nozki...
A on: chce zeby mroz szczypal mnie w nozki no i tak to jest z tymi facetami Oczywiscie mamusia i tak ubiera


pamietam z dziecinstwa ten syrop, byl bardzo skuteczny ale nie wiem czy mama mi go slodzila czy cos, jak o tym syropie mysle, to mi bardzo zle na zoladku, moja mama robila go bardzo slodkiego. Ble ble

---------- Dopisano o 00:32 ---------- Poprzedni post napisano o 00:31 ----------

Uciekam spac, dobranoc
ja też ble ble, bo nie mogę tego mdlącego smaku przeskoczyć, kiedyś sprytna Babcia wzięła butelkę syropku mojego ulubionego i mi podała na łyżeczce w zamian syrop z cebuli....ooo mój bozie haftom końca nie było
koniakonia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-31, 01:01   #1775
karo_z
Rozeznanie
 
Avatar karo_z
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Bytom
Wiadomości: 755
Dot.: Nowy Rok 2012 witamy, w marcu-kwietniu dzieci uściskamy!

Witam Was Dziewczyny,

Znowu musiałam nadrobić parę dni i przyznaje się, że nie dałam rady przeczytać wszystkiego
Skończyliśmy w końcu remont sypialni i jestem mega zadowolona
Udało mi się namówić męża i szwagra - głównego dowodzącego akcją "remont"na zabudowanie rurek od centralnego ogrzewania i dzięki temu mam ładne półeczki...marzyło mi się zaistalowanie tam oświetlenia, ale jak zobaczyłam ich miny to miałam dość no ale i tak jest ładnie


Cytat:
Napisane przez ewcisz Pokaż wiadomość
Witajcie ja również wczoraj po wizycie ale bez usg. No i dowiedziałam się że mam szyjkę długości 1,5 cm!!! Wiec póki co mam odpoczywać duuużo. Poza tym muszę zrobić jonogram na zawartość potasu i sodu bo miewałam takie kołatania serca. Poza tym córeczka kopie nawet wczoraj lekarzowi się oberwało
No to mamy takie same szyjki, witaj w klubie radzę dużo odpoczywać...ja się staram dużo leżeć, ale czasem sobie wyjdę na jakiś spacer krótki, bo ciężko wytrzymać...


Cytat:
Napisane przez karolca Pokaż wiadomość
w brązach i beżach mamy prawie całe mieszkanie, zwłaszcza duży pokój

Meble mam w takich kolorach, ale to zdjęcie z internetu więc też trochę inaczej wyberwienie wygląda.

Załącznik 4412871


I kolory orientacyjnie takie (pochodzą ze strony producenta, na ścianie wyglądają znacznie ładniej i przyjemniej - ale równie smacznie jak ich nazwy!). Jedna ściana jest ciemna i na niej stoją meble, pozostałe są jasne. I na jasnych ścianach są jasne sofy.

Załącznik 4412872
U mnie też przewaga takich odcieni, brązy, beże...bardzo lubię

Cytat:
Napisane przez karolca Pokaż wiadomość
Kolor wybrał mąż

Dodatki fajne.

Mocca... wszystko zalezy jakie odcienie brązu lubisz. Czy ciepłe, czy chłodniejsze. Jaśniejsze, ciemniejsze. Brąz jako kolor dodatkowy jest fajny, bo dominujący może działać przytłaczająco (ale co kto lubi). Ja lubię kolory jasne.

Kuchni jeszcze nie remontowaliśmy, ale mam białe ściany plus kafle w dziwnym kolorze. Biel ścian chciałabym złamać jasnym kremowym kolorem (magnolia czy coś takiego). Jasny, ale nie biały.
Z kolei w łazience mam biało-sine kafle (po poprzednim właścicielu), chciałabym albo turkus z morskim albo dwa odcienie szarości przełamane jakimś intensywnym kolorem (czerwień lub żywy fiolet). Ale warunek - fakle gładkie na wysoki połysk.



Niech kopie Dużo czasu na kopanie nie zostało a potem i tak będzie tego nam brakowało. Bo mimo wszystko uczucie jest fajne. Kosmiczne
Właśnie tę sypialnię pomalowaliśmy magnolią - jestem zakochana w tym kolorze, bardzo ładny...do tego te półeczki, o których pisałam wyżej pomalowaliśmy farbą, która nam została po malowaniu kuchni - kolor taka kawa z mlekiem i wyszło bardzo ładnie

Cytat:
Napisane przez balbinka20 Pokaż wiadomość
Oj zazdroszczę Ci że Twój Tż taki oblatany w te klocki jest... Wiesz przynajmniej,że niczego nie zepsuje Tomek niby coś tam kiedyś tam ale jak mu teraz to wyjdzie to niewiadomo...


Ech mnie też dopadł ten @ ból... Za Twoją radą poszłam na posiedzenie,ale nic to nie pomogło... Może jednak zaryzykuję z tą no-spą? nie biorę jej często- jak wzięłam ją z 5 razy od początku ciązy to będzie max... więc może nie zaszkodzi?
Ja biorę no-spę 3 razy dziennie...szczerze mówiąc to taki ból jak na @ jest chyba trochę niepokojący...no-spa Ci raczej nie zaszkodzi...dzidziusiowi też nie


Jakie macie plany na Sylwestra?

Do nas przychodzą dwie pary...siostra i kuzynka męża ze swoimi mężami, czyli stała paczka na wszyskie imprezy...
Będzie domowa impreza - dwie ciężarówki i matka karmiąca...także będzie wesoło już współczuję facetom, bo pewnie bedziemy miały jeden wspólny temat - poród, wyprawki itp
__________________
Karolina Nicpoń
Fotografia kulinarna, reklamowa. Przepisy dla alergików.
https://karolinanicpon.pl
Potrzebujesz sesji produktów czy dań? Daj znać!

kontakt@karolinanicpon.pl
karo_z jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-31, 01:35   #1776
Karo89
Zakorzenienie
 
Avatar Karo89
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 7 489
Dot.: Nowy Rok 2012 witamy, w marcu-kwietniu dzieci uściskamy!

Hej gaduły :P
rzadko wpadam, ale raz, że nie mam kiedy ( dzisiaj przyjechała koleżanka na kilka dni więc nie wypada mi siedzieć na forum) a dwa, co raz bardziej mi się nie wygodnie siedzi. Nie mam biurka tylko strasznie niski stolik w salonie, więc jak na nim mam lapka to ugniatam brzuszek więc mi zaraz jest źle, na kolanach długo też nie potrzymam bo ciężki ten laptop jest,przy stole w kuchni mi nie wygodnie siedzieć bo krzesła mało wygodne. ale marudzę, wiem hehehe, wybaczcie

widziałam, że pisałyście o swoich rozmiarach po porodzie, otóż ja się urodziłam 4,250 kg i 57cm długa klocuś był ze mnie niestety urosłam już tylko zaledwie 101 cm


Jeszcze rozgrzebię temat "sprzeczki" Peti.
Peti już raz na forum była,strzeliła focha bo nie potrafiła zrozumieć i zaakceptować paru rzeczy i powiedziała, że na forum wchodzić już nie będzie
Nie odzywałam się nic na ten temat tutaj bo po co, zwłaszcza, że sama napisała, że ostatnio źle się zachowywała i to zrozumiała, dopóki tutaj nie zrobiła tego samego
Na wątku młodych mam obraziła się, że nie chciał jej nikt udostępnić klubu i poczty po kilku napisanych postach na wątku i ogólnie na forum. Dokładnie nie pamiętam jaki był jeszcze powód rzekomego opuszczenia forum przez nią... nieistotne!

Piszę to tylko dlatego, żeby była jasność, że to nie pierwsza taka sytuacja kiedy Peti nie potrafi zrozumieć, że ktoś może mieć inne zdanie na jakiś temat. Ktoś jak pojawia się na forum, zwierza się ze swoich problemów musi się liczyć też z krytyką a nie samym głaskaniem...
Nie będę się rozpisywać więcej, bo już późno się zrobiło... zresztą sporo już wcześniej zostało napisane przez inne dziewczyny, więc nie ma co się powtarzać


Jakbym się nie pojawiła już w tym roku to życzę wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku! Szampańskiej zabawy do białego rana, a w nadchodzącym roku samych sukcesów w życiu prywatnym i zawodowym dla każdej z Was i Waszych bliskich!!!



dobranoc
__________________
E.M♥


Karo89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-31, 07:07   #1777
desia888
Wtajemniczenie
 
Avatar desia888
 
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: Poznan
Wiadomości: 2 649
Dot.: Nowy Rok 2012 witamy, w marcu-kwietniu dzieci uściskamy!

Cytat:
Napisane przez koniakonia Pokaż wiadomość
Synuś od małego kwiatami kobiety do łóżka zaciąga no ale rozumiem, za taki bukiet to może mieć milion zyczeń

Ja się nie mogę doczekać dnia mamy w przedszkolu itp. chyba będę dudnić jak bóbr
Dobre
Nie pomyslalam o tym , ale to w koncu Ty konia jestes na naszym forum Krolowa Skojarzen i wlochatych mysli

A facet zawsze bedzie fcetem, czy 6 czy 30 lat

---------- Dopisano o 07:03 ---------- Poprzedni post napisano o 07:01 ----------

Cytat:
Napisane przez karolca Pokaż wiadomość
Wiem o co chodzi pomimo iż nie jestem mamuśką.
To jest to jak mały przychodzi, obejmuje i mówi "kocham cię ciociu", ale przytuli się sam z siebie, da buziaka, kwiatka zerwanego na łące. ten smutek w oczach jak wychodzę od niego z domu... teraz będę mogła doświadczyć tego nie jako ciotka, tylko jako mama


Dobrym rozwiązaniem jest lateksowa farba zmywalna albo zrobienie lekko drapiącej struktury
No dzieci sa cudowne, ale co tu bede opowiadac, kazdy to wie, a swoje to najcudowniejsze na swiecie

---------- Dopisano o 07:07 ---------- Poprzedni post napisano o 07:03 ----------

Cytat:
Napisane przez koniakonia Pokaż wiadomość
idę podgrzać spaghetti, bo mi tż zje dałabym mu, no ale...... mało jest

---------- Dopisano o 23:14 ---------- Poprzedni post napisano o 23:13 ----------



dlugie wiertło musiał mieć dobrze,że już jesteś w ciązy jak on taki penetrator
Od rana zapewniasz dobry humor, pojade na zastrzyk i bede sie do igly chichotac

No i Dzien Dobry, jestem dzis pierwsza
__________________
Adas 23.08.2005


Viki 28.04.2012

Edytowane przez desia888
Czas edycji: 2011-12-31 o 07:32
desia888 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-31, 08:47   #1778
Zariah
Rozeznanie
 
Avatar Zariah
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 764
Dot.: Nowy Rok 2012 witamy, w marcu-kwietniu dzieci uściskamy!

Dzień dobry

Dziś dzień pracujący dla mnie.Ech... No już niedużo zostało. 20,01 kończę obie prace
Wczoraj wróciliśmy od znajomych o 11:30 i poszłam spać po północy, źle mi się spało bo za oknem mamy taka sadzawkę sztuczną i tam woda plumkała całą noc i tak mnie ten dźwięk wyjątkowo denerwował że co chwila się budziłam A teraz wstałam o nieprzytomna.

Cytat:
Napisane przez 19claudia91 Pokaż wiadomość
W ogóle dziewczyny jestem szczęśliwa TŻ znalazł pracę!
claudia super pewnie kamień z serca spadł.

Cytat:
Napisane przez MoniaHan Pokaż wiadomość
''Paul'' z para angielskich komikow
bardzo mi się podobał

podoba mi się też "Our Idiot Brother"
spodziewałam się że to będzie bardzo głupi film (po pierwszych 10 minutach) ale okazało się że fajna i ciepła komedia.

Cytat:
Napisane przez desia888 Pokaż wiadomość
A wiecie ze ja dostalam dzisiaj kwiaty od mojego dziecka?
Normalnie szok - Tz poszedl do sklepu z adasiem a obok jest kwiaciarnie i przyszli z kwiatami dla mnie, adas chcial kupic mamusi, wybral kazdy kwiatek z osobna do bukietu i jeszcze opowiedzial Pani z kwiaciarni ze mama chora jest
dziewczyny dla takich chwil to ja nawet na 100 porodow sie pisze
ależ masz kochanego Adasia
dla takich chwil faktycznie warto znosić wszystkie trudy ciąży i macierzyństwa

Cytat:
Napisane przez karolca Pokaż wiadomość
Czy i co wykrztuśnego można bezpieczne brać w ciąży?
niestety chyba niewiele. większość syropów wykrzutśnychzawiera w jakieś formie Ephedrinum lub podobne substancje groźne w ciąży. Dodatkowo większość syropów wykrztuśnych zawiera mnóstwo cukru np. popularna flegamina.
Może możesz ziołowy syrop dla diabetków np Hedelix ale raczej bym bez konsultacji z lekarzem nic nie brała...

na kaszel świetnie działają inhalacje z wody z solą. bardzo nieprzyjemne (jak dla mnie - bo nie znoszę żadnych inhalacji) ale skuteczne. Sól ma działanie bakteriobójcze a ciepłe powietrze rozrzedza wydzielinę i łatwiej się kaszle

Cytat:
Napisane przez karo_z Pokaż wiadomość
Jakie macie plany na Sylwestra?
żadnych planów
siedzimy w domku - ja, TŻ i brzuch - bardzo rozrywkowo w tym roku
__________________






Edytowane przez Zariah
Czas edycji: 2011-12-31 o 08:49
Zariah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-31, 09:34   #1779
aalegna
Wtajemniczenie
 
Avatar aalegna
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 2 296
Dot.: Nowy Rok 2012 witamy, w marcu-kwietniu dzieci uściskamy!

nie wiem czy uda mi się wpaść jeszcze później,
więc życze wam miłego sylwka, no i żeby ten 2012 był dla nas wszystkich szczęśliwym rokiem, przede wszystkim życze wam i sobie bezproblemowych i szybkich rozwiązań i żeby nasze maleństwa rosły zdrowe
__________________
Nasz wielki dzień: 26.06.2010
Sebuś 20.03.2012
aalegna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-31, 10:12   #1780
Madziara 26
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: 3 city
Wiadomości: 630
Dot.: Nowy Rok 2012 witamy, w marcu-kwietniu dzieci uściskamy!

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W NOWYM ROKU LEKKICH I PRZYJEMNYCH PORODÓW ORAZ ZDROWYCH I ŚLICZNYCH BOBASKÓW
__________________
25.06.2010 ; 1.05.2011 mama aniołka

Dzielić się radością to dwa razy tyle radości, dzielić się smutkiem to połowa smutku.


http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlj48aeu99g4kn.png
Madziara 26 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-31, 10:33   #1781
aaagga
Raczkowanie
 
Avatar aaagga
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 381
Dot.: Nowy Rok 2012 witamy, w marcu-kwietniu dzieci uściskamy!

witajcie!
zacznę dziś jeszcze raz od podziękowań że się tak mną martwiłyście. jesteście super kochane
nadrobiłam niedawno, a nie było łatwo bo w szpitalu spędziłam prawie 8 dni.
MAdziara26 gratulacje dla siostry, u mnie tez siostra w ciąży i mój synek (tez Dominik) też będzie miał kuzyna lub kuzynkę w tym samym wieku tak samo jak u ciebie
Ivonka7 ty też bidulo byłaś na święta w szpitalu? I Mała tez leżała? masakra i jeszcze te wysypki i skrócone szyjki...

Moje męki zaczęły sie w nocy 19/20 grudnia, wstałam siku i zaczął mnie cały brzuch boleć jak na biegunkę. Jak zaczęłam sikać strasznie rozbolała mnie cewka moczowa. sprawdzonym sposobem rozgrzałam w mikrofalówce kaszę gryczana do woreczka i przyłożyłam do cewki moczowej i super ulga ale zaczęło mnie boleć w lewym boku to przyłożyłam i jak mnie nie łupnęło w tym boku to łzy w czach i zaraz wiedziałam że to kolka i że trzeba szybko do szpitala bo nic nie pomoże. To budze męża, łapie przygotowana torbe do porodu z pizamami i w drogę.
W szpitalu bylismy o 3:00 w nocy wiadomo wszyscy źli bo ich budzimy, z izby przyjęć prosto na patologię ciąży, tam ustalili ze to nie dzidzia. Lekarz sie pyta "co pani brała przciwbólowego?" a ja ze 1 nospe i 1 apap. On zrobił oczy i mówi ze to nie kolka, bo brałabym wszystko co pod ręka nie licząc się z dzieckiem! (masakra, za kogo on mnie ma!) a ja mu że jakby mnie bardzo nie bolało to bym nie jechała do szpitala.
Potem odesłali mnie na izbe przyjęć na USG żeby potwierdzic że to nerka, dali mi kroplówkę z sola fizj. i perfalgan przeciwbólowy (podobno najbezpieczniejszy środek w ciąży) i zastrzyk buscopan z papaweryną. I dupa! nic nie pomogło. Wzieli mnie na USG jamy brzusznej i lewa nerka spuchneta bo moczowód zatkany i mocz nie odpływa, ale zadnego kamienia nie było widac to wszyscy mysleli że to piasek mi ten lewy moczowód zatkał.Po tym usg to juz po scianch chodziłam. Potem miałam nasikać do kubeczka a na sam widok kibla zaczęłam wymiotować, potem nie mogłam sie wysikac i wydusiłam tylko kilka kropelek. Jak je zobaczyłam to sie przestraszyłam bo wygladało jak sama krew.
Wróciłam na patologię i tam stwierdzili że jednak mnie przyjma i ze przydałaby sie konsultacja urologiczna (geniusze!!!) a że była juz prawie 7.00 to musieliśmy czekac na zmiane warty. na urologii kazali mnie zatrzymać zrobili USG. wszyscy w szoku bo w owszem w ciąży mogą się zdarzać zastoje ale w prawej nerce (wcześniej miałam właśnie w prawej i od tamtem pory leżałam tylko na lewej) napisali żeby mi dać mocniejszego: dolargan (narkotyczny i o wiele silniejszy) znów zwymiotowałam
Wrociłam znów na patlogię do przyjęcia na oddział z nadzieją że mi ulża tym dolarganem, a tam studentki położnictwa uczą sie wypełniac papiery! Ja w płacz, bo wiedziałam że to potrwa o wiele dłużej. Znów zwymiotowałam. Jakos wypełniły i pobrały krew. pytam kiedy dostane tem pieprzony dolargan, a połozne że najpierw obchód. to na sale i czekam na obchód. po obchodzie znów do badania ginekologicznego. Juz mnie tak bolało że nie mogłam podnieść lewej nogi, wcale. Przed badaniem zwymiotowałam i trochę przy tym popuściłam siku w majtki. Miałam to w nosie.
Znów pobrali mi krew. Wreszcie dostałam dolargan i znowu dupa. Mija godzina, druga i ciągle boli tak samo. Byłam w rozpaczy, z bólu nie byłam w stanie rozmawiać ani z mężem ani przez telefon. Za to zaczęłam częściej wymiotować: szłam do lazienki siku i znów na widok kibla na kolana i żyganko + popuszczanie w majtki a dopiero potem reszta siku. Po tych pawiach czułam 2 sekundy ulgi i ból wracał. i tak co 30 minut.
O 12:00 zabrali mnie znów na urolgię. na fotel ginekologiczny, przywiązali rece i nogi, 5 pielęgniarek do pomocy! Pytam czy bedzię bardzo bolało a one że nie, to tylko troche nieprzyjemne, hihi I tak było mi wszystko jedno. Przez 20 minut próbowali mnie tak na żywca przetkać we 3 lekarzy i się nie udało tylko mi cewke rozbabrali. Mówią że nastepnego dnia powtórza ze znieczuleniem a ja w płacz że do jutra to nie wytrzymam (jak się później okazało to ten zabieg zrobili mi 2 dni później i nie miałam wyjścia, musiałam wytrzymać)
ponieważ sie rozpisałam strasznie: te 2 dni do zabiegu nic nie jadłam i nie piłam bo nie mogłam i sie oczywiscie odwodniłam i musieli mnie nawadniać, co chwile latałam do położnych o coś przeciwbólowego, na szczęście zaczął mi pomagać perfalgan (po nim spałam ze 2godziny) ale mogłam go dostać max 3 razy na dobe - jednym słowem cierpiałam dalej
w dniu zabiegu byłam na skraju szaleństwa, na urologie szłam ze łzami w oczach bo pomyślałam sobie co zrobie jak dalej przełożą zabieg. Zawieźli mnie na sale operacyjna, dali znieczulenie podpajeczynówkowe (w kręgosłup) nie bolało, ale raz tak mnie prąd przeszył że mnie wyprostowało. Poczułam taaaakąąą ulgę. Znieczuliło mnie od kostek do piersi. Zabieg trwał coś koło godziny. Okazało sie że to nie kamień blokował mi moczowód tylko "zropiały bełt tkankowy?" który wysłali do badania na histopatologię. Niestety w trakcie zabiegu miałam 2 ataki paniki: zrobiły mi sie takie trudności w oddychaniu, poczułam sie strasznie źle - jakby niewygodnie, zaczęłam sie im tak rzucac (głównie rękami, bo na moja prośbe mi odwiązały) myślałam ze nie wytrzymam, było mi potwornie zimno. Strasznie mi teraz wstyd za to. Prosiłam panią asystującą żeby mi poruszała stopami, a ona że tam jest sterylna strefa nie wolno jej tam wchodzić. Potem zrobiło mi sie jakoś sennie (może cos dostałam na uspokojenie) i końcówki nie pamiętam.
Założyli mi cewnik DJ do moczowodu od nerki do pęcherza, mają mi go zdjąć dopiero po porodzie. Drugi oczywiście od pęcherza na zewnątrz (miałam go prawie 6 dni). Byłam super szczęśliwa gdy mogłam już poruszyc pupą i nie czułam nerki. Przewieźli mnie na patogię. Leżałam płasko przez 30 godzin (po cesarce pionizuja u nas po 12), sikałam żywa czerwienią, panie połozne wszystko przy mnie robiły (dobrze że nie miałam grubszej potrzeby). Ze względu na mocz nie puscili mnie do domu na swieta. cały czas miałam podawany antybiotyk zinacef żeby nie dostać zakażenia. Prawie nie wstawałam z łóżka bo z cewnikiem zewnetrznym strasznie źle sie chodzi zwłaszcza jak sie ma grube uda a siusiak dynda ci miedzy nogami. W święta odwiedzała mnie cała rodzina, przychodzili z opłatkiem i pierogami (uwielbiam). Dopiero po świetach wrócił urolog co mnie przetykał i kazał im mnie puścić, bo nie mam bakterii w moczu a na czerwono to moge sikać jeszcze długo bo mnie troche "podziurawili" a poza tym to ten cewni w srodku może mo podrazniać pęcherz, zwłaszcza ze tam mało miejsca, a jeszcze dziecko sie wierci.
I jestem w domu. Cewnik czuję, boli mnie pęcherz, sikam ciągle trochę z krwią. Najbardziej bola mnie plecy od leżenia - ale co to za ból?


---------- Dopisano o 10:33 ---------- Poprzedni post napisano o 10:30 ----------

wow! ale sie rozpisałam! opisy porodu sa krótsze ale wierzcie mi nacierpiałam sie bardziej i dłużej niz przy porodzie (tak mówią położne i ci co mieli zastój w nerce)
jaki swiat jest piekny jak nic nie boli
__________________
Dominik na świecie! Mój chłopczyk!!!

aaagga jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-31, 10:39   #1782
Nikii89
Zakorzenienie
 
Avatar Nikii89
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 3 344
Dot.: Nowy Rok 2012 witamy, w marcu-kwietniu dzieci uściskamy!

Dzień dobry wszystkim
U Nas bialutko za oknem, aż fajnie
Oczywiście przebudziłam się o 5 i do 7 nie umiałam już zasnąć. W tym czasie zrobiłam TŻ śniadanko do pracy i jak pojechał, to leżałam sobie w łóżku i mały zaczął kopać. i muszę się pochwalić pierwszy raz widziałam SWÓJ FALUJĄCY BRZUSZEK żałuję tylko że TŻ nie mógł tego zobaczyć.
A jak w końcu zasnęłam tak spałam do 10

A teraz czeka mnie robota bo robię sałatki na sylwka : gyros i sałatkę z pora
Wczoraj już upiekłam ciasto: biszkopt z kremem, na to pomarańcze i galaretka i wiecie co pierwszy raz galaretka spłynęła mi na dół i zamiast mieć ją na cieście mam ją w cieście, bo wsiąkła w biszkopt. Ale TŻ spróbował kawałka i powiedział że i tak jak zwykle jest pyszne

Jakbym już tu nie wchodziła to
Życzę Wam udanej imprezy sylwestrowej ("nie upijcie się za bardzo"). Oraz w tym Nowym nadchodzącym roku życzę aby wszystkie ciąże do końca przebiegały prawidłowo, aby rozwiązanie było bez komplikacji, abyśmy mogły jak najszybciej cieszyć się naszymi pociechami. Żeby życie z Naszymi TŻ mijało nam w spokoju i harmonii, bez kłótni - w samej miłości
__________________
Nikii89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-31, 10:39   #1783
cziqua
Zadomowienie
 
Avatar cziqua
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 1 371
Dot.: Nowy Rok 2012 witamy, w marcu-kwietniu dzieci uściskamy!

a mnie tż wkurza od samiusieńkiego rana wrrrr czasami to ja go aż nienawidzę ale to chyba przez mój wybuchowy charakter ale mam normalnie momentami ochotę go zabic w ogóle to wrócił sobie z piwka z kumplami z pracy o 2 w nocy pod wpływem lekkim oczywiście do tego chrapał tak że myślałam że skubańca poduszka uduszę do tego z rana ja sie biore za sprzatanie i w ogóle a on sobie leży i się telefonem bawi no to mnie już szlag trafiał i sie pytam czy mu tak wygodnie i czy czasem za bardzo sie nie męczy to dałnogę z domu i z moim szwagrem pojechali po samochód do sosnowca który mój małżonek musiał zostawic pod pracą bo przecież podrinkował troszke egoista cholerny och autentycznie czasami żałuję że jestem taka wybuchowa i uparta może jakbym taka nie była nie myslałabym o zostaniu wdową z własnej woli a tak to potem chodzę nabuzowana i czekam na jakąś zaczepkę i lawina leci #$%^&%#@ eh wypisałam się i troche uspokoiłam a sprzątając łazienkę tż pyta czy może kupę to sie go pytam czy on kibel umył czy ja a teraz brudzic mi go chce no ale co zrobic wpusciłam pajaca do łazienki jużmi trochę mija de facto wolę jak go nie ma w domu kiedy sprzątam ale wkurzylo mnie to że nie zapytał nawet czy pomóc a potem leżę chwilę i się pyta co mi jest to mówię że krzyż boli ale musze jeszcze posprzątac a on to zostaw jak wrócę posprzątam największa wada mojego męża - na wszystko ma czas- na schowanie butów, po co chowac ciuchy jak jutro będzie te spodnie ubierał , po co sprzatac rano jak można popołudniu, masakra normalnie kiedyś mu powiedziałam jak naczynia nie były pozmywane i szukal kubka to mu mówie kochanie ale po co zmywac jak się znowu ubrudzi naczynia , nie prałam bo po co jak się znowu przepocą poskutkowało na tydzien eh wiem że sylwester dzisiaj nie powinnam narzekac ale dzieki Wam i temu mojemu narzekaniu na forum emocje troche mnie opuszczają i nie mam wrażenia że za moment eksploduję jak sie komus nie wyżalę także przepraszam za moje marudzenie


a Swoją drogą kobiety kochane Wszystkiego dobrego w Nowym Roku , donoszenia bobasków oby porody były łatwe szybkie i bezbolesne a co najważniejsze żeby każda z nas urodziła zdrowego ślicznego, pogodnego , dającego normalnie funkcjonowac bobasa
__________________

Filip Jan


16.04.2012
godzina 16:30
najszczęśliwszy dzień w moim życiu
narodziny syna Filipa!!!

cziqua jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-31, 10:44   #1784
MoniaHan
Wtajemniczenie
 
Avatar MoniaHan
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: Anglia
Wiadomości: 2 481
Dot.: Nowy Rok 2012 witamy, w marcu-kwietniu dzieci uściskamy!

aaagga wspolczuje Co tego co musialas przejsc, jestes dzielna i zycze Ci abys juz w zyciu nigdy nie musiala tego przechodzic. Wracaj do zdrowia jak najszybciej!!!!

a wlasnie Dziewczynki, bo nie wiem czy juz zajrze na forum dzis, zycze Wam mile spedzonego Sylwestra, aby sie spelnily Wasze marzenia, WSZYSTKIEGO NAJLPESZEGO W NOWYM ROKU!!!! aby nasz dzidzie byly zdowe!!!
__________________
Hania 14.03.2012


http://www.suwaczek.pl/cache/99ac688358.png

Edytowane przez MoniaHan
Czas edycji: 2011-12-31 o 10:50
MoniaHan jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-31, 10:54   #1785
desia888
Wtajemniczenie
 
Avatar desia888
 
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: Poznan
Wiadomości: 2 649
Dot.: Nowy Rok 2012 witamy, w marcu-kwietniu dzieci uściskamy!

Cytat:
Napisane przez aaagga Pokaż wiadomość
witajcie!
zacznę dziś jeszcze raz od podziękowań że się tak mną martwiłyście. jesteście super kochane
nadrobiłam niedawno, a nie było łatwo bo w szpitalu spędziłam prawie 8 dni.
MAdziara26 gratulacje dla siostry, u mnie tez siostra w ciąży i mój synek (tez Dominik) też będzie miał kuzyna lub kuzynkę w tym samym wieku tak samo jak u ciebie
Ivonka7 ty też bidulo byłaś na święta w szpitalu? I Mała tez leżała? masakra i jeszcze te wysypki i skrócone szyjki...

Moje męki zaczęły sie w nocy 19/20 grudnia, wstałam siku i zaczął mnie cały brzuch boleć jak na biegunkę. Jak zaczęłam sikać strasznie rozbolała mnie cewka moczowa. sprawdzonym sposobem rozgrzałam w mikrofalówce kaszę gryczana do woreczka i przyłożyłam do cewki moczowej i super ulga ale zaczęło mnie boleć w lewym boku to przyłożyłam i jak mnie nie łupnęło w tym boku to łzy w czach i zaraz wiedziałam że to kolka i że trzeba szybko do szpitala bo nic nie pomoże. To budze męża, łapie przygotowana torbe do porodu z pizamami i w drogę.
W szpitalu bylismy o 3:00 w nocy wiadomo wszyscy źli bo ich budzimy, z izby przyjęć prosto na patologię ciąży, tam ustalili ze to nie dzidzia. Lekarz sie pyta "co pani brała przciwbólowego?" a ja ze 1 nospe i 1 apap. On zrobił oczy i mówi ze to nie kolka, bo brałabym wszystko co pod ręka nie licząc się z dzieckiem! (masakra, za kogo on mnie ma!) a ja mu że jakby mnie bardzo nie bolało to bym nie jechała do szpitala.
Potem odesłali mnie na izbe przyjęć na USG żeby potwierdzic że to nerka, dali mi kroplówkę z sola fizj. i perfalgan przeciwbólowy (podobno najbezpieczniejszy środek w ciąży) i zastrzyk buscopan z papaweryną. I dupa! nic nie pomogło. Wzieli mnie na USG jamy brzusznej i lewa nerka spuchneta bo moczowód zatkany i mocz nie odpływa, ale zadnego kamienia nie było widac to wszyscy mysleli że to piasek mi ten lewy moczowód zatkał.Po tym usg to juz po scianch chodziłam. Potem miałam nasikać do kubeczka a na sam widok kibla zaczęłam wymiotować, potem nie mogłam sie wysikac i wydusiłam tylko kilka kropelek. Jak je zobaczyłam to sie przestraszyłam bo wygladało jak sama krew.
Wróciłam na patologię i tam stwierdzili że jednak mnie przyjma i ze przydałaby sie konsultacja urologiczna (geniusze!!!) a że była juz prawie 7.00 to musieliśmy czekac na zmiane warty. na urologii kazali mnie zatrzymać zrobili USG. wszyscy w szoku bo w owszem w ciąży mogą się zdarzać zastoje ale w prawej nerce (wcześniej miałam właśnie w prawej i od tamtem pory leżałam tylko na lewej) napisali żeby mi dać mocniejszego: dolargan (narkotyczny i o wiele silniejszy) znów zwymiotowałam
Wrociłam znów na patlogię do przyjęcia na oddział z nadzieją że mi ulża tym dolarganem, a tam studentki położnictwa uczą sie wypełniac papiery! Ja w płacz, bo wiedziałam że to potrwa o wiele dłużej. Znów zwymiotowałam. Jakos wypełniły i pobrały krew. pytam kiedy dostane tem pieprzony dolargan, a połozne że najpierw obchód. to na sale i czekam na obchód. po obchodzie znów do badania ginekologicznego. Juz mnie tak bolało że nie mogłam podnieść lewej nogi, wcale. Przed badaniem zwymiotowałam i trochę przy tym popuściłam siku w majtki. Miałam to w nosie.
Znów pobrali mi krew. Wreszcie dostałam dolargan i znowu dupa. Mija godzina, druga i ciągle boli tak samo. Byłam w rozpaczy, z bólu nie byłam w stanie rozmawiać ani z mężem ani przez telefon. Za to zaczęłam częściej wymiotować: szłam do lazienki siku i znów na widok kibla na kolana i żyganko + popuszczanie w majtki a dopiero potem reszta siku. Po tych pawiach czułam 2 sekundy ulgi i ból wracał. i tak co 30 minut.
O 12:00 zabrali mnie znów na urolgię. na fotel ginekologiczny, przywiązali rece i nogi, 5 pielęgniarek do pomocy! Pytam czy bedzię bardzo bolało a one że nie, to tylko troche nieprzyjemne, hihi I tak było mi wszystko jedno. Przez 20 minut próbowali mnie tak na żywca przetkać we 3 lekarzy i się nie udało tylko mi cewke rozbabrali. Mówią że nastepnego dnia powtórza ze znieczuleniem a ja w płacz że do jutra to nie wytrzymam (jak się później okazało to ten zabieg zrobili mi 2 dni później i nie miałam wyjścia, musiałam wytrzymać)
ponieważ sie rozpisałam strasznie: te 2 dni do zabiegu nic nie jadłam i nie piłam bo nie mogłam i sie oczywiscie odwodniłam i musieli mnie nawadniać, co chwile latałam do położnych o coś przeciwbólowego, na szczęście zaczął mi pomagać perfalgan (po nim spałam ze 2godziny) ale mogłam go dostać max 3 razy na dobe - jednym słowem cierpiałam dalej
w dniu zabiegu byłam na skraju szaleństwa, na urologie szłam ze łzami w oczach bo pomyślałam sobie co zrobie jak dalej przełożą zabieg. Zawieźli mnie na sale operacyjna, dali znieczulenie podpajeczynówkowe (w kręgosłup) nie bolało, ale raz tak mnie prąd przeszył że mnie wyprostowało. Poczułam taaaakąąą ulgę. Znieczuliło mnie od kostek do piersi. Zabieg trwał coś koło godziny. Okazało sie że to nie kamień blokował mi moczowód tylko "zropiały bełt tkankowy?" który wysłali do badania na histopatologię. Niestety w trakcie zabiegu miałam 2 ataki paniki: zrobiły mi sie takie trudności w oddychaniu, poczułam sie strasznie źle - jakby niewygodnie, zaczęłam sie im tak rzucac (głównie rękami, bo na moja prośbe mi odwiązały) myślałam ze nie wytrzymam, było mi potwornie zimno. Strasznie mi teraz wstyd za to. Prosiłam panią asystującą żeby mi poruszała stopami, a ona że tam jest sterylna strefa nie wolno jej tam wchodzić. Potem zrobiło mi sie jakoś sennie (może cos dostałam na uspokojenie) i końcówki nie pamiętam.
Założyli mi cewnik DJ do moczowodu od nerki do pęcherza, mają mi go zdjąć dopiero po porodzie. Drugi oczywiście od pęcherza na zewnątrz (miałam go prawie 6 dni). Byłam super szczęśliwa gdy mogłam już poruszyc pupą i nie czułam nerki. Przewieźli mnie na patogię. Leżałam płasko przez 30 godzin (po cesarce pionizuja u nas po 12), sikałam żywa czerwienią, panie połozne wszystko przy mnie robiły (dobrze że nie miałam grubszej potrzeby). Ze względu na mocz nie puscili mnie do domu na swieta. cały czas miałam podawany antybiotyk zinacef żeby nie dostać zakażenia. Prawie nie wstawałam z łóżka bo z cewnikiem zewnetrznym strasznie źle sie chodzi zwłaszcza jak sie ma grube uda a siusiak dynda ci miedzy nogami. W święta odwiedzała mnie cała rodzina, przychodzili z opłatkiem i pierogami (uwielbiam). Dopiero po świetach wrócił urolog co mnie przetykał i kazał im mnie puścić, bo nie mam bakterii w moczu a na czerwono to moge sikać jeszcze długo bo mnie troche "podziurawili" a poza tym to ten cewni w srodku może mo podrazniać pęcherz, zwłaszcza ze tam mało miejsca, a jeszcze dziecko sie wierci.
I jestem w domu. Cewnik czuję, boli mnie pęcherz, sikam ciągle trochę z krwią. Najbardziej bola mnie plecy od leżenia - ale co to za ból?

---------- Dopisano o 10:33 ---------- Poprzedni post napisano o 10:30 ----------

wow! ale sie rozpisałam! opisy porodu sa krótsze ale wierzcie mi nacierpiałam sie bardziej i dłużej niz przy porodzie (tak mówią położne i ci co mieli zastój w nerce)
jaki swiat jest piekny jak nic nie boli
Jeny , jak Ci wspolczuje! Jak zaczelas opisywac to od razu tez przyszlo mi do glowy ze przezylas porod i jeszcze znieczulenie zewnatrzoponowe wyprobowalas, czasami jest tak jak napisalas ze boli tak ze jest wszytsko jedno co z Toba zrobia byleby przestalo bolec
No bardzo bardzo mocno jeszcze raz Ci wspolczuje
Moje uczulenie zaczyna w tej chwili zanikac i akurat teraz tak sobie siedzialam i myslalam, kurcze jak fajnie jak nic nie swedzi
Dokladnie jak Ty mowilas , jak fajnie ze juz nic nie boli, czasami ciezko docenic swoje zdrowie i dobre samopoczucie jak sie dobrze czuejmy
Mam nadzieje ze wiekszych nieprzyjemnosci i wiekszego bolu niz taki jak teraz juz nie doswiadczysz!
__________________
Adas 23.08.2005


Viki 28.04.2012
desia888 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-31, 10:54   #1786
88natka
Zadomowienie
 
Avatar 88natka
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Belfast
Wiadomości: 1 591
Dot.: Nowy Rok 2012 witamy, w marcu-kwietniu dzieci uściskamy!

aaagga współczuję Ci, obyś już nigdy tak nie cierpiała.

Dziewczyny wszystkiego najlepszego w Nowym roku, szybkich porodów i zdrowych dzieci
__________________
Olivia

niespodzianka
88natka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-31, 10:55   #1787
alamig
Zakorzenienie
 
Avatar alamig
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 4 430
Dot.: Nowy Rok 2012 witamy, w marcu-kwietniu dzieci uściskamy!

Cytat:
Napisane przez karolca Pokaż wiadomość
Czyli nie bardzo mogę, muszę skonsultować z diabetologiem :/ Mam zakaz używania białego cukru...
Nie musisz stosować cukru. Możesz plastry cebuli zalać w słoiczku płynnym miodem (pisałaś kiedyś, że miód możesz) i odstawić na parę godzin. Cebula sok puszczać będzie dłużej niż pod cukrem, ale efekt będzie taki sam
__________________
alamig jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-31, 11:30   #1788
19claudia91
Rozeznanie
 
Avatar 19claudia91
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Wlkp
Wiadomości: 958
Dot.: Nowy Rok 2012 witamy, w marcu-kwietniu dzieci uściskamy!

Dziewczyny Szczęśliwego nowego roku, dobrego przejścia porodu no i oczywiście w terminie! Zdrowych dzieciaczków i przede wszystkim pociechy z nich!
Ja uciekam idę się szykować bo wybywam do TŻta spędzamy razem sylwka i nowy rok

W ogóle miałam głupi sen :/ że miałam córeczkę i szłam z nią sama na spacer i zaczęła płakać nie umiałam znaleźć butelki to uciekłam i zostawiłam na środku ulicy.. Im bliżej to więcej o porodzie myślę.. Głupie sny
__________________
http://www.suwaczek.pl/cache/ce0d3873d8.png

Fabianek
19claudia91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-31, 11:44   #1789
agabi
Rozeznanie
 
Avatar agabi
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 682
Dot.: Nowy Rok 2012 witamy, w marcu-kwietniu dzieci uściskamy!

aaaga- jestem w szoku, biedulko ile Ty się musiałaś nacierpieć...jak dobrze że to już za Tobą. teraz poród to będzie pestka dla Ciebie trzymaj się i odpoczywaj teraz Kochana


zaraz nadrobię resztę, sporo tego gadułki

byłam wczoraj na usg. mój Maluszek waży już 1360 +/- 204 g (jestem w końcówce 30 t.c ) . ogólnie jest wszystko ok. łożysko jest już w II stopniu dojrzałości.mam nadzieję, że to nie za szybkolekarz nic nie mówił na ten temat więc wierzę że tak ma być.jak to jest u Was????

w nocy spać nie mogłam-strasznie bolało mnie w okolicach serca i ból promieniował na lewą rękę. jak leżałam było ok, jak wstawałam to masakra...i przez to musiałam co jakiś czas wstawać, z nerwów i spania nie było...wyobrażałam sobie już najgorsze rzeczy... :/

lecę Was nadrabiać
__________________
Gabryś
agabi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-31, 11:46   #1790
gosia261282
Gang Iren
 
Avatar gosia261282
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Poznań/UK
Wiadomości: 52 309
Dot.: Nowy Rok 2012 witamy, w marcu-kwietniu dzieci uściskamy!

aaagga wspolczuje tego co musialas wycierpiec i zycze ci abys juz nigdy nie zaznala takiego bolu.Mam nadzieje,ze zdrowie bedzie juz dla ciebie laskawe.

Za godz wychodze do pracy,wroce wieczorem,wykapie sie,ogarne i zaczne impreze.Co prawda tylko domownicy,ale w planie tance z mloda,zabawa balonami,sztuczne ognie,petardy(bede obserwowac z oddalenia jak maz puszcza,bo sie boje),wiec juz dzis pewnie nie wejde tu.

To zyczenia ktore ktos mi przeslal,a ja podaje dalej wam,bo oczywiscie zycze wam wszystkiego co najlepsze:

A L F A B E T_ N A_ C A Ł Y_ R O K

A...anioła stróża u boku
B...buziaków słodkich miliony
C...czasu wolnego dla siebie
D...drogi usłanej różami
E....ekskluzywnych wakacji
F....fury pieniążków
G...gwiaździstego nieba
H...horoskopu korzystnego
I.... i oprócz tego
J...jasności umysłu
K...kolorowych chwil
L...lotów wysokich
M...miłosnych uniesień
N...nieprzemijającej urody
O... oddechu od codzienności
P...pogodnych dni
R...romantycznych wieczorów
S...szalonych nocy
T...tylko spełnionych marzeń
U...uroku osobistego
W...wiary w sukces
Z...ZAWSZE UŚMIECHNIĘTEJ BUZI
...W...KAŻDY...DZIEŃ...


No i oczywiscie bezbolesnych porodow,zdrowych dzidziusiow,mnostwa cierpliwosci i sily w zmaganiu sie z czyms tak cudownym i trudnym-macierzynstwem.
__________________
We all find time to do what we really want to do...
gosia261282 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-31, 11:54   #1791
joanaros
Zakorzenienie
 
Avatar joanaros
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 4 132
Dot.: Nowy Rok 2012 witamy, w marcu-kwietniu dzieci uściskamy!

Doberek

Wykończę się przez moje dziąsła. Nie miałam problemu do tej pory a teraz to masakra Boję się że mi wypadną i to jakas paradontoza. Nie dość, że krwawią to cholernie bolą i dziąsła są rozpulchnione
joanaros jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-31, 11:55   #1792
Cytrynka_Wawa
Zakorzenienie
 
Avatar Cytrynka_Wawa
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 6 487
Dot.: Nowy Rok 2012 witamy, w marcu-kwietniu dzieci uściskamy!

Aga ile ty sie biedna musisz sie namęczyć
__________________
Cytrynka_Wawa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-31, 12:42   #1793
nowaken
Zakorzenienie
 
Avatar nowaken
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 4 379
GG do nowaken
Dot.: Nowy Rok 2012 witamy, w marcu-kwietniu dzieci uściskamy!

Dobry dzień,

golonki sie gotują, bigos zrobiony ciasto na pizzę zarobione a mój tż w związku z końcem roku ma totalnego świra

Z OKAZJI NADCHODZĄCEGO NOWEGO ROKU ŻYCZĘ WAM DUŻO ZDROWIA, SZCZĘŚCIA, SPEŁNIENIA MARZEŃ I SZCZĘŚLIWYCH ROZWIĄZAŃ

---------- Dopisano o 12:42 ---------- Poprzedni post napisano o 12:38 ----------

Cytat:
Napisane przez cziqua Pokaż wiadomość
a mnie tż wkurza od samiusieńkiego rana wrrrr czasami to ja go aż nienawidzę ale to chyba przez mój wybuchowy charakter ale mam normalnie momentami ochotę go zabic w ogóle to wrócił sobie z piwka z kumplami z pracy o 2 w nocy pod wpływem lekkim oczywiście do tego chrapał tak że myślałam że skubańca poduszka uduszę do tego z rana ja sie biore za sprzatanie i w ogóle a on sobie leży i się telefonem bawi no to mnie już szlag trafiał i sie pytam czy mu tak wygodnie i czy czasem za bardzo sie nie męczy to dałnogę z domu i z moim szwagrem pojechali po samochód do sosnowca który mój małżonek musiał zostawic pod pracą bo przecież podrinkował troszke egoista cholerny och autentycznie czasami żałuję że jestem taka wybuchowa i uparta może jakbym taka nie była nie myslałabym o zostaniu wdową z własnej woli a tak to potem chodzę nabuzowana i czekam na jakąś zaczepkę i lawina leci #$%^&%#@ eh wypisałam się i troche uspokoiłam a sprzątając łazienkę tż pyta czy może kupę to sie go pytam czy on kibel umył czy ja a teraz brudzic mi go chce no ale co zrobic wpusciłam pajaca do łazienki jużmi trochę mija de facto wolę jak go nie ma w domu kiedy sprzątam ale wkurzylo mnie to że nie zapytał nawet czy pomóc a potem leżę chwilę i się pyta co mi jest to mówię że krzyż boli ale musze jeszcze posprzątac a on to zostaw jak wrócę posprzątam największa wada mojego męża - na wszystko ma czas- na schowanie butów, po co chowac ciuchy jak jutro będzie te spodnie ubierał , po co sprzatac rano jak można popołudniu, masakra normalnie kiedyś mu powiedziałam jak naczynia nie były pozmywane i szukal kubka to mu mówie kochanie ale po co zmywac jak się znowu ubrudzi naczynia , nie prałam bo po co jak się znowu przepocą poskutkowało na tydzien eh wiem że sylwester dzisiaj nie powinnam narzekac ale dzieki Wam i temu mojemu narzekaniu na forum emocje troche mnie opuszczają i nie mam wrażenia że za moment eksploduję jak sie komus nie wyżalę także przepraszam za moje marudzenie


a Swoją drogą kobiety kochane Wszystkiego dobrego w Nowym Roku , donoszenia bobasków oby porody były łatwe szybkie i bezbolesne a co najważniejsze żeby każda z nas urodziła zdrowego ślicznego, pogodnego , dającego normalnie funkcjonowac bobasa
Może nasi faceci cierpią na syndrom starzenia się z okazji nadchodzącego nowego roku bo widzę że nie tylko mój ma dzisiaj odchyły od normy
__________________
MÓJ BLOG KULINARNY

nowaken jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-31, 12:43   #1794
karo_z
Rozeznanie
 
Avatar karo_z
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Bytom
Wiadomości: 755
Dot.: Nowy Rok 2012 witamy, w marcu-kwietniu dzieci uściskamy!

Dzień dobry!
Ale sobie dziś pospałam...do 11 aż miło
Teraz czeka mnie ogarnięcie trochę mieszkania na przyjazd gości na Sylwka, ale na szczęścię mężuś zrobił już większość porządków

Cytat:
Napisane przez aaagga Pokaż wiadomość
witajcie!
zacznę dziś jeszcze raz od podziękowań że się tak mną martwiłyście. jesteście super kochane
nadrobiłam niedawno, a nie było łatwo bo w szpitalu spędziłam prawie 8 dni.
MAdziara26 gratulacje dla siostry, u mnie tez siostra w ciąży i mój synek (tez Dominik) też będzie miał kuzyna lub kuzynkę w tym samym wieku tak samo jak u ciebie
Ivonka7 ty też bidulo byłaś na święta w szpitalu? I Mała tez leżała? masakra i jeszcze te wysypki i skrócone szyjki...

Moje męki zaczęły sie w nocy 19/20 grudnia, wstałam siku i zaczął mnie cały brzuch boleć jak na biegunkę. Jak zaczęłam sikać strasznie rozbolała mnie cewka moczowa. sprawdzonym sposobem rozgrzałam w mikrofalówce kaszę gryczana do woreczka i przyłożyłam do cewki moczowej i super ulga ale zaczęło mnie boleć w lewym boku to przyłożyłam i jak mnie nie łupnęło w tym boku to łzy w czach i zaraz wiedziałam że to kolka i że trzeba szybko do szpitala bo nic nie pomoże. To budze męża, łapie przygotowana torbe do porodu z pizamami i w drogę.
W szpitalu bylismy o 3:00 w nocy wiadomo wszyscy źli bo ich budzimy, z izby przyjęć prosto na patologię ciąży, tam ustalili ze to nie dzidzia. Lekarz sie pyta "co pani brała przciwbólowego?" a ja ze 1 nospe i 1 apap. On zrobił oczy i mówi ze to nie kolka, bo brałabym wszystko co pod ręka nie licząc się z dzieckiem! (masakra, za kogo on mnie ma!) a ja mu że jakby mnie bardzo nie bolało to bym nie jechała do szpitala.
Potem odesłali mnie na izbe przyjęć na USG żeby potwierdzic że to nerka, dali mi kroplówkę z sola fizj. i perfalgan przeciwbólowy (podobno najbezpieczniejszy środek w ciąży) i zastrzyk buscopan z papaweryną. I dupa! nic nie pomogło. Wzieli mnie na USG jamy brzusznej i lewa nerka spuchneta bo moczowód zatkany i mocz nie odpływa, ale zadnego kamienia nie było widac to wszyscy mysleli że to piasek mi ten lewy moczowód zatkał.Po tym usg to juz po scianch chodziłam. Potem miałam nasikać do kubeczka a na sam widok kibla zaczęłam wymiotować, potem nie mogłam sie wysikac i wydusiłam tylko kilka kropelek. Jak je zobaczyłam to sie przestraszyłam bo wygladało jak sama krew.
Wróciłam na patologię i tam stwierdzili że jednak mnie przyjma i ze przydałaby sie konsultacja urologiczna (geniusze!!!) a że była juz prawie 7.00 to musieliśmy czekac na zmiane warty. na urologii kazali mnie zatrzymać zrobili USG. wszyscy w szoku bo w owszem w ciąży mogą się zdarzać zastoje ale w prawej nerce (wcześniej miałam właśnie w prawej i od tamtem pory leżałam tylko na lewej) napisali żeby mi dać mocniejszego: dolargan (narkotyczny i o wiele silniejszy) znów zwymiotowałam
Wrociłam znów na patlogię do przyjęcia na oddział z nadzieją że mi ulża tym dolarganem, a tam studentki położnictwa uczą sie wypełniac papiery! Ja w płacz, bo wiedziałam że to potrwa o wiele dłużej. Znów zwymiotowałam. Jakos wypełniły i pobrały krew. pytam kiedy dostane tem pieprzony dolargan, a połozne że najpierw obchód. to na sale i czekam na obchód. po obchodzie znów do badania ginekologicznego. Juz mnie tak bolało że nie mogłam podnieść lewej nogi, wcale. Przed badaniem zwymiotowałam i trochę przy tym popuściłam siku w majtki. Miałam to w nosie.
Znów pobrali mi krew. Wreszcie dostałam dolargan i znowu dupa. Mija godzina, druga i ciągle boli tak samo. Byłam w rozpaczy, z bólu nie byłam w stanie rozmawiać ani z mężem ani przez telefon. Za to zaczęłam częściej wymiotować: szłam do lazienki siku i znów na widok kibla na kolana i żyganko + popuszczanie w majtki a dopiero potem reszta siku. Po tych pawiach czułam 2 sekundy ulgi i ból wracał. i tak co 30 minut.
O 12:00 zabrali mnie znów na urolgię. na fotel ginekologiczny, przywiązali rece i nogi, 5 pielęgniarek do pomocy! Pytam czy bedzię bardzo bolało a one że nie, to tylko troche nieprzyjemne, hihi I tak było mi wszystko jedno. Przez 20 minut próbowali mnie tak na żywca przetkać we 3 lekarzy i się nie udało tylko mi cewke rozbabrali. Mówią że nastepnego dnia powtórza ze znieczuleniem a ja w płacz że do jutra to nie wytrzymam (jak się później okazało to ten zabieg zrobili mi 2 dni później i nie miałam wyjścia, musiałam wytrzymać)
ponieważ sie rozpisałam strasznie: te 2 dni do zabiegu nic nie jadłam i nie piłam bo nie mogłam i sie oczywiscie odwodniłam i musieli mnie nawadniać, co chwile latałam do położnych o coś przeciwbólowego, na szczęście zaczął mi pomagać perfalgan (po nim spałam ze 2godziny) ale mogłam go dostać max 3 razy na dobe - jednym słowem cierpiałam dalej
w dniu zabiegu byłam na skraju szaleństwa, na urologie szłam ze łzami w oczach bo pomyślałam sobie co zrobie jak dalej przełożą zabieg. Zawieźli mnie na sale operacyjna, dali znieczulenie podpajeczynówkowe (w kręgosłup) nie bolało, ale raz tak mnie prąd przeszył że mnie wyprostowało. Poczułam taaaakąąą ulgę. Znieczuliło mnie od kostek do piersi. Zabieg trwał coś koło godziny. Okazało sie że to nie kamień blokował mi moczowód tylko "zropiały bełt tkankowy?" który wysłali do badania na histopatologię. Niestety w trakcie zabiegu miałam 2 ataki paniki: zrobiły mi sie takie trudności w oddychaniu, poczułam sie strasznie źle - jakby niewygodnie, zaczęłam sie im tak rzucac (głównie rękami, bo na moja prośbe mi odwiązały) myślałam ze nie wytrzymam, było mi potwornie zimno. Strasznie mi teraz wstyd za to. Prosiłam panią asystującą żeby mi poruszała stopami, a ona że tam jest sterylna strefa nie wolno jej tam wchodzić. Potem zrobiło mi sie jakoś sennie (może cos dostałam na uspokojenie) i końcówki nie pamiętam.
Założyli mi cewnik DJ do moczowodu od nerki do pęcherza, mają mi go zdjąć dopiero po porodzie. Drugi oczywiście od pęcherza na zewnątrz (miałam go prawie 6 dni). Byłam super szczęśliwa gdy mogłam już poruszyc pupą i nie czułam nerki. Przewieźli mnie na patogię. Leżałam płasko przez 30 godzin (po cesarce pionizuja u nas po 12), sikałam żywa czerwienią, panie połozne wszystko przy mnie robiły (dobrze że nie miałam grubszej potrzeby). Ze względu na mocz nie puscili mnie do domu na swieta. cały czas miałam podawany antybiotyk zinacef żeby nie dostać zakażenia. Prawie nie wstawałam z łóżka bo z cewnikiem zewnetrznym strasznie źle sie chodzi zwłaszcza jak sie ma grube uda a siusiak dynda ci miedzy nogami. W święta odwiedzała mnie cała rodzina, przychodzili z opłatkiem i pierogami (uwielbiam). Dopiero po świetach wrócił urolog co mnie przetykał i kazał im mnie puścić, bo nie mam bakterii w moczu a na czerwono to moge sikać jeszcze długo bo mnie troche "podziurawili" a poza tym to ten cewni w srodku może mo podrazniać pęcherz, zwłaszcza ze tam mało miejsca, a jeszcze dziecko sie wierci.
I jestem w domu. Cewnik czuję, boli mnie pęcherz, sikam ciągle trochę z krwią. Najbardziej bola mnie plecy od leżenia - ale co to za ból?

---------- Dopisano o 10:33 ---------- Poprzedni post napisano o 10:30 ----------

wow! ale sie rozpisałam! opisy porodu sa krótsze ale wierzcie mi nacierpiałam sie bardziej i dłużej niz przy porodzie (tak mówią położne i ci co mieli zastój w nerce)
jaki swiat jest piekny jak nic nie boli
Jeju, jak się to czyta to aż ciarki przechodzą...bardzo Ci współczuję takich przeżyć...wracaj do zdrowia!

Cytat:
Napisane przez 19claudia91 Pokaż wiadomość
Dziewczyny Szczęśliwego nowego roku, dobrego przejścia porodu no i oczywiście w terminie! Zdrowych dzieciaczków i przede wszystkim pociechy z nich!
Ja uciekam idę się szykować bo wybywam do TŻta spędzamy razem sylwka i nowy rok
fajnie, że się zaczęło Wam układać... przyznam się, że muszę wrócić parę stron do tyłu,bo musiałam ominąć te część i nie wiem jak to się stało, że ze sobą gadacie... w każdym razie super, że spędzacie ten czas razem i że Twój TŻ dostał pracę


Życzę Wam wszystkim, aby ten nowy rok był cudowny, szczęśliwy, abyśmy wszystkie rodziły szybko i sprawnie zdrowe i piękne dzidziusie! SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!!!
__________________
Karolina Nicpoń
Fotografia kulinarna, reklamowa. Przepisy dla alergików.
https://karolinanicpon.pl
Potrzebujesz sesji produktów czy dań? Daj znać!

kontakt@karolinanicpon.pl
karo_z jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-31, 12:52   #1795
koniakonia
Zakorzenienie
 
Avatar koniakonia
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 222
Dot.: Nowy Rok 2012 witamy, w marcu-kwietniu dzieci uściskamy!

Hej Dziewczyny
Aagga
oj bidulko to się wycierpiałaś, teraz pewnie poród przy tym to będzie pikuś , zyczę Ci dużo dużo zdrówka i oby Cię już to nie spotkało więcej.

Zaraz idę robić sałatkę, więc jakbym nie wleciała tu już to ....
Dziewczyny , życzę Wam, aby Nowy Rok obfitowała w same radosne wydarzenia, żeby zdrowie było mocne i sił ogromne,co pozwoli Wam udźwignąć tą ogromną ilość Szczęścia , które na Was spłynie w 2012
Porody niech będą lekkie, a Dzieci zdrowe.Mało trudnych chwil i codziennego odkrywania uroków macierzyństwa . Do tego spokoju i wiary,że jesteście mocne i dacie radę bo kto jak nie my? No i żeby Panowie nasi też się spisali

a tu kilka linków ,żeby Wam się papki trochę pouśmiechały , bo jaki koniec roku taki cały następny rok




http://www.youtube.com/watch?v=AxPGv...eature=related

http://www.youtube.com/watch?v=0yCTbVJIklA

http://www.youtube.com/watch?v=Efr0R...eature=related





---------- Dopisano o 12:52 ---------- Poprzedni post napisano o 12:48 ----------

Cytat:
Napisane przez agabi Pokaż wiadomość
aaaga- jestem w szoku, biedulko ile Ty się musiałaś nacierpieć...jak dobrze że to już za Tobą. teraz poród to będzie pestka dla Ciebie trzymaj się i odpoczywaj teraz Kochana


zaraz nadrobię resztę, sporo tego gadułki

byłam wczoraj na usg. mój Maluszek waży już 1360 +/- 204 g (jestem w końcówce 30 t.c ) . ogólnie jest wszystko ok. łożysko jest już w II stopniu dojrzałości.mam nadzieję, że to nie za szybkolekarz nic nie mówił na ten temat więc wierzę że tak ma być.jak to jest u Was????

w nocy spać nie mogłam-strasznie bolało mnie w okolicach serca i ból promieniował na lewą rękę. jak leżałam było ok, jak wstawałam to masakra...i przez to musiałam co jakiś czas wstawać, z nerwów i spania nie było...wyobrażałam sobie już najgorsze rzeczy... :/

lecę Was nadrabiać
super wieści

Edytowane przez koniakonia
Czas edycji: 2011-12-31 o 12:58
koniakonia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-31, 12:58   #1796
emigra
Zakorzenienie
 
Avatar emigra
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Nordrhein Westfalen
Wiadomości: 9 325
Dot.: Nowy Rok 2012 witamy, w marcu-kwietniu dzieci uściskamy!

Cytat:
Napisane przez karolca Pokaż wiadomość
Leżę sobie na boku, wzięłam łyk coli (nie krzyczcie!) i mała sie rozfikała. Tak kopie mocno i wypina nóżki, że zrobiła mi się taka wielka gula z boku i aż się przestraszyłam, że zaraz zrobi mi dziurę w brzuchu
za mna chodzi cola od wczoraj, ale widocznie nie chce mi sie jej az tak bardzo bo zapomnialam kupic



dzien doberek laseczki ja dzisiaj na nogach od 5 obejrzelismy z rana z mezem filmik ''the son of no one'' - fajny, ale ciezki potem pojechalam na zakupy i do tesciowej na soczek i pogadac. Wrocilam to troche posprzatalam, bylam jeszcze w polskim sklepie, zjadlam dopiero sniadanko i nadrabiam
widze ze nieciekawa atmosfera sie wdala ... ja od siebie moge tylko dodac tyle, ze
PETI ,
obojetnie ile Twoj facet ma lat i jakim jest czlowiekiem to nie zbyt dobrze o nim swiadczy sam fakt, ze potrafi sie tak odezwac do matki swojego dziecka. I to dla mnie jest punkt, ktorego bym nie strawila i sama bym sie do takiego faceta juz nie odezwala. Mam za soba zwiazek z takim, ktory potrafil mowic rozne rzeczy i roznie mnie traktowac, mimo ze na ogol udawal odpowiedzialnego goscia, to takim nie byl. Bo jego odpowiedzialnosc konczyla sie wraz z pierwszyl lykiem piwa czy kieliszkiem wodki. Uwierz mi, ze nikt nie chce tu dla Ciebie zle i nikt nie moze Ci nic narzucic, bo to Twoje zycie i zrobisz z nim co chcesz, tylko niektore z nas znaja ''te typy'' i wiedzac co mniej wiecej Cie czeka. To ze on ma 17 lat to ma najmniejsze znaczenie, bo np moj mlodszy brat w tym wieku juz byl bardzo dojrzalym chlopakiem, ale to jak sie zachowuje w moich oczach go skresla. nie wiem jak facet by musial mnie przepraszac i jak udowodnic swoja zmiane zebym mu wybaczyla cos takiego
__________________
Julia Wiktoria
07.03.2012, 20:35
3270g, 47 cm
emigra jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-31, 13:07   #1797
aaagga
Raczkowanie
 
Avatar aaagga
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 381
Dot.: Nowy Rok 2012 witamy, w marcu-kwietniu dzieci uściskamy!

hihi panie położne powiedziały mi że jako męczennik pójdę prosto do nieba
ogólnie pech że spotkało mnie to akurat w ciąży, bo "normalnie" to dostaje sie morfinę i diklofenak i to jest maksymalnie 12 godzin cierpienia zanim cię zdiagnozują i przetkają. W ogóle w sytuacji bólowej w szpitalu czuje się jakby mnie uważali za narkomankę, bo trzeba sie nacierpieć i kilka razy zwymiotować z bólu żeby ich przekonać ze sie nie jest "na głodzie" i że się cierpi naprawdę
__________________
Dominik na świecie! Mój chłopczyk!!!

aaagga jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-31, 13:12   #1798
koniakonia
Zakorzenienie
 
Avatar koniakonia
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 222
Dot.: Nowy Rok 2012 witamy, w marcu-kwietniu dzieci uściskamy!

Cytat:
Napisane przez aaagga Pokaż wiadomość
hihi panie położne powiedziały mi że jako męczennik pójdę prosto do nieba
ogólnie pech że spotkało mnie to akurat w ciąży, bo "normalnie" to dostaje sie morfinę i diklofenak i to jest maksymalnie 12 godzin cierpienia zanim cię zdiagnozują i przetkają. W ogóle w sytuacji bólowej w szpitalu czuje się jakby mnie uważali za narkomankę, bo trzeba sie nacierpieć i kilka razy zwymiotować z bólu żeby ich przekonać ze sie nie jest "na głodzie" i że się cierpi naprawdę
diclofenac ,mniam mniam ( czopek do tyłka ,żeby nie było,że łykałam )bardzo dobrze na mnie działał...polecam na po cc tym , którym się zdarzy

a z tym cierpieniem to Ty się dobrze przyjrzyj czy aureoli nad głową nie masz czasami

ale ulga,że jesteś w domu i że już po wszystkim
koniakonia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-31, 13:14   #1799
MegMakeUp
Rozeznanie
 
Avatar MegMakeUp
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: Olecko
Wiadomości: 680
GG do MegMakeUp
Dot.: Nowy Rok 2012 witamy, w marcu-kwietniu dzieci uściskamy!

aaaga dobrze,że już u Ciebie lepiej a za to co wycierpiałaś chociaż kwiatuszek

My z TŻ dzisiaj w domku więc na spokojnie

Nie wiem czy będę jeszcze dziś tutaj więc dziewczyny

Wszystkim Wam życzę szczęścia, miłości i tego,aby ten rok był pełen radosnych niespodzianek i aby wszystko układało się tak jak sobie to zaplanowałyście
MegMakeUp jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-12-31, 13:44   #1800
alamig
Zakorzenienie
 
Avatar alamig
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 4 430
Dot.: Nowy Rok 2012 witamy, w marcu-kwietniu dzieci uściskamy!

aaagga dzielna z Ciebie kobietka. Teraz poród to będzie dla Ciebie pestka Wracaj szybko do zdrówka

Dziewczynki, życzę Wam wszystkiego najlepszego w Nowym Roku. Przede wszystkim zdrowia dla Was i Waszych Maleństw, szczęścia, radości i miłości. Oby spełniły się Wasze wszystkie marzenia
__________________
alamig jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 09:43.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.