|
|
#4261 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 627
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Ciężko, do mnie to chyba jeszcze nie dotarło do końca..
__________________
Roguc mym Bogiem, Coma nałogiem, muzyka postawą, koncerty zabawą narCOMAnka http://www.youtube.com/watch?v=mf97F-SpBQU Życie motocyklisty nie liczy się w latach tylko w kilometrach |
|
|
|
#4262 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: NY
Wiadomości: 25 560
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
__________________
mogę mieć świat u stóp, ja nie przypuszczam - ja to wiem
mogę mieć takie życie, jaki inni mają sen! ![]() |
|
|
|
#4263 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 24
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Witam. Chciałabym się do Was dołączyć, ponieważ wczoraj rozstałam się z facetem. Byliśmy razem 2,5 roku... Nie układało nam się od dawna wieczne kłótnie, po których nieraz zdarzało mi się go uderzyć... Chociaż tak naprawdę nic mi nie zrobił... Latam za nim jak głupia, płaszcze sie przed nim wrecz go blagam o ostatnia szanse wydzwaniam do niego, aLE on ma racje... tych szans bylo juz ze 100... ;(
|
|
|
|
#4264 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: NY
Wiadomości: 25 560
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
a do mnie ex się odzywa też ciągle... to głupie
__________________
mogę mieć świat u stóp, ja nie przypuszczam - ja to wiem
mogę mieć takie życie, jaki inni mają sen! ![]() |
|
|
|
#4265 | |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Musisz swoje wypłakać, to normalne.
![]() Pomyśl sobie, że jak ludzie są dla siebie stworzeni, to NIC ich nie rozdzieli. Żadna siła. Ja wierzę (może naiwnie) w taką szczerą, czystą miłość, która potrafi góry przenosić. ---------- Dopisano o 01:54 ---------- Poprzedni post napisano o 01:52 ---------- Cytat:
Może jeszcze do siebie wrócicie. |
|
|
|
|
#4266 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: NY
Wiadomości: 25 560
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
przyjaciółka mi zasnęła i mi się smutno zrobiło..
__________________
mogę mieć świat u stóp, ja nie przypuszczam - ja to wiem
mogę mieć takie życie, jaki inni mają sen! ![]() |
|
|
|
#4267 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 24
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
nie wrócimy, on ma już dość mnie... Wydzwaniałam do niego dzisiaj około 50 razy!!! Albo nie odbierał, albo robił sobie jaja ( był ewidentnie napity), był gdzieś z kumplami, chociaz damskie głosy też tam słyszałam... Tylko sie zdenerwowałam przez to... A co jest najgłupsze w tym wszystkim... 2 dni temu po naszej kłótni ktora ja sprowokowalam namawialam go bardzo na seks... bo byl na mnie wsciekly... i sie zgodzil... jest mi tak cholernie zle ;( ja sie staram, szaleje za nim a on... ma mnie w dupie i tylko chleje!!!
|
|
|
|
#4268 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
|
|
|
|
#4269 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: z krzesła
Wiadomości: 1 404
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
W pokoju obok impreza - znajomi eksa ze studiów się bawią (mniejsza o to, że z niektórymi z nich już od kilku lat nie rozmawia). Zasnęłam w ubraniu ok. 21. Straaasznie się czuję. Znowu popadłam w melancholię.
Nawet nie wiecie, jak wam zazdroszczę, że wasi byli się odzywają, starają. Ja się łudzę, że on się kiedyś odezwie, że tęskni, że żałuje. Przeraża mnie to, że nie wiem, kiedy znów nadejdą tłuste lata w miłości. Obawiam się, że im dłużej potrwa to, co jest teraz, psychicznie już nie będę gotowa na to, by w tej dziedzinie być szczęśliwa. Nikogo nie szukam - nie mogę - roztrzaskane mam serce. Żaden tekst o rozstaniu mnie nie denerwuje tak, jak 'coś się wypaliło'. Pamiętam, jak 7 lat temu napisałam do niego SMS, że będziemy wciąż rozniecać ten ogień. On sobie go zachował i powracał do niego. Dlaczego pozwolił na zdechnięcie naszej relacji? Niech ktoś powie, że on dojrzeje i wróci. ... a po przebudzeniu przed chwilą spojrzałam w lustro i zadziwiłam się, że ta dziewczyna została porzucona. Z argumentem, ze jestem za dobra i że on chce być sam. Szczerze mówiąc, nawet nie mam na kogo liczyć - czuję się przesamotna, to już nie pierwszy raz, gdy umawiam się z koleżanką, a ona o tym zapomina i idzie tego dnia do pracy. Nie mam z kim pogadać, a nie chcę lecieć z tym do przypadkowych osób. Kiedy moje dobro do mnie wróci? Kiedy ta miłość, którą mam dla niego, zostanie odwzajemniona? W grudniu powiedział mi przez tel., że chce mieć ze mną dobre stosunki, że chciałby kiedyś ze mną pogadać, mieć kontakt, ale musi dużo wody w rzece upłynąć, nim się zobaczymy. Po co to mówił? Mieć wyjście awaryjne jak mu się znudzi samotność, czy - bardziej realne - łudził mnie tym, bym nie załamała się zupełnie brakiem kontaktu? A życzeń noworocznych nie złożył, bo bo zirytowałam SMS-ami 31 grudnia z rana... Od tej pory nic już nie piszę. |
|
|
|
#4270 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Trupiegi, tekst "jesteś za dobra" to standard, wręcz klasyk, gdy facetowi po prostu przestaje zależeć na STARANIU SIĘ. Takie jest moje zdanie. Nie Ty jesteś za dobra, tylko on nie umie Ci dać tyle samo dobrego po czasie. Może się wypalił?
|
|
|
|
#4271 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 90
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
ech, smutno mi
![]() przedwczoraj zerwałam z chłopakiem, po 7 miesiącach, kojarzy mi się tu z nim wszystko - odkąd przyjechałam do tego miasta spędzaliśmy ze sobą kupę czasu, w zasadzie wszędzie gdzie tu byłam to zawsze po raz pierwszy z nim. najgorsze jest to, że ja na dobrą sprawę nie miałam żadnego konkretnego powodu żeby zerwać. po prostu od jakichś dwóch miesięcy tak niby spędzamy ze sobą czas, a jednocześnie jakoś tak... obok siebie? w zasadzie nic nie robiliśmy razem, z racji że ja mieszkam niedaleko uczelni to często przychodził przed zajęciami na godzinę czy dwie, potem po zajęciach też na chwilę, bo później ma ostatni autobus do siebie... bardzo nieciekawe było to, że oboje mamy zajęcia popołudniami i ani wcześniej gdzieś wyjść ani później (problem z dojazdem - on mieszka kawałek od miasta, nie ma prawa jazdy, z autobusami nieciekawie). i tak w sumie wychodziło, że rpzychodził i siedział. i w zasadzie tyle. w połączeniu ze stresem związanym z nowym miejscem zamieszkania, pierwszym semestrem wychodziło na to, ze na okrągło się na niego złościłam i nic dobrego z tego nie było... jeszcze ostatniego dnia postanowił sobie że on postawi na swoim i koniecznie chce iść inną drogą. i w ten oto sposób o godzinie 21 mała, drobna dziewczyna szła sobie między blokami, całkowicie sama. chyba nigdy nie było mi tak przykro, po tym jak spotkaliśmy się pod moim blokiem powiedziałam mu że chłopak który tak postępuje jest guzik wart i na tym skończyła się rozmowa... potem dzwonił, najpierw mnie się oberwało, póżniej dodzwonić się już nie mógł, w końcu przyszedł, przepraszał... do tego wszystkiego dochodzi jeszcze to, że ja przez ten czas nie byłam u niego w domu ani nawet w miejscowości, nie poznałam rodziców, mimo że męczyłam go od jakiegoś czasu o to - tak odwlekał bez konkretnego powodu, nie wiedziałam czy coś ukrywa czy o co chodzi.w zasadzie sama nie wiem co czuję, strasznie mi smutno, gdzie ja znajdę kogoś z kim tak dobrze się dogadam jak z nim
|
|
|
|
#4272 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 627
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Fajną książkę czytam (ebooka) o rozpoczęciu życiu od nowa po rozstaniu
Tzn na razie przeczytałam początek ale dobrze się zapowiada, nawet przeglądałam sobie i trafiłam nie wiem jakim cudem na dokładnie opisane zachowanie mojego exa i wyjaśnienie dlaczego taki jest.
__________________
Roguc mym Bogiem, Coma nałogiem, muzyka postawą, koncerty zabawą narCOMAnka http://www.youtube.com/watch?v=mf97F-SpBQU Życie motocyklisty nie liczy się w latach tylko w kilometrach |
|
|
|
#4273 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 885
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Dziewczyny,
MAm kryzys i to niezły. Boję się,że sobie nie poradzę. Z rozstaniem i z innymi problemami. ![]() Czuję się na prawdę okropnie. ---------- Dopisano o 03:09 ---------- Poprzedni post napisano o 03:08 ---------- Gdzie można znaleźć tą książkę? |
|
|
|
#4274 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: NY
Wiadomości: 25 560
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
przyjaciółka wstała, wskoczyła w moją pidżame, zamieniłyśmy parę słów i śpi dalej. zmyłam makijaż, spaliłam papierosa, zaraz wezme gripex bo nadal słabo sie czuje. i ide spać..
zapytałabym co by zrobiła gdyby moj ex serio na wakacje przyjechał? a ona, że zdziwiłaby sie,ale nie zdziwi sie jak tak zrobi skoro nadal będziemy w kontaktach.. zaczęłam życie na nowo bez niego.. mam okazje zbudować związek normalny zdrowy tutaj blisko.. ale nie chcę.. boje sie ze znowu cos nie wyjdzie, czuje jakbym liczyła na coś od mojego przyjaciela? ale chce sie wyzbyć tego uczucia bo wiem ze sie zawiodę..tak o chociaz nic w zyciu mi złego nie zrobił.. to ex mojej przyjaciółki i pod tym względem tez w to nie chce sie pakowac. wiec sobie mysle o moim ex by sie wyzbyc uczucia do kogokolwiek innego.. czyzbym chciala poczekac na ex i zobaczyc czy odwiedzi mnie w wakacje..? moze znow cos bedzie? chociaz na chwile, chciałabym..to byłoby strasznie głupie. ale mogłabym z nim pogadać, posiedzieć obok, straszliwie nie chce by zniknął z mojego zycia bo wiem,ze moze zniknąc na zawsze. w kazdej chwili. dzieli nas tak wiele (km) ze to nie byłoby trudne.. nie chce sie pogodzic z jego stratą i to chyba jest najgorsze. jakby nie patrzec... jakies 7 miesiecy i mógłby przyjechac.. to głupie..
__________________
mogę mieć świat u stóp, ja nie przypuszczam - ja to wiem
mogę mieć takie życie, jaki inni mają sen! ![]() |
|
|
|
#4275 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 627
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
__________________
Roguc mym Bogiem, Coma nałogiem, muzyka postawą, koncerty zabawą narCOMAnka http://www.youtube.com/watch?v=mf97F-SpBQU Życie motocyklisty nie liczy się w latach tylko w kilometrach |
|
|
|
|
#4276 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii. |
|
|
|
|
#4277 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 627
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Jak nie pomoże to nie zaszkodzi, zawsze coś można wyciągnąć
__________________
Roguc mym Bogiem, Coma nałogiem, muzyka postawą, koncerty zabawą narCOMAnka http://www.youtube.com/watch?v=mf97F-SpBQU Życie motocyklisty nie liczy się w latach tylko w kilometrach |
|
|
|
#4278 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Ale i tak jest beznadziejnie, bo ja za nim tęsknie bardzo...
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii. |
|
|
|
#4279 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 627
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Ja też.. Ja też..
![]() Jak na razie tylko dobrze się czuję jak śpię,bo nie mam jak myśleć, dlatego chciałabym to wszystko przespać, chociaż jak się budzę to jest masakra bo on mi się śni cały czas.
__________________
Roguc mym Bogiem, Coma nałogiem, muzyka postawą, koncerty zabawą narCOMAnka http://www.youtube.com/watch?v=mf97F-SpBQU Życie motocyklisty nie liczy się w latach tylko w kilometrach |
|
|
|
#4280 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: NY
Wiadomości: 25 560
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Mi też.
Napisałam kolejną notkę na wizażowym blogu, piszę tego bloga równo od rozstania, możecie przeczytać ( 4 linijka pod avatarem "wpisy w blogu" ) ide spac ...
__________________
mogę mieć świat u stóp, ja nie przypuszczam - ja to wiem
mogę mieć takie życie, jaki inni mają sen! ![]() |
|
|
|
#4281 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii. |
|
|
|
|
#4282 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 627
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
__________________
Roguc mym Bogiem, Coma nałogiem, muzyka postawą, koncerty zabawą narCOMAnka http://www.youtube.com/watch?v=mf97F-SpBQU Życie motocyklisty nie liczy się w latach tylko w kilometrach |
|
|
|
|
#4283 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 885
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Dołączam - też mi się śni codziennie.
|
|
|
|
#4284 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
A wiedziałam, że on jest i będzie A teraz czuję taką pustkę...
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii. |
|
|
|
|
#4285 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 885
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
A mam do Was takie pytanie.
Może głupio zabrzmi,ale jestem ciekawa. Czy wyobrażacie sobie sytuacje, w której Wasz exTŻ będzie miał nową dziewczynę? Macie takie hm "fantazje"? Jak np. całuje się z inną kobietą. |
|
|
|
#4286 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 627
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
Ja na szczęście nie mam szans się dowiedzieć o tym jak on będzie miał nową dziewczynę - chyba że sam się odezwie i mi to obwieści.
__________________
Roguc mym Bogiem, Coma nałogiem, muzyka postawą, koncerty zabawą narCOMAnka http://www.youtube.com/watch?v=mf97F-SpBQU Życie motocyklisty nie liczy się w latach tylko w kilometrach |
|
|
|
|
#4287 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
Kurde, potrzeba czasu.... Po rozstaniu z byłym z którym byłam dwa lata (fakt , tamten związek nie był taki intensywny jak teraz ten z moim Tż) tez przeżywałam, płakałam, jeździlam bez celu autobusami... Teraz już na mnie nie robią wrażenia wspomnienia takie jak wspolne wakacje nad morzem (nawet zdjecia moge ogladac z usmiechem i myslec ze fajny seks wtedy mieliśmy ), romantyczne sylwestry, walentynki itd itp. Teraz też potrzeba czasu..... Tylko, że ja nie mam sił
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii. |
|
|
|
|
#4288 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 627
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
__________________
Roguc mym Bogiem, Coma nałogiem, muzyka postawą, koncerty zabawą narCOMAnka http://www.youtube.com/watch?v=mf97F-SpBQU Życie motocyklisty nie liczy się w latach tylko w kilometrach |
|
|
|
|
#4289 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Cytat:
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii. |
|
|
|
|
#4290 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: ŚwinkaMorska/Kraków
Wiadomości: 1 357
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXI
Hej dziewczyny, piszę pierwszy raz tutaj, choć wiele razy miałam otwarty wątek i w ostatniej chwili po prostu kasowałam posta.
Może wyjść przydługie (wyszło nawet bardzo długie, można przejść do ostatniego punktu :P). Czego nauczyło mnie rozstanie: 1. Niczego nie planuj, nie zakładaj, zwłaszcza w materii uczuć. Od rozstania minął już niemalże rok. Kiedy? Jak? Byłam z facetem 3 lata (mieliśmy ponad 20 lat gdy zaczelismy się spotykać, po wcześniejszych związkach i miłościach), mieszkaliśmy razem (u mnie, z rodzicami, a później z moim tatą), a ze względu na moja sytuacje rodzinna, związek był trudny ale bardzo poważny. Oboje mamy dość ciężkie charaktery, jesteśmy uparci (choć nie złośliwie uparci), mieliśmy wspólne plany, przyjaciół, a także... psa, wziętego z fundacji, agresywnego, nad którym musieliśmy ciężko pracować, żeby doprowadzić jego psychikę i zachowanie do jakiejś równowagi. Z dnia na dzień, bez ostrzeżenia, rozmów, problemów rzucił "odchodzę", zabrał rzeczy, psa (bo tak było dla psa najlepiej) i się wyniósł. 2. i 3. Przyjaciół poznaje się w biedzie, to jedna z prawd, jakie tylko sie potwierdziły, tak samo jak fakt, że jeśli będziesz dawać innym wiele z siebie, to ci się zwróci. Zawsze wiedziałam, że mam cudownych przyjaciół, jednak nigdy jak włąsnie rok temu, tak bardzo tego nie czułam. Bardzo pomocne okazały się nawet osoby, z którymi nie wiedziałam, że mam aż tak dobry kontakt, które dały mi się wypłakać, które organizowały mi czas i pomoc, bez proszenia, pytania, wymagania i oczekiwań. Wyciągały mnie na imprezy, ale też siedziały pół nocy przed komputerem wysłuchując moich żalów. 4. Inwestuj w siebie, to cię nigdy nie zawiedzie. Dobrze, że miałam pracę, sesję, wolontariat, bo choć ciężko było mi się skupić, to przynajmniej nie siedziałam w domu płacząc. Z byłym widzieliśmy sie kilka razy, zazwyczaj propozycja wychodziła od niego, jednak gdy ostatecznie porozmawialiśmy i o powrocie mogłam zapomnieć (choć do dziś powodów rozstania mogę się jedynie domyślać), zrozumiałam, że dosłownie umrę, jeśli nie zmienię czegoś w moim życiu, dusiłam się tą sytuacją, dusiałam się swoim bólem, tęsknotą, nieodwzajemnioną i upokorzoną miłością... Postanowiłam wyjechać, na dłużej, było mi obojętne co się stanie, było mi obojętne, jak będzie wyglądać przyszłość, chciałam tylko przestać czuć... Wzięłam więc urlop dziekański na ukochanych studiach, pozamykałam wszystkie inne sprawy i załatwiłam wyjazd do UK. Gdy już kupiłam bilety, przez kolejne trzy tygodnie, świat stawał na głowie, żeby mnie zatrzymać: poznałam cudownego faceta, przygotowania do ślubu najlepszej przyjaciółki ruszyły pełną parą, rzutem na taśmę dostałam pod opiekę psa, którego zostawiłabym u siebie na stałe, gdybym tylko mogła... spędziłam jedne z lepszych 3 tygodni w życiu, 3 tygodni odbierania dobra, jakie kiedyś wysłałam w świat, poza oczywiście tym przejmującym bólem i rozpaczą, która ciągle mi towarzyszyła. Nie zmieniłam jednak planów, wyjechałam, bo wiedziałam, że tak będzie dla mnie najlepiej. 5. Musi minąć wiele czasu, musisz przejść wszystkie etapy żałoby, aby móc zaangażować się na nowo. Musiałam szybko wziąć sie w garść, szybko znalazłam pracę, ale nie szło mi za dobrze - nowy język, sytuacja, kraj, przyzwyczajenia to były dowody an to, że coś się zmieniło, tak naprawdę i nieodwracalnie. Wspominany wcześniej chłopak strasznie się nakręcił, postanowił rzucić wszystko i przyjechać do mnie, a ja go wcale nie zatrzymywałam. Był to jeden z największych błędów mojego życia. Znalazłam mieszkanie i pochłonęła mnie praca, w której ciężko pracowałam, starałam się być lepsza i mniej kłopotliwa. Chłopak przyjechał i już wtedy poczułam, że to był błąd. Nie znaliśmy się zbyt długo, a okazał się być nieodpowiedzialny i niezaradny, przynajmniej jak dla mnie na tym etapie mojego życia. 6. Nigdy nie zakładaj, że kogoś znasz na wylot. Dodatkowo dostałam zwięzłą informację od ex, iż musi psa oddać. To był jeden z kolejnych ciosów, najgorszych jakie mógł zrobić. Kto miał zwierze, jeszcze chorowite albo z problemami, zrozumie, jak bardzo niepojęte dla mnie było jego postępowanie. Dowiedziałam sie również, że od kilku tygodniu mieszka z nową dziewczyną (która to prawdopodobnie była prawdziwą przyczyną naszego rozstania), która nienawidziła psa i trzymała go zamkniętgo wiele godzin w łazience (!!). Psa z problemami i po traumach... I że cała ta sytuacja jest oczywiście moją winą, ponieważ zrzuciłam opiekę na biednego exa, żeby pozbyć się problemu. Napisałam exowi co o tym myślę, od tamtej pory (maj) się nie kontaktujemy... Weszłam w fazę kompletnej obojętności. Spałam po kilkanaście godzin na dobę, zmuszłam się do jedzenia, nie miałam tu przyjaciół ani innych niż praca zajęć, dzięki temu mogłam przeżyć wszystko tak, jak chciałam, mogłam wyłączyć komputer, nie odbierać telefonu i oglądać seriale. Płakałam tylko w snach, których miałam masę, zawsze w podobnym schemacie, z exem oczywiście, przeżywałam rozstanie na nowo, aż pewnego dnia, wszystko po prostu zniknęło. Uczucia, panika, strach, sny. Przyjezdny chłopak po szczerej rozmowie również spakował swoje manatki i wrócił do kraju. Nie powiem, bardzo mi pomógł, pewnie wykorzystałam go w jakimś stopniu, choć nieświadomie. Poznałam wiele osób, imprezowałam, chodziłam na randki, bawiłam się i korzystałam z życia, zawsze podkreślając, że za chwilę wracam do swojego kraju, więc nic nie jest poważnym związkiem. 7. Czas ucieka, więc wybieraj mądrze. Wakacje w kraju, tygodniowe zaledwie, ale obejmujące ślub i wesele przyjaciółki, głównie przepłakane ze szczęścia, że się widzimy i z powodu moich wyrzutów sumienia, że mnie przy niej nie było podczas przygotowań. Myślałam ile jeszcze takich chwil, w których moi przyjaciele będą mnie potrzebować, przegapię, będąc egoistką, która uciekła (wyjechała)? I czy powinnam wrócić dla nich, czy dla siebie? Mimo tego złe nawyki i wspomnienia wracały, a także myśl, że nie czas jeszcze na stały powrót (planowany na za dwa miesiące). Gdy wróciłam do pracy spadły na mnie nowe obowiązki, może nie na nagle i gwałtownie, ale okazało się, że zwierzchnicy i współpracownicy doceniają moje zaangażowanie i ciężką pracę, a także postępy jakie poczyniłam od dnia przyjazdu. Język przestał być barierą, a ja odzyskawszy pewność siebie, zaczęłam pokazywać swoje zdolności charakter. W grudniu dostałam nawet nagrodę wynikającą właśnie z opinii innych, teraz szykuje się awans. 8. Nie wszyscy faceci są tacy sami, istnieje wielu, którym nie zależy tylko na jednym. A w międzyczasie, jeden z kolegów, z którym się spotykałam głównie na imprezach, a później nasza znajomość przeniosła się do łóżka (i tam miała pozostać) zgłosił stanowcze veto, będąc tym, który chce się zaangażować z wzajemnością. Walczył długo i udowadniał, że to poważne z jego strony i nie zamierza odpuścić. Zaufałam, zaryzykowałam i .... zakochałam się. Niedługo stuknie 5 miesięcy, od kilku tygodni mieszkamy razem, w przytulnym, świetnym domu, a między nami układa się bardzo dobrze, czuję się kochana, zadbana, ważna, doceniona i szczęśliwa...? 9. Każda miłość jest inna. Gdyby mi ktoś rok temu powiedział, że będę tu gdzie będę, to bym go wyśmiała. Wiem, że nie poczuję nigdy tego samego, co czułam do exa. Wiem, że w jakiś sposób zawsze będę go kochać i wiecie co? Przestałam się za to winić. To część mojej przeszłości, ogromna, to fragment, który mnie ukształtował, który wiele mi dał, dzięki i przez którego przeżyłam wiele. Czas zaciera złe wspomnienia, choć nie mam pojęcia, co zrobię, gdy kiedyś spotkam ex (nigdy nie zapomnę ani nie wybaczę tego, co zrobił psu), nie myślę o tym jednak codziennie. 10. ZAWSZE się doceniaj! JESTEŚ silniejsza, więcej warta i mądrzejsza, niż ci się wdaje, niż kiedykolwiek usłyszysz i zostaniesz doceniona. JESTEŚ. Zawsze mi się wydawało, że nie przeżyję bez Polski, wśród obcych ludzi, wśród innego języka. Że nie przeżyję bez przyjaciół. Że jestem słaba psychicznie. Że, mimo że nie chcę, jestem zależna od partnera i nie poradzę sobie bez niego. Że nie podołam związkowi z obcokrajowcem. Dziś, po wielu godzinach różnych przemyśleń, kiedy patrzę czasem na liste rzeczy, które przeżyłam (a ostatni rok, to tylko kropla w morzu traum), potrafię obiektywnie szepnąć "wow". Bo to ja, JA, nie ktoś inny, nie scenariusz filmowy, nie serial - JA. Przeżyłam. Jestem. |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:37.














A wiedziałam, że on jest i będzie 
