Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7 - Strona 50 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-01-19, 10:50   #1471
lena_mi
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wawa
Wiadomości: 3 187
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez evvcia_ Pokaż wiadomość
Moja mama też jest najkochańsza na świecie Bardzo o mnie dba, a od kiedy jestem w ciąży tylko się przy tym utwierdzam największe oparcie dla mnie bez względu na wszystko.



Ja jeszcze tzn. na pewno do 1 marca na Marymont-Potok (3 min autobusem od Placu Wilosna i pewnie tyle samo od Marymontu) a potem nie wiem gdzie mnie wywieje, ale dam się zlokalizować

to ja też napiszę o mojej Mamie- jest kochana i wspiera mnie bardzo.. bardzo żałuję,że nie mieszkamy bliżej
__________________
lena_mi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-19, 10:51   #1472
Cytrynka_Wawa
Zakorzenienie
 
Avatar Cytrynka_Wawa
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 6 487
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez cottonpuma Pokaż wiadomość

skądś to znam. Czasem ma przebłyski matkowania, ale czasem udaję, że nie mam zasięgu i się rozłączam. Nie ogarniam tej kobiety, może to kwestia menopauzy?
taaa moja tez ma przeblyski matkowania ale czasem mam jej juz dość oczywiście kocham ja i fajnie ze jest ale nie zawsze pałałam do niej miłością

ja juz po wizycie
ale burdel dzis w tym szpitalu! sorry za słownictwo... w rejestracji dowiedziałam sie ze zapisali mnie do lekarza którego dzis nie ma, zamiast do mojego ale w gruncie rzeczy przyjął mnie jakis inny, z rosyjskim akcentem i powiedział ze wszystko ok i ze mam nie urodzić za wcześnie taa postaram sie i dostałam zwolnienie juz do 28 marca
__________________
Cytrynka_Wawa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-19, 10:53   #1473
tynka88
Zadomowienie
 
Avatar tynka88
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 1 549
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

co do znieczulenia, to ja zostalam pozbawiona nadziei , w szpitaliu w ktorym rodze nie ma po prostu.

miałam dzisiaj znowu koszmary w nocy, snilo mi sie ze mąż stracil pamięc ,przestał mnie poznawac i nie chcial miec ze mna nic wspólnego

u mnie 13 kg na plusie, w ciagu ostatnich 2 tygodni tylko kilo, ale jak ruszy w pewnym momencie to dorazu ze dwa w kilka dni, ale nie bede sie tym przejmowac, smaruje regularnie cyce i brzuch, zeby tylko tych rozstepów nie bylo.
Ja smaruje sie oliwka z rossmanna i uwazam ze ze jest dla mnie najlepsza , do tego tania i w swoim skladzie ma olej z migdałów polecanym wlasnie do pielegnacji skory w ciazy

lece sprzatac, dzis kuchnia i moje białe meble ,które dlugo nie byly czyszczone
__________________
26.03.2012 Mateuszek
21.09.2014 Piotruś



tynka88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-19, 11:04   #1474
lena_mi
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wawa
Wiadomości: 3 187
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez monika83 Pokaż wiadomość
Ja do niedawna mieszkałam na Zoliborzu, ale przeprowadzilismy sie na Bialoleke (wrony tu zawracaja), ale na szczescie jestem zmotoryzowana, wiec damy rade.

A w ogole ta ciaza rzuca mi sie juz na glowe. Kilka dni temu pisalam Wam, ze jak urodze to bede miala 27 lat (urodziny mam w lipcu), ale moj tez mnei uswiadomil ze mam 28, i beda 29 urodzinki. Gdzies mi roczek uciekl
hehe już się odmładzasz!

Czasem jeździmy w Twoim kierunku do Ikei

---------- Dopisano o 11:04 ---------- Poprzedni post napisano o 10:54 ----------

balbinka to już bliżej niż myślałaś Fajnie! Jeśli dzidzia będzie gotowac, to nic tylko się Jej spodziewac wkrótce
A z mieszkankiem to bomba! - może jakieś foteczki wstawisz?

ewelajna i ja także się zgadzam w tej kwestii z Aguśką, znam taką sytuację jak pisała Aguska z codzienności (kiedy to wszystko jest na głowie kobiety, a facet przed tv..) i nie wyobrażam sobie że w moim małżeństwie też miałoby tak byc.. Na szczęście mój mąż również jest tego zdania co ja, wszystko potrafi zrobic i obowiązkami się wymieniamy.
__________________
lena_mi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-19, 11:05   #1475
karolca
Zakorzenienie
 
Avatar karolca
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: tam, gdzie kończy się Internet
Wiadomości: 30 611
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Ale miałam noc
Najpierw z mężem nie mogliśmy zasnąć. Tym razem nie byłam sama w swoim cierpieniu. Ale jakoś sobie poradziłam, on wstał do komputera.
Jak się kładł, byłam już w lekkiich objęciach Morfeusza... ale w ciągu jednej chwili zasnął, zaczął chrapać tak, że obudziłby umarłego. Rozbudziłam się i nici ze spania.
Jak udało mi się zasnąć - sms Za godzinę kolejny a potem musiał wstać.
Koszmar po prostu.

Aguśka, mam do Ciebie pytanie, bo pisałaś jakiś czas temu, że przy infekcji bakteryjnej lub wirusowej nie ma się gorączki. Możesz przypomnieć, przy czym tej gorączki nie ma, bo nie pamiętam
__________________

♥ ♥ ♥


Komentuj.
Nie obrażaj.
karolca jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-19, 11:05   #1476
lena_mi
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wawa
Wiadomości: 3 187
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez Cytrynka_Wawa Pokaż wiadomość

ja juz po wizycie
ale burdel dzis w tym szpitalu! sorry za słownictwo... w rejestracji dowiedziałam sie ze zapisali mnie do lekarza którego dzis nie ma, zamiast do mojego ale w gruncie rzeczy przyjął mnie jakis inny, z rosyjskim akcentem i powiedział ze wszystko ok i ze mam nie urodzić za wcześnie taa postaram sie i dostałam zwolnienie juz do 28 marca
dobrze, że się mimo wszystko do jakiegoś dostałaś No i super że wszystko w porządku
__________________
lena_mi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-19, 11:07   #1477
Aguśkaa83
Zakorzenienie
 
Avatar Aguśkaa83
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 5 409
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Hej mamusie

Dzis rano poszlam na badania krwi. Czekalam w kolejce półtorej godziny.
Przede mna byly 4 kobiety, oczywiscie zadna mnie nie przepuscila.
Czulam sie dobrze, wiec czekalam, ale powiem Wam, ze zastanawialam sie czy w ludziach jest jeszcze troche wspolczucia, litosci chocby nawet, zrozumienia....
Niestety chyba nie

Wlasnie przyszla mi paczka z rogalem do karmienia, zaraz odpakuje i powiem co mysle
__________________
FILIPEK
16.05.2009 godz. 11:55
SZYMONEK

08.03.2012 GODZ. 18:47

Najpiękniejsze dni w moim życiu!

Aguśkaa83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-19, 11:14   #1478
Cytrynka_Wawa
Zakorzenienie
 
Avatar Cytrynka_Wawa
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 6 487
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

ja juz 13kg na plusie
__________________
Cytrynka_Wawa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-19, 11:18   #1479
Karo89
Zakorzenienie
 
Avatar Karo89
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 7 489
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cześć dziewczyny!
Melduję się, że żyję. Trochę się wykurowałam, bo wczoraj już mi lepiej było, nawet z domu wyszłam na miasto. Tak więc cieszę się, że lepiej się czuję, bo aktualnie brak czasu na chorowanie. Mam tyle nauki, że nie wiem do czego ręce wkładać. A chcę to wszystko pozdawać w pierwszych terminach, żeby potem nie ciągnęło się to za mną nie wiadomo jak długo.

Udało mi się w końcu dostać do hematologa, na piątek w przyszły tydzień, ale dobre chociaż to. Bo tak to terminy na koniec września.

Przepraszam, że nie nadrabiam, ale nie jestem w stanie, czytałam Was częściami i ciężko odpisać teraz każdej.
__________________
E.M♥


Karo89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-19, 11:22   #1480
balbinka20
Rozeznanie
 
Avatar balbinka20
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 892
GG do balbinka20
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Aaagga Ty to masz przejścia,naprawdę.. tak mi bardzo Cię szkoda..Tyle musiałaś przejść,podziwiam Cię a te złogi to może są przez to,że nie mogą Ci dać naprawdę silnych leków które by od razu wyleczyły? no i jeszcze perspektywa 5kilogramowego dziecka.oni wyjmą ci ten cewnik jak już będziesz rodzić?? bo przecież ono chyba będzie główką uciskać na niego jak się będzie przeciskać??
ona-mam nadzieję,że się trzymasz dzielnie? nogi zaciskaj i koniec!! ja kciuki trzymam,żeby nie było!

co do tematu mamusiek-właściwie przyszłych babć już to mojej mi brakuje.owszem potrafi wkurzyć (pisałam kiedyś o tym) ale i tak bym wolała,żeby marudziła a i tak była przy mnie. ja też jakimś aniołem nie byłam,zmartwień miała przez mnie co niemiara. ale dopiero teraz to wszystko widzę niestety... i dopiero teraz się staram być dla niej lepsza bo wiem,że zasługuje na to.. tymbardziej teraz. bo cały czas myślałam że na wieść o ciąży się ode mnie odrwóci. i się grubo pomyliłam... kocham ją jak nie wiem i strasznie żałuję że jesteśmy tak daleko od siebie... wiem też że mogłabym na nią liczyć jeśli chodzi o opiekę nad Maluchem,bo jest "na świeżo" w tym temacie.. bo co do teściowej to miałabym obiekcje niestety... ona zawsze mi powtarzała,że nie przepada za dziećmi...Więc chyba o czymś to świadczy....

co do tematu chrzestnych to u nas prawdopodobnie matką będzie moja siostra a ojcem brat Tomka... już dawno mieli to obiecane i momentami żałujemy że się na to zgodziliśmy. bo jak się dziecko upodobni do któregoś z nich to nie daj Panie....
__________________
"Hell is empty and all the devils are here." William Shakespeare




Julian:22.03.2012
Leon:26.02.2015
Iiiii nadchodzi nowe ❤️
balbinka20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-19, 11:23   #1481
Aguśkaa83
Zakorzenienie
 
Avatar Aguśkaa83
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 5 409
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

karolca przy jednej i drugiej infekcji moze byc podwyzszona temperatura, jednak jesli jest infekcja bakteryjna to czesciej ta goraczka wystepuje.

---------- Dopisano o 11:23 ---------- Poprzedni post napisano o 11:22 ----------

Cytrynka no to mialas wizyte Takze postaraj sie nie urodzic...
__________________
FILIPEK
16.05.2009 godz. 11:55
SZYMONEK

08.03.2012 GODZ. 18:47

Najpiękniejsze dni w moim życiu!

Aguśkaa83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-19, 11:25   #1482
karolca
Zakorzenienie
 
Avatar karolca
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: tam, gdzie kończy się Internet
Wiadomości: 30 611
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez Aguśkaa83 Pokaż wiadomość
karolca przy jednej i drugiej infekcji moze byc podwyzszona temperatura, jednak jesli jest infekcja bakteryjna to czesciej ta goraczka wystepuje.
Dziękuję
To by się zgadzało (mąż cały czas jest chory, ale gorączki brak, a antybiotyk w ogóle na niego nie działa, poprawa jest nieznaczna).
Już się cieszy, że jak pójdzie jutro na wizytę kontrolną, to dostanie jeszcze kilka dni zwolnienia
A jak się ucieszył, jak powiedziałam, że po urodzeniu dziecka może siedzieć w domu nawet miesiąc.

Ja się zbieram i uciekam, odwiedzę komis dziecięcy, bo mama znalazła jakiś fajny wózek. Muszę go zobaczyć
I się trochę "załamałam" bo... nie mam spodni. Założyłam na siebie ostatnie ciążowe dżinsy. A tak tylko leginsy i dres.
__________________

♥ ♥ ♥


Komentuj.
Nie obrażaj.
karolca jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-19, 11:26   #1483
balbinka20
Rozeznanie
 
Avatar balbinka20
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 892
GG do balbinka20
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

lena nie robiłam niestety zdjęć,bo może obecni mieszkańcy mieliby coś przeciwko.ale tutaj masz kilka tych zrobionych przez agencję. wcale nie pokazują jak śliczne jest to mieszkanko. jak tylko się wprowadzę to na 100% porobię pełno zdjęć i się pochwalę-bo jest czym

zdjęcia
__________________
"Hell is empty and all the devils are here." William Shakespeare




Julian:22.03.2012
Leon:26.02.2015
Iiiii nadchodzi nowe ❤️
balbinka20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-19, 11:30   #1484
koniakonia
Zakorzenienie
 
Avatar koniakonia
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 222
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Hej Dziewczyny

Gosia ja mieszkam pod Poznaniem, ale na takie zakupy większe to do Poznania jeździmy, zresztą normalnie to ja tam pracuję
W Akpolu się okupiłam jak Nina miała przyjść na świat.A kiedy tam pracowałaś?

Evvcia
kuruj gardełko, żeby Cię nie złapało coś więcej .

Moniahen ja tego właściwego pasa jeszcze nie kupiłam, bo babka ze sklepu w moim mieście nie miała i miala sprowadzić i tak sprowadzała,że go nie mam jeszcze, a potem to stwierdziła,że ona na ten pas nie ma refundacji itd.więc zrezygnowałam , teraz jak będę w Poznaniu muszę do sklepu ortopedycznego wjechać i tam kupić.
http://www.wzso.pl/pl/img/katalog/060306-325.jpg
ja mam taki zapisany przez ortopedę .Kupię go , bo jeśli mi się coś wydarzy to będę mieć, a ten papier na nfz jest ważny jakiś tam czas...
Parę razy założyłam taki pas brzuszny ( mam w domu) ale niżej, na biodra , nie zrobiło mi to wielkiej różnicy.Mi bardziej pomaga siedzenie na tylku, tzn, jak nie wychodzę na jakieś długie wyjścia, nie chodzę po schodach ( 3 piętro u mnie), nie robię przysiadów przy wkładaniu do pralki itp. to jest ok, ale jak mam dzień ,że gdzieś muszę iść, zrobić duże pranie itp. to jest nieciekawie.

Aguśka ja się przymierzam do obcięcia grzywki Malej, ale wciąz zapominam
Dbaj o siebie,żebyś się nie rozchorowała, pij herbatkę i nie lataj po dworze

Mravka fajnie,że remont dobiega do końca , a co rozliczeń to ja też miałam niezłe cyrki kiedyś z panem pijoczkiem fachowcem , pięknie robił, ale jak złapał falę to sobie dwa trzy nie przychodził, ostatecznie na końcu tak nas wkurzył,że powiedzieliśmy dziękujemy, tzn. nawet nie powiedzieliśmy , bo się nie pojawił , nie odbierał tel. itd. i zostawił nas z taką robotą wykończeniową w grudniu, a ja miałam rodzić w styczniu,tak że już mu 1000 zł ( tak dostawał w ratach wczesniej kasę )nie daliśmy za te wszystkie numery, to się pojawił dzień przed Wigilią z dzieckiem za rękę z zapytaniem czy mu się coś należy oczywiście ja byłam na niego taka cięte za to,że mi tyle nerwów przysporzył to twardo powiedziałam nie, ale potem zmiękłam , bo święta itd. i jeszcze mu 200 zł tż zawiózł.

Aagga Ty to masz z tym zdrowiem, ale ważne ,że Mały jest duży i jeszcze trochę , a będzie po tej stronie

A ja dzisiaj obudziłam się o 3.45 ,zjadłam śnaidanie o 5.30 i spałam na szczęście jeszcze do 9.

Edytowane przez koniakonia
Czas edycji: 2012-01-19 o 11:33
koniakonia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-19, 11:31   #1485
ivonka7
Rozeznanie
 
Avatar ivonka7
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 519
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez Aguśkaa83 Pokaż wiadomość

Dzis rano poszlam na badania krwi. Czekalam w kolejce półtorej godziny.Przede mna byly 4 kobiety, oczywiscie zadna mnie nie przepuscila.Czulam sie dobrze, wiec czekalam, ale powiem Wam, ze zastanawialam sie czy w ludziach jest jeszcze troche wspolczucia, litosci chocby nawet, zrozumienia....
Niestety chyba nie
Wiesz co...ręce opadają... Aż brak słów żeby coś takiego w ogóle komentować, bo tylko ciśnienie się podnosi.

Piszecie o swoich mamach - no to powiem wam że mam szczęście... chciałabym wychować swoje dziecko tak, jak Ona wychowała nas. Jest bardzo dobrym człowiekiem, mój tato również- obydwoje to ludzie silnych zasad i wysokiej moralności - dawniej mnie to irytowało, wiadomo że nastolatce pasowałoby więcej luzu -ale teraz widzę że mają genialne podejście do życia i ludzi. Czasami źle na tym wychodzą-ale dobry zawsze oberwie po uszach.
Moi rodzice nie są już młodzi, i to też był dla mnie argument żeby nie zwlekać z dzieckiem -chciałam żeby moje dziecko miało dziadków- bo dla mnie to było niesamowite przeżycie. Dziedkowie to wielka księga życia i mam nadzieje że moi rodzice przekażą mojemu dziecku to czego ja sama nie będę mogła, chociażby z braku czasu. Ufam im na 100%. Ale mają też magiczną umiejętność podnoszenia adrenaliny w 1 sekundę... hehe
ivonka7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-19, 11:46   #1486
Aguśkaa83
Zakorzenienie
 
Avatar Aguśkaa83
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 5 409
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

ewelajna i lena dziekuje Wam za poparcie. Dla mnie mowienie: ze to facet i nie moze czegos zrobic to nie robi na mnie zadnego wrazenia. Owszem, faceci moga sie nie domyslac (tak jak moj maz stwierdzil kiedys ze on w zyciu by sie nie domyslil ze pod chlebakiem zbieraja sie okruchy) ale to nie powod, ze ma po pracy rozlozyc tylek na kanapie a zona ma robic wszystko az padnie na twarz. Dlatego wlasnie napisalam koni, ze z mama sie tu nie zgadzamy, bo moja mama robila wszystko sama, do 1 w nocy sprzatala, gotowala, rano tacie kanapki do pracy robila, a on jak jej za to podziekowal: odejsciem po 25 latach malzenstwa? I postanowilam, ze u mnie nigdy tak nie bedzie, ze ja bede latac kolo meza. Z mezem jestesmy po slubie 5 lat i tyle czasu razem mieszkamy (jednak w zwiazku jestesmy 12 lat) wiec zdazylam poznac meza zwyczaje i oczywiscie wiedzialam za kogo wychodze za maz. A niestety tesciowa nie nauczyla wogole niczego swoich synow, obydwoje balaganiarze jakich malo, jedynie co to nauczyla ich gotowac. Ale samo gotowanie to nie wszystko. Dlatego mialam podwojnie ciezko, bo wyszedl z domu gdzie nie mial dyscypliny, jednak troche krzykiem, troche placzem ale uzyskalam to co chcialam, wiadomo nie jest idealnie i nie raz wejde w stos ubran z rana ktore leza pod lozkiem, ale jak powiem to zawsze mi pomoze, wiec nie jest zle i jak zwroce uwage to sie opamieta i sprzatnie. A syna ucze juz i po nim absolutnie nie sprzatam, wie ze zabawki maja byc po zabawie sprzatniete, znalazlam metody ktore skutkuja jak np, ze jak nie posprzata to zabawki wyladuja na balkonie lacznie z jego ulubionymi misiami i autkami od babci, albo ze nie obejrzy bajki i jak na razie dziala

---------- Dopisano o 11:44 ---------- Poprzedni post napisano o 11:35 ----------

Cytat:
Napisane przez karolca Pokaż wiadomość
Dziękuję
To by się zgadzało (mąż cały czas jest chory, ale gorączki brak, a antybiotyk w ogóle na niego nie działa, poprawa jest nieznaczna).
Już się cieszy, że jak pójdzie jutro na wizytę kontrolną, to dostanie jeszcze kilka dni zwolnienia
A jak się ucieszył, jak powiedziałam, że po urodzeniu dziecka może siedzieć w domu nawet miesiąc.

Ja się zbieram i uciekam, odwiedzę komis dziecięcy, bo mama znalazła jakiś fajny wózek. Muszę go zobaczyć
I się trochę "załamałam" bo... nie mam spodni. Założyłam na siebie ostatnie ciążowe dżinsy. A tak tylko leginsy i dres.
czyli jak nie ma goraczki a antybiotyk na niego nie dziala to infekcja wydajemi sie byc wirusowa. Antybiotyk by zaraz podzialal gdyby to byly bakterie bo antybiotyk dziala na bakterie.
Cytat:
Napisane przez koniakonia Pokaż wiadomość
Aguśka ja się przymierzam do obcięcia grzywki Malej, ale wciąz zapominam
Dbaj o siebie,żebyś się nie rozchorowała, pij herbatkę i nie lataj po dworze .
Dziewczynce pewnie latwiej wloski podciac U chlopaka tojuz wyzsza szkola jazdy
A latac nie mam nawet jak chocbym chciala

---------- Dopisano o 11:46 ---------- Poprzedni post napisano o 11:44 ----------

Cytat:
Napisane przez cottonpuma Pokaż wiadomość
Melduję się po prawie 2 dniach nieobecności, nadrobiona z czytaniem.
Zaliczyłam wczoraj diabetologa (niemiły pan, obrażony, że przyszłam)
który jednak stwierdził, że nawet ten mniejszy wynik to cukrzyca.
Przepisał paski do glukometra i jakieś inne cudaczne, do oznaczania cukru i ciał ketonowych w moczu. Informacji o diecie nie udzielił mi nikt, pielęgniarka rzuciła byle broszurkami na stół. Piszę świadomie byle broszurkami, bo na 50 stron analizowania przyczyn przebiegu i kontrolowania cukrzycy, wszystkie piszą o podawaniu insuliny której jednak nie mam, a całe 6 stron pokazuje przykładowe diety. Więcej się na temat diety cukrzycowej dowiedziałam od was niż w poradni! Kontrola za 2 tyg.
Niestety liczyc trzeba tylko na siebie.;/
__________________
FILIPEK
16.05.2009 godz. 11:55
SZYMONEK

08.03.2012 GODZ. 18:47

Najpiękniejsze dni w moim życiu!

Aguśkaa83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-19, 11:52   #1487
koniakonia
Zakorzenienie
 
Avatar koniakonia
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 222
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez monika83 Pokaż wiadomość
Ja do niedawna mieszkałam na Zoliborzu, ale przeprowadzilismy sie na Bialoleke (wrony tu zawracaja), ale na szczescie jestem zmotoryzowana, wiec damy rade.

A w ogole ta ciaza rzuca mi sie juz na glowe. Kilka dni temu pisalam Wam, ze jak urodze to bede miala 27 lat (urodziny mam w lipcu), ale moj tez mnei uswiadomil ze mam 28, i beda 29 urodzinki. Gdzies mi roczek uciekl
hihihi, ja tam caly czas mówię,że mam 30 coś w tym prawdy jest

Dzisiaj już z Mamą pełna komitywa no miałam wczoraj słaby dzień i Ona pewnie też.Cieszę się, bo nie znoszę takiego stanu skłócenia . Mamy zupełnie inne charaktery i czasem o tym zapominam ,że Ona nie będzie taka jak Ja i odwrotnie.

A co do TŻ to mój mi pomaga ,nie muszę wokół niego skakać i to mi się podoba jest wysoce samodzielny


Chrzestną u nas będzie moja Bratanica już miała to obiecane dawno dawno.Ja wybieram takich ludzi,żeby w razie co (tfu tfu ) pomogli w wychowaniu moich dzieci czy to mi czy tż gdyby jednego z nas zabrakło , z tego też powodu pewnie Chrzestnym będzie Przyjaciel TŻ a zarazem Mąż mojej Przyjaciólki , która jest Chrzestną Niny.
koniakonia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-19, 11:53   #1488
ona10101
Raczkowanie
 
Avatar ona10101
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Skarżysko-Kamienna
Wiadomości: 434
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez cottonpuma Pokaż wiadomość
skąd ja to znam na rodzinę nie ma co liczyć, poza kwestią taką, że kiedy próbowałam kompletować wyprawkę w miarę wcześnie, to mnie krytykowali, że przyciągam nieszczęście.
Dostałam dodatkowy przypływ gotówki więc zamawiamy wyprawkę większą. Moja mama też ciągle mówiła ze po co myśle o kupowaniu rzeczy w 5-6 miesiącu, ze jeszcze tyle czasu i zapesze i coś sie stanie dziecku....A teraz mam zagrożenie porodu przedwczesnego, nic dla dziecka wiekszego nie mam wiec juz nic nie mówi, ale bardzo żałuję że nie pomyślałam o tym wcześniej!!!

Cytat:
Napisane przez ivonka7 Pokaż wiadomość
Cześć Wam!

Ja myślę że każda z nas powinna wybrać się na porodówkę gdzie zamierza rodzić a jeśli ma dylemat, to zrobić wycieczkę po kilku dostępnych. Prawie każdy oddział położniczy prowadzi dni otwarte-a jeśli nie, to indywidualnie oprowadzają i udzielają wszelkich informacji Ja polecam wycieczkę
Też bym nie wiedziała jak jest na porodówce w szpitalu w którym będę rodzić, a tak to przy okazji że trafiłam teraz do szpitala, miałam okazję zwiedzić cały Wydział Położnictwa na którym leżę i wiem już jak to wszystko wygląda.
PS. Jutro może mnie do południa wypuszczą!!
__________________
Jesteśmy razem 19.11.2005r.
Nasze zaręczyny 12.04.2009r.
Nasz ślub 22.05.2010r.
Adaś ur. 25.02.2012r.
ona10101 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-19, 11:58   #1489
Karo89
Zakorzenienie
 
Avatar Karo89
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 7 489
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez balbinka20 Pokaż wiadomość
lena nie robiłam niestety zdjęć,bo może obecni mieszkańcy mieliby coś przeciwko.ale tutaj masz kilka tych zrobionych przez agencję. wcale nie pokazują jak śliczne jest to mieszkanko. jak tylko się wprowadzę to na 100% porobię pełno zdjęć i się pochwalę-bo jest czym

zdjęcia
Po tych zdjęciach z agencji widać, że śliczne to mieszkanko
__________________
E.M♥


Karo89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-19, 11:58   #1490
monika83
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-03
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 372
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Wspolczuje czekania w kolejce, mam wrazenie ze z kultura jest coraz gorzej. I smiac mi sie chce jak ludzie troszke starsi mowi "jaka to jest dzisiejsza mlodziez", bo sami nie sa lepsi, najlepeij wszystkim wychodzi odwracanie glowy w druga stronei udawanie ze sie nei widzi.

Cytat:
Napisane przez balbinka20 Pokaż wiadomość
lena nie robiłam niestety zdjęć,bo może obecni mieszkańcy mieliby coś przeciwko.ale tutaj masz kilka tych zrobionych przez agencję. wcale nie pokazują jak śliczne jest to mieszkanko. jak tylko się wprowadzę to na 100% porobię pełno zdjęć i się pochwalę-bo jest czym

zdjęcia
Ale sliczne!! Normalnie cudo, fajny klimacik w nim panuje. I jeszcze ogrodek! Nie wiem na co zdecydowaliscie sie wczesniej, ale to naprawde jest sliczne chyba warto poczekac

Cytat:
Napisane przez Aguśkaa83 Pokaż wiadomość
ewelajna i lena dziekuje Wam za poparcie. Dla mnie mowienie: ze to facet i nie moze czegos zrobic to nie robi na mnie zadnego wrazenia. Owszem, faceci moga sie nie domyslac (tak jak moj maz stwierdzil kiedys ze on w zyciu by sie nie domyslil ze pod chlebakiem zbieraja sie okruchy) ale to nie powod, ze ma po pracy rozlozyc tylek na kanapie a zona ma robic wszystko az padnie na twarz. Dlatego wlasnie napisalam koni, ze z mama sie tu nie zgadzamy, bo moja mama robila wszystko sama, do 1 w nocy sprzatala, gotowala, rano tacie kanapki do pracy robila, a on jak jej za to podziekowal: odejsciem po 25 latach malzenstwa? I postanowilam, ze u mnie nigdy tak nie bedzie, ze ja bede latac kolo meza. Z mezem jestesmy po slubie 5 lat i tyle czasu razem mieszkamy (jednak w zwiazku jestesmy 12 lat) wiec zdazylam poznac meza zwyczaje i oczywiscie wiedzialam za kogo wychodze za maz. A niestety tesciowa nie nauczyla wogole niczego swoich synow, obydwoje balaganiarze jakich malo, jedynie co to nauczyla ich gotowac. Ale samo gotowanie to nie wszystko. Dlatego mialam podwojnie ciezko, bo wyszedl z domu gdzie nie mial dyscypliny, jednak troche krzykiem, troche placzem ale uzyskalam to co chcialam, wiadomo nie jest idealnie i nie raz wejde w stos ubran z rana ktore leza pod lozkiem, ale jak powiem to zawsze mi pomoze, wiec nie jest zle i jak zwroce uwage to sie opamieta i sprzatnie. A syna ucze juz i po nim absolutnie nie sprzatam, wie ze zabawki maja byc po zabawie sprzatniete, znalazlam metody ktore skutkuja jak np, ze jak nie posprzata to zabawki wyladuja na balkonie lacznie z jego ulubionymi misiami i autkami od babci, albo ze nie obejrzy bajki i jak na razie dziala[COLOR=Silver]
Ja tez sie z Wami zgadzam w 100%. Generalnie mam kochanego meza, ale wielu rzeczy niestety z domu nie wyniosl. Ale po troszku, tak jak mowisz, troche placzem, troche krzykiem widze ze sie zmienia. A tez ciezko miec wielkie pretensje, jesli mamusia nie wpoila pewnych rzeczy. Moj tz np starsznei sie dziwil ze jak jedziemy do kogos na grilla to chcialam zawsze cos ze soba zabrac (obojetnie czy miecho, czy ciasto czy cokolwiek innego), wiele razy slyszalam ze mam sie wyluzowac u nie robic problemow, tak samo jak jedziemy do zanjomych ktorzy maja dziecko zawsze jakis drobiazg kupuje dla dziecka (to tez bylo dziwne). A teraz jak gdzies jedziemy to nieraz sam pyta, co kupujemy?Tu ewidentnie mama nawalila. A ostatnio mnie rozwalil jak go poprosilam, zeby uprasowal swoje koszule bo mi ciezko.... Uprasowal 3, po czym powiedzial ze ma dosc i zawiezie je do prasowania swojej mamusi
A jeszcze kontunuujac: w tym roku przed wigilja poklocilismy sie, ze nie mysli o prezentach dla swoich rodzicow, ze to chyba nei wypada itd, byl mocmo urazony ze przesadzam. Po czym wigija byla u nas, narobilam sie jak wol, do tego bylam przeziebiona (tesciowa nawet nie zapytala czy w czymkolwiek pomoc, a co lepsze dzien przed wigija oczekiwala ze moj tz bedzie jej jakies kanapy wozil, a ja mialam sama robic pierogi) nawet nie dostalismy od jego rodziców zlamanej czekolady. Wiec co sie dziwic ze chlop pewnych rzeczy nie zrozumie.
I tez mam nadzieje, ze uda mi sie synka wychowac, aby rozumial pewne wartosci i potrzeby innych ludzi...
monika83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-19, 12:07   #1491
aaagga
Raczkowanie
 
Avatar aaagga
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 381
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez balbinka20 Pokaż wiadomość
Aaagga Ty to masz przejścia,naprawdę.. tak mi bardzo Cię szkoda..Tyle musiałaś przejść,podziwiam Cię a te złogi to może są przez to,że nie mogą Ci dać naprawdę silnych leków które by od razu wyleczyły? no i jeszcze perspektywa 5kilogramowego dziecka.oni wyjmą ci ten cewnik jak już będziesz rodzić?? bo przecież ono chyba będzie główką uciskać na niego jak się będzie przeciskać??

co do tematu chrzestnych to u nas prawdopodobnie matką będzie moja siostra a ojcem brat Tomka... już dawno mieli to obiecane i momentami żałujemy że się na to zgodziliśmy. bo jak się dziecko upodobni do któregoś z nich to nie daj Panie....
problem polega na tym że to przez ciążę mi się te nerki posypały, bo dziecko na nie mocno naciska i moczowody są rozpulchnione przez hormony ciążowe i się zwężają i robią sie niedrożne, a nerki pracują ale mocz ma utrudniony odpływ i nerki się powiekszają, puchną i bolą i robią się zastoje moczu. dlatego zdecydowali się założyć cewnik do lewego moczowodu żeby ułatwic przepływ moczu z nerki do pęcherza. jednak taki cewnik powoduje szereg innych dolegliwości i marze już żeby mi go wyjęli, a zrobią to dopiero jak się zgłoszę po porodzie bo wolą nie ryzykować. dlatego pisałam że ten ginek wczoraj dał mi nadzieję że w razie braku poprawy obecnego stanu skróci moje męki i zrobi cesarkę. Ale muszę jeszcze miesiąc wytrzymać bo to dopiero 1szy dzień 34tygodnia. Nie wyobrażam sobie naturalnego porodu z tym cewnikiem, choć już tyle wytrzymałam to i to bym na pewno wytrzymała.

Jeśli chodzi o chrzestnych to i u ciebie taka sytuacja jak i u mnie...
__________________
Dominik na świecie! Mój chłopczyk!!!

aaagga jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-19, 12:08   #1492
nowaken
Zakorzenienie
 
Avatar nowaken
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 4 379
GG do nowaken
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Hej,

nie mam ostatnio siły Was nadrobić poprostu tak szybko piszecie, że padam na twarz.

U mnie wszystko w porządku. W poniedziałek byłam na wizycie:Ania jest nadal Anią Szyjka w porządku, rozwarcia nie ma, upławy to normalka w ciąży, z Anią wszystko w porządku. Ogólnie przytyłam tylko 5 kg więc bardzo sie cieszę, może nie pobiję 9 kg które przytyłam z Antkiem. Cukier w porządku, badania krwi i moczu też w porządku następna wizyta 10 lutego.

Ostatnio też zakomunikowałam w pracy szefowi że jak dam radę to będę chodzić do pracy do końca lutego a potem idę na l4.

Mam nadzieję że u Was wszystko ok spróbuję Was nadrobić w domu
__________________
MÓJ BLOG KULINARNY

nowaken jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-19, 12:26   #1493
koniakonia
Zakorzenienie
 
Avatar koniakonia
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 222
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Do prasowania marsz ....ale tak sobie sprytnie urządziłam prasowalnie ,że mogę na kompa zerkać
koniakonia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-19, 12:30   #1494
lena_mi
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wawa
Wiadomości: 3 187
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez balbinka20 Pokaż wiadomość
lena nie robiłam niestety zdjęć,bo może obecni mieszkańcy mieliby coś przeciwko.ale tutaj masz kilka tych zrobionych przez agencję. wcale nie pokazują jak śliczne jest to mieszkanko. jak tylko się wprowadzę to na 100% porobię pełno zdjęć i się pochwalę-bo jest czym

zdjęcia

wow, śliczne to mieszkanko! Mieszkałam parę miesięcy w UK, naooglądałam się paru miekszań i wiem czego można się spodziewac po Brytyjczykach. Ale to jest piękne! i fajnie że za podobną cenę jak poprzednie, na które mieliście się zdecydowac! gratulacje

---------- Dopisano o 12:30 ---------- Poprzedni post napisano o 12:29 ----------

Cytat:
Napisane przez Aguśkaa83 Pokaż wiadomość
Hej mamusie

Dzis rano poszlam na badania krwi. Czekalam w kolejce półtorej godziny.
Przede mna byly 4 kobiety, oczywiscie zadna mnie nie przepuscila.
Czulam sie dobrze, wiec czekalam, ale powiem Wam, ze zastanawialam sie czy w ludziach jest jeszcze troche wspolczucia, litosci chocby nawet, zrozumienia....
Niestety chyba nie

Wlasnie przyszla mi paczka z rogalem do karmienia, zaraz odpakuje i powiem co mysle
rrany, co za znieczulica. Przykre to
Ja mam jakieś wyjątkowe szczęście bo jak na razie trafiam na miłych ludzi, którzy ustępują mi w kolejce itd. (nie zawsze, ale zdarzyło się parę razy)
__________________
lena_mi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-19, 12:30   #1495
Aguśkaa83
Zakorzenienie
 
Avatar Aguśkaa83
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 5 409
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

evvcia jasny brazik, taki jak zawsze
__________________
FILIPEK
16.05.2009 godz. 11:55
SZYMONEK

08.03.2012 GODZ. 18:47

Najpiękniejsze dni w moim życiu!

Aguśkaa83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-19, 12:35   #1496
agator74
Rozeznanie
 
Avatar agator74
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 693
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Czesc
a ja chyba dzisiaj mam jakis gorszy dzien, jakos tak mi ciezko i nic nie mam ochoty robic, za oknem roztopy i pewnie slisko wiec wole nie ryzykowac i nie wychodze. Ew. pozniej na zakupy obiadowe. Dziewczynki mam pytanie jakie na poczatek lepiej kupic czapeczki takie wiazane czy zakladane i czy przy noworodku lepiej sprawdza sie body zapinanane w kroku czy jakies takie zapinane na srodku lub boku bo kazdy mi co innego mowi i juz sama nie wiem
a odnosnie szpitali w wawie to ja bede rodzila w orlowskiego na czerniakowskiej, tam pracuje moja gin. i mam niedlugo przyjsc do szpitala to mo pokaza co i jak, jakie sale itd
a odnosnie kupowania ciuszkow dla dzidzi przed porodem to moja babcia mnie najbardziej zachecala do zakupow zebym miala z glowy i nie musiala potem latac a ja myslalam zawsze ze ona taka niedziseijsza hehe
__________________
ślubowaliśmy 28.08.2010

Kubuś jest już z nami 19.03.2012
agator74 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-19, 12:35   #1497
tynka88
Zadomowienie
 
Avatar tynka88
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 1 549
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Karolca co do spodni to ja tez mam problem, wchodze w jedne ciazowe i to tak na styk, mam jeszcze grube rajstopy w ktorych zlikwidowalam gumke i tyle widzialam w H&M legginsy za 40 zl, ale mimo wszystko szkoda mi 40 zl na 2 miesiace wydawac.

U mnie poki co pranie, Tz mi wczoraj zniosl worki ktore mialam na strychu swoich ubran ,ktore wywalilam kiedys bo stwierdzilam ze chodzic nie bede, ale teraz jak oszczedzamy jak sie da to juz bede i nawet kilka perelek odkopalam

co do pomocy TZ w pracach domowych to mój zrobi wszystko ,czasami bez dokladnej instrukcji, ale najczesciej mu mówie co i jak najlepiej wychodzi mu mycie naczyn jeszcze jakby sie nauczyl gotowac to juz by bylo cudownie

mam takie babskie pytanie, uzywacie odzywek do wlosow bez splukiwania np w sprayu , albo jakichs olejków? , chcialabym cos kupic , bo po porodzie moze nie byc czas na uzywanie odzywek i masek ze splukiwanie, ale sama nie wiem co.
__________________
26.03.2012 Mateuszek
21.09.2014 Piotruś




Edytowane przez tynka88
Czas edycji: 2012-01-19 o 12:39
tynka88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-19, 12:37   #1498
joanaros
Zakorzenienie
 
Avatar joanaros
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 4 132
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Witam

W wolnej chwili spróbuję nadrobić

U mnie masakra. Każda noc to koszmar...... jak tak dalej pójdzie to będę chodzić jak zombi.... Przeklęta rwa kulszowa Łażę w nocy po domu, budzę się z bólem co 2 godziny
Mam nadzieję, że u was lepiej
joanaros jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-19, 12:43   #1499
lena_mi
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wawa
Wiadomości: 3 187
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez Aguśkaa83 Pokaż wiadomość
ewelajna i lena dziekuje Wam za poparcie. Dla mnie mowienie: ze to facet i nie moze czegos zrobic to nie robi na mnie zadnego wrazenia. Owszem, faceci moga sie nie domyslac (tak jak moj maz stwierdzil kiedys ze on w zyciu by sie nie domyslil ze pod chlebakiem zbieraja sie okruchy) ale to nie powod, ze ma po pracy rozlozyc tylek na kanapie a zona ma robic wszystko az padnie na twarz. Dlatego wlasnie napisalam koni, ze z mama sie tu nie zgadzamy, bo moja mama robila wszystko sama, do 1 w nocy sprzatala, gotowala, rano tacie kanapki do pracy robila, a on jak jej za to podziekowal: odejsciem po 25 latach malzenstwa? I postanowilam, ze u mnie nigdy tak nie bedzie, ze ja bede latac kolo meza. Z mezem jestesmy po slubie 5 lat i tyle czasu razem mieszkamy (jednak w zwiazku jestesmy 12 lat) wiec zdazylam poznac meza zwyczaje i oczywiscie wiedzialam za kogo wychodze za maz. A niestety tesciowa nie nauczyla wogole niczego swoich synow, obydwoje balaganiarze jakich malo, jedynie co to nauczyla ich gotowac. Ale samo gotowanie to nie wszystko. Dlatego mialam podwojnie ciezko, bo wyszedl z domu gdzie nie mial dyscypliny, jednak troche krzykiem, troche placzem ale uzyskalam to co chcialam, wiadomo nie jest idealnie i nie raz wejde w stos ubran z rana ktore leza pod lozkiem, ale jak powiem to zawsze mi pomoze, wiec nie jest zle i jak zwroce uwage to sie opamieta i sprzatnie. A syna ucze juz i po nim absolutnie nie sprzatam, wie ze zabawki maja byc po zabawie sprzatniete, znalazlam metody ktore skutkuja jak np, ze jak nie posprzata to zabawki wyladuja na balkonie lacznie z jego ulubionymi misiami i autkami od babci, albo ze nie obejrzy bajki i jak na razie dziala
dokładnie wiem co masz na myśli.. I przykre jest to że nawet jak Twoja Mama się aż tak starała to nie została i tak doceniona..
Ja całe życie sobie w głowie układałam, że u mnie w małżeństwie będzie inaczej.. I na szczęście jest inaczej. Po prostu po partnersku. Raz ja, raz On, niektóre rzeczy z przyzwyczajenia zawsze robię ja, niektóre On, ale w razie czego wiemy że zawsze możemy się zastąpic, pomóc sobie i nikt nie będzie robił problemu i się kłócił czy marudził.
Wiesz co najdziwniejsze, mój mąż jest jedynakiem, jego mama nie pracowałą po jego urodzeniu i w sumie też niewiele robił w domu rodzinnym, nawet jak był starszy - bo jego mama wszystkim się zajmowała. I teraz teściowa nadziwic się nie może skąd on to wszystko umie
A nauczył się jak sam mówi przez obserwacje
Wyprowadził się z domu jak jeszcze nie byliśmy razem i sam wszystko potrafił zrobic wokół siebie. Miał po prostu chęci.
I tak zostało jak zaczęliśmy się spotykac to bardzo mi się podobało, że jest w stanie wszystko sam ogarnąc - wiedziałam, że nie zrzuci wszystkiego na moje barki.

---------- Dopisano o 12:43 ---------- Poprzedni post napisano o 12:38 ----------

Cytat:
Napisane przez monika83 Pokaż wiadomość

Ja tez sie z Wami zgadzam w 100%. Generalnie mam kochanego meza, ale wielu rzeczy niestety z domu nie wyniosl. Ale po troszku, tak jak mowisz, troche placzem, troche krzykiem widze ze sie zmienia. A tez ciezko miec wielkie pretensje, jesli mamusia nie wpoila pewnych rzeczy. Moj tz np starsznei sie dziwil ze jak jedziemy do kogos na grilla to chcialam zawsze cos ze soba zabrac (obojetnie czy miecho, czy ciasto czy cokolwiek innego), wiele razy slyszalam ze mam sie wyluzowac u nie robic problemow, tak samo jak jedziemy do zanjomych ktorzy maja dziecko zawsze jakis drobiazg kupuje dla dziecka (to tez bylo dziwne). A teraz jak gdzies jedziemy to nieraz sam pyta, co kupujemy?Tu ewidentnie mama nawalila. A ostatnio mnie rozwalil jak go poprosilam, zeby uprasowal swoje koszule bo mi ciezko.... Uprasowal 3, po czym powiedzial ze ma dosc i zawiezie je do prasowania swojej mamusi
A jeszcze kontunuujac: w tym roku przed wigilja poklocilismy sie, ze nie mysli o prezentach dla swoich rodzicow, ze to chyba nei wypada itd, byl mocmo urazony ze przesadzam. Po czym wigija byla u nas, narobilam sie jak wol, do tego bylam przeziebiona (tesciowa nawet nie zapytala czy w czymkolwiek pomoc, a co lepsze dzien przed wigija oczekiwala ze moj tz bedzie jej jakies kanapy wozil, a ja mialam sama robic pierogi) nawet nie dostalismy od jego rodziców zlamanej czekolady. Wiec co sie dziwic ze chlop pewnych rzeczy nie zrozumie.
I tez mam nadzieje, ze uda mi sie synka wychowac, aby rozumial pewne wartosci i potrzeby innych ludzi...
ja niektórych rzeczy też nauczyłam męża, takich właśnie jak zabieranie ze sobą podarunku dla dziecka jak idziemy do znajomych, którzy mają brzdąca i jeszcze kilku rzeczy, ale w sumie niewiele pracy miałam nad mężuśkiem Fajnych mam teściów i czasem wręcz im dziękuję, że tak wychowali syna.
A moja teściowa jeszcze mnie wspiera, żebym nigdy się nie dała hehe
__________________
lena_mi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-19, 12:44   #1500
gucia6
Zakorzenienie
 
Avatar gucia6
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 7 636
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez emigra Pokaż wiadomość
Guciu, my bedziemy chyba razem rodzic tez mysle ze to hormony... bo ja caly czas sie przejmuje waga i rozstepami ale nigdy nie ryczalam z tego powodu a wczoraj to beczalam jakby ktos tfu tfu umarl
No ale juz mi lepiej naszczescie
kochana, do formy wrocisz szybciutko po porodzie... przy dziecku jest co robic, do tego dojda spacerki itp, a rozstepy z czasem zbledna

Cytat:
Napisane przez desia888 Pokaż wiadomość
Ja smoczek mam i jesli tylko bedzie dziecko chcialo to dam a martwic sie odstawianiem bede pozniej!
ja dokladnie to samo
zreszta Sandra miala od samego poczatku a z oduczeniem w wieku 1,5 roku nie bylo najmniejszych problemow

Cytat:
Napisane przez ivonka7 Pokaż wiadomość
Ale z czym tu walczyć? Po prostu po urodzeniu nie dała dziecku smoczka, a maleństwu wystarczało ssanie piersi jako uspokojenie. Ale każde dziecko jest inne i moje może mieć bardzo silny odruch ssania- wtedy odczekam 6 tygodni- kiedy to definiuje się umiejętność ssania piersi (bo przy smoczku jest diametralnie inny-i łatwiejszy chwyt-potem dziecko mogłoby źle ssać pierś i np. ranić mi brodawki) i nie będę go przecież torturować.Ale jeśli już smoczek to tylko do 3 msc życia dziecka. Musimy pamiętać że smoczek to nie jest coś obowiązkowego dla niemowlęcia!Dzieci mojej siostry po prostu nie chciały smoczka i nie był im potrzebny.
yyy ... a skad ta teoria?
ja sama dawalam smoka corze, znam mnostwo dziewczyn, ktore tez mialy smoczkowe dzieci i jakos zadna z nas nie miala ani problemow z karmieniem, ani dzieciaki nie obgryzaly sutkow

i tylko do 3 miesiaca zycia? tez pierwsze slysze, tym bardziej, ze odrusch ssania, ktory dziecko wykorzystuje do uspokajania zanika dopiero w okolicach 1 roku zycia...

to wszystko raczej zalezy od samego dziecka, bo tak jak piszesz, sa maluchy, ktore nie chca smoczka

Cytat:
Napisane przez Aguśkaa83 Pokaż wiadomość
Hej mamusie

Dzis rano poszlam na badania krwi. Czekalam w kolejce półtorej godziny.
Przede mna byly 4 kobiety, oczywiscie zadna mnie nie przepuscila.
Czulam sie dobrze, wiec czekalam, ale powiem Wam, ze zastanawialam sie czy w ludziach jest jeszcze troche wspolczucia, litosci chocby nawet, zrozumienia....
Niestety chyba nie
niestety panuje wszechobecna obojetnosc i znieczulica, i wielu mysli sobie "a czemu takiej/takiemu mialoby byc lepiej niz mnie?"

ja ostatnio tez miala sytuacje na parkingu przed sklepem. Bylam z Sandra to zaparkowalam na miejscu przeznaczonym dla rodzicow z dzieckiem.
Obok na miejscu tez dla rodzicow z dzieckiem stal samochod, do ktorego facet pakowal sprawunki. Widze, ze jest sam, w samochodzie zadnego fotelika, to mu mowie, ze te miejsca sa zarezerwowane dla ludzi przyjezdzajacych z dziecmi. To mi zacza klama, ze jego zona z dzieckiem jest jeszcze w sklepie ... a jak odjezdzalam to widzialam, ze wsiada do samochodu z jakas babcia i zadnego dziecka wkolo nie ma... to sie zatrzymalam, otworzylam okno i zapytalam, gdzie zona z dzieckiem
Mam nadzieje, ze chociaz glupio mu bylo... chociaz watpie, bo chamstwo tez rozpowszechnione i raczej nieuleczalne jest
__________________
"what doesn't kill me makes me feel alive"
gucia6 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:48.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.