Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II. - Strona 3 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-01-20, 18:20   #61
Lilith890502
Zakorzenienie
 
Avatar Lilith890502
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Na dziś:
- zrobić porządek w zakładkach
- ćwiczenia
- odpisać mamie na maila
- posadzić mandarynkę
- pranie
- zrobić rozliczenie
- spotkanie z fotografem
- obiad
- napisać maila do wykładowcy
-skończyć książkę
po powrocie z pracy zrobiłam na razie tyle, reszta do zrobienia
poza tym zaliczyłam kolejne kolokwium
gratuluję Wam dziewczynki sukcesów i lecę do roboty dalej
__________________
My

Szczęście to sposób patrzenia na świat

Daniel
Lilith890502 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-20, 20:27   #62
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Lista na dzisiaj:
-przygotować korepetycje na kolejny tydzień
-powtórzyć słówka ze sztuki i mediów x4 (wieczorem zamierzam powtórzyć x2)
-powtórzyć czasowniki x4
-przygotować mapę myśli na esej
-zajęcia(15-20)
-spotkanie z Tż
-opracowanie słówek i zrobienie pracy domowej z ekonomii i biznesu (w trakcie)
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-20, 22:16   #63
Lilith890502
Zakorzenienie
 
Avatar Lilith890502
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Lilith890502 Pokaż wiadomość
Na dziś:
- zrobić porządek w zakładkach
- ćwiczenia
- odpisać mamie na maila
- posadzić mandarynkę
- pranie
- zrobić rozliczenie
- spotkanie z fotografem
- obiad
- napisać maila do wykładowcy
-skończyć książkę
po powrocie z pracy zrobiłam na razie tyle, reszta do zrobienia
poza tym zaliczyłam kolejne kolokwium
gratuluję Wam dziewczynki sukcesów i lecę do roboty dalej
praktycznie w większości wykonany plan dobranoc
__________________
My

Szczęście to sposób patrzenia na świat

Daniel
Lilith890502 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-20, 23:20   #64
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

przeczytac converted beam do konca
dokonczyc sheetsy dla NbC,
troche pielegnacji - stopki, peeling, maseczka
popracowaac nad umowa.
dodatkowo zrobione:
znalezienie pare cwiczen dla siostry "how to be a good model"
przeczytanie rozdzialu o tym co potrzebne i wazne do pracy
zaplanowanie pracy na weekend.

dodatkowo:
poszukac i wydrukowac pare dokumentow nt odksztalcenia na goraco
dopracowanie pliku na TEM i FIB
sprawdzic dostepnosc swetrow w Tally Weijl
zarezerwowac hotel w Aachen
kupic prezent dla siosty na urodziny
dostac zdjecia z St. Tropez

Do zrobienia:
*policzyc kierunki w excelu
*sprawdzic gdzie jest Ikea
*sprawdzic co zwiedzic w Aachen
*przygotowac sie na zajecia
*Depilacja
*Golenie
*Brwi
*Znalezc prezent urodzinowy dla TZta - chce mu kupic spinki do mankietow
*zapisac sie do lekarza
*zorientowac sie w cenach grillow elektrycznych
*pokombinowac z dyfrakcja z 19.01.2012
*odwiedzic sklep
*zaplanowaac jutro wycieczke po sklepach
*Poszukac ksiazki the microscopy of the thin crystals
*poogladac tutoriale z PS.
*kupic ksiazke jestem legenda
*dopisac slowka

tyle na kilka nastepnych dni.
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 08:02   #65
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

mnie wczoraj nie udało sie zadzwonic do szefa
ale zrobiłam obiad
-pojechałąm przychodni po zaswiadczenie do złobka -poszłam 1 dzien do nowej pracy(małe zlecenie)a mialam juz ochote nie isc.

Dzis musze:
-ogarnąc mieszkanie
-zrobic jakis obiad
-ogarnąć siebie
-zadzwonic do szefa Zaba

za krotko spalam i nie moge pozbierac myśli....jak sie wkoncu porzadnie jakos nie wyspie to zle to sie skonczy
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 08:26   #66
Coffee With Milk
Zadomowienie
 
Avatar Coffee With Milk
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 276
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Dzień dobry!

Ale szalejecie z tymi zadaniami, super

Mi wczoraj nie udało się zrobić do końca odpowiedzi, ale zaraz szybko je dokończę

Zadania na dziś:
- poczta
- przygotować notatki na koło z ekonometrii
- nauka, nauka, nauka - ekonometria
- wstawić czarne pranie i wywiesić
- przygotować na tip top dokumenty na W&T
Coffee With Milk jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 08:39   #67
NoLQa
Zakorzenienie
 
Avatar NoLQa
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Mediolan;)
Wiadomości: 3 738
GG do NoLQa Wyślij wiadomość przez MSN do NoLQa
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Kochane nie opuscilam was, ale nauka kompletnie mnie wciagnela, nawet nie mam czasu sprawdzic moich "czaso-pozeraczy"
Dzisiaj wpadlam przy sniadanku, ale niestety nie moge sobie pozwolic na przeczytanie wszystkich waszych postow - postaram sie cokolwiek nadrobic w srode, juz po pierwszym egzaminie.

Trzymajcie za mnie kciuki, ja za was trzymam i mysle o was czesto
__________________
Ti vorrei... condividere con il mondo e tenerti solo per me...


Studentka!

BLOG - zapraszam
NoLQa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 10:19   #68
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

U mnie najprawdopodobniej życie skapnęło się, ze nie zamierzam szukać innej pracy. Postanowiło wziąć sprawy w swoje ręce i pozbawić mnie pracy. Zmobilizować.
Łączą działy i z częścią osób nie przedłużą umowy.
Może to nie będę ja, ale nadaję się do tej redukcji, bo nie dość, ze w pracy siedzę po 5 godzin dziennie zamiast 8, to jeszcze bywają nieobecności, a także ledwo wyrabiam normę o ile w ogóle...
Mogę o siebie w poniedziałek próbować walczyć sprzedając kit o swojej wspaniałości i liczyć na to, że łykną, ale tak naprawdę nie wiążę z tą firmą planów na przyszłość, a na pewno nie na umowę zlecenie.
Więc teraz stoję znów przed niewiadomą.
I znów sprawa wysyłania cv, szukania pracy, bądź.... otworzenia swojej firmy! Tylko z czym... zachodzę w głowę. Z korkami? Teraz już nie mam wyjścia jak po prostu poszukać dla siebie pracy, takiej stabilnej, do której podejdę poważnie i nie będę się zastanawiać nad jej zmianą. Istnieje taka?

Do tej pracy zaczęłam jeździć chętnie. Gonię normę i czasem udaje mi się ją dogonić, a czasem jestem tuż tuż, prawie. Więc jadę następnego dnia i znów gonię normę. Ale na koncie po miesiącu widnieje nie więcej niz 700 zł. No fakt, lepsze to niż nic, tylko czy to nie za mało jak na człowieka po studiach, kształceniach i innych, w wieku w którym jestem? Może się ktoś nie zgadzać, ma prawo, nie cenzuruję tego co myślę pod kątem urażania czyichś uczuć, moze komuś tyle wystarczy, nie wnikam. Ja-chciałabym więcej, bo przydałaby mi się niezależność finansowa, żeby po prostu zacząć żyć.

Jestem w piżamie. I piszę. Jest ten wątek, niby ten sam, a jednak tą drugą część odbieram jakoś obco. Dziwne do opisania, ale może nie potrzebne.
Przede mną sobota. Pytam TŻ:
-Mamy jakieś plany na dziś?
Otrzymuję odpowiedź:
-JA mam. A TY?

I aż ciarki mi przez mózg przechodzą, że nie ma żadnego MY, złudzenie, a ja liczę na to, że on wyjdzie z inicjatywą i coś razem zrobimy. Moje inicjatywy przegrywają z jego pracą. Wizyty u kogokolwiek - pracuję, wizyty u nas-pracuję.

Znów się musze otrząsnąć z iluzji bycia z kimś i ZORGANIZOWAĆ SAMA CZAS SOBIE I DZIECKU.
A dziecko mam chore. Od środy w domu.

Co tu robić dziś, za co się zabrać? Znów tłucze się po głowie: "nie mam siły", bo to usprawiedliwia niemoc, brak pomysłów, brak organizacji.... Więc sobie siedzę i piszę. Ja widać. Dziecko ogląda mózgoogłupiacza. U mnie pauza w myśleniu. Kompletnie nie wiem co robić.

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-01-21 o 10:37
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 11:54   #69
Addicted to love
Rozeznanie
 
Avatar Addicted to love
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Hej. troche mialam zawirowan i dlatego sie nie pokazywalam. fajnie, ze jest juz 2ga czesc, ale tak jak Patri mam jakies dziwne odczucia

Znowu wyszedl ze mnie spioch. Dopiero wstalam, wiec teraz musze spiac d*&e i zabrac sie do roboty.

To do :
zadzwonic z zyczeniami do babci
wypisac indeks
sprzatnac w pokoju
przepisac notatki
pouczyc sie
spotkac sie z Tż
stopy
odkurzyc
zetrzec kurze
__________________
staram się być miłą dziewczyną
nie obgryzam paznokci

systematycznie pracuje nad angielskim
najwyższy czas nauczyć się gotować
5/50


Edytowane przez Addicted to love
Czas edycji: 2012-01-21 o 13:19
Addicted to love jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 11:58   #70
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
U mnie najprawdopodobniej życie skapnęło się, ze nie zamierzam szukać innej pracy. Postanowiło wziąć sprawy w swoje ręce i pozbawić mnie pracy. Zmobilizować.
Łączą działy i z częścią osób nie przedłużą umowy.
Może to nie będę ja, ale nadaję się do tej redukcji, bo nie dość, ze w pracy siedzę po 5 godzin dziennie zamiast 8, to jeszcze bywają nieobecności, a także ledwo wyrabiam normę o ile w ogóle...
Mogę o siebie w poniedziałek próbować walczyć sprzedając kit o swojej wspaniałości i liczyć na to, że łykną, ale tak naprawdę nie wiążę z tą firmą planów na przyszłość, a na pewno nie na umowę zlecenie.
Więc teraz stoję znów przed niewiadomą.
I znów sprawa wysyłania cv, szukania pracy, bądź.... otworzenia swojej firmy! Tylko z czym... zachodzę w głowę. Z korkami? Teraz już nie mam wyjścia jak po prostu poszukać dla siebie pracy, takiej stabilnej, do której podejdę poważnie i nie będę się zastanawiać nad jej zmianą. Istnieje taka?

Do tej pracy zaczęłam jeździć chętnie. Gonię normę i czasem udaje mi się ją dogonić, a czasem jestem tuż tuż, prawie. Więc jadę następnego dnia i znów gonię normę. Ale na koncie po miesiącu widnieje nie więcej niz 700 zł. No fakt, lepsze to niż nic, tylko czy to nie za mało jak na człowieka po studiach, kształceniach i innych, w wieku w którym jestem? Może się ktoś nie zgadzać, ma prawo, nie cenzuruję tego co myślę pod kątem urażania czyichś uczuć, moze komuś tyle wystarczy, nie wnikam. Ja-chciałabym więcej, bo przydałaby mi się niezależność finansowa, żeby po prostu zacząć żyć.

Jestem w piżamie. I piszę. Jest ten wątek, niby ten sam, a jednak tą drugą część odbieram jakoś obco. Dziwne do opisania, ale może nie potrzebne.
Przede mną sobota. Pytam TŻ:
-Mamy jakieś plany na dziś?
Otrzymuję odpowiedź:
-JA mam. A TY?


I aż ciarki mi przez mózg przechodzą, że nie ma żadnego MY, złudzenie, a ja liczę na to, że on wyjdzie z inicjatywą i coś razem zrobimy. Moje inicjatywy przegrywają z jego pracą. Wizyty u kogokolwiek - pracuję, wizyty u nas-pracuję.

Znów się musze otrząsnąć z iluzji bycia z kimś i ZORGANIZOWAĆ SAMA CZAS SOBIE I DZIECKU.
A dziecko mam chore. Od środy w domu.

Co tu robić dziś, za co się zabrać? Znów tłucze się po głowie: "nie mam siły", bo to usprawiedliwia niemoc, brak pomysłów, brak organizacji.... Więc sobie siedzę i piszę. Ja widać. Dziecko ogląda mózgoogłupiacza. U mnie pauza w myśleniu. Kompletnie nie wiem co robić.
to z praca...nie brzmi tak strasznie jak poprzednio. Czy to oznacza, ze jakos latwiej podejsc Ci teraz do problemu znalezienia innej, lepszej, lepiej platnej pracy?

to drugie brzmi juz...bardzo mi przykro


Isza, jak sie czujesz? jestes tu z nami ? ja tak sie zastanawiam co sie z Toba dzieje...ale wiesz co? przypomnialam sobie, ze jest przeciez zawsze druga tura rekrutacji. Na nia tez nie uda Ci sie zalapac ?

U mnie oczywiscie przyszedl weekend i przyszedl strach i nerwy. Snilo mi sie dzis, ze moj tesc tanczy ze mna na weselu i mnie wyklina do ucha. obudzilam sie z tak walacym sercem, ze myslalam, ze to juz moj koniec, ze ono peka.

musze chyba zebrac sie do tej ikei, mimo iz cholernie nie chce... musze kupic tylko jedna rzecz, wiec motywacja jest mocno beznadziejna - taka rozwijana polke na wieszaku do szafy, bo nie mam zadnych polek i moje rzeczy leza w kupie na jednej duzej na gorze. A ze ja niska to codziennie skacze by cos wybrac; co dodatkowo wprowadza burdello. a ja lubie miec poukladane bluzki by wiedziec gdzie co mam. najlepiej tematycznei i kolorami.
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!

Edytowane przez Nebula
Czas edycji: 2012-01-21 o 12:06
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 12:40   #71
aako
Zakorzenienie
 
Avatar aako
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 081
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

czy mogę znów do Was dołączyć? czytam cały czas ale oczywiście odkładam na później pisanie. cały czas mam problem z ogarnięciem swojego życia, z organizacja.

mam nadzieje ze jak bede publicznie mowic co mam zrobic to moze to mnie zmotywuje:P
więc na dzisiaj:
-zadzwonic do babci
-pojsc na slownie
-posprzątać w domu
-zdobyć zagadnienia na egzamin
-wypełnić PIT
__________________

aako jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 12:47   #72
Niqsiaaa
Zadomowienie
 
Avatar Niqsiaaa
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Sarbinowo
Wiadomości: 1 384
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Patri , bardzo mi przykro z powodu zachowania Twojego TŻ-ta, sama nie wiem jakbym zareagowała, ale ja to jestem złośliwe stworzenie.
Co do pracy, to może faktycznie drastyczne kroki będą dobrą mobilizacją dla Ciebie. Ja wierzę, że stać Cię na więcej

Ja cała w stresie. Przyjechał na weekend mój TŻ. Nie umiem mu powiedzieć, że nie budzi największego entuzjazmu u mnie w domu. Kiedyś mu powiedziałam i był załamany. Teraz wzięłam to na siebie, ale wcale nie jest lepiej. Pilnuję go na każdym kroku, żeby nie zaliczył żadnej wtopy, jestem nerwowa i smutna. A nawet nie mogę mu powiedzieć dlaczego...Całe szczęście, że za tydzień to ja do niego jadę. Jego mama też ma swoje wady, ale dla mnie jest ciepła i dobra, czuję się tam chciana.
Tak mi przykro, że nie stać nas na mieszkanie razem
Niqsiaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 12:55   #73
Addicted to love
Rozeznanie
 
Avatar Addicted to love
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Niqsiaa a co jest przyczyna tego, ze nie jest akceptowany u Ciebie w domu?
__________________
staram się być miłą dziewczyną
nie obgryzam paznokci

systematycznie pracuje nad angielskim
najwyższy czas nauczyć się gotować
5/50

Addicted to love jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 13:00   #74
Niqsiaaa
Zadomowienie
 
Avatar Niqsiaaa
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Sarbinowo
Wiadomości: 1 384
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Właściwie... chyba tylko to, że nie jest gadułą, jak mój ex, w którym moja mama była zakochana, mimo że nie był w stanie nawet skończyć żadnej szkoły czy jakkolwiek poradzić sobie w życiu
Nigdy nie dostałam konkretnej odpowiedzi co w nim jest nie tak. Najpierw słyszałam, że zamykamy się w pokoju. Zmieniłam to. Teraz usłyszałam znów, że jak on przyjeżdża to nagle jestem weselsza i chętniej pomagam w domu (dziwne, prawda?), no i to też źle. Mam czasem wrażenie, że go nie akceptują tylko dlatego, że nie jest tamtym.
Niqsiaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 13:03   #75
Addicted to love
Rozeznanie
 
Avatar Addicted to love
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

No to nieciekawa sytuacja... Skoro to nie jego wina i on nie robi nic nieodpowiedniego to moze lepiej mu nie mow.
__________________
staram się być miłą dziewczyną
nie obgryzam paznokci

systematycznie pracuje nad angielskim
najwyższy czas nauczyć się gotować
5/50

Addicted to love jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 13:49   #76
Niqsiaaa
Zadomowienie
 
Avatar Niqsiaaa
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Sarbinowo
Wiadomości: 1 384
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

No i nie mówię. Nic to nie zmieni, tylko on będzie skrępowany.Ale czasem (na początku) sugerowałam mu, żeby np więcej się odzywał. I odzywa się, ale nie zrobi się z milczka gaduły i nie mam takiego zamiaru. Poza tym robi im na prawdę mnóstwo przysług, często coś u nas w domu naprawia.. Ja jestem w tej sytuacji zagubiona, bo jednego dnia proponują mu, żeby został u nas na noc, a innego słyszę jak rozmawiają o tym, że go nie trawią. To dlatego gdy już przyjedzie, chodzę zestresowana i analizuję każdy jego ruch. Czasem czuję że popadam w paranoję. Poza tym mam też przyjaciela, który czasem do mnie przychodzi. Po każdej takiej wizycie słyszę kilka razy jak to oni go lubią i jaki to on fajny facet.
Niqsiaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 14:04   #77
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Niqsiaaa Pokaż wiadomość
Właściwie... chyba tylko to, że nie jest gadułą, jak mój ex, w którym moja mama była zakochana, mimo że nie był w stanie nawet skończyć żadnej szkoły czy jakkolwiek poradzić sobie w życiu
Nigdy nie dostałam konkretnej odpowiedzi co w nim jest nie tak. Najpierw słyszałam, że zamykamy się w pokoju. Zmieniłam to. Teraz usłyszałam znów, że jak on przyjeżdża to nagle jestem weselsza i chętniej pomagam w domu (dziwne, prawda?), no i to też źle. Mam czasem wrażenie, że go nie akceptują tylko dlatego, że nie jest tamtym.
Tobie jest smutno bo Twoi rodzice nei akceptuja Twojego TZta. a co ja mam powiedziec, jak to ja jestem tym neiakceptowanym? i powodu oczywiscie dla takiego stanu rzeczy nie ma dlaczego niektorzy rodzice tak sie zachowuja? irracjonalnie bez powodu? nie rozumiem tego. przestalam juz szukac sposobu na akceptacje.
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 16:34   #78
Coffee With Milk
Zadomowienie
 
Avatar Coffee With Milk
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 276
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Moja mama nie akceptowała moich 3 chłopaków, z którymi się spotykałam. I zaraz po pierwszym spotkaniu z nimi wydawał werdykt, że to facet nie dla mnie. Oczywiście się z nią o to kłóciłam i z całych sił chciałam udowodnić, że to jednak jest ten, JEDYNY, ale niestety potem okazywało się, że mama miała rację A po ostatnim chorym związku, powiedziałam mamie, że teraz za nim z kimś się zwiążę, to najpierw przyjdę do niej i zapytam, czy to odpowiedni mężczyzna

Dziewczyny, boicie się zostawać same w domu na noc?
Coffee With Milk jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 16:52   #79
Lilith890502
Zakorzenienie
 
Avatar Lilith890502
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Coffee With Milk Pokaż wiadomość

Dziewczyny, boicie się zostawać same w domu na noc?
ja tak to moja fobia od bardzo dawna.
__________________
My

Szczęście to sposób patrzenia na świat

Daniel
Lilith890502 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 16:54   #80
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

U mnie najważniejsze było, żeby kandydat był piękny. Nie ważne czy ja go kochałam czy nie, nie ważne, że ten mniej przystojny był super zaradny i mądry. Moje zdanie nic nie znaczyło, ale był czas kiedy liczyłam się ze zdaniem mojej matki niestety, wstydziłam się przyprowadzić do domu kogoś, bo ten był nie taki jakiego by chciała widzieć moja matka, np niższy ode mnie o dobre pół głowy... Teraz wiem, że to źle.
Sposób na akceptację?
Absolutnie ignorować, w żaden sposób się nie przymilać, bo się po dupie dostanie, tak jak u mnie w pracy ostatnio. Tylko, że praca to nie związek. Nie byłam w sytuacji, żeby ktoś mnie nie trawił z jakiegoś powodu i powiedzmy jawnie to okazywał - jakaś mama mojego jakiegoś chłopaka. Raczej było ok. Gdybym była nieakceptowana z pewnością byłoby mi przykro. Nie ma chyba na to dobrej recepty, bo w takiej sytuacji nie da się zadowolić wszystkich, a tak by się właśnie chciało.

Zrobiłam z dzieckiem pierniczki.
Narobiłam się jak dziki osioł.
Zepsuły się drzwi od piekarnika (wynajęte mieszkanie), w głowie koszty...
Przed chwilą skończyłam myć podłogę w kuchni. Mała zajada pierniki.
Trzeba je jeszcze udekorować, nie wiem czy mam dziś na to siłę , może jutro się za to zabierzemy.

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-01-21 o 16:59
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 17:07   #81
Lacturia
Wtajemniczenie
 
Avatar Lacturia
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 960
GG do Lacturia Send a message via Skype™ to Lacturia
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Melduje się dopiero dzisiaj, jakos nie mialam sily...

JEZU! W poneidzialek musze isc na egzamin certyfikacyjny b2! boje sie :P

---------- Dopisano o 17:07 ---------- Poprzedni post napisano o 17:03 ----------

ale.... kupiłam wreszcie kalendarz badzcie ze mnie dumne :P
__________________
http://lacturia.blogspot.com Mój blog

Wymiana kosmetyczna&biżuteria&tor ebki -> https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=778720

Wish -> https://wizaz.pl/forum/showthread.php?p=47297911
Lacturia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 17:11   #82
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Lista na sobotę:
-zajęcia(8:15-18:15)
-powtórzyć słówka ze sztuki i mediów x3
-powtórzyć hiszpański na kolokwium
-skończyć stronę na informatykę (przerzucam na następny tydzień)
-zorientować się co z książką na język.(do wypożyczenia w poniedziałek)
-pobrać kartę ocen

Lista na niedzielę:
-zajęcia(8:15-15:15)
-odwiedzić babcię
-przygotować notatki na prawo pracy i ubezpieczeń społecznych i na wstęp do nauki o państwie
-umówić się z E. na przekazanie notatek w poniedziałek
-zrobić 2 prace na administrację

Lista na kolejny tydzień(poniedziałek-piątek):
-korepetycje(x9)
-wizyta w szkole,żeby ustalić termin egzaminów z ekonomii i zabrać testy
-nauka na egzamin z pracowni biurowej
-nauka na egzamin z prawa pracy i ubezpieczeń społecznych
-nauka na egzamin ze wstępu do nauki o państwie
-5 testów egzaminacyjnych na ekonomię
-roz.131 crime and punishment
-roz.132 terrorism
-roz.133 at war
-francuski(przynajmniej 1 godzina dziennie)
-hiszpański(przynajmniej 1 godzina dzienie)
-oddać książki do biblio(x2)
-zapisac się do nowej biblioteki
-oddać do fotografia zdjęcie,żeby zrobił kolejne
-uzupełnić indeksy i oddać z administracji(po zakończeniu sesji)
-zakupić prezent dla O.
-poszukanie fajnej restauracji dla R.[/QUOTE]
-wypożyczyć książkę na egzamin z język., zrobić ksero i oddać we wtorek

Dzisiaj zaliczyłam wreszcie(za drugim razem) koło z czasowników nieregularnych-yeeeah
Jednak połowa mojej grupy nadal musi się z tym bujać(wymagane jest 100%).
Dostałam też wyniki ostatniego koła ze sprawności zintegr.-3,4+ i 5.
Ta trója jest z gramatyki, więc zamierzam poprawiać za 2 tygodnie.
Szykuje się szalony luty bo dzisiaj dowiedziałam się o kolejnych kolokwiach, więc czeka mnie kucie, kucie i raz jeszcze kucie.
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 17:28   #83
Coffee With Milk
Zadomowienie
 
Avatar Coffee With Milk
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 276
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

A ja potrzebuję kopa
Nie zrobiłam dzisiaj nic...
Nie dokończyłam odpowiedzi...
Nie naszykowałam dokumentów...
Nie naszykowałam notatek..
Nie pouczyłam się...
A jutro o 15 wychodzę z domu i do jutra muszę mieć wszystko zrobione, a robię wszystko, co nie trzeba
Coffee With Milk jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 17:57   #84
Niqsiaaa
Zadomowienie
 
Avatar Niqsiaaa
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Sarbinowo
Wiadomości: 1 384
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
Tobie jest smutno bo Twoi rodzice nei akceptuja Twojego TZta. a co ja mam powiedziec, jak to ja jestem tym neiakceptowanym? i powodu oczywiscie dla takiego stanu rzeczy nie ma dlaczego niektorzy rodzice tak sie zachowuja? irracjonalnie bez powodu? nie rozumiem tego. przestalam juz szukac sposobu na akceptacje.
Domyślam się, że to musi być straszne uczucie, zwłaszcza, że będą oni niestety uczestniczyć w pewien sposób w Twoim życiu zawsze. Nie wiem jak bym to przebolała, bo sama mam ogromną potrzebę akceptacji. Co zresztą widać po moim samopoczuciu. Nie umiem nawet przeboleć, że nie akceptują mojego wyboru, a co dopiero mnie samej. Nie wiem dlaczego rodzice tacy są. Rozumiem nie lubić wulgarnej, agresywnej lub samolubnej osoby, ale nie lubić kogoś, bo nie spełnia jakiegoś widzimisię

Cytat:
Napisane przez Coffee With Milk Pokaż wiadomość
Moja mama nie akceptowała moich 3 chłopaków, z którymi się spotykałam. I zaraz po pierwszym spotkaniu z nimi wydawał werdykt, że to facet nie dla mnie. Oczywiście się z nią o to kłóciłam i z całych sił chciałam udowodnić, że to jednak jest ten, JEDYNY, ale niestety potem okazywało się, że mama miała rację A po ostatnim chorym związku, powiedziałam mamie, że teraz za nim z kimś się zwiążę, to najpierw przyjdę do niej i zapytam, czy to odpowiedni mężczyzna

Dziewczyny, boicie się zostawać same w domu na noc?
Moja mama czasem też miała rację. Z tym że eksa uwielbiała i nie przeszkadzał jej fakt, że jest zupełnie bez własnego zdania, nieporadny i niemożliwie prosty. Uważała, że to urocze i że w ogóle on cały jest taki zabawny. Mnie jakoś nie bawiło bycie z kimś, kto nie umiał powiedzieć "nie, to mi się nie podoba". A aktualnego nie uważa za złego człowieka. Po prostu go nie lubi bo "mało się odzywa i ma parę jakiśtam swoich wad".
Niqsiaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 18:03   #85
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Lacturia Pokaż wiadomość
ale.... kupiłam wreszcie kalendarz badzcie ze mnie dumne :P
Jesteśmy!
I powodzenia na B2!!!!!!!

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-01-21 o 21:21
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 19:13   #86
Lacturia
Wtajemniczenie
 
Avatar Lacturia
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 960
GG do Lacturia Send a message via Skype™ to Lacturia
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Jesteśmy!
I powidzenia na B2!!!!!!!
Oj przyda sie, bo nic nie umiem!
__________________
http://lacturia.blogspot.com Mój blog

Wymiana kosmetyczna&biżuteria&tor ebki -> https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=778720

Wish -> https://wizaz.pl/forum/showthread.php?p=47297911
Lacturia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 20:58   #87
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Coffee With Milk Pokaż wiadomość
Moja mama nie akceptowała moich 3 chłopaków, z którymi się spotykałam. I zaraz po pierwszym spotkaniu z nimi wydawał werdykt, że to facet nie dla mnie. Oczywiście się z nią o to kłóciłam i z całych sił chciałam udowodnić, że to jednak jest ten, JEDYNY, ale niestety potem okazywało się, że mama miała rację A po ostatnim chorym związku, powiedziałam mamie, że teraz za nim z kimś się zwiążę, to najpierw przyjdę do niej i zapytam, czy to odpowiedni mężczyzna

Dziewczyny, boicie się zostawać same w domu na noc?
he he no troche mam lęki
co do facetow to na szczescie a moze wlasnie niemoja nigdy w sumie sie nie wtracila....pamietam nawet jak zaproponowala zeby tz nie wracał do domu po nocy skoro sie tak zasiedzielismy,zeby zadzwonil do mamy ze zostanie u nas...
Cytat:
Napisane przez Coffee With Milk Pokaż wiadomość
A ja potrzebuję kopa
Nie zrobiłam dzisiaj nic...
Nie dokończyłam odpowiedzi...
Nie naszykowałam dokumentów...
Nie naszykowałam notatek..
Nie pouczyłam się...
A jutro o 15 wychodzę z domu i do jutra muszę mieć wszystko zrobione, a robię wszystko, co nie trzeba
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-21, 23:24   #88
iwona***
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: z Tarnowskich Gór
Wiadomości: 370
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Hej Dziewczyny!

Wiem wiem, miałam się odezwać w czwartek Tyle, że wtedy wróciłam do domu dopiero i byłam dosyć zmęczona, poza tym nie bardzo wiedziałam, co mam napisać. Wczoraj to nawet nie mam pojęcia kiedy minęło
A dziś... wciąż nie wiem. Ale napiszę. Potrzebuję tego.
Z wypełnianiem obowiązków raczej problemów nie mam. Wykonuję praktycznie wszystko co sobie zaplanuję. Zaliczenia - do przodu, w większości. Nawet zaczęłam pisać w kalendarzu - progress Zwłaszcza, że chyba nigdy nie pisałam. A już rzeczy do zrobienia w ciągu dnia? W życiu

za wszystkie Wasze sukcesy, większe bądź mniejsze
Trzymam kciuki za kolejne!


Ostatnio odzyskałam dawny nastrój i wiarę w to, że przecież będzie lepiej Bo musi! Po prostu musi

Pozdrawiam
iwona*** jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-22, 00:32   #89
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Patri - przykro mi z powodu zachowania Twojego TŻta
Powiem Ci coś...jak czasem piszesz jak on się zachowuje, to mam ochotę go zdzielić. Serio, wkurza mnie po prostu. Oczywiście mogę brać też pod uwagę, że...mam wrażenie, że sporo z nas ma tutaj tendencje do przesadzania, ale te cytaty Dla mnie paranoja. Ja bym się po prostu na śmierć obraziła za jeden taki tekst... Tak czy siak, przytulam

A teraz co do pracy. Tak, uważam, że 700zł jak dla osoby z wykształceniem, po trudnym w dodatku kierunku to za mało. Patri..naprawdę myślę, że stać Cię na coś lepszego, a nawet powiem więcej - zasługujesz na coś więcej! Pomyśl, orientujesz się trochę w studiach, które skończyłaś? Ślij CV tam, gdzie się tym zajmują i gdzie Cię docenią. Nie musisz być tam idealna. I nie, nie przyjmą Cię do pierwszego miejsca...z tego co wiem, to poszukiwanie popłatnej pracy kosztuje wysłanie/zaniesienie ilości CV liczonych w setkach. Chyba, że ktoś ma fart, ale tego nie bierzemy pod uwagę

ZNAJDŹ LEPSZĄ PRACĘ!!! (+ kop w tyłek dla wszystkich z denną pracą i dla mnie, bo też by mi się przydała lepsza...i mam zamiar takowej poszukać jak skończy się moja męka związana z pracą magisterską...i z dwoma sesjami na raz )

Cytat:
Napisane przez Niqsiaaa Pokaż wiadomość
Właściwie... chyba tylko to, że nie jest gadułą, jak mój ex, w którym moja mama była zakochana, mimo że nie był w stanie nawet skończyć żadnej szkoły czy jakkolwiek poradzić sobie w życiu
Nigdy nie dostałam konkretnej odpowiedzi co w nim jest nie tak. Najpierw słyszałam, że zamykamy się w pokoju. Zmieniłam to. Teraz usłyszałam znów, że jak on przyjeżdża to nagle jestem weselsza i chętniej pomagam w domu (dziwne, prawda?), no i to też źle. Mam czasem wrażenie, że go nie akceptują tylko dlatego, że nie jest tamtym.
U mnie jest tak, że mama akceptuje prawie wszystkich, a tata zawsze pierwsze najważniejsze pytanie: co studiuje i jak sobie z tymi studiami radzi? To jest pytanie, które powoduje u mnie gęsią skórkę, ponieważ obydwu moich poważnych chłopaków było/jest studentami, którzy osunęli się trochę ze studiami...i mnie to nie przeszkadza, serio! Ale mojemu ojcu Dwa razy była wielka awantura o to (za pierwszym razem gorsza, bo chłopak kilka lat starszy ). Uch...rodzice są straszni pod tym względem.

No a ja u TŻta znowuż też się czułam nieco pod ostrzałem ze względu na jego mamę - złe doświadczenia z jego poprzednimi partnerkami. Mnie CHYBA w miarę lubi. Ale instruowanie mnie za każdym razem co mam robić i jak się zachować, żeby było dobrze (czyli tak, żeby mamę udobruchać) doprowadzało mnie do szewskiej pasji...

Z tymi sprawami chyba jest jakiś duży i odwieczny problem...i to w poprzednim pokoleniach tak samo (moja mama z jej teściową...masakra )



Dziewczyny, wkurzyłam się na ten świat. Słyszałyście o ACTA? Coś tu jest zdecydowanie nie halo...i nawet nie wiadomo gdzie przed tym uciec, bo mają wprowadzić to wszędzie. A ja nadal nie wiem jak bym miała temu zapobiec jako zwykły szary obywatel? Przecież to jakąś 3 wojnę wywoła, jak nic...jak jest coraz gorzej w kraju, na świecie, to to jest zawsze prosta droga do wojny. Jak mówi moja babcia: przed wojną był jeden wielki kryzys, a po wojnie się atmosfera oczyściła i już było lepiej - widać była potrzebna
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-22, 01:57   #90
fairytale
Raczkowanie
 
Avatar fairytale
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 472
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez iwona*** Pokaż wiadomość
Hej Dziewczyny!

Wiem wiem, miałam się odezwać w czwartek Tyle, że wtedy wróciłam do domu dopiero i byłam dosyć zmęczona, poza tym nie bardzo wiedziałam, co mam napisać. Wczoraj to nawet nie mam pojęcia kiedy minęło
Nie musisz się tłumaczyć. My wszystkie zawsze "miałyśmy coś zrobić", więc myślę, że dobrze by było gdyby przynajmniej ten wątek był strefą bez tłumaczenia się.

Czekam cały czas na mój Telefon, który, jak się niedawno dowiedziałam, powinien niedługo zadzwonić. Czekam i nic nie robię, bo trwam w zawieszeniu i moja motywacja do robienia innych rzeczy jest zerowa. :/
No ale może wszystko pójdzie dobrze? (Och, opis tej pracy wygląda tak fajnie.)

Wszyscy moi najbliżsi znajomi mają fany początek roku - lepsze prace, nowe perspektywy itd. Cieszę się i chciałabym dołączyć do ich grona.

Za tydzień zacznie mi się pms, więc póki co korzystam z w miarę dobrego humoru.
fairytale jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-12-16 10:51:17


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:28.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.