Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7 - Strona 72 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-01-22, 22:51   #2131
Cytrynka_Wawa
Zakorzenienie
 
Avatar Cytrynka_Wawa
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 6 487
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez cottonpuma Pokaż wiadomość
Zgadza się, ale co innego nie ufać zwierzakowi, a co innego mieć niemalże pewność, że pies zaatakuje mimo uspokajania, poleceń "zostaw" czy obecności pana kiedy wie, że nie wolno. Ten pies się z występkami nawet nie ukrywa, bo i tak nagana ogranicza się do pokiwania palcem i nie wolno, a za 10 sekund całuski.
Także nawet nie chodzi mi o zostawienie dziecka na 5 sekund, by pokwitować paczkę u listonosza czy poszukać telefonu w torebce.
Tu żywcem trzeba będzie trzymać psa na smyczy 3cm od dziecka, żeby obwąchał, ale nie ugryzł kiedy (właśnie, kiedy, a nie jeżeli) się na nie rzuci.
taaa a moja matka wymyslila ze królik wskoczy do łóżeczka i pogryzie dziecko bo ja ugryzł dom wariatów normalnie
__________________
Cytrynka_Wawa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-22, 22:54   #2132
cottonpuma
Rozeznanie
 
Avatar cottonpuma
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Chełmek
Wiadomości: 848
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez Cytrynka_Wawa Pokaż wiadomość
taaa a moja matka wymyslila ze królik wskoczy do łóżeczka i pogryzie dziecko bo ja ugryzł dom wariatów normalnie
a jakże, skoczy na metr wzwyż, niczym ten morderczy z Monty Pythona
pomysł na miarę "koty w nocy zakradają się do łóżka, przegryzają krtań i zjadają zwłoki właściciela" albo jak u Bridget Jones "umrę w samotności i zjedzą mnie moje owczarki alzackie"
__________________
Lena, 23.04.2012
http://fajnamama.pl/suwaczki/mt7d3kh/
cottonpuma jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-22, 22:56   #2133
MoniaHan
Wtajemniczenie
 
Avatar MoniaHan
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: Anglia
Wiadomości: 2 481
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

co do psow, to my wzielismy swojego 3x do obcego domu, oczywiscie wczesniej zapytalismy, oni znaja naszego Ivora i powiedzieli ze nie ma sprawy. jest spory (labrador), ma dopiero 10 miesiecy, wiadomo ze nie wejdzie do obcego domu i od razu sie polozy, tylko najpierw musi sprawdzic wszystko i powachac, zabieralismy z nami jego zabawki, ma jedna wade ze jak kogos zobaczy to skacze, ale zawsze uspojamy i po komendzie siada.
nasza kolezanka uwaza go za diabla wcielonego (to ona chyba nie widziala jeszcze nie szalonego psa), w domu nie mamy z nim wiekszych problemow, nie wskakuje na kanapy, ma swoj fotel na ktorym spi, oduczylismy go wielu rzeczy, chodzi na spacery dlugie 2x dziennie, jesli przyniesie cos w zebach to tylko dlatego ze taka rasa aby przynosic ''retriver'', kiedys lapal cos i uciekal, teraz przynosi, siada, jak powiemy zeby oddal - to oddaje bo wie ze to oznacza jakas przekaske, jak nie odda to oczywiscie nic nie dostanie, ma ogrod w ktorym zakopuje i odkopuje rozne swoje zabawki w dzien - kiedy my jestesmy w pracy.
raczej chcemy go w miare mozliwosci zabierac wszedzie ze soba, bo socjalizacja psa tez duzo daje, na poczatku nie wiedzial jaksie zachowywac w stosunku do innych psow i ludzi, wiec go zabieralismy w tloczne miejsca, teraz juz nie ma z tym problemow i to ludzie go zaczepiaja a nie on ludzi
nienawidze jak ktos bezmyslnie zaczepia psa, np. popychajac go lub bezsensownie dotykajac...nic dziwnego ze jako szczeniak odbierze to jako zacheta do zabawy.
aby miec dobrze wychowanego psa, trzeba poswiecic mu duzo czasu i byc konsekwentnym, nasz pies jest dla nas bardzo wazny, wniosl wiele radosci do naszego domu, spedzamy z nim cale popoludnia i wieczory i jest nam wszystkim bardzo fajnie z tej okazjia jesli przyjezdzaja do nas goscie i pies jest szalony, to z reguly wtedy jesli ktos jest ''nieskoordynowany'' w sensie ze macha glupio rekoma do psa, zaczepia itd., drazni sie zabierajac zabawki czego nie mozna robic, jak wtedy pies ma byc spokony. wtedy mowie zeby tak sie z nim nie bawic. kiedy przyjezdza moja kuzynka pies jest taki jak z nami, wesoly ale spokojny i grzeczny, ale ona tez normalnie sie zachowuje, a kolezanka ktora uwaza go za diabla wcielonego, sama jest nabuzowana energia i pies to czuje i mowi ze o wiele lepiej miec kota bo jest maly i slodki a pies jest duzy i potrzebuje wiecej uwagi, tylko ze nie bierze jednej rzeczy pod uwage, jak w jej mieszkaniu tym malym slodkim kotkiem i jego kuweta smierdzi, powiedzialam jej ze przez ten smrod jak jestem w ciazy nie bede jej odwiedzac, bo zwyczajnie nie wytrzymam.
ale bardzo latwo jest psa rozpuscic i pozniej trudno nad nim zapanowac.
dzis przyszla do nas znajoma z wioski ze swoimi czterema czarnymi labradorami (ona zajmuje sie tresowaniem psow na polowania na bazanty), stalismy u nas w domu w korytarzu a jej 4 psy siedzialy w jednym rzedzie prawie nieruchumo przez jakies 15 min na zewnatrz i patrzyly przez szklane drzwi na swoja pania oczywiscie bez smyczywidzialam je kilka razy podczas pracy na polowaniu, niesamowite ona nimi steruje jak w grze a one wtedy takie szczesliwe
__________________
Hania 14.03.2012


http://www.suwaczek.pl/cache/99ac688358.png
MoniaHan jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-22, 23:04   #2134
cottonpuma
Rozeznanie
 
Avatar cottonpuma
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Chełmek
Wiadomości: 848
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez MoniaHan Pokaż wiadomość
co do psow, to my wzielismy swojego 3x do obcego domu, oczywiscie wczesniej zapytalismy, oni znaja naszego Ivora i powiedzieli ze nie ma sprawy. jest spory (labrador), ma dopiero 10 miesiecy, wiadomo ze nie wejdzie do obcego domu i od razu sie polozy, tylko najpierw musi sprawdzic wszystko i powachac, zabieralismy z nami jego zabawki, ma jedna wade ze jak kogos zobaczy to skacze, ale zawsze uspojamy i po komendzie siada.
nasza kolezanka uwaza go za diabla wcielonego (to ona chyba nie widziala jeszcze nie szalonego psa), w domu nie mamy z nim wiekszych problemow, nie wskakuje na kanapy, ma swoj fotel na ktorym spi, oduczylismy go wielu rzeczy, chodzi na spacery dlugie 2x dziennie, jesli przyniesie cos w zebach to tylko dlatego ze taka rasa aby przynosic ''retriver'', kiedys lapal cos i uciekal, teraz przynosi, siada, jak powiemy zeby oddal - to oddaje bo wie ze to oznacza jakas przekaske, jak nie odda to oczywiscie nic nie dostanie, ma ogrod w ktorym zakopuje i odkopuje rozne swoje zabawki w dzien - kiedy my jestesmy w pracy.
raczej chcemy go w miare mozliwosci zabierac wszedzie ze soba, bo socjalizacja psa tez duzo daje, na poczatku nie wiedzial jaksie zachowywac w stosunku do innych psow i ludzi, wiec go zabieralismy w tloczne miejsca, teraz juz nie ma z tym problemow i to ludzie go zaczepiaja a nie on ludzi
nienawidze jak ktos bezmyslnie zaczepia psa, np. popychajac go lub bezsensownie dotykajac...nic dziwnego ze jako szczeniak odbierze to jako zacheta do zabawy.
aby miec dobrze wychowanego psa, trzeba poswiecic mu duzo czasu i byc konsekwentnym, nasz pies jest dla nas bardzo wazny, wniosl wiele radosci do naszego domu, spedzamy z nim cale popoludnia i wieczory i jest nam wszystkim bardzo fajnie z tej okazjia jesli przyjezdzaja do nas goscie i pies jest szalony, to z reguly wtedy jesli ktos jest ''nieskoordynowany'' w sensie ze macha glupio rekoma do psa, zaczepia itd., drazni sie zabierajac zabawki czego nie mozna robic, jak wtedy pies ma byc spokony. wtedy mowie zeby tak sie z nim nie bawic. kiedy przyjezdza moja kuzynka pies jest taki jak z nami, wesoly ale spokojny i grzeczny, ale ona tez normalnie sie zachowuje, a kolezanka ktora uwaza go za diabla wcielonego, sama jest nabuzowana energia i pies to czuje i mowi ze o wiele lepiej miec kota bo jest maly i slodki a pies jest duzy i potrzebuje wiecej uwagi, tylko ze nie bierze jednej rzeczy pod uwage, jak w jej mieszkaniu tym malym slodkim kotkiem i jego kuweta smierdzi, powiedzialam jej ze przez ten smrod jak jestem w ciazy nie bede jej odwiedzac, bo zwyczajnie nie wytrzymam.
ale bardzo latwo jest psa rozpuscic i pozniej trudno nad nim zapanowac.
dzis przyszla do nas znajoma z wioski ze swoimi czterema czarnymi labradorami (ona zajmuje sie tresowaniem psow na polowania na bazanty), stalismy u nas w domu w korytarzu a jej 4 psy siedzialy w jednym rzedzie prawie nieruchumo przez jakies 15 min na zewnatrz i patrzyly przez szklane drzwi na swoja pania oczywiscie bez smyczywidzialam je kilka razy podczas pracy na polowaniu, niesamowite ona nimi steruje jak w grze a one wtedy takie szczesliwe
Ludzie to jednak debile, np jak się biorą do głaskania psa pracującego, przewodnika czy psa-policjanta, nie myślą, że to go rozprasza czy straszy, tylko że "taki ładny i grzeczny"
I tak uważam, że twój piesek też jest wychowany, samo skakanie to nie takie przestępstwo, tym bardziej że wynika z powitania, radości, jako naturalny odruch.
A co do tych 4 labradorków
Jak ja kocham takie ułożone psiaki!
__________________
Lena, 23.04.2012
http://fajnamama.pl/suwaczki/mt7d3kh/
cottonpuma jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-22, 23:08   #2135
karo_z
Rozeznanie
 
Avatar karo_z
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Bytom
Wiadomości: 755
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cześć Wam
weekend miałam dośc zajęty i dopiero skończyłam nadrabiać wasze wpisy z dwóch dni...
Widzę, że rozpisałyście się na temat zwierzaków...ja nie posiadam zwierzaków, więc w tej kwestii się nie wypowiem...tzn jakiś czas temu miałam rybki hehe ale one by nie zrobły raczej krzywdy w nocy dzieciaczkowi

Cytat:
Napisane przez Mała! Pokaż wiadomość
Czesc wszystkim! Ja dzis znowu w średnim nastroju... od rana mam ciagle twardnienia, juz ok 15x Leze i sie nie ruszam... mam dzis wieczorem gości nie wiem jak to bedzie ... tym bardziej, ze dostalam dzis bardzo przykra wiadomość! Dzis zmarła moja babcia... była od 2 tyg w szpitalu mi nie pozwolili iść na ojom jak leżałam... teraz nie moglam jej odwiedzic... i juz tego nie zrobię nie widywalysmy sie za często... tym bardziej mi smutno!
Sorki ze zaglądam ostatnio nie za często i mniej sie udzielam...taki okres u mnie słaby...

Dziewczyny wyłącznie nadrobie Was, podzielam sie i opisze moze jak Ja sie poznałam z mężem...ale nie dzisiaj... Miłego dnia dziewczyny!
Strasznie mi przykro z powodu babci...


Cytat:
Napisane przez cottonpuma Pokaż wiadomość
Bardzo mi przykro... Trzymaj się dzielnie!

Mag trzymam kciuki za przynajmniej 38 tygodni!

A u mnie dylematów ciąg dalszy, nie mogę zdecydować się na wózek... A czas goni, bo pani w sklepie mówiła, że TAKO zdrożeją od 1 lutego!
ja też mam taki dylemat...chciałam kupić TAKO w lutym...teraz się zsastanawiam czy nie kupić jakiejś używki...
ciekawe jakie te podwyżki będą...

Wiecie co...zepsuła mi się grzałka w pralce i się okazuje że wszystkie ciuszki które już wyprasowałam prały się w zimnej wodzie...chyba będę musiała je jeszcze raz wyprać jak naprawię pralkę i wyprasować
Jak myślicie...?? jest to konieczne?
__________________
Karolina Nicpoń
Fotografia kulinarna, reklamowa. Przepisy dla alergików.
https://karolinanicpon.pl
Potrzebujesz sesji produktów czy dań? Daj znać!

kontakt@karolinanicpon.pl
karo_z jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-22, 23:14   #2136
cottonpuma
Rozeznanie
 
Avatar cottonpuma
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Chełmek
Wiadomości: 848
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez karo_z Pokaż wiadomość
Wiecie co...zepsuła mi się grzałka w pralce i się okazuje że wszystkie ciuszki które już wyprasowałam prały się w zimnej wodzie...chyba będę musiała je jeszcze raz wyprać jak naprawię pralkę i wyprasować
Jak myślicie...?? jest to konieczne?
Ciuszki używki wygotowywałam, nówki prałam zgodnie z metką na 30-40 stopni żeby pozbyć się chemii, bakterii z ludzi macających ubranka przede mną w sklepie i sterylizowaniu.
No ale przy praniu dziecięcych zawsze włączałam sterylizację srebrem, więc nie muszę polegać na wysokiej temperaturze.
I wierzę, że proszek wypłucze barwniki i chemie nawet w 30 stopniach.
__________________
Lena, 23.04.2012
http://fajnamama.pl/suwaczki/mt7d3kh/
cottonpuma jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-22, 23:18   #2137
Aguśkaa83
Zakorzenienie
 
Avatar Aguśkaa83
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 5 409
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

To ja mam do Was pytanko, bo nie wiem czasem co mam zrobic.
Chodzi o sasiada z naprzeciwka i jego pieska.
Ma psa, nie znam rasy, sredniego wzrostu, co zawsze skacze na wszystkich i szczeka;/
Facet wlasciciel a nie potrafi go utrzymac na smyczy. A piesek nie robi tego z radosci a rzuca sie po prostu nagle kiedy powiedzmy wychodze z windy i nagle skacze ale nie gryzie tylko skacze i szczeka. Sasiad go zawsze karci slowem, ale ten pies nic sobie z tego nie robi.
I jak ja sobie jakos z tym poradze, tak moj Filip ostatnio zostal "zaatakowany" przez tego psa, w sensie takim, ze zajechalismy na nasze pietro, ja pierwsza wysiadam z windy i nagle szybko ten pies wlecial do windy i skoczyl na mojego synka
Nie wiem czy ten pies go przewrocil, czy Filip ze strachu do tylu polecial, ale wywrocil sie po tym jak on do niego doskoczyl i potem bardzo plakal
Moj Filipek ktory jest uczony, ze pieski sa mile ale nie wolno do zadnego podchodzic czy glaskac, nigdy nie bal sie pieskow, byl z nimi na dystans to od tamtej sytuacji boi sie wszystkich psow
Musial sie wtedy bardzo wystraszyc.
Nawet pieska mojej babci sie boi, ktory jest milusi,a Filip nawet nie chce na niego spojrzec.
I teraz nie wiem co mam poczac. Sasiad tez jest jakis nie teges, wiec nie wiem czy wogole bylby sens z nim porozmawiac, zeby trzymal mocniej pieska jak gdzies z nim wychodzi.
Od kiedy on go ma, ten zawsze bardzo szczeka i do wszystkich doskakuje.




Cytat:
Napisane przez Roksape Pokaż wiadomość

Aguśkaa Chyba będę musiała się oswoić z tym, że cały dzień będę mieć synka obok siebie. Widzisz Twój Filipek już koło 18 był zmęczony. Mój zaczyna robić się już taki w okolicach 16. Wtedy włącza mu się tzw. piąty bieg i jak jest cały dzień szybszy tak robi się jeszcze bardziej. Do tego nerwowy a widać, że oczka robią się maleńkie i ze zmęczenia się błyszczą. Dla mnie najgorszy problem to to, że on koniecznie musi mieć towarzystwo do zabawy. Ze względu na to, że mieszkam z teściami on wie, że zwraca się na niego uwagę. I jak on się bawi to ktoś musi patrzeć albo chociażby siedzeć obok. A ta drzemka to była taka chwila oddechu dla mnie, bo ja teraz cały dzień na zmianę z mężem na podłodze nie dam rady wysiedzieć. Ale jak nie chce to go na siłe przecież i tak nie położę. Będę musiała spróbować z tym leżakowaniem. Pytanie tylko czy on da radę ''wyleżeć''. Bo on to taka mała glizdeczka, nie usiedzi na miejscu chwili. Ech.. te dzieciaczki
Powiem Ci, ze dla mnie ten czas jego drzemki byl rowniez cudna sprawa, bo potrafil spac nawet 3 godziny...Czasem 2 czasem 3 ale zawsze cos w tym czasie zrobilam. Troche odpoczelam, ugotowalam obiad cos sprzatnelam, albo sie wykapalam jak np bylam przed praca i jak sie budzil to na spokojne nakarmilam, potem sie bawil...A jeszcze ja nauczylam malego, ze chodzil zawsze spac ok. 12 godziny wiec do 12 cos tam razem robilismy, jakies zakupy, spacer, dawalam mu deserek czy zupke jak mialam i szedl spac, a potem luz.
Jak mu sie zmienilo, to oboje nie moglismy przywyknac, mnie bylo ciezko sie zorganizowac, a ten tez mial ten czas trudny.
Moj Filip tez lubi jak sie z nim bawie i zawsze taki czas w ciagu dnia mu poswiecam. Ale przez to ze wrocilam do pracy jak mial pol roczku i nie mieszkalam tak jak Ty z tesciami nauczylam go, ze mama musi odpoczac, mama musi isc sie wykapac (wtedy czesto nawet w wozku bralam go do lazienki hihi albo w foteliku do karmienia jak byl wiekszy zeby nie uciekal a zebym miala go na oku jak byl malusi i zabawki mu dawalam, ja moglam wtedy na spokojne sie wyszykowac). Uczylam tez, ze mama teraz musi robic obiadek i pobawimy sie jak skoncze, ciagle powtarzalam w kolko, ze mamusia musi to czy tamto zrobic i z poczatku byl niezadowolony, ciagnal mnie za ubrania, chodzil za mna wszedzie, plakal troszke, ale co mialam zrobic. Pewne rzeczy musialam zrobic a bylam sama kiedy maz byl w pracy i jakbym go nauczyla, ze ciagle przy nim jestem to bym nic w domku nie zrobilaI z poczatku organizowalam zabawy, pokazywalam jak sie bawic i potem obserwowalam mowiac, ze mama teraz musi napic sie herbatki czy cos tam innego zrobic. A po jakims czasie zauwazylam, ze moj syn sam sobie organizuje i wymysla zabawy, bylam z niego bardzo dumna, bo pamietam ten czas kiedy wyjsc na moment nie mozna bylo, bo dzidzia za Toba wszedzie hihih
Jesli chcesz, to tez proponuje Ci, zebys tak mowila synkowi: ze mama teraz jest zajeta, mama musi zrobic to czy tamto jak skoncze to sie pobawimy. U mnie od jakiegos czasu to dziala oczywiscie jak jest zdrowy i wszystko jest ok. A kiedy jest gorszy czas np choroba to wiadomo, wtedy wszystko idzie na bok.
A co do tego spania, mysle ze troszke czasu Wam to zajmie, ale przyzwyczaicie sie oboje i bedzie lepiej.
__________________
FILIPEK
16.05.2009 godz. 11:55
SZYMONEK

08.03.2012 GODZ. 18:47

Najpiękniejsze dni w moim życiu!


Edytowane przez Aguśkaa83
Czas edycji: 2012-01-22 o 23:32
Aguśkaa83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-22, 23:28   #2138
karo_z
Rozeznanie
 
Avatar karo_z
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Bytom
Wiadomości: 755
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez cottonpuma Pokaż wiadomość
Ciuszki używki wygotowywałam, nówki prałam zgodnie z metką na 30-40 stopni żeby pozbyć się chemii, bakterii z ludzi macających ubranka przede mną w sklepie i sterylizowaniu.
No ale przy praniu dziecięcych zawsze włączałam sterylizację srebrem, więc nie muszę polegać na wysokiej temperaturze.
I wierzę, że proszek wypłucze barwniki i chemie nawet w 30 stopniach.
ja niestety nie mam opcji sterylizacji srebrem w mojej pralce, a woda była całkiem zimna, więc nie będę chyba ryzykować i wypiorę to jeszcze raz...pranie to pół biedy ale to prasowanie! masakra...
__________________
Karolina Nicpoń
Fotografia kulinarna, reklamowa. Przepisy dla alergików.
https://karolinanicpon.pl
Potrzebujesz sesji produktów czy dań? Daj znać!

kontakt@karolinanicpon.pl
karo_z jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-23, 07:34   #2139
emigra
Zakorzenienie
 
Avatar emigra
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Nordrhein Westfalen
Wiadomości: 9 325
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

dzien dobry
__________________
Julia Wiktoria
07.03.2012, 20:35
3270g, 47 cm
emigra jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-23, 07:39   #2140
Cytrynka_Wawa
Zakorzenienie
 
Avatar Cytrynka_Wawa
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 6 487
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez emigra Pokaż wiadomość
dzien dobry
dobry
ja od paru dni spie bez problemu cala noc odpukać
__________________
Cytrynka_Wawa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-23, 08:16   #2141
emigra
Zakorzenienie
 
Avatar emigra
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Nordrhein Westfalen
Wiadomości: 9 325
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Ja jeszcze jakos takich problemow z samym spaniem nie mam - jedynie zasnac mi ciezko, bo goraco mi ciagle ale jak zasne to spie tfu tfu

wczoraj zaszalelismy z mezem i kupilismy zapas pampkow i chusteczek nawilzanych pampersow tych 1 zamowilam 336 sztuk (zaplacilam 54 €) a chusteczek 12 paczek(19 € a normalnie to koszt ok 40€), razem chyba 672 sztuki. Zamowilam, a potem zaczelam sie modlic zeby mala wynosila te pampki wszystkie no ale jak nie wynosi to oddam kolezance, ktora stara sie o bejbika jak zajdzie (mam nadzieje juz niedlugo ) zamowiony tez zostal termometr elektryczny do uszka z Brauna - jak bylismy u tesciowej to zaczela cos mi pokazywac i ze taki i taki term.chce malej zamowic ale ja ubieglismy to nam dala pieniadze za niego, bo ona miala zamiar kupic


Dzisiaj jedziemy z mezykiem po farbe do pokoju Juleczki a po 17 do szpitala na ''zwiedzanie'' i meldowanie sie do porodu

Dzisiaj jakos wyjatkowo dokuczliwie ciagnie mnie podbrzusze, teraz jestem w pozycji pollezacej z lapkiem na kolanach i jak sie podciagam to czuje taki mocny bol na wzgorku lonowym, albo gdzies tam glebiej? Nie umiem teog opisac.....
__________________
Julia Wiktoria
07.03.2012, 20:35
3270g, 47 cm

Edytowane przez emigra
Czas edycji: 2012-01-23 o 08:17
emigra jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-23, 09:08   #2142
alamig
Zakorzenienie
 
Avatar alamig
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 4 430
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Ja się witam i zmykam na badania. Jutro wizyta i jakoś tak się denerwuję.

Do później
__________________
alamig jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-23, 09:23   #2143
evvcia_
Wtajemniczenie
 
Avatar evvcia_
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 2 074
GG do evvcia_
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Hej

Cytat:
Napisane przez Cytrynka_Wawa Pokaż wiadomość
dobry
ja od paru dni spie bez problemu cala noc odpukać
Ja również... Oby tak dalej

Cytat:
Napisane przez alamig Pokaż wiadomość
Ja się witam i zmykam na badania. Jutro wizyta i jakoś tak się denerwuję.

Do później
za dobre wyniczki i jutrzejszą wizytę.

Zróbcie coś z tym śniegiem w Warszawie ciągle pada, a ja muszę jechać na ksero... Jutro odpowiedź ustna, a nawet nie wydrukowałam jeszcze notatek

Chyba moja malutka jednak się nie odwróciła, bo dziś czułam jak wpycha nóżki pod żebra oby!
__________________


Razem, 19.12.04
Zaręczona, 1.01.11
Córeczka Laura, ur. 22.03.12
Będziemy ślubować 31.08.13



evvcia_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-23, 09:24   #2144
MoniaHan
Wtajemniczenie
 
Avatar MoniaHan
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: Anglia
Wiadomości: 2 481
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez emigra Pokaż wiadomość
Ja jeszcze jakos takich problemow z samym spaniem nie mam - jedynie zasnac mi ciezko, bo goraco mi ciagle ale jak zasne to spie tfu tfu

wczoraj zaszalelismy z mezem i kupilismy zapas pampkow i chusteczek nawilzanych pampersow tych 1 zamowilam 336 sztuk (zaplacilam 54 €) a chusteczek 12 paczek(19 € a normalnie to koszt ok 40€), razem chyba 672 sztuki. Zamowilam, a potem zaczelam sie modlic zeby mala wynosila te pampki wszystkie no ale jak nie wynosi to oddam kolezance, ktora stara sie o bejbika jak zajdzie (mam nadzieje juz niedlugo ) zamowiony tez zostal termometr elektryczny do uszka z Brauna - jak bylismy u tesciowej to zaczela cos mi pokazywac i ze taki i taki term.chce malej zamowic ale ja ubieglismy to nam dala pieniadze za niego, bo ona miala zamiar kupic



Dzisiaj jedziemy z mezykiem po farbe do pokoju Juleczki a po 17 do szpitala na ''zwiedzanie'' i meldowanie sie do porodu

Dzisiaj jakos wyjatkowo dokuczliwie ciagnie mnie podbrzusze, teraz jestem w pozycji pollezacej z lapkiem na kolanach i jak sie podciagam to czuje taki mocny bol na wzgorku lonowym, albo gdzies tam glebiej? Nie umiem teog opisac.....
witam sie z rana
Tzta do pracy odprawilam, sie ogarnelam i do lozka...i taki to bedzie dzien ....jak 3 poprzednie bardzo ciekawe: sypialnia, lazienka i kuchnia, nie to ze sie nudze, bo nawet w lozku jest troche rzeczy do zrobienia.
emigra ten bol ktory opisalas to wlasnie chyba rozchodzenie sie spojenia lonowego, ja musze naprawde ostroznie sie poruszac, bo jak noge nie tak postawie to mi wlasnie tak lupnie, wiec staram sie uwazac.

u mnie spanie nocne narazie jako tako, jak na caly dzien w lozku i tak dobrze ze zasypiam w nocy, tylko przekrecam sie na boki bardzo czesto bo stawy biodrowe mnie bola a musze uwazac z przewrotem z boku na bok ze wzgledu na spojenie.

aguska ja przez to ze kiedys rzucil sie na mnie pies jak bylam dzieckiem, to moze przez 15 lat mialam fobie piesia, balam sie absolutnie kazdego psa, jak wracalam ze szkoly a po osiedlach biegaly jakies pieski nawet male to ja wbiegalam do klatek schodowych i tam czekalam az psy znikna, i zawsze przez to bylam pozniej w domu i babcia sie martwila a ja bylam w podstawowce.

doswiadczone mamusie, czy to faktycznie tak jest, ze jak wracasz do domu z maluszkiem to jest taki zamet ze nie sie czasu nawet na wypicie herbaty?? bo wczoraj z tz bratem na skypie rozmawialismy i on mowil ze oni we dwoje z zona nie wiedzieli jak sie nazywaja i we dwie osoby nawet jest przeokropnie ciezko, bo co 2h karmienie i pieluch zmiana 12-14x/dobe.
podczytuje mamusie styczniowo-lutowe i tam dziewczyny maja te malestwa ale znajduja czas aby wejsc na forum i opisuja te pierwsze tygodnie przewaznie jako wspaniale, pisza ze sa zmeczone, ale taka radosc z nich bije mimo wszystko.

wiem ze to zalezy wszystko od dziecka glownie, ale od rodzicow tez, bo szwagier z zona kupowali wszystko jak juz sie mala urodzila a torbe pakowali jak jechali do szpitala (urodzila w 38 tc), nie mieli nic, to juz troche zametu mieli po powrocie tak czy inaczej.
ja sie oczywiscie nie nastawiam na slodka i przyjemna opieke nad dzidzia, ale tak mnie to zastanawia, bo moje przyjaciolki znajdowaly czas opisac mi porod, odpisac na maila itd.
no i szwagier mowi ze ''pamietajcie'' ze dziecko na poczatku musi spac owiniete, bo wteedy czuje sie bezpieczne, mala dawala im tak popalic ze tro brak slow, i mowia ze musiala spac owinieta bo inaczej machala raczkami strasznie no to co/ dziecko nie moze machac raczkami? w ''jezyku niemowlat'' jest mowa o tym , ze nie kazde diecko lubi byc owiniete, ze niektore tego nie znosza, no ale to trzeba chyba rozpoznac.
__________________
Hania 14.03.2012


http://www.suwaczek.pl/cache/99ac688358.png
MoniaHan jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-23, 09:51   #2145
emigra
Zakorzenienie
 
Avatar emigra
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Nordrhein Westfalen
Wiadomości: 9 325
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez MoniaHan Pokaż wiadomość
witam sie z rana
Tzta do pracy odprawilam, sie ogarnelam i do lozka...i taki to bedzie dzien ....jak 3 poprzednie bardzo ciekawe: sypialnia, lazienka i kuchnia, nie to ze sie nudze, bo nawet w lozku jest troche rzeczy do zrobienia.
emigra ten bol ktory opisalas to wlasnie chyba rozchodzenie sie spojenia lonowego, ja musze naprawde ostroznie sie poruszac, bo jak noge nie tak postawie to mi wlasnie tak lupnie, wiec staram sie uwazac.

u mnie spanie nocne narazie jako tako, jak na caly dzien w lozku i tak dobrze ze zasypiam w nocy, tylko przekrecam sie na boki bardzo czesto bo stawy biodrowe mnie bola a musze uwazac z przewrotem z boku na bok ze wzgledu na spojenie.

aguska ja przez to ze kiedys rzucil sie na mnie pies jak bylam dzieckiem, to moze przez 15 lat mialam fobie piesia, balam sie absolutnie kazdego psa, jak wracalam ze szkoly a po osiedlach biegaly jakies pieski nawet male to ja wbiegalam do klatek schodowych i tam czekalam az psy znikna, i zawsze przez to bylam pozniej w domu i babcia sie martwila a ja bylam w podstawowce.

doswiadczone mamusie, czy to faktycznie tak jest, ze jak wracasz do domu z maluszkiem to jest taki zamet ze nie sie czasu nawet na wypicie herbaty?? bo wczoraj z tz bratem na skypie rozmawialismy i on mowil ze oni we dwoje z zona nie wiedzieli jak sie nazywaja i we dwie osoby nawet jest przeokropnie ciezko, bo co 2h karmienie i pieluch zmiana 12-14x/dobe.
podczytuje mamusie styczniowo-lutowe i tam dziewczyny maja te malestwa ale znajduja czas aby wejsc na forum i opisuja te pierwsze tygodnie przewaznie jako wspaniale, pisza ze sa zmeczone, ale taka radosc z nich bije mimo wszystko.

wiem ze to zalezy wszystko od dziecka glownie, ale od rodzicow tez, bo szwagier z zona kupowali wszystko jak juz sie mala urodzila a torbe pakowali jak jechali do szpitala (urodzila w 38 tc), nie mieli nic, to juz troche zametu mieli po powrocie tak czy inaczej.
ja sie oczywiscie nie nastawiam na slodka i przyjemna opieke nad dzidzia, ale tak mnie to zastanawia, bo moje przyjaciolki znajdowaly czas opisac mi porod, odpisac na maila itd.
no i szwagier mowi ze ''pamietajcie'' ze dziecko na poczatku musi spac owiniete, bo wteedy czuje sie bezpieczne, mala dawala im tak popalic ze tro brak slow, i mowia ze musiala spac owinieta bo inaczej machala raczkami strasznie no to co/ dziecko nie moze machac raczkami? w ''jezyku niemowlat'' jest mowa o tym , ze nie kazde diecko lubi byc owiniete, ze niektore tego nie znosza, no ale to trzeba chyba rozpoznac.
Ja myslalam ze te rozchodzenie spojenia lonowego to taki ciagly bol, wrecz nie do wytrzymania ... ja nie mam tak zawsze, ale od jakis 2-3 tygodni odczuwam, zaleznie jak leze/siedze .... coz, teraz to juz coraz wiecej dolegliwosci bedzie, wiec trzeba sie z tym pogodzic

Jestem taka podniecona tym meldowaniem sie do porodu dzisiaj, jakbym dzisiaj miala urodzic a poczytalam sobie i w sumie w roznych szpitalach roznie sie to przeprowadza, ale jedno jest stale - papierki ... teraz zalatwimy wszystko a jak pojade rodzic to nikt nie bedzie mnie meczyl pytaniami o pierwsza miesiaczke czy choroby w rodzinie No i iektore szpitale przeprowadzaja odrazu badanie ktg i usg zeby okreslic wage i stan plodu - fajnie by bylo jakby mi zrobili hihi bo bede z mezem to by podejrzal Juleczka


Przylaczam sie do pytania tez mi wszyscy mowia ze nie ma czasu sie po pupie drapnac... a np moja jedna kolezanka co urodzila we wrzesniu mowi ze ona sie wiekszosc czasu nudzila... bo dziecko spalo, ona posprzatala, ugotowala, nakarmila mala, przewinela, pobawila, ta znowu zasnela i tak w kolko ... wiem ze dzieci sa rozne, ale ja bede miala do pomocy mame, ciekawa jestem jak to u nas bedzie
__________________
Julia Wiktoria
07.03.2012, 20:35
3270g, 47 cm
emigra jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-23, 09:55   #2146
Aguśkaa83
Zakorzenienie
 
Avatar Aguśkaa83
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 5 409
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Hej


Monia ja moge powiedziec za siebie i meza, ze mielismy bardzo duzy zamet mimo iz bylismy zorganizowani, mimo iz z zawodu jestem opiekunka dziecieca i pielegniarka i radzilam sobie w miare sprytnie i mimo iz mielismy wszystko, bylismy naszykowani, obkupieni w rzeczy dla maluszka, przygotowani. A jednak pamietam, ze nie bylo czasu na ugotowanie obiadu, ja przez 2 tygodnie nie wychodzilam z koszuli nocnej.(a maz mial 2 tyg urlopu)
Bylismy bardzo niewyspani, zakreceni, pamietam jak na chwile sie zatrzymalismy w tym zamecie bo to co do lodowki mielismy wlozyc wyladowalo prawie w koszu na smieci. Wiec to jest ten caly zamet.
Do tego kobieta jest obolala, musi dbac o okolice intymne, wiec wiadomo trzeba sie pare razy podmyc, zrobic porzadek z rana, jakies irygacje czasem czy cos, wszystko powoli bo jeszcze rana boli. Do tego piersi o ktore naprawde trzeba dbac, mycie ich, czasem ogrzewanie prysznicem przed karmieniem, potem czesto kapusta do stanika, wiec na okraglo dzien noc, ubijanie kapusty i schladzanie i przykladanie.
Ja jeszcze mialam dodatkowo problem, bo gdybym karmila, to druga osoba jest wolna, a ja co 3 godziny sciagalam sobie mleczko a co 3 godziny ktos (maz lub mama) karmili malego z butelki. I ciagle te zastoje w piersiach, zaparcia. Ale to akurat ja mialam takie problemy nie kazda mamusia sie z tym boryka.
Poza tym maluszek, ktory rzeczywiscie kupek robi duzo (przynajmniej moj maly tak mial), wiec czesto bylo, ze przed karmieniem zrobil kupke, mial zmieniana pieluszke i w trakcie karmienia juz bylo slychac jak bomby w pieluszce leca, wiec znow pieluszka byla do zmiany.
No i ciagle to noszenie po jedzonku, zeby sie dziecku odbilo i tak na okraglo dzien i noc, usypialismy na stojaco.
Dlatego mowi sie o tym ze te pierwsze tygodnie sa trudne i ciagle sie jest niewyspanym i nieprzytomnym.
Aha dodam, ze ja na forum nie mialam czasu
Ja sie teraz podwojnie obawiam, bo jeszcze bede miala na glowie 2,5latka ktory moze roznie sie zachowywac.
Ale damy rade!
__________________
FILIPEK
16.05.2009 godz. 11:55
SZYMONEK

08.03.2012 GODZ. 18:47

Najpiękniejsze dni w moim życiu!


Edytowane przez Aguśkaa83
Czas edycji: 2012-01-23 o 09:57
Aguśkaa83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-23, 10:05   #2147
MoniaHan
Wtajemniczenie
 
Avatar MoniaHan
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: Anglia
Wiadomości: 2 481
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez Aguśkaa83 Pokaż wiadomość
Hej


Monia ja moge powiedziec za siebie i meza, ze mielismy bardzo duzy zamet mimo iz bylismy zorganizowani, mimo iz z zawodu jestem opiekunka dziecieca i pielegniarka i radzilam sobie w miare sprytnie i mimo iz mielismy wszystko, bylismy naszykowani, obkupieni w rzeczy dla maluszka, przygotowani. A jednak pamietam, ze nie bylo czasu na ugotowanie obiadu, ja przez 2 tygodnie nie wychodzilam z koszuli nocnej.(a maz mial 2 tyg urlopu)
Bylismy bardzo niewyspani, zakreceni, pamietam jak na chwile sie zatrzymalismy w tym zamecie bo to co do lodowki mielismy wlozyc wyladowalo prawie w koszu na smieci. Wiec to jest ten caly zamet.
Do tego kobieta jest obolala, musi dbac o okolice intymne, wiec wiadomo trzeba sie pare razy podmyc, zrobic porzadek z rana, jakies irygacje czasem czy cos, wszystko powoli bo jeszcze rana boli. Do tego piersi o ktore naprawde trzeba dbac, mycie ich, czasem ogrzewanie prysznicem przed karmieniem, potem czesto kapusta do stanika, wiec na okraglo dzien noc, ubijanie kapusty i schladzanie i przykladanie.
Ja jeszcze mialam dodatkowo problem, bo gdybym karmila, to druga osoba jest wolna, a ja co 3 godziny sciagalam sobie mleczko a co 3 godziny ktos (maz lub mama) karmili malego z butelki. I ciagle te zastoje w piersiach, zaparcia. Ale to akurat ja mialam takie problemy nie kazda mamusia sie z tym boryka.
Poza tym maluszek, ktory rzeczywiscie kupek robi duzo (przynajmniej moj maly tak mial), wiec czesto bylo, ze przed karmieniem zrobil kupke, mial zmieniana pieluszke i w trakcie karmienia juz bylo slychac jak bomby w pieluszce leca, wiec znow pieluszka byla do zmiany.
No i ciagle to noszenie po jedzonku, zeby sie dziecku odbilo i tak na okraglo dzien i noc, usypialismy na stojaco.
Dlatego mowi sie o tym ze te pierwsze tygodnie sa trudne i ciagle sie jest niewyspanym i nieprzytomnym.
Aha dodam, ze ja na forum nie mialam czasu
Ja sie teraz podwojnie obawiam, bo jeszcze bede miala na glowie 2,5latka ktory moze roznie sie zachowywac.
Ale damy rade!
kurka wodna
a ja bede sama calymi dniami, bo wtedy Tz nie bedzie mial szans aby wziac urlop

emigra mnie tez nie boli spojenie ciagle, dzieki Bogu bo nie wiem jakbym to przezyla. kazdej kobiecie sie rozchodzi do 1cm, powyzej to juz patologiczne rozchodzenie. mnie nie boli tak naprawde, ale zablokowalo mi swobodne chodzenie no i brzuch tez mnie od wczoraj ciagnie troche dolem.
a wczoraj poczulam cos jakby wielkosci jajka kurzego powyzej pepka cos wypchala dziewczynka, jak dotknelam to jajko ucieklo
__________________
Hania 14.03.2012


http://www.suwaczek.pl/cache/99ac688358.png
MoniaHan jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-23, 10:08   #2148
Aguśkaa83
Zakorzenienie
 
Avatar Aguśkaa83
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 5 409
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Monia a co do zawijania, to ja zawijalam Filipka przez jakis czas, on sie nie buntowal, lubial to, ale nie robilam tego tak mocno jak na poloznictwie, troszke luzniej Jak zawiniesz, to latwo Ci te malenstwo wziac na rece, bo tak luzem, to maluszek jest jeszcze bardzo gietki trzeba dobrze podtrzymywac. Latwiej sie tez karmi, bo maluszek nie wywija raczkami Ale nasz nie byl zawiniety caly czas, jak bralismy go do lozka do nas to odwijalismy, lezal z nami byl przykryty wiec bylo mu dosc cieplo. Wiadomo, trzeba dziecku dac troszke pomachac raczkami i nozkami
__________________
FILIPEK
16.05.2009 godz. 11:55
SZYMONEK

08.03.2012 GODZ. 18:47

Najpiękniejsze dni w moim życiu!

Aguśkaa83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-23, 10:11   #2149
aalegna
Wtajemniczenie
 
Avatar aalegna
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 2 296
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

witam dziewczyny, dołączam do grupy tych co nie mogą zasnąć męczyłam się wczoraj strasznie a dziś do 9 pospałam aż
mąż przez weekend położył tapetę więc zostały już tylko jakieś tam drobne prace wykończeniowe, jutro ustawią meble i będziemy sprzątać od razu lepiej się czuję jak widzę że już powoli koniec
w przyszłym tyg pakuje torbe jedziemy po łóżeczko i wózek i już w końcu SPOKOJNIE bede czekała aż małemu zachce się wyjść na ten świat

---------- Dopisano o 10:11 ---------- Poprzedni post napisano o 10:08 ----------

Cytat:
Napisane przez MoniaHan Pokaż wiadomość
kurka wodna
a ja bede sama calymi dniami, bo wtedy Tz nie bedzie mial szans aby wziac urlop
no ja też nie wiem czy mojemu uda się wziąć urlop, póki co magluje go żeby jakoś tak sobie ułożył wszystko w pracy żeby jednak dostał ten urlop, bo obawiam się że sama nie dam sobie rady na szczęście i mama i teściowa są blisko więc pewnie będą zaglądać często.
__________________
Nasz wielki dzień: 26.06.2010
Sebuś 20.03.2012
aalegna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-23, 10:12   #2150
gosia261282
Gang Iren
 
Avatar gosia261282
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Poznań/UK
Wiadomości: 52 309
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Dzien dobry!
Ja dzis wyspana,sniadanko zjedzone,corka w szkole.Za chwile jedziemy do centrum handlowego stracic troche pieniedzy.Moze beda jeszcze jakies fajne wyprzedaze.

Cytat:
Napisane przez karo_z Pokaż wiadomość
ja niestety nie mam opcji sterylizacji srebrem w mojej pralce, a woda była całkiem zimna, więc nie będę chyba ryzykować i wypiorę to jeszcze raz...pranie to pół biedy ale to prasowanie! masakra...
Ja bym chyba dala sobie spokoj.Czyste jest na pewno,a jakbys prala w 40 czy 50 st to i tak nie wybijesz ewentualnych bakterii,a zelezko i tak ma wyzsza temperature jak ta woda,wiec mysle ze dalo rade i ciuszki sa ok.Ale zrobisz jak uwazasz.

Cytat:
Napisane przez MoniaHan Pokaż wiadomość

doswiadczone mamusie, czy to faktycznie tak jest, ze jak wracasz do domu z maluszkiem to jest taki zamet ze nie sie czasu nawet na wypicie herbaty?? bo wczoraj z tz bratem na skypie rozmawialismy i on mowil ze oni we dwoje z zona nie wiedzieli jak sie nazywaja i we dwie osoby nawet jest przeokropnie ciezko, bo co 2h karmienie i pieluch zmiana 12-14x/dobe.
podczytuje mamusie styczniowo-lutowe i tam dziewczyny maja te malestwa ale znajduja czas aby wejsc na forum i opisuja te pierwsze tygodnie przewaznie jako wspaniale, pisza ze sa zmeczone, ale taka radosc z nich bije mimo wszystko.

wiem ze to zalezy wszystko od dziecka glownie, ale od rodzicow tez, bo szwagier z zona kupowali wszystko jak juz sie mala urodzila a torbe pakowali jak jechali do szpitala (urodzila w 38 tc), nie mieli nic, to juz troche zametu mieli po powrocie tak czy inaczej.
ja sie oczywiscie nie nastawiam na slodka i przyjemna opieke nad dzidzia, ale tak mnie to zastanawia, bo moje przyjaciolki znajdowaly czas opisac mi porod, odpisac na maila itd.
no i szwagier mowi ze ''pamietajcie'' ze dziecko na poczatku musi spac owiniete, bo wteedy czuje sie bezpieczne, mala dawala im tak popalic ze tro brak slow, i mowia ze musiala spac owinieta bo inaczej machala raczkami strasznie no to co/ dziecko nie moze machac raczkami? w ''jezyku niemowlat'' jest mowa o tym , ze nie kazde diecko lubi byc owiniete, ze niektore tego nie znosza, no ale to trzeba chyba rozpoznac.
No ja to bylam z tych co nie rozpoznawaly dnia od nocy i spaly na stojaco.Ale mam kolezanki u ktorych byl pelen luz i spokoj.Mi wtedy brakowalo duzo rzeczy,ktore ulatwiaja sprawe,bo mielismy kiepska sytuacje finansowa.Odciagacz kupilam zwykly strzykawkowy,jak juz mialam zapalenie piersi,nie mialam stanikow do karmienia,przewijaka itp.Pralam we frani.Tak ze moja sytuacja byla troszke inna.Moje dziecko jadlo 15 razy na dzien i tyle samo albo i wiecej razy ulewalo.Wiec ja pralam w tej frani codziennie,czasem dwa razy dzinnie i nikt mi nie pomagal praktycznie,no maz troszeczke,ale on pracowal po 12 godz.
Teraz jestem bardziej przygotowana,wiem mniej wiecej czego moge sie spodziewac i mam nadzieje,ze bedzie to w miare spokojnie.

Cytat:
Napisane przez emigra Pokaż wiadomość
Ja jeszcze jakos takich problemow z samym spaniem nie mam - jedynie zasnac mi ciezko, bo goraco mi ciagle ale jak zasne to spie tfu tfu

wczoraj zaszalelismy z mezem i kupilismy zapas pampkow i chusteczek nawilzanych pampersow tych 1 zamowilam 336 sztuk (zaplacilam 54 €) a chusteczek 12 paczek(19 € a normalnie to koszt ok 40€), razem chyba 672 sztuki. Zamowilam, a potem zaczelam sie modlic zeby mala wynosila te pampki wszystkie no ale jak nie wynosi to oddam kolezance, ktora stara sie o bejbika jak zajdzie (mam nadzieje juz niedlugo ) zamowiony tez zostal termometr elektryczny do uszka z Brauna - jak bylismy u tesciowej to zaczela cos mi pokazywac i ze taki i taki term.chce malej zamowic ale ja ubieglismy to nam dala pieniadze za niego, bo ona miala zamiar kupic


Dzisiaj jedziemy z mezykiem po farbe do pokoju Juleczki a po 17 do szpitala na ''zwiedzanie'' i meldowanie sie do porodu

Dzisiaj jakos wyjatkowo dokuczliwie ciagnie mnie podbrzusze, teraz jestem w pozycji pollezacej z lapkiem na kolanach i jak sie podciagam to czuje taki mocny bol na wzgorku lonowym, albo gdzies tam glebiej? Nie umiem teog opisac.....
Ale zakupy zrobilas!A moze uda sie zuzyc pieluszki,masz zapas na jakis miesiac.Ja przebudzilam sie w nocy i tez tak mnie bolalo.
__________________
We all find time to do what we really want to do...

Edytowane przez gosia261282
Czas edycji: 2012-01-23 o 10:13
gosia261282 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-23, 10:12   #2151
Aguśkaa83
Zakorzenienie
 
Avatar Aguśkaa83
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 5 409
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez MoniaHan Pokaż wiadomość
kurka wodna
a ja bede sama calymi dniami, bo wtedy Tz nie bedzie mial szans aby wziac urlop
Monia ale u Ciebie moze byc zupelnie inaczej, kazde dziecko jest inne. Nie martw sie na zapas, dasz sobie rade kochana!
Mozesz bez problemu karmic, akurat moj byl takim spiochem ze nie dalo sie go dobudzic do cyca zadna metoda.
Ja Ci opowiedzialam jak bylo u mnie, ale kazdy bedzie mowil inaczej, bo u kazdego jest inaczej.
Co do obiadow np mozecie wczesniej porobic i pomrozic na te pierwsze 2 tygodnie po porodzie, zebys juz o tym nie musiala myslec.
__________________
FILIPEK
16.05.2009 godz. 11:55
SZYMONEK

08.03.2012 GODZ. 18:47

Najpiękniejsze dni w moim życiu!

Aguśkaa83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-23, 10:13   #2152
agabi
Rozeznanie
 
Avatar agabi
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 682
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

karolca- tardyferon może rozluźniać kupkę jak zaczęlam to łykać przez dwa dni miałam biegunkę.zrobilam 1 dzień przerwy w braniu tabletek i już się uspokoiło.teraz jest super. ja zawsze tak na żelazo reagowałam.na każde, nie tylko na tardyferon.

a tak w ogóle dzień dobry Kochane, miłego dnia.

u mnie już 34 t.c
__________________
Gabryś
agabi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-23, 10:20   #2153
emigra
Zakorzenienie
 
Avatar emigra
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Nordrhein Westfalen
Wiadomości: 9 325
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez MoniaHan Pokaż wiadomość
kurka wodna
a ja bede sama calymi dniami, bo wtedy Tz nie bedzie mial szans aby wziac urlop

emigra mnie tez nie boli spojenie ciagle, dzieki Bogu bo nie wiem jakbym to przezyla. kazdej kobiecie sie rozchodzi do 1cm, powyzej to juz patologiczne rozchodzenie. mnie nie boli tak naprawde, ale zablokowalo mi swobodne chodzenie no i brzuch tez mnie od wczoraj ciagnie troche dolem.
a wczoraj poczulam cos jakby wielkosci jajka kurzego powyzej pepka cos wypchala dziewczynka, jak dotknelam to jajko ucieklo
hm to mozliwe ze i moj bol to wlasnie bol spojenia .... czuje po prostu przez moment jak probuje wstac czy zmienic pozycje jakby kto mi noz tak wsadzil

mi malutka jakos uciska przy pepku bo nie wyszedl mi sam pepek ale nad nim jak stoje to mam taka guleczke wielkosci moze centymetra

---------- Dopisano o 10:20 ---------- Poprzedni post napisano o 10:14 ----------

Cytat:
Napisane przez gosia261282 Pokaż wiadomość
Ale zakupy zrobilas!A moze uda sie zuzyc pieluszki,masz zapas na jakis miesiac.Ja przebudzilam sie w nocy i tez tak mnie bolalo.
mam taka nadzieje


Ja sie zastanawiam jak nasze matki i babki dawaly rade ... wtedy nie bylo laktatorow, sztucznych mleczek dla dzieci, pieluszek jednorazowych, chusteczek nawilzanych ... a jednak im sie udawalo praly tetry non stop, pupe podmywaly co chwila, moja babcia mame karmila zwyklym mlekiem na przyklad a dzisiaj mamy tyle rzeczy pomocnych w matkowaniu ze nic tylko dzieci rodzic


Dzisiaj pierwszy raz poleciala mi siara sama z siebie ... i maz zauwazyl suche plamki na koszulce mojej, czyli juz wczesniej mi ta siara troche leciala... musialam stanik zalozyc i wkladki lakt. juz
__________________
Julia Wiktoria
07.03.2012, 20:35
3270g, 47 cm
emigra jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-23, 10:39   #2154
MoniaHan
Wtajemniczenie
 
Avatar MoniaHan
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: Anglia
Wiadomości: 2 481
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez emigra Pokaż wiadomość
hm to mozliwe ze i moj bol to wlasnie bol spojenia .... czuje po prostu przez moment jak probuje wstac czy zmienic pozycje jakby kto mi noz tak wsadzil

mi malutka jakos uciska przy pepku bo nie wyszedl mi sam pepek ale nad nim jak stoje to mam taka guleczke wielkosci moze centymetra

---------- Dopisano o 10:20 ---------- Poprzedni post napisano o 10:14 ----------


mam taka nadzieje


Ja sie zastanawiam jak nasze matki i babki dawaly rade ... wtedy nie bylo laktatorow, sztucznych mleczek dla dzieci, pieluszek jednorazowych, chusteczek nawilzanych ... a jednak im sie udawalo praly tetry non stop, pupe podmywaly co chwila, moja babcia mame karmila zwyklym mlekiem na przyklad a dzisiaj mamy tyle rzeczy pomocnych w matkowaniu ze nic tylko dzieci rodzic


Dzisiaj pierwszy raz poleciala mi siara sama z siebie ... i maz zauwazyl suche plamki na koszulce mojej, czyli juz wczesniej mi ta siara troche leciala... musialam stanik zalozyc i wkladki lakt. juz
ja sobie poczytalam o tym spojeniu, jak wstawac bezpiecznie itd. wstaje z lozka ze zlaczonymi nogami, w wogole jakos chodze nawet z nogami bardzo blisko siebie, jak ja je do porodu rozloze
staram sie nie schylac i duzo nie chodzic, gwaltownie nie zmieniac pozycji bo wtedy bardziej dokucza.

---------- Dopisano o 09:39 ---------- Poprzedni post napisano o 09:27 ----------

Cytat:
Napisane przez emigra Pokaż wiadomość
hm to mozliwe ze i moj bol to wlasnie bol spojenia .... czuje po prostu przez moment jak probuje wstac czy zmienic pozycje jakby kto mi noz tak wsadzil

mi malutka jakos uciska przy pepku bo nie wyszedl mi sam pepek ale nad nim jak stoje to mam taka guleczke wielkosci moze centymetra

---------- Dopisano o 10:20 ---------- Poprzedni post napisano o 10:14 ----------


mam taka nadzieje


Ja sie zastanawiam jak nasze matki i babki dawaly rade ... wtedy nie bylo laktatorow, sztucznych mleczek dla dzieci, pieluszek jednorazowych, chusteczek nawilzanych ... a jednak im sie udawalo praly tetry non stop, pupe podmywaly co chwila, moja babcia mame karmila zwyklym mlekiem na przyklad a dzisiaj mamy tyle rzeczy pomocnych w matkowaniu ze nic tylko dzieci rodzic


Dzisiaj pierwszy raz poleciala mi siara sama z siebie ... i maz zauwazyl suche plamki na koszulce mojej, czyli juz wczesniej mi ta siara troche leciala... musialam stanik zalozyc i wkladki lakt. juz
dac rade pewnie ze damy, u mnie np. jak bylam malutka nie bylo biezacej wody, piece kaflowe, wode trzeba bylo przynosic wiadrami ze studni z drugiego podworka, toalety w domu wiadomo tez nie bylo. jak powiedzialam mamie co juz mam kupione , to zwatpila ze takie sa teraz rzeczy
a moja mama z tych wyluzowanych, mowi jak to sobie rady nie das, pewnie ze sobie dasz, twoja prababka dziewiecioro urodzila i wychowala i zobacz jaka teraz masz babcie aparatke bo moja babcia to naprawde jest artystka nie z tej ziemi mama przyjedzie do nas ale dopiero w sierpniu na tydzien, i chyba polecimy do Polski z malutka na miesiac, ale to jeszcze nie jest pewne. mama tylko pytala mnie ostatnio jak ona sie z wnusia dogada, bo jak mala bedzie po angielsku do niej , to bedzie wtedy male nieporozumienie. no wiadomo mam zamiar wrocic do pracy w styczniu 2013, Malutka pojdzie do nursery (zlobka) angielskiego, ale w w domu bedziemy rozmawiac tylko po polsku. my juz sami sie zastanawiamy jak to bedzie z jej dwujezycznoscia.

kiedys jak bylam niania, to poznalam taka dwulatke, ktora byla dwujezyczna, jak rodzice do niej po hiszpansku, to ona do nich po hiszpansku, jak oni do niej po angielsku to ona do nich po angielsku

a ojciec to troche bardziej przezywa, bo martwi sie ze ja tu sama bez pomocy bede ale on zawsze przy rodzicach byl, to dla niego nie do pomyslenia jest, wiec mu mowie, sama nie bede, Piotrka mam przeciez...wieczorami i w nocy
__________________
Hania 14.03.2012


http://www.suwaczek.pl/cache/99ac688358.png
MoniaHan jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-23, 10:42   #2155
Aguśkaa83
Zakorzenienie
 
Avatar Aguśkaa83
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 5 409
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez emigra Pokaż wiadomość
Ja sie zastanawiam jak nasze matki i babki dawaly rade ... wtedy nie bylo laktatorow, sztucznych mleczek dla dzieci, pieluszek jednorazowych, chusteczek nawilzanych ... a jednak im sie udawalo praly tetry non stop, pupe podmywaly co chwila, moja babcia mame karmila zwyklym mlekiem na przyklad a dzisiaj mamy tyle rzeczy pomocnych w matkowaniu ze nic tylko dzieci rodzic
Nasze prababcie to dopiero mialy, ja naprawde nie wiem jak one sobie radzily. Moja prababcia miala 4 dzieci, byla w ciazy z moja babcia,byla wojna i uciekali do lasu. Nie wyobrazam sobie z bolacym spojeniem, kregoslupem (przeciez dolegliwosci mialy te same)
Moja babcia ktora w czasie wojny byla w brzuszku prababci boi sie panicznie burzy i petard (ucieka do przedpokoju zaklada sluchawki), boi sie wszelakiego strzelania, czegos co wybucha. Mysle, ze mialo to zwiazek z tym co jej mama, czyli moja prababcia odczuwala. Na pewno uciekajac do lasu w ciazy z 4 dzieci bardzo sie bala i tak to wplynelo na psychike mojej babci (a wtedy dziecka w łonie).
Za to, mojego meza sasiadka z klatki obok (tez w wieku prababci mojej) opowiadala, ze ona urodzila w polu, podtarla sie słomą bo nic innego nie bylo i dalej harowala w polu. Ja naprawde nie wiem jak one to robily? Nie bylo pieluch, mleka itd. Nie bylo podpasek, wkladek laktacyjnych a problemy byly te same. Nie bylo lekow p/bolowych a bol byl ten sam. Nie bylo laktatorow.Ja naprawde klonie sie nisko tym kobietom.
Moja babacia za to opowiadala, ze wody w domu nie miala, tylko na dworze i ta na dworze zamarzala i byl problem. Ubikacja tez byla na dworze. Wiec czasy sa zdecydowanie lepsze, nasza wrazliwosc na wszystko tez wieksza, masz racje trzeba sie cieszyc, bo nie mamy zle.
__________________
FILIPEK
16.05.2009 godz. 11:55
SZYMONEK

08.03.2012 GODZ. 18:47

Najpiękniejsze dni w moim życiu!


Edytowane przez Aguśkaa83
Czas edycji: 2012-01-23 o 10:45
Aguśkaa83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-23, 10:44   #2156
Nikii89
Zakorzenienie
 
Avatar Nikii89
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 3 344
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Dzień dobry

Tak poczytałam że pisałyście jak to jest po wyjściu ze szpitala. Nie jestem doświadczoną mamą, ale uważam że każde dziecko jest inne. Oczywiście ja przygotuję się na tą "gorszą" wizje - brak czasu na sprzątanie, gotowanie, ciągłe zmęczenie itp. Wolę potem być mile zaskoczona że jednak dzidzia jest grzeczna i mam jednak tego czasu troszkę więcej
U mnie na tyle jest dobrze, że mieszkamy gdzie jest sporo ludzi w domu Jest dziadek TŻ, jego rodzice, dwaj bracia, szwagierka no i my. No ale o pomoc jak co to tylko bym prosiła teściową bo w końcu ona wychowała 3 dzieci i jest doświadczona. Na dodatek 300m od Nas mieszkają moi rodzice. No ale chciałabym abym nie musiała nikogo o pomoc prosić, ewentualnie w jakiś podpowiedziach, ale na pewno nie wytrzymam narzucania się.

Dzisiaj miałam znów sen o porodzie. Śniło mi się że 8.03 jechałam zgłosić się na wezwanie do PUP i nagle zaczęła się akcja porodowa. Nikt nie chciał mi pomóc, ludzie przechodzili obojętnie obok mnie. A ja siedziałąm na chodniku i beczałam z bezradności. Potem obudził mnie sms i nie wiem jak się to skończyło.

Mój TŻ chyba zrozumiał że "boli" mnie temat rozstępów. Oczywiście wczoraj sama go znów zaczęłam - głupia Przed snem smarowałam się już kremem i akurat popatrzałam do lustra i mówię "ale to okropnie wygląda" a mój TŻ na to "prawie jak takie płomyczki. Kochanie to jest teraz w modzie" i dał mi.

za dzisiejsze wizyty
Ja od rana próbuję dodzwonić się do dentysty bo od 5 dni narywa mnie dziąsło mam taką kulkę jakby i podejrzewam ropę. Ale oczywiście albo nie odbierają albo zajęte
__________________
Nikii89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-23, 10:52   #2157
gosica502
Wtajemniczenie
 
Avatar gosica502
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 2 545
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez karolca Pokaż wiadomość
a ja mam pytanie o tardyferon, czy może rozluźnić nieco kupkę
bo w ulotce nic o tym nie wyczytałam.
U mnie nie rozluźnił wcale, chyba właśnie raczej w drugą stronę jak to dziewczyny już wcześniej pisały ale ogólnie to jak nie miałam problemów z wypróżnianiem się tak nadal nie mam na szczęście

Cytat:
Napisane przez emigra Pokaż wiadomość
h
Ja sie zastanawiam jak nasze matki i babki dawaly rade ... wtedy nie bylo laktatorow, sztucznych mleczek dla dzieci, pieluszek jednorazowych, chusteczek nawilzanych ... a jednak im sie udawalo praly tetry non stop, pupe podmywaly co chwila, moja babcia mame karmila zwyklym mlekiem na przyklad a dzisiaj mamy tyle rzeczy pomocnych w matkowaniu ze nic tylko dzieci rodzic


Dzisiaj pierwszy raz poleciala mi siara sama z siebie ... i maz zauwazyl suche plamki na koszulce mojej, czyli juz wczesniej mi ta siara troche leciala... musialam stanik zalozyc i wkladki lakt. juz
Ja byłam też karmiona mlekiem od krowy, mama mi opowiadała I jakoś nic mi nie jest, nie miałam i nie mam żadnej alergii pokarmowej

Mi pierwszy raz pobrudziło tak koszulkę w 18 tc mniej więcej chyba Ale nie zdarza się mi to codziennie, raz na czas i zawsze wieczorem po kąpieli jakby coś więc nie noszę wkładek i śpię bez stanika tak jak spałam
gosica502 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-23, 10:52   #2158
Aguśkaa83
Zakorzenienie
 
Avatar Aguśkaa83
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 5 409
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Nikii jakie to slodkie co powiedzial i zrobil Twoj maz Czego chciec wiecej
__________________
FILIPEK
16.05.2009 godz. 11:55
SZYMONEK

08.03.2012 GODZ. 18:47

Najpiękniejsze dni w moim życiu!

Aguśkaa83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-23, 10:54   #2159
lena_mi
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wawa
Wiadomości: 3 187
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Dzien dobry dziewczynki,
trochę się martwię, bo wczoraj wieczorem stwardniał mi mocno brzuch i tak mam do dziś.. Zupełnie nie wiem od czego (wykluczam sprawy jelitowe, bo i wczoraj i dziś odwiedziłam już kibelek).
Ale jest to bardzo nieprzyjemne - brzuch jest mocno napięty i czuję ból w dolnej części.
Wczoraj wieczorem (jak w każdy wieczór ostatnio) bolały mnie do tego jeszcze te żebra.. Od początku ciąży nie czułam się tak kiepsko

Od czego brzuszek może byc taki twardy???
__________________
lena_mi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-23, 11:00   #2160
Nikii89
Zakorzenienie
 
Avatar Nikii89
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 3 344
Dot.: Styczeń, luty no i marzec... Czas przywitać się z bobasem! III-IV 2012 cz.7

Cytat:
Napisane przez gosica502 Pokaż wiadomość
U mnie nie rozluźnił wcale, chyba właśnie raczej w drugą stronę jak to dziewczyny już wcześniej pisały ale ogólnie to jak nie miałam problemów z wypróżnianiem się tak nadal nie mam na szczęście


Ja byłam też karmiona mlekiem od krowy, mama mi opowiadała I jakoś nic mi nie jest, nie miałam i nie mam żadnej alergii pokarmowej

Mi pierwszy raz pobrudziło tak koszulkę w 18 tc mniej więcej chyba Ale nie zdarza się mi to codziennie, raz na czas i zawsze wieczorem po kąpieli jakby coś więc nie noszę wkładek i śpię bez stanika tak jak spałam
Ja jestem już prawie w 29tc i ani widu ani słychu siary hmm... może u mnie dość późno się pojawi ??

Cytat:
Napisane przez Aguśkaa83 Pokaż wiadomość
Nikii jakie to slodkie co powiedzial i zrobil Twoj maz Czego chciec wiecej
No kochany, aż mi poprawił humor wczoraj tym


a tak w ogóle dziewczyny jak byłam w tamtym tygodniu u lekarza na uSG to powiedział że dzidzia jest ułożona główką w dół. No i że ogólnie wszystko jest OK. Ale ja sobie ostatnio zdałam sprawę że ja czuję tylko boksowanie na dole (czyli jak jest tak ułożona to rączkami) a nie czuję w ogóle jakby kopała nóżkami. Czy powinnam się tym przejmować?? Jest to normalne??
__________________
Nikii89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:10.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.