Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II. - Strona 5 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-01-23, 14:29   #121
CandyShopGirl
Raczkowanie
 
Avatar CandyShopGirl
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 317
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Beznadziejnośćbeznadziejn ośćbeznadziejność... Perspektywa niepójścia na egzamin robi się coraz bardziej realna, bo zamiast się uczyć, to ja sobie radośnie grzebię jakąś stronę internetową for fun i okłamuję samą siebie, że robienie tej strony w tym momencie jest najpotrzebniejsze na świecie Nooo, ale zawsze jest drugi termin, prawdaż? Całe swoje życie przeżyję w drugim terminie. Pewnie jak już będę stara i umierająca, to nawet umrzeć mi się nie będzie chciało.
Trzymam za Was kciuki, dziewczyny!
__________________
Many of us spend half our time wishing for things we could have
if we didn’t spend half our time wishing.

CandyShopGirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-23, 15:25   #122
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;31791429]help help help! kto da mi kopa? kto mnie zmotywuje?
kto mi neta odłączy?????[/QUOTE]
moze ACTA?

Kop motywujący >>> KOP!!!
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-23, 15:31   #123
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
moze ACTA?

Kop motywujący >>> KOP!!!
Właśnie to chciałam napisać

Cytat:
Napisane przez CandyShopGirl Pokaż wiadomość
Beznadziejnośćbeznadziejn ośćbeznadziejność... Perspektywa niepójścia na egzamin robi się coraz bardziej realna, bo zamiast się uczyć, to ja sobie radośnie grzebię jakąś stronę internetową for fun i okłamuję samą siebie, że robienie tej strony w tym momencie jest najpotrzebniejsze na świecie Nooo, ale zawsze jest drugi termin, prawdaż? Całe swoje życie przeżyję w drugim terminie. Pewnie jak już będę stara i umierająca, to nawet umrzeć mi się nie będzie chciało.
Trzymam za Was kciuki, dziewczyny!
A my trzymamy kciuki za Ciebie
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-23, 15:52   #124
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
moze ACTA?

Kop motywujący >>> KOP!!!

nie umiem żyć bez netu- tzn umiem.... czasami...... ekhm..... ale ja slucham sobie radia z netu!
chyba przytargam sobie jakieś podręczne radyjko i wyjmę kabel od netu!

---------- Dopisano o 15:52 ---------- Poprzedni post napisano o 15:34 ----------

robię test- odłączam kabel od netu na jakąś godzinkę- później relacja czy pomogło!
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-23, 17:07   #125
Lilith890502
Zakorzenienie
 
Avatar Lilith890502
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

chyba pomogło, bo na razie cisza

ja w końcu się zwlokłam dziś do okulisty (wizyta odkładana z pół roku ), dobrze że mi się wada nie powiększyła, ale muszę teraz pójść wyrobić okulary, bo o samych soczewkach człowiek żyć nie może, pytanie kiedy to nastąpi
__________________
My

Szczęście to sposób patrzenia na świat

Daniel
Lilith890502 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-23, 17:26   #126
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

no to złapałam się!!!
przez godzinę czasu chciałam włączyć: z 10 razy FB, 15 razy pocztę, 30 razy forum.... (oczywiście wielkości przesadzone)
czyli u mnie Internet to samo zło!!!

idę dalej wyłączyć neta na kolejną godzinkę....

78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-23, 19:04   #127
NoLQa
Zakorzenienie
 
Avatar NoLQa
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Mediolan;)
Wiadomości: 3 738
GG do NoLQa Wyślij wiadomość przez MSN do NoLQa
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez CandyShopGirl Pokaż wiadomość
Beznadziejnośćbeznadziejn ośćbeznadziejność... Perspektywa niepójścia na egzamin robi się coraz bardziej realna, bo zamiast się uczyć, to ja sobie radośnie grzebię jakąś stronę internetową for fun i okłamuję samą siebie, że robienie tej strony w tym momencie jest najpotrzebniejsze na świecie Nooo, ale zawsze jest drugi termin, prawdaż? Całe swoje życie przeżyję w drugim terminie. Pewnie jak już będę stara i umierająca, to nawet umrzeć mi się nie będzie chciało.
Trzymam za Was kciuki, dziewczyny!
Ja chyba tez, cholera, no! Egzamin w srode a ja jestem w czarnej dupie i siedze sobie na wizazu, facebook'u i demotywatorach - jaka ja czasem jestem demotywujaca
Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
moze ACTA?

Kop motywujący >>> KOP!!!
Przydaloby mi sie
__________________
Ti vorrei... condividere con il mondo e tenerti solo per me...


Studentka!

BLOG - zapraszam
NoLQa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-23, 19:04   #128
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

działam... kolejna godzinka pracy zaliczona wyjęcie kabla od netu działa więc serdecznie polecam
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-23, 19:45   #129
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;31799072]działam... kolejna godzinka pracy zaliczona wyjęcie kabla od netu działa więc serdecznie polecam[/QUOTE]

Tak całkiem wyjąć nie mogę...bo tata też korzysta z wifi Co najzwyżej w lapku odłączyć...ale to za łatwo włączyć, więc u mnie to się nie sprawdzi
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-23, 19:50   #130
Lilith890502
Zakorzenienie
 
Avatar Lilith890502
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

ja muszę wypróbować
kupiłam okulary, trzeba iść za ciosem nie ma co zwlekać idę dalej coś porobić
__________________
My

Szczęście to sposób patrzenia na świat

Daniel
Lilith890502 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-23, 20:23   #131
Niqsiaaa
Zadomowienie
 
Avatar Niqsiaaa
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Sarbinowo
Wiadomości: 1 384
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Mi też przydałoby się odłączyć internet. Z tym że w sumie większość czasu grałam na komputerze. Wstępnie rozpoczęcie nauki przewidywałam na 15:00, później na 17:00 i ... zgadnijcie. Jest prawie 21 a ja nawet nie zaczęłam. Sama się proszę o oblanie
Niqsiaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-23, 21:16   #132
iwona***
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: z Tarnowskich Gór
Wiadomości: 370
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Hej!!
KOP motywacyjny dla wszystkich


Sama go potrzebuję, tak właściwie Jutro mam ustne zaliczenie z wiedzy o instytucjach i organizacjach europejskich i światowych. Ogarnęłam większość, ale nie potrafię się zmobilizować by to skończyć. Mam czas do jutra do 15. Najbardziej stresuje mnie to, że to USTNE zaliczenie Za każdym razem kiedy mam odpowiadać przed wykładowcą mam chyba wszystkie objawy stresu. Paranoja.

Trzymajcie się cieplutko
iwona*** jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-23, 21:17   #133
Lacturia
Wtajemniczenie
 
Avatar Lacturia
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 960
GG do Lacturia Send a message via Skype™ to Lacturia
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

A ja nei poszlam dzisiaj na egzamin b2, bo uznalam, ze jelsi mnie zgarna w tygodniu do szpitala to nie bede mogla stawic sie na ustnym.
Zalicze egzamin w marcu w poprawkowej juz na pewniaka.

Wypozyczylam dzisiaj ksiazki do licencjata!!!
__________________
http://lacturia.blogspot.com Mój blog

Wymiana kosmetyczna&biżuteria&tor ebki -> https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=778720

Wish -> https://wizaz.pl/forum/showthread.php?p=47297911
Lacturia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-23, 22:15   #134
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

moja metoda zadziałała na mnie, pewnie tylko dzisiaj, ale zobaczymy
napisałam sobie karteczkę:
-Internet sprawdzam 1x 2godziny (max 30 min)
-odpisuję na maile w tym czasie (jak czas pozwoli- forum, fb)
-szukam inspiracji, pomysłów- wcześniej zaplanowane w kalendarzu

dziewczyny- bierzcie się za naukę! szkoda czasu i stresów.... rozpiszcie sobie te najmniejsze kroczki co trzeba ogarnąć. Mi takie rozpisanie bardzo pomaga, bo wiem wtedy z jakim wilkiem muszę się zmierzyć.
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-23, 22:43   #135
Niqsiaaa
Zadomowienie
 
Avatar Niqsiaaa
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Sarbinowo
Wiadomości: 1 384
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Ja już poczytałam, porobiłam notatki i było miło dopóki nie spojrzałam na ćwiczenia, w których teoria mija się z praktyką. Nie wiem jak to jutro zaliczę, ale jak się uda, to będzie CUD.
Cymemont, mi się rzadko udaje tak asertywnie odstawić kompa na bok. Ciągle coś grzebię a sama wiesz, że jak się zacznie, to czas ucieka migiem. Jednak zgadzam się - jak już się uda to mnie duma rozpiera I potrafię dużo zrobić.

a na jutro (jak już wrócę z ustnych egzaminów, czyli po 15:00) :
-> nie siedzieć na forum i fb więcej niż godzinę od razu po przyjściu
-> umyć głowę
->przeczytać zagadnienia na egzamin i opracować je
-> przejrzeć teksty źródłowe
-> zrobić w międzyczasie niewielką przerwę (nie dłużej niż godzina)
-> przejrzeć swoje notatki z wykładów
Niqsiaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-23, 23:04   #136
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

A ja dzisiaj wyzbywam się snu...no, zdrzemnę się na 2-3 godzinki co najwyżej, ale bez szaleństw
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-24, 07:38   #137
armania82
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 163
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cześć, Dziewczyny!

Cytat:
Napisane przez CandyShopGirl Pokaż wiadomość
Całe swoje życie przeżyję w drugim terminie. Pewnie jak już będę stara i umierająca, to nawet umrzeć mi się nie będzie chciało.
No poprostu dla mnie przebój hasłowy, jesteś moim idolem! Wiesz, czasami mam wrażenie, ze dokładnie to samo się stanie ze mną.

A co u mnie? No cóż, niestety nie mogę się pochwalić napisaną pracą. To jest moja największa ŻABA do przełknięcia.

Udało mi się jednak usystematyzować sprzątanie, co było moim dużym problemem praktycznie od zawsze - i tu pomagają mi listy.
A druga rzecz - wciąż jestem na kursie hiszpańskiego - wow, nie zrezygnowałam od razu! I naprawdę uważam, że pójście na ten kurs było jedną z moich najlepszych decyzji życiowych!

Widzicie, ja się tu zbytnio nie udzielam, a to dlatego, że poprostu czuję, że mnie ta prokrastynacja chyba w czymś pomaga. To dziwnie brzmi. Ale chodzi mi o zostawianie sobie furtek - w tym wypadku na nie zrobienie / odwleczenie czegoś. W zostawianiu takich furtek jestem autentycznym mistrzem - przynajmniej tu się mogę pochwalić! A w momencie jak się zdeklaruję, że coś zrobię, no to już głupio nie robić. Zdarzyło mi się parę razy tutaj deklarować coś, no i potem uciekałam, bo nic się nie udało zrealizować. No i było mi głupio. Niby robię to dla siebie, ale jak czytam Wasze listy, Wasze plany, przemyślenia, to myślę, że jestem wyjątkowo nieambitnym stworzeniem.
A moim "szczytowym" osiągnięciem było wpisanie się do klubu 30 Days to Change i nie zrobienie nic.

Z drugiej strony piszecie często o rzeczach, które poruszają mnie do głębi, bo to poprostu ja! (Coffee with Milk!!!) No i musiałabym co chwilę się podpisywać po cytatami "Czy jesteś mną??!!" To byłoby trochę monotonne. Ale czytam wątek regularnie, kibicuję Wam bez przerwy. Któraś z dziewczyn napisała, że czuje się, jakby każdą z Was doskonale znała. Ja właśnie też odnoszę takie wrażenie. Pewnie już to kiedyś pisałam, ale dziękuję za ten wątek.

Patri, niedawno umieściłaś fotkę planu rysunkowego, który absolutnie mnie rozczulił! Dla mnie to inspiracja, jeśli dorobię się potomka. I cieszę się, że pracujesz, że sobie jakoś wszystko porządkujesz.

Lasubmersion, gratuluję sukcesów!

Jest coraz więcej dziewczyn na wątku, to bardzo dobrze, bo w kupie siła!

Tylko gdzie się podziewa Tigrinha?

Aha, widzę, ze piszecie conieco o ACTA. Dla mnie dosyć straszne jest to, że tak na dobrą sprawę strasznie o tym cicho i jest sporo sprzecznych informacji. Mam wrażenie, że za późno się o tym zaczęło mówić, żeby ludzie nie podejmowali żadnych działań, takich jak strajki, petycje. I teraz jak to robią, to już jest za późno. Ja naprawdę nie jestem zwolenniczką teorii spiskowych, ale to mi się jakoś nie podoba..

Edytowane przez armania82
Czas edycji: 2012-01-24 o 07:45
armania82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-24, 07:51   #138
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Lista na kolejny tydzień(poniedziałek-piątek):
-korepetycje(x9) 3/9
-wizyta w szkole,żeby ustalić termin egzaminów z ekonomii i zabrać testy
-nauka na egzamin z pracowni biurowej
-nauka na egzamin z prawa pracy i ubezpieczeń społecznych
-nauka na egzamin ze wstępu do nauki o państwie
-5 testów egzaminacyjnych na ekonomię
-roz.131 crime and punishment
-roz.132 terrorism
-roz.133 at war
-francuski(przynajmniej 1 godzina dziennie) 1/7
-hiszpański(przynajmniej 1 godzina dzienie)1/7
-oddać książki do biblio(x2)
-zapisac się do nowej biblioteki
-oddać do fotografia zdjęcie,żeby zrobił kolejne
-uzupełnić indeksy i oddać z administracji(po zakończeniu sesji)
-zakupić prezent dla O.
-poszukanie fajnej restauracji dla R.[/QUOTE]
-wypożyczyć książkę na egzamin z język., zrobić ksero i oddać we wtorek
-zrobić 2 prace kontrolne na administrację
-dokończyć notatki dla E. (zrobione przed chwilką)
-wydrukować dział drugi Kodeksu Pracy
-wydrukować informacje na temat Sądu Najwyższego


Dziewczyny,
wiem,że jest gorący czas-sesja.
Jednak gwarantuję Wam(na moim przykładzie),że każda rzecz, którą udaje się Wam zrobić w terminie popycha Was do dalszego działania.
Sukcesy mobilizują. Jednak trzeba ruszyć z kopyta i tego Wam właśnie życzę. Chcę w ciągu tygodnia czy dwóch też przeczytać o Waszych sukcesach...
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-24, 08:13   #139
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Niqsiaaa Pokaż wiadomość
Ja już poczytałam, porobiłam notatki i było miło dopóki nie spojrzałam na ćwiczenia, w których teoria mija się z praktyką. Nie wiem jak to jutro zaliczę, ale jak się uda, to będzie CUD.
Cymemont, mi się rzadko udaje tak asertywnie odstawić kompa na bok. Ciągle coś grzebię a sama wiesz, że jak się zacznie, to czas ucieka migiem. Jednak zgadzam się - jak już się uda to mnie duma rozpiera I potrafię dużo zrobić.
powodzenia!!! niech się zdarzy ten cud

ja jestem mega uzależniona od netu.... potęguje to praca przy kompie, bo ja wszystko robię na kompie- i na studia i do pracy.... projekty ręcznie robione? o nie nie nie- dziękuję
także moje życie odkąd zaczęłam na poprzednich studiach używać kompa kręci się wokół tego pudła z monitorem....
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-24, 09:29   #140
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;31808317]ja jestem mega uzależniona od netu.... potęguje to praca przy kompie, bo ja wszystko robię na kompie- i na studia i do pracy.... projekty ręcznie robione? o nie nie nie- dziękuję
także moje życie odkąd zaczęłam na poprzednich studiach używać kompa kręci się wokół tego pudła z monitorem....[/QUOTE]

Ja po prawdzie nie potrzebuję korzystać z netu... tylko brzmi to jak frazes.
Nie potrzebuje do pracy, studia skonczyłam,
ale potrzebuję poczty, instrukcji jak zrobić czapkę na szydelku, rozmaitego wymieniania się doświadczeniami tu na wątku.
Czy dałoby się bez tego żyć?
Moze i dałoby się.

Mimo, ze nie siedzę przy kompie non stop (choć jak mam w nosie wszystko i wszystkich, to bałagan zostawiam za plecami i właśnie siedzę cały czas co 10 minut sprawdzając wizaż, pocztę, FB, czy czasem ktoś czegoś nie napisał. Kończy się przetrząsaniem kwejka, demotywatorów, ostatnio na FB phisicist.pl czy jakoś tak...), to i tak wiem, że odpalenie tego pudła zakrzywia czasoprzestrzeń i gdy się z niej wynurzam jest jakieś 3 godziny poźniej mimo, ze brak jest efektów działania z tej dziwnej przestrzeni... nie mówić już o świecie realnym, w którym wszystko jest odłożone na później, niemal z zamrozeniu czeka aż się tego tknę... Fuj.

No wiec wczoraj była rozmowa z nową szefową w pracy, żadnych konkretów, dziś będę wiedzieć czy wyleciałam, czy nie, a dziś nie ma mnie w pracy, bo na prośbę TŻ jestem w domu z chorym dzieckiem.W duszy aż blagam, żeby wylecieć, bo jeśli tam zostanę, to znów nie zajmę się szukaniem czegokolwiek, choć kto wie.

Faktem jest że odkładam to z minuty na minutę, dosłownie.
Niby wszystko już jest do szukania tej pracy.
CV, (LM do napisania, ale to dopiero pod konkretną firmę->>> tak obie tłumaczę :/ ) , jest też książka ze spisem firm w moim województwie., a w necie spis instytutów.
Czyli jest wszystko a ja nadal jestem w punkcie wyjścia.

Planuje dziś:
-przewietrzyć dziecko na spacerze
-uszyć torbę (ile to już ją szyję? miesiąc?)
-posprzątać w moim pokoju porządnie - przede wszystkim zyskać miejsce na stole, no i nieszczęsne ubrania....

Się zobaczy co z tego mi się uda zrobić.

Myślę nad otworzeniem swojej firmy i nagle mnie dopada myśl, że ja nie wiem o prowadzeniu/funkcjonowaniu firmy nic, prócz tego, że mam płacić ZUS i podatki.... Co ta firma mialaby oferować? Nie wiem...

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-01-24 o 18:58
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-24, 09:37   #141
Tataraczka
Rozeznanie
 
Avatar Tataraczka
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 695
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Witajcie dziewczyny Kilka dni temu, będąc w przedsesyjnej rozpaczy, przeczytałam post na blogu jednej z wizażanek dotyczący właśnie prokrastynacji. Wtedy mnie olśniło - przecież to wszystko o mnie! Ile razy siedziałam całymi dniami i nocami przed kompem oglądając po raz setny te same filmy albo filmiki na youtube? Ile razy sprzątałam pokój chociaż był czysty, żeby tylko odwlec moment rozpoczęcia nauki? Ile razy później wyłam w poduszkę, bo nie zaliczyłam koła/egzaminu, albo z samego stresu że za mało siedziałam nad notatkami? Czarne myśli nachodzą mnie zawsze, od przykład sprzed miesiąca, brat kupił sobie motor, a jak jak słyszę że gdzieś na nim pojechał mam przed oczami wizję wypadku, a nie daj Boże przeczytam na stronie mojego miasta że był wypadek motocyklowy to już łapię za telefon i dzwonię do rodziców czy to przypadkiem nie brat.

Muszę powiedzieć, że mam bardzo niskie poczucie własnej wartości, zawsze mam wrażenie że coś mi się nie uda - kolokwium, dostanie pracy czy zrobienie certyfikatu z języka. Teraz mam sesję, więc same rozumiecie co się dzieje. Nie poszłam już na jeden egzamin, bo nie uczyłam się kompletnie, na wykłady też nie chodziłam więc pójdę na poprawkę. ALE w czwartek mam 3 kolokwia, na które naukę zaczęłam wczoraj, bo przez weekend uczyłam się na koło, którego wydawało mi się że nie zaliczyłam bo za słabo odpowiedziałam, a okazało się wczoraj że zaliczyłam :/ Także teraz mam gonitwę myśli - co ja zrobię jeśli będę miała 3 poprawki z kół w przyszłym tygodniu plus 2 egzaminy, przecież nie dam rady z tego stresu. Dlatego zrobiłam sobie taki miniplan na dziś i jutro, aby to jakoś ogarnąć:
*od 10 do 18-tej uczę się jednego przedmiotu (oczywiście w tym czasie będą przerwy 15-minutowe)
* ok. 15-tej robię sobie przerwę 45-minut na zrobienie i zjedzenie obiadu
* od 18 do 20-tej siedzę na kompie i ćwiczę statystykę
* od 20 do 24 czytam teksty na kolejne kolokwium, będzie test z którego muszę mieć 16/50 pkt żeby zaliczyć, jak dobrze że robiłam prezentację to mam mniej pkt potrzebnych do zaliczenia

Mam nadzieję że przyjmiecie mnie do swojego grona, nawet nie wiedziałam że jest tyle osób z podobnym problemem jak mój Będę się meldować
__________________
"Co nie zabije to wzmocni...To nieprawda. Co nie zabije, to nie zabije. Wcale nie musi wzmacniać, potrafi sponiewierać i zostać na całe życie." Jacek Walkiewicz
Tataraczka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-24, 10:29   #142
aako
Zakorzenienie
 
Avatar aako
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 081
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

ja jestem załamana, do tej pory wszystko szkło mi w miare ok ale ten egzamin co mam w piatek przerósł mnie. egzamin jest ustny trzeba umiec praktycznie wszystko na pamieć (z 400 stron) i facet i tak jak bedzie chciał to udupi. a ja co ? jestem na początku nauki:/ nie wiem czy isc. płakać mi sie chce na samą myśl jak bede przed nim siedzieć:/ ze 100 osob co roku zalicza 10
__________________

aako jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-24, 10:57   #143
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

ja pomalu wykonuje poszczegolne punkciki z listy, dokladajac dodatkowe dotyczace zagadnien z pracy.

Powiedzcie mi, jak przebaczyc cos komus? jak zapomniec krzywdy wyrzadzone 13 lat temu ? jak przestac trzymac w sobie zal i pretensje do kogos, kto moze ma inne podejscie i po prostu nie wie, ze tak sie robic nie powinno?

jestem zlym czlowiekiem. nigdy tak naprawde nie wybaczylam sobie zadnych bledow, a co dopiero obcym ludziom. Moj TZ jest jedynym wyjatkiem, ktoremu wybaczylam pare wpadek (brak prezentu na urodziny, notoryczne spoznienia, brak zaitneresowania, bezpodstawne pretensje czy inne drobnostki pojawiajace sie w zwiazku, ale rowniez i powazniejsze klopoty z pieneidzmi). Ale nie potrafie np wybaczyc, mimo iz to nie jego wina, ze gdy prowadzil samochod mojego taty mielismy wypadek. jak sobie poradzic z takimi rzeczami? co to znaczy tak naprawde "nie potrafie wybaczyc" - wraca do mnie bez powodu, nie potrafie zapomniec, potraktowac jako rzecz bez znaczenia.

Czy ktos wie?
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-24, 11:10   #144
Addicted to love
Rozeznanie
 
Avatar Addicted to love
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

hej ja tylko na chwile bo mam duzo spraw

Nebula niestety nie wiem jak, moze trzeba po prostu przestac to rozpamietywac i zyc przyszloscia\

to do:
zjesc sniadanie
umyc wlosy
napisac x2
wyslac
pouczyc sie
uzupelnic
__________________
staram się być miłą dziewczyną
nie obgryzam paznokci

systematycznie pracuje nad angielskim
najwyższy czas nauczyć się gotować
5/50


Edytowane przez Addicted to love
Czas edycji: 2012-01-24 o 11:48
Addicted to love jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-24, 11:11   #145
CandyShopGirl
Raczkowanie
 
Avatar CandyShopGirl
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 317
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
No poprostu dla mnie przebój hasłowy, jesteś moim idolem! Wiesz, czasami mam wrażenie, ze dokładnie to samo się stanie ze mną.
Dziękuję za miłe słowa - mnie też przeraża ta myśl... Ale! Próbujemy, walczymy, powolnymi kroczkami do przodu

Cytat:
Dziewczyny,
wiem,że jest gorący czas-sesja.
Jednak gwarantuję Wam(na moim przykładzie),że każda rzecz, którą udaje się Wam zrobić w terminie popycha Was do dalszego działania.
Sukcesy mobilizują. Jednak trzeba ruszyć z kopyta i tego Wam właśnie życzę. Chcę w ciągu tygodnia czy dwóch też przeczytać o Waszych sukcesach...
I tego się musimy wszystkie sesjujące trzymać... Ja już jestem egzamin w plecy, ale to jeszcze nie dramat (może kiedyś opiszę Wam, jak wyglądał mój poprzedni rok na studiach i co ja zrobiłam, żeby go zaliczyć - i zaliczyłam, z dwoma warunkami co prawda, ale zaliczyłam...) Musimy włączyć sobie myślenie 'ten pierwszy termin, ten za dwa dni, to właśnie drugi termin i MUSZĘ się do niego przygotować' - bo ja zbyt mocno polegam na tych drugich terminach, licząc naiwnie, że wtedy będę przecież innym, lepszym człowiekiem i z pewnością nie spędzę kolejnego weekendu na robieniu niczego - a mój stres potęguje świadomość, że doskonale wiem, jakim karmię się kłamstwem.
Lasubmersion, powodzenia w odhaczaniu pozycji z tej długiej listy!

Cytat:
Kończy się przetrząsaniem kwejka, demotywatorów, ostatnio na FB phisicist.pl czy jakoś tak...), to i tak wiem, że odpalenie tego pudła zakrzywia czasoprzestrzeń i gdy się z niej wynurzam jest jakieś 3 godziny poźniej mimo, ze brak jest efektów działania z tej dziwnej przestrzeni...
I to jest bez sensu, to znikanie w Internecie, to, że karmimy tego potworka swoim czasem a on nawet nie wie, że w ogóle tam byłyśmy. Dlatego staram się nie tylko biernie czerpać z głupich, uzależniających treści sieci, ale czasem zostawiać coś od siebie - jakiś komentarz na fajnej stronie, wpis na blogu (TO bardzo, bardzo polecam - widzę, że dużo z Was ma blogi - może to i nie jest jakoś wybitnie potrzebne w naszej sytuacji, kiedy jest tyle innych, ważniejszych rzeczy na głowie, ale moim zdaniem czas spędzony na sklecaniu swoich myśli w zgrabną całość i umieszczanie tego w sieci nie jest aż tak nagannym marnowaniem czasu)

Tataraczka - dzień dobry Trzymam mocno kciuki za realizację planu!

A teraz ja się pożalę, korzystając z okazji... Myślimy z chłopakiem o takim małym hobbystycznym biznesie w Internecie, wczoraj od 17tej do 4 w nocy przygotowywałam layout tej strony, kompletnie od zera, bez żadnych gotowców, z autorskim pomysłem... I naprawdę byłam dumna z efektu. Zrobiłam screena, podesłałam mu dziś (jest daleko za granicą), nawet kazałam mu wejść na skajpa, żeby słyszeć te miłe, pokrzepiające słowa zachwytu... I co... I gówno, 'o, komiksowe takie... o, piesek, jaki ładny, o, 'kontakt', 'o nas', o, no fajnie... a ten ekran logowania na środku... do czego się mają logować?'

Chce mi się ryczeć. Ja wiem, że to nie było dzieło sztuki, że konwencja dość odważna, że jeszcze wymaga pewnie poprawek, ale to naprawdę fajny, estetyczny, kreatywny projekt... Tyle mi pierdzielił o kreatywności, o tworzeniu, o aktywności, o podejmowaniu wyzwań, o samorozwoju, to jak się samorozwijam i podejmuję wyzwania - raczy mnie jakimiś słodkopierdzącym 'fajnie, fajnie, spoko'. Nie mamy innego projektu, w ogóle to nawet nie ja miałam się tym projektem zająć, ale pomyślałam sobie wczoraj że dam radę, że mam pomysł, że go zaskoczę, że nie będziemy musieli płacić innemu grafikowi i że będę mogła się chwalić, że to moja, całkowicie moja strona... Zaczynam myśleć, że mój projekt był rzeczywiście beznadziejny.
__________________
Many of us spend half our time wishing for things we could have
if we didn’t spend half our time wishing.

CandyShopGirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-24, 11:20   #146
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez aako Pokaż wiadomość
nie wiem czy isc. płakać mi sie chce na samą myśl jak bede przed nim siedzieć:/ ze 100 osob co roku zalicza 10
iść!!! nie można marnować szansy zdania egzaminu- chyba, że jeśli podejdziesz teraz to już nie będziesz mogła podejść jeszcze raz... też zdarzają się wykładowcy, którzy nie lubią, jak studenci przychodzą na takie próbu-róbu
ja na Twoi miejscu zrobiłabym:
a- jeśi nie masz innej nauki- uczyć się do egzaminu, w piątek zadecydować, czy wiedza jest wystarczająca, jeśli nie, to przynajmniej już część materiału masz opanowaną i łatwiej będzie na drugi termin się nauczyć
b- skupić się nad innymi zadaniami do wykonania, które możesz teraz zaliczyć i zapomnieć, a następnie skupić się na tym jednym przedmiocie

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość

Powiedzcie mi, jak przebaczyc cos komus? jak zapomniec krzywdy wyrzadzone 13 lat temu ? jak przestac trzymac w sobie zal i pretensje do kogos, kto moze ma inne podejscie i po prostu nie wie, ze tak sie robic nie powinno?

(...) Ale nie potrafie np wybaczyc, mimo iz to nie jego wina, ze gdy prowadzil samochod mojego taty mielismy wypadek. jak sobie poradzic z takimi rzeczami? co to znaczy tak naprawde "nie potrafie wybaczyc" - wraca do mnie bez powodu, nie potrafie zapomniec, potraktowac jako rzecz bez znaczenia.

Czy ktos wie?
ja niestety też nie potrafię wybaczyć kwestii wypadku i nie potrafię wybaczyć nawet osobom, które nie brały udziału w wypadku a są spokrewnione z winowajcą, więc nie pomogę.... to siedzi już we mnie 11 lat

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Ja po prawdzie nie potrzebuję korzystać z netu... tylko brzmi to jak frazes.
Nie potrzebuje do pracy, studia skonczyłam,
ale potrzebuję poczty, instrukcji jak zrobić czapkę na szydelku, rozmaitego wymieniania się doświadczeniami tu na wątku.
Czy dałoby się bez tego żyć?
Moze i dałoby się.
uświadomiłaś mi, że ja ograniczam swoje życie jedynie do pracy i studiowania, a zapominam, że jest sfera domu, do której kompletnie komputer i internet nie jest potrzebny.... ja wiecznie pracuję, albo udaję, że pracuję.... a gdy sprzątam, to mam wrażenie, że najzwyczajniej marnuję czas!!!

nie wiem, czy Ci życzyć zostania w pracy, czy zwolnienia mam nadzieję, że cokolwiek się zdaży zmobilizuje Cię do dalszego działania!
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-24, 11:21   #147
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez CandyShopGirl Pokaż wiadomość
A teraz ja się pożalę, korzystając z okazji... Myślimy z chłopakiem o takim małym hobbystycznym biznesie w Internecie, wczoraj od 17tej do 4 w nocy przygotowywałam layout tej strony, kompletnie od zera, bez żadnych gotowców, z autorskim pomysłem... I naprawdę byłam dumna z efektu. Zrobiłam screena, podesłałam mu dziś (jest daleko za granicą), nawet kazałam mu wejść na skajpa, żeby słyszeć te miłe, pokrzepiające słowa zachwytu... I co... I gówno, 'o, komiksowe takie... o, piesek, jaki ładny, o, 'kontakt', 'o nas', o, no fajnie... a ten ekran logowania na środku... do czego się mają logować?'

Chce mi się ryczeć. Ja wiem, że to nie było dzieło sztuki, że konwencja dość odważna, że jeszcze wymaga pewnie poprawek, ale to naprawdę fajny, estetyczny, kreatywny projekt... Tyle mi pierdzielił o kreatywności, o tworzeniu, o aktywności, o podejmowaniu wyzwań, o samorozwoju, to jak się samorozwijam i podejmuję wyzwania - raczy mnie jakimiś słodkopierdzącym 'fajnie, fajnie, spoko'. Nie mamy innego projektu, w ogóle to nawet nie ja miałam się tym projektem zająć, ale pomyślałam sobie wczoraj że dam radę, że mam pomysł, że go zaskoczę, że nie będziemy musieli płacić innemu grafikowi i że będę mogła się chwalić, że to moja, całkowicie moja strona... Zaczynam myśleć, że mój projekt był rzeczywiście beznadziejny.
mezczyzni sa pragmatyczni. wczoraj mialam to samo
'kochanie wpadlam na pomysl, ktory szalenie mi sie podoba, dotyczy weselnego obiadu, moge Ci powiedziec moge mgoe?'
'no mow'
napisalam o co chodzi a ten se polazl na 5 minut kompletnie niezainteresowany co ja mam do powiedzienia. a chodzilo o pomysl wyciecia marchewek w serduszka do rosolu...caly entuzjazm odszedl i wcale nie mam ochoty juz siedziec i ich wycinac.
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-24, 11:22   #148
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
Czy ktos wie?
A nie rozmawiałaś o tym z psychologiem?
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-24, 11:24   #149
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez CandyShopGirl Pokaż wiadomość

wczoraj od 17tej do 4 w nocy przygotowywałam layout tej strony, kompletnie od zera, bez żadnych gotowców, z autorskim pomysłem... I naprawdę byłam dumna z efektu.
i tak uważam, że zrobiłaś kawał dobrej roboty, bo się zmobilizowałaś sama do czegoś!!! zazdraszczam mocno mocno i muszę sama się zmobilizować do zrobienia swojej strony... na szczęście teraz na studiach mam przedmiot z projektowania stron, więc chcąc nie chcąc COŚ muszę zrobić
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-01-24, 11:24   #150
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez CandyShopGirl Pokaż wiadomość
A teraz ja się pożalę, korzystając z okazji... Myślimy z chłopakiem o takim małym hobbystycznym biznesie w Internecie, wczoraj od 17tej do 4 w nocy przygotowywałam layout tej strony, kompletnie od zera, bez żadnych gotowców, z autorskim pomysłem... I naprawdę byłam dumna z efektu. Zrobiłam screena, podesłałam mu dziś (jest daleko za granicą), nawet kazałam mu wejść na skajpa, żeby słyszeć te miłe, pokrzepiające słowa zachwytu... I co... I gówno, 'o, komiksowe takie... o, piesek, jaki ładny, o, 'kontakt', 'o nas', o, no fajnie... a ten ekran logowania na środku... do czego się mają logować?'

Chce mi się ryczeć. Ja wiem, że to nie było dzieło sztuki, że konwencja dość odważna, że jeszcze wymaga pewnie poprawek, ale to naprawdę fajny, estetyczny, kreatywny projekt... Tyle mi pierdzielił o kreatywności, o tworzeniu, o aktywności, o podejmowaniu wyzwań, o samorozwoju, to jak się samorozwijam i podejmuję wyzwania - raczy mnie jakimiś słodkopierdzącym 'fajnie, fajnie, spoko'. Nie mamy innego projektu, w ogóle to nawet nie ja miałam się tym projektem zająć, ale pomyślałam sobie wczoraj że dam radę, że mam pomysł, że go zaskoczę, że nie będziemy musieli płacić innemu grafikowi i że będę mogła się chwalić, że to moja, całkowicie moja strona... Zaczynam myśleć, że mój projekt był rzeczywiście beznadziejny.
Znam to aż za dobrze.
Nazywam to podcinaniem skrzydeł.
Po czymś takim na nic nie ma się ochoty.
A już na pewno odechciewa się dzielić z tym kimś następną swoją wielką radoscią.
Dostałam kiedyś walentynkę od jednego wyjatkowego gościa, niespodziewaną, absolutnie!!
Pobiegłam unosząc się 3 metry nad ziemią do mamy! Pokazac jej!
A ona: no i z czego się tak cieszysz?
Runęłam o ziemię.
Moj TŻ to kontynuacja mojej matki, zero entuzjazmu z moich radości, już się z nim nie dzielę tymi radosciami, bo gasną. Szkoda mi ich.

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-01-24 o 11:29
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-12-16 10:51:17


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:08.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.