|
|
#121 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 317
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Beznadziejnośćbeznadziejn ośćbeznadziejność... Perspektywa niepójścia na egzamin robi się coraz bardziej realna, bo zamiast się uczyć, to ja sobie radośnie grzebię jakąś stronę internetową for fun i okłamuję samą siebie, że robienie tej strony w tym momencie jest najpotrzebniejsze na świecie
Trzymam za Was kciuki, dziewczyny!
__________________
Many of us spend half our time wishing for things we could have
if we didn’t spend half our time wishing. • • • • • |
|
|
|
#122 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;31791429]help help help! kto da mi kopa? kto mnie zmotywuje?
kto mi neta odłączy?????[/QUOTE] moze ACTA? Kop motywujący >>> KOP!!!
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#123 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Właśnie to chciałam napisać
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#124 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
![]() ![]() nie umiem żyć bez netu- tzn umiem.... czasami...... ekhm..... ale ja slucham sobie radia z netu! chyba przytargam sobie jakieś podręczne radyjko i wyjmę kabel od netu! ---------- Dopisano o 15:52 ---------- Poprzedni post napisano o 15:34 ---------- robię test- odłączam kabel od netu na jakąś godzinkę- później relacja czy pomogło! |
|
|
|
#125 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
chyba pomogło, bo na razie cisza
![]() ja w końcu się zwlokłam dziś do okulisty (wizyta odkładana z pół roku
|
|
|
|
#126 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
no to złapałam się!!!
przez godzinę czasu chciałam włączyć: z 10 razy FB, 15 razy pocztę, 30 razy forum.... (oczywiście wielkości przesadzone) czyli u mnie Internet to samo zło!!! idę dalej wyłączyć neta na kolejną godzinkę....
|
|
|
|
#127 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
![]()
__________________
Ti vorrei... condividere con il mondo e tenerti solo per me... Studentka! BLOG - zapraszam |
|
|
|
|
#128 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
działam... kolejna godzinka pracy zaliczona
wyjęcie kabla od netu działa więc serdecznie polecam![]() ![]()
|
|
|
|
#129 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;31799072]działam... kolejna godzinka pracy zaliczona
wyjęcie kabla od netu działa więc serdecznie polecam![]() ![]() [/QUOTE]Tak całkiem wyjąć nie mogę...bo tata też korzysta z wifi Co najzwyżej w lapku odłączyć...ale to za łatwo włączyć, więc u mnie to się nie sprawdzi
__________________
|
|
|
|
#130 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
ja muszę wypróbować
![]() kupiłam okulary, trzeba iść za ciosem nie ma co zwlekać idę dalej coś porobić
|
|
|
|
#131 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Sarbinowo
Wiadomości: 1 384
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Mi też przydałoby się odłączyć internet. Z tym że w sumie większość czasu grałam na komputerze. Wstępnie rozpoczęcie nauki przewidywałam na 15:00, później na 17:00 i ... zgadnijcie. Jest prawie 21 a ja nawet nie zaczęłam. Sama się proszę o oblanie
|
|
|
|
#132 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: z Tarnowskich Gór
Wiadomości: 370
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Hej!!
KOP motywacyjny dla wszystkich ![]() ![]() ![]() Sama go potrzebuję, tak właściwie Jutro mam ustne zaliczenie z wiedzy o instytucjach i organizacjach europejskich i światowych. Ogarnęłam większość, ale nie potrafię się zmobilizować by to skończyć. Mam czas do jutra do 15. Najbardziej stresuje mnie to, że to USTNE zaliczenie Za każdym razem kiedy mam odpowiadać przed wykładowcą mam chyba wszystkie objawy stresu. Paranoja.Trzymajcie się cieplutko |
|
|
|
#133 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
A ja nei poszlam dzisiaj na egzamin b2, bo uznalam, ze jelsi mnie zgarna w tygodniu do szpitala to nie bede mogla stawic sie na ustnym.
Zalicze egzamin w marcu w poprawkowej juz na pewniaka. Wypozyczylam dzisiaj ksiazki do licencjata!!!
__________________
http://lacturia.blogspot.com Mój blog ![]() Wymiana kosmetyczna&biżuteria&tor ebki -> https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=778720 Wish -> https://wizaz.pl/forum/showthread.php?p=47297911 |
|
|
|
#134 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
moja metoda zadziałała na mnie, pewnie tylko dzisiaj, ale zobaczymy
![]() napisałam sobie karteczkę: -Internet sprawdzam 1x 2godziny (max 30 min) -odpisuję na maile w tym czasie (jak czas pozwoli- forum, fb) -szukam inspiracji, pomysłów- wcześniej zaplanowane w kalendarzu dziewczyny- bierzcie się za naukę! szkoda czasu i stresów.... rozpiszcie sobie te najmniejsze kroczki co trzeba ogarnąć. Mi takie rozpisanie bardzo pomaga, bo wiem wtedy z jakim wilkiem muszę się zmierzyć. |
|
|
|
#135 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Sarbinowo
Wiadomości: 1 384
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Ja już poczytałam, porobiłam notatki i było miło dopóki nie spojrzałam na ćwiczenia, w których teoria mija się z praktyką. Nie wiem jak to jutro zaliczę, ale jak się uda, to będzie CUD.
Cymemont, mi się rzadko udaje tak asertywnie odstawić kompa na bok. Ciągle coś grzebię a sama wiesz, że jak się zacznie, to czas ucieka migiem. Jednak zgadzam się - jak już się uda to mnie duma rozpiera I potrafię dużo zrobić. a na jutro (jak już wrócę z ustnych egzaminów, czyli po 15:00) : -> nie siedzieć na forum i fb więcej niż godzinę od razu po przyjściu -> umyć głowę ->przeczytać zagadnienia na egzamin i opracować je -> przejrzeć teksty źródłowe -> zrobić w międzyczasie niewielką przerwę (nie dłużej niż godzina) -> przejrzeć swoje notatki z wykładów |
|
|
|
#136 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
A ja dzisiaj wyzbywam się snu...no, zdrzemnę się na 2-3 godzinki co najwyżej, ale bez szaleństw
__________________
|
|
|
|
#137 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 163
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cześć, Dziewczyny!
Cytat:
![]() ![]() No poprostu dla mnie przebój hasłowy, jesteś moim idolem! ![]() A co u mnie? No cóż, niestety nie mogę się pochwalić napisaną pracą. To jest moja największa ŻABA do przełknięcia. Udało mi się jednak usystematyzować sprzątanie, co było moim dużym problemem praktycznie od zawsze - i tu pomagają mi listy. A druga rzecz - wciąż jestem na kursie hiszpańskiego - wow, nie zrezygnowałam od razu! I naprawdę uważam, że pójście na ten kurs było jedną z moich najlepszych decyzji życiowych! Widzicie, ja się tu zbytnio nie udzielam, a to dlatego, że poprostu czuję, że mnie ta prokrastynacja chyba w czymś pomaga. To dziwnie brzmi. Ale chodzi mi o zostawianie sobie furtek - w tym wypadku na nie zrobienie / odwleczenie czegoś. W zostawianiu takich furtek jestem autentycznym mistrzem - przynajmniej tu się mogę pochwalić! A w momencie jak się zdeklaruję, że coś zrobię, no to już głupio nie robić. Zdarzyło mi się parę razy tutaj deklarować coś, no i potem uciekałam, bo nic się nie udało zrealizować. No i było mi głupio. Niby robię to dla siebie, ale jak czytam Wasze listy, Wasze plany, przemyślenia, to myślę, że jestem wyjątkowo nieambitnym stworzeniem. A moim "szczytowym" osiągnięciem było wpisanie się do klubu 30 Days to Change i nie zrobienie nic. Z drugiej strony piszecie często o rzeczach, które poruszają mnie do głębi, bo to poprostu ja! (Coffee with Milk!!!) No i musiałabym co chwilę się podpisywać po cytatami "Czy jesteś mną??!!" To byłoby trochę monotonne. Ale czytam wątek regularnie, kibicuję Wam bez przerwy. Któraś z dziewczyn napisała, że czuje się, jakby każdą z Was doskonale znała. Ja właśnie też odnoszę takie wrażenie. Pewnie już to kiedyś pisałam, ale dziękuję za ten wątek. Patri, niedawno umieściłaś fotkę planu rysunkowego, który absolutnie mnie rozczulił! Dla mnie to inspiracja, jeśli dorobię się potomka. I cieszę się, że pracujesz, że sobie jakoś wszystko porządkujesz. Lasubmersion, gratuluję sukcesów! Jest coraz więcej dziewczyn na wątku, to bardzo dobrze, bo w kupie siła! ![]() Tylko gdzie się podziewa Tigrinha? ![]() Aha, widzę, ze piszecie conieco o ACTA. Dla mnie dosyć straszne jest to, że tak na dobrą sprawę strasznie o tym cicho i jest sporo sprzecznych informacji. Mam wrażenie, że za późno się o tym zaczęło mówić, żeby ludzie nie podejmowali żadnych działań, takich jak strajki, petycje. I teraz jak to robią, to już jest za późno. Ja naprawdę nie jestem zwolenniczką teorii spiskowych, ale to mi się jakoś nie podoba.. Edytowane przez armania82 Czas edycji: 2012-01-24 o 07:45 |
|
|
|
|
#138 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Lista na kolejny tydzień(poniedziałek-piątek):
-korepetycje(x9) 3/9 -wizyta w szkole,żeby ustalić termin egzaminów z ekonomii i zabrać testy -nauka na egzamin z pracowni biurowej -nauka na egzamin z prawa pracy i ubezpieczeń społecznych -nauka na egzamin ze wstępu do nauki o państwie -5 testów egzaminacyjnych na ekonomię -roz.131 crime and punishment -roz.132 terrorism -roz.133 at war -francuski(przynajmniej 1 godzina dziennie) 1/7 -hiszpański(przynajmniej 1 godzina dzienie)1/7 -oddać książki do biblio(x2) -zapisac się do nowej biblioteki -oddać do fotografia zdjęcie,żeby zrobił kolejne -uzupełnić indeksy i oddać z administracji(po zakończeniu sesji) -zakupić prezent dla O. -poszukanie fajnej restauracji dla R.[/QUOTE] -wypożyczyć książkę na egzamin z język., zrobić ksero i oddać we wtorek -zrobić 2 prace kontrolne na administrację -dokończyć notatki dla E. -wydrukować dział drugi Kodeksu Pracy -wydrukować informacje na temat Sądu Najwyższego Dziewczyny, wiem,że jest gorący czas-sesja. Jednak gwarantuję Wam(na moim przykładzie),że każda rzecz, którą udaje się Wam zrobić w terminie popycha Was do dalszego działania. Sukcesy mobilizują. Jednak trzeba ruszyć z kopyta i tego Wam właśnie życzę. Chcę w ciągu tygodnia czy dwóch też przeczytać o Waszych sukcesach... |
|
|
|
#139 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
![]() ja jestem mega uzależniona od netu.... potęguje to praca przy kompie, bo ja wszystko robię na kompie- i na studia i do pracy.... projekty ręcznie robione? o nie nie nie- dziękuję ![]() także moje życie odkąd zaczęłam na poprzednich studiach używać kompa kręci się wokół tego pudła z monitorem.... |
|
|
|
|
#140 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;31808317]ja jestem mega uzależniona od netu.... potęguje to praca przy kompie, bo ja wszystko robię na kompie- i na studia i do pracy.... projekty ręcznie robione? o nie nie nie- dziękuję
![]() także moje życie odkąd zaczęłam na poprzednich studiach używać kompa kręci się wokół tego pudła z monitorem....[/QUOTE] Ja po prawdzie nie potrzebuję korzystać z netu... tylko brzmi to jak frazes. Nie potrzebuje do pracy, studia skonczyłam, ale potrzebuję poczty, instrukcji jak zrobić czapkę na szydelku, rozmaitego wymieniania się doświadczeniami tu na wątku. Czy dałoby się bez tego żyć? Moze i dałoby się. Mimo, ze nie siedzę przy kompie non stop (choć jak mam w nosie wszystko i wszystkich, to bałagan zostawiam za plecami i właśnie siedzę cały czas co 10 minut sprawdzając wizaż, pocztę, FB, czy czasem ktoś czegoś nie napisał. Kończy się przetrząsaniem kwejka, demotywatorów, ostatnio na FB phisicist.pl czy jakoś tak...), to i tak wiem, że odpalenie tego pudła zakrzywia czasoprzestrzeń i gdy się z niej wynurzam jest jakieś 3 godziny poźniej mimo, ze brak jest efektów działania z tej dziwnej przestrzeni... nie mówić już o świecie realnym, w którym wszystko jest odłożone na później, niemal z zamrozeniu czeka aż się tego tknę... Fuj. No wiec wczoraj była rozmowa z nową szefową w pracy, żadnych konkretów, dziś będę wiedzieć czy wyleciałam, czy nie, a dziś nie ma mnie w pracy, bo na prośbę TŻ jestem w domu z chorym dzieckiem.W duszy aż blagam, żeby wylecieć, bo jeśli tam zostanę, to znów nie zajmę się szukaniem czegokolwiek, choć kto wie. Faktem jest że odkładam to z minuty na minutę, dosłownie. Niby wszystko już jest do szukania tej pracy. CV, (LM do napisania, ale to dopiero pod konkretną firmę->>> tak obie tłumaczę :/ ) , jest też książka ze spisem firm w moim województwie., a w necie spis instytutów. Czyli jest wszystko a ja nadal jestem w punkcie wyjścia. Planuje dziś: -przewietrzyć dziecko na spacerze -uszyć torbę (ile to już ją szyję? miesiąc?) -posprzątać w moim pokoju porządnie - przede wszystkim zyskać miejsce na stole, no i nieszczęsne ubrania.... Się zobaczy co z tego mi się uda zrobić. Myślę nad otworzeniem swojej firmy i nagle mnie dopada myśl, że ja nie wiem o prowadzeniu/funkcjonowaniu firmy nic, prócz tego, że mam płacić ZUS i podatki.... Co ta firma mialaby oferować? Nie wiem...
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-01-24 o 18:58 |
|
|
|
#141 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 695
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Witajcie dziewczyny
Kilka dni temu, będąc w przedsesyjnej rozpaczy, przeczytałam post na blogu jednej z wizażanek dotyczący właśnie prokrastynacji. Wtedy mnie olśniło - przecież to wszystko o mnie! Ile razy siedziałam całymi dniami i nocami przed kompem oglądając po raz setny te same filmy albo filmiki na youtube? Ile razy sprzątałam pokój chociaż był czysty, żeby tylko odwlec moment rozpoczęcia nauki? Ile razy później wyłam w poduszkę, bo nie zaliczyłam koła/egzaminu, albo z samego stresu że za mało siedziałam nad notatkami? Czarne myśli nachodzą mnie zawsze, od przykład sprzed miesiąca, brat kupił sobie motor, a jak jak słyszę że gdzieś na nim pojechał mam przed oczami wizję wypadku, a nie daj Boże przeczytam na stronie mojego miasta że był wypadek motocyklowy to już łapię za telefon i dzwonię do rodziców czy to przypadkiem nie brat. Muszę powiedzieć, że mam bardzo niskie poczucie własnej wartości, zawsze mam wrażenie że coś mi się nie uda - kolokwium, dostanie pracy czy zrobienie certyfikatu z języka. Teraz mam sesję, więc same rozumiecie co się dzieje. Nie poszłam już na jeden egzamin, bo nie uczyłam się kompletnie, na wykłady też nie chodziłam więc pójdę na poprawkę. ALE w czwartek mam 3 kolokwia, na które naukę zaczęłam wczoraj, bo przez weekend uczyłam się na koło, którego wydawało mi się że nie zaliczyłam bo za słabo odpowiedziałam, a okazało się wczoraj że zaliczyłam :/ Także teraz mam gonitwę myśli - co ja zrobię jeśli będę miała 3 poprawki z kół w przyszłym tygodniu plus 2 egzaminy, przecież nie dam rady z tego stresu. Dlatego zrobiłam sobie taki miniplan na dziś i jutro, aby to jakoś ogarnąć: *od 10 do 18-tej uczę się jednego przedmiotu (oczywiście w tym czasie będą przerwy 15-minutowe) * ok. 15-tej robię sobie przerwę 45-minut na zrobienie i zjedzenie obiadu * od 18 do 20-tej siedzę na kompie i ćwiczę statystykę * od 20 do 24 czytam teksty na kolejne kolokwium, będzie test z którego muszę mieć 16/50 pkt żeby zaliczyć, jak dobrze że robiłam prezentację to mam mniej pkt potrzebnych do zaliczenia ![]() Mam nadzieję że przyjmiecie mnie do swojego grona, nawet nie wiedziałam że jest tyle osób z podobnym problemem jak mój Będę się meldować
__________________
"Co nie zabije to wzmocni...To nieprawda. Co nie zabije, to nie zabije. Wcale nie musi wzmacniać, potrafi sponiewierać i zostać na całe życie." Jacek Walkiewicz |
|
|
|
#142 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 081
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
ja jestem załamana, do tej pory wszystko szkło mi w miare ok ale ten egzamin co mam w piatek przerósł mnie. egzamin jest ustny trzeba umiec praktycznie wszystko na pamieć (z 400 stron) i facet i tak jak bedzie chciał to udupi. a ja co ? jestem na początku nauki:/ nie wiem czy isc. płakać mi sie chce na samą myśl jak bede przed nim siedzieć:/ ze 100 osob co roku zalicza 10
__________________
|
|
|
|
#143 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
ja pomalu wykonuje poszczegolne punkciki z listy, dokladajac dodatkowe dotyczace zagadnien z pracy.
Powiedzcie mi, jak przebaczyc cos komus? jak zapomniec krzywdy wyrzadzone 13 lat temu ? jak przestac trzymac w sobie zal i pretensje do kogos, kto moze ma inne podejscie i po prostu nie wie, ze tak sie robic nie powinno? jestem zlym czlowiekiem. nigdy tak naprawde nie wybaczylam sobie zadnych bledow, a co dopiero obcym ludziom. Moj TZ jest jedynym wyjatkiem, ktoremu wybaczylam pare wpadek (brak prezentu na urodziny, notoryczne spoznienia, brak zaitneresowania, bezpodstawne pretensje czy inne drobnostki pojawiajace sie w zwiazku, ale rowniez i powazniejsze klopoty z pieneidzmi). Ale nie potrafie np wybaczyc, mimo iz to nie jego wina, ze gdy prowadzil samochod mojego taty mielismy wypadek. jak sobie poradzic z takimi rzeczami? co to znaczy tak naprawde "nie potrafie wybaczyc" - wraca do mnie bez powodu, nie potrafie zapomniec, potraktowac jako rzecz bez znaczenia. Czy ktos wie?
|
|
|
|
#144 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
hej
ja tylko na chwile bo mam duzo spraw Nebula niestety nie wiem jak, moze trzeba po prostu przestac to rozpamietywac i zyc przyszloscia \to do:
__________________
staram się być miłą dziewczyną nie obgryzam paznokci ![]() systematycznie pracuje nad angielskim ![]() najwyższy czas nauczyć się gotować 5/50 Edytowane przez Addicted to love Czas edycji: 2012-01-24 o 11:48 |
|
|
|
#145 | |||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 317
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Cytat:
Lasubmersion, powodzenia w odhaczaniu pozycji z tej długiej listy! Cytat:
Tataraczka - dzień dobry A teraz ja się pożalę, korzystając z okazji... Myślimy z chłopakiem o takim małym hobbystycznym biznesie w Internecie, wczoraj od 17tej do 4 w nocy przygotowywałam layout tej strony, kompletnie od zera, bez żadnych gotowców, z autorskim pomysłem... I naprawdę byłam dumna z efektu. Zrobiłam screena, podesłałam mu dziś (jest daleko za granicą), nawet kazałam mu wejść na skajpa, żeby słyszeć te miłe, pokrzepiające słowa zachwytu... I co... I gówno, 'o, komiksowe takie... o, piesek, jaki ładny, o, 'kontakt', 'o nas', o, no fajnie... a ten ekran logowania na środku... do czego się mają logować?' Chce mi się ryczeć. Ja wiem, że to nie było dzieło sztuki, że konwencja dość odważna, że jeszcze wymaga pewnie poprawek, ale to naprawdę fajny, estetyczny, kreatywny projekt... Tyle mi pierdzielił o kreatywności, o tworzeniu, o aktywności, o podejmowaniu wyzwań, o samorozwoju, to jak się samorozwijam i podejmuję wyzwania - raczy mnie jakimiś słodkopierdzącym 'fajnie, fajnie, spoko'. Nie mamy innego projektu, w ogóle to nawet nie ja miałam się tym projektem zająć, ale pomyślałam sobie wczoraj że dam radę, że mam pomysł, że go zaskoczę, że nie będziemy musieli płacić innemu grafikowi i że będę mogła się chwalić, że to moja, całkowicie moja strona... Zaczynam myśleć, że mój projekt był rzeczywiście beznadziejny.
__________________
Many of us spend half our time wishing for things we could have
if we didn’t spend half our time wishing. • • • • • |
|||
|
|
|
#146 | |||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
ja na Twoi miejscu zrobiłabym: a- jeśi nie masz innej nauki- uczyć się do egzaminu, w piątek zadecydować, czy wiedza jest wystarczająca, jeśli nie, to przynajmniej już część materiału masz opanowaną i łatwiej będzie na drugi termin się nauczyć b- skupić się nad innymi zadaniami do wykonania, które możesz teraz zaliczyć i zapomnieć, a następnie skupić się na tym jednym przedmiocie Cytat:
Cytat:
nie wiem, czy Ci życzyć zostania w pracy, czy zwolnienia ![]() ![]() mam nadzieję, że cokolwiek się zdaży zmobilizuje Cię do dalszego działania!
|
|||
|
|
|
#147 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
'kochanie wpadlam na pomysl, ktory szalenie mi sie podoba, dotyczy weselnego obiadu, moge Ci powiedziec moge mgoe?' 'no mow' napisalam o co chodzi a ten se polazl na 5 minut kompletnie niezainteresowany co ja mam do powiedzienia. a chodzilo o pomysl wyciecia marchewek w serduszka do rosolu...caly entuzjazm odszedl i wcale nie mam ochoty juz siedziec i ich wycinac. |
|
|
|
|
#148 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#149 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
|
|
|
|
|
#150 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Nazywam to podcinaniem skrzydeł. Po czymś takim na nic nie ma się ochoty. A już na pewno odechciewa się dzielić z tym kimś następną swoją wielką radoscią. Dostałam kiedyś walentynkę od jednego wyjatkowego gościa, niespodziewaną, absolutnie!! Pobiegłam unosząc się 3 metry nad ziemią do mamy! Pokazac jej! A ona: no i z czego się tak cieszysz? Runęłam o ziemię. Moj TŻ to kontynuacja mojej matki, zero entuzjazmu z moich radości, już się z nim nie dzielę tymi radosciami, bo gasną. Szkoda mi ich.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-01-24 o 11:29 |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:08.













Jutro mam ustne zaliczenie z wiedzy o instytucjach i organizacjach europejskich i światowych. Ogarnęłam większość, ale nie potrafię się zmobilizować by to skończyć. Mam czas do jutra do 15. Najbardziej stresuje mnie to, że to USTNE zaliczenie




