|
|
#211 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
podziwiam
![]() ja swojego czasu sporo czytałam, ale w sumie to czytam wolno, słowo po słowie..... i co gorsza- w wielu przypadkach bez zrozumienia
|
|
|
|
#212 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 276
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dziewczyny, a nie orientujecie się, jakie będą teraz opłaty za drugi kierunek studiów? Czy to zależy od uczelni? Jestem ciekawa, czy będą wysokie, bo u mnie na wydziale od października otwierają nowe kierunek i to taki, na który kiedyś bardzo chciałam iść i zastanawiam się, czy nie złożyć papierów
Ale własnie nie wiem, jakie to będę koszta ![]() Miałam zacząć się uczyć o 10, potem o 11, potem o 12, a jest 12:24, a ja dalej nic nie robię, tylko myślę, ile mam do zrobienia i mnie to przeraża ---------- Dopisano o 12:26 ---------- Poprzedni post napisano o 12:24 ---------- [1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;31857944]podziwiam ![]() ja swojego czasu sporo czytałam, ale w sumie to czytam wolno, słowo po słowie..... i co gorsza- w wielu przypadkach bez zrozumienia [/QUOTE]Ja, żeby czytać potrzebuję ciszy, chyba, że książka mnie na prawdę tak wciągnie, że czytając jestem tylko i wyłącznie w świecie bohaterów i nic wokół mnie nie istnieje Ale np. nie potrafię czytać w autobusie czy pociągu, gdzie jest gwar, każdy coś gada, szumy, odgłosy, krajobraz migający za oknem.. Za chiny się nie skupię |
|
|
|
#213 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 762
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
nie wiem co mi jest i co z tym zrobić. za cokolwiek się nie wezmę to dwa dni później robi się już tego wielka żaba, a ja mam ochotę się gdzieś przed nią schować i tyle
|
|
|
|
#214 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;31854993]a ja na szybkie pytanie- czy znacie jakiś dobry kurs (albo jakikolwiek kurs) szybkiego czytania?
dalej próbuję zjeść ropuchę wczorajszą.... kilka rzeczy mi kompletnie nie pasuje ![]() ---------- Dopisano o 10:03 ---------- Poprzedni post napisano o 10:01 ---------- Lusub (sorki za skrót )nie ogarniam napisz dokładnie co Ty porabiasz w senie ile studiów i ile szkół jedocześnie [/QUOTE][1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;31857944]podziwiam ![]() ja swojego czasu sporo czytałam, ale w sumie to czytam wolno, słowo po słowie..... i co gorsza- w wielu przypadkach bez zrozumienia [/QUOTE]To zupełnie tak jak ja z tym czytaniem...strasznie wolno mi to idzie. I dlatego dawno dawno temu zakupiłam z pomocą jakiegoś groupona ebooka z kursem szybkiego czytania - nie mam pojęcia co w nim jest, bo oczywiście tą naukę odłożyłam na później Jak chcesz, to pisz pw - podzielę się z Tobą ![]() Cytat:
Opłaty chyba będą zależeć od uczelni...musiałabyś się dopytać A coś też ostatnio mi się obiło o uszy, że jednak opłaty będą przesunięte jeszcze na następny rok - ale nie wiem czy to możliwe, bo ode mnie już wołali jakieś idiotyczne oświadczenie o tym, że mam prawo studiować drugi kierunek za darmo
__________________
|
|
|
|
|
#215 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Kocurka- posłałam PW
![]() a ja sobie słucham teraz wspomnianej przez Was książki "zjedz tę żabę" i sobie robię projekt ![]() ja wolę słowo czytane, ale tak to przynajmniej mam motywację do projektu będę jej słuchać non stop![]() ![]() powinni taką płytę wynaleźć motywującą- włączasz i słyszysz: "dasz radę.... jesteś wspaniała... nie poddawaj się.... skończ to, co właśnie zaczęłaś... wielcy ludzie dochodzą do czegoś przez pracę...." plus kilka technik i np co 30 min hasło "odejdź od kompa i przejdź się po pokoju", co 2 godzinki "zrób sobie herbatkę", co 3 godzinki "sprawdź emaile" ![]() ![]() ![]() ![]() ---------- Dopisano o 13:36 ---------- Poprzedni post napisano o 13:34 ---------- ooo- i mogliby pogrupować: płyta dla architekta, płyta dla księgowej, płyta dla administracji publicznej, płyta la geodetów itd: ![]() ![]() i jakieś branżowe ciekawostki![]() ale by frajda była
|
|
|
|
#216 | |||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
W ogóle dzięki za te słowa!!!!!! Urosłam troszeczkę czy co? ![]() Cytat:
Cytat:
[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;31859955]będę jej słuchać non stop ![]() ![]() powinni taką płytę wynaleźć motywującą- włączasz i słyszysz: "dasz radę.... jesteś wspaniała... nie poddawaj się.... skończ to, co właśnie zaczęłaś... wielcy ludzie dochodzą do czegoś przez pracę...." plus kilka technik i np co 30 min hasło "odejdź od kompa i przejdź się po pokoju", co 2 godzinki "zrób sobie herbatkę", co 3 godzinki "sprawdź emaile" ![]() ![]() ![]() ![]() ooo- i mogliby pogrupować: płyta dla architekta, płyta dla księgowej, płyta dla administracji publicznej, płyta la geodetów itd: ![]() ![]() i jakieś branżowe ciekawostki![]() ale by frajda była [/QUOTE]Nooooo, to popłynęłaś!!!!!! No, swoją firmę już masz, a to się znakomicie nadaje na działalność mojej firmy!! ![]() Nawet wiem już jak się będzie nazywać moja firma, ale nie mogę tego zdradzić
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-01-26 o 13:51 |
|||
|
|
|
#217 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Patri- że płyty motywacyjne na działalność firmy?
zrób coś takiego!!!
Edytowane przez 78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 Czas edycji: 2012-01-26 o 13:55 |
|
|
|
#218 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Gupia Symfonia nie chce współpracować
.Chyba raz jeszcze powinnam ściągnąć wersję demo,żeby udało się ją uruchomić. Dobra,ściągam. Zadzwoniłam do biblioteki, miła pani poinformowała mnie o karze w wysokości 7 złotych z groszami za przetrzymanie książek. Ehh... Hiszpański zrobiłam(nawet 7 rozdziałów Angielski zrobiony w połowie. Czas na pracownię biurową. Zadzwoniła moja kuzynka ze słodkim pytaniem czy nie zajęłabym się jutro 3 godziny jej synkiem. Od razu chciałam odpowiedzieć,że tak, ale po chwili uświadomiłam sobie,że czas poświęcony dla niego byłby idealną wymówką,żeby poświęcić mniej czasu na naukę do niedzielnych egzaminów. Znalazłam też dzisiaj w internecie świetną ofertę walentynkową jednego z najlepszych hoteli w Łodzi. Opis oferty był niezwykle zachęcający, ale cena totalnie zwaliła mnie z nóg(360 zł-1 noc). Chyba jednak muszę poszukać nieco tańszej alternatywy .Ah, ugotowałam też zupę(jako,że od 3 tygodni robię na kuchtę ).Jedyną dzisiejszą motywacją do nauki jest wieczorne wyjście z Tż na kolację. Wiem,że jak się wyrobię to spokojnie będę mogła skupić się na spotkaniu, a nie snuć czarne scenariusze(że się nie wyrobię). Miłego popołudnia ![]() |
|
|
|
#219 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Lasub!!!! normalnie załamujesz mnie... jak Ty to robisz?
opowiedz
|
|
|
|
#220 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 276
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;31862953]Lasub!!!! normalnie załamujesz mnie... jak Ty to robisz?
opowiedz [/QUOTE]No właśnie też się zastanawiam ![]() Ja oczywiście za naukę się nie zabrałam. Teraz muszę wyjść z psem i zrobić mu jedzenie. Do babci do szpitala nie pojechałam, dobrze, że ma towarzystwo i, że jest już lepiej, najprawdopodobniej jutro wyjdzie. U drugiej babci byłam. Kawy nie wypiłam. Ale rymuję ![]() Do rzeczy. Do zrobienia jeszcze dziś: - wyjść z psem i zrobić mu jedzenie - zrobić kawę - wykąpać się - nauczyć się na jutrzejsze kolokwium! |
|
|
|
#221 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Do zrobienia dzisiaj:
-nauczyć się na egzamin pisemny z rachunkowości -zrobić test z prawa -zrobić test z pracowni ekonom. -zrobić test z ekonomiki -zrobić test z rachunkowości -przeczytać książkę(pracownia biurowa) -przeczytać 6 razy 4 rozdziały z Kodeksu Prawa -przeczytać 5 razy notatki ze wstępu do nauki o państwie -zrobić 4 tematy z angielskiego -zrobić 7 tematów z hiszpańskiego -ugotowanie obiadu Do zrobienia jutro: -przeczytać 6 razy 4 rozdziały z Kodeksu Prawa -przeczytać 5 razy notatki ze wstępu do nauki o państwie -korki x1 -opracować 1/2 notatek na literaturę(na studia) -pojechać do szkoły i oddać wszystkie testy -napisać egzamin z rachunkowości -dokończyć ''Inteligencję emocjonalną'' (zobaczymy...może do snu sobie ją jutro poczytam) Za jakąś godzinę mam spotkać się z Tż-jestem cholernie niespokojna z tego powodu. Nie wiem co jest grane,ale nie czuję się zbyt dobrze. Miłego wieczoru
|
|
|
|
#222 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Ja uwielbiam a moja córka odpływa w ciągu sekund!!
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
|
#223 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
podłączam się do pytania
no i jak możesz powiedzieć , ciężko jest na filologii?[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;31859955] a ja sobie słucham teraz wspomnianej przez Was książki "zjedz tę żabę" i sobie robię projekt ![]() ja wolę słowo czytane, ale tak to przynajmniej mam motywację do projektu będę jej słuchać non stop![]() ![]() powinni taką płytę wynaleźć motywującą- włączasz i słyszysz: "dasz radę.... jesteś wspaniała... nie poddawaj się.... skończ to, co właśnie zaczęłaś... wielcy ludzie dochodzą do czegoś przez pracę...." plus kilka technik i np co 30 min hasło "odejdź od kompa i przejdź się po pokoju", co 2 godzinki "zrób sobie herbatkę", co 3 godzinki "sprawdź emaile" ![]() ![]() ![]() ![]() [/QUOTE] bardzo by mi się coś takiego przydało ja to ostatnio się nad sobą zastanawiam , a szczególnie nad tym że w ogóle nie mogę się skupić, nawet jak chce się skupić na nauce to jakoś nie wiem rozkojarzam się ciągle... |
|
|
|
#224 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
napisalam do psycholog. macki mroku mnie pochlonely i ciagna w dol.
|
|
|
|
#225 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Lasubmersion zdecydowalas sie na filologie zaoczna?
I jak jest?
__________________
staram się być miłą dziewczyną nie obgryzam paznokci ![]() systematycznie pracuje nad angielskim ![]() najwyższy czas nauczyć się gotować 5/50 |
|
|
|
#226 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
|
|
|
|
#227 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
No, i od marca kolejne podniesienie cen za przedszkole, super, nie moge się doczekać. Musiałabym sr.ać tymi pieniędzmi, żeby dać radę płacić za to wszystko za co sobie płacić życzą. Ja nie wiem, bank mam okraść????
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#228 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
![]() Lasubmersion - ja to się zastanawiam..co Ty robisz na tym wątku?! Tylko nie uciekaj - motywujesz nas swoim pracoholizmem
__________________
|
|
|
|
#229 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
O tak tak
ja jak czytam ile ktoś robi to się mega motywuję!
|
|
|
|
#230 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 317
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dziewczynydziewczynydziew czyny, ja tak cichaczem przemknę, pokazując Wam super wideo, które mnie osobiście zmotywowało do dalszego 'kreatywnego' prokrastynowania, ale może Was zmotywuje do czegoś konstruktywniejszego!
http://youtu.be/qybUFnY7Y8w
__________________
Many of us spend half our time wishing for things we could have
if we didn’t spend half our time wishing. • • • • • |
|
|
|
#231 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 276
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Znowu się poddałam. Mam dzisiaj dzień z najczarniejszymi myślami. Nie nauczyłam się na kolokwium. I idę spać, żeby nie myśleć. Nie pojadę. Nic nie umiem. W poniedziałek ostatni termin. Jak nie zdam, to koniec. Nie wiem czy pozwoli pisać znów. Jestem do d***. Cały dzień zmarnowałam. Dobranoc. |
|
|
|
#232 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Coffee glowa do gory
czasami kazdy ma gorszy dzien. Ja dzisiaj tez jakos nie mam zapalu do pracy od godziny 17 siedze i probuje sie zabrac do nauki na jutrzejsze kolokwium. Niestety nic nie umiem i sie jeszcze nie zabralam, a czas ucieka mi przez palce
__________________
staram się być miłą dziewczyną nie obgryzam paznokci ![]() systematycznie pracuje nad angielskim ![]() najwyższy czas nauczyć się gotować 5/50 |
|
|
|
#233 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 317
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
__________________
Many of us spend half our time wishing for things we could have
if we didn’t spend half our time wishing. • • • • • |
|
|
|
#234 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
__________________
|
|
|
|
#235 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Isza89 Oczywiście, że propozycja nie ma terminu ważności. Pisz śmiało!
![]() Patri Przykro mi, że nie przedłużyli Ci umowy. Do kiedy obowiązuje? Mam nadzieje, że znajdziesz lepszą pracę lub wcielisz w życie pomysł na własną działalność. Ja w tym tygodniu miałam dwa egzaminy, nie wiem czy je zdam. To mnie jednak nie martwi, od czego są poprawki. W weekend muszę się wziąć za moje dwie żaby, ogarnąć je do końca sesji (to te same żaby o których piszę od jakiegoś czasu :/). W przyszłym tygodniu jeszcze dwa egzaminy i będę miała ferie Pierwszy raz od dawna! Jak ja bym chciała spędzić je z poczuciem, że niczego nie zawaliłam tym razem!
|
|
|
|
#236 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Z jednej strony to dobrze bo uświadomiłam sobie,że wiele rzeczy w moim życiu mogłabym poprawić. Z drugiej zaś strony wedle tej książki sposób myślenia i odczuwania jest totalnie beznadziejny i nadaje się do zburzenia. Addicted to love, dużo pracy ![]() Ogólnie rzecz biorąc mam 13 przedmiotów, 6 zaliczanych do PNJA(praktyczna nauka języka angielskiego). W domu poświęcam jakieś 2 godziny dziennie na opracowanie notatek/uczenie się we własnym zakresie. Na początku myślałam,że nie dam rady tyle godzin skupić się na zajęciach(piątek 15-20, sobota 8-19, niedziela 8-13:30), ale jest to wykonalne. Do działania napędza mnie myśl,że muszę i chcę starać się 3 razy mocniej(po pierwsze dlatego, że skończę studia później niż moi rówieśnicy; po drugie dlatego, że studiuję na prywatnej uczelni; po trzecie dlatego, że studiuję zaocznie). Jestem jednak dobrej myśli. Nebula, co się dzieje? Coffee With Milk, jeśli masz do zaliczenia tylko to kolokwium to rozpisz w punktach wszystko, czego musisz się nauczyć. godzinka nauki-przerwa. Jeśli w poniedziałek masz ostatni termin to znaczy,że w sumie masz 3 dni-rozłóż naukę na 2 dni, w niedzielę tylko powtórz(ja mam zamiar taki system zastosować w następnym tygodniu-poniedziałek:dzień na zrobienie notatek i skompletowanie nateriałów, wtorek-piątek:czas poświęcony na naukę i powtarzanie). Addicted to love, z czego kolokwium i jak Ci poszło? Halimaa, zazdroszczę tych ferii (u mnie w czasie ferii na anglistyce mam normalne zajęcia na ekonomii i administracji )bura kocurka, no cóż...jakieś pół roku temu nie zdołałam zaliczyć semestru na ekonomii, nie podeszłam do egzaminu z francuskiego i parę innych ''drobnych rzeczy''. Pocieszam się,że porażka jest wpisana w życie-nie można samych sukcesów osiągać Mykam zjeść śniadanko i czas brać się za powtórki. Miłego dnia |
|
|
|
|
#237 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 081
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
ja dzisiaj mam ten egzamin ustny
boje sie jak nie wiem a na dodatek oczywiście nie zdazyłam sie wszystkiego nauczyc. Prawde mówiąc umiem naprawde niewiele. Gdyby był pisemny w ogole bym sie nie przejmowała, a tak to najbardziej sie boje że zrobie z siebie kretyna nie mam juz sił z tą uczelnią, mam jeszcze tylko 2 egzaminy i to jakaś masakra jest.
__________________
|
|
|
|
#238 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
aako, dasz radę
![]() Patri, co do podwyżek opłat za przedszkole to mogę tutaj przytoczyć smutną historię dotyczącą związku między zarobkami, a opłatami. Mama mojego Tż jest rencistką. Posiada III grupę. Dostaje rentę w wysokości 600 złotych. Pracuje na pół etatu jako sprzątaczka-do tej pory zarabiała około 500 złotych. Niestety od nowego roku zmieniły się przepisy co do dofinansowania dla osób z rentą. Do zakładu pracy mamy Tż poprzyjmowano osoby z II grupą(np.głuchonieme, jest też jakaś kobieta po stomii).Jej szef powiedział, że powinna starać się o uzyskanie stopnia niepełnosprawności bo w przeciwnym razie może być krucho z pracą. Mama Tż jest w ''nieciekawym''(patrząc na przysługujące pracownikom prawa) wieku, więc jeśli by została zwolniona to szanse na znalezienie innej pracy maleją. Jego mama ma wykształcenie zawodowe, parę chorób na karku,które praktycznie uniemożliwiają podjęcie pracy innej niż sprzątaczka. Mieszkają z Tż w mieszkaniu komunalnym, więc opłaty też nie są małe(jakieś 700 złotych). Niestety w Polsce tacy ludzie są praktycznie wykluczeni. |
|
|
|
#239 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Ooo to macie malutko przedmiotow, my na pierwszym roku mielismy 20 Kolosa mam z opisowej ![]() ---------- Dopisano o 09:48 ---------- Poprzedni post napisano o 09:10 ---------- To do:
__________________
staram się być miłą dziewczyną nie obgryzam paznokci ![]() systematycznie pracuje nad angielskim ![]() najwyższy czas nauczyć się gotować 5/50 Edytowane przez Addicted to love Czas edycji: 2012-01-27 o 09:55 |
|
|
|
|
#240 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Moj TŻ, że całe szczęście, że tak się stało, bo bym zgniła w tamtej pracy,a teraz przynajmniej będę szukać czegoś odpowiedniego, za lepsze pieniądze. Że jestem w niezłej kondycji: Dotarło do mnie, że za dużo rozczulam się nad sobą, pielęgnuję te swoje złe myśli o sobie, marudzę ludziom, że tak mi źle, gdy chcą pomóc mój honor nie pozwala przyjąć tej pomocy, nie pozwala na cudzą litość, w rezultacie mi źle, ludzie mnie nie rozumieją a moja sytuacja się nie poprawia. Owszem, przemykają te mysli w głowie, bo dużo lat taka własnie byłam, mam w sobie wręcz nawyk biadolenia nad swoim losem. Łapię się na tym i hamuję to. Poważnie, nie ma co być do końca szczerym jeśli chodzi o własne wewnętrze zawirowania, bo nikt nie może pomóc prócz nas samych tak właściwie. Co z tego, że mama kupiła mi kurtkę, skoro czuję się w niej jak żebrak, bo za każdym razem gdy ją zakładam, myślę, że dostałam ją z litości - bo samej mnie nie było stać? W rezultacie po prostu źle się czuję i tyle, mimo, ze powinnam być wdzięczna, czuję wręcz nienawiść do samej siebie za to jaka jestem nieporadna, i znowu chłostanie siebie, które nie prowadzi nigdzie. Nigdzie. Tak jak piszę, to jest gdzieś we mnie, zakorzenione, bo te reakcje towarzyszą mi długo. Źle się czuję gdy ludzie oferują pomoc, choć potrzebuję jej czasem, nie wiem, chłopak z korepetycji zostawił 100 zł awansem, bo mu powiedziałam, że w tym tygodniu musi już mi spłacić zaległości, bo inaczej nie wyrobię z opłatą za przedszkole. No to spłacił zaległości i zostawił nadwyżkę. No super, dziękuję, tylko czemu czuję się jak żebraczka? Straciłam tę pracę, którą miałam. To nie była praca dla mnie, męczyłam się. Ale ta praca to był pierwszy krok, który objawił, że w pracy nie jest tak strasznie, że ludzie są w porządku, że da się, że nikt nikogo nie bije tylko wszędzie rządzi dyplomacja. Przez ten krótki czas wykonałam tysiące telefonów, pokonałam swój opór przed dzwonieniem. Wczoraj nowa szefowa przekazała cv zwolnionych do innych działów, od razu była rozmowa kwalifikacyjna, uśmiechnięta rozmowa, na której mimo wszystko stresowałam się jak nie wiem, trząsł mi się głos, aż się z tego we 3 śmiałyśmy, bo to była taka nieoczekiwana reakcja a i rozmowa dosłownie bez uprzedzenia, ot skończyłam pracę i od razu zaproszono mnie do biura na rozmowę. Dostanę się czy nie, to już idzie w pulę moich doświadczeń na tym polu. Brzmi mocno pozytywnie to wszystko, ale to jest naprawdę walka o samą siebie, z własnymi przyzwyczajeniami myślenia i działania. Wiem, ze jak dopuszczę lęki do głosu, to może skończyć sę znów totalnym załamaniem, a z całej siły tego nie chcę. Chcę już żyć inaczej, mieć własną głowę za przyjaciela, nie za tyrana. ************************* **** Koleżanka dzisiaj nie przyjdzie. Kolejny element do pracy nad sobą. Miała swoje powody, a ja się zdenerwowałam. Po pierwsze. Po drugie tak bardzo (za bardzo?) liczyłam na działanie wspólne, że teraz gdy okazuje się, ze jej nie będzie znów czuję się zagubiona, sama, bobas we mgle, do tego jeszcze rozgoryczona, ze ktoś mnie wystawił, choć tak mi zależało. Dlaczego nie jestem samodzielna, tylko liczę na czyjąś obecność tak bardzo. Liczyłam, ze zmotywujemy się wzajemnie, pogadamy o naszych rozmowach kwalifikacyjnych (miałam 3 w życiu), zresztą o wszystkim co tyczy się zdobywania pracy. Miałam już naszykowany plan, brakowało jej, żeby ruszyć jak załoga do boju. W końcu ona też nie pracuje, choć była pewnie na większej ilości rozmów niż ja. Pytam się... czemu tak bardzo potrzebny mi drugi człowiek? Przecież to samo mogę zrobić sama!!!! Po pierwsze potrzebuję się otrząsnąć ze złości na nią. Miała prawo odwołać spotkanie. Pewnie to złość skierowana bardziej na mnie, że tak bardzo mi zależało na tym spotkaniu, jak sierocie cholernej jakiejś, AAA Po drugie NAUCZYĆ SIĘ JAK ONA dbać o własny interes i nie stawiać wyżej innych niż samą siebie. Ja bym jechała gdybym się umówiła, bo to jest jakaś cholerna świętość dla mnie, nie wiem czemu. Po trzecie nauczyć się mieć swój plan i do niego dopasowywać innych, a nie swoje życie podporządkowywać innym i mieć pretensję, że zmieniają zdanie, rozpieprzajac w drobiazg caly mój misternie ulożony plan. (jestem w trakcie pieczenia pasztecików do czerwonego barszczu, tak mi zależało... )Muszę znaleźć równowagę bo mną telepie. Zna któraś z Was taki stan? Wnerwienia, bo ktoś jednym słowem przekreślił wspólny plan, bo wygodniej dla niego było zrobić inaczej? Dochodząc do myśli podstawowej, lezącej u podstaw tej złości docieram do czegoś co się nazywa : nie jestem dla niej ważna. Przesuwa spotkanie na poniedziałek, a ja mam ochotę orzec, ze nie będzie mnie w domu z tego właśnie dziecinnego rozgoryczenia. Z cała pewnością nie będzie pasztecików. I żeby było jasne, na poziomie racjonalnym wszystko rozumiem, wszystko pojmuję, oczywiście, jasna sprawa, rozgrzeszam, rozumiem, nic się nie stało, naprawdę zupełnie nic .... a czuję.... że czas, który z mojej głowie był wypełniony wspólnie zniknął zostawiając pusta dziurę jakbym ja nie była zdolna tej dziury sama konstruktywnie wypełnić. I ta dudniąca złość w nią skierowana... choć lubię ją bardzo i cenię właśnie z powodu tego, że bardzo wiele może mnie nauczyć bycia ważną dla siebie samej. Dlatego całe głupie, nieważne, nieistotne zdarzenie postrzegam jako rzecz nadającą się do ulepszenia siebie samej. Po dłuższej chwili myślę sobie, że może jednak mam prawo do tej złości? Ktoś sobie szasta moim czasem i moimi planami i nic to dla niego nie znaczy, to znaczy, ze co? Że ludziom tak wolno? No i znów kontra w głowie - no przecież nie mam planu napiętego jak struna żeby się czepiać, siedzę najbliższy tydzień w domu, to co za róznica czy przyjdzie dziś czy w poniedziałek? Nie umiem z tym uczuciem dojść do ładu. Tak samo kiedyś znajomi mieli przyjść na jakąś godzinę ustaloną, ja znów jak idiotka cieszyłam się, przygotowałam jakieś jedzenia, wybrałam film do obejrzenia, a oni spóźnili się trzy godziny, bo woleli iść do sklepu z ciuchami, bo dowiedzieli się o wyprzedaży. No super, poszli na wyprzedaż, później przyszli do mnie, a mi było przykro, bo ja się cieszyłam na spotkanie, chyba za mocno się cieszyłam, tak samo i w tym przypadku. Oczywiście wtedy byli też inni znajomi, którzy przyszli punktualnie i dzięki im za to, bo bym się chyba zapłakała gdybym 3 godziny czekała na swych wspaniałych gości... No i znów w głowie kontra, że zachowuję się jak obrażalska, rozkapryszona primadonna, która wszystkich sobie chce podporządkować... No ale umawialiśmy się wspólnie, tak? Ja nie wiem co ze mną jest. Sytuacja jak widzicie powtarza się. Znaczy, że jest to do przepracowania. Nie widzę tylko klucza do rozwiązania problemu. Ehhh, no to się nagadałam. Halimaa gdy ze mną było kiepsko ratowałam się innymi, uczylam się z innymi, nawet przychodziłam po prostu być z innymi dokładnie jak piszesz, nawet zajmując się czymś swoim. Gdy zostawalam sama za duża pokusa była na myślenie, włączało się nieproszone i nie było mi z tym latwo. Cytat:
Ale tak jak piszę, od kilku lat postanawiam się jednak z nią zmierzyć, bo przecież chwalą tę książkę rzesze ludzi. Tak samo wielkie rzesze chwalą "potęgę podświadomości", a ta jest dla mnie totalnym niewypałem, czary mary, siedź, snuj marzenia, a wszystko stanie się piękne. Usiądź w fotelu i czekaj na czerwone ferrari... robić nic nie musisz, podświadomość zrobi za ciebie. Brrr, z dala od takich cudownych książek.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-01-28 o 10:16 |
||
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:54.





Ale własnie nie wiem, jakie to będę koszta 
Jak chcesz, to pisz pw - podzielę się z Tobą 

Opłaty chyba będą zależeć od uczelni...musiałabyś się dopytać





.




Tylko nie uciekaj - motywujesz nas swoim pracoholizmem

