Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II. - Strona 15 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-02-02, 15:37   #421
isza89
tree hugger
 
Avatar isza89
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Odpisali mi z tej poradni. Na wizytę w ramach NFZ czeka się około pół roku (!). To są normalne kolejki czy trafiłam na obleganą poradnię? Prywatnie są wolne terminy za ok. 2 tygodnie i mam dylemat, czy szukać kasy czy poradni z krótszymi kolejkami?
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu.

Edytowane przez isza89
Czas edycji: 2012-02-02 o 15:39
isza89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-02, 15:49   #422
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Coś krąży po Łodzi...mam dokładnie te same objawy...i moja mama, i mój chłopak miał, i nawet moja szefowa I też g... pomaga, chociaż biorę różne specyfiki...ale równie dobrze mogłabym nic nie brać, skoro nie działa



Ściskam
oj fakt cos jest bo ja tez chora i tz rowniez oraz moj młody rozrabiaka....ze złobka narazie niciwiec na niczym sie nie mozna dalej skupic..oprócz niego rzecz jasna

Cytat:
Napisane przez Lilith890502 Pokaż wiadomość
ja mam jutro egzamin z prawka i czuję się jak wielka galareta, normalnie paraliżujący strach...
dasz rade ...moim zdaniem podejdz do faktu tak,ze jestes zaje......stym kierowca i w sumie to zapomnij o instruktorze....słyszałąm nawet ze jak sie pare k....... itp wrzuci to lepiej patrza ze sie jest pewnym...ale ile w tym prawdy to nie wiem bo moj egzamin zawisł w przestrzeni kosmicznej

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Dilaylo, współczuję Ci bardzo utraty bliskich osób. To naprawdę szczęście, że akurat teraz urodziło Ci się dziecko (nawiasem mówiąc, gratuluję). Czytałam też wcześniej o tym co pisałaś o swoim Tacie - ten temat jest mi bardzo bliski, bo mój Tata zmarł 2 lata temu, też na raka i też jakoś nie do końca się otrząsnełam. To było równo 2 tygodnie przed moim ślubem. Niby doszłam do siebie, dość szybko nawet, ale ciągle to jakoś tkwi we mnie nieprzepracowane. Raz na jakiś czas po prostu muszę się wypłakać myśląc o Nim, i to nie są jakieś tam trzy łezki, tylko ryk i szloch (pod prysznicem i najlepiej jak pralka jest włączona, żeby nie było słychać).
dzieki za gratki Adrianek ma juz 20 miesiecy
co do płaczu to ja nie bardzo moge jezdzic na cmentarz a teraz w jednym grobie leza w trójkę...pocieszam sie tylko tym faktem,ze sa razem juz na zawsze ....ale od pogrzebu siostry nie bylam tam i narazie nie znajde sily w sobie

isza 89 ja do poradni do psychiatry czekac musze 2 miesiace i to podobno szybko szkoda ze nie biora pod uwage faktu ze w trakcie tych 2 miesiecy moze mi tak odpalić,ze różne rzeczy moga sie stac
zapisz sie i czekaj a jak znajdziesz kase to idz narazie prywatnie pozniej bedziesz miec porownanie
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-02, 15:53   #423
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez isza89 Pokaż wiadomość
Ok, napisałam maila do poradni psychiatryczno-psychologicznej z prośbą o wizytę. Oczywiście wybrałam jedyną (ze znalezionych, ale może źle szukałam), która ma możliwość rejestracji przez e-mail. I już mam wyrzuty sumienia, że komuś zawracam głowę, że może nieodpowiednio maila napisałam, że w ogóle przesadzam i nic mi nie jest...
Normalne. Jak siedze od gabinetem to jestem calkiem zdrowa, zdrowsza niż kiedykolwiek!
- zdrooooowa jestem, moooogę iiiiiść?
Ufff, super że to zrobiłaś, mam nadzieje, ze odpisze.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-02, 15:55   #424
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez isza89 Pokaż wiadomość
Odpisali mi z tej poradni. Na wizytę w ramach NFZ czeka się około pół roku (!). To są normalne kolejki czy trafiłam na obleganą poradnię? Prywatnie są wolne terminy za ok. 2 tygodnie i mam dylemat, czy szukać kasy czy poradni z krótszymi kolejkami?
Specjalnie zadzwoniłam do mojej przychodni - zapisy do psychiatry - 2 miesiące oczekiwania na wizytę, zapisy do psychologa - do dwóch tygodni (potrzebne skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu).
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-02, 15:58   #425
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;32015247](dlaje mam w słuchawkach muzykę synchronizującą- dzisiaj jest muzyka do skupienia się na zadaniu- dozwolona do słuchania podczas nauki)[/QUOTE]
o boziu a co to takiego?
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-02, 15:58   #426
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Normalne. Jak siedze od gabinetem to jestem calkiem zdrowa, zdrowsza niż kiedykolwiek!
- zdrooooowa jestem, moooogę iiiiiść?
Ufff, super że to zrobiłaś, mam nadzieje, ze odpisze.
Patri, chodzisz na Elbląską?
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-02, 15:59   #427
fairytale
Raczkowanie
 
Avatar fairytale
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 472
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Patri, może to Ci pomoże? http://www.goldenline.pl/forum/14026...pracy-w-szkole
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=332855

Emilko, chodź na czytaczy! Ja jestem córką marnotrawną i przychodzę głównie na spotkania, gdzie omawiamy te "krótsze" lektury (Moby Dick mnie odstrasza... O_O), ale nikt mi z tego powodu wyrzutów nie czyni. :P

Lilith - powodzenia na egzaminie!Postanowiłam sobie w tym roku zdać prawko, ale egzaminu nie potrafię sobie na razie nawet wyobrazić.

Obudziłam się dziś o 14.00 i nic nie załatwiłam. :/ Tylko głowa mnie boli od nadmiaru snu.
fairytale jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-02, 16:02   #428
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez isza89 Pokaż wiadomość
Odpisali mi z tej poradni. Na wizytę w ramach NFZ czeka się około pół roku (!). To są normalne kolejki czy trafiłam na obleganą poradnię? Prywatnie są wolne terminy za ok. 2 tygodnie i mam dylemat, czy szukać kasy czy poradni z krótszymi kolejkami?
Ja się zapisywałam przed nowym rokiem, to zapisała mnie na koniec stycznia, a potem się okazało, ze lekarz przestał przyjmowac i przeniosła jesazcze o tydzień później. Tylko do jednej państwowej przychodni dzwoniłam. Te prywatne, to mimo opłaty 100 za wizytę termin czekania miesiąc, a jedna pani 150 zł za kilka godzin - dla mnie za drogo.
Popróbuj popytać w innych przychodniach.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-02, 16:03   #429
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Fairy, dzięki Tigrinhi i Tobie chyba w końcu się skuszę
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-02, 16:13   #430
isza89
tree hugger
 
Avatar isza89
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
isza 89 ja do poradni do psychiatry czekac musze 2 miesiace i to podobno szybko szkoda ze nie biora pod uwage faktu ze w trakcie tych 2 miesiecy moze mi tak odpalić,ze różne rzeczy moga sie stac
zapisz sie i czekaj a jak znajdziesz kase to idz narazie prywatnie pozniej bedziesz miec porownanie
Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Specjalnie zadzwoniłam do mojej przychodni - zapisy do psychiatry - 2 miesiące oczekiwania na wizytę, zapisy do psychologa - do dwóch tygodni (potrzebne skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu).
Dziękuję, dziewczyny. Po 2 miesiącach raczej nie będzie już czego zbierać.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Ja się zapisywałam przed nowym rokiem, to zapisała mnie na koniec stycznia, a potem się okazało, ze lekarz przestał przyjmowac i przeniosła jesazcze o tydzień później. Tylko do jednej państwowej przychodni dzwoniłam. Te prywatne, to mimo opłaty 100 za wizytę termin czekania miesiąc, a jedna pani 150 zł za kilka godzin - dla mnie za drogo.
Popróbuj popytać w innych przychodniach.
To by się wiązało z użyciem telefonu lub wyjściem z domu, co na dzień dzisiejszy chyba mnie jednak przerasta. Poza tym nawet te 2 miesiące wydają się być długim terminem, a w tej poradni cena jest całkiem ok (50 zł) i przeważają dobre opinie o niej. Spróbuję.
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu.

Edytowane przez isza89
Czas edycji: 2012-02-09 o 01:45
isza89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-02, 16:18   #431
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Fairy, dzięki Tigrinhi i Tobie chyba w końcu się skuszę
Nie ma to jak podjąć zmasowany atak i nie zrażać się początkowym oporem

---------- Dopisano o 16:18 ---------- Poprzedni post napisano o 16:16 ----------

Cytat:
Napisane przez isza89 Pokaż wiadomość
Dziękuję, dziewczyny. Po 2 miesiącach (choć na poznańskich forach czytałam o 3-4) raczej nie będzie już czego zbierać, więc zapiszę się prywatnie.


To by się wiązało z użyciem telefonu lub wyjściem z domu, co na dzień dzisiejszy chyba mnie jednak przerasta. Poza tym nawet te 2 miesiące wydają się być długim terminem, a w tej poradni cena jest całkiem ok (50 zł) i przeważają dobre opinie o niej. Spróbuję.
Super że się zdecydowałaś!
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-02, 16:27   #432
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Patri- nie wiem czy mogę wrzucić linka tak oficjalnie.... nie chcę nic reklamować. Muzyka to to jest jakby twór do medytacji.

wklejam definicję zaczerpniętą z jakiejś www:
Stymulując odpowiednio fale mózgowe specjalnie przygotowaną muzyką i specyficznymi tonami (binaural beat), uzyskujemy w sposób świadomy obniżony stan aktywności mózgu (tzw. stan alfa, charakterystyczny dla relaksu lub głębszy - theta spotykany podczas medytacji). W konsekwencji obie półkule mózgowe zaczynają pracować w tym samym rytmie - zostają zsynchronizowane.

i inne źródło:
Na czym polega synchronizacja fal mózgowych?

Zadaniem nagrań synchronizujących jest sprowadzenie półkul mózgowych do pracy na tej samej częstotliwości. Polega to na tym, że zakładając słuchawki i włączając nagranie synchronizujące fale mózgowe, lewe ucho otrzymuje dźwięk o częstotliwości 261 Hz, a prawe z kolei niezależnie od lewego otrzymuje dźwięk o częstotliwości 271 Hz, co się przekłada na to, że jako dudnienie różnicowe powstanie dźwięk o częstości 10 Hz, synchronizujący fale mózgowe do poziomu ALFA, czyli stanu głebokiego relaksu.

Przy pomocy nagrań synchronizujących można oczywiście ustalać inne częstotliwości dudnień różnicowych, czyli różnica może być równa częstotliwości odpowiadającej stanowi BETA, co powinno wpłynąć na nasz mózg pobudzająco.

Co mi daje synchronizacja?

Dzięki synchronizacji półkul mózgowych można wpłynąć na:

- zwiększenie koncentracji (przyspieszenie procesu uczenia się),
- zwiększenie siły woli (np. rzucenie palenia, zrzucenie zbędnych kilogramów),
- wprowadzenie w inne stany świadomości np. OOBE,
- zrelaksowanie.
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-02, 16:28   #433
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
dlatego, że mi się nie chce, zrobię to.
Bo nie chcę, zeby to madre zdanie umknęło.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-02, 16:28   #434
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

testuję to, więc za kilka dini/tygodni wypowiem, czy się to sprawdza generalnie dobrze mi się pracuje przy tej muzyce i czuję pewną lekkość
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-02, 16:30   #435
isza89
tree hugger
 
Avatar isza89
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Napisałam. Poprosiłam o wizytę u konkretnej pani, o której w kilku różnych miejscach przeczytałam, że jest dobrym lekarzem i poza fachową poradą potrafi stworzyć niestresującą atmosferę w czasie wizyty. Czuję się jak natręt. I w ogóle to już wyzdrowiałam, ofkors.
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu.
isza89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-02, 16:40   #436
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Patri- właśnie znalazłam, że jest płyta "stop procrastinating"
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-02, 17:15   #437
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Do zrobienia(od 15):
-przeczytać 6 rozdziałów na fonetykę i fonologią
-dokończyć esej na literaturę
-4 razy powtórzyć słówka na ekonomię
-4 razy powtórzyć słówka na sprawności i sztukę
-dokończyć stronę

Wydrukowałam sobie notatki koleżanki na fonetykę i zaraz się za nią zabieram.

Ja osobiście na psychiatrę w państwowej przychodni czekałam miesiąc lub dwa(w zależności od tego, czy był to sezon wakacyjny/świąteczny).
Prywatnie przyjęto mnie w ten sam dzień.
Na terapię do psychologa czekałam 1,5 roku.
Terapia-spotkania raz w tygodniu po 45 minut(trochę o kant d...potłuc bo np.w okresie wakacyjnym wypadło mi 1/2 spotkań bo terapeutka miała urlop).
Koleżanka w Warszawie za terapię(60 minut raz w tygodniu) płaci 80 złotych bodajże(chodzi od 5 lat). Za psychiatrę płaciła podobnie(tylko, że wizyta trwała kilka-kilkanaście minut).
Na chwilę obecną nie chodzę ani do psychiatry ani do psychologa.
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-02, 17:44   #438
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Patri, chodzisz na Elbląską?
Tam się zapisałam, pierwsza wizyta.
Wcześniej Mochnackiego, aż do przygody z szalonym psychologiem.

---------- Dopisano o 17:34 ---------- Poprzedni post napisano o 17:32 ----------

[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;32016844]Patri- właśnie znalazłam, że jest płyta "stop procrastinating" [/QUOTE]

czego to ludzie nie wymyślą!

---------- Dopisano o 17:42 ---------- Poprzedni post napisano o 17:34 ----------

[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;32016549]muzuka synchronizacyjna[/QUOTE]
Znam to... tylko nie wiedziałam, ze ma taką nazwę. Kiedyś się mocno tym fascynowałam, dopóki jedne genialny koleś nie zakpił sobie, że jak modulowanie częstotliwością fali mechanicznej - drgania błony ucha - moze sie przekładać na częstotliwość elektryczną fal mózgowych?! Nie wiem jak, ale skutecznie mnie zniechęcił. Potem jak przeczytał częstotliwość dla fal teta i obczaił w książce biologicznej że to częstotliwość rozdrażnienia, to się uśmiał że malo nie pękł.
Nie wnikałam więc w szczegóły i odłożyłam w ogóle zgłębianie tego dalej.
Jesli dobrze Ci się tego słucha (bo mi nie za bardzo), to daj znać czy rzeczywiście są efekty. Jestem ciekawa. naprawde byłam w to mocno zaangażowana, widocznie dużo za mało bo nie umiałam obronić stanowiska. Nie miałam stanowiska. lol
A fale Alfa to te najlepsze, geniuszowate.
Kurs Silvy mnie nauczył dużo o falach, ale nie nauczył zalezności częstotliwości fal mechanicznych od elektrycznych. I już. Po sprawie.

---------- Dopisano o 17:44 ---------- Poprzedni post napisano o 17:42 ----------

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Nie ma to jak podjąć zmasowany atak i nie zrażać się początkowym oporem


Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-02-02 o 17:44
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-02, 18:58   #439
iwona***
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: z Tarnowskich Gór
Wiadomości: 370
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Hej Dziewczyny!

Mój problem polega na tym, że nigdy nie wiem kiedy i co mogę Wam napisać. Wiele z tego co tutaj przytaczacie znam z autopsji.
Codzienna walka z samą sobą? Tak. Niechęć do wstania z łóżka? Yhm. Itd. itd. itd. - długo by wymieniać...

Przede wszystkim Dilayla, bardzo Ci współczuję straty bliskich osób. Nie potrafię sobie nawet wyobrazić, co czujesz. Podziwiam Cię i mocno ściskam!
Dobrze, że masz swojego Maluszka

Mój Tato zmarł prawie 3 lata temu. Najprawdopodobniej na serce. Pogodziłam się z jego odejściem. Chyba musiałam. Choć wcale tego nie chciałam. Jest znacznie lepiej, widzę różnicę. Jednak myślę o nim każdego dnia, i często odwiedzam. Nadal płaczę, w łóżku, kiedy wszyscy śpią i raczej nie słyszą. A jeśli słyszą - trudno. Mam do tego prawo. To było w maju, tuż przed moją pierwszą w życiu sesją egzaminacyjną (na I sem. nie mieliśmy - taki tryb studiów). Zdołałam zgarnąć wszystkie zaliczenia, nawet zdałam parę egzaminów. Reszty jednak nie... Uczyłam się... ale dla mnie to był absurd. Ciągle towarzyszyły mi myśli, że przecież Tata nie żyje... a ja mam się uczyć? Byłam taka spokojna... tylko ciągle: "ale jak? dlaczego? mam się uczyć?" Nie potrafiłam. Czytałam to wszystko - historia literatury niemieckojęzycznej, wkuwałam daty i inne wtedy dla mnie bzdety, a przy tym płakałam...
Nie zdałam I roku. Oblałam. Pogodziłam się z tym. Nawet nie było mi tak trudno. Dałam sobie radę... powtarzałam rok.

Widzę, że wiele z nas straciło bliskie osoby. Bardzo Wam wszystkim współczuję...

Dla mnie to był wstrząs. Nie zapomnę do końca życia momentu, w którym coś we mnie pękło. Jednak staram się mimo wszystko nadal żyć. Najlepiej jak potrafię.

Iszka i Nebula - jestem z Wami. Wspieram Was mocno i ciepło myślę

Chciałabym... pisać tak pięknie jak Wy. Nie potrafię.

Co u mnie?
Jeśli kogokolwiek to interesuje...

Od wtorku mam ferie na uczelni... Zaliczenia - ok, egzamin zdany w terminie zerowym, tydzień temu.
Jestem na czwartym semestrze (po raz drugi, więc zapewne dlatego nie cieszy mnie to tak jak powinno).

Odkąd wróciłam do domu towarzyszył mi spadek nastroju (we wtorek). Niechęć do wszystkiego i niesamowita niemoc.
Dziś jest inaczej . Może to faktycznie dzięki temu, że słonko świeci. Poza tym założyłam sobie, że wstanę RANO. Wstałam co prawda o 9.20, ale dla mnie to wcześnie. Zrobiłam sobie 30minutowy spacer na cmentarz - posiedziałam u Taty ok. 30 min. i wróciłam, też na piechotę. Tyłek myślałam, że mi odpadnie, ale energii mi wystarczyło na cały dzień. Wypiłam herbatkę miętową z żurawiną żeby się rozgrzać. Posprzątałam w kuchni, pościągałam pranie, podmieniłam rybce wodę, pojeździłam na rowerku stacjonarnym 15min. (20 to dla mnie za dużo, serce szaleje...), porobiłam też przysiady jak co dzień i ugotowałam obiad. Hm... no i mam dobry humor
Może to niewiele. Dla mnie sporo.

Przepraszam, że się tak rozpisałam. Nie wiem jednak kiedy znów będę miała lepszy dzień, i kiedy znów napiszę.

Powodzenia, trzymajcie się kochane!
iwona*** jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-02, 19:18   #440
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez iwona*** Pokaż wiadomość
Dziś jest inaczej . Może to faktycznie dzięki temu, że słonko świeci. Poza tym założyłam sobie, że wstanę RANO. Wstałam co prawda o 9.20, ale dla mnie to wcześnie. Zrobiłam sobie 30minutowy spacer na cmentarz - posiedziałam u Taty ok. 30 min. i wróciłam, też na piechotę. Tyłek myślałam, że mi odpadnie, ale energii mi wystarczyło na cały dzień. Wypiłam herbatkę miętową z żurawiną żeby się rozgrzać. Posprzątałam w kuchni, pościągałam pranie, podmieniłam rybce wodę, pojeździłam na rowerku stacjonarnym 15min. (20 to dla mnie za dużo, serce szaleje...), porobiłam też przysiady jak co dzień i ugotowałam obiad. Hm... no i mam dobry humor
Może to niewiele. Dla mnie sporo.
Wygląda na całkiem pracowity, dobrze spożytkowany dzień!
Az się uśmiechnęłam gdy czytałam.
Życzę Ci kolejnych takich!
I sobie.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-02, 19:34   #441
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Iwona ja też się uśmiechnęłam dobry pracowity dzień

to ja też napiszę co mi się udało załatwić:
-przygotowałam rano rysunki i wszystkie załączniki do 4 pism, jakie dzisiaj udało nam się złożyć
-byłam na uzgodnieniach w telekomunikacji i na moje szczęście- udało się wszystko ładnie uzgodnić i pan był nawet miły
-udało mi się uzgodnić z panią z MPECu strategię działania przy jednym projekcie
-zaczęłam robić broszurę reklamacyjną dla salonu rehabilitacji
-przesłuchałam sobie medytację o zrzucaniu wagi
-posprzątałam kuchnię wraz z przygotowaniem obiadu
-zrobiłam plan działania co dalej....

---------- Dopisano o 19:34 ---------- Poprzedni post napisano o 19:26 ----------

do zrobienia....yyyy.... bardzo długa lista....
ale na jutro:
-wydruk rysunków i zaniesienie do urzędu
-odpisanie na maila do konstruktora
-naniesienie wentylacji i klimatyzacji na rysunki architektury
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-02, 19:51   #442
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;32021146]do zrobienia....yyyy.... bardzo długa lista....
ale na jutro:
-wydruk rysunków i zaniesienie do urzędu
-odpisanie na maila do konstruktora
-naniesienie wentylacji i klimatyzacji na rysunki architektury[/QUOTE]

Jeeeeeej, to dla mnie coś nie do wyobrazenia. Ty to robisz. Ja jestem z Takim Człowiekiem na Ty!!!!!!
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-02, 20:04   #443
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Patri

no weeeeź bo mi piórka urosną i odlecę ale z drugiej strony to mnie mega łechce "tak mi dobrze, tak mi rób"

---------- Dopisano o 20:04 ---------- Poprzedni post napisano o 20:00 ----------

Patri- zaintrygowało mnie to, co napisałaś o tym, że muzyka niekoniecznie może oddziaływać na mózg (wg Twojego zanjomego)- znalazłam to: http://seni.pl/seni_profesjonalnie/c...pia_muzyka.pdf
przeleciałam po łebkach

tak jak pisałam wcześniej- dam znać jak tam u mnie z moim słuchaniem muzyki póki co zrobiłam sobie jeszcze 30 min relaksu z muzyką do snu, wstałam mega wypoczęta i mój umysł działa (jeszcze)
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-02, 20:08   #444
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

2,5 godziny siedziałam nad fonetyką i fonologią i im więcej czytam tym mniej wiem.

Jestem przygnębiona postawą Tż.
Wczoraj jego mama kiepsko się czuła(dzisiaj okazało się,że ma podrażnioną trzustkę). Tż wziął urlop na żądanie, żeby się nią opiekować.
Wczoraj się pożarliśmy bo następnego dnia(czyli dzisiaj) mieliśmy się spotkać(pierwsze spotkanie w tym tygodniu i raczej ostatnie) i Tż stwierdził,że jednak się nie spotkamy bo jego matka może mieć jelitówkę i on nie chce mnie zarazić. Usłyszałam,że jestem egoistką, że liczy się tylko to co ja chcę, że czasem zachowuje się jakbym nie miała serca i za grosz empatii(tutaj dodać muszę, że matka Tż wielokrotnie próbowała na nim wymusić obecność w domu poprzez symulowanie różnych chorób i mówienie,że poza nim nie ma nikogo-co jest nieprawdą). Potrzebuję w tym tygodniu jego wsparcia bo pomimo, że 2/3 sesji mam za sobą to i tak teraz jest najtrudniejszy bo decydujący moment.
Dzisiaj Tż poszedł do pracy. Przed pracą powiedziałam mu, że kiepsko się czuję. Ostatni raz miałam z nim kontakt o 13.
Czy mam prawo z tego powodu być przygnębiona?

Odechciewa mi się wszystkiego.
Muszę dokończyć pisać ten cholerny esej, chociaż najchętniej wzlazłabym pod koc i olała te kolokwia/egzaminy i inne rzeczy
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-02, 20:13   #445
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Lasub- masz prawo być przygnębiona!
kiedyś czytałam o matkach, które wymuszają zainteresowanie swoich dzieci na sobie (szczególnie synów), a ci poddają się temu, bo wierzą, że ich mamom dzieje się coś złego. Jak wyleczyć? facet musi sam zrozumieć, że to symulacja..... a jak będziesz go odwodzić od tego, to nagle staniesz się punktem ataków ze strony jego mamy (ta wredna przyszła synowa) i jego (moja dziewczyna/żona mnie nie rozumie).
Nawet nie pamiętam, czy było w tym tekście podane takie mega konkretne rozwiązanie z dobrą rada od cioci kloci....
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-02, 20:20   #446
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;32022147]Patri- zaintrygowało mnie to, co napisałaś o tym, że muzyka niekoniecznie może oddziaływać na mózg [/QUOTE]
Nie w tym sensie, ze nie oddziałuje.
W sensie bardziej konkretnym. Mówisz dudnienie różnicowe 10 Hz, mówimy o fali mechanicznej, teraz mózg - jako sieć elektryczna - przesyłająca impuls do przetworzenia - też sobie dudni 10 Hz? Nie wiem i o to chodziło.
To że nastrój sie zmienia, to wiadomo, uleczenia muzyką, nie wypowiadam się, bo nie wiem co myśleć nawet, nie wierzę artykułom, bo każdy broni swojej filozofii i zapewnia 100% działania.
Producenci miodu uważają że jest on super zdrowy dla niemowląt i dorosłych. Guzik prawda. Niemowlętom się go nie daje z powodu przetrwalników pałeczek jadu kiełbasianego.
Żaden producent o tym nie napisze.
Nie wierzę nikomu.

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-02-02 o 20:32
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-02, 20:24   #447
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Niestety już tak jest...
Matka Tż wypowiada się negatywnie na tematy związane z naszych związkiem(stwierdziła np., że Tż zainwestuje w mieszkanie pieniądze, a ja wtedy go z tego mieszkania wywalę albo że wyprowadzi się w maju, a wróci na zimę bo nie wytrzymam z nim bo tylko ona może z nim wytrzymać).
Pomysł oszczędzania pieniędzy też jej się bardzo nie podoba bo on powinien inwestować w mieszkanie matki, a nie w nasze.
Jeśli rozmowa schodzi na nasze plany typu ślub/dziecko to natychmiast rozmowa jest przekierowywana na temat ślubu jej/jej ciotki/itp itd.


Idę spać.
Do zrobienia jutro:
-wstać o 5
-napisać esej(żeby o 8 był napisany)
-8:30-12:30 poświęcić czas na fonetykę
-13:00-14:00 poświęcić czas na słówka z ekonomii
-15:00-20:00 zajęcia
-po powrocie z zajęć przepisać i powtórzyć prezentację na konwersacje
-dokończyć stronę(byleby zaliczyć)
-położyć się przed 23 spać
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-02, 20:58   #448
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Patri- oh Ty niedowiarku! ja tam czasami w coś wierzę, ale nie wierzę w ogóle w TV i co w tym pudle mówią te mundre głowy....

A teraz siedzę sobie na kartką z rozpisanymi projektami i nie wiem, którą żabę mam teraz rozkroić... żeby zacząć każdy z tych projektów, to bym musiała mocno wysilić swój umysł, a najzwyczajniej nie chce mi się tego!!!
esh....
prokrastynacjo (- moje automatyczne sprawdzanie ortografii nie zna takiego słowa)- uciekaj mi stąd- siooo!!!!!

idę chyba dzisiaj do wyrka i będę szkolić się w szybkim czytaniu (Kocurko- jestem na 2 lekcji )

---------- Dopisano o 20:58 ---------- Poprzedni post napisano o 20:48 ----------

no dobra- zmusiłam się jeszcze do jednego maila- ale to na dzisiaj koniec. I tak w sumie w tym mailu było mało informacji, więc jutro będę musiała zebrać resztę info i przekazać dalej.
Idę się motywować pod kołdrą chyba mogę? prawda?
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-02, 21:05   #449
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość
Niestety już tak jest...
Matka Tż wypowiada się negatywnie na tematy związane z naszych związkiem(stwierdziła np., że Tż zainwestuje w mieszkanie pieniądze, a ja wtedy go z tego mieszkania wywalę albo że wyprowadzi się w maju, a wróci na zimę bo nie wytrzymam z nim bo tylko ona może z nim wytrzymać).
Pomysł oszczędzania pieniędzy też jej się bardzo nie podoba bo on powinien inwestować w mieszkanie matki, a nie w nasze.
Jeśli rozmowa schodzi na nasze plany typu ślub/dziecko to natychmiast rozmowa jest przekierowywana na temat ślubu jej/jej ciotki/itp itd.
Jedno wiem na 150%. Póki nie rozwiążesz kwestii mamusi nie powinnaś wychodzić za niego za mąż. Niestety tego typu problemy po ślubie tylko narastają, więc tak długo jak Twój TŻ nie zrozumie, że mama nim steruje i niszczy Wasz związek (bo z tego co piszesz to tak właśnie wygląda), to o ślubie nie ma sensu nawet rozmawiać. "Wielce doświadczona" mężatka z 2 i pół letnim stażem Ci to mówi

---------- Dopisano o 21:05 ---------- Poprzedni post napisano o 21:04 ----------

[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;32023572]
no dobra- zmusiłam się jeszcze do jednego maila- ale to na dzisiaj koniec. I tak w sumie w tym mailu było mało informacji, więc jutro będę musiała zebrać resztę info i przekazać dalej.
Idę się motywować pod kołdrą chyba mogę? prawda?[/QUOTE]

Miłego spa... eee, to znaczy motywowania się
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-02, 21:13   #450
isza89
tree hugger
 
Avatar isza89
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;32023572]A teraz siedzę sobie na kartką z rozpisanymi projektami i nie wiem, którą żabę mam teraz rozkroić... [/QUOTE]
Wizaż nie zostawi Cię samej z takimi dylematami.
http://imageshack.us/photo/my-images/824/abcia2.jpg/
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu.
isza89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-12-16 10:51:17


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 03:11.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.