Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom! - Strona 46 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe > Wizażowe Społeczności

Notka

Wizażowe Społeczności Wizażowe społeczności to forum, na którym poznasz osoby w swoim wieku, spod tego samego znaku zodiaku, szkoły. Dołącz do nas i daj się poznać.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2012-02-05, 23:34   #1351
Linusiaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Linusiaczek
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 2 857
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cytat:
Napisane przez Samantha7 Pokaż wiadomość
Zapomnialam napisac, ze znajoma mi wczoraj powiedziala, ze ludzki organizm nie jest przyzwyczajony zeby jesc duzo swiezych warzyw. Powiedziala, ze dieta raw nie jest dobra bo nieprzetworzone jedzenie zwlaszcza jablka maja jakies zwiazki, ktore zle wplywaja na mozg. Wymienila nazwe tego czegos co to powoduje,ale ja zapomnialam to bylo na literke "g" jakis glinek czy cos takiego
Co o tym myslicie ?
O raw food też już czytałam bo lubię wiedzieć co mniej więcej w świecie się dzieje. Ale ja tak z grubej rury od razu oderzyłam w medyczną bazę danych Z tego co zauważyłam jak na razie bardzo niewiele z medycznego punktu widzenia wiadomo o diecie raw food (nie ma wystarczającej ilości studies na ten temat z odpowiednią ilością ochotników i grupą poglądową), ale wygląda na to, że:
a) ścisła dieta raw food vegańska (bo istnieje wersja zmodyfikowana, a właściwie wersje zmodyfikowane, gdzie na przykład je się surowe ryby jak np. sushi) jest zbyt drakońska i może powodować niedobory, ale
b) faktycznie jedzenie wielu surowych owoców i warzyw może być bardzo korzystne przy zapobieganiu niektórym chorobom serca z powodu utrzymywania odpowiedniego poziomu trójglicerydów i sensownego poziomu dobrego cholesterolu
c) jednak jest niedobór jakieś substancji, której po ingliszu nie skumałam niestety (plus witaminy B12), która także jest groźna
d) z badań wynika, że dieta taka, gdzie ok. 70% jedzenia jest spożywana na surowo, szczególnie osób, które nie są weganami, może mieć bardzo korzystne efekty dla zdrowia, ponadto wżływa na zmniejszenie masy ciała

O tej substancji nic nie słyszałam, natomiast wyciągnęłam z mojego reasearchu wniosek, że muszę koniecznie jednak wzbogacić dietę o spore ilości surowych warzyw i od tygodnia wcinamy rodzinnie surówki z dużą ilością oliwy z oliwek, oliwy z orzechów włoskich lub z pestek winogron plus orzechy albo pestki

Edytowane przez Linusiaczek
Czas edycji: 2012-02-05 o 23:37
Linusiaczek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-05, 23:38   #1352
Chatul
ma zielone pojęcie
 
Avatar Chatul
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: T'Kashi (Wolkan)
Wiadomości: 40 388
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cytat:
Napisane przez Linusiaczek Pokaż wiadomość
c) jednak jest niedobór jakieś substancji, której po ingliszu nie skumałam niestety (plus witaminy B12), która także jest groźna
Nie trzeba mieć niedoborów witaminy B12 — można wcinać dużo grzybów, które mają B12
__________________
Nowhere am I so desperately needed as among a shipload of illogical humans”.
Spock („Star Trek”)
Chatul jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-05, 23:39   #1353
girlonthebridge
Zakorzenienie
 
Avatar girlonthebridge
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Jermolandia
Wiadomości: 29 536
GG do girlonthebridge
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

ja jak zagłębiałam się w dietę dr Gersona opartą na jedzeniu samych owoców i warzyw (+ lewatywy ale to już mało przyjemne) to właśnie tam było o tym, że trzeba stopniowo na nią przechodzić ale nie dlatego, że to szkodzi tylko, że żołądek potencjalnego człowieka, który większość życia szamał mięso nie jest przyzwyczajony do trawienia samych warzyw i owoców i tak delikatnie mówiąc kończy się to wszystko sraczką i złym samopoczuciem. Jednakowoż taka dieta jest bardzo zdrowa, jest polecana do walki z rakiem, wiele osób na tej diecie pokonało chorobę.
__________________
girlonthebridge jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-05, 23:58   #1354
Samantha7
Zakorzenienie
 
Avatar Samantha7
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Z daleka
Wiadomości: 4 258
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cytat:
Napisane przez Chatul Pokaż wiadomość
Nie trzeba mieć niedoborów witaminy B12 — można wcinać dużo grzybów, które mają B12
No,ale ile tych grzybow zjesz? Bo przeciez grzyby sa bardzo ciezkostrawne.

Linus aha dzieki za rozjasnienie. Bede musiala tez o tym wiecej poczytac w takim razie.
My siedzielismy i gadalismy o tym, ze to co sie lubi najbardziej to z reguly nam nie sluzy. Moja kuzynka uwielbia czekolade. Znajoma wywniskowala, ze to przez stres brakuje jej magnezu no i ze cukier podwyzsza cos tam.
Ja powiedzialam, ze to dziwne bo ja nie cierpie cukru, moze dla mnie nie istniec, nie lubie czekolady, a najbardziej lubie surowa salate wchrzaniac i ze jem duzo surowych warzyw + owoce. A stresuje sie makabrycznie. Normalnie strus jestem
To ona mi powiedziala, ze o matko nie wolno jesc tyle surowego bo "ten" zwiazek zle robi na mozg.
Z reszta czy moze mnie cos bardziej odmozdzyc
__________________
Nie uzywam kosmetykow testowanych na zwierzetach https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=597085

Moja galeria pazurkowa https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=611423
Samantha7 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-06, 00:15   #1355
Linusiaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Linusiaczek
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 2 857
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cytat:
Napisane przez girlonthebridge Pokaż wiadomość
ja jak zagłębiałam się w dietę dr Gersona opartą na jedzeniu samych owoców i warzyw (+ lewatywy ale to już mało przyjemne) to właśnie tam było o tym, że trzeba stopniowo na nią przechodzić ale nie dlatego, że to szkodzi tylko, że żołądek potencjalnego człowieka, który większość życia szamał mięso nie jest przyzwyczajony do trawienia samych warzyw i owoców i tak delikatnie mówiąc kończy się to wszystko sraczką i złym samopoczuciem. Jednakowoż taka dieta jest bardzo zdrowa, jest polecana do walki z rakiem, wiele osób na tej diecie pokonało chorobę.
Wiesz, problem jaki ja mam z tego typu dietami jest taki, że nikt tak naprawdę nie jest w stanie podać konkretnego dowodu na to, co pomogło. Nie do końca wiem jak można sprawdzić, że to akurat dieta pomogła kogoś wyleczyć czy po prostu zadziałało szybkie wykrycie i odpowiednie leczenie. Rozumiesz o co mi chodzi? Sporo teorii czy środków, suplementów czy innych radiostetów żeruje na tym, że człowiek z widmem śmierci czy bardzo chory zroni wszystko, żeby się uleczyć. Niestety nie ma żadnych dowodów czy coś z tego naprawdę działa czy zadziałało coś innego. Ostatnio czytałam że kwestia wygranej z rakiem to faktycznie kwestia diety, ale chodzi o to, że komórki rakowe w inny sposób przetwarzają glukozę i w związku z tym dieta rakowa powinna być bardzo zbliżona do cukrzycowej. To by akurat w pewnej części się zgadzało z dietą raw foods, ale tylko w pewnej, ponieważ spożywanie dużej ilości owoców wcale nie jest wskazane. No i bądź tu mądry

Cytat:
Napisane przez Samantha7 Pokaż wiadomość
No,ale ile tych grzybow zjesz? Bo przeciez grzyby sa bardzo ciezkostrawne.

Linus aha dzieki za rozjasnienie. Bede musiala tez o tym wiecej poczytac w takim razie.
My siedzielismy i gadalismy o tym, ze to co sie lubi najbardziej to z reguly nam nie sluzy. Moja kuzynka uwielbia czekolade. Znajoma wywniskowala, ze to przez stres brakuje jej magnezu no i ze cukier podwyzsza cos tam.
Ja powiedzialam, ze to dziwne bo ja nie cierpie cukru, moze dla mnie nie istniec, nie lubie czekolady, a najbardziej lubie surowa salate wchrzaniac i ze jem duzo surowych warzyw + owoce. A stresuje sie makabrycznie. Normalnie strus jestem
To ona mi powiedziala, ze o matko nie wolno jesc tyle surowego bo "ten" zwiazek zle robi na mozg.
Z reszta czy moze mnie cos bardziej odmozdzyc
W sumie to nie wiem czy to co się lubi najbardziej nie służy... czasami faktycznie, ale raczej nie zawsze. Ja np. uwielbiam marchewki i czerwoną paprykę Jeden z moich profesorów twierdził, że połowa naszej chęci na konkretne jedzenie to nie chęć, tylko marketing. Oglądamy tyle manipulujących reklam, że po prostu koniecznie ten kolejny topiony ser musimy mieć na kanapce
Linusiaczek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-06, 00:19   #1356
Chatul
ma zielone pojęcie
 
Avatar Chatul
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: T'Kashi (Wolkan)
Wiadomości: 40 388
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cytat:
Napisane przez Samantha7 Pokaż wiadomość
No,ale ile tych grzybow zjesz? Bo przeciez grzyby sa bardzo ciezkostrawne.
Nawet nie wiedziałam, że są ciężkostrawne...
Ja tam zresztą tylko pieczarki jem. Zwykle na surowo

Cytat:
To ona mi powiedziala, ze o matko nie wolno jesc tyle surowego bo "ten" zwiazek zle robi na mozg.
Wyciągnij od niej co to dokładnie jest
__________________
Nowhere am I so desperately needed as among a shipload of illogical humans”.
Spock („Star Trek”)
Chatul jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-06, 00:23   #1357
girlonthebridge
Zakorzenienie
 
Avatar girlonthebridge
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Jermolandia
Wiadomości: 29 536
GG do girlonthebridge
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

nie no pomaga nie spożywanie białka, które jest w mięsie, Rak odżywia się białkiem wyeliminowanie białka całkowicie blokuje metabolizm raka i zjada on sam siebie, wszystkie badania i wyniki badań są w ksiązkach Gersona i teraz jego córki gdyż sam Gerson za swoje odkrycie zapłacił bardzo wysoką cenę.
__________________
girlonthebridge jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-06, 00:39   #1358
Samantha7
Zakorzenienie
 
Avatar Samantha7
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Z daleka
Wiadomości: 4 258
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cytat:
Napisane przez Linusiaczek Pokaż wiadomość
W sumie to nie wiem czy to co się lubi najbardziej nie służy... czasami faktycznie, ale raczej nie zawsze. Ja np. uwielbiam marchewki i czerwoną paprykę Jeden z moich profesorów twierdził, że połowa naszej chęci na konkretne jedzenie to nie chęć, tylko marketing. Oglądamy tyle manipulujących reklam, że po prostu koniecznie ten kolejny topiony ser musimy mieć na kanapce
Tez lubie czerwona papryke slodka i to wlasnie na surowo. dodana do czegos lub przetworzona nie ma wg mnie zadnego smaku juz. Jedynie, ze se fajnie wyglada. Ja zazwyczaj kupie duzo warzyw z mysla, ze cos z nich zrobie. Skutek jest taki, ze zanim cos z nich ugotuje to polowe pozre na surowo
no i ten profesor ma racje. Przyklad mam w domu mojego TZ za cholere mu nie wytlumacze, ze Gatorade to sciema:woda , cukier, jakies barwniki plus cos do smaku. No,ale co tam wszyscy sportowcy to pija i o matko to jest takie pyszne
Mowie mu, ze popatrz sportowcy reklamuja McDonalds, ktorego Ty nienawidzisz i co tez jest taki zdrowy i smaczny. No,ale tez argument w ogole nie trafia.
Ostatnio to juz stwierdzilam, ze niektorych ludzi nie przekonam, a raczej bardziej nic im nie wytlumacze. Bo to jak konie z klapkami na oczach wali prosto przed siebie na zlamanie karku.
Moja kolezanka jedna ostatnio mi wyleciala, ze jakas tam aktorka wypowiadala sie do gazety, ze na red carpet zawsze myje wlosy jakims tym Suave szamponem. Dlatego jej wlosy sa takie lsniace i piekne.
To ona od razu poleciala i go zakupila i byla w szoku, ze on taki tani, a takie cuda dziala
Nie ma to jak dobra reklama. Ona mi mowi o suchych wlosach, a ja jej ze jak szampon ma alkohol to nie jest dobry na suche wlosy, a ona mi, ze cos ty dobry. I nawet zeby tam byl krowi placek w srodku to i tak by uzyla bo przeciez aktorki tego uzywaja i tak swietnie dziala.
W ogole zal mi takich ludzi, ze maja taka ograniczona wiedze. Moim zdaniem to takie puste jest, nikomu nie ublizajac

Cytat:
Napisane przez Chatul Pokaż wiadomość
Nawet nie wiedziałam, że są ciężkostrawne...
Ja tam zresztą tylko pieczarki jem. Zwykle na surowo
A jak jej jesz na surowo? Jadlam kiedys w UK bo oni tam tak jedza wlasnie,ale dla mnie to jakis hardcore


Cytat:
Wyciągnij od niej co to dokładnie jest
Przy okazji ja dopytam,ale specjalnie sie pierwsza do niej nie odezwe bo jest ta baba strasznie meczaca jak jakis akwizytor
__________________
Nie uzywam kosmetykow testowanych na zwierzetach https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=597085

Moja galeria pazurkowa https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=611423
Samantha7 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-06, 00:42   #1359
Linusiaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Linusiaczek
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 2 857
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cytat:
Napisane przez Chatul Pokaż wiadomość
Nawet nie wiedziałam, że są ciężkostrawne...
Ja tam zresztą tylko pieczarki jem. Zwykle na surowo

Wyciągnij od niej co to dokładnie jest
Oj tak, grzyby zdecydowanie są ciężkostrawne I trzeba uważać, bo niektórym siedzą ciężko na wątrobie.

Cytat:
Napisane przez girlonthebridge Pokaż wiadomość
nie no pomaga nie spożywanie białka, które jest w mięsie, Rak odżywia się białkiem wyeliminowanie białka całkowicie blokuje metabolizm raka i zjada on sam siebie, wszystkie badania i wyniki badań są w ksiązkach Gersona i teraz jego córki gdyż sam Gerson za swoje odkrycie zapłacił bardzo wysoką cenę.
No widzisz, mnie już głowa od tych wszystkich sprzecznych teorii rozbolała. Kilka książek miałam już w rękach i jedna wyraźnie zabraniała jeść mięsa, a druga wyraźnie zabraniała jeść węglowodanów. Przy czym ta druga ma o tyle pokrycie w faktach, że faktycznie ponoć można odkryć obecność komórek rakowych w ciele pacjenta po zauważeniu gdzie jest inaczej rozkładana glukoza. W związku z tym jeden z doktorów (a może i było ich więcej) wysnuł wniosek, że można go zagłodzić nie dostarczając glukozy. Więc ja tylko się odbijam to od jednej teorii to od drugiej i nie bardzo wiem w którym kierunku podążać.
Linusiaczek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-06, 01:01   #1360
Samantha7
Zakorzenienie
 
Avatar Samantha7
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Z daleka
Wiadomości: 4 258
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Mnie glowa boli jak czytam co jest dobre na pryszcze/ tradzik

A ta kobita jeszcze nam mowila, ze wszystkie eco-certy i USDA organic to jedna wilka sciema. Ogolnie wielkie klamstwo, ze ludzie w ta wierza. Gadala, ze nie moze w zimie byc na polce jakis owoc czy cos to jest organic nawet zeby to bylo z California sprowadzone bo tam tez maja ograniczenia
gadala cos o jakis wodach gruntowych i zanieczyszczeniu ziemi i skladnikow mineralnych.
Normalnie mi glowa sie rozbolala jak jej posluchalam
__________________
Nie uzywam kosmetykow testowanych na zwierzetach https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=597085

Moja galeria pazurkowa https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=611423
Samantha7 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-06, 01:08   #1361
Chatul
ma zielone pojęcie
 
Avatar Chatul
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: T'Kashi (Wolkan)
Wiadomości: 40 388
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cytat:
Napisane przez Samantha7 Pokaż wiadomość
A jak jej jesz na surowo? Jadlam kiedys w UK bo oni tam tak jedza wlasnie,ale dla mnie to jakis hardcore
No... Normalnie Myję, a potem jem. Zawsze zaczynam od kapelusza!

Cytat:
Napisane przez Linusiaczek Pokaż wiadomość
Oj tak, grzyby zdecydowanie są ciężkostrawne I trzeba uważać, bo niektórym siedzą ciężko na wątrobie.
Dobrze wiedzieć Ja sama nie jem za dużo grzybów, więc się nie martwię. Choć moja wątroba ma co robić... Om nom nom alkohol...
Właśnie sobie z TŻ-em winko popijamy

Cytat:
No widzisz, mnie już głowa od tych wszystkich sprzecznych teorii rozbolała. Kilka książek miałam już w rękach i jedna wyraźnie zabraniała jeść mięsa, a druga wyraźnie zabraniała jeść węglowodanów. Przy czym ta druga ma o tyle pokrycie w faktach, że faktycznie ponoć można odkryć obecność komórek rakowych w ciele pacjenta po zauważeniu gdzie jest inaczej rozkładana glukoza. W związku z tym jeden z doktorów (a może i było ich więcej) wysnuł wniosek, że można go zagłodzić nie dostarczając glukozy. Więc ja tylko się odbijam to od jednej teorii to od drugiej i nie bardzo wiem w którym kierunku podążać.
Ta dieta polegająca na wyeliminowaniu glukozy, to nie jest przypadkiem dieta dr Budwig?
__________________
Nowhere am I so desperately needed as among a shipload of illogical humans”.
Spock („Star Trek”)
Chatul jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-06, 08:47   #1362
anna3101
Raczkowanie
 
Avatar anna3101
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 404
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cytat:
Napisane przez Samantha7 Pokaż wiadomość
Mnie glowa boli jak czytam co jest dobre na pryszcze/ tradzik

A ta kobita jeszcze nam mowila, ze wszystkie eco-certy i USDA organic to jedna wilka sciema. Ogolnie wielkie klamstwo, ze ludzie w ta wierza. Gadala, ze nie moze w zimie byc na polce jakis owoc czy cos to jest organic nawet zeby to bylo z California sprowadzone bo tam tez maja ograniczenia
gadala cos o jakis wodach gruntowych i zanieczyszczeniu ziemi i skladnikow mineralnych.
Normalnie mi glowa sie rozbolala jak jej posluchalam
W to akurat średnio wierzę. Wiadomo, że eko-certyfikat nie jest żadną gwarancją, chętni do podróbek zawsze się znajdą, ale tak czy inaczej kupując ekologiczne jedzenie mamy większe szanse na coś, co jest mniej zatrute chemią i zawiera więcej składników odżywczych, lub przynajmniej nie jest wypchane po brzegi konserwantami i sztucznymi barwnikami.

Ja już słyszałam od jednej osoby w rodzinie coś w stylu "Ale Ty jesteś głupia, że kupujesz to eko, to wszystko jest jedna wielka ściema, to nic nie daje, i kupowanie kosmetyków nietestowanych też świata nie uratuje itd itp". Najłatwiej jest powiedzieć, że czyjeś próby polepszenia swojego życia/diety bądź też jakieś kroki w kierunku ekologicznym to jest "ściema" i "fanatyzm", niż samemu cokolwiek zrobić A tak to człowiek powie, że ktoś jest głupi, i mu już samoocena natychmiast w górę idzie, że on to taki mądry, je dużo mięsa, kupuje byle jakie kosmetyki i nie przejmuje się segregacją śmieci.
__________________
Pomóż kociakom - kupuj na aukcjach charytatywnych na allegro: NADIR_stowarzysz, miauczykotek, Koty_sos, SosDlaZwierzat, TOZ_Szczecin, kocipazur_org,

Nakarm zwierzaka jednym klikiem:
www.pustamiska.pl
www.poomoc.pl

Mój blog: ekologicznie.wordpress.co m
anna3101 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-06, 08:54   #1363
sylvi300
Zakorzenienie
 
Avatar sylvi300
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 5 262
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cytat:
Napisane przez anna3101 Pokaż wiadomość

Ja już słyszałam od jednej osoby w rodzinie coś w stylu "Ale Ty jesteś głupia, że kupujesz to eko, to wszystko jest jedna wielka ściema, to nic nie daje, i kupowanie kosmetyków nietestowanych też świata nie uratuje itd itp". Najłatwiej jest powiedzieć, że czyjeś próby polepszenia swojego życia/diety bądź też jakieś kroki w kierunku ekologicznym to jest "ściema" i "fanatyzm", niż samemu cokolwiek zrobić A tak to człowiek powie, że ktoś jest głupi, i mu już samoocena natychmiast w górę idzie, że on to taki mądry, je dużo mięsa, kupuje byle jakie kosmetyki i nie przejmuje się segregacją śmieci.
Denerwują mnie takie wypowiedzi... też raz słyszałam "i co ci to da, bez sensu" w tym świecie panuje jakaś znieczulica chyba
__________________
Twoje ciało może wiecej,niz podpowiada Ci Twój umysł



Zapraszam na bloga!!!!

http://tocosalata.blogspot.com/
sylvi300 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-06, 09:13   #1364
Linusiaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Linusiaczek
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 2 857
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cytat:
Napisane przez Chatul Pokaż wiadomość
Dobrze wiedzieć Ja sama nie jem za dużo grzybów, więc się nie martwię. Choć moja wątroba ma co robić... Om nom nom alkohol...
Właśnie sobie z TŻ-em winko popijamy


Ta dieta polegająca na wyeliminowaniu glukozy, to nie jest przypadkiem dieta dr Budwig?
z tym alko to wiesz...

To jest książka napisana przez jakiegoś niemieckiego doktora, dziś mogę spawdzić nazwisko. Tylko że ja generalnie rozróżniam diety - cud pisane przez ludzi, którym wydaje się, że mogą leczyć czy zbawiać świat (przez ile tych super hiper rzeczy przeszłam to ja już nie zliczę) a pisane przez ludzi, którzy mają opublikowane prawdziwe badania. Obecnie można sobie tak po prostu mówić, że coś działa bez konkretnych przeprowadzonych obserwacji na przynajmniej 2 grupach ludzi, ale w takie cuda to ja jednak nie wierzę

Cytat:
Napisane przez anna3101 Pokaż wiadomość
W to akurat średnio wierzę. Wiadomo, że eko-certyfikat nie jest żadną gwarancją, chętni do podróbek zawsze się znajdą, ale tak czy inaczej kupując ekologiczne jedzenie mamy większe szanse na coś, co jest mniej zatrute chemią i zawiera więcej składników odżywczych, lub przynajmniej nie jest wypchane po brzegi konserwantami i sztucznymi barwnikami.

Ja już słyszałam od jednej osoby w rodzinie coś w stylu "Ale Ty jesteś głupia, że kupujesz to eko, to wszystko jest jedna wielka ściema, to nic nie daje, i kupowanie kosmetyków nietestowanych też świata nie uratuje itd itp". Najłatwiej jest powiedzieć, że czyjeś próby polepszenia swojego życia/diety bądź też jakieś kroki w kierunku ekologicznym to jest "ściema" i "fanatyzm", niż samemu cokolwiek zrobić A tak to człowiek powie, że ktoś jest głupi, i mu już samoocena natychmiast w górę idzie, że on to taki mądry, je dużo mięsa, kupuje byle jakie kosmetyki i nie przejmuje się segregacją śmieci.
Akurat USDA i certyfikaty Organic są bardzo dokładnie regulowane w Stanach, a także w Europie. To co nie jest regulowane to użycie słowa 'naturalny' - z tym trzeby uważać, bo nie ma konkretnych przepisów, więc każdy może sobie to użyć na opakowaniu i łatwo o nadużycia. Ale certyfikowany produkt organic musi spełniać bardzo określone kryteria.

Cytat:
Napisane przez sylvi300 Pokaż wiadomość
Denerwują mnie takie wypowiedzi... też raz słyszałam "i co ci to da, bez sensu" w tym świecie panuje jakaś znieczulica chyba
Ludzie są leniwi na potęgę i każdy wszystko wie lepiej Mnie dobija jak ludzie powtarzają bzdury i to zawsze z miną mędrca, ale jakoś nigdy nie potrafią powiedzieć skąd się konkretnej rzeczy dowiedzieli. Oj Ty nie masz racji, przecież to nieprawda, ja nie wierzę w takie certyfikaty. No dobrze, ale dlaczego? Pokażę Ci konkretne wymagania jakie muszą spełniać certyfikaty. A ja i tak nie uwierzę
Linusiaczek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-06, 11:17   #1365
girlonthebridge
Zakorzenienie
 
Avatar girlonthebridge
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Jermolandia
Wiadomości: 29 536
GG do girlonthebridge
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

wracając jeszcze do tematu jedzenia samych warzyw i owoców w Meksyku i na Węgrzech są świetne kliniki poświęcone metodom diety Gersona, koszt pobytu miesięcznego to 100 000 złotych (w tym czasie lekarze sprawdzają stan pacjenta po miesięcznej kuracji i jeżeli ktoś nie chce kontynuować leczenia w klinice [wysoki koszt] to uczą samego chorego jak i rodzinę przygotowywania posiłków i robienia lewatyw) z racji tego, że moja rodzina jest "rakowa" to naczytałam się tego sporo, dieta Gersona ma najlepsze efekty w wyzdrowalności (jest takie słowo ?)

co do wypowiedzi o jedzeniu eko warzyw i kosmetyków, właśnie tacy ludzie w internecie mnie denerwują, ktoś chce czegoś spróbować coś wyeliminować a ktoś tylko wylewa swoje żale, nie da się to g*wno warte, skąd wiesz? próbowałaś? Co do produktów eko zgadzam się, trzeba podchodzić z dystansem i sprawdzać źródło np. kiedyś była taka afera gościu sprzedawał jajka z 0 a jego hodowla kur była klatkowa i to mocno hardcorowa. Ja jeszcze jak jadłam mięso miałam sprawdzonego gościa od tzw. eko szynki czyli szczęśliwy prosiaczek na wolności (ofc do czasu) ale nie siedział w jakiejś stęchłej stodole całe życie w pomieszczeniu na tyle małym, że nie mógł się położyć. Chciałam totalnie wyeliminować mięso niestety w wyniku powikłań zdrowotnych i wycięcia tarczycy muszę spożywać ogromne ilości ryb, ale ryby też sprowadza mi tata (z Norwegii) łowione na otwartym morzu a nie te hodowlane (uważajcie na łososia Norweskiego w PL on jest właśnie ten hodowlany, jedyny wolny który można kupić w PL jest z Alaski), nigdy nie wspomogę hodowli przemysłowej. Moja mama je mięso ale to tak jak mówię ma swoje eko źródło, które jest sprawdzone (zresztą to widać po mięsie, jak jest ogromna zawartość paszy i hormonów to od razu smak jest inny i niestety jak organizm jest co jakiś czas oczyszczany to hormony atakują człowiekowi jelita - ma biegunkę w sensie ). Warzywa też trzeba sprawdzać, ja mam jedno sprawdzone miejsce, cena ich jest lekko wyższa ale są zdrowsze i to też akurat po warzywie widać, tylko trzeba rozbudzić swoją świadomość bardziej. Ludzie uważają, że zwierzęta są po coś, żeby być zabawką (domowe), żeby na nich coś testować (laboratoria), albo żeby je jeść. Dla mnie człowiek powinien dojść do takiego etapu w życiu, żeby stworzyć z naturą symbiozę, już i tak dostatecznie ją zniszczyliśmy, natura nie da rady zregenerować się tak szybko jak szybko ją niszczymy. Jest nas mało, ale nie liczy się ilość tylko jakość. Zawsze to inaczej jak kilka osób pooszczędza energię (żeby nie zalało Malediwy), pooszczędza wodę czy posegreguje śmieci, nie kupi futra, mięsa i kosmetyków testowanych na zwierzakach. Każdy powinien pilnować siebie a nie pouczać kogoś co ma robić i czy w tym istnieje jakiś sens czy nie.
__________________
girlonthebridge jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-06, 14:56   #1366
EmilkaZ
Wtajemniczenie
 
Avatar EmilkaZ
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 2 017
GG do EmilkaZ
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cytat:
Napisane przez anna3101 Pokaż wiadomość
W to akurat średnio wierzę. Wiadomo, że eko-certyfikat nie jest żadną gwarancją, chętni do podróbek zawsze się znajdą, ale tak czy inaczej kupując ekologiczne jedzenie mamy większe szanse na coś, co jest mniej zatrute chemią i zawiera więcej składników odżywczych, lub przynajmniej nie jest wypchane po brzegi konserwantami i sztucznymi barwnikami.

Ja już słyszałam od jednej osoby w rodzinie coś w stylu "Ale Ty jesteś głupia, że kupujesz to eko, to wszystko jest jedna wielka ściema, to nic nie daje, i kupowanie kosmetyków nietestowanych też świata nie uratuje itd itp". Najłatwiej jest powiedzieć, że czyjeś próby polepszenia swojego życia/diety bądź też jakieś kroki w kierunku ekologicznym to jest "ściema" i "fanatyzm", niż samemu cokolwiek zrobić A tak to człowiek powie, że ktoś jest głupi, i mu już samoocena natychmiast w górę idzie, że on to taki mądry, je dużo mięsa, kupuje byle jakie kosmetyki i nie przejmuje się segregacją śmieci.
Cytat:
Napisane przez girlonthebridge Pokaż wiadomość
wracając jeszcze do tematu jedzenia samych warzyw i owoców w Meksyku i na Węgrzech są świetne kliniki poświęcone metodom diety Gersona, koszt pobytu miesięcznego to 100 000 złotych (w tym czasie lekarze sprawdzają stan pacjenta po miesięcznej kuracji i jeżeli ktoś nie chce kontynuować leczenia w klinice [wysoki koszt] to uczą samego chorego jak i rodzinę przygotowywania posiłków i robienia lewatyw) z racji tego, że moja rodzina jest "rakowa" to naczytałam się tego sporo, dieta Gersona ma najlepsze efekty w wyzdrowalności (jest takie słowo ?)

co do wypowiedzi o jedzeniu eko warzyw i kosmetyków, właśnie tacy ludzie w internecie mnie denerwują, ktoś chce czegoś spróbować coś wyeliminować a ktoś tylko wylewa swoje żale, nie da się to g*wno warte, skąd wiesz? próbowałaś? Co do produktów eko zgadzam się, trzeba podchodzić z dystansem i sprawdzać źródło np. kiedyś była taka afera gościu sprzedawał jajka z 0 a jego hodowla kur była klatkowa i to mocno hardcorowa. Ja jeszcze jak jadłam mięso miałam sprawdzonego gościa od tzw. eko szynki czyli szczęśliwy prosiaczek na wolności (ofc do czasu) ale nie siedział w jakiejś stęchłej stodole całe życie w pomieszczeniu na tyle małym, że nie mógł się położyć. Chciałam totalnie wyeliminować mięso niestety w wyniku powikłań zdrowotnych i wycięcia tarczycy muszę spożywać ogromne ilości ryb, ale ryby też sprowadza mi tata (z Norwegii) łowione na otwartym morzu a nie te hodowlane (uważajcie na łososia Norweskiego w PL on jest właśnie ten hodowlany, jedyny wolny który można kupić w PL jest z Alaski), nigdy nie wspomogę hodowli przemysłowej. Moja mama je mięso ale to tak jak mówię ma swoje eko źródło, które jest sprawdzone (zresztą to widać po mięsie, jak jest ogromna zawartość paszy i hormonów to od razu smak jest inny i niestety jak organizm jest co jakiś czas oczyszczany to hormony atakują człowiekowi jelita - ma biegunkę w sensie ). Warzywa też trzeba sprawdzać, ja mam jedno sprawdzone miejsce, cena ich jest lekko wyższa ale są zdrowsze i to też akurat po warzywie widać, tylko trzeba rozbudzić swoją świadomość bardziej. Ludzie uważają, że zwierzęta są po coś, żeby być zabawką (domowe), żeby na nich coś testować (laboratoria), albo żeby je jeść. Dla mnie człowiek powinien dojść do takiego etapu w życiu, żeby stworzyć z naturą symbiozę, już i tak dostatecznie ją zniszczyliśmy, natura nie da rady zregenerować się tak szybko jak szybko ją niszczymy. Jest nas mało, ale nie liczy się ilość tylko jakość. Zawsze to inaczej jak kilka osób pooszczędza energię (żeby nie zalało Malediwy), pooszczędza wodę czy posegreguje śmieci, nie kupi futra, mięsa i kosmetyków testowanych na zwierzakach. Każdy powinien pilnować siebie a nie pouczać kogoś co ma robić i czy w tym istnieje jakiś sens czy nie.
klask i: mądrze i logicznie napisane,zgadzam sie z kazdym slowem:P

O surowej diecie już pisałysmy na poczatku tego watku kiedy jeszcze kasiamajo byla z nami (a gdzie ona w ogole jest? ). Pisalam Wam jak super na mnie dzialaly swiezo blendowane soki. Po tygodniu picia sokow odstawienia slodyczy i alko czulam sie swietnie i nie mialam zadnych bolow (zwlaszcza menstruacyjnych!!!!) nie mialam zadnego oslabienia spowodowanego oczyszczaniem...Kazdy sam decyduje jak ma zyc, mnie wiele osob krytykuje i pyta czy nie brakuje mi bialka...ja juz nie dyskutuje bo za kazdym razem ktos chce mi udowodnic ze postepuje zle, a ktos lepiej:/ Nie jem miesa, ograniczylam czekolade nie mam migren i nie marzne tak szybko. Wprowadzilam wiecej surowizny - mniej spie i nie spie do 14 nawet jak mam wolne i jestem po imprezie.
Jedyne z czym walcze to bole miesiaczkowe i męty:/
Nigdy nie bylam na zadnej diecie odchudzajacej ani zadnej innej. Nie mialam problemow z waga. Staram sie zdrowo odzywiac i tyle. Co do certyfikatow to roznie to bywa, jezeli sa dwa produkty tej firmy i jeden z nich jest drozszy bo ma ecocert to wybieram ten tanszy:P ale juz Wam pisalam na "bezpiecznych" ze skrzyp pije z ecocertem bo mi poprostu bardziej smakuje.

Ale sypie
EmilkaZ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-06, 17:07   #1367
Linusiaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Linusiaczek
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 2 857
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Macie rację Dziewczyny, każdy powinien żyć jak chce. Ja się tam też nie zamierzam nikomu pchać z radami odnośnie tego jak żyć (a co ja niby wiem jak?), ale chciałabym po prostu jakiś rzeczy być pewna. A ja, szczerze mówiąc, tyle już rzeczy wypróbowałam w życiu, że mi pozytywne nastawienie do wielu teorii wydatnie zmalało Kwestia lat prób i zawiedzionych nadzieji. Jak byłam mała to moja mama chciała wypróbować wszystkiego, żeby mi pomóc, więc obiłam się o wszystko co było w naszym zasięgu. Teraz chwilowo napawam się swoim świętym spokojem i odstawką od teorii

No ale to napawam się ja, bo teraz z kolei ja szukam sposobu, żeby pomóc mamie. Koło się jednak zamyka

No ale tak Was pytałam o tę czerwoną herbatę, bo gdzieć wyczytałam, że jednak zielona dla niej najlepsza. A teraz doszłam do wniosku, że pal licho, będziemy zaparzać na przemian, spróbować obu nie zaszkodzi. A jak pomoże to nawet lepiej

Edytowane przez Linusiaczek
Czas edycji: 2012-02-06 o 17:09
Linusiaczek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-06, 17:46   #1368
EmilkaZ
Wtajemniczenie
 
Avatar EmilkaZ
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 2 017
GG do EmilkaZ
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cytat:
Napisane przez Linusiaczek Pokaż wiadomość
Macie rację Dziewczyny, każdy powinien żyć jak chce. Ja się tam też nie zamierzam nikomu pchać z radami odnośnie tego jak żyć (a co ja niby wiem jak?), ale chciałabym po prostu jakiś rzeczy być pewna. A ja, szczerze mówiąc, tyle już rzeczy wypróbowałam w życiu, że mi pozytywne nastawienie do wielu teorii wydatnie zmalało Kwestia lat prób i zawiedzionych nadzieji. Jak byłam mała to moja mama chciała wypróbować wszystkiego, żeby mi pomóc, więc obiłam się o wszystko co było w naszym zasięgu. Teraz chwilowo napawam się swoim świętym spokojem i odstawką od teorii

No ale to napawam się ja, bo teraz z kolei ja szukam sposobu, żeby pomóc mamie. Koło się jednak zamyka

No ale tak Was pytałam o tę czerwoną herbatę, bo gdzieć wyczytałam, że jednak zielona dla niej najlepsza. A teraz doszłam do wniosku, że pal licho, będziemy zaparzać na przemian, spróbować obu nie zaszkodzi. A jak pomoże to nawet lepiej
No pewnie, że lepiej a najlepiej pić tą która najbradziej smakuje. Zielonych herbat jest tyle, ze hoho, a szczerze mowiac dla mnie kazda jest inna w smaku. Najbardziej lubie te ze sklepu herbaty swiata...nie wiem cyz u Was jest akurat ten...ale napewno jakis z oryginalnymi sypanymi sa pyszne...z poziomka, pieprzem
Tez lubie dilmah jasminowa, pychotka ale troche droga. Z dobruch drozszych herbat smakuje mi tez Cliper, (czy clippers?) z echinacea na ta pore odpowiednia bo echinecea wspomaga odpornosc organizmu Minus ich jest taki, ze trzeba je czesto pic bo sa dobrze zamkniete a jak sie otworzy i wietrzeja to nie smakuja juz tak dobrze!.
Uwielbiam herbaty a jak jestem za granica to nawet spotkalam sie z opinia (mojego nadzorcy:/:P) ze mam problem z "prostata" (smieszne nie smieszne) bo tak czesto chodze do lazienki. A ja pije herbate kiedy tylko moge. Jedna na godzine to jest minimum...nie wiem czy to duzo czy nie bo u mnie w rodzinie kazdy duzo pije wody, herbaty:P
Linus, to dobrze, ze starasz sie pomoc mamie, a metoda prob i bledow jest jedyna mozliwa:/ bo kazdy ma troche inny organizm i inaczej reaguje powodzenia mam nadzieje, ze wszystko bedzie w porzadku i bedziesz mogla szybko wrocic do U.S spokojna szczesliwa i pewna, ze mozesz wyjechac
EmilkaZ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-06, 21:17   #1369
Samantha7
Zakorzenienie
 
Avatar Samantha7
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Z daleka
Wiadomości: 4 258
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cytat:
Napisane przez anna3101 Pokaż wiadomość
W to akurat średnio wierzę. Wiadomo, że eko-certyfikat nie jest żadną gwarancją, chętni do podróbek zawsze się znajdą, ale tak czy inaczej kupując ekologiczne jedzenie mamy większe szanse na coś, co jest mniej zatrute chemią i zawiera więcej składników odżywczych, lub przynajmniej nie jest wypchane po brzegi konserwantami i sztucznymi barwnikami.
No dokladnie. Ja akurat kupuje na miare moich mozliwosci. duzo rzeczy organic jest strasznie drogie gdybym miala sie tylko tak odzywiac to na jedzenie bym nie zarobila.
Kazdy powinien robic co moze, a nie sie wymadrzac

Cytat:
Ja już słyszałam od jednej osoby w rodzinie coś w stylu "Ale Ty jesteś głupia, że kupujesz to eko, to wszystko jest jedna wielka ściema, to nic nie daje, i kupowanie kosmetyków nietestowanych też świata nie uratuje itd itp". Najłatwiej jest powiedzieć, że czyjeś próby polepszenia swojego życia/diety bądź też jakieś kroki w kierunku ekologicznym to jest "ściema" i "fanatyzm", niż samemu cokolwiek zrobić A tak to człowiek powie, że ktoś jest głupi, i mu już samoocena natychmiast w górę idzie, że on to taki mądry, je dużo mięsa, kupuje byle jakie kosmetyki i nie przejmuje się segregacją śmieci.
Hehe smiesza mnie takie teksty. Ja powiem od siebie, ze ja czuje sie lepsza i madrzejsza wlasnie jak kupuje nietestowane kosmetyki i ekologiczne, biodegradowalne, jak staram sie lepiej odzywiac i zyc w zgodzie ze zwierzetami i natura.
Jak zaczelam wymieniac swoje kosmetyki na nietestowane i moja swiadomosc wzrastala co raz to wiecej i wiecej to czulam sie jak bym zrobila profesora z jakiejs waznej dziedziny. Tak jest, ze czuje sie lepsza Moze to prozne,ale srednio mnie to robie to w imie dobrej idei

Cytat:
Napisane przez Linusiaczek Pokaż wiadomość
Akurat USDA i certyfikaty Organic są bardzo dokładnie regulowane w Stanach, a także w Europie. To co nie jest regulowane to użycie słowa 'naturalny' - z tym trzeby uważać, bo nie ma konkretnych przepisów, więc każdy może sobie to użyć na opakowaniu i łatwo o nadużycia. Ale certyfikowany produkt organic musi spełniać bardzo określone kryteria.
No dokladnie. Ona mi mowi, ze nie ma nic organic i eco to ja mowie a co z USDA , a ona mi, ze to klamstwo. Ja przeciez to jest prawo i nie mozna sobie ot tak oklamac. Sa jakies regulacje etc. No,ale co ja moge wiedziec Wszedzie spisek

Cytat:
Napisane przez girlonthebridge Pokaż wiadomość
co do wypowiedzi o jedzeniu eko warzyw i kosmetyków, właśnie tacy ludzie w internecie mnie denerwują, ktoś chce czegoś spróbować coś wyeliminować a ktoś tylko wylewa swoje żale, nie da się to g*wno warte, skąd wiesz? próbowałaś? Co do produktów eko zgadzam się, trzeba podchodzić z dystansem i sprawdzać źródło np. kiedyś była taka afera gościu sprzedawał jajka z 0 a jego hodowla kur była klatkowa i to mocno hardcorowa. Ja jeszcze jak jadłam mięso miałam sprawdzonego gościa od tzw. eko szynki czyli szczęśliwy prosiaczek na wolności (ofc do czasu) ale nie siedział w jakiejś stęchłej stodole całe życie w pomieszczeniu na tyle małym, że nie mógł się położyć. Chciałam totalnie wyeliminować mięso niestety w wyniku powikłań zdrowotnych i wycięcia tarczycy muszę spożywać ogromne ilości ryb, ale ryby też sprowadza mi tata (z Norwegii) łowione na otwartym morzu a nie te hodowlane (uważajcie na łososia Norweskiego w PL on jest właśnie ten hodowlany, jedyny wolny który można kupić w PL jest z Alaski), nigdy nie wspomogę hodowli przemysłowej. Moja mama je mięso ale to tak jak mówię ma swoje eko źródło, które jest sprawdzone (zresztą to widać po mięsie, jak jest ogromna zawartość paszy i hormonów to od razu smak jest inny i niestety jak organizm jest co jakiś czas oczyszczany to hormony atakują człowiekowi jelita - ma biegunkę w sensie ). Warzywa też trzeba sprawdzać, ja mam jedno sprawdzone miejsce, cena ich jest lekko wyższa ale są zdrowsze i to też akurat po warzywie widać, tylko trzeba rozbudzić swoją świadomość bardziej. Ludzie uważają, że zwierzęta są po coś, żeby być zabawką (domowe), żeby na nich coś testować (laboratoria), albo żeby je jeść. Dla mnie człowiek powinien dojść do takiego etapu w życiu, żeby stworzyć z naturą symbiozę, już i tak dostatecznie ją zniszczyliśmy, natura nie da rady zregenerować się tak szybko jak szybko ją niszczymy. Jest nas mało, ale nie liczy się ilość tylko jakość. Zawsze to inaczej jak kilka osób pooszczędza energię (żeby nie zalało Malediwy), pooszczędza wodę czy posegreguje śmieci, nie kupi futra, mięsa i kosmetyków testowanych na zwierzakach. Każdy powinien pilnować siebie a nie pouczać kogoś co ma robić i czy w tym istnieje jakiś sens czy nie.
Wiesz co ja zawsze mowie, ze jak chcesz zmienic cos ogolnie to zacznij zmiane od siebie. Jak ktos mi wali z tekstem, ze swiata nie zmienie to ja mowie, ze owszem zmienie bo zmiany zaczyna sie od samego siebie.
Nie bede zmieniac innych skoro ja sama sie nie zmienilam.
No,ale czlowiek to takie stworzenie leniwe, ze ciezko mu sie zmienic :/

Hehe ogladam mecz w miedzy czasie Liverpool-Tottenham i wlasnie sobie jakis fajny siersciuszek wbiegl na murawe i musieli przerwac gre
__________________
Nie uzywam kosmetykow testowanych na zwierzetach https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=597085

Moja galeria pazurkowa https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=611423
Samantha7 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-06, 21:34   #1370
girlonthebridge
Zakorzenienie
 
Avatar girlonthebridge
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Jermolandia
Wiadomości: 29 536
GG do girlonthebridge
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

kurczę no dokładnie jak ktoś chce czegoś spróbować to sobie próbuje, jak chce żyć o kiełkach to to chyba też tylko jego indywidualna sprawa?

jak ja dawno żadnego meczu nie oglądałam, muszę znowu zacząć jeździć (ale ja akurat siatkówka )
__________________
girlonthebridge jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-06, 21:38   #1371
sylvi300
Zakorzenienie
 
Avatar sylvi300
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 5 262
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

kupuje któraś z Was ten dwumiesięcznik E! stilo? wyczytałam o nim tutaj
http://ekocentryczka.blogspot.com/2011/11/estilo.html

jak będę w empiku to chyba zobaczę czy jest, wychodzi co dwa miesiące, ciekawe kiedy ostatnio wyszedł
__________________
Twoje ciało może wiecej,niz podpowiada Ci Twój umysł



Zapraszam na bloga!!!!

http://tocosalata.blogspot.com/
sylvi300 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-06, 21:53   #1372
Linusiaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Linusiaczek
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 2 857
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cytat:
Napisane przez sylvi300 Pokaż wiadomość
kupuje któraś z Was ten dwumiesięcznik E! stilo? wyczytałam o nim tutaj
http://ekocentryczka.blogspot.com/2011/11/estilo.html

jak będę w empiku to chyba zobaczę czy jest, wychodzi co dwa miesiące, ciekawe kiedy ostatnio wyszedł
Nigdy o tym nie słyszałam, ale brzmi szalenie interesująco. też sobie śmignę do Empiku, a co!
Linusiaczek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-06, 21:56   #1373
EmilkaZ
Wtajemniczenie
 
Avatar EmilkaZ
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 2 017
GG do EmilkaZ
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

TZta nie ma to meczow tez nie ogladam
Sylvi ja mialam kilka numerow ciekawe artykuly byly, ale dla mnie jak na ta cene to troszke za cienka. Ale czasami kupuje i "wrozke" tez czasami
EmilkaZ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-06, 22:20   #1374
sylvi300
Zakorzenienie
 
Avatar sylvi300
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 5 262
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cytat:
Napisane przez Linusiaczek Pokaż wiadomość
Nigdy o tym nie słyszałam, ale brzmi szalenie interesująco. też sobie śmignę do Empiku, a co!
no ba, będziemy razem czytać
Cytat:
Napisane przez EmilkaZ Pokaż wiadomość
TZta nie ma to meczow tez nie ogladam
Sylvi ja mialam kilka numerow ciekawe artykuly byly, ale dla mnie jak na ta cene to troszke za cienka. Ale czasami kupuje i "wrozke" tez czasami
właśnie... a ile kosztuje?
__________________
Twoje ciało może wiecej,niz podpowiada Ci Twój umysł



Zapraszam na bloga!!!!

http://tocosalata.blogspot.com/
sylvi300 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-07, 09:10   #1375
anna3101
Raczkowanie
 
Avatar anna3101
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 404
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Ja czasami czytam e-stilo, ale ostatnio zrobiło się (a może zawsze było?) jakieś takie... glamurne, nie wiem dużo jakichś ubrań, kosmetyków... wcześniej lubiłam takie rzeczy, ale teraz jest dla mnie mało aktualne, bo mam już swoje ulubione kosmetyki, a ciuchy staram się kupować używane na allegro

Właśnie, a co wy czytacie?

Ja na stale kupuję Sens (bo lubię praktyczną psychologię) i Naj magazyn (bo lubię porady dla dobrej pani domu, chociaż taką nie jestem, ale kiedy te porady czytam, to mi samoocena rośnie ). Jak będę mogła znaleźć gdzieś niedaleko od siebie, będę chyba też czasami Vege kupować ostatnio wzięłam na próbę i bardzo mi się spodobało.
__________________
Pomóż kociakom - kupuj na aukcjach charytatywnych na allegro: NADIR_stowarzysz, miauczykotek, Koty_sos, SosDlaZwierzat, TOZ_Szczecin, kocipazur_org,

Nakarm zwierzaka jednym klikiem:
www.pustamiska.pl
www.poomoc.pl

Mój blog: ekologicznie.wordpress.co m
anna3101 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-07, 10:28   #1376
Linusiaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Linusiaczek
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 2 857
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cytat:
Napisane przez anna3101 Pokaż wiadomość
Ja czasami czytam e-stilo, ale ostatnio zrobiło się (a może zawsze było?) jakieś takie... glamurne, nie wiem dużo jakichś ubrań, kosmetyków... wcześniej lubiłam takie rzeczy, ale teraz jest dla mnie mało aktualne, bo mam już swoje ulubione kosmetyki, a ciuchy staram się kupować używane na allegro

Właśnie, a co wy czytacie?

Ja na stale kupuję Sens (bo lubię praktyczną psychologię) i Naj magazyn (bo lubię porady dla dobrej pani domu, chociaż taką nie jestem, ale kiedy te porady czytam, to mi samoocena rośnie ). Jak będę mogła znaleźć gdzieś niedaleko od siebie, będę chyba też czasami Vege kupować ostatnio wzięłam na próbę i bardzo mi się spodobało.

Padłam

Na chwilę obecną to z magazynów nic nie czytam, chyba żaden mi nie podpasował Jak będę miała więcej czasu to się w USA rozejrzę, w sumie może mają jakieś fajne gazetki o eko i tego typu rzeczach. Sam, może Ty coś wiesz?

---------- Dopisano o 10:28 ---------- Poprzedni post napisano o 10:23 ----------

Cytat:
Napisane przez EmilkaZ Pokaż wiadomość
No pewnie, że lepiej a najlepiej pić tą która najbradziej smakuje. Zielonych herbat jest tyle, ze hoho, a szczerze mowiac dla mnie kazda jest inna w smaku. Najbardziej lubie te ze sklepu herbaty swiata...nie wiem cyz u Was jest akurat ten...ale napewno jakis z oryginalnymi sypanymi sa pyszne...z poziomka, pieprzem
Tez lubie dilmah jasminowa, pychotka ale troche droga. Z dobruch drozszych herbat smakuje mi tez Cliper, (czy clippers?) z echinacea na ta pore odpowiednia bo echinecea wspomaga odpornosc organizmu Minus ich jest taki, ze trzeba je czesto pic bo sa dobrze zamkniete a jak sie otworzy i wietrzeja to nie smakuja juz tak dobrze!.
Uwielbiam herbaty a jak jestem za granica to nawet spotkalam sie z opinia (mojego nadzorcy:/:P) ze mam problem z "prostata" (smieszne nie smieszne) bo tak czesto chodze do lazienki. A ja pije herbate kiedy tylko moge. Jedna na godzine to jest minimum...nie wiem czy to duzo czy nie bo u mnie w rodzinie kazdy duzo pije wody, herbaty:P
Linus, to dobrze, ze starasz sie pomoc mamie, a metoda prob i bledow jest jedyna mozliwa:/ bo kazdy ma troche inny organizm i inaczej reaguje powodzenia mam nadzieje, ze wszystko bedzie w porzadku i bedziesz mogla szybko wrocic do U.S spokojna szczesliwa i pewna, ze mozesz wyjechac
Dzięki Emilko

Ja też jestem herbacianym maniakiem. Stale coś popijam i stale biegam potem do wc Możemy sobie rękę podać. A co do herbat Clipper to ostatnio pisała o nich jedna z moich ulubionych bloggerek http://wdobrymstylueko.blogspot.com/...air-trade.html, bardzo mnie nimi zainteresowała. Podobno są Fair Trade. Swoją drogą, bardzo polecam jej bloga, pisze o wszystkim o czym tu sobie czasami rozmawiamy

Edytowane przez Linusiaczek
Czas edycji: 2012-02-07 o 10:26
Linusiaczek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-07, 11:00   #1377
EmilkaZ
Wtajemniczenie
 
Avatar EmilkaZ
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 2 017
GG do EmilkaZ
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Dziń dybry
Cytat:
Napisane przez sylvi300 Pokaż wiadomość
właśnie... a ile kosztuje?
hm..coś koło 6zł chyba
Cytat:
Napisane przez anna3101 Pokaż wiadomość
Ja czasami czytam e-stilo, ale ostatnio zrobiło się (a może zawsze było?) jakieś takie... glamurne, nie wiem dużo jakichś ubrań, kosmetyków... wcześniej lubiłam takie rzeczy, ale teraz jest dla mnie mało aktualne, bo mam już swoje ulubione kosmetyki, a ciuchy staram się kupować używane na allegro

Właśnie, a co wy czytacie?

Ja na stale kupuję Sens (bo lubię praktyczną psychologię) i Naj magazyn (bo lubię porady dla dobrej pani domu, chociaż taką nie jestem, ale kiedy te porady czytam, to mi samoocena rośnie ). Jak będę mogła znaleźć gdzieś niedaleko od siebie, będę chyba też czasami Vege kupować ostatnio wzięłam na próbę i bardzo mi się spodobało.
No właśnie, bardzo glamurne. Aczkolwiek czytałam tam kilka naprawde dobrych artykułów. I plus za to, że pokazuja kosmetyki eko i bezpieczne (przynajmniej nigdy nie wypatrzyłam złych) a np. w Instylu () na eko stronie były pokazane kosmetyki loreala naturalnego czy coś w tym stylu

hahahaha, rozwaliłaś mnie tym tekstem
Ja sobie kupiłam ostatnio archiwalne wydanie "wegetarianski swiat" i sie ciesze bo jest lista wege lekarzy i ogolnie fajna gazetka.
Staram sie nie kupowac zadnych gazet, bo wszystko czego potrzebuje moge znalezc na necie i tak za duzo czasu przeznaczam na odmóżdżenie Jak wyjeżdżam za granicę to kupuje sobie wyzej wspomniana "wrozke", wysokie obcasy i e stillo. Dawniej czytalam Elle ale jakieś takie snobistyczne się zrobiło...
Cytat:
Napisane przez Linusiaczek Pokaż wiadomość
Dzięki Emilko

Ja też jestem herbacianym maniakiem. Stale coś popijam i stale biegam potem do wc Możemy sobie rękę podać. A co do herbat Clipper to ostatnio pisała o nich jedna z moich ulubionych bloggerek http://wdobrymstylueko.blogspot.com/...air-trade.html, bardzo mnie nimi zainteresowała. Podobno są Fair Trade. Swoją drogą, bardzo polecam jej bloga, pisze o wszystkim o czym tu sobie czasami rozmawiamy

tak są fair trade Ale u mnie w almie są tylko zielone, a widziałam gdzieś białą z wanilia
aaa robie sobie ostatnio taka herbate w czajniczku: sypie troszke zielonej, dodaje wiórki kokosowe i kiwi bardzo mi smakuje, ale ja mam dziwny gust smakowy już pisałam
Ale herbaty to chyba dobry nałóg? chociaż czytałam, ze powinno sie robic przerwy zarowno w piciu zielonej herbaty jak i ziol...
EmilkaZ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-07, 11:15   #1378
girlonthebridge
Zakorzenienie
 
Avatar girlonthebridge
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Jermolandia
Wiadomości: 29 536
GG do girlonthebridge
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

wracając do rodziców i ich pomocy, po mojej operacji każdy na mnie dmucha jakbym miała zaraz umrzeć, w każdym bądź razie wczoraj moja mama wpadła do mnie do pokoju i powiedziała, że mam nie używać antyperspirantów, mam pić pokrzywę i smarować się jakimś naturalnym kremikiem ale zero anty ponieważ powoduje raka piersi i tak w kółko słucham co powoduje co nie powoduje, niedługo zabroni mi golić włosy na nogach bo się okaże, że przez włosy traci się jakieś cenne składniki a jeszcze w połączeniu z maszynką/depilatorem/woskiem to już całkiem zachodzi taka reakcja chemiczna że rośnie 5ta noga.

Co do picia herbat i ziół też czytałam, że należy je zmieniać np. jak się pije samą czerwoną herbatę to np. jeden tydzień na ileś pić zieloną albo zioła tyle, że nie wiem od czego to zależy, nigdy się w to nie zagłębiałam.
__________________
girlonthebridge jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-07, 12:07   #1379
Linusiaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Linusiaczek
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 2 857
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cytat:
Napisane przez EmilkaZ Pokaż wiadomość

tak są fair trade Ale u mnie w almie są tylko zielone, a widziałam gdzieś białą z wanilia
aaa robie sobie ostatnio taka herbate w czajniczku: sypie troszke zielonej, dodaje wiórki kokosowe i kiwi bardzo mi smakuje, ale ja mam dziwny gust smakowy już pisałam
Ale herbaty to chyba dobry nałóg? chociaż czytałam, ze powinno sie robic przerwy zarowno w piciu zielonej herbaty jak i ziol...
Dzień doberek!

Emilka, jesteś genialna, przecież to jest takie oczywiste, że herbaty można samemu lączyć z wiórkami czy przyprawami oraz owocami, ale jakoś mi to nigdy do głowy nie wpadło

Chyba pora na miksturowe eksperymenty...

Cytat:
Napisane przez girlonthebridge Pokaż wiadomość
wracając do rodziców i ich pomocy, po mojej operacji każdy na mnie dmucha jakbym miała zaraz umrzeć, w każdym bądź razie wczoraj moja mama wpadła do mnie do pokoju i powiedziała, że mam nie używać antyperspirantów, mam pić pokrzywę i smarować się jakimś naturalnym kremikiem ale zero anty ponieważ powoduje raka piersi i tak w kółko słucham co powoduje co nie powoduje, niedługo zabroni mi golić włosy na nogach bo się okaże, że przez włosy traci się jakieś cenne składniki a jeszcze w połączeniu z maszynką/depilatorem/woskiem to już całkiem zachodzi taka reakcja chemiczna że rośnie 5ta noga.
Eeee... znaczy wiesz no.... no sama zrobiłam to samo z moją mamą Kupiłam jej kryształ ałunu, pozamykałam wszystkie nienaturalne kosmetyki i gotowałam super ekstra pożywne rzeczy zgodnie z tym co wyczytałam W związku z tym jedyne co mi się obecnie nasuwa na myśl to: rodziców zawsze należy słuchać (albo dzeici)!

Edytowane przez Linusiaczek
Czas edycji: 2012-02-07 o 12:08
Linusiaczek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-07, 12:11   #1380
EmilkaZ
Wtajemniczenie
 
Avatar EmilkaZ
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 2 017
GG do EmilkaZ
Dot.: Plotkowy wątek dziewczyn przyjaznych zwierzętom!

Cytat:
Napisane przez girlonthebridge Pokaż wiadomość
wracając do rodziców i ich pomocy, po mojej operacji każdy na mnie dmucha jakbym miała zaraz umrzeć, w każdym bądź razie wczoraj moja mama wpadła do mnie do pokoju i powiedziała, że mam nie używać antyperspirantów, mam pić pokrzywę i smarować się jakimś naturalnym kremikiem ale zero anty ponieważ powoduje raka piersi i tak w kółko słucham co powoduje co nie powoduje, niedługo zabroni mi golić włosy na nogach bo się okaże, że przez włosy traci się jakieś cenne składniki a jeszcze w połączeniu z maszynką/depilatorem/woskiem to już całkiem zachodzi taka reakcja chemiczna że rośnie 5ta noga.

Co do picia herbat i ziół też czytałam, że należy je zmieniać np. jak się pije samą czerwoną herbatę to np. jeden tydzień na ileś pić zieloną albo zioła tyle, że nie wiem od czego to zależy, nigdy się w to nie zagłębiałam.
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaah ahahahaha, troche napewno przesadza ale ciesz sie ze sie o Ciebie troszczy
Dla mnie pokrzywa to zło, mam straszna wysypke po niej. Ostatnio miałam czwarte podejscie i dalej tak samo reaguje, a to nie jest wina oczyszczania
Ja pije w ciagu dnia kilka roznych...ale czasami robie przerwe od zielonej i ciezko mi wtedy

apropo diet(wiadomo, trzeba do wszystkiego podchodzic sceptycznie ale lepiej byc zorientowaną,:
http://www.youtube.com/watch?feature...&v=AhJlli6Z15U

aaostatnio kolezanka mowila mi, ze odkad sie zaszczepila przeciwko grypie to jest non stop chora - szalenstwo

e:

hihi Linus jak coś dobrego stworzysz to się pochwal oo jeeej Twoj mama ma z Toba dobrze:P ze jej gotujesz pysznosci

i już chce zapytać od dwóch tygodni ale ciągle zapominam, wie któraś z Was jak się pije srebro koloidalne? bo dostałam dwie male buteleczki gratis do oleju z wiesiolka, a widzialam na necie przerazajace ludzio smerfy i boje sie eksperymentowac

Edytowane przez EmilkaZ
Czas edycji: 2012-02-07 o 12:20
EmilkaZ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Wizażowe Społeczności


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2018-03-04 08:09:31


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:00.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.