Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II. - Strona 20 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-02-08, 20:28   #571
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
To jest naprawde zaskakujace, ale to jest jedyny mezczyzna, z ktorym chcialam miec kiedykolwiek dzieci. Nie wiem czy jezeli jestescie matkami, to czulyscie to wczesniej co ja teraz. Milosc, miloscia, wszystko inne jest takim....taka powloka naokolo tego uczucia w srodku, takiego jadra, wspolnego polaczenia w postaci nowego zycia. Nigdy nikt wczesniej i nigdy nikt pozniej. Moze nam nie wyjsc, mozemy sie sprzeczac, ale nie chce miec dziecka z innym czlowiekiem. to jest tak dziwne uczucie, nie umiem go sprecyzowac i opisac.
Nigdy za bardzo nie chciałam mieć dzieci, pewnie dlatego, że sama nie czuję się jeszcze dorosła i nigdy w związku z tym nie rozumiałam tak naprawdę kobiet, które bardzo chcą mieć dzieci - ale to co piszesz jest naprawdę piękne I to bardzo ładnie ze strony Twojego tż, że bierze pod uwagę opcję, że jego rodziców może nie być na weselu, jeśli to ma Ci je zepsuć

Iszka, spotkałam się dziś z koleżanką, która robi doktorat i pracuje na uczelni. Przypomniałam sobie o Tobie i zapytałam czy nie wie, jakie w takiej sytuacji są opcje. Ona też jest zdania, że najlepiej byłoby przedstawić to zaświadczenie - na jego podstawie mogłabyś też dostać urlop - ale jeśli naprawdę nie chcesz, to ona radzi, żeby po pierwsze jednak takie zaświadczenie mieć (ewentualnie na przyszłość, jakbyś zmieniła zdanie), a po drugie, żeby jak najszybciej spotkać się z prodziekanem do spraw studenckich na rozmowę i wyjaśnić mu/jej całą sytuację. Najgorzej by było, gdybyś coś naściemniała w odwołaniu, nie dostała pozytywnej decyzji i dopiero potem przedstawiła to zaświadczenie. Przemyśl to jeszcze na spokojnie. Piszesz że wyrobisz sobie złą opinię jeśli rozniesie się wieść o Twojej depresji, no ale to będzie tylko jakaś tam opinia, która pewnie nie dotrze do wszystkich (o ile w ogóle) i której nie będzie w papierach, natomiast to skreślenie z listy studentów i niekontynuowanie studiów będzie raczej trudniejsze do zatuszowania i też przecież nie będzie świadczyło o profesjonalizmie, a przecież to nie jest tak, że jesteś nieprofesjonalna (you're an architect, o ile dobrze pamiętam sama tą piosenkę tu wrzucałaś), po prostu jesteś teraz chora! To tak jakbyś przerwała studia, bo na przykład miałabyś przeszczep czegoś tam, ale byś się z tym kryła, bo architektowi nie wypada mieć operacji i wszyscy by myśleli, że nie studiujesz bo Ci się odechciało.
A w ogóle to nie jestem pewna, czy moje posty Cię nie wkurzają (Twojej wyobraźni już podpadłam), bo sama mam wrażenie, że chyba za bardzo się wtrącam, jeśli tak jest to naprawdę przepraszam - jedno Twoje słowo i przestanę. Ale to tylko dlatego, że naprawdę chciałabym Ci jakoś pomóc.

---------- Dopisano o 20:28 ---------- Poprzedni post napisano o 20:24 ----------

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Tigrinha myślę, że masz bardzo optymistyczny awatar. Długo już tak myślę w sumie. Pozytywny.
Dziękuję Przydomek "Tygrys" ciągnie się za mną od podstawówki, chociaż od tamtej pory całkowicie zmieniłam zestaw znajomych

Spadam do roboty, bo moja lista TO DO leży i kwiczy
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-08, 21:08   #572
isza89
tree hugger
 
Avatar isza89
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Tygrysku (i nie tylko) - odpowiem na wszystko jutro.
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu.
isza89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-08, 21:30   #573
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Nigdy za bardzo nie chciałam mieć dzieci, pewnie dlatego, że sama nie czuję się jeszcze dorosła i nigdy w związku z tym nie rozumiałam tak naprawdę kobiet, które bardzo chcą mieć dzieci - ale to co piszesz jest naprawdę piękne I to bardzo ładnie ze strony Twojego tż, że bierze pod uwagę opcję, że jego rodziców może nie być na weselu, jeśli to ma Ci je zepsuć


Spadam do roboty, bo moja lista TO DO leży i kwiczy
Mam dokładnie tak samo...
W kontekście tego, że prawie wszystkie przyjaciółki mają już dziecko, a niektóre nawet dwoje, zaczęłam się zastanawiać, czy coś jest ze mną nie tak (nie przyjmując jednak tego do wiadomości... )


Podzielam wrażenie, że taka deklaracja Nebuli jest piękna



[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;32158659]TZt podciął mi skrzydełka, zmieszał mnie z błotem, wygarnął całą prawdę .... Nie wiem- może ma rację, ale ja serialnie ostatnio starałam się ogarniać, a dzisiaj miałam gorszy dzień i on to skrzętnie wykorzystał czuję się fatalnie, ryczeć mi się chce.... ale nie pójdę do łózka, bo przecież on siedzi w domu.... i memla tym jęzorem cały czas..... gorzej jak baba

a jutro czeka mnie trudne spotkanie, nie wiem jak się do niego przygotować i dostanę mega opiernicz.... normalnie aż nic mi się nie chce- kompletna pustka głowie![/QUOTE]

Przytulam
Już kiedyś tu o tym pisałam, że zauważenie przez innych naszej zmiany trwa zwykle bardzo długo, niestety "stare grzechy mają swoje cienie"...


-----------------------------------


Pisałam Wam dzisiaj, że mam zwyżkową formę i dobry dzień, głównie dlatego, że pracowałam w zespole i zaproponowałam dobre rozwiązania...

No i .... właśnie się dowiedziałam, że dostałam za to premię. <w tysiącach>Padłam
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-08, 21:39   #574
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
No i .... właśnie się dowiedziałam, że dostałam za to premię. <w tysiącach>Padłam
Jupi

A też myślisz, że nie chcesz mieć dzieci, bo sama jesteś trochę dzieckiem?
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-08, 21:42   #575
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Mam dokładnie tak samo...
W kontekście tego, że prawie wszystkie przyjaciółki mają już dziecko, a niektóre nawet dwoje, zaczęłam się zastanawiać, czy coś jest ze mną nie tak (nie przyjmując jednak tego do wiadomości... )


Podzielam wrażenie, że taka deklaracja Nebuli jest piękna





Przytulam
Już kiedyś tu o tym pisałam, że zauważenie przez innych naszej zmiany trwa zwykle bardzo długo, niestety "stare grzechy mają swoje cienie"...


-----------------------------------


Pisałam Wam dzisiaj, że mam zwyżkową formę i dobry dzień, głównie dlatego, że pracowałam w zespole i zaproponowałam dobre rozwiązania...

No i .... właśnie się dowiedziałam, że dostałam za to premię. <w tysiącach>Padłam
No Kochanaaaa....Gratulacje w takim razie

---------- Dopisano o 21:42 ---------- Poprzedni post napisano o 21:41 ----------

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Jupi

A też myślisz, że nie chcesz mieć dzieci, bo sama jesteś trochę dzieckiem?
Ja tak myślę

Siebie nie ogarniam, a co dopiero siebie i dziecko...
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-08, 22:03   #576
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Jupi

A też myślisz, że nie chcesz mieć dzieci, bo sama jesteś trochę dzieckiem?




Bardziej myślę o tym, że odpowiada mi brak tak poważnych zobowiązań osobistych, jak dziecko, za które w pełni się odpowiada kosztem swoich potrzeb...
Ale chyba w tym tkwi istota bycia dzieckiem - w samopoczuciu i motywacji "bo ja chcę"....

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
No Kochanaaaa....Gratulacje w takim razie

---------- Dopisano o 21:42 ---------- Poprzedni post napisano o 21:41 ----------



Ja tak myślę

Siebie nie ogarniam, a co dopiero siebie i dziecko...
Dzięki
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-08, 22:23   #577
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Mam dokładnie tak samo...
W kontekście tego, że prawie wszystkie przyjaciółki mają już dziecko, a niektóre nawet dwoje, zaczęłam się zastanawiać, czy coś jest ze mną nie tak (nie przyjmując jednak tego do wiadomości... )


Podzielam wrażenie, że taka deklaracja Nebuli jest piękna





Przytulam
Już kiedyś tu o tym pisałam, że zauważenie przez innych naszej zmiany trwa zwykle bardzo długo, niestety "stare grzechy mają swoje cienie"...


-----------------------------------


Pisałam Wam dzisiaj, że mam zwyżkową formę i dobry dzień, głównie dlatego, że pracowałam w zespole i zaproponowałam dobre rozwiązania...

No i .... właśnie się dowiedziałam, że dostałam za to premię. <w tysiącach>Padłam
Bardzo gratuluje trud sie oplacil Jak sie teraz z tym czujesz?

To nie jest deklaracja, to moja nieudolna proba opisania tego co czuje. Tak naprawde nie wiem czy w ogole wam pisalam o tym jaki jest moj TZ. bo problem w takich forach jest taki, ze zazwyczaj piszemy o klopotach, ciezko nam sie dzielic radosciami, poniewaz rozpiera nas wtedy energia i po prostu piszemy, ze jest super. Nie rozdrobniajac tego na jakies czesci pierwsze. Ale moj TZ jest w wielu kwestiach bardzo kochany: przede wszystkim okazuje mi mnostwo czulosci, traktuje mnie jak krolewne, gdy nadchodzi okres wspiera mnie mowiac, ze jest juz przygotowany, ze moge rzucac gromami, jak jest obok, przyjezdza przytula, zawija w kocyk przynosi kieliszek wina(zawsze ma czekolade na ta okazje) i oglada ze mna film mimo iz mial w planach cos innego, na imprezach zawsze mi mowi, ze nie ma nikogo kto by mi dorownywal uroda, wdziekiem, ze jestem najwspanialsza, uwielbiam chodzic z nim na zakupy, zawsze mi doradzi, ktory kolor lepiej mi pasuje do karnacji, przynosi mi bluzki, ktore moga pasowac do spodnicy, ktora wlasnie przymierzam, zawsze zauwaza, gdy sie umaluje inaczej niz zwykle, docenia to, zawsze powie, ze swietnie wygladam w danej rzeczy, ze podkresla to i tamto, bardzo mi sie podoba, ze zauwaza, ze dla niego potrafie sie ladnie ubrac, to mnie motywuje do dbania o siebie, potrafi marzyc, to takie niesamowite, potrafi mi mowic jaka kuchnie sobie wyobraza w naszym domu, potrafi mnie zaciagac do sklepu i zapytac jaki zestaw obiadowy talerzy chcialabym miec, jezeli jest mi srednio umiarkowanie zle - czyli bez takich histerii i paniki jak ostatnio, doskonale wie jak ze mna porozmawiac by to minelo po 5 minutach, jezeli pojawia sie problem, nawet tak ciezki jak rodzice teraz, rozmawia ze mna cierpliwie, mimo iz na pewno ma mnie dosc, i NIGDY nie oglada sie za innymi na ulicy. no chyba ze faktycznie jakies dziwadlo idzie, ale w kontekscie takiego burackiego...nigdy. jest bardzo odpowiedzialny, zaradny, ma duzo pasji, chociaz nigdy nie dal mi do zrozumienia, ze jezeli nie robie tego co on, to jestem gorsza czy cos. wiem, ze bedzie dobrym ojcem, bo ma bardzo spokojne, racjonalne podejscie do zycia, to idealny material na kogos, kto chce przekazac w sposob zrozumialy drugiemu wazne idee...

a to ze ma po☠☠☠anych rodzicow to nie jego wina

i co do tych grzechow, to dosc naturalne, ze jak jestesmy rozgoryczeni, to wyciagamy stare brudy. mowimy zawsze, nigdy, wszystko, nikt, kazdy... to proste, jestesmy najbardziej bezbroni wobec oskarzen z przeszlosci.

Ja dzis dostalam grypy zoladkowej a i tak musialam do 14 byc w pracy.... ale za to zrobilam dobrze prezentacje na konferencje. Promotor zadowolony
na jutro (jak brzuch troche sie uspokoi, to czeka mnie dopracowanie tego i doczytanie paru artykulow).
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-08, 23:01   #578
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
Bardzo gratuluje trud sie oplacil Jak sie teraz z tym czujesz?

To nie jest deklaracja, to moja nieudolna proba opisania tego co czuje. Tak naprawde nie wiem czy w ogole wam pisalam o tym jaki jest moj TZ. bo problem w takich forach jest taki, ze zazwyczaj piszemy o klopotach, ciezko nam sie dzielic radosciami, poniewaz rozpiera nas wtedy energia i po prostu piszemy, ze jest super. Nie rozdrobniajac tego na jakies czesci pierwsze. Ale moj TZ jest w wielu kwestiach bardzo kochany: przede wszystkim okazuje mi mnostwo czulosci, traktuje mnie jak krolewne, gdy nadchodzi okres wspiera mnie mowiac, ze jest juz przygotowany, ze moge rzucac gromami, jak jest obok, przyjezdza przytula, zawija w kocyk przynosi kieliszek wina(zawsze ma czekolade na ta okazje) i oglada ze mna film mimo iz mial w planach cos innego, na imprezach zawsze mi mowi, ze nie ma nikogo kto by mi dorownywal uroda, wdziekiem, ze jestem najwspanialsza, uwielbiam chodzic z nim na zakupy, zawsze mi doradzi, ktory kolor lepiej mi pasuje do karnacji, przynosi mi bluzki, ktore moga pasowac do spodnicy, ktora wlasnie przymierzam, zawsze zauwaza, gdy sie umaluje inaczej niz zwykle, docenia to, zawsze powie, ze swietnie wygladam w danej rzeczy, ze podkresla to i tamto, bardzo mi sie podoba, ze zauwaza, ze dla niego potrafie sie ladnie ubrac, to mnie motywuje do dbania o siebie, potrafi marzyc, to takie niesamowite, potrafi mi mowic jaka kuchnie sobie wyobraza w naszym domu, potrafi mnie zaciagac do sklepu i zapytac jaki zestaw obiadowy talerzy chcialabym miec, jezeli jest mi srednio umiarkowanie zle - czyli bez takich histerii i paniki jak ostatnio, doskonale wie jak ze mna porozmawiac by to minelo po 5 minutach, jezeli pojawia sie problem, nawet tak ciezki jak rodzice teraz, rozmawia ze mna cierpliwie, mimo iz na pewno ma mnie dosc, i NIGDY nie oglada sie za innymi na ulicy. no chyba ze faktycznie jakies dziwadlo idzie, ale w kontekscie takiego burackiego...nigdy. jest bardzo odpowiedzialny, zaradny, ma duzo pasji, chociaz nigdy nie dal mi do zrozumienia, ze jezeli nie robie tego co on, to jestem gorsza czy cos. wiem, ze bedzie dobrym ojcem, bo ma bardzo spokojne, racjonalne podejscie do zycia, to idealny material na kogos, kto chce przekazac w sposob zrozumialy drugiemu wazne idee...

a to ze ma po☠☠☠anych rodzicow to nie jego wina

i co do tych grzechow, to dosc naturalne, ze jak jestesmy rozgoryczeni, to wyciagamy stare brudy. mowimy zawsze, nigdy, wszystko, nikt, kazdy... to proste, jestesmy najbardziej bezbroni wobec oskarzen z przeszlosci.

Ja dzis dostalam grypy zoladkowej a i tak musialam do 14 byc w pracy.... ale za to zrobilam dobrze prezentacje na konferencje. Promotor zadowolony
na jutro (jak brzuch troche sie uspokoi, to czeka mnie dopracowanie tego i doczytanie paru artykulow).
Jak piszesz o swoim TŻ to mam wrażenie, że to też o moim, bo się bardzo podobnie zachowuje w wielu kwestiach Chyba mamy wspaniałych Ukochanych...i świetny gust
(tylko, że mój marzy o naszym domku i jego wystroju mimo, że jesteśmy ze sobą półtora roku i nie planujemy jeszcze żadnego ślubu... Może to nie do końca normalne? Ale miłe )
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-08, 23:23   #579
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Jak piszesz o swoim TŻ to mam wrażenie, że to też o moim, bo się bardzo podobnie zachowuje w wielu kwestiach Chyba mamy wspaniałych Ukochanych...i świetny gust
(tylko, że mój marzy o naszym domku i jego wystroju mimo, że jesteśmy ze sobą półtora roku i nie planujemy jeszcze żadnego ślubu... Może to nie do końca normalne? Ale miłe )
czy ja wiem...niektorzy tak maja. byleby mu to na pozniej zostalo. My w sumie...bardzo szybko zaczelismy rozmawiac o takich rzeczach (po ok 2 latach, oswiadczyl sie w 2ga rocznice), ale wczesniej w ogole ani slowa o przyszlosci nie bylo (mowilam tutaj troszke o tym, ze ja juz bym chciala jakis rozmow o przyszlosci, bo nic takiego nie ma i czlowiek sie czuje niepewnie). to tez mi sie wydawalo dziwne, bo zawsze jakos szybciej rzucalo sie jakies takie teksciki z podtekstami 'o a za 20 lat to bedziesz costam...' a mniedzy nami tego w ogole nie bylo. chyba obydwoje sie balismy to zepsuc takim gadaniem bez potwierdzenia...

jest jakis sposob by sie szybko wyleczyc z grypy zoladkowej/jakiegos zatrucia/wirusa? pije szalwie... srednio daje rade :/
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-08, 23:46   #580
change
Zadomowienie
 
Avatar change
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Wow Nebulo gratuluje Ci kogoś takiego (przede wszystkim troskliwego i opiekunczego), ale Ty też jesteś taka, że Twój TŻ nie ma powodów oglądaćsię za innymi

---------- Dopisano o 23:46 ---------- Poprzedni post napisano o 23:41 ----------

i gratulacje dla Emi_lki
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi


I) 10 kg
II) 10 kg
change jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-09, 00:07   #581
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
czy ja wiem...niektorzy tak maja. byleby mu to na pozniej zostalo. My w sumie...bardzo szybko zaczelismy rozmawiac o takich rzeczach (po ok 2 latach, oswiadczyl sie w 2ga rocznice), ale wczesniej w ogole ani slowa o przyszlosci nie bylo (mowilam tutaj troszke o tym, ze ja juz bym chciala jakis rozmow o przyszlosci, bo nic takiego nie ma i czlowiek sie czuje niepewnie). to tez mi sie wydawalo dziwne, bo zawsze jakos szybciej rzucalo sie jakies takie teksciki z podtekstami 'o a za 20 lat to bedziesz costam...' a mniedzy nami tego w ogole nie bylo. chyba obydwoje sie balismy to zepsuc takim gadaniem bez potwierdzenia...

jest jakis sposob by sie szybko wyleczyc z grypy zoladkowej/jakiegos zatrucia/wirusa? pije szalwie... srednio daje rade :/
Niestety taka grypa ze 3 dni trzyma i nie ma wyjścia - trzeba przetrwać. Możesz hamować objawy. Leki typu stoperan. Mentol i imbir działają przeciwwymiotnie, więc możesz pić herbatkę miętową i dodawać imbir do różnych napojów, jedzonka.Jak gorączka to wiadomo: aspiryna albo paracetamol, co tam bardziej na Ciebie działa. Powinno się zostać w domu i tam przeczekać, ale wiadomo jak jest
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-09, 06:00   #582
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

haaaaahahahahahahaha!!!!! !
Dziewczyny!!
I to jest metoda na wstawanie!!!
http://widzialas.to/sposob-na-to-aby...spal-4373.html
Oczywiście, nie ją zastosowałam, żeby nie było ...

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-02-09 o 06:16
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-09, 10:28   #583
gusia2011
Raczkowanie
 
Avatar gusia2011
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 441
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

hejka Dziewczyny....długo się zastanawiałam czy napisać tutaj...ale jak poczytałam wiadomości na tym wątku to jakoś bliskie mi się to wydało...

zacznę od tego, że w odkładaniu spraw na później to powinnam dostać jakąś nagrodę!! poważnie

mam same porażki ....a najbardziej męczy mnie prawko, które zdaje już długo
ponieważ czesto zdarza mi się brak kasy i nie idę na egzamin...byłam na 3 egzaminach...jeździłam po tym cholernym mieście 40min i niestety nic jeszcze z tego nie wyszło pozytywnego

bardzo mnie to męczy...teraz na kwietnia mam dopiero egzamin bo tyle się czeka;/ muszę odnowić teorię bo mi przepadła...za tydz mam egzamin.

to jest jedna z niedokończonych spraw przeze mnie;/

następna:

studia- jestem na dziennych pierwszy rok zaliczyłam, ale nastepny wziełam urlop dziekański ponieważ miałam mnóstwo różnych pomysłów typu praca (własna kasa), niestety urlop minął sukcesów brak;/
mam następny urlop...szukam pracy skutki są na razie marne;/
ale jakoś sie staram..

powiem szczerze brak mi motywacji;/...nie umiem jakoś zaplanowac tego wszystkiego mam słomiany zapał zazwyczaj...

mam chłopaka 3 lata...układało się ok i w ogóle...zachorowałam rok temu w maju i relacje się trochę skomplikowały ( rzadko u niego bywałam z powodu choroby) on tego nie rozumiał a choruję na refluks ostrą wersję i lekarze nie wiedzieli przez pół roku co mi jest;/
chłopak sam spedzał wiekszość czasu i miał pretensje, że się oddalam od niego...teraz jest lepiej mam leki i w ogóle ale do zdrowia nadal dochodzę...

męczy mnie ta monotonia bo na początku było inaczej;/ teraz nie mam motywacji nie umiem tego ogarnąć...

dziękuję za przeczytanie moich wypocin....
może macie jakieś pomysły...
gusia2011 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-09, 11:13   #584
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
Bardzo gratuluje trud sie oplacil Jak sie teraz z tym czujesz?

To nie jest deklaracja, to moja nieudolna proba opisania tego co czuje.

a to ze ma po☠☠☠anych rodzicow to nie jego wina

i co do tych grzechow, to dosc naturalne, ze jak jestesmy rozgoryczeni, to wyciagamy stare brudy. mowimy zawsze, nigdy, wszystko, nikt, kazdy... to proste, jestesmy najbardziej bezbroni wobec oskarzen z przeszlosci.

Ja dzis dostalam grypy zoladkowej a i tak musialam do 14 byc w pracy.... ale za to zrobilam dobrze prezentacje na konferencje. Promotor zadowolony
na jutro (jak brzuch troche sie uspokoi, to czeka mnie dopracowanie tego i doczytanie paru artykulow).
Dziękuję!
Czuję się świetnie Właśnie to była taka sytuacja, w której się specjalnie nie napracowałam, no jakoś tak samo wyszło...
Często wkładam dużo wysiłku i nic...

Jak zdrówko dziś?
Grypę żołądkową trzeba przeżyć, jeśli możesz jeść, to trzymaj ścisłą dietę, ryż, filet z kurczaka, marchewka, trzeba spożywać bakterie - probiotyki. Ja pijam zwykle melisę (mięta pobudza żołądek do skurczy). Na biegunkę nifuroksazdy, smecta...


[

Cytat:
Napisane przez change Pokaż wiadomość
Wow Nebulo gratuluje Ci kogoś takiego (przede wszystkim troskliwego i opiekunczego), ale Ty też jesteś taka, że Twój TŻ nie ma powodów oglądaćsię za innymi

---------- Dopisano o 23:46 ---------- Poprzedni post napisano o 23:41 ----------

i gratulacje dla Emi_lki
Dzięki

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
haaaaahahahahahahaha!!!!! !
Dziewczyny!!
I to jest metoda na wstawanie!!!
http://widzialas.to/sposob-na-to-aby...spal-4373.html
Oczywiście, nie ją zastosowałam, żeby nie było ...
Rewelacja

Cytat:
Napisane przez gusia2011 Pokaż wiadomość
hejka Dziewczyny....długo się zastanawiałam czy napisać tutaj...ale jak poczytałam wiadomości na tym wątku to jakoś bliskie mi się to wydało...

zacznę od tego, że w odkładaniu spraw na później to powinnam dostać jakąś nagrodę!! poważnie

mam same porażki ....a najbardziej męczy mnie prawko, które zdaje już długo
ponieważ czesto zdarza mi się brak kasy i nie idę na egzamin...byłam na 3 egzaminach...jeździłam po tym cholernym mieście 40min i niestety nic jeszcze z tego nie wyszło pozytywnego

bardzo mnie to męczy...teraz na kwietnia mam dopiero egzamin bo tyle się czeka;/ muszę odnowić teorię bo mi przepadła...za tydz mam egzamin.

to jest jedna z niedokończonych spraw przeze mnie;/

następna:

studia- jestem na dziennych pierwszy rok zaliczyłam, ale nastepny wziełam urlop dziekański ponieważ miałam mnóstwo różnych pomysłów typu praca (własna kasa), niestety urlop minął sukcesów brak;/
mam następny urlop...szukam pracy skutki są na razie marne;/
ale jakoś sie staram..

powiem szczerze brak mi motywacji;/...nie umiem jakoś zaplanowac tego wszystkiego mam słomiany zapał zazwyczaj...

mam chłopaka 3 lata...układało się ok i w ogóle...zachorowałam rok temu w maju i relacje się trochę skomplikowały ( rzadko u niego bywałam z powodu choroby) on tego nie rozumiał a choruję na refluks ostrą wersję i lekarze nie wiedzieli przez pół roku co mi jest;/
chłopak sam spedzał wiekszość czasu i miał pretensje, że się oddalam od niego...teraz jest lepiej mam leki i w ogóle ale do zdrowia nadal dochodzę...

męczy mnie ta monotonia bo na początku było inaczej;/ teraz nie mam motywacji nie umiem tego ogarnąć...

dziękuję za przeczytanie moich wypocin....
może macie jakieś pomysły...
Widać, że jesteś bardzo zrezygnowana...
Może jako punkt wyjścia spróbuj pomyśleć o tych trzech elementach: studia - co dalej? ; praca - jaka, jak szukać?; TŻ - co się dzieje między nami?
Sprawy postrzegane całościowo, bez wgłębiania się w szczegóły, wydają się beznadziejne, nieokreśloność wyolbrzymia problemy. Warto przeanalizować szczegóły

Edytowane przez emi_lka
Czas edycji: 2012-02-09 o 11:35
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-09, 11:30   #585
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Witaj gusia Chwilowo nie wiem co doradzić... Może trzeba by rozbić wszystko na drobne? Czyli np. dokładnie przemyśleć co nie wychodzi na egzaminach z prawka i to najwięcej ćwiczyć na dodatkowych jazdach z instruktorem? Zastanowić się jaką chcesz mieć pracę...czy chcesz już robić coś w kierunku przyszłego zawodu (wtedy można nawet na mniej płatny staż gdzieś próbować) czy zależy Ci na jakiejś doraźnej gotówce? Wtedy praca dorywcza - nie powinno być problemu ze znalezieniem czegokolwiek... pracowałaś już kiedyś?

Dziewczyny - doszłam do okropnego wniosku (tzn. już dawno), że jestem okrutnie uzależniona od pochłaniaczy czasu. Komputer i telewizor to największe dla mnie zło. Dlatego też wprowadziłam sobie zakazy. Narysowałam na dużym kartonie takiego kota: http://pacze.pl/obrazek.php?156 i napisałam "nie pacz!" (wiem, dziecinada xD) - i zawiesiłam ten karton na ekranie telewizora...jak spojrzę, bo mnie kusi, żeby sobie włączyć, to widze tego kota...
Na razie działa. Ale prohibicja nie jest całkowita - oglądanie tv dozwolone z samego rana (dobrze mnie wybudza) i późnym wieczorem.

Teraz nie wiem co zrobić z komputerem, bo jednak na nim trzeba pisać tą pracę przeklętą i przy tym korzystam też z wyszukiwarki, więc niestety przeglądarka musi być włączona...na razie poprosiłam tylko TŻta, żeby mnie wyganiał z facebooka jak mnie tam zobaczy
Reszta portali nie zjada mi takiej ilości czasu...więc może dam jakoś radę.

No i spadam do roboty! Chociaż trochę...ile zdążę.

---------- Dopisano o 11:30 ---------- Poprzedni post napisano o 11:30 ----------

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
haaaaahahahahahahaha!!!!! !
Dziewczyny!!
I to jest metoda na wstawanie!!!
http://widzialas.to/sposob-na-to-aby...spal-4373.html
Oczywiście, nie ją zastosowałam, żeby nie było ...
Hehe, świetne
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-09, 11:45   #586
gusia2011
Raczkowanie
 
Avatar gusia2011
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 441
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

dzięki ....może faktycznie zagłębie sie w szczegóły...
najbardziej to męczy mnie to prawko;/
potem studia;/ chociaż jak wrócę z urlopu to mogę je dokończyć więc pozycja przegrana nie jest...
i praca...szukam i szukam są oferty idę na rozmowę i zazwyczaj nic..cisza
a z TŻ to tam sprawa odrębna i jest miedzy nami ogólnie ok a szcegółach można pogrzebać


---------- Dopisano o 11:45 ---------- Poprzedni post napisano o 11:34 ----------

bura kocurka : dzięki za odpowiedz... pracowałam już w kawiarni i jako telemarketerka...teraz szczerze to szukam obojętnie jakiej pracy bo praktycznie mało co u mnie w regionie jest;/ głównie mi chodzi o to by podstawę płacili....nie mam jakiś wymagań bo mogę miec tylko umowę o zlecenie jako studentka dzienna...

byłam na kilku rozmowach i kicha;/

a prawko mam wykupione dodatkowe 10godz wiem że popłynęłam ale tak dla pewności tyle

najbardziej dołujące, że na te 3 razy byłam tak blisko sukcesu i nic
a moje kolezanki z placu nie wyjeżdżały i zdały za 3-4razem bez problemów;/
i zostałam tylko ja z mojego grona beznadziejna;/ dlatego to tak męczy
mój facet zdał za pierwszym razem i po swojemu sie wymądrza jaka to banalna sprawa;/ ....wiem wiem, że powinnam patrzeć na siebie ale to dość trudne w takiej sytuacji...

praca by mi zapełniła czas siedzenia w domu bo to już nudne się robi;/
i zawsze jakaś kasa...
a mój wybranek ma konkretne oczekiwania co do mnie;/ chyba jak każdy do kazdego ale dla niego liczy się bym poszła do pracy a nie siedziała bezczynnie i to prawko bym zdała bo tak jak widać nic nie kończę i jest wszystko rozgrzebane

przyznaję się, że jestem leniwa i nie jestem z tego dumna, ale sie staram zmienić...mam nadzieję, że z Wami będzie mi raźniej
gusia2011 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-09, 12:10   #587
Halimaa
Rozeznanie
 
Avatar Halimaa
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Bura kocurka:
W zależności od przeglądarki, której używasz polecam odpowiedni dodatek. Ja mam LeechBlock, do Firefoxa. Już chyba kiedyś o tym pisałam. Możesz zablokować sobie niektóre strony, ustawić w jakich godzinach w jakich dniach tygodnia możesz na nie wchodzić, albo zrobić limit czasowy, bardzo elastycznie. Poza tym program zlicza czas na poszczególnych witrynach, co też daje do myślenia. Jest bardzo funkcjonalny. U mnie działa.

Pomysł z oczami jest bardzo mądry. Przypominają mi się pewne eksperymenty psychologiczne. :P Ludzkie oczy też powinny być dobre. Jednak jak ktoś na nas paczy to trzeba się zachowywać. :p

Pozdrawiam z wyra, chyba problemy laryngologiczne wracają.
Halimaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-09, 12:18   #588
maly_siwek
Raczkowanie
 
Avatar maly_siwek
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 354
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Niestety wątek jak stworzony dla mnie, z przykrością stwierdzam, że się opierniczam (najdelikatniej jak się da mówiąc). Nie mam żadnych obowiązków, nie pracuje, studia dzienne, II rok. Dzisiaj mam egzamin z historii sztuki, na który prawie nic sie nie nauczyłam...cały tydzień dosłownie przesiedziałam na dupie NIC nie robiąc, w nadziei, że zacznę się uczyć i uciekając myślami od nawału pracy(nerwy nie dają już rady). Moje studia są tak lajtowe, że zapomniałam już co to nauka i nie moge jakoś się do niej zmobilizować, zapomniałam już w lo, chociaż matury pozdawałam jeszcze na ok 80%, to wcale się do nich nie uczylam, opierdaling pęłną gębą, dzisiaj pójde tylko powiedzieć, że nic nie umiem i przyjde na poprawę...(okropnie mi wstyd) , mam pozalegane zaliczenia z kilku przedmiotów (u nas to zaliczanie bardzo sie dłuży) i chociaż nie są to jeszcze syt tragiczne (i mam nadzieje, że nie będą- tak naprawde boje sie o zaliczenie 1 przedmiotu, bo nie byłam na korektach i olewałam zajęcia) to się boję. Znowu dopuściłam do takiej sytuacji z czystego odkładania na później, mam nadzieje, że skończe bez warunków, bo byłaby to dla mnie porażka (co innego gdyby studia były hardkorowe). Czuje się jak dupa życiowa, jestem chyba najbardziej w tyle na roku (30os). Mam nadzieje przyłączyć się do wątku i wziąć w garść, bo nie mam już nerwów na takie podbramkowe sytuacje, pewnie też przyczyniło się do tego prawie zerwanie z TŻ kiedy właśnie z zapałem zmobilizowałam się do nauki, a potem przez 2 dni jak sięgałam po książki to zaczynałam ryczeć i nie widziałam przez łzy, bo myślałam, że z nami koniec, potem dół i zrezygnowanie, że już nie dam rady. Jak się okazało z TŻ mamy się całkiem póki co nieźle, ale z egzaminu

Edytowane przez maly_siwek
Czas edycji: 2012-02-09 o 12:20
maly_siwek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-09, 12:29   #589
gusia2011
Raczkowanie
 
Avatar gusia2011
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 441
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

witaj no to chyba mamy coś wspólnego....ja na studiach strasznie się opierniczałam odkładając wszystko na później a na końcu na dziekankę uciekłam przed konsekwencją tego całego syfu co narobiłam;/

słuchaj...grunt to wziąć się w garść i dalej do przodu...ja też tak muszę

a wiadomo kłótnie nie pomagają..ja też tak mam że wtedy mysleć nie mogę i mam stresa jak się kłócę

gusia2011 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-09, 12:55   #590
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Halimaa Pokaż wiadomość
Bura kocurka:
W zależności od przeglądarki, której używasz polecam odpowiedni dodatek. Ja mam LeechBlock, do Firefoxa. Już chyba kiedyś o tym pisałam. Możesz zablokować sobie niektóre strony, ustawić w jakich godzinach w jakich dniach tygodnia możesz na nie wchodzić, albo zrobić limit czasowy, bardzo elastycznie. Poza tym program zlicza czas na poszczególnych witrynach, co też daje do myślenia. Jest bardzo funkcjonalny. U mnie działa.

Pomysł z oczami jest bardzo mądry. Przypominają mi się pewne eksperymenty psychologiczne. :P Ludzkie oczy też powinny być dobre. Jednak jak ktoś na nas paczy to trzeba się zachowywać. :p

Pozdrawiam z wyra, chyba problemy laryngologiczne wracają.
Już sobie pobrałam LeechBlock, ale nie wiem, jak skonfigurować dokładnie...
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-09, 13:06   #591
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez gusia2011 Pokaż wiadomość
dzięki ....może faktycznie zagłębie sie w szczegóły...
najbardziej to męczy mnie to prawko;/
potem studia;/ chociaż jak wrócę z urlopu to mogę je dokończyć więc pozycja przegrana nie jest...
i praca...szukam i szukam są oferty idę na rozmowę i zazwyczaj nic..cisza
a z TŻ to tam sprawa odrębna i jest miedzy nami ogólnie ok a szcegółach można pogrzebać


---------- Dopisano o 11:45 ---------- Poprzedni post napisano o 11:34 ----------

bura kocurka : dzięki za odpowiedz... pracowałam już w kawiarni i jako telemarketerka...teraz szczerze to szukam obojętnie jakiej pracy bo praktycznie mało co u mnie w regionie jest;/ głównie mi chodzi o to by podstawę płacili....nie mam jakiś wymagań bo mogę miec tylko umowę o zlecenie jako studentka dzienna...

byłam na kilku rozmowach i kicha;/

a prawko mam wykupione dodatkowe 10godz wiem że popłynęłam ale tak dla pewności tyle

najbardziej dołujące, że na te 3 razy byłam tak blisko sukcesu i nic
a moje kolezanki z placu nie wyjeżdżały i zdały za 3-4razem bez problemów;/
i zostałam tylko ja z mojego grona beznadziejna;/ dlatego to tak męczy
mój facet zdał za pierwszym razem i po swojemu sie wymądrza jaka to banalna sprawa;/ ....wiem wiem, że powinnam patrzeć na siebie ale to dość trudne w takiej sytuacji...

praca by mi zapełniła czas siedzenia w domu bo to już nudne się robi;/
i zawsze jakaś kasa...
a mój wybranek ma konkretne oczekiwania co do mnie;/ chyba jak każdy do kazdego ale dla niego liczy się bym poszła do pracy a nie siedziała bezczynnie i to prawko bym zdała bo tak jak widać nic nie kończę i jest wszystko rozgrzebane

przyznaję się, że jestem leniwa i nie jestem z tego dumna, ale sie staram zmienić...mam nadzieję, że z Wami będzie mi raźniej
Też nie lubisz być z tyłu? To mój największy ból...kiedy jestem w czymś najgorsza albo jedna z najgorszych...po prostu z miejsca chcę zrezygnować i nic mi nie przemówi, żeby się wiecej starać - ja mam myślenie czarno-białe: albo umiem albo nie umiem (ale żeby się uczyć, to skąąąąd...). Samochód to dla mnie hardcore...uważam, że się nie nadaje (ale mam prawko, zdane jakimś cudem za 3 razem...myślę, że do tego trzeba mieć też sporo fartu poza umiejętnościami). Ale jak koleżanka nie tak dawno napisała, że zdała za pierwszym razem (!) to się podłamałam, że jestem beznadziejna, bo ja dopiero za 3! Jestem w tym trochę nienormalna...

Dlatego nie naśladuj mojego okropnego zachowania i nie przejmuj się tym tak Mój brat, co prawda za dawnych czasów...zdał dopiero za 9 Więc można powiedzieć, że i tak wypadłam lepiej niż on. Aczkolwiek te czasy polegały na strasznym łapówkarstwie i niestety na uczciwości człowiek daleko nie "zajechał"

Cytat:
Napisane przez Halimaa Pokaż wiadomość
Bura kocurka:
W zależności od przeglądarki, której używasz polecam odpowiedni dodatek. Ja mam LeechBlock, do Firefoxa. Już chyba kiedyś o tym pisałam. Możesz zablokować sobie niektóre strony, ustawić w jakich godzinach w jakich dniach tygodnia możesz na nie wchodzić, albo zrobić limit czasowy, bardzo elastycznie. Poza tym program zlicza czas na poszczególnych witrynach, co też daje do myślenia. Jest bardzo funkcjonalny. U mnie działa.

Pomysł z oczami jest bardzo mądry. Przypominają mi się pewne eksperymenty psychologiczne. :P Ludzkie oczy też powinny być dobre. Jednak jak ktoś na nas paczy to trzeba się zachowywać. :p

Pozdrawiam z wyra, chyba problemy laryngologiczne wracają.
A co polecasz na Chrome? Może sobie zainstaluję...
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-09, 13:18   #592
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość

A co polecasz na Chrome? Może sobie zainstaluję...
Szukając LeechBlocka zauważyłam, że jest też dostępny dla Chrome.
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-09, 13:36   #593
Halimaa
Rozeznanie
 
Avatar Halimaa
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Wchodzisz w Narzędzia->LeechBlock->Options
Tam robisz grupy (block set). Wpisujesz adresy stron w What to block, w When to block godziny (np. 0800-1600), zaznaczasz dni tygodnia itp i w How to block np ja zanaczaczyłam opcję 1, 2 i ostatnią. Klikasz ok. Dla każdej strony możesz oddzielne zasady ustawić.
Jam mam na przykład grupę time wasters: plotki i takie głupoty, na które nie chcę wchodzić wcale.
Albo doraźnie jak ma sie coś do zrobienia można wejść zamiast options w lockdown (jak masz już w opcjach wypisane te strony) i zablokowac sobie co tam chcesz np. na najbliższe 3 godziny.
Na fb niegłupia jest chyba opcja, np 20 min na 6 godzin, żeby odzwyczaić się od zaglądania tam co chwilę.
Powodzenia!

Edytowane przez Halimaa
Czas edycji: 2012-02-09 o 13:39
Halimaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-09, 13:40   #594
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Halimaa Pokaż wiadomość
Wchodzisz w Narzędzia->LeechBlock->Options
Tam robisz grupy (block set). Wpisujesz adresy stron w What to block, w When to block godziny (np. 0800-1600), zaznaczasz dni tygodnia itp i w How to block np ja zanaczaczyłam opcję 1, 2 i ostatnią. Klikasz ok. Dla każdej strony możesz oddzielne zasady ustawić.
Jam mam na przykład grupę time wasters: plotki i takie głupoty, na które nie chcę wchodzić wcale.
Albo doraźnie jak ma sie coś do zrobienia można wejść zamiast options w lockdown (jak masz już w opcjach wypisane te strony) i zablokowac sobie co tam chcesz np. na najbliższe 3 godziny.
Na fb niegłupia jest chyba opcja, np 20 min na 6 godzin, żeby odzwyczaić się od zaglądania tam co chwilę.
Powodzenia!

Dzięki, napiszę później z czym mam dokładnie problem, bo generalnie wiem, co i gdzie wpisać, a jednak nie działa, tak jak bym chciała.
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-09, 14:19   #595
gusia2011
Raczkowanie
 
Avatar gusia2011
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 441
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

bura_kocurka: dzięki!! ale ja też tak mam że się podłamuje i ciężko mi do rozumu przemówić...wolałabym mieć to za sobą;/....
gusia2011 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-09, 14:31   #596
Addicted to love
Rozeznanie
 
Avatar Addicted to love
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Coffee With Milk Pokaż wiadomość
Bardzo Cię przepraszam, ale nie miałam kiedy z nim pogadać, bo akurat były ferie, jego nie było i tak jakoś minęło.. Dzisiaj go dorwę na fb i pogadam
Spoko I jak egzaminy?
__________________
staram się być miłą dziewczyną
nie obgryzam paznokci

systematycznie pracuje nad angielskim
najwyższy czas nauczyć się gotować
5/50

Addicted to love jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-09, 14:49   #597
Coffee With Milk
Zadomowienie
 
Avatar Coffee With Milk
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 276
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

No to teraz ja Wam napiszę...
Jestem jednym słowem wściekła, chociaż już mi trochę przeszło i wściekłość zamieniła się w smutek i dół...
Zostałam dziś wyrzucona z egzaminu, niesłusznie.. Ale cóż.. Nie ściągałam, nie miałam nawet ściąg, nie odwracałam się, nie rozmawiałam.. Kolega z tyłu poprosił mnie po cichu, żebym pożyczyła mu kalkulator, jak będę wychodzić, kiwnęłam tylko głową i powiedziałam 'ok' i wyleciałam

Po za tym znów dopadło mnie lenistwo.
Od trzech dni idę na pocztę i nie mogę dojść.
Zamówiłam książkę w bibliotece, biblioteka do 15, oczywiście się nie wybrałam po książkę i przez to jadę do domu jutro, a nie dzisiaj.
Po za tym miałam w poniedziałek egzamin, na który nie poszłam. Egzamin na cały rok zaliczyła garstka osób. W poniedziałek jest poprawa, a ja sobie myślę 'po co się uczuć? Skoro lepsi ode mnie nie zaliczyli, to akurat ja zaliczę?' i nie mam w ogóle motywacji do nauki, bo wyszłam już z założenia, że i tak tego nie zdam.
Iść i się powiesić.

---------- Dopisano o 14:49 ---------- Poprzedni post napisano o 14:45 ----------

Cytat:
Napisane przez Addicted to love Pokaż wiadomość
Spoko I jak egzaminy?
Gadałam wczoraj z nim na skypie przez pół minuty, po czym zepsuł mu się mikrofon, za nim ogarnął co się z nim stało, to ja poszłam spać Dzisiaj może będzie wieczorem to zapytam

Edytowane przez Coffee With Milk
Czas edycji: 2012-02-09 o 14:59
Coffee With Milk jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-09, 15:27   #598
Addicted to love
Rozeznanie
 
Avatar Addicted to love
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Coffee With Milk Pokaż wiadomość
No to teraz ja Wam napiszę...
Jestem jednym słowem wściekła, chociaż już mi trochę przeszło i wściekłość zamieniła się w smutek i dół...
Zostałam dziś wyrzucona z egzaminu, niesłusznie.. Ale cóż.. Nie ściągałam, nie miałam nawet ściąg, nie odwracałam się, nie rozmawiałam.. Kolega z tyłu poprosił mnie po cichu, żebym pożyczyła mu kalkulator, jak będę wychodzić, kiwnęłam tylko głową i powiedziałam 'ok' i wyleciałam

A kolega nie zareagowal? Nie wstawil sie za Toba? Nie powiedzial jak bylo naprawde?
__________________
staram się być miłą dziewczyną
nie obgryzam paznokci

systematycznie pracuje nad angielskim
najwyższy czas nauczyć się gotować
5/50

Addicted to love jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-09, 15:39   #599
Coffee With Milk
Zadomowienie
 
Avatar Coffee With Milk
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 276
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Addicted to love Pokaż wiadomość
A kolega nie zareagowal? Nie wstawil sie za Toba? Nie powiedzial jak bylo naprawde?
Nie, bo jemu też zabrał kartkę, z resztą nawet nie znam tego chłopaka.. Próbowałam coś powiedzieć, ale sobie poszedł nie słuchając mnie, więc nie będę krzyczała przy całej auli...
Coffee With Milk jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-02-09, 15:46   #600
Addicted to love
Rozeznanie
 
Avatar Addicted to love
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

To jakas dupa wolowa z tego chlopaka...
Wspolczuje. Szkoda, ze sie nic nie odezwal bo mogloby to sie inaczej zakonczyc.
Sama mialam podobna sytuacje, wypisal mi sie dlugopis, pytam sie kolezanki przede mna czy moze mi pozyczyc, a tu obok nas wyrasta pani profesor (bardzo wazny egzamin). Kazala wyjsc mojej kolezance, zaczelam interweniowac i powiedzialam, ze to ja sie jej zapytalam to kazala wyjsc mi... No to ja z uporem maniaka bazgrze po tej kartce i mowie " Ale on naprawde nie pisze. Nie pisze. Pani sama zobaczy". Cyrk na kolkach (do dzisiaj mi wstyd). Ona sie na mnie patrzy i nic nie mowi. Mysle sobie, szkoda no ale trudno. Podnosze tylek a ona do mnie : siadaj. Pomruczala sobie jeszcze pod nosem i poszla

Wiec serio szkoda, ze kolega sie nie odezwal.
__________________
staram się być miłą dziewczyną
nie obgryzam paznokci

systematycznie pracuje nad angielskim
najwyższy czas nauczyć się gotować
5/50

Addicted to love jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-12-16 10:51:17


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:59.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.