Wątek poradnikowo-wspierający kompleksy zabijający:) - Strona 2 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2012-02-25, 13:35   #31
andzia1989r
Zakorzenienie
 
Avatar andzia1989r
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 5 308
Dot.: Wątek poradnikowo-wspierający kompleksy zabijający:)

Cytat:
Napisane przez Kaja-ja Pokaż wiadomość
W życiu bym Ci nie dała na tym zdjęciu 82 kg. W Życiu!!!
Masz niesamowicie proporcjonalną sylwetkę - obstawiałabym klepsydrę. Wcięcie w talii masz tak wyraźnie zarysowane, że szok. No i te cycki, dziewczyno!!!

Według mnie powinnaś popracować nad brzuchem i boczkami, ewentualnie wewnętrzną częścią ud. Masz fajnie zarysowane pośladki ja nad tym ubolewam, bo odkąd pamiętam miałam spory, wystający tyłek - niby facetom się to podoba, ale czy ja wiem... i nigdy nie miałam takiej "kreski" pod pośladkami, zawsze mi płynnie przechodziły w nogi. Tęsknię za tym wgłębieniem
Na wewnętrzną częśc ud uprawiam cwiczenia agrafką. Czuję że pracują wtedy. Ale z tej części opornie mi cm schodzą...

Na cellulit na pupie i udach: basen, kremy i Tż się nauczył na filmikach instruktażowych masaże antycellulitowe, na poruszenie limfy czy coś tam. I masuje z kremikami 3X w tygodniu po 25 minut On mówi, że widzi efekty po tych 2 miesiącach. No cóż. Zobaczymy.

A co do pupy to mnie zaskoczyłaś bo to jest mój normalnie kompleks nr 1...

Różnica między biodrami a talią wynosi u mnie 26cm To jest rzecz, którą akurat lubię

Cytat:
Napisane przez tija93 Pokaż wiadomość
Dziekuje! z tym dietetykiem to dobry pomysł, może sie wybiorę.Ale w sumie od ponad roku trzymam wagę mniej wiecej tą samą. Wiec chyba nie jest tak źle

Trzymam kciuki za Twoją walkę z kilogramami i podziwiam za chodzenie na basen!

Już masz parę kilogramów na minusie i juz pewnie powoli widzisz efekty. Wiesz, najbardziej odczułam, ze schudłam jak kupiłam pierwszy raz spodnie w normalnym sklepie a nie w sklepie dla grubych pań. Cudowne wrażenie

Często sie ważych? Bo chyba po zdjęciach i ciuchach największą róznice widac.
Co do dietetyka: polecam bo powie Ci co możesz zmienic czy udoskonalic zebyś sie nie musiała mocno pilnowac Może coś doradzi na skórę by poprawic jej kondycję A co do roku trzymania wagi: naprawdę pieknie dziołcha. Dajesz mi mega kopa motywacyjnego.

Ważę się raz w tygodniu w niedzielę. I wtedy też się mierzę. Bo czasami waga ledwo rusza, a różnica w cm jest. Nie wiem czemu się tak dzieje, ale się dzieje

Cytat:
Napisane przez Kaja-ja Pokaż wiadomość
Zazdroszczę Wam silnej woli... Ja ostatnio próbowałam się odchudzać (podejście 78 ). Przez powiedzmy 3 tygodnie schudłam 5 kg (z 62 do 57 przy 160cm). Jako że uwielbiam jeść, to przejście na dietę byłoby dla mnie katorgą. Więc zostawiłam sobie w ciągu dnia normalny obiad, a resztę posiłków zamieniłam na jogurty, owoce (blee) itp. No i zaczęłam ćwiczyć + basen 2,3 razy w tygodniu...
Ale kuuuuurde... znudziły mi się te jogurty, owoce i warzywa. Jak zaczynałam ćwiczyć w domu, to za przeproszeniem tak k**wowałam, że chyba sąsiedzi nie mają o mnie dobrego zdania
No i sobie odpuściłam... Nadal (o dziwo) ważę te 57 kg, ale obawiam się, że niedługo to się zmieni. Nie umiem się zmobilizować :/
57 kg to ładna waga już

A z tymi sąsiadami to się uśmiałam U mnie w domu się tylko .śmieją, że u mnie wiecznie coś brzęczy, jak jakieś ufo A to tylko twister;D

Cytat:
Napisane przez Adriana Lecouvreur Pokaż wiadomość
Polecam Freya Sport, jeśli chodzi o staniki sportowe, choć ja osobiście tak nienawidzę biegać że nie korzystam z tego wynalazku

Przesympatyczny wątek

.

jakbym siebie widziała! Nie znoszę ćwiczyć! Czasem jak się zmuszę, to może nie na głos, ale w myreyślach za każdym powtórzeniem brzuszka itp wypowiadam jakieś baaardzo baaardzo brzydkie słowa. Czyli jakieś sto na kwadrans....
Tej frey poszukam Wiosna idzie, może warto wypróbowac

A co do cwiczeń to u mnie najgorzej zacząc A potem sama przyjemnośc w sumie Bo ja sobie wyobrażam jak ten tłuszcz tak kawałek po kawałku z każdą minutą ode mnie ucieka. Jakby taka małą armia przychodziła i go odrąbywała siekierą

---------- Dopisano o 13:35 ---------- Poprzedni post napisano o 13:31 ----------

Cytat:
Napisane przez monius9 Pokaż wiadomość
przede wszystkim to fajny pomysł z tymi fotami porównawczymi, już żałuję że ja na taki nie wpadłam :P niby mam na wadze -8 kg ale motywacja leży i kwiczy.. a główna zauważalna różnica tak po ubraniach to mniejszy biust - mało motywujące


mi się wydaje andziu że najwięcej pracy będziesz musiała włożyć w dolną część ciała. popatrz sobie na własne zdjęcia zakrywając część od talii w dół i od talii w górę - góra wiele nie wymaga, masz super biust, żadnych *firanek* [nie lubie tego określenia ] na ramionach, do tego fajnie umiejscowioną talię, tak wysoko [przynajmniej mi się to bardzo podoba :P]. plus - nie wiem czy tylko ja tak mam, ale jak chudnę to zawsze od góry więc myślę że to dolne części ciała będą twoim większym problemem.. ale niestety co ci mogę poradzić, jakie ćwiczenia - nie mam pojęcia chyba nigdy nie trafiłam na ćwiczenia dolnych partii ciała których nie rzuciłabym w cholerę po 2 tygodniach jedno mogę odradzić - dalekie wycieczki rowerem - mi nogi [łydki] urosły wszerz aż tylko.






klask i: zacznij ćwiczyć choćby i teraz, na ćwiczenia nigdy nie jest za późno
Ja chudnę najwięcej na odcinku: talia brzuch biodra.

Wg pomiarów cm:

talia było: 88 (i na tym zdjęciu jest) teraz jest 77
brzuch było: 106 jest 95
biodra było: 112 jest 104

w biuście ubyło mi 3cm tylko, ale... też tylko 3cm spadły z ud i 2 cm z łydek... Z tymi udami to naprawdę ciężko mi sie pozbyc. Tż mi wynalazł na necie takie urządzenie: agrafka, właśnie na uda. Czytałam pozytywne opinie i cwiczę. Zobaczymy czy da rezultaty.

Cytat:
Napisane przez reverse Pokaż wiadomość
Mogę dołączyć? Wątek dla mnie Chciałabym się w końcu zaakceptować, bo mimo iż nie wyglądam tragicznie, to ciągle coś mi przeszkadza, a ostatnio praktycznie codziennie mam dni, kiedy nie mam ochoty patrzeć w lustro...

Jasne To wątek dla każdego.

Cytat:
Napisane przez Kaja-ja Pokaż wiadomość
Może dołączymy jeszcze propozycje ubierania się? Bo np. ja mam z tym problem. Niby znam "podstawowe zasady" ubioru Gruszki (taką mam sylwetkę), ale i tak mam problem z dobraniem ciuchów.
Brakuje mi takiego "szafowego must-have". Myślicie, że to dobry pomysł, aby takie rady się tu pojawiały?
O z tymi propozycjami ubraniowymi też super pomysł
andzia1989r jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-25, 13:44   #32
Kaja-ja
Wtajemniczenie
 
Avatar Kaja-ja
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 2 376
GG do Kaja-ja
Dot.: Wątek poradnikowo-wspierający kompleksy zabijający:)

Cytat:
Napisane przez andzia1989r Pokaż wiadomość
A co do cwiczeń to u mnie najgorzej zacząc A potem sama przyjemnośc w sumie Bo ja sobie wyobrażam jak ten tłuszcz tak kawałek po kawałku z każdą minutą ode mnie ucieka. Jakby taka małą armia przychodziła i go odrąbywała siekierą [COLOR="Silver"]
Jak ja zaczynałam ćwiczyć i próbowałam sobie wyobrazić tą "małą armię", to po chwili miałam ochotę sama sobie wygryźć ten tłuszcz - liposukcja zębami, żeby było szybciej

Albo jak ćwiczyłam do filmików na YT (8 min ...) to strasznie przeklinałam tego gościa, co tam się szczerzył - proste ząbki, zero potu, zadowolony i powtarzający w kółko "Dasz radę, wyobraź sobie jakie będzie Twoje ciało po tym ćwiczeniu" - no myślałam, że wyrzucę laptopa przez okno, jak to słyszałam
Kaja-ja jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-25, 13:46   #33
tija93
Zakorzenienie
 
Avatar tija93
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Bydgoszcz/Wschowa
Wiadomości: 8 042
Dot.: Wątek poradnikowo-wspierający kompleksy zabijający:)

Kaja rady ta temat strojów to bardzo dobry pomysł według mnie gruszki powinny podkreślać talie. Najbardziej kobieca figura to jest. Mi sie na przykład podobają żakiety i paskiem w talii

Andzia wedlug pomiarów masz juz spory ubytek tak trzymać a na wadze niestety nie zawsze widać. Wiele razy ważyłam sie i nawet 0,5kg nie było mniej, a np w talii 2cm mniej

reverse chyba taka chandra to po zimie. Te sweterzyska nosimy, grube ciuchy. Blada cera bo nie ma słońca. Idzie sie załamać. Wiosna idzie to i humor wróci

fleur a jakie ćwiczenia wykonujesz? Myśle ze na 15min dziennie uda mi sie zmobilizować
__________________
02.08.2016
tija93 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-25, 13:51   #34
andzia1989r
Zakorzenienie
 
Avatar andzia1989r
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 5 308
Dot.: Wątek poradnikowo-wspierający kompleksy zabijający:)

Cytat:
Napisane przez Kaja-ja Pokaż wiadomość
Jak ja zaczynałam ćwiczyć i próbowałam sobie wyobrazić tą "małą armię", to po chwili miałam ochotę sama sobie wygryźć ten tłuszcz - liposukcja zębami, żeby było szybciej

Albo jak ćwiczyłam do filmików na YT (8 min ...) to strasznie przeklinałam tego gościa, co tam się szczerzył - proste ząbki, zero potu, zadowolony i powtarzający w kółko "Dasz radę, wyobraź sobie jakie będzie Twoje ciało po tym ćwiczeniu" - no myślałam, że wyrzucę laptopa przez okno, jak to słyszałam

Liposunkcja zębami aj low ju normalnie.
andzia1989r jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-25, 13:59   #35
Naya_
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 84
Dot.: Wątek poradnikowo-wspierający kompleksy zabijający:)

Andzia, zazdroszczę Ci, że dajesz radę i na pewno nie powiedziałam Ci, że ważysz 82 kg, ale mniej. Poza tym masz ładny biut, czyli coś co mi nie jest dane
Powinnam przejść na dietę i zacząć ćwiczyć, nie tylko dla figury, ale po prostu dla zdrowia. Problem w tym, że za każdym razem gdy jestem na diecie, staję się senna i zmęczona, a jem zdrowo i normalne porcje. I to mnie zniechęca w sumie. Macie jakieś pomysły dlaczego tak jest?
Pozdrawiam

Edytowane przez Naya_
Czas edycji: 2012-02-25 o 14:00
Naya_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-25, 14:03   #36
andzia1989r
Zakorzenienie
 
Avatar andzia1989r
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 5 308
Dot.: Wątek poradnikowo-wspierający kompleksy zabijający:)

Cytat:
Napisane przez Naya_ Pokaż wiadomość
Andzia, zazdroszczę Ci, że dajesz radę i na pewno nie powiedziałam Ci, że ważysz 82 kg, ale mniej. Poza tym masz ładny biut, czyli coś co mi nie jest dane
Powinnam przejść na dietę i zacząć ćwiczyć, nie tylko dla figury, ale po prostu dla zdrowia. Problem w tym, że za każdym razem gdy jestem na diecie, staję się senna i zmęczona, a jem zdrowo i normalne porcje. I to mnie zniechęca w sumie. Macie jakieś pomysły dlaczego tak jest?
Pozdrawiam

Hmm... w sumie powinnaś z dietetykiem, albo z lekarzem się skonsultowac.

Może wypłukujesz magnez, a może coś nie tak z proporcją witamin, albo żelazo spada. Zrób sobie podstawowe badania (cukier, mocz, morfoliogia cholesterol) i idź z lekarzem pogadac. Powinien coś mądrego doradzic, a i też wyniki dużo powiedzą.
andzia1989r jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-25, 14:12   #37
TmargoT
Zakorzenienie
 
Avatar TmargoT
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Neverland
Wiadomości: 25 102
Dot.: Wątek poradnikowo-wspierający kompleksy zabijający:)

Cytat:
Napisane przez andzia1989r Pokaż wiadomość
No dobra. To idę na pierwszy ogień.

Zacznę od początku. Jako dziecko miałam niedowagę. Szybko rosłam, nabierałam mało masy. Poili mnie syropkami na apetyt. Mając 11 lat mierzyłam już 165 cm i ważyłam 50 kg (co było sukcesem). W ciągu roku intensywnego dojrzewania, zaburzeń hormonalnych wtedy itd przytyłam 25 kg. No i tak się zaczęła moja nienawiśc do siebie. Koleżankom rosły tylko biusty i zaokrąglały się biodra, a ja dojrzałam szybko i obrosłam tłuszczem.

Przez bardzo, bardzo długi okres dosłownie nienawidziłam siebie. Każdego kawałka swojego ciała. Moja samoocena to było dno, pięc metrów mułu i cmentarz.

Zaczęło się powoli zmieniac jak poznałam Tż. Wyleczył mnie w prawie 4-ro letnim związku z bardzo wielu kompleksów. Zmotywował też do dbania o siebie (dla samej siebie, nie dla niego). Na dzień dzisiejszy... raczej siebie akceptuję... chociaż nie wiem czy lubię. Są dni, że zdecydowanie nie. Walczę obecnie z nadwagą, jakoś idzie. Staram się lubic swój biust. Jest postęp bo się go już nie krępuję. Generalnie podsumowując: akceptuję siebie, ale jeszcze się nie kocham, i sądzę, że póki nie zgubię nadbagażu (który generuje mi np wysoki cholesterol) to nie pokocham się w pełni.

W chwili obecnej wyglądam mniej więcej tak jak na zdjęciu. Ważę na nim 82 kg (teraz 75 bo prawie 2 miechy diety za mną) na 165 cm wzrostu.

Nie wiem jaką mam budowę. Mam masywne duże uda, wielki tyłek i sporo cellulitu (chociaż basen na niego trochę zaczął pomagac).

Ze strony wizażanek chciałabym się dowiedziec: na ile wizualnie mniej więcej wyglądam, jaki mam rodzaj sylwetki (np. gruszka), co (poza wagą) wymaga najwięcej pracy (jaka partia ciała) i co na tą partię ciała by polecały.

Jestem na etapie zmian i takie rady bardzo by mi się przydały. A sama nie potrafię ocenic siebie obiektywnie. A w taki dzień jak dziś (dzień paszteta) nawet nie chcę...

P.s Zdjęcie posiadam takie a nie inne, bo mam poważny zamiar co 3 miesiące diety robic zdjęcia porównawcze, by móc tak hmm... naocznie porównac, bo mam problem z zauważeniem różnic w lustrze, i Tż takie rozwiązanie zaproponował.
masz zdecydowanie figurę klepsydry ,a proporcje idealnie zharmonizowane .talia jest,biodra są,biust też ,a ramiona są na tym samym poziomie co biodra,więc klepsydra na 100%.
możesz nosic wszystko co tylko chcesz i jest odpowiednie do tego typu figury od prostych spodni do spódnicy ołówkowej .

tu są fajne rady

Figura klepsydry jest trochę podobna do figury gruszki, jednak bardziej proporcjonalna.

CECHY CHARAKTERYSTYCZNE:

* pełne biodra i uda
* mocne wcięcie w talii
* płaski brzuch
* duży biust


CO NALEŻY ZROBIĆ:
Podkreślić wcięcie w talii, którego zazdroszczą Ci wszystkie inne "sylwetki", wyeksponować dekolt i łydki (dzięki temu będziesz bardziej smukła).

JAK TO ZROBIĆ - CZYLI PROSTE TRICKI:

* góra i dół w jednym kolorze
* dekolty w serek
* obowiązkowo podkreślona talia
* wysmuklająca biżuteria (długie naszyjniki)
* małe kołnierzyki
* proste, klasyczne fasony

http://www.naobcasach.pl/a.49335.Dob...o_figury_.html

http://witajwmojejbajce.pinger.pl/m/5383112

Edytowane przez TmargoT
Czas edycji: 2012-02-25 o 14:17
TmargoT jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-25, 14:16   #38
Nuova
( ͡° ͜ʖ ͡°)
 
Avatar Nuova
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 5 436
Dot.: Wątek poradnikowo-wspierający kompleksy zabijający:)

Andzia, fajną masz figurę Ja jestem patyczakiem, może chcesz się zamienić? Zawsze marzyłam o takiej większej, kobiecej figurze, no ale natury nie pokonam Też mogę dołączyć do tematu kompleksowego, ja z kolei mam problemy w drugą stronę - dla siebie samej cały czas jestem zbyt szczupła. TŻ oczywiście jest zachwycony moją sylwetką, cały czas słucham peany na cześć moich chudych nóg czy małego zadka, ale mnie to jakoś nie przekonuje...Najgorszy u mnie jest kościec - genetycznie mam bardzo wąską miednicę i przez to chłopięce biodra. Jak tyję to wszystko idzie mi w brzuch i talię
Nuova jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-25, 14:16   #39
Unex
bez kija nie podchodz
 
Avatar Unex
 
Zarejestrowany: 2011-10
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 9 113
Dot.: Wątek poradnikowo-wspierający kompleksy zabijający:)

Mogę się dołączyć ?

Moim największym kompleksem jest waga Obecnie mierze 164 cm i ważę 65 kg ( miesiąc na diecie za mną, -3 kg, codziennie ćwiczenia, zmiana nawyków i mż )

Problemem są kolosalne uda w wolnej chwili zrobię zdjęcia i postaram się je wstawić tu, również nie wiem jaki mam typ sylwetki.

Planuje zgubić jeszcze 10 kg, chociaż brakuje mi motywacji
Plus moje okropne paznokcie na które nie działa żadna odżywka, a tak mi się marzą długaśne

To chyba najważniejsze, nie mogę sobie poradzić z ta wagą, przytyłam jakieś 12 kg przez tarczyce, i walczę z nadmiarem kg od maja jak widać nieskutecznie z autopsji wiem, że nie ma sensu bawić się w jakieś diety a na stałe zmienić nawyki żywieniowe i niestety pilnować się stale.
Dla mnie słodycze mogą nie istnieć, fast foody też, bez tłustych dań czy np pierogów/naleśników obejdę się, a raz na jakiś czas pozwolę sobie, za to chyba za bardzo lubię życie towarzyskie i wypady na piwko
__________________
Czyli Ex-Klucha dzwiga
-32,5 kg


Cytat:
Waga najszybciej spada jak się ją wypie**oli przez okno

10/06/14



Unex jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-25, 14:23   #40
reverse
Zadomowienie
 
Avatar reverse
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 1 069
Dot.: Wątek poradnikowo-wspierający kompleksy zabijający:)

Cytat:
Napisane przez Unex Pokaż wiadomość
Mogę się dołączyć ?

Moim największym kompleksem jest waga Obecnie mierze 164 cm i ważę 65 kg ( miesiąc na diecie za mną, -3 kg, codziennie ćwiczenia, zmiana nawyków i mż )

Problemem są kolosalne uda w wolnej chwili zrobię zdjęcia i postaram się je wstawić tu, również nie wiem jaki mam typ sylwetki.

Planuje zgubić jeszcze 10 kg, chociaż brakuje mi motywacji
Plus moje okropne paznokcie na które nie działa żadna odżywka, a tak mi się marzą długaśne

To chyba najważniejsze, nie mogę sobie poradzić z ta wagą, przytyłam jakieś 12 kg przez tarczyce, i walczę z nadmiarem kg od maja jak widać nieskutecznie z autopsji wiem, że nie ma sensu bawić się w jakieś diety a na stałe zmienić nawyki żywieniowe i niestety pilnować się stale.
Dla mnie słodycze mogą nie istnieć, fast foody też, bez tłustych dań czy np pierogów/naleśników obejdę się, a raz na jakiś czas pozwolę sobie, za to chyba za bardzo lubię życie towarzyskie i wypady na piwko
A próbowałaś olejku rycynowego albo maści z wit. A? Na mnie podziałała też odżywka Eveline 8w1.

A dla mnie świetną motywacją są niektóre blogi, na których dziewczyny wyglądają obłędnie i często wrzucają zdjęcia, z których wiadomo że ćwiczą (np. Kenza).
reverse jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-25, 14:27   #41
TmargoT
Zakorzenienie
 
Avatar TmargoT
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Neverland
Wiadomości: 25 102
Dot.: Wątek poradnikowo-wspierający kompleksy zabijający:)

Cytat:
Napisane przez Unex Pokaż wiadomość
Mogę się dołączyć ?

Moim największym kompleksem jest waga Obecnie mierze 164 cm i ważę 65 kg ( miesiąc na diecie za mną, -3 kg, codziennie ćwiczenia, zmiana nawyków i mż )

Problemem są kolosalne uda w wolnej chwili zrobię zdjęcia i postaram się je wstawić tu, również nie wiem jaki mam typ sylwetki.

Planuje zgubić jeszcze 10 kg, chociaż brakuje mi motywacji
Plus moje okropne paznokcie na które nie działa żadna odżywka, a tak mi się marzą długaśne

To chyba najważniejsze, nie mogę sobie poradzić z ta wagą, przytyłam jakieś 12 kg przez tarczyce, i walczę z nadmiarem kg od maja jak widać nieskutecznie z autopsji wiem, że nie ma sensu bawić się w jakieś diety a na stałe zmienić nawyki żywieniowe i niestety pilnować się stale.
Dla mnie słodycze mogą nie istnieć, fast foody też, bez tłustych dań czy np pierogów/naleśników obejdę się, a raz na jakiś czas pozwolę sobie, za to chyba za bardzo lubię życie towarzyskie i wypady na piwko
no więc skoro wątek mówi o zastępowaniu kompleksów na zalety,więc uwaga:
-masywne wiąrzą się z szerszymi boiodrami,więc J.L byłaby zachwycona propagowaniem jej sexi kształtow
-paznokcie.mozna nałożyć tips i skrócić do pożądanej długości,lub nałożyć żel na własny paznokieć i uzyskać super paznokcie.nie jest to duży koszt,bo wystarczy zainwestować w zestaw startowy i nauczyc sie robić samemu.to bardzo proste.

jakie masz jeszcze kompleksy

nie wiem jak u ciebie z włosami,ale na to też są sposoby

---------- Dopisano o 14:27 ---------- Poprzedni post napisano o 14:24 ----------

Cytat:
Napisane przez reverse Pokaż wiadomość
A próbowałaś olejku rycynowego albo maści z wit. A? Na mnie podziałała też odżywka Eveline 8w1.

A dla mnie świetną motywacją są niektóre blogi, na których dziewczyny wyglądają obłędnie i często wrzucają zdjęcia, z których wiadomo że ćwiczą (np. Kenza).
a dla mnie motywają są program,y w stylu:JAK SIĘ NIE UBIERAĆ,Trinny i Susannah rozbierają ...,STYLISTA GOK WAN .pokazuja tam,że nie należy popadać w skrajności,a wyglądać mozna ładnie w odpowiednio dobranym ubraniu
TmargoT jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-25, 14:42   #42
Kallija
Raczkowanie
 
Avatar Kallija
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 278
Dot.: Wątek poradnikowo-wspierający kompleksy zabijający:)

Kolej na mnie
Moim największym kompleksem również jest figura. Przy wzroście 168 cm ważę 66 kilogramów. Mam figurę gruszki: nieduży biust, który również jest moim kompleksem, szerokie biodra, masywne uda i wielkie łydy. Zimą mam problem, żeby znaleźć kozaki z tak szeroką cholewką. Chciałabym schudnąć tak 6-7 kilogramów. Robiłam już 15385984 podejść do diety, ale ciężko mi wytrzymać na niej dłużej niż tydzień
Kallija jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-25, 14:53   #43
khloe
Strzelaj lub emigruj!
 
Avatar khloe
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Medellin!
Wiadomości: 27 418
Dot.: Wątek poradnikowo-wspierający kompleksy zabijający:)

Pozdrawiam założycielkę wątku
Figurę masz super, co zresztą już kiedyś na PW pochwaliłam

Ogólnie albo się zgodzicie z moim postem, albo nie, ciul z tym

Od małego byłąm pulchnym dzieckiem.
Tak, rosłam i rosłam, i myślałam, że taki mój los. Jakoś z biegiem czasu się z tym troszkę pogodziłam, choć kompleksy sa do dzisiaj.

Nigdy nie zaakceptowałam w pełni.
I gdy byłam w podstawówce i gimnazjum, to uwazałam, że innym wszystko się w życiu osobistym i zawodowym udaje, bo są szczupli.

W szkole przyszedł okres, gdy postanowiłam (złudnie wtedy myśląc), schudnąć. Przeszłam na wariacką dietę, gubiąc 27 kilo, i zmieniając się tak bardzo, że znajomi mnie nie poznawali na ulicy.

Niestety moje życie nie zmieniło się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

W ogóle się nie zmieniło.

Ciało było zupełnie inne, ale ja nadal ( i do dziś dzień ) byłam "psychicznie gruba".

Zauważyłam, że nadal patrzę na siebie przez pryzmat nadwagi.
Nic na lepsze się w moim życiu nie zmieniło.
Wtedy poczułam wielkie rozczarowanie tym faktem.

No i wtedy tak jakoś kilogramy same zaczęły wracać....

Potem jeszcze były jakieś epizody gubienia kilogramów, ale wrażenie to samo- oprócz zmiany ciała nie zmienia się nic.

Obecnie znowu ważę 85 kg przy wzroście 170. Walczę z tym powolutku, małymi kroczkami.

Myślę, że moja sytuacja niskiej samooceny wynika z tego, że w domu nie miałam i nadal nie mam wsparcia w rodzinie. Gdy drastycznie schudłam nikt mnie nie komplementował, dlatego też być moze nie miałam motywacji, zeby tą wagę utrzymać.

Niestety teraz, gdy jestem gruba rodzina nie omieszka mi przypominac na każdym kroku, i tak wpadam w błędne koło.

Z zewnątrz niby uchodze za osobę zadbaną, i ładną.

Nie mam chłopaka, bo nie potrafię zaakceptować tego, jak wyglądam, i wychodze z założenia, że nikt mnie nie zaakceptuje też. Naiwnie myślałam, że w związku 'odnajdę siebie'. Nic bardziej mylnego. w przeszłości spotykałam się z chłopakiem, który też mi wytykał nadwagę.

Wbrew pozorom, nie mam tendencji do porównywania się ze szczuplejszymi koleżankami. Mam przyjaciółkę, która jest dużo grubsza- jakieś 20 kg, in zawsze przy niej czuję się jak szara myszka, bo uważam ją za osobę super zadbaną, kobiecą itp.

I Ameryki nie odkryje moja puentą- jeżeli człowiek sam siebie nie akceptuje, to nawet jakby i 50 kg zrzucił, to i tak nie będzie szczęśliwy.

Zmiana ciała nie zmienia duszy.

Świetny wątek. Znalazłam swoje miejsce
__________________

Przejechane na rowerze w 2019: 2 762
km



mój INSTA
(napisz pw kim jesteś wizażanko
khloe jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-25, 15:07   #44
andzia1989r
Zakorzenienie
 
Avatar andzia1989r
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 5 308
Dot.: Wątek poradnikowo-wspierający kompleksy zabijający:)

Cytat:
Napisane przez TmargoT Pokaż wiadomość
masz zdecydowanie figurę klepsydry ,a proporcje idealnie zharmonizowane .talia jest,biodra są,biust też ,a ramiona są na tym samym poziomie co biodra,więc klepsydra na 100%.
możesz nosic wszystko co tylko chcesz i jest odpowiednie do tego typu figury od prostych spodni do spódnicy ołówkowej .

tu są fajne rady

Figura klepsydry jest trochę podobna do figury gruszki, jednak bardziej proporcjonalna.

CECHY CHARAKTERYSTYCZNE:

* pełne biodra i uda
* mocne wcięcie w talii
* płaski brzuch
* duży biust


CO NALEŻY ZROBIĆ:
Podkreślić wcięcie w talii, którego zazdroszczą Ci wszystkie inne "sylwetki", wyeksponować dekolt i łydki (dzięki temu będziesz bardziej smukła).

JAK TO ZROBIĆ - CZYLI PROSTE TRICKI:

* góra i dół w jednym kolorze
* dekolty w serek
* obowiązkowo podkreślona talia
* wysmuklająca biżuteria (długie naszyjniki)
* małe kołnierzyki
* proste, klasyczne fasony

http://www.naobcasach.pl/a.49335.Dob...o_figury_.html

http://witajwmojejbajce.pinger.pl/m/5383112
Dzięki bardzo za rady Na pewno skorzystam

Cytat:
Napisane przez Nuova Pokaż wiadomość
Andzia, fajną masz figurę Ja jestem patyczakiem, może chcesz się zamienić? Zawsze marzyłam o takiej większej, kobiecej figurze, no ale natury nie pokonam Też mogę dołączyć do tematu kompleksowego, ja z kolei mam problemy w drugą stronę - dla siebie samej cały czas jestem zbyt szczupła. TŻ oczywiście jest zachwycony moją sylwetką, cały czas słucham peany na cześć moich chudych nóg czy małego zadka, ale mnie to jakoś nie przekonuje...Najgorszy u mnie jest kościec - genetycznie mam bardzo wąską miednicę i przez to chłopięce biodra. Jak tyję to wszystko idzie mi w brzuch i talię
O widzisz A mi się tak bardzo podobają wizualnie takie drobne kobiety. Bo ja wewnętrznie się czuję jak taki maluszek-nieboroczek A potem taka wielka baba wychodzi

Cytat:
Napisane przez Unex Pokaż wiadomość
Mogę się dołączyć ?

Moim największym kompleksem jest waga Obecnie mierze 164 cm i ważę 65 kg ( miesiąc na diecie za mną, -3 kg, codziennie ćwiczenia, zmiana nawyków i mż )

Problemem są kolosalne uda w wolnej chwili zrobię zdjęcia i postaram się je wstawić tu, również nie wiem jaki mam typ sylwetki.

Planuje zgubić jeszcze 10 kg, chociaż brakuje mi motywacji
Plus moje okropne paznokcie na które nie działa żadna odżywka, a tak mi się marzą długaśne

To chyba najważniejsze, nie mogę sobie poradzić z ta wagą, przytyłam jakieś 12 kg przez tarczyce, i walczę z nadmiarem kg od maja jak widać nieskutecznie z autopsji wiem, że nie ma sensu bawić się w jakieś diety a na stałe zmienić nawyki żywieniowe i niestety pilnować się stale.
Dla mnie słodycze mogą nie istnieć, fast foody też, bez tłustych dań czy np pierogów/naleśników obejdę się, a raz na jakiś czas pozwolę sobie, za to chyba za bardzo lubię życie towarzyskie i wypady na piwko
Znam te problemy z życiem towarzyskim. Z tym, ze moim wrogiem są drinki i martini

Co do wagi, walcz. Wiesz... nie zakładaj celów od do, ani końcowych. Ot podejdź do tego na zasadzie: robię coś dla siebie, dbam o siebie zobaczymy co to da. Dobrze zacząc z kimś, chodzic na cwiczenia z kimś, to motywuje

Trzymam kciuki.

Cytat:
Napisane przez TmargoT Pokaż wiadomość
no więc skoro wątek mówi o zastępowaniu kompleksów na zalety,więc uwaga:
-masywne wiąrzą się z szerszymi boiodrami,więc J.L byłaby zachwycona propagowaniem jej sexi kształtow
-paznokcie.mozna nałożyć tips i skrócić do pożądanej długości,lub nałożyć żel na własny paznokieć i uzyskać super paznokcie.nie jest to duży koszt,bo wystarczy zainwestować w zestaw startowy i nauczyc sie robić samemu.to bardzo proste.

jakie masz jeszcze kompleksy

nie wiem jak u ciebie z włosami,ale na to też są sposoby

---------- Dopisano o 14:27 ---------- Poprzedni post napisano o 14:24 ----------



a dla mnie motywają są program,y w stylu:JAK SIĘ NIE UBIERAĆ,Trinny i Susannah rozbierają ...,STYLISTA GOK WAN .pokazuja tam,że nie należy popadać w skrajności,a wyglądać mozna ładnie w odpowiednio dobranym ubraniu
Te programy są super Uwielbiam je oglądac.

Moim zdaniem niemal każda sylwetka ma swoje plusiki. Nawet taka większa jak moja. Naszą główną wadą, jako kobiet jest to... że zawsze chcemy tego, czego nie mamy, i widzimy rzeczy... których inni nie widzą Gdybyśmy czasami mogły spojrzec na siebie oczyma naszych facetów, czy obcych nawet ludzi, z ich myśleniem i postrzeganiem, to bardzo byśmy się zdziwiły sądzę, że ot. pupa, której nie lubimy jest uważana za ładną, drobna sylwetka za uroczą, delikatną i ponętną itd

Cytat:
Napisane przez Kallija Pokaż wiadomość
Kolej na mnie
Moim największym kompleksem również jest figura. Przy wzroście 168 cm ważę 66 kilogramów. Mam figurę gruszki: nieduży biust, który również jest moim kompleksem, szerokie biodra, masywne uda i wielkie łydy. Zimą mam problem, żeby znaleźć kozaki z tak szeroką cholewką. Chciałabym schudnąć tak 6-7 kilogramów. Robiłam już 15385984 podejść do diety, ale ciężko mi wytrzymać na niej dłużej niż tydzień
Też miałam za sobą 500 podejśc do diet, które się kończyły po tygodniu, a teraz... mam solidne wsparcie, motywację i ciągnę już 2-gi miesiąc

Dasz radę Pocwiczysz, zgubisz parę kg, i będziesz jeszcze większa laska (bo że jesteś laska to nie wątpię nawet )

Cytat:
Napisane przez khloe Pokaż wiadomość
Pozdrawiam założycielkę wątku
Figurę masz super, co zresztą już kiedyś na PW pochwaliłam

Ogólnie albo się zgodzicie z moim postem, albo nie, ciul z tym

Od małego byłąm pulchnym dzieckiem.
Tak, rosłam i rosłam, i myślałam, że taki mój los. Jakoś z biegiem czasu się z tym troszkę pogodziłam, choć kompleksy sa do dzisiaj.

Nigdy nie zaakceptowałam w pełni.
I gdy byłam w podstawówce i gimnazjum, to uwazałam, że innym wszystko się w życiu osobistym i zawodowym udaje, bo są szczupli.

W szkole przyszedł okres, gdy postanowiłam (złudnie wtedy myśląc), schudnąć. Przeszłam na wariacką dietę, gubiąc 27 kilo, i zmieniając się tak bardzo, że znajomi mnie nie poznawali na ulicy.

Niestety moje życie nie zmieniło się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

W ogóle się nie zmieniło.

Ciało było zupełnie inne, ale ja nadal ( i do dziś dzień ) byłam "psychicznie gruba".

Zauważyłam, że nadal patrzę na siebie przez pryzmat nadwagi.
Nic na lepsze się w moim życiu nie zmieniło.
Wtedy poczułam wielkie rozczarowanie tym faktem.

No i wtedy tak jakoś kilogramy same zaczęły wracać....

Potem jeszcze były jakieś epizody gubienia kilogramów, ale wrażenie to samo- oprócz zmiany ciała nie zmienia się nic.

Obecnie znowu ważę 85 kg przy wzroście 170. Walczę z tym powolutku, małymi kroczkami.

Myślę, że moja sytuacja niskiej samooceny wynika z tego, że w domu nie miałam i nadal nie mam wsparcia w rodzinie. Gdy drastycznie schudłam nikt mnie nie komplementował, dlatego też być moze nie miałam motywacji, zeby tą wagę utrzymać.

Niestety teraz, gdy jestem gruba rodzina nie omieszka mi przypominac na każdym kroku, i tak wpadam w błędne koło.

Z zewnątrz niby uchodze za osobę zadbaną, i ładną.

Nie mam chłopaka, bo nie potrafię zaakceptować tego, jak wyglądam, i wychodze z założenia, że nikt mnie nie zaakceptuje też. Naiwnie myślałam, że w związku 'odnajdę siebie'. Nic bardziej mylnego. w przeszłości spotykałam się z chłopakiem, który też mi wytykał nadwagę.

Wbrew pozorom, nie mam tendencji do porównywania się ze szczuplejszymi koleżankami. Mam przyjaciółkę, która jest dużo grubsza- jakieś 20 kg, in zawsze przy niej czuję się jak szara myszka, bo uważam ją za osobę super zadbaną, kobiecą itp.

I Ameryki nie odkryje moja puentą- jeżeli człowiek sam siebie nie akceptuje, to nawet jakby i 50 kg zrzucił, to i tak nie będzie szczęśliwy.

Zmiana ciała nie zmienia duszy.

Świetny wątek. Znalazłam swoje miejsce
Ja się zgadzam w 100%. Najmniej ważyłam w swym żywocie 68 kg (potem by.ło jojo bo w durny sposób to zrobiłam: głodziłam się). Tylko... że nawet ważąc tyle ciągle czułam się gruba. Za gruba. Brzydka.

Wszystkie zmiany zaczynają się w głowie. I np ja mam poważną nadwagę, odbija się to na moim zdrowiu. Więc nie chcę sobie wmawiac: nie rób nic ze sobą, wyglądasz super lepiej niż ktoś tam itd. Nie o to chodzi. Chodzi o to, że jeśli człowiek siebie nie polubi, nie zaakceptuje to nawet nie zauważy zmian... nie będą go cieszyły. Bo wewnętrznie dalej będzie się czuł źle w swoim ciele.

Bardzo mądry ten Twój post. No i witam of kors
andzia1989r jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-25, 15:13   #45
Kaja-ja
Wtajemniczenie
 
Avatar Kaja-ja
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 2 376
GG do Kaja-ja
Dot.: Wątek poradnikowo-wspierający kompleksy zabijający:)

Zgadzam się z Tobą, khloe. Samoakceptacja to klucz do sukcesu.
Ja (jak każda) mam kompleksy, z którymi walczę (w głowie). Ogólnie swój wygląd teraz lubię... wiadomo, że chciałabym zmienić to i owo, ale ogólnie siebie lubię.
Nie zawsze tak było.
Nigdy nie byłam gruba, ale zawsze większa od reszty koleżanek. Nogi zawsze miałam w moim mniemaniu niezgrabne i wielkie.
Umiem się ubrać (od czasu do czasu ), pomalować, uczesać. Ale i tak zawsze wydawało mi się, że koleżanki wyglądają lepiej. Nawet koleżanka duuuużo ode mnie grubsza - taka kuleczka, ale zawsze nienagannie ubrana i uczesana - wydawała mi się bardziej atrakcyjna ode mnie. Zwłaszcza, że ja długo nie miałam stałego partnera, a ona w tym czasie już 3 (okres liceum i chwilę po).
Wszystko siedzi w samoakceptacji. Ona pomimo wyraźnej nadwagi czuła się seksownie i kobieco - i wszyscy to widzieli. I wszyscy uważali ją za seksowną i kobiecą.
Ja z tym długo walczyłam. Teraz jest dużo lepiej. Czasem nadal miewam dni, gdzie wydaje mi się, że jestem miss wśród pasztetów, ale ogólnie już lepiej się ze sobą czuję
Kaja-ja jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-25, 15:29   #46
Unex
bez kija nie podchodz
 
Avatar Unex
 
Zarejestrowany: 2011-10
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 9 113
Dot.: Wątek poradnikowo-wspierający kompleksy zabijający:)

Cytat:
Napisane przez TmargoT Pokaż wiadomość
no więc skoro wątek mówi o zastępowaniu kompleksów na zalety,więc uwaga:
-masywne wiąrzą się z szerszymi boiodrami,więc J.L byłaby zachwycona propagowaniem jej sexi kształtow
-paznokcie.mozna nałożyć tips i skrócić do pożądanej długości,lub nałożyć żel na własny paznokieć i uzyskać super paznokcie.nie jest to duży koszt,bo wystarczy zainwestować w zestaw startowy i nauczyc sie robić samemu.to bardzo proste.

jakie masz jeszcze kompleksy

nie wiem jak u ciebie z włosami,ale na to też są sposoby
Hmm akurat z wlosami nie mam zadnych problemow, sa az za geste Wszystkie fryzjerki i kolezanki sie nimi zachwycaja, hmm a ja je prostuje , farbuje, krece i sa zadbane i zdrowe Plus siegaja mi do pasa parwie juz

A jeli chodzi o figure, to po prostu w lecie nie wyjde w spodenkach. uda sa nie proporcjonalne do calej sylwetki chcialabym bez zadnych narzekan wyjsc w lecie w spodenkach i miec w D caly swiat
Cytat:
Napisane przez reverse Pokaż wiadomość
A próbowałaś olejku rycynowego albo maści z wit. A? Na mnie podziałała też odżywka Eveline 8w1.

A dla mnie świetną motywacją są niektóre blogi, na których dziewczyny wyglądają obłędnie i często wrzucają zdjęcia, z których wiadomo że ćwiczą (np. Kenza).
Olejek rycynowy nic nie pomogl, masci nie probowalam,
a odzywki sprobuje dziekuje za cenne rady
__________________
Czyli Ex-Klucha dzwiga
-32,5 kg


Cytat:
Waga najszybciej spada jak się ją wypie**oli przez okno

10/06/14



Unex jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-25, 15:38   #47
Ania7x
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 16
Dot.: Wątek poradnikowo-wspierający kompleksy zabijający:)

Dziewczyny.. Ja mam strasznie dużo kompleksów + kochającego chłopaka. I to nie jest najlepsze połączenie, niestety. Nie jestem w stanie uwierzyć, że mu się podobam i robie się strasznie zazdrosna, szukam powodów na siłę, choć nie powinnam mieć żadnych! Wiem że mnie kocha - jest ze mną ponad dwa lata i z pewnością gdyby chciał, moglby mieć ladniejszą, fajniejszą, mniej marudną, bez kompleksów.. Ale on jest ze mną i nie chcę tego popsuć swoimi kompleksami. On nienawidzi gdy marudzę na swój temat, wiem że gdy będę tak dalej robić to go zniechęcę do siebie, on nie wytrzyma i zwyczajnie ode mnie ucieknie. Czasami potrafię się kontrolować a czasami wybucham! On mnie wspiera i mówi ze jestem piękna. Ale ja mam niską samoocenę i nie potrafię tego ot tak zmienić..
Moje kompleksy to:
- figura - mam 165 cm wzrostu, ważę 48 kg i nie mogę przytyć. Wszędzie jeździ sie na dziewczyny, które są "wieszakami". A ja uwielbiam jeść i dużo jem, kocham słodycze, pączki, jem wszystko co mama ugotuje, jem wieczorami, w nocy, gdy mi się nudzi. I co z tego, i tak nie tyję. Gdy się porządnie najem, to trochę urośnie mi brzuch i za godzinę znika, tak jakbym nic nie jadła. Porażka.
Przez to że jestem chuda, mam malutkie piersi.. (pod biustem 63, w jakies 80 jak dobrze pojdzie ;/) Moja figura jest chłopieca, nieproporcjonalna.. wymiary to mniej wiecej 80 - 62-88. Talii brak. Tyłek płaski, bezkształtny, jędrny nie jest. (jakieś ćwiczenia polecacie? żeby nie stracić z niego tłuszczu, ale go trochę "unieść" i żeby był wiekszy, ładniejszy?) Bioder ładnych nie mam, w ogóle sie nie czuje jak kobieta, tak nieatrakcyjnie i mam wrażenie że nie mój chłopak takiego "czegoś" nie moze pożądać ;/ Nogi chude, katastrofa, miedzy udami wolna przestrzeń ehh..I jeszcze szerokie ramiona!
- twarz - cala jest do niczego. Ogromny nos, dlugi, szeroki, kartoflasty. Troche garbaty. Z profilu tragedia, z przodu nie lepiej. Oczy calkiem spoko, gdyby nie te cienie i wory pod nimi (sprawa genetyki, nawet zamaskować sie ich nie da). Są ogromne i wygladam jak jakas 30latka a lat mam 18. Czesto robie sie jak burak, wtedy to juz w ogole wygladam karykaturalnie (jestem niesmiala i niepewna siebie, pewnie dlatego sie czerwienię). Jedynie chyba usta mam dosyć ładne, ale co mi po samych ustach :/ Ach + jeszcze brwi geste, czarne nie do ogarniecia.
- włosy - wieczne siano, co bym z nimi nie robila. Nie wiem jak je ściąć, jak je ogarnąć. Mój chłopak lubi mnie w loczkach ale jakos mi nie wychodzą. Włost mam długie brązowe (niektorzy mowia ze czarne), niefarbowane. Nienawidzę ich, chciałabym być blondynką ale mi to nie pasuje.

I jak ja niby mam być ładna? Te kompleksy mnie rujnują. Starałam się dbać o siebie bardziej, ale ja nawet malować się nie umiem. Nie mam już siły. A no i moj chłopak nie toleruje tapety. Mowi ze tak, jak wygladam, jest idealnie.
Koszmar..
Ania7x jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-25, 15:55   #48
lady17
Wtajemniczenie
 
Avatar lady17
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 2 068
Dot.: Wątek poradnikowo-wspierający kompleksy zabijający:)

Cytat:
Napisane przez Ania7x Pokaż wiadomość
Dziewczyny.. Ja mam strasznie dużo kompleksów + kochającego chłopaka. I to nie jest najlepsze połączenie, niestety. Nie jestem w stanie uwierzyć, że mu się podobam i robie się strasznie zazdrosna, szukam powodów na siłę, choć nie powinnam mieć żadnych! Wiem że mnie kocha - jest ze mną ponad dwa lata i z pewnością gdyby chciał, moglby mieć ladniejszą, fajniejszą, mniej marudną, bez kompleksów.. Ale on jest ze mną i nie chcę tego popsuć swoimi kompleksami. On nienawidzi gdy marudzę na swój temat, wiem że gdy będę tak dalej robić to go zniechęcę do siebie, on nie wytrzyma i zwyczajnie ode mnie ucieknie. Czasami potrafię się kontrolować a czasami wybucham! On mnie wspiera i mówi ze jestem piękna. Ale ja mam niską samoocenę i nie potrafię tego ot tak zmienić..
Moje kompleksy to:
- figura - mam 165 cm wzrostu, ważę 48 kg i nie mogę przytyć. Wszędzie jeździ sie na dziewczyny, które są "wieszakami". A ja uwielbiam jeść i dużo jem, kocham słodycze, pączki, jem wszystko co mama ugotuje, jem wieczorami, w nocy, gdy mi się nudzi. I co z tego, i tak nie tyję. Gdy się porządnie najem, to trochę urośnie mi brzuch i za godzinę znika, tak jakbym nic nie jadła. Porażka.
Przez to że jestem chuda, mam malutkie piersi.. (pod biustem 63, w jakies 80 jak dobrze pojdzie ;/) Moja figura jest chłopieca, nieproporcjonalna.. wymiary to mniej wiecej 80 - 62-88. Talii brak. Tyłek płaski, bezkształtny, jędrny nie jest. (jakieś ćwiczenia polecacie? żeby nie stracić z niego tłuszczu, ale go trochę "unieść" i żeby był wiekszy, ładniejszy?) Bioder ładnych nie mam, w ogóle sie nie czuje jak kobieta, tak nieatrakcyjnie i mam wrażenie że nie mój chłopak takiego "czegoś" nie moze pożądać ;/ Nogi chude, katastrofa, miedzy udami wolna przestrzeń ehh..I jeszcze szerokie ramiona!
- twarz - cala jest do niczego. Ogromny nos, dlugi, szeroki, kartoflasty. Troche garbaty. Z profilu tragedia, z przodu nie lepiej. Oczy calkiem spoko, gdyby nie te cienie i wory pod nimi (sprawa genetyki, nawet zamaskować sie ich nie da). Są ogromne i wygladam jak jakas 30latka a lat mam 18. Czesto robie sie jak burak, wtedy to juz w ogole wygladam karykaturalnie (jestem niesmiala i niepewna siebie, pewnie dlatego sie czerwienię). Jedynie chyba usta mam dosyć ładne, ale co mi po samych ustach :/ Ach + jeszcze brwi geste, czarne nie do ogarniecia.
- włosy - wieczne siano, co bym z nimi nie robila. Nie wiem jak je ściąć, jak je ogarnąć. Mój chłopak lubi mnie w loczkach ale jakos mi nie wychodzą. Włost mam długie brązowe (niektorzy mowia ze czarne), niefarbowane. Nienawidzę ich, chciałabym być blondynką ale mi to nie pasuje.

I jak ja niby mam być ładna? Te kompleksy mnie rujnują. Starałam się dbać o siebie bardziej, ale ja nawet malować się nie umiem. Nie mam już siły. A no i moj chłopak nie toleruje tapety. Mowi ze tak, jak wygladam, jest idealnie.
Koszmar..
A nie masz jakiejś anemii, albo pasożyta? To nie jest raczej normalne. Zrobiłabym badania pod tym kontem, wybrała się do dietetyka. Idź do dobrego fryzjera - pomoże Ci dobrać kolor i fryzure. Do tego kosmetyczka - pomoże z brwiami, a kosmetolog podpowie jak się malować i czym.
__________________
My road. My life. My dream.
lady17 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-25, 15:55   #49
Unex
bez kija nie podchodz
 
Avatar Unex
 
Zarejestrowany: 2011-10
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 9 113
Dot.: Wątek poradnikowo-wspierający kompleksy zabijający:)

Cytat:
Napisane przez Ania7x Pokaż wiadomość
Dziewczyny.. Ja mam strasznie dużo kompleksów + kochającego chłopaka. I to nie jest najlepsze połączenie, niestety. Nie jestem w stanie uwierzyć, że mu się podobam i robie się strasznie zazdrosna, szukam powodów na siłę, choć nie powinnam mieć żadnych! Wiem że mnie kocha - jest ze mną ponad dwa lata i z pewnością gdyby chciał, moglby mieć ladniejszą, fajniejszą, mniej marudną, bez kompleksów.. Ale on jest ze mną i nie chcę tego popsuć swoimi kompleksami. On nienawidzi gdy marudzę na swój temat, wiem że gdy będę tak dalej robić to go zniechęcę do siebie, on nie wytrzyma i zwyczajnie ode mnie ucieknie. Czasami potrafię się kontrolować a czasami wybucham! On mnie wspiera i mówi ze jestem piękna. Ale ja mam niską samoocenę i nie potrafię tego ot tak zmienić..
Moje kompleksy to:
- figura - mam 165 cm wzrostu, ważę 48 kg i nie mogę przytyć. Wszędzie jeździ sie na dziewczyny, które są "wieszakami". A ja uwielbiam jeść i dużo jem, kocham słodycze, pączki, jem wszystko co mama ugotuje, jem wieczorami, w nocy, gdy mi się nudzi. I co z tego, i tak nie tyję. Gdy się porządnie najem, to trochę urośnie mi brzuch i za godzinę znika, tak jakbym nic nie jadła. Porażka.
Przez to że jestem chuda, mam malutkie piersi.. (pod biustem 63, w jakies 80 jak dobrze pojdzie ;/) Moja figura jest chłopieca, nieproporcjonalna.. wymiary to mniej wiecej 80 - 62-88. Talii brak. Tyłek płaski, bezkształtny, jędrny nie jest. (jakieś ćwiczenia polecacie? żeby nie stracić z niego tłuszczu, ale go trochę "unieść" i żeby był wiekszy, ładniejszy?) Bioder ładnych nie mam, w ogóle sie nie czuje jak kobieta, tak nieatrakcyjnie i mam wrażenie że nie mój chłopak takiego "czegoś" nie moze pożądać ;/ Nogi chude, katastrofa, miedzy udami wolna przestrzeń ehh..I jeszcze szerokie ramiona!
- twarz - cala jest do niczego. Ogromny nos, dlugi, szeroki, kartoflasty. Troche garbaty. Z profilu tragedia, z przodu nie lepiej. Oczy calkiem spoko, gdyby nie te cienie i wory pod nimi (sprawa genetyki, nawet zamaskować sie ich nie da). Są ogromne i wygladam jak jakas 30latka a lat mam 18. Czesto robie sie jak burak, wtedy to juz w ogole wygladam karykaturalnie (jestem niesmiala i niepewna siebie, pewnie dlatego sie czerwienię). Jedynie chyba usta mam dosyć ładne, ale co mi po samych ustach :/ Ach + jeszcze brwi geste, czarne nie do ogarniecia.
- włosy - wieczne siano, co bym z nimi nie robila. Nie wiem jak je ściąć, jak je ogarnąć. Mój chłopak lubi mnie w loczkach ale jakos mi nie wychodzą. Włost mam długie brązowe (niektorzy mowia ze czarne), niefarbowane. Nienawidzę ich, chciałabym być blondynką ale mi to nie pasuje.

I jak ja niby mam być ładna? Te kompleksy mnie rujnują. Starałam się dbać o siebie bardziej, ale ja nawet malować się nie umiem. Nie mam już siły. A no i moj chłopak nie toleruje tapety. Mowi ze tak, jak wygladam, jest idealnie.
Koszmar..
Przestrzen miedzy udami, kobito, walcze o nia!
male piersi - nie kazdy facet lubi ogromne balony! Zreszta male jest piekne, i tak jak to mowi moj stary dobry znajomy ' nie bedziesz miala takiego bonusu, ze na starosc bedziesz mogla je na plecy zarzucac'

Geste brwi sa piekne, wybierz sie do kosmetyczki niech ci je ladnie wyreguluje, ja musze przyciemniac swoje kredka/matowymi cieniami gdyz sa srednie a chcialabym miec takie gaszcze ladne

Wlosy naturalne mam koloru ciemnego blondu i farbuje na czarno
Uwazam, ze czarne wlosy podkreslaja mocny charakter, taka ala drapieznosc, a blond coz.. takie 'mysie' jak mi to kiedys fryzjerka powiedziala. Zawsze mozesz sobie zrobic pasemka lekkie

to co mi sie najbardziej rzucilo w oczy podkreslilam i sie wypowiedzialam patrzac moimi oczyma Uwazam, ze wyolbrzymiasz kochana. Plus skoro jestes szczupla, wykorzystuj to, ubierz sie seksowanie, jest kupe fajnych ciuchow ktore niestety wygladaja fajnie tylko na mega szczuplych dziewczynach. Szczerze, zazdroszcze ci cholernie.
__________________
Czyli Ex-Klucha dzwiga
-32,5 kg


Cytat:
Waga najszybciej spada jak się ją wypie**oli przez okno

10/06/14



Unex jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-25, 15:55   #50
Kallija
Raczkowanie
 
Avatar Kallija
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 278
Dot.: Wątek poradnikowo-wspierający kompleksy zabijający:)

Cytat:
Napisane przez andzia1989r Pokaż wiadomość
Też miałam za sobą 500 podejśc do diet, które się kończyły po tygodniu, a teraz... mam solidne wsparcie, motywację i ciągnę już 2-gi miesiąc

Dasz radę Pocwiczysz, zgubisz parę kg, i będziesz jeszcze większa laska (bo że jesteś laska to nie wątpię nawet )
Po tylu porażkach ciężko mi się po raz kolejny zmobilizować. Jednocześnie zdaję sobie sprawę, ze takim podejściem nic nie zdziałam, tylko popadnę w jeszcze większe kompleksy. Muszę się wziąć w garść, ale póki co nie mam na siebie sposobu. Może nadchodząca wiosna doda mi motywacji?
Kallija jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-25, 16:04   #51
xzora
Zakorzenienie
 
Avatar xzora
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 7 557
Dot.: Wątek poradnikowo-wspierający kompleksy zabijający:)

Cytat:
Napisane przez andzia1989r Pokaż wiadomość

Problem w tym, że nie wiem jaki stanik mam znaleźc żeby trzymał biust sztywno w czasie biegania i nie pozwalał mu latac. Standardowe są ok w ciągu dnia, czy ot podleciec do busa, a nie wiem gdzie szukac sportowych na taki rozmiar .
jakie masz wymiary:
- w biuście
- pod biustem (mierzone normalnie, znaczy ciasno, żeby centymetr przylegał, ale bez ściskania)

i jaki rozmiar stanika nosisz?
Ja mam dwa staniki sportowe - Pure Lime i Shock Absorber. Do biegania idealne, kiedy biegam, w ogóle nie czuję,że mam biust!

Modeli sportowych jest dużo: Panache Sport, Freya Active, Royce Impact... , Royce występuje do brytyjskiej miski K (czyli europejskiej R/S)!
xzora jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-25, 16:14   #52
invisible_01
Zakorzeniona
 
Avatar invisible_01
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 23 916
Dot.: Wątek poradnikowo-wspierający kompleksy zabijający:)

Witajcie, pozwolę sobie dołączyć Zacznę od tego, że Andziu moim zdaniem masz wspaniałą figurę - bardzo proporcjonalną, świetne wcięcie w talii, wspaniały biust, no klepsydra jak się patrzy, czyli sylwetka o jakiej marzyłam

Mam 160 cm wzrostu i ważę 49 kg. Nigdy się nie odchudzałam, mam dobrą przemianę materii. Z wagi może wydawać się, że jestem bardzo chuda, ale nie jest tak. Mam boczki, nienawidzę swojego brzucha i ud, są za duże. Chciałabym wstawić swoje zdjęcie, ale mam prośbę - nie krytykujcie mnie, nie chcę czytać: "weź dziewczyno, co Ty sobie uwidziałaś, chyba nie widziałaś grubego brzucha", czyli krytyki. Takie słowa słyszę ciągle od koleżanek, a ja naprawdę mam kompleksy z powodu ud i brzucha i naprawdę nie mogę ich zaakceptować... I nie pomaga to, że ktoś ma te części ciała grubsze, bo ja u innych osób fałdek nie widzę, za to widzę każdą u siebie.

To jak, nikt mnie nie skrytykuje? Chciałabym szczerze usłyszeć, co mam ładne, a co trzeba poprawić, bez krytyki, że chcę się dowartościować albo coś takiego. Mój TŻ cały czas powtarza, że jestem piękna, ale ja pewnych części swojego ciała nienawidzę i już. Na co dzień chodzę tylko w spódnicach i w sukienkach, spódnice najchętniej z wysokim stanem, żeby ukryć boczki, ale nie wiem, jaki mam typ sylwetki.
invisible_01 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-25, 16:24   #53
Melia123
Rozeznanie
 
Avatar Melia123
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 973
Dot.: Wątek poradnikowo-wspierający kompleksy zabijający:)

O rany, ten wątek to coś dla mnie! Ania, Ty musisz być śliczna! invisible_01: chyba mamy coś wspólnego, mnie też każdy mówi, że nie powinnam się odchudzać i że jestem szczupła, ale ja mam takie kompleksy, że szok, najbardziej nie lubię swoich ud i biustu, do tego doliczę jeszcze grubsze ramiona i dziwna szyja... Czemu niektórzy mają tak pięknie podkreślone kości szczęki i wyżej kości policzkowe? U mnie tego nie ma, niecierpię tego... W ogóle chyba się nie akceptuję, chociaż są dni kiedy wydaje mi się, że jest ok, ale chwilę później wszystko wraca do normy. Chyba mam figurę klepsydry i to jeden plus.
Melia123 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-25, 16:32   #54
Nuova
( ͡° ͜ʖ ͡°)
 
Avatar Nuova
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 5 436
Dot.: Wątek poradnikowo-wspierający kompleksy zabijający:)

invisible_01 - dawaj, ja na pewno nie będę Cię krytykować
Nuova jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-25, 16:36   #55
Ania7x
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 16
Dot.: Wątek poradnikowo-wspierający kompleksy zabijający:)

Nie jestem na nic chora. Ja się w 100% wdałam w moją babcię z wyglądu. I ona też jest chudziutka a przecież zdarzają się "pulchne babcie". I też lubi sobie dobrze zjeść
Tak więc takie geny, nic nie poradzę.

Figurę może jeszcze byłabym w stanie zaakcepować, choć szczerze jej nie lubię ale twarz mam naprawdę okropną i nie zmyślam. Może gdyby nie ten nos i cienie pod oczami to nie byloby tak źle.. Mam ciemne włosy, zielone oczy i ogolnie ich ciemną oprawę, a gdy dojdą do tego jeszcze te cienie i moja chudość to mimo uśmiechu wyglądam jakbym miała jakąś depresje i nie spała z tydzień..
Zazdroszczę tym, które mają wiecej ciałka - jestesmy kobietami i powinnyśmy mieć kobiece kszałty! Poza tym łatwiej w razie czego zrzucić kilka kg , przy okazji złapać kondycję niż tyć bezskutecznie.. Kiedyś udało mi się przytyć do 50 kg, bylam megaszczęśliwa, ale szybko minęło. Kondycji za bardzo nie mam, chciałabym zacząć ćwiczyć, ale kurde.. Nie chcę przy tym schudnąć ;/

Też myślę nad wstawieniem zdjęć, ale boje sie że bede zjechana, bo przecież chuda figura to zgrabna figura i bedzie że zmyślam. Moze i zmyslam, ale mimo wszystko są to moje kompleksy, których za nic w swiecie nie mogę się pozbyć.. ;/

Edytowane przez Ania7x
Czas edycji: 2012-02-25 o 16:37
Ania7x jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-25, 16:54   #56
Stookrotka
Raczkowanie
 
Avatar Stookrotka
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 412
Dot.: Wątek poradnikowo-wspierający kompleksy zabijający:)

Cytat:
Napisane przez Ania7x Pokaż wiadomość
Nie jestem na nic chora. Ja się w 100% wdałam w moją babcię z wyglądu. I ona też jest chudziutka a przecież zdarzają się "pulchne babcie". I też lubi sobie dobrze zjeść
Tak więc takie geny, nic nie poradzę.

Figurę może jeszcze byłabym w stanie zaakcepować, choć szczerze jej nie lubię ale twarz mam naprawdę okropną i nie zmyślam. Może gdyby nie ten nos i cienie pod oczami to nie byloby tak źle.. Mam ciemne włosy, zielone oczy i ogolnie ich ciemną oprawę, a gdy dojdą do tego jeszcze te cienie i moja chudość to mimo uśmiechu wyglądam jakbym miała jakąś depresje i nie spała z tydzień..
Zazdroszczę tym, które mają wiecej ciałka - jestesmy kobietami i powinnyśmy mieć kobiece kszałty! Poza tym łatwiej w razie czego zrzucić kilka kg , przy okazji złapać kondycję niż tyć bezskutecznie.. Kiedyś udało mi się przytyć do 50 kg, bylam megaszczęśliwa, ale szybko minęło. Kondycji za bardzo nie mam, chciałabym zacząć ćwiczyć, ale kurde.. Nie chcę przy tym schudnąć ;/

Też myślę nad wstawieniem zdjęć, ale boje sie że bede zjechana, bo przecież chuda figura to zgrabna figura i bedzie że zmyślam. Moze i zmyslam, ale mimo wszystko są to moje kompleksy, których za nic w swiecie nie mogę się pozbyć.. ;/

Kochanie tak bardzo Cie rozumiem
169cm 50kg. 21 lat. Wszystkie chude koleżanki z czasem przytyły, a ja nic
Nie mam pasożytów ani nic, mam małą niedoczynność tarczycy(to chyba tyć powinnam..) którą leczę.
Jem dużo, raz w tygodniu ćwiczę 2h, teraz chce się zapisać na basen (z powodu pleców).
Staram się siebie akceptować, ale ostatnio mam takiego doła... wystające łopatki przez wadę, chuda masakrycznie, szpara między udami ze wyglądają jak patyki. Biodra mam ok, wiem ze mam duże wcięcie w tali ale mam takie małe piersi i góre ze to wygląda brzydko.. w ogóle ramiona mam takie chudziutkie bardzo... jem, troche ćwiczę i nic..
chciałabym przytyc

w ogóle szukałam kiedyś jaka "figura" jestem, ale chyba takiej nie ma

Edytowane przez Stookrotka
Czas edycji: 2012-02-25 o 16:55
Stookrotka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-25, 16:58   #57
invisible_01
Zakorzeniona
 
Avatar invisible_01
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 23 916
Dot.: Wątek poradnikowo-wspierający kompleksy zabijający:)

Bardzo wiele mnie kosztuje wklejenie tutaj tego zdjęcia, bo po prostu nie cierpię swojego brzucha i ud... Masakra. Moja niska waga jest efektem lekkich kości, bo ja po swojej figurze dałabym sobie o wiele więcej. Proszę bez krytyki, ja naprawdę się sobie nie podobam.

I wybaczcie majty z królikiem, zdjęcie robiłam na szybko, jakbym się zastanawiała to bym straciła odwagę i nie wkleiła żadnej fotki.

Edytowane przez invisible_01
Czas edycji: 2014-10-24 o 21:56
invisible_01 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-25, 17:02   #58
Ania7x
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 16
Dot.: Wątek poradnikowo-wspierający kompleksy zabijający:)

Hm, ja może nie wyglądam chudo aż tak bardzo mimo wagi, ale po prostu brakuje mi kobiecych kształtów i to mnie najbardziej irytuje.. Ty masz chociaż talie,bioderka, co jest moim marzeniem! ja od góry do dołu wyglądam jak litera "I".
Ci co pocieszają, że małe jest piękne i nic mi nie będzie zwisać na starość - żadne pocieszenie, bo nie ma tylko wielkich i małych piersi, są też średnie i o takich marzę. Ciężko uwierzyć, że facetom podobają się takie mikroskopy.. :/ Ja jakieś 2 lata temu miałam nadzieję, że do 18roku zycia w miare mi sie wszystko unormuję, że zacznie mi się tu i ówdzie odkładać, a tu nic, bez zmian! Piersi mi juz nie rosną od dwóch lat chyba.

invisible.. Oddaj mi swoją figurę! Jest właśnie taka, o jakiej marzę, IDEALNA! Ile ja bym za taką dała! Bioderka, talia, brzuszek piersi! Wszystko śliczne i na swoim miejscu! Zgrabna proporcjonalna figurka

Edytowane przez Ania7x
Czas edycji: 2012-02-25 o 17:04
Ania7x jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-25, 17:02   #59
ViLLeMkA
Zakorzenienie
 
Avatar ViLLeMkA
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 9 798
Dot.: Wątek poradnikowo-wspierający kompleksy zabijający:)

invisible, mnie się wydaje, że jedyne czego Ci brakuje to ćwiczeń. Jesteś szczupła, tylko brakuje Ci rzeźby na brzuchu i udach - może stąd kompleksy. Ani brzuch ani uda nie są za duże, po prostu musisz je ukształtować
__________________
nazywaj mnie Vill

ViLLeMkA jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-02-25, 17:07   #60
Nuova
( ͡° ͜ʖ ͡°)
 
Avatar Nuova
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 5 436
Dot.: Wątek poradnikowo-wspierający kompleksy zabijający:)

invisible -jak Ty możesz na taką figurę narzekać? Nawet nie wiesz ile ja bym dała za taką talię i biodra...
Nuova jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-09-19 18:31:47


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:02.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.