wymarzony pierścień mocy część XXII - Strona 136 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne > Jeszcze przed ślubem

Notka

Jeszcze przed ślubem Na tym forum rozmawiamy o tym co powinno zadziać się jeszcze przed ślubem, czyli o wieczorku panieńskim, prezentach.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-03-11, 19:15   #4051
goosia207
Zakorzenienie
 
Avatar goosia207
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 5 521
Dot.: wymarzony pierścień mocy część XXII

Cześć,

ale tutaj dzisiaj cisza szkoda, że już koniec weekendu.

Miałam dzisiaj wątpliwą przyjemność zawarcia (właściwie to kontynuacji) polisy OC na moje auto. Pieniądze wyrzucone w błoto
__________________
razem
goosia207 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-11, 22:12   #4052
Debrah
Zakorzenienie
 
Avatar Debrah
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 8 880
Dot.: wymarzony pierścień mocy część XXII

Ja cały weekend na uczelni, a teraz wyszukuję sobie literatury na nowy semestr i zastanawiam się co kserować a co kupić sobie na własność (lubię mieć swoje książki, ale ceny niektórych to kosmos).
Debrah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-12, 07:53   #4053
niuniuniau
Zadomowienie
 
Avatar niuniuniau
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 1 138
Dot.: wymarzony pierścień mocy część XXII

Cześć

Ja się witam niewyspana, właśnie skończyłam pić kawę ale nic a nic mi nie pomogła. Za to moje dziecko tryska energią ;p
Za to w weekend po raz pierwszy od bardzo dawna wybrałam się na zakupy ciuchowe, mam buty, trzy bluzki, jeszcze muszę sobie jakieś spodnie kupić i finito
__________________
[vichy]263566[/vichy]
Niechaj Bóg ma w swej opiece człowieka, który Cię naprawdę pokocha. Złamiesz mu serce, śliczna moja, okrutna, psotna kotko, która tak jest nieuważna i pewna siebie, że nie stara się nawet osłaniać swoich pazurków.


http://suwaczki.waszslub.pl/img-2008080201001030.png
niuniuniau jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-12, 08:16   #4054
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: wymarzony pierścień mocy część XXII

Cześć!
Weekend upłynął mi fajnie, byliśmy u rodziców, u których przygotowania do remontu łazienki, więc TŻ miał gimnastykę w postaci skuwania tynku Wczoraj byliśmy w teatrze, na świetnie zagranej sztuce - tragikomedii z Gajosem i Seniuk w roli głównej.
Bardzo mi się podobało.

Cytat:
Napisane przez miskowa Pokaż wiadomość
dobre
ciekawe, czy to proroczy sen
No właśnie

Cytat:
Napisane przez niuniuniau Pokaż wiadomość
Cześć

Ja się witam niewyspana, właśnie skończyłam pić kawę ale nic a nic mi nie pomogła. Za to moje dziecko tryska energią ;p
Za to w weekend po raz pierwszy od bardzo dawna wybrałam się na zakupy ciuchowe, mam buty, trzy bluzki, jeszcze muszę sobie jakieś spodnie kupić i finito
Pokaż zakupy


Ja też muszę się wyrwać na wiosenne zakupy
Ale chyba poczekam i trochę podietuję...
Od dziś zaczynam I fazę SB

Muszę zanieść płaszcz do pralni i trochę się boję... że odbiorę go w kiepskiej kondycji... a to mój ukochany płaszcz

Edytowane przez emi_lka
Czas edycji: 2012-03-12 o 08:21
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-12, 08:33   #4055
ButterBear
Zakorzenienie
 
Avatar ButterBear
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
Dot.: wymarzony pierścień mocy część XXII

Cześć

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
Ja cały weekend na uczelni, a teraz wyszukuję sobie literatury na nowy semestr i zastanawiam się co kserować a co kupić sobie na własność (lubię mieć swoje książki, ale ceny niektórych to kosmos).
Ja też cały weekend na uczelni.
Co ciekawego zaczynasz w tym semestrze? I jakie książki potrzebujesz?

Emilko,ja też nie lubię oddawać rzeczy do pralni. A moja nowa pralka ma funkcję 'pranie chemiczne', jeszcze nie próbowałam...

Ja mam ostatnio bardzo dziwny czas, jakiś spadkowy nastrój, zły humor, ogólnie mi źle. Mój mózg znowu płata mi figle jakieś dziwne, bardzo męczy mnie walczenie z tym...a do tego zapalenie pęcherza nie przechodzi, co więcej, w sobotę zaczęła boleć mnie nerka...
__________________

Hania

ButterBear jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-12, 08:42   #4056
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: wymarzony pierścień mocy część XXII

Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość
Cześć


Emilko,ja też nie lubię oddawać rzeczy do pralni. A moja nowa pralka ma funkcję 'pranie chemiczne', jeszcze nie próbowałam...

Ja mam ostatnio bardzo dziwny czas, jakiś spadkowy nastrój, zły humor, ogólnie mi źle. Mój mózg znowu płata mi figle jakieś dziwne, bardzo męczy mnie walczenie z tym...a do tego zapalenie pęcherza nie przechodzi, co więcej, w sobotę zaczęła boleć mnie nerka...
Świetna opcja w pralce! Jaki to model?

Widzisz jakieś konkretne przyczyny złego samopoczucia?
Zdrówka
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-12, 08:49   #4057
ButterBear
Zakorzenienie
 
Avatar ButterBear
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
Dot.: wymarzony pierścień mocy część XXII

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Świetna opcja w pralce! Jaki to model?

Widzisz jakieś konkretne przyczyny złego samopoczucia?
Zdrówka
Muszę tę opcję wypróbować. Ale właściwie nawet nie mam rzeczy, które należałoby prać chemicznie...
To chyba ta: http://www.agito.pl/pralka-wolnostoj...14,2150-275689

Moje złe samopoczucie wynika ze zbyt bujnej wyobraźni, wkręcania się w różne durne akcje, skupianiu się na tym, obkręcaniu każdej złej myśli 50 razy, zastanawianiu się nad jej genezą, wymyślaniu, że jestem zła, nienormalna, szukaniu granic własnej wyobraźni. Wszystko to teoretycznie wiem, gorzej z praktycznym walczeniem z tym.
__________________

Hania

ButterBear jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-12, 08:53   #4058
asiuk
Zakorzenienie
 
Avatar asiuk
 
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 6 543
Dot.: wymarzony pierścień mocy część XXII

Cześć!

Emilko, z plikami.tif jest właśnie ten problem, że są bardzo duże, jeśli się ich nie skompresuje. Mi przeważnie otwiera zwykły podgląd windowsa, ale czasem wyskakuje błąd - pewnie jest za mało pamięci wirtualnej. Ten plik można otworzyć (teoretycznie ) z każdym programem graficznym, np. w Corel Draw.

Co do wewnętrznej walki z samym sobą - mam identycznie, jak Ty, Emilko. Tylko że u mnie nie są to jakieś konkretne cele nakreślone w perspektywie czasu, tylko ciągłe szamotanie się z sobą i dążenie do nie wiadomo czego Zupełnie obca jest mi filozofia życiowa Hani, ale szczerze bardzo chciałabym uszczknąć choć trochę tego jej optymizmu i luzu.
Czasem się zastanawiam, czy nie cierpię na jakąś łagodniejszą odmianę zaburzenia dwubiegunowego - od euforii, uśmiechania się do samej siebie, namawianiu wręcz TŻ na spotykanie się z ludźmi (poznawaniu jego znajomych z pracy, spraszaniu nie wiadomo kogo do domu - co generalnie nie leży w mojej naturze ), do wyobcowania, wpadania w głąb siebie, agresji, histerii...

Dziś miałam pobudkę o 4:45

---------- Dopisano o 08:53 ---------- Poprzedni post napisano o 08:50 ----------

Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość
Moje złe samopoczucie wynika ze zbyt bujnej wyobraźni, wkręcania się w różne durne akcje, skupianiu się na tym, obkręcaniu każdej złej myśli 50 razy, zastanawianiu się nad jej genezą, wymyślaniu, że jestem zła, nienormalna, szukaniu granic własnej wyobraźni. Wszystko to teoretycznie wiem, gorzej z praktycznym walczeniem z tym.
Mam nadzieję, że tego źle nie odbierzesz, bo nie piszę złośliwie: czemu wszyscy studiujący psychologię, których znam, mają problemy z sobą (okresowo lub permanentnie)?

Ja też chciałam studiować ten kierunek
__________________
my

Ewunia

Staś

bloguję
asiuk jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-12, 09:11   #4059
ButterBear
Zakorzenienie
 
Avatar ButterBear
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
Dot.: wymarzony pierścień mocy część XXII

Cytat:
Napisane przez asiuk Pokaż wiadomość
Co do wewnętrznej walki z samym sobą - mam identycznie, jak Ty, Emilko. Tylko że u mnie nie są to jakieś konkretne cele nakreślone w perspektywie czasu, tylko ciągłe szamotanie się z sobą i dążenie do nie wiadomo czego Zupełnie obca jest mi filozofia życiowa Hani, ale szczerze bardzo chciałabym uszczknąć choć trochę tego jej optymizmu i luzu.
Czasem się zastanawiam, czy nie cierpię na jakąś łagodniejszą odmianę zaburzenia dwubiegunowego - od euforii, uśmiechania się do samej siebie, namawianiu wręcz TŻ na spotykanie się z ludźmi (poznawaniu jego znajomych z pracy, spraszaniu nie wiadomo kogo do domu - co generalnie nie leży w mojej naturze ), do wyobcowania, wpadania w głąb siebie, agresji, histerii...
Asiuk, stan manii w chorobie afektywnej dwubiegunowej nie polega raczej na chęci wychodzenia z domu i poznawaniu znajomych

Cytat:
Napisane przez asiuk Pokaż wiadomość
Mam nadzieję, że tego źle nie odbierzesz, bo nie piszę złośliwie: czemu wszyscy studiujący psychologię, których znam, mają problemy z sobą (okresowo lub permanentnie)?

Ja też chciałam studiować ten kierunek
Asiuk, czyli ludzie, którzy nie studiują psychologii, nie mają problemów ze sobą?
Powiem Ci coś...wszyscy mają problemy ze sobą jakieś, mniejsze, większe, średnie...
To jakieś chore przekonanie, że ludzie studiujący psychologię mają ze sobą problemy i studiują ją, zeby te problemy rozwiązać. Studiujący psychologię mają takie same problemy, jak Ci, którzy jej nie studiują. Nie lubię tego tematu, drażni mnie, dlatego tak reaguje. Jakiś kretyński stereotyp... bo jak ktoś jest psychologiem (lub in spe), powinien być idealny, nie mieć problemów...
__________________

Hania

ButterBear jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-12, 09:21   #4060
miskowa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 9 155
Dot.: wymarzony pierścień mocy część XXII

cześć

---------- Dopisano o 09:21 ---------- Poprzedni post napisano o 09:17 ----------

Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość
Asiuk, stan manii w chorobie afektywnej dwubiegunowej nie polega raczej na chęci wychodzenia z domu i poznawaniu znajomych



Asiuk, czyli ludzie, którzy nie studiują psychologii, nie mają problemów ze sobą?
Powiem Ci coś...wszyscy mają problemy ze sobą jakieś, mniejsze, większe, średnie...
To jakieś chore przekonanie, że ludzie studiujący psychologię mają ze sobą problemy i studiują ją, zeby te problemy rozwiązać. Studiujący psychologię mają takie same problemy, jak Ci, którzy jej nie studiują. Nie lubię tego tematu, drażni mnie, dlatego tak reaguje. Jakiś kretyński stereotyp... bo jak ktoś jest psychologiem (lub in spe), powinien być idealny, nie mieć problemów...
pewnie tak to wygląda, bo ludzie studiujący takie kierunki, czy już po takich studiach zdają sobie sprawę z wielu rzeczy, które "zwykłemu" człowiekowi ciężko nazwać po imieniu albo po prostu potrafią o tym mówić, nie wstydzą się, stąd wychodzi, że generalizując psycholog ma zwykle jakieś problemy natury psychologicznej, co oczywiście nie odbiega od normy i średniej, bo ludzie w każdym innym zawodzie mają tych problemów tyle samo
miskowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-12, 09:22   #4061
asiuk
Zakorzenienie
 
Avatar asiuk
 
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 6 543
Dot.: wymarzony pierścień mocy część XXII

Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość
Asiuk, stan manii w chorobie afektywnej dwubiegunowej nie polega raczej na chęci wychodzenia z domu i poznawaniu znajomych



Asiuk, czyli ludzie, którzy nie studiują psychologii, nie mają problemów ze sobą?
Powiem Ci coś...wszyscy mają problemy ze sobą jakieś, mniejsze, większe, średnie...
To jakieś chore przekonanie, że ludzie studiujący psychologię mają ze sobą problemy i studiują ją, zeby te problemy rozwiązać. Studiujący psychologię mają takie same problemy, jak Ci, którzy jej nie studiują. Nie lubię tego tematu, drażni mnie, dlatego tak reaguje. Jakiś kretyński stereotyp... bo jak ktoś jest psychologiem (lub in spe), powinien być idealny, nie mieć problemów...
Wiem, wiem, ale ponoć są łagodniejsze objawy

Butter, absolutnie nie wpadam w stereotyp. Napisałam tylko o tych, których znam osobiście i nawet nie chodziło mi o "studiowanie psychologii po to, żeby rozwiązać własne problemy" Dawny przyjaciel TŻ, osoba mega inteligentna, ale o podobnej osobowości do mojej (o czym co jakiś czas informuje mnie mój TŻ), czyli zaniżone poczucie własnej wartości, grzebanie w sobie na siłę, wieczne problemy z własnymi niedoskonałościami. Druga osoba, koleżanka, miewa dość konkretne napady agresji w miejscach publicznych, potrafi uderzyć swojego męża. Raczej nie wszyscy mają takie problemy

Mi się po prostu wydaje, że studenci psychologii (teraz piszę ogólnie) to ci grzebiący w sobie i analizujący wszystko - w czym nie ma nic złego ale niekoniecznie to wszystkim wychodzi po prostu na dobre, jak sama piszesz
__________________
my

Ewunia

Staś

bloguję

Edytowane przez asiuk
Czas edycji: 2012-03-12 o 09:23
asiuk jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-12, 09:24   #4062
Debrah
Zakorzenienie
 
Avatar Debrah
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 8 880
Dot.: wymarzony pierścień mocy część XXII

Później się odniosę do tego co napisała Asiuk - ale najpierw o książkach.
Potrzebuję Aronsona - Psych. Społeczna - Serce i umysł - wydanie z 97' - widziałam na allegro i tą książkę kupię. Potem "Psych. rozwoju człowieka" - H. Bee, zastanawiam się też czy jednak nie zaopatrzyć się w tego kalata. Niestety wszystko to opasłe tomiska w niefajnej cenie
Gdzie zaopatrujesz się w książki, Butter?

Edytowane przez Debrah
Czas edycji: 2012-03-12 o 09:25
Debrah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-12, 09:35   #4063
ButterBear
Zakorzenienie
 
Avatar ButterBear
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
Dot.: wymarzony pierścień mocy część XXII

Cytat:
Napisane przez asiuk Pokaż wiadomość
Wiem, wiem, ale ponoć są łagodniejsze objawy

Butter, absolutnie nie wpadam w stereotyp. Napisałam tylko o tych, których znam osobiście i nawet nie chodziło mi o "studiowanie psychologii po to, żeby rozwiązać własne problemy" Dawny przyjaciel TŻ, osoba mega inteligentna, ale o podobnej osobowości do mojej (o czym co jakiś czas informuje mnie mój TŻ), czyli zaniżone poczucie własnej wartości, grzebanie w sobie na siłę, wieczne problemy z własnymi niedoskonałościami. Druga osoba, koleżanka, miewa dość konkretne napady agresji w miejscach publicznych, potrafi uderzyć swojego męża. Raczej nie wszyscy mają takie problemy

Mi się po prostu wydaje, że studenci psychologii (teraz piszę ogólnie) to ci grzebiący w sobie i analizujący wszystko - w czym nie ma nic złego ale niekoniecznie to wszystkim wychodzi po prostu na dobre, jak sama piszesz
Asiuk, pewnie, student psychologii, bądź psycholog też człowiek. Tylko ciekawe czy byś się skupiała na zaburzenia takich ludzi, gdyby jeden był hydraulikiem, a druga kosmetyczką, albo panią z warzywniaka, bądź prawnikiem?

To że koleżanka bije męża i nie panuje nad atakami agresji...no cóż - ktoś powinien jej pomóc. Oczywiście, że nie jest to normalne... ale tak jak mówię, psycholog też człowiek, a ja znam co najmniej kilka osób, które psychologicznych aspiracji nie miały i nie mają, a nad atakami złości nie panują...

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
Później się odniosę do tego co napisała Asiuk - ale najpierw o książkach.
Potrzebuję Aronsona - Psych. Społeczna - Serce i umysł - wydanie z 97' - widziałam na allegro i tą książkę kupię. Potem "Psych. rozwoju człowieka" - H. Bee, zastanawiam się też czy jednak nie zaopatrzyć się w tego kalata. Niestety wszystko to opasłe tomiska w niefajnej cenie
Gdzie zaopatrujesz się w książki, Butter?
Debrah, ja nie wiem czy ten Aronson jest wart posiadania Raczej na Twoim miejscu zaopatrzyłabym się w 3 tomy Strelaua. Ta Helen Bee faktycznie może sie przydać, bo psych. rozwoju jest mnóstwo.

Ja zaopatruje się w książki głównie na chomiku
__________________

Hania

ButterBear jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-12, 09:43   #4064
asiuk
Zakorzenienie
 
Avatar asiuk
 
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 6 543
Dot.: wymarzony pierścień mocy część XXII

Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość
Asiuk, pewnie, student psychologii, bądź psycholog też człowiek. Tylko ciekawe czy byś się skupiała na zaburzenia takich ludzi, gdyby jeden był hydraulikiem, a druga kosmetyczką, albo panią z warzywniaka, bądź prawnikiem?

To że koleżanka bije męża i nie panuje nad atakami agresji...no cóż - ktoś powinien jej pomóc. Oczywiście, że nie jest to normalne... ale tak jak mówię, psycholog też człowiek, a ja znam co najmniej kilka osób, które psychologicznych aspiracji nie miały i nie mają, a nad atakami złości nie panują...



Ja zaopatruje się w książki głównie na chomiku
Na temat mojego zawodu też krążą różne nieco niepochlebne opinie - i w wielu przypadkach są zgodne z prawdą

Branżowych książek nie potrzebuję aktualnie, ale bardzo chętnie kupiłabym pokaźną ilość - też drożyzna, a w większości to tylko kolorowe fotografie
__________________
my

Ewunia

Staś

bloguję
asiuk jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-12, 09:53   #4065
ButterBear
Zakorzenienie
 
Avatar ButterBear
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
Dot.: wymarzony pierścień mocy część XXII

Cytat:
Napisane przez asiuk Pokaż wiadomość
Na temat mojego zawodu też krążą różne nieco niepochlebne opinie - i w wielu przypadkach są zgodne z prawdą

Branżowych książek nie potrzebuję aktualnie, ale bardzo chętnie kupiłabym pokaźną ilość - też drożyzna, a w większości to tylko kolorowe fotografie
Jakie np? Nie znam chyba żadnych...

Książki są potwornie drogie, niestety dlatego ja niestety pomagam sobie tak, a nie inaczej
__________________

Hania

ButterBear jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-12, 10:03   #4066
asiuk
Zakorzenienie
 
Avatar asiuk
 
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 6 543
Dot.: wymarzony pierścień mocy część XXII

Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość
Jakie np? Nie znam chyba żadnych...

Książki są potwornie drogie, niestety dlatego ja niestety pomagam sobie tak, a nie inaczej
Budowlańcy i instalatorzy nas nie lubią, konstruktorzy też. Bo mamy "fiu bździu" w głowach - artyści o rozbuchanym ego, jesteśmy cholernie niepunktualni i niesłowni, źle się z nami współpracuje.

A nie da się niektórych pozycji wypożyczyć w bibliotece?
__________________
my

Ewunia

Staś

bloguję
asiuk jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-12, 10:23   #4067
ButterBear
Zakorzenienie
 
Avatar ButterBear
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
Dot.: wymarzony pierścień mocy część XXII

Cytat:
Napisane przez asiuk Pokaż wiadomość
Budowlańcy i instalatorzy nas nie lubią, konstruktorzy też. Bo mamy "fiu bździu" w głowach - artyści o rozbuchanym ego, jesteśmy cholernie niepunktualni i niesłowni, źle się z nami współpracuje.

A nie da się niektórych pozycji wypożyczyć w bibliotece?
Da się, pewnie. Co się da, to wypożyczam

I taka jest prawda? Architekci mają rozbuchane ego, są niepunktualni i niesłowni?
__________________

Hania

ButterBear jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-12, 10:37   #4068
asiuk
Zakorzenienie
 
Avatar asiuk
 
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 6 543
Dot.: wymarzony pierścień mocy część XXII

Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość
Da się, pewnie. Co się da, to wypożyczam

I taka jest prawda? Architekci mają rozbuchane ego, są niepunktualni i niesłowni?
To opis pasujący idealnie do mojego szefa

I do 3/4 ludzi na moim wydziale. Z tą niepunktualnością (rozumianą nie tylko jak stricte "przychodzenie na czas na umówione spotkania") idealnie się zgadza - nikt z mojego rocznika nie podchodził w pierwszym terminie czerwcowym do obrony pracy magisterskiej, czyli jesteśmy mało poukładani.

Jeszcze do tych problemów z samym sobą - czasem fajnie byłoby być jakoś, hmm... zdiagnozowanym, żeby mieć punkt zaczepienia do swoich dziwnych zachowań. A tak "praca nad samym sobą" to jakieś groteskowe gadanie.
__________________
my

Ewunia

Staś

bloguję
asiuk jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-12, 10:43   #4069
Debrah
Zakorzenienie
 
Avatar Debrah
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 8 880
Dot.: wymarzony pierścień mocy część XXII

Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość
Asiuk, pewnie, student psychologii, bądź psycholog też człowiek. Tylko ciekawe czy byś się skupiała na zaburzenia takich ludzi, gdyby jeden był hydraulikiem, a druga kosmetyczką, albo panią z warzywniaka, bądź prawnikiem?

To że koleżanka bije męża i nie panuje nad atakami agresji...no cóż - ktoś powinien jej pomóc. Oczywiście, że nie jest to normalne... ale tak jak mówię, psycholog też człowiek, a ja znam co najmniej kilka osób, które psychologicznych aspiracji nie miały i nie mają, a nad atakami złości nie panują...



Debrah, ja nie wiem czy ten Aronson jest wart posiadania Raczej na Twoim miejscu zaopatrzyłabym się w 3 tomy Strelaua. Ta Helen Bee faktycznie może sie przydać, bo psych. rozwoju jest mnóstwo.

Ja zaopatruje się w książki głównie na chomiku
Dlaczego? Za mało akademicki ten Aronson?)

A co do problemów : Wydaje mi się, że to trochę kwestia społeczn ych oczekiwań względem osoby która reprezentuje jakąś grupę zawodową - oczekuje się, że terapeuta/psycholog aby skutecznie pomagać będzie niemal kryształowy. Bo jak inaczej zmierzyć skuteczność jego działania?? Gdyby zaakceptować, że "to człowiek taki jak ja - z problemami" - to jakby przyjąć, że hydraulik ma naprawić mój kran, a u niego również cieknie.
Wtedy - tworzy się potężny dysonans, który jest źródłem lęku. A to byłoby trudne do zniesienia, wymaga zatem racjonalizacji, zamiecienia pod dywan i szukania "Pana idealnego" - tym bardziej, że samo przyznanie się do problemu jest trudne i pójście do kogoś obcego przed kim trzeba się otworzyć to duży krok. Takie idealizowanie jest skojarzone ze skutecznością pomagania. A, że ludzi idealnych nie ma - najczęściej takie czarno-białe widzenie sprawia, że niewiele ludzi sięga po pomoc terapeutyczną - i przy każdym nazwisku niemalże można poczytać skrajne opinie pacjentów..
Tyle, że ja sama wolę pójść do człowieka z krwi i kości, świadomego, także własnych słabości, zachowującego krytycyzm wobec siebie (to bardzo podnosi kompetencje!), kogoś kto jest autentyczny.
Idealizowanie jest cześcią tworzenia się relacji z pomagającym - ale jeśli po jakimś czasie nadal miałabym klapki na oczach to zaczęłabym myśleć, że mam doczynienia z wyższościowym psychopatą

Poza tym - to częsty wybieg, aby uniknąć szukania pomocy. Skoro to taki zwykły człowiek, i ma problemy jak ja - to jak on może pomóc??
Ale - ja bym spojrzała inaczej : Skoro człowiek TAKI JAK JA może pomagać - to znaczy, że we mnie też drzemie taka umiejętność i kompetencje i ze wszsytkim moge sobie poradzić - fajnie, żeby pomógł mi je odkryć ktoś - kto nie odczuwa moich, blokujących mnie emocji.

Ale zrobiłam wywód..sory))
Debrah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-12, 10:57   #4070
ButterBear
Zakorzenienie
 
Avatar ButterBear
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
Dot.: wymarzony pierścień mocy część XXII

Cytat:
Napisane przez asiuk Pokaż wiadomość
To opis pasujący idealnie do mojego szefa

I do 3/4 ludzi na moim wydziale. Z tą niepunktualnością (rozumianą nie tylko jak stricte "przychodzenie na czas na umówione spotkania") idealnie się zgadza - nikt z mojego rocznika nie podchodził w pierwszym terminie czerwcowym do obrony pracy magisterskiej, czyli jesteśmy mało poukładani.

Jeszcze do tych problemów z samym sobą - czasem fajnie byłoby być jakoś, hmm... zdiagnozowanym, żeby mieć punkt zaczepienia do swoich dziwnych zachowań. A tak "praca nad samym sobą" to jakieś groteskowe gadanie.
Asiuk, no to co za problem? Uderz do kogoś, będziesz miała punkt zaczepienia...i ktoś pomoże Ci z tym walczyć.
Chodziłaś już chyba kiedyś gdzieś? Nic się nie dowiedziałaś?

---------- Dopisano o 10:57 ---------- Poprzedni post napisano o 10:44 ----------

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
Dlaczego? Za mało akademicki ten Aronson?)

A co do problemów : Wydaje mi się, że to trochę kwestia społeczn ych oczekiwań względem osoby która reprezentuje jakąś grupę zawodową - oczekuje się, że terapeuta/psycholog aby skutecznie pomagać będzie niemal kryształowy. Bo jak inaczej zmierzyć skuteczność jego działania?? Gdyby zaakceptować, że "to człowiek taki jak ja - z problemami" - to jakby przyjąć, że hydraulik ma naprawić mój kran, a u niego również cieknie.
Wtedy - tworzy się potężny dysonans, który jest źródłem lęku. A to byłoby trudne do zniesienia, wymaga zatem racjonalizacji, zamiecienia pod dywan i szukania "Pana idealnego" - tym bardziej, że samo przyznanie się do problemu jest trudne i pójście do kogoś obcego przed kim trzeba się otworzyć to duży krok. Takie idealizowanie jest skojarzone ze skutecznością pomagania. A, że ludzi idealnych nie ma - najczęściej takie czarno-białe widzenie sprawia, że niewiele ludzi sięga po pomoc terapeutyczną - i przy każdym nazwisku niemalże można poczytać skrajne opinie pacjentów..
Tyle, że ja sama wolę pójść do człowieka z krwi i kości, świadomego, także własnych słabości, zachowującego krytycyzm wobec siebie (to bardzo podnosi kompetencje!), kogoś kto jest autentyczny.
Idealizowanie jest cześcią tworzenia się relacji z pomagającym - ale jeśli po jakimś czasie nadal miałabym klapki na oczach to zaczęłabym myśleć, że mam doczynienia z wyższościowym psychopatą

Poza tym - to częsty wybieg, aby uniknąć szukania pomocy. Skoro to taki zwykły człowiek, i ma problemy jak ja - to jak on może pomóc??
Ale - ja bym spojrzała inaczej : Skoro człowiek TAKI JAK JA może pomagać - to znaczy, że we mnie też drzemie taka umiejętność i kompetencje i ze wszsytkim moge sobie poradzić - fajnie, żeby pomógł mi je odkryć ktoś - kto nie odczuwa moich, blokujących mnie emocji.

Ale zrobiłam wywód..sory))
Debrah, zgadzam się z Tobą! Dokładnie jest tak, że takie są wymagania społeczeństwa, jak ktoś z jakimikolwiek problemami, może pomagać. Przecież to chore. I faktycznie tworzy się dysonans.
Przecież nie ma ludzi idealnych, każdy człowiek może mieć problem, każdy ma tendencje do bycia dobrym i złym, każdy ma prawo okazać się silnym w pewnych sytuacjach i słabość w innych. I najgorsze jest właśnie zamiatanie tego pod dywan, udawanie, że tak nie jest. Ludzie, którzy tak robią kończą źle, chociażby kiedy ich niepoukładany stan psychiczny, zamiatanie emocji, wyrzekanie się ich prowadzi do przykrych somatyzacji objawów.

Ok, ale już się nie zapędzam.

Debrah, ten Aronson jest spoko, jak Twoją pasją jest społeczna i chcesz sobie o niej czytać w ramach ciekawostek. Typowy styl amerykańskich podręczników, który mi akurat średni odpowiada. I nie widzę jego zastosowania dla siebie, bo zakończeniu psychologii społecznej. Ale to oczywiście moje zdanie.
__________________

Hania

ButterBear jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-12, 11:05   #4071
Debrah
Zakorzenienie
 
Avatar Debrah
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 8 880
Dot.: wymarzony pierścień mocy część XXII

Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość
Asiuk, no to co za problem? Uderz do kogoś, będziesz miała punkt zaczepienia...i ktoś pomoże Ci z tym walczyć.
Chodziłaś już chyba kiedyś gdzieś? Nic się nie dowiedziałaś?

---------- Dopisano o 10:57 ---------- Poprzedni post napisano o 10:44 ----------



Debrah, zgadzam się z Tobą! Dokładnie jest tak, że takie są wymagania społeczeństwa, jak ktoś z jakimikolwiek problemami, może pomagać. Przecież to chore. I faktycznie tworzy się dysonans.
Przecież nie ma ludzi idealnych, każdy człowiek może mieć problem, każdy ma tendencje do bycia dobrym i złym, każdy ma prawo okazać się silnym w pewnych sytuacjach i słabość w innych. I najgorsze jest właśnie zamiatanie tego pod dywan, udawanie, że tak nie jest. Ludzie, którzy tak robią kończą źle, chociażby kiedy ich niepoukładany stan psychiczny, zamiatanie emocji, wyrzekanie się ich prowadzi do przykrych somatyzacji objawów.

Ok, ale już się nie zapędzam.

Debrah, ten Aronson jest spoko, jak Twoją pasją jest społeczna i chcesz sobie o niej czytać w ramach ciekawostek. Typowy styl amerykańskich podręczników, który mi akurat średni odpowiada. I nie widzę jego zastosowania dla siebie, bo zakończeniu psychologii społecznej. Ale to oczywiście moje zdanie.
Ja nie mam jeszcze zdania o Aronsonie, bo nie mam tej ksiazki, tylko przejrzałam i mi się podobało że dużo przykładów. Ale wartości merytorycznej nie oceniam jeszcze - wezmę to co mówisz pod uwagę U nas jest to główna pozycja z psych. społecznej (obok nowszej wersji aronsona i jeszcze czegoś, ale mi wyleciało z głowy) - stąd pomyślałam, że może warto mieć swoją.

Miło, że się zgadzamy
Debrah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-12, 11:08   #4072
asiuk
Zakorzenienie
 
Avatar asiuk
 
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 6 543
Dot.: wymarzony pierścień mocy część XXII

Ciekawy punkt widzenia, Debrah Z tym że nawet, jak u hydraulika cieknie, to raczej taką usterkę sam naprawi. Ja nie mówię, że psycholog żadnych problemów czy dręczących go pytań nie ma i mieć absolutnie nie może - ale że w tych podanych przeze mnie przykładach nie umie sobie sam z tymi problemami poradzić, mimo ogromu wiedzy, jaką posiada. Nie wyobrażam sobie jakoś, że chadzam do tego typu specjalisty, który aktualnie jest w depresji.

Butter, ciężko o dobrego specjalistę, o czas i pieniądze. Jakoś mam głęboko zakorzenione, że to marnotrawstwo pieniędzy na moje fanaberie i humorki Byłam raz u jednej pani, po porodzie, ale aranżacja gabinetu nie nastrajała do zwierzeń. I jakoś tak zawsze, jak próbuję cokolwiek wyłuskać z tego, co mi w głowie siedzi, to w sumie i tak nic z tego nie wynika.
Zapytałam ostatnio TŻ, czy pomyślał choć raz, że może powinnam się udać do specjalisty, to stwierdził, że nie
W paru czasopismach, w wywiadach z "gwiazdami", padło parę razy stwierdzenie, że chodzenie do psychoterapeuty to pójście na łatwizę i lenistwo. Chyba też podzielam jakiś zalążek tego myślenia.
__________________
my

Ewunia

Staś

bloguję
asiuk jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-12, 11:23   #4073
Debrah
Zakorzenienie
 
Avatar Debrah
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 8 880
Dot.: wymarzony pierścień mocy część XXII

Cytat:
Napisane przez asiuk Pokaż wiadomość
Ciekawy punkt widzenia, Debrah Z tym że nawet, jak u hydraulika cieknie, to raczej taką usterkę sam naprawi. Ja nie mówię, że psycholog żadnych problemów czy dręczących go pytań nie ma i mieć absolutnie nie może - ale że w tych podanych przeze mnie przykładach nie umie sobie sam z tymi problemami poradzić, mimo ogromu wiedzy, jaką posiada. Nie wyobrażam sobie jakoś, że chadzam do tego typu specjalisty, który aktualnie jest w depresji.

Butter, ciężko o dobrego specjalistę, o czas i pieniądze. Jakoś mam głęboko zakorzenione, że to marnotrawstwo pieniędzy na moje fanaberie i humorki Byłam raz u jednej pani, po porodzie, ale aranżacja gabinetu nie nastrajała do zwierzeń. I jakoś tak zawsze, jak próbuję cokolwiek wyłuskać z tego, co mi w głowie siedzi, to w sumie i tak nic z tego nie wynika.
Zapytałam ostatnio TŻ, czy pomyślał choć raz, że może powinnam się udać do specjalisty, to stwierdził, że nie
W paru czasopismach, w wywiadach z "gwiazdami", padło parę razy stwierdzenie, że chodzenie do psychoterapeuty to pójście na łatwizę i lenistwo. Chyba też podzielam jakiś zalążek tego myślenia.
Pytanie: a w jakim charakterze te osoby pracują? Psychologia to szeroka dziedzina.
Debrah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-12, 11:26   #4074
asiuk
Zakorzenienie
 
Avatar asiuk
 
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 6 543
Dot.: wymarzony pierścień mocy część XXII

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
Pytanie: a w jakim charakterze te osoby pracują? Psychologia to szeroka dziedzina.
Nie pracują w zawodzie. Koleżanka nawet wcale nie pracuje
__________________
my

Ewunia

Staś

bloguję
asiuk jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-12, 11:37   #4075
ButterBear
Zakorzenienie
 
Avatar ButterBear
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
Dot.: wymarzony pierścień mocy część XXII

Cytat:
Napisane przez asiuk Pokaż wiadomość
Ciekawy punkt widzenia, Debrah Z tym że nawet, jak u hydraulika cieknie, to raczej taką usterkę sam naprawi. Ja nie mówię, że psycholog żadnych problemów czy dręczących go pytań nie ma i mieć absolutnie nie może - ale że w tych podanych przeze mnie przykładach nie umie sobie sam z tymi problemami poradzić, mimo ogromu wiedzy, jaką posiada. Nie wyobrażam sobie jakoś, że chadzam do tego typu specjalisty, który aktualnie jest w depresji.

Butter, ciężko o dobrego specjalistę, o czas i pieniądze. Jakoś mam głęboko zakorzenione, że to marnotrawstwo pieniędzy na moje fanaberie i humorki Byłam raz u jednej pani, po porodzie, ale aranżacja gabinetu nie nastrajała do zwierzeń. I jakoś tak zawsze, jak próbuję cokolwiek wyłuskać z tego, co mi w głowie siedzi, to w sumie i tak nic z tego nie wynika.
Zapytałam ostatnio TŻ, czy pomyślał choć raz, że może powinnam się udać do specjalisty, to stwierdził, że nie
W paru czasopismach, w wywiadach z "gwiazdami", padło parę razy stwierdzenie, że chodzenie do psychoterapeuty to pójście na łatwizę i lenistwo. Chyba też podzielam jakiś zalążek tego myślenia.
Ale dlaczego to jest lenistwo? No co Ty? Przecież sama już wiesz, że to nie takie proste, iść do kogoś obcego i zwierzać się tej osobie ze swoich sekretów, 'ciemnych' stron itp. Moim zdaniem to odwaga, a nie lenistwo.
A jak np. boli Cię ząb i Ci to przeszkadza, to pójście do dentysty to lenistwo? Raczej realne szukanie pomocy na swoją dolegliwość.
Asiuk, no taka mądra baba jak Ty i się kierujesz wywiadami z gwiazdami
Twój TŻ też nie jest wyrocznią, przecież nie wie w 100% co się dzieje w Twojej głowie

Jeśli chodzi o dobrego specjalistę, to musisz znaleźć kogoś, komu zaufasz, kto Ci się 'spodoba', inaczej to nie ma sensu.
__________________

Hania

ButterBear jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-12, 11:43   #4076
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: wymarzony pierścień mocy część XXII

Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość
Muszę tę opcję wypróbować. Ale właściwie nawet nie mam rzeczy, które należałoby prać chemicznie...
To chyba ta: http://www.agito.pl/pralka-wolnostoj...14,2150-275689

Moje złe samopoczucie wynika ze zbyt bujnej wyobraźni, wkręcania się w różne durne akcje, skupianiu się na tym, obkręcaniu każdej złej myśli 50 razy, zastanawianiu się nad jej genezą, wymyślaniu, że jestem zła, nienormalna, szukaniu granic własnej wyobraźni. Wszystko to teoretycznie wiem, gorzej z praktycznym walczeniem z tym.
Naprawdę fajna funkcja

Rozumiem. Butter, ale jest zawsze jakiś konkret, tworzywo dla tych myśli/analiz. Chodzi o Twoje postępowanie wobec innych/myślenie o innych, o jakieś konkretne relacje? Jeśli materia nie jest znacząca, to może rozwiązaniem jest po prostu decyzja o skupieniu się na pracy/nauce/pasji? Nie chodzi o zamiatanie pod dywan, tylko wyważenie, czy problem jest, czy to tworzenie bytów?

Cytat:
Napisane przez asiuk Pokaż wiadomość
Cześć!

Emilko, z plikami.tif jest właśnie ten problem, że są bardzo duże, jeśli się ich nie skompresuje. Mi przeważnie otwiera zwykły podgląd windowsa, ale czasem wyskakuje błąd - pewnie jest za mało pamięci wirtualnej. Ten plik można otworzyć (teoretycznie ) z każdym programem graficznym, np. w Corel Draw.

Co do wewnętrznej walki z samym sobą - mam identycznie, jak Ty, Emilko. Tylko że u mnie nie są to jakieś konkretne cele nakreślone w perspektywie czasu, tylko ciągłe szamotanie się z sobą i dążenie do nie wiadomo czego Zupełnie obca jest mi filozofia życiowa Hani, ale szczerze bardzo chciałabym uszczknąć choć trochę tego jej optymizmu i luzu.
Czasem się zastanawiam, czy nie cierpię na jakąś łagodniejszą odmianę zaburzenia dwubiegunowego - od euforii, uśmiechania się do samej siebie, namawianiu wręcz TŻ na spotykanie się z ludźmi (poznawaniu jego znajomych z pracy, spraszaniu nie wiadomo kogo do domu - co generalnie nie leży w mojej naturze ), do wyobcowania, wpadania w głąb siebie, agresji, histerii...


Mam nadzieję, że tego źle nie odbierzesz, bo nie piszę złośliwie: czemu wszyscy studiujący psychologię, których znam, mają problemy z sobą (okresowo lub permanentnie)?
Dzięki za radę odnośnie tifów... Ciągle nie dostałam się do pliku, choć TŻ nabył jakiś konwerter, więc może pójdzie...

Co do tego dążenia "do nie wiadomo czego" - też to przerabiałam. Naprawdę dużo daje rozbrojenie tej masy, magmy, chaosu, zrekonstruowanie jakiegoś celu, dążenia...

Mi bliskie jest w dużej mierze podejście Hani, ja jestem bardzo pozytywnie nastawiona do rzeczywistości, jestem pełna wiary w ludzkie możliwości i jak najbardziej przekonana o ważności "tu i teraz" i doświadczanego szczęścia w małych rzeczach... a mimo to wewnętrznie ciągle jestem w stanie walki... różnych walk


Co do Twojej zmienności - może to po prostu taka uroda... pewne zachowania trzeba trochę wyregulować, ale generalnie zacząć od akceptacji, żeby raz na zawsze zamknąć etap zastanawiania się, co jest nie tak?

Odnośnie studiujących psychologię - myślę podobnie jak Miśkowa, że osoby z wiedzą psychologiczną mogą mieć większą samoświadomość swoich stanów i większy zasób pojęć do opisu swoich stanów... co nie oznacza, że statystycznie częściej przeżywają jakieś wewnętrzne problemy w stosunku do innych osób...
A co do umiejętności pomocy samemu sobie, no to to właśnie jest chyba najtrudniejsze... Czasem problemy są na tyle duże, że potrzebny jest ktoś z zewnątrz...


Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
Poza tym - to częsty wybieg, aby uniknąć szukania pomocy. Skoro to taki zwykły człowiek, i ma problemy jak ja - to jak on może pomóc??
Ale - ja bym spojrzała inaczej : Skoro człowiek TAKI JAK JA może pomagać - to znaczy, że we mnie też drzemie taka umiejętność i kompetencje i ze wszsytkim moge sobie poradzić - fajnie, żeby pomógł mi je odkryć ktoś - kto nie odczuwa moich, blokujących mnie emocji.

Ale zrobiłam wywód..sory))
Cytat:
Napisane przez asiuk Pokaż wiadomość
Ciekawy punkt widzenia, Debrah Z tym że nawet, jak u hydraulika cieknie, to raczej taką usterkę sam naprawi. Ja nie mówię, że psycholog żadnych problemów czy dręczących go pytań nie ma i mieć absolutnie nie może - ale że w tych podanych przeze mnie przykładach nie umie sobie sam z tymi problemami poradzić, mimo ogromu wiedzy, jaką posiada. Nie wyobrażam sobie jakoś, że chadzam do tego typu specjalisty, który aktualnie jest w depresji.
Co do doświadczanych problemów przez specjalistę, to wszystko zależy od profesjonalizmu. Jeśli psycholog/psychoterapeuta jest profesjonalny, to będzie starał się być możliwie najbardziej transparentny i tyle można od niego wymagać... Jeśli będzie miał depresję, to nie wiem, czy będzie praktykował


Cytat:
Napisane przez asiuk Pokaż wiadomość
Jeszcze do tych problemów z samym sobą - czasem fajnie byłoby być jakoś, hmm... zdiagnozowanym, żeby mieć punkt zaczepienia do swoich dziwnych zachowań. A tak "praca nad samym sobą" to jakieś groteskowe gadanie.
Cytat:
Napisane przez asiuk Pokaż wiadomość
Butter, ciężko o dobrego specjalistę, o czas i pieniądze. Jakoś mam głęboko zakorzenione, że to marnotrawstwo pieniędzy na moje fanaberie i humorki Byłam raz u jednej pani, po porodzie, ale aranżacja gabinetu nie nastrajała do zwierzeń. I jakoś tak zawsze, jak próbuję cokolwiek wyłuskać z tego, co mi w głowie siedzi, to w sumie i tak nic z tego nie wynika.
Zapytałam ostatnio TŻ, czy pomyślał choć raz, że może powinnam się udać do specjalisty, to stwierdził, że nie
W paru czasopismach, w wywiadach z "gwiazdami", padło parę razy stwierdzenie, że chodzenie do psychoterapeuty to pójście na łatwizę i lenistwo. Chyba też podzielam jakiś zalążek tego myślenia.
Jaka to aranżacja
Niekoniecznie.
Prawdziwa terapia to nauka brania odpowiedzialności za swoje życie.
No chyba, że ktoś się zatrzymuje na wygadaniu się - potrzebuje tylko bufora. Albo pod nazwą psychoterapii kryje się coaching.
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-12, 11:44   #4077
miskowa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 9 155
Dot.: wymarzony pierścień mocy część XXII

zmieniając temat: kupowała któraś z was niedawno odkurzacz? Możecie coś polecić lub odradzić?

Niby taka prosta sprawa i drobna rzecz, a jednak jakoś ciężko wybrać. Modeli jest miliard milionów a nie wiadomo, na co zwracać uwagę
miskowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-12, 11:49   #4078
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: wymarzony pierścień mocy część XXII

Cytat:
Napisane przez miskowa Pokaż wiadomość
zmieniając temat: kupowała któraś z was niedawno odkurzacz? Możecie coś polecić lub odradzić?

Niby taka prosta sprawa i drobna rzecz, a jednak jakoś ciężko wybrać. Modeli jest miliard milionów a nie wiadomo, na co zwracać uwagę

Ja mam ten:
http://www.ceneo.pl/1419992
Chwalę

Cicho pracuje, ma różne poziomy mocy ssania, długi kabel, chodzę z nim po całym domu (tj. jeżdżę), regulowana rączka dla wyższych i niższych, różne szczotki, mi się najbardziej podoba szczotka do zamiatanio-odkurzania płytek, którą poprzez naciśnięcie stopą można zmienić w szczotko-ssawkę do dywanu/wykładziny.
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-12, 11:50   #4079
sanetka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 360
Dot.: wymarzony pierścień mocy część XXII

Cytat:
Napisane przez asiuk Pokaż wiadomość
chodzenie do psychoterapeuty to pójście na łatwizę i lenistwo. Chyba też podzielam jakiś zalążek tego myślenia.
Dla mnie lenistwem jest niechodzenie, a mówienie że się samemu nad sobą pracuje.
Tzn praca nad sobą owszem ,ale jako uzupełnienie terapii. Wtedy chyba najlepsze efekty.

Psycholog tez może Ci przecież nie podpasować, ale nie warto przez to całkiem rezygnować tylko poszukać innego

Ja ostatnio myślałam o jakiejś poradni, rozglądam się w tym temacie
__________________

sanetka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-03-12, 12:02   #4080
asiuk
Zakorzenienie
 
Avatar asiuk
 
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 6 543
Dot.: wymarzony pierścień mocy część XXII

Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość
Ale dlaczego to jest lenistwo? No co Ty? Przecież sama już wiesz, że to nie takie proste, iść do kogoś obcego i zwierzać się tej osobie ze swoich sekretów, 'ciemnych' stron itp. Moim zdaniem to odwaga, a nie lenistwo.
A jak np. boli Cię ząb i Ci to przeszkadza, to pójście do dentysty to lenistwo? Raczej realne szukanie pomocy na swoją dolegliwość.
Asiuk, no taka mądra baba jak Ty i się kierujesz wywiadami z gwiazdami
Twój TŻ też nie jest wyrocznią, przecież nie wie w 100% co się dzieje w Twojej głowie

Jeśli chodzi o dobrego specjalistę, to musisz znaleźć kogoś, komu zaufasz, kto Ci się 'spodoba', inaczej to nie ma sensu.
W ludziach tkwi przekonanie, że choroby typu depresja to jednak nie choroba, tylko chwilowe wahania nastroju, "jak się weźmiesz w garść, to samo przejdzie"

Nie kieruję się, ale chyba coś podobnego o tym sądzę, tak w głębi siebie. I żeby była jasność - to o sobie myślę, że jestem leniwa, nie o innych szukających pomocy
Nie jest wyrocznią, ale ponoć to właśnie najbliższe osoby zauważają niepokojące symptomy.

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Dzięki za radę odnośnie tifów... Ciągle nie dostałam się do pliku, choć TŻ nabył jakiś konwerter, więc może pójdzie...

Co do tego dążenia "do nie wiadomo czego" - też to przerabiałam. Naprawdę dużo daje rozbrojenie tej masy, magmy, chaosu, zrekonstruowanie jakiegoś celu, dążenia...

Mi bliskie jest w dużej mierze podejście Hani, ja jestem bardzo pozytywnie nastawiona do rzeczywistości, jestem pełna wiary w ludzkie możliwości i jak najbardziej przekonana o ważności "tu i teraz" i doświadczanego szczęścia w małych rzeczach... a mimo to wewnętrznie ciągle jestem w stanie walki... różnych walk


Co do Twojej zmienności - może to po prostu taka uroda... pewne zachowania trzeba trochę wyregulować, ale generalnie zacząć od akceptacji, żeby raz na zawsze zamknąć etap zastanawiania się, co jest nie tak?


Jaka to aranżacja
Jak duży jest to plik?

Ostatnio stwierdziłam, że obojętnie, co bym robiła, i tak jestem niezadowolona. Spróbowałam na początku ustalić, co chciałabym robić wieczorami sama ze sobą, żeby być zadowoloną Wyszło baaaaaardzo dużo rzeczy (nie zdołam tego wszystkiego zrobić - więc będę sfrustrowana, że nie dałam rady), to zaczęłam wywalać z tej listy rzeczy najmniej ważne. I generalnie zostało mi gapienie się w sufit, bo wszystkie te rzeczy mogłabym wywalić z listy, nic nie okazało się na tyle istotne, żeby przy tym punkcie zaprzeć się i stwierdzić "nie, z tego na pewno nie zrezygnuję".

Aranżacja gabinetu była typowo lekarska: krzesło - biurko - krzesło, bo pani przyjmuje przy poradni chorób piersi i pewnie wynajmuje tylko gabinet na konkretne godziny.

Cytat:
Napisane przez miskowa Pokaż wiadomość
zmieniając temat: kupowała któraś z was niedawno odkurzacz? Możecie coś polecić lub odradzić?

Niby taka prosta sprawa i drobna rzecz, a jednak jakoś ciężko wybrać. Modeli jest miliard milionów a nie wiadomo, na co zwracać uwagę
Ja się rozglądać zaczęłam. Nie muszę mieć bajerów, głównie zwracam uwagę na jak najwyższą moc i opcję worków (aktualnie mam taki z pojemnikiem na śmieci, trzeba to czyścić - paskudztwo!).

---------- Dopisano o 12:02 ---------- Poprzedni post napisano o 12:00 ----------

Emilko, mój odkurzacz ma 1800 W, więc na pewno jest różnica.

Cytat:
Napisane przez sanetka Pokaż wiadomość
Dla mnie lenistwem jest niechodzenie, a mówienie że się samemu nad sobą pracuje.
Tzn praca nad sobą owszem ,ale jako uzupełnienie terapii. Wtedy chyba najlepsze efekty.

Psycholog tez może Ci przecież nie podpasować, ale nie warto przez to całkiem rezygnować tylko poszukać innego

Ja ostatnio myślałam o jakiejś poradni, rozglądam się w tym temacie
Ja nawet nie udaję, bo nie pracuję

Czy coś się stało?
__________________
my

Ewunia

Staś

bloguję
asiuk jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Jeszcze przed ślubem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:46.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.