|
|||||||
| Notka |
|
| Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#2371 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XI
Cytat:
Mnie ze strony lekarzy (z wyjątkiem ordynatora i kilku dosłownie kilku przypadków) nie spotkało w tym szpitalu absolutnie nic dobrego. Edytowane przez ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 Czas edycji: 2012-04-26 o 20:11 |
|
|
|
|
|
#2372 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-02
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 943
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XI
Upiekłam babkę upiekłam babkę
chyba się nie nadaje do pieczenia dobrze że mój Tż się nie zna powiem mu że tak ma być---------- Dopisano o 19:49 ---------- Poprzedni post napisano o 19:47 ---------- [1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;33391955]Mała próbka tego, co mnie spotkało. Przyszłam z ciążą obumarłą do szpitala, moja mama i mąż ze mną. Mama była wściekła, bo leżałam w tym szpitalu już 3 razy, a ostatni raz tydzień przed wydarzeniem. I trochę ją może faktycznie poniosło, ale doszło do wymiany zdań z lekarzem, jak to jest możliwe, że jeszcze tydzień temu na USG w tym szpitalu wszystko było ok, a teraz nagle takie rozbieżności i dziecko nie żyje? To lekarz się na nią wydarł, powiedział, że jak chce, to sobie może z tym iść do prokuratury. Potem był przy moim badaniu (badał mnie jednak ordynator), ja siedziałam załamana na tym fotelu, a on do ordynatora, przy mnie: tylko pisz wyraźnie, bo to pójdzie do prokuratury. Napiszę Wam jeszcze jeden przykład, ale uprzedzam, że jest to bardzo drastyczny opis, więc piszę na biało i jeśli jesteście wrażliwe, to NAPRAWDĘ nie czytajcie tego. Moje dziecko było ułożone pośladkowo i tak też je rodziłam, najpierw wyszły nóżki i tułów, a potem skończyły mi się skurcze i główka została w kanale. I przez jakiś czas nie chciała wyjść. Lekarze postanowili, że poczekają na skurcz. I ja leżałam z takim na wpół urodzonym dzieckiem i leżałam, lekarz zdążył zrobić obchód, bo mi już skurcze nie chciały wrócić, potem drugi lekarz zrobił obchód... A przy tym taki komentarz: tylko uważaj, co głowy nie urwiesz, bo to dopiero będzie. Mnie ze strony lekarzy (z wyjątkiem ordynatora i kilku dosłownie kilku przypadków) nie spotkało w tym szpitalu absolutnie nic dobrego.[/QUOTE] O matko, przecież to nieludzkie. I to się dzieje w XXI wieku? Masakra, bardzo ci współczuje takich przeżyć.
__________________
ŻONA OD 17.06.2006 ![]() "Każda łza uczy nas jakiejś prawdy..." Ugo Foscolo Edytowane przez anusia1808 Czas edycji: 2012-04-06 o 19:50 |
|
|
|
|
#2373 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XI
Cytat:
ależ się zmachałam ale jutro tylko jeszcze raz odkurzę i przetrę kurze
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
|
|
|
|
|
|
#2374 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 271
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XI
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;33391701]Mi też bardzo pomaga Wasze wsparcie i przede wszystkim zrozumienie. Dziękuję Wam.
U mnie w rodzinie i wśród znajomych każdy to przeżywa, mąż bardzo mnie wspiera, ale ciężko mi od niego wymagać, żeby cały dzień był w idealnym humorze i na moich usługach. On też to przeżywa. A tutaj Wy dokładnie wiecie, co czuję, więc dużo łatwiej mi się wygadać bez zbędnego tłumaczenia. Drugiej nocy po porodzie nie przespałabym, gdyby nie Relanium, teraz też biorę jakieś leki uspokajające, kiepsko funkcjonuję. Ale to dopiero trzeci dzień, wolę nie myśleć co będzie, jak przyjdzie jakaś rocznica czy dzień, którego się panicznie boję, czyli 26 maja (a później i 1 czerwca) [/QUOTE]ja się boję 26 maja dlatego, że wtedy miałam zabieg - niezbyt szczęśliwy pierwszy dzień matki ... ---------- Dopisano o 19:53 ---------- Poprzedni post napisano o 19:51 ---------- Cytat:
__________________
"Tego dnia Aniołek Upadł duch Wygięła się do wewnątrz Bezpowrotnie elipsa ma" Wiktor Gloria- 07.06.2015 - nasza księżniczka |
|
|
|
|
|
#2375 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 3 086
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XI
Persephone! to okropne co przeszła w szpitalu! Jak pisała jedna z dziewczyn lekarze powinni poczytac takie forum choć dla wielu z nich my chyba tylko przypadkiem medycznym jesteśmy i takie cos jak smierc dziecka wg nich sie zdarza i tyle.
A jak radzic sobie z widokiem dzieci, małych ubranek, reklam? nie ma na to sposobu - wiekszośc z nas na poczatku chyba unikała ile się dało takich sytuacji i miejśc gdzie dzieci są. Za każdym razem boli jak cholera. Z czasem, ale musi go troche upłynąc, jest lepiej . Ale i to jest coś nieprzewidywane przypadkiem u mnie- czasami uderzy coś nie wiadomo skąd - jakiś wydok, pytanie i wraca znowu a wydawało mi sie ze z bólem juz sobie poradziłam. rana mozę juz cały czas nie krwawi, ale cały czas jest! |
|
|
|
|
#2376 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 3 234
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XI
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;33391955]Mała próbka tego, co mnie spotkało. Przyszłam z ciążą obumarłą do szpitala, moja mama i mąż ze mną. Mama była wściekła, bo leżałam w tym szpitalu już 3 razy, a ostatni raz tydzień przed wydarzeniem. I trochę ją może faktycznie poniosło, ale doszło do wymiany zdań z lekarzem, jak to jest możliwe, że jeszcze tydzień temu na USG w tym szpitalu wszystko było ok, a teraz nagle takie rozbieżności i dziecko nie żyje? To lekarz się na nią wydarł, powiedział, że jak chce, to sobie może z tym iść do prokuratury.
Potem był przy moim badaniu (badał mnie jednak ordynator), ja siedziałam załamana na tym fotelu, a on do ordynatora, przy mnie: tylko pisz wyraźnie, bo to pójdzie do prokuratury. Napiszę Wam jeszcze jeden przykład, ale uprzedzam, że jest to bardzo drastyczny opis, więc piszę na biało i jeśli jesteście wrażliwe, to NAPRAWDĘ nie czytajcie tego. Moje dziecko było ułożone pośladkowo i tak też je rodziłam, najpierw wyszły nóżki i tułów, a potem skończyły mi się skurcze i główka została w kanale. I przez jakiś czas nie chciała wyjść. Lekarze postanowili, że poczekają na skurcz. I ja leżałam z takim na wpół urodzonym dzieckiem i leżałam, lekarz zdążył zrobić obchód, bo mi już skurcze nie chciały wrócić, potem drugi lekarz zrobił obchód... A przy tym taki komentarz: tylko uważaj, co głowy nie urwiesz, bo to dopiero będzie. Mnie ze strony lekarzy (z wyjątkiem ordynatora i kilku dosłownie kilku przypadków) nie spotkało w tym szpitalu absolutnie nic dobrego.[/QUOTE] Boże jestem w szoku. Jak tak można, co to za ludzie!!!! Takie postępowanie rzeczywiście nadaje się do prokuratury, powinni mieć zakaz wykonywania zawodu.
__________________
05.05.2012 Aleksander
Aniołek (06-2011)[*] Aniołek (11-2010)[*] Po szklistych oczach je poznasz, po chwiejnym głosie Po marzeniach w pył obróconych, po kołysankach nie wyśpiewanych Po imionach nie nadanych, po smutku lepiej lub gorzej skrywanym Po tym wszystkim poznasz Aniołkowe mamy.... |
|
|
|
|
#2377 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XI
Tak, Dasti, to są właśnie te szczegóły, których chciałam Wam oszczędzić, pisząc ostatnie wiadomości w wątku Mam V-VI.
Edytowane przez ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 Czas edycji: 2012-04-26 o 20:11 |
|
|
|
|
#2378 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 271
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XI
Pers straszny ten szpital i ci ludzie w nim
a to jakiś konkretny szpital jest? tzn nie wiem powiatowy, specjalistyczny, masz więcej szpitali u siebie?ja na swój naprawdę nie mogę narzekać lekarze może nie współczujący mocno, ale z taktem i profesjonalizmem, na szczęście traumatycznych wspomnień z niego nie mam...
__________________
"Tego dnia Aniołek Upadł duch Wygięła się do wewnątrz Bezpowrotnie elipsa ma" Wiktor Gloria- 07.06.2015 - nasza księżniczka |
|
|
|
|
#2379 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-02
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 943
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XI
No to podam kolejny przykład "opiekuńczości" w naszych szpitalach. Jak byłam to równocześnie ze mną była dziewczyna która leżała w 16tc z powodu krwawień i z takimi krwawieniami wypisali ją do domu bo oczywiście walka o łóżko. W nocy ta dziewczyna wróciła na oddział bo urodziła swoje maleństwo wieczorem w wannie. Na jej miejscu poszłabym do lekarza który ją wypisywał spojrzeć mu w oczy, złamasy jedne
A dziewczyna która czekała razem ze mną na sali 8 razy poroniła, i za każdym razem lekarze można powiedzieć że ją torturowali miała dosyć a jednak się nie poddawała, historie które mi powiedziała przyprawiają o gęsią skórkę to niepojęte co się dzieje w służbie zdrowia podkreślę W SŁUŻBIE zdrowia. Szkoda słów...
__________________
ŻONA OD 17.06.2006 ![]() "Każda łza uczy nas jakiejś prawdy..." Ugo Foscolo |
|
|
|
|
#2380 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XI
Cytat:
Edytowane przez ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 Czas edycji: 2012-04-26 o 20:11 |
|
|
|
|
|
#2381 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 3 086
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XI
po takich historiach i zachowaniu niektórych lekarzy normalnie nóz sie w kieszeni otwiera!
|
|
|
|
|
#2382 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 2 009
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XI
Persephone ryczeć mi się chce, że przez taką znieczulicę ze strony lekarzy musiałaś przechodzić
![]() A skąd jesteś? Ile masz lat? |
|
|
|
|
#2383 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XI
Pers straszne to, co musiałaś przejść w szpitalu.
Ja miałam w tym wszystkim chociaż to szczęście, że w szpitalu wszyscy się mną idealnie zajmowali
__________________
|
|
|
|
|
#2384 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 3 234
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XI
Perse nie mieści mi się w głowie takie postępowanie, totalny brak współczucia. Zamiast spróbować pomóc Ci przejść przez ten koszmar to oni dokładali Ci tylko dodatkowego cierpienia
Współczuję Ci bardzo że na takich KONOWAŁÓW trafiłaś ![]() Cytat:
__________________
05.05.2012 Aleksander
Aniołek (06-2011)[*] Aniołek (11-2010)[*] Po szklistych oczach je poznasz, po chwiejnym głosie Po marzeniach w pył obróconych, po kołysankach nie wyśpiewanych Po imionach nie nadanych, po smutku lepiej lub gorzej skrywanym Po tym wszystkim poznasz Aniołkowe mamy.... Edytowane przez Dasti80 Czas edycji: 2012-04-06 o 21:00 |
|
|
|
|
|
#2385 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 3 086
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XI
Ja to powinnam chyba BOGU dziękować bo podejscie ze strony lekarzy i personelu nie dołożyło mi traumy. Nie zapomne jak juz mocno krwawiłam i trafiłam na IP jak przy badaniu taka zaryczana położna trzymała mnie za rękę. I potem przyszła jeszcze przełozona i powiedziała ze jej przykro ( kojarzyły mnie po leżałam 10 dni, potem wyszłam i wróciłam na zabieg).
|
|
|
|
|
#2386 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XI
eseska przepis na bajaderki https://wizaz.pl/kulinaria/przepis_widok.php?id=1161
Persephone Dasti przeczytałam co napisałyście i bardzo mi smutno dzisiaj. poza tym wylądowałam u dentysty i mam zatruty ząb. czy to znaczy, ze będzie kanałowe leczenie? dentystka dużo gadała a ju już nieprzytomna ze zmęczenia mało zrozumiałam
__________________
27.06.2011 Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam |
|
|
|
|
#2387 | |||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XI
Cytat:
Powiem szczerze, że trochę sobie wyrzucam, że miałam opory czasami przed zapytaniem lekarza o coś. Ale teraz wiem, że przy następnej ciąży nie dam się zbyć, będę panikować i histeryzować i będę miała do tego prawo i będę o tym mówić wszem i wobec. Jednak wciąż szukam jakiegoś dobrego ginekologa, na razie to dla mnie podstawa. Cytat:
Na szczęście dostałam salę jednoosobową i nie musiałam rodzić na porodówce, tylko w zabiegowym na ginekologii (swoją drogą poród na samolocie do badań, gdzie nawet nie ma o co się zaprzeć, nie należy do najlepszych rozwiązań, ale wolałam to, niż rodzić w sali, gdzie obok leżą kobiety z dziećmi). Ale to wszystko z polecenia ordynatora, gdyby go nie było, to by mnie wysłali pewnie na porodówkę. Cytat:
Swoją drogą przed zajściem w ciążę nie wiedziałam, że to takie ważne, myślałam, że ciąża to pikuś i nieważne, jaki lekarz prowadzi, przecież nic złego nie może się zdarzyć... O ja naiwna.... |
|||
|
|
|
|
#2388 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 271
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XI
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;33393861]
Swoją drogą przed zajściem w ciążę nie wiedziałam, że to takie ważne, myślałam, że ciąża to pikuś i nieważne, jaki lekarz prowadzi, przecież nic złego nie może się zdarzyć... O ja naiwna....[/QUOTE] tak tak, a wizyta u lekarza i usg to rozrywka i przyjemność
__________________
"Tego dnia Aniołek Upadł duch Wygięła się do wewnątrz Bezpowrotnie elipsa ma" Wiktor Gloria- 07.06.2015 - nasza księżniczka |
|
|
|
|
#2389 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XI
Pers jak czytam co piszesz, to jakbym o sobie czytała. Też zmieniałam lekarza w czasie ciąży, rodziłam na samolocie i też wydawało mi się, że w ciąży nic złego się zdarzyć nie może... jak nam życie zweryfikowało poglądy boleśnie
__________________
|
|
|
|
|
#2390 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XI
Tak, ja dopiero w ciąży zdałam sobie sprawę z tego, jakie kruche jest takie małe życie....
|
|
|
|
|
#2391 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XI
oglądałyście taki film ciekawy przypadek beniamina buttona? jeśli nie to zaraz będzie leciał na tvn a jest wart obejrzenia.
__________________
27.06.2011 Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam |
|
|
|
|
#2392 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XI
U mnie niestety telewizor stoi od kiedy wróciłam... Nie chce mi się go włączać, żadnej muzyki, nic...
Pewnie za jakiś czas wrócę do normalności, na razie nie umiem
|
|
|
|
|
#2393 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XI
Cytat:
A przepis na bajaderki zapisałam, przyda mi się [1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;33395011]U mnie niestety telewizor stoi od kiedy wróciłam... Nie chce mi się go włączać, żadnej muzyki, nic... Pewnie za jakiś czas wrócę do normalności, na razie nie umiem [/QUOTE]Ja na początku nawet się wkurzałam jak TŻ radio włączał, że jak on może słuchać. Więc to raczej normalna reakcja
__________________
|
|
|
|
|
|
#2394 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XI
Przyszłam się przywitać... 30.03 straciłam nasze maleństwo w 6 tc
wszystko stało się w domu, potem prawie 4 dni spędziłam w szpitalu i ... nie radzę sobie z tym. Dla lekarzy to był tylko zarodek, początkowa ciąża i przecież to normalne, że wszystko może się jeszcze zdarzyć, ale dla mnie to było nasze dziecko, które mimo, krótkiego czasu trwania ciąży zdążyłam bardzo pokochać...
|
|
|
|
|
#2395 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 2 297
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XI
hej.
Witaj Persephone - żadne słowa Cię nie pocieszą więc mocno Cię przytulam ![]() Dziewczyny życzę Wam Wesołych i pełnych nadziei i wiary w lepsze jutro Świąt Wielkanocnych. Pomimo smutków i problemów mam nadzieję, że dla każdej z Was będzie to miły czas Moni_ka - ciebie też witam, trzymaj się dzielnie, pisz z nami to ukoi Twój ból.
__________________
"Kiedy pomnażają się cierpienia, pomnaża się też siła do ich zniesienia." Amelka Aniołek Daria Edytowane przez amilcia Czas edycji: 2012-04-06 o 22:05 |
|
|
|
|
#2396 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 992
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XI
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;33393861]Mam 26, rocznikowo 27 lat, jestem ze Śląska.
Powiem szczerze, że trochę sobie wyrzucam, że miałam opory czasami przed zapytaniem lekarza o coś. Ale teraz wiem, że przy następnej ciąży nie dam się zbyć, będę panikować i histeryzować i będę miała do tego prawo i będę o tym mówić wszem i wobec. Jednak wciąż szukam jakiegoś dobrego ginekologa, na razie to dla mnie podstawa. Mną później też, później lekarze często do mnie zaglądali (ordynator i mój lekarz), położne przychodziły, pytały czy czegoś mi trzeba... Ale na wstępie i w czasie porodu był taki cyrk.. Na szczęście dostałam salę jednoosobową i nie musiałam rodzić na porodówce, tylko w zabiegowym na ginekologii (swoją drogą poród na samolocie do badań, gdzie nawet nie ma o co się zaprzeć, nie należy do najlepszych rozwiązań, ale wolałam to, niż rodzić w sali, gdzie obok leżą kobiety z dziećmi). Ale to wszystko z polecenia ordynatora, gdyby go nie było, to by mnie wysłali pewnie na porodówkę. Ja teraz mam czas na przetestowanie lekarza. Bo teraz muszę znaleźć już takiego na 100%. Zmieniałam lekarza w połowie ciąży i nie wiem, czy mój wybór był trafiony, teraz zastanowię się 100 razy, zanim powierzę komuś swoją ciążę. Swoją drogą przed zajściem w ciążę nie wiedziałam, że to takie ważne, myślałam, że ciąża to pikuś i nieważne, jaki lekarz prowadzi, przecież nic złego nie może się zdarzyć... O ja naiwna....[/QUOTE] Czytam Twoje wypowiedzi ze łzami w oczach a z drugiej strony jestem taka wkurzona!!! Niektórzy ludzie są bezduszni, traktują pacjenta jak jakiegoś - przepraszam - kurczaka na uboju, seryjnie wszystko no bo co się tam będą roztrwaniac nad czyjas tragedią. Proszę, Persephone napisz w którym mieście to szpital, może to będzie przestrogą dla innych dziewczyn! Ściskam mocno |
|
|
|
|
#2397 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XI
Cytat:
Cytat:
Niestety, takie jest podejście lekarzy.
|
||
|
|
|
|
#2398 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XI
Cytat:
__________________
27.06.2011 Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam |
|
|
|
|
|
#2399 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XI
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
|
|
|
|
|
#2400 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 992
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XI
Kurcze, mineły 34 dni od #. Ale @ nadal brak, TŻ zaczyna mi wiercic dziure w brzuchu żeby zrobic test ciążowy.
Co robić? |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Być rodzicem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:21.






chyba się nie nadaje do pieczenia
dobrze że mój Tż się nie zna powiem mu że tak ma być
ale jutro tylko jeszcze raz odkurzę i przetrę kurze
[/QUOTE]




a to jakiś konkretny szpital jest? tzn nie wiem powiatowy, specjalistyczny, masz więcej szpitali u siebie?


wszystko stało się w domu, potem prawie 4 dni spędziłam w szpitalu i ... nie radzę sobie z tym. Dla lekarzy to był tylko zarodek, początkowa ciąża i przecież to normalne, że wszystko może się jeszcze zdarzyć, ale dla mnie to było nasze dziecko, które mimo, krótkiego czasu trwania ciąży zdążyłam bardzo pokochać... 

