|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1771 | ||
|
Zadomowienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
z czasem to przyjdzie, takie "wyczucie", ale i tak pewnie jak się przesiądziesz do innego samochodu, co gorsza z innym paliwem (gaz, diesel, benzyna), to będzie jeszcze inaczej ![]() ![]() Cytat:
Wróciłam z zajęć właśnie, dzień zaliczam do nieudanych ranek płaczliwy, popołudniu sie zorientowałam, że zapomniałam z domu (80km dalej) zabrać ubrania roboczego i jutro będę świeciła oczkami przed managerem, żeby mi dał nowe a na koniec dnia miałam potrzebę wielką pójść do kościoła, co zwykle chodzę od święta... dziwny dzień...Ale cieszę się,że mogę się gdzieś wygadać.
__________________
kochana i kochająca
|
||
|
|
|
#1772 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 2 042
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
lasubmersion
podoba mi się ta lista,oraz ważny punkt, aby sztywno nie ustalać ram czasowych tylko działać co do młodego, też bym się wkurzyła, ciekawe co na to rodzice a na TŻ nie złość się - serio, 3 zmiany są męczące, daj mu odpocząć i stęsknić się co do prawka to się z Tobą zgodzę w 100%, ja teraz zaczęłam (mam 25lat) wcześniej jakoś nie było mi potrzebne, teraz tak - na szczęście nie mam dodatkowego stresora, że już musi być, więc wszystko na spokojnie i muszę wyluzować, bo dopiero 3h a ja już chcę płynnie śmigać a pamiętam jak miesiąć wcześniej nie wyobrażałam sobie nawet tego ![]() co do moich "planów", niestety łapię się na tym, że robię coś i przechodzę do czegoś innego, nie kończąc pierwszego b ł ą d
__________________
23.12.2014
23.04.2016 ![]() |
|
|
|
#1773 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Wpadłam w totalną furię.
Mam tyle negatywnej energii w sobie, że muszę ją na coś przekuć bo inaczej mnie szlag trafi. Powróciła kwestia mieszkania i kwestie finansowe z nim związane. Nawet nie wiecie jak ja nienawidzę sytuacji w której coś jest totalnie niezależne ode mnie. Termin z lutego przesunął się na marzec. Termin z marca przesunął się na ''przed świętami''. A teraz z ''przed świętami'' może się zrobić czerwiec. Jestem tak totalnie zła, że ja muszę wywiązywać się z tych wszystkich odgórnie narzuconych norm(bo przecież na tym polega DOROSŁOŚĆ), a pewien człowiek sobie bimba i ma w nosie to, że od jego widzimisię zależy sytuacja innych. Znajomego mojego ojca załatwił mu robotę w budżetówce i 3 miechy temu zakupił mieszkanie na kredyt(on spłaca 50% kredytu i syn 50% kredyt). Dzisiaj dowiedziałam się, że ten chłopak już się prowadzil. A ja czekam jak ten głupek od początku roku... Dlatego też niestety doszliśmy z Tż do przykrych wniosków i jeśli do końca maja nic się nie wyklaruje to rozpoczynamy szukanie pokoju do wynajęcia bo brak intymności i wspólnego kawałka podłogi jest dobijający. I szlag trafił wszystkie dobre zamiary. Pewnie pójdę spać i przeryczę kilka godzin. Ehh.... |
|
|
|
#1774 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
czytam Was, nie wiem jak zwykle co odpisac. Podobaja mi sie rzeczy, ktore ostatnio piszecie - Patri, Tygrys, Emilka i Lasubmersion apropos tego jak tworzyc listy. notuje skrzetnie ksiazki do poczytania, idee do sprawdzenia.
U mnie - mieszanie. Lepiej, gorzej, blizej, dalej... Powiedzmy, ze wprowadzam zmiany, ze probuje nadal zastosowac ograniczenie jedzenia, dbania o zdrowie (wlosy, tarczyca?), o zwiazek i rodzine. Oszczedzam, planuje, pracuje i posuwam swoje zycie o kolejne, malo wyrazne kroczki do przodu. Z pozytywow - bylam w polsce 9 dni, z czego 4 spedzilam z moim narzeczonym. Mam wrazenie, ze to bylo jak mgnienie... znow jestem sama, znow serce bije 2500km dalej... zimno i nieprzyjemnie, ah rzeczywistosc, to ty... |
|
|
|
#1775 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Patri z uwaga przeczytałam to co napisałaś i duża część odpowiedzi mogła by być nadal moim postem, widzę, że bardzo dobrze się rozumiemy...Eh my prokrastynatorki... Ja też wierzę, że się i u Ciebie w końcu wszystko ułoży, ja myślę, że zarówno w laboratorium oraz jako nauczyciel sprawdziłabyś się świetnie. A to czego mi życzyłaś, życzę również Tobie, więcej wiary w swoje siły i odwagi do robienia po swojemu
![]() Dzisiaj udało mi się załatwić obiegówkę, opłacić dyplom i opłate za wznowienie studiów (razem prawie 500 zł bye bye), zlożyc zdjecia i oddać legitymacje...Wolałabym, żeby nie płacić tej kasy teraz, ale troche pozniej, ale obawiam się, że nigdy nie nadejdzie lepszy moment... Lasubmersion nikt chyba nie lubi jak jakies plany lub cele odsuwaja sie od czlowieka, kiedy np. ma do czynienia z biurokracja... Mysle na powaznie o praktykach zagranicznych z uczelni, ktore pozwolilby zarobic troche pieniedzy a zarazem wyrwac sie, jednak mozliwosc taka juz nie obejmuje absolwentow i musialabym podjac studia znowu (porozmawiac z kolezanka jak ona to załatwiala):<
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
Edytowane przez change Czas edycji: 2012-04-13 o 00:29 |
|
|
|
#1776 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Patri rozumiem ze dokumenty złożysz
pomimo niżu demograficznegoLasubmersion no pogadaj z rodzicami mlodego...bo to przegiecie było ![]() na tz sie nie wkurzaj tyrka na 3 zmiany potrafi wykonczyc...co do spania to włąsnie tak to wyglada,że po pracy na noc...organizm nie moze sie odnaleźć..kazda nieprzespana noc robi w organizmie mega spustoszenie...moim zdaniem wogóle ni epowinno byc pracy na noc..oprocz tych wypadko w ktorych trzeba ale takie fabryki powinny miec tylko 2 zmiany ![]() wczoraj p.psycholog równiez kazała mi poszukac innej pasji ''zastępczej''dopoki nie bede mogła wrócic do pracy no i nie wiem bo mnie nic innego wogóle słabo obchodzi...wymysliłąm sobie aby teraz zaczac zgłębiac rodowody i pochodzenie ,skoro nie mpoge praktykowac to chociaz teoretycznie mogę zgłebic moją wiedzę![]() dzis do zrobienia: -obiad -umyc podłogi -ogarnąć chaos !! -nie oszaleć -wyjsc z domu! nie wiem czy to kwestia leków ale wokol mnie robi sie naprawde masakra...wszedzie lezy pełno rzeczy nic nie ma swojego miejsca ..męczy mnie to okrutnie ...narastaja te warstwy i mnie wkoncu przygniotą i nie wyjde spod tej kupy dziwnych rzeczy ![]() p.psycholog wczoraj zbyła mnie kwestia ze po śmierci bliskich potrzeba około roku aby sie z tym pogodzic...gadki na temat ''czas leczy rany''debilka wogóle nie pojeła o co mi chodzi ![]() nie zaproponowała terapii dopiero jak zapytałam to stwierdzila,że'' warto pomyslec..ale my tu na tej jednej wizycie skonczymy....bo druga jest dla ludzi po urazach głowy''
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
#1777 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Że jak?? Zmień psychologa............... .....
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
|
#1778 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
no nie wierzę! Ta pani to chyba psychologię studiowała korespondencyjnie w ESKK. Bardzo dobrze że druga wizyta jest tylko dla ludzi po urazach głowy, nie ma niebezpieczeństwa że jeszcze się na nią natkniesz. Nawiasem mówiąc wydaje mi się, że z "niesprawiedliwą" śmiercią bliskich osób nie da się nigdy tak do końca pogodzić. Chodziłam już na terapię kiedy mój Tata umierał na raka i siłą rzeczy przed i po jego śmierci ten temat był bardzo często poruszany i dzięki temu z pewnością było mi łatwiej, ale dotąd nie udało mi się do końca złagodzić smutku i pewnie się już nie da. Co innego gdy umarli moi ok. 80-letni dziadkowie, a co innego gdy w strasznych męczarniach umiera jeszcze młody, 50-letni człowiek. W każdym razie tekst "czas leczy rany" był po prostu poniżej krytyki, przykro mi że trafiłaś na takiego głąba Nebulka, fajnie że znów się tu pojawiasz! W W-wie pogoda dziś też do d.upy, więc przynajmniej pod tym względem nie masz co żałować wyjazdu. lasub - mega zaimponowałaś mi swoimi listami (i wykonywaniem ich) i akcją z uczniem Nie martw się tym mieszkaniem, tak czy inaczej to już niedługo. Przecież nie możesz pozwolić żeby drobiazgi zatrzymały takiego tarana pracy jak Ty
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#1779 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Zaczęłam czytać wczoraj "Ty jako swój największy wróg" Kenneth W. Christian.
Od pierwszych stron odnajduję się w tej książce. Kolejne opisane przypadki to moje życie, moje CV. Krótkie zrywy, rozmaite miejsca "pracy", mało wartościowe. Słomiany zapał. Niska poprzeczka, od wyższej spierdzielam. Piszę Wam o tym, bo przynajmniej kilka z nas ma tak jak ja. Nie wiem co dalej w tej książce, więc jeszcze nie sklasyfikuję jest czy wartościowa czy nie. ---------- Dopisano o 09:50 ---------- Poprzedni post napisano o 09:48 ---------- Cytat:
aaaaaaaaaaaaahhahah ahhahahah ahahahhaha You made my day!!!! ![]()
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
|
#1780 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Nebula,
dobrze Cię widzieć ![]() Dilayla, Ja mu nie zabraniam spać. Chodzi tylko o to, że jak idzie na rano to po południu dosypia z 2 godziny. Jak idzie na popołudnie to wstaje o 9 i raptem zostają mu 3 godziny(bo o 12 wychodzi z domu). Co do 3 zmian to nie jest to zbyt komfortowa sytuacja, ale w dzisiejszych czasach praca od 7 do 15 jest totalnie nierealna chyba(w budżetówce jeszcze się tak zdarza). Mój ojciec pracuje na 2 zmiany(po 12 godzin). Tylko, że on pracuje niezależnie od tego czy jest święto, czy Sylwester czy niedziela(osławione służby mundurowe). Wczoraj pozwoliłam sobie popłakać i poprzeklinać w duchu na to, jaki ten świat jest okropny i ruszyłam do boju. To, co się udało zrobić: -pobudka o 5:00(wracam do tego zwyczaju) -śniadanie(owsianka z mandarynkami) -hiszpański roz.24 ANIMALES 1 roz.25 ANIMALES 2 roz.26 CONOCES TU CUERPO? 1 roz.27 CONOCES TU CUERPO? 2 roz.28 LOS BARES roz.29 EL BARRIO roz.30 FRUTAS roz.31 VERDURAS -wizyta na poczcie -rezerwacja biletów do kina Do zrobienia jeszcze dzisiaj: -hiszpański roz.32 LA CORRESPONDENCIA roz.33 ESTAR EN FORMA -angielski KONSTRUKCJE CZASOWNIKOWE roz.36-39 WYRAŻENIA EMFATYCZNE roz.86-89 -PNJA pisanie chapter 1(może uda wreszcie napisać się parę ''idealnych'' paragrafów) chapter 2(do przeczytania i do zrobienia ćwiczenia) -gramatyka opisowa 40 transkrypcji wyrazów -przeczytanie Działu I,II i III Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego -czytanki z francuskiego A teraz idę zjeść drugie śniadanie... ---------- Dopisano o 10:03 ---------- Poprzedni post napisano o 09:53 ---------- p.psycholog wczoraj zbyła mnie kwestia ze po śmierci bliskich potrzeba około roku aby sie z tym pogodzic...gadki na temat ''czas leczy rany''debilka wogóle nie pojeła o co mi chodzi ![]() nie zaproponowała terapii dopiero jak zapytałam to stwierdzila,że'' warto pomyslec..ale my tu na tej jednej wizycie skonczymy....bo druga jest dla ludzi po urazach głowy'' [/QUOTE]Psycholog...aż się wierzyć nie chce, że człowiek po 5 letnich studiach może takie bzdety gadać. Sztandarowe hasło-czas leczy rany. A jeśli nie potrafi wyleczyć: -tego, że wiesz że KOGOŚ JUŻ NIE MA, a jednak czekasz na telefon/smsa od tej osoby -tego, że codziennie małe drobiazgi(szczotka do włosów czy guziki,które odpadły z płaszcza zimowego) przypominają o TEJ OSOBIE -jeśli idąc do sklepu/patrząc w kalendarz zastanawiasz się co tej osobie kupić na prezent to co wtedy? Niestety stwierdzenie, że ''czas leczy rany'' jest najgorszym jakie można powiedzieć komuś, kto stracił bliską osobę... Co do ucznia to wczoraj miałam rozmowę z jego mamą. Przepraszała bardzo i myślę, że ten dzieciak będzie miał kolejną karę bo za bardzo chyba wiosnę już czuje. Dostawał kiepskie oceny-nie przykładał się. Dostał 3 piątki-jeszcze bardziej na wszystko zlewa. Dzieci są chyba z jakiejś innej planety .Patri-ja też mam czasem ochotę wywalić swoich uczniów za okno. W środę miałam jeszcze jedną akcję, ale nie dotyczyła ona bezpośrednio nauki, tylko czegoś innego. Chyba czasem za szybko krew mi się burzy w żyłach... ---------- Dopisano o 10:04 ---------- Poprzedni post napisano o 10:03 ---------- p.psycholog wczoraj zbyła mnie kwestia ze po śmierci bliskich potrzeba około roku aby sie z tym pogodzic...gadki na temat ''czas leczy rany''debilka wogóle nie pojeła o co mi chodzi ![]() nie zaproponowała terapii dopiero jak zapytałam to stwierdzila,że'' warto pomyslec..ale my tu na tej jednej wizycie skonczymy....bo druga jest dla ludzi po urazach głowy'' [/QUOTE]Psycholog...aż się wierzyć nie chce, że człowiek po 5 letnich studiach może takie bzdety gadać. Sztandarowe hasło-czas leczy rany. A jeśli nie potrafi wyleczyć: -tego, że wiesz że KOGOŚ JUŻ NIE MA, a jednak czekasz na telefon/smsa od tej osoby -tego, że codziennie małe drobiazgi(szczotka do włosów czy guziki,które odpadły z płaszcza zimowego) przypominają o TEJ OSOBIE -jeśli idąc do sklepu/patrząc w kalendarz zastanawiasz się co tej osobie kupić na prezent to co wtedy? Niestety stwierdzenie, że ''czas leczy rany'' jest najgorszym jakie można powiedzieć komuś, kto stracił bliską osobę... Co do ucznia to wczoraj miałam rozmowę z jego mamą. Przepraszała bardzo i myślę, że ten dzieciak będzie miał kolejną karę bo za bardzo chyba wiosnę już czuje. Dostawał kiepskie oceny-nie przykładał się. Dostał 3 piątki-jeszcze bardziej na wszystko zlewa. Dzieci są chyba z jakiejś innej planety .Patri-ja też mam czasem ochotę wywalić swoich uczniów za okno. W środę miałam jeszcze jedną akcję, ale nie dotyczyła ona bezpośrednio nauki, tylko czegoś innego. Chyba czasem za szybko krew mi się burzy w żyłach... |
|
|
|
#1781 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Daj znać jak książka Boję się tylko, że z tymi poradnikami jest często tak, że najpierw człowiek się w nich "odnajduje" i "też tak ma", a potem i tak nic ze sobą nie robi Oby w tym wypadku było inaczej Co powiedziawszy zbieram się do tłumaczenia, które miałam w planach zacząć już o 8, grr. Za godzinę składam raport z postępów.
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#1782 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 16
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
hej. czy ja sie moge dołączyć? bo właśnie uświadomiłam sobie ze poziom beznadziejności mojego życia przekracza wszelkie granice. WSZYSTKO odkładam "na kiedyś" "od jutra". nie moge sie zmobilizowac do niczego. potrafie kilka godzin patrzeć w sufit zamiast wziąć się w garść. postanowiłam że w tym roku poprawie mature i zacznę nowy kierunek studiów. i co? 30 dni do matury a ja nawet nie zaczęłam. nie mam pojęcia jak ogarnąć swoje życie i zacząć realizować te wszystkie wspaniałe rzeczy ktore sobie wymarzyłam.
przepraszam ale musiałam sie wygadać...
__________________
do or do not. there is no try.. |
|
|
|
#1783 | |||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cześć!
Dziś dzień do zagospodarowania zgodnie z moimi priorytetami i oczywiście milion myśli na minutę, chaos, za co by się wziąć... Cytat:
Stwierdzam, że zdecydowanie za mało pomagam w domu. Wszystko prawie na głowie TŻta... chcę to zmienić. Jak fryzjer? Ja dziś na głowie mam niezłe siano... nie chciało mi się wysuszyć wczoraj głowy i teraz nie wiem, co z tą miotłą zrobić. Jak zakupy dietowe? ![]() Cytat:
W weekend chcę też zrobić jakąś listę ![]() Wyważenie, o którym piszesz, w podejściu do różnych sytuacji i podejmowaniu decyzji to duże osiągnięcie Cytat:
![]() Co do ruszania, to myślę, że to dość standardowy problem na początku. Cierpliwości ![]() Cytat:
![]() ![]() klask i:Cytat:
Zależność w takich tematach od rodziców i innych okoliczności jest trudna. Cytat:
W tym krótki akapicie wydaje się, że zawarłaś mnóstwo działań! Super. Jak siłownia? Ja oczywiście jeszcze się nie zmobilizowałam. Cytat:
|
|||||||
|
|
|
#1784 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Wiecie co było najgorsze w tej wczorajszej wizycie ...
ze w drzwiach szpitala minełam faceta...myślę skads go kojarze...i buuu na łeb na szyję to był pracownik zakładu pogrzebowego w ktorym załatwiałam formalnosci zwiazane z pogrzebem matki....powaliło mnie to.... o tym tez jej powiedzialam,ale nie umiala nic konkretnego mi powiedziec.... dzieki za odzew jesteście zaje........ste laski -wyszorowane szafki po kredkach świecowych -umyta mikrofala(niestety tylko z wierzchu )-umyty okap kuchenny -wstawione pranie -poukładane w komodzie z ciuchami synka zostaje: -zebrac poprzednie pranie -obiadek ![]() -wywiesic pranie -ogarniac reszte bajzlu -nie myśleć a tak na marginesie jak z dnia na dzien mozna znaleźć inna pasję?skoro tę która wykonuję kocham nad życie i w czerwcu stuknie 20 lat jak sie w tym ''babram''
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” Edytowane przez Dilayla Czas edycji: 2012-04-13 o 11:16 |
|
|
|
#1785 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Lasubmersion, tez jestem zdania, ze powinnas poszukac mieszkania/kawalerki/pokoju, bo inaczej frustracja zepsuje wam cala radosc z mieszkania razem. Nie przelewaj jednak zlego samopoczucia na swojego faceta, bo on nie jest winien, ze to mieszkanie sie tak odsuwa. jestem przekonana, ze gdyby dal rade cos zrobic, to by zrobil, na pewno mu na tym zalezy. Silownia ok, brakowalo mi jej przez swieta. mozna powiedziec, ze spadly mi 2kg, aczkolwiek mam chec popracowac teraz nad tym by ujedrnic moje cialo w maksymalnym stopniu. wiadomo - chudniecie i tycie nie wplywa dobrze na skore i jej jedrnosc. takze system - silownia codziennie po 30-45min + sauna 3 razy w tygodniu uskuteczniam. (sauna od 25 kwietnia, teraz remntuja). Mam juz sukienke na slub, wiec nie moge przytyc ; ) a wczoraj oczywiscie po powrocie do domu paczka chipsow bo jakzebyto...Takze...mobilizuj sie moja droga. Ja trzymam sie twardo mojego postanowienia i zadna sila mi nie odbierze teraz lepszego niz 'dno i mul' samopoczucia. po prostu, nie moge sie dac po raz kolejny. ---------- Dopisano o 10:25 ---------- Poprzedni post napisano o 10:23 ---------- Cytat:
tez bym, chetnie sie dowiedziala jak zaszczepic w sobie zainteresowanie do czegos. Poki co chyba chodzi o to, by czemus sie poswiecic, czytac duzo, zainteresowac sie jakas rzecza. tak wlasnie zaitneresowalam ie zdrowa zywnoscia i programem 'wiem, co jem' moglabym obejrzec kazdy odcinek. ale wpadlam na to przypadkiem. kolekcjonuje tez udane przepisy ze swiat, czy jakis imprez, by potem miec swoja wlasna ksiazke. jak na to wpadlam? sama niew iem... po prostu chyba obejrzalam i sie spodobalo. no i ogolnie lubie gotowac. ale tak jak mysle...pomysl na wpadniecie na jakas 'pasje' zazwyczaj rodzi sie na stronach internetowych - przegladam portale psychologiczne, gdzie ludzie opisuja jakies przygody, przezycia, staram sie wzorowac na tym co oni robia - spontanicznosc, wycieczki, plany co do weekendow, pomysly na wolne spedzanie czasu, itd. z takich rzeczy najlatwiej wyluskac cos dla siebie...imho. Edytowane przez Nebula Czas edycji: 2012-04-13 o 11:29 |
||
|
|
|
#1786 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Dzięki, napisz koniecznie! Dobrze pamiętam, że jesteś z Bielan/Żoliborza/Bemowa? Zdawałaś w WORDzie na Bemowie? Cytat:
Ale jak widzisz unikam jednak konkretnego wysiłku, choć wiem, że jest konieczny. Dzięki za mobilizację. Pokaż sukienkę! ![]() |
||
|
|
|
#1787 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Wiec w sumie dobrze pamietalas. teraz mieszkamy pod Palmirami - kocham to miejsce... )) tak nostalgicznie, przepraszam, ze sie rozpisuje...Zdawalam na Bemowie. masz jakies pytania? Wlasnie, samo osiagniecie wymarzonej wagi to jedno...a wyglad ciala to zupelnie co innego. dlatego chce troszke sobie pomoc Mobilizujmy sie! W ogole bylas kiedys w saunie? ja nigdy i nie wiem od jakiego czasu powinnam zaczac...15 min wystarczy? http://www.soliver.de/Spitzenkleid/0...kleider&ref=lp w kolorze morelowym.
|
|
|
|
|
#1788 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Sukienka jest przeurocza ![]() Byłam w saunie, takiej norweskiej i tureckiej. Bardziej lubię turecką - parową. Czas to na oko - ile wytrzymasz, ja bym nie zakładała z góry. |
|
|
|
|
#1789 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Na początek 15 min w saunie to max (nie zapomnij o schładzaniu się i odpoczynku po)- i też, tak jak Emilka polecam bardziej saunę parową, ja normalnie mogłabym w takiej zamieszkać Ale z włąsnego doświadczenia widzę, że żadne kremy, zabiegi i peelingi nie ujędrnią ciała tak jak ćwiczenia, niestety.
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#1790 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Póki co odstawiam temat mieszkania na półkę ''pomyślę o tym później''.
Tutaj nic nie zależy ode mnie. Irytuje mnie jedynie fakt, że wszystko, co robiliśmy ustalaliśmy pod kątem mieszkania we własnym M3. Jeśli okaże się, że będziemy musieli wynajmować pokój to trudno-chociaż kolejny raz wszystkie plany trzeba będzie zmieniać. Mam jeszcze 2 godziny zanim Tż przyjdzie, więc na celowniku transkrypcja i francuski. |
|
|
|
#1791 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
(moje nijak...ale jak zwykle poradniki czytam, ale się nie stosuje do rad )Jak ja dawno w saunie nie byłam (też wolę parową, bo w suchej mija chwila, a ja czuję, że mnie pali w nosie i mam wrażenie, że zaraz spłonę ) Nie cierpię tłoku na basenach...powinnam mieć prywatny Albo, żeby te hotelowe były tańsze, to tam bym chodziła
__________________
|
|
|
|
|
#1792 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dziewczyny, może już to znacie, ale muszę Wam to pokazać - wczoraj dostałam napadu głupawki jak to zobaczyłam
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
#1793 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
)- no i nie przeczytałam jeszcze, chyba muszę go druknąć, bo głównie czytam w autobusach (no i właśnie zaczyna się sezon na czytanie przystankowe ) W każdym razie wczesne wstawanie+ tygrys = oksymoron. Słowa dziwią się, że obok siebie stoją.Kurde jak późno, a ja jeszcze w czarnej d... ze wszystkim jestem. Lecę.
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#1794 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Cytat:
|
||
|
|
|
#1795 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
![]() -pranie wywieszone -poprzednie zebrane i złożone -obiad nastawiony Nebulka sukienka przepiękna aż ciekawa jestem jak sie w niej będziesz prezentowac?
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” Edytowane przez Dilayla Czas edycji: 2012-04-13 o 14:52 |
|
|
|
|
#1796 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
ogolnie dzis w pracy leniwie,,,zrobilam plan pracy, plan napisalam odnosnie zrobienia raportu i prezentacji po pierwszym roku doktoratu (bede miec 24 maja)...malo czasu zostalo, a duzo do napisania. zabieram sie za drobnostki na dzis, jakis artykulik czy cos. ktos sie przylacza do codziennej wizyty na silowni po pracy? 30 min to nie tak duzo... najwieksza zmiane widze w ramionach, ktore z latajacych motylkow lekko sie zaokraglaja i robia sie jedrne na spodzie motywuje...bo to pierwsza rzecz, ktora widac weekend zapowiada sie pracujaco-sprzatajaco-maskujaco(maski na wlosy i twarz itd...)-ogolnopielegnujaco+ robienie planow na nastepne kilka miesiecy. |
|
|
|
|
#1797 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Witajcie!
melduję, ze poczytałam, napiszę później lub po wekendzie. |
|
|
|
#1798 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Nigdy nie chodziłam na siłownię. Radziłaś się trenera co i jak masz robić? Ja to bym chyba nie wiedziała, jak działać. |
|
|
|
|
#1799 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
oczywiscie, skorzystalam z opcji 'na glupa'. Poszlam, powiedzialam, ze jestem pierwszy raz na silowni, nic nie wiem, prosze mi pokazac i wyjasnic. Nie chce budowac miesni jak szwarceneger tylko chce schudnac i byc 'fit'. Wiec pan mi pokazal dwa sprzety, opowiedzial jak z tego korzystac powiedzial jak mam monitorowac swoj poziom, ile razy cwiczyc i po ile czasu. powiedzial mi, ze na poczatek powinnam dac 15 min na obydwu, 3 razy w tygodniu. troszke to zmodyfikowalam, na codziennie lacznie z weekendami, ale zobacze jak wyjdzie w praniu. ogolnie nie przemeczam sie, ale tez nie jest lekko.
|
|
|
|
#1800 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 55
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
lasubmersion
Mogę się o coś zapytać? Jak wyrabiasz z takim maratonem językowym? W ciągu jednego dnia 3 różne języki pod rząd? Nie myli Ci się to wszystko? ![]() Ja jak uczę się hiszpańskiego i angielskiego w jednym dniu, to mam serdecznie dość.
__________________
Wczoraj do ciebie nie należy. Jutro niepewne... Tylko dziś jest twoje. — Jan Paweł II (Karol Wojtyła) |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:15.





dziś miałam już 2h i spodobało mi się, ale mam problem który mi psuje radość z nauki - ruszanie np. na rondzie (zatrzymanie się i wjazd), światłach, przed pasami itd :/ wiem, że należy puszczać (popuszczać) sprzęgło, kiedy bierze dodawać lekko gaz (jak zaczyna ruszać), przytrzymać sprzęgło i jednocześnie troszkę tego gazu - puścić sprzęgło po tych paru sekundach i wziuum, a mi gaśnie :/ 

ranek płaczliwy, popołudniu sie zorientowałam, że zapomniałam z domu (80km dalej) zabrać ubrania roboczego i jutro będę świeciła oczkami przed managerem, żeby mi dał nowe 
a pamiętam jak miesiąć wcześniej nie wyobrażałam sobie nawet tego 
pomimo niżu demograficznego




.


klask i:


