Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II. - Strona 60 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-04-12, 20:37   #1771
gwiazda89
Zadomowienie
 
Avatar gwiazda89
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: stołeczno-królewskie miasto Kraków ;))
Wiadomości: 1 292
GG do gwiazda89
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Alice in Wonderland Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny, dawno mnie nie było i przepraszam, że tak walę prosto z mostu, ale zaczęłam robić prawko, jestem już po teoretycznych zajęciach i testach, we wtorek miałam 1h gdzie jeździłam pierwszy raz w życiu od razu po mieście - dziwnie było, śmiesznie skręcałam i w ogólę, ale wróciliśmy cali dziś miałam już 2h i spodobało mi się, ale mam problem który mi psuje radość z nauki - ruszanie np. na rondzie (zatrzymanie się i wjazd), światłach, przed pasami itd :/ wiem, że należy puszczać (popuszczać) sprzęgło, kiedy bierze dodawać lekko gaz (jak zaczyna ruszać), przytrzymać sprzęgło i jednocześnie troszkę tego gazu - puścić sprzęgło po tych paru sekundach i wziuum, a mi gaśnie :/

albo za szybko podnoszę nogę i daję za mało gazu - gaśnie
albo za dużo gazu - warczy i robi skoki
albo koła w miejscu "boksuja" - czy jak to się mówi - na egzaminie = oblanie

mam ćwiczyć sobie na sucho w samochodzie, nie daje mi to spokoju i zaczyna mnie to stresować

może ktoś coś polecić?
Jedyne co Ci mogę poradzić to cierpliwości! z czasem to przyjdzie, takie "wyczucie", ale i tak pewnie jak się przesiądziesz do innego samochodu, co gorsza z innym paliwem (gaz, diesel, benzyna), to będzie jeszcze inaczej

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość

U mnie 365 i jeszcze raz tyle!!
Cóż to jest w świetle wieczności, czas i tak upłynie, prawda?
Witaj
Oj tak, czas i tak upłynie, a ostatnio upływa coraz szybciej...

Wróciłam z zajęć właśnie, dzień zaliczam do nieudanych ranek płaczliwy, popołudniu sie zorientowałam, że zapomniałam z domu (80km dalej) zabrać ubrania roboczego i jutro będę świeciła oczkami przed managerem, żeby mi dał nowe a na koniec dnia miałam potrzebę wielką pójść do kościoła, co zwykle chodzę od święta... dziwny dzień...

Ale cieszę się,że mogę się gdzieś wygadać.
__________________
kochana i kochająca
gwiazda89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-12, 20:46   #1772
Alice in Wonderland
Wtajemniczenie
 
Avatar Alice in Wonderland
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 2 042
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

lasubmersion
podoba mi się ta lista,oraz ważny punkt, aby sztywno nie ustalać ram czasowych tylko działać

co do młodego, też bym się wkurzyła, ciekawe co na to rodzice
a na TŻ nie złość się - serio, 3 zmiany są męczące, daj mu odpocząć i stęsknić się

co do prawka to się z Tobą zgodzę w 100%, ja teraz zaczęłam (mam 25lat) wcześniej jakoś nie było mi potrzebne, teraz tak - na szczęście nie mam dodatkowego stresora, że już musi być, więc wszystko na spokojnie i muszę wyluzować, bo dopiero 3h a ja już chcę płynnie śmigać a pamiętam jak miesiąć wcześniej nie wyobrażałam sobie nawet tego

co do moich "planów", niestety łapię się na tym, że robię coś i przechodzę do czegoś innego, nie kończąc pierwszego b ł ą d
__________________
23.12.2014
23.04.2016
Alice in Wonderland jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-12, 21:05   #1773
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Wpadłam w totalną furię.
Mam tyle negatywnej energii w sobie, że muszę ją na coś przekuć bo inaczej mnie szlag trafi.

Powróciła kwestia mieszkania i kwestie finansowe z nim związane.
Nawet nie wiecie jak ja nienawidzę sytuacji w której coś jest totalnie niezależne ode mnie.
Termin z lutego przesunął się na marzec.
Termin z marca przesunął się na ''przed świętami''.
A teraz z ''przed świętami'' może się zrobić czerwiec.

Jestem tak totalnie zła, że ja muszę wywiązywać się z tych wszystkich odgórnie narzuconych norm(bo przecież na tym polega DOROSŁOŚĆ), a pewien człowiek sobie bimba i ma w nosie to, że od jego widzimisię zależy sytuacja innych.


Znajomego mojego ojca załatwił mu robotę w budżetówce i 3 miechy temu zakupił mieszkanie na kredyt(on spłaca 50% kredytu i syn 50% kredyt). Dzisiaj dowiedziałam się, że ten chłopak już się prowadzil.
A ja czekam jak ten głupek od początku roku...

Dlatego też niestety doszliśmy z Tż do przykrych wniosków i jeśli do końca maja nic się nie wyklaruje to rozpoczynamy szukanie pokoju do wynajęcia bo brak intymności i wspólnego kawałka podłogi jest dobijający.

I szlag trafił wszystkie dobre zamiary.
Pewnie pójdę spać i przeryczę kilka godzin.
Ehh....
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-12, 23:06   #1774
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

czytam Was, nie wiem jak zwykle co odpisac. Podobaja mi sie rzeczy, ktore ostatnio piszecie - Patri, Tygrys, Emilka i Lasubmersion apropos tego jak tworzyc listy. notuje skrzetnie ksiazki do poczytania, idee do sprawdzenia.

U mnie - mieszanie. Lepiej, gorzej, blizej, dalej... Powiedzmy, ze wprowadzam zmiany, ze probuje nadal zastosowac ograniczenie jedzenia, dbania o zdrowie (wlosy, tarczyca?), o zwiazek i rodzine. Oszczedzam, planuje, pracuje i posuwam swoje zycie o kolejne, malo wyrazne kroczki do przodu. Z pozytywow - bylam w polsce 9 dni, z czego 4 spedzilam z moim narzeczonym. Mam wrazenie, ze to bylo jak mgnienie... znow jestem sama, znow serce bije 2500km dalej... zimno i nieprzyjemnie, ah rzeczywistosc, to ty...
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-12, 23:44   #1775
change
Zadomowienie
 
Avatar change
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Patri z uwaga przeczytałam to co napisałaś i duża część odpowiedzi mogła by być nadal moim postem, widzę, że bardzo dobrze się rozumiemy...Eh my prokrastynatorki... Ja też wierzę, że się i u Ciebie w końcu wszystko ułoży, ja myślę, że zarówno w laboratorium oraz jako nauczyciel sprawdziłabyś się świetnie. A to czego mi życzyłaś, życzę również Tobie, więcej wiary w swoje siły i odwagi do robienia po swojemu

Dzisiaj udało mi się załatwić obiegówkę, opłacić dyplom i opłate za wznowienie studiów (razem prawie 500 zł bye bye), zlożyc zdjecia i oddać legitymacje...Wolałabym, żeby nie płacić tej kasy teraz, ale troche pozniej, ale obawiam się, że nigdy nie nadejdzie lepszy moment...

Lasubmersion nikt chyba nie lubi jak jakies plany lub cele odsuwaja sie od czlowieka, kiedy np. ma do czynienia z biurokracja... Mysle na powaznie o praktykach zagranicznych z uczelni, ktore pozwolilby zarobic troche pieniedzy a zarazem wyrwac sie, jednak mozliwosc taka juz nie obejmuje absolwentow i musialabym podjac studia znowu (porozmawiac z kolezanka jak ona to załatwiala):<
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi


I) 10 kg
II) 10 kg

Edytowane przez change
Czas edycji: 2012-04-13 o 00:29
change jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-13, 07:56   #1776
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Patri rozumiem ze dokumenty złożyszpomimo niżu demograficznego
Lasubmersion
no pogadaj z rodzicami mlodego...bo to przegiecie było
na tz sie nie wkurzaj tyrka na 3 zmiany potrafi wykonczyc...co do spania to włąsnie tak to wyglada,że po pracy na noc...organizm nie moze sie odnaleźć..kazda nieprzespana noc robi w organizmie mega spustoszenie...moim zdaniem wogóle ni epowinno byc pracy na noc..oprocz tych wypadko w ktorych trzeba ale takie fabryki powinny miec tylko 2 zmiany

wczoraj p.psycholog równiez kazała mi poszukac innej pasji ''zastępczej''dopoki nie bede mogła wrócic do pracyno i nie wiem bo mnie nic innego wogóle słabo obchodzi...wymysliłąm sobie aby teraz zaczac zgłębiac rodowody i pochodzenie ,skoro nie mpoge praktykowac to chociaz teoretycznie mogę zgłebic moją wiedzę
dzis do zrobienia:
-obiad
-umyc podłogi
-ogarnąć chaos !!
-nie oszaleć
-wyjsc z domu!

nie wiem czy to kwestia leków ale wokol mnie robi sie naprawde masakra...wszedzie lezy pełno rzeczy nic nie ma swojego miejsca ..męczy mnie to okrutnie ...narastaja te warstwy i mnie wkoncu przygniotą i nie wyjde spod tej kupy dziwnych rzeczy

p.psycholog wczoraj zbyła mnie kwestia ze po śmierci bliskich potrzeba około roku aby sie z tym pogodzic...gadki na temat ''czas leczy rany''debilka wogóle nie pojeła o co mi chodzi
nie zaproponowała terapii dopiero jak zapytałam to stwierdzila,że'' warto pomyslec..ale my tu na tej jednej wizycie skonczymy....bo druga jest dla ludzi po urazach głowy''
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-13, 09:40   #1777
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
p.psycholog wczoraj zbyła mnie kwestia ze po śmierci bliskich potrzeba około roku aby sie z tym pogodzic...gadki na temat ''czas leczy rany''debilka wogóle nie pojeła o co mi chodzi
nie zaproponowała terapii dopiero jak zapytałam to stwierdzila,że'' warto pomyslec..ale my tu na tej jednej wizycie skonczymy....bo druga jest dla ludzi po urazach głowy''
??
Że jak??
Zmień psychologa............... .....
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-13, 09:46   #1778
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
p.psycholog wczoraj zbyła mnie kwestia ze po śmierci bliskich potrzeba około roku aby sie z tym pogodzic...gadki na temat ''czas leczy rany''debilka wogóle nie pojeła o co mi chodzi
nie zaproponowała terapii dopiero jak zapytałam to stwierdzila,że'' warto pomyslec..ale my tu na tej jednej wizycie skonczymy....bo druga jest dla ludzi po urazach głowy''

no nie wierzę! Ta pani to chyba psychologię studiowała korespondencyjnie w ESKK. Bardzo dobrze że druga wizyta jest tylko dla ludzi po urazach głowy, nie ma niebezpieczeństwa że jeszcze się na nią natkniesz. Nawiasem mówiąc wydaje mi się, że z "niesprawiedliwą" śmiercią bliskich osób nie da się nigdy tak do końca pogodzić. Chodziłam już na terapię kiedy mój Tata umierał na raka i siłą rzeczy przed i po jego śmierci ten temat był bardzo często poruszany i dzięki temu z pewnością było mi łatwiej, ale dotąd nie udało mi się do końca złagodzić smutku i pewnie się już nie da. Co innego gdy umarli moi ok. 80-letni dziadkowie, a co innego gdy w strasznych męczarniach umiera jeszcze młody, 50-letni człowiek. W każdym razie tekst "czas leczy rany" był po prostu poniżej krytyki, przykro mi że trafiłaś na takiego głąba

Nebulka, fajnie że znów się tu pojawiasz! W W-wie pogoda dziś też do d.upy, więc przynajmniej pod tym względem nie masz co żałować wyjazdu.

lasub - mega zaimponowałaś mi swoimi listami (i wykonywaniem ich) i akcją z uczniem Nie martw się tym mieszkaniem, tak czy inaczej to już niedługo. Przecież nie możesz pozwolić żeby drobiazgi zatrzymały takiego tarana pracy jak Ty
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-13, 09:50   #1779
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Zaczęłam czytać wczoraj "Ty jako swój największy wróg" Kenneth W. Christian.
Od pierwszych stron odnajduję się w tej książce. Kolejne opisane przypadki to moje życie, moje CV. Krótkie zrywy, rozmaite miejsca "pracy", mało wartościowe. Słomiany zapał. Niska poprzeczka, od wyższej spierdzielam.
Piszę Wam o tym, bo przynajmniej kilka z nas ma tak jak ja. Nie wiem co dalej w tej książce, więc jeszcze nie sklasyfikuję jest czy wartościowa czy nie.

---------- Dopisano o 09:50 ---------- Poprzedni post napisano o 09:48 ----------

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
no nie wierzę! Ta pani to chyba psychologię studiowała korespondencyjnie w ESKK.
Hahhhahahhah hahahhaaha hahahahhaha hahahahahhaha hahahahahha
aaaaaaaaaaaaahhahah ahhahahah ahahahhaha
You made my day!!!!
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-13, 10:04   #1780
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Nebula,
dobrze Cię widzieć

Dilayla,
Ja mu nie zabraniam spać.
Chodzi tylko o to, że jak idzie na rano to po południu dosypia z 2 godziny.
Jak idzie na popołudnie to wstaje o 9 i raptem zostają mu 3 godziny(bo o 12 wychodzi z domu).
Co do 3 zmian to nie jest to zbyt komfortowa sytuacja, ale w dzisiejszych czasach praca od 7 do 15 jest totalnie nierealna chyba(w budżetówce jeszcze się tak zdarza).

Mój ojciec pracuje na 2 zmiany(po 12 godzin).
Tylko, że on pracuje niezależnie od tego czy jest święto, czy Sylwester czy niedziela(osławione służby mundurowe).

Wczoraj pozwoliłam sobie popłakać i poprzeklinać w duchu na to, jaki ten świat jest okropny i ruszyłam do boju.

To, co się udało zrobić:
-pobudka o 5:00(wracam do tego zwyczaju)
-śniadanie(owsianka z mandarynkami)
-hiszpański
roz.24 ANIMALES 1
roz.25 ANIMALES 2
roz.26 CONOCES TU CUERPO? 1
roz.27 CONOCES TU CUERPO? 2
roz.28 LOS BARES
roz.29 EL BARRIO
roz.30 FRUTAS
roz.31 VERDURAS
-wizyta na poczcie
-rezerwacja biletów do kina

Do zrobienia jeszcze dzisiaj:
-hiszpański
roz.32 LA CORRESPONDENCIA
roz.33 ESTAR EN FORMA
-angielski
KONSTRUKCJE CZASOWNIKOWE roz.36-39
WYRAŻENIA EMFATYCZNE roz.86-89
-PNJA pisanie
chapter 1(może uda wreszcie napisać się parę ''idealnych'' paragrafów)
chapter 2(do przeczytania i do zrobienia ćwiczenia)
-gramatyka opisowa
40 transkrypcji wyrazów
-przeczytanie Działu I,II i III Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego
-czytanki z francuskiego


A teraz idę zjeść drugie śniadanie...

---------- Dopisano o 10:03 ---------- Poprzedni post napisano o 09:53 ----------

p.psycholog wczoraj zbyła mnie kwestia ze po śmierci bliskich potrzeba około roku aby sie z tym pogodzic...gadki na temat ''czas leczy rany''debilka wogóle nie pojeła o co mi chodzi
nie zaproponowała terapii dopiero jak zapytałam to stwierdzila,że'' warto pomyslec..ale my tu na tej jednej wizycie skonczymy....bo druga jest dla ludzi po urazach głowy''[/QUOTE]

Psycholog...aż się wierzyć nie chce, że człowiek po 5 letnich studiach może takie bzdety gadać.
Sztandarowe hasło-czas leczy rany.
A jeśli nie potrafi wyleczyć:
-tego, że wiesz że KOGOŚ JUŻ NIE MA, a jednak czekasz na telefon/smsa od tej osoby
-tego, że codziennie małe drobiazgi(szczotka do włosów czy guziki,które odpadły z płaszcza zimowego) przypominają o TEJ OSOBIE
-jeśli idąc do sklepu/patrząc w kalendarz zastanawiasz się co tej osobie kupić na prezent

to co wtedy?
Niestety stwierdzenie, że ''czas leczy rany'' jest najgorszym jakie można powiedzieć komuś, kto stracił bliską osobę...

Co do ucznia to wczoraj miałam rozmowę z jego mamą.
Przepraszała bardzo i myślę, że ten dzieciak będzie miał kolejną karę bo za bardzo chyba wiosnę już czuje.
Dostawał kiepskie oceny-nie przykładał się.
Dostał 3 piątki-jeszcze bardziej na wszystko zlewa.
Dzieci są chyba z jakiejś innej planety.

Patri-ja też mam czasem ochotę wywalić swoich uczniów za okno.
W środę miałam jeszcze jedną akcję, ale nie dotyczyła ona bezpośrednio nauki, tylko czegoś innego.
Chyba czasem za szybko krew mi się burzy w żyłach...

---------- Dopisano o 10:04 ---------- Poprzedni post napisano o 10:03 ----------

p.psycholog wczoraj zbyła mnie kwestia ze po śmierci bliskich potrzeba około roku aby sie z tym pogodzic...gadki na temat ''czas leczy rany''debilka wogóle nie pojeła o co mi chodzi
nie zaproponowała terapii dopiero jak zapytałam to stwierdzila,że'' warto pomyslec..ale my tu na tej jednej wizycie skonczymy....bo druga jest dla ludzi po urazach głowy''[/QUOTE]

Psycholog...aż się wierzyć nie chce, że człowiek po 5 letnich studiach może takie bzdety gadać.
Sztandarowe hasło-czas leczy rany.
A jeśli nie potrafi wyleczyć:
-tego, że wiesz że KOGOŚ JUŻ NIE MA, a jednak czekasz na telefon/smsa od tej osoby
-tego, że codziennie małe drobiazgi(szczotka do włosów czy guziki,które odpadły z płaszcza zimowego) przypominają o TEJ OSOBIE
-jeśli idąc do sklepu/patrząc w kalendarz zastanawiasz się co tej osobie kupić na prezent

to co wtedy?
Niestety stwierdzenie, że ''czas leczy rany'' jest najgorszym jakie można powiedzieć komuś, kto stracił bliską osobę...

Co do ucznia to wczoraj miałam rozmowę z jego mamą.
Przepraszała bardzo i myślę, że ten dzieciak będzie miał kolejną karę bo za bardzo chyba wiosnę już czuje.
Dostawał kiepskie oceny-nie przykładał się.
Dostał 3 piątki-jeszcze bardziej na wszystko zlewa.
Dzieci są chyba z jakiejś innej planety.

Patri-ja też mam czasem ochotę wywalić swoich uczniów za okno.
W środę miałam jeszcze jedną akcję, ale nie dotyczyła ona bezpośrednio nauki, tylko czegoś innego.
Chyba czasem za szybko krew mi się burzy w żyłach...
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-13, 10:10   #1781
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Zaczęłam czytać wczoraj "Ty jako swój największy wróg" Kenneth W. Christian.
Od pierwszych stron odnajduję się w tej książce. Kolejne opisane przypadki to moje życie, moje CV. Krótkie zrywy, rozmaite miejsca "pracy", mało wartościowe. Słomiany zapał. Niska poprzeczka, od wyższej spierdzielam.
Piszę Wam o tym, bo przynajmniej kilka z nas ma tak jak ja. Nie wiem co dalej w tej książce, więc jeszcze nie sklasyfikuję jest czy wartościowa czy nie.

---------- Dopisano o 09:50 ---------- Poprzedni post napisano o 09:48 ----------


Hahhhahahhah hahahhaaha hahahahhaha hahahahahhaha hahahahahha
aaaaaaaaaaaaahhahah ahhahahah ahahahhaha
You made my day!!!!


Daj znać jak książka Boję się tylko, że z tymi poradnikami jest często tak, że najpierw człowiek się w nich "odnajduje" i "też tak ma", a potem i tak nic ze sobą nie robi Oby w tym wypadku było inaczej Co powiedziawszy zbieram się do tłumaczenia, które miałam w planach zacząć już o 8, grr. Za godzinę składam raport z postępów.
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-13, 10:13   #1782
sesila88
Przyczajenie
 
Avatar sesila88
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 16
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

hej. czy ja sie moge dołączyć? bo właśnie uświadomiłam sobie ze poziom beznadziejności mojego życia przekracza wszelkie granice. WSZYSTKO odkładam "na kiedyś" "od jutra". nie moge sie zmobilizowac do niczego. potrafie kilka godzin patrzeć w sufit zamiast wziąć się w garść. postanowiłam że w tym roku poprawie mature i zacznę nowy kierunek studiów. i co? 30 dni do matury a ja nawet nie zaczęłam. nie mam pojęcia jak ogarnąć swoje życie i zacząć realizować te wszystkie wspaniałe rzeczy ktore sobie wymarzyłam.

przepraszam ale musiałam sie wygadać...
__________________
do or do not. there is no try..
sesila88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-13, 10:55   #1783
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cześć!

Dziś dzień do zagospodarowania zgodnie z moimi priorytetami i oczywiście milion myśli na minutę, chaos, za co by się wziąć...

Cytat:
Napisane przez Aper Pokaż wiadomość
Dzień bry.
Wczoraj udało się zrobić plan-minimum łazienka posprzątana w całości
dzis parapety,półki i kurze w 2 pokojach.

Dzień taki sobie.. może potem będzie lepiej. Planuję dziś zakupy mięsno-dietowe. i pójście do fryzjera, jeśli wbiję się bez kolejki (marne szanse).
Gratuluję porządków.
Stwierdzam, że zdecydowanie za mało pomagam w domu. Wszystko prawie na głowie TŻta... chcę to zmienić.

Jak fryzjer? Ja dziś na głowie mam niezłe siano... nie chciało mi się wysuszyć wczoraj głowy i teraz nie wiem, co z tą miotłą zrobić.

Jak zakupy dietowe?

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Byłabym niesprawiedliwa wobec mojej terapeutki, gdybym powiedziała, że terapia nie dała mi nic poza samoświadomością. Poszłam tam z konkretnym problemem - paraliżujacym stresem przed pracą oraz przed zostawieniem jej - i on się rozwiązał, tzn. po kilku dobrych miesiącach podjęłam naprawdę dobrze przemyślaną decyzję o odejściu z pracy, zajęłam się tym co jest dla mnie o niebo lepsze, póki co jestem zadowolona z wyboru mojego obecnego zajęcia, a jeśli czasem podejmę się czegoś co mi nie leży, to umiem na spokojnie rozważyć za i przeciw całej sytuacji i ewentualnie wycofać się bez poczucia że jestem życiową niedorajdą. Więc tu i w paru innych pomniejszych kwestiach terapia sprawdziła się w 100%. Tylko że już w trakcie jej trwania pojawiła się inna trudność, której niestety nie dało rady przezwyciężyć, terapeuta to nie cudotwórca, jedną "chorobę" wyleczy, a drugiej nie. Więc uznałyśmy że terapię czas zakończyć, a ja wierzę że metodą bardzo malutkich i powolnych kroczków jakoś sama dam radę. Niedługo napiszę coś więcej o mojej najnowszej "metodzie autoterapii" i w ogóle ostatniej obsesji o której już trochę pisałam, czyli o spisywniu list i minimalistycznym podejściu do życia, bo mam parę chyba dość ciekawych spostrzeżeń na ten temat

Dzięki za odpowiedź. Pisz o swoich terapeutycznych pomysłach
W weekend chcę też zrobić jakąś listę Będę u rodziców, może też przekopię moje stare biurko i przejrzę "pamiątki" z czasów młodości

Wyważenie, o którym piszesz, w podejściu do różnych sytuacji i podejmowaniu decyzji to duże osiągnięcie Myślę, że mi się to nie do końca udaje. Nie ufam swoim postanowieniom, mam wrażenie, że jakoś staram się siebie oszukać nawet jak teoretycznie obiektywnie ogarniam temat...


Cytat:
Napisane przez Alice in Wonderland Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny, dawno mnie nie było i przepraszam, że tak walę prosto z mostu, ale zaczęłam robić prawko, jestem już po teoretycznych zajęciach i testach, we wtorek miałam 1h gdzie jeździłam pierwszy raz w życiu od razu po mieście - dziwnie było, śmiesznie skręcałam i w ogólę, ale wróciliśmy cali dziś miałam już 2h i spodobało mi się, ale mam problem który mi psuje radość z nauki - ruszanie np. na rondzie (zatrzymanie się i wjazd), światłach, przed pasami itd :/ wiem, że należy puszczać (popuszczać) sprzęgło, kiedy bierze dodawać lekko gaz (jak zaczyna ruszać), przytrzymać sprzęgło i jednocześnie troszkę tego gazu - puścić sprzęgło po tych paru sekundach i wziuum, a mi gaśnie :/

albo za szybko podnoszę nogę i daję za mało gazu - gaśnie
albo za dużo gazu - warczy i robi skoki
albo koła w miejscu "boksuja" - czy jak to się mówi - na egzaminie = oblanie

mam ćwiczyć sobie na sucho w samochodzie, nie daje mi to spokoju i zaczyna mnie to stresować

może ktoś coś polecić?
Wczoraj szukałam instruktora - po świętach temat prawka wrócił do mnie... Wolałabym jednak, żeby ktoś mi kogoś polecił... i na razie czekam na pomysł
Co do ruszania, to myślę, że to dość standardowy problem na początku. Cierpliwości

Cytat:
Napisane przez czerwieclipiec Pokaż wiadomość
Na razie tylko jedno:

PATRI!
Nie, kobieto! Głaskanie rzeczywiście Ci się nie należy! Ciebie trzeba namierzyć w tym wielkim mieście, dorwać i... spojrzeć prosto w oczy mówiąc dobitnie, że Twoje uczucia Cię oszukują i teraz znajdziemy na to dowód. Dopisuję do mojej listy rzeczy do zrobienia na wiosnę.
klask i:

Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość
Wpadłam w totalną furię.
Mam tyle negatywnej energii w sobie, że muszę ją na coś przekuć bo inaczej mnie szlag trafi.

Powróciła kwestia mieszkania i kwestie finansowe z nim związane.
Nawet nie wiecie jak ja nienawidzę sytuacji w której coś jest totalnie niezależne ode mnie.
Termin z lutego przesunął się na marzec.
Termin z marca przesunął się na ''przed świętami''.
A teraz z ''przed świętami'' może się zrobić czerwiec.

Jestem tak totalnie zła, że ja muszę wywiązywać się z tych wszystkich odgórnie narzuconych norm(bo przecież na tym polega DOROSŁOŚĆ), a pewien człowiek sobie bimba i ma w nosie to, że od jego widzimisię zależy sytuacja innych.


Znajomego mojego ojca załatwił mu robotę w budżetówce i 3 miechy temu zakupił mieszkanie na kredyt(on spłaca 50% kredytu i syn 50% kredyt). Dzisiaj dowiedziałam się, że ten chłopak już się prowadzil.
A ja czekam jak ten głupek od początku roku...

Dlatego też niestety doszliśmy z Tż do przykrych wniosków i jeśli do końca maja nic się nie wyklaruje to rozpoczynamy szukanie pokoju do wynajęcia bo brak intymności i wspólnego kawałka podłogi jest dobijający.

I szlag trafił wszystkie dobre zamiary.
Pewnie pójdę spać i przeryczę kilka godzin.
Ehh....
Rozumiem frustrację. Szukaj alternatywnej opcji, takiej jak pokój.
Zależność w takich tematach od rodziców i innych okoliczności jest trudna.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
czytam Was, nie wiem jak zwykle co odpisac. Podobaja mi sie rzeczy, ktore ostatnio piszecie - Patri, Tygrys, Emilka i Lasubmersion apropos tego jak tworzyc listy. notuje skrzetnie ksiazki do poczytania, idee do sprawdzenia.

U mnie - mieszanie. Lepiej, gorzej, blizej, dalej... Powiedzmy, ze wprowadzam zmiany, ze probuje nadal zastosowac ograniczenie jedzenia, dbania o zdrowie (wlosy, tarczyca?), o zwiazek i rodzine. Oszczedzam, planuje, pracuje i posuwam swoje zycie o kolejne, malo wyrazne kroczki do przodu. Z pozytywow - bylam w polsce 9 dni, z czego 4 spedzilam z moim narzeczonym. Mam wrazenie, ze to bylo jak mgnienie... znow jestem sama, znow serce bije 2500km dalej... zimno i nieprzyjemnie, ah rzeczywistosc, to ty...
Fajnie, że piszesz
W tym krótki akapicie wydaje się, że zawarłaś mnóstwo działań! Super.
Jak siłownia?
Ja oczywiście jeszcze się nie zmobilizowałam.

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
wczoraj p.psycholog równiez kazała mi poszukac innej pasji ''zastępczej''dopoki nie bede mogła wrócic do pracyno i nie wiem bo mnie nic innego wogóle słabo obchodzi...wymysliłąm sobie aby teraz zaczac zgłębiac rodowody i pochodzenie ,skoro nie mpoge praktykowac to chociaz teoretycznie mogę zgłebic moją wiedzę


p.psycholog wczoraj zbyła mnie kwestia ze po śmierci bliskich potrzeba około roku aby sie z tym pogodzic...gadki na temat ''czas leczy rany''debilka wogóle nie pojeła o co mi chodzi
nie zaproponowała terapii dopiero jak zapytałam to stwierdzila,że'' warto pomyslec..ale my tu na tej jednej wizycie skonczymy....bo druga jest dla ludzi po urazach głowy''
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-13, 10:56   #1784
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Wiecie co było najgorsze w tej wczorajszej wizycie ...
ze w drzwiach szpitala minełam faceta...myślę skads go kojarze...i buuu na łeb na szyję to był pracownik zakładu pogrzebowego w ktorym załatwiałam formalnosci zwiazane z pogrzebem matki....powaliło mnie to....
o tym tez jej powiedzialam,ale nie umiala nic konkretnego mi powiedziec....
dzieki za odzew jesteście zaje........ste laski

-wyszorowane szafki po kredkach świecowych
-umyta mikrofala(niestety tylko z wierzchu)
-umyty okap kuchenny
-wstawione pranie
-poukładane w komodzie z ciuchami synka

zostaje:
-zebrac poprzednie pranie
-obiadek
-wywiesic pranie
-ogarniac reszte bajzlu
-nie myśleć

a tak na marginesie jak z dnia na dzien mozna znaleźć inna pasję?skoro tę która wykonuję kocham nad życie i w czerwcu stuknie 20 lat jak sie w tym ''babram''
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”


Edytowane przez Dilayla
Czas edycji: 2012-04-13 o 11:16
Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-13, 11:25   #1785
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Cześć!

Dziś dzień do zagospodarowania zgodnie z moimi priorytetami i oczywiście milion myśli na minutę, chaos, za co by się wziąć...





Wczoraj szukałam instruktora - po świętach temat prawka wrócił do mnie... Wolałabym jednak, żeby ktoś mi kogoś polecił... i na razie czekam na pomysł
Co do ruszania, to myślę, że to dość standardowy problem na początku. Cierpliwości




Rozumiem frustrację. Szukaj alternatywnej opcji, takiej jak pokój.
Zależność w takich tematach od rodziców i innych okoliczności jest trudna.



Fajnie, że piszesz
W tym krótki akapicie wydaje się, że zawarłaś mnóstwo działań! Super.
Jak siłownia?
Ja oczywiście jeszcze się nie zmobilizowałam.
ja moge polecic, fantastyczny czlowiek. dzieki niemu zdalam prawko za 1szym razem, nauczyl jezdzic moja mame po 20 latach nie-jezdzenia i kazda osoba, ktorej go polecilam byla zadowolona. napisze na pw.

Lasubmersion, tez jestem zdania, ze powinnas poszukac mieszkania/kawalerki/pokoju, bo inaczej frustracja zepsuje wam cala radosc z mieszkania razem. Nie przelewaj jednak zlego samopoczucia na swojego faceta, bo on nie jest winien, ze to mieszkanie sie tak odsuwa. jestem przekonana, ze gdyby dal rade cos zrobic, to by zrobil, na pewno mu na tym zalezy.

Silownia ok, brakowalo mi jej przez swieta. mozna powiedziec, ze spadly mi 2kg, aczkolwiek mam chec popracowac teraz nad tym by ujedrnic moje cialo w maksymalnym stopniu. wiadomo - chudniecie i tycie nie wplywa dobrze na skore i jej jedrnosc. takze system - silownia codziennie po 30-45min + sauna 3 razy w tygodniu uskuteczniam. (sauna od 25 kwietnia, teraz remntuja). Mam juz sukienke na slub, wiec nie moge przytyc ; ) a wczoraj oczywiscie po powrocie do domu paczka chipsow bo jakzebyto...Takze...mobilizuj sie moja droga. Ja trzymam sie twardo mojego postanowienia i zadna sila mi nie odbierze teraz lepszego niz 'dno i mul' samopoczucia. po prostu, nie moge sie dac po raz kolejny.

---------- Dopisano o 10:25 ---------- Poprzedni post napisano o 10:23 ----------

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
Wiecie co było najgorsze w tej wczorajszej wizycie ...
ze w drzwiach szpitala minełam faceta...myślę skads go kojarze...i buuu na łeb na szyję to był pracownik zakładu pogrzebowego w ktorym załatwiałam formalnosci zwiazane z pogrzebem matki....powaliło mnie to....
o tym tez jej powiedzialam,ale nie umiala nic konkretnego mi powiedziec....
dzieki za odzew jesteście zaje........ste laski

-wyszorowane szafki po kredkach świecowych
-umyta mikrofala(niestety tylko z wierzchu)
-umyty okap kuchenny
-wstawione pranie
-poukładane w komodzie z ciuchami synka

zostaje:
-zebrac poprzednie pranie
-obiadek
-wywiesic pranie
-ogarniac reszte bajzlu
-nie myśleć

a tak na marginesie jak z dnia na dzien mozna znaleźć inna pasję?skoro tę która wykonuję kocham nad życie i w czerwcu stuknie 20 lat jak sie w tym ''babram''
taka psycholog to chyba bardziej namiesza niz pomoze...pomysl nad zmiana, zeby sie nie okazalo, ze wpadasz przez nia w jakims marazm wynikajacy z niewielkiej akcji/pomocy i lekow.

tez bym, chetnie sie dowiedziala jak zaszczepic w sobie zainteresowanie do czegos. Poki co chyba chodzi o to, by czemus sie poswiecic, czytac duzo, zainteresowac sie jakas rzecza. tak wlasnie zaitneresowalam ie zdrowa zywnoscia i programem 'wiem, co jem' moglabym obejrzec kazdy odcinek. ale wpadlam na to przypadkiem. kolekcjonuje tez udane przepisy ze swiat, czy jakis imprez, by potem miec swoja wlasna ksiazke. jak na to wpadlam? sama niew iem... po prostu chyba obejrzalam i sie spodobalo. no i ogolnie lubie gotowac.

ale tak jak mysle...pomysl na wpadniecie na jakas 'pasje' zazwyczaj rodzi sie na stronach internetowych - przegladam portale psychologiczne, gdzie ludzie opisuja jakies przygody, przezycia, staram sie wzorowac na tym co oni robia - spontanicznosc, wycieczki, plany co do weekendow, pomysly na wolne spedzanie czasu, itd. z takich rzeczy najlatwiej wyluskac cos dla siebie...imho.
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!

Edytowane przez Nebula
Czas edycji: 2012-04-13 o 11:29
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-13, 11:28   #1786
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
ja moge polecic, fantastyczny czlowiek. dzieki niemu zdalam prawko za 1szym razem, nauczyl jezdzic moja mame po 20 latach nie-jezdzenia i kazda osoba, ktorej go polecilam byla zadowolona. napisze na pw.
Super!
Dzięki, napisz koniecznie!

Dobrze pamiętam, że jesteś z Bielan/Żoliborza/Bemowa?
Zdawałaś w WORDzie na Bemowie?

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
Silownia ok, brakowalo mi jej przez swieta. mozna powiedziec, ze spadly mi 2kg, aczkolwiek mam chec popracowac teraz nad tym by ujedrnic moje cialo w maksymalnym stopniu. wiadomo - chudniecie i tycie nie wplywa dobrze na skore i jej jedrnosc. takze system - silownia codziennie po 30-45min + sauna 3 razy w tygodniu uskuteczniam. (sauna od 25 kwietnia, teraz remntuja). Mam juz sukienke na slub, wiec nie moge przytyc ; ) a wczoraj oczywiscie po powrocie do domu paczka chipsow bo jakzebyto...Takze...mobilizuj sie moja droga. Ja trzymam sie twardo mojego postanowienia i zadna sila mi nie odbierze teraz lepszego niz 'dno i mul' samopoczucia. po prostu, nie moge sie dac po raz kolejny.
Ja schudłam 5 kg i w zasadzie osiągnęłam wagę taką, jaką miałam w lipcu. Ale ciało wygląda gorzej zdecydowanie, bez ćwiczeń i ujędrniania kiepsko to widzę. Myślałam o rolleticu. Saunę uwielbiam, to też myśl dla mnie.
Ale jak widzisz unikam jednak konkretnego wysiłku, choć wiem, że jest konieczny.
Dzięki za mobilizację.

Pokaż sukienkę!
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-13, 11:42   #1787
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Super!
Dzięki, napisz koniecznie!

Dobrze pamiętam, że jesteś z Bielan/Żoliborza/Bemowa?
Zdawałaś w WORDzie na Bemowie?




Ja schudłam 5 kg i w zasadzie osiągnęłam wagę taką, jaką miałam w lipcu. Ale ciało wygląda gorzej zdecydowanie, bez ćwiczeń i ujędrniania kiepsko to widzę. Myślałam o rolleticu. Saunę uwielbiam, to też myśl dla mnie.
Ale jak widzisz unikam jednak konkretnego wysiłku, choć wiem, że jest konieczny.
Dzięki za mobilizację.

Pokaż sukienkę!
Mieszkalam na Bemowie 18 lat, potem sie wyprowadzilismy z rodzicami na polnoc, poza Warszawe Wiec w sumie dobrze pamietalas. teraz mieszkamy pod Palmirami - kocham to miejsce... )) tak nostalgicznie, przepraszam, ze sie rozpisuje...

Zdawalam na Bemowie. masz jakies pytania?

Wlasnie, samo osiagniecie wymarzonej wagi to jedno...a wyglad ciala to zupelnie co innego. dlatego chce troszke sobie pomoc Mobilizujmy sie! W ogole bylas kiedys w saunie? ja nigdy i nie wiem od jakiego czasu powinnam zaczac...15 min wystarczy?

http://www.soliver.de/Spitzenkleid/0...kleider&ref=lp w kolorze morelowym.
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-13, 11:54   #1788
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
Mieszkalam na Bemowie 18 lat, potem sie wyprowadzilismy z rodzicami na polnoc, poza Warszawe Wiec w sumie dobrze pamietalas. teraz mieszkamy pod Palmirami - kocham to miejsce... )) tak nostalgicznie, przepraszam, ze sie rozpisuje...

Zdawalam na Bemowie. masz jakies pytania?

Wlasnie, samo osiagniecie wymarzonej wagi to jedno...a wyglad ciala to zupelnie co innego. dlatego chce troszke sobie pomoc Mobilizujmy sie! W ogole bylas kiedys w saunie? ja nigdy i nie wiem od jakiego czasu powinnam zaczac...15 min wystarczy?

http://www.soliver.de/Spitzenkleid/0...kleider&ref=lp w kolorze morelowym.
Na razie pytań nie mam, ale jak będę bliżej egzaminu, to na pewno się odezwę.

Sukienka jest przeurocza

Byłam w saunie, takiej norweskiej i tureckiej. Bardziej lubię turecką - parową.
Czas to na oko - ile wytrzymasz, ja bym nie zakładała z góry.
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-13, 12:13   #1789
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość

Wlasnie, samo osiagniecie wymarzonej wagi to jedno...a wyglad ciala to zupelnie co innego. dlatego chce troszke sobie pomoc Mobilizujmy sie! W ogole bylas kiedys w saunie? ja nigdy i nie wiem od jakiego czasu powinnam zaczac...15 min wystarczy?

http://www.soliver.de/Spitzenkleid/0...kleider&ref=lp w kolorze morelowym.
Sukienka jest cudna Taka niewinna i skromna. A masz już pomysł na fryzurę i dodatki?

Na początek 15 min w saunie to max (nie zapomnij o schładzaniu się i odpoczynku po)- i też, tak jak Emilka polecam bardziej saunę parową, ja normalnie mogłabym w takiej zamieszkać Ale z włąsnego doświadczenia widzę, że żadne kremy, zabiegi i peelingi nie ujędrnią ciała tak jak ćwiczenia, niestety.
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-13, 12:13   #1790
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Póki co odstawiam temat mieszkania na półkę ''pomyślę o tym później''.
Tutaj nic nie zależy ode mnie.
Irytuje mnie jedynie fakt, że wszystko, co robiliśmy ustalaliśmy pod kątem mieszkania we własnym M3.
Jeśli okaże się, że będziemy musieli wynajmować pokój to trudno-chociaż kolejny raz wszystkie plany trzeba będzie zmieniać.

Mam jeszcze 2 godziny zanim Tż przyjdzie, więc na celowniku transkrypcja i francuski.
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-13, 12:43   #1791
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość


Daj znać jak książka Boję się tylko, że z tymi poradnikami jest często tak, że najpierw człowiek się w nich "odnajduje" i "też tak ma", a potem i tak nic ze sobą nie robi Oby w tym wypadku było inaczej Co powiedziawszy zbieram się do tłumaczenia, które miałam w planach zacząć już o 8, grr. Za godzinę składam raport z postępów.
Tygrys, to Tobie przekazywałam ten poradnik o wczesnym wstawaniu? Jak Twoje wczesne wstawanie? (moje nijak...ale jak zwykle poradniki czytam, ale się nie stosuje do rad )

Jak ja dawno w saunie nie byłam (też wolę parową, bo w suchej mija chwila, a ja czuję, że mnie pali w nosie i mam wrażenie, że zaraz spłonę ) Nie cierpię tłoku na basenach...powinnam mieć prywatny Albo, żeby te hotelowe były tańsze, to tam bym chodziła
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-13, 12:53   #1792
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Dziewczyny, może już to znacie, ale muszę Wam to pokazać - wczoraj dostałam napadu głupawki jak to zobaczyłam
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg wjd.jpg (13,4 KB, 60 załadowań)
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-13, 12:59   #1793
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Tygrys, to Tobie przekazywałam ten poradnik o wczesnym wstawaniu? Jak Twoje wczesne wstawanie? (moje nijak...ale jak zwykle poradniki czytam, ale się nie stosuje do rad )

Jak ja dawno w saunie nie byłam (też wolę parową, bo w suchej mija chwila, a ja czuję, że mnie pali w nosie i mam wrażenie, że zaraz spłonę ) Nie cierpię tłoku na basenach...powinnam mieć prywatny Albo, żeby te hotelowe były tańsze, to tam bym chodziła
Tak, mi to wysyłałaś (dzięki raz jeszcze)- no i nie przeczytałam jeszcze, chyba muszę go druknąć, bo głównie czytam w autobusach (no i właśnie zaczyna się sezon na czytanie przystankowe) W każdym razie wczesne wstawanie+ tygrys = oksymoron. Słowa dziwią się, że obok siebie stoją.

Kurde jak późno, a ja jeszcze w czarnej d... ze wszystkim jestem. Lecę.
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-13, 14:05   #1794
Lilith890502
Zakorzenienie
 
Avatar Lilith890502
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
Mieszkalam na Bemowie 18 lat, potem sie wyprowadzilismy z rodzicami na polnoc, poza Warszawe Wiec w sumie dobrze pamietalas. teraz mieszkamy pod Palmirami - kocham to miejsce... )) tak nostalgicznie, przepraszam, ze sie rozpisuje...

Zdawalam na Bemowie. masz jakies pytania?

Wlasnie, samo osiagniecie wymarzonej wagi to jedno...a wyglad ciala to zupelnie co innego. dlatego chce troszke sobie pomoc Mobilizujmy sie! W ogole bylas kiedys w saunie? ja nigdy i nie wiem od jakiego czasu powinnam zaczac...15 min wystarczy?

http://www.soliver.de/Spitzenkleid/0...kleider&ref=lp w kolorze morelowym.
sukienka przepiękna to w takim razie może dzięki Wam i ja się zmobilizuję, bo póki, co to nawet siłowni nie odwiedziła, mimo obiecywania, tak, tak słomiany zapał...
Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Dziewczyny, może już to znacie, ale muszę Wam to pokazać - wczoraj dostałam napadu głupawki jak to zobaczyłam
nie mogłam się powstrzymać
__________________
My

Szczęście to sposób patrzenia na świat

Daniel
Lilith890502 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-13, 14:31   #1795
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Dziewczyny, może już to znacie, ale muszę Wam to pokazać - wczoraj dostałam napadu głupawki jak to zobaczyłam
o fuck powaliło mnie

-pranie wywieszone
-poprzednie zebrane i złożone
-obiad nastawiony

Nebulka sukienka przepiękna aż ciekawa jestem jak sie w niej będziesz prezentowac?
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”


Edytowane przez Dilayla
Czas edycji: 2012-04-13 o 14:52
Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-13, 15:37   #1796
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
o fuck powaliło mnie

-pranie wywieszone
-poprzednie zebrane i złożone
-obiad nastawiony

Nebulka sukienka przepiękna aż ciekawa jestem jak sie w niej będziesz prezentowac?
ja widzialam podobne gdzie jajko biale mowi do kolorwej pisanki - pedzio : )

ogolnie dzis w pracy leniwie,,,zrobilam plan pracy, plan napisalam odnosnie zrobienia raportu i prezentacji po pierwszym roku doktoratu (bede miec 24 maja)...malo czasu zostalo, a duzo do napisania. zabieram sie za drobnostki na dzis, jakis artykulik czy cos.

ktos sie przylacza do codziennej wizyty na silowni po pracy? 30 min to nie tak duzo...
najwieksza zmiane widze w ramionach, ktore z latajacych motylkow lekko sie zaokraglaja i robia sie jedrne na spodzie motywuje...bo to pierwsza rzecz, ktora widac

weekend zapowiada sie pracujaco-sprzatajaco-maskujaco(maski na wlosy i twarz itd...)-ogolnopielegnujaco+ robienie planow na nastepne kilka miesiecy.
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-13, 15:48   #1797
Aper
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Witajcie!
melduję, ze poczytałam, napiszę później lub po wekendzie.
Aper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-13, 15:49   #1798
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
ktos sie przylacza do codziennej wizyty na silowni po pracy? 30 min to nie tak duzo...
najwieksza zmiane widze w ramionach, ktore z latajacych motylkow lekko sie zaokraglaja i robia sie jedrne na spodzie motywuje...bo to pierwsza rzecz, ktora widac

weekend zapowiada sie pracujaco-sprzatajaco-maskujaco(maski na wlosy i twarz itd...)-ogolnopielegnujaco+ robienie planow na nastepne kilka miesiecy.
Brzmi zachęcająco
Nigdy nie chodziłam na siłownię.
Radziłaś się trenera co i jak masz robić?
Ja to bym chyba nie wiedziała, jak działać.
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-13, 16:03   #1799
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Brzmi zachęcająco
Nigdy nie chodziłam na siłownię.
Radziłaś się trenera co i jak masz robić?
Ja to bym chyba nie wiedziała, jak działać.
oczywiscie, skorzystalam z opcji 'na glupa'. Poszlam, powiedzialam, ze jestem pierwszy raz na silowni, nic nie wiem, prosze mi pokazac i wyjasnic. Nie chce budowac miesni jak szwarceneger tylko chce schudnac i byc 'fit'. Wiec pan mi pokazal dwa sprzety, opowiedzial jak z tego korzystac powiedzial jak mam monitorowac swoj poziom, ile razy cwiczyc i po ile czasu. powiedzial mi, ze na poczatek powinnam dac 15 min na obydwu, 3 razy w tygodniu. troszke to zmodyfikowalam, na codziennie lacznie z weekendami, ale zobacze jak wyjdzie w praniu. ogolnie nie przemeczam sie, ale tez nie jest lekko.
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-13, 17:01   #1800
Kahlo91
Raczkowanie
 
Avatar Kahlo91
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 55
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

lasubmersion
Mogę się o coś zapytać? Jak wyrabiasz z takim maratonem językowym? W ciągu jednego dnia 3 różne języki pod rząd? Nie myli Ci się to wszystko?
Ja jak uczę się hiszpańskiego i angielskiego w jednym dniu, to mam serdecznie dość.
__________________
Wczoraj do ciebie nie należy. Jutro niepewne... Tylko dziś jest twoje. Jan Paweł II (Karol Wojtyła)
Kahlo91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-12-16 10:51:17


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:15.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.