Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II. - Strona 62 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-04-14, 14:25   #1831
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
To ja polece cos dwa w jednym - http://academicearth.org/courses/fou...modern-physics wyklady z podstaw fizyki po ang Bardzo ladnie opracowane, polecil mi to znajomy z pracy w celu wlasnie odswiezennia swojego umyslu.
Jezeli chcesz chetnie dolacze sie do postepow w szachach Masz jakies pomysly jak sie za to zabrac? jakies poradniki online, czy bardziej praktyka w grach z komputerem?
Dzieki kochana!!!!
Przejrzałam wstępnie.
To jest super, super, super!!!!
Szachy:
Mam pomysł na szachy - bo mój kuzyn - dla mnie mistrz, zresztą nie tylko dla mnie, bo zdobywa puchary na turniejach wojewódzkich, pożyczył mi książki, z których sam się uczył podstaw. Chcę się uczyć z tych książek razem z chessmasterem (mam - dostałam pod choinkę dawno temu). Poza tym jestem z nim w kontakcie i zawsze odpowie na moje dylematy w sprawie szachów. Ma 15 lat i swoje kieszonkowe przeznacza na kilkutomowe opracowania gry w szachy. Chłopak wydaje swoje kieszonkowe na książki do szachów!!!! To jest jego pasja. Ma cel - każdego dnia 4 partie, 2 białymi, 2 czarnymi, spisuje swoje partie i sprawdza je z programem pod kątem porównania swojego posunięcia z najlepszym wygenerowanym przez program i ma celność 98%. Dla mnie jest genialny.
Jeśli chcesz, możemy się spiknąć na kurniku na szachach. Ja podziwiam i chcę. To nie wystarczy, żeby dobrze grać...

---------- Dopisano o 14:25 ---------- Poprzedni post napisano o 12:35 ----------



Ciekawa bibliografia:
1. Joseph O’ Conor, John Seymour „NLP- wprowadzenie do programowania neurolingwistycznego”

2. Susan Haag- „NLP w ćwiczeniach”

3. Ryszard Gąsiorkiewicz- „Metody NLP”

4. Sue Knight- „NLP w działaniu”

5. Ian McDermott, Wendy Jago- „Trening NLP”

6. Harry Alder, Beryl Heather- „NLP w 21 dni”

7. Andrew Bradbury- „NLP- wpływ na siebie i innych”

8. Kenneth W. Christian- „Ty jako swój największy wróg”

9. Peter Lauster- „Świadomość samego siebie”

10. Spenser Johnson- „Kto zabrał mój ser”

11. Andrzej Wójcikiewicz- „Gołębica”

12. Barbara Berckhan- „Teraz trudno mnie zranić- 6 strategii suwerennego radzenia sobie ze złością i krytyką innych”

Z artykułu:
MAŁGORZATA CZECH
NLP JAKO ŚWIADOME DOŚWIADCZANIE RZECZYWISTOŚCI

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-04-14 o 15:34
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-14, 14:52   #1832
czerwieclipiec
Zadomowienie
 
Avatar czerwieclipiec
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Rozpisałam "plan lekcji".
Pomyślałam, po wczorajszej rozmowie z Emilką, o tym obowiązku, który narzuca szkoła/praca. Chcesz, nie chcesz, musisz.
Rozpisałam plan lekcji - nie pracuję, mam czas, mogę go wykorzystać z pożytkiem dla mnie. W ten plan wpisałam wszelkie czynności, które "chciałabym, ale..." W szkole nie ma ale. Masz chemię którą lubisz - chodzisz. Masz historię, której nie lubisz, ale też chodzisz.
Zaczynam w poniedziałek. Odświeżę języki obce, wreszcie zabiorę się za nadrabianie mat-chem-fiz, żeby nie mieć dziur w głowie, przymuszę się do prób na maszynie, do księgowości którą zarzuciłam, włączyłam ćwiczenia fizyczne jako jeden z przedmiotów w tej mojej wyimaginowanej szkole. Mam również rysunek, prawo jazdy (mam, nie jeżdżę 10 lat, nie pamiętam przepisów, odświeżę to), szachy - bo zawsze chciałam a nie były "dość ważne" i inne lżejsze przedmioty.
To wszystko w ramach najmniejszego działania - godzina lekcyjna na każdą z "szufladek" - Emilkowe stwierdzenie.
Mam nadzieję na wsparcie od Was.
Gdyby któraś z Was pomyślała, że rzucam się z motyką na słońce nie piszcie mi tego.
Napiszecie kiedyś, jak już zacznę i być może stwierdzę, że to za dużo.
Mam nadzieję nie wagarować z tej mojej szkoły.
Zajęcia wypełnią mi przedpołudnie.
Nie będę siedzieć na wizażu i grać w literaki. To chyba dobrze.
To jest świetny plan! Miałam kiedyś podobny pomysł na czas w wakacje między praktykami - do roboty na 2 tygodnie nie miałam jak iść, a w domu marnowałam dużo czasu. Niestety szybko siadła mi motywacja, bardzo monotonnie wyglądały moje zajęcia, ale myślę, że Tobie się uda, a dobór "lekcji" bardzo mi się podoba.
czerwieclipiec jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-14, 15:06   #1833
serena.avon
Rozeznanie
 
Avatar serena.avon
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 804
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Lasubmersion - inspirujesz mnie! Moim odwiecznym marzeniem jest nauka francuskiego (mialam stycznosc z tym jezykiem tylko przez liceum), a od dluzszego czasu mam wyrzuty sumienia ze zaniedbuje moj angielski. Uczylam sie tego jezyka od 8go roku zycia, ale od zakonczenia drugiego roku studiow czyli prawie dwoch lat nie robie w tym celu kompletnie nic. Obiecuje sobie ze od jesieni zaczne. Poki co jakos nie ogarniam sie ze wszystkim, studia, do tego druga szkola do ktorej musze dojezdzac co drugi weekend kawal drogi ( z Gdanska do W-wy - ale spelniam moja pasje makijazowa ), 2 tygodnie temu przeprowadzilismy sie z narzeczonym do nowego mieszkania i zyjemy jeszcze czesciowo na kartonach. No ale nie ma co narzekac, tylko dzialac prawda?☠

Poki co wykonane dzis:

- dom odkurzony i z grubsza ogarniety
- peeling twarzy i ciala
- maseczka na twarz i wlosy ( ta ostatnia nadal sie wchlania)
- balsam brazujacy na nogi (za tydzien mam pozowac amatorsko na sesji w mini sukience, musze cos zrobic z moimi bladziochami)
- gieldy na farmakokinetyke/toksykologie przygotowane, zebrane, posegregowane
- najblizszy tydzien rozpisany w kalendarzu

Do zrobienia:

- opracowac farmakokinetyke
- wyslac znajomej propozycje obuwia na sesje
- zamowic dodatki na sesje (naszyjnik, bransoletka, kolczyki, lufka, rekawiczki, opaska na glowe, etola futrzana?)
- pocwiczyc na pilce lub pobiegac

Jesli starczy czasu:

- poszukac tutoriali jak wykonac fryzury a'la lata 20ste
- poszukac inspiracji na body painting
serena.avon jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-14, 15:19   #1834
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Wiecie co...uznałam, że mam kompleksy...dotyczące swojego życia Bo tak to właściwie wygląda wszystko - moje życie wygląda jak wygląda, raz jest dobrze, raz gorzej, ale tak na dobrą sprawę to nie miałabym na co narzekać...Ale patrzę na życie innych, porównuję i uznaję, że jest beznadziejnie i mogę się iść schować. No czy to nie są kompleksy po prostu?!

A przy kompleksach nigdy nie będzie się zadowolonym z siebie...dopóki się nie zmieni myślenia...
Piszę z koma z zapadłej wiochy. Mnie na kompleksy b pomogła rezygnacja z fb. Serio.
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-14, 15:33   #1835
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Mnie na kompleksy b pomogła rezygnacja z fb. Serio.
Jak zwykle niezawodna!!
Zrezygnowałam z NK.
FB nie odwiedzam za często.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-14, 15:34   #1836
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Patri raczej nie dam rady zabrac małego ze soba bo to jest ośrodek panstwowy nie prywatny gabinet i nie dałabym wogóle rady sie skupic bo ciagle bym go musiala pilnowac....ale juz nagrałam sprawe kumpeli i zawioze go do niej ona tez ma chłopca beda mieli zabawe....
Dzięki za kopa motywacyjnego...nikt tu sie nie smieje z ciebie i brawo za pazurki ja kupiłam zmywacz ale juz paznokcie przesunełam na wieczór i cała reszte i tak codzien a wieczorem zasypiam albo znow nie mam sily i weny....
dzis
-usmazone placki ziemniaczane dla tz
-ugotowany makaron ze szpinakiem dla mnie i adusia
-sklep zaliczony
-spacer z psem
-kurtka narazie 1 wyprana

czeka jeszcze pies(Zaba)
zaraz sie mlody obudzi i skonczy sie laba
nawet usiasc nie da o kawie nie wspomnę....wiec chyba sobie teraz zaparze co by sprobowac się napic....
hmm a moze zmyję tez te paznokcie
az udało mi sie napisac kartkę do apteki i kartke motywacyjna dotycząćą ciala....jak to ładnie na tej kartce wygląda....
kosmetyki stoją i czekaja...wanna jest ,farba jest...nawet brwi mi sie nie chce depilowac no jakis obłęd
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-14, 15:49   #1837
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
brawo za pazurki ja kupiłam zmywacz
Nie nie nie kochana. Pazurki mam do zrobienia.
Mam nadzieję zameldować gdy będą done.

Dobry pomysł, zrobię to TERAZ.
Moje dziecko poszło na plac zabaw z tatą.

A propos placu zabaw. 2 letnie dziecko puszczone samopas bo mamusia rozprawia na ławce z innymi mamusiami - biegnie wprost pod huśtawkę. Czy to moja rola pilnować cudzych dzieci? Wkurzają mnie takie mamuśki konkretnie.

---------- Dopisano o 15:49 ---------- Poprzedni post napisano o 15:41 ----------

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
Patri raczej nie dam rady zabrac małego ze soba bo to jest ośrodek panstwowy nie prywatny gabinet i nie dałabym wogóle rady sie skupic bo ciagle bym go musiala pilnowac....
Ja swoją zabierałam na wizyty u psychiatry gdy nie miałam co z nią zrobić.
Żywe srebro grzebało w różnych szafkach za zezwoleniem lekarza.
Powiedziałam kiedyś gdy czułam, że już jej nie dam rady powstrzymać od harców: bądź grzeczna, bo jak nie, to mama będzie płakać.
Lekarz na to zareagował, powiedział, że nie wolno tak mówić do dziecka, bo wykształci się w niej wysoką podatność na manipulacje przez emocje. Ma czegoś nie robić z konkretnego powodu a nie z powodu cudzych emocji. Dawno to było, nie bardzo chyba umiem przekazać tak jak on to zrobił. W każdym razie cenna to była lekcja. Użyłam tego argumentu pierwszy i ostatni raz.

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-04-14 o 15:46
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-14, 16:00   #1838
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Nie nie nie kochana. Pazurki mam do zrobienia.
Mam nadzieję zameldować gdy będą done.

Dobry pomysł, zrobię to TERAZ.
Moje dziecko poszło na plac zabaw z tatą.

A propos placu zabaw. 2 letnie dziecko puszczone samopas bo mamusia rozprawia na ławce z innymi mamusiami - biegnie wprost pod huśtawkę. Czy to moja rola pilnować cudzych dzieci? Wkurzają mnie takie mamuśki konkretnie.

---------- Dopisano o 15:49 ---------- Poprzedni post napisano o 15:41 ----------



Ja swoją zabierałam na wizyty u psychiatry gdy nie miałam co z nią zrobić.
Żywe srebro grzebało w różnych szafkach za zezwoleniem lekarza.
Powiedziałam kiedyś gdy czułam, że już jej nie dam rady powstrzymać od harców: bądź grzeczna, bo jak nie, to mama będzie płakać.
Lekarz na to zareagował, powiedział, że nie wolno tak mówić do dziecka, bo wykształci się w niej wysoką podatność na manipulacje przez emocje. Ma czegoś nie robić z konkretnego powodu a nie z powodu cudzych emocji. Dawno to było, nie bardzo chyba umiem przekazać tak jak on to zrobił. W każdym razie cenna to była lekcja. Użyłam tego argumentu pierwszy i ostatni raz.
wcale ci sie nie dziwie mnie tez takie wkurzaja moze ja jestem poprostu zbyt nadgorliwa i aczkolwiek we wlasnej głowie wydaj mi sie ze daje mu duzo swobody....

dobrze ze mi to napisalas....ja ostatnio jak sobie z nim nie radze to udaje ze placze...i on sie uspokaja tzn nie wymusza płaczem np.wejscia na parapet itp....chyba musze zmienic taktykę....durna baba ze mnie
ale wczoraj probowalam innej taktyki odwrotnosci zupelnej...zabierałam go z miejsca gdzie wył i gilgotałam,rozsmieszalam itp....narazie chyba jednak przy tym zostaneaz mi sie głupio zrobiło...
kawa zaparzona,pazury zmyte ale nic wiecej

doczytalam twoj plan o szkole
boski ja tez taki chce!!!
chyba musze to głęboko przemyślec
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-14, 17:26   #1839
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
dobrze ze mi to napisalas....ja ostatnio jak sobie z nim nie radze to udaje ze placze...i on sie uspokaja tzn nie wymusza płaczem np.wejscia na parapet itp....chyba musze zmienic taktykę....durna baba ze mnie
ale wczoraj probowalam innej taktyki odwrotnosci zupelnej...zabierałam go z miejsca gdzie wył i gilgotałam,rozsmieszalam itp....narazie chyba jednak przy tym zostaneaz mi sie głupio zrobiło...
kawa zaparzona,pazury zmyte ale nic wiecej
Mi też się głupio zrobiło jak lekarz to powiedział, jestem wdzięczna, że powiedział, bo teraz wiem. Metodę z rozśmieszaniem mogę stosować tylko wtedy gdy sama ma super nastrój. Jak jestem podminowana, to nie wykrzeszę z siebie tej dozy dobrej woli do tego. Jeśli Ty to potrafisz, to chylę czoła nisko niziutko.
Ogólnie ostatnią sesję z psycholog spędziłam na gadaniu o dziecku. Spokój, spokój i jeszcze raz spokój. Ma być po Twojemu, bo Ty rozdajesz zasady. Ma być po Twojemu, bo dziecku potrzebne poczucie bezpieczeństwa. Jeśli Ty się ugniesz i ulegniesz, to kto go obroni jak przyjdzie prawdziwe zło? Musimy być twarde mamuśki. Sposób przez rozśmieszanki jest chyba najlepszym jaki znam.
Wejście na parapet... ufff, ciężki kaliber. Do tej pory mam ciarki i żołądek w okolicy gardła...
http://www.youtube.com/watch?v=ssGsxofbXWk <-moja

A tak na teraz to spaliłam solidnie popcorn - śmierdzi tym wszystko, dym gryzący jak cholera. Wietrzę, ale tego się nie da wywietrzyć. Brawo Pati.

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-04-14 o 17:40
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-14, 17:45   #1840
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Mi też się głupio zrobiło jak lekarz to powiedział, jestem wdzięczna, że powiedział, bo teraz wiem. Metodę z rozśmieszaniem mogę stosować tylko wtedy gdy sama ma super nastrój. Jak jestem podminowana, to nie wykrzeszę z siebie tej dozy dobrej woli do tego. Jeśli Ty to potrafisz, to chylę czoła nisko niziutko.
Ogólnie ostatnią sesję z psycholog spędziłam na gadaniu o dziecku. Spokój, spokój i jeszcze raz spokój. Ma być po Twojemu, bo Ty rozdajesz zasady. mam być po Twojemu, bo dziecku potrzebne poczucie bezpieczeństwa. Jeśli Ty się ugniesz i ulegniesz, to kto go obroni jak przyjdzie prawdziwe zło? Musimy być twarde mamuśki. Sposób przez rozśmieszanki jest chyba najlepszym jaki znam.
Wejście na parapet... ufff, ciężki kaliber. Do tej pory mam ciarki i żołądek w okolicy gardła...
http://www.youtube.com/watch?v=ssGsxofbXWk <-moja

A tak na teraz to spaliłam solidnie popcorn - śmierdzi tym wszystko, dym gryzący jak cholera. Wietrzę, ale tego się nie da wywietrzyć. Brawo Pati.
hmm staram sie aby sie nie drzec miedzy innymi głownie dlatego poszłam tez do lekarza nie radzenie sobie ze swoja niemoca....

zabawne w robocie w treningu koni to głowna zasada....spokoj uspokajam je głosem mowie do nich itd do dziecka czesto gesto nie potrafie...za wysoko poprzeczke ustawiam,że przeciez to człowiek to rozumie co do niego mówie
o cholera z popcornem to moja wina....zasiedzialas sie odpisujac na post
co do parapetu nie otwieram balkonu mieszkam na 4 pietrze...czytalam artykuł w twoj styl(ten co było o prokrastynacji)nie moge tego z głowy wywalic.....chyba nawet niepolece lektury aczkowliek lasub chyba ma ta gazete to pewnie czytala i wie o czym mowie nie zeskanuje teraz bo skaner przed młodym tez schowany....
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-14, 18:22   #1841
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

dzien z serii tragedia. Nic nie zrobilam. siedze przed kompem czytam biografie takich typkow jak Yves Saint Laurent, ich muz i inspiracji... po co? nie mam pojecia. czytam psychologiczne fora o rozwoju osobistym, negocjacjach itd. po co? daje mi to cos? nic. tylko powod do NIE robienia tego co musze. nie wiem czy sie zmobilizuje chociaz do skonczenia jednegp artykulu... AARGH! A i zeby nie bylo. Patri - obejrzalam wszystkie filmiki z Julcia. poplakalam sie przy zabawie z zielonym pieskiem. Tez chcialabym slyszec taki smiech...
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-14, 18:28   #1842
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Jeszcze jakiś czas temu jak wchodziłam na FB(konta na NK już się pozbyłam) to zazdrość mnie od środka zżerała bo:
-koleżanka miała pięęęękny ślub
-kolega ma super pracę
-inni znajomi na swoich profilach zamieszczają same pozytywne rzeczy i mają ciekawe życie

Teraz mam trochę na to patient.
Raz, że doceniłam własne życie.
Dwa, że doceniam możliwości, jakie ono mi daje.
Trzy, że próbuję budować świadomie swój wizerunek.
(nie wiem na ile mi się to udaje, ale staram się by postrzegano mnie jako osobę zdecydowaną, konkretną i pewną siebie i swoich poglądów).
Czwarty krok to tworzenie lekkiej iluzji dotyczącej własnego życia-ujawniam to, co chcę, żeby ludzie widzieli. I nic więcej.
Parę tygodni temu zrobiłam ciekawy eksperyment-''otworzyłam'' profil na FB dla wszystkich, ale usunęłam informacje dotyczące mojej edukacji i pracy. Nawet ja sama nie zdawałam sobie sprawy jak bardzo moi ''wrogowie''(piszę w ten sposób bo nie odbijam piłeczki, więc niechęć jest jednostronna) zaprzątają sobie biedne główki na temat tego, czym się w życiu zajmuję...

Patri,
super i trzymam kciuki za plany i ich wykonanie

Nebulka,
fajnie, że wróciłaś

A Isza? co z Iszą?

Dzień do 15 spędziłam w szkole.
Po przyjściu zaczęłam się zastanawiać czym się zająć.
Znalazłam info o fajnej konferencji w Łodzi i konkursie(z wiedzy o UE).
Do wygrania jest laptop, bony na usługi edukacyjne i takie tam, więc już chyba wiecie czym się będę zajmować aż do następnego piątku:P

Dzisiaj muszę skoczyć jeszcze na zakupy do marketu i wydrukować trochę info na temat UE.

---------- Dopisano o 18:28 ---------- Poprzedni post napisano o 18:22 ----------

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
dzien z serii tragedia. Nic nie zrobilam. siedze przed kompem czytam biografie takich typkow jak Yves Saint Laurent, ich muz i inspiracji... po co? nie mam pojecia. czytam psychologiczne fora o rozwoju osobistym, negocjacjach itd. po co? daje mi to cos? nic. tylko powod do NIE robienia tego co musze. nie wiem czy sie zmobilizuje chociaz do skonczenia jednegp artykulu... AARGH! A i zeby nie bylo. Patri - obejrzalam wszystkie filmiki z Julcia. poplakalam sie przy zabawie z zielonym pieskiem. Tez chcialabym slyszec taki smiech...

Ja też obejrzałam filmiki z Julcią.
Słodki i fajny szkrab
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-14, 19:06   #1843
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

obejrzalam filmik(reszta pozniej)....jakie miala loki
a akcja z parapetem no niezle ...moj nauczył sie otwierac juz balkon i okno (mam tu stare okna)szok co takie dziecko w sekunde moze zrobic
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-14, 19:10   #1844
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Piszę z koma z zapadłej wiochy. Mnie na kompleksy b pomogła rezygnacja z fb. Serio.
Coś w tym jest...przynajmniej nie musiałabym się wgapiać na cudze zdjęcia z wypraw w daleki świat i zastanawiać się czemu ja tam nie jestem? Staram się generalnie unikać takiego podglądactwa...no ale czasem się nie da

Niestety nie zrezygnuje całkowicie z fb, bo zwykle ze wszystkimi poprzez ten portal umawiam się na spotkania itd....jest to po prostu łatwiejsze niż wydzwanianie

Patri - podoba mi się ten pomysł ze szkołą! Chyba spróbuję to u siebie wprowadzić

Julcia urocza
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-14, 19:19   #1845
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Coś w tym jest...przynajmniej nie musiałabym się wgapiać na cudze zdjęcia z wypraw w daleki świat i zastanawiać się czemu ja tam nie jestem? Staram się generalnie unikać takiego podglądactwa...no ale czasem się nie da
tez tak mam :/ a jacy ludzie wtedy sa piekni, szczupli, usmiechnieci, szczesliwi... no raj na ziemi, tylko dlaczego ja nie mam takiego raju. Co zabawniejsze, jestem przekonana, ze ktos inny, patrzac na moje czy Twoje zdjecia, czy inne rzeczy, moze miec takie same wnioski. tylko dlatego, ze ma inny punkt odniesienia...
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-14, 20:18   #1846
fairytale
Raczkowanie
 
Avatar fairytale
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 472
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Dzięki dziewczyny za słowa pociechy, z myślą o choróbsku zaczynam się powoli oswajać. Jest to związane z ginkowymi sprawami, toteż przy okazji moje poczucie kobiecości spada na łeb na szyję.

Co do FB - cóż, już dawno nauczyłam sie by
1) nie oceniać czyjegoś życia po profilu
2) nie dawać żadnych personalnych informacji

Moim zdaniem poczucie wyższości i niższości wobec innych osób jest zupełnie bezsensowne i równocześnie... po prostu złe. Staram się usuwać z umysłu takie myśli, bo szkodzą one tylko mnie. W filmie Iron Lady padła świetna maksyma: Uważaj na swoje myśli, ponieważ stają się słowami.
Uważaj na swoje słowa, ponieważ stają się czynami.
Uważaj na swoje czyny, ponieważ stają się przyzwyczajeniami.
Uważaj na swoje przyzwyczajenia, ponieważ stają się twoim charakterem.
Uważaj na swój charakter, ponieważ staje się twoim przeznaczeniem.
fairytale jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-14, 21:27   #1847
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez fairytale Pokaż wiadomość
Dzięki dziewczyny za słowa pociechy, z myślą o choróbsku zaczynam się powoli oswajać. Jest to związane z ginkowymi sprawami, toteż przy okazji moje poczucie kobiecości spada na łeb na szyję.

Co do FB - cóż, już dawno nauczyłam sie by
1) nie oceniać czyjegoś życia po profilu
2) nie dawać żadnych personalnych informacji

Moim zdaniem poczucie wyższości i niższości wobec innych osób jest zupełnie bezsensowne i równocześnie... po prostu złe. Staram się usuwać z umysłu takie myśli, bo szkodzą one tylko mnie. W filmie Iron Lady padła świetna maksyma: Uważaj na swoje myśli, ponieważ stają się słowami.
Uważaj na swoje słowa, ponieważ stają się czynami.
Uważaj na swoje czyny, ponieważ stają się przyzwyczajeniami.
Uważaj na swoje przyzwyczajenia, ponieważ stają się twoim charakterem.
Uważaj na swój charakter, ponieważ staje się twoim przeznaczeniem.
nie przejmuj sie, przede wszystkim czesto zdiagnozowanie czegos na 100% w tej kwestii jest dosc czasochlonne. I tak naprawde bardzo zaskakujace, bo nawet mimo konkretnego wyroku i tak los potrafi zaskakiwac.
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-15, 08:27   #1848
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
o cholera z popcornem to moja wina....zasiedzialas sie odpisujac na post
Nie, zasiedziałam się przed kompem, próbując opanować udostepnianie plików w sieci domowej... bezskutecznie. A potem to już chmura dymu...

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
poplakalam sie przy zabawie z zielonym pieskiem. Tez chcialabym slyszec taki smiech...
Doczekasz się Nebulka, zobaczysz, doczekasz się.

Melduję, że paznokci nie zrobiłam, bo wybyłam z kolegą na turne po Warszawie.
Wróciłam przed północą niczym Kopciuszek. Bucika nie zgubiłam.

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-04-15 o 08:29
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-15, 09:33   #1849
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Nie, zasiedziałam się przed kompem, próbując opanować udostepnianie plików w sieci domowej... bezskutecznie. A potem to już chmura dymu...


Doczekasz się Nebulka, zobaczysz, doczekasz się.

Melduję, że paznokci nie zrobiłam, bo wybyłam z kolegą na turne po Warszawie.
Wróciłam przed północą niczym Kopciuszek. Bucika nie zgubiłam.

jak mogłaś wyjsc na warszafke bez pomalowanych paznokci
a tak powaznie to super ze udało ci sie wyjsc...ja zas mialam impreze dwuosobową z tz w domu oj ciezko sie czuje
Ale paznokcie pomalowałam
włosów farbowac nie musze...dostałam na fryzjera kase i mam zrobic sie na rudysama to wymysliłam,nie sadziłam,że tz tak sie wbije w pamiec..
pies został jedynie poczesany
lasnie rocil z dwworu musial zostac wykapany na szybko
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-15, 10:24   #1850
sesila88
Przyczajenie
 
Avatar sesila88
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 16
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Mnie FB zawsze dołuje. Raz że oglądam zdjęcia z miejsc gdzie chciałabym pojechać a nie mogę, bo finanse, małe dziecko, nauka itd. A dwa ze teraz wszystkie moje koleżanki wchodzą w wiek w ktorym wypada się zaręczać i brac sluby. Nie zazdroszczę im, ciesze się ich szczęściem ale po prostu przykro mi że tak nie mam, bo chciałabym. Nie od razu śluby itd., ale jakas stabilizacje życiową.



Patri – mam szczęście i przy każdej wizycie na placu zabaw czy w parku trafiam na matki roku. Az przestałam się dziwic. Mieszkam w miejscu gdzie jest dużo Koreanek i czasem az mnie skreca jak widze takie małe 2 latki puszczane samopas, spadające z drabinek i huśtawek. Ale chyba taka kultura.

Plan na dziś:
-krwionośny
-zadania z pokarmowego które wczoraj olałam
-powtórka 2 ostatnich tematów
-poskładać w końcu pranie z fotela
-cwiczenia z shapea
-dieta
-przećwiczyć z maluchem alfabet


Nie mogę się doczekać 16 maja kiedy poprawe matury będę mieć za sobą i w końcu znajde czas na te wszystkie rewelacyjne rzeczy które sobie planuje.
__________________
do or do not. there is no try..
sesila88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-15, 14:06   #1851
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

pomalowalam paznokcie, dokoncze pewnie jeden artykul (szalenstwo...) i ide na pizze ze znajomymi na obiad. kolejne szalenstwo. jutro silownia.
czuje, ze nie dam rady, to 3ci dzien po powrocie do Glasgow a ja juz czuje sie jakbym byla tu rok. masakra :/
jak poradzic sobie z emigracyjnym uczuciem tesknoty do kraju?
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-15, 14:42   #1852
201607211724
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 4 041
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
pomalowalam paznokcie, dokoncze pewnie jeden artykul (szalenstwo...) i ide na pizze ze znajomymi na obiad. kolejne szalenstwo. jutro silownia.
czuje, ze nie dam rady, to 3ci dzien po powrocie do Glasgow a ja juz czuje sie jakbym byla tu rok. masakra :/
jak poradzic sobie z emigracyjnym uczuciem tesknoty do kraju?
Nebulka ja sobie zawsze w chwilach słabości powtarzałam, że mam cel i muszę go zrealizować, starałam się działać jak automat z przeświadczeniem, że prawdziwe moje życie jest gdzie indziej. Ale - kiedy patrzę na to teraz - to nie była dobra postawa, naprawdę żałuję, że tak wielu możliwości, które wtedy miałam nie wykorzystałam, czy też nie wykorzystałam do końca..
201607211724 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-15, 15:57   #1853
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość

jak mogłaś wyjsc na warszafke bez pomalowanych paznokci
Kurka, nie pomyślałam o tym, ale FSTYYYYYD!!!
Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
Ale paznokcie pomalowałam
Tobie gratuluje. Jesteś dla mnie niedoścignionym wzorem.
Na warszafke już możesz wychodzić.
Ja ciągle jeszcze nie powinnam.

Co do wyjścia - tak dawno nie byłam w centrum, że ledwo je poznałam. Długaśny spacer z endem na starym mieście. I jak zwykle gadkom nie było końca. Super kompan żeby zapomnieć o zmartwieniach.
Mój TŻ wręcz namawial na wyjście. Sam siedział z dzieckiem.
Było super, ale czuję, że nie zasłużyłam na taki wypad, jak zwykle zaczęła się u mnie rozkminka, że TŻ pracuje, zarabia na życie, a j zamiast się zająć dzieckiem, żeby on mógł pracować, lecę z obcym gachem na piwo....
No ale ten typ (ja) tak ma. Już mi prawie przeszło, za korkowe pieniądze zrobiłam zakupy spożywcze - m.in. krówki - TŻ lubi.

Książka:
jestem na 122 stronie i opisane jest dosłownie moje życie, moje miganie się od pracy, moje mało ważne i często zmieniane stanowiska, moja chęć podjęcia następnych studiów podyplomowo, moje rozliczne "talenty" i żaden z nich rozwinięty, moje nicnierobienie, przeczekiwanie, unikanie, przelatywanie czasu przez palce, niedowład decyzyjny i mój obecny stan zgaszenia, nawracającej depresji, kłopotów z pieniędzmi. Książka ma ponad 330 stron. Liczę na to, że dotrę do jakiego klucza, żeby wyjść z impasu i zacząć żyć...
Miałam Wam wpisać fragmenty, chyba całą książkę bym musiała przepisać, albo dużą jej część.
Czytam ze ściśniętym gardłem, bo obraz mnie przedstawiony w tej książce wcale nie jest pochlebny. Czytam z sercem walącym, bo wśród dziesiątków książek ta dotyka sedna problemu.
"Samoograniczający się ludzie o wysokim potencjale" (ale ze mnie skromniś, nie? )

http://www.suportio.pl/readings/306-...ajwiekszy-wrog

A to tak przy okazji, żebym sama pamietała o przeczytaniu tego:
http://www.nonileczy.pl/psychologia-...zyludzkich.htm

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-04-15 o 16:03
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-15, 16:24   #1854
masaki
Rozeznanie
 
Avatar masaki
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 698
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Kurka, nie pomyślałam o tym, ale FSTYYYYYD!!!

Tobie gratuluje. Jesteś dla mnie niedoścignionym wzorem.
Na warszafke już możesz wychodzić.
Ja ciągle jeszcze nie powinnam.

Co do wyjścia - tak dawno nie byłam w centrum, że ledwo je poznałam. Długaśny spacer z endem na starym mieście. I jak zwykle gadkom nie było końca. Super kompan żeby zapomnieć o zmartwieniach.
Mój TŻ wręcz namawial na wyjście. Sam siedział z dzieckiem.
Było super, ale czuję, że nie zasłużyłam na taki wypad, jak zwykle zaczęła się u mnie rozkminka, że TŻ pracuje, zarabia na życie, a j zamiast się zająć dzieckiem, żeby on mógł pracować, lecę z obcym gachem na piwo....
No ale ten typ (ja) tak ma. Już mi prawie przeszło, za korkowe pieniądze zrobiłam zakupy spożywcze - m.in. krówki - TŻ lubi.

Książka:
jestem na 122 stronie i opisane jest dosłownie moje życie, moje miganie się od pracy, moje mało ważne i często zmieniane stanowiska, moja chęć podjęcia następnych studiów podyplomowo, moje rozliczne "talenty" i żaden z nich rozwinięty, moje nicnierobienie, przeczekiwanie, unikanie, przelatywanie czasu przez palce, niedowład decyzyjny i mój obecny stan zgaszenia, nawracającej depresji, kłopotów z pieniędzmi. Książka ma ponad 330 stron. Liczę na to, że dotrę do jakiego klucza, żeby wyjść z impasu i zacząć żyć...
Miałam Wam wpisać fragmenty, chyba całą książkę bym musiała przepisać, albo dużą jej część.
Czytam ze ściśniętym gardłem, bo obraz mnie przedstawiony w tej książce wcale nie jest pochlebny. Czytam z sercem walącym, bo wśród dziesiątków książek ta dotyka sedna problemu.
"Samoograniczający się ludzie o wysokim potencjale" (ale ze mnie skromniś, nie? )

http://www.suportio.pl/readings/306-...ajwiekszy-wrog

A to tak przy okazji, żebym sama pamietała o przeczytaniu tego:
http://www.nonileczy.pl/psychologia-...zyludzkich.htm
jaki tytuł ksiązki?
masaki jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-15, 16:53   #1855
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez masaki Pokaż wiadomość
jaki tytuł ksiązki?
Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Kenneth W. Christian- „Ty jako swój największy wróg”
Cześć masaki. Dawno nie widziałam Twojej czerwonej piłeczki
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-15, 16:56   #1856
masaki
Rozeznanie
 
Avatar masaki
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 698
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Cześć masaki. Dawno nie widziałam Twojej czerwonej piłeczki
Dziękuję za podanie tytułu

Jestem jako bierny obserwator, podczytuje Was regularnie (w miarę) i kibicuję
masaki jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-15, 17:49   #1857
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
pomalowalam paznokcie, dokoncze pewnie jeden artykul (szalenstwo...) i ide na pizze ze znajomymi na obiad. kolejne szalenstwo. jutro silownia.
czuje, ze nie dam rady, to 3ci dzien po powrocie do Glasgow a ja juz czuje sie jakbym byla tu rok. masakra :/
jak poradzic sobie z emigracyjnym uczuciem tesknoty do kraju?
hmm nie wiem jak pomóc bo ja mam odwrotne uczucia
wczoraj znów kolezanka z Irlandii pisała...link do swojego miasteczka wrzuciła poprostu krajobrazy przepiekne
więc ja bym z chęcią z tąd uciekła ...ale jeszcze musze poczekac...az mi sie wszystkie sprawy porozwiązują...spadkowe:m ur:
Patri przeczytałam fragment ktory wrzucilas...naprawde dobra pozycja...kupiłas ją sobie?nie jestem pewna czy chce kolekcjonowac tego typu książki...wogóle nie jestem niczego pewna...
spalam pare godzin i jakas zamulona jestem przez tą pogodę...wiec dzisiejszy dzien minie na niczym
Jak spojrzałam po mieszkaniu to mam tyle rzeczy do zrobienia ze czuję ze moja głowa jest jak śmietnik upycham,tam i upycham miejsca juz nie ma...i tylko ta klapa sie nie domyka i wszystko mi sie wala pod nogami
najgorsze ,że nie moge tych mysli ani odpedzic ani zlikwidowac...ciąży mi ten mój ''śmietnik''kark mnie boli od dźwigania
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-15, 18:58   #1858
Aper
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cześć Wam.
Patri - córka przefajna (z 2 filmiki obejrzałm), ale mi się spodobało najbardziej że usłyszałam jaki masz głos ciesze sie bardzo, że ruszyłaś spod bicza.
Te tematy, które teraz drążysz - to jak everest dla mnie. i od razu, automatycznie w głowie ustawia mi sie tryb "na później" - gdy bedę mieć wiecej wolnego czasu, gdy załatwię "ważne sprawy". Jak to ugryźć?

Od jutra u mnie dieta tak jak pisałam - south beach.
plan posiłków na 2 dni zrobiony, lodówka i szafka pełna. Upiekłam dziś "sernik" bez mąki i cukru i zapiekankę warzywną na zapas.

Zapisuję moją MOTYWACJĘ :
jeśli w 2 tygodnie wyrzeczeń (węglowodanki bye bye) odrobię choć część zaniedbań z 2 lat to przecież ta proporcja czasu jest aż śmieszna - to tylko 2 tygodnie. Potem będzie już trochę łatwiej.

Poza tym, chcę powiedzieć, że uwaznie czytam co piszecie, nawet jak się nie odniosę do postów.
miłego wieczoru.
Aper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-15, 19:29   #1859
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
hmm nie wiem jak pomóc bo ja mam odwrotne uczucia
Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma?
Pamiętaj, że głowę zawsze nosisz ze sobą.
Przed samą sobą nie uciekniesz.
Ja na obczyźnie czułam, że nawet chodnik, po którym chodzę nie jest mój.
Tutaj nawet lasy inaczej wyglądają. Są "moje". Może nawet brzydsze niż inne, które widziałam, ale czuję w nich to "swojstwo" - "mogę wreszcie odsapnąć."
Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
wczoraj znów kolezanka z Irlandii pisała...link do swojego miasteczka wrzuciła poprostu krajobrazy przepiekne
A moja koleżanka spieprza z Irlandii, bo chmury i pada i pada i pada i ciemno i słota... zapada na depresję z braku słońca. Zresztą mnóstwo ludzi.
Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
Patri przeczytałam fragment ktory wrzucilas...naprawde dobra pozycja...kupiłas ją sobie?
Wzięłam z półki z domu rodziców - moja mama kupiła. Dawno temu zaczełam czytać, potem stanęłam na jakiejś stronie i o książce kompletnie zapomniałam. Teraz mnie tchnęło, żeby sięgnąć ją znów. Czytam jakbym widziała ją pierwszy raz na oczy i tak bardzo się w niej niestety odnajduję. Od 135 strony zaczynają się recepty na zmianę stanu rzeczy...


A bałagan?
15 minut dziennie - cokolwiek, choć jeden zakamarek.
Czasem jak się rozpędzisz, to nie będziesz mogła skończyć.
Czasem 15 minut w zupełności na raz wystarczy.
Trzymam kciuki za wywalenie chaosu z Twojego domku i życia.

---------- Dopisano o 19:29 ---------- Poprzedni post napisano o 19:20 ----------

Cytat:
Napisane przez Aper Pokaż wiadomość
Patri - córka przefajna (z 2 filmiki obejrzałm), ale mi się spodobało najbardziej że usłyszałam jaki masz głos
Dzięki, w ogóle dzięki za miłe słowa w temacie mojej córki. Brak tam najnowszych filmików, teraz ma już 5 lat, nie 2.
Cytat:
Napisane przez Aper Pokaż wiadomość
Te tematy, które teraz drążysz - to jak everest dla mnie. i od razu, automatycznie w głowie ustawia mi sie tryb "na później" - gdy bedę mieć wiecej wolnego czasu, gdy załatwię "ważne sprawy". Jak to ugryźć?
Które tematy kochana?
No właśnie o podejściu "jak będę miała więcej wolnego czasu" mówi ta książka. Nigdy nie jest dość czasu, a jak raz odłożysz i drugi odłożysz, to każdy następny raz odłożysz, bo mózg rejestruje czynność niedokończoną tak : "Wszystko co już dwukrotnie miałem zrobić, a odłożyłem na później musi być okropne i na pewno zajmie mi więcej czasu niż mam w tej chwili."
Książka - str. 117.
Cytat:
Napisane przez Aper Pokaż wiadomość
Od jutra u mnie dieta tak jak pisałam - south beach.
plan posiłków na 2 dni zrobiony, lodówka i szafka pełna. Upiekłam dziś "sernik" bez mąki i cukru i zapiekankę warzywną na zapas.
Mam na FB całe to south beach tylko dlatego, ze posiłki wygladają bajecznie. Nie skusiłam się jeszcze na wypróbowanie przepisów. (Aper, ostatnio dowiedziałam się od cioci, ze jest uzależniona od płatków owsianych na słono - to Ty dawałaś kiedyś przepis na to, nie mylę się, prawda? Mocno mnie tym zaintrygowałaś. Tez jeszcze nie spróbowałam, ale mocno intryguje, więc w końcu spróbuję. )
Cytat:
Napisane przez Aper Pokaż wiadomość
Zapisuję moją MOTYWACJĘ :
jeśli w 2 tygodnie wyrzeczeń (węglowodanki bye bye) odrobię choć część zaniedbań z 2 lat to przecież ta proporcja czasu jest aż śmieszna - to tylko 2 tygodnie. Potem będzie już trochę łatwiej.
Eliminacja węglowodanów na 2 tygodnie: na 100% zobaczysz rezultat. Najlepsza szybka dieta jaką znam - wykluczenie węglowodanów - ale też mocno obciąża nerki, więc za długo nie wolno.
Fajne w tym podejściu jest to, że nie czuje się głodu. Jest niejasna chętka na coś, ale nie jest się głodnym. Tak tak, odwyk od cukru. Kurka, może dołączyć się do Ciebie? Hm, muszę dojrzeć do tej decyzji.
Trzymam kciukasy za wytrwałość.

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-04-15 o 19:31
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-15, 20:11   #1860
change
Zadomowienie
 
Avatar change
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

zgadzam, sie ze wykluczenie wegli to przepis na sukces :P

btw. ten artykuł na blogu o ksiazce + to co napisalas to wypisz wymaluj moje zachowanie, szkoda, że nigdzie nie widze pdf'a... chociaż clue z tej ksiązki daje do myślenia...

podjelam dzisiaj probe zmiany diety/cwiczenia itp...chcialabym wszystkim udowodnic, ze sie zmienie..ALE... płyte z cwiczeniami odkladam drugi dzien na rzecz bardziej oswojonego rowerka, dzisiaj nawet rowerek mialam sobie odpuscic, bo nastroj nie taki, bo pogoda itp..ale te glupie pol godziny jest wazne, zeby wyrobic w sobie nawyk pracy nad soba, cierpliwosci... Uposledzenie to dobre slowo w tym wypadku.... a moj umysl juz wariuje z braku bodzcow...

Zaczelam czytac bloga o fotografii (warsztaty fotografii) i jest rewelacyjnie napisany, nie dosc ze ciekawy to wreszcie rozumiem, przeczytalam ciurkiem pare wpisow a teraz sie poddalam mimo,ze tez dobrze byloby to robic na biezaco. Jednoczesnie dobrze by bylo pisac listy motywacyjne /wyszperac nowe oferty pracy, podszkolic sie z tematyki w ktorej chcialabym pracowac...

Łapanie wielu srok za ogon i rezygnacja kiedy nie wychodzi, np nauka photoshopa... bo inni jak za dotknieciem rozdzki wszystko potrafia, bo maja talent.. Moja mama mimo wszystko mowi mi, ze jestem inteligentna i mam potencjal, ale to moja siostra ma efekty swoich poszukiwan pracy, bo ja od kilku dni zbieram sie za wyslanie czegokolwiek....... Rany im dluzej zyje tym bardziej widze, ze to sie nadaje do leczenia....

Znalazlam sobie wolontariat zwiazny z wydarzeniem kulturalnym (nie chce mowic co to, bo nie chce zapeszac), nic nie pisali o wymaganiach, wiec jutro sie przejde na spotkanie informacyjne, a wydarzenie jest w weekend kiedy akurat moge sobie na to pozwolic... Wolalabym w tym czasie te warsztaty, z ktorych nie moglam skorzystac, ale nie mozna miec widac wszystkiego...

A no i wlasnie najgorsze jest przy podjeciu decyzji, gdy coś nie wchodzi i okolicznosci nie sprzyjaja, dzwonisz w sprawie pracy, dostajesz zlecenie a potem Ci je po raz kolejny odwoluja/chcesz wyjechac na praktyki nie jestes studentem/aplikowac na cos termin minął/pojsc na kurs nie masz kasy etc... mi przy takich problemach, ktore ma kazdy siada determinacja...
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi


I) 10 kg
II) 10 kg

Edytowane przez change
Czas edycji: 2012-04-15 o 20:17
change jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-12-16 10:51:17


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:23.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.