Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II. - Strona 65 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-04-18, 08:53   #1921
Amitri
Zadomowienie
 
Avatar Amitri
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 966
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Patri ja bym od razu zainteresowała dyrekcję postępowaniem wychowawczyni. Jako pracownik nie może ona załatwiać swoich prywatnych spraw w godzinach pracy. Inna sprawa jeśli to było jakieś polecenie służbowe.
I bardzo dobrze, że od razu wyjaśniasz sprawę rysunków. Twoja córka powinna być dumna z własnych osiągnięć i takimi pracami się chwalić przed Tobą. Chociaż ja pamiętam, że miałam kiedyś, jak byłam dzieckiem, taką koleżankę co pięknie rysowała. Niektóre prace tak mi się podobały, że dawała mi je. Ale nigdy nie mówiłam rodzicom czy koleżankom, że są moje. Po prostu lubiłam na nie patrzeć.
__________________
Ciekawostka na dziś
Amitri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-18, 09:53   #1922
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Amitri Pokaż wiadomość
Chociaż ja pamiętam, że miałam kiedyś, jak byłam dzieckiem, taką koleżankę co pięknie rysowała. Niektóre prace tak mi się podobały, że dawała mi je. Ale nigdy nie mówiłam rodzicom czy koleżankom, że są moje. Po prostu lubiłam na nie patrzeć.
Do trzech razy sztuka. Tym razem była dawna wychowawczyni, która była sporo nieobecna z powodów zdrowotnych.
Też wysnuła wniosek, że może Ola jej dała rysunek.
OK, niech będzie.
Motylek przybył do domu i mówiła, że namalowała ona - nie namalowała.
Koszyczka nie chciała lepić w przedszkolu, bo jej nie wyjdzie, bo ona nie umie, bo ona nie da rady i płacz. Mniej zdolne dzieci dzióbały i lepiły, a ona nie chciała...
Może to się zdarzyło raz, ale dla mnie to jest alarm, bo widzę w niej samą siebie i moją wiarę we własne umiejętności. Ze wszystkich sił chcę ją uchronić przed tymi problemami, które mam.
Wychowawczyni powiedziała, że wierci się niespokojnie, biega w kółko, jak ADHD, że miewa konflikty z dziećmi i bywa że płacze.
Mówię, że nie opowiada mi o tym w domu.
Wychowawczyni mówi, że Julka rzeczywiście nie mówi o tym, ze ma problem, dopiero gdy sytuacja jest podbramkowa da się z niej cokolwiek wyciągnąć.
Martwię się o nią......
Może robię z igły widły, może powinnam to zostawić biegowi czasu i zaufać, że wszystko będzie dobrze. Dla mnie to alarm. Niestety.

Nie wiedziałam, że płacze w przedszkolu, czemu o tym nie mówi???
Czuję się znów bezsilna....

---------- Dopisano o 09:19 ---------- Poprzedni post napisano o 09:10 ----------


Cytat:
Napisane przez change Pokaż wiadomość
...
Chyba wiem o czym piszesz.
Trudno mi ubrać to w słowa.
Liczy ktoś na Ciebie, niby prosta sprawa do załatwienia, a Ty się wysypujesz na czymś banalnym i widzisz siebie jak kompletnego kretyna. Masz do siebie pretensje, głupio Ci przed innymi... takie coś? Bo ja to mam przeczęsto. W ogóle mi ręce opadają i nie mam chęci już więcej za nic się brać, bo mam wrażenie że partaczę najprostsze rzeczy....
I żadnej rady na to nie mam, prócz tego poczucia bycia młotkiem i ostatnim człowiekiem, do którego można zwrócić się o pomoc...
Jak mam coś skasować stąd bo nie chcesz żeby było daj znać. Tu naprawde padają bardzo osobiste rzeczy czasem.


---------- Dopisano o 09:29 ---------- Poprzedni post napisano o 09:19 ----------

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Uwielbiam czytać stare listy i notatki, ślady działania...
Mam takich zbiorów olbrzymie ilości, co najmniej 10 pudełek po butach nieprzebrane, nieuporządkowane sensowniej poza zebraniem w jedną kupę zawsze znajduję coś nowego, jak je przeglądam. Wczoraj np. znalazłam listy od kolegi - nie pomyślałabym, że wymieniliśmy ich aż tyle...

Dla mnie najlepsze lata, to były jednak studia
Ale liceum to na pewno był najbardziej twórczy okres mojego życia i towarzysko bardzo rozwinięty
Też mam stosy pamiątek przede wszystkim pamiętników, a w nich powklejane bilety, świstki, karteczki, zdjęcia ...
Dla mnie tez najlepsze lata to studia, nie lubiłam liceum.

---------- Dopisano o 09:53 ---------- Poprzedni post napisano o 09:29 ----------

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Nie zrezygnowałam na 100% z facebooka, bo faktycznie czasem przydaje się do skontaktowania się z dawno niewidzianą osobą, poza tym mam tam moją "kolorystyczną" grupę na której oceniamy jakim "typem" jest jakaś gwiazda
Ojejejej kolorystyczną w sensie zimny ciepły, lato jesień, złoty srebrny??
Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
, ale zawsze wchodzę tam w konkretnym celu, mam wyłączony czat, żeby nikt mnie nie zagadywał (potworna strata czasu). Takie otrząśnięcie się z fejsbukowania przyszło nagle, na zasadzie "k..., co ja pacze" jak po raz kolejny wpadałam w doła oglądając o 2 w nocy jakieś głupie zdjęcia z imprez czy "sesji" mało ważnych dla mnie osób. Naprawdę naprawdę, poważne ograniczenie tego dziadostwa bardzo mi poprawiło jakość życia.
Skąd to znam.
Na co ja pacze....
Tez już nie pacze.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Aha, czytałam kiedyś taką radę, że jeśli chcemy coś kupić, to warto jest odłożyć ten zakup na kilka dni żeby nie kupować pod wpływem impulsu. No więc ja tak odsunęłam kupno sukienki (już z miesiąc) oraz kostiumu kąpielowego (2 tygodnie). jeśli nadal mi się bardzo podobają i je bardzo chcę, to znaczy że to jednak jest przemyślany wydatek i mogę sobie na niego pozwolić, jak myślicie?
Dla mnie to następne coś do rozpracowania - nienawidzę zakupów ciuchowych. Jak już wejdę i znajdę coś dla siebie, to brałabym w ilościach hurtowych, żeby na długo starczyło i żebym nie musiała długo przychodzić po następne.
Niestety pewności, że to co kupiłam jest tym co Tygryski-Patryski lubią najbardziej, nabieram jakieś pół roku po zakupie, gdzie śladu już po tych rzeczach w sklepie nie ma.
A co do decyzji podejmowanych na zimno - takie decyzje to dobre decyzje, tak mi się wydaje.

Cytat:
Napisane przez Kahlo91 Pokaż wiadomość
Wierzę, że jak przyłożę się do nauki to mi się uda!


Cytat:
Napisane przez change Pokaż wiadomość
(a jak wiadomo jestem kiepska w czymkolwiek) to jednak cech organizacyjnych nie mam, wiec co tu dopiero sluzyc za pomoc i przewodnika, ale mam nadzieje, że zdaze sie oswoić z tymi zakamarami i nie dam plamy zawsze to fajne doswiadczenie, wreszcie sie wyrwalam z domu i zrobie cos pozytecznego... wielka chwila w weekend chociaz w takich momentach najchetniej schowala bym sie do lozka :P
Chyba to to o czym pisałam wyżej.
Grunt, ze robisz cokolwiek.

Cytat:
Napisane przez change Pokaż wiadomość
podziwiam kobiety, ktore nie mają problemow decyzyjnych przy wyborze odziezy lub butow... mnie ogrom mozliwosci i ograniczony zasob portfela przerasta czasami.. a musze skompletowac garderobe na wyjazd.
Ja też podziwiam takich ludzi.

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
smigaj do sklepu....pastele rządzą napewno tez kolorowy parasol,kaloszki,płaszczy k i do dzieła....
Aż mi się zamarzyło mieć taki strój na deszcz.
Uwielbiam spacery w deszczu!

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Patri, gratulacje że idzie Ci z tą szkołą, w ogóle zapomniałam Ci napisać, że uważam to za super pomysł, zwłaszcza dlatego, że masz ograniczony czas na każdy przedmiot, zdałam sobie sprawę, że to jedna z rzeczy, które zniechęcają mnie do działania - tzn. kiedy myślę, że np. powinnam pouczyć się angielskiego albo przypomnieć sobie chemię (wpływ lektury "Zatrutego ciasteczka") to właśnie odrzuca mnie od tego, że nie wiem ile czasu mam poświęcić, że na chwilę to nie ma sensu, a na długo szkoda mi czasu, bo czuję że są inne ważniejsze rzeczy (efekt: nie robię nic). Tylko więcej z CV nie wagaruj!
Bardzo długo to we mnie siedziało.
Zapewne siedzi nadal.

Co to jest "Zatrute ciasteczko"?
[1=5f1447851d3ba77d64f785e d4a041c7f75da4f2c_6000db0 2776ef;33576499]Witam Was. [/QUOTE]
Bardzo podoba mi się Twój avatar.
Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
polecam obejrzenie sobie na yt filmików dziewczyny o nicku letsmakeitup1 - ma naprawdę super pomysły i talent, żeby pokazać jak robić fryzury, miałabyś jeszcze sporo czasu, żeby coś fajnego sobie wybrać i przećwiczyć.
No to jest ekstra!!!!!!
Obejrzałam 2 filmiki. Super sprawa.
Dziewcze mialo dobry pomysl.
No i jest po angielsku
Chessmaster też

OK. Poświęciłam dwie godziny. Odpisałam, wywaliłam z siebie kolejne zmartwienia, odwiedziłam przedszkole, dostałam obietnice, że będą mieć ją teraz na oku, oraz przyjrzy się jej przedszkolna pani psycholog. Ufffff, życie, życie.

Właśnie przyszło mi do głowy, że to pisanie tutaj to jak pisanie pamiętnika

Pozdrawiam.
Siadam do chemii.

...nadal nie mam spokojnej głowy...
Jakby podsumowując: trzeci dzień mojego planu i już widzę początki opóźnień, przesunięć, niechęci... nagle się pojawiają dziwne nerwy, dziwne sytuacje, z którymi muszę się zmierzyć...
Zakręcone to wszystko.

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-04-18 o 10:10
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-18, 10:29   #1923
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Patri co do paznokci,musza byc mocne i twarde moje nie maźniete odzywka sie rozdwajaja ,łamią i ogole koszmar ktory potrafi doprowadzić mnie do szału...jakie to zabawne
Co do małej nie pomoge ...zero doświadczenia z dziecmi pojecia nie mam czemu sie tak zachowuje i nie napisze nic zeby nie głosić bzdur....

p.psychiatry dzis nie było wizyte musialam przełozyc na poniedziałek....
wczoraj zas u psychologa trafiłam na starszego doswiadczonego człowieka...no powiem wam ze sam był w szoko zdraznił mnie jedynie pytaniem co chciałabym uzyskac przez terapie,
ale jakos dałam rade,stwierdził,ze na grupe to ja sie nie nadaje i nie jest stanie mi okreslic kiedy bede gotowa
spotkania maja byc co tydzien,uprzedził,ze bedziemy grzebac w przeszłosci i zebym starała sie jak najwiecej sobie przypomniec pomimo ze wyparłam te wspomnienia
kazal jeszcze dopytac o wynik tesrtu zebym nie musiała robic go drugi raz...piersze spotkanie trało ok 50 min....

co do złości ja sobie z nia kompletnie nie radze ale wymysliłam zeby negatyne uczucia przerobic na działąnie i energie spozytkoac...w moim przypadku dzis było to ogarniecie dwudnioego bałaganu w kuchi...na reszte musze czekac az dziec mi pojdzie spac bo przy nim nie da sie sprzatac

jestem dumna po ponad roku rozmyslań zakupiłam rzeczy potrzebnedo realizacji mojego projektu ydałam prawie 70 zl i nie poiedzialam o tym tz i nie iem czy wogóle powiemdopoki nie stworze czegos sensownego....w załaczniku pokazuje o co mi chodzi....
nie mam jeszcze tylko tych kółek i nie wiem gdzie je kupic...mam przy torebce ale szkoda mi ją psuc


co do blogów ja takze uwielbiam....zamiast cos robic podglądac jak ktos robi...ale wiecej raczej chcialam zaczerpnąc weny na przeróbkę mieszkania....styl shabby chic jest dla mnie poprostu natchnieniem i taka pozytywną mocą....poprostu uielbiam ...styl skandynaski i tego typu rzeczy....posyłąm link do bloga mieszkania ktore uwielbioam podgladac
http://mojschabbychic.blogspot.com/

spokoj i porzadek.....to bym chciala....a jak na rzaie moje biale sciany zostaly zmasakrowane kredkami i wygladaja ....tragicznie to mało powiedziane....wnetrze kompletnie bez duszy jak na mój gust mam teraz i drazni mnie to cholernie....
co do muzyki melancholijna byla wiec ja przy ogladaniu tamtego bloga wyłaczyłąm ją...by sie nie zdołowac wiec witaj klubie patri
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg ppp.jpg (57,7 KB, 39 załadowań)
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”


Edytowane przez Dilayla
Czas edycji: 2012-04-18 o 10:37
Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-18, 10:32   #1924
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cześć!


Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość

Glasgow nauczylo mnie jednej rzeczy, dzieki temu mam nadzieje latwiej mi bedzie jak wroce do Polski - 'pogoda pod psem jest codziennie. To nie powod by siedziec w domu' no brzydkie, deszczowe, wietrzne dni sa tutaj codziennie, przeplatane dniami bez deszczu, ale z ciezkim szarym niebem. Biore parasol i ide tylko jeszcze sie nie nauczylam ladnie ubierac w taka pogode...
Dobrze, że masz takie podejście pogodowe

Wczoraj zaczęłam ćwiczyć Jestem z siebie dumna
Kręcę hula hop 25 minut i potem 8 minut abs na mięśnie brzucha.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Ja nie mogę. Skąd Ty bierzesz powera?

Emilko, szkoda że Cię nie było. Fairy strasznie najeżdżała na biednego Tatusia Muminka Dostało mu się od mizoginów, szowinistów, dręczycieli rodziny i w ogóle uznała że beznadziejnym typem
Tigrinha, dzięki za niezmiennie zachęcające relacje ze spotkania czytaczy


Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Wieczna niepewność co do decyzji.
Kurcze, a wydaje się tak dobrze działać wychowawczo takie zdanie.
Czy dobrze przemyślałaś, czy wzięłaś pod uwagę wszystkie aspekty, czy zastanowiłaś się...

Czasem gdy pytam uczniów stosuje taką metodę.
Pytam o coś. Słyszę zła odpowiedź, pytam :na pewno?, zastanawiają się, udzielają innej odpowiedzi, tym razem dobrej, a ja znów tym samym tonem: na pewno?, wahają się, są zagubieni, a wtedy mówię: tak, na pewno. Musisz być pewien podjętej decyzji. Nie może być cienia wątpliwości, gdy dajesz odpowiedź. Jeśli przemyślisz i będziesz pewny tego co mówisz, znaczy, że potrafisz to obronić. Wtedy będzie to oznaczać, że wiesz o czym mówisz. Dopóki nie masz pewności, dopóty nie masz poukładanego materiału w głowie. (Z przedmiotami ścisłymi jest o tyle dobrze, że zadanie polega na odnalezieniu jednej poprawnej odpowiedzi, tam nie ma miejsca na subiektywne rozmyślania...)
No właśnie, wydawałoby się, że wychowawczo zdanie takie jest ok.
Ale gdy pada, gdy już teoretycznie przemyślałaś i podjęłaś decyzję, to otwiera zamknięte drzwi i sprawia, że wszystko należałoby przerobić od początku.

Jako metoda w dydaktyce - jak najbardziej ok. Niestety nie zawsze w życiu...

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Co to?
PPD - Perfekcyjna Pani Domu

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Lubię te jak je nazywam "porządki w zakamarkach". Sprawia mi frajdę skupienie sie na takim drobiazgu i zmienienie chaosu w przyjemny porządek.

To nie płynie w Tobie błękitna krew?



Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Dokładnie do tych wniosków doszłam w wannie podczas dalszej lektury książki, która klaruje mi przez 3 strony, że pełną porażką jest rezygnacja, 100% pewności, że się nie powiedzie, przegrana. Próbowanie, to tylko 50% szansy na porażkę, oraz że upadki są nieodłacznym elementem zycia i dzięki nim sie uczymy. Jeśli ich sobie odmawiam oznacza to, ze ograniczam się i blokuję swoją szansę na rozwój. Przyznaję mu rację, prawie mnie przekonał do wysłania cv natychmiast. Dopisałam punkt z ofertami pracy i wysyłaniem w moim "planie lekcji" - zdezerterowałam. I zbieram się do tego każdego dnia, jak do pomalowania paznokci.
To może zaplanuj to sobie na pierwszą lekcję. Będzie z głowy

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Żuła rodzynek. Te jej policzki kochane chomikowate! I ten obszerny ruch tą małą buziunią przy bezzębnym przeżuwaniu jednego małego rodzynka... Tak tak, skromna mama to ja. Mój szczypioreczek kochany!!!! (ten rodzynek czy ta rodzynka, bo już nie wiem...)




http://so.pwn.pl/lista.php?co=rodzynek

---------- Dopisano o 10:32 ---------- Poprzedni post napisano o 10:29 ----------

Patri, co do Julii - dobrze, że jesteś czujna. Dobrze, że porozmawiałaś.
Nie nakręcaj się, ale obserwuj...
Dzieci przechodzą różne fazy.
Do dziś nie mogę sobie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego kiedyś na placu zabaw wzięłam garść piachu i zaczęłam sypać w koleżankę. Nie przeszkadzało mi nawet, że przyszedł jej tata i mnie skrzyczał
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-18, 11:34   #1925
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

na dzis:
spotkanie z szefem i dyskusja o dyfrakcji - wiedziec wszystko co chce powiedziec ostatni pattern zostal
spotkanie z szefem i dyskusja nt tomografii - nowa, bardzo powazna sprawa
*silownia 30min
*opisac jeden artykul po powrocie do domu
*obmyslec wycieczke...ktos zna jakies sprawdzone biura podrozy wycieczek zagranicznych?

dzis tez troche sprzatania w domu:
*kurze
*odkurzacz

Poki co dodatkowo na koncie:
Zapisac sie na letnia szkole w Manchesterze...oplacic(cz yli isc do sekretarki i poprosic ja o pomoc z platnosciami)
napisac plan prezentacji na 23 maja
wydrukowac wymagania odnosnie mojego raportu rocznego.
Zjedzony jeden batonik...! i na pewno wieczorem zjem jeszcze troche czekolady. po prostu dzis jest taki dzien i juz
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!

Edytowane przez Nebula
Czas edycji: 2012-04-18 o 17:28
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-18, 11:43   #1926
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
rzeczy....posyłąm link do bloga mieszkania ktore uwielbioam podgladac
http://mojschabbychic.blogspot.com/
Ale ten znasz? :
http://utkanezmarzen.blogspot.com/

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Wczoraj zaczęłam ćwiczyć Jestem z siebie dumna
Kręcę hula hop 25 minut i potem 8 minut abs na mięśnie brzucha.

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Jako metoda w dydaktyce - jak najbardziej ok. Niestety nie zawsze w życiu...
Na to wygląda.
Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
PPD - Perfekcyjna Pani Domu
AAaaaaaaaaaa
Uwielbiam.
Mam książkę w domu.

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Do dziś nie mogę sobie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego kiedyś na placu zabaw wzięłam garść piachu i zaczęłam sypać w koleżankę. Nie przeszkadzało mi nawet, że przyszedł jej tata i mnie skrzyczał
No to Ty masz nawet nieświętą przeszłość? Nigdy bym nie powiedziała.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-18, 11:45   #1927
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Patri, co do mojej "grupy kolorystycznej" na fb, to nie wiem czy się ostatnio chwaliłam, ale w tym roku zrobiłam certyfikat z zaawansowanej, 12-stopniowej analizy, to jest na bazie tej typowej 4 "poro-rokowej" analizy, ale każdy z 4 typów ma tutaj 3 podtypy (np. typ wiosenny może być tu jasny (np. Scarlett Johansson), ciepły (Nicole Kidman) albo kontrastowy (Adriana Lima). Na fb analizujemy z dziewczynami z kursu kolejne "gwiazdy", np. teraz kończymy Dodę. Na koniec nasza instruktorka daje swój komentarz. Bardzo fajna sprawa. Jakbym miała jaja, to jako że mam zrobiony kurs wizażu i teraz tej analizy i mam już nawet chusty, to już dawno zaczęłabym coś z tym robić A tak mówię sobie, że z tym wizażem to muszę skończyć jeszcze szkolenie z zaawansowanych technik makijażu oka (1300zł + nie mam czasu) a z analizy to kupić jeszcze ramy kolorystyczne (ok 400zł + nie ma ich obecnie na stanie) i dopiero wtedy pomyślę. Zapewne obydwie rzeczy kiedyś zrobię i na pewno wynajdę sobie wtedy kolejne przeszkody i warunki do spełnienia... Może w ramach mojej "szkoły" - poważnie zastanawiam się nad spapugowaniem Twojego pomysłu - wrzucę sobie trening makijażu na sobie/odważnych ochotnikach Aha, a "Zatrute ciasteczko" to powieść Alana Bradleya (napisał już 3 tomy dalszego ciągu), o takiej super jedenastolatce o imieniu Flavia, która pasjonuje się chemią oraz rozwiązywaniem zagadek detektywistycznych i ma dwie dokuczliwe starsze siostry. Akcja dzieje się w Anglii w latach 50. Ksiązka jest na tyle brutalna (trupów tam nie brak), że raczej nie nadaje się dla dzieci, a z drugiej strony na tyle naiwna (opowiadana z perspektywy dziecka, wprawdzie bardziej inteligentnego niż niejeden dorosły, ale jednak dziecka) , że niekoniecznie zainteresowałaby dorosłego. W każdym razie dla mnie jest zachwycająca i polecam

Zainspirowana krótkimi listami Nebulki robię moją minimum listę to do na dziś:

- 2 strony tłumaczenia
- napisać i wysłać 1 raport
- odpisać na 5 maili/smsów
- przygotować dokładnie 2 lekcje + sprawdzić 1 pracę domową
- zrobić i rozważyć listę moich "szkolnych" zajęć (ściągnięte od Patri)

Dołuje mnie to, że większość tych podpunktów powinnam było zrobić już dawno, więc właściwie to ja nie posuwam się do przodu tylko nadrabiam, i to w dodatku tylko małą część

Kończę bo mnie jakaś grafomania ostatnio dopadła.
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-18, 11:51   #1928
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Znam mam duzo pozapisywanych i regularnie wpadam....aczkolwiek u niej jak dla mnie zbyt romantycznie...wole cos dardziej surowego i prostego....ciekawe miedzy innymi z czego to wynika

dzis
-kuchnia ogarnieta
-pranie (narazie nie wyjete z pralki)
-zupa nastawiona
reszta czeka az mały ''bąk'' odleci w objęcia morfeusza
czyli
-dokonczyc zupę
-rozwiesic pranie
-ogarnąć pokoj z burdlu ogólnego
-umyc podłogi
-rozpoczać ukłądać ''przydasie ''na regale!
-wytrzec kurze (penie nie zdążę)
zamówiłam juz kółeczka przez neta
wiec mam nadzieje ze uda mi sie w jakims niedługim czasie cos sklecic
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-18, 11:59   #1929
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Patri, co do mojej "grupy kolorystycznej" na fb, to nie wiem czy się ostatnio chwaliłam, ale w tym roku zrobiłam certyfikat z zaawansowanej, 12-stopniowej analizy, to jest na bazie tej typowej 4 "poro-rokowej" analizy, ale każdy z 4 typów ma tutaj 3 podtypy (np. typ wiosenny może być tu jasny (np. Scarlett Johansson), ciepły (Nicole Kidman) albo kontrastowy (Adriana Lima). Na fb analizujemy z dziewczynami z kursu kolejne "gwiazdy", np. teraz kończymy Dodę. Na koniec nasza instruktorka daje swój komentarz. Bardzo fajna sprawa. Jakbym miała jaja, to jako że mam zrobiony kurs wizażu i teraz tej analizy i mam już nawet chusty, to już dawno zaczęłabym coś z tym robić A tak mówię sobie, że z tym wizażem to muszę skończyć jeszcze szkolenie z zaawansowanych technik makijażu oka (1300zł + nie mam czasu) a z analizy to kupić jeszcze ramy kolorystyczne (ok 400zł + nie ma ich obecnie na stanie) i dopiero wtedy pomyślę. Zapewne obydwie rzeczy kiedyś zrobię i na pewno wynajdę sobie wtedy kolejne przeszkody i warunki do spełnienia... Może w ramach mojej "szkoły" - poważnie zastanawiam się nad spapugowaniem Twojego pomysłu - wrzucę sobie trening makijażu na sobie/odważnych ochotnikach Aha, a "Zatrute ciasteczko" to powieść Alana Bradleya (napisał już 3 tomy dalszego ciągu), o takiej super jedenastolatce o imieniu Flavia, która pasjonuje się chemią oraz rozwiązywaniem zagadek detektywistycznych i ma dwie dokuczliwe starsze siostry. Akcja dzieje się w Anglii w latach 50. Ksiązka jest na tyle brutalna (trupów tam nie brak), że raczej nie nadaje się dla dzieci, a z drugiej strony na tyle naiwna (opowiadana z perspektywy dziecka, wprawdzie bardziej inteligentnego niż niejeden dorosły, ale jednak dziecka) , że niekoniecznie zainteresowałaby dorosłego. W każdym razie dla mnie jest zachwycająca i polecam

Zainspirowana krótkimi listami Nebulki robię moją minimum listę to do na dziś:

- 2 strony tłumaczenia
- napisać i wysłać 1 raport
- odpisać na 5 maili/smsów
- przygotować dokładnie 2 lekcje + sprawdzić 1 pracę domową
- zrobić i rozważyć listę moich "szkolnych" zajęć (ściągnięte od Patri)

Dołuje mnie to, że większość tych podpunktów powinnam było zrobić już dawno, więc właściwie to ja nie posuwam się do przodu tylko nadrabiam, i to w dodatku tylko małą część

Kończę bo mnie jakaś grafomania ostatnio dopadła.

<<<<----- Do odwaznych swiat nalezy! Bede w czerwcu, dasz rade sie spotkac na malowanie?:P


apropos fb - zdjecie z delfinem?

Apropos tych blogow mieszkankowych - ja nie wiem dlaczego... ale takie cos kojarzy mi sie z balaganem. z drugiej strony zauwazylam, ze im wiecej bibelotow, takiego cieplego balaganu, tym mieszkanie/dom bardziej przyjazne, wlasnie cieple. i mam zagwostke, bo ja wole bardziej surowe, nowoczesne, acz w cieplych barwach, tkaninach, czy 'formach'... nie wiem, co lepsze. jak myslicie?
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!

Edytowane przez Nebula
Czas edycji: 2012-04-18 o 12:00
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-18, 12:11   #1930
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
<<<<----- Do odwaznych swiat nalezy! Bede w czerwcu, dasz rade sie spotkac na malowanie?:P


apropos fb - zdjecie z delfinem?

Apropos tych blogow mieszkankowych - ja nie wiem dlaczego... ale takie cos kojarzy mi sie z balaganem. z drugiej strony zauwazylam, ze im wiecej bibelotow, takiego cieplego balaganu, tym mieszkanie/dom bardziej przyjazne, wlasnie cieple. i mam zagwostke, bo ja wole bardziej surowe, nowoczesne, acz w cieplych barwach, tkaninach, czy 'formach'... nie wiem, co lepsze. jak myslicie?
Tak, z delfinem No pewnie że dam, przyjdę z moim "profesjonalnym" kufrem

"Ciepły bałagan" jest fajny do popatrzenia się na, ale mieszkanie w takim domu i co gorsza, ścieranie kurzu z tych wszystkich bibelotów już chyba takie super nie jest. Twój pomysł na wnętrze dość ascetyczne ale ocieplone barwami i fakturami bardziej do mnie przemawia - koniecznie parkiet, sofa w ciepłym odcieniu, na podłodze duży kwiat w doniczce i minimum dupereli, tak żeby nic tam nie przytłaczało....
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-18, 12:27   #1931
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

moja przygoda rozpoczeła sie od inspiracji tym balkonem i całym mieszkaniem,ktore jest równiez w blokujak i moje.
http://mylittlewhitehome.blogspot.co...ni-balkon.html
uwielbiam w tym stylu nie te pierdułki(choc mi sie podobaja)ale własnie jasnosc...sama mam jasne panele,białe(pomazane)sci any,ramki biale i zamierzam reszte rowniez przemalowac...przedpokój była boazeria teraz jest biała....musze miec jasno,nieznosze ciemnych pomieszczen..np.scian czerwonych...dzialaja na mnie jak płachta na byka
pozatym tak jak i nebulce marzy mi sie Toskania!poczytałam pare ksiazek i oszalałam...pomijajac fakt ze chcialabym mieszkac na wsi miec ,krowe,koze,kury i konia
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-18, 12:47   #1932
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Patri, co do mojej "grupy kolorystycznej" na fb, to nie wiem czy się ostatnio chwaliłam, ale w tym roku zrobiłam certyfikat z zaawansowanej, 12-stopniowej analizy, to jest na bazie tej typowej 4 "poro-rokowej" analizy, ale każdy z 4 typów ma tutaj 3 podtypy (np. typ wiosenny może być tu jasny (np. Scarlett Johansson), ciepły (Nicole Kidman) albo kontrastowy (Adriana Lima). Na fb analizujemy z dziewczynami z kursu kolejne "gwiazdy", np. teraz kończymy Dodę. Na koniec nasza instruktorka daje swój komentarz. Bardzo fajna sprawa. Jakbym miała jaja, to jako że mam zrobiony kurs wizażu i teraz tej analizy i mam już nawet chusty, to już dawno zaczęłabym coś z tym robić A tak mówię sobie, że z tym wizażem to muszę skończyć jeszcze szkolenie z zaawansowanych technik makijażu oka (1300zł + nie mam czasu) a z analizy to kupić jeszcze ramy kolorystyczne (ok 400zł + nie ma ich obecnie na stanie) i dopiero wtedy pomyślę. Zapewne obydwie rzeczy kiedyś zrobię i na pewno wynajdę sobie wtedy kolejne przeszkody i warunki do spełnienia... Może w ramach mojej "szkoły" - poważnie zastanawiam się nad spapugowaniem Twojego pomysłu - wrzucę sobie trening makijażu na sobie/odważnych ochotnikach
I tak podziwiam, że tyle w tym zakresie osiągnęłaś, super! Nie zostawiłaś "ochoty" na analizę kolorystyczną czy makijaż, tylko masz w ręku (i oku) fach

Idąc za pomysłem Nebulki, może chciałabyś potrenować 12 maja na zdeterminowanym i niestrachliwym ochotniku???

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Zainspirowana krótkimi listami Nebulki robię moją minimum listę to do nadrabiam, i to w dodatku tylko małą część

Kończę bo mnie jakaś grafomania ostatnio dopadła.
Też mam tak często, ale staram się "zapomnieć", że tak jest i traktować jako nowe zadanie właśnie na dziś


Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
<<<<----- Do odwaznych swiat nalezy!

Apropos tych blogow mieszkankowych - ja nie wiem dlaczego... ale takie cos kojarzy mi sie z balaganem. z drugiej strony zauwazylam, ze im wiecej bibelotow, takiego cieplego balaganu, tym mieszkanie/dom bardziej przyjazne, wlasnie cieple. i mam zagwostke, bo ja wole bardziej surowe, nowoczesne, acz w cieplych barwach, tkaninach, czy 'formach'... nie wiem, co lepsze. jak myslicie?
Ja też
Ciepło, ale nieprzeładowanie elementami.

---------- Dopisano o 12:47 ---------- Poprzedni post napisano o 12:45 ----------

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
moja przygoda rozpoczeła sie od inspiracji tym balkonem i całym mieszkaniem,ktore jest równiez w blokujak i moje.
http://mylittlewhitehome.blogspot.co...ni-balkon.html
uwielbiam w tym stylu nie te pierdułki(choc mi sie podobaja)ale własnie jasnosc...
Dzięki za inspirację (i Patri też dzięki!), masz więcej blogów z mieszkaniami blokowymi?
Strasznie ciężko mi znaleźć inspiracje małych mieszkań...

Też uwielbiam jasność
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-18, 13:07   #1933
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
I tak podziwiam, że tyle w tym zakresie osiągnęłaś, super! Nie zostawiłaś "ochoty" na analizę kolorystyczną czy makijaż, tylko masz w ręku (i oku) fach

Idąc za pomysłem Nebulki, może chciałabyś potrenować 12 maja na zdeterminowanym i niestrachliwym ochotniku???
Emilko, zmaluję Cię z rozkoszą (Emilka przed - , Emilka po - ), w soboty na ogół mam tylko jedną lekcję, więc powinnam mieć czas i raczej nigdzie się nie wybieram

To już teraz biorę się do pracy, serio.

Nebulko, nie mam żadnej wiadomości od Ciebie na fb
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-18, 13:16   #1934
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

I ja! I ja! Do analizy kolorystycznej!
Sama się nad tym głowiłam, srebrna bluzka, złota, w złotej super, a potem się okazuje że w ciepłych wyglądam jak flaki w oleju, rozmemlana, bez wyrazu, błe. Analiza koloru oczu, koloru piegów i czy tęczówka wyraźnie się odznacza od białka czy nie... na nic to wszystko. Trzeba stworzyć dodatkowy typ - Patrycja. Kropka.

Co do dzieci:
http://manufakturaradosci.blox.pl/20...na-sloniu.html
Od koleżanki.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-18, 13:21   #1935
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Emilko, zmaluję Cię z rozkoszą (Emilka przed - , Emilka po - ), w soboty na ogół mam tylko jedną lekcję, więc powinnam mieć czas i raczej nigdzie się nie wybieram

To już teraz biorę się do pracy, serio.

Nebulko, nie mam żadnej wiadomości od Ciebie na fb
Bosko Dziękuję!
Przypomnę się trochę bliżej tego terminu

Pracuj
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-18, 13:46   #1936
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
I ja! I ja! Do analizy kolorystycznej!
Sama się nad tym głowiłam, srebrna bluzka, złota, w złotej super, a potem się okazuje że w ciepłych wyglądam jak flaki w oleju, rozmemlana, bez wyrazu, błe. Analiza koloru oczu, koloru piegów i czy tęczówka wyraźnie się odznacza od białka czy nie... na nic to wszystko. Trzeba stworzyć dodatkowy typ - Patrycja. Kropka.

Co do dzieci:
http://manufakturaradosci.blox.pl/20...na-sloniu.html
Od koleżanki.
Wstępna ocena "fachowca" po obejrzeniu Twojego filmiku z Julką w pociągu brzmi - typ przygaszony ciepły tudzież na odwrót, co oznacza przygaszoną lub ciepłą jesień. W dużym skrócie oznacza to, że nie wystarczy, żeby kolor był ciepły, nie może być też zbyt czysty, zbyt jasny i zbyt intensywny. W zimnych możesz trochę "zsinieć", w zbyt ciemnych - np. w tej czarnej bluzie - możesz wyglądać zbyt blado/mogą Cię "gasić", choć akurat Ty jesteś taka ładna, że nawet w worku po kartoflach wyglądałabyś dobrze
To może wszystkie razem się jakoś spotkamy na malowanie, gadanie, analizowanie i może wręcz popijanie (uczę hiszpańskiego takiego pana co jest właścicielem sieci sklepów z winami i kiedyś podarował mi takiego pysznego musującego muskata - mogłabym się zwrócić po więcej). Odnosi się to zwłaszcza do Patri, która mi kiedyś obiecała picie jak się obroni i co, ja się pytam?

Dlaczego ja nic nie robieeeeeeee?
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-18, 13:50   #1937
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Dziekuje Ci serdecznie....jestes hmmm kochanachoc ja nie umiem pomoc Tobie Ty własnie pomogłaś bardzo mnie tekst poprostu mnie powalił.....ksiazkę musze kupic -najszyciej jak sie da moze bedzie u mnie w empiku

młody nadal nie śpi....lata jak szalony

jedyne co to zupe skonczyłam...
i wygrzebałam jaki tort chce przygotowac mu na dwa latka

http://mojewypieki.blox.pl/2011/06/T...jprostszy.html
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”


Edytowane przez Dilayla
Czas edycji: 2012-04-18 o 13:53
Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-18, 14:52   #1938
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
choć akurat Ty jesteś taka ładna, że nawet w worku po kartoflach wyglądałabyś dobrze
O ile oczywiście ten worek będzie poprawnie dobrany kolorystycznie do mojej blado ciepło zimno sinokoperkowej w groszki urody
Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Odnosi się to zwłaszcza do Patri, która mi kiedyś obiecała picie jak się obroni i co, ja się pytam?
No teraz to tak zachęciłaś, że nieodzownie zdarzy nam się impreza!


---------- Dopisano o 14:52 ---------- Poprzedni post napisano o 14:50 ----------

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Wstępna ocena "fachowca" po obejrzeniu Twojego filmiku z Julką w pociągu brzmi - typ przygaszony ciepły tudzież na odwrót, co oznacza przygaszoną lub ciepłą jesień. W dużym skrócie oznacza to, że nie wystarczy, żeby kolor był ciepły, nie może być też zbyt czysty, zbyt jasny i zbyt intensywny. W zimnych możesz trochę "zsinieć", w zbyt ciemnych - np. w tej czarnej bluzie - możesz wyglądać zbyt blado/mogą Cię "gasić"

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-04-18 o 14:53
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-18, 15:00   #1939
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Czyżby nerwy to wewnętrzny sposób na niezmienianie tego co jest?
Właśnie leci moje 50 minut na naukę niemieckiego, bo roztrząsam jakieś zdarzenie i denerwuję się... nie robiąc z tą sytuacją nic...
Też tak mam

Co do dziecka, to dobrze, że sie sprawą zajmujesz i że zauważasz takie rzeczy. Niektórzy rodzice nawet by się nie przejęli przez 5 sekund czymś takim...
Rozmawiałaś z małą? Może coś Ci się zwierzy troszeczkę?
A robisz z nią różne takie kreatywne rzeczy w domu? Żeby mogła się przekonać, że umie?

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Wstępna ocena "fachowca" po obejrzeniu Twojego filmiku z Julką w pociągu brzmi - typ przygaszony ciepły tudzież na odwrót, co oznacza przygaszoną lub ciepłą jesień. W dużym skrócie oznacza to, że nie wystarczy, żeby kolor był ciepły, nie może być też zbyt czysty, zbyt jasny i zbyt intensywny. W zimnych możesz trochę "zsinieć", w zbyt ciemnych - np. w tej czarnej bluzie - możesz wyglądać zbyt blado/mogą Cię "gasić", choć akurat Ty jesteś taka ładna, że nawet w worku po kartoflach wyglądałabyś dobrze
To może wszystkie razem się jakoś spotkamy na malowanie, gadanie, analizowanie i może wręcz popijanie (uczę hiszpańskiego takiego pana co jest właścicielem sieci sklepów z winami i kiedyś podarował mi takiego pysznego musującego muskata - mogłabym się zwrócić po więcej). Odnosi się to zwłaszcza do Patri, która mi kiedyś obiecała picie jak się obroni i co, ja się pytam?

Dlaczego ja nic nie robieeeeeeee?
Skomplikowanie to brzmi...ja się kiedyś dowiedziałam u jakiejś niby "stylistki" (może i nią była, papierów nie sprawdzałam ), że jestem ciepłym typem...ale według niej to coś pomiędzy jesienią a wiosną? Według mnie to ja absolutnie żadną jesienią nie jestem...w kolorach ziemi wyglądam jak zgniły liść A znowuż we wszystkich kolorach wiosennych też mi wcale nie jest dobrze, bo są zbyt jaskrawe

Poszłabym, żebyś mnie określiła, ale kurcze...jakoś mi za daleko do tej stolycy mimo, że niby blisko

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
i wygrzebałam jaki tort chce przygotowac mu na dwa latka

http://mojewypieki.blox.pl/2011/06/T...jprostszy.html
Fajny tort... Muszę kiedyś zdziałać takowy...
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-18, 15:05   #1940
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Wstępna ocena "fachowca" po obejrzeniu Twojego filmiku z Julką w pociągu brzmi - typ przygaszony ciepły tudzież na odwrót, co oznacza przygaszoną lub ciepłą jesień. W dużym skrócie oznacza to, że nie wystarczy, żeby kolor był ciepły, nie może być też zbyt czysty, zbyt jasny i zbyt intensywny. W zimnych możesz trochę "zsinieć", w zbyt ciemnych - np. w tej czarnej bluzie - możesz wyglądać zbyt blado/mogą Cię "gasić", choć akurat Ty jesteś taka ładna, że nawet w worku po kartoflach wyglądałabyś dobrze
To może wszystkie razem się jakoś spotkamy na malowanie, gadanie, analizowanie i może wręcz popijanie (uczę hiszpańskiego takiego pana co jest właścicielem sieci sklepów z winami i kiedyś podarował mi takiego pysznego musującego muskata - mogłabym się zwrócić po więcej). Odnosi się to zwłaszcza do Patri, która mi kiedyś obiecała picie jak się obroni i co, ja się pytam?

Dlaczego ja nic nie robieeeeeeee?
o rany!! Spotkajmy sie na poczatku czerwca plis plis plis!! Ja kocham muskaty, najlepiej takie z poludnia Francji - z langwedocji, sa najlepsze na swiecie! i malowac sie tez lubie, tylko nie umiem...zazwyczaj trepie sie w 4 minuty byle zakryc sine worki... wiec chetnie sie czegos dowiem i posiedze z wami : )
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-18, 15:30   #1941
serena.avon
Rozeznanie
 
Avatar serena.avon
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 804
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Tigrinha - czy zdradzilabys gdzie taki kurs szczegolowej analizy robilas i czy polecasz? Brzmi naprawde super! Ja koncze w Warszawie szkole wizazu roczna i bardzo chce cos robic dalej w tym kierunku... Analize mialam, ale nie wiele na dobra sprawe... Jesli tylko sprawia Ci to radosc i przyjemnosc to koniecznie rob cos dalej w tym kierunku! Moze i mi sie uda kiedys podjechac do Ciebie i udostepnic twarz?
Swoja droga mi tez potwornie brakuje wprawy.... Chcialabym moc cwiczyc na kims, ale kazdy zawsze zajety... Mieszkam z narzeczonym i nawet zgodzil sie zebym cwiczyla na nim kreske eyelinerem ( ), to jednak brak kobiecej twarzy do cwiczenia boli....☠
A tak apropo tematu watku... Czy ktos moglby mnie kopnac w tylek zebym w koncu zabrala sie za farmakologie?☠

Patri - farmakokinetyka nie jest zla gdybys ktoregos dnia chciala odswiezyc zagadnienia czy cos i chcialabys z kims na ten temat podyskutowac to zapraszam
serena.avon jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-18, 16:00   #1942
Aper
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Witajcie!
A więc dziś dzień 3 (jeszcze 11). Daję radę póki co. Brakuje mi węgli, ech. Nie ma tego poczucia dopchania po obiedzie Słodzika (stewia) użyłam tylko raz do "sernika" i nie mam ochoty na więcej - dziwny mam odsmak w ustach - gorzko-kwaśny - wolę BEZ.
Dziś na obiad połówki cukinii faszerowane mięskiem z indyka, pomidorkami i papryką, plus odrobina fety na wierzch. MNIAM (jak mówi mój synek na hasło obiad - choc nie je chętnie).
Moje posiłki dziś: 1)jajko na półtwardo i plaster chudego schabu
2) "2 składańce" z ćwiartek papryki z sałatą i fetą; 3 duże rzodkiewki
3) jajko z serkiem wiejskim
4) obiad - 3 połówki małych cukinii
5) 1lub 2 połówki na zimno
6) łosoś wędzony z sałatą, kiełkami i kaparami/ lub serek wiejski z ogórkiem, sałatą, kiełkami
w międzyczasie - 2 szkl soku pomidorowego, 1szkl kefiru 0 %

nie wiem, czy to nie za dużo?
Aper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-18, 17:13   #1943
czerwieclipiec
Zadomowienie
 
Avatar czerwieclipiec
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
jestem dumna po ponad roku rozmyslań zakupiłam rzeczy potrzebnedo realizacji mojego projektu ydałam prawie 70 zl i nie poiedzialam o tym tz i nie iem czy wogóle powiemdopoki nie stworze czegos sensownego....w załaczniku pokazuje o co mi chodzi....
nie mam jeszcze tylko tych kółek i nie wiem gdzie je kupic...mam przy torebce ale szkoda mi ją psuc

co do blogów ja takze uwielbiam....zamiast cos robic podglądac jak ktos robi...ale wiecej raczej chcialam zaczerpnąc weny na przeróbkę mieszkania....styl shabby chic jest dla mnie poprostu natchnieniem i taka pozytywną mocą....poprostu uielbiam ...styl skandynaski i tego typu rzeczy....posyłąm link do bloga mieszkania ktore uwielbioam podgladac
http://mojschabbychic.blogspot.com/

spokoj i porzadek.....to bym chciala....a jak na rzaie moje biale sciany zostaly zmasakrowane kredkami i wygladaja ....tragicznie to mało powiedziane....wnetrze kompletnie bez duszy jak na mój gust mam teraz i drazni mnie to cholernie....
Fajna rzecz do zajęcia się. Kółek możesz poszukać w pasmanteriach i u kaletnika albo rymarza. Albo rozejrzeć się za sklepem z używaną odzieżą i przejrzeć akcesoria.
Shabby to rzeczywiście inspirujący styl, ale oglądając blogi czuję, że musiałabym go bardzo do siebie dopasować i niewiele w efekcie by z niego zostało w moim wymarzonym mieszkaniu. ;-) W tej chwili stawiam głównie na sosnową prostotę.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Patri, co do mojej "grupy kolorystycznej" na fb, to nie wiem czy się ostatnio chwaliłam, ale w tym roku zrobiłam certyfikat z zaawansowanej, 12-stopniowej analizy, to jest na bazie tej typowej 4 "poro-rokowej" analizy, ale każdy z 4 typów ma tutaj 3 podtypy (np. typ wiosenny może być tu jasny (np. Scarlett Johansson), ciepły (Nicole Kidman) albo kontrastowy (Adriana Lima). Na fb analizujemy z dziewczynami z kursu kolejne "gwiazdy", np. teraz kończymy Dodę. Na koniec nasza instruktorka daje swój komentarz. Bardzo fajna sprawa. Jakbym miała jaja, to jako że mam zrobiony kurs wizażu i teraz tej analizy i mam już nawet chusty, to już dawno zaczęłabym coś z tym robić A tak mówię sobie, że z tym wizażem to muszę skończyć jeszcze szkolenie z zaawansowanych technik makijażu oka (1300zł + nie mam czasu) a z analizy to kupić jeszcze ramy kolorystyczne (ok 400zł + nie ma ich obecnie na stanie) i dopiero wtedy pomyślę. Zapewne obydwie rzeczy kiedyś zrobię i na pewno wynajdę sobie wtedy kolejne przeszkody i warunki do spełnienia... Może w ramach mojej "szkoły" - poważnie zastanawiam się nad spapugowaniem Twojego pomysłu - wrzucę sobie trening makijażu na sobie/odważnych ochotnikach
A dla mnie to wszystko czarna magia.

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
I tak podziwiam, że tyle w tym zakresie osiągnęłaś, super! Nie zostawiłaś "ochoty" na analizę kolorystyczną czy makijaż, tylko masz w ręku (i oku) fach

Idąc za pomysłem Nebulki, może chciałabyś potrenować 12 maja na zdeterminowanym i niestrachliwym ochotniku???


Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Wstępna ocena "fachowca" po obejrzeniu Twojego filmiku z Julką w pociągu brzmi - typ przygaszony ciepły tudzież na odwrót, co oznacza przygaszoną lub ciepłą jesień. W dużym skrócie oznacza to, że nie wystarczy, żeby kolor był ciepły, nie może być też zbyt czysty, zbyt jasny i zbyt intensywny. W zimnych możesz trochę "zsinieć", w zbyt ciemnych - np. w tej czarnej bluzie - możesz wyglądać zbyt blado/mogą Cię "gasić", choć akurat Ty jesteś taka ładna, że nawet w worku po kartoflach wyglądałabyś dobrze
To może wszystkie razem się jakoś spotkamy na malowanie, gadanie, analizowanie i może wręcz popijanie (uczę hiszpańskiego takiego pana co jest właścicielem sieci sklepów z winami i kiedyś podarował mi takiego pysznego musującego muskata - mogłabym się zwrócić po więcej). Odnosi się to zwłaszcza do Patri, która mi kiedyś obiecała picie jak się obroni i co, ja się pytam?

Dlaczego ja nic nie robieeeeeeee?
Ooo, ale jak profesjonalnie nic nie robisz.
Bomba pomysł! Koniecznie! Na pewno mogłabyś?
czerwieclipiec jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-18, 17:46   #1944
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez serena.avon Pokaż wiadomość
Tigrinha - czy zdradzilabys gdzie taki kurs szczegolowej analizy robilas i czy polecasz? Brzmi naprawde super! Ja koncze w Warszawie szkole wizazu roczna i bardzo chce cos robic dalej w tym kierunku... Analize mialam, ale nie wiele na dobra sprawe... Jesli tylko sprawia Ci to radosc i przyjemnosc to koniecznie rob cos dalej w tym kierunku! Moze i mi sie uda kiedys podjechac do Ciebie i udostepnic twarz?
Swoja droga mi tez potwornie brakuje wprawy.... Chcialabym moc cwiczyc na kims, ale kazdy zawsze zajety... Mieszkam z narzeczonym i nawet zgodzil sie zebym cwiczyla na nim kreske eyelinerem ( ), to jednak brak kobiecej twarzy do cwiczenia boli....☠
A tak apropo tematu watku... Czy ktos moglby mnie kopnac w tylek zebym w koncu zabrala sie za farmakologie?☠

Patri - farmakokinetyka nie jest zla gdybys ktoregos dnia chciala odswiezyc zagadnienia czy cos i chcialabys z kims na ten temat podyskutowac to zapraszam
Może zamieść ogłoszenie tutaj na wizażu albo na jakimś portalu modelingowym i zacznij robić sobie portfolio? Kiedyś Agabil (na pewno kojarzycie ją z wiazażu właśnie - robi te wszystkie piękne makijaże i tutoriale, które są na głównej stronie) zamieściła w którymś z wątków ogłoszenie, że szuka dziewczyn, bo chce zrobić portfolio Poszłam wtedy z koleżanką - miałyśmy piękne makijaże ( a w zasadzie całe stylizacje) i piękne zdjęcia i w ogóle fajnie było

Ja w ogóle chętnie się zgłaszam na rożne sesje tego typu - ktoś jest zadowolony, bo potrzebuje mieć zdjęcia w portfolio (a to zdjęcia jako zdjęcia albo makijaży), a ja jestem zadowolona, bo mam fajne foty, których nie potrafię sobie sama zrobić
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-18, 18:41   #1945
fairytale
Raczkowanie
 
Avatar fairytale
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 472
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Tygrysie - Tatuś Muminka, to typ, którego się boję, dlatego go nie lubię i dlatego go tak zjechałam na klubie czytaczy. :P

Spotkanie kolorystyczne - super pomysł A powiadomiłaś już swojego menadżera?

Patri - ja byłam dzieckiem nielubianym w przedszkolu (miałam koleżanki, ale z podwórka, które chodziły do bliskiego nam przedszkola, ale dla mnie nie było już tam miejsca i musiałam chodzić z obcymi dziećmi) - do tej pory mam zal do rodziców, że mnie stamtąd nie zabrali. O_O Najprawde, do tej pory potrafię wspominać wszystkie straszne rzeczy, które tam przeżywałam. I wszyscy zbywali moje narzekania, że nie lubię przedszkola, więc przestałam narzekać i cierpiałam w milczeniu.
Cholercia, nawet jak o tym piszę to się zaczynam denerwować!

Byłam u lekarza i badania krwi wyszły ok! W piątek lekarz specjalista i może będzie z górki.

Poza tym chyba się znowu zakochałam i znowu w nieodpowiednim facecie. Sytuacja jest zaplatana tak jak nie przymierzając w głupim serialu dla nastolatków - i czasem się czuję jak takiego serialu bohaterka.
fairytale jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-18, 19:03   #1946
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

informuję po krótce, że próbuję walczyć... walczę... ale chyba najbardziej z własną sennością, ciężką głową i brakiem chęci, ale pomalutku...

dzisiaj zauważyłam, że kompletnie nie potrafię już pracować z tłumem ludzi, muszę mieć ciszę i spokój aby móc się skupić.... i wyszło na to, że jednak uwielbiam pracować w domu
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-18, 19:14   #1947
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Change, ja uwazam, ze wasza relacja jest jakas dziwna... od jakiegos czasu widze, ze udzielasz sie w watkach opisujac swoj problem...jak dla mnie przyjazni miedzy wami nie ma Albo jestes w nim zakochana i dlatego potrzebujesz wiecej uczucia od niego, albo macie bardzo rozbiezne znaczenie slowa przyjaciel. i ja mam w sumie podobne do tego jakie przedstawia pan X. PO czesci oczywiscie. Ale mam kilku przyjaciol dla ktorych zrobilabym wszystko, ale kontaktujemy sie srednio raz na dwa, trzy tygodnie. Kazdy ma swoje zycie... jestesmy na takim etapie, gdzie 'codziennie spotkania', czy rowmozy nie wchodza w rachube...chcialam Ci to napisac, poniewaz widze, ze caly czas stoisz w tym dziwnym ukladzie i zwyczajnie cierpisz. gdzie to Cie dalej zaprowadzi?

Tygrysku - apropos Twojego pytania o zakupy - ja zawsze jak cos chwyci mnie za serce do tego stopnia, ze zaczynam sobie wyobrazac co by bylo gdybym to zalozyla z tym i tamtym, albo na taka i taka okazje itd. to znaczy ze przepadlam i musze to miec. Kiedys jak nie mialam kasy, tylko karte debetowa...(:ro lleyes:nieoproc entowane 5000zl....szalenstwo, wiadomo...) odmowilam sobie zakupu jednej fioletowej torebki - bylo to jakies 5 lat temu. DO TEJ PORY rozpaczam, ze poszlam po nia 3 tygodnie pozniej i juz jej nie bylo. cierpie i nie wiem czy mi keidys przejdzie... zanim jednak dokonam zakupu, jak to mozna szumnie nazwac, 'pod wplywem impulsu' zastanawiam sie czy jest mi to niezbedne, czy bedzie pasowac itd. zazwyczaj potrafie wtedy odlozyc dana rzecz, stwierdzajac np ze mam bardzo podobna i kupno nowej nie ma sensu.

Fairytale - bardzo sie ciesze, ze wyniki sa ok

z dzis:
spotkanie z szefem i dyskusja o dyfrakcji - wiedziec wszystko co chce powiedziec ostatni pattern zostal
spotkanie z szefem i dyskusja nt tomografii - nowa, bardzo powazna sprawa
silownia 30min - 35min!
*opisac jeden artykul po powrocie do domu NIEEEEEEEEEEEEEEE Ale za to pogralam na komputerze 3h...gratulacje Asiu...gratulacje.
obmyslec wycieczke...ktos zna jakies sprawdzone biura podrozy wycieczek zagranicznych?

dzis tez troche sprzatania w domu:
kurze
odkurzacz

Poki co dodatkowo na koncie:
Zapisac sie na letnia szkole w Manchesterze...oplacic(cz yli isc do sekretarki i poprosic ja o pomoc z platnosciami)
napisac plan prezentacji na 23 maja
wydrukowac wymagania odnosnie mojego raportu rocznego.
Zjedzony jeden batonik...! i na pewno wieczorem zjem jeszcze troche czekolady. po prostu dzis jest taki dzien i juz

batonik zjadlam i batonik spalilam na silowni. pozwole sobie na troszke czekolady mlecznej...
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!

Edytowane przez Nebula
Czas edycji: 2012-04-19 o 11:04
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-18, 20:23   #1948
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Fairytale dobrze ze wyniki oki

a teraz juz nie tak fajnie skoro wiesz ze w nieodpowiednim to masz tu bacik ...zeby poźniej płaczu nie było


ja ogarnełam troche z grubsza....dziec cały dzien spac nie poszedł dopiero teraz go na siłe uśpiłam....to znak ze wyzdrowiał i czuje sie swietnie
skoro dał mamuni tak w palnik cały dzien....
podłogi nie umyte i nie mam weny ale chyba musze ja znalezc i sie za to zabrac bo jutro czeka mnie taki sam dzien ...będzie tylko wycieczka do centrum do pediatry ...nienawidze tam jezdzic...bo zajmuje mi to poł dnia ....dziecko jest marudne w autobusie i wogóle szału idzie dostac ale musze jechac zeby dostac kartke,że jest zdrowy i moze chodzic do żłobka.

dzis zamierzam jeszcze zrobic sobie wieczorek dla siebie urodowy...taki standart-odmoczyc sie ,peeling,balsamowanko.... he he paznokcie powinnam zmyc bo juz tego wymagają
to przerazające kiedys to była,norma standart ,robione z ;;automatu''zaprogramowan e a terazplan zeby wejsc do wanny ....
pozatym zaczynam dojrzewac do decyzji o wywaleniu''trupa z szafy''
dzis juz myslałam o spakowaniu tych róznych rzeczy siostry(pamiątki,z jej młodosci,zapiski,pamiętni ki)i zaniesieniu tego do piwnicy...niech tam sobie lezy....ale czy i kiedy mi sie uda...tego nie wiem.
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-18, 21:48   #1949
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Dziewczynki, dzięki za zainteresowanie tematem analizy Może to mnie zachęci do stworzenia bloga na ten temat, zbieram się do tego od paru miesięcy i jeszcze ani jednej notki nie napisałam.

Serenko, kurs robiłam w Akademii Laurel, tzn. kurs był przez nią organizowany, ale w ogóle to był internetowy, w formie pokazów slajdów "na żywo", można było zadawać pytania prowadzącej itd. więc nie różniło się to dużo od stacjonarnych zajęć. Obejmował chyba 12 ponad godzinnych zajęć, całość kosztowała ok 600zł. Mnie się strasznie podobał, ale ja zawsze byłam maniaczką analizy, przeczytałam w necie chyba wszystko na jej temat, ale nie ma tego zbyt wiele, więc okropnie chciałam ten kurs zrobić. Jeśli uda mi się skopiować skrypt z CD to mogę Ci przesłać - plis nie cytujcie tego jakby co, bo oczywiście nie mogę tych materiałów rozpowszechniać i jutro skasuję ten fragment.

Kocurko, w tej nowej analizie chodzi o to, że nie szuka się na siłę czy ktoś jest typem chłodnym czy ciepłym jak w poprzedniej. Takie coś jest dobre tylko dla części osób, ale jest wiele takich, które np. są bardzo jasne, ciemne lub delikatne (czyli takie jakby przygaszone, "przypudrowane"), tzn. mają dużo czarnego, białego lub szarego barwnika w skórze i włosach, a to są kolory neutralne - innych pigmentów może być mało, więc to czy są ciepłe czy chłodne nie ma większego znaczenia. No więc, być może ta stylistka miała rację, że jesteś typem ciepłym, ale być może nie jest to kluczowy element Twojego wyglądu, może ważniejsze jest to, że jesteś jasna lub ciemna albo czysta lub przygaszona. Jeśli np. ktoś jest typem delikatnym (tym przygaszonym) to najważniejsze, żeby nie nosił czystych i żywych barw, bo go przytłoczą i sprawią że jeszcze bardziej "zszarzeje"i odwrotnie, na czystym typie pudrowe i szarawe odcienie będą wyglądały jak brudne szmaty - natomiast to, czy kolory będą chłodniejsze czy cieplejsze nie jest już bardzo istotne.

No dobra, kończę temat, bo bym tak mogła offtopować godzinami A co do naszego spotkania, to może przełóżmy je np. na 2-3 czerwca jak Nebulka będzie w PL?

---------- Dopisano o 21:37 ---------- Poprzedni post napisano o 21:34 ----------

Cytat:
Napisane przez fairytale Pokaż wiadomość

Spotkanie kolorystyczne - super pomysł A powiadomiłaś już swojego menadżera?
Chwilowo trzymam to przed nim w tajemnicy Super że wyniki są ok

---------- Dopisano o 21:48 ---------- Poprzedni post napisano o 21:37 ----------

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
wczoraj zas u psychologa trafiłam na starszego doswiadczonego człowieka...no powiem wam ze sam był w szoko zdraznił mnie jedynie pytaniem co chciałabym uzyskac przez terapie,

jestem dumna po ponad roku rozmyslań zakupiłam rzeczy potrzebnedo realizacji mojego projektu ydałam prawie 70 zl i nie poiedzialam o tym tz i nie iem czy wogóle powiemdopoki nie stworze czegos sensownego....w załaczniku pokazuje o co mi chodzi....
nie mam jeszcze tylko tych kółek i nie wiem gdzie je kupic...mam przy torebce ale szkoda mi ją psuc
Ale to chyba jest normalne pytanie, mnie na różnych etapach terapeutka nieraz o to pytała Myślę że to może chodzić o to, żeby on był pewien, że dokładnie wiesz, czego chcesz, a nie że myślisz na zasadzie "jest mi źle, niech ktoś coś zrobi". W gruncie rzeczy nie tak łatwo jest określić jaki ma się cel, przynajmniej w niektórych kwestiach.

Oglądałam zdjęcie tej rzeczy którą robisz i czuję się jak głupol Do czego to służy?
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-04-18, 21:56   #1950
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
o rany!! Spotkajmy sie na poczatku czerwca plis plis plis!! Ja kocham muskaty, najlepiej takie z poludnia Francji - z langwedocji, sa najlepsze na swiecie! i malowac sie tez lubie, tylko nie umiem...zazwyczaj trepie sie w 4 minuty byle zakryc sine worki... wiec chetnie sie czegos dowiem i posiedze z wami : )
Rzeczywiście super byłoby się spotkać w większym gronie

Cytat:
Napisane przez Aper Pokaż wiadomość
Witajcie!
A więc dziś dzień 3 (jeszcze 11). Daję radę póki co. Brakuje mi węgli, ech. Nie ma tego poczucia dopchania po obiedzie Słodzika (stewia) użyłam tylko raz do "sernika" i nie mam ochoty na więcej - dziwny mam odsmak w ustach - gorzko-kwaśny - wolę BEZ.
Dziś na obiad połówki cukinii faszerowane mięskiem z indyka, pomidorkami i papryką, plus odrobina fety na wierzch. MNIAM (jak mówi mój synek na hasło obiad - choc nie je chętnie).
Moje posiłki dziś: 1)jajko na półtwardo i plaster chudego schabu
2) "2 składańce" z ćwiartek papryki z sałatą i fetą; 3 duże rzodkiewki
3) jajko z serkiem wiejskim
4) obiad - 3 połówki małych cukinii
5) 1lub 2 połówki na zimno
6) łosoś wędzony z sałatą, kiełkami i kaparami/ lub serek wiejski z ogórkiem, sałatą, kiełkami
w międzyczasie - 2 szkl soku pomidorowego, 1szkl kefiru 0 %

nie wiem, czy to nie za dużo?
Nie za dużo! Super jadłospis, do śniadania tylko jakieś warzywo by się przydało (pierwszego i drugiego).


Cytat:
Napisane przez fairytale Pokaż wiadomość

Byłam u lekarza i badania krwi wyszły ok! W piątek lekarz specjalista i może będzie z górki.

Poza tym chyba się znowu zakochałam i znowu w nieodpowiednim facecie. Sytuacja jest zaplatana tak jak nie przymierzając w głupim serialu dla nastolatków - i czasem się czuję jak takiego serialu bohaterka.
Super, że badania ok!

Czasem tęsknię za takimi czasami

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość

No dobra, kończę temat, bo bym tak mogła offtopować godzinami A co do naszego spotkania, to może przełóżmy je np. na 2-3 czerwca jak Nebulka będzie w PL?


-
Ja niestety nie mogę wtedy... Mamy z TŻtem komunię jego chrześnicy 500 km od Warszawy
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-12-16 10:51:17


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:25.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.