|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1921 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 966
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Patri ja bym od razu zainteresowała dyrekcję postępowaniem wychowawczyni. Jako pracownik nie może ona załatwiać swoich prywatnych spraw w godzinach pracy. Inna sprawa jeśli to było jakieś polecenie służbowe.
I bardzo dobrze, że od razu wyjaśniasz sprawę rysunków. Twoja córka powinna być dumna z własnych osiągnięć i takimi pracami się chwalić przed Tobą. Chociaż ja pamiętam, że miałam kiedyś, jak byłam dzieckiem, taką koleżankę co pięknie rysowała. Niektóre prace tak mi się podobały, że dawała mi je. Ale nigdy nie mówiłam rodzicom czy koleżankom, że są moje. Po prostu lubiłam na nie patrzeć.
__________________
Ciekawostka na dziś |
|
|
|
#1922 | ||||||||||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Też wysnuła wniosek, że może Ola jej dała rysunek. OK, niech będzie. Motylek przybył do domu i mówiła, że namalowała ona - nie namalowała. Koszyczka nie chciała lepić w przedszkolu, bo jej nie wyjdzie, bo ona nie umie, bo ona nie da rady i płacz. Mniej zdolne dzieci dzióbały i lepiły, a ona nie chciała... Może to się zdarzyło raz, ale dla mnie to jest alarm, bo widzę w niej samą siebie i moją wiarę we własne umiejętności. Ze wszystkich sił chcę ją uchronić przed tymi problemami, które mam. Wychowawczyni powiedziała, że wierci się niespokojnie, biega w kółko, jak ADHD, że miewa konflikty z dziećmi i bywa że płacze. Mówię, że nie opowiada mi o tym w domu. Wychowawczyni mówi, że Julka rzeczywiście nie mówi o tym, ze ma problem, dopiero gdy sytuacja jest podbramkowa da się z niej cokolwiek wyciągnąć. Martwię się o nią...... Może robię z igły widły, może powinnam to zostawić biegowi czasu i zaufać, że wszystko będzie dobrze. Dla mnie to alarm. Niestety. Nie wiedziałam, że płacze w przedszkolu, czemu o tym nie mówi??? Czuję się znów bezsilna.... ---------- Dopisano o 09:19 ---------- Poprzedni post napisano o 09:10 ---------- Chyba wiem o czym piszesz. Trudno mi ubrać to w słowa. Liczy ktoś na Ciebie, niby prosta sprawa do załatwienia, a Ty się wysypujesz na czymś banalnym i widzisz siebie jak kompletnego kretyna. Masz do siebie pretensje, głupio Ci przed innymi... takie coś? Bo ja to mam przeczęsto. W ogóle mi ręce opadają i nie mam chęci już więcej za nic się brać, bo mam wrażenie że partaczę najprostsze rzeczy.... I żadnej rady na to nie mam, prócz tego poczucia bycia młotkiem i ostatnim człowiekiem, do którego można zwrócić się o pomoc... Jak mam coś skasować stąd bo nie chcesz żeby było daj znać. Tu naprawde padają bardzo osobiste rzeczy czasem. ---------- Dopisano o 09:29 ---------- Poprzedni post napisano o 09:19 ---------- Cytat:
Dla mnie tez najlepsze lata to studia, nie lubiłam liceum. ---------- Dopisano o 09:53 ---------- Poprzedni post napisano o 09:29 ---------- Cytat:
Cytat:
Na co ja pacze.... Tez już nie pacze. Cytat:
Niestety pewności, że to co kupiłam jest tym co Tygryski-Patryski lubią najbardziej, nabieram jakieś pół roku po zakupie, gdzie śladu już po tych rzeczach w sklepie nie ma. A co do decyzji podejmowanych na zimno - takie decyzje to dobre decyzje, tak mi się wydaje. Cytat:
Grunt, ze robisz cokolwiek. Cytat:
Cytat:
Uwielbiam spacery w deszczu! Cytat:
Zapewne siedzi nadal. Co to jest "Zatrute ciasteczko"? [1=5f1447851d3ba77d64f785e d4a041c7f75da4f2c_6000db0 2776ef;33576499]Witam Was. [/QUOTE]Bardzo podoba mi się Twój avatar. Cytat:
Obejrzałam 2 filmiki. Super sprawa. Dziewcze mialo dobry pomysl. No i jest po angielsku ![]() Chessmaster też ![]() OK. Poświęciłam dwie godziny. Odpisałam, wywaliłam z siebie kolejne zmartwienia, odwiedziłam przedszkole, dostałam obietnice, że będą mieć ją teraz na oku, oraz przyjrzy się jej przedszkolna pani psycholog. Ufffff, życie, życie. Właśnie przyszło mi do głowy, że to pisanie tutaj to jak pisanie pamiętnika ![]() Pozdrawiam. Siadam do chemii. ...nadal nie mam spokojnej głowy... Jakby podsumowując: trzeci dzień mojego planu i już widzę początki opóźnień, przesunięć, niechęci... nagle się pojawiają dziwne nerwy, dziwne sytuacje, z którymi muszę się zmierzyć... Zakręcone to wszystko.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-04-18 o 10:10 |
||||||||||
|
|
|
#1923 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Patri co do paznokci,musza byc mocne i twarde moje nie maźniete odzywka sie rozdwajaja ,łamią i ogole koszmar ktory potrafi doprowadzić mnie do szału...jakie to zabawne
![]() Co do małej nie pomoge ...zero doświadczenia z dziecmi pojecia nie mam czemu sie tak zachowuje i nie napisze nic zeby nie głosić bzdur.... p.psychiatry dzis nie było wczoraj zas u psychologa trafiłam na starszego doswiadczonego człowieka...no powiem wam ze sam był w szoko zdraznił mnie jedynie pytaniem co chciałabym uzyskac przez terapie, ![]() ale jakos dałam rade,stwierdził,ze na grupe to ja sie nie nadaje i nie jest stanie mi okreslic kiedy bede gotowa ![]() spotkania maja byc co tydzien,uprzedził,ze bedziemy grzebac w przeszłosci i zebym starała sie jak najwiecej sobie przypomniec pomimo ze wyparłam te wspomnienia ![]() kazal jeszcze dopytac o wynik tesrtu zebym nie musiała robic go drugi raz...piersze spotkanie trało ok 50 min.... co do złości ja sobie z nia kompletnie nie radze ale wymysliłam zeby negatyne uczucia przerobic na działąnie i energie spozytkoac...w moim przypadku dzis było to ogarniecie dwudnioego bałaganu w kuchi...na reszte musze czekac az dziec mi pojdzie spac bo przy nim nie da sie sprzatac ![]() jestem dumna po ponad roku rozmyslań zakupiłam rzeczy potrzebnedo realizacji mojego projektu ydałam prawie 70 zl i nie poiedzialam o tym tz i nie iem czy wogóle powiem dopoki nie stworze czegos sensownego....w załaczniku pokazuje o co mi chodzi....![]() nie mam jeszcze tylko tych kółek i nie wiem gdzie je kupic...mam przy torebce ale szkoda mi ją psuc co do blogów ja takze uwielbiam....zamiast cos robic podglądac jak ktos robi...ale wiecej raczej chcialam zaczerpnąc weny na przeróbkę mieszkania....styl shabby chic jest dla mnie poprostu natchnieniem i taka pozytywną mocą....poprostu uielbiam ...styl skandynaski i tego typu rzeczy....posyłąm link do bloga mieszkania ktore uwielbioam podgladac ![]() http://mojschabbychic.blogspot.com/ spokoj i porzadek.....to bym chciala....a jak na rzaie moje biale sciany zostaly zmasakrowane kredkami i wygladaja ....tragicznie to mało powiedziane....wnetrze kompletnie bez duszy jak na mój gust mam teraz i drazni mnie to cholernie.... co do muzyki melancholijna byla wiec ja przy ogladaniu tamtego bloga wyłaczyłąm ją...by sie nie zdołowac wiec witaj klubie patri
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” Edytowane przez Dilayla Czas edycji: 2012-04-18 o 10:37 |
|
|
|
#1924 | ||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cześć!
Cytat:
Wczoraj zaczęłam ćwiczyć Jestem z siebie dumna![]() Kręcę hula hop 25 minut i potem 8 minut abs na mięśnie brzucha. Cytat:
Cytat:
Ale gdy pada, gdy już teoretycznie przemyślałaś i podjęłaś decyzję, to otwiera zamknięte drzwi i sprawia, że wszystko należałoby przerobić od początku. Jako metoda w dydaktyce - jak najbardziej ok. PPD - Perfekcyjna Pani Domu Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
![]() http://so.pwn.pl/lista.php?co=rodzynek ---------- Dopisano o 10:32 ---------- Poprzedni post napisano o 10:29 ---------- Patri, co do Julii - dobrze, że jesteś czujna. Dobrze, że porozmawiałaś. Nie nakręcaj się, ale obserwuj... Dzieci przechodzą różne fazy. Do dziś nie mogę sobie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego kiedyś na placu zabaw wzięłam garść piachu i zaczęłam sypać w koleżankę. Nie przeszkadzało mi nawet, że przyszedł jej tata i mnie skrzyczał
|
||||||
|
|
|
#1925 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
na dzis:
spotkanie z szefem i dyskusja o dyfrakcji - wiedziec wszystko co chce powiedziec ostatni pattern zostal spotkanie z szefem i dyskusja nt tomografii - nowa, bardzo powazna sprawa*silownia 30min *opisac jeden artykul po powrocie do domu *obmyslec wycieczke...ktos zna jakies sprawdzone biura podrozy wycieczek zagranicznych? dzis tez troche sprzatania w domu: *kurze *odkurzacz Poki co dodatkowo na koncie: Zapisac sie na letnia szkole w Manchesterze...oplacic(cz yli isc do sekretarki i poprosic ja o pomoc z platnosciami) napisac plan prezentacji na 23 maja wydrukowac wymagania odnosnie mojego raportu rocznego. Zjedzony jeden batonik...! i na pewno wieczorem zjem jeszcze troche czekolady. po prostu dzis jest taki dzien i juz
Edytowane przez Nebula Czas edycji: 2012-04-18 o 17:28 |
|
|
|
#1926 | ||||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
http://utkanezmarzen.blogspot.com/ Cytat:
![]() Cytat:
AAaaaaaaaaaa ![]() Uwielbiam. Mam książkę w domu. Cytat:
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
||||
|
|
|
#1927 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Patri, co do mojej "grupy kolorystycznej" na fb, to nie wiem czy się ostatnio chwaliłam, ale w tym roku zrobiłam certyfikat z zaawansowanej, 12-stopniowej analizy, to jest na bazie tej typowej 4 "poro-rokowej" analizy, ale każdy z 4 typów ma tutaj 3 podtypy (np. typ wiosenny może być tu jasny (np. Scarlett Johansson), ciepły (Nicole Kidman) albo kontrastowy (Adriana Lima). Na fb analizujemy z dziewczynami z kursu kolejne "gwiazdy", np. teraz kończymy Dodę. Na koniec nasza instruktorka daje swój komentarz. Bardzo fajna sprawa. Jakbym miała jaja, to jako że mam zrobiony kurs wizażu i teraz tej analizy i mam już nawet chusty, to już dawno zaczęłabym coś z tym robić
A tak mówię sobie, że z tym wizażem to muszę skończyć jeszcze szkolenie z zaawansowanych technik makijażu oka (1300zł + nie mam czasu) a z analizy to kupić jeszcze ramy kolorystyczne (ok 400zł + nie ma ich obecnie na stanie) i dopiero wtedy pomyślę. Zapewne obydwie rzeczy kiedyś zrobię i na pewno wynajdę sobie wtedy kolejne przeszkody i warunki do spełnienia... Może w ramach mojej "szkoły" - poważnie zastanawiam się nad spapugowaniem Twojego pomysłu - wrzucę sobie trening makijażu na sobie/odważnych ochotnikach Aha, a "Zatrute ciasteczko" to powieść Alana Bradleya (napisał już 3 tomy dalszego ciągu), o takiej super jedenastolatce o imieniu Flavia, która pasjonuje się chemią oraz rozwiązywaniem zagadek detektywistycznych i ma dwie dokuczliwe starsze siostry. Akcja dzieje się w Anglii w latach 50. Ksiązka jest na tyle brutalna (trupów tam nie brak), że raczej nie nadaje się dla dzieci, a z drugiej strony na tyle naiwna (opowiadana z perspektywy dziecka, wprawdzie bardziej inteligentnego niż niejeden dorosły, ale jednak dziecka) , że niekoniecznie zainteresowałaby dorosłego. W każdym razie dla mnie jest zachwycająca i polecamZainspirowana krótkimi listami Nebulki robię moją minimum listę to do na dziś: - 2 strony tłumaczenia - napisać i wysłać 1 raport - odpisać na 5 maili/smsów - przygotować dokładnie 2 lekcje + sprawdzić 1 pracę domową - zrobić i rozważyć listę moich "szkolnych" zajęć (ściągnięte od Patri) Dołuje mnie to, że większość tych podpunktów powinnam było zrobić już dawno, więc właściwie to ja nie posuwam się do przodu tylko nadrabiam, i to w dodatku tylko małą część Kończę bo mnie jakaś grafomania ostatnio dopadła.
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
#1928 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Znam mam duzo pozapisywanych i regularnie wpadam....aczkolwiek u niej jak dla mnie zbyt romantycznie...wole cos dardziej surowego i prostego....ciekawe miedzy innymi z czego to wynika
dzis -kuchnia ogarnieta -pranie (narazie nie wyjete z pralki) -zupa nastawiona reszta czeka az mały ''bąk'' odleci w objęcia morfeusza ![]() czyli -dokonczyc zupę -rozwiesic pranie -ogarnąć pokoj z burdlu ogólnego -umyc podłogi -rozpoczać ukłądać ''przydasie ''na regale! -wytrzec kurze (penie nie zdążę) zamówiłam juz kółeczka przez neta wiec mam nadzieje ze uda mi sie w jakims niedługim czasie cos sklecic
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
#1929 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
<<<<----- Do odwaznych swiat nalezy! Bede w czerwcu, dasz rade sie spotkac na malowanie?:P apropos fb - zdjecie z delfinem? Apropos tych blogow mieszkankowych - ja nie wiem dlaczego... ale takie cos kojarzy mi sie z balaganem. z drugiej strony zauwazylam, ze im wiecej bibelotow, takiego cieplego balaganu, tym mieszkanie/dom bardziej przyjazne, wlasnie cieple. i mam zagwostke, bo ja wole bardziej surowe, nowoczesne, acz w cieplych barwach, tkaninach, czy 'formach'... nie wiem, co lepsze. jak myslicie? Edytowane przez Nebula Czas edycji: 2012-04-18 o 12:00 |
|
|
|
|
#1930 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
No pewnie że dam, przyjdę z moim "profesjonalnym" kufrem![]() "Ciepły bałagan" jest fajny do popatrzenia się na , ale mieszkanie w takim domu i co gorsza, ścieranie kurzu z tych wszystkich bibelotów już chyba takie super nie jest. Twój pomysł na wnętrze dość ascetyczne ale ocieplone barwami i fakturami bardziej do mnie przemawia - koniecznie parkiet, sofa w ciepłym odcieniu, na podłodze duży kwiat w doniczce i minimum dupereli, tak żeby nic tam nie przytłaczało....
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#1931 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
moja przygoda rozpoczeła sie od inspiracji tym balkonem i całym mieszkaniem,ktore jest równiez w bloku
http://mylittlewhitehome.blogspot.co...ni-balkon.html uwielbiam w tym stylu nie te pierdułki(choc mi sie podobaja)ale własnie jasnosc...sama mam jasne panele,białe(pomazane)sci any,ramki biale i zamierzam reszte rowniez przemalowac...przedpokój była boazeria teraz jest biała....musze miec jasno,nieznosze ciemnych pomieszczen..np.scian czerwonych...dzialaja na mnie jak płachta na byka ![]() pozatym tak jak i nebulce marzy mi sie Toskania!poczytałam pare ksiazek i oszalałam...pomijajac fakt ze chcialabym mieszkac na wsi miec ,krowe,koze,kury i konia
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
#1932 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
![]() Idąc za pomysłem Nebulki, może chciałabyś potrenować 12 maja na zdeterminowanym i niestrachliwym ochotniku??? Cytat:
![]() Cytat:
Ciepło, ale nieprzeładowanie elementami. ---------- Dopisano o 12:47 ---------- Poprzedni post napisano o 12:45 ---------- Cytat:
Strasznie ciężko mi znaleźć inspiracje małych mieszkań... Też uwielbiam jasność
|
||||
|
|
|
#1933 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
, Emilka po - ) , w soboty na ogół mam tylko jedną lekcję, więc powinnam mieć czas i raczej nigdzie się nie wybieram![]() To już teraz biorę się do pracy, serio. Nebulko, nie mam żadnej wiadomości od Ciebie na fb
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#1934 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
I ja! I ja! Do analizy kolorystycznej!
Sama się nad tym głowiłam, srebrna bluzka, złota, w złotej super, a potem się okazuje że w ciepłych wyglądam jak flaki w oleju, rozmemlana, bez wyrazu, błe. Analiza koloru oczu, koloru piegów i czy tęczówka wyraźnie się odznacza od białka czy nie... na nic to wszystko. Trzeba stworzyć dodatkowy typ - Patrycja. Kropka. Co do dzieci: http://manufakturaradosci.blox.pl/20...na-sloniu.html Od koleżanki.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#1935 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Przypomnę się trochę bliżej tego terminu ![]() Pracuj |
|
|
|
|
#1936 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
![]() To może wszystkie razem się jakoś spotkamy na malowanie, gadanie, analizowanie i może wręcz popijanie (uczę hiszpańskiego takiego pana co jest właścicielem sieci sklepów z winami i kiedyś podarował mi takiego pysznego musującego muskata - mogłabym się zwrócić po więcej ). Odnosi się to zwłaszcza do Patri, która mi kiedyś obiecała picie jak się obroni i co, ja się pytam?![]() Dlaczego ja nic nie robieeeeeeee ?
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#1937 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
![]() młody nadal nie śpi....lata jak szalony ![]() jedyne co to zupe skonczyłam... i wygrzebałam jaki tort chce przygotowac mu na dwa latka ![]() http://mojewypieki.blox.pl/2011/06/T...jprostszy.html
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” Edytowane przez Dilayla Czas edycji: 2012-04-18 o 13:53 |
|
|
|
|
#1938 | |||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
![]() Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 14:52 ---------- Poprzedni post napisano o 14:50 ---------- Cytat:
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-04-18 o 14:53 |
|||
|
|
|
#1939 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
![]() Co do dziecka, to dobrze, że sie sprawą zajmujesz i że zauważasz takie rzeczy. Niektórzy rodzice nawet by się nie przejęli przez 5 sekund czymś takim... Rozmawiałaś z małą? Może coś Ci się zwierzy troszeczkę? A robisz z nią różne takie kreatywne rzeczy w domu? Żeby mogła się przekonać, że umie? Cytat:
), że jestem ciepłym typem...ale według niej to coś pomiędzy jesienią a wiosną? Według mnie to ja absolutnie żadną jesienią nie jestem...w kolorach ziemi wyglądam jak zgniły liść A znowuż we wszystkich kolorach wiosennych też mi wcale nie jest dobrze, bo są zbyt jaskrawe Poszłabym, żebyś mnie określiła, ale kurcze...jakoś mi za daleko do tej stolycy mimo, że niby blisko ![]() Cytat:
__________________
|
|||
|
|
|
#1940 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
i malowac sie tez lubie, tylko nie umiem...zazwyczaj trepie sie w 4 minuty byle zakryc sine worki... wiec chetnie sie czegos dowiem i posiedze z wami : )
|
|
|
|
|
#1941 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 804
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Tigrinha - czy zdradzilabys gdzie taki kurs szczegolowej analizy robilas i czy polecasz? Brzmi naprawde super! Ja koncze w Warszawie szkole wizazu roczna i bardzo chce cos robic dalej w tym kierunku... Analize mialam, ale nie wiele na dobra sprawe... Jesli tylko sprawia Ci to radosc i przyjemnosc to koniecznie rob cos dalej w tym kierunku! Moze i mi sie uda kiedys podjechac do Ciebie i udostepnic twarz?
![]() Swoja droga mi tez potwornie brakuje wprawy.... Chcialabym moc cwiczyc na kims, ale kazdy zawsze zajety... Mieszkam z narzeczonym i nawet zgodzil sie zebym cwiczyla na nim kreske eyelinerem ( ), to jednak brak kobiecej twarzy do cwiczenia boli....☠A tak apropo tematu watku... Czy ktos moglby mnie kopnac w tylek zebym w koncu zabrala sie za farmakologie?☠ Patri - farmakokinetyka nie jest zla gdybys ktoregos dnia chciala odswiezyc zagadnienia czy cos i chcialabys z kims na ten temat podyskutowac to zapraszam
|
|
|
|
#1942 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Witajcie!
A więc dziś dzień 3 (jeszcze 11). Daję radę póki co. Brakuje mi węgli, ech. Nie ma tego poczucia dopchania po obiedzie Słodzika (stewia) użyłam tylko raz do "sernika" i nie mam ochoty na więcej - dziwny mam odsmak w ustach - gorzko-kwaśny - wolę BEZ.Dziś na obiad połówki cukinii faszerowane mięskiem z indyka, pomidorkami i papryką, plus odrobina fety na wierzch. MNIAM (jak mówi mój synek na hasło obiad - choc nie je chętnie ). Moje posiłki dziś: 1)jajko na półtwardo i plaster chudego schabu 2) "2 składańce" z ćwiartek papryki z sałatą i fetą; 3 duże rzodkiewki 3) jajko z serkiem wiejskim 4) obiad - 3 połówki małych cukinii 5) 1lub 2 połówki na zimno 6) łosoś wędzony z sałatą, kiełkami i kaparami/ lub serek wiejski z ogórkiem, sałatą, kiełkami w międzyczasie - 2 szkl soku pomidorowego, 1szkl kefiru 0 % nie wiem, czy to nie za dużo?
|
|
|
|
#1943 | ||||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Kółek możesz poszukać w pasmanteriach i u kaletnika albo rymarza. Albo rozejrzeć się za sklepem z używaną odzieżą i przejrzeć akcesoria. ![]() Shabby to rzeczywiście inspirujący styl, ale oglądając blogi czuję, że musiałabym go bardzo do siebie dopasować i niewiele w efekcie by z niego zostało w moim wymarzonym mieszkaniu. ;-) W tej chwili stawiam głównie na sosnową prostotę. Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
Bomba pomysł! Koniecznie! Na pewno mogłabyś? |
||||
|
|
|
#1944 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Poszłam wtedy z koleżanką - miałyśmy piękne makijaże ( a w zasadzie całe stylizacje) i piękne zdjęcia i w ogóle fajnie było ![]() Ja w ogóle chętnie się zgłaszam na rożne sesje tego typu - ktoś jest zadowolony, bo potrzebuje mieć zdjęcia w portfolio (a to zdjęcia jako zdjęcia albo makijaży), a ja jestem zadowolona, bo mam fajne foty, których nie potrafię sobie sama zrobić
__________________
|
|
|
|
|
#1945 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 472
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Tygrysie - Tatuś Muminka, to typ, którego się boję, dlatego go nie lubię i dlatego go tak zjechałam na klubie czytaczy. :P
Spotkanie kolorystyczne - super pomysł A powiadomiłaś już swojego menadżera? ![]() Patri - ja byłam dzieckiem nielubianym w przedszkolu (miałam koleżanki, ale z podwórka, które chodziły do bliskiego nam przedszkola, ale dla mnie nie było już tam miejsca i musiałam chodzić z obcymi dziećmi) - do tej pory mam zal do rodziców, że mnie stamtąd nie zabrali. O_O Najprawde, do tej pory potrafię wspominać wszystkie straszne rzeczy, które tam przeżywałam. I wszyscy zbywali moje narzekania, że nie lubię przedszkola, więc przestałam narzekać i cierpiałam w milczeniu. Cholercia, nawet jak o tym piszę to się zaczynam denerwować! Byłam u lekarza i badania krwi wyszły ok! ![]() Poza tym chyba się znowu zakochałam i znowu w nieodpowiednim facecie. |
|
|
|
#1946 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
informuję po krótce, że próbuję walczyć... walczę... ale chyba najbardziej z własną sennością, ciężką głową i brakiem chęci, ale pomalutku...
dzisiaj zauważyłam, że kompletnie nie potrafię już pracować z tłumem ludzi, muszę mieć ciszę i spokój aby móc się skupić.... i wyszło na to, że jednak uwielbiam pracować w domu
|
|
|
|
#1947 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Change, ja uwazam, ze wasza relacja jest jakas dziwna... od jakiegos czasu widze, ze udzielasz sie w watkach opisujac swoj problem...jak dla mnie przyjazni miedzy wami nie ma
Albo jestes w nim zakochana i dlatego potrzebujesz wiecej uczucia od niego, albo macie bardzo rozbiezne znaczenie slowa przyjaciel. i ja mam w sumie podobne do tego jakie przedstawia pan X. PO czesci oczywiscie. Ale mam kilku przyjaciol dla ktorych zrobilabym wszystko, ale kontaktujemy sie srednio raz na dwa, trzy tygodnie. Kazdy ma swoje zycie... jestesmy na takim etapie, gdzie 'codziennie spotkania', czy rowmozy nie wchodza w rachube...chcialam Ci to napisac, poniewaz widze, ze caly czas stoisz w tym dziwnym ukladzie i zwyczajnie cierpisz. gdzie to Cie dalej zaprowadzi?![]() Tygrysku - apropos Twojego pytania o zakupy - ja zawsze jak cos chwyci mnie za serce do tego stopnia, ze zaczynam sobie wyobrazac co by bylo gdybym to zalozyla z tym i tamtym, albo na taka i taka okazje itd. to znaczy ze przepadlam i musze to miec. Kiedys jak nie mialam kasy, tylko karte debetowa...( :ro lleyes: nieoproc entowane 5000zl....szalenstwo, wiadomo...) odmowilam sobie zakupu jednej fioletowej torebki - bylo to jakies 5 lat temu. DO TEJ PORY rozpaczam, ze poszlam po nia 3 tygodnie pozniej i juz jej nie bylo. cierpie i nie wiem czy mi keidys przejdzie... zanim jednak dokonam zakupu, jak to mozna szumnie nazwac, 'pod wplywem impulsu' zastanawiam sie czy jest mi to niezbedne, czy bedzie pasowac itd. zazwyczaj potrafie wtedy odlozyc dana rzecz, stwierdzajac np ze mam bardzo podobna i kupno nowej nie ma sensu.Fairytale - bardzo sie ciesze, ze wyniki sa ok ![]() z dzis: spotkanie z szefem i dyskusja o dyfrakcji - wiedziec wszystko co chce powiedziec ostatni pattern zostal spotkanie z szefem i dyskusja nt tomografii - nowa, bardzo powazna sprawa silownia 30min - 35min!*opisac jeden artykul po powrocie do domu NIEEEEEEEEEEEEEEE Ale za to pogralam na komputerze 3h...gratulacje Asiu...gratulacje. obmyslec wycieczke...ktos zna jakies sprawdzone biura podrozy wycieczek zagranicznych?dzis tez troche sprzatania w domu: kurze odkurzaczPoki co dodatkowo na koncie: Zapisac sie na letnia szkole w Manchesterze...oplacic(cz yli isc do sekretarki i poprosic ja o pomoc z platnosciami) napisac plan prezentacji na 23 maja wydrukowac wymagania odnosnie mojego raportu rocznego. Zjedzony jeden batonik...! i na pewno wieczorem zjem jeszcze troche czekolady. po prostu dzis jest taki dzien i juz batonik zjadlam i batonik spalilam na silowni. pozwole sobie na troszke czekolady mlecznej... Edytowane przez Nebula Czas edycji: 2012-04-19 o 11:04 |
|
|
|
#1948 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Fairytale dobrze ze wyniki oki
a teraz juz nie tak fajnie ![]() ja ogarnełam troche z grubsza....dziec cały dzien spac nie poszedł dopiero teraz go na siłe uśpiłam....to znak ze wyzdrowiał i czuje sie swietnie skoro dał mamuni tak w palnik cały dzien.... ![]() podłogi nie umyte i nie mam weny ale chyba musze ja znalezc i sie za to zabrac bo jutro czeka mnie taki sam dzien ...będzie tylko wycieczka do centrum do pediatry ...nienawidze tam jezdzic...bo zajmuje mi to poł dnia ....dziecko jest marudne w autobusie i wogóle szału idzie dostac ale musze jechac zeby dostac kartke,że jest zdrowy i moze chodzic do żłobka. dzis zamierzam jeszcze zrobic sobie wieczorek dla siebie urodowy...taki standart-odmoczyc sie ,peeling,balsamowanko.... he he paznokcie powinnam zmyc bo juz tego wymagają to przerazające kiedys to była,norma standart ,robione z ;;automatu''zaprogramowan e a teraz plan zeby wejsc do wanny ....pozatym zaczynam dojrzewac do decyzji o wywaleniu''trupa z szafy'' ![]() dzis juz myslałam o spakowaniu tych róznych rzeczy siostry(pamiątki,z jej młodosci,zapiski,pamiętni ki )i zaniesieniu tego do piwnicy...niech tam sobie lezy....ale czy i kiedy mi sie uda...tego nie wiem.
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
#1949 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dziewczynki, dzięki za zainteresowanie tematem analizy
Może to mnie zachęci do stworzenia bloga na ten temat, zbieram się do tego od paru miesięcy i jeszcze ani jednej notki nie napisałam.Serenko, kurs robiłam w Akademii Laurel, tzn. kurs był przez nią organizowany, ale w ogóle to był internetowy, w formie pokazów slajdów "na żywo", można było zadawać pytania prowadzącej itd. więc nie różniło się to dużo od stacjonarnych zajęć. Obejmował chyba 12 ponad godzinnych zajęć, całość kosztowała ok 600zł. Mnie się strasznie podobał, ale ja zawsze byłam maniaczką analizy, przeczytałam w necie chyba wszystko na jej temat, ale nie ma tego zbyt wiele, więc okropnie chciałam ten kurs zrobić. Jeśli uda mi się skopiować skrypt z CD to mogę Ci przesłać - plis nie cytujcie tego jakby co, bo oczywiście nie mogę tych materiałów rozpowszechniać i jutro skasuję ten fragment. Kocurko, w tej nowej analizie chodzi o to, że nie szuka się na siłę czy ktoś jest typem chłodnym czy ciepłym jak w poprzedniej. Takie coś jest dobre tylko dla części osób, ale jest wiele takich, które np. są bardzo jasne, ciemne lub delikatne (czyli takie jakby przygaszone, "przypudrowane"), tzn. mają dużo czarnego, białego lub szarego barwnika w skórze i włosach, a to są kolory neutralne - innych pigmentów może być mało, więc to czy są ciepłe czy chłodne nie ma większego znaczenia. No więc, być może ta stylistka miała rację, że jesteś typem ciepłym, ale być może nie jest to kluczowy element Twojego wyglądu, może ważniejsze jest to, że jesteś jasna lub ciemna albo czysta lub przygaszona. Jeśli np. ktoś jest typem delikatnym (tym przygaszonym) to najważniejsze, żeby nie nosił czystych i żywych barw, bo go przytłoczą i sprawią że jeszcze bardziej "zszarzeje"i odwrotnie, na czystym typie pudrowe i szarawe odcienie będą wyglądały jak brudne szmaty - natomiast to, czy kolory będą chłodniejsze czy cieplejsze nie jest już bardzo istotne. No dobra, kończę temat, bo bym tak mogła offtopować godzinami ---------- Dopisano o 21:37 ---------- Poprzedni post napisano o 21:34 ---------- Cytat:
Super że wyniki są ok---------- Dopisano o 21:48 ---------- Poprzedni post napisano o 21:37 ---------- Cytat:
Oglądałam zdjęcie tej rzeczy którą robisz i czuję się jak głupol Do czego to służy?
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
||
|
|
|
#1950 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Czasem tęsknię za takimi czasami ![]() Cytat:
|
||||
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:39.






nieprzebrane, nieuporządkowane sensowniej poza zebraniem w jedną kupę
zawsze znajduję coś nowego, jak je przeglądam. Wczoraj np. znalazłam listy od kolegi - nie pomyślałabym, że wymieniliśmy ich aż tyle...
zawsze to fajne doswiadczenie, wreszcie sie wyrwalam z domu i zrobie cos pozytecznego... wielka chwila w weekend 


dopoki nie stworze czegos sensownego....w załaczniku pokazuje o co mi chodzi....
Zjedzony jeden batonik...! i na pewno wieczorem zjem jeszcze troche czekolady. po prostu dzis jest taki dzien i juz
A tak mówię sobie, że z tym wizażem to muszę skończyć jeszcze szkolenie z zaawansowanych technik makijażu oka (1300zł + nie mam czasu) a z analizy to kupić jeszcze ramy kolorystyczne (ok 400zł + nie ma ich obecnie na stanie) i dopiero wtedy pomyślę. Zapewne obydwie rzeczy kiedyś zrobię i na pewno wynajdę sobie wtedy kolejne przeszkody i warunki do spełnienia... Może w ramach mojej "szkoły" - poważnie zastanawiam się nad spapugowaniem Twojego pomysłu





, Emilka po -
). Odnosi się to zwłaszcza do Patri, która mi kiedyś obiecała picie jak się obroni i co, ja się pytam?


