|
|
#31 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: NY
Wiadomości: 1 336
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
|
|
|
|
|
#32 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 53
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
hg
Edytowane przez Kaczorowna Czas edycji: 2012-05-18 o 11:57 |
|
|
|
|
#33 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 3 230
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Jak dla mnie to co proponuje Twój chłopak jest bardzo dobrym rozwiązaniem , o ile będzie wszystko tak jak teraz deklaruje. No kurczę, jeśli z tej wspólnej kasy masz już właściwie wszystko (nawet paliwo i kosmetyki - droga sprawa
) to reszta kasy właściwie zostaje Ci tylko i wyłącznie na ciuchy, ksiązkę, płytę...no nie wiem co tam jeszcze. Jeśli będziesz miała lepszy miesiąc to jest nawet 800 zł. To mało? Mi się wydaje, że bardzo dobry układ. Do tego jeszcze jak Ci zabraknie to on się deklaruje, że Cię wspomoże - o ile tak będzie.Ja sobie nie wyobrażam oddawać całej kasy facetowi a potem prosić o każdy grosz. Kochanieee, skończyły mi się tampony, dasz mi 10 zł? Kochanie, patrz jakie fajne majtki, dasz mi 25 ? Kochanie idę na 2 piwa z koleżanką, dasz mi 15 zł ? No kurczę..nie wyobrażam sobie takiego proszenia się o kasę na każdą pierdołę. No chyba żeby miał Ci przelewać jakąś sumę...np 150 zł na tydzień...tylko, że wtedy po co to oddawanie kasy?? Jego rozwiązanie bardzo mi się podoba. |
|
|
|
|
#34 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Autorko wątku, a może zamiast się tak spieszyć, lepiej poznać faceta jeszcze nieco bardziej? Zobaczyć jak zachowa się w sytuacji, gdy będziesz go potrzebowała, również pod względem finansowym. Na razie zakładasz, że w razie czego on Ci dołoży / pożyczy, czy jak to tam nazwać - a jesteś pewna, że tak będzie? Ale ja to może z innej bajki jestem, bo dla mnie i TŻ od początku było oczywiste, że mamy wspólną kasę, skoro zamierzamy tworzyć na tyle poważny związek, aby zamieszkać ze sobą. A ja wtedy właściwie nie zarabiałam. Związek to również kasa, ale nie tylko kasa - jest kilka spraw nieco ważniejszych, niż pieniądze, jeżeli ludzie tak samo się starą i dają sobie tyle samo w na innych płaszczyznach.
|
|
|
|
|
#35 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Habana
Wiadomości: 1 304
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
Kobiety mają problem ze znalezieniem pracy, jeśli ją znajdą, zarabiają średnio 30% mniej niż mężczyźni na tym samym stanowisku. Dlatego pracodawcy zatrudniają kobiety, ponieważ one nie mają wyboru, muszą pracować za to, co im się oferuje. Ogólnie sytuacja kobiet na rynku pracy jest conajmniej kiepska, również trzeba pamiętać o nieopłacanej pracy na drugim etacie - pracy w domu. I to są postulaty współczesnych feministek, te najważniejsze. Dziękuję. |
|
|
|
|
|
#36 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 33 313
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Przeciez sama napisalas dlaczego sie nie zgodzil
.Cytat:
|
|
|
|
|
|
#37 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 53
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
fo
Edytowane przez Kaczorowna Czas edycji: 2012-05-18 o 11:57 |
|
|
|
|
#38 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Niestety to prawda - firmy szukajac pracownikow bardzo czesto pomijaja aplikacje kobiet..;/..
I osobiscie nie znam zadnej pary w ktorej kobitka by zarabiala wiecej. Autorce chyba chodzilo z tym oddaniem swej wyplaty o to by jej kasa szla na oplaty..a jego byla potem wspolna..czyli wspolny budzet.. przy czym 2 miesiace to troche ktorko by tak dzielic sie wyplata..zwlaszcza ta lepiej oplacana strona moze miec obiekcje ..bo iadomo ze dla niego to mniej korzystne rozwiazanie.
|
|
|
|
|
#39 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: NY
Wiadomości: 1 336
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#40 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Zapraszamy do POLSKI:P
Latwo mowic jak sie mieszka w hameryce:P |
|
|
|
|
#41 | |
|
zuy mod
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
__________________
L'amore scalda il cuore. Do. Or do not. There is no try. 23.05.2011
22.05.2017 02.12.2017 |
|
|
|
|
|
#42 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 315
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Żart chyba, chcesz oddawać chłopakowi kasę?
![]() Kto jest głową "rodziny" , bo małżeństwem nie jesteście? Dziwne, że nie masz kasy, że spore wydatki, ale na biuro 800zł wydaliście jakbyś nie mogła trochę czasu poświęcić i sama poszukać mieszkania, ale Twoja kasa, Twoja sprawa. Czy byłabyś też taka honorowa gdybyście byli małżeństwem? Wygląda na to, że masz obawy przed byciem utrzymanką? że chcesz się tak skrupulatnie rozliczać i wyrzekać wszystkiego? KASA JEST ZAWSZE WSPÓLNA, obojętne czy w małżeństwie czy narzeczeństwie, konkubinacie. |
|
|
|
|
#43 | |||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 33 313
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
Cytat:
Cytat:
On Tobie jednak swoje narzucil. ---------------------------------------- Stanowisz swietna kandydatke na ofiare losu. Przykro mi, ale tak jest. Dla mnie sytuacja w ktora sie zapedzilas (ta, ktora poczatkowo zaproponowalas) rowniez. Brak Ci kompletnie instynktu samozachowawczego. Co jesli Wam nie wyjdzie i on sie wyniesie z dnia na dzien? Co wtedy zrobisz? Co jesli to Ty sie nagle wyprowadzisz? Za pozostale 300 zl mieszkanie wynajmiesz? |
|||
|
|
|
|
#44 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 315
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
W życiu się z tym nie zgodzę, każdy jest kowalem swojego losu. Kobiety w niczym nie są gorsze, a często intelektualnie przewyższają facetów. Choćby u mnie w firmie zarobi kobiet i mężczyzn są na tym samym poziomie czyli ok 4tyś. |
|
|
|
|
|
#45 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 53
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
bg
Edytowane przez Kaczorowna Czas edycji: 2012-05-18 o 11:58 |
|
|
|
|
#46 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 315
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
[1=4e9f92519f0a2c998a884c2 af4c543da9bfeb435_5ffce6a 84e16b;34136350]Nieco w to watpie po lekturze Twoich postow.
Serio? Jego laskawosc jest wielka. On Tobie jednak swoje narzucil. ---------------------------------------- Stanowisz swietna kandydatke na ofiare losu. Przykro mi, ale tak jest. Dla mnie sytuacja w ktora sie zapedzilas (ta, ktora poczatkowo zaproponowalas) rowniez. Brak Ci kompletnie instynktu samozachowawczego. Co jesli Wam nie wyjdzie i on sie wyniesie z dnia na dzien? Co wtedy zrobisz? Co jesli to Ty sie nagle wyprowadzisz? Za pozostale 300 zl mieszkanie wynajmiesz?[/QUOTE] Nie ma to jak rzucić się na głęboką wodę. |
|
|
|
|
#47 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: NY
Wiadomości: 1 336
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Nie, żeby dogodzić SOBIE.
Co do samego wątku - to oczywiście, że powinna znaleźć takie rozwiązanie które będzie lepsze DLA NIEJ samej i nie unosić się honorem. To ogromna różnica. Odniosłam się do jednej wypowiedzi, z perspektywy partnera autorki. Perspektywa autorki jest zupełnie inna. |
|
|
|
|
#48 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Mazowieckie
Wiadomości: 1 634
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Po pierwsze: nie pakowałabym się we wspólne mieszkanie z facetem, którego znam od dwóch miesięcy.
Po drugie: co to za pomysł, by oddawać mu swoją kasę? Najlepszym rozwiązaniem by było, gdybyś Ty dokładała do wspólnych opłat i wydatków powiedzmy 1000 złotych, a on z racji tego, że zarabia znacznie więcej np. 1500 złotych. Resztę wypłat przeznaczacie na swoje zachcianki. Innego rozwiązania nie widzę. Teraz masz oddawać niemalże całą pensję do wspólnej kasy, chłopak niby stwierdził, że jak Ci zbraknie to będzie Ci kupował to i owo. A co jak mu się odwidzi? Nawet na przysłowiowe podpaski i waciki nie będziesz miała. Uważam, że on powinien więcej dokładać do tego mieszkania, również dlatego, że to Ty opłacisz kaucję za mieszkanie i opłatę dla agencji. Twoim wkładem są również meble. |
|
|
|
|
#49 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 53
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
gt
Edytowane przez Kaczorowna Czas edycji: 2012-05-18 o 11:58 |
|
|
|
|
#50 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 465
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
No, czyli w najgorszym wypadku może Cię wywalić kiedy mu się spodoba, fajnie. Dziwi mnie tu kilka rzeczy. Twój wkład w mieszkanie - kaucja z poprzedniego Twoja 1200 zl, jak rozumiem on dokłada 800 na biuro? Poza tym, chciałaś oddawać swoje własne pieniądze osobie, którą znasz 2 miesiące? No ludzie kochani... Swoje odczucia widzę, że opierasz ciągle na tym pomieszkiwaniu razem, na tym, że znajomi go znają i że mają dobre zdanie. Oni go 'znają' a Ty będziesz z nim 'mieszkać' - to różnica. Ja bym była ostrożniejsza.
__________________
Klik, Klik ! [reebok_a]863331[/reebok_a] Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajduje się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi.
|
|
|
|
|
|
#51 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 53
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
fr
Edytowane przez Kaczorowna Czas edycji: 2012-05-18 o 11:58 |
|
|
|
|
#52 |
|
Mów mi Rosia :)
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 292
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
płacenie po tyle samo do wspólnego budżetu, w momencie, kiedy on zarabia więcej, uważam za niepoważne.
U nas system wyszedł jakoś naturalnie - z wypłaty odliczam sobie część (jakieś 500-600 zł), reszta idzie na wspólne konto lub od razu na nasze konto oszczędnościowe. Tż dokłada dużo więcej, bo i zarabia właściwie 2,5 raza tyle, co ja. A porozmawiać na temat finansów możesz zawsze - przecież nie podpisaliście umowy, że ew. negocjacje odkładacie do czasu (i tu data), to twój facet, jeśli masz wątpliwości - porozmawiaj teraz, a nie wtedy, kiedy już będziesz sytuacją sfrustrowana. |
|
|
|
|
#53 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 33 313
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#54 |
|
ma zielone pojęcie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: T'Kashi (Wolkan)
Wiadomości: 40 388
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Moim zdaniem dobre wyjścia są tylko dwa*:
No ale to kwestia tego, czy się mieszka z partnerem, czy ze współlokatorem. *Tak, wiem, że są zgodne i szczęśliwe pary, które mają jeszcze jakiś inny system. Ale ten system z jakiegoś powodu pasuje obu stronom, a nie tylko jednej.
__________________
„Nowhere am I so desperately needed as among a shipload of illogical humans”. Spock („Star Trek”) |
|
|
|
|
#55 | |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
Napisalam, ze wiele firm woli zatrudnic facetow i oplikacje kobiet nie sa brane pod uwage - jako ze pracowalam w agencji pracy ktora obslugiwala rozne firmy to pisze to z doswiadczenia. Z gory bylo powiedziane ze chca tylko facetow.Nie byl to jeden przypadek. Zdazalo sie to wielokrotnie. Dziwnym tez trafem na wlasciwie kazde stanowisko (poza tymi zwiazanymi z IT) aplikowaly zawsze tlumy kobiet i znacznie mniej facetow.. czyli wieksza grupe bezrobotnych/poszukajacych pracy stanowia panie.. |
|
|
|
|
|
#56 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 2 417
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Ja byłabym bardziej ostrożna.
Też oddałabym 1000 zł do wspólnej sakwy. Resztą zarządzałabym sobie samodzielnie. Raz - dobrze jest odłożyć trochę swojego grosza. Nie wiadomo jak potoczą się Wasze losy. Chciałabyś zaczynać od nowa z zerem na koncie? Dwa - prosta sytuacja. Wracasz do domu wcześniej. Lodówka pusta, brak zapasów. Chcesz iść do sklepu, żeby kupić kurczaka, ziemniaki, marchewkę, olej, bułki, masło, wędlinę, ser (plus minus wyjdzie 50 zł). Skąd będziesz miała pieniądze? Ze swoich 300 zł? No proszę Cię... |
|
|
|
|
#57 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 53
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
cd
Edytowane przez Kaczorowna Czas edycji: 2012-05-18 o 11:58 |
|
|
|
|
#58 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 347
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Szczerze to jeśli takie kwestie są problemem to co to za związek?
|
|
|
|
|
#59 | |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 29
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Jestem tutaj nowa, ale też chciałam się wypowiedzieć
![]() Wspólna kasa, albo co gorsza, oddawanie facetowi całej swojej kasy to dość poważna decyzja jak na 2miesięczny związek. Twierdzisz, że znałaś go wcześniej i jego znajomych też, ale tylko go znałaś, nie byłaś z nim w związku ani nie mieszkałaś z nim. Chyba nie sądzisz, że ludzie jako znajomi zachowują się identycznie jak w związku i po zamieszkaniu ze sobą - tak naprawdę dopiero wtedy poznajesz tą osobę. Pomieszkiwanie u siebie i randkowanie to jednak całkiem co innego. Moim zdaniem oddawanie mu całej wypłaty jest głupim pomysłem, tym bardziej, że jesteście krótko ze sobą. Nie znasz go na tyle chyba, by móc być pewną, że nie strzeli mu nic do głowy (choć nigdy się nie jest tego pewnym). Naprawdę chcesz każdy wydatek konsultować z nim? Nie chcesz się cieszyć tym, że zarabiasz i nikomu nie musisz się tłumaczyć z kolejnej pary majtek, które kupiłaś? Nawet, jeśli on nie miałby nic przeciwko Twoim zakupom, dobrze będziesz się czuła pytając i konsultując wszystko? Jasne, że w związku trzeba konsultować wydatki, ale bez przesady. Dopóki każdy wydaje z głową i ma swoją kasę, to nie trzeba pytać partnera o każdą głupotę. Uważam, że rozwiązanie zaproponowane przez Twojego chłopaka jest dość dobre. Co do pytania, czy powinien dołożyć więcej - to zgadzam się trochę z poglądem, że co ma do rzeczy fakt, że on zarabia więcej. Zarabia więcej, jego szczęście. To on sam powinien ewentualnie wyjść z inicjatywą, że w takim razie dołoży więcej. Ale skoro i tak ma płacić za wyjazdy i Ciebie wspierać, to nie widzę problemu. To się rozpisałam jak na pierwszy post ![]() Cytat:
Ja nie zarabiam więcej, ale zarabiamy prawie identycznie (różnica 100-200zł). |
|
|
|
|
|
#60 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 2 417
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:10.






) to reszta kasy właściwie zostaje Ci tylko i wyłącznie na ciuchy, ksiązkę, płytę...no nie wiem co tam jeszcze. Jeśli będziesz miała lepszy miesiąc to jest nawet 800 zł. To mało? Mi się wydaje, że bardzo dobry układ. Do tego jeszcze jak Ci zabraknie to on się deklaruje, że Cię wspomoże - o ile tak będzie.
.









