|
|
#181 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 347
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
Ja przez 5 lat pracy pozostawałam niezależna fin. od TZta, w sensie, miałam swój dochód, ostatnio nawet równy z jego dochodem O dziecko zaczęliśmy starać się w sytuacji gdy miałam wystarczająco stabilną pozycję w pracy i niemal gwarancję możliwości powrotu (niemal, bo wiadomo, wszystko może się zdarzyć). Po macierzyńskim chcę wziać parę miesiacy wychowawczego, bezpłatnego. W tym czasie będę mniej niezależna finansowo, ale nie widzę w tym nic złego, o ile to będzie czasowe. I w tym czasie nie będę sie czuła żadną "utrzymanką" jak pisze Agniesiamyszka, oj nie. Bo ani ja ani TŻ tak do tego nie podchodzimy. Jest to nasza świadoma decyzja, on dobrze wie że gdybym chciała, musiała, to bym wróciła do pracy i zarabiała nie mniej od niego. Ale na ten moment inne rozwiązanie jest lepsze. Dla wszystkich.
Edytowane przez Linka25 Czas edycji: 2012-05-21 o 11:21 |
|
|
|
|
|
#182 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 3 711
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
![]() nie wierzę ![]() oj żebyś nigdy nie żałowała tych słów bo wiesz...... los bywa przewrotny.
__________________
|
|
|
|
|
|
#183 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 2 251
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
no to raczej ona nie jest lojalna, bo zamiast z nim, trzyma z mamusia swoja i z tego powodu on ja wyzywa zeby .. i ze slubu nie bedzie |
|
|
|
|
|
#184 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 394
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
Napisane przez agusiamyszka To że sobie dziecko zrobiliscie to nikogo nie interesuje. I jak będziecie żyć. Mówiłam bardziej o sytuacji kiedy kobieta nie chce wogóle się dokładać do rachunków. Żaden szanujący się facet sobie na to nie pozwoli bo tańsza jest prostytutka bo tylko bzyknie. Nie musi jej ubierać ani karmić. Ja akurat dzieci mieć nie będę więc żaden łoś nie musi na mnie robić i właśnie z tego powodu min nie chce abym była utrzymywanka bo cenie sobie niezależność. Sama do pracy nie lgniesz a krytykujesz innych jak żyją. Ciesz się że masz tą swoja rencine bo co byś bez niej zrobiła? Edytowane przez Milka199 Czas edycji: 2012-05-21 o 14:18 |
|
|
|
|
|
#185 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 347
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
Tym bardziej że te słowa agusimyszki były skierowane do mnie, a ja przed, i częściowo w czasie ciaży pracowałam, i po ciaży też zamierzam A ona pracą nieskalana..? hehe i jeszcze mnie poucza, a ja mam i pracę i dziecko
|
|
|
|
|
|
#186 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 3 711
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
To ona nie pracuje? i rzuca tekstami typu - to wstyd nie pracować??
__________________
|
|
|
|
|
#187 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 394
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
ale szuka pracy, nieobowiązującej ale też nie roznoszenie ulotek, o dogodnej dla niej porze i dniu i najlepiej płatnej tak od 2 000 tyś zł
Pisała o tym na innych wątkach też chyba... No ale co ja tam wiem jej zdaniem daje pupy TŻowi za prezenty
Edytowane przez Milka199 Czas edycji: 2012-05-21 o 15:18 |
|
|
|
|
#188 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 33 313
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
|
|
|
|
|
#189 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 2 251
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
To za 2 tys zł sama sobie dopisałas. Może i pouczam inne, a nie przyszło ci do głowy że radzę im aby inne się z gola du... Nie obudziły? Załóżmy że kobieta urodziła i jest na utrzymaniu męża. On ja zdradza i mówi że wymieni na inny model bo ten się zapuścił. I co zrobi kobieta z 400 zł alimentami? Wynajmie mieszkanie? Wróci z podkulonym ogonem do rodziców bo nie będzie ja stać na wynajem.
|
|
|
|
|
#190 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 2 281
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
Nie mierz innych swoją miarą, to że żyjesz w patologii to nie znaczy, że cały Wizaż też. |
|
|
|
|
|
#191 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 394
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
Sa szczęśliwi mimo wszystko. Może być też tak że kobieta sama z siebie idzie do pracy i oboje z partnerem zarabiają na życie.A rady takiego typu to możesz sobie w pupę wsadzić Edit: a jak zaczniesz się starzeć : zmarszczki, zwiotczenie skóry, siwizna, to co wtedy zrobisz? Edytowane przez Milka199 Czas edycji: 2012-05-21 o 17:30 |
|
|
|
|
|
#192 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 2 251
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Tylko zapomniałaś że niektóre dziewczyny wpadają i tworzą z facetem udawana rodzinę. A zdrady się zdażają poczytaj wątki. A nie będziesz żyć w iluzji. Ja nie mam patologi w domu. To cały świat jest patologia. Ja o zdradzie zapomnę bo wiem że facet prędzej czy później zdradzi. A co do zmarszczek to nie wyprzedzam tak czasu. Myślę o najbliższym tygodniu czy miesiącu
Edytowane przez agusiamyszka Czas edycji: 2012-05-21 o 17:42 |
|
|
|
|
#193 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 394
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
Edit: piszesz że już myślisz o zdradzie swojego faceta a za chwilę piszesz cytat: "Myślę o najbliższym tygodniu czy miesiącu" czyli zdradzi Cię w ciągu najbliższego miesiąca? Edytowane przez Milka199 Czas edycji: 2012-05-21 o 17:47 |
|
|
|
|
|
#194 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 2 251
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Nigdzie nie pisałam że są ludzie nieszczęśliwi z dziećmi. Tylko że zdarzają się takie przypadki. A co do zdrady to będę się jej spodziewać poprostu. I partnerowi wybacze żeby nie być sama
|
|
|
|
|
#195 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 394
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
No chyba jednak jesteś osobą patologiczna. Nic mnie już chyba nie zdziwi w Twoich wypowiedziach.
Edytowane przez Milka199 Czas edycji: 2012-05-21 o 17:58 |
|
|
|
|
#196 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Błękitna Laguna
Wiadomości: 170
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
__________________
Have a nice day! |
|
|
|
|
|
#197 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
|
|
|
|
|
#198 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 2 281
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
|
|
|
|
|
#199 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 3 711
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
|
#200 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 2 251
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Z ta miłością to bym tak nie wychodziła przed szereg. Wiele osób ślubuje i kwiatki wychodzą.Trzeba mieć nieco realizmu w głowie a nie bale i bucik od księcia
|
|
|
|
|
#201 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 22 330
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
__________________
Mydła, oleje, no poo |
|
|
|
|
|
#202 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 347
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Agusiamyszka napisz coś jeszcze
|
|
|
|
|
#203 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 2 281
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#204 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Wrocław :*
Wiadomości: 13 925
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
[1=a298662d510bb0f537bc3b0 c2466fe273199e5e8_64a898f 2369c4;34246743]1.Mądra kobieta wybierze sobie normalnego faceta, który nie będzie jej zdradzał, wytykał że ma rozstępy po ciąży i że się 'zapuściła', bo raczyła dziecko urodzić.
2.Nie mierz innych swoją miarą, to że żyjesz w patologii to nie znaczy, że cały Wizaż też.[/QUOTE] 1. ![]() 2. Cytat:
|
|
|
|
|
|
#205 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 2 251
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
po 1, jesli kocham faceta to czemu mam go oddawac innej albo dawac kopa w d
po 2, zdrady pojawiaja sie juz w histori od czasow starozytnych i uwazam ze powinno je sie nieco przyjac do zycia, a nie bronic przed nimi po 3, dlaczego twierdzisz ze nie mam szacunku do siebie? jesli kopne mojego w 4 litery to moj kolejny tez bedzie mnie zdradzal bo to jest norma. dlaczego faceci ida na kawalerski do clubu? bo chca nas zdradzic i nas zdradzaja moj mowi zebym sie stuknela w glowe nt zdrady ale ja przytakuje - tak tak, kwestia czasu i mnie zdradzisz Edytowane przez agusiamyszka Czas edycji: 2012-05-21 o 22:32 |
|
|
|
|
#206 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Boże dziewczyny,
myślałam, że jesteście bardziej normalne... Po co Wy w ogóle odpisujecie tej istocie pokrzywdzonej przez los? Im bardziej z nią dyskutujecie tym ona coraz większe bzdury wypisuje. Rzygam tym już. Skończcie temat zaśmiecać dyskusjami z jakąś chorą psychicznie osobą, świr normalnie.... Tyle mojego off-topa. |
|
|
|
|
#207 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Wrocław :*
Wiadomości: 13 925
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
mam naprawde nadzieje, ze ty zartujesz piszac to wszystko, bo naprawde nie wierze, ze ktos kto sie szanuje ma pojecie "co tam, zdradzil mnie, ale go kocham, to z nim bede, bo kazdy inny tez mnie zdradzi" zreszta... jak przyciagasz typow, ktorzy zdradzaja, to moze zmienic cos w sobie? bo wybacz, ale nie wszyscy faceci zdradzaja, a ci co zdradzaja... sa poprostu gowno warci
|
|
|
|
|
|
#208 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 2 251
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
nikt mnie nie zdradzil jakos, raczej ja zdradzalam, i bylam osoba z ktora facei zdradzali swoje kobiety a planowali z nimi sluby. wiem ze faceci lubia zdradzac i przytakuje juz - wiem ze tego nie zmienie, nie mowie ze to ma nastapic teraz ale przyjdzie czas. podobno w usa - jak mowily mi 2 osoby, zona/narzeczona organizuje specjalnie dla ukochanego wieczor w burdelu i sie przyglada tym
nie doszukuje sie zadnych telefonow czy nie sledze jak on sam wychodzi ale moze przyjsc moment ze stanie sie to o czym myse Edytowane przez agusiamyszka Czas edycji: 2012-05-21 o 22:44 |
|
|
|
|
#209 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 27 783
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
1. jeśli ktoś lansuje, że nie ma zamiaru być ''na utrzymaniu'' partnera i jego partner nie jest / nie będzie ''łosiem'', który musi łożyć na głupawe posiadanie dzieci oraz o kimś, kto zostaje w domu zajmując się rodziną pisze pogardliwie jak o frajerze, to zauważam jedynie, że wystarczy raptem bezrobocie by się okazało, że niezależnośc właśnie w łeb bierze, bo ktoś taką osobę przez okres braku wpływów utrzymac musi i jest ona wtedy takim samym ''frajerem'' jak ktoś kto zdecydował się na ''siedzenie'' w domu dobrowolnie.
2. posiadanie własnego źródła dochodu a wydawanie kasy na boku na swoje pierdoły to są 2 odrębne pojęcia jak dla mnie. Nie krytykuję tego bo kwestie finansów potrafią być w związku na tyle skomplikowane, że czasami tak a nie inaczej udaje się trzymać temat pod kontrolą. Dla mnie to nie jest niezależność tylko posiadanie partnera, który by nie pozwolił spokojnie i bez wytyków czy awantur nawet, wydawać kasy na w jego mniemaniu głupoty i radzenie sobie z tym w taki a nie inny sposób. Po drugie w zupełności uważam, że po to ludzie zarabiają, żeby inni nawet i najkochańsi ;-) im nie rządzili, czy wolno kupić 15tą szminkę czy nie, jak widzimy kompromis działa w obie strony, facetów nie muszą boleć kolejne podkłady czy kremy a dziewczyn nie musi irytować kolejna gra. Gorszą stroną tego typu całej tej ''niezależności'' jest to, że potrafią potem wychodzić eleganckie sytuacje, kiedy facet nie kupi dziewczynie (nawet śmieszniej: narzeczonej) głupiego biletu za 7% swojego miesięcznego dochodu (przykład z innego wątku) i to nawet w sytuacji gdy ta została okradziona z forsy, i sam sobie pójdzie radośnie na imprezę, bo przecież ''każde sobie rzepkę skrobie''. Edytowane przez Hultaj Czas edycji: 2012-05-21 o 22:50 |
|
|
|
|
#210 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 2 251
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
tylko ze dzeci sie planuje, chyba ze sa to wpadki, trudno wymagac od 20 letniej maturzystki w 3 miesiacy aby latala do pracy. ona sie ksztalcic musi
dziwne dla mnie ze dwoje doroslych ludzi swiadomie zaliczaja wpadki. to juz jest albo glupota albo proba lansowania sie za portfel faceta i pokazaniu na fejsie rozowych spioszkow (zapozyczylam z innego forum) jak patrze na dziewczyny mlode z wozkiem to tylko sie ciesze ze ja nie musze niczego pchac i dogladac.i im wspolczuje utracenie pracy juz od nas nie zalezy. ludzie sie staraja odkladac wlasnie kase, jesli sie ma umowe o prace to dostanie sie ten zasilek swoja droga moj moglby spokojnie teraz zarabiac tysiac zlotych, 200 zl za rachunki na glowe a za reszte zyjesz. nie masz auta - dojezdzasz autobusem albo bezplatnym jak pracownicy produkcji. na reszte jezdzisz rowerem - ja wrocilam od babci tz autobusem i czekajac na niego, w takim samym czasie co tz przejechal na rowerze. odlozysz ta 100 zl miesiecznie na wyjazd. ubran nie kupuje, buty raz na 2-3 lata. do reszty wyjazdu mozesz sie dorzucic z pita. slyszalam ze jedna osoba placi tak za wakacje zagraniczne dla siebie bo z doroslych dzieci dostaje rozliczenie |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:35.




O dziecko zaczęliśmy starać się w sytuacji gdy miałam wystarczająco stabilną pozycję w pracy i niemal gwarancję możliwości powrotu (niemal, bo wiadomo, wszystko może się zdarzyć). Po macierzyńskim chcę wziać parę miesiacy wychowawczego, bezpłatnego. W tym czasie będę mniej niezależna finansowo, ale nie widzę w tym nic złego, o ile to będzie czasowe. I w tym czasie nie będę sie czuła żadną "utrzymanką" jak pisze Agniesiamyszka, oj nie. Bo ani ja ani TŻ tak do tego nie podchodzimy. Jest to nasza świadoma decyzja, on dobrze wie że gdybym chciała, musiała, to bym wróciła do pracy i zarabiała nie mniej od niego. Ale na ten moment inne rozwiązanie jest lepsze. Dla wszystkich.




bo wiesz...... los bywa przewrotny.
Pisała o tym na innych wątkach też chyba... No ale co ja tam wiem jej zdaniem daje pupy TŻowi za prezenty








mam naprawde nadzieje, ze ty zartujesz piszac to wszystko, bo naprawde nie wierze, ze ktos kto sie szanuje ma pojecie "co tam, zdradzil mnie, ale go kocham, to z nim bede, bo kazdy inny tez mnie zdradzi" 
