|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#2731 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
powinny Cie teraz dreczyc wyrzuty sumienia, bo ja zamiast sie uczyc to przekopywalam nasz watek, a Ty tak po prostu skasowalas
![]() Wstydz sie![]() to jak mozesz to wrzuc
__________________
staram się być miłą dziewczyną nie obgryzam paznokci ![]() systematycznie pracuje nad angielskim ![]() najwyższy czas nauczyć się gotować 5/50 |
|
|
|
#2732 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 276
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Witajcie
Pokonałam dzisiaj sytuacje poranną: 'kłębek i kołdra', stwierdziłam, że nie umiem nic, ale to nic na zaliczenie (ustne) i, że bez sensu, żebym szła. Leżałam do 7:15 aż w końcu się zerwałam, w 15 minut uszykowałam i pobiegłam na uczelnię. Weszłam pierwsza na zaliczenie (wychodzę z założenia, że pierwszy dostaje łatwiejsze pytania i krócej się stresuje ) i dostałam 4 Plan na weekend: - makroekonomia - integracja europejska - wysłać paczki - zrobić tort na Dzień Matki Halimaa, widziałam wiadomość od Ciebie, ale coś się stało, że nie mogę wejść w wiadomości, klikam, a nie działają. Mam nadzieję, że później się naprawi Edytowane przez Coffee With Milk Czas edycji: 2012-05-25 o 10:08 |
|
|
|
#2733 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
![]() Ale już wstawiłam na "pozytywnie" - w sumie nie wiem czemu tam? ![]() Cytat:
Gratulacje
__________________
|
||
|
|
|
#2734 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
dzis przeryczalam ranek. siedze wlasnie w pracy i kompletnie nie wiem po co tu przyszlam. dzis bardzo chce byc sama
|
|
|
|
#2735 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Nebulka-
nie smutaj... przytulam![]() a ja od 2 godzin nie mogę się zebrać do działania.... |
|
|
|
#2736 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Ja w końcu złapałam wiatr w żagle i akurat muszę wychodzić do pracy. Wracam po 18 i do 24 będę rzeźbić w domu.
|
|
|
|
#2737 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 595
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dziewczyny muszę się Wam pochwalić, że dziś spełniam swoje marzenie z listy stu ( w moim przypadku 50, a i nie wiem gdzie ją teraz mam :/ )
Jadę dziś na wycieczkę rowerową na weekend do Sandomierza, w założeniu do przebycia jest 140 km. Hardcore jak dla mnie, no ale myślę o tym od kilku lat i w końcu Napiszę jak było i jak zakwasy się mają ![]() U mnie się poprawiło z frekwencją na uczelni, ostatni miesiąc przechodziłam praktycznie cały. Jeszcze 2 tygodnie i skończą się te studia nie mogę się doczekać, aż będę wolna Co prawda praca leży, ale mam dziwne, naiwne przekonanie, że napiszę ją w tydzień...P.S. dla dziewczynek z Warszawy: może się umówimy na spotkanie (jak któraś miałaby ochotę przyjechać z poza, też mile widziana ) ?
__________________
"Nie każde działanie przynosi szczęście, ale nie ma szczęścia bez działania" |
|
|
|
#2738 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
To przejdzie...każdy czasem ma zły dzień. A czymś to spowodowane czy właśnie taki dzień?
__________________
|
|
|
|
|
#2739 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
najgorsze jest to, ze ja nie mam dobrych dni. moje dni sa 'akceptowalne jako nie-tragiczne'. mam juz dosc. Edytowane przez Nebula Czas edycji: 2012-05-26 o 22:46 |
|
|
|
|
#2740 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Nebula!!!!!
Skasuj te głupoty!!!!!!!! Bo osobiście Ci wybiję to z głowy 3 czerwca! Ja się nastawiłam na spotkanie Cię. I wybieram się tam mimo sesji, bo chciałbym Cię poznać. Wiem, że to jedyny możliwy dla Ciebie termin. Wydajesz się naprawdę ciekawą osobą. Masz kontakt z psychologiem? Zaburzona samoocena to temat na terapię, bo zjada Cię to od środka. Mimo tego, jak czujesz się w środku- udaje Ci się funkcjonować, podziwiam to. Edytowane przez Halimaa Czas edycji: 2012-05-25 o 13:23 |
|
|
|
#2741 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
|
|
|
|
|
#2742 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Pozwól, że pozostanę przy swoim zdaniu.
![]() Co to znaczy lepszych??? Po co w ogóle się tak porównywać? Mamy ustawiać się w szeregu, kto jest lepszy a kto gorszy? |
|
|
|
#2743 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
raport:
-wizyta u lekarza - załatwiona Im dłużej o tym myślałam i próbowałam opanować, to tym bardziej się nasilało. Dopiero zadzwoniłam do przyjaznej duszy, pogadałam, posiedziałam na ławeczce przed przychodnią i mi przeszło . Następny krok - zapisać się na badanie do kliniki. Zmodyfikowana została dawka leków, bo wyniki (jednak) za niskie - i to nie może być wina wyłącznie zapominalstwa. -obiad - i co jeszcze? wpiszę tak - godzina na pracę (nie skończyłam tej jednej zaległej rzeczy) -godzina na "reperacje" ubrań i butów coś trzeba powoli zacząć z tych 2 punktów. Nebula - pomyśl co OBIEKTYWNIE poza Tobą sprawia, że tak się czujesz? Hormony/cykl? Problemy zdrowotne? Samotność/odległość? Zneutralizuj jakoś ten wpływ. A co do "lepszości" - ja tam (i nie tylko ja) wolę "interesujących" od "idealnych". A Ty jesteś interesującą osobą - temu nie zaprzeczysz.
|
|
|
|
#2744 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
Odpowiadajac obiektywnie: moj stan jest zawsze taki sam, czasem tylko nie ma czynnikow zewnetrznych ,ktore go gwaltownie uwidaczniaja. a najczesciej jest to samotnosc. Poki co, nie moge tego zmienic. Nie wiem tez, czy jak tego nei zmienie...to nie pojawi sie cos innego, co bedzie potegowac moj 'interesujacy' stan. zasugerowala mi to jakies pare miesiecy temu moja pani psycholog...ze dorywcze problemy sobie rozwiazuje, ale na ich miejsce pojawiaja sie nowe, ktore wynikaja z ogolnego braku akceptacji mojej osoby. Jak sie zaakceptuje, wszystko inne bedzie 'z gorki'. No dobra, tylko jak mam sie zaakceptowac? w komplementy nie wierze, a jak ktos powie mi cos przykrego to potrafie latami rozpamietywac... kretynizm i brak logiki. Mozecie tak w ogole mnie zlinczowac od poniedzialku nie bylam na silowni. czyli wymigalam sie 5ty raz dzis. zamiast tego wrocilam do domu i sciagam jakis durny film do obejrzenia. a lozko i koldra juz zachecaja swoimi objeciami do tego bym sie im poddala. Ale chociaz zrobilam maly postep - kupilam paczke migdalow zamiast czipsow... ech i to i to w chµj kaloryczne.... za przeproszeniem.kiedys jeszcze mialam cholerne PMSy, wlasnie na zasadzie leze w lozku i rycze. teraz jakos tego nie ma, nie jest jakos szczegolnei gorzej przed. Edytowane przez Nebula Czas edycji: 2012-05-25 o 18:09 |
|
|
|
|
#2745 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Natknęłam się w Internecie na książkę: Samoutrudnianie, dobre i złe strony rzucania kłód pod własne nogi. Doliński, Szmajke.
Poświęcę 30min na przejrzenie. Może coś mi się rozjaśni?
|
|
|
|
#2746 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
wiesz co Nebula, ja to rozumiem... bo ja to się bez przerwy zastanawiam po co to wszystko itp. tylko, że ja mam np. namiastkę związku z facetem ( hmm i zastanawiam sie w czym ja jestem gorsza, ze no nikt sie taki nie trafil), namiastke pracy, namiastke rozwoju, nie wiem jeszcze na dobrą sprawę co ja chcę w tym swoim życiu osiągnąć, bo moim prozaicznym marzeniem jest usamodzielnienie się, troche takie zwyczajne cieszenie się codziennoscia i relacjami z ludzmi, ale jak widac nie jest to takie proste i czasami nie mam już na to wszystko siły..Ze nawet nie moge napisać osobie za ktora tesknie, że za nia tesknie, że nawet jezeli odwzajemnialaby mi to samo, to mnie nie przytuli. I te sytuacje kiedy jest ok, sa jakby oddzielnymi, niekiedy przypadkowymi sytuacjami, np jakis staż, ktore musze przejsc itp.. a potem zaczynac wszystko od nowa :P i nie mam tez takiej ostoi w postaci jakiegos hobby, ktorego moglabym sie trzymac, przyjaznie tez raczej takie od przypadku do przypadku i czasami jedyne co przychodzi mi na swoj temat, gdy mam swiadomosc ile jest osob, ktorym wszystko sie udaje, maja prace/wyksztalcenie, udany zwiazek, swietnie zarabiaja zyc nie umierac...to załamka i brak zrozumienia dlaczego jest jak jest ...a takie poczucie alienacji to mam od dziecka, problem z wycofywaniem się z pojscia do szkoły tez przerabiałam tylko,ze w liceum jak Coffee przerastaly mnie obowiazki i brak wsparcia ze strony taty - tutaj pozostaje jedynie zlapanie wiecej dystansu do siebie i porazek/sukcesow i wziecie sie w garsc,bo na studiach prowadzacy lepiej traktuja studentow, ktorzy czegos nie zaliczyli, ale przyszli na egzamin niz takich, ktorzy zdezerterowali nawet z waznych powodow... :P
Zobacz sama Nebulo, że jednak to co jest teraz jest przejsciowe i jak duzo juz jednak masz, masz fajny zwiazek z TZ, bedziecie razem, masz super kariere naukową, wiec naprawde to już jest dużoooo poza tym fantastyczna z Ciebie kobieta, a nie popieprzona, wizaz nie myli ![]() Przy swoim TZ tez takie dołki łapiesz? czy z nim jest ci troche lepiej?
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
Edytowane przez change Czas edycji: 2012-05-25 o 20:50 |
|
|
|
#2747 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Hej, po dzisiejszym dniu potrzebowałam lampki wina, żeby dojść do siebie. Teraz widzę, że to było za mało....
![]() Cytat:
Po tym tekście zawrzało we mnie! Masz prawo przeżywać różne stany psychiczne, dołki...Przykro mi, że Ci źle. Ale nie powinnaś dawać sobie prawa do artykułowania takich tekstów, jak powyżej. Nie potrafię podejść do tego wyrozumiale....dla mnie to nie jest niewinne gadanie dla ulżenia sobie. To lżenie przeciwko sobie, masakrycznie niehumanitarne. |
|
|
|
|
#2748 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
|
#2749 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Nebula, ja się już sprzeciwiałam. Też się podpisuję.
|
|
|
|
#2750 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
zeby nie bylo ja sie tez podpisuje!!! nie pisz i nie mysl wiecej takich rzeczy ,ktore zacytowala emi_lka
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
|
|
|
|
#2751 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Też się podpisuję pod dziewczynami!
A Nebuli nakazuję do nawiązania do swojej duszy naukowca... czy ktokolwiek może powiedzieć, że coś wygląda tak jak wygląda bez konkretnych badań nad tym? Jak możesz rzucać tezę, że jestes do niczego (i takie tam duperele, których nie będę przytaczać), skoro nic absolutnie tego nie dowodzi? Pomyśl sobie - masz opowiedzieć komuś obcemu o sobie. Co mówisz? Imię, to najpierw. A później: skończyłam wzorowo studia, na ścisłym kierunku, robię doktorat na zagranicznym (pięknym w dodatku) uniwersytecie. Kocham to i bardzo się w tym spełniam. Mam kochającego narzeczonego, z którym wkrótce biorę ślub i wiem, że to ten jedyny. A co by tam jeszcze...ah, umiem super tańczyć brzuchem i robię zarąbiste dania, których mistrz kuchni by się nie powstydził.Nie dość, że nie powinnaś się porównywać do innych...to jeszcze nawet nie masz do kogo się porównywać, bo kto by Ci dorównał ot tak? Ja bym uznała, że masz tak super życie i wiesz czego chcesz...że mogłabym się co najwyżej schować w kącik ze swoim. Więc co Cię tak może dołować? Kupimy Ci klapki jak dla konia, żebyś nie oglądała się na boki za bardzo, bo się niepotrzebnie rozpraszasz ![]() Cytat:
Powiedz, na co zwracasz uwagę u chłopaka?
__________________
|
|
|
|
|
#2752 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
!!!!! tez sie podpisuje..jak dla mnie powinnas z kims porozmawiac..ulzyc sobie.. masz kogos zaufanego?przyjaciólke?ma mę,siostrę?jak nie to terapeuta? jak pisałas o swojej pracy to mi szczęka opadła........doprawdy pomyslalam,ze jestem szara i nijaka..czyzbym sie porównywała ![]() głowa do góry...buziaki
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
|
#2753 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
niestety to pokazuje dziwny poziom nienawisci jaki do siebie czuje. nie umiem tego racjonalnie wyjasnic
Dziekuje wam za slowa oburzenia i wsparcia.. postaram sie nie umieszczac tutaj takich opisow. po prostu zachowam to dla siebie, bo po raz kolejny (co rozumiem) nie spotkalam sie ze zrozumieniem to moj problem, musze jakos go zwlaczyc...tylko nei wiem jak :-( po prostu nie wiem kazdy mowi 'nie masz powodu, dlaczego? przestan, to glupie'... ok, zgadzam sie, glupie, tylko jak z tym skonczyc?;(
|
|
|
|
#2754 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
---------- Dopisano o 23:42 ---------- Poprzedni post napisano o 23:30 ---------- Cytat:
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
||
|
|
|
#2755 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Cytat:
---------- Dopisano o 23:46 ---------- Poprzedni post napisano o 23:45 ---------- Cytat:
__________________
|
||
|
|
|
#2756 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dla wszystkich mamuś z wątku wszystkiego naj naj..dzis nasze święto...
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
#2757 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Wszystkiego dobrego do wszystkich mam
U mnie sobota pracująca. TŻ śpi, a ja przy komputerze. Później wychodzę do pracy i wracam ok. 17. Wczoraj w ogóle nie miałam siły i nic nie zrobiłam. Przed 23 poszłam spać. I dobrze! Szkoda, że projekt leży, a zegar tyka... Cytat:
Może moje podejście jest błędne, ale ponieważ mnie wielokrotnie uratowało, to o nim piszę. Nie jestem zwolenniczką zakręcania korka uczuć i na siłę tłumienia destrukcyjnych stanów. Raczej uważam, że powinny przez człowieka przepłynąć i trzeba się im bacznie przyglądać, zastanawiać skąd przychodzą, dokąd prowadzą, łapać przyczepność z rzeczywistością, po ty by też zobaczyć obraz obiektywny danej sytuacji, a nie tylko stan uczuciowy. Ale podsycanie ich słowami, formułowanie takich tekstów, to dla mnie po prostu największy masochizm! Uważam, że właśnie resztka woli w największym dole powinna powstrzymywać od tego biczowania i słów nienawiści. Nic nie poradzę, że przychodzi mi do głowy "tak nie można!!!". Podobnie jak dziewczyny uważam, że potrzeba Ci rozmowy na początek z przyjaciółką, ale także z psycholog. Bo nikt z nas nie przekona Cię, że nie jest tak czarno, jak Ty to widzisz. Pisząc to wszystko nie chodzi mi o to, żebyś zachowywała dla siebie myśli i przeżycia, chowała problem... tylko żebyś podeszła do tego najpierw choćby z mikroakceptacją: taka jestem, tak to przeżywam... To tylko część Ciebie. Druga (jestem pewna, że większa) to ten katalog umiejętności i zalet, które dziewczyny już wymieniły. Cytat:
|
||
|
|
|
#2758 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Najlepsze życzenia dla wszystkich mam i Paulin, o ile jakieś tu są
__________________
|
|
|
|
#2759 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
a moja mamusia ma dzis urodziny
fajny prezent jej wczoraj zrobilam ech...za to moge co roku zyczyc, by jej starsza corka sie w koncu ogarnela. Ogolnie dzien zaczelam od jakis postanowien... zobaczymy jak sobie bede radzic w ciagu nastepnych dni... probuje teraz sie zebrac i w moim bajerandzkim outficie zamieszczonym w klubie( ) ide na lody i na silownie (jezeli faktycznie sie zbiore).a potem musze niestety pouczyc sie na poniedzialkowy 'egzamin'. to do: silownia (60min) wycieczka na lody *nauka do egzaminu - ogolne pocztyanie o mikroskopii. poszukanie czegos dla mamy...bo prezent, ktory kupilam, nie przyjdzie przez poczte - kupione kolczyki! Zrobione: odkurzenie uprasowanie sukienki Pranie + rozwieszenie
Edytowane przez Nebula Czas edycji: 2012-05-26 o 17:45 |
|
|
|
#2760 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.
Dziewczyny, prośba z innej beczki: jak najsensowniej przetłumaczyć na angielski określenie "próba rekonstrukcji"?
Będę wdzięczna |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:10.




Wstydz sie











To przejdzie...każdy czasem ma zły dzień. A czymś to spowodowane czy właśnie taki dzień?
Bo osobiście Ci wybiję to z głowy 3 czerwca! 

Im dłużej o tym myślałam i próbowałam opanować, to tym bardziej się nasilało. Dopiero zadzwoniłam do przyjaznej duszy, pogadałam, posiedziałam na ławeczce przed przychodnią i mi przeszło
