Koko-loko, wizaż spoko, rzućmy bukiet hen wysoko! PM 2012 cz. 24 - Strona 154 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne

Notka

Forum ślubne Forum ślubne - zanim staniecie na ślubnym kobiercu, możecie tutaj podyskutować na tematy jak: suknie, stroje dla świadków, wybór wizażystki i fryzjerki itd.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-05-25, 21:30   #4591
ladystar
Zakorzenienie
 
Avatar ladystar
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Krk
Wiadomości: 4 710
Dot.: Koko-loko, wizaż spoko, rzućmy bukiet hen wysoko! PM 2012 cz. 24

Cytat:
Napisane przez kooocur Pokaż wiadomość
Kochana jak ja Cie dawno "nie widziałam"


Kochane ciotki..przedstawiam Wam moje małe serduszko

Malutkie ale wali jak oszalałe....

Ta czarna kropka obok to własnie krwiaczek...musi sie wchłonac...
wzruszylam sie witaj maluszku tutaj ciocia LadyS.

Cytat:
Napisane przez nena1984 Pokaż wiadomość
ja z kolei muszę się pilnować z garbieniem, bo to niestety moja zmora. nie umiem piersi do przodu wypinać
mam to samo a jak ogladam swoje zdjecia to sie wsciekam
__________________
07.07.2012 JA+ON
25.04.2015 ONA

ladystar jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 21:31   #4592
niusia_87
Zakorzenienie
 
Avatar niusia_87
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 4 477
Dot.: Koko-loko, wizaż spoko, rzućmy bukiet hen wysoko! PM 2012 cz. 24

idziemy do filmy
niusia_87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 22:51   #4593
Post_Blue
Rozeznanie
 
Avatar Post_Blue
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 581
Dot.: Koko-loko, wizaż spoko, rzućmy bukiet hen wysoko! PM 2012 cz. 24

Cytat:
Napisane przez kooocur Pokaż wiadomość
Kochana jak ja Cie dawno "nie widziałam"


Kochane ciotki..przedstawiam Wam moje małe serduszko

Malutkie ale wali jak oszalałe....

Ta czarna kropka obok to własnie krwiaczek...musi sie wchłonac...
O jaaaa:l ove: Moc uścisków dla Mamy i Maleństwa
Post_Blue jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 22:53   #4594
gosiulka22
Wtajemniczenie
 
Avatar gosiulka22
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 2 094
Dot.: Koko-loko, wizaż spoko, rzućmy bukiet hen wysoko! PM 2012 cz. 24

Cytat:
Napisane przez jagodzia133 Pokaż wiadomość
Relacja z najpiękniejszego dnia w życiu!!

wzruszyłam sie
cieszę się że mieliście taki piekny ślub



Cytat:
Napisane przez (kicia) Pokaż wiadomość
Kolor przewodni fiolet i pomarańcz



Na 50 dni przed mamy załatwione:
- kościół: parafia pw św Barbary w Łęcznej g.17.00
- świadkowie
- sala: Zajazd w Lesie
- fotograf: państwo Raczyńscy www.raczyscyfotografie.pl
plener Kazimierz Dolny i Lublin
- kamerzysta: pan S. Słomka
- zespół
- makijaż: Pani Marta Banach www.makijazlublin.pl
koncepcja makijaż fioletowo pomarańczowy
- paznokcie: Studio Fantazja Lublin
- fryzjer salon VIP Łęczna
koncepcja luźne fale podpięte u góry do tyłu
już próbna fryzura zrobiona
- stroje:
moja suknia MS moda Julienne
buty PM (białe i w kolorze fioletu)
dodatki PM (welon 2x, pończochy gatta, bardotka, biżuteria, podwiązka, szal)
garnitur TŻ (stalowy taliowany)
buty czarne pantofle
dodatki PM ( spinki do mankietów, kamizelka z musznikiem)
- alkohol Gorzka żołądkowa Jęczmienna
- piosenka na pierwszy taniec Modern Talking All I have
- cukiernia NIVPOL zaklepany termin
- dekoratorka i florystka w jednym Jagodzia
bukiet pomarańczowe róże+ fioletowe goździki eustomy
butonierka TŻ pomarańczowa róża
-zaproszenia w tym część rozdana i wysłana
- kieliszki
- obrączki
- tuby balony tablice na auto kwiaty na auto
- pierwsza część papierologi (dokumenty USC, protokół, zapowiedzi, pierwsza spowiedź)
- załatwiona część noclegów
- winietki

Do załatwienia:
- alkohole (wino, szampan )
- ustalić szczegóły w cukierni
- koszula pasek i bielizna dla TŻ
- oddać marynarkę do krawcowej
- rozdać ostatnie 4 zaproszenia
- nauka tańca
- przymiarki sukni (już w poniedziałek )
- wybrać menu
- spotkanie z zespołem ustalenie repertuaru
- wymyślić zabawy oczepinowe
- kupić długopis z grawerem
- załatwić busa
- wybrać auto
-druga spowiedź

piekne macie obrączki, marzą mi się właśnie takie

Cytat:
Napisane przez MARGIDA Pokaż wiadomość
nie mam go bardzo rozbudowanego
8.30 fryzjerka
10.30 makijaż
12.30 wyjazd
13.00 ślub
15.00 (+/-) obiad

a w niedzielę rano, prosto z hotelu ruszamy w podróż poślubną

w związku z powyższym jestem wciąż w czarnej
za plan choć krótki jednak treściwy

Cytat:
Napisane przez nena1984 Pokaż wiadomość
chatko - wieczór panieński zapowiada się intrygująco



skończyłam babrać się z suknią oto efekty. Jeszcze nie wiem co z nią zrobię, Na weselu chyba nie bedę odwalać maniany i się przebierać. Nie jestem aż tak szalona. Tren nie ma podpięcia i nie chcę nic z tym kombinowac, bo zostanie ślad na sukni. Nie wiem też czy na sesję będę ją targać, bo niby gdzie miałabym się w nią przebrać. Póki co leży w szafie i czeka nie wiadomo na co. Tak naprawdę to kupiłam ją chyba tylko po to, żeby zobaczyć jak wyglądam w empire
wow wygląda całkiem imponująco

Cytat:
Napisane przez omosia Pokaż wiadomość
Hej piękne istotki

Dziś miałam robioną próbna fryzurę. Chciałam włoski pofalowane o spięte na jeden bok.

Najpierw mi pokręciła włosy, a pożniej z tyłu zrobila warkocza na skos i puszczone wlosy. Wogole mi się to nie podobało już byłam załamana i myślałam gdzie tu iść do fryzjera.
Dała mi lusterko i powiedziałam jej, że ten warkocz mnie nie przekonuje (w zasadzie na codzien czasami mama mi takiego robiła francuza).

Rozwaliła mi to i zaczęła robić od nowa. Efekt końcowy mi sie spodobał.

Na zdjęciu może to wyglądać niedbale bo wiadomo jak rozwalila pierwsza fryzurę to te loki już się troszkę napuszyły.
mi się podoba, pasuje do Ciebie
Cytat:
Napisane przez kooocur Pokaż wiadomość

Kochane ciotki..przedstawiam Wam moje małe serduszko

Malutkie ale wali jak oszalałe....

Ta czarna kropka obok to własnie krwiaczek...musi sie wchłonac...
będzie dobrze, zobaczysz niedługo pokażesz nam następne zdjęcie i już Dzidzia bedzie większa

Edytowane przez gosiulka22
Czas edycji: 2012-05-25 o 23:01
gosiulka22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 22:58   #4595
kasia_kuku
Zakorzenienie
 
Avatar kasia_kuku
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 7 900
Dot.: Koko-loko, wizaż spoko, rzućmy bukiet hen wysoko! PM 2012 cz. 24

Cytat:
Napisane przez kooocur Pokaż wiadomość
Kochana jak ja Cie dawno "nie widziałam"


Kochane ciotki..przedstawiam Wam moje małe serduszko

Malutkie ale wali jak oszalałe....

Ta czarna kropka obok to własnie krwiaczek...musi sie wchłonac...
Ciocia kuku przesyła buziaczki
__________________
Nasze życie określają szanse.









Dbam o siebie,
Myślę o sobie.

kasia_kuku jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 23:00   #4596
gosiulka22
Wtajemniczenie
 
Avatar gosiulka22
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 2 094
Dot.: Koko-loko, wizaż spoko, rzućmy bukiet hen wysoko! PM 2012 cz. 24

jutro w końcu przyjeżdza mój kochany TŻcik
i raczej mnie nie będzie na wizażu bo nie widzieliśmy sie 3 tygodnie a przyjeżdza niestety tylko na 3 dni
więc już dzisiaj składam jutrzejszym naszym PMką życzę
wszystkich pięknych snów spełnienia, uśmiechu i życia w radości,w dozgonnej wzajemnej miłości

gosiulka22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 23:07   #4597
magdalennne
Wtajemniczenie
 
Avatar magdalennne
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 2 623
Dot.: Koko-loko, wizaż spoko, rzućmy bukiet hen wysoko! PM 2012 cz. 24

Cytat:
Napisane przez omosia Pokaż wiadomość
Hej piękne istotki

Dziś miałam robioną próbna fryzurę. Chciałam włoski pofalowane o spięte na jeden bok.

Najpierw mi pokręciła włosy, a pożniej z tyłu zrobila warkocza na skos i puszczone wlosy. Wogole mi się to nie podobało już byłam załamana i myślałam gdzie tu iść do fryzjera.
Dała mi lusterko i powiedziałam jej, że ten warkocz mnie nie przekonuje (w zasadzie na codzien czasami mama mi takiego robiła francuza).

Rozwaliła mi to i zaczęła robić od nowa. Efekt końcowy mi sie spodobał.

Na zdjęciu może to wyglądać niedbale bo wiadomo jak rozwalila pierwsza fryzurę to te loki już się troszkę napuszyły.
Bardzo ładna fryzurka, wygląda naturalnie, włosy nie są pozlepiane, więc jak najbardziej jestem na tak Tył można byłoby trochę bardziej dopracować, bo coś tam nie gra, ale ogólnie jest ok

Cytat:
Napisane przez kooocur Pokaż wiadomość
Kochana jak ja Cie dawno "nie widziałam"


Kochane ciotki..przedstawiam Wam moje małe serduszko

Malutkie ale wali jak oszalałe....

Ta czarna kropka obok to własnie krwiaczek...musi sie wchłonac...
Witamy wśród cioć wizażowych

Cytat:
Napisane przez nena1984 Pokaż wiadomość
ja z kolei muszę się pilnować z garbieniem, bo to niestety moja zmora. nie umiem piersi do przodu wypinać
Też mam ten problem Ale pani w salonie powiedziała, że suknie wymuszają postawę, więc mam nadzieję, że tak będzie
magdalennne jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 23:21   #4598
0fa303f516315febafe3d9dd3f31e3911a3c772a_61c3bc0235435
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 5 897
Dot.: Koko-loko, wizaż spoko, rzućmy bukiet hen wysoko! PM 2012 cz. 24

Cytat:
Napisane przez omosia Pokaż wiadomość
Hej piękne istotki

Dziś miałam robioną próbna fryzurę. Chciałam włoski pofalowane o spięte na jeden bok.

Najpierw mi pokręciła włosy, a pożniej z tyłu zrobila warkocza na skos i puszczone wlosy. Wogole mi się to nie podobało już byłam załamana i myślałam gdzie tu iść do fryzjera.
Dała mi lusterko i powiedziałam jej, że ten warkocz mnie nie przekonuje (w zasadzie na codzien czasami mama mi takiego robiła francuza).

Rozwaliła mi to i zaczęła robić od nowa. Efekt końcowy mi sie spodobał.

Na zdjęciu może to wyglądać niedbale bo wiadomo jak rozwalila pierwsza fryzurę to te loki już się troszkę napuszyły.
super fryzurka! podoba mi się Twoja grzywka

Cytat:
Napisane przez kooocur Pokaż wiadomość
Kochana jak ja Cie dawno "nie widziałam"


Kochane ciotki..przedstawiam Wam moje małe serduszko

Malutkie ale wali jak oszalałe....

Ta czarna kropka obok to własnie krwiaczek...musi sie wchłonac...
witaj fasoleczko
krwiaczek się wchłonie moja kumpela miała dosyć dużego tuż przy maluszku i się po duphastonie wchłonął, także u Ciebie będzie tak samo!!!

Cytat:
Napisane przez nena1984 Pokaż wiadomość
ja z kolei muszę się pilnować z garbieniem, bo to niestety moja zmora. nie umiem piersi do przodu wypinać
mam ten sam problem
0fa303f516315febafe3d9dd3f31e3911a3c772a_61c3bc0235435 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 23:45   #4599
maruda80
Zakorzenienie
 
Avatar maruda80
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: podkarpackie
Wiadomości: 3 806
Dot.: Koko-loko, wizaż spoko, rzućmy bukiet hen wysoko! PM 2012 cz. 24

Spóźniona relacja ślubna
28.04.2012

Wstałam po godz. 7 , obudził mnie TŻ który przyjechał od siebie już rano (przewoził ciasta z cukierni do restauracji - on wstał o 5 rano).
Jak go tylko zobaczyłam od razu uśmiech się pojawił na twarzy i wiedziałam że cokolwiek by się nie działo to i tak będzie to piękny dzień.
Dodatkowo ucieszyło mnie słońce za oknem
Pogadaliśmy, potem wspólne śniadanko - o 8:30 pojechałam wraz z świadkową do fryzjera, TŻ wrócił do łóżka by te kilka godzin dospać.
Od fryzjera wyszłam po 10:30, fryzura wyszła dużo lepiej niż na próbnej. Wracając do domu po drodze odebrałyśmy bukiety z kwiaciarni.
TŻ akurat nie było, kursował między domem a restauracją sprawdzając czy wszytko gra.
W domu byłam po godz. 11, na godz. 12 byłam umówiona u kuzynki -świadkowej która wykonała mi makijaż ślubny.
Wolną godzinkę spędziłam z rodziną nadzorując trwającą akcję przystrojenia domu.
Z makijażu wróciłam 0 13stej. Powoli zaczynała zjeżdżać się rodzina TŻ (to 150 km drogi). Przywitałam się, spędziłam kilka chwil z nimi i nawet nie zauważyłam jak czas szybko uciekał.
O 13:40 zaczęłam się ubierać - ja w jednym pokoju, TŻ w pokoju naprzeciwko
Oczywiście to ja wyrobić się nie mogłam, TŻ zajęło to chwilkę,
Największy kłopot miałam z założeniem soczewki - jedna za nic nie chciała mi się dopasować, ale po chyba 10 minutach udało się- a wszyscy w tym czasie już czekali na nas na dole.
Jak zobaczyłam TŻ w garniaku to totalnie mnie zamurowało ( to pierwszy raz w życiu widziałam go tak wystrojonego)
Zeszliśmy na dół razem, gdzie czekała już Pani fotograf i goście.
Zaczęło udzielać się zdenerwowanie ponieważ orkiestra się spóźniała, ale zdążyli na czas. O 14:20 odbyło się wzruszające błogosławieństwo rodziców, potem ruszyliśmy do Kościoła. Wcześniej sprawdziliśmy czy mamy wszystkie dokumenty (poszły w ręce świadków).
Po 14:30 byliśmy już w Kościele - przed Kościołem zauważyłam już sporo gości - przywitaliśmy się i poszliśmy wraz z świadkami (z mojej strony kuzynka-przyjaciółka, ze strony TŻ jego brat) podpisać dokumenty do rozmównicy. Jako że ślub braliśmy w klasztorze - sanktuarium turystycznym kręciło się trochę pielgrzymek, byliśmy chyba obfotografowani z każdej strony przez starsze babcie
Dobre 15 minut staliśmy przed wejściem do Kościoła (świadkowie za nami) , słońce mocno przypiekało a my się wtedy mocno denerwowaliśmy- z całego dnia najbardziej stresujący czas to właśnie te 15 min. oczekiwania. Wreszcie wyszedł po nas ksiądz, przywitał się z nami i w uroczystym orszaku weszliśmy do Kościoła. Wnętrze było pięknie udekorowane - kwiaty przy ołtarzu były wykonane dokładnie z takich samych kwiatów co moja wiązanka ślubna
Organista pięknie grał, ksiądz wygłosił krótkie ale treściwe kazanie o miłości, odpowiedzialności i szacunku do siebie.
W czasie przysięgi nie mogłam uwierzyć że to się dzieje naprawdę - z mojej strony poszło bez problemu (chociaż cały czas krążyło mi w głowie - "i cię nie dopuszczę") Uśmiechałam się patrząc TŻ w jego błękitne oczy i mocno ściskając za rękę. TŻ był bardziej zestresowany, ale dał radę. Zrobił sobie tylko przerwę gdy padła formuła :" i cię nie opuszczę aż do śmierci..." (przypomniała mi się w tym momencie scena z sezonu na misia gdy Eliot spanikował - " na wieki wieków" ) Obrączki weszły gładko. Ksiądz cały czas starał się nas rozstresować. Po nas był kolejny ślub więc ksiądz nie przedłużał.

Na koniec poszliśmy przed boczny ołtarz Matki Bożej - w tym czasie rozbrzmiewało "Ave Maria" grane na skrzypcach, gdy wychodziliśmy z Kościoła organistra zagrał marsz mendelsona.
I co najważniejsze - gdy tylko wyszliśmy z Kościoła cały stres minął

Zostaliśmy obrzuceni drobnymi monetami (dość bolesne to trochę było), potem dzieciaki pomogły nam zbierać. Przed Kościołem zrobiliśmy wspólne zdjęcie, potem nastąpił moment składania życzeń. 10-letni sąsiad w ramach niespodzianki odegrał nam na trąbce "sto lat"

Pojechaliśmy na salę przed godz. 17, gdzie czekała już orkiestra.
Tż wniósł mnie po schodach, potem szampan, życzenia, i obiad.
Nasz pierwszy taniec bez problemu, (oklepana Paula - "Od dziś" ale tekst idealnie pasował do naszej historii) życzenia dla rodziców też (orkiestra puściła nagranie Preludum - "to dzięki wam" a my w tym czasie podziękowaliśmy bez mikrofonu)
Tort był pyszny - śmietankowy z dodatkiem tiramisu .
Ogólnie staraliśmy się w tym dniu nie pominąć żadnych gości w rozmowie i tańcu.
Nie mieliśmy w ogóle oczepin - kawalerów było nie więcej niż 3, panien też i nie chcieliśmy ich na siłę wypychać na salę.

Orkiestra spisała się super - wszyscy od początku chwalili - nawet kelner przyszedł do nas się pytać skąd taką mamy.
Jedzonko do nieprzejedzenia.
Wesele skończyło się 0 3 nad ranem - byliśmy już wtedy prawie sami na sali, orkiestra dalej grała a my sobie razem tańczyliśmy - dostaliśmy od nich w dedykacji piosenkę "ślubne prezenty" która już zawsze będzie kojarzyć się nam z tym dniem.
Co do alkoholu ja nie piłam prawie wcale (tylko winko), TŻ za całe wesele wypił może z 4 kieliszki.
Wróciliśmy do domu mocno po 4 rano, padnięci ale bardzo szczęśliwi.
TŻ z nocy ślubnej pamięta że wyciągał mi nad ranem ponad 50 wsuwek do włosów.
Odpoczęliśmy dopiero na naszym tyg. miodowym

W tym dniu najbardziej liczył się dla mnie TŻ, jego miłość, obecność, bliskość, a wszystkie te rzeczy tak długo planowane to tylko mało znaczące dodatki i nawet nie zwraca się na to uwagi.
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 10a.jpg (30,5 KB, 235 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 15a.jpg (57,6 KB, 224 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 60a.jpg (41,4 KB, 233 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 100a.jpg (131,1 KB, 132 załadowań)
__________________


Edytowane przez maruda80
Czas edycji: 2012-05-27 o 17:49
maruda80 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-25, 23:50   #4600
a u d r e y
Wtajemniczenie
 
Avatar a u d r e y
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: neverland
Wiadomości: 2 897
Dot.: Koko-loko, wizaż spoko, rzućmy bukiet hen wysoko! PM 2012 cz. 24

Cytat:
Napisane przez omosia Pokaż wiadomość
Hej piękne istotki

Dziś miałam robioną próbna fryzurę. Chciałam włoski pofalowane o spięte na jeden bok.

Najpierw mi pokręciła włosy, a pożniej z tyłu zrobila warkocza na skos i puszczone wlosy. Wogole mi się to nie podobało już byłam załamana i myślałam gdzie tu iść do fryzjera.
Dała mi lusterko i powiedziałam jej, że ten warkocz mnie nie przekonuje (w zasadzie na codzien czasami mama mi takiego robiła francuza).

Rozwaliła mi to i zaczęła robić od nowa. Efekt końcowy mi sie spodobał.

Na zdjęciu może to wyglądać niedbale bo wiadomo jak rozwalila pierwsza fryzurę to te loki już się troszkę napuszyły.
fajnie wygląda, ale grzywe bym też wywinęła do góry

Cytat:
Napisane przez kooocur Pokaż wiadomość
Kochana jak ja Cie dawno "nie widziałam"


Kochane ciotki..przedstawiam Wam moje małe serduszko

Malutkie ale wali jak oszalałe....

Ta czarna kropka obok to własnie krwiaczek...musi sie wchłonac...
Hej Maluszku Tu ciocia Audrey
Rośnij zdrowo i szybciutko

Cytat:
Napisane przez nena1984 Pokaż wiadomość
ja z kolei muszę się pilnować z garbieniem, bo to niestety moja zmora. nie umiem piersi do przodu wypinać
bo jak się ma cyc to się człowiek garbi
Jakbyś miała takie pituty jak ja to być się tak prostowała jak struna

Odwiozłam mojego TŻta i jeego świadka na ten kawalerski, byli sami faceci, śmiałam się że przyjechałam zatanczyć a nikt nie chce mnie oglądać Pogadałam chwile w przyszłym Panem Młodym i wróciłam.
A teraz idę spać bo coś niedospana jestem po wczorajszej pobudce, a dziś zamiast spać do 8.30 to o 7 już miałam oczy jak 5 zł
Branoc


MARGIDKO
EWUSZKO


To już juuutroooo
jutro o tej porze będziecie się szykować do oczepin
__________________
a u d r e y jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-26, 00:06   #4601
melod_y
Zakorzenienie
 
Avatar melod_y
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 3 815
Dot.: Koko-loko, wizaż spoko, rzućmy bukiet hen wysoko! PM 2012 cz. 24

Cytat:
Napisane przez paulinak18 Pokaż wiadomość
Jeżeli chodzi o cenę to zależne od menu 150-180zł, trochę jestem zła na całą sytuację bo jak my rezerwowaliśmy salę to właścicielem miał być (bardzo fajny facet) powiedział że przy tak dużym weselu jak my mamy to możemy po negocjować że być może da nam to droższe menu w cenie tańszego, ale jak się okazało ostatnio rozmawialiśmy już z CH. który jest teraz właścicielem i zaczął coś biadolić że ceny poszły w górę i takie bla bla, więc raczej będziemy musieli te 180zł zapłacić

No po Ch. taki niestety jest.... Pilnujcie sobie jedzenia na sali zeby bylo donoszone i zeby Wam wydali to co zostanie.. niestety juz chyba kilka razy pisalam ze lubia sobie "podebrac"...
Ale mam nadzieje ze troche zmadrzal
ma takie piekne domy weselne a nie potrafi tego wykorzystac tylko sobie opinie psuc.. no nie ogarniam...

Cytat:
Napisane przez ona8686 Pokaż wiadomość

I jak poszło zaliczenie?
mozg mi paruje, ale mam nadzieje ze dobrze
Cytat:
Napisane przez Czarnooka_Paula Pokaż wiadomość
czesc dziewczyny,


ale paskudny dzien!

zwijam sie z bólu - mam @

jutro mam zjazd i egzamin, póki co nie ogarniam tego

i złapałam doła, moja kolezanka ktora jest wizazystka i miala mnie pomalowac na wesele to powiedziala ze na poczatku sierpnia sobie jedzie do faceta do niemiec



juz mam dosc tego całego wesela, ciagle wszystko jest pod górkę

tym wszystkim juz
Trzymam kciuki za Ciebie aby sie to jakos poukladalo wszytsko

Pamietaj ze jak juz bedziesz na gorce, to pozniej juz musi byc z gorki

---------- Dopisano o 00:06 ---------- Poprzedni post napisano o 00:06 ----------

Cytat:
Napisane przez omosia Pokaż wiadomość
Hej piękne istotki

Dziś miałam robioną próbna fryzurę. Chciałam włoski pofalowane o spięte na jeden bok.

Najpierw mi pokręciła włosy, a pożniej z tyłu zrobila warkocza na skos i puszczone wlosy. Wogole mi się to nie podobało już byłam załamana i myślałam gdzie tu iść do fryzjera.
Dała mi lusterko i powiedziałam jej, że ten warkocz mnie nie przekonuje (w zasadzie na codzien czasami mama mi takiego robiła francuza).

Rozwaliła mi to i zaczęła robić od nowa. Efekt końcowy mi sie spodobał.

Na zdjęciu może to wyglądać niedbale bo wiadomo jak rozwalila pierwsza fryzurę to te loki już się troszkę napuszyły.
bardzo ladna fryzurka
Cytat:
Napisane przez kooocur Pokaż wiadomość
Kochana jak ja Cie dawno "nie widziałam"


Kochane ciotki..przedstawiam Wam moje małe serduszko

Malutkie ale wali jak oszalałe....

Ta czarna kropka obok to własnie krwiaczek...musi sie wchłonac...
hej Malenstwo
Badz grzeczne i trzymaj sie zdrowo

Cytat:
Napisane przez maruda80 Pokaż wiadomość
Spóźniona relacja ślubna
28.04.2012

Wstałam po godz. 7 , obudził mnie TŻ który przyjechał od siebie już rano (przewoził ciasta z cukierni do restauracji - on wstał o 5 rano).
Jak go tylko zobaczyłam od razu uśmiech się pojawił na twarzy i wiedziałam że cokolwiek by się nie działo to i tak będzie to piękny dzień.
Dodatkowo ucieszyło mnie słońce za oknem
Pogadaliśmy, potem wspólne śniadanko - o 8:30 pojechałam wraz z świadkową do fryzjera, TŻ wrócił do łóżka by te kilka godzin dospać.
Od fryzjera wyszłam po 10:30, fryzura wyszła dużo lepiej niż na próbnej. Wracając do domu po drodze odebrałyśmy bukiety z kwiaciarni.
TŻ akurat nie było, kursował między domem a restauracją sprawdzając czy wszytko gra.
W domu byłam po godz. 11, na godz. 12 byłam umówiona u kuzynki -świadkowej która wykonała mi makijaż ślubny.
Wolną godzinkę spędziłam z rodziną nadzorując trwającą akcję przystrojenia domu.
Z makijażu wróciłam 0 13stej. Powoli zaczynała zjeżdżać się rodzina TŻ (to 150 km drogi). Przywitałam się, spędziłam kilka chwil z nimi i nawet nie zauważyłam jak czas szybko uciekał.
O 13:40 zaczęłam się ubierać - ja w jednym pokoju, TŻ w pokoju naprzeciwko
Oczywiście to ja wyrobić się nie mogłam, TŻ zajęło to chwilkę,
Największy kłopot miałam z założeniem soczewki - jedna za nic nie chciała mi się dopasować, ale po chyba 10 minutach udało się- a wszyscy w tym czasie już czekali na nas na dole.
Jak zobaczyłam TŻ w garniaku to totalnie mnie zamurowało ( to pierwszy raz w życiu widziałam go tak wystrojonego)
Zeszliśmy na dół razem, gdzie czekała już Pani fotograf i goście.
Zaczęło udzielać się zdenerwowanie ponieważ orkiestra się spóźniała, ale zdążyli na czas. O 14:20 odbyło się wzruszające błogosławieństwo rodziców, potem ruszyliśmy do Kościoła. Wcześniej sprawdziliśmy czy mamy wszystkie dokumenty (poszły w ręce świadków).
Po 14:30 byliśmy już w Kościele - przed Kościołem zauważyłam już sporo gości - przywitaliśmy się i poszliśmy wraz z świadkami (z mojej strony kuzynka-przyjaciółka, ze strony TŻ jego brat) podpisać dokumenty do rozmównicy. Jako że ślub braliśmy w klasztorze - sanktuarium turystycznym kręciło się trochę pielgrzymek, byliśmy chyba obfotografowani z każdej strony przez starsze babcie
Dobre 15 minut staliśmy przed wejściem do Kościoła (świadkowie za nami) , słońce mocno przypiekało a my się wtedy mocno denerwowaliśmy- z całego dnia najbardziej stresujący czas to właśnie te 15 min. oczekiwania. Wreszcie wyszedł po nas ksiądz, przywitał się z nami i w uroczystym orszaku weszliśmy do Kościoła. Wnętrze było pięknie udekorowane - kwiaty przy ołtarzu były wykonane dokładnie z takich samych kwiatów co moja wiązanka ślubna
Organista pięknie grał, ksiądz wygłosił krótkie ale treściwe kazanie o miłości, odpowiedzialności i szacunku do siebie.
W czasie przysięgi nie mogłam uwierzyć że to się dzieje naprawdę - z mojej strony poszło bez problemu (chociaż cały czas krążyło mi w głowie - "i cię nie dopuszczę") Uśmiechałam się patrząc TŻ w jego błękitne oczy i mocno ściskając za rękę. TŻ był bardziej zestresowany, ale dał radę. Zrobił sobie tylko przerwę gdy padła formuła :" i cię nie opuszczę aż do śmierci..." (przypomniała mi się w tym momencie scena z sezonu na misia gdy Eliot spanikował - " na wieki wieków" ) Obrączki weszły gładko. Ksiądz cały czas starał się nas rozstresować. Po nas był kolejny ślub więc ksiądz nie przedłużał.

Na koniec poszliśmy przed boczny ołtarz Matki Bożej - w tym czasie rozbrzmiewało "Ave Maria" grane na skrzypcach, gdy wychodziliśmy z Kościoła organistra zagrał marsz mendelsona.
I co najważniejsze - gdy tylko wyszliśmy z Kościoła cały stres minął

Zostaliśmy obrzuceni drobnymi monetami (dość bolesne to trochę było), potem dzieciaki pomogły nam zbierać. Przed Kościołem zrobiliśmy wspólne zdjęcie, potem nastąpił moment składania życzeń. 10-letni sąsiad w ramach niespodzianki odegrał nam na trąbce "sto lat"

Pojechaliśmy na salę przed godz. 17, gdzie czekała już orkiestra.
Tż wniósł mnie po schodach, potem szampan, życzenia, i obiad.
Nasz pierwszy taniec bez problemu, (oklepana Paula - "Od dziś" ale tekst idealnie pasował do naszej historii) życzenia dla rodziców też (orkiestra puściła nagranie Preludum - "to dzięki wam" a my w tym czasie podziękowaliśmy bez mikrofonu)
Tort był pyszny - śmietankowy z dodatkiem tiramisu .
Ogólnie staraliśmy się w tym dniu nie pominąć żadnych gości w rozmowie i tańcu.
Nie mieliśmy w ogóle oczepin - kawalerów było nie więcej niż 3, panien też i nie chcieliśmy ich na siłę wypychać na salę.

Orkiestra spisała się super - wszyscy od początku chwalili - nawet kelner przyszedł do nas się pytać skąd taką mamy.
Jedzonko do nieprzejedzenia.
Wesele skończyło się 0 3 nad ranem - byliśmy już wtedy prawie sami na sali, orkiestra dalej grała a my sobie razem tańczyliśmy - dostaliśmy od nich w dedykacji piosenkę "ślubne prezenty" która już zawsze będzie kojarzyć się nam z tym dniem.
Co do alkoholu ja nie piłam prawie wcale (tylko winko), TŻ za całe wesele wypił może z 4 kieliszki.
Wróciliśmy do domu mocno po 4 rano, padnięci ale bardzo szczęśliwi.
TŻ z nocy ślubnej pamięta że wyciągał mi nad ranem ponad 50 wsuwek do włosów.
Odpoczęliśmy dopiero na naszym tyg. miodowym

W tym dniu najbardziej liczył się dla mnie TŻ, jego miłość, obecność, bliskość, a wszystkie te rzeczy tak długo planowane to tylko mało znaczące dodatki i nawet nie zwraca się na to uwagi.


piakna relacja i zapewne dla Was wspanialy jedyny i niezapomniany dzien

Cudownie ze wszystko sie udalo
__________________

melod_y jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-26, 00:29   #4602
chocolate muffin
Rozeznanie
 
Avatar chocolate muffin
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 638
Dot.: Koko-loko, wizaż spoko, rzućmy bukiet hen wysoko! PM 2012 cz. 24

Cytat:
Napisane przez Chatka Pokaż wiadomość

Wiem wiem wieeeeeeeem, nie było mnie 100 lat, aż cud, że się jeszcze na koniec wątku załapałam!


Cytat:
Napisane przez carmelova Pokaż wiadomość
Myślałam ewentualnie o "Fascination" Nat Cole King...

Uwielbiam też ją rozważam na 1 taniec

Cytat:
Napisane przez kasia_kuku Pokaż wiadomość
KOCHAM WAS!!!

Cytat:
Napisane przez kooocur Pokaż wiadomość
Kochana jak ja Cie dawno "nie widziałam"


Kochane ciotki..przedstawiam Wam moje małe serduszko

Malutkie ale wali jak oszalałe....

Ta czarna kropka obok to własnie krwiaczek...musi sie wchłonac...
wzruszyłam się...


Kindzi
się chyba noc poślubna przedłużyła

Któraś z was pisała, że włączyło jej się ostatnio takie "I love you..." teraz ja tak mam motyle w brzuchu i nie umiem się odkleić od tż-a czasami I w końcu znowu zaczęłam się cieszyć tym weselem, czuję że bez względu na wszystko to bedzie piękny dzień i mam zamiar się nie stresować pierdołami i chciałabym żeby tak już zostało.

I tak jak niektóre piszą że zawodzi je rodzina, że mają głupie wymówki... mnie dzisiaj zaskoczyła pewna osoba z którą nie mieliśmy zbyt dobrych stosunków swego czasu. Bo tak strasznie i szczerze się cieszyła i była zaskoczona że zapraszamy ja na wesele.
Jak na razie nikt oficjalnie nam nie odmówił, i trochę się stresujemy jak wszystkich pomieścić na sali, ale ile by nas nie było, jakoś się zmieścimy... naprawdę nabrałam optymizmu i się cieszę tym wszytskim.
__________________
4.08.2012

Edytowane przez chocolate muffin
Czas edycji: 2012-05-26 o 00:37
chocolate muffin jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-26, 00:54   #4603
moniq_87
Raczkowanie
 
Avatar moniq_87
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 327
Dot.: Koko-loko, wizaż spoko, rzućmy bukiet hen wysoko! PM 2012 cz. 24

Dziewczynki, miałam bardzo zalatany tydzień. Raz w tygodniu wpadłąm, poczytałam co słychać, ale nawet nie miałam siły odpisać. Okropnie się czułam (i nadal czuje) wyskoczyła mi jakaś mega swędząca wysypka, obawiałam się, że to półpasiec, ale byłam u lekarza i to "tylko" uczulenie pokarmowe...

[1=0fa303f516315febafe3d9d d3f31e3911a3c772a_61c3bc0 235435;34263047]nie wiem kiedy by to wystrzelić a dwa że będą u nas niemowlaki i mogą się wystraszyć a na sali jednak echo niesie[/QUOTE]

Przed wejsciem na salę, np po stłuczeniu kieliszków i chlebku...

Cytat:
Napisane przez sloneczko740 Pokaż wiadomość
śliczna ta sukienka i ty również.. bardzo ładna dziewczyna z Ciebie....

patrze że jestem tylko o rok od Ciebie starsza bo ja rocznik 88

a wy dziewczyny które roczniki?? bo mi się wydawało że to jakiś taki popularny rok do wychodzenia za mąż to 89-88 bo u mnie prawie wszystkie moje koleżanki z tych roczników to już po ślubie i już dzieciaki mają
87'

Cytat:
Napisane przez __Paulinka__ Pokaż wiadomość
o Matko a wiecie ze ja musze uważac na mojego TZ,bo on poprzednią dziewczyne zabil i zakopal w lesie???
Oj, no to nie ma żartów
Cytat:
Napisane przez Czarnooka_Paula Pokaż wiadomość
wlasnie go znalazłam

ale to cos innego jak np grypa zolądkowa chyba,
mam takie napady dusznosci i gorąca
A ja mam okropną fazę, bo przeczytałam w Twoim Stylu, że podobno coraz częściej zdarzają się przedwczesne menopauzy - między 30-40 r.ż. masakra... tyle się odkłada, żeby dziecko przyszło w odpowiednim momencie, a potem może się okazać, że organizm kobiety już nie będzie gotowy na ciążę...

Jutro może skończę czytanie was. Dobranoc...
__________________
Nasz ślub 08. września 2012

Zaręczyny 05. listopada 2011

Razem od 01. stycznia 2006
moniq_87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-26, 06:34   #4604
MARGIDA
Wtajemniczenie
 
Avatar MARGIDA
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 2 595
Dot.: Koko-loko, wizaż spoko, rzućmy bukiet hen wysoko! PM 2012 cz. 24

cześć dziewczynki
koocurku wiadomość dla Pani/Pana Kropki - czekamy na Ciebie rośnij zdrowo
audrey pazurków już nie mam jak poprawić, na codzień nie noszę żelkow, już trudno

ja wczoraj miałam pracowity wieczór,byliśmy umyć i zatankować autoa odebraliśmy gościa z pociągu, spakowaliśmy się, rozmroziłam też lodówkę
dzisiaj wstałam o 4.30 - wyspana ja tak reaguję na wydarzenia typu egzaminy, czy wyjazdy
jest bardzo ładna pogoda, ani jednej chmurki tylko chłodno - jakieś 10 stopni w tej chwili

idę zrobić sobie kawę, a Was proszę pomyślcie o mnie o 13 - trochę się stresuję
__________________


wiedźma w kolejnym pokoleniu
no i mam córkę
i męża - czarodzieja

Edytowane przez MARGIDA
Czas edycji: 2012-05-26 o 06:40
MARGIDA jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-26, 08:05   #4605
nena1984
Zakorzenienie
 
Avatar nena1984
 
Zarejestrowany: 2004-10
Wiadomości: 11 783
Dot.: Koko-loko, wizaż spoko, rzućmy bukiet hen wysoko! PM 2012 cz. 24



Cytat:
Napisane przez maruda80 Pokaż wiadomość
W tym dniu najbardziej liczył się dla mnie TŻ, jego miłość, obecność, bliskość, a wszystkie te rzeczy tak długo planowane to tylko mało znaczące dodatki i nawet nie zwraca się na to uwagi.
Piękna i wzruszająca relacja

Cytat:
Napisane przez a u d r e y Pokaż wiadomość
bo jak się ma cyc to się człowiek garbi
Jakbyś miała takie pituty jak ja to być się tak prostowała jak struna
problem w tym, że ja nie mam



Margido i Ewuszko - życzę Wam, żeby dzisiejszego dnia wszystko się udało, słońce świeciło mocno a marzenia spełniały. Bawcie się dobrze!
tumblr_ly09fuF6vG1qedcspo1_400_large.jpg
__________________


nena1984 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-26, 08:38   #4606
fablous
Zakorzenienie
 
Avatar fablous
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 18 332
Dot.: Koko-loko, wizaż spoko, rzućmy bukiet hen wysoko! PM 2012 cz. 24

Margido i Ewuszko- oby ten dzień zapisał się w waszej pamięci jako ten naprawdę najpiękniejszy w życiu


Przy okazji najpiękniejsze życzenia dla wszystkich naszych wizażowych mam: klauduska, Magrida no i wy nasze kochane fasolkowe - MiciaKicia i kocurek
__________________

fablous jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-26, 08:53   #4607
a u d r e y
Wtajemniczenie
 
Avatar a u d r e y
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: neverland
Wiadomości: 2 897
Dot.: Koko-loko, wizaż spoko, rzućmy bukiet hen wysoko! PM 2012 cz. 24

Margidko
Ewuszko

Wszystkiego najwspanialszego w dzisiejszym WIELKIM DNIU
Połamania obcasów
__________________
a u d r e y jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-26, 09:22   #4608
Nattiv
Zakorzenienie
 
Avatar Nattiv
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 9 028
Dot.: Koko-loko, wizaż spoko, rzućmy bukiet hen wysoko! PM 2012 cz. 24

Margido i Ewuszko
Życzę dużo szczęścia i miłości. Niech ten dzień będzie najpiękniejszym dniem w Waszym życiu i każdy kolejny będzie równie wspaniały


Maruda Piękna relacja
__________________

Kallos Sthenos - Piękno i Siła
Nattiv jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-26, 09:41   #4609
maruda80
Zakorzenienie
 
Avatar maruda80
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: podkarpackie
Wiadomości: 3 806
Dot.: Koko-loko, wizaż spoko, rzućmy bukiet hen wysoko! PM 2012 cz. 24

Najlepsze życzenia dla naszych wizażowych mam
__________________

maruda80 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-26, 09:41   #4610
niut0
Zakorzenienie
 
Avatar niut0
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: TG
Wiadomości: 11 182
Dot.: Koko-loko, wizaż spoko, rzućmy bukiet hen wysoko! PM 2012 cz. 24

Cytat:
Napisane przez maruda80 Pokaż wiadomość
Spóźniona relacja ślubna
28.04.2012
świetna relacje i boskie zdjęcia



To my do kościoła potrzebujemy jakieś dokumenty?
Nikt nam nie powiedział, od czego ci księża są

Dowody nasze i świadków zgaduję? Coś jeszcze?
__________________
co się dzieje z Twoim zamówieniem?- sprawdź!- KLIK
niut0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-26, 10:14   #4611
(kicia)
Zakorzenienie
 
Avatar (kicia)
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: lubelskie
Wiadomości: 19 134
Dot.: Koko-loko, wizaż spoko, rzućmy bukiet hen wysoko! PM 2012 cz. 24

Margido i Ewuszko wszystkiego najlepszego w tym szczególnym dniu Waszych ślubów. Aby dzisiejszy dzień był idealny. Wielkiej miłości która będzie coraz silniejsza z każdym dniem.

---------- Dopisano o 10:11 ---------- Poprzedni post napisano o 10:09 ----------

marudo za spóźniona ale za to jak piękną relacje
Później dodam do zestawienia

---------- Dopisano o 10:14 ---------- Poprzedni post napisano o 10:11 ----------

Dziewczynki z 2.06 jak tam końcówka przygotowań?
__________________
14.07.2012
II kreseczki 23.11.2013
Bartuś 11.08.2014 godz.15:10 3810 g 55 cm


Edytowane przez (kicia)
Czas edycji: 2012-05-26 o 11:19
(kicia) jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-26, 10:32   #4612
justyna_g4
Zakorzenienie
 
Avatar justyna_g4
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 4 544
Dot.: Koko-loko, wizaż spoko, rzućmy bukiet hen wysoko! PM 2012 cz. 24

Witajcie sobotnio!

maruda super wzruszająca relacja

Wszystkim dzisiejszym PM-ką wszystkiego naj naj najlepszego na nowej drodze życia. Pogoda jest piękna przynajmniej u mnie wiec wszytko na pewno się pięknie uda.


A ja zmykam do sprzątania jak zwykle będę całą sobotę biegać z mopem
__________________
Razem od 12. VII. 2009
Zaręczyny 25. II. 2011
Ślub 27. X. 2012


Laura

http://lb1f.lilypie.com/YodDp2.png
justyna_g4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-26, 10:39   #4613
sloneczko740
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 929
Dot.: Koko-loko, wizaż spoko, rzućmy bukiet hen wysoko! PM 2012 cz. 24

Cytat:
Napisane przez justyna_g4 Pokaż wiadomość
Witajcie sobotnio!

maruda super wzruszająca relacja

Wszystkim dzisiejszym PM-ką wszystkiego naj naj najlepszego na nowej drodze życia. Pogoda jest piękna przynajmniej u mnie wiec wszytko na pewno się pięknie uda.


A ja zmykam do sprzątania jak zwykle będę całą sobotę biegać z mopem
oj kochana nie martw się nie jesteś sama ja zawsze 2 dni latam z mopem.. wczoraj był 1 dzień a dzisiaj jedt drugi..


Margido, Ewuszko wszystkiego najlepszego, dużo miłości i aby ten dzień był najpiękniejszym dniem w waszym życiu
sloneczko740 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-26, 10:41   #4614
DobraDusza88
Zakorzenienie
 
Avatar DobraDusza88
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 3 328
Dot.: Koko-loko, wizaż spoko, rzućmy bukiet hen wysoko! PM 2012 cz. 24

Maruda- piękna relacja ! Cieszę się, że wszystko się tak pięknie udało

Wszystkim dzisiejszym PM'kom z całego serca życzę cudownej, wiecznej miłości Aby ten dzień na zawsze zapadł w Waszych pamięciach jako jeden z najpiękniejszych w życiu
__________________
1.09.2012 (...) i ślubuję Ci...
DobraDusza88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-26, 11:07   #4615
Post_Blue
Rozeznanie
 
Avatar Post_Blue
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 581
Dot.: Koko-loko, wizaż spoko, rzućmy bukiet hen wysoko! PM 2012 cz. 24

Cytat:
Napisane przez maruda80 Pokaż wiadomość
Spóźniona relacja ślubna
28.04.2012

Wstałam po godz. 7 , obudził mnie TŻ który przyjechał od siebie już rano (przewoził ciasta z cukierni do restauracji - on wstał o 5 rano).
Jak go tylko zobaczyłam od razu uśmiech się pojawił na twarzy i wiedziałam że cokolwiek by się nie działo to i tak będzie to piękny dzień.
Dodatkowo ucieszyło mnie słońce za oknem
Pogadaliśmy, potem wspólne śniadanko - o 8:30 pojechałam wraz z świadkową do fryzjera, TŻ wrócił do łóżka by te kilka godzin dospać.
Od fryzjera wyszłam po 10:30, fryzura wyszła dużo lepiej niż na próbnej. Wracając do domu po drodze odebrałyśmy bukiety z kwiaciarni.
TŻ akurat nie było, kursował między domem a restauracją sprawdzając czy wszytko gra.
W domu byłam po godz. 11, na godz. 12 byłam umówiona u kuzynki -świadkowej która wykonała mi makijaż ślubny.
Wolną godzinkę spędziłam z rodziną nadzorując trwającą akcję przystrojenia domu.
Z makijażu wróciłam 0 13stej. Powoli zaczynała zjeżdżać się rodzina TŻ (to 150 km drogi). Przywitałam się, spędziłam kilka chwil z nimi i nawet nie zauważyłam jak czas szybko uciekał.
O 13:40 zaczęłam się ubierać - ja w jednym pokoju, TŻ w pokoju naprzeciwko
Oczywiście to ja wyrobić się nie mogłam, TŻ zajęło to chwilkę,
Największy kłopot miałam z założeniem soczewki - jedna za nic nie chciała mi się dopasować, ale po chyba 10 minutach udało się- a wszyscy w tym czasie już czekali na nas na dole.
Jak zobaczyłam TŻ w garniaku to totalnie mnie zamurowało ( to pierwszy raz w życiu widziałam go tak wystrojonego)
Zeszliśmy na dół razem, gdzie czekała już Pani fotograf i goście.
Zaczęło udzielać się zdenerwowanie ponieważ orkiestra się spóźniała, ale zdążyli na czas. O 14:20 odbyło się wzruszające błogosławieństwo rodziców, potem ruszyliśmy do Kościoła. Wcześniej sprawdziliśmy czy mamy wszystkie dokumenty (poszły w ręce świadków).
Po 14:30 byliśmy już w Kościele - przed Kościołem zauważyłam już sporo gości - przywitaliśmy się i poszliśmy wraz z świadkami (z mojej strony kuzynka-przyjaciółka, ze strony TŻ jego brat) podpisać dokumenty do rozmównicy. Jako że ślub braliśmy w klasztorze - sanktuarium turystycznym kręciło się trochę pielgrzymek, byliśmy chyba obfotografowani z każdej strony przez starsze babcie
Dobre 15 minut staliśmy przed wejściem do Kościoła (świadkowie za nami) , słońce mocno przypiekało a my się wtedy mocno denerwowaliśmy- z całego dnia najbardziej stresujący czas to właśnie te 15 min. oczekiwania. Wreszcie wyszedł po nas ksiądz, przywitał się z nami i w uroczystym orszaku weszliśmy do Kościoła. Wnętrze było pięknie udekorowane - kwiaty przy ołtarzu były wykonane dokładnie z takich samych kwiatów co moja wiązanka ślubna
Organista pięknie grał, ksiądz wygłosił krótkie ale treściwe kazanie o miłości, odpowiedzialności i szacunku do siebie.
W czasie przysięgi nie mogłam uwierzyć że to się dzieje naprawdę - z mojej strony poszło bez problemu (chociaż cały czas krążyło mi w głowie - "i cię nie dopuszczę") Uśmiechałam się patrząc TŻ w jego błękitne oczy i mocno ściskając za rękę. TŻ był bardziej zestresowany, ale dał radę. Zrobił sobie tylko przerwę gdy padła formuła :" i cię nie opuszczę aż do śmierci..." (przypomniała mi się w tym momencie scena z sezonu na misia gdy Eliot spanikował - " na wieki wieków" ) Obrączki weszły gładko. Ksiądz cały czas starał się nas rozstresować. Po nas był kolejny ślub więc ksiądz nie przedłużał.

Na koniec poszliśmy przed boczny ołtarz Matki Bożej - w tym czasie rozbrzmiewało "Ave Maria" grane na skrzypcach, gdy wychodziliśmy z Kościoła organistra zagrał marsz mendelsona.
I co najważniejsze - gdy tylko wyszliśmy z Kościoła cały stres minął

Zostaliśmy obrzuceni drobnymi monetami (dość bolesne to trochę było), potem dzieciaki pomogły nam zbierać. Przed Kościołem zrobiliśmy wspólne zdjęcie, potem nastąpił moment składania życzeń. 10-letni sąsiad w ramach niespodzianki odegrał nam na trąbce "sto lat"

Pojechaliśmy na salę przed godz. 17, gdzie czekała już orkiestra.
Tż wniósł mnie po schodach, potem szampan, życzenia, i obiad.
Nasz pierwszy taniec bez problemu, (oklepana Paula - "Od dziś" ale tekst idealnie pasował do naszej historii) życzenia dla rodziców też (orkiestra puściła nagranie Preludum - "to dzięki wam" a my w tym czasie podziękowaliśmy bez mikrofonu)
Tort był pyszny - śmietankowy z dodatkiem tiramisu .
Ogólnie staraliśmy się w tym dniu nie pominąć żadnych gości w rozmowie i tańcu.
Nie mieliśmy w ogóle oczepin - kawalerów było nie więcej niż 3, panien też i nie chcieliśmy ich na siłę wypychać na salę.

Orkiestra spisała się super - wszyscy od początku chwalili - nawet kelner przyszedł do nas się pytać skąd taką mamy.
Jedzonko do nieprzejedzenia.
Wesele skończyło się 0 3 nad ranem - byliśmy już wtedy prawie sami na sali, orkiestra dalej grała a my sobie razem tańczyliśmy - dostaliśmy od nich w dedykacji piosenkę "ślubne prezenty" która już zawsze będzie kojarzyć się nam z tym dniem.
Co do alkoholu ja nie piłam prawie wcale (tylko winko), TŻ za całe wesele wypił może z 4 kieliszki.
Wróciliśmy do domu mocno po 4 rano, padnięci ale bardzo szczęśliwi.
TŻ z nocy ślubnej pamięta że wyciągał mi nad ranem ponad 50 wsuwek do włosów.
Odpoczęliśmy dopiero na naszym tyg. miodowym

W tym dniu najbardziej liczył się dla mnie TŻ, jego miłość, obecność, bliskość, a wszystkie te rzeczy tak długo planowane to tylko mało znaczące dodatki i nawet nie zwraca się na to uwagi.
Piękna relacja, a Ty wyglądałaś jak milion dolarów

Cytat:
Napisane przez moniq_87 Pokaż wiadomość

A ja mam okropną fazę, bo przeczytałam w Twoim Stylu, że podobno coraz częściej zdarzają się przedwczesne menopauzy - między 30-40 r.ż. masakra... tyle się odkłada, żeby dziecko przyszło w odpowiednim momencie, a potem może się okazać, że organizm kobiety już nie będzie gotowy na ciążę...

Jutro może skończę czytanie was. Dobranoc...
Mnie tez ten artykuł przeraził, jako etatowy hipochondryk zaczęłam doszukiwać się u siebie objawów xD

Dzisiejsze kochane PMki - oby ten dzień przerósł Wasze marzenia, był najpiękniejszy i najlepszy. Dużo szczęścia na każdy kolejny wspólny dzień
Post_Blue jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-26, 11:28   #4616
ladystar
Zakorzenienie
 
Avatar ladystar
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Krk
Wiadomości: 4 710
Dot.: Koko-loko, wizaż spoko, rzućmy bukiet hen wysoko! PM 2012 cz. 24

dzien dobry

Relacje Marudy zostawiam sobie na wieczor a tymczasem

Margido, Ewuszko
Ogromu milosci w tym szczegolnym dniu i jeszcze wiecej w kazdym kolejnym


__________________
07.07.2012 JA+ON
25.04.2015 ONA

ladystar jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-26, 11:42   #4617
Gorska_Kozica
Zakorzenienie
 
Avatar Gorska_Kozica
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 4 956
GG do Gorska_Kozica
Dot.: Koko-loko, wizaż spoko, rzućmy bukiet hen wysoko! PM 2012 cz. 24

Cytat:
Napisane przez maruda80 Pokaż wiadomość
Spóźniona relacja ślubna
28.04.2012

Wstałam po godz. 7 , obudził mnie TŻ który przyjechał od siebie już rano (przewoził ciasta z cukierni do restauracji - on wstał o 5 rano).
Jak go tylko zobaczyłam od razu uśmiech się pojawił na twarzy i wiedziałam że cokolwiek by się nie działo to i tak będzie to piękny dzień.
Dodatkowo ucieszyło mnie słońce za oknem
Pogadaliśmy, potem wspólne śniadanko - o 8:30 pojechałam wraz z świadkową do fryzjera, TŻ wrócił do łóżka by te kilka godzin dospać.
Od fryzjera wyszłam po 10:30, fryzura wyszła dużo lepiej niż na próbnej. Wracając do domu po drodze odebrałyśmy bukiety z kwiaciarni.
TŻ akurat nie było, kursował między domem a restauracją sprawdzając czy wszytko gra.
W domu byłam po godz. 11, na godz. 12 byłam umówiona u kuzynki -świadkowej która wykonała mi makijaż ślubny.
Wolną godzinkę spędziłam z rodziną nadzorując trwającą akcję przystrojenia domu.
Z makijażu wróciłam 0 13stej. Powoli zaczynała zjeżdżać się rodzina TŻ (to 150 km drogi). Przywitałam się, spędziłam kilka chwil z nimi i nawet nie zauważyłam jak czas szybko uciekał.
O 13:40 zaczęłam się ubierać - ja w jednym pokoju, TŻ w pokoju naprzeciwko
Oczywiście to ja wyrobić się nie mogłam, TŻ zajęło to chwilkę,
Największy kłopot miałam z założeniem soczewki - jedna za nic nie chciała mi się dopasować, ale po chyba 10 minutach udało się- a wszyscy w tym czasie już czekali na nas na dole.
Jak zobaczyłam TŻ w garniaku to totalnie mnie zamurowało ( to pierwszy raz w życiu widziałam go tak wystrojonego)
Zeszliśmy na dół razem, gdzie czekała już Pani fotograf i goście.
Zaczęło udzielać się zdenerwowanie ponieważ orkiestra się spóźniała, ale zdążyli na czas. O 14:20 odbyło się wzruszające błogosławieństwo rodziców, potem ruszyliśmy do Kościoła. Wcześniej sprawdziliśmy czy mamy wszystkie dokumenty (poszły w ręce świadków).
Po 14:30 byliśmy już w Kościele - przed Kościołem zauważyłam już sporo gości - przywitaliśmy się i poszliśmy wraz z świadkami (z mojej strony kuzynka-przyjaciółka, ze strony TŻ jego brat) podpisać dokumenty do rozmównicy. Jako że ślub braliśmy w klasztorze - sanktuarium turystycznym kręciło się trochę pielgrzymek, byliśmy chyba obfotografowani z każdej strony przez starsze babcie
Dobre 15 minut staliśmy przed wejściem do Kościoła (świadkowie za nami) , słońce mocno przypiekało a my się wtedy mocno denerwowaliśmy- z całego dnia najbardziej stresujący czas to właśnie te 15 min. oczekiwania. Wreszcie wyszedł po nas ksiądz, przywitał się z nami i w uroczystym orszaku weszliśmy do Kościoła. Wnętrze było pięknie udekorowane - kwiaty przy ołtarzu były wykonane dokładnie z takich samych kwiatów co moja wiązanka ślubna
Organista pięknie grał, ksiądz wygłosił krótkie ale treściwe kazanie o miłości, odpowiedzialności i szacunku do siebie.
W czasie przysięgi nie mogłam uwierzyć że to się dzieje naprawdę - z mojej strony poszło bez problemu (chociaż cały czas krążyło mi w głowie - "i cię nie dopuszczę") Uśmiechałam się patrząc TŻ w jego błękitne oczy i mocno ściskając za rękę. TŻ był bardziej zestresowany, ale dał radę. Zrobił sobie tylko przerwę gdy padła formuła :" i cię nie opuszczę aż do śmierci..." (przypomniała mi się w tym momencie scena z sezonu na misia gdy Eliot spanikował - " na wieki wieków" ) Obrączki weszły gładko. Ksiądz cały czas starał się nas rozstresować. Po nas był kolejny ślub więc ksiądz nie przedłużał.

Na koniec poszliśmy przed boczny ołtarz Matki Bożej - w tym czasie rozbrzmiewało "Ave Maria" grane na skrzypcach, gdy wychodziliśmy z Kościoła organistra zagrał marsz mendelsona.
I co najważniejsze - gdy tylko wyszliśmy z Kościoła cały stres minął

Zostaliśmy obrzuceni drobnymi monetami (dość bolesne to trochę było), potem dzieciaki pomogły nam zbierać. Przed Kościołem zrobiliśmy wspólne zdjęcie, potem nastąpił moment składania życzeń. 10-letni sąsiad w ramach niespodzianki odegrał nam na trąbce "sto lat"

Pojechaliśmy na salę przed godz. 17, gdzie czekała już orkiestra.
Tż wniósł mnie po schodach, potem szampan, życzenia, i obiad.
Nasz pierwszy taniec bez problemu, (oklepana Paula - "Od dziś" ale tekst idealnie pasował do naszej historii) życzenia dla rodziców też (orkiestra puściła nagranie Preludum - "to dzięki wam" a my w tym czasie podziękowaliśmy bez mikrofonu)
Tort był pyszny - śmietankowy z dodatkiem tiramisu .
Ogólnie staraliśmy się w tym dniu nie pominąć żadnych gości w rozmowie i tańcu.
Nie mieliśmy w ogóle oczepin - kawalerów było nie więcej niż 3, panien też i nie chcieliśmy ich na siłę wypychać na salę.

Orkiestra spisała się super - wszyscy od początku chwalili - nawet kelner przyszedł do nas się pytać skąd taką mamy.
Jedzonko do nieprzejedzenia.
Wesele skończyło się 0 3 nad ranem - byliśmy już wtedy prawie sami na sali, orkiestra dalej grała a my sobie razem tańczyliśmy - dostaliśmy od nich w dedykacji piosenkę "ślubne prezenty" która już zawsze będzie kojarzyć się nam z tym dniem.
Co do alkoholu ja nie piłam prawie wcale (tylko winko), TŻ za całe wesele wypił może z 4 kieliszki.
Wróciliśmy do domu mocno po 4 rano, padnięci ale bardzo szczęśliwi.
TŻ z nocy ślubnej pamięta że wyciągał mi nad ranem ponad 50 wsuwek do włosów.
Odpoczęliśmy dopiero na naszym tyg. miodowym

W tym dniu najbardziej liczył się dla mnie TŻ, jego miłość, obecność, bliskość, a wszystkie te rzeczy tak długo planowane to tylko mało znaczące dodatki i nawet nie zwraca się na to uwagi.
Pięknie Cieszę się bardzo, że Wam się wszystko udało mimo tych wcześniejszych stresów. Że ten dzień był piękny i tylko Wasz
Cytat:
Napisane przez niut0 Pokaż wiadomość
świetna relacje i boskie zdjęcia



To my do kościoła potrzebujemy jakieś dokumenty?
Nikt nam nie powiedział, od czego ci księża są

Dowody nasze i świadków zgaduję? Coś jeszcze?
Dobrze zgadujesz Dowody osobiste Wasze i świadków

Margidko i Ewuszko z okazji tego pięknego dnia, życzę Wam uśmiechu i siły wschodzącego słońca, by Wasza radość u boku Waszych TŻtów nadawała blasku Waszym codziennym chwilom. Niech każdy dzień będzie pełen miłości i zrozumienia. Spełnienia kochane!
Gorska_Kozica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-26, 11:44   #4618
Post_Blue
Rozeznanie
 
Avatar Post_Blue
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 581
Dot.: Koko-loko, wizaż spoko, rzućmy bukiet hen wysoko! PM 2012 cz. 24

Możecie rzucić okiem czy ładne są te winietki?
http://allegro.pl/winietki-na-stol-k...315894740.html
- wzór 2 - fioletowe
- wzór 3 - różowo-fioletowe
Post_Blue jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-26, 11:59   #4619
DobraDusza88
Zakorzenienie
 
Avatar DobraDusza88
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 3 328
Dot.: Koko-loko, wizaż spoko, rzućmy bukiet hen wysoko! PM 2012 cz. 24

Cytat:
Napisane przez Post_Blue Pokaż wiadomość
Możecie rzucić okiem czy ładne są te winietki?
http://allegro.pl/winietki-na-stol-k...315894740.html
- wzór 2 - fioletowe
- wzór 3 - różowo-fioletowe
Całkiem fajne Tylko ciekawe jak z jakością wydruku.
__________________
1.09.2012 (...) i ślubuję Ci...
DobraDusza88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-26, 11:59   #4620
Nattiv
Zakorzenienie
 
Avatar Nattiv
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 9 028
Dot.: Koko-loko, wizaż spoko, rzućmy bukiet hen wysoko! PM 2012 cz. 24

Cytat:
Napisane przez Post_Blue Pokaż wiadomość
Możecie rzucić okiem czy ładne są te winietki?
http://allegro.pl/winietki-na-stol-k...315894740.html
- wzór 2 - fioletowe
- wzór 3 - różowo-fioletowe
Jak dla mnie to wzór drugi.
__________________

Kallos Sthenos - Piękno i Siła
Nattiv jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Forum ślubne


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:58.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.