|
|
#271 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 524
|
Dot.: Życie z kierowcą TIRa
Dobrze mówisz Vixen. Ze wstrętem, rozmawialiśmy na ten tamat z TŻ
|
|
|
|
#272 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Silesia City
Wiadomości: 83
|
Dot.: Życie z kierowcą TIRa
Hej dziewczyny
![]() Trochę mnie tu nie było. Prawko C mam już od ponad pół roku. Na razie dałam sobie na wstrzymanie z robieniem reszty uprawnień, bo coraz więcej wątpliwości mną targa. W. już nie jeździ na międzynarodówce. Znalazł pracę praktycznie na miejscu, koło komina jak to slangowo określają. Ale co z tego.... I tak go nie ma w domu. Wyjeżdża w poniedziałek, wraca w piątek, w niektóre weekendy też go nie ma, bo spędza je ze swoimi dziećmi (nota bene, nie ma jeszcze rozwodu). Więc tak właściwie sama wciąż jestem i przyznam, że męczy mnie to. Pocieszcie jakoś.
__________________
I'm selfish, impatient and a little insecure. I make mistakes, I am out of control and at times hard to handle.
But if you can't handle me at my worst, then you sure as hell don't deserve me at my best. Marilyn Monroe |
|
|
|
#273 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 524
|
Dot.: Życie z kierowcą TIRa
Cytat:
Nie jesteś sama. Jak juz pisałam mój TŻ też jeździ po kraju i nie ma go caly tydzień. |
|
|
|
|
#274 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 12
|
Dot.: Życie z kierowcą TIRa
Witam,przeczytałam pół waszego wątku
dużo tego.Chciała bym do was dołączyć ponieważ jestem żoną kierowcy TIR-a jednak jest to praca od 3 lat w sezonie mianowicie mój mąz pracuje w Anglii zajmuje się transportem truskawek i malin po całej Anglii pracuje od maja do października później całą zimę jest w domu.Właśnie mojego męża nie ma w domu od tej soboty przyjedzie na tydzień koniec lipca-początek sierpnia a więc szmat czasu do powrotu później jedzie z powrotem i wraca pod koniec października i tak już trzy lata ,mamy dwoje dzieci córeczkę i synka ,pierwszym razem mąż jak pojechał córeczka miała 9 miesięcy w tamtym roku byłam w 7 miesiącu ciązy z synkiem gdy wyjechał i przyjechał na urlop na 2 tygodnie na poród(miałam planowaną cesarkę,znałam termin porodu),pojechał z powrotem jak mały miał 10 dni a wrocił jak miały miał 3 miesiące i całą zimę był w domu chodź zdażały mu sie wyjazdy po europie jako skoczek wiec nie było go 3 dni i juz było zima mi ciezej zostac samej z dziecmi niz latem no i przyszedł maj i meza nie ma jestem sama z córeczką która 23 sierpnia bedzie miała 3 urodziny i z synkiem ktory dopiero 29 lipca bedzie miał roczek jest ciezko ,najgorsze sa te samotne wieczory bo przy dwojce dzieci jest co robic w ciagu dnia,pozdrawiam
Edytowane przez sierpniowamama Czas edycji: 2011-05-09 o 23:16 Powód: błąd w zdaniu |
|
|
|
#275 | |||||||||||||||||||||||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Życie z kierowcą TIRa
Witam. Widzę że wątek jeszcze żyje, tak się z tego cieszę. Mój Tz planuje wrócić na ciężarówkę, więc znowu będę należeć do waszego grona. Pozdrawiam wszystkie wizażówki
---------- Dopisano o 23:29 ---------- Poprzedni post napisano o 23:23 ---------- Cytat:
__________________
Edytowane przez monica82 Czas edycji: 2011-05-09 o 23:31 |
|||||||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||||||||
|
|
#276 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 3 300
|
Dot.: Życie z kierowcą TIRa
Witam
jest tu ktos jeszcze? Zona kierowcy busa
|
|
|
|
#277 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Neverland
Wiadomości: 25 102
|
Dot.: Życie z kierowcą TIRa
|
|
|
|
#278 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: stąd..ale juz niedługo..
Wiadomości: 677
|
Dot.: Życie z kierowcą TIRa
hej
dolączam , zona kierowcy busa. od niedawna w sumie, bo od polowy stycznia tego roku, ale do czestych wyjazdow jestem przyzwyczajona, bo wczesniej maz jezdzil za granice zawsze na kilka miesiecy.Obecna praca polega na wyjazdach na ok 3 tygodnie, i powrot na tydzien, wiec nie jest tak zle. zielona1911 a jak dlugo twojego nie ma w domu ? |
|
|
|
#279 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Neverland
Wiadomości: 25 102
|
Dot.: Życie z kierowcą TIRa
3 tyg na tydzien to super.
u mnie 2 tyg na weekend
|
|
|
|
#280 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Życie z kierowcą TIRa
LOL, to ostro...cały czas tak pracuje?
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
#281 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: stąd..ale juz niedługo..
Wiadomości: 677
|
Dot.: Życie z kierowcą TIRa
chyba nie az tak ostro... mam kolezanke , ktorej facet siedzi ciagle za granica, przyjezdza tylko na 2-3 dni w miesiacu, trwa to juz pare lat, jej zaczyna to przeszkadzac, ale on nie chce zrezygnowac z tej pracy i boje sie , ze moze sie to zle skonczyc dla nich..
|
|
|
|
#282 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 2 281
|
Dot.: Życie z kierowcą TIRa
|
|
|
|
#283 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Życie z kierowcą TIRa
No 2-3 dni w miesiącu to już nie jest związek właściwie...
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
#284 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: stąd..ale juz niedługo..
Wiadomości: 677
|
Dot.: Życie z kierowcą TIRa
[1=a298662d510bb0f537bc3b0 c2466fe273199e5e8_64a898f 2369c4;34329514]Jak Ty się do tego przyzwyczaiłaś?
[/QUOTE]hmmm nie wiem jak to wyjasnic, zanim zdążę zatęsknić to już wraca (nie jestem jakaś specjalnie uczuciowa ) , od czasu jak wzięliśmy ślub cały czas gdzieś pracuje daleko poza domem.Teraz taki uklad nam obojgu pasuje, bo mamy bardzo wybuchowe charaktery i jak jest w domu dłużej niz 3 dni to zaczynają się drobne sprzeczki, nie zrozumcie mnie źle, bardzo go kocham itp, ale naprawdę tak jak jest , jest dobrze |
|
|
|
#285 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Neverland
Wiadomości: 25 102
|
Dot.: Życie z kierowcą TIRa
|
|
|
|
#286 | |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Życie z kierowcą TIRa
Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 23:09 ---------- Poprzedni post napisano o 23:05 ---------- Ja jeszcze jestem krótko w takim związku, więc ciężko mi się wypowiadać...na razie wydaje mi się, że podołam, że nadaję się do takiego związku zdecydowanie bardziej niż do standardowej codzienności we dwoje...ale to czas zweryfikuje.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
|
#287 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 804
|
Dot.: Życie z kierowcą TIRa
żoną nie jestem, ale się wypowiem, bo mam wujka kierowcę
![]() otóż, człowiek z czasem się przyzwyczaja, wujek jeździ już 30 lat, i choć niejednokrotnie ciocia się denerwuje, że jak pojawiają się jakieś problemy nie ma go na miejscu, w ostatecznym rozrachunku wszyscy są zadowoleni, po prostu przywykli do takiego życia |
|
|
|
#288 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 3 300
|
Dot.: Życie z kierowcą TIRa
moj tz jezdzi 2tygodnie i 4 dni wolnego lub 3 tygodnie i 7 dni wolnego. Teraz nie bylo ladunku i siedzial 1o dni w domu-normalnie luxus
jezdzi tak ok.1,5 roku.Bylam z nim 2 razy w trasie,ale to nie dla mnie. Mamy 4 letniego synka i strasznie za nim teskni i w dodatku jestem w ciazy...no ale niestety zeby utrzymac rodzine,wynajac mieszkanie i oplacic wszystko praca z fabryce nie wystarczy,takie sa polskie realia niestety. Ja bardzo tesknie za nim,jak jest w domu to wisze na nim 24h na dobe![]() to jest dobra praca ale dla kawalerow... |
|
|
|
#289 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Neverland
Wiadomości: 25 102
|
Dot.: Życie z kierowcą TIRa
to jest związek tylko dla ludzi lubiących samotność,samowystarczaln ych i pewnych swojego partnera.
musi to być związek oparty na zaufaniu ,a do reszty można się przyzwyczaić. |
|
|
|
#290 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 3 300
|
Dot.: Życie z kierowcą TIRa
Cytat:
Mam nadzieje,ze uda mu sie znalezc robote na koła
|
|
|
|
|
#291 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Życie z kierowcą TIRa
witam was dziewczyny
tez jestem zona kierowcy który od 10 lat jeździ na międzynarodówce , każdy mi mówił ze się przyzwyczaję ale nic z tego tęsknota jest coraz większa mamy 5 dzieci wszystko na mojej głowie własnie teraz jestem juz 3 tydzień sama mój mąż przyjedzie 11 czerwca nie mogę się doczekać jego powrotu ale juz mam dość tej rozłąki---------- Dopisano o 16:30 ---------- Poprzedni post napisano o 16:24 ---------- dodam jeszcze ze zaufanie jest bardzo ważne ja bardzo ufam mojemu mężowi nigdy go nie podejrzewałam o zdradę, jeżdżę z nim non stop latem w trasę jak dzieci maja wolne od szkoły i jest cudownie chociaż nie powiem były nieraz głupie mysli bo to ktos coś grzecznie !!! podpuścił ale trzeba ufać sobie pozdrawiam ---------- Dopisano o 16:37 ---------- Poprzedni post napisano o 16:30 ---------- mam nadzieje ze sobie poklikamy wieczorkiem a teraz zmykam zjesc deserek z moimi pociechami papap miłego dnia
|
|
|
|
#292 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: stąd..ale juz niedługo..
Wiadomości: 677
|
Dot.: Życie z kierowcą TIRa
Cytat:
najwazniejsze to miec swoje hobby, zeby nie myslec tylko w kolko o swoim partnerze, gdzie jest , co robi , czy aby nie zdradza.. mieszkam na wsi, gdybym nie miala prawka, nie miala swojej pracy, przyjaciol to nie wiem czy bym wytrzymala rozląkę |
|
|
|
|
#293 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 3 300
|
Dot.: Życie z kierowcą TIRa
moj wraca 10-12 czerwiec.
Mam nadzieje,ze chociaz na termin cesarki sie nie spozni... |
|
|
|
#294 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Życie z kierowcą TIRa
No faktem jest, że wizja posiadania dzieci w takim związku może przerażać...
Jak to u Was było z planowaniem rodziny? Wiedziałyście, że na Was spocznie ogromna większość obowiązków związanych z posiadaniem dziecka? Czy może po cichu liczyłyście, że ciąża skłoni Waszych kierowców do zmiany pracy?
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
#295 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 3 300
|
Dot.: Życie z kierowcą TIRa
Cytat:
,ale udalo mi sie na świeta zadzialac![]() Ja owszem wiedzialam,ze bedzie mi ciezko,ale zrobilam to tez temu zeby moja tesknote przelac na milosc do dziecka.Bo starszy synek jakos tak ma juz swoj swiat i niechetnie lubi przebywac z mama i przytulac sie. Mimo wszystko mam cichutka nadzieje,ze przez kolejne dziecko uda nam sie otrzmac mieszkanie komunalne,zeby juz nie wynajmowac i wtedy tz zmieni prace zeby jezdzic na tzw.koła np. trasa Włochy i spowrotem,1-2 dni w domu i znowu. |
|
|
|
|
#296 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Życie z kierowcą TIRa
Mój facet wcześniej właśnie tak pracował, krótsze wyjazdy i dzień-dwa w domu, teraz jeździ w systemie 4tyg - 2tyg albo 5tyg-3tyg. Szczerze powiedziawszy chyba obecny system jest dla nas lepszy - owszem, długo go nie ma, trudniej wytrzymać rozłąkę, ale jesteśmy w stanie coś zaplanować, gdzieś pojechać, nacieszyć się sobą, wtedy to wpadał jak po ogień, wszystko na wariackich papierach. Ale fakt, dla dziecka to pewnie lepiej jak widzi ojca krócej, ale częściej...
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
#297 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Neverland
Wiadomości: 25 102
|
Dot.: Życie z kierowcą TIRa
|
|
|
|
#298 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 524
|
Dot.: Życie z kierowcą TIRa
Cytat:
Nie dosyc że praca odpowiedzialna to i nie da sie nic zaplanowac, bo czasem nie wiadomo kiedy trzeba bedzie jechać. Obecnie mój TŻ jeździ na chłodni i to głównie nocami... Boje sie o niego jak cho**ra bo noc to pora snu a nie pracy. Sam mówił że czasem jak jedzie to zasypia, a gdy przystanie aby przespac nie moze zasnąć.... Gdy wraca do domu to w nocy nie moze zasnać bo organizm przestawiony... Wiem że niektóre z was są w gorszej sytuacji bo nie widzicie sie ze swoimi chłopami po kilka tygodni, my widujemy się raz na tydzień i to kilka godzin, bo on musi odespać... ![]() Ostatnio zastanawiam się czy ja wogóle dam rade tak dłuzej. Chciałabym aby po skończonej pracy wrócił do domu i codziennie był w tym domu...
__________________
|
|
|
|
|
#299 | |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Życie z kierowcą TIRa
Cytat:
---------- Dopisano o 17:18 ---------- Poprzedni post napisano o 17:10 ---------- Jest tu kto???????????? |
|
|
|
|
#300 | |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Życie z kierowcą TIRa
Piątka dzieci...nie wiem czy bym się zdecydowała na taką ilość pociech nawet mając męża pracującego na miejscu, a co dopiero kierowcę...
---------- Dopisano o 18:02 ---------- Poprzedni post napisano o 17:58 ---------- Cytat:
Wszystko ma swoje plusy i minusy...
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:59.






dużo tego.Chciała bym do was dołączyć ponieważ jestem żoną kierowcy TIR-a jednak jest to praca od 3 lat w sezonie mianowicie mój mąz pracuje w Anglii zajmuje się transportem truskawek i malin po całej Anglii pracuje od maja do października później całą zimę jest w domu.Właśnie mojego męża nie ma w domu od tej soboty przyjedzie na tydzień koniec lipca-początek sierpnia a więc szmat czasu do powrotu później jedzie z powrotem i wraca pod koniec października i tak już trzy lata ,mamy dwoje dzieci córeczkę i synka ,pierwszym razem mąż jak pojechał córeczka miała 9 miesięcy w tamtym roku byłam w 7 miesiącu ciązy z synkiem gdy wyjechał i przyjechał na urlop na 2 tygodnie na poród(miałam planowaną cesarkę,znałam termin porodu),pojechał z powrotem jak mały miał 10 dni a wrocił jak miały miał 3 miesiące i całą zimę był w domu chodź zdażały mu sie wyjazdy po europie jako skoczek wiec nie było go 3 dni i juz było zima mi ciezej zostac samej z dziecmi niz latem no i przyszedł maj i meza nie ma jestem sama z córeczką która 23 sierpnia bedzie miała 3 urodziny i z synkiem ktory dopiero 29 lipca bedzie miał roczek jest ciezko ,najgorsze sa te samotne wieczory bo przy dwojce dzieci jest co robic w ciagu dnia,pozdrawiam












jezdzi tak ok.1,5 roku.Bylam z nim 2 razy w trasie,ale to nie dla mnie. Mamy 4 letniego synka i strasznie za nim teskni i w dodatku jestem w ciazy...no ale niestety zeby utrzymac rodzine,wynajac mieszkanie i oplacic wszystko praca z fabryce nie wystarczy,takie sa polskie realia niestety. Ja bardzo tesknie za nim,jak jest w domu to wisze na nim 24h na dobe
mamy 5 dzieci wszystko na mojej głowie własnie teraz jestem juz 3 tydzień sama mój mąż przyjedzie 11 czerwca nie mogę się doczekać jego powrotu ale juz mam dość tej rozłąki
