Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII - Strona 123 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-05-28, 19:29   #3661
stokroteczka777
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: T.G.
Wiadomości: 2 996
GG do stokroteczka777
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez begie13 Pokaż wiadomość
albo ta

http://www.youtube.com/watch?v=ODrEj...ture=endscreen

przepraszam, że trochę zaśmiecam
Też fajna, ale "pójdę boso" wymiata
__________________
Nasz skarb:
http://www.suwaczki.com/tickers/klz9mg7ydcco6bvx.png

Nasz ślub:
http://s3.suwaczek.com/20100922640113.png

Jesteśmy razem od:
http://s1.suwaczek.com/200706022338.png


"Jest bowiem kilka odmian ciszy; najlepsza jest ta, która zapada z wyboru człowieka, a nie przeciw niemu"
stokroteczka777 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 19:32   #3662
sweetjoy
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 408
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez begie13 Pokaż wiadomość
a już się prawie oswoiłam z myślą o wywoływaniu ...

nieeee!!! ja nie chcę wywoływania, okropnie się boję
nie chcę, żeby mi ktoś tam grzebał i wsadzał jakieś dziwne rzeczy
Lepiej pomyśl jakiego klocka będziesz musiała wycisnąć, a to co Ci będą wkładać, uwierz że to pikuś.
Wywoływanie porodu da się przeżyć, nie Ty pierwsza i nie ostatnia, no ale lepiej żeby to nie było konieczne.
Na razie czekaj na rozwój sytuacji
sweetjoy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 19:34   #3663
justys1358
Zakorzenienie
 
Avatar justys1358
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 8 637
GG do justys1358
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Fajnie filmiki

Ja sie zastanawiam czy isc jutro na zajecia do sr, nie chce mi sie, ale jakbym troche pocwiczyła to moze cos tam by sie ruszyło.
justys1358 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 19:35   #3664
begie13
Zadomowienie
 
Avatar begie13
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 1 940
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

niektóre dzieciaczki są naprawdę słodkie a rozmowy z takimi maluchami potrafią być bardzo interesujące i często wolę rozmawiać z małymi dziećmi niż z dorosłymi, lubię dzieci, zawsze lubiłam i pod blokiem niańczyłam co się dało

a jak jest z Wami dziewczyny w tych sprawach?

---------- Dopisano o 19:35 ---------- Poprzedni post napisano o 19:34 ----------

Cytat:
Napisane przez sweetjoy Pokaż wiadomość
Lepiej pomyśl jakiego klocka będziesz musiała wycisnąć, a to co Ci będą wkładać, uwierz że to pikuś.
Wywoływanie porodu da się przeżyć, nie Ty pierwsza i nie ostatnia, no ale lepiej żeby to nie było konieczne.
Na razie czekaj na rozwój sytuacji
no to mnie pocieszyłaś
__________________
Antosia


Wanda
begie13 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 19:38   #3665
doris888
Rozeznanie
 
Avatar doris888
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Kielce
Wiadomości: 909
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez begie13 Pokaż wiadomość
Fajnie, że odpisała

wywoływanie porodu z tego, co mi wiadomo polega na podaniu kroplówki z oksytocyną, ale może istnieją jeszcze jakieś inne metody...

u mnie nie dają kroplówki tylko aplikują jakiś żel...ponoć mało przyjemne...
doris888 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 19:39   #3666
justys1358
Zakorzenienie
 
Avatar justys1358
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 8 637
GG do justys1358
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Ja tez lubie bardzo dzieci, ale jakos w ciąży z dystansem podchodziłam do dzieci znajomych. A wczesniej tak nie było.
justys1358 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 19:48   #3667
kapukat
Zakorzenienie
 
Avatar kapukat
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 5 276
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
Podzielę się z Wami jeszcze kolejnym tematem, który osobiście działa mi na nerwy.
Co myslicie na temat grupowych odwiedzin rodziny i przyjaciół w szpitalu... ?
Moi rodzice na pewno nie będą napierać na szpital, tym bardziej że przeciez i tak leży się 3 dni, to na prawdę lepiej spotkać się w domu niż w ciasnej salce.
W zasadzie to ja sobie założyłam, że nie chce ,żeby mi się kręcił w szpitalu ktoś inny niż mąż. I będę wyganiać, na prawdę, tzn nie pozwolę przyjść
jestem tego samego zdania, ja poprosiłam R żeby powiedział chętnym do odwiedzin w szpitalu że nie mam siły, źle się czuje albo że nie mam ochoty na to – na szczęście uszanowali moją prośbę
za to u mojej współlokatorki były tabuny ludzi – i wierzcie mi, że nawet w pewnym momencie R nie wytrzymał i zaczął bluźnić, bo nie dość że nasz Adaś wyszedł z pod inkubatora był słaby, to w odwiedziny do tej kobiety przyszły dzieciaki, kasłały, smarkały łaziły po całym pokoju, a pokoik niewielki, był taki jazgot, że my nawet spokojnie nie mogliśmy porozmawiać ze sobą a co dopiero mówić o odpoczynku – miałam ochotę ich wysadzić w powietrze, Tym bardziej że ta kobieta chrapała w nocy niemiłosiernie, tak głośno że nie słyszała własnego syna – więc miałam każdą noc – z pięciu spędzonych w szpitalu nieprzespaną przez nią i jej dziecko, a w dzień nie mogłam odpocząć bo odwiedzały ją tabuny ludzi, którzy nie potrafili się zachować

Cytat:
Napisane przez stokroteczka777 Pokaż wiadomość
Co do kolegi ...ten mój wziął ten ślub, a rozwód był tak samo szybki jak ślub

Też to czytałam w tej książce, no i myślę i myślę, jak to w końcu jest, bo to moja pierwsza ciąża, 38tc a brzuch wysoko.





My mamy "kołyskę" ale chcę żeby mała spala w niej w nocy w sypialni, a w dzień w łóżeczku w swoim pokoju, bo nie chcę żeby przyzwyczaiła się do jednego miejsca spania. Dobrze myślę? czy powinna spać w jednym miejscu??
Co do ślubów – obaj moi bracia ożenili się mniej więcej pół roku od poznania – obaj są szczęśliwi i mają fantastyczne rodziny
Co do brzucha – mi nie odpadł do samego końca, więc nie wiem jak to jestJ
Co do łóżeczka – moim zdaniem i z tego co udało mi się wyczytać, dziecko powinno mieć swoje miejsce w domu i usypiać właśnie tam – to tak samo jak z dzienną rutyną, pozwala maluchowi przyzwyczaić się i oswoić z sytuacją i z miejscem

Cytat:
Napisane przez 8ewus8 Pokaż wiadomość
z tego co wiem to jak już pojawią się rozstępy to raczej się nie da nic zrobić, ja mam na plecach jeszcze z okresu dojrzewania, poszłam od razu do dermatologa, przepisała mi wtedy jakiś krem, który tak naprawdę kompletnie nic nie dał.
:/
mi rozstępy pojawiły się 4 dni przed porodem = nic nie dało smarowanie, nic nie dało oklepywanie – po prostu wyszły….a teraz też nic nie pomaga, żadne maście ani oleje

Cytat:
Napisane przez SzmaragdowyKotek Pokaż wiadomość
A mnie w ogóle wkurza takie zachowanie, jakby dziecko było jakąś publiczną własnością! Dziecko jest MOJE i MOJEGO MĘŻA - tylko i wyłącznie. I nie życzę sobie, żeby ktoś inny pchał się do niego z łapami i pocałunkami.
Rozstępy zbledną po porodzie, smaruj się cały czas, masuj na sucho szczotką albo gąbką z luffy aż do zaczerwienienia skóry (oczywiście po porodzie już!) i przez chwilę polewaj bardzo zimną wodą - bardzo ujędrnia skórę. Będzie dobrze
No to ciekawe ile im zejdzie - bo moje nie chcą zmienić koloru, chociaż smruje je nawet olejkiem przeciwbliznowym, szoruje gąbką nic….
A tak na marginesie – gdzie kupiłaś ten przyrząd do nosa? Na tej stronie co podawałaś? I które wymienne wkłady są do niego – bo ja z obrzydzeniem patrzę na Fridę i nie mogę się zmusić, gruszka mnie wkurza, bo męczę i siebie i Adasia – dlatego chętnie bym kupiła a mama by mi to przywiozła lecąc do mnie – dzięki za info

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
Gabi, wiesz co mówią : jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie.
Jesteś dobrą osobą, wobec czego dobro do Ciebie wraca.
Tzn tak ja to zawsze pojmuje.

Ja np jestem zimną suką hahah (to akurat najprawdziwsza prawda) i nie mam szczęścia do ludzi. Kiedyś miałam zupełnie inne podejście, ale jako że parokrotnie się zawiodłam, na chłopakach, przyjaciołach, koleżankach, pseudo przyjaciółkach, i generalnie na znajomych a nawet na klientach, to po prostu stwierdziłam, że juz mi się nie chce nadstawiać drugiego policzka, nie chce mi się usmiechąc jak na mnie plują i mówić: eh to nic, to tylko deszcz pada.
:d
to się nie sprawdza – to przysłowie, kiedyś byłam tak uprzejma, że ludzie mnie zajeździli na śmierć. Wykorzystywali w każdej możliwej sytuacji – popilnuj mi dziecka, przetłumacz, pojedz ze mną do urzędu – oczywiście z uśmiechem na buzi, bo przecież dobro wraca tak? Gówno prawda za przeproszeniem, jedyne co wróciło to świadomość że wszyscy dookoła chcą wycisnąć z Ciebie jak najwięcej nie dając nic w zamian – nauczyłam się w końcu że nie warto pomagać wszystkim i być na każde skinięcie. Teraz mój partner mówi że jestem aspołeczna – bo nie nawiązuje kontaktów….a mi z tym dobrze, bo chociaż nie czuję się wykorzystywana i nie muszę udowadniać że zależy mi na jakiejś znajomości

Cytat:
Napisane przez stokroteczka777 Pokaż wiadomość
Trzy pytanka mam:

1. Na czym kładzie się dziecko w wózku ? Na prześcieradełku? Na kocyku?
2. Dziecko w wózku kładzie się bez poduszki tak?
3. Czy w szpitalu można nosić stanik do karmienia?? Czy sama koszula?
1 na kocyku
2 bez poduszki
3 ja nosiłam, przy moim biuście poruszanie się bez biustonosza byłby krępujące i bolesne

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
ja nie jestem mściwa, ale pamiętliwa , po tatusiu
tzn , że jesli ktoś mi zalezie za skórę, to generalnie wyrabiam sobie o nim odpowiednie zdanie, które potem ciężko zmienić. Niestety czesto nie mogę sie opanować i okazuję temu komuś to czy go lubię czy nie, co czasem zostaje odebrane jako brak szacunku... dlatego też własnie lampucera teścia tak bardzo lubi mnie obgadywać
.
też mam to w sobie – pamiętliwość…oj niech ktoś tylko coś przeskrobie

Cytat:
Napisane przez Timii Pokaż wiadomość
mamuśki które karmią piersią - jesteście na jakiejś diecie czy jecie wszystko? ja w sumie na diecie, wprowadzam powoli różne produkty. wczoraj ser żółty a 2 dni temu ogórek - i dziś Marta dostała wysypki. brzuszek i plecki całe w czerwone plamki czytam o skazie białkowej bo myślałam że to od sera ale raczej się nie zgadza macie jakieś pomysły skąd to świństwo?? miała taka śliczną skórę po porodzie, no może troche suchą ale oliwką byśmy dali rade a teraz coś sie porobiło
ja nie byłam do momentu kolek, ale przejście na dietę tego faktu nie zmieniło. Co do wysypki to może być to trądzik noworodkowy – wychodzi po około 2-3 tygodniach nie koniecznie musi być uczulenie

próbuję do Was napisać już od tygodnia i mi nie wychodzi, jestem albo tak padnięta ze zmęczenia, że nie widzę na oczy, albo po prostu nie mam chwili bo Adam drze się jak opętany. _Agata – mój syn był też aniołkiem do 4 tygodnia życia, potem szlak trafił Aniołka i zaczęły się kolki….nikomu tego nie życzę
co do mnie – myślałam, że po porodzie i po 9 tygodniach, bo tyle piszą w książkach co do więzi matki z dzieckiem, zmieni się moje mechaniczne podejście do mojego syna na bardziej „Wasze” jak czytam jak jesteście wpatrzone w dzieci i piszecie ile dziecko potrafi dać szczęścia, że można nawet płakać przez to to podziwiam, bo ewidentnie w takim razie nie sprawdzam się jako matka. Ja w swojego syna nie jestem wpatrzona jak w obrazek, chciałabym się uwolnić, wrócić do dawnego życia tego z przed ciąży, móc wyjść do kina, nie musieć codziennie wykonywać tych samych czynności i nie być dojną krową. Jednak muszę się jakoś do tego przyzwyczaić
kapukat jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 19:49   #3668
sweetjoy
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 408
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez begie13 Pokaż wiadomość
no to mnie pocieszyłaś
Starałam się
Ale naprawdę, to nie jest takie straszne, mnie bardziej przeraża cesarka
sweetjoy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 19:55   #3669
stokroteczka777
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: T.G.
Wiadomości: 2 996
GG do stokroteczka777
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez kapukat Pokaż wiadomość
Co do łóżeczka – moim zdaniem i z tego co udało mi się wyczytać, dziecko powinno mieć swoje miejsce w domu i usypiać właśnie tam – to tak samo jak z dzienną rutyną, pozwala maluchowi przyzwyczaić się i oswoić z sytuacją i z miejscem
Dzięki za odpowiedzi. Nie pomyślałam o tym, że maluch powinien przyzwyczaić się do miejsca.
__________________
Nasz skarb:
http://www.suwaczki.com/tickers/klz9mg7ydcco6bvx.png

Nasz ślub:
http://s3.suwaczek.com/20100922640113.png

Jesteśmy razem od:
http://s1.suwaczek.com/200706022338.png


"Jest bowiem kilka odmian ciszy; najlepsza jest ta, która zapada z wyboru człowieka, a nie przeciw niemu"
stokroteczka777 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 20:04   #3670
begie13
Zadomowienie
 
Avatar begie13
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 1 940
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez stokroteczka777 Pokaż wiadomość
Dzięki za odpowiedzi. Nie pomyślałam o tym, że maluch powinien przyzwyczaić się do miejsca.

wiesz dorośli też ( może nie wszyscy ale ja np. tak) przyzwyczajają się do różnych rzeczy i miejsc.. ze mną było np. tak że gdy przenieśliśmy nasze łóżko do drugiego pokoju to przez pierwsze 3 noce nie potrafiłam tam spać i myślę, że malutkie dziecko tym bardziej potrzebuje takiej stabilizacji i swojego miejsca
__________________
Antosia


Wanda
begie13 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 20:06   #3671
stokroteczka777
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: T.G.
Wiadomości: 2 996
GG do stokroteczka777
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez begie13 Pokaż wiadomość
wiesz dorośli też ( może nie wszyscy ale ja np. tak) przyzwyczajają się do różnych rzeczy i miejsc.. ze mną było np. tak że gdy przenieśliśmy nasze łóżko do drugiego pokoju to przez pierwsze 3 noce nie potrafiłam tam spać i myślę, że malutkie dziecko tym bardziej potrzebuje takiej stabilizacji i swojego miejsca
A jak ja mam tę kołyskę, w której dziecko będzie spało parę miesięcy a potem zmieni się miejsce spania na łóżeczko to może być problem??
__________________
Nasz skarb:
http://www.suwaczki.com/tickers/klz9mg7ydcco6bvx.png

Nasz ślub:
http://s3.suwaczek.com/20100922640113.png

Jesteśmy razem od:
http://s1.suwaczek.com/200706022338.png


"Jest bowiem kilka odmian ciszy; najlepsza jest ta, która zapada z wyboru człowieka, a nie przeciw niemu"
stokroteczka777 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 20:14   #3672
begie13
Zadomowienie
 
Avatar begie13
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 1 940
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez stokroteczka777 Pokaż wiadomość
A jak ja mam tę kołyskę, w której dziecko będzie spało parę miesięcy a potem zmieni się miejsce spania na łóżeczko to może być problem??

hmm a to będzie w innym pokoju?
__________________
Antosia


Wanda
begie13 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 20:22   #3673
stokroteczka777
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: T.G.
Wiadomości: 2 996
GG do stokroteczka777
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez begie13 Pokaż wiadomość
hmm a to będzie w innym pokoju?
Chcę żeby na początku spała z nami w sypialni, ale łóżeczko się nie zmieści dlatego pożyczyliśmy tę kołyskę, bo jest mniejsza. Za jakiś czas miałaby już spać w łóżeczku w swoim pokoju.
__________________
Nasz skarb:
http://www.suwaczki.com/tickers/klz9mg7ydcco6bvx.png

Nasz ślub:
http://s3.suwaczek.com/20100922640113.png

Jesteśmy razem od:
http://s1.suwaczek.com/200706022338.png


"Jest bowiem kilka odmian ciszy; najlepsza jest ta, która zapada z wyboru człowieka, a nie przeciw niemu"
stokroteczka777 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 20:23   #3674
kapukat
Zakorzenienie
 
Avatar kapukat
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 5 276
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez stokroteczka777 Pokaż wiadomość
Dzięki za odpowiedzi. Nie pomyślałam o tym, że maluch powinien przyzwyczaić się do miejsca.
dla dziecka najwazniejsze jest bezpieczenstwo, a bezpieczne jest to co sie zna
kapukat jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 20:28   #3675
begie13
Zadomowienie
 
Avatar begie13
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 1 940
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez stokroteczka777 Pokaż wiadomość
Chcę żeby na początku spała z nami w sypialni, ale łóżeczko się nie zmieści dlatego pożyczyliśmy tę kołyskę, bo jest mniejsza. Za jakiś czas miałaby już spać w łóżeczku w swoim pokoju.

może być problem ale skoro innego wyjścia nie ma...
prawdopodobnie na początku będzie miała kłopoty z zasypianiem tam i minie trochę czasu zanim się przyzwyczai na nowo... chociaż może się mylę... no nie wiem nie mam pojęcia co Ci doradzić
__________________
Antosia


Wanda
begie13 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 20:32   #3676
stokroteczka777
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: T.G.
Wiadomości: 2 996
GG do stokroteczka777
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez begie13 Pokaż wiadomość
może być problem ale skoro innego wyjścia nie ma...
prawdopodobnie na początku będzie miała kłopoty z zasypianiem tam i minie trochę czasu zanim się przyzwyczai na nowo... chociaż może się mylę... no nie wiem nie mam pojęcia co Ci doradzić
No jeszcze jest opcja żeby od razu spała w swoim pokoju, ale jednak wolałabym mieć ją przy sobie.
__________________
Nasz skarb:
http://www.suwaczki.com/tickers/klz9mg7ydcco6bvx.png

Nasz ślub:
http://s3.suwaczek.com/20100922640113.png

Jesteśmy razem od:
http://s1.suwaczek.com/200706022338.png


"Jest bowiem kilka odmian ciszy; najlepsza jest ta, która zapada z wyboru człowieka, a nie przeciw niemu"
stokroteczka777 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 20:35   #3677
kapukat
Zakorzenienie
 
Avatar kapukat
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 5 276
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

u nas Adaś spi z nami = ze względu na kolki, ale w swoim łóżeczku, więc jak przestawimy łóżeczko, ciągle będzie w swoim w czymś co jest mu znane
kapukat jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 20:36   #3678
stokroteczka777
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: T.G.
Wiadomości: 2 996
GG do stokroteczka777
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez kapukat Pokaż wiadomość
u nas Adaś spi z nami = ze względu na kolki, ale w swoim łóżeczku, więc jak przestawimy łóżeczko, ciągle będzie w swoim w czymś co jest mu znane
Racja, musimy to przemyśleć.
__________________
Nasz skarb:
http://www.suwaczki.com/tickers/klz9mg7ydcco6bvx.png

Nasz ślub:
http://s3.suwaczek.com/20100922640113.png

Jesteśmy razem od:
http://s1.suwaczek.com/200706022338.png


"Jest bowiem kilka odmian ciszy; najlepsza jest ta, która zapada z wyboru człowieka, a nie przeciw niemu"
stokroteczka777 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 20:40   #3679
Efijy
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 869
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez Timii Pokaż wiadomość
mamuśki które karmią piersią - jesteście na jakiejś diecie czy jecie wszystko? ja w sumie na diecie, wprowadzam powoli różne produkty. wczoraj ser żółty a 2 dni temu ogórek - i dziś Marta dostała wysypki. brzuszek i plecki całe w czerwone plamki czytam o skazie białkowej bo myślałam że to od sera ale raczej się nie zgadza macie jakieś pomysły skąd to świństwo?? miała taka śliczną skórę po porodzie, no może troche suchą ale oliwką byśmy dali rade a teraz coś sie porobiło
Witam!

Na pewno nie pomyliłaś tego z potówkami bo mój mały to jest bardzo wrażliwy i nie może być ubrany za ciepło bo od razu mu wyjdą raz leżał dłużej na boku i dostał na policzku.
Efijy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 20:45   #3680
stokroteczka777
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: T.G.
Wiadomości: 2 996
GG do stokroteczka777
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Ja nie wiem czy na pewno, no bo skąd mogę wiedzieć, ale jakoś tak czuję, że poród się u mnie zbliża wielkimi krokami czuje się inaczej, tak jakoś lekko, maluszek strasznie się wierci, rozpycha, chyba mam skurcze... niebolesne...chyba... bo tak jakoś napręża mi się brzuch. Boli mnie krocze...nie mocno, czuję jakiś ucisk na odbyt...takie mam odczucie Jestem dziś wyjątkowo spokojna mimo myśli że to może już dziś Po prostu inaczej się czuję. No i od wczoraj nie mam zaparć, jak ręką odjął
__________________
Nasz skarb:
http://www.suwaczki.com/tickers/klz9mg7ydcco6bvx.png

Nasz ślub:
http://s3.suwaczek.com/20100922640113.png

Jesteśmy razem od:
http://s1.suwaczek.com/200706022338.png


"Jest bowiem kilka odmian ciszy; najlepsza jest ta, która zapada z wyboru człowieka, a nie przeciw niemu"
stokroteczka777 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 20:47   #3681
clauudik
Rozeznanie
 
Avatar clauudik
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 906
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez Pandzia_2010 Pokaż wiadomość
dziękuję za gratulacje

Julka podobna do Olafa a w związku z tym TATA ZROBIŁ DRUGIE XERO

jakoś postaram się zaglądać teraz. Poród był z perypetiami ale to już innym razem opiszę.
Super, że jesteście już w domu. Czekamy na opis i foto!
Cytat:
Napisane przez Timii Pokaż wiadomość
mamuśki które karmią piersią - jesteście na jakiejś diecie czy jecie wszystko? ja w sumie na diecie, wprowadzam powoli różne produkty. wczoraj ser żółty a 2 dni temu ogórek - i dziś Marta dostała wysypki. brzuszek i plecki całe w czerwone plamki czytam o skazie białkowej bo myślałam że to od sera ale raczej się nie zgadza macie jakieś pomysły skąd to świństwo?? miała taka śliczną skórę po porodzie, no może troche suchą ale oliwką byśmy dali rade a teraz coś sie porobiło
Ja w sumie na żadnej specjalnej diecie nie jestem, ale wszystkiego też nie jem. Położna mówiła mi ostatnio, żeby po wprowadzeniu nowego produktu odczekać 3 dni - w tym czasie może się pojawić reakcja alergiczna. Jeśli wszystko jest ok, to można wprowadzać coś nowego. Może to ten ogórek Ja ser żółty jem niemal od początku. Ale może to też być ten trądzik, o którym pisze kapukat.
Cytat:
Napisane przez begie13 Pokaż wiadomość
niektóre dzieciaczki są naprawdę słodkie a rozmowy z takimi maluchami potrafią być bardzo interesujące i często wolę rozmawiać z małymi dziećmi niż z dorosłymi, lubię dzieci, zawsze lubiłam i pod blokiem niańczyłam co się dało

a jak jest z Wami dziewczyny w tych sprawach?[COLOR="Silver"]
Ja w sumie nigdy nie lubiłam dzieci tzn jest kilka dzieciaków, które są genialne i je uwielbiam, ale tak ogólnie mówiąc to byłam antydzieciowa. Zresztą jeszcze nie tak dawno twierdziłam, że sama nigdy dzieci mieć nie będę jak to się wszystko w życiu zmienia
Cytat:
Napisane przez kapukat Pokaż wiadomość
jestem tego samego zdania, ja poprosiłam R żeby powiedział chętnym do odwiedzin w szpitalu że nie mam siły, źle się czuje albo że nie mam ochoty na to – na szczęście uszanowali moją prośbę
za to u mojej współlokatorki były tabuny ludzi – i wierzcie mi, że nawet w pewnym momencie R nie wytrzymał i zaczął bluźnić, bo nie dość że nasz Adaś wyszedł z pod inkubatora był słaby, to w odwiedziny do tej kobiety przyszły dzieciaki, kasłały, smarkały łaziły po całym pokoju, a pokoik niewielki, był taki jazgot, że my nawet spokojnie nie mogliśmy porozmawiać ze sobą a co dopiero mówić o odpoczynku – miałam ochotę ich wysadzić w powietrze, Tym bardziej że ta kobieta chrapała w nocy niemiłosiernie, tak głośno że nie słyszała własnego syna – więc miałam każdą noc – z pięciu spędzonych w szpitalu nieprzespaną przez nią i jej dziecko, a w dzień nie mogłam odpocząć bo odwiedzały ją tabuny ludzi, którzy nie potrafili się zachować
(...)
mi rozstępy pojawiły się 4 dni przed porodem = nic nie dało smarowanie, nic nie dało oklepywanie – po prostu wyszły….a teraz też nic nie pomaga, żadne maście ani oleje
(...)

próbuję do Was napisać już od tygodnia i mi nie wychodzi, jestem albo tak padnięta ze zmęczenia, że nie widzę na oczy, albo po prostu nie mam chwili bo Adam drze się jak opętany. _Agata – mój syn był też aniołkiem do 4 tygodnia życia, potem szlak trafił Aniołka i zaczęły się kolki….nikomu tego nie życzę
co do mnie – myślałam, że po porodzie i po 9 tygodniach, bo tyle piszą w książkach co do więzi matki z dzieckiem, zmieni się moje mechaniczne podejście do mojego syna na bardziej „Wasze” jak czytam jak jesteście wpatrzone w dzieci i piszecie ile dziecko potrafi dać szczęścia, że można nawet płakać przez to to podziwiam, bo ewidentnie w takim razie nie sprawdzam się jako matka. Ja w swojego syna nie jestem wpatrzona jak w obrazek, chciałabym się uwolnić, wrócić do dawnego życia tego z przed ciąży, móc wyjść do kina, nie musieć codziennie wykonywać tych samych czynności i nie być dojną krową. Jednak muszę się jakoś do tego przyzwyczaić
Współczuję współlokatorki, też miałam laskę, która chrapała jak stary chłop, na szczęście tylko jedną noc, bo później przenieśli nas na oddział septyczny. Co do rozstępów, to łączę się w bólu, mój brzuch wygląda fatalnie. I czasem właśnie jak na siebie patrzę, zastanawiam się na co mi to było. Kocham mojego synka, ale myślę, że każda z nas ma chwile słabości. Domyślam się, że kolki mogą wykończyć, mi kilka razy zdarzyło się płakać razem z małym, gdy nie miałam pojęcia o co mu chodzi i potwornie krzyczał. Jeszcze co innego gdy ma się wsparcie, a ja nadal muszę o wiele rzeczy prosić, przypominać... Mały najczęściej wisi na cycu, dom w rozsypce, obiadu brak. Eh nie wiem kiedy się ogarnę z tym wszystkim.
Cytat:
Napisane przez kapukat Pokaż wiadomość
dla dziecka najwazniejsze jest bezpieczenstwo, a bezpieczne jest to co sie zna
__________________
Razem od 14/08/2009
Zaręczeni od 01/06/2010
Mąż i Żona od 14/08/2011

Nasz skarb 06/05/2012

...and nothing else matters...

http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b9vvjae3cdu8n.png
clauudik jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 21:01   #3682
_millena
Zadomowienie
 
Avatar _millena
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 718
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez tahito Pokaż wiadomość
hej dziewczynki, ja sie nie odzywam bo nie mam czasu na nic , małej zaczeły sie koleczki, więc wiecie jak to jest. Najgorsze jest to ,że wyeliminowałam z diety prawie wszystko ,a one nadal potrafią dać znać o sobie. Teraz jak tylko mam chwilke to albo na spacer albo spię aby odespać zarwane nocki. Problem z cyckami juz znikł mleka jest tyle ile trzeba a i sutki już nie bolą . Po porodzie zgubiłam juz 10 kg i waże mniej niż przed ciążą 50 kg. Jak tylko wpadne w rytm i przestane chodzić jak cień ze zmeczenia to dam znać Ps. Gratuluję wszystkim rozpakowanym mamą
pozdrawiamy ciepło !!!!!!


Cytat:
Napisane przez 8ewus8 Pokaż wiadomość
tahito, to ogarnij się trochę i wracaj! Teraz to już z górki

Ale mnie złapał 2 razy ból w pachwinie, masakra. Też macie takie silne te bóle? Normalnie widziałam już tunel ze światełkiem.

Jeszcze a propo yorka, o którym dzisiaj któraś z Was pisała.
Ja mam 2 ratlerki, w tym jeden to maksymalna miniaturka,do tego stopnia, że partnera w całej okolicy nie możemy do niej znaleźc, bo każdy za duży. Ma już 5 lat a ludzie jak chodzą ulicą to się drą "zoooobacz jaaki szczeniaczek" . Mieści się na dłoni. Kot sąsiada jest od niej 5 razy większy.
Kiedyś tata zabrał ją na stadion, gdzie w niedziele jest targ, no i spotkał kolegę, tata mówi, ze wyszedł z psem a kolega się pyta gdzie ma w takim razie psa, więc tata wyjmuje z kieszeni i trzymając w dłoni mówi " Sara, broń pana"
czad


Cytat:
Napisane przez sweetjoy Pokaż wiadomość
Skurcze po kroplówce są o wiele bardziej bolesne niż bez.
Jeszcze mają w szpitalach różne sposoby na przyśpieszenie rozwierania sie szyjki, np. masaż, zastrzyk, balonik...
Najlepiej żeby natura sama zadziałała.
Wiadomo, sztuczne wywoływanie, to szok dla organizmu....
ja tam sie nie znam, ale moj lekarz twierdzi, że poród fizjologiczny samoistny i poród indukowany różnią się tylko do momentu akcji skurczowej. potem jest to to samo. mówi , że musi boleć , tak czy siak . ja mu wierzę, bo jeszcze nigdy mnie nie okłamał a parokrotnie prosiłam o szczerą opinię czy diagnozę.

rozmawiałam też z dziewczynami, które miały wywoływane porody. Dwie z nich miały podane znieczulenie, więc na temat bólu sie nie wypowiadają. Jedna dwukrotnie miała indukowany poród, jeden dlatego, że lekarz jąściągnął w 38 tygodniu na sój dyżur, drugi dlatego, że przenosiła ciążę , rodziła bez znieczulenia, twierdzi , cytuję "normalka"

jesli nie rozpakuję się wcześniej to sama będę mieć indukowany poród. ale chyba nie będe mogła się wypowiedzieć czy po oksy boli bardziej czy mnie, bo to moja pierwsza ciąża i nie mam porównania. myslę sobie jednak, że każdy ma inną tolerancję bólu , a przy oksytocynie hmm.. może po prostu nie o to chodzi , że boli bardziej, tylko akcja może postępować szybciej, stąd to złudzenie większego bólu....

nie siejmy paniki

---------- Dopisano o 21:01 ---------- Poprzedni post napisano o 20:53 ----------

a to widziałyście ??? zawsze sobie puszczam na chandrę

http://www.youtube.com/watch?NR=1&fe...&v=2Ns7za7h99A


Cytat:
Napisane przez begie13 Pokaż wiadomość
niektóre dzieciaczki są naprawdę słodkie a rozmowy z takimi maluchami potrafią być bardzo interesujące i często wolę rozmawiać z małymi dziećmi niż z dorosłymi, lubię dzieci, zawsze lubiłam i pod blokiem niańczyłam co się dało

a jak jest z Wami dziewczyny w tych sprawach?
a ja średnio... tzn lubię takie małe, ktore nie są absorbujące, ale im starsze tym dla mnie gorsze. A juz takie, na które wiecznie trzeba miec oko...
ja niestety należę do takich babskich herflików, lubię spokój, intymność, czasem po prostu lubię pobyc sama, tak o.. bez specjalnej ideologii. odpoczywam wtedy bardzo. np jak Wam odpisuje na forum, to nie nawidzę jak mi tż przeszkadza. I potrafię go wykorzyć z pokoju, nawet jeśli przychodzi i prosi o buziaka bo przecież akurat jestem taaaakaaaaa zajęta pisaniem postu, że jak on może..
dlatego na prawdę szczerze obawiam się o swoje matczyne poczynania.
kiedyś mój mąż opowiadał o mnie żart oparty na kawale o Stalinie : "Stalin jest łaskawy, tylko kopnął dziecko. A mogł zabić ! "

nie wiem czy to zabawne czy nie .. mnie to zawsze bawiło
__________________

_millena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 21:04   #3683
Efijy
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 869
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez kapukat Pokaż wiadomość

próbuję do Was napisać już od tygodnia i mi nie wychodzi, jestem albo tak padnięta ze zmęczenia, że nie widzę na oczy, albo po prostu nie mam chwili bo Adam drze się jak opętany. _Agata – mój syn był też aniołkiem do 4 tygodnia życia, potem szlak trafił Aniołka i zaczęły się kolki….nikomu tego nie życzę
co do mnie – myślałam, że po porodzie i po 9 tygodniach, bo tyle piszą w książkach co do więzi matki z dzieckiem, zmieni się moje mechaniczne podejście do mojego syna na bardziej „Wasze” jak czytam jak jesteście wpatrzone w dzieci i piszecie ile dziecko potrafi dać szczęścia, że można nawet płakać przez to to podziwiam, bo ewidentnie w takim razie nie sprawdzam się jako matka. Ja w swojego syna nie jestem wpatrzona jak w obrazek, chciałabym się uwolnić, wrócić do dawnego życia tego z przed ciąży, móc wyjść do kina, nie musieć codziennie wykonywać tych samych czynności i nie być dojną krową. Jednak muszę się jakoś do tego przyzwyczaić
Dobrze Cię rozumiem bo ja mam podobnie minęły trzy tygodnie i mały dostał wzdęć i aniołek prysł dziś to już chodziłam jak zombi bo cała noc się wzdymał i nie mógł przez to spać bo go to wybudzało i tak do 12 w południe teraz coś trochę usnął. Ja też chciałabym momentami wrócić do tego co było przed i też myślę sobie co ze mnie za matka, tyle że mój mąż mnie pociesz że to normalne jak się nie śpi już którąś noc i marzy się o jednej nocy przespanej . małe pocieszenie to to ze kolki i wzdęcia kiedyś się skończą ponoć mija to po trzech miesiącach ale nie wiem czy dam radę tyle. Znajoma poleciła mi krople niemieckie na wzdęcia i kolki zamówiłam je bo spróbować czegoś trzeba jak się sprawdza to jak co to mogę dać znać tym czasem pozostaje nam się trzymać
Efijy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 21:04   #3684
stokroteczka777
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: T.G.
Wiadomości: 2 996
GG do stokroteczka777
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
[/COLOR]a to widziałyście ??? zawsze sobie puszczam na chandrę

http://www.youtube.com/watch?NR=1&fe...&v=2Ns7za7h99A
Ale zabawny bąbelek
__________________
Nasz skarb:
http://www.suwaczki.com/tickers/klz9mg7ydcco6bvx.png

Nasz ślub:
http://s3.suwaczek.com/20100922640113.png

Jesteśmy razem od:
http://s1.suwaczek.com/200706022338.png


"Jest bowiem kilka odmian ciszy; najlepsza jest ta, która zapada z wyboru człowieka, a nie przeciw niemu"
stokroteczka777 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 21:08   #3685
ladybird_1987
Rozeznanie
 
Avatar ladybird_1987
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 698
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez kapukat Pokaż wiadomość

co do mnie – myślałam, że po porodzie i po 9 tygodniach, bo tyle piszą w książkach co do więzi matki z dzieckiem, zmieni się moje mechaniczne podejście do mojego syna na bardziej „Wasze” jak czytam jak jesteście wpatrzone w dzieci i piszecie ile dziecko potrafi dać szczęścia, że można nawet płakać przez to to podziwiam, bo ewidentnie w takim razie nie sprawdzam się jako matka. Ja w swojego syna nie jestem wpatrzona jak w obrazek, chciałabym się uwolnić, wrócić do dawnego życia tego z przed ciąży, móc wyjść do kina, nie musieć codziennie wykonywać tych samych czynności i nie być dojną krową. Jednak muszę się jakoś do tego przyzwyczaić

Wiesz, ja myślę że kolki małego dały Ci tak popalić. Twoje posty zaraz po urodzeniu, przyjściu do domu też biły radością i miłością do maluszka. Myślę, że po prostu jesteś teraz zmęczona. Przesyłam Ci moc wirtualnych uścisków. Będzie lepiej!
__________________
ladybird_1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 21:17   #3686
kapukat
Zakorzenienie
 
Avatar kapukat
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 5 276
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez clauudik Pokaż wiadomość
Super, że jesteście już w domu. Czekamy na opis i foto!

Ja w sumie na żadnej specjalnej diecie nie jestem, ale wszystkiego też nie jem. Położna mówiła mi ostatnio, żeby po wprowadzeniu nowego produktu odczekać 3 dni - w tym czasie może się pojawić reakcja alergiczna. Jeśli wszystko jest ok, to można wprowadzać coś nowego. Może to ten ogórek Ja ser żółty jem niemal od początku. Ale może to też być ten trądzik, o którym pisze kapukat.

Ja w sumie nigdy nie lubiłam dzieci tzn jest kilka dzieciaków, które są genialne i je uwielbiam, ale tak ogólnie mówiąc to byłam antydzieciowa. Zresztą jeszcze nie tak dawno twierdziłam, że sama nigdy dzieci mieć nie będę jak to się wszystko w życiu zmienia

Współczuję współlokatorki, też miałam laskę, która chrapała jak stary chłop, na szczęście tylko jedną noc, bo później przenieśli nas na oddział septyczny. Co do rozstępów, to łączę się w bólu, mój brzuch wygląda fatalnie. I czasem właśnie jak na siebie patrzę, zastanawiam się na co mi to było. Kocham mojego synka, ale myślę, że każda z nas ma chwile słabości. Domyślam się, że kolki mogą wykończyć, mi kilka razy zdarzyło się płakać razem z małym, gdy nie miałam pojęcia o co mu chodzi i potwornie krzyczał. Jeszcze co innego gdy ma się wsparcie, a ja nadal muszę o wiele rzeczy prosić, przypominać... Mały najczęściej wisi na cycu, dom w rozsypce, obiadu brak. Eh nie wiem kiedy się ogarnę z tym wszystkim.

no to Cie rozumim - u mnie dom tez w rozsypce, bo jesli janie sprzatne to nikt tego nie zrobi, bo po co sprzatac tak czesto? zatem mam dziecko na jednym reku a odkurzaz na drugim praktycznie

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
a ja średnio... tzn lubię takie małe, ktore nie są absorbujące, ale im starsze tym dla mnie gorsze. A juz takie, na które wiecznie trzeba miec oko...
ja niestety należę do takich babskich herflików, lubię spokój, intymność, czasem po prostu lubię pobyc sama, tak o.. bez specjalnej ideologii. odpoczywam wtedy bardzo. np jak Wam odpisuje na forum, to nie nawidzę jak mi tż przeszkadza. I potrafię go wykorzyć z pokoju, nawet jeśli przychodzi i prosi o buziaka bo przecież akurat jestem taaaakaaaaa zajęta pisaniem postu, że jak on może..
dlatego na prawdę szczerze obawiam się o swoje matczyne poczynania.
kiedyś mój mąż opowiadał o mnie żart oparty na kawale o Stalinie : "Stalin jest łaskawy, tylko kopnął dziecko. A mogł zabić ! "

nie wiem czy to zabawne czy nie .. mnie to zawsze bawiło


Cytat:
Napisane przez Efijy Pokaż wiadomość
Dobrze Cię rozumiem bo ja mam podobnie minęły trzy tygodnie i mały dostał wzdęć i aniołek prysł dziś to już chodziłam jak zombi bo cała noc się wzdymał i nie mógł przez to spać bo go to wybudzało i tak do 12 w południe teraz coś trochę usnął. Ja też chciałabym momentami wrócić do tego co było przed i też myślę sobie co ze mnie za matka, tyle że mój mąż mnie pociesz że to normalne jak się nie śpi już którąś noc i marzy się o jednej nocy przespanej . małe pocieszenie to to ze kolki i wzdęcia kiedyś się skończą ponoć mija to po trzech miesiącach ale nie wiem czy dam radę tyle. Znajoma poleciła mi krople niemieckie na wzdęcia i kolki zamówiłam je bo spróbować czegoś trzeba jak się sprawdza to jak co to mogę dać znać tym czasem pozostaje nam się trzymać
ja juz wyprobowalam wszystko suszarki, odkurzacze, cieple kapiele, kropelki - wszystkie mozliwe, zmienilam sposob jedzenia i nic - jestem juz tak zmeczona ze czasami nie wiem jak sie nazywam, a jak slysze - TO MINIE JAK SKONCZY 3 MIESIACE to mi sie noz otwiera.... potem bedzie jeszcze zabkowanie......


odeszla mi calkowicie ochota na seks, bo przy moim szczesciu zalicze kolejna wpadke

---------- Dopisano o 21:17 ---------- Poprzedni post napisano o 21:16 ----------

Cytat:
Napisane przez ladybird_1987 Pokaż wiadomość

Wiesz, ja myślę że kolki małego dały Ci tak popalić. Twoje posty zaraz po urodzeniu, przyjściu do domu też biły radością i miłością do maluszka. Myślę, że po prostu jesteś teraz zmęczona. Przesyłam Ci moc wirtualnych uścisków. Będzie lepiej!
dziekuje - nie czuje sie calkowicie wyrodna matka przez to
kapukat jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 21:21   #3687
Timii
Rozeznanie
 
Avatar Timii
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 884
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez kism Pokaż wiadomość
Ależ się dziś niektórym tż-om obrywa Ja na swojego nie mogę narzekać na szczęście, ale też nauczyliśmy się ze sobą prosto i szczerze rozmawiać. I czasem żartem mówię, jak ktoś się dziwi, że tak szybko wzięliśmy ślub, że znalazłam dobry egzemplarz, to go szybko brałam - parą zostaliśmy po 2 mies. znajomości, po 2 mies. związku się zaręczyliśmy, a ślub wzięliśmy 4,5 mies. po zaręczynach

kism u was to faktycznie ekspresowo! ja musialam kilka dobrych lat czekac na pierscionek no a potem to juz poszlo



Cytat:
Napisane przez kapukat Pokaż wiadomość
jestem tego samego zdania, ja poprosiłam R żeby powiedział chętnym do odwiedzin w szpitalu że nie mam siły, źle się czuje albo że nie mam ochoty na to – na szczęście uszanowali moją prośbę
za to u mojej współlokatorki były tabuny ludzi – i wierzcie mi, że nawet w pewnym momencie R nie wytrzymał i zaczął bluźnić, bo nie dość że nasz Adaś wyszedł z pod inkubatora był słaby, to w odwiedziny do tej kobiety przyszły dzieciaki, kasłały, smarkały łaziły po całym pokoju, a pokoik niewielki, był taki jazgot, że my nawet spokojnie nie mogliśmy porozmawiać ze sobą a co dopiero mówić o odpoczynku – miałam ochotę ich wysadzić w powietrze, Tym bardziej że ta kobieta chrapała w nocy niemiłosiernie, tak głośno że nie słyszała własnego syna – więc miałam każdą noc – z pięciu spędzonych w szpitalu nieprzespaną przez nią i jej dziecko, a w dzień nie mogłam odpocząć bo odwiedzały ją tabuny ludzi, którzy nie potrafili się zachować


Co do ślubów – obaj moi bracia ożenili się mniej więcej pół roku od poznania – obaj są szczęśliwi i mają fantastyczne rodziny
Co do brzucha – mi nie odpadł do samego końca, więc nie wiem jak to jestJ
Co do łóżeczka – moim zdaniem i z tego co udało mi się wyczytać, dziecko powinno mieć swoje miejsce w domu i usypiać właśnie tam – to tak samo jak z dzienną rutyną, pozwala maluchowi przyzwyczaić się i oswoić z sytuacją i z miejscem


mi rozstępy pojawiły się 4 dni przed porodem = nic nie dało smarowanie, nic nie dało oklepywanie – po prostu wyszły….a teraz też nic nie pomaga, żadne maście ani oleje


No to ciekawe ile im zejdzie - bo moje nie chcą zmienić koloru, chociaż smruje je nawet olejkiem przeciwbliznowym, szoruje gąbką nic….
A tak na marginesie – gdzie kupiłaś ten przyrząd do nosa? Na tej stronie co podawałaś? I które wymienne wkłady są do niego – bo ja z obrzydzeniem patrzę na Fridę i nie mogę się zmusić, gruszka mnie wkurza, bo męczę i siebie i Adasia – dlatego chętnie bym kupiła a mama by mi to przywiozła lecąc do mnie – dzięki za info


to się nie sprawdza – to przysłowie, kiedyś byłam tak uprzejma, że ludzie mnie zajeździli na śmierć. Wykorzystywali w każdej możliwej sytuacji – popilnuj mi dziecka, przetłumacz, pojedz ze mną do urzędu – oczywiście z uśmiechem na buzi, bo przecież dobro wraca tak? Gówno prawda za przeproszeniem, jedyne co wróciło to świadomość że wszyscy dookoła chcą wycisnąć z Ciebie jak najwięcej nie dając nic w zamian – nauczyłam się w końcu że nie warto pomagać wszystkim i być na każde skinięcie. Teraz mój partner mówi że jestem aspołeczna – bo nie nawiązuje kontaktów….a mi z tym dobrze, bo chociaż nie czuję się wykorzystywana i nie muszę udowadniać że zależy mi na jakiejś znajomości


1 na kocyku
2 bez poduszki
3 ja nosiłam, przy moim biuście poruszanie się bez biustonosza byłby krępujące i bolesne


też mam to w sobie – pamiętliwość…oj niech ktoś tylko coś przeskrobie


ja nie byłam do momentu kolek, ale przejście na dietę tego faktu nie zmieniło. Co do wysypki to może być to trądzik noworodkowy – wychodzi po około 2-3 tygodniach nie koniecznie musi być uczulenie

próbuję do Was napisać już od tygodnia i mi nie wychodzi, jestem albo tak padnięta ze zmęczenia, że nie widzę na oczy, albo po prostu nie mam chwili bo Adam drze się jak opętany. _Agata – mój syn był też aniołkiem do 4 tygodnia życia, potem szlak trafił Aniołka i zaczęły się kolki….nikomu tego nie życzę
co do mnie – myślałam, że po porodzie i po 9 tygodniach, bo tyle piszą w książkach co do więzi matki z dzieckiem, zmieni się moje mechaniczne podejście do mojego syna na bardziej „Wasze” jak czytam jak jesteście wpatrzone w dzieci i piszecie ile dziecko potrafi dać szczęścia, że można nawet płakać przez to to podziwiam, bo ewidentnie w takim razie nie sprawdzam się jako matka. Ja w swojego syna nie jestem wpatrzona jak w obrazek, chciałabym się uwolnić, wrócić do dawnego życia tego z przed ciąży, móc wyjść do kina, nie musieć codziennie wykonywać tych samych czynności i nie być dojną krową. Jednak muszę się jakoś do tego przyzwyczaić

kapukat kolki po 4 tygodniu? ja czytalam ze jak do 3 tygodnia nie ma to juz nie powinno byc jejku niezle mnie nastraszylas!

dzieki za odp w sprawie wysypki, zaraz cos wiecej poczytam.

co do twojego podejscia to ja mam podobnie. no moze nie az tak, ale w sumie do tej pory nie moge sie przyzwyczaic do nowego zycia. zmiana jest diametralna i chyba nikt wczesniej nie jest sie w stanie przygotowac na nowa rzeczywistosc. trzeba chyba po prostu dac sobie czas. ja poki co probuje zrozumiec jak teraz bedzie wygladalo moje zycie. kazdy dzien ucieka nie wiadomo kiedy i w sumie jest podobny do poprzedniego. wszystko kreci sie wokol dziecka. chcielismy maluszka i bardzo sie z niego cieszymy. daje nam mnostwo radosci. ale wciaz potrzebujemy czasu zeby przyzwyczaic sie i czerpac jeszcze wiecej radosci z tego co nowe.
Timii jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 21:22   #3688
Gaabbi
Wtajemniczenie
 
Avatar Gaabbi
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 2 875
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Mam wózek w domu I fotelik

Cytat:
Napisane przez 8ewus8 Pokaż wiadomość

Jeszcze a propo yorka, o którym dzisiaj któraś z Was pisała.
Ja mam 2 ratlerki, w tym jeden to maksymalna miniaturka,do tego stopnia, że partnera w całej okolicy nie możemy do niej znaleźc, bo każdy za duży. Ma już 5 lat a ludzie jak chodzą ulicą to się drą "zoooobacz jaaki szczeniaczek" . Mieści się na dłoni. Kot sąsiada jest od niej 5 razy większy.
Kiedyś tata zabrał ją na stadion, gdzie w niedziele jest targ, no i spotkał kolegę, tata mówi, ze wyszedł z psem a kolega się pyta gdzie ma w takim razie psa, więc tata wyjmuje z kieszeni i trzymając w dłoni mówi " Sara, broń pana"
A ile ważą te Twoje szkraby?

Cytat:
Napisane przez Timii Pokaż wiadomość
mamuśki które karmią piersią - jesteście na jakiejś diecie czy jecie wszystko? ja w sumie na diecie, wprowadzam powoli różne produkty. wczoraj ser żółty a 2 dni temu ogórek - i dziś Marta dostała wysypki. brzuszek i plecki całe w czerwone plamki czytam o skazie białkowej bo myślałam że to od sera ale raczej się nie zgadza macie jakieś pomysły skąd to świństwo?? miała taka śliczną skórę po porodzie, no może troche suchą ale oliwką byśmy dali rade a teraz coś sie porobiło
Moim zdaniem, ale ja nie mam doświadczenia, to nie od Twojej diety. Z tego co wiem, to co zjesz, może zadziałać na dzidziusia w przeciągu kilku dni, a nie na drugi dzień. Poza tym, tak właśnie jest, jak się odstawia wszystko na początku, a później wprowadza. Moim zdaniem i zdaniem mojej położnej (pisałam o tym niedawno), trzeba jeść wszystko, ale z umiarem.
Odsyłam do pierwszej strony i linków o diecie kobiety karmiącej i stanach przejściowych noworodka (tam o wysypce niemowlęcej).
Cytat:
Napisane przez begie13 Pokaż wiadomość
niektóre dzieciaczki są naprawdę słodkie a rozmowy z takimi maluchami potrafią być bardzo interesujące i często wolę rozmawiać z małymi dziećmi niż z dorosłymi, lubię dzieci, zawsze lubiłam i pod blokiem niańczyłam co się dało

a jak jest z Wami dziewczyny w tych sprawach?
Ja też lubię dzieci i zawsze lubiłam, a dzieci lubią mnie

Cytat:
Napisane przez stokroteczka777 Pokaż wiadomość
A jak ja mam tę kołyskę, w której dziecko będzie spało parę miesięcy a potem zmieni się miejsce spania na łóżeczko to może być problem??
Ja też mam kołyskę i pierwsze pół roku Hania będzie z nami w sypialni, a później przeniesiemy Ją do innego pokoju do łóżeczka. Wydaje mi się, że to zależy od dziecka jak to przejdzie. A w najgorszym wypadku będzie kilka dni aklimatyzacji i już
Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
ja tam sie nie znam, ale moj lekarz twierdzi, że poród fizjologiczny samoistny i poród indukowany różnią się tylko do momentu akcji skurczowej. potem jest to to samo. mówi , że musi boleć , tak czy siak . ja mu wierzę, bo jeszcze nigdy mnie nie okłamał a parokrotnie prosiłam o szczerą opinię czy diagnozę.

rozmawiałam też z dziewczynami, które miały wywoływane porody. Dwie z nich miały podane znieczulenie, więc na temat bólu sie nie wypowiadają. Jedna dwukrotnie miała indukowany poród, jeden dlatego, że lekarz jąściągnął w 38 tygodniu na sój dyżur, drugi dlatego, że przenosiła ciążę , rodziła bez znieczulenia, twierdzi , cytuję "normalka"
Ja też się nie znam, ale co może chłop (nawet ginekolog) wiedzieć o bólu w czasie porodu Koleżanka też niem a porównania, bo oba porody miała wywoływane.
Jest zbadane, że poród wywoływany bardziej boli. Podejrzewam, że wyniki badań są na podstawie wywiadu z kobietami, które rodziły bez oxy i innych wspomagaczy i z nimi właśnie.
Zresztą, na chłopski rozum, jak się podaje w kroplówce więcej oksytocyny, niż nasz organizm sam by wyprodukował, żeby wywołać skurcze, to musi bardziej boleć.
Ale masz rację, nie ma co dramatyzować. Każda z nas musi się liczyć z tym, że poród będzie wspomagany, albo może się skończyć cc- życie.
Gaabbi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 21:25   #3689
stokroteczka777
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: T.G.
Wiadomości: 2 996
GG do stokroteczka777
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez Gaabbi Pokaż wiadomość
Ja też mam kołyskę i pierwsze pół roku Hania będzie z nami w sypialni, a później przeniesiemy Ją do innego pokoju do łóżeczka. Wydaje mi się, że to zależy od dziecka jak to przejdzie. A w najgorszym wypadku będzie kilka dni aklimatyzacji i już
Dobrze że i u Ciebie będzie jak u mnie

No i za wózek


Ja pod prysznic i do łóżeczka Dobranoc
__________________
Nasz skarb:
http://www.suwaczki.com/tickers/klz9mg7ydcco6bvx.png

Nasz ślub:
http://s3.suwaczek.com/20100922640113.png

Jesteśmy razem od:
http://s1.suwaczek.com/200706022338.png


"Jest bowiem kilka odmian ciszy; najlepsza jest ta, która zapada z wyboru człowieka, a nie przeciw niemu"

Edytowane przez stokroteczka777
Czas edycji: 2012-05-28 o 21:26
stokroteczka777 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-28, 21:28   #3690
Efijy
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 869
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Dziewczyny tak moja rada jeśli chodzi o śpioszki , pól śpioch itp. to ja bym nie szalała z zakupem. Biorąc moje małe doświadczenie ze Stasiem to powiem Wam że jak śpiochów to mało używam ogólnie bo po 1. to się szybko poci w śpioszkach i ma zaraz potówki a po 2. to jest z nimi zabawa zwłaszcza w nocy rozpinanie itp. jak dziecku pieluchę często trzeba zmieniać. Ja mam kaftaniki i body z krótkim i długim i skarpetki i po domu to tyle w co go ubieram no i kocykiem nakrywam i jak tak robię to mały nie ma potówek a i mi łatwiej go i szybciej przebrać. Biorąc pod uwagę że dzieci Wasze urodzą się latem to bym się zastanowiła w co zainwestować i nie kupowałabym dużo 56 mój już z niektórych powyrastał bo rozmiar 56 też są różne. To tyle może komuś się moje uwagi przydadzą.
Efijy jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:30.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.