Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII - Strona 145 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-05-31, 18:35   #4321
zaaaabcia
Zakorzenienie
 
Avatar zaaaabcia
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Mahopac NY
Wiadomości: 13 279
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez stokroteczka777 Pokaż wiadomość
Dzięki a tata chciał mnie nazwać ..Wiesława

To by Cie tato skrzywdzil na cale zycie

Ciekawe kiedy maly zechce wyjsc na swiat ... dzisiaj sa mojego meza urodziny mam nadzieje ze uda Nam sie wyskoczyc na jakas kolacje
__________________
Dominik 12.06.2012

Olivia 2.07.2014
zaaaabcia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 18:40   #4322
SzmaragdowyKotek
Wtajemniczenie
 
Avatar SzmaragdowyKotek
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 2 332
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez kism Pokaż wiadomość
Obojczyk Tak, zrasta się tak po prostu. Tak mi wszyscy w szpitalu mówili. Maleństwo ma miękkie kości i szybko się zrastają. U dorosłego czy małego dziecka owszem, uszytwnia się bark, ale to co innego. To jest taki uraz okołoporodowy i tak to widać natura urządziła, żeby się szybko zrosło
To całe szczęście! bo tak człowiek zawsze przyzwyczajony do jakichś usztywnień itp., że to się wydaje dziwne, że zrasta się "tak po prostu"

---------- Dopisano o 18:40 ---------- Poprzedni post napisano o 18:38 ----------

Cytat:
Napisane przez zaaaabcia Pokaż wiadomość
To by Cie tato skrzywdzil na cale zycie

Ciekawe kiedy maly zechce wyjsc na swiat ... dzisiaj sa mojego meza urodziny mam nadzieje ze uda Nam sie wyskoczyc na jakas kolacje
To wszystkiego najlepszego dla męża!
A ja mam jutro, w Dzień Dziecka Gaabbi - możesz przy mnie dopisać już w związku z tym - Ola, 36 lat
SzmaragdowyKotek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 18:50   #4323
onething
Zadomowienie
 
Avatar onething
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 265
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez agatka661 Pokaż wiadomość
hej pisze na szybkosci

ostatnie 3 dni to bylo cos masakrycznego, nie widzialam zeby dziecko tak bolal brzuch, wczoraj maly robil kupe- biegunka z krwia, dzownilismy do lekarza, dzis mialam wizyte.
Mam odstawic calkowicie sztuczne dokarmianie, maly ejst za gruby
wazy 5.300 a wazyl 3660 jak wychodzil ze szpitala 4 tyg temu :P....
maly oostatnie dni mial takie bole brzucha, ze nie zycze nikomu.
Siedzialam z nim i prawie plakalam cale noce ;/
no i zalecenie lekarza- ktore nie wiem jak zrealizuje, bo moje dziekco to mega cycus
maly ma dostawiac piers 15 minut i mam mu zabierac i tak co 2 h, jak sie nie najje to trudno, kazala go uspokajac, albo ma plakac az do nast kamienia;/
niue podoba mi sie ze mlody wisi na cycu cala dobe, ale wlasnie go nakarmilam 20 min, zabralam mu i az mi sie serce kraja jak mlody sie drze.
maz z nim poiszedl na spacer, moze go uspokoi.
teraz moze b ede miala wiecej czasu dla Was, chyba ze bedzie sie darl bo bedzie glodny i go bede musialaa uspokajaC
kupilam laktator wczoraj, odciagnelam do butelki i mu dalam i jakos lepiej to bylo niz piers jak ssal, bo odrazu zasnal jak ja wydoil, no ale tak tez mam nie robic;/
eh myslalam ze maly ma jesc na zadanie, ze moze wisiec na cycu, a teraz jak mu bede zabierala bedzie mi serce pekalo jak bedzie tak plakal i plakal.
Noe ale to dla jego dobra, moze nie bedzie wtedy mial tych bolow brzucha;/
pozdrawiamy MOja klucha i ja
Mój też wisi na cycu i jak tylko chcę go położyć to jest płacz. Ale u mnie zadziałał taki schemat: daję najpierw butlę (ze swoim mlekiem), a później cyca i jak wtedy uśnie to do łóżeczka i już mi się nie wybudza. A jeśli chciałabym skończyć na butli to ze snu nici, poprostu się przy cycu uspokaja.
I szczerze, to trochę nie rozumiem dlaczego masz go odstawiać po 15 minutach, żeby nie jadł za dużo? Bo dziecko karmione piersią wydala to co zjadło prawie od razu.
Cytat:
Napisane przez rinco Pokaż wiadomość
Mam parę pytań do mamuś:
1) Czy jak karmicie dziecko w nocy to za każdym razem je wtedy przewijacie?
2) Czy Wasze dzieci mają jakieś stałe godziny karmienia, zwłaszcza w nocy, czy karmiecie wtedy, jak się budzą?
1. Tak, tż przewija, a ja odciągam mleko
2. Staram się karmić co 3 h, chyba że zje np. 80ml wieczorem to wtedy pozwalam mu spać 4-5 h, ale to wyjątki.

Cytat:
Napisane przez _agata Pokaż wiadomość
Jeszcze napiszę Wam jak karmię Maćka, może któraś z mam skorzysta

Maciek budził się jak go brałam do pionu do odbijania, i wtedy całe usypianie szlag trafiał. Po dwóch razach (to jeszcze w szpitalu było) zauważyłam, że wcale nie trzeba go do pionu brać. Wystarczy podnieść dziecko tak gdzieś pod kątem 45 stopni. Ładnie beka i nie ulewa.
Poza tym karmię go nie całkiem na leżąco, tylko głowę ma trochę wyżej niż pupę. Zauważyłam, że to pomaga.
Ja karmię Maćka na poduszce, więc poduszką sobie ustawiam odpowiedni kąt nachylenia dziecka.
Mi położne w szpitalu mówiły, że żeby dziecku się odbiło to wystarczy ułożyć je tak, żeby główka była wyżej niż tyłek, ale ja i tak układam Szymka na ramionach bo wtedy i ładnie się mu się odbija i dziecko zasypia

Pora karmienia, więc cyc w dłoń i do pracy
__________________
2017
2016
2015
2013/2014

Edytowane przez onething
Czas edycji: 2012-05-31 o 19:22
onething jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 18:59   #4324
SzmaragdowyKotek
Wtajemniczenie
 
Avatar SzmaragdowyKotek
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 2 332
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez onething Pokaż wiadomość
Mój też wisi na cycu i jak tylko chcę go położyć to jest płacz. Ale u mnie zadziałał taki schemat: daję najpierw butlę (ze swoim mlekiem), a później cyca i jak wtedy uśnie to do łóżeczka i już mi się nie wybudza. A jeśli chciałabym skończyć na butli to ze snu nici, poprostu się przy cycu uspokaja.
I szczerze, to trochę nie rozumiem dlaczego masz go odstawiać po 15 minutach, żeby nie jadł za dużo? Bo dziecko karmione piersią wydala to co zjadło prawie od razu.

Ja powiem szczerze, też tego nie rozumiem... zwłaszcza, że mleko na początku zaspokaja raczej pragnienie niż głód, dopiero potem pierś zaczyna produkować to mleko takie "właściwe", które syci. Zresztą powodem kolek jest między innymi własnie zbyt krótkie przystawianie dziecka do piersi, bo na początku leci sama laktoza... jak dzieciak się jej opije, to taki wrażliwszy będzie miał kolki non stop własnie z tego co się dowiadywałam przy tych naszych problemach z kolkami i karmieniem ogólnie przy Michale, to pierś należy opróżniać do końca, a potem dopiero podać drugą. Po 15 minutach dziecko jest ciągle głodne, a w brzuchu ma tylko wodę i laktozę od której ma kolki bo to mleko takie konkretne pierś wytwarza dopiero po dłuższym czasie karmienia... a to najtłustsze i takie najbardziej "do rośnięcia", że tak powiem, to w nocy...może miss się jeszcze wypowie na ten temat??? prosimy

Edytowane przez SzmaragdowyKotek
Czas edycji: 2012-05-31 o 19:20
SzmaragdowyKotek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 19:04   #4325
niunia32
Zakorzenienie
 
Avatar niunia32
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 5 987
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Benka gratulacje.

Mala spi po spacerze na balkonie. Dzisiaj bardzo piszczala.
Uspokajała sie gdy przyszliśmy posiedziec kolo m niej. A jak juz byla na rękach to juz w ogole dobrze jej bylo.
Ale jest oszustka mala, no. Palce ssie, dostala cyca. Chwile pocyckal& i sobie jako smoczek traktowala. Po odlozeniu do łóżeczka zaczynało sie to samo, az w końcu prawie zasnela przy cycki. Odłożenie jej nie przeszkadzało i nawet ubranie na spacer nie obudziło jej
__________________
Nasz Ślub 27.08.2011

Malinka

Haniusia
niunia32 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 19:11   #4326
zaaaabcia
Zakorzenienie
 
Avatar zaaaabcia
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Mahopac NY
Wiadomości: 13 279
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez SzmaragdowyKotek Pokaż wiadomość

To wszystkiego najlepszego dla męża!
A ja mam jutro, w Dzień Dziecka Gaabbi - możesz przy mnie dopisać już w związku z tym - Ola, 36 lat
Dziekuje bardzo
O to super data Dostawalas zawsze dwa prezenty ?

Ja wczoraj wymalowalam sobie paznokcie u nog .. i musze przyznac .. byl to nie lada wyczyn
__________________
Dominik 12.06.2012

Olivia 2.07.2014
zaaaabcia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 19:17   #4327
stokroteczka777
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: T.G.
Wiadomości: 2 996
GG do stokroteczka777
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez zaaaabcia Pokaż wiadomość
Dziekuje bardzo
O to super data Dostawalas zawsze dwa prezenty ?

Ja wczoraj wymalowalam sobie paznokcie u nog .. i musze przyznac .. byl to nie lada wyczyn
Na jaki kolor na jaki ?? A jak zaczniesz rodzić będziesz szybko zmywać??

---------- Dopisano o 19:17 ---------- Poprzedni post napisano o 19:14 ----------

Chyba upiekę murzynka tego tu podawanego bo w końcu skoro mam się więcej ruszać...tylko ileż człowiek się rusza przy tak łatwym cieście hmm


A ta rybka w folii na ziemniaczkach na parze...też nie wiem która przepis podawała, to tak samo długo jedno i drugie się gotuje ?? jak ziemniaczki będą miękkie to rybka też już będzie miękka??
__________________
Nasz skarb:
http://www.suwaczki.com/tickers/klz9mg7ydcco6bvx.png

Nasz ślub:
http://s3.suwaczek.com/20100922640113.png

Jesteśmy razem od:
http://s1.suwaczek.com/200706022338.png


"Jest bowiem kilka odmian ciszy; najlepsza jest ta, która zapada z wyboru człowieka, a nie przeciw niemu"
stokroteczka777 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 19:18   #4328
SzmaragdowyKotek
Wtajemniczenie
 
Avatar SzmaragdowyKotek
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 2 332
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez zaaaabcia Pokaż wiadomość
Dziekuje bardzo
O to super data Dostawalas zawsze dwa prezenty ?

Ja wczoraj wymalowalam sobie paznokcie u nog .. i musze przyznac .. byl to nie lada wyczyn

Tak, zawsze były dwa! na jaki kolorek masz pomalowane pazurki?
SzmaragdowyKotek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 19:24   #4329
sweetjoy
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 408
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez stokroteczka777 Pokaż wiadomość
A ta rybka w folii na ziemniaczkach na parze...też nie wiem która przepis podawała, to tak samo długo jedno i drugie się gotuje ?? jak ziemniaczki będą miękkie to rybka też już będzie miękka??
Ja pisałam jak ja to robię, a pomysł podrzuciła sliwenka
Na parze ogólnie wszystko gotuje się szybciej. Ja gotuję razem, dopóki ziemniaki nie będą miękkie. Rybę można gotować krócej, ale po co. Ja lubię jak się rozpada po wyjęciu z folii. Ogolnie przyjmuję zasadę, że lepiej rozgotować niż niedogotować

A murzynek to naprawdę ekspres, więc rób i pisz jak wyszedł
sweetjoy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 19:27   #4330
zaaaabcia
Zakorzenienie
 
Avatar zaaaabcia
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Mahopac NY
Wiadomości: 13 279
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez stokroteczka777 Pokaż wiadomość
Na jaki kolor na jaki ?? A jak zaczniesz rodzić będziesz szybko zmywać??
A taki fiolecik - w zalaczniku zdjecie

Rozmawialam z moim ginem i on mowil ze spokojnie moge miec paznokcie wymalowane ( nawet zazartowal ze jak moge przyjechac na porodowke bez wymalowanych ) a jak zapytalam o sine paznokcie to powiedzial ze teraz maja inne sposoby na sprawdzanie.

Cytat:
Napisane przez SzmaragdowyKotek Pokaż wiadomość
Tak, zawsze były dwa! na jaki kolorek masz pomalowane pazurki?
Szczesciara z Ciebie
Moj ulubiony fiolecik
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg play-date-essie-nail-polish.jpg (10,8 KB, 5 załadowań)
__________________
Dominik 12.06.2012

Olivia 2.07.2014
zaaaabcia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 19:32   #4331
stokroteczka777
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: T.G.
Wiadomości: 2 996
GG do stokroteczka777
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Dziewczynki ALARM

Gin jak mi sprawdził szyjkę to powiedział, że dziś mogę mieć na bieliźnie ślady krwi, a teraz po siku oprócz małej ilości krwi wyleciał maleńki skrzepik !!! Czy to normalne ??

---------- Dopisano o 19:32 ---------- Poprzedni post napisano o 19:30 ----------

Cytat:
Napisane przez sweetjoy Pokaż wiadomość
Ja pisałam jak ja to robię, a pomysł podrzuciła sliwenka
Na parze ogólnie wszystko gotuje się szybciej. Ja gotuję razem, dopóki ziemniaki nie będą miękkie. Rybę można gotować krócej, ale po co. Ja lubię jak się rozpada po wyjęciu z folii. Ogolnie przyjmuję zasadę, że lepiej rozgotować niż niedogotować

A murzynek to naprawdę ekspres, więc rób i pisz jak wyszedł
Zrobię murzynka. Teraz dzwoniła mama czy jesteśmy jutro w domu bo jest dzień dziecka, i że to nasz ostatni dzień dziecka i oni muszą przyjechać będzie murzyn do kawy
__________________
Nasz skarb:
http://www.suwaczki.com/tickers/klz9mg7ydcco6bvx.png

Nasz ślub:
http://s3.suwaczek.com/20100922640113.png

Jesteśmy razem od:
http://s1.suwaczek.com/200706022338.png


"Jest bowiem kilka odmian ciszy; najlepsza jest ta, która zapada z wyboru człowieka, a nie przeciw niemu"

Edytowane przez stokroteczka777
Czas edycji: 2012-05-31 o 19:33
stokroteczka777 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 19:37   #4332
onething
Zadomowienie
 
Avatar onething
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 265
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez SzmaragdowyKotek Pokaż wiadomość
Ja powiem szczerze, też tego nie rozumiem... zwłaszcza, że mleko na początku zaspokaja raczej pragnienie niż głód, dopiero potem pierś zaczyna produkować to mleko takie "właściwe", które syci. Zresztą powodem kolek jest między innymi własnie zbyt krótkie przystawianie dziecka do piersi, bo na początku leci sama laktoza... jak dzieciak się jej opije, to taki wrażliwszy będzie miał kolki non stop własnie z tego co się dowiadywałam przy tych naszych problemach z kolkami i karmieniem ogólnie przy Michale, to pierś należy opróżniać do końca, a potem dopiero podać drugą. Po 15 minutach dziecko jest ciągle głodne, a w brzuchu ma tylko wodę i laktozę od której ma kolki bo to mleko takie konkretne pierś wytwarza dopiero po dłuższym czasie karmienia... a to najtłustsze i takie najbardziej "do rośnięcia", że tak powiem, to w nocy...może miss się jeszcze wypowie na ten temat??? prosimy
Właśnie. Zawsze przecież można najpierw odciągnąć trochę z piersi, żeby ta woda zeszła i przystawić do piersi, żeby pojadło, poczuło bliskość i się uspokoiło i na koniec ewentualnie dać mu to odciągnięte.
__________________
2017
2016
2015
2013/2014
onething jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 19:43   #4333
agatka661
Zakorzenienie
 
Avatar agatka661
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: podkarpacie
Wiadomości: 5 114
GG do agatka661
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

onething tak maly ma dostawac 15 min bo powiedziala, ze bedzie otyly, ze nie moze mi wisiec na cycu cala dobe i jesc bo przez to ma problemy z tym brzuszkiem bo za duzo je jak na taki zoladek i stad te klopty.
on potrafil jesc cyca, pozniej butla ze sztucznym 120 ml a po ok 15-pol h jeszcze 100 ml herbatki
powinien w 4 tyg wazyc max 4.5kg tak powiedziala
przystawiam go tak jak powiedziala, pozniej zabieram i daje na sile smoka.
Ze smokiem walczy ostro, musze mu pol h trzymac, ale usypia wkoncu.
tylko nie spytalam jej dokladnie czy mam go wybudzac po tych 2 h.
bede go wybudzala bo jak pospi 4 h to pozniej bedzie za bardzo glodny....
eh nie wiem
maly dzieci maly klopot, duzy duzy klopot
i ma jakies kropelki na kolki, jakas zawiesine do picia, moze pomoze...
mlody spi, tz poszedl na pepkowe do kolegi
troche sie poklocilismy bo poweidzial ze w ciazy i tera zpo porodzie jestem zla, bo on chce gdzies wyjsc... No w sumie nie wiem czemu ale czuje sie troche pokrzywdzona, ze leze nieumalowana, nieubrana w lozku a on sobie poszedl.
zawsze ja lazilam ze znajomymi wszedzie, teraz jestem kura domowa i mi troche z tym zle. i wiem, ze niepredko to sie zmieni... ah macierzynstwo.
Oby mlody za 10-20 lat potrafil to wszystko docenic
ok juz beczy eh mam nadzieje, ze da pospac w nocy.
aha mialam napisac ze odciagalam od wczoraj mleko tym laktatorem z aventu, raz leci, raz nie- ale za kazdym razem bola suty po odciaganiu;/ smaruje maltanem i mlekiem.
ok ryczyyyyyy wr
agatka661 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 19:43   #4334
niunia32
Zakorzenienie
 
Avatar niunia32
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 5 987
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

moja rybka się powoli wybudza...

eh... zawsze kraczę... siadamy do kolacji wczoraj - pewnie nie będę mogła zjeść - i tu głodny płacz. rano też tak i do obiadu też. ehhh... chyba przestanę na głos gadać to co myślę

Normalnie cały dzień dzisiaj czytam i próbuję pisać. ale z tel mi to nie zawsze wychodzi, bo tu coś do zrobienia, tu mała płacze i zapomniam...

Rinco za opis... Szkoda, że tak wyszło z tą cesarką.. Ale już za Tobą wszystko i Sebuś jest z Wami już
__________________
Nasz Ślub 27.08.2011

Malinka

Haniusia
niunia32 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 19:46   #4335
stokroteczka777
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: T.G.
Wiadomości: 2 996
GG do stokroteczka777
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Kurcze a może mnie wypadł czop?? Może być też cały czerwony jak skrzep??
__________________
Nasz skarb:
http://www.suwaczki.com/tickers/klz9mg7ydcco6bvx.png

Nasz ślub:
http://s3.suwaczek.com/20100922640113.png

Jesteśmy razem od:
http://s1.suwaczek.com/200706022338.png


"Jest bowiem kilka odmian ciszy; najlepsza jest ta, która zapada z wyboru człowieka, a nie przeciw niemu"
stokroteczka777 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 19:47   #4336
SzmaragdowyKotek
Wtajemniczenie
 
Avatar SzmaragdowyKotek
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 2 332
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez onething Pokaż wiadomość
Właśnie. Zawsze przecież można najpierw odciągnąć trochę z piersi, żeby ta woda zeszła i przystawić do piersi, żeby pojadło, poczuło bliskość i się uspokoiło i na koniec ewentualnie dać mu to odciągnięte.
No powiem Ci, że z tym odciąganiem to też bym uważała, bo jednak dziecko musi zaspokoić pragnienie tym pierwszym mlekiem, jeżeli nie dostaje czystej wody do picia. Ja niestety Michała prawie odwodniłam, bo nie miałam pokarmu, a licząc na to, że ustabilizuje mi się laktacja, nie podawałam mu też wody w związku z tym był i głodny i odwodniony ech... głupota
a w zasadzie niedoświadczenie i nadmiar dobrych chęci

Żaabcia - śliczny kolorek!!!

Stokroteczko - nie mam pojęcia nic takiego nie miałam... ale skoro ten skrzepik malutki, to chyba nie ma się co martwić. Ja po badaniach przez położną zawsze krwawiłam i to dość mocno nawet.

Agatko - a dlaczego podajesz dziecku herbatkę, a nie wodę??? Na czystą wodę nie rzuci się, jak nie będzie mu się chciało pić. Potem są wątki pt. "moje dziecko nie chce pić wody, ratunku". Mój pił wyłącznie wodę i teraz jako 4,5 latek pije wodę, jak chce mu się pić. Sok jest jako posiłek, np. na podwieczorek do jabłuszka czy czegoś innego. Mam z głowy problem z gazowanymi napojami i jakimikolwiek innymi napojami, bo Michał pije wodę i koniec! Najbardziej lubi zmieszaną z odrobiną gazowanej, jak troszkę tak musuje (oczywiście nie niemowlakowi), ale to jest wynik podawania własnie wyłącznie wody od początku. Potem będziesz miała problem, jak dziecko będzie chciało Ci pić w nocy, a już będą zęby, to będziesz musiała myć zęby w nocy po herbatce - szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie tego nawet. Naprawdę, wykształć w nim najzdrowszy nawyk, jaki istnieje - picia czystej wody - potem będą problemy z zębami (zęby cały czas płukane w słodkim), jedzeniem (bo jak wypije sok, nie zje obiadu) i otyłością (wleje w siebie litr soku, czyli jakby zjadł dodatkowy obiad). Sorry, że ja tak jak stara ciotka gderam, ale naprawdę jak widzę, że dzieciaki dookoła Michała piją tylko wszystko słodkie, to jakaś masakra jest... a potem wszyscy się dziwią, ze zęby, że nadwaga, że brak apetytu itp.

Edytowane przez SzmaragdowyKotek
Czas edycji: 2012-05-31 o 20:15
SzmaragdowyKotek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 19:56   #4337
rozowa1987
Zadomowienie
 
Avatar rozowa1987
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 706
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez rinco Pokaż wiadomość
Wklejam opis porodu:

Zaczęło się w nocy z soboty na niedzielę (20 maja). Ok 3.00 obudził mnie ból brzucha (coś jak na okres), ale nie przejęłam się tym zbytnio, bo już mi się takie rzeczy wcześniej zdarzały. Korzystając z okazji, lekko zaspana, poszłam do WC i tam doznałam przebudzenia, gdy na papierze zobaczyłam strzępki krwi i blado różowe plamy. Wystraszyłam się trochę, ale wróciłam do łóżka i postanowiłam poczekać na rozwój wypadków. O spaniu nie było mowy, bo co chwilę miałam skurcze. Patrzyłam na zegarek, ale były strasznie nieregularne – co 10/3/8 min. W dodatku co chwilę chciało mi się sikać, więc przez jakieś 2 godziny krążyłam między łóżkiem a łazienką. Mąż spał obok niczego nieświadomy – postanowiłam póki co go nie budzić, bo myślałam, że to może fałszywy alarm.

Ok. 5.00 skurcze zaczęły robić się coraz mocniejsze, więc żeby je przetrwać musiałam trochę mocniej i głębiej pooddychać. To obudziło męża. Odwrócił się do mnie i pyta co się dzieje, a ja na to, że chyba rodzę. Powiedział: „acha” i śpi dalej… Ale właśnie gdzieś tak od 5.00 skurcze zaczęły być regularne co 4 minuty, więc jak za chwilę znowu zaczęłam mu dyszeć do ucha, to już całkiem się obudził. W końcu o 5.30 stwierdziłam, że najwyższa pora wstawać i zbierać się do szpitala. Wzięłam prysznic, wymyłam włosy, ułożyłam fryz, dopakowałam torbę i pojechaliśmy. W drodze do szpitala nadal miałam skurcze co 4 min i robiły się coraz mocniejsze, ale do wytrzymania. Przed 7.00 zameldowaliśmy się na izbie przyjęć. Zaczęło się wypełnianie tych wszystkich dokumentów, a co za tym idzie mnóstwo pytań, a ja w trakcie skurczów (które już zwiększyły nasilenie i częstotliwość do 3 min) nie byłam w stanie na nie odpowiadać, bo dosłownie odbierało mi oddech. W końcu przyszedł lekarz, zbadał mnie i orzekł: 8 cm rozwarcia!!!

Na porodówce była też jeszcze jedna dziewczyna, która przyjechała przede mną. Odeszły jej wody, ale nie miała skurczów, więc tylko leżała sobie na łóżku, natomiast wszyscy zajęli się mną, bo u mnie akcja szła błyskawicznie. Zrobili mi mini-hegar i podpięli szybko pod KTG. Zapis był książkowy, wszystko przebiegało prawidłowo, skurcze stawały się coraz mocniejsze i niestety coraz gorzej było je wytrzymać. Ale znalazłam swoją pozycję – w kucki przy łóżku, a mąż mnie podtrzymywał od tyłu. Między skurczami chodziłam tam i z powrotem koło łóżka i tak było OK. Nie będę ściemniać – bolało niemiłosiernie. Już nawet nie wiem przy którym skurczu zaczęłam wydawać z siebie krzyki. Szkoda mi tylko było tej dziewczyny, która rodziła ze mną, bo pewnie nieźle ją nastraszyłam (ona nadal czekała na skurcze). Jednak najgorzej było jak kazali mi położyć się na łóżku i robili badanie w trakcie skurczu. Wtedy już puściły mi wszelkie konwenanse i zaczęłam się wydzierać na cały szpital jakby mnie zarzynali. Myślałam, że tego nie przeżyję. Gdzieś koło 9.00 położna orzekła, że zaczęła się druga faza porodu – taka iskierka nadziei w tych okropnych boleściach, że już niedługo będzie po wszystkim. Skurcze zaczęły przechodzić w parte. Przyszedł lekarz dyżurny (młodszy) i jeszcze jakiś drugi (starszy), badali mnie – to było coś okropnego, z bólu miałam jakiś odlot i mało co pamiętam, jedynie jakieś urywki. Trwało to i trwało i widziałam, że lekarze mają coś niewyraźne miny. Bałam się, że coś jest nie tak, pytałam co się dzieje, ale nic konkretnego nie odpowiadali.

W końcu wybiła 10.00 i usłyszałam jak ten młodszy lekarz mówi do starszego „panie doktorze co robimy, o 10.00 mieliśmy podjąć decyzję”. Na to ten starszy zaczął do mnie mówić, że nastąpiło zatrzymanie akcji porodowej, że główka napiera na kość miednicy i robi się obrzęk i że w związku z tym proponują mi wykonanie cięcia cesarskiego i czy się zgadzam. I że liczy się czas. Zwijałam się cała z bólu, skurcze były tak silne, częste i bolesne, że ledwo żyłam, a tu jeszcze taka wiadomość! Zaczęłam ryczeć, że nie chcę cesarki, że to nie tak miało być, że ja tak chciałam urodzić naturalnie, a jednocześnie bałam się okropnie, że coś się stanie dziecku jeśli będziemy zwlekać. Rycząc z tego całego bólu i bezsilności podpisałam szybko zgodę na operację (szczerze mówiąc to nawet nie wiedziałam co podpisuję, wszystko działo się tak szybko), a potem między jednym skurczem a drugim dosłownie pobiegłam do sali operacyjnej. Tam już trwały przygotowania do operacji, kilka osób biegało po sali, zakładało fartuchy, podpinało mnie pod te wszystkie urządzenia – jednym słowem panowała dość dramatyczna atmosfera pośpiechu, a ja siedziałam na łóżku na środku sali i ryczałam w niebogłosy. W końcu wbili mi szpilę w kręgosłup i w ciągu paru chwil przestałam cokolwiek czuć od biustu w dół. Minęły wszelkie bóle, trochę się uspokoiłam. Potem czułam jak mnie tną, jak wyszarpują dziecko. Czekałam na pierwszy krzyk – był, ale tylko jeden, a później cisza, dopiero za kilka chwil Sebuś zaczął znowu popłakiwać. Widziałam kątem oka jak go czyszczą na stoliku obok i modliłam się, żeby wszystko było z nim w porządku. W końcu podali mi go do twarzy (ręce miałam unieruchomione kablami), dałam mu kilka buziaków i zabrali go na oddział noworodkowy. Jak mnie zszywali to chyba opadły ze mnie wszelkie emocje, bo zaczęłam przysypiać, poza tym było mi strasznie zimno. Potem jeszcze widziałam jak mnie myją po operacji – to było okropne uczucie widzieć swoje nogi, którymi ktoś wywija do góry, a w ogóle ich nie czuć. W końcu zawieźli mnie na salę poporodową.

Zaraz przyszedł do mnie mąż i zaczął opowiadać o synku, który leżał wtedy na noworodkach i go dogrzewali. Już go zdążył pooglądać, porobić zdjęcia i ogólnie wszystko z nim było w porządku. Powiedział, że za niedługo mi go przywiozą, jak tylko się trochę ogrzeje. I rzeczywiście, gdzieś po godzinie od porodu miałam już Sebunia przy sobie.

Po cesarce mąż poszedł też do lekarza porozmawiać już na spokojnie o tym, co się działo. Okazało się, że Seba był ułożony twarzyczką w odwrotną stronę i nie mógł trafić w kanał. Główka napierała więc na kość miednicy i zaczął robić się obrzęk. Czekali, że może coś ruszy, ale potem stwierdzili, że nie ma co ryzykować, bo za godzinę mogłoby się okazać, że i tak nie urodzę, a przez ten obrzęk mogłoby dojść do jakichś uszkodzeń w czaszce.

Jak tak leżałam na tej sali poporodowej, czekając na dziecko i męża, nie czując połowy swojego ciała to dopiero zaczęło do mnie to wszystko dochodzić. Przede wszystkim czułam (i do tej pory czuję) OGROMNE rozgoryczenie, że tak się to wszystko zakończyło. Tak bardzo chciałam urodzić naturalnie i wcześniej nawet nie brałam takiej opcji pod uwagę, że będę cięta. Nie byłam na to przygotowania psychicznie. W dodatku przeszłam praktycznie przez cały poród naturalny (z wyjątkiem wyparcia dziecka) i czułam się tak, jakby mi ktoś spieprzył finał. Oczywiście nie ma w tym niczyjej winy i na pewno lepiej, że mnie cięli niż jakby się miało coś złego stać Sebastiankowi, ale po prostu do teraz jestem rozczarowana, że tak się to wszystko potoczyło. W sumie można powiedzieć, że przeżyłam dwa porody za jednym zamachem. Pamiętam, że leżąc wtedy na sali nie umiałam sobie odpowiedzieć na pytanie który był gorszy, ale teraz po czasie, wydaje mi się, że jest coś w tym, że te naturalne bóle porodowe się zapomina, natomiast jakoś nie jestem w stanie zapomnieć całej tej dramatycznej cesarki i tego, jak się fizycznie czułam po operacji.

Jeszcze słówko o pionizacji. Leżałam plackiem 24 godziny. Pierwszą noc po cesarce nie zmrużyłam oka, bo tak mnie wszystko bolało, jakoś słabo działały na mnie te wszystkie leki przeciwbólowe. Byłam pewna, że nie będę w stanie w ogóle wstać z łóżka przez następnych kilka dni. Ale była wtedy na zmianie fajna położna, która na drugi dzień pomogła mi się podnieść, zaprowadziła do łazienki, umyła, wytarła, ubrała. Sama nie byłam w stanie nic ze sobą zrobić, ledwo stałam na nogach. Te pierwszych 5 kroków do łazienki to była droga krzyżowa – w życiu nie czułam się tak obolała. Potem już było lepiej, ale tak w miarę swobodnie zaczęłam się poruszać dopiero gdzieś po tygodniu od cięcia. Teraz jestem już całkiem na chodzie, biegam po domu i robię wszystko tak, jak przed ciążą. Szwy czasem jeszcze bolą, ale nie ma tragedii, nawet już nie zwracam na nie uwagę. Cieszę się, że mam to już za sobą i że wszystko dobrze się skończyło. Teraz zajmuję się dzieckiem i nie mam czasu tego wszystkiego rozpamiętywać, ale czasem wracają do mnie te wszystkie odczucia, które mi towarzyszyły, począwszy od decyzji o cesarce (to, co było wcześniej, nawet pomimo okropnych bólów porodowych, jakoś mile wspominam) i za każdym razem przechodzą mnie dreszcze i wraca to poczucie rozgoryczenia. Mam nadzieję, że z czasem minie, bo chcę, żeby Sebuś miał rodzeństwo.
dobrze że już doszłaś do siebie i cieszysz się synkiem
__________________
NASZ ŚLUB UJĘTY NA ZDJECIACH
http://fotoarkadiusz.blogspot.com/20...snia-2010.html
rozowa1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 19:57   #4338
justys1358
Zakorzenienie
 
Avatar justys1358
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 8 637
GG do justys1358
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość




no to ja drążę -> a jak tam długość szyjki ?
Nie wiem ile ma, powiedział ze jest dość złagodzona. Cokolwiek to znaczy.

Teraz sie zastanawiam, czemu wypisał mi to skierowanie jak 2 dni po terminie to jeszcze nie tragedia z przenoszona ciąża. No i nie chce leżec w szpitalu i tam czekac na rozwój wydarzeń. Kurcze no, teraz cały czas o tym mysle.
justys1358 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 20:00   #4339
onething
Zadomowienie
 
Avatar onething
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 265
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez SzmaragdowyKotek Pokaż wiadomość
No powiem Ci, że z tym odciąganiem to też bym uważała, bo jednak dziecko musi zaspokoić pragnienie tym pierwszym mlekiem, jeżeli nie dostaje czystej wody do picia. Ja niestety Michała prawie odwodniłam, bo nie miałam pokarmu, a licząc na to, że ustabilizuje mi się laktacja, nie podawałam mu też wody w związku z tym był i głodny i odwodniony ech... głupota
a w zasadzie niedoświadczenie i nadmiar dobrych chęci

Żaabcia - śliczny kolorek!!!

Stokroteczko - nie mam pojęcia nic takiego nie miałam...
Ciężko mi się wypowiadać, bo ja w dzień karmię tylko z piersi, a wieczorem i w nocy z butli i na koniec pierś, żeby jeszcze dossał i zasnął.
__________________
2017
2016
2015
2013/2014
onething jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 20:00   #4340
8ewus8
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 1 389
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

To czyli wodę do picia też dziecku dajemy jeśli karmimy piersią?
Jeśli tak to jaka to ma ma być woda?
8ewus8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 20:00   #4341
rozowa1987
Zadomowienie
 
Avatar rozowa1987
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 706
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez anulka4771 Pokaż wiadomość
Uwaga mam newsa!
Benka99 napisała:
Dziś o 10.40 urodziłam Maksia.Ma 58cm i 3850g,poród sn.Jest prześliczny.Pozdrawiam"

Serdecznie gratulujemy
gratulacje:ro za:
__________________
NASZ ŚLUB UJĘTY NA ZDJECIACH
http://fotoarkadiusz.blogspot.com/20...snia-2010.html
rozowa1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 20:04   #4342
anulka4771
Wtajemniczenie
 
Avatar anulka4771
 
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 2 852
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez SzmaragdowyKotek Pokaż wiadomość

Agatko - a dlaczego podajesz dziecku herbatkę, a nie wodę??? Na czystą wodę nie rzuci się, jak nie będzie mu się chciało pić. Potem są wątki pt. "moje dziecko nie chce pić wody, ratunku". Mój pił wyłącznie wodę i teraz jako 4,5 latek pije wodę, jak chce mu się pić. Sok jest jako posiłek, np. na podwieczorek do jabłuszka czy czegoś innego. Mam z głowy problem z gazowanymi napojami i jakimikolwiek innymi napojami, bo Michał pije wodę i koniec! Najbardziej lubi zmieszaną z odrobiną gazowanej, jak troszkę tak musuje (oczywiście nie niemowlakowi), ale to jest wynik podawania własnie wyłącznie wody od początku. Potem będziesz miała problem, jak dziecko będzie chciało Ci pić w nocy, a już będą zęby, to będziesz musiała myć zęby w nocy po herbatce - szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie tego nawet. Naprawdę, wykształć w nim najzdrowszy nawyk, jaki istnieje - picia czystej wody - potem będą problemy z zębami (zęby cały czas płukane w słodkim), jedzeniem (bo jak wypije sok, nie zje obiadu) i otyłością (wleje w siebie litr soku, czyli jakby zjadł dodatkowy obiad). Sorry, że ja tak jak stara ciotka gderam, ale naprawdę jak widzę, że dzieciaki dookoła Michała piją tylko wszystko słodkie, to jakaś masakra jest... a potem wszyscy się dziwią, ze zęby, że nadwaga, że brak apetytu itp.
Mój Filip też wychowany na wodzienie pija nic gazowanego,od święta wezmie łyka ode mnie(tzn brał bo ja już też gazowanego nie piję),nawet żadnego kompotu nie wypije,choć mógłby.Od jakiegoś czasu pije herbatę.

Ale pomimo tego że nie miał styczności z sokami posypały mu się zeby.
__________________
12.11.2009r-żonka

Filipek ur 28.12.2007
Szymonek ur 15.05.2012

Ćwiczę
anulka4771 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 20:04   #4343
stokroteczka777
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: T.G.
Wiadomości: 2 996
GG do stokroteczka777
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Tego murzynka pieczemy na pewno tylko w 150st ??
__________________
Nasz skarb:
http://www.suwaczki.com/tickers/klz9mg7ydcco6bvx.png

Nasz ślub:
http://s3.suwaczek.com/20100922640113.png

Jesteśmy razem od:
http://s1.suwaczek.com/200706022338.png


"Jest bowiem kilka odmian ciszy; najlepsza jest ta, która zapada z wyboru człowieka, a nie przeciw niemu"
stokroteczka777 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 20:06   #4344
8ewus8
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 1 389
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez stokroteczka777 Pokaż wiadomość
Tego murzynka pieczemy na pewno tylko w 150st ??
Zawsze piekę w 175 st przez jakieś 35 min, wkładam potem wykałaczkę, jak jest sucha tzn, że już.
8ewus8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 20:12   #4345
SzmaragdowyKotek
Wtajemniczenie
 
Avatar SzmaragdowyKotek
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 2 332
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez 8ewus8 Pokaż wiadomość
To czyli wodę do picia też dziecku dajemy jeśli karmimy piersią?
Jeśli tak to jaka to ma ma być woda?
Zawsze warto zaproponować dziecku kilka razy dziennie, zwłaszcza jeżeli jest gorąco czy grzeją kaloryfery i jest sucho. Na pewno nie rzuci się pić,. jak mu się nie będzie chciało. Może wystarczy mu sama pierś. Ale zwłaszcza w czasie upału nie zaszkodzi zaproponować. Jak nie chce, to nie wypije. Woda musi być niskozmineralizowana. Ja używałam Żywiec Zdrój. Teraz jest pełno tych wód, nawet są specjalne dla dzieci np. Baby Zdrój czy Humana. Po prostu przegotować i ostudzić, ja napoczętą butelkę zawsze wkładałam do lodówki, żeby nie mnożyły się bakterie. Raczej kupowałam małe butelki, żeby szybko zużyć, nawet jak napoczęta stała w lodówce.

---------- Dopisano o 20:12 ---------- Poprzedni post napisano o 20:10 ----------

Cytat:
Napisane przez anulka4771 Pokaż wiadomość
Mój Filip też wychowany na wodzienie pija nic gazowanego,od święta wezmie łyka ode mnie(tzn brał bo ja już też gazowanego nie piję),nawet żadnego kompotu nie wypije,choć mógłby.Od jakiegoś czasu pije herbatę.

Ale pomimo tego że nie miał styczności z sokami posypały mu się zeby.
A jak bardzo by mu się posypały, gdyby cały czas moczył je w słodkim? przynajmniej odpada Ci problem nadwagi i tego, że picie cały czas słodkich rzeczy jest po prostu niezdrowe - organizm wywala insulinę non stop do krwi, a stąd już pierwszy krok do cukrzycy, bo komórki się uodparniają. Nie na darmo lekarze alarmują, że coraz młodsze dzieci mają cukrzycę...
SzmaragdowyKotek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 20:13   #4346
8ewus8
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 1 389
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez SzmaragdowyKotek Pokaż wiadomość
Zawsze warto zaproponować dziecku kilka razy dziennie, zwłaszcza jeżeli jest gorąco czy grzeją kaloryfery i jest sucho. Na pewno nie rzuci się pić,. jak mu się nie będzie chciało. Może wystarczy mu sama pierś. Ale zwłaszcza w czasie upału nie zaszkodzi zaproponować. Jak nie chce, to nie wypije. Woda musi być niskozmineralizowana. Ja używałam Żywiec Zdrój. Teraz jest pełno tych wód, nawet są specjalne dla dzieci np. Baby Zdrój czy Humana. Po prostu przegotować i ostudzić, ja napoczętą butelkę zawsze wkładałam do lodówki, żeby nie mnożyły się bakterie. Raczej kupowałam małe butelki, żeby szybko zużyć, nawet jak napoczęta stała w lodówce.
dziękuję. Ta woda musi mieć jakąś temperaturę? no bo w końcu nasze mleko nie jest zimne...
8ewus8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 20:18   #4347
SzmaragdowyKotek
Wtajemniczenie
 
Avatar SzmaragdowyKotek
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 2 332
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez 8ewus8 Pokaż wiadomość
dziękuję. Ta woda musi mieć jakąś temperaturę? no bo w końcu nasze mleko nie jest zimne...
Woda w lodówce to oczywiście, żeby dłużej była świeża, a nie do picia po przegotowaniu zostawiałam do ostudzenia i podawałam w temperaturze pokojowej. Zresztą ja niczego nie podgrzewałam prócz mleka na początku, bo Michał nie lubił. Chyba kism też pisała, ze Maksio jadł tylko słoiczki na zimno Michał też wszystko w temperaturze pokojowej, kaszka, posiłki, woda też jak jest ciepło na dworze, to woda też zimna nie będzie
SzmaragdowyKotek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 20:20   #4348
8ewus8
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 1 389
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Oki. Kurcze, wszystko mi się takie skomplikowane wydaje...
8ewus8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 20:21   #4349
sweetjoy
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 408
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cytat:
Napisane przez stokroteczka777 Pokaż wiadomość
Tego murzynka pieczemy na pewno tylko w 150st ??
Ja piekłam w 150st z tym że trochę dłużej, no i ja robiłam podwójną porcję
sweetjoy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 20:25   #4350
tusia85
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 67
Dot.: Jedne Mamy mają dzieci, a do innych bocian leci.Mamy maj-czerwiec cz.VIII

Cześć dziewczyny! ja tam się cieszę, że nie piszecie tak dużo jak dawniej, bo daje rade Was nadrobić. Z tych odchodzących czopów to się tak nie cieszcie- mi odszedł 12 maja i co? dooopa, brzuch obniżył się tydzień temu i dalej nic. Już miałam nadzieję, że dziś zostanę mamą bo od wczoraj mam skurcze i nic przepędzałam dziś młodą z mężem a na poród się nie zapowiada- nie wiem po kim to dziecko takie uparte mam pytanie do mam po terminie, czy ginekolog przedłużył Wam zwolnienie czy załatwiałyście od lekarza pierwszego kontaktu??
tusia85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 06:20.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.