|
|||||||
| Notka |
|
| Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#451 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 4 051
|
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,
Witam!
![]() Cytat:
![]() Mnie mój też zdenerwował i nawet się zastanawiałam czy do jakiegoś innego na wizytę nie iść, ale jeszcze nie wiem. Cytat:
Cytat:
Cytat:
U mnie dzisiaj względny spokój. Nic się nie dzieje, więc pewnie będę wyjątkiem w rodzinie i wcale nie urodzę w 37 tygodniu z dniami. Pójdziemy sobie dziś na krótki spacerek. Włączyłam dziś pranie ostatnich rzeczy. Zostały już tylko te większe, za które będę się brała jak mały dorośnie do rozmiaru 68. Dostałam od koleżanki patchworkową kołderkę w fioletach i też ją sobie uprałam, bo strasznie się moja kicia zaczęła do niej przytulać... Mam straszną ochotę rozłożyć wózek, ale mąż się krzywi. Bo jeśli w poniedziałek przywieźli by meble do sypialni, to trzeba na nie miejsca trochę, zanim się wszystko rozłoży. Podobnie łóżeczko - jak już będą meble w sypialni, to łóżeczko stanie tymczasowo w dużym pokoju. Teraz przez rozłożoną kanapę jest trochę ciasno. Pozostaje mi tylko dotrwać do przywiezienia tych mebli. A i tak sobie pomyślałam, że może i dla małego jeszcze tych nawet kilka dni w brzuchu to nie jest złe wyjście. Skąd mogę wiedzieć, skoro nawet nie wiem jak jest duży.
|
||||
|
|
|
#452 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 271
|
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,
kibicujemy
__________________
"Tego dnia Aniołek Upadł duch Wygięła się do wewnątrz Bezpowrotnie elipsa ma" Wiktor Gloria- 07.06.2015 - nasza księżniczka |
|
|
|
#453 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-11
Lokalizacja: w poduchowie:)
Wiadomości: 11 749
|
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,
__________________
09.04.2012 córa 19.04.2017 31.01.2018 06.02.2019 Kropek |
|
|
|
#454 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 1 940
|
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,
hej
![]() ja na chwilkę, wklejam opis porodu, przygotujcie się na epopeję Tosia cudem śpi więc znalazłam chwilę, a więc...Jak wcześniej pisałam w niedzielę 27.05. pojechaliśmy do szpitala na ktg, które wykazało jakieś skurcze, po czym pani Ania stwierdziła rozwarcie na luźny palec i powiedziała, że jak nie urodzę wcześniej, żebyśmy przyjechali w czwartek już do porodu. Tak też zrobiliśmy, na miejscu inna położna zbadała mnie ( myślałam, że padnę z bólu jak to robiła) i powiedziała, że wszystko pozamykane i nic się nie dzieje… taa jasne w Nd 2 palce a w Czw brak rozwarcia…. No nic obserwowali mnie, a wieczorem na ktg wyszły regularne i wysokie skurcze, ale ja ich nie czułam. W nocy z czw na sobotę dyżur miała znów pani Ania, przed 6 rano w pt zrobiła mi lewatywę i poszłyśmy na porodówkę, zbadała mnie i rozwarcie było na 2 palce, od ok. 7 byłam podłączona pod ktg i dostałam oxy. Przekazano mnie innej położnej. O 8 przyjechał mąż ja miałam już bóle z krzyża ale zadowolona skakałam sobie na piłce nieświadoma tego, co mnie czeka Od 9 zaczęły się mocne skurcze ale nie z brzucha tylko z krzyża, co raz to mocniejsze i mocniejsze i w krótszych odstępach czasu, odeszły mi wody i wszystko zalałam i przepraszałam za to poszłam pod prysznic, przynosiło ulgę ale nie na długo, wyszłam bo nic to nie dawało, potem parłam siedząc na kibelku, ból był już masakryczny, później na kuckach oparta o męża, p. Basia pocieszyła mnie, że „będzie duże dziecko” … potem kazała się położyć na boku na łóżku i nie przeć – i to było najgorsze, dyszałam jak pies, myślałam, że umrę i że nigdy się to nie skończy, a obok ważyli już jakiegoś dzieciaczka i to było dobijające… W końcu parcie! Co za ulga w porównaniu z tym, co było wcześniej, tylko, że ja nabierałam powietrza do ust zamiast do płuc ale jakoś szło, P. przytrzymywał mi głowę i zamykał oczy, znów mnie pocieszono, że „ będzie wielkie nacięcie”, krew się ze mnie lała jak tylko mnie położna dotknęła… P. powiedział, że widać jakąś wielką gumową głowę … dawałam z siebie wszystko i słyszałam tylko : dociśnij B! dociśnij! Nagle zobaczyłam nożyce i ciach! Du.pę mi rozcieli. Bolało jak cholera! ( nie wiem kto mówił, że tego się nie odczuwa , ja czułam!) ale było mi już wszystko jedno… O 13:50 wyskoczyła Tosia ( 3760g i 56 cm) i położyli mi ją na brzuchu, czułam się jak w innym świecie… Krew zaczęła ze mnie walić strumieniami, wszyscy byli w szoku, zbiegła się cała załoga lekarzy, bo nie wiedzieli, co się dzieje, urodziłam łożysko – wielki kawał mięcha, mówili, że duże . Paru lekarzy na raz zaczęło mi grzebać w środku jakimiś sprzętami i wyciągali ze mnie krwiste kawałki czegoś, strasznie bolało, po czym miły pan doktor powiedział, że za chwilę „ zakręci mi się w ustach i zasuszy w głowie i zapadnę w głęboki sen”, światełka zaczęły wirować mi przed oczami… Nagle usłyszałam głos p . Basi : B! nie śpimy już…otworzyłam oczy i w ryk, potem w śmiech, ona się ze mnie śmiała, przynieśli małą do cyca, poleżeliśmy trochę i zawieźli nas na salę. Szyli mnie chyba ponad godzinę, straciłam bardzo dużo krwi, byłam słaba i przez pierwszą dobę leżałam jak kłoda. Miałam bardzo duże szycie, te szwy są okropne, jestem jak kaleka. Opieka w szpitalu wspaniała, byli na każde zawołanie, co chwila ktoś sprawdzał, czy wszystko w porządku i czy nie trzeba pomóc, środki przeciwbólowe tzw. „ amerykańskie czopki” jak to pow miły pan doktor, na życzenie. Pobyt w szpitalu wspominam bardzo miło, a poród był dla mnie ( pomimo bólu) niezapomnianym przeżyciem! Następny tylko w tym szpitalu J mąż spisał się na medal, przeciął pępowinę, chociaż nikt się go nie pytał czy chce hehehe A Tośka jak się darła to stawiała cały oddział na nogi Taki krzykacz Jesteśmy zmęczeni i zakręceni ale bardzo szczęśliwi I jeszcze zdj naszego skarbka Edytowane przez begie13 Czas edycji: 2012-06-07 o 14:18 |
|
|
|
#456 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 2 852
|
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,
Nie no wena twórcza na medal
![]() Cytat:
|
|
|
|
|
#457 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Żary/Zielona Góra
Wiadomości: 1 932
|
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,
Cytat:
---------- Dopisano o 14:41 ---------- Poprzedni post napisano o 14:27 ---------- Cytat:
|
||
|
|
|
#458 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: wlkp
Wiadomości: 977
|
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,
Cytat:
mała śliczna ![]() ---------- Dopisano o 14:49 ---------- Poprzedni post napisano o 14:47 ---------- ale masz piłeczkę super
|
|
|
|
|
#459 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 2 852
|
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,
Cytat:
|
|
|
|
|
#460 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Żary/Zielona Góra
Wiadomości: 1 932
|
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,
Cytat:
)
|
|
|
|
|
#461 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 1 389
|
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,
Bry
Byłam na procesji, na nogach ponad 2 godziny, dobrze mi się szło, liczyłam, ze może coś się ruszy, ale gdzie tam, narazie samopoczucie bez zmian. Mały tylko radośnie wierzgał jak byliśmy blisko megafonu i lepiej słyszał spiewy. Nawet czopek mi nie odszedł |
|
|
|
#462 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 2 852
|
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,
Oddajcie mi moje kochane,grzeczne dziecko
|
|
|
|
#463 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 4 498
|
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,
Cytat:
![]()
__________________
Run Girl Run ! |
|
|
|
|
#464 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 4 051
|
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,
Cytat:
Zaczynam się bać. Maleńka piękna!!! Też dziś miałam taki śluz, ale nie dam głowy co to więc nawet się nie zastanawiam... Zaczynam się trochę bać i cieszyć się, że mamy jeszcze trochę czasu, więc wcale się nie zdziwię jak mnie Piotrek zaskoczy... ![]() My po małym spacerku i po obiadku. Zimno mi jakoś i spać się chce... A miałam szczytne plany usiąść wreszcie do pracy. Normalnie nie wiem, nie wiem jak to napisać... |
|
|
|
|
#465 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 1 389
|
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,
|
|
|
|
#466 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 4 498
|
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,
ewus rozumiem. Ja sama urodziłam 3tygodnie przed terminem. Wiem,że ta końcówka jest najgorsza.
__________________
Run Girl Run ! |
|
|
|
#467 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: wlkp
Wiadomości: 977
|
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,
to teraz ja
![]() Pamiętam obudziłam się rano, jak co dzień odpaliłam laptopa, weszłam na wizaz , to była ta pamiętna środa, upał zapowiadali burze, pomyślałam sobie boziu tylko nie dziś, nie w ten skwar. Zjadłam śniadanko, wcześniej przełożyłam wizytę u gina na piątek, bo nie chciało mi się jechać w ten upał. Położyłam się do łóżka, zasnęłam . Gdy się obudziłam, przełożyłam się na prawy bok i poczułam parcie na pęcherz, poszłam do toalety i poczułam inny ból niz zwykle, taki menstruacyjny lekko party, no i zaczęłam dzielić się z wami moimi spostrzeżeniami na wizazu, skurcze zaczęłam zapisywać, zaczęły się od 5 min, później się wydłużyły ale nie byly regularne, cały czas myślałam, że to może te przepowiadające, łudziłam się, że mi przejdzie. Zadzwoniłam po męża, przyjechał, skontaktowałam się z położną bo tym bólom towarzyszyły lekkie krwawienia, kazała poobserwować dalej, po dwóch godzinach były już regularne jak w zegarku co 5 min, no i ruszyliśmy. Oczywiście jechaliśmy największe korki, bo po 16 ludzie wychodzą z pracy. Jadąc autem nadal zapisywałam sobie skurcze, tym razem pojawiały się już co 3 minuty, h.. mnie strzelał, bolało jak nie wiem a my staliśmy w korkach. Na miejsce dojechaliśmy po 17, na ip Panie takie dziwne, jakby łaskę robiły, że tam pracują, spisały wszystko do kompa, gdy przyszedł lekarz przyjmujący myślałam, że zlece z krzesła, okazało się, że to był gin od którego zwiałam na początku ciąży, ku mojemu zaskoczeniu był miły i delikatny podczas badania. Jak ubrałam koszule szpitalną okazało się, że jest na drugą stronę, lekarz uznał, że to na szczęście. Tak stałam i przebierałam girami w miejscu , bóle były coraz większe, przyjechała jakaś położna i zabrała mnie na resztę wywiadu, podpieli mnie pod ktg i zadawali pytania, skurcze się nasilały myślałam, że im tam" dwójkę" zrobię a ty człowieku skup się i odpowiadaj, wkońcu przyjechała moja położna, zbadała jeszcze rozwarcie 4 cm i powiedziała no to idziemy rodzić. Zaprowadziła mnie na sale porodową, mąż dotarł też do mnie, wcześniej musiał zapłacić za poród rodzinny i troszkę to trwało. Posadziła mnie na piłce, wcześniej zapytała się mnie czy dajemy coś przeciwbólowego, odp, że tak dopiero później dowiedziałam się, że to delargan, ale mniejsza z tym. Z sal obok dochodziły odgłosy rodzących kobiet, wyobrażałam sobie, że ja chyba nie będę stękać, że dam radę bez jęków.Ogólnie sala porodowa super, tam nie było tak gorąco jak na dworze. No i zaczęło się na ktg widziałam jak idą skurcze, bóle też wzrastały na sile, zaczęło mnie mdlić i wymiotowałam kilka razy, położna cały czas pytała się czy czuje bóle parte jak na kupę, długo ich nie było, ale jak się pojawiły to nie mówiła, żeby przeć, bałam się bo mówiła, że na jej znak będą parła albo nie. Rozwarcie się zwiększyło do 7 cm, ale nagle stanęło, położna zaczęła robić masaż krocza ręcznie, zaczęłam z bólu wyć jak zwierz, to było najgorsze, później również bolało mnie jak mi spuszczała mocz z pęcherza, masakra. Nie wiem ile to trwało bo ten delargan mnie naćpał strasznie, kazała przeć, nie przeć oddychać, później słyszałam, że jak teraz małego nie wypchne, to idą po wakum i kleszcze, podobno tracili ze mną kontakt jak parłam. kiedy mnie nacieli też nie pamiętam .wreszcie w tym ostatnim pchnięciu mały się pojawił, podobno najpierw wyskoczyła pępowina jak kiełbasa a potem on, nie miałam siły się cieszyć i płakać, leżałam jak trup. Już myślałam, nareszcie po wszystkim a tu się okazało, że to niby łatwe urodzenie łożyska nie jest wcale takie proste, zleciało się mnóstwo osób, z 4 lekarzy próbowało mi wycisnąć łożysko ale się nie dało, jednego nawet złapałam z bólu za ręce. Miałam myśli takie, że ja z tego żywo nie wyjdę i zaczęłam się modlić na tym łóżku. Przyjechali po mnie na sale, zakryli to co zwisało, powiedzieli, że łożysko trzeba ręcznie wydobyć, bo jest przyrośnięte. Pani anestezjolog podała mi dożylnie środek, gdy się obudziłam usłyszałam, że już mnie wyskrobali i zaczynają szyć, czułam to i nie było to miłe odczucie. Zawieźli mnie na sale po porodową i tam z mały i mężem byliśmy do 2 w nocy, tam. Następnie trafiłam do pokoju dwu osobowego, gdzie leżała dziewczyna po cc. Przez dwa dni nie byłam w stanie sama wstać z łóżka, w drugiej dobie przetaczali mi krew- 6 godzin to trwało. Bałam się tego bardzo. Nie miałam pokarmu- małego w szpitalu karmiłam mm. Opieka bardzo dobra nie mogę narzekać. To tyle bo mały mi płacze
|
|
|
|
#468 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 1 389
|
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,
Cytat:
P.s. jak tu być zdrowym po takich opisach porodów, jak dwa ostatnie
Edytowane przez 8ewus8 Czas edycji: 2012-06-07 o 15:38 |
|
|
|
|
#469 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 4 498
|
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,
Cytat:
Ja poród miałam dosyć łatwy,ale z chęcią oddałabym go za poród nawet parenasto godzinny ,byle tylko z moją dzidzią wszystko było okej od początku.
__________________
Run Girl Run ! |
|
|
|
|
#470 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Żary/Zielona Góra
Wiadomości: 1 932
|
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,
Cytat:
![]() A to póki co nasze jedyne dzieci ![]() adfgf.jpg |
|
|
|
|
#471 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 1 389
|
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,
Cytat:
W ogóle pod koniec ciąży czułyście kłucie jakby jajnika? sailormaary ale kocurki słodkie |
|
|
|
|
#472 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Żary/Zielona Góra
Wiadomości: 1 932
|
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,
Cytat:
|
|
|
|
|
#473 | |||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 900
|
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,
Cytat:
Super. ![]() Cytat:
Bidna. Moje dzisiaj w miarę, tfu tfu. Cytat:
__________________
MIKOŁAJ |
|||
|
|
|
#474 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Żary/Zielona Góra
Wiadomości: 1 932
|
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,
Cytat:
![]() Mnie bolało biodro i jak by na okres tylko mocniej, ale dzisiaj przeszło;/ O dziwo przeszło mi po seksie zamiast się wzmocnić, nie wiem może po prostu napięcie się rozluźniło...?? |
|
|
|
|
#475 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 4 051
|
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,
Ja czuję... Czasem.
|
|
|
|
#476 | ||||||||
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,
Dzień dobry.
Ja nadal w dwupaku, ale czuję że brzuch jest już nisko, że ciąży mi jakoś tak nieprzyjemnie. Siku w nocy robiłam co godzinę, co za paskudna noc to była, masakra. Cytat:
Cytat:
Cytat:
czego mam się podjąć lub nie ?? Ale czad Cytat:
Chciałabyś mnie czop odszedł tydzień temu i cisza ...no prawie, bo brzuszek mam niżej i inaczej się czuję, no to może teraz coś się ruszy ale życzę Ci żebyś nie musiała czekać i się stresować jak ja...bo ja ciągle gderam....żeby tylko wtedy kiedy mąż będzie w domu, żebym tylko skurcze właściwie odczytała...niech mnie weźmie coś wreszcie i po sprawie Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
__________________
Nasz skarb: http://www.suwaczki.com/tickers/klz9mg7ydcco6bvx.png Nasz ślub: http://s3.suwaczek.com/20100922640113.png Jesteśmy razem od: http://s1.suwaczek.com/200706022338.png "Jest bowiem kilka odmian ciszy; najlepsza jest ta, która zapada z wyboru człowieka, a nie przeciw niemu" |
||||||||
|
|
|
#477 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: wlkp
Wiadomości: 977
|
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,
wsadziła mi rurkę w cewkę moczową
żeby pęcherz nie pęk
|
|
|
|
#478 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Żary/Zielona Góra
Wiadomości: 1 932
|
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,
Cytat:
Jeszcze jutro posprzątam to może się ruszy znowu Ja też sikam w nocy nie mogę się wyspać bo mnie ciśnie na pęcherz...
|
|
|
|
|
#479 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,
Uuu, nie miałam pojęcia o czymś takim
__________________
Nasz skarb: http://www.suwaczki.com/tickers/klz9mg7ydcco6bvx.png Nasz ślub: http://s3.suwaczek.com/20100922640113.png Jesteśmy razem od: http://s1.suwaczek.com/200706022338.png "Jest bowiem kilka odmian ciszy; najlepsza jest ta, która zapada z wyboru człowieka, a nie przeciw niemu" |
|
|
|
#480 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: wlkp
Wiadomości: 977
|
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,
ja też nie
zrobiła mi to jak powiedziałam, że siku mi się chce
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:35.






Przez to, że ma zatkany nosek, to doi cycusia często, ale krótko... mój Głodomor kochany
O dzidzie to martwił sie wczesniej, ale uspokoiłam go, ze nie da sie zrobic małej krzywdy, no i posłuchał








Myślałam dzisiaj o Tobie,cieszę się, że wszystko w porządku 
K...wa nóż się otwiera miał dopiero angine
