|
|||||||
| Notka |
|
| Jeszcze przed ślubem Na tym forum rozmawiamy o tym co powinno zadziać się jeszcze przed ślubem, czyli o wieczorku panieńskim, prezentach. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3421 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 2 595
|
Dot.: XXV - Kolejne PMki już sączą rum, w czasie swojego honeymoon
Cytat:
__________________
wiedźma w kolejnym pokoleniu no i mam córkę ![]() i męża - czarodzieja
|
|
|
|
|
#3422 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 5 897
|
Dot.: XXV - Kolejne PMki już sączą rum, w czasie swojego honeymoon
Cytat:
nie jest źle sądziłam że Ruscy nam dopierniczą tak jak Czechom
|
|
|
|
|
#3423 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: XXV - Kolejne PMki już sączą rum, w czasie swojego honeymoon
[1=0fa303f516315febafe3d9d d3f31e3911a3c772a_61c3bc0 235435;34671727]trzymaj się
nie jest źle sądziłam że Ruscy nam dopierniczą tak jak Czechom[/QUOTE]Teraz trzeba wygrać z Czechami... a że nasi "lubią" wygrywać ostatni mecz grupowy, więc trzeba patrzeć pozytywnie
|
|
|
|
#3424 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 4 764
|
Dot.: XXV - Kolejne PMki już sączą rum, w czasie swojego honeymoon
1:1
![]() Cytat:
Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 22:45 ---------- Poprzedni post napisano o 22:43 ---------- Cytat:
wiem, ze z Czechami wygrają
|
|||
|
|
|
#3425 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 638
|
Dot.: XXV - Kolejne PMki już sączą rum, w czasie swojego honeymoon
Szkoda, mogliśmy to wygrać. Ale i tak jestem dumna z naszych.
Lewandowski, Perquis, Błaszczykowski, Tytoń ![]() Cytat:
Wiecie co wkurzają mnie hasła typu: "Z CZECHAMI NAPEWNO PRZEGRAMY MASAKRA......GOSPODARZE A TAK DAJĄ DUPY:/" No kurde może nie jesteśmy mistrzami, ale nie daliśmy się i nie przegraliśmy żadnego meczu na razie. Oczywiście mogło być lepiej, ale kto tak na prawdę myślał że nasi wyjdą z grupy i mają szanse osiągnąć co większego.. moim zdaniem i tak jest dobrze.
__________________
4.08.2012
Edytowane przez chocolate muffin Czas edycji: 2012-06-12 o 22:54 |
|
|
|
|
#3426 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 5 897
|
Dot.: XXV - Kolejne PMki już sączą rum, w czasie swojego honeymoon
|
|
|
|
#3427 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 1 596
|
Dot.: XXV - Kolejne PMki już sączą rum, w czasie swojego honeymoon
Cytat:
ale dobrze, że już jesteśCytat:
__________________
"Gdyby wszyscy mieli po cztery jabłka (...)
nikt nikomu nie byłby potrzebny." [ks. J.Twardowski] |
||
|
|
|
#3428 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: XXV - Kolejne PMki już sączą rum, w czasie swojego honeymoon
Cytat:
![]() Tytoń sobie dobrze radzi no ale też nie pojawił się z znikąd W Holandii go cenią |
|
|
|
|
#3429 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 1 596
|
Dot.: XXV - Kolejne PMki już sączą rum, w czasie swojego honeymoon
Cytat:
Daje chłopak radęCzas chyba uruchomić wizażowe przed meczem z Czechami
__________________
"Gdyby wszyscy mieli po cztery jabłka (...)
nikt nikomu nie byłby potrzebny." [ks. J.Twardowski] |
|
|
|
|
#3430 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: lubelskie
Wiadomości: 19 134
|
Dot.: XXV - Kolejne PMki już sączą rum, w czasie swojego honeymoon
1:1
właśnie mi kumpela napisała że ona dostała dopuszczenie do egzaminu
__________________
14.07.2012 ![]() II kreseczki 23.11.2013 |
|
|
|
#3431 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 2 807
|
Dot.: XXV - Kolejne PMki już sączą rum, w czasie swojego honeymoon
Cytat:
Przekonywac nie będę bo np. ja miałam balony na dekoracji podwórka a dla wielu jest to obciach, wiocha i siara w jednym ![]() A na koniec dnia: POLSKA!!! ---------- Dopisano o 23:03 ---------- Poprzedni post napisano o 23:02 ---------- Cytat:
__________________
MY 05.05.2012 Pina 01.05.2014
|
||
|
|
|
#3432 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 638
|
Dot.: XXV - Kolejne PMki już sączą rum, w czasie swojego honeymoon
Cytat:
__________________
4.08.2012
|
|
|
|
|
#3433 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 1 596
|
Dot.: XXV - Kolejne PMki już sączą rum, w czasie swojego honeymoon
nie czytaj
__________________
"Gdyby wszyscy mieli po cztery jabłka (...)
nikt nikomu nie byłby potrzebny." [ks. J.Twardowski] |
|
|
|
#3434 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
|
Dot.: XXV - Kolejne PMki już sączą rum, w czasie swojego honeymoon
[1=0fa303f516315febafe3d9d d3f31e3911a3c772a_61c3bc0 235435;34672117]Tytoń bardzo ładnie bronił
[/QUOTE]dokładnie dobrze jest a mnie i koleżanke slyszal cały blok ![]()
__________________
Mia i Tosia <3 |
|
|
|
#3435 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 2 807
|
Dot.: XXV - Kolejne PMki już sączą rum, w czasie swojego honeymoon
ja jestem mega happy. Po prostu bałam się Rosjan po meczu z Czechami. Ale nie mogę nic powiedzieć na naszych. trzymam kciuki i niech w meczu z Czechami rozkręcą się na maksa!
__________________
MY 05.05.2012 Pina 01.05.2014
|
|
|
|
#3436 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: lubelskie
Wiadomości: 19 134
|
Dot.: XXV - Kolejne PMki już sączą rum, w czasie swojego honeymoon
idę spać bo rano trzeba wstać i molestować maila w oczekiwaniu na odpowiedź w sprawie egzaminu
![]() dobranoc
__________________
14.07.2012 ![]() II kreseczki 23.11.2013 |
|
|
|
#3437 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 4 764
|
Dot.: XXV - Kolejne PMki już sączą rum, w czasie swojego honeymoon
|
|
|
|
#3438 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
|
Dot.: XXV - Kolejne PMki już sączą rum, w czasie swojego honeymoon
Cytat:
dokładnie ;D oto kibice ;D polskaaa.jpg ![]() ![]()
__________________
Mia i Tosia <3 |
|
|
|
|
#3439 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 2 364
|
Dot.: XXV - Kolejne PMki już sączą rum, w czasie swojego honeymoon
witam się wieczornie.jestem padnięta skonczyłam sie ogarniać bo o 22 byłam dopiero w domu po pracy.kupiłam sobie fajne koturny u mnie w pracy za 19 zł
![]() marylko czekamy na relacje ![]() ---------- Dopisano o 23:43 ---------- Poprzedni post napisano o 23:40 ---------- paula no ładnie piwko a ja mam lody![]() tż lulka a ja podjadam |
|
|
|
#3440 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: neverland
Wiadomości: 2 897
|
Dot.: XXV - Kolejne PMki już sączą rum, w czasie swojego honeymoon
Cytat:
Cytat:
Straciłam głos! Byliśmy w knajpie na meczu, na pierwszym golu kumpel poszedł sikać, na drugim poszłam ja stwierdziliśmy że musimy na zmianę sikać Ale mecz super, chłopaki grały świetnie no i Lewy ....
__________________
|
||
|
|
|
#3441 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 4 764
|
Dot.: XXV - Kolejne PMki już sączą rum, w czasie swojego honeymoon
Cytat:
świetnie
|
|
|
|
|
#3442 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 2 364
|
Dot.: XXV - Kolejne PMki już sączą rum, w czasie swojego honeymoon
no i mamy juz nowy dzień
![]() i przymiarka za kilka godz a ja de sama bo siostra w pracy i koleżanka też wiec nie wiem czy uda mi sie dać wam foty ![]() chyba że już dostane suknie ![]() ---------- Dopisano o 00:11 ---------- Poprzedni post napisano o 00:11 ---------- to wtedy w domu zrobie foto
|
|
|
|
#3443 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 4 764
|
Dot.: XXV - Kolejne PMki już sączą rum, w czasie swojego honeymoon
Cytat:
niech pani z salonu zrobi Ci fotke mi zrobila
|
|
|
|
|
#3444 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 740
|
Dot.: XXV - Kolejne PMki już sączą rum, w czasie swojego honeymoon
RELACJA 09.06.2012 MARYLKA&MARCEL
Bedzie dluga, przygotujcie cie ![]() Tydzien przed: W zasadzie byl bardziej spokojny niz przewidywalam. Wszystko mialam zapiete na ostatni guzik juz jak wyjezdzalismy z NL. W Polsce mialam tylko kilka spraw do zalatwienia, i tak sobie wszystko rozplanowalam ze w zasadzie nie bylo zadnego stresu. Najgorszy byl piatek. Normalnie nie wiedzialam jak sie nazywam. Wstalam o 4;30 bo musialam jechac z siostra po kwiatki. Troche nam tam zeszlo, bo oczywiscie zamowilam inne a przywiezli inne i musialam na poczekaniu kombinowac z innymi tak zeby to wszystko mialo rece i nogi. Kwiatkow bylo bardzo duuuuuzo! Moja siostra stwierdzila ze upadlam na glowe i ich nie zmieszcze w kosciele, ale w efekcie koncowym zostaly trzy paczki z czego zrobilam bukiety mamuni do domku. Kosciol ubieralam od poczatku do konca sama. Siostra mi pomagala oczywiscie. Bylo chyba piecdziesiat paczek kwiatkow to przerobienia wiec troche nam zeszlo. Zazelysmy zaraz przed 9 a skonczylysmy o 17. Ale efekt byl taki o jakim zawsze marzylam i nie zaluje ani jednej zlotowki wydanej na dekoracje. Bylo szesc ogromnych bukietow przy wejsciu, male bukieciki na lawkach. dwa bukiety ze swiecami po bokach mlodych, no i oczywiscie przy oltarzu, do tego na lawkach powiesilam takie drewniane serduszka, a na ziemi staly lampiony klore przytragalam z Holandii. Zreszta co wam bede pisac, zamieszcze fotki to zobaczycie ![]() W miedzy czasie kiedy ubieralysmy kociol, co chwilke ktos wchodzil i pytal co to za uroczystosc tutaj bedzie ze tyle kwiatow, a jak mowilam ze moj slub, to nie mogli wyjsc z podziwu ze sama sobie stroje kosciol. Po skonczeniu w kosciele zwiezlismy wszystkie manatki do karczmy i tam tez zostalam spac, bo wieczorem zjezdzali sie wszyscy holendrzy i chcialam byc na miejscu. Polozylam sie spac cos po 1:00, a zeby porzadnie sie wyspac lyknelam tabletke na sen od mamy, dzieki czemu spalam jak zabita do 8 rano ![]() Sobota ![]() O 8:00 zeszlam do restauracji zeby sobie tam wszystko po swojemu poukladac. Pomogala mi swiadkowa i jeszcze kilka innych dziewczyn, dzieki czemu szybciutko sie uwinelysmy. Dekoracja w Kraczmie opierala sie glownie na zywych kwiatach, nad naszym stolem byly powieszone literki M&M wyciete ze styropianu, ozdobione u gory wierzba, kwiatami i serduszkami ktore uszylam. Na kazdym stole byly 3 bukiety (stoly byly po dwa laczone), do tego swiece, numery stolow, menu i nic wiecej. Zabronilam stawiania jakichkolwiek butelek z napojami, byly tylko dzbanki z sokami, a reszta napoji doszla dopiero po obiedzie. Sama udekorowalam tez stol ze slodkosciami, no i nasz stol glowny oczywiscie. No i ostatnia ozdoba byly fioletowe i zolte serduszka ktore zwisaly z zyrandoli. Po 10:00 pojechalam do domku, tam mialam robione wloski i makijaz. Wszystko na spokojnie bez pospiechu, czasu mielismy duzo w zapasie ![]() Jedyne co to pogoda byla do bani, caly czas mrzylo, ale bylo calkiem cieplo. Ale nawet to nie zepsulo mi humoru, jakos pogoda nie byla dla mnie zupelnie wazna. Nawet dzieki Bogu nikt mnie nie nekal telefonami, wiec wszystko odbylo sie sprawnie i spokojnie Jedyne co to tylko zadzwonilam do przyjaciolki zeby zgarnela ksiedza holenderkiego z pod karczmy i zeby go zawiozla do kosciola ciut wczesniej zeby tam dogadal sie z naszym proboszczem co do prowadzenia mszy.Moj brat w tym czasie walczyl z balonami dmuchanymi helem. Nie bylo to takie proste bo pekaly ne wiedziec czemu. A przez to ze padal deszcz robily sie ciezkie, zamiast ladnie stac, lezaly na ziemi O 13:15 przyjechal TZ z rdzicami. Jak mnie zoabaczyl to zamarl z wrazenia Chyba z 5 razy mi powiedzial ze wygladam cudnie i strasznie podoba mu sie sukienka i toczek i w ogole sie nie spodziewal ze bedzie wszystko tak ladnie do siebie pasowac Przwitalam sie z jego rodzicami, ogolnie bylo bardzo wesolo Pozniej przyjechala kapela, pograli chwilke, no i zaczelo sie blogoslwienstwo. Moja mama sie oczywiscie rozkleila, ale trzymala fason, ale za to rodzice TZ rozkleili sie tak ze tacie normalnie grochy po policzkach lecialy Oczywiscie mu wszystkie powycieralam Ale przy tym wszyscy smiali sie tak ze nie bylo w koncu wiadomo czy sie smieja czy placza ![]() O 13;45 wyszlismy z domku i ku zdziwieniu wszystkich przestalo padac, nawet zaczelo wychodzic slonko Moj brat z siostrzenica na predce wycierali balony i jak wyszlismy z domu to staly wszystkie na bacznosc ![]() Byla jedna brama po drodze, w zwiazku z czym podjechalismy pod kosciol przed czasem. Posiedzielismy chwilke w naszej pieknej zabytkowej limuzynie, do ktorej ledwo sie zmiescilam pogadalismy z panem szoferem, bo sie okazalo ze znakomicie nawija po angielsku, co u mnie na wsi jest rzadkoscia i ruszylismy do kosciolka. No i tutaj mialam mala dawke adrenalinki bo dochodzila 14:00 a tu wpada moja przyjaciolka (ktora miala odebrac z karczmy holenderskiego ksiedza) ze pojachala po niego, ale jego juz w karczmie nie bylo, pojechal sam z jakas inna holenderska para, wyjechali pol godz temu ( droga zajmuje 10 min) i jeszcze ich nie ma. No to moj TZ za telefon gdzie on jest, a oni mowia ze sie gdzies zgubili i w ogole nie wiedza jak dojechac to tego kosciola. Czas biegl, my stoimy w przedsionku, ksiadz polski wyglada z za zakrystii i nie wiemy co robic. Najgorsze jest to ze proboszcz mial drugi slub o 15:00 w innym kosciele i sie spieszyl jak cholera. Dochodzila juz 14:10 a ksiedza jak nie bylo tak nie ma. Ja juz ledwo zywa, czy czekac czy zaczynac bez niego, wtedy nasza przysiega po PL-NL leglaby w gruzach. Napiecie sieglalo zenitu i w tym czasie podjezdza ksiadz. Wpada do kosciola, malo sie nie zabil na schodach. Moja przyjaciolka poszla z nim do zakrysti, tyle co zdazyl sie ubrac, nic nie mial czasu ustalic z proboszczem co i jak wiec byl spontan .Ja sie juz uspokoilam i zaczelismy powoli wchodzic. Kapela grala marsza goralskiego, najpierw wszedl moj TZ z mama, pozniej szly dziewczynki z obraczkami, no i jak juz byly przy oltarzu to wprowadzil mnie moj kochany braciszek wysciskal mnie oddal TZ moja reke, kazal mu sie mna opiekowac, przybili sobie zuczka no i juz bylam TZ A i jeszcze zapomnialam, ze jak wchozilismy to wszyscy bili brawo, nie wiem czy to jest normalne na slubie, ja sie pierwszy raz spotkalam, ale to chyba byla inicjatywa holendrow, oni zaczeli a pozniej caly kosciol bil brawo bylo naprwde weselo ![]() Msza przebiegla calkiem sprawnie, jakos sie tam dogadli co kto ma mowic. Proboszcz powiedzial piekne kazanie, no i zaczela sie przysiega. No i byla wpadka, bo ksiedz sie pomyli i dal zla obraczke, moj tz to od razu sprostowal, ale przez przypadek do mikrofonu, caly kosciol w smiech, ja malo nie umarlam ze smiechu, ksieza oboje nie mogli przestac sie smiac no ale proboszcz opanowal sytuacje i jakos zlozylismy przysiege moj TZ po holendersku ja po polsku, pieknie to wyszlo, bardzo sie wszystkim podobalo. Reszta mszy przebiegla bez wiekszych niespodzianek, wyszlismy z kosciola w takt marsza mendelsona, przy wyjsciu spadly na nas platki roz ( troche sie ich wiecej spodziewalam-4 tuby mielismy 60 cm) ale bylo ok. No i wiadmomo zyczenia niekonczace sie..piekne, milam mila niepodzianke, przyjechala moja byla pani dyrektor, jak jeszcze pracowalam w banku w PL, specjalie zeby mi zlozyc zyczeia, mimo ze nie byla zaproszona.Po zyczeniach do karczmy, po drodze sie zatrzymalismy, bo byly piekne widoki i cale stado owieczek, wiec zrobilismy kilka fotek. Tym samym goscie nas wyprzedzili i jak dojechalimy pod karczme to juz wszyscy czekali. Powitanie chlebem i sola, toast i obiad przebiegly sprawnie. Kapela przygrywala jeszcze do obiadu, wszystkim bardzo sie to podobalo, bo przynajmniej nie bylo slychac jak wszyscy strzelaja sztuccami. Jedzonko bylo pyszne, nawet zjadlam dwa dania, poniej byly pyyyyszne lody z owocami w mega wielkich pucharkach .Po obiadku byla mala niespodzianka, bo podchodzi do mnie kelnerka i mi mowi ze sie biale wino skonczylo. Ja na nia wielkie galy i mowie jak to mozliwe, bylo 30 butelek. A ona mi pokazuje fakture na ktorej jest tylko 6. To byla jedyna rzecz ktorej nie przypilnowalam, bo wodke dostarczal nam znajomy. Bylam pewna ze dostarczyl wszystko zgodnie z tym co zamowilam, dzwonie do niego, nie odbiera, bo oczywiscie mecz byl wtedy, no i moj brat musial zasuwac do sklepu po wino. Nie wiem czy tak ciezko bylo zadzwonic i powiedzie ze nie dowiozl tyle wina ile trzeba. Czasmi ciezko zrozumiec ludzi. No ale nic, poradzilismy sobie. Pierwszy taniec, bez zadnych ekscesow. Tanczylismy w koncu do Shania Twain - From this moment on. Wyszlo naturalnie, nawet tego w domu nie cwiczylismy bo nie bylo kiedy, troche sobie odreptalismy, poprzytulalismy pokrecilismy i bylo super. Bez stresu czy sie nam cos pomyli. Ku mojemu zaskoczeniu od pierwszego tanca byl pelny parkiet, wszyscy sie bawili, nikogo nie trzeba bylo na parkiet wyciagac ani zachecac. Byla pierwsza zabawa zapoznawcza, tam gdzie sie robi dwa kolka i sie musza sobie przedstawiac. Byla przy tym kupa smiechu ![]() Pozniej byl konkurs dla dzieci na najladnieszy rysunek pary mlodej. Oczywiscie wszystkie dzieciaki a bylo ic chyba z 12 dostaly nagrody, nikogo nie wyroznialismy. Kupilam im cala torbe roznych pisakow, mazakow, takich specjanych kwiatuszkow, serduszek-nalepek, mialy ubaw ze hej strasznie sie im to spodobalo ![]() Gdzies kolo 21;00 byla pieczona kita z duszonkami i kapusta zasmazana. Na szczescie zapytalam rano czy nie maja przypadkiem zwyczaju dodawania jakichs rac no i dobrze ze zapytalam bo dawaja nawet bez pytania. Oczywiscie od razu poprosilam zeby ani do tortu ani do kity zadnych urozmaicen mi nie dodawali. Po prosiaczku byl od razu pokaz slajdow z Dominikany. Wiekszosc gosci w ogole nie wiedziala ze bralismy cywilny na Dominikanie wiec od razu wszyscy przychodzili i zachwycali sie pomyslem i zdjeciami. Pozniej od razu zrobilismy podziekowania dla rodzicow, dostali oczywiscie albumy z tymi wlasnie zdjeciami. Wszyscy sie poryczeli, a albumy wedrowaly pozniej ze stolika na solik, ochow i achow nie bylo konca. Chyba kolo 22:00 byl tort udekorowany kwiatami ( weszlo do niego: 20 galazek margaretek, 30 roz pojedynczych, 20 roz drobnych-kilka paczkow, 20 irysow) szczeka mi opadla, nie sadzilam ze tyle kwiatkow trzeba zeby udekorowac tort. Po torcie, byly oczywiscie tance bez konca. Wszyscy super sie bawili, holendrzy z polakami, bardzo podobaly sie holendrom polskie kawalki, szczegolnie te na goralska nute Pozniej byly jeszcze podziekowania dla swiadkow, starostow i dwoch osob dzieki ktorym sie poznalismy. Mielismy przygotowana buteleke wina ze specjalna naklejka, nasza fotka, plus indywidualne podziekowania. Gdzies kolo 23:00 byly lampiony. Super to wyszlo. Dla wielu osob na wsi to byla nowosc, ogladali tylko w telewizji. Dzieciaki mialy mega frajde. Puscilismy 50. Pewno gdybysmy mieli wiecej to poszlyby wszystkie do nieba O 23:30 byl wystep Elvisa Presleya Lider zespolu sie przebieral. Wygladal kapitalnie, no i glos mial faktycznie do niego podobny, widac ze to byl jego konik.Jedna ciocia o malo nie uwierzyla ze to prawdziwy Elvis Oczepiny byly raczej uproszczone, zadnego bicia po palcach, ja rzucalam wolaka do piosenki Single Ladies, a moj TZ krawatem do I am sexy and i know it. Bylo smiesznie bo woalke zlapala moja siostrzenica a krawat moj brat czyli jej wujek ![]() Pozniej byly pyszne poledwiczki w sosie borowikowym i tance to rana Impreza skoczyla sie o 4:00. Musialam na koncu jeszcze zdja cala dekoracje zeby rano restauracja byla gotowa na przyjmowanie gosci. A o 6;30 mama mi zrobila pobudke bo ktos musial wczesnie rano wyjechac z hotelu i nie mogl sie wydostac. Wiec spalam cos okolo godzinki
|
|
|
|
#3445 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 740
|
Dot.: XXV - Kolejne PMki już sączą rum, w czasie swojego honeymoon
Podsumowanie:
Impreza byla zaaaajefajna. Wszystko bylo dokladnie tak jak sobie zaplanowalam i wymarzylam. Jedyne z czego nie bylam do konca zadowolona to wlosy. Szybko mi sie rozwalily i jak zdjelam toczek to wygladaly bardzo kiepsko. Nad ranem wygladalam troche jak czarownica ![]() Jedzonko-bylo przepyszne i takie ilosci ze wszyscy przychodzili i mowili ze nawet polowy nie sprobawali. Moim zdaniem tez bylo za duzo, nie miescilo sie to na stolach normalnie. Ale ta karczma ma tylko jedno menu i jedna cene wiec nie ma na to wiekszego wplywu. Zespol - Singers Band. Moge wszystkim z calego serca polecic, nawet najbardziej wymagajacym. Ja jestem mega wymagajaca pod tym wzgledem i nawet moje oczekiwania przerosly. Spiewa kobieta i facet w zwiazku z czym jest przyjemnie dla ucha. Kazda piosenka ma swoje brzmienie, a nie wszystko na jedno kopyto. Bardzo szeroki repertuar piosenek zagranicznych, w zasadzie same hity. Piekna angielszczyzna. Jak sie rozliczalam z wlascicielem na koncu, to mi powiedzial ze mieli juz tysiace wesel ale takiego zespolu jeszcze nie mieli, od razu poprosil mnie o namiary do nich. Naprawde pelen profesjonalizm. Wodka- nie wiem do konca ile poszlo dokladnie, ale mielismy 70 butelek finlandii-poszlo 35, 24 zoladkowej gorzkiej-zostao chyba 5, i kilka butelek wyborowej na bramy, prezenty, konkursy. Kolorowych alkoholi nie poszlo duzo, kilka butelek whisky, brendy, baleysa. Duzo butelek otwartego wina przywiezlismy do domu. Kelnerki stawialy wino niepotzrebnie na stolikach. Lepiej wino stawiac na stole z alkoholami wtedy nie zostanie tyle otwartych. Buty-odradzam wszystkim buty z menbura, po 3 godz mialam ochote wyrzucic je przez okno, zmienilam na meliski, bylo jeszcze gorzej, wiec tez nie polecam, o 21:00 bylam juz w balerinkach i tak szalalam do konca. Tuby z platkami- mielismy 4 po 60 cm. Wg mnie efekt marny, albo przynajmniej spodziewalam sie lepszego. Mysle ze 6 byloby ladniej i chyba 80 cm bo te jednak leca troche nad glowe i tyle. Lampiony- jesli ktos planuje to polecam, super sprawa, ale trzeba uwazac. Nam sie jeden zawiesil na drzewie musiela go obsluga zdejmowac a drugi spadl na dach karczmy krtytej sloma, wiec musieli dach polewac woda. No i zeby byl naprawde super efekt to dozbrze by bylo jakby ktos temu wszystkiemu przewodzil i mowil co ludzie maja robic, zeby wszyscy najpierw rozpakowali, pozniej zapalali, a pozniej czekali az sie rozpali i nie wypuszczali dopoki wszyscy nie sa gotowi. Bo tak jak jeden wypusci a drugi dopiero rozpakowuje to sie troche gubia na niebie i efekt juz nie jest tak spektakularny jak moglby ktos oczekiwac. No i jeszcze taka moja dygresja na koniec, bo pamietam ze kiedys obiecalam wam napisac jak juz bede po, co bym wybrala, gdybym musialam wybierac. Slub we dwoje w romantycznym miejscu czy wesle z cala rodzinka i znajomymi. Przezylam jedno i drugie, wiec moge obiektywnie odpowiedziec. Mimo ze wesle sie udalo, wszyscy sa mega zadowoleni, co druga para wychodzac gratulowala pomyslu, tego ze kazdy detal byl dopsowany, ze byla swietna atmosfera, luzno, smiesznie, ze bylo mnostwo atrakcji i ze to bylo najlepsze wesele na jakim byli to przez to ze ten dzien mija tak szybko, a przygotowujemy sie do niego przez rok, dwa a niektorzy nawet dluzej to zdecydowanie wybralabym slub w wymarzonym miejscu we dwoje lub ewentualnie z rodzicami i najblizszymi przyjaciolmi. Stres nieporownywalnie mniejszy, lub nie ma go w ogole, organizacja to max 3 mies. A i cena zdecydowanie nizsza, no i zazwczaj wyjezdza sie na tydzien lub dluzej i piekne zdjecia przy okazji przywozi Oczywiscie niczego nie zaluje bo bylo tak jak sobie wymarzylam, ale jednak fakt ze poltora roku przygotowan, a pozniej tylko kilka godzin przyjemnosci to jakies takie nie sprawiedliwe.Aaa...i jeszcze tylko na koniec dodam, ze mimo iz wydalismy duzo wiecej niz na poczatku zakladalismy to wesele sie nam zwrocilo a nawet mala nadwyzka wyszla ![]() No i fotki oczywiscie, tylko kilka bo nie mam sily teraz ich przegladac, postaram sie w najbliszym czasie umiescic album na piccasie. I przepraszam za wszystkie bledy, ale ledwo na oczy patrze
|
|
|
|
#3446 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 1 596
|
Dot.: XXV - Kolejne PMki już sączą rum, w czasie swojego honeymoon
chyba czas spać.Dzisiejszy dzień się jeszcze nie zaczął, a ja bym już chciała żeby się skończył, ech byle do weekendu Piszcie tak, żebym mogła szybko i bez problemów nadrobić wieczorem, bo w ciągu dnia nie będę miała czasu. Marylko nie usuwaj zdjęć! Dobranoc
__________________
"Gdyby wszyscy mieli po cztery jabłka (...)
nikt nikomu nie byłby potrzebny." [ks. J.Twardowski] |
|
|
|
#3447 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 740
|
Dot.: XXV - Kolejne PMki już sączą rum, w czasie swojego honeymoon
Zalacze wam fotki jednak jutro bo juz laduje je piaty raz i cos sie nie chca zalaczyc. Nie wiem o co chodzi a oczy juz mi sie same zamykaja.
|
|
|
|
#3448 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 1 596
|
Dot.: XXV - Kolejne PMki już sączą rum, w czasie swojego honeymoon
Cytat:
![]() ![]() Będzie mi się to wszystko śniło ![]() Czekam na fotki Pary Młodej, udekorowanego kościoła i sali Musiało prześlicznie to wszystko wyglądać
__________________
"Gdyby wszyscy mieli po cztery jabłka (...)
nikt nikomu nie byłby potrzebny." [ks. J.Twardowski] |
|
|
|
|
#3449 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 1 402
|
Dot.: XXV - Kolejne PMki już sączą rum, w czasie swojego honeymoon
Dziewczyny wpadam tylko prosić o wielkie kciuki: dziś gastrolog, rezonans, EEG głowy i egzamin z ruskiego....
|
|
|
|
#3450 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 14 216
|
Dot.: XXV - Kolejne PMki już sączą rum, w czasie swojego honeymoon
Cytat:
![]() [1=0fa303f516315febafe3d9d d3f31e3911a3c772a_61c3bc0 235435;34664278] to ja się wyłamie w sprawie diademu ![]() byłam w zeszłym roku na ślubie i pmka miała i welon i diadem i wyglądała za☠☠☠iście noooooo mój kuzyn teraz był na ślubie i Peemka miała właśnie taką suknię błyszczącą, skromny diademik i wyglądała meega Marylka relacja cudowna!!!! chyba najdłuższa na wizażu ![]() Wiecie smutno mi ..... bo jakoś zabrałam się za rozmowę z TŻ .... nie wiem no może i przesadzam ale może jednak nie.... bo TŻ wogóle nie angazuje sie w przygotowania.. w sumie sama sobie jestem winna bo mówiłam, że lubię organizować wszystko itd i dał mi wolną rękę.. ale w sumie nie w tym rzecz.... wszystko co do tej pory mamy zrobione to dzięki mnie i mamie. No on tylko kase wykłada jak na coś potrzebuję. Sam sobie jedynie garniak kupił Ale chodzi mi o to, żeby chociaż to docenił ... nie wiem coś w stylu "dziękuję kochanie, że się wszystkim zajmujesz, fajnie, że to robisz, super, że jedziesz do domu na cały lipiec ogarniać sprawy weselne, bez Ciebie bym sobie nue poradził" .. no ale po co .... ![]() taka niedoceniona.... on to tylko skwitował "a co ty masz do roboty? nie pracujesz to chyba możesz sie tym zająć" ... przykro mi bardzo ale on tego nie rozumie ![]() ---------- Dopisano o 07:51 ---------- Poprzedni post napisano o 07:51 ---------- Cytat:
!!
__________________
Czekamy na poród: luty2015 Kroimy: 2016(?)
|
||
|
![]() |
Nowe wątki na forum Jeszcze przed ślubem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:57.








sądziłam że Ruscy nam dopierniczą tak jak Czechom


ale dobrze, że już jesteś



przed meczem z Czechami




"
chyba czas spać.
Czekamy na poród: luty2015
Kroimy: 2016(?)

