Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż! - Strona 121 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-06-18, 16:55   #3601
xxKasiax
Wtajemniczenie
 
Avatar xxKasiax
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 2 761
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

wlasnie dzwonila moja polozna Wrocila z urlopu (tak jak podejrzewalam) Powiedziala, zebym nie martwila sie skurczami i brala tabletki mam duzo odpoczywac i lezec, zeby dotrwac do konca 36 tyg. Jutro do mnie zadzwoni bo zrobi mi termin na ten plan porodu, bo to z lekarzem sie omawia.
Pytalam sie o szkole rodzenia to powiedziala, ze jak chce bardzo to mnie zapisze, ale ona by tego nie robila Mowila ze polozna i tak wszystko powie i wytlumaczy... i teraz nie wiem, czy robic czy nie
__________________
Oliverek 30.07.2012
xxKasiax jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-18, 17:17   #3602
Malensstfo
Zakorzenienie
 
Avatar Malensstfo
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 7 680
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

A ja byłam u gina i mam mieszane uczucia

Niby wszystko ok, pęcherzyki mam na obu jajnikach, ale żaden nie jest dominujący, bo to za wcześnie...nie podobało mu się do końca endometrium...bo stwierdził, że trochę za małe...ale nie mówił, że to źle...pobrał cytologię, w przyszłym tyg. po wyniki
Co do plamień to stwierdził, że to mogą być problemy z progesteronem, ale nie musi to przeszkadzać w zajściu w ciążę Generalnie jak nie zajdę do października/listopada to mam przyjść...

I dał mi jeszcze jakiś lek na mleczny śluz, który niby mam, a którego nie powinno być, chociaż zapalenia żadnego nie mam więc na tydzień mamy z głowy starania...

Jedyny tekst jaki mnie pocieszył, to wyliczył, że owulka tak 16-18 dc...powinna być wg cykli i mam tydzień przed przetrzymać męża, a potem go wycisnąć jak cytrynę!

---------- Dopisano o 17:17 ---------- Poprzedni post napisano o 17:14 ----------

A do tego opadają mi kwiatki storczyka Do dziewczyn, które mają i się znają: Czy to z powodu przelania?? Bo ostatnio się zagapiłam i strasznie dużo wody wciągnął i może ma za mokro I nie wiem czy go podlewać czy jeszcze nie...
Malensstfo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-18, 17:22   #3603
zaaaabcia
Zakorzenienie
 
Avatar zaaaabcia
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Mahopac NY
Wiadomości: 13 279
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

No to czas na opis porodu ...

Tak jak juz Wam pisala w szpitalu bylismy przed 7 rano ... jechalismy z ta mysla ze do domu wrocimy juz w trojke az nie do uwierzenia. Na miejscu kazali mi sie przebrac w pizame szpitalna podpieli pod KTG i okazalo sie ze mam juz regularne skurcze ale ich nie czulam wogole. Podpieli pod kroplowke zebym sie nie odwodnila pobrali krew i o 8 przyszedl moj gin sprawdzil rozwarcie bylo na 3cm przebil wody plodowe ( chlusnelo jak nie wiem ) no i podali mi kroplowke na wywolanie... Mezul taki troche zdezorientowany na poczatku byl ale trzymal sie dzielnie. Polozona caly czas zmieniala mi posciel bo wody sie saczyly ( a ja sie balam ze ich w domu nie zauwaze .. nie ma takiej mozliwosci ) Po jakis czasie wstalam poszlam do lazienki spacerowalismy z mezem po korytarzu i niedlugo pozniej zaczelam czuc skurcze ale nie byly mocne. Polozna caly czas pytala jak sie czuje naprawde trafila mi sie super kobieta. Przed 12sta bylo juz dosc ciekawie skurcze byly coraz silniejsze spacer i kolysanie sie na krzesle nie pomoglo takze poprosilam zeby mi wezwali anestezjologa. Najpierw przyszedl moj gin ( czekalismy jakies 30min bo w tym dniu przyjmowal w gabinecie obok szpitala ) Sprawdzil rozwarcie bylo juz na 5cm zaraz pojawil sie anestezjolog no i sie zaczelo ... Musialam usiac na krawedzi lozka i wypiac sie jak to powiedziala polozna jak kot. Co nie bylo latwe bo co chwile mialam skurcze. Anestezjolog oczyscil mi miejsce na wbicie najpierw poczulam cos jak ukoszenie komara a pozniej czulam jak mi wprowadza rurke i nie bylo to przyjemne. A tu slysze " nie do konca dobrze sie wbilem musze sprobowac jeszcze raz" No ale zacisnelam zeby i bylo ok. Na poczatku poczulam uderzenie pradu w noge pozniej zrobilo mi sie w nich bardzo cieplo... a na koniec zaczelam sie drapac jak bym wpadla w pokrzywy. Maz mowil ze nie wygladalo to za ciekawie ze co chwile mi wkladal jakies igly wiciagl itp ale ja nie czulam juz tego tak bardzo.Minelo 10min i nie czulam juz wogole skurczy i zrobilo mi sie blogo wtedy do Was pisalam na kom strzelilam sobie drzemke ... Czas lecial i lecial a tu nic nie ruszylo .. Juz myslelismy z mezem ze naprawde na sile bedziemy musieli malego wyciagnac O 17stej moja polozna i druga pielegniarka sprawdzily mi rozwarcie i z usmiechem " no to zaraz zaczynamy" No i tu sie dopiero zaczyna ostra jazda Polozona odlaczyla mi kroplowke z epiduralem zebym czula bole po 5 min bylo coraz gorzej i gorzej. Gina jeszcze nie bylo a my zaczelismy przec no i tutaj duze brawa dla meza bo mimo ze mowil ze bedzie stal kolo glowy to musial trzymac mnie za noge i chcac nie chcac "tam" spogladal ( ale mowil ze obrzydzenia nie dostal ) Musial mi dosc mocno podnosic ta noge bo akurat epidural przestal dzialac tylko na jedna strone ... Parlam tak z 25min zanim pojawil sie gin .. wtedy maz stanal obok mnie robil mi zimne oklady na czolo , podawal kostki lodu.. a ja myslalam ze wczesniej sie tam skoncze niz maly wyjdzie. Zmienialam co chwile pozycje to na bok to tak i nic nie chcialo ruszyc. A ja zaczynalam coraz bardziej krwawic. Gin do mnie zebym nie parla buzia tylko tak jak bym chciala zrobic kupe a ja do niego ze latwo mu mowic. Pytal czy chce zebym uzyl pompki i pomogl malemu wyjsc ale ja ze nie ze bede probowac dalej No i tak po godzinie parcia zaczela sie glowka lekko pokazywac Maz sie zarzekal ze nie spogladnie ale zerkal z ciekawoscia Pytam gina ile jeszcze trzeba bedzie przec a on ze jak sie postaram to juz niedlugo zobacze synka No i tak po godzinie i 25min parcia na swiat przyszedl Nasz syncio Gin niestety musial mnie lekko naciac no i troche popekalam zszywal mnie dosc dlugo bo jakies 30min. Ale mowie Wam dziewczyny ... bol porodowy to jest najpiekniejszybol jaki moze spotkac kobiete . Wiem pomyslicie sobie ze jestem stuknieta ale warto sie meczyc nawet te 11h zebym zobaczyc swoje dziecko. Od razu jak tylko glowka wyszla zaraz poczulam ulge a jak mi polozyli Dominika na piersiach uczucie nie do opisania od razu zaczelam go przytulac calowac mimo ze byl caly w tej mazi nie przeszkadzalo mi to wogole. A jak strasznie krzyczal ja do niego zebym nie plakal a pielegnarki ze zdrowy chlopak bo mocno placze A mina meza jak maly wyskoczyl nie do opisania. Dalismy sobie z mezem buziaka Od razu zaczal przytulac malego i tak ptrzyl na niego duzymi oczami chyba nie do konca wierzac ze to Nasz owoc milosci. Po chwili pielegniarka wziela malego zeby go troszke przemyc sprawdzic czy wszystko ok ( caly czas bym z Nami w pokoju ) Maz stal przy nim a mnie gin zszywal. Dalam jeszcze malemu buziaka i pozniej wzieli go na badania. A ze akurat konczyla sie zmiana to przyszla do mnie nowa polozna i mowi ze idziemy zrobic siku do lazienki ja tak patrze na nia ze napewno nie dam rady ze caly dzien jadlam tylko kostki lodu i kisiel a on ze dam dam. No i wziela mnie pod reke z mezem zaprowadzili do lazienki bylo wszystko ok .. dopoki nie wstalam sama z toalety zrobilo mi sie ciemno przed oczami pamietam ze zdarzylam tylko na meza papatrzec i padlam jak dluga a po chwili jak sie ocknelam to maz mnie juz podnosil z podlogi a ja pierwsze co " Boze gdzie jest Dominik ?!?" Myslalam ze go mialam na rekach. Ale w miedzy czasie przyjechala moja mama i patrzyla na Dominika. Pielegniarka sie bardzo wystraszyla maz jeszcze bardziej zaprowadzili mnie do loza sprawdzili cisnienie podali sok , zjadlam kanapke i dopiero wtedy poczulam sie lepiej. Po jakis 30min przewiezli Nas na sale poporodowa maz zostal z Nami cala noc. Pielegniarki namawialy zebysmy dali malego na noc do nich zebym odpoczela ale My nie moglismy sie oderwac od Niego takze caly czas byl z Nami. Wsrode maz pojechal do domu sie wykapac i wrocil z pieknym bukietem roz i slowami ze to od Niego i Syncia Tak mi sie cieplutko na serduchu zrobilo. Wydaje mi sie ze to ze byl ze mna przy porodzie jeszcze bardziej Nas zblizylo , widzial ile sie nacierpialam zeby urodzic Naszego synka I mimo ze bylo cholernie ciezko to bolu juz nie pamietam wogole , pamietam za to moment kiedy widze Dominika po raz pierwszy jego duze oczka , jasne wloski , nosek i usta ... I nawet teraz jak sobie spokojnie lezy obok to sama do siebie sie usmiecham ze jest juz z Nami ....

p.s Mam nadzieje ze Was nie zanudzilam
__________________
Dominik 12.06.2012

Olivia 2.07.2014

Edytowane przez zaaaabcia
Czas edycji: 2012-06-18 o 17:30
zaaaabcia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-18, 17:23   #3604
Bika83
Zakorzenienie
 
Avatar Bika83
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 9 011
GG do Bika83
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Malenstwo co do storczyków to moje zawsze stoją z wodą w podstawce i kwitną a co do lekarza to zawsze dla pewności możesz iść jeszcze do jednego - ja tak robiłam. Bo z tego co Ci ten powiedział to tak w sumie nic nie wiadomo, sam progesteron może i nie pomaga w zajściu w ciążę, że w jej utrzymaniu na pewno więc jednak warto by go przebadać..... nie wiem, ja bym poszcza do jeszcze jakiegokolwiek innego lekarza na nfz..... a co tam.
__________________
01.05.2007
01.08.2008
18.07.2009
07.02.2012 II
21.10.2012 Emilka
20.04.2014 II
17.12.2014 Jaś

Emilka
Jaś


Bika83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-18, 17:31   #3605
Malensstfo
Zakorzenienie
 
Avatar Malensstfo
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 7 680
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Cytat:
Napisane przez zaaaabcia Pokaż wiadomość
No to czas na opis porodu ...

Tak jak juz Wam pisala w szpitalu bylismy przed 7 rano ... jechalismy z ta mysla ze do domu wrocimy juz w trojke az nie do uwierzenia. Na miejscu kazali mi sie przebrac w pizame szpitalna podpieli pod KTG i okazalo sie ze mam juz regularne skurcze ale ich nie czulam wogole. Podpieli pod kroplowke zebym sie nie odwodnila pobrali krew i o 8 przyszedl moj gin sprawdzil rozwarcie bylo na 3cm przebil wody plodowe ( chlusnelo jak nie wiem ) no i podali mi kroplowke na wywolanie... Mezul taki troche zdezorientowany na poczatku byl ale trzymal sie dzielnie. Polozona caly czas zmieniala mi posciel bo wody sie saczyly ( a ja sie balam ze ich w domu nie zauwaze .. nie ma takiej mozliwosci ) Po jakis czasie wstalam poszlam do lazienki spacerowalismy z mezem po korytarzu i niedlugo pozniej zaczelam czuc skurcze ale nie byly mocne. Polozna caly czas pytala jak sie czuje naprawde trafila mi sie super kobieta. Przed 12sta bylo juz dosc ciekawie skurcze byly coraz silniejsze spacer i kolysanie sie na krzesle nie pomoglo takze poprosilam zeby mi wezwali anestezjologa. Najpierw przyszedl moj gin ( czekalismy jakies 30min bo w tym dniu przyjmowal w gabinecie obok szpitala ) Sprawdzil rozwarcie bylo juz na 5cm zaraz pojawil sie anestezjolog no i sie zaczelo ... Musialam usiac na krawedzi lozka i wypiac sie jak to powiedziala polozna jak kot. Co nie bylo latwe bo co chwile mialam skurcze. Anestezjolog oczyscil mi miejsce na wbicie najpierw poczulam cos jak ukoszenie komara a pozniej czulam jak mi wprowadza rurke i nie bylo to przyjemne. A tu slysze " nie do konca dobrze sie wbilem musze sprobowac jeszcze raz" No ale zacisnelam zeby i bylo ok. Na poczatku poczulam uderzenie pradu w noge pozniej zrobilo mi sie w nich bardzo cieplo... a na koniec zaczelam sie drapac jak bym wpadla w pokrzywy. Maz mowil ze nie wygladalo to za ciekawie ze co chwile mi wkladal jakies igly wiciagl itp ale ja nie czulam juz tego tak bardzo.Minelo 10min i nie czulam juz wogole skurczy i zrobilo mi sie blogo wtedy do Was pisalam na kom strzelilam sobie drzemke ... Czas lecial i lecial a tu nic nie ruszylo .. Juz myslelismy z mezem ze naprawde na sile bedziemy musieli malego wyciagnac O 17stej moja polozna i druga pielegniarka sprawdzily mi rozwarcie i z usmiechem " no to zaraz zaczynamy" No i tu sie dopiero zaczyna ostra jazda Polozona odlaczyla mi kroplowke z epiduralem zebym czula bole po 5 min bylo coraz gorzej i gorzej. Gina jeszcze nie bylo a my zaczelismy przec no i tutaj duze brawa dla meza bo mimo ze mowil ze bedzie stal kolo glowy to musial trzymac mnie za noge i chcac nie chcac "tam" spogladal ( ale mowil ze obrzydzenia nie dostal ) Musial mi dosc mocno podnosic ta noge bo akurat epidural przestal dzialac tyolko na jedna strone ... Parlam tak z 25min zanim pojawil sie gin .. wtedy maz stanal obok mnie robil mi zimne oklady na czolo , podawal kostki lodu.. a ja myslalam ze wczesniej sie tam skoncze niz maly wyjdzie. Zmienialam co chwile pozycje to na bok to tak i nic nie chcialo ruszyc. A ja zaczynalam coraz bardziej krwawic. Gin do mnie zebym nie parla buzia tylko tak jak bym chciala zrobic kupe a ja do niego ze latwo mu mowic. Pytal czy chce zebym uzyl pompki i pomogl malemu wyjsc ale ja ze nie ze bede probowac dalej No i tak po godzinie parcia zaczela sie glowka lekko pokazywac Maz sie zarzekal ze nie spogladnie ale zerkal z ciekawoscia Pytam gina ile jeszcze trzeba bedzie przec a on ze jak sie postaram to juz niedlugo zobacze synka No i tak po godzinie i 25min parcia na swiat przyszedl Nasz syncio Gin niestety musial mnie lekko naciac no i troche popekalam zszywal mnie dosc dlugo bo jakies 30min. Ale mowie Wam dziewczyny ... bol porodowy to jest najpiekniejszybol jaki moze spotkac kobiete . Wiem pomyslicie sobie ze jestem stuknieta ale warto sie meczyc nawet te 11h zebym zobaczyc swoje dziecko. Od razu jak tylko glowka wyszla zaraz poczulam ulge a jak mi polozyli Dominika na piersiach uczucie nie do opisania od razu zaczelam go przytulac calowac mimo ze byl caly w tej mazi nie przeszkadzalo mi to wogole. A jak strasznie krzyczal ja do niego zebym nie plakal a pielegnarki ze zdrowy chlopak bo mocno placze A mina meza jak maly wyskoczyl nie do opisania. Dalismy sobie z mezem buziaka Od razu zaczal przytulac malego i tak ptrzyl na niego duzymi oczami chyba nie do konca wierzac ze to Nasz owoc milosci. Po chwili pielegniarka wziela malego zeby go troszke przemyc sprawdzic czy wszystko ok ( caly czas bym z Nami w pokoju ) Maz stal przy nim a mnie gin zszywal. Dalam jeszcze malemu buziaka i pozniej wzieli go na badania. A ze akurat konczyla sie zmiana to przyszla do mnie nowa polozna i mowi ze idziemy zrobic siku do lazienki ja tak patrze na nia ze napewno nie dam rady ze caly dzien jadlam tylko kostki lodu i kisiel a on ze dam dam. No i wziela mnie pod reke z mezem zaprowadzili do lazienki bylo wszystko ok .. dopoki nie wstalam sama z toalety zrobilo mi sie ciemno przed oczami pamietam ze zdarzylam tylko na meza papatrzec i padlam jak dluga a po chwili jak sie ocknelam to maz mnie juz podnosil z podlogi a ja pierwsze co " Boze gdzie jest Dominik ?!?" Myslalam ze go mialam na rekach. Ale w miedzy czasie przyjechala moja mama i patrzyla na Dominika. Pielegniarka sie bardzo wystraszyla maz jeszcze bardziej zaprowadzili mnie do loza sprawdzili cisnienie podali sok , zjadlam kanapke i dopiero wtedy poczulam sie lepiej. Po jakis 30min przewiezli Nas na sale poporodowa maz zostal z Nami cala noc. Pielegniarki namawialy zebysmy dali malego na noc do nich zebym odpoczela ale My nie moglismy sie oderwac od Niego takze caly czas byl z Nami. Wsrode maz pojechal do domu sie wykapac i wrocil z pieknym bukietem roz i slowami ze to od Niego i Syncia Takm is ie cieplutko na serduchu zrobilo. Wydaje mi sie ze to ze byl ze mna przy porodzie jeszcze bardziej Nas zblizylo , widzial ile sie nacierpialam zeby urodzic Naszego synka I mimo ze bylo cholernie ciezko to bolu juz nie pamietam wogole , pamietam za to moment kiedy widze Dominika po raz pierwszy jego duze oczka , jasne wloski , nosek i usta ... I nawet teraz jak sobie spokojnie lezy obok to sama do siebie sie usmiecham ze jest juz z Nami ....

p.s Mam nadzieje ze Was nie zanudzilam

Żabciu ojojoj Byłaś bardzo dzielna!! I brawa dla męża!!

---------- Dopisano o 17:31 ---------- Poprzedni post napisano o 17:28 ----------

Cytat:
Napisane przez Bika83 Pokaż wiadomość
Malenstwo co do storczyków to moje zawsze stoją z wodą w podstawce i kwitną a co do lekarza to zawsze dla pewności możesz iść jeszcze do jednego - ja tak robiłam. Bo z tego co Ci ten powiedział to tak w sumie nic nie wiadomo, sam progesteron może i nie pomaga w zajściu w ciążę, że w jej utrzymaniu na pewno więc jednak warto by go przebadać..... nie wiem, ja bym poszcza do jeszcze jakiegokolwiek innego lekarza na nfz..... a co tam.
Doczytałam, że mogłam go przelać..i przewiać...tak się zastanawiałam właśnie..bo otwierane było czasem okno jak było zimno i mógł szoku temicznego dostać

A co do lekarza...huh..emigra też mówiła, że miała plamienia i że generalnie jak do ciąży dojdzie to progesteron wzrasta...zobaczę jakie będą cykle...czytałam, że wit. B6 pomaga na takie problemy, więc łykam teraz z magnezem i zobaczymy...
Po obronie pójdę najwyżej do innego...

Edytowane przez Malensstfo
Czas edycji: 2012-06-18 o 17:32
Malensstfo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-18, 17:49   #3606
xxKasiax
Wtajemniczenie
 
Avatar xxKasiax
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 2 761
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

zaaaabcia super opis, nie moglam sie doczekac kiedy napiszesz
brawa dla ciebie super podziekowanie od meza , ze pomyslal o kwiatach no i dla niego tez brawa, ze sie trzymal
__________________
Oliverek 30.07.2012
xxKasiax jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-18, 18:05   #3607
Bika83
Zakorzenienie
 
Avatar Bika83
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 9 011
GG do Bika83
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Cytat:
Napisane przez Malensstfo Pokaż wiadomość
A co do lekarza...huh..emigra też mówiła, że miała plamienia i że generalnie jak do ciąży dojdzie to progesteron wzrasta...zobaczę jakie będą cykle...czytałam, że wit. B6 pomaga na takie problemy, więc łykam teraz z magnezem i zobaczymy...
Po obronie pójdę najwyżej do innego...
Napisałam o tym progesteronie, bo miałam niski, cykle też mi wariowały i lekarz przepisał mi progesteron.
__________________
01.05.2007
01.08.2008
18.07.2009
07.02.2012 II
21.10.2012 Emilka
20.04.2014 II
17.12.2014 Jaś

Emilka
Jaś


Bika83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-18, 18:06   #3608
Malensstfo
Zakorzenienie
 
Avatar Malensstfo
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 7 680
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Cytat:
Napisane przez Bika83 Pokaż wiadomość
Napisałam o tym progesteronie, bo miałam niski, cykle też mi wariowały i lekarz przepisał mi progesteron.
To zobaczę jaki cykl teraz będzie. Jak znów będą plamienia to pójdę jeszcze do innego lekarza
Malensstfo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-18, 18:13   #3609
Bika83
Zakorzenienie
 
Avatar Bika83
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 9 011
GG do Bika83
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Żabciu piękny opis wzruszający......

Ale co do bólu, to miałaś zoo....... prawda? Czy coś przegapiłam.?
__________________
01.05.2007
01.08.2008
18.07.2009
07.02.2012 II
21.10.2012 Emilka
20.04.2014 II
17.12.2014 Jaś

Emilka
Jaś


Bika83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-18, 18:57   #3610
Malensstfo
Zakorzenienie
 
Avatar Malensstfo
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 7 680
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Allleeeee ciszaaaa
Malensstfo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-18, 19:08   #3611
strongwomen
Zakorzenienie
 
Avatar strongwomen
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 4 095
GG do strongwomen
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Today, ładne imionka "wybrałam"? a co na to mąż?
i w ogóle jak tam wielmożny pan? dalej się obijasz w jego oczach czy już jesteś dobrą sprzątaczka?

Kasia jaki potężny brzusio

a z położna, widzisz dobrze że zadzwoniła, a skoro ona Cię zapewnia że wystarczająco Cię przygotuje to bym ją posłuchała i darowała sobie szkołę. ciesze się że się odezwała, będziesz spokojniejsza

Maleństwo, a ja tam liczę że nic straconego mimo tylu wątpliwości na wizycie, i wyciskaj męża, wyciskaj!!

Żabcia, opis porodu super, i jakie przeżycie i emocje czytając go.... byłaś bardzo dzielna, gratuluję jeszcze raz

---------- Dopisano o 19:08 ---------- Poprzedni post napisano o 19:06 ----------

Siedziałam nad basenem całe 2h, pod parasolem a mimo to jakoś mnie twarz piecze.

i TŻ to ja znów mam dziś ochotę przywiązać do kaloryfera, i wcale to nie znaczy że mam jakiś popęd seksualny tylko to że mnie wkurza.

zaraz idę wziąć prysznic i biorę się za prasowanie, a potem zaproszenia
__________________
16.07.2012 - Kamil, nasze serce.
21.09.2013 - Małżeński staż.
strongwomen jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-18, 19:11   #3612
a2fc2be9cd8d1027f8cb90d936276c49cf807c7d_655950424f87d
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 7 998
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Hej. Witam po weekendzie. Miałam ostatni w tym roku zjazd, odebrałam świadectwo ukończenia kursu i mam teraz wolne wszystkie weekendy

Cytat:
Napisane przez Bika83 Pokaż wiadomość
O, tylko ja i mrowinka nie oglądamy meczu
Chyba żartujesz - oczywiście, że oglądałam mecz Najpierw sama, a potem z mężem, jak wrócił z pracy.

Cytat:
Napisane przez aaby Pokaż wiadomość
Jedziemy na mecz Czechy - Portugalia!


Oczywiście zrujnuje to nasz budżet, ale... Euro w Polsce jest raz w życiu
Fajnie Mój mąż zapalony kibic i żałuje, że mecze ogląda tylko w tv.

Cytat:
Napisane przez Gucia0987 Pokaż wiadomość
Moja ciocia strasznie nie lubi latać, a podróżować uwielbia. Ona autokarami jeździ i nie narzeka. Teraz właśnie jest w tej Albanii, ale do Bułgarii i Chorwacji też tylko tak jeździ, zresztą całą Europę tak zjeździła. Mówi, ze są to duże autokary, zawsze można się przejść i przespacerować - ona sobie chwali. Ja się też nie widzę w autokarze przez 24h, ale da się
My też nie latamy, wszędzie jeździmy autobusami i pociągami. 24 godziny w autokarze da się wytrzymać - i pisze to ktoś, kto ma chorobę lokomocyjną
a2fc2be9cd8d1027f8cb90d936276c49cf807c7d_655950424f87d jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-18, 19:52   #3613
Amani
Zakorzenienie
 
Avatar Amani
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 3 556
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Zabcia poplakalam sie jak przeczytalam historie Twojego porodu
__________________
' DIET IS „DIE” WITH A „T” '
- Garfield -

-26kg

Amani jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-18, 20:40   #3614
Emilia211
Zakorzenienie
 
Avatar Emilia211
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 3 047
GG do Emilia211 Send a message via Skype™ to Emilia211
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

cześć






ŻABCIA KOCHANA CUDNIE OPISAŁAŚ PORÓD!!!DZIĘK UJĘ BO TERAZ MOJA KOLEJ A po tym opisie to lżej na sercu, bo najważniejsze,że już niedługo zobaczę córeczkę

---------- Dopisano o 20:40 ---------- Poprzedni post napisano o 20:38 ----------

Cytat:
Napisane przez xxKasiax Pokaż wiadomość
wkleje wam zdjecie z wczorajszej mini-sesji ktora mi maz robil
zdolnego masz mężulka śliczna focia i te butki
__________________
ŻONA OD 17 PAŹDZIERNIKA 2009r.

Emilia211 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-18, 21:14   #3615
zaaaabcia
Zakorzenienie
 
Avatar zaaaabcia
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Mahopac NY
Wiadomości: 13 279
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Cytat:
Napisane przez Malensstfo Pokaż wiadomość
Żabciu ojojoj Byłaś bardzo dzielna!! I brawa dla męża!!

---------- Dopisano o 17:31 ---------- Poprzedni post napisano o 17:28 ---------...
dziekuje

Cytat:
Napisane przez xxKasiax Pokaż wiadomość
zaaaabcia super opis, nie moglam sie doczekac kiedy napiszesz
brawa dla ciebie super podziekowanie od meza , ze pomyslal o kwiatach no i dla niego tez brawa, ze sie trzymal
dziekuje Ja az sama sie poplakalam jak go pisalam , wszystko wrocilo jak bym urodzila pre godzin temu .. a to jutro mija juz tydzien...

Cytat:
Napisane przez Bika83 Pokaż wiadomość
Żabciu piękny opis wzruszający......

Ale co do bólu, to miałaś zoo....... prawda? Czy coś przegapiłam.?
Dziekuje
Tak ak mialam zzo podali mi go przy 5cm rozwarciu a przed parciem odlaczyli kroplowke wiec czulam bole koncowe.

Cytat:
Napisane przez strongwomen Pokaż wiadomość


Żabcia, opis porodu super, i jakie przeżycie i emocje czytając go.... byłaś bardzo dzielna, gratuluję jeszcze raz

---------- Dopisano o 19:08 ---------- Poprzedni post napisano o 19:06 ----------
zaraz idę wziąć prysznic i biorę się za prasowanie, a potem zaproszenia
dziekuje kochana

pokaz koniecznie jak juz skonczysz



Cytat:
Napisane przez Amani Pokaż wiadomość
Zabcia poplakalam sie jak przeczytalam historie Twojego porodu
Mi tez lzy lecialy jak go pisalam.

Cytat:
Napisane przez Emilia211 Pokaż wiadomość
cześć






ŻABCIA KOCHANA CUDNIE OPISAŁAŚ PORÓD!!!DZIĘK UJĘ BO TERAZ MOJA KOLEJ A po tym opisie to lżej na sercu, bo najważniejsze,że już niedługo zobaczę córeczkę

---------- Dopisano o 20:40 ---------- Poprzedni post napisano o 20:38
Dokladnie tak kochana , bol napewno bedzie ale mysl o tym ze ten bol minie z przyjsciem na swiat malej istotki .. Waszej coreczki

A to Nasz syncio (zdjecie z piatku mial wtedy 3 dni ) . A tu jutro juz tydzien bedzie , czas leci ....
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg DSCN8617.jpg (106,2 KB, 35 załadowań)
__________________
Dominik 12.06.2012

Olivia 2.07.2014
zaaaabcia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-18, 21:24   #3616
Emilia211
Zakorzenienie
 
Avatar Emilia211
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 3 047
GG do Emilia211 Send a message via Skype™ to Emilia211
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Cytat:
Napisane przez xxKasiax Pokaż wiadomość
wkleje wam zdjecie z wczorajszej mini-sesji ktora mi maz robil
Cytat:
Napisane przez zaaaabcia Pokaż wiadomość
dziekuje



dziekuje Ja az sama sie poplakalam jak go pisalam , wszystko wrocilo jak bym urodzila pre godzin temu .. a to jutro mija juz tydzien...



Dziekuje
Tak ak mialam zzo podali mi go przy 5cm rozwarciu a przed parciem odlaczyli kroplowke wiec czulam bole koncowe.



dziekuje kochana

pokaz koniecznie jak juz skonczysz





Mi tez lzy lecialy jak go pisalam.



Dokladnie tak kochana , bol napewno bedzie ale mysl o tym ze ten bol minie z przyjsciem na swiat malej istotki .. Waszej coreczki

A to Nasz syncio (zdjecie z piatku mial wtedy 3 dni ) . A tu jutro juz tydzien bedzie , czas leci ....


cudny
__________________
ŻONA OD 17 PAŹDZIERNIKA 2009r.

Emilia211 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-18, 21:25   #3617
Malensstfo
Zakorzenienie
 
Avatar Malensstfo
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 7 680
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Ojoj....

Żabciu a doszedł Ci mail w końcu?
Malensstfo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-18, 21:35   #3618
martynka1916
Wtajemniczenie
 
Avatar martynka1916
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Sochaczew
Wiadomości: 2 036
GG do martynka1916
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Cytat:
Napisane przez zaaaabcia Pokaż wiadomość
dziekuje



dziekuje Ja az sama sie poplakalam jak go pisalam , wszystko wrocilo jak bym urodzila pre godzin temu .. a to jutro mija juz tydzien...



Dziekuje
Tak ak mialam zzo podali mi go przy 5cm rozwarciu a przed parciem odlaczyli kroplowke wiec czulam bole koncowe.



dziekuje kochana

pokaz koniecznie jak juz skonczysz





Mi tez lzy lecialy jak go pisalam.



Dokladnie tak kochana , bol napewno bedzie ale mysl o tym ze ten bol minie z przyjsciem na swiat malej istotki .. Waszej coreczki

A to Nasz syncio (zdjecie z piatku mial wtedy 3 dni ) . A tu jutro juz tydzien bedzie , czas leci ....

Żabciu byliscie oboje z mężem bardzo dzielni łezka się w oku zakręciła jak czytałam opis porodu.... a synek słodziaszek
martynka1916 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-18, 21:36   #3619
onyks
Zakorzenienie
 
Avatar onyks
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
Wiadomości: 3 486
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Hej, wróciłam ,odbębniłam korki i padam...patrzę na mecz jednym okiem, a drugim zaglądam do Was

Cytat:
Napisane przez strongwomen Pokaż wiadomość
Onyks, przecież już Ci obiecałam że i za Ciebie i za męża będę trzymać kciuki


Cytat:
Napisane przez zaaaabcia Pokaż wiadomość
trzymam mocno kciuki


Cytat:
Napisane przez stokrotka24 Pokaż wiadomość
Onyks trzymam mocno kciuki
[

I gratuluję rozpoczętych wakacji

Musiałyście mocno trzymać bo dobrze nam poszło Jeszcze jutro i koniec

Wybaczcie, ale nie nadrobię bo jestem za bardzo zmęczona

Mignęło mi tylko zgubione kg Madzi, żabci i Emigryklask i:
__________________

Wybrałam pielęgnację włosów z marką Braun
onyks jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-18, 21:37   #3620
ButterBear
Zakorzenienie
 
Avatar ButterBear
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Zabciu, cudny opis. Co prawda mnie na razie opisy porodów przerażają i doprowadzają do myśli, że jednak nie wszyscy muszą mieć dzieci...
Ale jak czytałam Twój opis, autentycznie się wzruszyłam

Guciu, przepraszam, nie podam Ci proporcji do zrobienia lodów, bo juz mi dzis brakło sił. Zaprosiłam siostrę TŻ na obiad, zrobiłam dwie tarty i na więcej mi już nie starczyło zapału... masakra, pogoda powalająca...
__________________

Hania

ButterBear jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-18, 21:49   #3621
strongwomen
Zakorzenienie
 
Avatar strongwomen
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 4 095
GG do strongwomen
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

dziewczyny, pilne. Można tabsami regulować sobie @ w sensie żeby dostać tydzień później? Żeby np, na wczasy sobie przesunąć?
__________________
16.07.2012 - Kamil, nasze serce.
21.09.2013 - Małżeński staż.
strongwomen jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-18, 21:51   #3622
gochaa_p
Zakorzenienie
 
Avatar gochaa_p
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 5 596
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

hej, melduję że żyję
u nas dobrze , mąż wyjechał dzisiaj ale za to mama przyleciała wczoraj więc teraz jestem u rodziców i Wojtuś raduje się babcią
Wracam do Was w sobote wieczorem
__________________
ślubowaliśmy - 20.09.2008
Wojtuś - ur. 06.12.2009
Ewunia - ur. 10.01.2013
gochaa_p jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-18, 21:53   #3623
ButterBear
Zakorzenienie
 
Avatar ButterBear
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Cytat:
Napisane przez strongwomen Pokaż wiadomość
dziewczyny, pilne. Można tabsami regulować sobie @ w sensie żeby dostać tydzień później? Żeby np, na wczasy sobie przesunąć?
Można...
__________________

Hania

ButterBear jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-18, 21:54   #3624
a2fc2be9cd8d1027f8cb90d936276c49cf807c7d_655950424f87d
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 7 998
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Cytat:
Napisane przez strongwomen Pokaż wiadomość
dziewczyny, pilne. Można tabsami regulować sobie @ w sensie żeby dostać tydzień później? Żeby np, na wczasy sobie przesunąć?
Można. Nie robić przerwy i zacząć od razu następne opakowanie.
Ewentualnie dobrać tylko kilka pigułek z kolejnego opakowania.
a2fc2be9cd8d1027f8cb90d936276c49cf807c7d_655950424f87d jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-18, 21:58   #3625
strongwomen
Zakorzenienie
 
Avatar strongwomen
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 4 095
GG do strongwomen
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Mrowinko, dobrać kilka w sensie tyle ile się potrzebuje przesunąć? a potem co? nowe opakowanie czy jechać do końca?
__________________
16.07.2012 - Kamil, nasze serce.
21.09.2013 - Małżeński staż.
strongwomen jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-18, 22:02   #3626
ButterBear
Zakorzenienie
 
Avatar ButterBear
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Cytat:
Napisane przez strongwomen Pokaż wiadomość
Mrowinko, dobrać kilka w sensie tyle ile się potrzebuje przesunąć? a potem co? nowe opakowanie czy jechać do końca?
To potem zależy, czy chce się kolejny okres dostać wcześniej..moza potem brac to opakowanie już napoczęte, albo zacząć po przerwie brać nowe (ja tak robiłam)
__________________

Hania

ButterBear jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-18, 22:03   #3627
xxKasiax
Wtajemniczenie
 
Avatar xxKasiax
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 2 761
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Strong jak tam zaproszenia?
Dzis poniedzialek i jakos spokojnie na forum
__________________
Oliverek 30.07.2012
xxKasiax jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-18, 22:04   #3628
metkaa
Zakorzenienie
 
Avatar metkaa
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 7 679
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Malensstfo wyciskaj wiec mezusia
bedzie dobrze,

xxkasiax u nas byl obowiazek szkoly rodzenia jesli maz lub partner chcial byc przy porodzie, jesli takiego wymagania by nie bylo to wiedzac juz co tam beda mowic nie poszla bym drugi raz, z opieki nad dzidziusiem malo bylo, a w czasie porodu i tak nie umialam oddychac tak jak niby sie uczylismy, za bardzo bolalo (niestey nie daja u mnie znieczulenia) i w trakcie beda Ci mowic wszystko, fakt ze niektorym udaje sie dobrze oddychac i to podobno pomaga, ale to z kolei mozna wycwiczyc nawet zerkajac na jakis filmik w necie,

Bika83
super ze juz koniec to teraz tylko odpoczywanie

zaaaabcia synus slodki,

ale gorac niemilosierny, nie wiem jak tu spac bedzie
metkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-18, 22:06   #3629
kotekk81
Zakorzenienie
 
Avatar kotekk81
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 4 718
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Cytat:
Napisane przez Gucia0987 Pokaż wiadomość
jak jak??

ja ostatnio robie namietnie lody (truskawkowe zwlaszcza) w tym magicznym urzadzeniu ktore chyba Ty tez posiadasz (o ile sie nie myle)
Cytat:
Napisane przez Today_Tommorow Pokaż wiadomość

Ale mialam koszmar ze Strongw roli glownej. Snilo mi sie ze ona nie jest tą dziewczyną za ktora sie podaje ze wklada poduszke zeby nam niby brzuch pokazac ze sprzedawala nasze zdjecia w necie. A co najgorsze tak sobie nas ubezwlasnowolnila ze wszytskie wiedzialaysmy jaka prawda ale swiadomosc nie pozwolila nam przyjac tego do wiadomosci. Obudzilam sie i zastanawiam gdzi jestem
ooo matko jaki sen

Cytat:
Napisane przez Gucia0987 Pokaż wiadomość

smakuje? Ja tam kawy nie pijam, ale czasami robię mężowi, on uwielbia
ja cos nie moge pic kawy z mlekiem ale ostatno zaczelam robic taka jak Ty podalas i dodatkowo albo dodaje cukru odrobine albo wrzucam lody i po takiej mi nic nie jest
Cytat:
Napisane przez zaaaabcia Pokaż wiadomość
No to czas na opis porodu ...

Tak jak juz Wam pisala w szpitalu bylismy przed 7 rano ... jechalismy z ta mysla ze do domu wrocimy juz w trojke az nie do uwierzenia. Na miejscu kazali mi sie przebrac w pizame szpitalna podpieli pod KTG i okazalo sie ze mam juz regularne skurcze ale ich nie czulam wogole. Podpieli pod kroplowke zebym sie nie odwodnila pobrali krew i o 8 przyszedl moj gin sprawdzil rozwarcie bylo na 3cm przebil wody plodowe ( chlusnelo jak nie wiem ) no i podali mi kroplowke na wywolanie... Mezul taki troche zdezorientowany na poczatku byl ale trzymal sie dzielnie. Polozona caly czas zmieniala mi posciel bo wody sie saczyly ( a ja sie balam ze ich w domu nie zauwaze .. nie ma takiej mozliwosci ) Po jakis czasie wstalam poszlam do lazienki spacerowalismy z mezem po korytarzu i niedlugo pozniej zaczelam czuc skurcze ale nie byly mocne. Polozna caly czas pytala jak sie czuje naprawde trafila mi sie super kobieta. Przed 12sta bylo juz dosc ciekawie skurcze byly coraz silniejsze spacer i kolysanie sie na krzesle nie pomoglo takze poprosilam zeby mi wezwali anestezjologa. Najpierw przyszedl moj gin ( czekalismy jakies 30min bo w tym dniu przyjmowal w gabinecie obok szpitala ) Sprawdzil rozwarcie bylo juz na 5cm zaraz pojawil sie anestezjolog no i sie zaczelo ... Musialam usiac na krawedzi lozka i wypiac sie jak to powiedziala polozna jak kot. Co nie bylo latwe bo co chwile mialam skurcze. Anestezjolog oczyscil mi miejsce na wbicie najpierw poczulam cos jak ukoszenie komara a pozniej czulam jak mi wprowadza rurke i nie bylo to przyjemne. A tu slysze " nie do konca dobrze sie wbilem musze sprobowac jeszcze raz" No ale zacisnelam zeby i bylo ok. Na poczatku poczulam uderzenie pradu w noge pozniej zrobilo mi sie w nich bardzo cieplo... a na koniec zaczelam sie drapac jak bym wpadla w pokrzywy. Maz mowil ze nie wygladalo to za ciekawie ze co chwile mi wkladal jakies igly wiciagl itp ale ja nie czulam juz tego tak bardzo.Minelo 10min i nie czulam juz wogole skurczy i zrobilo mi sie blogo wtedy do Was pisalam na kom strzelilam sobie drzemke ... Czas lecial i lecial a tu nic nie ruszylo .. Juz myslelismy z mezem ze naprawde na sile bedziemy musieli malego wyciagnac O 17stej moja polozna i druga pielegniarka sprawdzily mi rozwarcie i z usmiechem " no to zaraz zaczynamy" No i tu sie dopiero zaczyna ostra jazda Polozona odlaczyla mi kroplowke z epiduralem zebym czula bole po 5 min bylo coraz gorzej i gorzej. Gina jeszcze nie bylo a my zaczelismy przec no i tutaj duze brawa dla meza bo mimo ze mowil ze bedzie stal kolo glowy to musial trzymac mnie za noge i chcac nie chcac "tam" spogladal ( ale mowil ze obrzydzenia nie dostal ) Musial mi dosc mocno podnosic ta noge bo akurat epidural przestal dzialac tylko na jedna strone ... Parlam tak z 25min zanim pojawil sie gin .. wtedy maz stanal obok mnie robil mi zimne oklady na czolo , podawal kostki lodu.. a ja myslalam ze wczesniej sie tam skoncze niz maly wyjdzie. Zmienialam co chwile pozycje to na bok to tak i nic nie chcialo ruszyc. A ja zaczynalam coraz bardziej krwawic. Gin do mnie zebym nie parla buzia tylko tak jak bym chciala zrobic kupe a ja do niego ze latwo mu mowic. Pytal czy chce zebym uzyl pompki i pomogl malemu wyjsc ale ja ze nie ze bede probowac dalej No i tak po godzinie parcia zaczela sie glowka lekko pokazywac Maz sie zarzekal ze nie spogladnie ale zerkal z ciekawoscia Pytam gina ile jeszcze trzeba bedzie przec a on ze jak sie postaram to juz niedlugo zobacze synka No i tak po godzinie i 25min parcia na swiat przyszedl Nasz syncio Gin niestety musial mnie lekko naciac no i troche popekalam zszywal mnie dosc dlugo bo jakies 30min. Ale mowie Wam dziewczyny ... bol porodowy to jest najpiekniejszybol jaki moze spotkac kobiete . Wiem pomyslicie sobie ze jestem stuknieta ale warto sie meczyc nawet te 11h zebym zobaczyc swoje dziecko. Od razu jak tylko glowka wyszla zaraz poczulam ulge a jak mi polozyli Dominika na piersiach uczucie nie do opisania od razu zaczelam go przytulac calowac mimo ze byl caly w tej mazi nie przeszkadzalo mi to wogole. A jak strasznie krzyczal ja do niego zebym nie plakal a pielegnarki ze zdrowy chlopak bo mocno placze A mina meza jak maly wyskoczyl nie do opisania. Dalismy sobie z mezem buziaka Od razu zaczal przytulac malego i tak ptrzyl na niego duzymi oczami chyba nie do konca wierzac ze to Nasz owoc milosci. Po chwili pielegniarka wziela malego zeby go troszke przemyc sprawdzic czy wszystko ok ( caly czas bym z Nami w pokoju ) Maz stal przy nim a mnie gin zszywal. Dalam jeszcze malemu buziaka i pozniej wzieli go na badania. A ze akurat konczyla sie zmiana to przyszla do mnie nowa polozna i mowi ze idziemy zrobic siku do lazienki ja tak patrze na nia ze napewno nie dam rady ze caly dzien jadlam tylko kostki lodu i kisiel a on ze dam dam. No i wziela mnie pod reke z mezem zaprowadzili do lazienki bylo wszystko ok .. dopoki nie wstalam sama z toalety zrobilo mi sie ciemno przed oczami pamietam ze zdarzylam tylko na meza papatrzec i padlam jak dluga a po chwili jak sie ocknelam to maz mnie juz podnosil z podlogi a ja pierwsze co " Boze gdzie jest Dominik ?!?" Myslalam ze go mialam na rekach. Ale w miedzy czasie przyjechala moja mama i patrzyla na Dominika. Pielegniarka sie bardzo wystraszyla maz jeszcze bardziej zaprowadzili mnie do loza sprawdzili cisnienie podali sok , zjadlam kanapke i dopiero wtedy poczulam sie lepiej. Po jakis 30min przewiezli Nas na sale poporodowa maz zostal z Nami cala noc. Pielegniarki namawialy zebysmy dali malego na noc do nich zebym odpoczela ale My nie moglismy sie oderwac od Niego takze caly czas byl z Nami. Wsrode maz pojechal do domu sie wykapac i wrocil z pieknym bukietem roz i slowami ze to od Niego i Syncia Tak mi sie cieplutko na serduchu zrobilo. Wydaje mi sie ze to ze byl ze mna przy porodzie jeszcze bardziej Nas zblizylo , widzial ile sie nacierpialam zeby urodzic Naszego synka I mimo ze bylo cholernie ciezko to bolu juz nie pamietam wogole , pamietam za to moment kiedy widze Dominika po raz pierwszy jego duze oczka , jasne wloski , nosek i usta ... I nawet teraz jak sobie spokojnie lezy obok to sama do siebie sie usmiecham ze jest juz z Nami ....

p.s Mam nadzieje ze Was nie zanudzilam

piekny opis az sie wzruszylam



Witam sie wieczornie i chyba z lekkim fochem bo chyba jakos nikt nie tesknil :prosi :
__________________
Maja

Podczas gdy obrabiasz mi tyłek nie zapomnij mnie w niego pocałować
kotekk81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-18, 22:36   #3630
strongwomen
Zakorzenienie
 
Avatar strongwomen
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 4 095
GG do strongwomen
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Żabcia, już tydzień.... masakra.... czekam na zdjęcia
a na tym zdjęciu Dominik wygląda jak aniołek i jaki z niego blondasek

zaproszenia pokażę ale dziś już nie będą gotowe

Kasiux, mam 1/3 zaproszeń gotowe. Bo wydrukowałam już treści zaproszeń, a to już dużo. Dziś już nie skończę bo za późno jest. a czeka mnie najgorsze... rozcinanie. Nie mam knifu jak to zrobić sprawnie i prosto.

Kotek, ja tęskniłam ale nie zdążyłam o tym napisać, bo mało byłam dziś na wątku

Onyks, fajnie że zadowoleni jesteście będą piątki

Gosia, czekamy cierpliwie na Ciebie

Butter, Mrowinka dziękuję za odpowiedz co do tabsów.

Metka, u mnie też taki gorąc że najchętniej spałabym na podłodze, na termometrze w pokoju mam 29stopni, a najlepiej się czuję jak jest 21.
__________________
16.07.2012 - Kamil, nasze serce.
21.09.2013 - Małżeński staż.
strongwomen jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:52.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.