Ślubujące w 2012 - część II - Strona 30 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne > Ślubny wizerunek

Notka

Ślubny wizerunek Ślubny wizerunek jest dla ciebie ważny? Zadaj pytanie na temat sukni ślubnej, makijażu, fryzury oraz dodatków ślubnych. Czuj się wyjątkowo w tym dniu.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-06-24, 18:56   #871
Wariate
Raczkowanie
 
Avatar Wariate
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 309
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez katie99kasia Pokaż wiadomość
Ja dalej nie znalazłam odpowiedniego kawałka na pierwszy taniec oboje z TŻtem chcemy coś romantycznego a zarazem dość rytmicznego, z tego wzgledu, ze nie mamy "wyuczonego" pierwszego tańca tylko idziemy na żywioł... Najwolałabym coś polskiego, macie jakieś propozycje? Błagam o radę
A, miałam jeszcze nabazgrać coś o 1 tańcu - my też jednak będziemy się tylko tulkać w nim (nauka odpadłą z racji nieobecności TŻ) i wybraliśmy piosenkę "Miłość rośnie wokół nas" z bajki Król Lew (polska wersja) jakoś tak do nas pasuje z wersją dyskusji tuż przed i po niej (którą odegra zespół). Tego się trochę bałam, bo zwykle nawet jak zespół jakiś gra ładnie to i tak często zdarza się, że piosenka w ich wykonaniu różni się na tyle od oryginału, że wiekszość nie kojarzy co to zacz dlatego ja poprosiłam o nagranie z próby tej jednej piosenki żeby zdecydowac czy ma być puszczona z płytki czy oni mają zagrać na żywo i powiem Wam, że moim skromnym zdaniem lepiej im to wychodzi niż w oryginale
__________________
Zdawało mi się, ze widziałem kotecka. Dobze mi się zdawało... widziałem kotecka...


http://suwaczki.slub-wesele.pl/20120818580214.html
Wariate jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 19:02   #872
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez Wariate Pokaż wiadomość
Ja za to poszukuję jekiegoś szablonu na plan rozsadzenia gości w kształcie podkowy/litery U (jak kto woli). Wiem, że można samemu zrobić ale mam takiego lenia że najpierw poszukam a jak nie znajdę gotowca do wypełnienia wtedy zmuszę się i prześlęczę parę godzin przy laptopie więc jakby któraś z Was miała to ja będę wdzięczna jak nie wiem co - załączam szablony

ja Ci powiem tak- zrób to sama bo żaden szablon nie uwzględni Ci charakterów gości. Sama wiesz najlepiej kto z kim się dogada i polubi i będzie miał wspólne tematy.
Ja zrobiłam tak- napisałam w exelu listę gości, wydrukowałam i pocięłam. Potem wzięłam kartki z drukarki które imitowały stoły i jeździłam tymi kartkami zamieniałam, podmieniałam, przesadzałam itp. Jak już usadziłam to za jakiś czas jeszcze popatrzyłam i korekty wprowadzałam.
Tak mi się wydaje najlepiej- w moim przypadku się sprawdziło, wszyscy goście byli zadowoleni z towarzystwa przy stole a siedzieli tylko na początki i kiedy podawano gorące dania
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 19:21   #873
Wariate
Raczkowanie
 
Avatar Wariate
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 309
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez katie99kasia Pokaż wiadomość
My także nie będziemy mieli podziękowań na weselu... może i dobrze bo głowiłam sie co kupić zeby wypadało i ładnie wyglądało. A tak to po ślubie na spokojnie coś wybierzemy

Powiedzcie a jak rozwiązałyście kwestię dowozu/odwozu ludzi? Czy jakiegoś busa/kierowcę itp miałyście czy całkiem zrezygnowałyście z tego? Ja nie wiem co zrobić, bo z tego co wiem z moich gości nie wszyscy posiadają samochody i nie wiem kompletnie co robić. Powiem szczerze, że wolałabym żeby ludzie sobie jakoś poradzili (szczególnie, ze ja idąc do kogoś na wesele nigdy nie liczyłam że mnie ktos zawiezie tylko we własnym zakresie załatwiała). Od TŻta do mnie jest ok 25km (ślub u mnie) a wesele od kościoła ok 10km. Co sądzicie?
Ja tez zawsze sama dbałam o to, żeby miec transport tam i z powrotem jak szłam na czyjeś wesele ale przyznam szczerze, że na wszystkich na jakich byłam zawsze była opcja z odwozem jeśli tylko chciał ktoś skorzystać. Więc my wstępnie zdecydowaliśmy, że do kościoła ludzie muszą poradzić sobie sami (większość ma od 15 km wzwyż) - pod kościołem jest duży parking więc zawsze spokojnie można zostawić tam auta na dłużej - za to spod kościoła na salę chcemy jakiś autokar klimatyzowany zorganizować (spod koscioła na salę będzie coś koło 35 km. albo ciut więcej). Później w planach mamy, żeby wynająć jakiegoś busa (9-osobowego) żeby zaczął rozwozić gości o konkretnej godzinie, jakiejś rannej o czym goście będą poinformowani i oprócz tego jakiegoś kierowcę zaprzyjaźnionego mieć na telefon z samochodem osobowym, żeby (nie grupy) rozwozić ewentualnie na życzenie przed i po tej godzinie porannej. Co do praktycznego ugryzienia sprawy, czekam na powrót TŻ do kraju i będziemy dopiero konkretnie rozmawiać/zamawiać/ustalać.

---------- Dopisano o 19:07 ---------- Poprzedni post napisano o 19:05 ----------

Cytat:
Napisane przez wloszka8 Pokaż wiadomość
piękne winietki, masz talent i grawer wręcz mnie zachwycił, też myślałam o czymś innym

w ogóle zazdroszczę tego pomysłu z notesem


hmmm... no ja znam zwyczaj, że welonem, ale pewnie zalezy od regionu

no my też piosenki jeszcze wybranej nie mamy i jeszcze nawet na lekcje nie zaczęliśmy chodzić generalnie ciężko mi Was nadrobić, żałuję, że nie mogę być tak często jak bym chciała, ale dużo załatwiania i latania mam ostatnio generalnie to strasznie zraziłam się do księży... wrrr, byłam dzisiaj spisać protokół i ksiądz wprawił mnie w osłupienie

---------- Dopisano o 22:21 ---------- Poprzedni post napisano o 22:19 ----------

u nas robimy z transportem w ten sposób, że do kościoła każdy dojeżdza we własnym zakresie, spod kościoła mamy autobus na salę, a z sali są dwa samochody, które będą rozwoziły gości

Czym Cię tak wprawił w osłupienie? Jak widzę po tresci to raczej w niemiłe

No zobacz, rozwiązanie jakie i my planujemy z rozwożeniem gości a jak ładnie udało Ci się krótko to napisać

---------- Dopisano o 19:15 ---------- Poprzedni post napisano o 19:07 ----------

Cytat:
Napisane przez magalska Pokaż wiadomość
ewula87 oczywiście za kawałek serniczka grawer użyczę

---------- Dopisano o 09:16 ---------- Poprzedni post napisano o 09:02 ----------

Chciałabym bardzo was poprosić o radę w sprawie piosenki dla rodziców, ponieważ.... i moi rodzice i Tżta również marzą strasznie żeby to była piosenka cudownych rodziców mam.. wiadomo.. na maxa oklepana dowiedzieliśmy sie o tym przez przypadek ponieważ brat Tżta brał ślub w styczniu i oni mieli inna piosenkę ale rodzice Tżta sie z tym pogodzili bo na ślubie nie było taty panny młodej (tata żyje ale jak się urodziła to odszedł od nich, całe życie robił im problemy) i żeby uniknąć niezreczności mieli jakąs nutke do bujania i rodzice wspomnieli że już nie mogą się doczekać bo u nas będzie pewnie piosenka cudownych rodzicow mam... i teraz z jednej strony oczywiscie to nasze wesele i my decydujemy co i jak(w nic teściowie nie ingerują) ale z drugiej strony ta piosenka jest właśnie dla nich, to my im dziękujemy za wszystko, więc proszę Was o radę.
Zawsze powtarzałam, ze ta piosenka ma swój urok i tekst ckliwy (mój brat miał ją 10 lat temu na swoim ślubie i obydwie mamy płakały ze wzruszenia), ale jak dla mnie co za dużo to nie zdrowo. My staraliśmy się podsłuchać odrobinę rodziców, bo tak jak mówisz, w końcu to dla nich - i żadna ze stron nie powiedziała nic konkretnego, nie wyraziła żadnej opinii itd. A skoro tak (skoro nie mają jakiś specjalnych życzeń) to zdecydowaliśmy się na zupełnie nową piosenkę mam nadzieję niewielu znaną. Trafiłam na nią czystym przypadkiem po wielu wielu godzinach poszukiwań (jakaś autorska zespołu muzycznego chyba z zielonej góry) dosyć ładna i do 'bujania się na parkiecie' a i tematycznie właściwie dobrana i zagra nam ją orkiestra na żywo więc i tak nieco inaczej pewnie zabrzmi. Sama wiem jak to jest jak wchodzi się na wesele i słychać wokół szepty "ech, teraz będzie pewnie 'cudownych rodziców mam" i dlatego chciałam tego uniknąć ale do rzeczy: skoro Wasi rodzice ją lubią i liczą, że to właśnie ten kawałek im zadedykujecie to myślę, że nie ma się nad czym zastanawiać. Szczególnie, że jak sama mówisz, to przecież dla nich a więc im ma sprawić przyjemność

---------- Dopisano o 19:21 ---------- Poprzedni post napisano o 19:15 ----------

Cytat:
Napisane przez Karina21 Pokaż wiadomość
...Dla nas teraz to 2 minuty oklepanej piosenki, a dla rodziców to może być najpiękniejszy moment z całego wesela kiedy będziecie przy tej piosence tańczyć wszyscy razem...
Hmmm jak to wszyscy razem będziecie.... u nas praktykuje się tak:
1 taniec młodych (młodzi tańczą sami przy obecności gości)
piosenka dla rodziców (rodzice tańczą przy obecności Młodych i gości)
/często jeden i drugi odbywa się w otoczeniu gości/

Co jakiś czas spotykałam się z tym, że np. młodzi tańczyli swój 1 taniec i jakaś oderwana od rzeczywistości ciocia-babcia kręciła piruety wokół nich z miną godną samej księznej zasłaniając większość tańca młodych na kamerze... ale to jak dla mnie jakaś granica grzeczności.. ktoś powinien ją zgarnąć na bok (nawet przy całęj miłości do owej cioci-babci).

Spotkałam się też raz z sytuacją, kiedy młodzi mieli tylko mamy więc z mamami w kółeczku się razem kręcili.
__________________
Zdawało mi się, ze widziałem kotecka. Dobze mi się zdawało... widziałem kotecka...


http://suwaczki.slub-wesele.pl/20120818580214.html
Wariate jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 19:22   #874
Wika28
Zakorzenienie
 
Avatar Wika28
 
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 19 001
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez Wariate Pokaż wiadomość


Kolejny szczęśliwiec powrócił z krainy ślubnych marzeń ;] może coś więcej napiszesz? Opowiedz coś, chyba, że już pisałaś i gdzieś mi umknęło to mnie strofuj, bo nie mogę od jakiegoś czasu być systematycznie choć staram się na bieżąco nadrabiać
Nie pisałam, ale widzę, że już czas na parę słówek Małżonek właśnie wyjechał - mieszkamy daleko od siebie i widzimy sie tylko w weekendy, na razie przynajmniej - to i wolny wieczór mam I przygotowania, i ślub wspominam teraz bardzo mile, z wielkim sentymentem, choć tyle niespodzianek było, że szok
No to tak - ślub był 14 czerwca w czwartek o 13,30. W środę mnóstwo przygotowań - zakupy, bo jeszcze owoce i napoje do restauracji mieliśmy dostarczyć, pieczenie ciasta, krojenie do pudełeczek dla gości. Piekłyśmy z Siostrą 14 blach tego dnia - w sumie to Siostra piekła, ja zajmowałam się dziećmi i krojeniem. Do domu dotarłam ok. 20 padnięta, zrobiłam jeszcze 4 ciasta i pazurki (klasyczny french), wyprasowałam jeszcze raz wyprasowane już wcześniej koszule, suknię i garnitur, po raz kolejny tego dnia umyłam włosy i pytam TŻ-ta czy się nie denerwuje a on na to, że tak, bo nie wie kto wygra mecz
W czwartek rano fryzjerka, z kosmetyczki zrezygnowałam po numerze jaki mi wywinęła, malowałam się sama. Ale Pani Fryzjerka też przytrzymała mnie godzinkę dłużej - w rezultacie wybiegłam od niej o 12 a wyjazd do kościoła o 12,30. Bieg przez rozkopane miasto, bo samochód i tak nie przejedzie, po drodze jeszcze wpadłam do cukierni zamówić ptysie do pracy na piątek. Ciekawie musiałam wyglądać w jeansach i z kwiatami we włosach, bo gdy stanęłam na przejściu, gdzie oczywiście, sygnalizacja popsuta i zawsze niekończący się sznur samochodów, to naraz wszystkie się zatrzymały - byłam w szoku W domu prysznic, skok w sukienkę i gdy Siostra sznurowała mi gorset, druga wkładała podwiązkę i buty, to ja nakładałam puder i robiłam makijaż. Do dziś nie wiem jak to się udało, ale z efektu byłam zadowolona, jak rzadko kiedy - powiem nieskromnie Błogosławieństwo Rodziców i wychodzimy z domu a tymczasem mój Ukochany zaczyna się stresować i musi do WC Opanowaliśmy i tę sytuację, wychodzimy przed blok, a tutaj jakiś XX zablokował nam samochód TŻ prowadził, więc tym razem on się znowu zestresował, ale daliśmy radę wyjechać. Wpadamy na Jasną Górę, lecimy do zakrystii trochę spóźnieni a tam drzwi zamknięte Pięścią w drzwi - otworzyli

A dalej to już poszło wzruszająco - Mszę sprawował nasz znajomy Ksiądz Przyjaciel z moim drugim Księdzem Przyjacielem. Niewiele pamiętam, poza przysięgą małżeńską Ale na początku Ksiądz bardzo fajnie rozładował atmosferę, bo podziękował wszystkim, którzy tego dnia przyszli, by modlić się z nami i później nam kazał podejść do gości, by im powiedzieć, że cieszymy się, że są tutaj Było trochę zamieszania, wzruszenia - Mama płakała, ale koleżanka gdzieś tam szepneła: "wyglądasz zaj...", córeczka koleżanki złapała mnie za rękę, Brat puścił oko - zrobiło się tak normalnie Po Mszy życzenia - mieliśmy dzieciaczki z Domu Dziecka, takie małe 2-latki z ogromnymi oczyskami Na zaproszeniach prosiliśmy bowiem o datek dla tych dzieci zamiast kwiatów dla nas. Dzieci z mojej rodziny zbierały datki i częstowały cukierkami, latając po całej zakrystii i było już bardzo milo Póżniej obiad w restauracji - przyjechaliśmy pierwsi i zamiast czekać przed wejsciem, by Rodzice powitali nas chlebem i solą, to wpadliśmy do srodka w poszukiwaniu ołówka do zakreślenia karty parkingowej - Pani się przeraziła co się stało, bo zazwyczaj to ktoś z rodziny wchodzi a nie para młodych Gdy wszyscy Goście już dotarli, stwierdziliśmy, że zrobimy wobec tego drugie wejście, by tradycji stało się zadość Nie mieliśmy wesela tylko obiad, później tort, lody, zimna płyta, jakiś dodatkowy ciepły posiłek. Muzyczka z płyt - wybieraliśmy z TZ-etem i kolezankami w pracy, tak by kazdy znalazł coś dla siebie. Ogólnie - miło, kameralnie, w gronie najbliższych osób. Byliśmy bardzo zadowoleni - Goscie chyba też
Tylko moja 4-letnia Siostrzenica stwierdziła wieczorem "tyle się do tego wesela przygotowywałam a tu tańców nie było" Choc dzieciaki i tak zaczęły zabawę i tańce na środku sali.
O godz 20 goscie już się praktycznie rozjechali, bo większość była z daleka a my wrócilismy do domu. Tutaj znowu konczenie ciast na kolejny dzien i późnym wieczorem zawieżliśmy jeszcze to ciasto do mojej pracy. Trochę szkoda mi było sciagać suknię slubną - miałam taki niedosyt, ale w końcu jeszcze raz ją ubiorę do sesji w plenerze. Zdjeć jeszcze nie mam, może jutro w pracy dostanę jakieś płytki, to wtedy się pochwalę
Wika28 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 19:26   #875
Wariate
Raczkowanie
 
Avatar Wariate
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 309
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez katie99kasia Pokaż wiadomość
Pojawia się u mnie kolejny dylemat. Kto będzie z nami siedział przy głównym stole? Mamy tylko jedną parę drużbów, więc tak w 4 osoby chyba będzie śmiesznie i pusto... Kto z wami siedział? Rodzice? Rodzeństwo? Znajomi?
Nam zarówno florystki dekorujące salę jak i menager sali mówią, że np. przed młodymi (w sytuacji kiedy usadza się gości po obu stronach stołów) nie siedzi nikt, ale ja nie wiem czy jednak kogoś nie posadzić.... i tez mam dylemat więc chętnie poczytam co tam popodpowiadają dziewczyny

---------- Dopisano o 19:26 ---------- Poprzedni post napisano o 19:22 ----------

Cytat:
Napisane przez Pradip Pokaż wiadomość
My też będziemy siedzieć tylko we 4 i nie widzę w tym problemu w końcu i tak za stołem planuję siedzieć jak najmniej

Witaj

W takim razie też czekamy na projekt zaproszeń i na informacje jak nowa praca. A jaką mama kupiła sukienkę?

My wróciliśmy ze sklepu (kupiłam bokserki dla TŻ na ślub a na poprawiny z napisem "zajęty" albo "własność żony nie dotykać" a sobie pończochy i fioletowe sztyfty ) cieszę się a zaraz ma wpaść znajomy i zaproszenie mu damy
Oooo... bokserki kolejny fajny pomysł może podkradnę jeśli pozwolisz
__________________
Zdawało mi się, ze widziałem kotecka. Dobze mi się zdawało... widziałem kotecka...


http://suwaczki.slub-wesele.pl/20120818580214.html
Wariate jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 19:30   #876
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez Wariate Pokaż wiadomość
Nam zarówno florystki dekorujące salę jak i menager sali mówią, że np. przed młodymi (w sytuacji kiedy usadza się gości po obu stronach stołów) nie siedzi nikt, ale ja nie wiem czy jednak kogoś nie posadzić.... i tez mam dylemat więc chętnie poczytam co tam popodpowiadają dziewczyny

gdzieś słyszałam, że obok młodych siadają świadkowie a nastepnie rodzice, chrzestni, rodzeństwo i dalsza rodzina.
Ja jestem zdania, że każdy usadza jak chce i jestem zwolenniczką osobnego stołu dla młodych i świadków. My posadziliśmy rodziców i rodzinę (ciotki, wujków) przy jednym stole (mieliśmy 6 stołów) żeby wiekowo pasowało- w ten sposób mieli o czym porozmawiać, poznać się i dostosować tempo toastów do siebie
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 19:38   #877
Wariate
Raczkowanie
 
Avatar Wariate
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 309
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez malaOlaa Pokaż wiadomość
Dziewczyny w zalaczniku moj makijaz probny, ale w pon ide na nastepny bo ten fiolet cos mi nie gra. Chce sprobowac jasne z ciemnymi kacikami. Rzesy tez bede miec doklejone, a tu na probnym nie mialam. No i bedzcie wyrozumiale bo to makijaz po calej przespanej niezbyt uwaznie nocy i po myciu glowy, wiec troche chlapnelam w jedno oko

No i przepraszam za jakosc zdjec, ale robione byly komorka w niezbyt jasnym pokoju....

Aaaaa no i dopiero w czwartek ide na wyrwanie brwi. Nie chce henny robic wiec co myslicie zeby lekko kredka je przyciemnic?
Makijaż - jak na taki po całej nocy - wygląda przyzwoicie ale jeśli mam być szczera to nie powalił mnie na kolana. Mam nadzieję, że nie sprawiłam Ci tym przykrości wszystko jest też kwestią upodobań. Mi osobiście podobają się mocno zaakcentowane oczy na tle delikatnych, brzoskwiniowych, niemal naturalnych ust. Po samej Twojej opowieści o drugim wariancie makijażu wydaje mi się, że byłby faktycznie dużo ładniejszy koniecznie wrzuć z niego zdjęcia. Ja też tylko parę razy w życiu robiłam hennę i myślałam odpuścić sobie jej robienie na ślub ale jednak się zdecyduję. Boję się, że kredka mimo wszystko przy przytulaniach i tańcach 'w pocie czoła' może się rozmazać albo zostać komuś np. na policzku tzn smuga po kredce, tego się troche obawiam. Rzęski dodadzą na pewno pazura całej buzi więc będą super.

P.S.
W ramach ciekawostek, liczyłam się z tym, że moja suknia ślubna (tzn. ten konkretny model) będzie ważyła ok 4,5 kg ale wstępne oszacowanie wagi przez krawcową przerosła moje oczekiwania.... powiedziała, że 'na pewno nie mniej niż 7,5 kg a może ciur więcej' nie do uwierzenia.... a wygląda tak lekko jak na moje oko

---------- Dopisano o 19:38 ---------- Poprzedni post napisano o 19:37 ----------

Cytat:
Napisane przez malaOlaa Pokaż wiadomość
Heheheh co do zabaw na weselu-padłam i nie moge sie podniesc: hahaha::h ahaha:
http://www.youtube.com/watch?v=H9CjS...eature=related

Widziałam to już kiedyś i potwierdzam jak w tytule.... naprawdę "mistrzowskie oczepiny" w wykonaniu tych dwóch Panów
__________________
Zdawało mi się, ze widziałem kotecka. Dobze mi się zdawało... widziałem kotecka...


http://suwaczki.slub-wesele.pl/20120818580214.html
Wariate jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 19:48   #878
magalska
Zadomowienie
 
Avatar magalska
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 1 548
GG do magalska Send a message via Skype™ to magalska
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez ewula87 Pokaż wiadomość
Kurcze no wczoraj był u nas kolega TŻ i zjedli prawie całą blachę (to co zostało) ale obiecuję, że następnym razem jak będę piekła od razu kawałek rezerwuję dla Ciebie to teraz mogę ten grawer ?
oczywiście

Cytat:
Napisane przez qmpela86 Pokaż wiadomość

Do tego umówiłam się na próbną fryzurę i make-up no i już ustaliłam godziny wizyty w dzień ślubu. 12sta - make up (40min - nie myślicie że mało?) 12:40 fryz - i na 14sta mam być gotowa
szczerze powiedziawszy wydaje mi się że to troszkę mało.. w ogóle wydaje mi się, że najpierw powinna być wizyta u fryzjera a później makijaż.

Cytat:
Napisane przez Wariate Pokaż wiadomość
Ale lecisz do przodu z przygotowaniami gratki

Ja poza tym, co ostatnio mi doszło (czekoladki dla gości i dla rodziców), zamówiłam wczoraj w nocy tylko wtedy miałam czas - resztki dekoracji do domu rodziców (błogosławieństwo), jako niespodzianka, żeby nie musieli sami się martwić i organizować, to kurier do domku im przyniesie: serce z róż (puste w środku) do powieszenia na drzwiach wejściowych, organza w kolorach dekoracji naszych, tj. bieli i jasnej zieleni, świeczuszki jakies tam inne drobiazgi. Poza tym zamówiłam już winietki (miałam czekać na potwierdzenia wszystkich gości ale stwierdziłam, że wolę w razie potrzeby wyrzucić kilka sztuk niż później się martwić że nie zdążą dotrzeć albo cóś - nasze winietki i podziękowania dla gości w jednym: 270 (nasz wzór będzie śnieżnobiały z kolorem wstążeczki nr 33) już się cieszę i mam nadzieję, że będą wyglądały co najmniej tak ja na zdjęciu

---------- Dopisano o 18:39 ---------- Poprzedni post napisano o 18:37 ----------



'full romantik' z takim jeszcze się nie spotkałam. Aż się zruszyłam...
Dzięki, ja chyba też się zdecyduje wcześniej zrobić winietki, najwyżej się kilka wyrzuci.

Cytat:
Napisane przez Inusiaa88 Pokaż wiadomość
Rewelacyjny ten notatnik, ależ żałuję, że takiego nie miałam


My mieliśmy piosenkę dla rodziców "Preludium - To dzięki wam"
Jest naprawdę świetna i nasi rodzice nie byli nic a nic rozczarowani, że nie było tradycyjnie cudownych rodziców...

http://www.youtube.com/watch?v=MzyvbasOfJk
Notatnik godny polecenia tylko cena wysoka, no ta piosenka super mi się podoba ale jeszcze z Tżtem muszę to obgadać ale wydaje mi się że zrobimy przyjemność rodzicom i będzie ta ICH piosenka

PS. tak się zajęłam odpisywaniem, że wykipiały mi płatki owsiane
__________________
Zaręczyny 04.12.2010
Ślub 25.08.2012

<3 SzCzĘśLiWa ŻoNkA <3

MÓj nowy WYMARZONY zawód: FOTOGRAFka! Oddałam temu całe serce: www.mn-foto.pl

Bruno 13.10.2013 g 21:20 3720 g szczęścia
Leon 31.03.2015 g 12:10 3920 g szczęścia
magalska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 20:56   #879
Wariate
Raczkowanie
 
Avatar Wariate
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 309
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez katie99kasia Pokaż wiadomość
Mi także się wydaje, troszkę zbyt lekki... Ale może tak wygląda tylko ze względu na jakość zdjęci Doradzałabym też lekką hennę na brwi. A jaki masz kolor będziesz testowac na następnym próbnym makijazu?



Witamy



Śliczna sukienka w jakim kolorze będzie? Masz jakieś zdjęcia z przymiarek? Uwielbiamy zdjęcia także jak tylko coś masz to czekamy Bukiet już wybrałas? Butki meeega, ale ten obcas... ja bym nie wytrzymała chyba w nich długo



Mmmm piosenka śliczna... zakochałam się! ale my zrezygnowaliśmy z "wyuczonego" tańca i chyba nie potrafilibyśmy na żywca walca zatańczyć chociaż muszę przetestowac z TŻtem i nie wiem co orkiestra na puszczanie kawałka z płyty. A jak się zapatrujecie na tą piosenkę?
http://www.youtube.com/watch?v=ZXuSaWz7hlo
W zespole mamy samych fecetów więc nie wiem jak ona by im wyszła
Piosenka bardzo przyjemna dla ucha i romantyczna jeśli mowa o męskie orkiestrze, ja najpierw szukałam tylko takiej uwielbiam męskie głosy w muzyce (chyba w okolicach Wrocławia jest taki zespół 'czerwone buty' jeśli pamięć mnie nie myli i ich strasznie chciałam ale mieli już terminy pozajmowane niestety). Co prawda ostatecznie mamy 5 Panów i 1 Panią ale z tego co widziałam jak śpiewają, to na chwilę obecną bardzo nam się podoba (jak poprowadzą wesele to się okaże). Więc możecie się pozytywnie zdziwić a może mogą Wam przesłać swoje wykonanie tej piosenki z próby żebyście widzieli jak im to wychodzi? Wtedy moglibyście na spokojnie zdecydować czy chcecie ich na żywo czy ten jeden kawałek z płyty i bez stresu moglibyście poćwiczyć tańcowanie przy tym konkretnym wykonaniu, który zawsze nieco się różni od oryginału

---------- Dopisano o 20:16 ---------- Poprzedni post napisano o 20:13 ----------

Cytat:
Napisane przez JJJustynAAA Pokaż wiadomość
Moim zdaniem placisz im za usluge i mozesz pewne rzeczy od nich wymagac. ja bym nie zaufala zespolowi przy pierwszym tancu! Plyta to cos przy czym sie uczymy tanczyc i na weselu tez bedzie piosenka puszczana z plyty.

Roznica miedzy mna a TZ jest okolo 30 cm wiec u mnie baletki tez odpadaja
Ło jeejj. to Twój Tż jest taki wysoki czy Ty taka filigranowa? fajnie, może Cię z lekkością piórka nosić przez całe wspólne życie na swoich łapkach

---------- Dopisano o 20:26 ---------- Poprzedni post napisano o 20:16 ----------

Cytat:
Napisane przez Neave Pokaż wiadomość
Witam was, jestem tu nowa, nasz ślub jest planowany na 29.09.

Wszystko robimy w tempie expressowym, bo zdecydowaliśmy się dokładnie 2 tygodnie temu. W dodatku to będzie połączona ceremonia chrztu ze ślubem. W związku z tym nie planujemy wielkiej imprezy tylko obiad rodzinny oraz imprezę dla przyjaciół w późniejszym terminie.

Z sukienką aktualnie mamy problem, są 3 typy i nie bardzo nam się udaje podjąć decyzję:
http://www.mlodaimoda.pl/suknie-slub...onal-5040.html
http://www.mlodaimoda.pl/suknie-slub...gonal-806.html
http://www.madonna.pl/pl/pronovias.php?s=levante

Możecie coś doradzić, dodam że chciałabym do sukienki mieć buty w kolorze nude (nadal ich poszukuję)
Witam
jeśli o mnie chodzi, to 1 sukienka jest zjawiskowa wręcz. I na pewno z tych 3 wybrałabym właśnie ją, szczególnie, że jak mówisz, nie planujecie wielkiej imprezy bo ta suknia średnio sprawdziłaby się zapewne w szale parkietowym choć oczywiście mogę się mylić. Kolejna rzecz, która mnie zachęciłaby do jej wyboru... macie chrzciny, jak mniemam swojego dzidziusia, będziesz wyglądać wręcz nierealnie pięknie z maleństwem na rączkach w tej sukni aż się rozmarzyłam wizerunkiem takiej PM (mimo, że bez twarzy) dużo też zależy od Twojej figury i tego, czy w którym.jakim fasonie będziesz czuła się lepiej. Tak po prostu

Gratuluję maleństwa

---------- Dopisano o 20:28 ---------- Poprzedni post napisano o 20:26 ----------

Cytat:
Napisane przez Neave Pokaż wiadomość
Ano niestety wiem, że stylem różnią się bardzo wszystkie 3 przymierzałam i jest to taki zestaw "the best of" wszystkiego co mierzyłam. Główny problem tkwi w tym że ja chyba też jestem za tą pierwszą (już tyle widziałam i mierzyłam kiecek, że sama już nie wiem czego bym chciała), natomiast TŻ mówi mi że najlepiej wyglądam tej trzeciej.
Ja uważam, że czuje się tam w środku siebie samego która suknia pasuje nam najbardziej (chodzi też o samopoczucie w niej) stąd tak czesto przeczucia, kiedy mierzy się wiele wiele sukien a wraca się myślą wciąż do tej jednej Piszesz, że wszystkie mierzyłaś, może masz jakieś zdjęcia na sobie tych sukienek? Byłoby łatwiej nam ocenić.

---------- Dopisano o 20:32 ---------- Poprzedni post napisano o 20:28 ----------

Cytat:
Napisane przez ewula87 Pokaż wiadomość
A ja mam dziewczyny problem i potrzebuję Waszej pomocy. Mama dziś do mnie zadzwoniła, że była u księdza i wzieła mi zaświadczenie o chrzście i nawet się ucieszyłam bo powiedziała, że jest też adnotacja o bierzmowaniu (bierzmowana byłam w innej parafii) a później się okazało, że nie powiedziała księdzu, że to do ślubu potrzebne, a kiedyś tu czytałam, że trzeba to księdzu powiedzieć. Czy myślicie, że będzie się ono nadawało?? A milion razy jej powtarzałam, żeby mu powiedział, że to do ślubu
Myślę, że to zależy od podejścia księdza. Jak będzie w porządku to przymknie oko (szczególnie, że wszystkie konieczny wpisy mówisz, że są :chrzest i bierzmowanie) a że nie ma zatytułowanego 'do ślubu' to mi osobiście nie zrobiłoby różnicy ;] więc ja Wam takie przyjmę

---------- Dopisano o 20:37 ---------- Poprzedni post napisano o 20:32 ----------

Cytat:
Napisane przez Neave Pokaż wiadomość
a jak Wam idzie z budżetem? dużo przekraczacie? pytałam już o to w innym wątku, ale Was też zapytam, bo mnie znajomi straszą że jak sobie zaplanowaliśmy kwotę x to w efekcie wyjdzie nam dwa razy tyle... też tak Wam wychodzi?
Dwa razy tyle to może niekoniecznie aż taka różnica ale faktycznie wstępny kosztorys który się robi, raczej się rozmija z tym rzeczywistym - bynajmniej u nas tak jest wydawało się, ze wtedy o wszystkim pomyśleliśmy ale jednak coś zawsze dodatkowego do opłacenia/zakupienia/zarezerwowania się znajdzie a i ceny ostateczne nieco będą się różniły, bo przecież zwykle bierze się pod uwagę oferty rynkowe a później jeszczez są negocjacje co wynegocjujesz taniej to ciekawszą propozycję dodatkową dostaniesz i ... i tak wyjdzie inaczej Może u Was - jeśli planujecie jedynie małe przyjęcie - różnica nie będzie jakaś bardzo zasadnicza.

---------- Dopisano o 20:44 ---------- Poprzedni post napisano o 20:37 ----------

Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
budżet- hmmmm z tym jest tak, że zawsze wychodzi inaczej niż policzysz ale ogólny zasys musisz mieć. Musisz wiedzieć dokładnie ile za osobę płacisz w restauracji/na sali, ile kosztują różne dodatki typu podziękowania, dekoracje, zawieszki itp ( o ile chcesz je mieć), ile kosztuje ubranie, makijaż fryzura cała masa innych rzeczy- kościół, ogranista, zapowiedzi, kwiaty.... (niestety to wszystko kosztuje). Ja uważam, że warto założyć sobie większą kwotę aby w razie czego być mile zaskoczonym niż przykro rozczarowanym
Dwa razy tyle nie wychodzi na pewno chyba że ktoś policzył tylko salę a nie wziął pod uwagę innych wydatków
Sama prawda w kwestii dekoracji kościoła okazało się, że założyliśmy całą kwotę w kosztorysie ale że doszła jeszcze jedna młoda para w tym dniu w tym kościele, to koszty podzieliłły się na pół więc już mniej, salę wynegocjowaliśmy (po znajomości rodziców duużo), fotografować będzie hobbystycznie mój brat - kolejna kaska poszła w dół ale za to z drugiej strony... dekoracja sali była w cenie ale okazało się niedawno, że jedynie dekoracja materiałowa, więc dodatkowo florystka na salę (dodatkowa, nie liczona wcześniej kasa). Alkohol policzyliśmy ale zapomnieliśmy osobno doliczyć stół szwedzki z innymi alkoholami (poza czystą) spora dodatkowa kwota więc, kolejna rzecz: ciasta mieliśmy piec sami (tzn. najbliżsi, rodzice i rodzeństwo) ale jednak zamawiamy więc... kolejny dodatkowy koszt

Itd itd.. tam odejmiesz, tu wynegocjujesz mniej a za chwilę wpadnie Ci coś do głowy o czym zapomniałaś albo coś okaże się droższe niż myślałaś albo zechcesz w lepszej wersji i tak w kółko.

---------- Dopisano o 20:49 ---------- Poprzedni post napisano o 20:44 ----------

Cytat:
Napisane przez qmpela86 Pokaż wiadomość
Do tego umówiłam się na próbną fryzurę i make-up no i już ustaliłam godziny wizyty w dzień ślubu. 12sta - make up (40min - nie myślicie że mało?) 12:40 fryz - i na 14sta mam być gotowa
Hmm... mi fryzjerka powiedziała, że zwykle uczesanie PM to kwestia 1,5 godziny (oczywiście bez podcinania czy farbowania bo to trzeba załatwić ok. tygodnia wcześniej chociażby ze względu na to, że włoski się później lepiej układają) ale przeznacza z góry 2 godziny, żeby było spokojnie i żeby a ni ona ani PM się nie stresowały. Makijażystka powiedziała, że półtorej godziny planuje czas na 1 klientkę przy czym makijaż raczej w godzinę robi (czyli też rezerwuje więcej czasu żeby nie było napięcia i stresu). - tak czy tak makijażystka przyjeżdża mi do domu (za niewielką dopłatą oczywiście, bo ma jakieś 35 km) więc to mam z głowy. Muszę tylko dojechać do niej na makijaż próbny ok 2-3 tyg przed ślubem (bo i cera jest wtedy najbardziej zbliżona do tej, jaka będzie podczas samego ślubu i opalenizna itd).

---------- Dopisano o 20:56 ---------- Poprzedni post napisano o 20:49 ----------

Cytat:
Napisane przez Pradip Pokaż wiadomość
I jak wrażenia ? Nam zostało jeszcze 9 zaproszeń ale jakiś całkiem już się z tego zapraszania wybiłam.
$0 minut mnie malowała babeczka na jakiś targach i mówiła że normalnie trwa to dwa razy dłużej i to samo moja makijażystka mówiła że około 1,5 h.

A ja się teraz zastanawiam co robić. Mieliśmy jutro jechać do USC bo jak nie jutro to dopiero w przyszłym tygodniu ale że Tż właśnie wziął się za wylewanie podłogi w salonie to jutro będzie też miał strasznie dużo roboty i coś mi bąknął że ten urząd nie bardzo mu jutro pasuje no i ja już sobie dopowiadam że pewnie nie jest z tego nazwiska zadowolony i to odwleka...
Może weź go w swoje kochające ramionka i spróbuj z nim jeszcze raz szczerze porozmawiać. Myślę, że lepiej i spokojniej się poczuje jak mu wytłumaczysz, że przecież może Ci powiedzieć wszystko i że wszystko jest do uzgodnienia (bo chyba tak jest, prawda?). Może boi się, że niewłaściwie go zrozumiesz i że może Ci swoją odmową sprawić przykrość. A może tylko Ci się wydaje, że to jest powodem jego 'braku czasu' może naprawdę jest przemęczony i zetsresowany szczególnie że nawet jeśli nei ma nic przeciwko zmianie nazwiska, to i tak zdaje sobie sprawę - jak i Ty - z tego, że swoje będzie musiał przebrnąć z rodziną jak się dowiedzą.
__________________
Zdawało mi się, ze widziałem kotecka. Dobze mi się zdawało... widziałem kotecka...


http://suwaczki.slub-wesele.pl/20120818580214.html
Wariate jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 21:17   #880
Wariate
Raczkowanie
 
Avatar Wariate
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 309
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
ja Ci powiem tak- zrób to sama bo żaden szablon nie uwzględni Ci charakterów gości. Sama wiesz najlepiej kto z kim się dogada i polubi i będzie miał wspólne tematy.
Ja zrobiłam tak- napisałam w exelu listę gości, wydrukowałam i pocięłam. Potem wzięłam kartki z drukarki które imitowały stoły i jeździłam tymi kartkami zamieniałam, podmieniałam, przesadzałam itp. Jak już usadziłam to za jakiś czas jeszcze popatrzyłam i korekty wprowadzałam.
Tak mi się wydaje najlepiej- w moim przypadku się sprawdziło, wszyscy goście byli zadowoleni z towarzystwa przy stole a siedzieli tylko na początki i kiedy podawano gorące dania
Tak, tak usadzać mam zamiar sama (tzn. zgodnie i w porozumieniu ) chodziło mi o szablon taki co to jak już się człowiek zdecyduje na formę rozsadzenia gości, to ładnie wklepuje imiona i nazwiska, daje do druku na większym formacie i wiesza przed salą jak coś na kształt mapki dla gości (którzy zwykle i tak wcześniej czekają na młodych więc mogą sobie obejrzeć gdzie mniej więcej siedzą, zeby nie szukać zbytnio później) ale z drugiej strony zastanawiam się czy bawić się w taki koszt dodatkowy i pracę pochłaniającą kolejne pokłady czasu skoro i tak pewnie nasze (moje i TŻ) rodzeństwo będzie wiedziało jak na sali stoją winietki i pomogą gościom się odnaleźć. I nie wiem tak naprawdę co zrobić

---------- Dopisano o 21:17 ---------- Poprzedni post napisano o 21:07 ----------

Cytat:
Napisane przez Wika28 Pokaż wiadomość
Nie pisałam, ale widzę, że już czas na parę słówek Małżonek właśnie wyjechał - mieszkamy daleko od siebie i widzimy sie tylko w weekendy, na razie przynajmniej - to i wolny wieczór mam I przygotowania, i ślub wspominam teraz bardzo mile, z wielkim sentymentem, choć tyle niespodzianek było, że szok
No to tak - ślub był 14 czerwca w czwartek o 13,30. W środę mnóstwo przygotowań - zakupy, bo jeszcze owoce i napoje do restauracji mieliśmy dostarczyć, pieczenie ciasta, krojenie do pudełeczek dla gości. Piekłyśmy z Siostrą 14 blach tego dnia - w sumie to Siostra piekła, ja zajmowałam się dziećmi i krojeniem. Do domu dotarłam ok. 20 padnięta, zrobiłam jeszcze 4 ciasta i pazurki (klasyczny french), wyprasowałam jeszcze raz wyprasowane już wcześniej koszule, suknię i garnitur, po raz kolejny tego dnia umyłam włosy i pytam TŻ-ta czy się nie denerwuje a on na to, że tak, bo nie wie kto wygra mecz
W czwartek rano fryzjerka, z kosmetyczki zrezygnowałam po numerze jaki mi wywinęła, malowałam się sama. Ale Pani Fryzjerka też przytrzymała mnie godzinkę dłużej - w rezultacie wybiegłam od niej o 12 a wyjazd do kościoła o 12,30. Bieg przez rozkopane miasto, bo samochód i tak nie przejedzie, po drodze jeszcze wpadłam do cukierni zamówić ptysie do pracy na piątek. Ciekawie musiałam wyglądać w jeansach i z kwiatami we włosach, bo gdy stanęłam na przejściu, gdzie oczywiście, sygnalizacja popsuta i zawsze niekończący się sznur samochodów, to naraz wszystkie się zatrzymały - byłam w szoku W domu prysznic, skok w sukienkę i gdy Siostra sznurowała mi gorset, druga wkładała podwiązkę i buty, to ja nakładałam puder i robiłam makijaż. Do dziś nie wiem jak to się udało, ale z efektu byłam zadowolona, jak rzadko kiedy - powiem nieskromnie Błogosławieństwo Rodziców i wychodzimy z domu a tymczasem mój Ukochany zaczyna się stresować i musi do WC Opanowaliśmy i tę sytuację, wychodzimy przed blok, a tutaj jakiś XX zablokował nam samochód TŻ prowadził, więc tym razem on się znowu zestresował, ale daliśmy radę wyjechać. Wpadamy na Jasną Górę, lecimy do zakrystii trochę spóźnieni a tam drzwi zamknięte Pięścią w drzwi - otworzyli

A dalej to już poszło wzruszająco - Mszę sprawował nasz znajomy Ksiądz Przyjaciel z moim drugim Księdzem Przyjacielem. Niewiele pamiętam, poza przysięgą małżeńską Ale na początku Ksiądz bardzo fajnie rozładował atmosferę, bo podziękował wszystkim, którzy tego dnia przyszli, by modlić się z nami i później nam kazał podejść do gości, by im powiedzieć, że cieszymy się, że są tutaj Było trochę zamieszania, wzruszenia - Mama płakała, ale koleżanka gdzieś tam szepneła: "wyglądasz zaj...", córeczka koleżanki złapała mnie za rękę, Brat puścił oko - zrobiło się tak normalnie Po Mszy życzenia - mieliśmy dzieciaczki z Domu Dziecka, takie małe 2-latki z ogromnymi oczyskami Na zaproszeniach prosiliśmy bowiem o datek dla tych dzieci zamiast kwiatów dla nas. Dzieci z mojej rodziny zbierały datki i częstowały cukierkami, latając po całej zakrystii i było już bardzo milo Póżniej obiad w restauracji - przyjechaliśmy pierwsi i zamiast czekać przed wejsciem, by Rodzice powitali nas chlebem i solą, to wpadliśmy do srodka w poszukiwaniu ołówka do zakreślenia karty parkingowej - Pani się przeraziła co się stało, bo zazwyczaj to ktoś z rodziny wchodzi a nie para młodych Gdy wszyscy Goście już dotarli, stwierdziliśmy, że zrobimy wobec tego drugie wejście, by tradycji stało się zadość Nie mieliśmy wesela tylko obiad, później tort, lody, zimna płyta, jakiś dodatkowy ciepły posiłek. Muzyczka z płyt - wybieraliśmy z TZ-etem i kolezankami w pracy, tak by kazdy znalazł coś dla siebie. Ogólnie - miło, kameralnie, w gronie najbliższych osób. Byliśmy bardzo zadowoleni - Goscie chyba też
Tylko moja 4-letnia Siostrzenica stwierdziła wieczorem "tyle się do tego wesela przygotowywałam a tu tańców nie było" Choc dzieciaki i tak zaczęły zabawę i tańce na środku sali.
O godz 20 goscie już się praktycznie rozjechali, bo większość była z daleka a my wrócilismy do domu. Tutaj znowu konczenie ciast na kolejny dzien i późnym wieczorem zawieżliśmy jeszcze to ciasto do mojej pracy. Trochę szkoda mi było sciagać suknię slubną - miałam taki niedosyt, ale w końcu jeszcze raz ją ubiorę do sesji w plenerze. Zdjeć jeszcze nie mam, może jutro w pracy dostanę jakieś płytki, to wtedy się pochwalę
ale pięknie wszystko opisałaś. Powiem Ci, że czytałam z zapartym tchem ajk dobrą książkę akcji tu za późno, tu makijaż, tu rozkopana droga, zablokowany parking, zamknięta zachrystia, ..... szalona kobieta a puenta mistrzowska.... romantyczna i szczęśliwa pocieszę Cię - ile już czytałam opowieści PM po ślubie to niezależnie od tego, czy miały wielkie weselicha czy małe przyjęcia w gronie najbliższych - wszystkie co do jednej czuły niedosyt z noszenia sukni ślubnej i z trwania uroczystości więc pewnie gdyby trwało wszystko po trzykroć dłużej i tak chciałoby się więcej czekam teraz z dziką niecierpliwością na relację foto
__________________
Zdawało mi się, ze widziałem kotecka. Dobze mi się zdawało... widziałem kotecka...


http://suwaczki.slub-wesele.pl/20120818580214.html
Wariate jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 21:20   #881
ewula87
Rozeznanie
 
Avatar ewula87
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 633
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez Wariate Pokaż wiadomość
Myślę, że to zależy od podejścia księdza. Jak będzie w porządku to przymknie oko (szczególnie, że wszystkie konieczny wpisy mówisz, że są :chrzest i bierzmowanie) a że nie ma zatytułowanego 'do ślubu' to mi osobiście nie zrobiłoby różnicy ;] więc ja Wam takie przyjmę
Dziękujemy więc to będzie kolejny argument u księdza, jak coś nie będzie mu pasowało to powiem mu, że moja wizażowa koleżanka by je przyjęła
ewula87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 21:31   #882
Wariate
Raczkowanie
 
Avatar Wariate
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 309
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
gdzieś słyszałam, że obok młodych siadają świadkowie a nastepnie rodzice, chrzestni, rodzeństwo i dalsza rodzina.
Ja jestem zdania, że każdy usadza jak chce i jestem zwolenniczką osobnego stołu dla młodych i świadków. My posadziliśmy rodziców i rodzinę (ciotki, wujków) przy jednym stole (mieliśmy 6 stołów) żeby wiekowo pasowało- w ten sposób mieli o czym porozmawiać, poznać się i dostosować tempo toastów do siebie
My nie będziemy mieli jako takich osobnych stołów wszystkie będą albo całkowicie połączone albo (z racji tego, że są ławy do siedzenia zamiast krzeseł) niewiele od siebie odsunięte dla wygody wyjścia spoza nich - tego jeszcze nie opanowałam ale któraś z dziewczyn - nie pamiętam teraz która - pisała całkiem fajnie, że jej pomysł na usadzenie gości był takie jak Twój jeśli chodzi o najbliższy rewir Młodych a pozostałych gości usadzała mieszając rodziny (na tym mi bardzo zależy, bo trochę się znają a że temperamentni podobnie to się dogadają a i zintegrują bardziej siedząc bliżej niż dalej) i tutaj brać pod uwagę wiek i zainteresowanie + 'bliskość' pokrewieństwa, np.: rodzeństwo jednych i drugich rodziców pomieszać i posadzić razem (tzn. w bliskiej okolicy), podobnie kuzynostwo, znajomych wspólnych, babcie itd. Myślę, że też pomysł sam w sobie całkiem niezły choć rzecz jasna do dopracowania przez każdą parę młodą indywidualnie pod swoich gości

---------- Dopisano o 21:31 ---------- Poprzedni post napisano o 21:22 ----------

Cytat:
Napisane przez ewula87 Pokaż wiadomość
Dziękujemy więc to będzie kolejny argument u księdza, jak coś nie będzie mu pasowało to powiem mu, że moja wizażowa koleżanka by je przyjęła
Hehe, tak jest i jak coś mu nie pasuje to zamiast zgarnąć kasę za ślub to u mnie macie za darmochę więc jedyne co może 'utargować' na dyspucie o zaświadczeniach to same straty
__________________
Zdawało mi się, ze widziałem kotecka. Dobze mi się zdawało... widziałem kotecka...


http://suwaczki.slub-wesele.pl/20120818580214.html
Wariate jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 21:42   #883
ewula87
Rozeznanie
 
Avatar ewula87
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 633
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez Wariate Pokaż wiadomość
My nie będziemy mieli jako takich osobnych stołów wszystkie będą albo całkowicie połączone albo (z racji tego, że są ławy do siedzenia zamiast krzeseł) niewiele od siebie odsunięte dla wygody wyjścia spoza nich - tego jeszcze nie opanowałam ale któraś z dziewczyn - nie pamiętam teraz która - pisała całkiem fajnie, że jej pomysł na usadzenie gości był takie jak Twój jeśli chodzi o najbliższy rewir Młodych a pozostałych gości usadzała mieszając rodziny (na tym mi bardzo zależy, bo trochę się znają a że temperamentni podobnie to się dogadają a i zintegrują bardziej siedząc bliżej niż dalej) i tutaj brać pod uwagę wiek i zainteresowanie + 'bliskość' pokrewieństwa, np.: rodzeństwo jednych i drugich rodziców pomieszać i posadzić razem (tzn. w bliskiej okolicy), podobnie kuzynostwo, znajomych wspólnych, babcie itd. Myślę, że też pomysł sam w sobie całkiem niezły choć rzecz jasna do dopracowania przez każdą parę młodą indywidualnie pod swoich gości

---------- Dopisano o 21:31 ---------- Poprzedni post napisano o 21:22 ----------


Hehe, tak jest i jak coś mu nie pasuje to zamiast zgarnąć kasę za ślub to u mnie macie za darmochę więc jedyne co może 'utargować' na dyspucie o zaświadczeniach to same straty
ewula87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 22:08   #884
Wariate
Raczkowanie
 
Avatar Wariate
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 309
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Ja już uciekam na dziś dziewczynki, postaram się zajrzeć do Was jakoś w tygodniu a jakby mi się nie udało to na pewno w weekend - jak zawsze
Kolorowych snów wszystkim.

A wczorajszo-dzisiejszym PM-kom z racji tego, że poprawiny pewnie dobiegają końca, życzę wszystkiego, co najlepsze na nowej drodze życia i samych uśmiechów pomiędzy jednym a drugim przytuleniem świeżo-upieczonego mężusia
__________________
Zdawało mi się, ze widziałem kotecka. Dobze mi się zdawało... widziałem kotecka...


http://suwaczki.slub-wesele.pl/20120818580214.html
Wariate jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 22:30   #885
Malgos_12
Zakorzenienie
 
Avatar Malgos_12
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 13 556
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Nie było mnie jeden dzień i ledwo nadrobiłam.... miałam w pracy wczoraj przechlapane, nawet na koniec zapomniałam już jak mam na imię a wszystko przez głupi koncert Westlife - oficjalnie ich teraz nienawidzę

Wszystkim wczorajszym żonkom - dużo, dużo miłości

Cytat:
Napisane przez katie99kasia Pokaż wiadomość
Pojawia się u mnie kolejny dylemat. Kto będzie z nami siedział przy głównym stole? Mamy tylko jedną parę drużbów, więc tak w 4 osoby chyba będzie śmiesznie i pusto... Kto z wami siedział? Rodzice? Rodzeństwo? Znajomi?
z nami siedzieli rodzice, ale przy tym stole zjedliśmy obiad a potem wszyscy siedzieliśmy już z gośćmi, sala była bardzo duża i miałam kilka wolnych miejsc jak usadzałam, które świetnie się sprawdziły jak chcieliśmy się przysiąść.

Cytat:
Napisane przez JJJustynAAA Pokaż wiadomość
My robilismy szybkie weekendowe nauki przedmalzenskie u dominikanow, szbko, sprawnie i nawet cos z tego wynielismy. Nie byl to stracony czas. Polecam

W sumie sama mam problem z naukami przedslubnymii, moze znacie kogos w podkarpaciu kto moglby je zrobic za jednym spotkaniem... ?
ale co masz na myśli mówiąc nauki przedmałżeńskie i nauki przedslubne? każdy nazywa to wszytko inaczej... ja znam: kurs (czy nauki) przedslubny i poradnię wiem, że można w Przybyszówce koło Rzeszowa zrobić, ale to zależy co masz na myśli


Cytat:
Napisane przez malaOlaa Pokaż wiadomość
Dziewczyny w zalaczniku moj makijaz probny, ale w pon ide na nastepny bo ten fiolet cos mi nie gra. Chce sprobowac jasne z ciemnymi kacikami. Rzesy tez bede miec doklejone, a tu na probnym nie mialam. No i bedzcie wyrozumiale bo to makijaz po calej przespanej niezbyt uwaznie nocy i po myciu glowy, wiec troche chlapnelam w jedno oko

No i przepraszam za jakosc zdjec, ale robione byly komorka w niezbyt jasnym pokoju....

Aaaaa no i dopiero w czwartek ide na wyrwanie brwi. Nie chce henny robic wiec co myslicie zeby lekko kredka je przyciemnic?
Ja przede wszystkim wybrałabym inny pigment fioletu, żywszy i mocniejszy i wyszła wyżej z cieniowaniem na powiekę, żeby oko było bardziej wyraźne.

Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
witaj
co do nauk to jeśli możesz ponieść dodatkowe koszty to są nauki weekendowe - płatne ale załatwiasz wszystko w 2 dni
U nas kurs trwał dwa dni, w tym były jedne zajęcia z poradni, więc trzeba było sobie zrobić jeszcze 2 zajęcia z poradni.

Cytat:
Napisane przez JJJustynAAA Pokaż wiadomość

Magnusia sama nie wiem jakie chcemy. ja chce zolte zloto z dodatkiem bialego. A moj tz twierdzi ze wiekszosc z nich wyglada jak kawałek śrubki wiec na razie przeglądamy katalogi i strony jubilerow
dobrze pomierzyć obrączki, bo czasem inaczej wyglądają na palcu

Cytat:
Napisane przez Neave Pokaż wiadomość
Witam was, jestem tu nowa, nasz ślub jest planowany na 29.09.

Wszystko robimy w tempie expressowym, bo zdecydowaliśmy się dokładnie 2 tygodnie temu. W dodatku to będzie połączona ceremonia chrztu ze ślubem. W związku z tym nie planujemy wielkiej imprezy tylko obiad rodzinny oraz imprezę dla przyjaciół w późniejszym terminie.

Z sukienką aktualnie mamy problem, są 3 typy i nie bardzo nam się udaje podjąć decyzję:
http://www.mlodaimoda.pl/suknie-slub...onal-5040.html
http://www.mlodaimoda.pl/suknie-slub...gonal-806.html
http://www.madonna.pl/pl/pronovias.php?s=levante

Możecie coś doradzić, dodam że chciałabym do sukienki mieć buty w kolorze nude (nadal ich poszukuję)
Hej
Mi podoba się pierwsza najbardziej

Cytat:
Napisane przez ewula87 Pokaż wiadomość

A ja mam dziewczyny problem i potrzebuję Waszej pomocy. Mama dziś do mnie zadzwoniła, że była u księdza i wzieła mi zaświadczenie o chrzście i nawet się ucieszyłam bo powiedziała, że jest też adnotacja o bierzmowaniu (bierzmowana byłam w innej parafii) a później się okazało, że nie powiedziała księdzu, że to do ślubu potrzebne, a kiedyś tu czytałam, że trzeba to księdzu powiedzieć. Czy myślicie, że będzie się ono nadawało?? A milion razy jej powtarzałam, żeby mu powiedział, że to do ślubu
Na tym do ślubu jest napisane, że jest brak adnotacji o zawarciu małżeństwa, dlatego wydaje mi się to dość ważne...

Cytat:
Napisane przez Neave Pokaż wiadomość
a jak Wam idzie z budżetem? dużo przekraczacie? pytałam już o to w innym wątku, ale Was też zapytam, bo mnie znajomi straszą że jak sobie zaplanowaliśmy kwotę x to w efekcie wyjdzie nam dwa razy tyle... też tak Wam wychodzi?
ja w sumie wydałam mniej niz się spodziewałam i zebrała dużo więcej niż się spodziewałam - więc ogólnie bardzo się cieszę

Cytat:
Napisane przez qmpela86 Pokaż wiadomość


Do tego umówiłam się na próbną fryzurę i make-up no i już ustaliłam godziny wizyty w dzień ślubu. 12sta - make up (40min - nie myślicie że mało?) 12:40 fryz - i na 14sta mam być gotowa
Tez myślałam, że to mało, ale mnie moja fryzjerka wymalowała i zrobiła fryzurę w jakąś godzinkę, więc to chyba zależy od talentu... nie mogłam narzekać ani na jedno ani na drugie. Probny zrobiła mi jeszcze szybciej i super się trzymał.


Cytat:
Napisane przez Pradip Pokaż wiadomość
U nas na obu jest adnotacja że to do ślubu i że nie ma żadnych przeciwwskazań ale ja bym zrobiła tak jak pisze Magnusia w końcu my nie musimy wiedzieć jak powinien wyglądać taki dokument
No bo to o to chodzi, żeby było :brak adnotacji o małżeństwie" i dopisał "do ślubu" długopisem na górze metryki, co równie dobrze ja mogłam to zrobić...
Malgos_12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 22:31   #886
ewula87
Rozeznanie
 
Avatar ewula87
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 633
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Uciekam i ja dziewczęta dobranocki
I oczywiście buziaczki dla świeżych mrożoneczek
ewula87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-24, 22:33   #887
Malgos_12
Zakorzenienie
 
Avatar Malgos_12
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 13 556
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Hej Agacia wy to rzeczywiście ekspresowe tempo
Malgos_12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-25, 02:52   #888
Neave
Raczkowanie
 
Avatar Neave
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 359
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez Wariate Pokaż wiadomość
Ja uważam, że czuje się tam w środku siebie samego która suknia pasuje nam najbardziej (chodzi też o samopoczucie w niej) stąd tak czesto przeczucia, kiedy mierzy się wiele wiele sukien a wraca się myślą wciąż do tej jednej Piszesz, że wszystkie mierzyłaś, może masz jakieś zdjęcia na sobie tych sukienek? Byłoby łatwiej nam ocenić.
Niestety zdjęć nie mam tam gdzie mierzyłam nie pozwolili mi zrobić, bo chciałam żeby na spokojnie w domu obejrzeć zdjęcia siebie w tych sukniach i na tej podstawie decydować. jednak oglądanie modelek w sukniach to nie to samo.

Dziewczyny, nie ułatwiacie mi sprawy chciałabym już z tych 3 wybrać, bo nie bardzo mam czas i chęci na to by kolejny tydzień poświęcać na bieganie po sklepach. jako że ciągle jestem z maluchem to niestety musimy biegać w trójkę, więc jest problem. suknia nr 2 już mi odpadła więc hipnotyzuję nr 1 i 3 nr3 mnie przekonuje też tym że ma wiązanie, a nie zamek, więc tak patrzę na nią cały dzień i rozważam co mi lepiej pasuje

Aktualnie "męczę" tekst na zaproszenie, żeby móc je zamawiać jak dopniemy w końcu miejsce. Trochę nad tym ślęczę, bo ciężko trochę połączyć tekst zaproszenia na ślub z zaproszeniem na chrzest
Neave jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-25, 06:59   #889
duvala
Rozeznanie
 
Avatar duvala
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 829
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez Neave Pokaż wiadomość
Niestety zdjęć nie mam tam gdzie mierzyłam nie pozwolili mi zrobić, bo chciałam żeby na spokojnie w domu obejrzeć zdjęcia siebie w tych sukniach i na tej podstawie decydować. jednak oglądanie modelek w sukniach to nie to samo.

Dziewczyny, nie ułatwiacie mi sprawy chciałabym już z tych 3 wybrać, bo nie bardzo mam czas i chęci na to by kolejny tydzień poświęcać na bieganie po sklepach. jako że ciągle jestem z maluchem to niestety musimy biegać w trójkę, więc jest problem. suknia nr 2 już mi odpadła więc hipnotyzuję nr 1 i 3 nr3 mnie przekonuje też tym że ma wiązanie, a nie zamek, więc tak patrzę na nią cały dzień i rozważam co mi lepiej pasuje

Aktualnie "męczę" tekst na zaproszenie, żeby móc je zamawiać jak dopniemy w końcu miejsce. Trochę nad tym ślęczę, bo ciężko trochę połączyć tekst zaproszenia na ślub z zaproszeniem na chrzest
co do sukinek to zdecydowanie pierwsza
duvala jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-25, 08:23   #890
katie99kasia
Rozeznanie
 
Avatar katie99kasia
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 557
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez Wariate Pokaż wiadomość
P.S.
W ramach ciekawostek, liczyłam się z tym, że moja suknia ślubna (tzn. ten konkretny model) będzie ważyła ok 4,5 kg ale wstępne oszacowanie wagi przez krawcową przerosła moje oczekiwania.... powiedziała, że 'na pewno nie mniej niż 7,5 kg a może ciur więcej' nie do uwierzenia.... a wygląda tak lekko jak na moje oko
A przypomnij mi jaką Ty masz kieckę? Kurcze, strasznie ciężka...


Cytat:
Napisane przez Wariate Pokaż wiadomość
Piosenka bardzo przyjemna dla ucha i romantyczna jeśli mowa o męskie orkiestrze, ja najpierw szukałam tylko takiej uwielbiam męskie głosy w muzyce (chyba w okolicach Wrocławia jest taki zespół 'czerwone buty' jeśli pamięć mnie nie myli i ich strasznie chciałam ale mieli już terminy pozajmowane niestety). Co prawda ostatecznie mamy 5 Panów i 1 Panią ale z tego co widziałam jak śpiewają, to na chwilę obecną bardzo nam się podoba (jak poprowadzą wesele to się okaże). Więc możecie się pozytywnie zdziwić a może mogą Wam przesłać swoje wykonanie tej piosenki z próby żebyście widzieli jak im to wychodzi? Wtedy moglibyście na spokojnie zdecydować czy chcecie ich na żywo czy ten jeden kawałek z płyty i bez stresu moglibyście poćwiczyć tańcowanie przy tym konkretnym wykonaniu, który zawsze nieco się różni od oryginału
My mamy z zespole 5 panów i bardzo się z tego cieszę, bo nie chciałam widzieć żadnej pani (ciężko znaleźć taką żeby naprawdę czysto śpiewała, przynajmniej u mnie w okolicy). Muszę się z nimi skontaktować jeszczei zapytać o jakieś wykonania pierwszych tańców, może oni jakąs piosenkę polecą, której nie brałam jeszcze pod uwagę

Cytat:
Napisane przez Wariate Pokaż wiadomość
Mi przyznam szczerze szkoda rzucać bukietem - róże się posypią i w ogóle - wiem, że to tylko kwiaty, ale.... sama nie wiem. Myślałam o welonie ale że długi będę mieć to też mało praktyczne a z trzeciej strony ja osobiście nie chciałabym łapać podwiązki może jestem za bardzo pragmatyczna w tej kwestii bo .. cóż tu dużo mówić... byłam w sobotę na przymiarce sukni (wersja mocno robocza i terminy przekładane po wielokroć przez krawcową, więc trochę zła jestem z opóźnień ale zaciskam zęby i czekam cierpliwie). I jeśli mam być szczera, to po 40 minutach przymiarek: tylko koło z halką i gorset roboczy; było mi tak duszno w niej, że nie mogłam się nadziwić. Bo w sali gdzie była przymiarka, było raczej chłodno, za to pod halką... miałam Boże Ciało jak nic... i teraz idąc tym tokiem rozumowania... PM 'odkleja od siebie podwiązkę po całym dniu i połowie nocy tańców i swawoli na parkiecie... po czym rzuca nią w gości może mam niepoważne podejście, ale.... ja bym się raczej mocno uchylała od złapania jej Cały kurz, duszność itd zbiera się pod suknią ślubną mimo, iż te na kołach nie przylegają do ciała więc wydają się być bardziej 'przewiewniejsze'. Już któraś z dziewczyn pisała - nie wiem czy w tym wątku czy w innym, podobnym - jak wróciła po weselu i zdjęła suknię ślubną to miała nie tylko stopy ale całe nogi dosłownie czarne nie, zdecydowanie nie będę rzucać podwiązką i niech ręka boska broni przede mną tego, kto wpadnie na pomysł na moim weselu, żeby Pan Młody zdejmował podwiązkę zębami... przecież biedny w dniu własnego ślubu gotowy zejść z tego świata jak wsadzi głowę pod tę suknię chyba, że to ja jestem przewrażliwiona. Aż się rozpisałaaaam

Oj uzmysłowiłaś mi kwestię, nad którą się nie zastanawiałam... faktycznie co do tej podwiązki to naprawdę kiepski pomysłWie c chyba decyzja podjęta- rzucam welonem. Do kościoła będę miała długi welon ciągnący się po ziemi, a na sali zmieniam na krótki (którym potem będę rzycała). Na sesję zostanie mi długi i będzie wszystko w porządeczku

Cytat:
Napisane przez Wariate Pokaż wiadomość
A, miałam jeszcze nabazgrać coś o 1 tańcu - my też jednak będziemy się tylko tulkać w nim (nauka odpadłą z racji nieobecności TŻ) i wybraliśmy piosenkę "Miłość rośnie wokół nas" z bajki Król Lew (polska wersja) jakoś tak do nas pasuje z wersją dyskusji tuż przed i po niej (którą odegra zespół). Tego się trochę bałam, bo zwykle nawet jak zespół jakiś gra ładnie to i tak często zdarza się, że piosenka w ich wykonaniu różni się na tyle od oryginału, że wiekszość nie kojarzy co to zacz dlatego ja poprosiłam o nagranie z próby tej jednej piosenki żeby zdecydowac czy ma być puszczona z płytki czy oni mają zagrać na żywo i powiem Wam, że moim skromnym zdaniem lepiej im to wychodzi niż w oryginale
Jak będę w domu to muszę posłuchac tej piosenki, bo coś mi się kojarzy, ale nie wiem czy to dokładnie ta może akurat wreszcie coś mi się spodoba na tyle że zadecyduje ze to ta nie żadna inna

Cytat:
Napisane przez Neave Pokaż wiadomość
mam nadzieję, że ksiądz nam nie będzie robił problemów, bo nauk nie mamy....jak TŻ się dowiadywał to ksiądz mu powiedział że pogadamy jak zbierzemy dokumenty, o ironio ja swój już mam. TŻ się nawet nie zabrał za to, ale jemu babcia odbierze, a ja załatwiałam pocztą. jutro znowu tam jedziemy, bo się okazało że TŻ z księdzem gadał, ale terminu nie zarezerwował... mam nadzieję że się uda, bo ja mam metrykę z datą 11.06, a ślub zaplanowaliśmy na 29.09...

a jak Wam idzie z budżetem? dużo przekraczacie? pytałam już o to w innym wątku, ale Was też zapytam, bo mnie znajomi straszą że jak sobie zaplanowaliśmy kwotę x to w efekcie wyjdzie nam dwa razy tyle... też tak Wam wychodzi?
U nas w Kościele na pewno nie przeszło by bez nauk u nas bardzo skrupulatnie wszystkiego pilnują... Na następne spotkanie przed ślubem ksiądz wręczył nam katechizm do bierzmowania i kazał nam się nauczyć pytań i wszystko co tam jest i bedzie nas pytał. Tak, że nie ma lekko...
A co do budżetu, to na początku planowania liczyliśmy się z kwotą ok 35 tys. za jeden dzień przy 160 osobach. W tym momencie mając na liście gości 190 w tym 37 dzieci bodajże kwota trochę wzrasta o ok 3tys.
Z tym, że jesteśmy w trakcie zapraszania i pewnie nam ktoś odmówi, więc kwota jest całkowicie już uzależniona od liczby gości. Budżet w pełni będzie można podsumować dopiero po ślubie, ale teraz juz on nie jest dla nas zaskoczeniem...
__________________
"Jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem..."


Szczęśliwa żonka
katie99kasia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-25, 09:34   #891
haczyk7
Raczkowanie
 
Avatar haczyk7
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 143
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Wika, piękna relacja Zapewne ślub też był piękny

Witam wszystkie nowe PMki w naszym wątku

Wszystkim ślubującym w ten weekend życzę wszystkiego najlepszego!

U nas przygotowania na całego odciągnęły mnie od Was na prawie 4 dni! Ale dużo załatwiliśmy, Tż ma strój skompletowany, a ja ... suknię mam już w domu
__________________
Poznali się: 07.07.2007
Ślub: 07.07.2012
haczyk7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-25, 09:43   #892
niki19
Zadomowienie
 
Avatar niki19
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: świetokrzyskie
Wiadomości: 1 331
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Hej

Dziewczynki mam pytanko Od jakiego wieku zapraszacie z osobą towarzyszącą?? Bo ja mam z tym dylemat


W sobotę idę na wesele muszę się dziś umówić do fryzjera to przetestuje jakąś fryzurę ślubną
__________________

niki19 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-25, 09:48   #893
Neave
Raczkowanie
 
Avatar Neave
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 359
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez katie99kasia Pokaż wiadomość
U nas w Kościele na pewno nie przeszło by bez nauk u nas bardzo skrupulatnie wszystkiego pilnują... Na następne spotkanie przed ślubem ksiądz wręczył nam katechizm do bierzmowania i kazał nam się nauczyć pytań i wszystko co tam jest i bedzie nas pytał. Tak, że nie ma lekko...
A co do budżetu, to na początku planowania liczyliśmy się z kwotą ok 35 tys. za jeden dzień przy 160 osobach. W tym momencie mając na liście gości 190 w tym 37 dzieci bodajże kwota trochę wzrasta o ok 3tys.
Z tym, że jesteśmy w trakcie zapraszania i pewnie nam ktoś odmówi, więc kwota jest całkowicie już uzależniona od liczby gości. Budżet w pełni będzie można podsumować dopiero po ślubie, ale teraz juz on nie jest dla nas zaskoczeniem...
hmmm... no jestem strasznie ciekawa jak to u nas wyjdzie - już dzisiaj się tam wybieramy razem, żeby dopiąć to o czym TŻ zapomniał i żebym mogła pozadawać wszystkie pytania które z racji tego że jestem greckokatoliczką mi się we łbie kłębią, a o których TŻ nawet nie pomyślał że mogą być w nasyzm przypadku ważne

mam do Was pytanie w kwestii zaproszeń - jak zapraszałyście świadków, którzy mieszkają daleko od Was? najpierw telefon, potem zaproszenie czy jakoś inaczej? i co ważniejsze - na jaki czas przed ślubem wysyłałyście zaproszenia listownie? niby takie proste a nie wiem jak się za to zabrać
Neave jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-25, 09:55   #894
agacia_cz
Zadomowienie
 
Avatar agacia_cz
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 1 408
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez Malgos_12 Pokaż wiadomość
Hej Agacia wy to rzeczywiście ekspresowe tempo
jak to mówią "dobrze żarło ale zdechło" :P
ruszyliśmy pełną parą, pozałatwialiśmy to wszystko w 2 tygodnie, a teraz constans brak najmniejszej ochoty o czasie nie mówiąc...

---------- Dopisano o 09:55 ---------- Poprzedni post napisano o 09:54 ----------

Cytat:
Napisane przez niki19 Pokaż wiadomość
Hej

Dziewczynki mam pytanko Od jakiego wieku zapraszacie z osobą towarzyszącą?? Bo ja mam z tym dylemat


W sobotę idę na wesele muszę się dziś umówić do fryzjera to przetestuje jakąś fryzurę ślubną
my od 18-stki
agacia_cz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-25, 10:16   #895
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez niki19 Pokaż wiadomość
Hej

Dziewczynki mam pytanko Od jakiego wieku zapraszacie z osobą towarzyszącą?? Bo ja mam z tym dylemat
my zapraszaliśmy z towarzyszącymi osoby pełnoletnie
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-25, 10:17   #896
katie99kasia
Rozeznanie
 
Avatar katie99kasia
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 557
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez haczyk7 Pokaż wiadomość
Wika, piękna relacja Zapewne ślub też był piękny

Witam wszystkie nowe PMki w naszym wątku

Wszystkim ślubującym w ten weekend życzę wszystkiego najlepszego!

U nas przygotowania na całego odciągnęły mnie od Was na prawie 4 dni! Ale dużo załatwiliśmy, Tż ma strój skompletowany, a ja ... suknię mam już w domu
No to gratuluję postępów Pełne zadowolenie z sukni? Jakieś zdjęcie?

Cytat:
Napisane przez niki19 Pokaż wiadomość
Hej

Dziewczynki mam pytanko Od jakiego wieku zapraszacie z osobą towarzyszącą?? Bo ja mam z tym dylemat


W sobotę idę na wesele muszę się dziś umówić do fryzjera to przetestuje jakąś fryzurę ślubną
My nie mieliśmy problemu bo albo dzieci do 13 lat albo już powyżej 18... Ale myślę, że gdybyśmy mieli taki problem to od 17 pewnie, ale jeżeli się wie kto jaki jest z nastolatków (jeżeli 16latek ma dziewczynę/chłopaka to zaprosilibyśmy go z osobą)

Jak będziesz po fryzurce próbnej to pochwal się nam koniecznie

Cytat:
Napisane przez Neave Pokaż wiadomość
mam do Was pytanie w kwestii zaproszeń - jak zapraszałyście świadków, którzy mieszkają daleko od Was? najpierw telefon, potem zaproszenie czy jakoś inaczej? i co ważniejsze - na jaki czas przed ślubem wysyłałyście zaproszenia listownie? niby takie proste a nie wiem jak się za to zabrać
Ja miałam taki problem z moją chrzestną... Z racji braku czasu i dzielących nas km 3 miesiące przed ślubem wysłałam jej zaproszenie pocztą i na następny dzień zadzwoniłam i zaprosiłam telefonicznie i uprzedziłam ze zaproszenie dojdzie w najbliższym czasie Było to jakieś 2 tyg temu, a zwrotka z potwierdzeniem odbioru jeszcze mi nie wróciła, wiec nie wiem czy dostała zaproszenie czy nie...
__________________
"Jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem..."


Szczęśliwa żonka
katie99kasia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-25, 10:24   #897
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez agacia_cz Pokaż wiadomość
jak to mówią "dobrze żarło ale zdechło" :P
ruszyliśmy pełną parą, pozałatwialiśmy to wszystko w 2 tygodnie, a teraz constans brak najmniejszej ochoty o czasie nie mówiąc...[COLOR="Silver"]

a czemu to chęci brak?

---------- Dopisano o 10:24 ---------- Poprzedni post napisano o 10:22 ----------

Cytat:
Napisane przez Neave Pokaż wiadomość

mam do Was pytanie w kwestii zaproszeń - jak zapraszałyście świadków, którzy mieszkają daleko od Was? najpierw telefon, potem zaproszenie czy jakoś inaczej? i co ważniejsze - na jaki czas przed ślubem wysyłałyście zaproszenia listownie? niby takie proste a nie wiem jak się za to zabrać
my zapraszaliśmy z marcu i wszystkim osobiście dawaliśmy, pojechaliśmy do rodziny nad morze dzwoniliśmy wcześniej, że się wybieramy i że odwiedzimy także wiedzieli że będziemy.
Dwa zaproszenia wysłaliśmy pocztą też w marcu
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-25, 10:40   #898
Pradip
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 5 519
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez Wariate Pokaż wiadomość
Może weź go w swoje kochające ramionka i spróbuj z nim jeszcze raz szczerze porozmawiać. Myślę, że lepiej i spokojniej się poczuje jak mu wytłumaczysz, że przecież może Ci powiedzieć wszystko i że wszystko jest do uzgodnienia (bo chyba tak jest, prawda?). Może boi się, że niewłaściwie go zrozumiesz i że może Ci swoją odmową sprawić przykrość. A może tylko Ci się wydaje, że to jest powodem jego 'braku czasu' może naprawdę jest przemęczony i zetsresowany szczególnie że nawet jeśli nei ma nic przeciwko zmianie nazwiska, to i tak zdaje sobie sprawę - jak i Ty - z tego, że swoje będzie musiał przebrnąć z rodziną jak się dowiedzą.
Brałam już i wiem że on ma z tym lekki problem jako facet wiecie o co chodzi bo same mi pisałyście że Wasi mężczyźni nie biorą w ogóle zmiany nazwiska pod uwagę no i pomimo że nie chce o tym rozmawiać przeżywa postawę swojej rodziny ale decyzji jest pewny. No i tu dochodzi mój problem ze się problemu doszukuję...
Cytat:
Napisane przez Wariate Pokaż wiadomość
Oooo... bokserki kolejny fajny pomysł może podkradnę jeśli pozwolisz
A proszę ale chcesz już na dzień ślubu z takim napisem jak ja kupiłam? (wrzucam wszystkie 3 pary bo któraś z Was prosiła o zdjęcie)
Cytat:
Napisane przez Wika28 Pokaż wiadomość
Nie pisałam, ale widzę, że już czas na parę słówek Małżonek właśnie wyjechał - mieszkamy daleko od siebie i widzimy sie tylko w weekendy, na razie przynajmniej - to i wolny wieczór mam I przygotowania, i ślub wspominam teraz bardzo mile, z wielkim sentymentem, choć tyle niespodzianek było, że szok
No to tak - ślub był 14 czerwca w czwartek o 13,30. W środę mnóstwo przygotowań - zakupy, bo jeszcze owoce i napoje do restauracji mieliśmy dostarczyć, pieczenie ciasta, krojenie do pudełeczek dla gości. Piekłyśmy z Siostrą 14 blach tego dnia - w sumie to Siostra piekła, ja zajmowałam się dziećmi i krojeniem. Do domu dotarłam ok. 20 padnięta, zrobiłam jeszcze 4 ciasta i pazurki (klasyczny french), wyprasowałam jeszcze raz wyprasowane już wcześniej koszule, suknię i garnitur, po raz kolejny tego dnia umyłam włosy i pytam TŻ-ta czy się nie denerwuje a on na to, że tak, bo nie wie kto wygra mecz
W czwartek rano fryzjerka, z kosmetyczki zrezygnowałam po numerze jaki mi wywinęła, malowałam się sama. Ale Pani Fryzjerka też przytrzymała mnie godzinkę dłużej - w rezultacie wybiegłam od niej o 12 a wyjazd do kościoła o 12,30. Bieg przez rozkopane miasto, bo samochód i tak nie przejedzie, po drodze jeszcze wpadłam do cukierni zamówić ptysie do pracy na piątek. Ciekawie musiałam wyglądać w jeansach i z kwiatami we włosach, bo gdy stanęłam na przejściu, gdzie oczywiście, sygnalizacja popsuta i zawsze niekończący się sznur samochodów, to naraz wszystkie się zatrzymały - byłam w szoku W domu prysznic, skok w sukienkę i gdy Siostra sznurowała mi gorset, druga wkładała podwiązkę i buty, to ja nakładałam puder i robiłam makijaż. Do dziś nie wiem jak to się udało, ale z efektu byłam zadowolona, jak rzadko kiedy - powiem nieskromnie Błogosławieństwo Rodziców i wychodzimy z domu a tymczasem mój Ukochany zaczyna się stresować i musi do WC Opanowaliśmy i tę sytuację, wychodzimy przed blok, a tutaj jakiś XX zablokował nam samochód TŻ prowadził, więc tym razem on się znowu zestresował, ale daliśmy radę wyjechać. Wpadamy na Jasną Górę, lecimy do zakrystii trochę spóźnieni a tam drzwi zamknięte Pięścią w drzwi - otworzyli

A dalej to już poszło wzruszająco - Mszę sprawował nasz znajomy Ksiądz Przyjaciel z moim drugim Księdzem Przyjacielem. Niewiele pamiętam, poza przysięgą małżeńską Ale na początku Ksiądz bardzo fajnie rozładował atmosferę, bo podziękował wszystkim, którzy tego dnia przyszli, by modlić się z nami i później nam kazał podejść do gości, by im powiedzieć, że cieszymy się, że są tutaj Było trochę zamieszania, wzruszenia - Mama płakała, ale koleżanka gdzieś tam szepneła: "wyglądasz zaj...", córeczka koleżanki złapała mnie za rękę, Brat puścił oko - zrobiło się tak normalnie Po Mszy życzenia - mieliśmy dzieciaczki z Domu Dziecka, takie małe 2-latki z ogromnymi oczyskami Na zaproszeniach prosiliśmy bowiem o datek dla tych dzieci zamiast kwiatów dla nas. Dzieci z mojej rodziny zbierały datki i częstowały cukierkami, latając po całej zakrystii i było już bardzo milo Póżniej obiad w restauracji - przyjechaliśmy pierwsi i zamiast czekać przed wejsciem, by Rodzice powitali nas chlebem i solą, to wpadliśmy do srodka w poszukiwaniu ołówka do zakreślenia karty parkingowej - Pani się przeraziła co się stało, bo zazwyczaj to ktoś z rodziny wchodzi a nie para młodych Gdy wszyscy Goście już dotarli, stwierdziliśmy, że zrobimy wobec tego drugie wejście, by tradycji stało się zadość Nie mieliśmy wesela tylko obiad, później tort, lody, zimna płyta, jakiś dodatkowy ciepły posiłek. Muzyczka z płyt - wybieraliśmy z TZ-etem i kolezankami w pracy, tak by kazdy znalazł coś dla siebie. Ogólnie - miło, kameralnie, w gronie najbliższych osób. Byliśmy bardzo zadowoleni - Goscie chyba też
Tylko moja 4-letnia Siostrzenica stwierdziła wieczorem "tyle się do tego wesela przygotowywałam a tu tańców nie było" Choc dzieciaki i tak zaczęły zabawę i tańce na środku sali.
O godz 20 goscie już się praktycznie rozjechali, bo większość była z daleka a my wrócilismy do domu. Tutaj znowu konczenie ciast na kolejny dzien i późnym wieczorem zawieżliśmy jeszcze to ciasto do mojej pracy. Trochę szkoda mi było sciagać suknię slubną - miałam taki niedosyt, ale w końcu jeszcze raz ją ubiorę do sesji w plenerze. Zdjeć jeszcze nie mam, może jutro w pracy dostanę jakieś płytki, to wtedy się pochwalę
No i doczekałyśmy się długiej, szczegółowej i pięknej relacji... Faktycznie dużo się u Ciebie działo Jeszcze raz życzę wszystkiego co najlepsze i przypominam o fotkach jak będziesz już miała
Cytat:
Napisane przez ewula87 Pokaż wiadomość
Dziękujemy więc to będzie kolejny argument u księdza, jak coś nie będzie mu pasowało to powiem mu, że moja wizażowa koleżanka by je przyjęła
W ogóle nie wiem po co do księdza my Wam wizażowego ślubu udzielimy i to bez takich opłat Bierzemy co łaska ale nie mniej niż 2 blachy ciasta na głowę
Cytat:
Napisane przez Neave Pokaż wiadomość
Dziewczyny, nie ułatwiacie mi sprawy chciałabym już z tych 3 wybrać, bo nie bardzo mam czas i chęci na to by kolejny tydzień poświęcać na bieganie po sklepach. jako że ciągle jestem z maluchem to niestety musimy biegać w trójkę, więc jest problem. suknia nr 2 już mi odpadła więc hipnotyzuję nr 1 i 3 nr3 mnie przekonuje też tym że ma wiązanie, a nie zamek, więc tak patrzę na nią cały dzień i rozważam co mi lepiej pasuje

Aktualnie "męczę" tekst na zaproszenie, żeby móc je zamawiać jak dopniemy w końcu miejsce. Trochę nad tym ślęczę, bo ciężko trochę połączyć tekst zaproszenia na ślub z zaproszeniem na chrzest
Skoro zostały Ci już tylko 2 typy to ja jednak wygospodarowałabym trochę czasu na przymiarkę ich może teraz serduszko zabije Ci do któreś mocniej?
A co już ułożyłaś może wspólnie coś wymyślimy?
Cytat:
Napisane przez katie99kasia Pokaż wiadomość
A co do budżetu, to na początku planowania liczyliśmy się z kwotą ok 35 tys. za jeden dzień przy 160 osobach. W tym momencie mając na liście gości 190 w tym 37 dzieci bodajże kwota trochę wzrasta o ok 3tys.
Z tym, że jesteśmy w trakcie zapraszania i pewnie nam ktoś odmówi, więc kwota jest całkowicie już uzależniona od liczby gości. Budżet w pełni będzie można podsumować dopiero po ślubie, ale teraz juz on nie jest dla nas zaskoczeniem...
To i tak nie dużo Wam doszło. My zakładaliśmy około 30-35tyś na 100 osób a teraz liczone z górka mamy troche ponad 40 tyś
Cytat:
Napisane przez haczyk7 Pokaż wiadomość
U nas przygotowania na całego odciągnęły mnie od Was na prawie 4 dni! Ale dużo załatwiliśmy, Tż ma strój skompletowany, a ja ... suknię mam już w domu
Pokaż zdjęcia
My też sporo załatwiliśmy w ten weekend. Kolejne zaproszenie udałosie wręczyć, ugadany samochód do ślubu, wybrany smoking dla Tża teraz tylko ze świadkiem musi jechać kupić i dobrać dodatki, różne dodatki typu bielizna, no i zakupiona podłoga do salonu
Cytat:
Napisane przez niki19 Pokaż wiadomość
Hej

Dziewczynki mam pytanko Od jakiego wieku zapraszacie z osobą towarzyszącą?? Bo ja mam z tym dylemat

W sobotę idę na wesele muszę się dziś umówić do fryzjera to przetestuje jakąś fryzurę ślubną
My zapraszaliśmy od 17 ale to tylko 2 osoby.
Ciekawa jestem jak sie fryzjerka sprawdzi oby jak najlepiej
Cytat:
Napisane przez Neave Pokaż wiadomość
hmmm... no jestem strasznie ciekawa jak to u nas wyjdzie - już dzisiaj się tam wybieramy razem, żeby dopiąć to o czym TŻ zapomniał i żebym mogła pozadawać wszystkie pytania które z racji tego że jestem greckokatoliczką mi się we łbie kłębią, a o których TŻ nawet nie pomyślał że mogą być w nasyzm przypadku ważne

mam do Was pytanie w kwestii zaproszeń - jak zapraszałyście świadków, którzy mieszkają daleko od Was? najpierw telefon, potem zaproszenie czy jakoś inaczej? i co ważniejsze - na jaki czas przed ślubem wysyłałyście zaproszenia listownie? niby takie proste a nie wiem jak się za to zabrać
Może spisz sobie wszystkie pytania bo najczęściej płowa nam umyka a przynajmniej mi .
Zaproszenia wysyłaliśmy tylko za granicę i 1 na drugi koniec polski i informowaliśmy o tym gości jeszcze zanim je wysłaliśmy.
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg DSC00113.jpg (23,5 KB, 20 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg DSC00114.jpg (28,8 KB, 17 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg DSC00115.jpg (26,5 KB, 15 załadowań)
Pradip jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-25, 10:46   #899
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez Pradip Pokaż wiadomość
B

A proszę ale chcesz już na dzień ślubu z takim napisem jak ja kupiłam? (wrzucam wszystkie 3 pary bo któraś z Was prosiła o zdjęcie)


To i tak nie dużo Wam doszło. My zakładaliśmy około 30-35tyś na 100 osób a teraz liczone z górka mamy troche ponad 40 tyś


My też sporo załatwiliśmy w ten weekend. Kolejne zaproszenie udałosie wręczyć, ugadany samochód do ślubu, wybrany smoking dla Tża teraz tylko ze świadkiem musi jechać kupić i dobrać dodatki, różne dodatki typu bielizna, no i zakupiona podłoga do salonu

super galotki muszę takie kupić koniecznie
40 tys na 100 osób- sporo wyszło... a liczysz wszystko łącznie z ubraniem, kościołem, zaproszeniami itp?
ooo u Ciebie też do przodu- super
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-25, 10:57   #900
katie99kasia
Rozeznanie
 
Avatar katie99kasia
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 557
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez Pradip Pokaż wiadomość
To i tak nie dużo Wam doszło. My zakładaliśmy około 30-35tyś na 100 osób a teraz liczone z górka mamy troche ponad 40 tyś
My robimy wesele w strażnicy a nie domu weselnym więc pewnie dlatego taka różnica w cenie (jednodniowe). Obsługuje nam catering, który znaleźliśmy w miarę w cenie... Mam nadzieję, ze się spiszą, bo byli u szwagra na weselu i wszyscy ich chwalili tylko to było 3 lata temu

A bokserki-świetny pomysł
__________________
"Jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem..."


Szczęśliwa żonka
katie99kasia jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Ślubny wizerunek


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:22.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.