Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII - Strona 59 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-06-26, 14:03   #1741
blueberry88
Zakorzenienie
 
Avatar blueberry88
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 5 322
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
tak nisko????? ja czuje małą nisko juz dawno ale nie trzymam sobie raczej ręki tam wiec nie wiedzialam ze to az tak nisko
Twoja ma tam łapki pewnie, a moja nóżki, to też wszystko inaczej nieco czuję. Normalnie już na spojeniu, gdzie rosną włoski, jakby od razu pod skórą czuję
blueberry88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 14:03   #1742
nel_a
Zakorzenienie
 
Avatar nel_a
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Zagłębie Dąbrowskie
Wiadomości: 6 708
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez Paula SHIN Pokaż wiadomość
Biedna... Nie za fajne wspomnienie z wlasnego slubu
Ze mnie tez jest taki pechowiec, ze na naszym slubie pewnie zrobie sobie wstyd



Fajnie, niech ja wypisuja, bliskosc mamy jest najlepsza.
weź mi nie mów mnie zamiast mąż normalnie pod restauracją chwycić i przenieść przez prób to se ze mną klęknął tak mu sie nóżki ugięły

Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
tak nisko????? ja czuje małą nisko juz dawno ale nie trzymam sobie raczej ręki tam wiec nie wiedzialam ze to az tak nisko
a co, wstydzisz się
__________________
Emilowe całusy

nel_a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 14:06   #1743
blueberry88
Zakorzenienie
 
Avatar blueberry88
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 5 322
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
a gdzie Soleilka???? i Karolina PW???
Karolina ma remont i będzie rzadziej Czytałaś wszystko grzecznie wczoraj?

---------- Dopisano o 14:06 ---------- Poprzedni post napisano o 14:04 ----------

Hm, a Soleilka może nie wróciła z badania moczu...
blueberry88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 14:07   #1744
nadalka
Zakorzenienie
 
Avatar nadalka
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Hej Mazury, Mazury...
Wiadomości: 15 388
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

agunia piękny opis, aż łezka się kręci...
__________________
Iga i Ola
nadalka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 14:08   #1745
prince_polo
Zakorzenienie
 
Avatar prince_polo
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: z domku :)
Wiadomości: 10 684
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez blueberry88 Pokaż wiadomość
Twoja ma tam łapki pewnie, a moja nóżki, to też wszystko inaczej nieco czuję. Normalnie już na spojeniu, gdzie rosną włoski, jakby od razu pod skórą czuję
moja niby rączki i nozki ma z lewej strony
Cytat:
Napisane przez nel_a Pokaż wiadomość

a co, wstydzisz się
taa tz potem gada ze sobie dobrze robie wole jak On tam trzyma ręce
Cytat:
Napisane przez blueberry88 Pokaż wiadomość
Karolina ma remont i będzie rzadziej Czytałaś wszystko grzecznie wczoraj?

---------- Dopisano o 14:06 ---------- Poprzedni post napisano o 14:04 ----------

Hm, a Soleilka może nie wróciła z badania moczu...
ja czytam zawsz ewszystko, ale jestem taka zakrecona ze moze zapomniałam? albo czytalam a niewiem o czym

a SOleilka to dziwne ze tak dlugo??
__________________

Ćwiczę
Zapuszczam naturalki!
prince_polo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 14:09   #1746
Irmusia81
Zakorzenienie
 
Avatar Irmusia81
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 9 283
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
Nie nadrabiam was bo nie mam kiedy, teraz będę miała urwanie głowy przynajmniej do momentu, kiedy nie uda nam się małej przestawić całkiem na pierś (a to może kilka dni potrwać) albo nie zacznie ona zjadać więcej a rzadziej. Póki co je co 2h a ja muszę pokarm odciągać więc czeka mnie kilka nieprzespanych nocek...

Dziękuję ślicznie za wszystkie gratulacje i sms-ki, które mi słałyście jak byłam w szpitalu. Przepraszam, że nie na wszystkie odpowiadałam, ale po prostu się nie dało.

Dla ciekawskich z Krakowa, rodziłam w Narutowiczu i szczerze polecam ten szpital. Obłożenie mają teraz faktycznie spore, mnóstwo porodów, ale opieka świetna, trzeba tylko nie bać się prosić o pomoc. Ja poród i pobyt tam na pewno będę mimo tych komplikacji wszystkich miło wspominać, i kolejny poród tylko tam
Trzymam kciuki, żebyście się jak najszybciej zgrały z Maleńką

Bardzo się cieszę, ze jesteś zadowolona z Narutowicza
Nie wiem czy doczytasz, ale ciekawi mnie czy używałaś własnych podkładów na łóżko i tych dużych podpach? Bo na liście szpitalnej tego nie ma i zastanawiam się jak to jest w praktyce

Cytat:
Napisane przez Soleilka Pokaż wiadomość

Mamcia też masz takie fałdki przy łydce jak bobas?
Ja mam fałdki na łydkach z opuchlizny

Cytat:
Napisane przez Linka25 Pokaż wiadomość
Jeszcze z pozytywnych rzeczy to lekarz mi powiedział, tak sam z siebie, żebym pamiętała, ze jest dla mnie nie tylko na wizytach, ze nie tylko wtedy jest moim lekarzem, ale jest nim cały czas. I mam dzwonić w kazdej chwili, nieważne dzień czy noc.
Bardzo fajnie ze strony lekarza

Cytat:
Napisane przez asia665 Pokaż wiadomość
Ja tylko na moment

Informuje,że mój mąż zdecydował się być ze mną przy porodzie - jestem w szoku .

Powiedział mi,że jak zobaczył mnie taką zapłakaną po wyjściu z gabinetu, to "coś" go ruszyło
Cieszę się bardzo, od razu jest mi lżej z tą myślą

Więc do jutra, dam znać jak już będę po obchodzie .

Buziaczki
Bardzo się cieszę, że Twój małż zmienił zdanie
Trzymam za Was mocno kciuki
Irmusia81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 14:11   #1747
ooolllccciiiaaa
Wtajemniczenie
 
Avatar ooolllccciiiaaa
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 2 164
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Agunia genialny opis to musi być cudowna chwila zobaczyć swoje dzieciątko pierwszy raz gratuluję opanowania po odejściu wód, ja bym spanikowała
ooolllccciiiaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 14:11   #1748
chce_byc_mama
Zakorzenienie
 
Avatar chce_byc_mama
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Preston UK
Wiadomości: 8 967
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Brawa dla Zosi i Depoison!
I brawa la Aguni meza!
I dla Asi meza tez bo sie chlop w koncu zdecydowal!
__________________
Szczescie sie do mnie usmiechnelo

Amelcia
chce_byc_mama jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 14:11   #1749
nel_a
Zakorzenienie
 
Avatar nel_a
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Zagłębie Dąbrowskie
Wiadomości: 6 708
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
moja niby rączki i nozki ma z lewej strony

taa tz potem gada ze sobie dobrze robie wole jak On tam trzyma ręce
ja czytam zawsz ewszystko, ale jestem taka zakrecona ze moze zapomniałam? albo czytalam a niewiem o czym

a SOleilka to dziwne ze tak dlugo??
bo go to pewnie kręci

kurcze, wtedy na ip jak mi ten lekarz robił usg to mogłam zapytać ile mały waży.....ale byłam tak zestresowana że mi to z głowy wyleciało
__________________
Emilowe całusy

nel_a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 14:13   #1750
agunia82
Zakorzenienie
 
Avatar agunia82
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 10 930
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Dziewczyny raz jeszcze dziękuję

Irmusia tak, trzeba mieć swoje podkłady na łóżko i te duże podpachy. Podkład dadzą Ci jeden na dobry początek, a potem trzeba mieć swoje
__________________



agunia82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 14:15   #1751
buena
Wtajemniczenie
 
Avatar buena
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Pomorze
Wiadomości: 2 379
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez asia665 Pokaż wiadomość
Hej;-) dostalam dzisiaj zastrzyk na rozwiniecie plucek. Mam jakas kroplowke,leci bardzo powoli. No i jutro mam miec usg i po tym usg lekarz ma podjac decyzje czy wywolujemy porod czy moze jednak cesarka- bo cos dzisiaj gadal w tym stylu.
Ciekawe, co zdecydują. A co byś wolała?

Cytat:
Napisane przez nel_a Pokaż wiadomość
taki kocyk kupiliśmy - ten z koalą
tylko jeszcze tak do końca nie umiem go składać
jest mięciutki, lekki, duży
Swietne są te kocyki.
Cytat:
Napisane przez pumas Pokaż wiadomość
Jestem już po wizycie i właściwie nie wiem, co mam wam powiedzieć.
Mała waży 3200 kg, wód mam b.dużo, łożysko młode, 1-2 stopień, więc mała się jeszcze najada i szkoda byłoby ją ewakuować z tak korzystnych warunków.
Zwolnienie dostałam do 9 lipca, jeśli nic się nie wydarzy, to wywołujemy.
Dostałam też leki na rozpulchnienie szyjki, mam je aplikować sobie 2 co wieczór - powodują lekką psychozę, lepiej się śpi Szyjki już prawie nie mam, jest miękka, główka naciska mocno, więc w połączeniu z tymi lekami powinnam urodzić do końca czerwca. Jeśli zależy mi na czasie, mam przyjść do gina w czwartek i bedziemy działać, a jeśli mi nie zależy, to we wtorek i też będziemy działać.
Skurcze na KTG wyszły mi co 10 min takie na poziomie 80-100, a co 5 minut takie na poziomie 60.
No i przytyłam od początku 13 kg.
Ogólnie dużo teraz zależy od mojej decyzji, czy jeszcze trochę wytrzymam i ponoszę, czy chcę kończyć tę ciążę. Z anatomicznego punktu widzenia, jestem na to w 100% gotowa. I co tu robić...
Może poczekaj aż sytuacja sama się rozwinie? Po co ingerować, jeśli nie ma ku temu powodu. No ale decyzja należy do Ciebie.

Cytat:
Napisane przez karolka110 Pokaż wiadomość
wiadomość od depoison:

no to trzymam kciuki za dziewczyny, oby u nich wywoływanie szło lepiej niż u mnie. U nas ok, wszystkie parametry super, prawdopodobnie jutro wypiszą mnie z ginekologii i będę mogła być z moim Pyszczkiem 24h/dobę
Świetnie, że będzie mogła być z Zosią.
Cytat:
Napisane przez Irmusia81 Pokaż wiadomość
Hej

Byliśmy rano w Kraku, zrobiłam morfologię i mocz, odebrałam wyniki (GBS ujemny Biocenoza bardzo dobrze), a teraz zajadam się czereśniami Już mi od nich niedobrze, ale są takie kuszące...
Stopy nadal jak banie Farmaceutka poleciła mi Lioton 1000 i generalnie stwierdziła, że i tak nic mi nie pomoże, bo to macica naciska na żyłę główną i prawdopodobnie zostanie tak już do porodu
Spróbuję tego Liotonu, bo nic innego mi nie pozostało... Wchodzę w jedną parę butów, tylko dlatego, że są stare i rozczłapane... i pomyśleć, że miałam je wyrzucić
Super.
Lioton Ci zaleciła? A on nie jest na żylaki i takie tam?

Agunia, świetnie, że dobrze wspominasz poród i nie było komplikacji. A teraz już jesteście w domku i możecie uczyć się siebie. Ty już będziesz miała wszystko ułożone a niektóre z nas dopiero będą zaczynać.
buena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 14:22   #1752
Irmusia81
Zakorzenienie
 
Avatar Irmusia81
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 9 283
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez sas Pokaż wiadomość
hej dziewczyny
Asia, muminek powodzenia 3mam kciuki
Fatalna noc za mna...mialam miec przytulanki a tu dupaa: bardzo bolal mnie brzuch...szczegolnie przy wstawaniu, przekrecaniu sie z boku na bok, ale jak lezalam tez pobolewal..usnelam kilka razy na godzine, ale byl juz moment ze mialam budzic tz i jechac na IP....poszlam do wc i troszke mi przeszlo, ale kurcze i tak boli mnie nadal( tylko mniej) a momentami az sciska ...tz poszedl do pracy ale uczulilam go zeby byl pod tel....normalnie nie mialam tak jeszcze przez cala ciaze nie wiem co to jest... na szczęscie Lenusia się rusza...
nooo organizm się przygotowuje do akcji Kochana...

Cytat:
Napisane przez Linka25 Pokaż wiadomość
Malwina
tak - jak odstawię fenka to na 100 % będę mieć skończony 36 tc. plus kilka dni 37 tc. Odstawiam 1 lipca - powiedział, ze jesli zacznę rodzić po 1.07 - to mam rodzić Ale umówił wizyte 9 lipca i powiedział, ze zakłada ze nic sie nie wydarzy do tego terminu. Mój tp. z usg w 12 tc. to 22 lipca i niby tego terminu mam się trzymać - a z niego wynika ze 1 lipca bede miec skończony 37 tc. Ale ja wiem, ze tak naprawde to mój tp. jest parę - około 4 dni późniejszy, bo wiem kiedy doszło do poczecia. Gin wie o tym i zdecydował jak zdecydował Stwierdził, ze feno tez ma swoje skutki uboczne, dla mojego zdrowia, a swoja rolę juz spełnił...
Szyjkę mam i tak juz miękką i skróconą mimo fenoterolu.
o matko, to mnie nastraszyłaś teraz Bo mamy podobne tp... Ja nie chcę tak szybko

Cytat:
Napisane przez phdwao Pokaż wiadomość
heh to ładnie cos czuje ze faktycznie urodzisz wczesnije, co do mnie nie wiem, lekarka tez zapowiada ze nie dotrwam, ale ja sie nie nastawiam, byle donosić a potem niech sie dzieje... choc ja bym chciała 10.07 rodzić bo to nasza rocznica ślubu
A ja bym chciała tak gdzieś pomiędzy 15 a 20 lipca urodzić. Ale czy doczekam....

Cytat:
Napisane przez buena Pokaż wiadomość
[/COLOR]Dziewczyny, (wiem, że o tym już było, ale nie pamiętam co i jak) czy Wy pijecie zwykłą kawę?
Bo ja mimo, że mam ochotę (nigdy nie musiałam jej pić, po prostu lubię) to staram się ograniczać.
Piję 2 słabe kawki z mlekiem na dzień. I nic się nie dzieje. A kawę uwielbiam i nie chcę z niej rezygnować tak całkiem.
Irmusia81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 14:30   #1753
chce_byc_mama
Zakorzenienie
 
Avatar chce_byc_mama
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Preston UK
Wiadomości: 8 967
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Ciastek wez moze napisz do Soleilki
__________________
Szczescie sie do mnie usmiechnelo

Amelcia
chce_byc_mama jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 14:33   #1754
Irmusia81
Zakorzenienie
 
Avatar Irmusia81
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 9 283
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez asia665 Pokaż wiadomość
Hej;-) dostalam dzisiaj zastrzyk na rozwiniecie plucek. Mam jakas kroplowke,leci bardzo powoli. No i jutro mam miec usg i po tym usg lekarz ma podjac decyzje czy wywolujemy porod czy moze jednak cesarka- bo cos dzisiaj gadal w tym stylu.
cały czas o Was myślimy

Nadalka kciukasy za wizytę Oby coś ruszyło!
Irmusia81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 14:34   #1755
prince_polo
Zakorzenienie
 
Avatar prince_polo
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: z domku :)
Wiadomości: 10 684
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

https://polki.pl/rodzina_ciaza_artykul,10000242,1.html no to juz sie pozegnałam z znieczuleniem w kregoslup ...

---------- Dopisano o 14:34 ---------- Poprzedni post napisano o 14:34 ----------

Cytat:
Napisane przez chce_byc_mama Pokaż wiadomość
Ciastek wez moze napisz do Soleilki
ok zaraz napsize
__________________

Ćwiczę
Zapuszczam naturalki!
prince_polo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 14:35   #1756
ooolllccciiiaaa
Wtajemniczenie
 
Avatar ooolllccciiiaaa
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 2 164
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

uwaga info od Muminka:

dostałam 3 zastrzyki i teraz oxy mi podłączyli skurcze są ale nieregularne! buziaki pozdrów dziewczyny jeszcze się później odezwę
ooolllccciiiaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 14:35   #1757
anna99302
Zadomowienie
 
Avatar anna99302
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 1 897
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Hey! Wpadłam zobaczyc czy mamy już jakies dzidziusie

Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
Mała dała mi się w nocy wyspać, teraz też śpi, więc miałam chwilę, żeby opisać swój poród

Jak już wiecie, w środę 13 czerwca zaczęłam odstawiać fenoterol. W czwartek cały dzień miałam skurcze jak na @, ale nieregularne. Po konsultacji z ginem decyzja, żeby dalej dawki nie zmniejszać i przyjść w piątek do niego na wizytę, a gdyby odeszły mi wody to jechać natychmiast do szpitala. Położyłam się spać koło północy, skurcze się wyciszyły i usnęłam. O 3 nad ranem w piątek 15 czerwca znowu obudziły mnie skurcze, tym razem miałam wrażenie, że są regularne więc zaczęłam liczyć odstępy. Skurcze miałam co 8-10 minut, potem się wyciszały na dłużej i znowu wracały. W pewnym momencie poszłam do łazienki, zrobiłam siku, wróciłam do łóżka, położyłam się i wtedy poczułam, że zaczyna mi się robić bardzo mokro między nogami. To była 5 rano. Pędem pognałam do łazienki, siadłam na kibelku, wody zaczęły mi cieknąć takim strumieniem jakby się robiło siku.
Piekny opis! Oczywiście się spłakałam

Gratulacje Agusia dla Ciebie i męża! Byłaś dzielna!!!
anna99302 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 14:35   #1758
hanjah
Zakorzenienie
 
Avatar hanjah
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 12 618
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Agunia-piękny opis Wrzucić Ci go na pierwszą stronę?

U mnie jest szwagierka z koleżanką-siedzę właśnie z foliówką na głowie i czekam aż mi farba chwyci
hanjah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 14:37   #1759
agunia82
Zakorzenienie
 
Avatar agunia82
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 10 930
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez ooolllccciiiaaa Pokaż wiadomość
uwaga info od Muminka:

dostałam 3 zastrzyki i teraz oxy mi podłączyli skurcze są ale nieregularne! buziaki pozdrów dziewczyny jeszcze się później odezwę
oj no to mocno zaciskamy

Cytat:
Napisane przez anna99302 Pokaż wiadomość
Hey! Wpadłam zobaczyc czy mamy już jakies dzidziusie


Piekny opis! Oczywiście się spłakałam

Gratulacje Agusia dla Ciebie i męża! Byłaś dzielna!!!


Cytat:
Napisane przez hanjah Pokaż wiadomość
Agunia-piękny opis Wrzucić Ci go na pierwszą stronę?

U mnie jest szwagierka z koleżanką-siedzę właśnie z foliówką na głowie i czekam aż mi farba chwyci
możesz wrzucić
__________________



agunia82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 14:37   #1760
chce_byc_mama
Zakorzenienie
 
Avatar chce_byc_mama
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Preston UK
Wiadomości: 8 967
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Trzymamy kciuki za Muminka!
__________________
Szczescie sie do mnie usmiechnelo

Amelcia
chce_byc_mama jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 14:41   #1761
prince_polo
Zakorzenienie
 
Avatar prince_polo
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: z domku :)
Wiadomości: 10 684
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez ooolllccciiiaaa Pokaż wiadomość
uwaga info od Muminka:

dostałam 3 zastrzyki i teraz oxy mi podłączyli skurcze są ale nieregularne! buziaki pozdrów dziewczyny jeszcze się później odezwę


naoisąłam do Soleilki, jak odpisze dam znac

---------- Dopisano o 14:41 ---------- Poprzedni post napisano o 14:39 ----------

Soleilka napsiała
ze spi i lezy bo ją stopy bolą i nie chce za duzo siedziec ani chodzic. MAma jej zawiozla do analizy wynik ale bedzie miala dopiero jutro
__________________

Ćwiczę
Zapuszczam naturalki!
prince_polo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 14:42   #1762
chce_byc_mama
Zakorzenienie
 
Avatar chce_byc_mama
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Preston UK
Wiadomości: 8 967
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość


naoisąłam do Soleilki, jak odpisze dam znac

---------- Dopisano o 14:41 ---------- Poprzedni post napisano o 14:39 ----------

Soleilka napsiała
ze spi i lezy bo ją stopy bolą i nie chce za duzo siedziec ani chodzic. MAma jej zawiozla do analizy wynik ale bedzie miala dopiero jutro
napisz jej zeby trzymala nogi wyzej niech sobie poduszki popodklada pod stopy zeby krazenie zeszlo w dol
__________________
Szczescie sie do mnie usmiechnelo

Amelcia
chce_byc_mama jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 14:45   #1763
Linka25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 347
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Muminku trzymaj się!!!!

Pumcia jak trzeba wywoływać to trzeba, to zło konieczne, ale u Ciebie nie trzeba, a łożysko świeże i nie ma żadnych innych wskazań to bym nic nie przyśpieszała. Naprawdę wywoływane porody są trudniejsze. Lepiej przemęczyć się parę dni więcej a dziecku dać swobodę wyboru i oszczędzić stresu.

Irmusia jak z Twoją szyjką? U mnie po raz pierwszy zmieniona, wyraźnie skrócona i miękka, ciało się już szykuje Ja chce chociaż do połowy lipca wytrzymać


Dziewczyny czy dla Martynki będzie dobre coś takiego: (w sensie czy nie jest to chłopięce ??) http://www.mamasandpapas-polska.pl/p...y_kol_jamboree
Linka25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 14:47   #1764
Irmusia81
Zakorzenienie
 
Avatar Irmusia81
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 9 283
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
Mała dała mi się w nocy wyspać, teraz też śpi, więc miałam chwilę, żeby opisać swój poród

Jak już wiecie, w środę 13 czerwca zaczęłam odstawiać fenoterol. W czwartek cały dzień miałam skurcze jak na @, ale nieregularne. Po konsultacji z ginem decyzja, żeby dalej dawki nie zmniejszać i przyjść w piątek do niego na wizytę, a gdyby odeszły mi wody to jechać natychmiast do szpitala. Położyłam się spać koło północy, skurcze się wyciszyły i usnęłam. O 3 nad ranem w piątek 15 czerwca znowu obudziły mnie skurcze, tym razem miałam wrażenie, że są regularne więc zaczęłam liczyć odstępy. Skurcze miałam co 8-10 minut, potem się wyciszały na dłużej i znowu wracały. W pewnym momencie poszłam do łazienki, zrobiłam siku, wróciłam do łóżka, położyłam się i wtedy poczułam, że zaczyna mi się robić bardzo mokro między nogami. To była 5 rano. Pędem pognałam do łazienki, siadłam na kibelku, wody zaczęły mi cieknąć takim strumieniem jakby się robiło siku.

Szczerze to zawsze myślałam, że w takim momencie to ja zacznę panikować jak głupia. Ale nie, ogarnął mnie jakiś dziwny spokój. Poczekałam aż wody porządnie się wysączą, założyłam podpaskę i poszłam obudzić męża. Jego mina na niusa bezcenna Wstał, też bez paniki i zaczęliśmy się szykować do szpitala. Ja jeszcze wzięłam prysznic, ogoliłam się, spakowałam do końca torbę. Mąż w między czasie wyszedł z psem. Zjedliśmy jeszcze śniadanie i dopiero ruszyliśmy do szpitala. Skurcze miałam cały czas, ale znowu były one raz bardziej regularne raz mniej. Jeszcze nie bardzo bolesne. Do szpitala dojechaliśmy jakoś po 7. Pominę już opis jak się rejestrowaliśmy, chociaż to była istna komedia W końcu zabrali mnie na porodówkę, przebrałam się, położna mnie zbadała – miałam rozwarcie na jeden palec. Zrobili mi lewatywę (za moją zgodą, i wcale tego nie żałuje). Potem podłączyli KTG, zrobiła to studentka i źle mi przypięła, wychodziły mi bardzo słabe skurcze, a ja na fotelu już się niemal zwijałam z bólu. Przyszła położna, mąż powiedział, że coś chyba jest nie tak, poprawiła i skurcze wyszły już silniejsze, ale wg nich nie powinnam ich tak mocno czuć.

Potem zabrali mnie na USG i tu zaczęła się panika. Waga małej wyszła 2300g, gin kilka razy powtarzała mierzenie i za każdym razem to samo. I tutaj konsternacja co teraz dalej robić. Sprawdzili wszystkie moje poprzednie USG, ale tam było wszystko ok. Zbadali co z moją szyjką (koło godz. 10), dalej było rozwarcie na jeden palec. Stwierdzili, że nie ma co ryzykować i postanowili wysłać mnie na patologię i podać sterydy na rozwój płucek. Planowali dać przynajmniej 3 dawki, a mnie cofnąć na porodówkę jak akcja bardziej się rozkręci. Tyle tylko, że okazało się, że patologia zawalona i nie ma wolnych łóżek. Zostawili mnie więc na sali porodowej, kroplówka zeszła, a ja znowu mogłam chodzić. Leżenie przy skurczach to był dla mnie koszmar, bolało jak diabli, ulgę dawało mi chodzenie, kręcenie biodrami i siedzenie na piłce. Nie wiem ile ja kilometrów zrobiłam rodząc, ale śmiałam się do położnej, że szkoda, że nie mam licznika kroków


Koło 12 przyszli powiedzieć, że zwolniło się miejsce na patologii i mnie zabierają. Ja już miałam bardzo bolesne skurcze, mówiłam do męża, że jak mnie tam położą, to ja leżeć nie będę tylko ganiać po korytarzu, bo nie wyleżę. Mąż powiedział, że mnie bardzo już skurcze bolą i babka zawołała położną. Ponowne badanie na fotelu, rozwarcie dalej na jeden palec. Jednak położna stwierdziła, że nie jest co do mnie pewna i póki co zostawi mnie na porodówce. Mała ewidentnie schodziła coraz niżej w kanał rodny, bo z każdym badaniem tętna sondę trzeba było przykładać coraz niżej.

W między czasie co i rusz przychodziła do nas studentka położnictwa, bardzo sympatyczna dziewczyna, dużo z nią rozmawialiśmy, radziła mi jak oddychać, podpowiadała pozycje jakie przynoszą ulgę. Ale mi i tak najlepiej się chodziło.
O 13 wpadła znowu położna (nie była przy mnie cały czas, bo mieli straszny nawał porodów tego dnia i ledwo się wyrabiali) i powiedziała, że spróbujemy wejść do wanny z hydromasażem. Leżało mi się w niej genialnie aż do momentu, kiedy złapały mnie znowu skurcze. Wyszłam z niej po drugim skurczu, bo leżenie podczas skurczu było katorgą. Zaczął się też powoli zmieniać charakter skurczy, jak do tej pory bolał mnie przy nich dół brzucha i biodra (bóle krzyżowe mnie ominęły), tak teraz zaczęłam czuć, jak gdyby mi coś uda od wewnątrz rozrywało. Studentka stwierdziła, że to dobrze, to znaczy że dziecko jest już bardzo nisko i „dół” zaczyna przygotowywać się do porodu. Przed czternastą znowu przyszła położna, zbadała mnie i stwierdziła, że za godzinę – półtorej będzie po wszystkim.
W pewnym momencie studentka zaproponowała, że podepną mi TENS i zobaczę, czy mi to coś pomaga. Ułożyła mnie na piłce – klęczałam oparta całym tułowiem o piłkę – i podpięła to magiczne urządzenie. Zdążył minąć ledwie jeden skurcz (więc nie pytajcie, czy to urządzenie działa ) i przyszedł pierwszy party. Tak krzyczałam przy nim, że natychmiast zjawiła się położna, kazała mi wstać i położyć się na fotelu. Mnie przy tym partym tak zgięło, że powiedziałam, że ja raczej nie dam rady wstać. Dopiero mąż z położną mnie podnieśli i trafiłam na fotel. Zaraz przybiegł też ginekolog. Nie pamiętam ile partych minęło na fotelu, czy były to 2 czy 3, ale na pewno nie więcej. Właściwie to mnie prawie w ogóle nie instruowali co robić, wszystko robiłam intuicyjnie i tylko słyszałam „dobrze, bardzo ładnie, o właśnie tak, zaraz będziemy mieli dziecko”. W pewnym momencie położna powiedziała, żebym teraz mocno poparła to już urodzę. Schodzenie główki do kanału rodnego to faktycznie najgorszy etap porodu, ale udało się i zaraz potem poparłam jeszcze raz na tym samym skurczu i tak właśnie równo o godzinie 15.00 na świecie pojawiła się Łucja. Jej pierwszy krzyk to było coś niesamowitego, a jak mi ją wytoczyli na brzuch to zapomniałam już o całym tym bólu i wysiłku. Była tylko ona. Usłyszałam jak mówią, że faktycznie jest z niej malutka kruszynka. Położna wręczyła mężowi nożyczki, żeby przeciął pępowinę (żebyście widziały, w jakim szoku on był w tym momencie ) i zabrali małą do badania (wszystko odbywało się przy nas).


Mnie zaczęli szyć, bo odrobinę popękałam (nie nacinali mnie). Zmrozili mnie co prawda, ale i tak wszystko czułam i darłam się jak głupia przy tym szyciu, aż położna się ze mnie śmiała, że się spoufalam i krzyczę na nią Do tego jeszcze dostałam okropnych drgawek. Nigdy nie słyszałam, że to normalne po porodzie i aż się przeraziłam i spytałam co się dzieje. Tak mnie zginało wpół, że położna ledwo dała radę mnie zszyć. Jeszcze się śmiała, żebym się nie ruszała, bo mnie krzywo zszyje. No łatwo powiedzieć. Po szyciu dali mi jeszcze małą na chwilę do przytulenia. To były najpiękniejsze chwile, jak wgapiała się we mnie swoimi wielkimi oczami a ja czułam jej ciepło. Potem niestety musiała szybko trafić do inkubatorka, a my z mężem zostaliśmy jeszcze sami 2 godzinki na porodówce, żeby odpocząć zanim przewieźli mnie na poporodówkę. Dali mi też jeszcze obiad i kolację.

Dziewczyny, naprawdę życzę Wam tak fajnych i lekkich porodów jak ja miałam, oczywiście bez tych komplikacji w międzyczasie. Miałam fantastyczną położną i świetną studentkę, która naprawdę dużo mi pomogła. Przeżyliśmy chwile strachu, kiedy okazało się, że dziecko jest za małe, ale na szczęście szybko zaczęłam dostawać pokrzepiające wieści. Mała co prawda musiała być na porządku dożywiana kroplówką, bo za mało jadła, ale poza tym była całkiem zdrowa i szybko nabierała sił. Z płuckami wszystko było ok, chociaż zdążyli ostatecznie podać tylko jedną dawkę sterydu.
A teraz już w domku uczymy się siebie nawzajem. Jestem w mojej córze zakochana po uszy , to jest naprawdę wielki cud!

A co po porodzie? Byłam zmęczona przeokrutnie, ale to też nałożył się na to brak snu i to, że prawie cały czas chodziłam, a sam poród trwał przecież bite 12 godzin (jak to powiedzieli – rodziłam książkowo). Następnego dnia strasznie ciągnęły mnie szwy, ledwo siadałam, jeszcze wychodziło ze mnie zmęczenie. Ale już w niedzielę śmigałam nieźle, a w poniedziałek cały personel śmiał się, że ja wyglądam i zachowuję się jakbym w ogóle nie rodziła. Także doszłam do siebie naprawdę migiem, a teraz to już nawet prawie śladu po brzuchu nie ma, tylko taki maciupeńki jeszcze flaczek został, ale szybko doprowadzimy się do porządku
Wspaniały opis Nie będę orginalna - bardzo się wzruszyłam:lo ve: Dzielna i silna z Ciebie kobietka

Cytat:
Napisane przez pumas Pokaż wiadomość
Dzięki Asia za info, czekamy zatem na rozwój zdarzeń !!

Jestem już po wizycie i właściwie nie wiem, co mam wam powiedzieć.
Mała waży 3200 kg, wód mam b.dużo, łożysko młode, 1-2 stopień, więc mała się jeszcze najada i szkoda byłoby ją ewakuować z tak korzystnych warunków.
Zwolnienie dostałam do 9 lipca, jeśli nic się nie wydarzy, to wywołujemy.
Dostałam też leki na rozpulchnienie szyjki, mam je aplikować sobie 2 co wieczór - powodują lekką psychozę, lepiej się śpi Szyjki już prawie nie mam, jest miękka, główka naciska mocno, więc w połączeniu z tymi lekami powinnam urodzić do końca czerwca. Jeśli zależy mi na czasie, mam przyjść do gina w czwartek i bedziemy działać, a jeśli mi nie zależy, to we wtorek i też będziemy działać.
Skurcze na KTG wyszły mi co 10 min takie na poziomie 80-100, a co 5 minut takie na poziomie 60.
No i przytyłam od początku 13 kg.
Ogólnie dużo teraz zależy od mojej decyzji, czy jeszcze trochę wytrzymam i ponoszę, czy chcę kończyć tę ciążę. Z anatomicznego punktu widzenia, jestem na to w 100% gotowa. I co tu robić...
no to dobre wieści Ja bym chyba zaczekała jeszcze z ewentualnym wywoływaniem. Ale to zależy od tego jak się czujesz itd

Cytat:
Napisane przez karolka110 Pokaż wiadomość
a tu pochwalę się fotką z działki z niedzieli, czyli 35tc
Irmusia81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 14:49   #1765
prince_polo
Zakorzenienie
 
Avatar prince_polo
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: z domku :)
Wiadomości: 10 684
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

tz mi napisał esa posikałam sie normalnie czubek jeden
"za kapuste kiszoną zrobie ci dobrze "
__________________

Ćwiczę
Zapuszczam naturalki!
prince_polo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 14:49   #1766
Linka25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 347
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez chce_byc_mama Pokaż wiadomość
napisz jej zeby trzymala nogi wyzej niech sobie poduszki popodklada pod stopy zeby krazenie zeszlo w dol
dla Soleilki:
jedną poduszkę pod pupę, dwie lub trzy pod nogi; dopiero wtedy pozycja z uniesionymi nogami spełnia swoją rolę:
Linka25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 14:49   #1767
Mandragorrka
Zakorzenienie
 
Avatar Mandragorrka
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 6 288
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cześć Mamcie Dalej nie mam stałego dostępu do neta - korzystam z play o ile małż nie pracuje i go nie potrzebuje, a to oznacza, że mam mało możliwości, żeby tu zaglądać. I tym sposobem ciągle mam tu zaległości, strasznie mnie to irytuje. Teraz mam akurat chwilę z netem, ciekawe jak długą
Póki co podsyłam kwejka od mojego małża:
http://kwejk.pl/obrazek/1259825/kto-...by%C5%82o.html
__________________

"To nie my daliśmy Ci życie...
To życie dało nam Ciebie..."




Mandragorrka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 14:50   #1768
Linka25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 347
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Prince napiszesz Soleilce to??

Cytat:
Napisane przez Linka25 Pokaż wiadomość
dla Soleilki:
jedną poduszkę pod pupę, dwie lub trzy pod nogi; dopiero wtedy pozycja z uniesionymi nogami spełnia swoją rolę:
Linka25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 14:51   #1769
prince_polo
Zakorzenienie
 
Avatar prince_polo
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: z domku :)
Wiadomości: 10 684
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez Linka25 Pokaż wiadomość
Prince napiszesz Soleilce to??
tak napisąłam
__________________

Ćwiczę
Zapuszczam naturalki!
prince_polo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 14:52   #1770
nel_a
Zakorzenienie
 
Avatar nel_a
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Zagłębie Dąbrowskie
Wiadomości: 6 708
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez Linka25 Pokaż wiadomość
Muminku trzymaj się!!!!

Pumcia jak trzeba wywoływać to trzeba, to zło konieczne, ale u Ciebie nie trzeba, a łożysko świeże i nie ma żadnych innych wskazań to bym nic nie przyśpieszała. Naprawdę wywoływane porody są trudniejsze. Lepiej przemęczyć się parę dni więcej a dziecku dać swobodę wyboru i oszczędzić stresu.

Irmusia jak z Twoją szyjką? U mnie po raz pierwszy zmieniona, wyraźnie skrócona i miękka, ciało się już szykuje Ja chce chociaż do połowy lipca wytrzymać


Dziewczyny czy dla Martynki będzie dobre coś takiego: (w sensie czy nie jest to chłopięce ??) http://www.mamasandpapas-polska.pl/p...y_kol_jamboree

absolutnie nie jest to typowo chłopięce

przypomniałaś mi jak chrześniak mojego męża miał sobie wybrać zabawkę z mc donaldzie (smerfy) a on się uparł na smerfetkę
szwagier załamany a ja mu mówię że w sumie to dobrze, babka go kręci a nie chłop
__________________
Emilowe całusy

nel_a jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:58.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.