Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII - Strona 62 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-06-26, 16:15   #1831
phdwao
Zakorzenienie
 
Avatar phdwao
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 21 719
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez ooolllccciiiaaa Pokaż wiadomość
uwaga sms od Muminka:
był u mnie mój gin rozwarcie 3cm o 17 mamy podjąć decyzję czy zgadzamy się na przebicie pęcherza płodowego i poszedł nikt nic nam nie chce powiedzieć czy możesz sprawdzić mi na necie jak długo może później trwać akcja?jeny udusiłabym tego doktora!alternatywa jest czekanie 3 dni i wszystko od nowa
cholera tak szybko i bezpardonowo chca jej przebić pęcherz?


http://www.rodzicpoludzku.pl/Porod/A...plodowego.html
phdwao jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 16:15   #1832
nicki86
Zadomowienie
 
Avatar nicki86
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Giżycko
Wiadomości: 1 713
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
tylko przy zneiczuleniu ogolnym nie widziala bym dzidziolka
taki minus i dłużej chyba karmić nie można(tak słyszałam że nie wiem ile w tym prawdy), a plus taki że szybciej z łóżka można wstać i się Rozalcią zająć..

Cytat:
Napisane przez nel_a Pokaż wiadomość
taki kocyk kupiliśmy - ten z koalą
super, sama bym chciała taki

Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
[COLOR=DarkGreen][I]Mała dała mi się w nocy wyspać, teraz też śpi, więc miałam chwilę, żeby opisać swój poród
Piękne przeżycia, naprawdę

Cytat:
Napisane przez pumas Pokaż wiadomość
Jeśli zależy mi na czasie, mam przyjść do gina w czwartek i bedziemy działać, a jeśli mi nie zależy, to we wtorek i też będziemy działać.
Ja chyba bym zaczekała, ale rób jak uważasz... też czasami chciałabym już rodzić żeby mieć zgłowy, ale z drugiej strony jak dobrze dzieciaczkowi w brzuszku to fajnie żeby tam ostatecznie dojrzał do wyjścia na świat

Cytat:
Napisane przez ooolllccciiiaaa Pokaż wiadomość
uwaga info od Muminka:

dostałam 3 zastrzyki i teraz oxy mi podłączyli skurcze są ale nieregularne! buziaki pozdrów dziewczyny jeszcze się później odezwę
oby poszło sprawnie
nicki86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 16:18   #1833
Balbinka1983
Rozeznanie
 
Avatar Balbinka1983
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 644
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/rzym...wiadomosc.html

Ale historia
__________________
Będę mamą w sumie to już jestem
Balbinka1983 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 16:19   #1834
nel_a
Zakorzenienie
 
Avatar nel_a
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Zagłębie Dąbrowskie
Wiadomości: 6 708
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
dzięki dziewczyny tak właściwie jak sobie przypominam od nowa jak to było przy porodzie, to ja większość czasu tam przegadałam i prześmiałam się z moim mężem, studentką i położną jak przychodziła. Tylko przy skurczach musiałam się odciąć od wszystkiego.

Któraś pytała o nacinanie, właściwie to w tym szpitalu od tego odchodzą, ale to też zależy od położnej. Jest jedna, która nacina prawie wszystkim i jest ta co mnie prowadziła, która jak tylko może to nacięcia unika. Mnie masowała przy partych, kazała mi rozluźnić tam mięśnie, ale ja nie potrafiłam, strasznie się spinałam i tylko dlatego pękłam. Ale tylko 2 szwy mi założyli



ręczników nie trzeba, kosmetyków też nie, bo oni kąpią dzieci co 2 dobę swoimi kosmetykami i sami wycierają. Jakbyś miała jeszcze jakieś pytania to pisz na priw, bo tu mogę przeoczyć. A sporo ci mogę poopowiadać, bo trochę czasu tam spędziłam i poobserwowałam co i jak
ja pytałam
Fajnie że uniknęłaś tego. I tylko 2 szwy! A tak się rodzące straszy że niby mogą pęknąć po całości Pęknięcie jest dużo lepsze niż nacinanie.
Dużo ostatnio na ten temat czytałam i ja chcę uniknąć nacięcia.
Oby mi się udało.
__________________
Emilowe całusy

nel_a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 16:20   #1835
Mandragorrka
Zakorzenienie
 
Avatar Mandragorrka
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 6 288
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez ooolllccciiiaaa Pokaż wiadomość
uwaga sms od Muminka:
był u mnie mój gin rozwarcie 3cm o 17 mamy podjąć decyzję czy zgadzamy się na przebicie pęcherza płodowego i poszedł nikt nic nam nie chce powiedzieć czy możesz sprawdzić mi na necie jak długo może później trwać akcja?jeny udusiłabym tego doktora!alternatywa jest czekanie 3 dni i wszystko od nowa
Ciekawe jakie rozwarcie będzie o 17, może ruszy z kopyta i będzie dość spore. A może nie...
Na sr pytałam położną o przebijanie pęcherza i powiedziała (bardzo niechętnie), że w szpitalu w którym teraz jest muminek jest kilku lekarzy (nie powiedziała którzy to) którzy lubią przebijać pęcherze już na początku akcji porodowej. Potwierdziła, że przebicie na samym początku wg niej nie jest zbyt dobrym rozwiązaniem. Jeśli już się mamy zgodzić na przebicie pęcherza to tak bliżej 8 cm, jednak nie wiem ile potem może trwać akcja. Ale przebicie nie koniecznie ją przyspieszy.
__________________

"To nie my daliśmy Ci życie...
To życie dało nam Ciebie..."




Mandragorrka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 16:20   #1836
ewka5891
Zakorzenienie
 
Avatar ewka5891
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 4 422
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Zrobiłam sobie 2,5 godzinny spacer, ale chyba troche przegielam, bo teraz nogi bolą mnie przeokrutnie...
ale musze korzystac z pogody, jutro znow ma padac
__________________
http://suwaczki.maluchy.pl/li-60657.png



Synek


"Wędrówką jedną życie jest człowieka..."
ewka5891 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 16:20   #1837
houserka
Rozeznanie
 
Avatar houserka
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 974
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

może na chrapanie trzeba podstawiać kiełbasę pod nos
pumas- ja nie jestem taka złośliwa, odpisałam im , że brakło praktyki, bo teorie to można poczytać na necie,w książkach i czasopismach, no i że brakło klimy!!
houserka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 16:21   #1838
Paula SHIN
Zakorzenienie
 
Avatar Paula SHIN
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 3 868
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez ooolllccciiiaaa Pokaż wiadomość
uwaga sms od Muminka:
był u mnie mój gin rozwarcie 3cm o 17 mamy podjąć decyzję czy zgadzamy się na przebicie pęcherza płodowego i poszedł nikt nic nam nie chce powiedzieć czy możesz sprawdzić mi na necie jak długo może później trwać akcja?jeny udusiłabym tego doktora!alternatywa jest czekanie 3 dni i wszystko od nowa
Biedna...
A swoja droga, nie wiedzialam ze tak po prostu przebijaja pecherz plodowy zamiast czekac
__________________
Uwielbiam moje życie po zmianach. Przeszłości nie zmienię, ale muszę pracować na lepszą przyszłość

Bardzo, bardzo, bardzo szczesliwa
Nasze Drugie Dziecko


Paula SHIN jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 16:25   #1839
Mandragorrka
Zakorzenienie
 
Avatar Mandragorrka
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 6 288
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez Paula SHIN Pokaż wiadomość
Biedna...
A swoja droga, nie wiedzialam ze tak po prostu przebijaja pecherz plodowy zamiast czekac
No właśnie na przebicie pęcherza, można się nie zgodzić...

Uciekam, bo małż wrócił i chce ode mnie internet
Do wieczorka Kochane
__________________

"To nie my daliśmy Ci życie...
To życie dało nam Ciebie..."




Mandragorrka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 16:27   #1840
hanjah
Zakorzenienie
 
Avatar hanjah
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 12 618
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez ewka5891 Pokaż wiadomość
ale musze korzystac z pogody, jutro znow ma padac
U nas od rana było pięknie i ciepło-na ten spacer w końcu tż z Dorotką tylko poszli, bo dziewczyny przyjechały wcześniej. A teraz zrobiło się ciemno i chyba będzie padać...
hanjah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 16:31   #1841
phdwao
Zakorzenienie
 
Avatar phdwao
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 21 719
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

ja chyba na miejscu muminka bym teraz chodizła duzo moze rozwarcje pojdzie dalej, ale nie zgodziłabym sie na przebicie, trudno najwyzej za 3 dni dalsza akcja...
phdwao jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 16:34   #1842
Mandragorrka
Zakorzenienie
 
Avatar Mandragorrka
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 6 288
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez phdwao Pokaż wiadomość
ja chyba na miejscu muminka bym teraz chodizła duzo moze rozwarcje pojdzie dalej, ale nie zgodziłabym sie na przebicie, trudno najwyzej za 3 dni dalsza akcja...

Ja bym się nie zgodziła

Haha jeszcze mam neta - do małża przyszedł sąsiad
__________________

"To nie my daliśmy Ci życie...
To życie dało nam Ciebie..."




Mandragorrka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 16:35   #1843
ewka5891
Zakorzenienie
 
Avatar ewka5891
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 4 422
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez Mandragorrka Pokaż wiadomość
Dziewczynki dziękuję za opinie odnośnie "ile dać w prezencie". Mój małż chciał dać 400, ja uznałam, że to za dużo więc musiałam to z Wami skonsultować Stanęło na tym, że damy 200 i dokupimy coś jeszcze - może jakiś ciuch, bo dziewczę nigdy nie ma się w co ubrać.
wydaje mi się, ze dobrze to wymysliłaś
__________________
http://suwaczki.maluchy.pl/li-60657.png



Synek


"Wędrówką jedną życie jest człowieka..."
ewka5891 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 16:40   #1844
Paulaaa23
Rozeznanie
 
Avatar Paulaaa23
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 637
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
Mała dała mi się w nocy wyspać, teraz też śpi, więc miałam chwilę, żeby opisać swój poród

Jak już wiecie, w środę 13 czerwca zaczęłam odstawiać fenoterol. W czwartek cały dzień miałam skurcze jak na @, ale nieregularne. Po konsultacji z ginem decyzja, żeby dalej dawki nie zmniejszać i przyjść w piątek do niego na wizytę, a gdyby odeszły mi wody to jechać natychmiast do szpitala. Położyłam się spać koło północy, skurcze się wyciszyły i usnęłam. O 3 nad ranem w piątek 15 czerwca znowu obudziły mnie skurcze, tym razem miałam wrażenie, że są regularne więc zaczęłam liczyć odstępy. Skurcze miałam co 8-10 minut, potem się wyciszały na dłużej i znowu wracały. W pewnym momencie poszłam do łazienki, zrobiłam siku, wróciłam do łóżka, położyłam się i wtedy poczułam, że zaczyna mi się robić bardzo mokro między nogami. To była 5 rano. Pędem pognałam do łazienki, siadłam na kibelku, wody zaczęły mi cieknąć takim strumieniem jakby się robiło siku.

Szczerze to zawsze myślałam, że w takim momencie to ja zacznę panikować jak głupia. Ale nie, ogarnął mnie jakiś dziwny spokój. Poczekałam aż wody porządnie się wysączą, założyłam podpaskę i poszłam obudzić męża. Jego mina na niusa bezcenna Wstał, też bez paniki i zaczęliśmy się szykować do szpitala. Ja jeszcze wzięłam prysznic, ogoliłam się, spakowałam do końca torbę. Mąż w między czasie wyszedł z psem. Zjedliśmy jeszcze śniadanie i dopiero ruszyliśmy do szpitala. Skurcze miałam cały czas, ale znowu były one raz bardziej regularne raz mniej. Jeszcze nie bardzo bolesne. Do szpitala dojechaliśmy jakoś po 7. Pominę już opis jak się rejestrowaliśmy, chociaż to była istna komedia W końcu zabrali mnie na porodówkę, przebrałam się, położna mnie zbadała – miałam rozwarcie na jeden palec. Zrobili mi lewatywę (za moją zgodą, i wcale tego nie żałuje). Potem podłączyli KTG, zrobiła to studentka i źle mi przypięła, wychodziły mi bardzo słabe skurcze, a ja na fotelu już się niemal zwijałam z bólu. Przyszła położna, mąż powiedział, że coś chyba jest nie tak, poprawiła i skurcze wyszły już silniejsze, ale wg nich nie powinnam ich tak mocno czuć.

Potem zabrali mnie na USG i tu zaczęła się panika. Waga małej wyszła 2300g, gin kilka razy powtarzała mierzenie i za każdym razem to samo. I tutaj konsternacja co teraz dalej robić. Sprawdzili wszystkie moje poprzednie USG, ale tam było wszystko ok. Zbadali co z moją szyjką (koło godz. 10), dalej było rozwarcie na jeden palec. Stwierdzili, że nie ma co ryzykować i postanowili wysłać mnie na patologię i podać sterydy na rozwój płucek. Planowali dać przynajmniej 3 dawki, a mnie cofnąć na porodówkę jak akcja bardziej się rozkręci. Tyle tylko, że okazało się, że patologia zawalona i nie ma wolnych łóżek. Zostawili mnie więc na sali porodowej, kroplówka zeszła, a ja znowu mogłam chodzić. Leżenie przy skurczach to był dla mnie koszmar, bolało jak diabli, ulgę dawało mi chodzenie, kręcenie biodrami i siedzenie na piłce. Nie wiem ile ja kilometrów zrobiłam rodząc, ale śmiałam się do położnej, że szkoda, że nie mam licznika kroków

Koło 12 przyszli powiedzieć, że zwolniło się miejsce na patologii i mnie zabierają. Ja już miałam bardzo bolesne skurcze, mówiłam do męża, że jak mnie tam położą, to ja leżeć nie będę tylko ganiać po korytarzu, bo nie wyleżę. Mąż powiedział, że mnie bardzo już skurcze bolą i babka zawołała położną. Ponowne badanie na fotelu, rozwarcie dalej na jeden palec. Jednak położna stwierdziła, że nie jest co do mnie pewna i póki co zostawi mnie na porodówce. Mała ewidentnie schodziła coraz niżej w kanał rodny, bo z każdym badaniem tętna sondę trzeba było przykładać coraz niżej.

W między czasie co i rusz przychodziła do nas studentka położnictwa, bardzo sympatyczna dziewczyna, dużo z nią rozmawialiśmy, radziła mi jak oddychać, podpowiadała pozycje jakie przynoszą ulgę. Ale mi i tak najlepiej się chodziło.
O 13 wpadła znowu położna (nie była przy mnie cały czas, bo mieli straszny nawał porodów tego dnia i ledwo się wyrabiali) i powiedziała, że spróbujemy wejść do wanny z hydromasażem. Leżało mi się w niej genialnie aż do momentu, kiedy złapały mnie znowu skurcze. Wyszłam z niej po drugim skurczu, bo leżenie podczas skurczu było katorgą. Zaczął się też powoli zmieniać charakter skurczy, jak do tej pory bolał mnie przy nich dół brzucha i biodra (bóle krzyżowe mnie ominęły), tak teraz zaczęłam czuć, jak gdyby mi coś uda od wewnątrz rozrywało. Studentka stwierdziła, że to dobrze, to znaczy że dziecko jest już bardzo nisko i „dół” zaczyna przygotowywać się do porodu. Przed czternastą znowu przyszła położna, zbadała mnie i stwierdziła, że za godzinę – półtorej będzie po wszystkim.
W pewnym momencie studentka zaproponowała, że podepną mi TENS i zobaczę, czy mi to coś pomaga. Ułożyła mnie na piłce – klęczałam oparta całym tułowiem o piłkę – i podpięła to magiczne urządzenie. Zdążył minąć ledwie jeden skurcz (więc nie pytajcie, czy to urządzenie działa ) i przyszedł pierwszy party. Tak krzyczałam przy nim, że natychmiast zjawiła się położna, kazała mi wstać i położyć się na fotelu. Mnie przy tym partym tak zgięło, że powiedziałam, że ja raczej nie dam rady wstać. Dopiero mąż z położną mnie podnieśli i trafiłam na fotel. Zaraz przybiegł też ginekolog. Nie pamiętam ile partych minęło na fotelu, czy były to 2 czy 3, ale na pewno nie więcej. Właściwie to mnie prawie w ogóle nie instruowali co robić, wszystko robiłam intuicyjnie i tylko słyszałam „dobrze, bardzo ładnie, o właśnie tak, zaraz będziemy mieli dziecko”. W pewnym momencie położna powiedziała, żebym teraz mocno poparła to już urodzę. Schodzenie główki do kanału rodnego to faktycznie najgorszy etap porodu, ale udało się i zaraz potem poparłam jeszcze raz na tym samym skurczu i tak właśnie równo o godzinie 15.00 na świecie pojawiła się Łucja. Jej pierwszy krzyk to było coś niesamowitego, a jak mi ją wytoczyli na brzuch to zapomniałam już o całym tym bólu i wysiłku. Była tylko ona. Usłyszałam jak mówią, że faktycznie jest z niej malutka kruszynka. Położna wręczyła mężowi nożyczki, żeby przeciął pępowinę (żebyście widziały, w jakim szoku on był w tym momencie ) i zabrali małą do badania (wszystko odbywało się przy nas).


Mnie zaczęli szyć, bo odrobinę popękałam (nie nacinali mnie). Zmrozili mnie co prawda, ale i tak wszystko czułam i darłam się jak głupia przy tym szyciu, aż położna się ze mnie śmiała, że się spoufalam i krzyczę na nią Do tego jeszcze dostałam okropnych drgawek. Nigdy nie słyszałam, że to normalne po porodzie i aż się przeraziłam i spytałam co się dzieje. Tak mnie zginało wpół, że położna ledwo dała radę mnie zszyć. Jeszcze się śmiała, żebym się nie ruszała, bo mnie krzywo zszyje. No łatwo powiedzieć. Po szyciu dali mi jeszcze małą na chwilę do przytulenia. To były najpiękniejsze chwile, jak wgapiała się we mnie swoimi wielkimi oczami a ja czułam jej ciepło. Potem niestety musiała szybko trafić do inkubatorka, a my z mężem zostaliśmy jeszcze sami 2 godzinki na porodówce, żeby odpocząć zanim przewieźli mnie na poporodówkę. Dali mi też jeszcze obiad i kolację.

Dziewczyny, naprawdę życzę Wam tak fajnych i lekkich porodów jak ja miałam, oczywiście bez tych komplikacji w międzyczasie. Miałam fantastyczną położną i świetną studentkę, która naprawdę dużo mi pomogła. Przeżyliśmy chwile strachu, kiedy okazało się, że dziecko jest za małe, ale na szczęście szybko zaczęłam dostawać pokrzepiające wieści. Mała co prawda musiała być na porządku dożywiana kroplówką, bo za mało jadła, ale poza tym była całkiem zdrowa i szybko nabierała sił. Z płuckami wszystko było ok, chociaż zdążyli ostatecznie podać tylko jedną dawkę sterydu.
A teraz już w domku uczymy się siebie nawzajem. Jestem w mojej córze zakochana po uszy , to jest naprawdę wielki cud!

A co po porodzie? Byłam zmęczona przeokrutnie, ale to też nałożył się na to brak snu i to, że prawie cały czas chodziłam, a sam poród trwał przecież bite 12 godzin (jak to powiedzieli – rodziłam książkowo). Następnego dnia strasznie ciągnęły mnie szwy, ledwo siadałam, jeszcze wychodziło ze mnie zmęczenie. Ale już w niedzielę śmigałam nieźle, a w poniedziałek cały personel śmiał się, że ja wyglądam i zachowuję się jakbym w ogóle nie rodziła. Także doszłam do siebie naprawdę migiem, a teraz to już nawet prawie śladu po brzuchu nie ma, tylko taki maciupeńki jeszcze flaczek został, ale szybko doprowadzimy się do porządku
piękny opis porodu

Cytat:
Napisane przez pumas Pokaż wiadomość
Jestem już po wizycie i właściwie nie wiem, co mam wam powiedzieć.
Mała waży 3200 kg, wód mam b.dużo, łożysko młode, 1-2 stopień, więc mała się jeszcze najada i szkoda byłoby ją ewakuować z tak korzystnych warunków.
Zwolnienie dostałam do 9 lipca, jeśli nic się nie wydarzy, to wywołujemy.
Dostałam też leki na rozpulchnienie szyjki, mam je aplikować sobie 2 co wieczór - powodują lekką psychozę, lepiej się śpi Szyjki już prawie nie mam, jest miękka, główka naciska mocno, więc w połączeniu z tymi lekami powinnam urodzić do końca czerwca. Jeśli zależy mi na czasie, mam przyjść do gina w czwartek i bedziemy działać, a jeśli mi nie zależy, to we wtorek i też będziemy działać.
Skurcze na KTG wyszły mi co 10 min takie na poziomie 80-100, a co 5 minut takie na poziomie 60.
No i przytyłam od początku 13 kg.
Ogólnie dużo teraz zależy od mojej decyzji, czy jeszcze trochę wytrzymam i ponoszę, czy chcę kończyć tę ciążę. Z anatomicznego punktu widzenia, jestem na to w 100% gotowa. I co tu robić...
oj, sama bym nie wiedziała co robić.. Z jednej strony bym chciała wcześniej, z niecierpliwości, ale z drugiej może lepiej poczekać...

Cytat:
Napisane przez karolka110 Pokaż wiadomość
wiadomość od depoison:

no to trzymam kciuki za dziewczyny, oby u nich wywoływanie szło lepiej niż u mnie. U nas ok, wszystkie parametry super, prawdopodobnie jutro wypiszą mnie z ginekologii i będę mogła być z moim Pyszczkiem 24h/dobę
super wieści

Cytat:
Napisane przez ooolllccciiiaaa Pokaż wiadomość
uwaga info od Muminka:

dostałam 3 zastrzyki i teraz oxy mi podłączyli skurcze są ale nieregularne! buziaki pozdrów dziewczyny jeszcze się później odezwę
trzymam kciuki, żeby szybko poszło

Cytat:
Napisane przez Mandragorrka Pokaż wiadomość
__________________
Adaś

Paulaaa23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 16:45   #1845
prince_polo
Zakorzenienie
 
Avatar prince_polo
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: z domku :)
Wiadomości: 10 684
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez ooolllccciiiaaa Pokaż wiadomość
uwaga sms od Muminka:
był u mnie mój gin rozwarcie 3cm o 17 mamy podjąć decyzję czy zgadzamy się na przebicie pęcherza płodowego i poszedł nikt nic nam nie chce powiedzieć czy możesz sprawdzić mi na necie jak długo może później trwać akcja?jeny udusiłabym tego doktora!alternatywa jest czekanie 3 dni i wszystko od nowa
o jej to chyba nie najlepszy pomysł??
__________________

Ćwiczę
Zapuszczam naturalki!
prince_polo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 16:48   #1846
ooolllccciiiaaa
Wtajemniczenie
 
Avatar ooolllccciiiaaa
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 2 164
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

napisałam Muminkowi wszystko co doradziłyście i odpisała że no właśnie,tylko ja z tymi nogami nie zabardzo mogę chodzić,dam znać jesteśmy w kropce totalnie,później dam znać buziaki!
ooolllccciiiaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 16:49   #1847
nicki86
Zadomowienie
 
Avatar nicki86
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Giżycko
Wiadomości: 1 713
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez nadalka Pokaż wiadomość
Tak się zastanawiam czy ja dzisiaj zaczęłam 10 miesiąc ?
Ty to zdolna jesteś chociaż moja siostra z Niemiec też chodziła 10 miesięcy w ciąży (oni jakoś inaczej liczą)

Cytat:
Napisane przez karolka110 Pokaż wiadomość
Linka przybornik super-uniwersalnypasuje Martynce

(a mojego Brzunia nikt nie zauważył)
sama bym taki chciała, a może uszyć szkoda że mam lenia

Cytat:
Napisane przez asia665 Pokaż wiadomość
moj gin powiedzial mi dzisiaj ze wczorajsze bicie serduszka mu sie nie podobalo,i ze musi to przemyslec.
ależ on powściągliwy w wyjaśnieniach,a matka ze zmartwienia ma skonać jak on będzie snuł swoje przemyślenia...eh:rolleye s:

Cytat:
Napisane przez hanjah Pokaż wiadomość
My jemy pizzę, a na deser będzie eton mess
(coś takiego jak na zdjęciu: truskawki, bezy i bita śmietana)
o ja!! gdybym taka gruba nie była topewnie codziennie bym jadła takie deserki, uwielbiam wszystkie jego składniki mniam!!

Cytat:
Napisane przez nadalka Pokaż wiadomość
piłam liście, ale od jakiegoś czasu nie chce mi się ich parzyć, a wiesiołek jem cały czas.
może ten ochydny olej rycynowy by podziałał

Cytat:
Napisane przez bebe1987 Pokaż wiadomość
okazało się, że włókna nerwowe siatkówki mam jak u emeryta po paru operacjach oczu... Ale podobno nie mam co się martwić, tylko kontrolować.
słyszysz coś takiego i weź się nie martw... jakie to może mieć dalej swoje konsekwencje? musi postępować? czy może być cały czas tak jak teraz?


Cytat:
Napisane przez ooolllccciiiaaa Pokaż wiadomość
uwaga sms od Muminka:
był u mnie mój gin rozwarcie 3cm o 17 mamy podjąć decyzję czy zgadzamy się na przebicie pęcherza płodowego i poszedł nikt nic nam nie chce powiedzieć czy możesz sprawdzić mi na necie jak długo może później trwać akcja?jeny udusiłabym tego doktora!alternatywa jest czekanie 3 dni i wszystko od nowa
masakra tak meczyc sie i od nowa... a może poprosić o ten cewnik foleya? moze on coś by zaradził...
nicki86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 16:51   #1848
Paulaaa23
Rozeznanie
 
Avatar Paulaaa23
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 637
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez bebe1987 Pokaż wiadomość
Jestem już po lekarzach i po obiadku.
U okulisty: miałam dziś dodatkowe badanie GDX i okazało się, że włókna nerwowe siatkówki mam jak u emeryta po paru operacjach oczu... Ale podobno nie mam co się martwić, tylko kontrolować. To podobno odziedziczyłam genetycznie.
U gina: pobrał mi wymaz GBS i powiedziałam mu, że dostałam insulinę na moją cukrzycę a on na to, że będę musiała rodzić w Bydgoszczy... Cholera, a tak liczyłam na swój miejscowy szpital... . Muszę się dowiedzieć jak wygląda porodówka w Bydgoszczy... Będę musiała jechać 50 km na porodówkę + przejazd przez centrum miasta...
no to nieciekawie...

Cytat:
Napisane przez ooolllccciiiaaa Pokaż wiadomość
uwaga sms od Muminka:
był u mnie mój gin rozwarcie 3cm o 17 mamy podjąć decyzję czy zgadzamy się na przebicie pęcherza płodowego i poszedł nikt nic nam nie chce powiedzieć czy możesz sprawdzić mi na necie jak długo może później trwać akcja?jeny udusiłabym tego doktora!alternatywa jest czekanie 3 dni i wszystko od nowa
po co przebijać pęcherz, skoro skurcze nieregularne, a rozwarcie za małe, bez sensu...
__________________
Adaś

Paulaaa23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 16:52   #1849
Mandragorrka
Zakorzenienie
 
Avatar Mandragorrka
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 6 288
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez ooolllccciiiaaa Pokaż wiadomość
napisałam Muminkowi wszystko co doradziłyście i odpisała że no właśnie,tylko ja z tymi nogami nie zabardzo mogę chodzić,dam znać jesteśmy w kropce totalnie,później dam znać buziaki!
A to kicha, rzeczywiście w takim wypadku rady, że ma dużo chodzić nie wiele dadzą. Oj Biedactwo, namęczy się teraz nasz Muminek
__________________

"To nie my daliśmy Ci życie...
To życie dało nam Ciebie..."




Mandragorrka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 16:52   #1850
ewka5891
Zakorzenienie
 
Avatar ewka5891
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 4 422
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

za Muminka
__________________
http://suwaczki.maluchy.pl/li-60657.png



Synek


"Wędrówką jedną życie jest człowieka..."
ewka5891 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 16:53   #1851
prince_polo
Zakorzenienie
 
Avatar prince_polo
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: z domku :)
Wiadomości: 10 684
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez ooolllccciiiaaa Pokaż wiadomość
napisałam Muminkowi wszystko co doradziłyście i odpisała że no właśnie,tylko ja z tymi nogami nie zabardzo mogę chodzić,dam znać jesteśmy w kropce totalnie,później dam znać buziaki!
__________________

Ćwiczę
Zapuszczam naturalki!
prince_polo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 16:53   #1852
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Rozmawiałam z moją mamą. Powiedziała mi, że moja koleżanka urodziła syna pod koniec maja - chłopak 57cm i 3,7 kg! Jaki wielki chłopiec Poród był dobry, bez jakiejś traumy
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 16:55   #1853
phdwao
Zakorzenienie
 
Avatar phdwao
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 21 719
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Kurcze biedny muminek no
phdwao jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 17:01   #1854
ewka5891
Zakorzenienie
 
Avatar ewka5891
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 4 422
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Dziewczyny a jak to jest z tym rodzeniem łożyska?
Wczoraj położna pytała się mnie czy chcę normalnie rodzić je czy decyduje się na zastrzyk w noge, ktory podobno sprawia, ze sie tak nie krwawi pozniej... mam pomyslec nad tym i pozniej dopisac do mojego planu porodu na co się zdecydowałam
w sumie to zielona jestem w tej sprawie
__________________
http://suwaczki.maluchy.pl/li-60657.png



Synek


"Wędrówką jedną życie jest człowieka..."
ewka5891 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 17:04   #1855
Paula SHIN
Zakorzenienie
 
Avatar Paula SHIN
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 3 868
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez ewka5891 Pokaż wiadomość
Dziewczyny a jak to jest z tym rodzeniem łożyska?
Wczoraj położna pytała się mnie czy chcę normalnie rodzić je czy decyduje się na zastrzyk w noge, ktory podobno sprawia, ze sie tak nie krwawi pozniej... mam pomyslec nad tym i pozniej dopisac do mojego planu porodu na co się zdecydowałam
w sumie to zielona jestem w tej sprawie
Pierwsze slysze Moze ten zastrzyk to jakas nowosc?
__________________
Uwielbiam moje życie po zmianach. Przeszłości nie zmienię, ale muszę pracować na lepszą przyszłość

Bardzo, bardzo, bardzo szczesliwa
Nasze Drugie Dziecko


Paula SHIN jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 17:04   #1856
prince_polo
Zakorzenienie
 
Avatar prince_polo
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: z domku :)
Wiadomości: 10 684
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez ewka5891 Pokaż wiadomość
Dziewczyny a jak to jest z tym rodzeniem łożyska?
Wczoraj położna pytała się mnie czy chcę normalnie rodzić je czy decyduje się na zastrzyk w noge, ktory podobno sprawia, ze sie tak nie krwawi pozniej... mam pomyslec nad tym i pozniej dopisac do mojego planu porodu na co się zdecydowałam
w sumie to zielona jestem w tej sprawie
ja sie nie znam. Wiec nie mam pojecia bo sie nie interesowąłam tym wiedzac ze bedzie cc
__________________

Ćwiczę
Zapuszczam naturalki!
prince_polo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 17:05   #1857
ewka5891
Zakorzenienie
 
Avatar ewka5891
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 4 422
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez Paula SHIN Pokaż wiadomość
Pierwsze slysze Moze ten zastrzyk to jakas nowosc?
wg niej on ma na celu przyspieszenie akcji i mniejsze krwawienie po...
__________________
http://suwaczki.maluchy.pl/li-60657.png



Synek


"Wędrówką jedną życie jest człowieka..."
ewka5891 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 17:16   #1858
Mandragorrka
Zakorzenienie
 
Avatar Mandragorrka
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 6 288
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez ewka5891 Pokaż wiadomość
Dziewczyny a jak to jest z tym rodzeniem łożyska?
Wczoraj położna pytała się mnie czy chcę normalnie rodzić je czy decyduje się na zastrzyk w noge, ktory podobno sprawia, ze sie tak nie krwawi pozniej... mam pomyslec nad tym i pozniej dopisac do mojego planu porodu na co się zdecydowałam
w sumie to zielona jestem w tej sprawie
Zastrzyk? Czyli, że co dzięki zastrzykowi rodzisz łożysko szybciej bo rozumiem, że to dotyczy tylko łożyska czy ogólnie całości? wiem, że u nas po porodzie dają zastrzyk na obkurczenie macicy ale czy ma on jakieś dodatkowe funkcje to nie wiem. Też jestem zielona w tej sprawie
__________________

"To nie my daliśmy Ci życie...
To życie dało nam Ciebie..."





Edytowane przez Mandragorrka
Czas edycji: 2012-06-26 o 17:19
Mandragorrka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 17:19   #1859
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Mam do tp jeszcze 6-7 tygodni. I im bliżej tym mam większego pietra przed tym debiutem Wy też tak macie/miałyście? Bo pewnie jak do porodu pozostają już dni to pozostaje tylko oczekiwanie na tę wielką chwilę? Jak to było/jest u Was?
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-26, 17:21   #1860
Mandragorrka
Zakorzenienie
 
Avatar Mandragorrka
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 6 288
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIII

Cytat:
Napisane przez wvictoria Pokaż wiadomość
Mam do tp jeszcze 6-7 tygodni. I im bliżej tym mam większego pietra przed tym debiutem Wy też tak macie/miałyście? Bo pewnie jak do porodu pozostają już dni to pozostaje tylko oczekiwanie na tę wielką chwilę? Jak to było/jest u Was?
Porodem się nie stresuję - do tp mam miesiąc, nie myślę o tym jak o czymś złym jestem bardzo pozytywnie nastawiona. Bardziej przeraża mnie myśl o tym, że po porodzie mam zostać w szpitalu na te 2-3 dni
__________________

"To nie my daliśmy Ci życie...
To życie dało nam Ciebie..."




Mandragorrka jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:38.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.