Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż! - Strona 141 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-07-20, 14:12   #4201
Nikita...
Zakorzenienie
 
Avatar Nikita...
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Praga
Wiadomości: 3 930
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Cytat:
Napisane przez agnusek22 Pokaż wiadomość
Ana, nie dziwię się, ze jesteś zła

Nikita, a ja to co, patyk??? ;D
Patyk nie ale slepota to na pewno
__________________
Moja walka z tradzikiem!!!

http://cosmeticsblogging.blogspot.com/
Nikita... jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-20, 14:12   #4202
gold-fish
Zakorzenienie
 
Avatar gold-fish
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 4 512
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Strong, takich zaręczyn nigdy nie zapomnisz pewnie też bym ryczała ze szczęścia pewnie w pracy i tak nie odpalę zdjeć ale jutro z samego rana w domku TAK!
__________________

Dżunior maj 2013

Hanna kwiecień 2015
gold-fish jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-20, 14:12   #4203
Bika83
Zakorzenienie
 
Avatar Bika83
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 9 011
GG do Bika83
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Cytat:
Napisane przez Nikita... Pokaż wiadomość
Postaram sie choc to fucha od Kotka

A wiec abstrachujac od klotni :

- Bika skompletowala wreszcze wyprawke bo spanikowala troche na wiesc, ze ty juz urodzilas a ona jeszcze nic nie ma przygotowane

- Malenstwo zafasolkowane (ale to chyba juz wiesz)
- Onyks - na USG wsio OK, ale nie znamy jeszcze plci
- Kasia - byla wczoraj na KTG, skorcze na razie male sa wiec jeszcze troche poczeka, 2 tyg ma do terminu
- Mrowinka - zdala egzamin
- Kotek - zalatana ale wczoraj udalo jej sie skrecic meble
- Butter - hormony macierzynskie ja dopadly wraz z watpliwosciami czy da rade, pieknie wymalowala sypialnie (zdjecia w jej profilu)

Jezus, no i poczekaj, niech no pomysle co jeszcze bo zaraz bedzie lincz czy pominelam cos waznego

- Tynkusia - odebrala wyniki i w koncu sa w porzadku
- Agnusek - troche zawirowan bylo (wiecej w k.) ale juz jest lepiej
Oj tak, nieźle przez Ciebie spanikowałam ale wyprawkę mam na razie na papierze
__________________
01.05.2007
01.08.2008
18.07.2009
07.02.2012 II
21.10.2012 Emilka
20.04.2014 II
17.12.2014 Jaś

Emilka
Jaś


Bika83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-20, 14:14   #4204
Nikita...
Zakorzenienie
 
Avatar Nikita...
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Praga
Wiadomości: 3 930
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Cytat:
Napisane przez Bika83 Pokaż wiadomość
Oj tak, nieźle przez Ciebie spanikowałam ale wyprawkę mam na razie na papierze
Ale to juz i tak wiecej niz mialas zanim Strong zaczela rodzic nie
__________________
Moja walka z tradzikiem!!!

http://cosmeticsblogging.blogspot.com/
Nikita... jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-20, 14:16   #4205
Bika83
Zakorzenienie
 
Avatar Bika83
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 9 011
GG do Bika83
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Cytat:
Napisane przez blonde_hair Pokaż wiadomość
spoko, niedługo 50


pieknie, cudnie i wspaniale
Ciesze sie razem z Wami, niech to szczescie pozostanie na zawsze

Ide do ki zmykam zaraz spac


Słyszałyście co się stało w USA masakra jakaś

---------- Dopisano o 14:16 ---------- Poprzedni post napisano o 14:15 ----------

Cytat:
Napisane przez Nikita... Pokaż wiadomość
Ale to juz i tak wiecej niz mialas zanim Strong zaczela rodzic nie
No pewnie, że tak w weekend wrócę z ubrankami po siostrzeńcach
__________________
01.05.2007
01.08.2008
18.07.2009
07.02.2012 II
21.10.2012 Emilka
20.04.2014 II
17.12.2014 Jaś

Emilka
Jaś


Bika83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-20, 14:22   #4206
agnusek22
Wtajemniczenie
 
Avatar agnusek22
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Wlkp
Wiadomości: 2 751
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Cytat:
Napisane przez Nikita... Pokaż wiadomość
Patyk nie ale slepota to na pewno
Buhahah, źle ze mną

Wybacz
__________________
Nasz dzień: 12.09.2009

Zawsze będę wierzyć...

agnusek22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-20, 14:23   #4207
strongwomen
Zakorzenienie
 
Avatar strongwomen
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 4 095
GG do strongwomen
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

opis porodu:

O 9 rano w niedzielę jak wstałam, coś mi leciało ale... myślałam że to wodnisty śluz albo czop, tyle że było podbarwione krwią, więc zaczęłam panikować, płakać i nie wiedziałam co robić(zresztą pisałam na wątku) TŻ, obudziłam i mówię że coś mi się dzieję i on zaraz chciał jechać, ale ja zwlekałam bo nie chciałam histeryzować, zadzwoniłam do cioci i powiedziała, że nie muszę być w tym temacie uczona i mam jechać na IP bo jak z krwią to nigdy nie wiadomo.. to się pakowałam i jechałam... wzięłam torbę do porodu ale... liczyłam że jej nie użyję... TŻ też się spakował na poród. i pojechaliśmy... podłączyli mnie na IP pod KTG, skurczy żadnych co najwyżej takie do progu 10. Ale pobolewał mnie kręgosłup. Pani położna mówi że to pewnie czop odchodzi bo skurcze są za małe. No i miałam czekać na lekarza, przyszła pani doktor, wzięła mnie na fotel, i mówi że dziś albo jutro będę rodzić bo to są sączące się wody płodowe i że pęcherz pękł więc muszę urodzić. Rozwarcie już wtedy było ale szyjka była twarda i wysoko. Wzięła mnie na USG, powiedziała że wód zbyt wiele nie zostało i konkretnie sprawdziła czy z małym wszystko ok (pierwszy raz miałam tak szczegółowe USG bo była jakaś uczennica, i ta doktór pokazywała jej wszystkie narządy itp), mały na USG miał mieć 3100 więc powiedziała że powinno być dobrze. Ból kręgosłupa już był przeogromny. Położyli mnie na ginekologiczny bo skurczy żadnych i że mam czekać. Zawołali na KTG na pordówkę a tam dalej nic... koło 17 nie byłam już w stanie znieść bólu kręgosłupa który pojawiał się co 5 minut i to bardzo dokładnie co 5 minut. A na KTG skurczy żadnych! No i pani gin mówi że to napewno są skurcze krzyżowe, ale KTG mi ich nie łapie, i że może przez to że dno macicy miałam tak nisko i że mam trochę tłuszczyku. No i powiedziała że KTG jest bez sensu robić. Dała mi znieczulenie jakieś i się zaczęło, szyjka zaczęła się skaracać i zmiękczać, nie pamiętam która była godzina jak zaczęłam wymiotywać, i tu trauma... co skurcz to wymiotywałam jak kot, jakoś w tym czasie koło godziny 20 tej pozwolili TŻ już wejść na porodówkę i chwała Ci za to Panie, bo nie dałabym rady bez niego.. skakałam na piłce i zasypiałam, przychodził skurcz- wymiotowywałam. A TŻ mnie łapał na tej piłce i podawał miskę jak wymiotowywałam, potem już mi powiedział że go ręka boli (miał ją już mocno wymiętoszoną) ale powiedział że mogę dalej tak robić. To było straszne, krzyż bolał i bolał, krzyczałam, miauczałam... (powiedziałam nawet, że trzebabyło adoptować a nie dzieci rodzić... TŻ to teraz wszystkim powtarza ale cóż, miałam kryzys ) no i w końcu położna mi powiedziała, że jej się wydaje że ja mam niski stopień wytrzymałości na ból (ja jej mówię że ona mi nie wierzy a mnie to naprawdę boli) no i ona (już mnie miała chyba dosyć) pyta się mnie czy się zgodzę na ZZO, ja że jasne, i do 5 minut był anestezjolog i mi dawali te znieczulenie. Myślicie że coś dało? Absolutnie ! Chciałam sobie dac wyciąć ten kręgosłup, skurcze w podbrzuszu były super, lekusie (na to chyba działało to ZZO) ale na bóle krzyżowe aboslutnie. Ja już mogłam przeć to byłam w siódmym niebie, musiałam co prawda przeć leżąc na boku a TŻ mi dźwigał nogę, bo leżąc na plechach mały w ogóle nie schodził do kanału. Zaczynam przeć, przynosi mi to ulgę a tu nagle coś mi wychodzi... pytam TŻ czy czasem nie robię, wiecie czego.. a on że NIE NIE i spokojnie... a położna mnie macnęła i myje... pytam co robi a on ze musi mi umyć trochę ja na TŻ że mnie okłamał że kurde... ja tu kupę robię ale kazali mi przeć a nie się gównem zajmować. No to parłam, i dziewczyny.... ! Mój TŻ stanął na wysokości zadania, zaczyna patrzeć na dół i mi mówi ile główki widać, jakie ma włoski itp. A to mi bardzo pomagało, motywowało mnie to! Mogłam tak przeć ile wlezie, bo ból był minimalny, skurczy nie było już czuć jak parłam a pieczenie na dole było znośne... zapytałam ile jeszcze... i czy jak z 10 razy jeszcze poprę to czy urodzę, a pani położna powiedziała że jeszcze dwa razy i będzie po wszystkim to ja raz dwa i mały był na świecie.. podnieśli mi koszulę i dali na piersi... nie plakałam moje drogie ale to nie znaczy że nie byłam szczęśliwa... byłam szczęśliwa i to ogromnie... TŻ przeciął pępowinę i poszedł z pediatrą małego poważyć i pomierzyć. Zapytałam tylko czy zdrowy i która godzina... jak mi powiedzieli że 2.20 myślałam że padnę... nie pomyślałabym że tak długo mi to zajmie. TŻ mnie jeszcze ucałowała tak fajnie, zaraz po porodzie... bardzo to było dla mnie ważne... no i potem urodzić łożysko.. nie powiem bylo trudniej niż kamilka bo jakoś cięzko mi było wyprzeć tą kluskę bez skurczu i tak jakoś bez chęci, bo na kamilka czekaliśmy a na łożysko jakoś mniej ale się udało i na to TŻ też patrzył, położna aż mu powiedziała że ma tam do małego iść bo z tym już sobie poradzę a on wszystkiego widzieć nie musi... 2h po porodzie były super... leżeliśmy sobie razem na łóżku we trójkę, zmęczeni i szczęśliwi. Kamilek płakał tak cichutko a jak już nas poczuł obok to leżał spokojnie... 17h.. dużo... ból ogromny, te wymioty i zmęczenie bo naprawdę zasypiałam na tej piłce ale jaki efekt... 3082gramy szczęścia
__________________
16.07.2012 - Kamil, nasze serce.
21.09.2013 - Małżeński staż.
strongwomen jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-20, 14:28   #4208
Ana***
Zakorzenienie
 
Avatar Ana***
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 10 048
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Cytat:
Napisane przez agnusek22 Pokaż wiadomość
Ana, nie dziwię się, ze jesteś zła
kurde bardzo... już się ze wszystkimi pożegnałam, a teraz jeszcze idź na 2h i pisz :[ wrr
Ana*** jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-20, 14:32   #4209
blonde_hair
Zakorzenienie
 
Avatar blonde_hair
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 14 395
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Cytat:
Napisane przez strongwomen Pokaż wiadomość
opis porodu:

O 9 rano w niedzielę jak wstałam, coś mi leciało ale... myślałam że to wodnisty śluz albo czop, tyle że było podbarwione krwią, więc zaczęłam panikować, płakać i nie wiedziałam co robić(zresztą pisałam na wątku) TŻ, obudziłam i mówię że coś mi się dzieję i on zaraz chciał jechać, ale ja zwlekałam bo nie chciałam histeryzować, zadzwoniłam do cioci i powiedziała, że nie muszę być w tym temacie uczona i mam jechać na IP bo jak z krwią to nigdy nie wiadomo.. to się pakowałam i jechałam... wzięłam torbę do porodu ale... liczyłam że jej nie użyję... TŻ też się spakował na poród. i pojechaliśmy... podłączyli mnie na IP pod KTG, skurczy żadnych co najwyżej takie do progu 10. Ale pobolewał mnie kręgosłup. Pani położna mówi że to pewnie czop odchodzi bo skurcze są za małe. No i miałam czekać na lekarza, przyszła pani doktor, wzięła mnie na fotel, i mówi że dziś albo jutro będę rodzić bo to są sączące się wody płodowe i że pęcherz pękł więc muszę urodzić. Rozwarcie już wtedy było ale szyjka była twarda i wysoko. Wzięła mnie na USG, powiedziała że wód zbyt wiele nie zostało i konkretnie sprawdziła czy z małym wszystko ok (pierwszy raz miałam tak szczegółowe USG bo była jakaś uczennica, i ta doktór pokazywała jej wszystkie narządy itp), mały na USG miał mieć 3100 więc powiedziała że powinno być dobrze. Ból kręgosłupa już był przeogromny. Położyli mnie na ginekologiczny bo skurczy żadnych i że mam czekać. Zawołali na KTG na pordówkę a tam dalej nic... koło 17 nie byłam już w stanie znieść bólu kręgosłupa który pojawiał się co 5 minut i to bardzo dokładnie co 5 minut. A na KTG skurczy żadnych! No i pani gin mówi że to napewno są skurcze krzyżowe, ale KTG mi ich nie łapie, i że może przez to że dno macicy miałam tak nisko i że mam trochę tłuszczyku. No i powiedziała że KTG jest bez sensu robić. Dała mi znieczulenie jakieś i się zaczęło, szyjka zaczęła się skaracać i zmiękczać, nie pamiętam która była godzina jak zaczęłam wymiotywać, i tu trauma... co skurcz to wymiotywałam jak kot, jakoś w tym czasie koło godziny 20 tej pozwolili TŻ już wejść na porodówkę i chwała Ci za to Panie, bo nie dałabym rady bez niego.. skakałam na piłce i zasypiałam, przychodził skurcz- wymiotowywałam. A TŻ mnie łapał na tej piłce i podawał miskę jak wymiotowywałam, potem już mi powiedział że go ręka boli (miał ją już mocno wymiętoszoną) ale powiedział że mogę dalej tak robić. To było straszne, krzyż bolał i bolał, krzyczałam, miauczałam... (powiedziałam nawet, że trzebabyło adoptować a nie dzieci rodzić... TŻ to teraz wszystkim powtarza ale cóż, miałam kryzys ) no i w końcu położna mi powiedziała, że jej się wydaje że ja mam niski stopień wytrzymałości na ból (ja jej mówię że ona mi nie wierzy a mnie to naprawdę boli) no i ona (już mnie miała chyba dosyć) pyta się mnie czy się zgodzę na ZZO, ja że jasne, i do 5 minut był anestezjolog i mi dawali te znieczulenie. Myślicie że coś dało? Absolutnie ! Chciałam sobie dac wyciąć ten kręgosłup, skurcze w podbrzuszu były super, lekusie (na to chyba działało to ZZO) ale na bóle krzyżowe aboslutnie. Ja już mogłam przeć to byłam w siódmym niebie, musiałam co prawda przeć leżąc na boku a TŻ mi dźwigał nogę, bo leżąc na plechach mały w ogóle nie schodził do kanału. Zaczynam przeć, przynosi mi to ulgę a tu nagle coś mi wychodzi... pytam TŻ czy czasem nie robię, wiecie czego.. a on że NIE NIE i spokojnie... a położna mnie macnęła i myje... pytam co robi a on ze musi mi umyć trochę ja na TŻ że mnie okłamał że kurde... ja tu kupę robię ale kazali mi przeć a nie się gównem zajmować. No to parłam, i dziewczyny.... ! Mój TŻ stanął na wysokości zadania, zaczyna patrzeć na dół i mi mówi ile główki widać, jakie ma włoski itp. A to mi bardzo pomagało, motywowało mnie to! Mogłam tak przeć ile wlezie, bo ból był minimalny, skurczy nie było już czuć jak parłam a pieczenie na dole było znośne... zapytałam ile jeszcze... i czy jak z 10 razy jeszcze poprę to czy urodzę, a pani położna powiedziała że jeszcze dwa razy i będzie po wszystkim to ja raz dwa i mały był na świecie.. podnieśli mi koszulę i dali na piersi... nie plakałam moje drogie ale to nie znaczy że nie byłam szczęśliwa... byłam szczęśliwa i to ogromnie... TŻ przeciął pępowinę i poszedł z pediatrą małego poważyć i pomierzyć. Zapytałam tylko czy zdrowy i która godzina... jak mi powiedzieli że 2.20 myślałam że padnę... nie pomyślałabym że tak długo mi to zajmie. TŻ mnie jeszcze ucałowała tak fajnie, zaraz po porodzie... bardzo to było dla mnie ważne... no i potem urodzić łożysko.. nie powiem bylo trudniej niż kamilka bo jakoś cięzko mi było wyprzeć tą kluskę bez skurczu i tak jakoś bez chęci, bo na kamilka czekaliśmy a na łożysko jakoś mniej ale się udało i na to TŻ też patrzył, położna aż mu powiedziała że ma tam do małego iść bo z tym już sobie poradzę a on wszystkiego widzieć nie musi... 2h po porodzie były super... leżeliśmy sobie razem na łóżku we trójkę, zmęczeni i szczęśliwi. Kamilek płakał tak cichutko a jak już nas poczuł obok to leżał spokojnie... 17h.. dużo... ból ogromny, te wymioty i zmęczenie bo naprawdę zasypiałam na tej piłce ale jaki efekt... 3082gramy szczęścia

Strong byłas bardzo dzielna
dla Ciebie i Tz
Wiesz,z e mi lozysko tez było bardzo trudno wypchnac, ale to dlatego ze juz brak sił
__________________
Nasz Wielki Dzień- 22.09.2007 https://wizaz.pl/forum/album.php?albumid=10556
Nasza Miłość Sebastianek- 02.01.2010 https://wizaz.pl/forum/album.php?albumid=10442

Edytowane przez blonde_hair
Czas edycji: 2012-07-20 o 14:34
blonde_hair jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-20, 14:34   #4210
strongwomen
Zakorzenienie
 
Avatar strongwomen
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 4 095
GG do strongwomen
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Baobabku, wszystkiego dobrego Kochana szczęśliwego rozwiązania


Butter "no właśnie, widziałem że nie nadążała" Nikita mi tu pisze że się w Tobie macierzyństwo odzywa i widzę że w mężu też to może już co?

kurczaki, ale ci ta zgaga życie ogranicza.

Ana dziękuję

współczuję że okazuję się że wcale jeszcze nie masz wolnego...

Nikita, super skrócik dziękuję czuję że nadrobiłam

Baobabku, maślanki bym się napiła... oj napiłabym się...
__________________
16.07.2012 - Kamil, nasze serce.
21.09.2013 - Małżeński staż.
strongwomen jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-20, 14:38   #4211
Nikita...
Zakorzenienie
 
Avatar Nikita...
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Praga
Wiadomości: 3 930
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Strong,
powiem tylko tyle: BYLAS DZIELNA!!! TZ rowniez.
Gratulacje mamuska!

(no i kupa mnie rozwalila) bo ktos tu wspominal, ze szkoda, ze nie ma Stronga bo byloby o kupie no i prosze sie pojawilas, jest kupa

---------- Dopisano o 14:38 ---------- Poprzedni post napisano o 14:35 ----------

Cytat:
Napisane przez Bika83 Pokaż wiadomość


Słyszałyście co się stało w USA masakra jakaś
Chodzi Ci o ta premiere Spiermana... czytalam cos na Pudelku, w pierwszej chwili myslalam, ze to niesmaczny zart.

Cytat:
Napisane przez agnusek22 Pokaż wiadomość
Buhahah, źle ze mną
Wybacz
Przeciez zartowalam Kochanie! buziakam

Cytat:
Napisane przez strongwomen Pokaż wiadomość
Nikita, super skrócik dziękuję czuję że nadrobiłam
Staralam sie A jak tam karmienie idzie?
__________________
Moja walka z tradzikiem!!!

http://cosmeticsblogging.blogspot.com/
Nikita... jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-20, 14:39   #4212
strongwomen
Zakorzenienie
 
Avatar strongwomen
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 4 095
GG do strongwomen
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

teraz pytanie... mały mi zje i śpi potem nawet 5h, budzi się je i znów śpi tyle samo.

dziś przyszła położna i mi mówi że mały jest jeszcze bardzo zółty i że musi więcej pić bo przez to jest taki ospały i dlatego żółtaczka nie schodzi bo mało pije i że mam go wybudzać co 2-3 h i karmić. i między posiłami dawać wodę z glukozą.

TŻ jedzie po glukoze i mówi po co ona a w aptece na niego baby wyjechały że co za głupoty żeby dziecko wybudzać, że przecież on sam wie kiedy jest głodny i się obudzi. Powiedział ze położna kazała go wybudzać bo mały jest żółty.

no i co kogo mam słuchać? położna kategorycznie kazała wybudzać bo powiedziała że on tak coraz to dłużej by spał! i że pić musi żeby wysikać wszystko.
__________________
16.07.2012 - Kamil, nasze serce.
21.09.2013 - Małżeński staż.
strongwomen jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-20, 14:39   #4213
Ana***
Zakorzenienie
 
Avatar Ana***
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 10 048
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Strong coś niesamowitego!!! mam dreszcze od stóp po głowę! az mi włosy stanęły brawo!!!

jesteś chętna na drugie?
Ana*** jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-20, 14:40   #4214
strongwomen
Zakorzenienie
 
Avatar strongwomen
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 4 095
GG do strongwomen
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Nikita, cyce bolą nawet jak chodzę, dyndają no i są nabrzmiałe!
__________________
16.07.2012 - Kamil, nasze serce.
21.09.2013 - Małżeński staż.
strongwomen jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-20, 14:40   #4215
Baobabek
Zakorzenienie
 
Avatar Baobabek
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 5 576
GG do Baobabek Send a message via Skype™ to Baobabek
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Cytat:
Napisane przez strongwomen Pokaż wiadomość
opis porodu:

O 9 rano w niedzielę jak wstałam, coś mi leciało ale... myślałam że to wodnisty śluz albo czop, tyle że było podbarwione krwią, więc zaczęłam panikować, płakać i nie wiedziałam co robić(zresztą pisałam na wątku) TŻ, obudziłam i mówię że coś mi się dzieję i on zaraz chciał jechać, ale ja zwlekałam bo nie chciałam histeryzować, zadzwoniłam do cioci i powiedziała, że nie muszę być w tym temacie uczona i mam jechać na IP bo jak z krwią to nigdy nie wiadomo.. to się pakowałam i jechałam... wzięłam torbę do porodu ale... liczyłam że jej nie użyję... TŻ też się spakował na poród. i pojechaliśmy... podłączyli mnie na IP pod KTG, skurczy żadnych co najwyżej takie do progu 10. Ale pobolewał mnie kręgosłup. Pani położna mówi że to pewnie czop odchodzi bo skurcze są za małe. No i miałam czekać na lekarza, przyszła pani doktor, wzięła mnie na fotel, i mówi że dziś albo jutro będę rodzić bo to są sączące się wody płodowe i że pęcherz pękł więc muszę urodzić. Rozwarcie już wtedy było ale szyjka była twarda i wysoko. Wzięła mnie na USG, powiedziała że wód zbyt wiele nie zostało i konkretnie sprawdziła czy z małym wszystko ok (pierwszy raz miałam tak szczegółowe USG bo była jakaś uczennica, i ta doktór pokazywała jej wszystkie narządy itp), mały na USG miał mieć 3100 więc powiedziała że powinno być dobrze. Ból kręgosłupa już był przeogromny. Położyli mnie na ginekologiczny bo skurczy żadnych i że mam czekać. Zawołali na KTG na pordówkę a tam dalej nic... koło 17 nie byłam już w stanie znieść bólu kręgosłupa który pojawiał się co 5 minut i to bardzo dokładnie co 5 minut. A na KTG skurczy żadnych! No i pani gin mówi że to napewno są skurcze krzyżowe, ale KTG mi ich nie łapie, i że może przez to że dno macicy miałam tak nisko i że mam trochę tłuszczyku. No i powiedziała że KTG jest bez sensu robić. Dała mi znieczulenie jakieś i się zaczęło, szyjka zaczęła się skaracać i zmiękczać, nie pamiętam która była godzina jak zaczęłam wymiotywać, i tu trauma... co skurcz to wymiotywałam jak kot, jakoś w tym czasie koło godziny 20 tej pozwolili TŻ już wejść na porodówkę i chwała Ci za to Panie, bo nie dałabym rady bez niego.. skakałam na piłce i zasypiałam, przychodził skurcz- wymiotowywałam. A TŻ mnie łapał na tej piłce i podawał miskę jak wymiotowywałam, potem już mi powiedział że go ręka boli (miał ją już mocno wymiętoszoną) ale powiedział że mogę dalej tak robić. To było straszne, krzyż bolał i bolał, krzyczałam, miauczałam... (powiedziałam nawet, że trzebabyło adoptować a nie dzieci rodzić... TŻ to teraz wszystkim powtarza ale cóż, miałam kryzys ) no i w końcu położna mi powiedziała, że jej się wydaje że ja mam niski stopień wytrzymałości na ból (ja jej mówię że ona mi nie wierzy a mnie to naprawdę boli) no i ona (już mnie miała chyba dosyć) pyta się mnie czy się zgodzę na ZZO, ja że jasne, i do 5 minut był anestezjolog i mi dawali te znieczulenie. Myślicie że coś dało? Absolutnie ! Chciałam sobie dac wyciąć ten kręgosłup, skurcze w podbrzuszu były super, lekusie (na to chyba działało to ZZO) ale na bóle krzyżowe aboslutnie. Ja już mogłam przeć to byłam w siódmym niebie, musiałam co prawda przeć leżąc na boku a TŻ mi dźwigał nogę, bo leżąc na plechach mały w ogóle nie schodził do kanału. Zaczynam przeć, przynosi mi to ulgę a tu nagle coś mi wychodzi... pytam TŻ czy czasem nie robię, wiecie czego.. a on że NIE NIE i spokojnie... a położna mnie macnęła i myje... pytam co robi a on ze musi mi umyć trochę ja na TŻ że mnie okłamał że kurde... ja tu kupę robię ale kazali mi przeć a nie się gównem zajmować. No to parłam, i dziewczyny.... ! Mój TŻ stanął na wysokości zadania, zaczyna patrzeć na dół i mi mówi ile główki widać, jakie ma włoski itp. A to mi bardzo pomagało, motywowało mnie to! Mogłam tak przeć ile wlezie, bo ból był minimalny, skurczy nie było już czuć jak parłam a pieczenie na dole było znośne... zapytałam ile jeszcze... i czy jak z 10 razy jeszcze poprę to czy urodzę, a pani położna powiedziała że jeszcze dwa razy i będzie po wszystkim to ja raz dwa i mały był na świecie.. podnieśli mi koszulę i dali na piersi... nie plakałam moje drogie ale to nie znaczy że nie byłam szczęśliwa... byłam szczęśliwa i to ogromnie... TŻ przeciął pępowinę i poszedł z pediatrą małego poważyć i pomierzyć. Zapytałam tylko czy zdrowy i która godzina... jak mi powiedzieli że 2.20 myślałam że padnę... nie pomyślałabym że tak długo mi to zajmie. TŻ mnie jeszcze ucałowała tak fajnie, zaraz po porodzie... bardzo to było dla mnie ważne... no i potem urodzić łożysko.. nie powiem bylo trudniej niż kamilka bo jakoś cięzko mi było wyprzeć tą kluskę bez skurczu i tak jakoś bez chęci, bo na kamilka czekaliśmy a na łożysko jakoś mniej ale się udało i na to TŻ też patrzył, położna aż mu powiedziała że ma tam do małego iść bo z tym już sobie poradzę a on wszystkiego widzieć nie musi... 2h po porodzie były super... leżeliśmy sobie razem na łóżku we trójkę, zmęczeni i szczęśliwi. Kamilek płakał tak cichutko a jak już nas poczuł obok to leżał spokojnie... 17h.. dużo... ból ogromny, te wymioty i zmęczenie bo naprawdę zasypiałam na tej piłce ale jaki efekt... 3082gramy szczęścia
byłaś bardzo dzielna, tż również
Cytat:
Napisane przez strongwomen Pokaż wiadomość
Baobabku, wszystkiego dobrego Kochana szczęśliwego rozwiązania


Butter "no właśnie, widziałem że nie nadążała" Nikita mi tu pisze że się w Tobie macierzyństwo odzywa i widzę że w mężu też to może już co?

kurczaki, ale ci ta zgaga życie ogranicza.

Ana dziękuję

współczuję że okazuję się że wcale jeszcze nie masz wolnego...

Nikita, super skrócik dziękuję czuję że nadrobiłam

Baobabku, maślanki bym się napiła... oj napiłabym się...
dziękuję na maślanke chyba mozesz sobie pozwolić w niewielkiej ilości

no nic spadam bo skwarki z cebulką już sie smażą
__________________
K & I

Baobabek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-20, 14:40   #4216
ButterBear
Zakorzenienie
 
Avatar ButterBear
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

No i kawa wypita, ziewam dalej..i zgaga jest, a jakby inaczej

Strong, byłaś bardzo dzielna!! i TŻ też! Wielkie oklaski dla Was!!
Dalej myślisz, że lepiej było by adoptować?
A pytanie mam: lewatywy nie miałaś? Że ta kupa tak wyskoczyła, świntucha....

Kochana.... zróbmy tak: jak będę w ciąży, to Wy będziecie jedne z pierwszych, które się dowiedzą Jak będę odczuwać nacisk, to zarosnę
__________________

Hania

ButterBear jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-20, 14:41   #4217
Ana***
Zakorzenienie
 
Avatar Ana***
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 10 048
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Cytat:
Napisane przez strongwomen Pokaż wiadomość
teraz pytanie... mały mi zje i śpi potem nawet 5h, budzi się je i znów śpi tyle samo.

dziś przyszła położna i mi mówi że mały jest jeszcze bardzo zółty i że musi więcej pić bo przez to jest taki ospały i dlatego żółtaczka nie schodzi bo mało pije i że mam go wybudzać co 2-3 h i karmić. i między posiłami dawać wodę z glukozą.

TŻ jedzie po glukoze i mówi po co ona a w aptece na niego baby wyjechały że co za głupoty żeby dziecko wybudzać, że przecież on sam wie kiedy jest głodny i się obudzi. Powiedział ze położna kazała go wybudzać bo mały jest żółty.

no i co kogo mam słuchać? położna kategorycznie kazała wybudzać bo powiedziała że on tak coraz to dłużej by spał! i że pić musi żeby wysikać wszystko.
ja bym słuchała położnej a nie kobiet z apteki- ew. skonsultowała to z kimś jeszcze- z kimś mądrym
Ana*** jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-20, 14:42   #4218
agnusek22
Wtajemniczenie
 
Avatar agnusek22
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Wlkp
Wiadomości: 2 751
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Cytat:
Napisane przez Nikita... Pokaż wiadomość
Strong,
powiem tylko tyle: BYLAS DZIELNA!!! TZ rowniez.
Gratulacje mamuska!

(no i kupa mnie rozwalila) bo ktos tu wspominal, ze szkoda, ze nie ma Stronga bo byloby o kupie no i prosze sie pojawilas, jest kupa

---------- Dopisano o 14:38 ---------- Poprzedni post napisano o 14:35 ----------



Chodzi Ci o ta premiere Spiermana... czytalam cos na Pudelku, w pierwszej chwili myslalam, ze to niesmaczny zart.



Przeciez zartowalam Kochanie! buziakam



Staralam sie A jak tam karmienie idzie?
No mi brakowało gównianych tematów

Strong, opis super i byłaś bardzo dzielna

Tak, jakaś masakra na premierze Batmana...straszne...
__________________
Nasz dzień: 12.09.2009

Zawsze będę wierzyć...

agnusek22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-20, 14:42   #4219
Amani
Zakorzenienie
 
Avatar Amani
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 3 556
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Strong!!!!!!!!!!!!! wchodze rano na kompa, wlaczam fejsa a tam Strongusia zareczona!!!!!!! od razu sie poplakalam!!!! kochana gratulacje przepiekny moment TZ wybral!!!!!!!!! Doczytalam opis porodu. Wspolczuje Ci bardzo, ze tak ciezko bylo... bylas bardzo dzielna, TZ sie spisal i masz juz to za soba, teraz sie tylko cieszyc efektem


Baobabek - wszystkiego najlepszego!!!

Malenstwo - ale ladna pufka

Butter - rozczulajace niemowlece rozkminki Twojego TZa biedny, chcial sie z nia pobawic i nie czaila
__________________
' DIET IS „DIE” WITH A „T” '
- Garfield -

-26kg

Amani jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-20, 14:42   #4220
strongwomen
Zakorzenienie
 
Avatar strongwomen
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 4 095
GG do strongwomen
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Ana ta, ale adoptowane żartuję... jeśli chodzi o poród to mogłabym to przeżyć jeszcze raz, zniosłabym to ale narazie nie będę się rozmnażać
__________________
16.07.2012 - Kamil, nasze serce.
21.09.2013 - Małżeński staż.
strongwomen jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-20, 14:43   #4221
blonde_hair
Zakorzenienie
 
Avatar blonde_hair
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 14 395
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Cytat:
Napisane przez strongwomen Pokaż wiadomość
teraz pytanie... mały mi zje i śpi potem nawet 5h, budzi się je i znów śpi tyle samo.

dziś przyszła położna i mi mówi że mały jest jeszcze bardzo zółty i że musi więcej pić bo przez to jest taki ospały i dlatego żółtaczka nie schodzi bo mało pije i że mam go wybudzać co 2-3 h i karmić. i między posiłami dawać wodę z glukozą.

TŻ jedzie po glukoze i mówi po co ona a w aptece na niego baby wyjechały że co za głupoty żeby dziecko wybudzać, że przecież on sam wie kiedy jest głodny i się obudzi. Powiedział ze położna kazała go wybudzać bo mały jest żółty.

no i co kogo mam słuchać? położna kategorycznie kazała wybudzać bo powiedziała że on tak coraz to dłużej by spał! i że pić musi żeby wysikać wszystko.
Strong moj mial zołtaczke bardzo dlugo(z 6 tyg), jezdzilismy na kontrole, kazano mi wystwaiac go do slonca i karmic regularnie w dzien(czyli wybudzac), w nocy nie, o ile dobrze przybiera(tak wiec nie wybudzalam, bo spal ladnie po 6 godz).
__________________
Nasz Wielki Dzień- 22.09.2007 https://wizaz.pl/forum/album.php?albumid=10556
Nasza Miłość Sebastianek- 02.01.2010 https://wizaz.pl/forum/album.php?albumid=10442
blonde_hair jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-20, 14:46   #4222
ButterBear
Zakorzenienie
 
Avatar ButterBear
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Cytat:
Napisane przez Amani Pokaż wiadomość
Butter - rozczulajace niemowlece rozkminki Twojego TZa biedny, chcial sie z nia pobawic i nie czaila
[/LEFT]
[/CENTER]
Wiesz, on się wcześniej nie bawił z takim maleństwem, bo jak się urodziła jego chrześnica, to się bał jeszcze...a ona ma teraz 1,5 roku...i zabawy w akuku jej się podobają...i już nawet w piłkę grają.
Więc myślał, że taki 3-miesięczniak zrozumie a kuku
W ogóle jak się bał ją wziąć na ręce. Moja kumpela mówi 'wujek, no weź ją'..a on na mnie patrzy pytająco no to mówie 'no weź, jak mama nie ma nic przeciwko'. Wziął ją...ale cały spięty, sztywny...
Ale wiecie - widok ponad 2-metrowego chłopa z taką dzidzią

Strong, powiem Ci tak - generalnie bym nie wybudzała, ale skoro ma dużo pić itp...to ja bym zadzwoniła do pediatry! i spytała o profesjonalną opinię
__________________

Hania

ButterBear jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-20, 14:47   #4223
Bika83
Zakorzenienie
 
Avatar Bika83
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 9 011
GG do Bika83
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Cytat:
Napisane przez Nikita... Pokaż wiadomość
Strong,
powiem tylko tyle: BYLAS DZIELNA!!! TZ rowniez.
Gratulacje mamuska!

(no i kupa mnie rozwalila) bo ktos tu wspominal, ze szkoda, ze nie ma Stronga bo byloby o kupie no i prosze sie pojawilas, jest kupa



Chodzi Ci o ta premiere Spiermana... czytalam cos na Pudelku, w pierwszej chwili myslalam, ze to niesmaczny zart.

Zgadzam się zkażdym słowem co do Strong jesteś niesamowita, ogromnie gratuluję


Tak, o to mi chodzi http://wyborcza.pl/1,91446,12164533,...laninie_w.html
__________________
01.05.2007
01.08.2008
18.07.2009
07.02.2012 II
21.10.2012 Emilka
20.04.2014 II
17.12.2014 Jaś

Emilka
Jaś


Bika83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-20, 14:55   #4224
gochaa_p
Zakorzenienie
 
Avatar gochaa_p
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 5 596
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

STRONG opis porodu świetny, dzielna kobitka z Ciebie i GRATULUJE zaręczyn po raz kolejny!!!!!!!!!!!!!

MALEŃSTWO GRATULUJE MGR !!!!!!!

---------- Dopisano o 14:55 ---------- Poprzedni post napisano o 14:52 ----------

STRONG cofłąm się specjalnie przeczytać o twoich zaręczynach - i poplakałąm się
__________________
ślubowaliśmy - 20.09.2008
Wojtuś - ur. 06.12.2009
Ewunia - ur. 10.01.2013
gochaa_p jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-20, 14:57   #4225
Amani
Zakorzenienie
 
Avatar Amani
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 3 556
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość
Wiesz, on się wcześniej nie bawił z takim maleństwem, bo jak się urodziła jego chrześnica, to się bał jeszcze...a ona ma teraz 1,5 roku...i zabawy w akuku jej się podobają...i już nawet w piłkę grają.
Więc myślał, że taki 3-miesięczniak zrozumie a kuku
W ogóle jak się bał ją wziąć na ręce. Moja kumpela mówi 'wujek, no weź ją'..a on na mnie patrzy pytająco no to mówie 'no weź, jak mama nie ma nic przeciwko'. Wziął ją...ale cały spięty, sztywny...
Ale wiecie - widok ponad 2-metrowego chłopa z taką dzidzią
Wyobrazam to sobie... moj TZ codziennie mowi, ze sie nie moze doczekac, jak bedzie opiekowal sie Malym ja bede sobie spala a on pojdzie na spacer z wozkiem itd.

Cytat:
Napisane przez Bika83 Pokaż wiadomość
Zgadzam się zkażdym słowem co do Strong jesteś niesamowita, ogromnie gratuluję


Tak, o to mi chodzi http://wyborcza.pl/1,91446,12164533,...laninie_w.html
masakra, nawet w kinie nie mozna byc bezpiecznym
__________________
' DIET IS „DIE” WITH A „T” '
- Garfield -

-26kg

Amani jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-20, 14:59   #4226
Nikita...
Zakorzenienie
 
Avatar Nikita...
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Praga
Wiadomości: 3 930
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Cytat:
Napisane przez strongwomen Pokaż wiadomość
Nikita, cyce bolą nawet jak chodzę, dyndają no i są nabrzmiałe!
Czyli na brak mleka nie narzekasz

Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość
Kochana.... zróbmy tak: jak będę w ciąży, to Wy będziecie jedne z pierwszych, które się dowiedzą Jak będę odczuwać nacisk, to zarosnę
Moj TZ to dokladne przeciwienstwo, wyrywa sie aby kazde dziecko (niezaleznie od wieku) wziac na rece To ja sie bardziej boje niz on.
__________________
Moja walka z tradzikiem!!!

http://cosmeticsblogging.blogspot.com/
Nikita... jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-20, 15:22   #4227
strongwomen
Zakorzenienie
 
Avatar strongwomen
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 4 095
GG do strongwomen
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Butter z tą adopcją to ja w bólu powiedziałam a lewatywy nie miałam to sobie wyszła na spacer... ale teraz mi to już obojętne

i już nie będę naciskać

Ana, i tak zrobię zadzwonię do kogoś mądrego

Amani, dziękuję

Blonde, moja położna właśnie identycznie mówiła.

Butter, napewno Twój TŻ będzie bardzo pomysłowym tatusiem takim ogarniętym myślę pomysłowym

Gosia, dzięki
__________________
16.07.2012 - Kamil, nasze serce.
21.09.2013 - Małżeński staż.
strongwomen jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-20, 15:27   #4228
gochaa_p
Zakorzenienie
 
Avatar gochaa_p
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 5 596
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

PRZEGLĄD TYGODNIA - super pomysl szczególnie dla kogoś tak "opóźnionego" w wątku jak ja :P

STRONG Jak tam przygotowania do jutrzejszego przyjecia?
__________________
ślubowaliśmy - 20.09.2008
Wojtuś - ur. 06.12.2009
Ewunia - ur. 10.01.2013

Edytowane przez gochaa_p
Czas edycji: 2012-07-20 o 15:29
gochaa_p jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-20, 15:30   #4229
ButterBear
Zakorzenienie
 
Avatar ButterBear
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Cytat:
Napisane przez strongwomen Pokaż wiadomość
Butter z tą adopcją to ja w bólu powiedziałam a lewatywy nie miałam to sobie wyszła na spacer... ale teraz mi to już obojętne

i już nie będę naciskać

...
Butter, napewno Twój TŻ będzie bardzo pomysłowym tatusiem takim ogarniętym myślę pomysłowym
No to dlatego sobie wyszła

Wiesz, mój TŻ uwielbia dzieci..a on ma tak łagodną i 'przyjemną' twarz, że obce dzieci sie do niego uśmiechają - z resztą widziałaś go na fb i bardzo łatwo się zaprzyjaźnia z dzieciaczkami, bo ma niesamowite pokłady cierpliwości...z resztą, gdyby nie miał, to by ze mną nie wytrzymał tyle..
Moja mama się śmieje, że miał zostać przedszkolankiem (hihi - męską wersją przedszkolanki)
__________________

Hania

ButterBear jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-20, 15:31   #4230
strongwomen
Zakorzenienie
 
Avatar strongwomen
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 4 095
GG do strongwomen
Dot.: Dużo u nas planujących, starających, mam i ciąż - rurki z Biedry jemy wciąż!

Gosia, przyjęcia nie będzie
__________________
16.07.2012 - Kamil, nasze serce.
21.09.2013 - Małżeński staż.
strongwomen jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:47.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.