Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie XXVII - Strona 90 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne

Notka

Forum ślubne Forum ślubne - zanim staniecie na ślubnym kobiercu, możecie tutaj podyskutować na tematy jak: suknie, stroje dla świadków, wybór wizażystki i fryzjerki itd.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-07-23, 10:42   #2671
iceflower
Przyjaciółka KWC
 
Avatar iceflower
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Południe
Wiadomości: 15 370
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie



kawo wyglądałaś super

carmelova za relację
__________________
nie musimy się katować
nienormalną sytuacją
nauczymy się kochać
przestaniemy się bać
życie stanie się muzyką
i stanie się to co ma się stać
iceflower jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 10:42   #2672
jagata
Wtajemniczenie
 
Avatar jagata
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 2 807
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cytat:
Napisane przez carmelova Pokaż wiadomość
Relacja z najpiękniejszego dnia w życiu

piątek

Pogoda była prawie idealna, tylko trochę wiało. Dzień zapowiadał się spokojnie, ale wcale taki nie był. Na godz. 11:00 pojechałam na manicure hybrydowy. Wszystko super, ale okazało się, że jestem umówiona na 13 Jeszcze nigdy nie pomyliłam godzin! Przez tę mała wtopę na wszystko mieliśmy za mało czasu i zaczęło się robić nerwowo.

Punkt kulminacyjny nastąpił w kościele. Szukaliśmy księdza, a znaleźliśmy rusztowanie! Postawili je w piątek, a mieli to zrobić w poniedziałek! Łzy zaczęły mi same płynąć i nie mogłam ich opanować. Ksiądz mnie trochę uspokajał i rozśmieszał, ale na niewiele się to zdało.

Potem pojechaliśmy na salę, gdzie dołączyła do nas moja ukochana świadkowa z mężem, którzy dotarli po 4 godzinach podróży. Wszystko potrwało do 21:00 Następnie pojechaliśmy wszyscy do moich rodziców na kolację, a o 22:00 postanowiliśmy poćwiczyć pierwszy taniec. Wychodziło nam koszmarnie. Zapominaliśmy kroków, tańczyliśmy poza rytmem, potykaliśmy się o własne nogi - koszmar, całkowicie zwątpiłam, że uda nam się zatańczyć. Tż pojechał do domu, a ja powoli kładłam się do łóżka. Zasnęłam ok. północy.

sobota

Spałam w miarę spokojnie, ale o 2 w nocy przebudziłam się z myślą, że zapomniałam postawić buty na parapecie! Więc biegałam po domu w poszukiwaniu ślubnych pantofelków Budzik miałam ustawiony na 8, ale obudziłam się przed 7... i padało Strasznie mnie ten deszcz dobijał. Poszłam do sąsiadów (mojej cioci) zapakować kosze dla rodziców i dowiedziałam się, że dziadek wylądował w szpitalu. Źle si czuł i nie mógł oddychać Ta pogoda i sytuacja z dziadkiem sprawiły, że nie potrafiłam się cieszyć porankiem. Na szczęście po 10:00 przestało padać, a babcia przyjechała z informacją, że chyba dziadka dzisiaj wypuszczą ze szpitala

Na 10:45 pojechałam do fryzjera, tam dołączył do mnie fotograf i się trochę wyluzowałam. Pogadaliśmy i było bardzo miło. Zrodził się też pomysł pleneru w Chorwacji. Zobaczymy, czy wypali Fryzura wyszła dokładnie taka jak chciałam Potem pojechaliśmy do mnie do domu, wypiliśmy kawę, pobawiliśmy się z kotem i było fajnie. O 13:00 byliśmy już na mejkapie. Ania zrobiła mi dość mocny, ale bardzo ładny makijaż. Bałam się, że przy moich rzęsach będzie wyglądać komicznie, ale całość komponowała się rewelacyjnie

Przyszła pora na ubieranie i tu złapał mnie największy stres. Stałam się bridezillą! W dodatku mama pobrudziła mi suknię podkładem Tż już do mnie dojeżdżał, ale zatrzymała go brama. Kuzyni i sąsiedzi postawili TIRa, kilku przebrało się za drogowców i udawali, że muszą zmienić oponę i nie da się przejechać. Kazali sobie słono zapłacić za przejazd

W końcu dostałam sygnał, że mogę zejść na dół. Zarówno ja, jak i Tż mieliśmy mokre oczy. Potem miało miejsce błogosławieństwo - i tu kolejna fala wzruszeń Próbowałam wpiąć Tżtowi butonierkę, ale nie miała agrafki i było to bardzo trudne. Męczyliśmy się w tym jeszcze pod kościołem. Ale potem uświadomiłam sobie, że to co uznaliśmy za butonierkę, to były moje kwiatki do włosów, a butonierki zostały w samochodzie - świadek przyniósł złe kwiatki! Jednak było już za późno. To była na szczęście jedna z nielicznych wpadek Po małym zamieszaniu z podpisywaniem dokumentów stanęliśmy w drzwiach wejściowych do kościoła. Tż ze świadkami stanęli w połowie drogi do ołtarza, a ja ruszyłam z tatą wolnym krokiem po czerwonym dywanie Tatuś przekazał mnie przyszłemu mężowi, podszedł do nas ksiądz i razem ruszyliśmy do ołtarza

Msza wcale nie trwała 5 minut Ksiądz był po prostu niesamowity. Cały czas nas rozśmieszał, strzelał świetne miny, puszczał do nas oczka i wygłosił piękne kazanie - interpretację hymnu do miłości. Oczywiście nie omieszkał wspomnieć o rusztowaniu Wszystko było tak jak trzeba - czułam, że ta msza jest dla nas i tylko dla nas Świadkowa po każdym klękaniu poprawiała mi tren - była niesamowita! Pokuszę się o stwierdzenie, że wybór Eli na świadkową był najlepszą spośród decyzji ślubnych, a że wszystko było piękne i cudowne, to wyobraźcie sobie jak wspaniała i cudowna musiała być świadkowa

Przyszedł czas na wyjście z kościoła, ale nikomu się nie spieszyło i wszyscy stali, więc musieliśmy ich troszeczkę naprowadzić
Strzeliły tuby, posypały się życzenia i pojechaliśmy na salę. Rodzice tradycyjnie powitali nas chlebem i solą, rozbiliśmy kieliszki i o odśpiewaniu tradycyjnego "sto lat" zasiedliśmy do stołów. Jedzenie było pyszne! Chociaż ja zjadłam tylko odrobinę Okrągłe stoły wyglądały super, a wielkie srebrne świeczniki przystrojone kwiatami i zwisającymi kryształkami robiły ogromne wrażenie. I teraz kolej na najbardziej stresujący punkt programu - pierwszy taniec. Tańczyliśmy walca angielskiego do piosenki "What the world needs now". W trakcie tańca spadła mi wolak, ale podobno wszystko wyglądało na zaplanowane i świetnie wyuczone, Nie pomyliliśmy się i nawet trzymaliśmy ramę

Po tańcu opadły emocje i rozpoczęła się zabawa. Zespół grał fantastycznie - ludzie byli w szoku i pytali skąd ich wytrzasnęliśmy, bo nigdy nie byli na weselu z tak świetnym zespołem. Potrafili świetnie wyczuć gości, grali dla każdego, a repertuar mieli fenomenalny. Jak Ruda zaśpiewała Adele "Someone like you" i Alicię Keys, to miałam ciarki. Grali też Danza Kuduro, Nosa, nosa, Skrzydlate ręce, B&W M. Jacksona, Rihannę "We found a love". Było genialnie, a ja szalałam na parkiecie. Świetnym pomysłem były zdjęcia grupowe na pomoście i puszczanie lampionów nad jeziorem, gdzie leżał hotel.

Parę minut po północy rozpoczęły się oczepiny. Wyszło całkiem zabawnie, najlepszą zabawą była kareta Następnie po kilku kawałkach zaaranżowaliśmy podziękowania dla rodziców. Mamy dostały bransoletki Lilou, a tatusiowie ramki ze zdjęciami. Obyło się be kółeczek i "cudownych rodziców", a podczas życzeń zespół puścił "Beautiful day" U2, którego moja mama jest wielka fanką

Po podziękowaniach dla rodziców podziękowaliśmy naszym wspaniałym świadkom. Mateusz dostał whiskey z koszulką, a Ela bransoletkę Lilou świadkowej dodatkowo zadedykowałam piosenkę, przy której szaleliśmy u nich na imprezie - Moves like jagger. Zespół świetnie sobie z nia poradził
Od tej pory zabawa trwała w najlepsze do 4 rano Z małymi przerwami na żegnanie gości i rozdawanie ciast W moich butach wytrzymałam do 3:30 rano, kiedy to zdjęłam je na chwile i już nie dałam rady włożyć, więc tańczyłam boso

Po 4:00 zespół zaczął się już zbierać, nie było już praktycznie gości, kelnerki ogarniały salę, rodzice pakowali jedzenie, a nasza koleżanka z Krakowa postanowiła nas upić, ze mną jej nie do końca wyszło, ale jeśli chodzi o męża ( ) to może się poszczycić małym sukcesem Nie piliśmy prawie nic przez całe wesele, więc zmęczenie i emocje plus ten poranny alkohol spowodowały, że naszym marzeniem było pójść do pokoju hotelowego i zasnąć. Na dworze było już jasno

To był najwspanialszy dzień mojego życia. Czułam się jak gwiazda u boku najprzystojniejszego faceta pod słońcem A miłości w jego oczach i emocji, które nam towarzyszyły nie da się opisać słowami
super relacja! Widzisz, nawet pogoda nie dała rady popsuć Ci tego pięknego dnia!
A o zepsole - mogę tylko tyle napisać - a nie mówiłam, że są mega super
__________________
MY 05.05.2012
Pina 01.05.2014
jagata jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 10:46   #2673
Madziuniusia
Zakorzenienie
 
Avatar Madziuniusia
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 5 202
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cytat:
Napisane przez czarna_kawa80 Pokaż wiadomość
ja tylko na chwile relacje napisze jutro było cudnie
Ola
__________________
Zostaniesz na stałe? 22.02.2017 - II kreseczki
Madziuniusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 10:46   #2674
Post_Blue
Rozeznanie
 
Avatar Post_Blue
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 581
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cytat:
Napisane przez czarna_kawa80 Pokaż wiadomość
ja tylko na chwile relacje napisze jutro było cudnie
Wyglądałaś obłędnie

Cytat:
Napisane przez carmelova Pokaż wiadomość
Relacja z najpiękniejszego dnia w życiu
Cudowna relacja, Pani Żono


A ja mam kryzys... Moja suknia mi się przestała podobać, patrzę na zdjęcia z przymiarki i widzę tylko wielkie dupsko i brak cyca. I zaczynam żałować, że nie wzięłam innej
Post_Blue jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 10:52   #2675
ona8686
Zakorzenienie
 
Avatar ona8686
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 3 903
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cytat:
Napisane przez czarna_kawa80 Pokaż wiadomość
ja tylko na chwile relacje napisze jutro było cudnie
cudnie

---------- Dopisano o 10:52 ---------- Poprzedni post napisano o 10:51 ----------

Cytat:
Napisane przez carmelova Pokaż wiadomość
Relacja z najpiękniejszego dnia w życiu

piątek

Pogoda była prawie idealna, tylko trochę wiało. Dzień zapowiadał się spokojnie, ale wcale taki nie był. Na godz. 11:00 pojechałam na manicure hybrydowy. Wszystko super, ale okazało się, że jestem umówiona na 13 Jeszcze nigdy nie pomyliłam godzin! Przez tę mała wtopę na wszystko mieliśmy za mało czasu i zaczęło się robić nerwowo.

Punkt kulminacyjny nastąpił w kościele. Szukaliśmy księdza, a znaleźliśmy rusztowanie! Postawili je w piątek, a mieli to zrobić w poniedziałek! Łzy zaczęły mi same płynąć i nie mogłam ich opanować. Ksiądz mnie trochę uspokajał i rozśmieszał, ale na niewiele się to zdało.

Potem pojechaliśmy na salę, gdzie dołączyła do nas moja ukochana świadkowa z mężem, którzy dotarli po 4 godzinach podróży. Wszystko potrwało do 21:00 Następnie pojechaliśmy wszyscy do moich rodziców na kolację, a o 22:00 postanowiliśmy poćwiczyć pierwszy taniec. Wychodziło nam koszmarnie. Zapominaliśmy kroków, tańczyliśmy poza rytmem, potykaliśmy się o własne nogi - koszmar, całkowicie zwątpiłam, że uda nam się zatańczyć. Tż pojechał do domu, a ja powoli kładłam się do łóżka. Zasnęłam ok. północy.

sobota

Spałam w miarę spokojnie, ale o 2 w nocy przebudziłam się z myślą, że zapomniałam postawić buty na parapecie! Więc biegałam po domu w poszukiwaniu ślubnych pantofelków Budzik miałam ustawiony na 8, ale obudziłam się przed 7... i padało Strasznie mnie ten deszcz dobijał. Poszłam do sąsiadów (mojej cioci) zapakować kosze dla rodziców i dowiedziałam się, że dziadek wylądował w szpitalu. Źle si czuł i nie mógł oddychać Ta pogoda i sytuacja z dziadkiem sprawiły, że nie potrafiłam się cieszyć porankiem. Na szczęście po 10:00 przestało padać, a babcia przyjechała z informacją, że chyba dziadka dzisiaj wypuszczą ze szpitala

Na 10:45 pojechałam do fryzjera, tam dołączył do mnie fotograf i się trochę wyluzowałam. Pogadaliśmy i było bardzo miło. Zrodził się też pomysł pleneru w Chorwacji. Zobaczymy, czy wypali Fryzura wyszła dokładnie taka jak chciałam Potem pojechaliśmy do mnie do domu, wypiliśmy kawę, pobawiliśmy się z kotem i było fajnie. O 13:00 byliśmy już na mejkapie. Ania zrobiła mi dość mocny, ale bardzo ładny makijaż. Bałam się, że przy moich rzęsach będzie wyglądać komicznie, ale całość komponowała się rewelacyjnie

Przyszła pora na ubieranie i tu złapał mnie największy stres. Stałam się bridezillą! W dodatku mama pobrudziła mi suknię podkładem Tż już do mnie dojeżdżał, ale zatrzymała go brama. Kuzyni i sąsiedzi postawili TIRa, kilku przebrało się za drogowców i udawali, że muszą zmienić oponę i nie da się przejechać. Kazali sobie słono zapłacić za przejazd

W końcu dostałam sygnał, że mogę zejść na dół. Zarówno ja, jak i Tż mieliśmy mokre oczy. Potem miało miejsce błogosławieństwo - i tu kolejna fala wzruszeń Próbowałam wpiąć Tżtowi butonierkę, ale nie miała agrafki i było to bardzo trudne. Męczyliśmy się w tym jeszcze pod kościołem. Ale potem uświadomiłam sobie, że to co uznaliśmy za butonierkę, to były moje kwiatki do włosów, a butonierki zostały w samochodzie - świadek przyniósł złe kwiatki! Jednak było już za późno. To była na szczęście jedna z nielicznych wpadek Po małym zamieszaniu z podpisywaniem dokumentów stanęliśmy w drzwiach wejściowych do kościoła. Tż ze świadkami stanęli w połowie drogi do ołtarza, a ja ruszyłam z tatą wolnym krokiem po czerwonym dywanie Tatuś przekazał mnie przyszłemu mężowi, podszedł do nas ksiądz i razem ruszyliśmy do ołtarza

Msza wcale nie trwała 5 minut Ksiądz był po prostu niesamowity. Cały czas nas rozśmieszał, strzelał świetne miny, puszczał do nas oczka i wygłosił piękne kazanie - interpretację hymnu do miłości. Oczywiście nie omieszkał wspomnieć o rusztowaniu Wszystko było tak jak trzeba - czułam, że ta msza jest dla nas i tylko dla nas Świadkowa po każdym klękaniu poprawiała mi tren - była niesamowita! Pokuszę się o stwierdzenie, że wybór Eli na świadkową był najlepszą spośród decyzji ślubnych, a że wszystko było piękne i cudowne, to wyobraźcie sobie jak wspaniała i cudowna musiała być świadkowa

Przyszedł czas na wyjście z kościoła, ale nikomu się nie spieszyło i wszyscy stali, więc musieliśmy ich troszeczkę naprowadzić
Strzeliły tuby, posypały się życzenia i pojechaliśmy na salę. Rodzice tradycyjnie powitali nas chlebem i solą, rozbiliśmy kieliszki i o odśpiewaniu tradycyjnego "sto lat" zasiedliśmy do stołów. Jedzenie było pyszne! Chociaż ja zjadłam tylko odrobinę Okrągłe stoły wyglądały super, a wielkie srebrne świeczniki przystrojone kwiatami i zwisającymi kryształkami robiły ogromne wrażenie. I teraz kolej na najbardziej stresujący punkt programu - pierwszy taniec. Tańczyliśmy walca angielskiego do piosenki "What the world needs now". W trakcie tańca spadła mi wolak, ale podobno wszystko wyglądało na zaplanowane i świetnie wyuczone, Nie pomyliliśmy się i nawet trzymaliśmy ramę

Po tańcu opadły emocje i rozpoczęła się zabawa. Zespół grał fantastycznie - ludzie byli w szoku i pytali skąd ich wytrzasnęliśmy, bo nigdy nie byli na weselu z tak świetnym zespołem. Potrafili świetnie wyczuć gości, grali dla każdego, a repertuar mieli fenomenalny. Jak Ruda zaśpiewała Adele "Someone like you" i Alicię Keys, to miałam ciarki. Grali też Danza Kuduro, Nosa, nosa, Skrzydlate ręce, B&W M. Jacksona, Rihannę "We found a love". Było genialnie, a ja szalałam na parkiecie. Świetnym pomysłem były zdjęcia grupowe na pomoście i puszczanie lampionów nad jeziorem, gdzie leżał hotel.

Parę minut po północy rozpoczęły się oczepiny. Wyszło całkiem zabawnie, najlepszą zabawą była kareta Następnie po kilku kawałkach zaaranżowaliśmy podziękowania dla rodziców. Mamy dostały bransoletki Lilou, a tatusiowie ramki ze zdjęciami. Obyło się be kółeczek i "cudownych rodziców", a podczas życzeń zespół puścił "Beautiful day" U2, którego moja mama jest wielka fanką

Po podziękowaniach dla rodziców podziękowaliśmy naszym wspaniałym świadkom. Mateusz dostał whiskey z koszulką, a Ela bransoletkę Lilou świadkowej dodatkowo zadedykowałam piosenkę, przy której szaleliśmy u nich na imprezie - Moves like jagger. Zespół świetnie sobie z nia poradził
Od tej pory zabawa trwała w najlepsze do 4 rano Z małymi przerwami na żegnanie gości i rozdawanie ciast W moich butach wytrzymałam do 3:30 rano, kiedy to zdjęłam je na chwile i już nie dałam rady włożyć, więc tańczyłam boso

Po 4:00 zespół zaczął się już zbierać, nie było już praktycznie gości, kelnerki ogarniały salę, rodzice pakowali jedzenie, a nasza koleżanka z Krakowa postanowiła nas upić, ze mną jej nie do końca wyszło, ale jeśli chodzi o męża ( ) to może się poszczycić małym sukcesem Nie piliśmy prawie nic przez całe wesele, więc zmęczenie i emocje plus ten poranny alkohol spowodowały, że naszym marzeniem było pójść do pokoju hotelowego i zasnąć. Na dworze było już jasno

To był najwspanialszy dzień mojego życia. Czułam się jak gwiazda u boku najprzystojniejszego faceta pod słońcem A miłości w jego oczach i emocji, które nam towarzyszyły nie da się opisać słowami
cudowna relacja i jeszcze raz gratuluje
__________________
Zawsze Ty...
Zawsze Ja...
Zawsze My... 11.08.2012


Franuś
29.06.2013 godz. 22:12
ona8686 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 11:05   #2676
Oriflame_Rybnik
Zadomowienie
 
Avatar Oriflame_Rybnik
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Rybnik
Wiadomości: 1 618
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

kawa wyglądałaś bosko!!
__________________

14.07.2012

Oriflame_Rybnik jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 11:05   #2677
Nattiv
Zakorzenienie
 
Avatar Nattiv
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 9 028
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cytat:
Napisane przez czarna_kawa80 Pokaż wiadomość
ja tylko na chwile relacje napisze jutro było cudnie
Super

carmelova Piękna relacja
__________________

Kallos Sthenos - Piękno i Siła
Nattiv jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 11:11   #2678
Jamee
Zakorzenienie
 
Avatar Jamee
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 3 944
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

po weekendzie

Kawo umarłam na Twój widok, wyglądałaś obłędnie

Carmelova piękna relacja

Sztuczko
wyglądałaś jak księżniczka

Rozdaliśmy wczoraj ostatnie zaproszenia
__________________





Jamee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 11:11   #2679
MiciaKicia
Zakorzenienie
 
Avatar MiciaKicia
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 14 216
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cytat:
Napisane przez kilianna Pokaż wiadomość
daj koniecznie znać jak efekt air brush!
a co do koszmaru, to mi też się często coś takiego sni, jak myślę intensywnie o jakimś wydarzeniu.


carmelova!!! opowiadaj
dam znać jeśli się zdecyduję
Cytat:
Napisane przez czarna_kawa80 Pokaż wiadomość
ja tylko na chwile relacje napisze jutro było cudnie
wyglądałaś nieziemsko !!!
Cytat:
Napisane przez Post_Blue Pokaż wiadomość

A ja mam kryzys... Moja suknia mi się przestała podobać, patrzę na zdjęcia z przymiarki i widzę tylko wielkie dupsko i brak cyca. I zaczynam żałować, że nie wzięłam innej
kobietoo
znam to ;] też mi sie moja nie podobała jak lukałam na zdjęcia.. ale jak już ją ubrałam z dodatkami to na nowo zrobiłam tak nie martw sie

Carmelovaaa jaka relacja!!!
__________________
Czekamy na poród: luty2015

Kroimy: 2016(?)
MiciaKicia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 11:13   #2680
malwus20
Wtajemniczenie
 
Avatar malwus20
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Lubelskie
Wiadomości: 2 961
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Czarna kawa - pięknie, pin up jak się marzy

Carmelova - fajna relacja
__________________
Szczęśliwa żonka
malwus20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 11:14   #2681
MiciaKicia
Zakorzenienie
 
Avatar MiciaKicia
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 14 216
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

PONIEDZIAŁEK:
Dentysta - piaskowanie i skaling
Odwiedzić cukiernię


WTOREK:
Makijaż próbny
Henna + regulacja brwi
Wieczorem pojechać na salę zobaczyc ustawienie stołów


ŚRODA:
Fryzjer - farbowanie włosów
Paznokcie!
Odbiór sukni


CZWARTEK:
W sumie mam cały wolny dzień
TŻ przyjeżdza
Jak się uda, opalanie natryskowe.


PIĄTEK:
Zawożenie na salę wszystkiego co trzeba zawieźć ;]
Spowiedź nr 2
Ćwiczenie I tańca
Dłuuuuuuuga kąpiel, depilacja i inne bajery
Wieczorem trzaskanie! ;]

SOBOTA to napiszę w piątek
__________________
Czekamy na poród: luty2015

Kroimy: 2016(?)

Edytowane przez MiciaKicia
Czas edycji: 2012-07-23 o 11:15
MiciaKicia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 11:16   #2682
nena1984
Zakorzenienie
 
Avatar nena1984
 
Zarejestrowany: 2004-10
Wiadomości: 11 783
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cytat:
Napisane przez jagata Pokaż wiadomość
Kiedy podpisywlaiście umowę z zespołem? My zrobilismy to w kwietniu 2011 roku i zastanawiam się czy już trafiliśmy na cenę przed czy po podwyżce...
z tego co kiedyś rozmawiałyśmy, to miałyśmy texas w tej samej cenie. Ale już na wakacje 2011 podpisywali umowy za 4500

Cytat:
Napisane przez ona8686 Pokaż wiadomość
Pytanie do dziewczyn, które robiły fotoksiazki, ilu stronicowa robiłyście?
nasza miała coś koło 130

Cytat:
Napisane przez czarna_kawa80 Pokaż wiadomość
ja tylko na chwile relacje napisze jutro było cudnie
pięknie wyglądałaś

carmelova - dziękujemy za piekną relację, mowiłam że będziesz zadowolona z zespołu. Wszystkiego dobrego!
__________________


nena1984 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 11:21   #2683
melod_y
Zakorzenienie
 
Avatar melod_y
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 3 815
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cytat:
Napisane przez czarna_kawa80 Pokaż wiadomość
ja tylko na chwile relacje napisze jutro było cudnie
kawo- przepieknie wygladaliscie!

Cytat:
Napisane przez carmelova Pokaż wiadomość
Relacja z najpiękniejszego dnia w życiu

super ze wszystko sie udalo. Z ta butonierka to nawet nie zadna wpadka
bedzie co wspominac





a teraz Wam cos opowiem.
Pamietacie moja tesciowa od zapraszania koleżanek z pracy??
W skrocie : powiedziala nam ze mamy zaprosic jej 5 kolezanek z pracy na nasze wesele, bo Ona zawsze dostawala zaproszenia od ich corek i takie tam..
Oczywiscie na poczatku byly klotnie ze nie ma mowy, w koncu zaplacila za nie i ostatecznie zgodzilismy sie bo wyszly takie inne sprawy, ze duzo im w zyciu zawdziecza.

Wczoraj TZ mowi mi, ze jego mama powiedziala abysmy zaprosili- uwaga padniecie- tesciow jej corki
Myslalam ze zemdleje w samochodzie.
Mowila ze jak nie mamy zaproszen, to zeby kupic takie zwykle w sklepie bla bla bla..
TZ na to jej, ze jak moje siostry beda wychodzic za maz, to ja maja tez zaproszac?
Ze nie ma mowy i nie zapraszamy ich. i tutaj powinien byc koniec tematu, ale nie ma mowy

Ona walkuje ten temat co mnie tak wk*****wia ze juz odechciewa mi sie do TZeta jezdzic.
Oczywiscie nie zaprosimy ich ale k.a jak mozna sie tak wtracac?!
Juz chce miec to wesele za soba... nie wiem dlaczego Ona ma takie parcie na dopraszanie ludzi... dobrze ze TZ wydaje sie w rodzinie jako drugi bo jakby przyszlo zapraszac tesciow pozostalego rodzenstwa to nie wiem
m.a.s.a.k.r.a jednym slowem.



aha co do pechowego dnia nie wygralam tej aukcji z moherowym swetrem. nie wiem jak to sie moglo stac.. Wczoraj mialam z tego powodu mega dola bo nie mam w czym isc na slub...
__________________


Edytowane przez melod_y
Czas edycji: 2012-07-23 o 11:24
melod_y jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 11:26   #2684
jagata
Wtajemniczenie
 
Avatar jagata
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 2 807
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cytat:
Napisane przez nena1984 Pokaż wiadomość
z tego co kiedyś rozmawiałyśmy, to miałyśmy texas w tej samej cenie. Ale już na wakacje 2011 podpisywali umowy za 4500


nasza miała coś koło 130


pięknie wyglądałaś

carmelova - dziękujemy za piekną relację, mowiłam że będziesz zadowolona z zespołu. Wszystkiego dobrego!
W momencie jak my podpisywlaiśmy umowę to podstawowa cena była u nich 3 800zł, ale ze względu, że się na nich decydowaliśmy na rok przed weselem i termin wesela był w okresie przedślubnym, to dostaliśmy zniżkę.
Nie dziwię się, że się cenią bo są tego warci

---------- Dopisano o 11:26 ---------- Poprzedni post napisano o 11:23 ----------

Cytat:
Napisane przez melod_y Pokaż wiadomość
kawo- przepieknie wygladaliscie!




super ze wszystko sie udalo. Z ta butonierka to nawet nie zadna wpadka
bedzie co wspominac





a teraz Wam cos opowiem.
Pamietacie moja tesciowa od zapraszania koleżanek z pracy??
W skrocie : powiedziala nam ze mamy zaprosic jej 5 kolezanek z pracy na nasze wesele, bo Ona zawsze dostawala zaproszenia od ich corek i takie tam..
Oczywiscie na poczatku byly klotnie ze nie ma mowy, w koncu zaplacila za nie i ostatecznie zgodzilismy sie bo wyszly takie inne sprawy, ze duzo im w zyciu zawdziecza.

Wczoraj TZ mowi mi, ze jego mama powiedziala abysmy zaprosili- uwaga padniecie- tesciow jej corki
Myslalam ze zemdleje w samochodzie.
Mowila ze jak nie mamy zaproszen, to zeby kupic takie zwykle w sklepie bla bla bla..
TZ na to jej, ze jak moje siostry beda wychodzic za maz, to ja maja tez zaproszac?
Ze nie ma mowy i nie zapraszamy ich. i tutaj powinien byc koniec tematu, ale nie ma mowy

Ona walkuje ten temat co mnie tak wk*****wia ze juz odechciewa mi sie do TZeta jezdzic.
Oczywiscie nie zaprosimy ich ale k.a jak mozna sie tak wtracac?!
Juz chce miec to wesele za soba... nie wiem dlaczego Ona ma takie parcie na dopraszanie ludzi... dobrze ze TZ wydaje sie w rodzinie jako drugi bo jakby przyszlo zapraszac tesciow pozostalego rodzenstwa to nie wiem
m.a.s.a.k.r.a jednym slowem.



aha co do pechowego dnia nie wygralam tej aukcji z moherowym swetrem. nie wiem jak to sie moglo stac.. Wczoraj mialam z tego powodu mega dola bo nie mam w czym isc na slub...
my zapraszaliśmy teściów siostry TŻta. Mówili, że przyjdą, ale i tak się w ostateczności nie pojawili. Z jednej strony trochę mnie to irytowało, że mamy ich zaprosić (pewnie na ich córki wesele nas nie zaproszą) a z drugiej storny dobrze się stało, że nie przyszli bo siostra TŻ mogła z nimi wnuka zostawić i nie męczyć się z małym na weselu.
__________________
MY 05.05.2012
Pina 01.05.2014
jagata jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 11:31   #2685
kilianna
Zakorzenienie
 
Avatar kilianna
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 000
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cytat:
Napisane przez melod_y Pokaż wiadomość
kawo- przepieknie wygladaliscie!




super ze wszystko sie udalo. Z ta butonierka to nawet nie zadna wpadka
bedzie co wspominac





a teraz Wam cos opowiem.
Pamietacie moja tesciowa od zapraszania koleżanek z pracy??
W skrocie : powiedziala nam ze mamy zaprosic jej 5 kolezanek z pracy na nasze wesele, bo Ona zawsze dostawala zaproszenia od ich corek i takie tam..
Oczywiscie na poczatku byly klotnie ze nie ma mowy, w koncu zaplacila za nie i ostatecznie zgodzilismy sie bo wyszly takie inne sprawy, ze duzo im w zyciu zawdziecza.

Wczoraj TZ mowi mi, ze jego mama powiedziala abysmy zaprosili- uwaga padniecie- tesciow jej corki
Myslalam ze zemdleje w samochodzie.
Mowila ze jak nie mamy zaproszen, to zeby kupic takie zwykle w sklepie bla bla bla..
TZ na to jej, ze jak moje siostry beda wychodzic za maz, to ja maja tez zaproszac?
Ze nie ma mowy i nie zapraszamy ich. i tutaj powinien byc koniec tematu, ale nie ma mowy

Ona walkuje ten temat co mnie tak wk*****wia ze juz odechciewa mi sie do TZeta jezdzic.
Oczywiscie nie zaprosimy ich ale k.a jak mozna sie tak wtracac?!
Juz chce miec to wesele za soba... nie wiem dlaczego Ona ma takie parcie na dopraszanie ludzi... dobrze ze TZ wydaje sie w rodzinie jako drugi bo jakby przyszlo zapraszac tesciow pozostalego rodzenstwa to nie wiem
m.a.s.a.k.r.a jednym slowem.



aha co do pechowego dnia nie wygralam tej aukcji z moherowym swetrem. nie wiem jak to sie moglo stac.. Wczoraj mialam z tego powodu mega dola bo nie mam w czym isc na slub...
u mnie też jest takie zapraszanie osób, z którymi ja nie mam nic wspólnego. Robią to szczególnie teściowie, pozapraszali teściów swoich pozostałych dzieci, których na oczy nie widzialam, róznych kuzynów swoich kuzynów. U mnie w rodzinie tego nie ma, zostali zaproszeni tylko najbliżsi, dlatego rozumiem Twoje rozżalenie, że nie bardzo chcesz mieć na ślubie całkiem obce Ci osoby.
kilianna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 11:34   #2686
melod_y
Zakorzenienie
 
Avatar melod_y
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 3 815
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cytat:
Napisane przez kilianna Pokaż wiadomość
u mnie też jest takie zapraszanie osób, z którymi ja nie mam nic wspólnego. Robią to szczególnie teściowie, pozapraszali teściów swoich pozostałych dzieci, których na oczy nie widzialam, róznych kuzynów swoich kuzynów. U mnie w rodzinie tego nie ma, zostali zaproszeni tylko najbliżsi, dlatego rozumiem Twoje rozżalenie, że nie bardzo chcesz mieć na ślubie całkiem obce Ci osoby.

U mnie tez tego nie ma...
I co najważniejsze placimy za wszystko sami. od A-Z... wiec nie ogarniam tych "rozkazow"
__________________

melod_y jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 11:34   #2687
ona8686
Zakorzenienie
 
Avatar ona8686
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 3 903
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cytat:
Napisane przez nena1984 Pokaż wiadomość
z tego co kiedyś rozmawiałyśmy, to miałyśmy texas w tej samej cenie. Ale już na wakacje 2011 podpisywali umowy za 4500


nasza miała coś koło 130


pięknie wyglądałaś

carmelova - dziękujemy za piekną relację, mowiłam że będziesz zadowolona z zespołu. Wszystkiego dobrego!
wow, ale sie nie dziwie mieliscie co tam zamieszczać, w koncu tyle lat razem

Cytat:
Napisane przez melod_y Pokaż wiadomość
kawo- przepieknie wygladaliscie!




super ze wszystko sie udalo. Z ta butonierka to nawet nie zadna wpadka
bedzie co wspominac





a teraz Wam cos opowiem.
Pamietacie moja tesciowa od zapraszania koleżanek z pracy??
W skrocie : powiedziala nam ze mamy zaprosic jej 5 kolezanek z pracy na nasze wesele, bo Ona zawsze dostawala zaproszenia od ich corek i takie tam..
Oczywiscie na poczatku byly klotnie ze nie ma mowy, w koncu zaplacila za nie i ostatecznie zgodzilismy sie bo wyszly takie inne sprawy, ze duzo im w zyciu zawdziecza.

Wczoraj TZ mowi mi, ze jego mama powiedziala abysmy zaprosili- uwaga padniecie- tesciow jej corki
Myslalam ze zemdleje w samochodzie.
Mowila ze jak nie mamy zaproszen, to zeby kupic takie zwykle w sklepie bla bla bla..
TZ na to jej, ze jak moje siostry beda wychodzic za maz, to ja maja tez zaproszac?
Ze nie ma mowy i nie zapraszamy ich. i tutaj powinien byc koniec tematu, ale nie ma mowy

Ona walkuje ten temat co mnie tak wk*****wia ze juz odechciewa mi sie do TZeta jezdzic.
Oczywiscie nie zaprosimy ich ale k.a jak mozna sie tak wtracac?!
Juz chce miec to wesele za soba... nie wiem dlaczego Ona ma takie parcie na dopraszanie ludzi... dobrze ze TZ wydaje sie w rodzinie jako drugi bo jakby przyszlo zapraszac tesciow pozostalego rodzenstwa to nie wiem
m.a.s.a.k.r.a jednym slowem.



aha co do pechowego dnia nie wygralam tej aukcji z moherowym swetrem. nie wiem jak to sie moglo stac.. Wczoraj mialam z tego powodu mega dola bo nie mam w czym isc na slub...
Ta Twoja tesciowa widac ze swobodnie do wszystkiego podchodzi i najlepiej by było jakby to po jej myśli wszystko szło.

Powiem Ci, ze ja chciałam zaprosić teściów brata, ale to tylko i wyłącznie dlatego, ze ja ich widuje czesto i mam z nimi kontakt. Ale jakbym ich nie znała i ktos kazał mi ich zaprosić, to mowy nie ma
__________________
Zawsze Ty...
Zawsze Ja...
Zawsze My... 11.08.2012


Franuś
29.06.2013 godz. 22:12
ona8686 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 11:35   #2688
Nattiv
Zakorzenienie
 
Avatar Nattiv
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 9 028
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cytat:
Napisane przez melod_y Pokaż wiadomość
kawo- przepieknie wygladaliscie!




super ze wszystko sie udalo. Z ta butonierka to nawet nie zadna wpadka
bedzie co wspominac





a teraz Wam cos opowiem.
Pamietacie moja tesciowa od zapraszania koleżanek z pracy??
W skrocie : powiedziala nam ze mamy zaprosic jej 5 kolezanek z pracy na nasze wesele, bo Ona zawsze dostawala zaproszenia od ich corek i takie tam..
Oczywiscie na poczatku byly klotnie ze nie ma mowy, w koncu zaplacila za nie i ostatecznie zgodzilismy sie bo wyszly takie inne sprawy, ze duzo im w zyciu zawdziecza.

Wczoraj TZ mowi mi, ze jego mama powiedziala abysmy zaprosili- uwaga padniecie- tesciow jej corki
Myslalam ze zemdleje w samochodzie.
Mowila ze jak nie mamy zaproszen, to zeby kupic takie zwykle w sklepie bla bla bla..
TZ na to jej, ze jak moje siostry beda wychodzic za maz, to ja maja tez zaproszac?
Ze nie ma mowy i nie zapraszamy ich. i tutaj powinien byc koniec tematu, ale nie ma mowy

Ona walkuje ten temat co mnie tak wk*****wia ze juz odechciewa mi sie do TZeta jezdzic.
Oczywiscie nie zaprosimy ich ale k.a jak mozna sie tak wtracac?!
Juz chce miec to wesele za soba... nie wiem dlaczego Ona ma takie parcie na dopraszanie ludzi... dobrze ze TZ wydaje sie w rodzinie jako drugi bo jakby przyszlo zapraszac tesciow pozostalego rodzenstwa to nie wiem
m.a.s.a.k.r.a jednym slowem.



aha co do pechowego dnia nie wygralam tej aukcji z moherowym swetrem. nie wiem jak to sie moglo stac.. Wczoraj mialam z tego powodu mega dola bo nie mam w czym isc na slub...
Współczuję sytuacji. U mnie babcia chciała byśmy zaprosili jakiś kuzynów taty, ale na szczęście rodzice wybili jej to z głowy. Jak najbliższa rodzina to najbliższa
__________________

Kallos Sthenos - Piękno i Siła
Nattiv jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 11:35   #2689
melod_y
Zakorzenienie
 
Avatar melod_y
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 3 815
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie


dziewczyny powiedzcie mi proszę. jak miałyście buty na przebranie to o ile niższe byly one od tych butow do ktorych byla szyta suknia?
__________________

melod_y jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 11:36   #2690
aleksandrettaa
Zakorzenienie
 
Avatar aleksandrettaa
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 962
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cytat:
Napisane przez kilianna Pokaż wiadomość
też muszę sobie coś takiego przygotować. W którym miejscu cisną Cię buty? Pięta? Palce?
w palcach przed wszystkim
trochę jestem zła na babkę ze sklepu która zapewniała, że buty się rozbiją po 1 założeniu. Nie rozbiły się. I na tż-ta który upierał się, że buty mnie obierają jak mam luźniejsze mi mi klapią trochę. Posłuchałam i kupiłam rozmiar mniejsze. I o ile buty z tej firmy mam sprawdzone o tyle te mnie cisną i jak wytrzymam w nich do obiadu to będzie dobrze. A potem będę w czarnych spilkach wysłuchiwać lamentów matki, że przez czarne buty się rozwiedziemy.
__________________
Razem
Jestem na TAK
NA ZAWSZE


Buła jest z nami od 25.11.2014
aleksandrettaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 11:42   #2691
melod_y
Zakorzenienie
 
Avatar melod_y
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 3 815
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cytat:
Napisane przez ona8686 Pokaż wiadomość
wow, ale sie nie dziwie mieliscie co tam zamieszczać, w koncu tyle lat razem



Ta Twoja tesciowa widac ze swobodnie do wszystkiego podchodzi i najlepiej by było jakby to po jej myśli wszystko szło.

Powiem Ci, ze ja chciałam zaprosić teściów brata, ale to tylko i wyłącznie dlatego, ze ja ich widuje czesto i mam z nimi kontakt. Ale jakbym ich nie znała i ktos kazał mi ich zaprosić, to mowy nie ma
Dajcie spokoj... na prawde nie widze szans ze w przyszlosci jakos "dogadamy sie"... Juz mam do niej dziwne uprzedzenia niestety po takich akcjach.. a szkoda.

pamietam ze jak robila liste od strony TZ to jeszcze z glupa zapytalam TZ, czy nie maja zamiar prosic tych tesciow, no ale absolutnie NIE bo po co, ze to nie rodzina...
CZasami mysle ze ona takie rzeczy wymysla tylko dlatego ze nic nie wie na temat organizacji wesela i takich tam. I ze nie trzyma reki na pulsie
W mojej rodzinie takich zachowan nie ma... Nie zapraszamy "kogo wypada"
nawet nie zaprosilismy 2 osob z rodzenstwa taty bo ich na oczy nie widzialam od niepamietnych czasow a mieszkaja 3 km. dalej...

Mam nadzieje ze nie bedzie wtracac mi sie do dzieci itp.



Cytat:
Napisane przez Nattiv Pokaż wiadomość
Współczuję sytuacji. U mnie babcia chciała byśmy zaprosili jakiś kuzynów taty, ale na szczęście rodzice wybili jej to z głowy. Jak najbliższa rodzina to najbliższa
No u mnie w rodzinie tez tak jest jak u Ciebie. rodzice popieraja moje decyzje, nie wtracali sie do listy..
A u TZ to wogole szkoda gadac

---------- Dopisano o 11:42 ---------- Poprzedni post napisano o 11:40 ----------

Cytat:
Napisane przez aleksandrettaa Pokaż wiadomość
w palcach przed wszystkim
trochę jestem zła na babkę ze sklepu która zapewniała, że buty się rozbiją po 1 założeniu. Nie rozbiły się. I na tż-ta który upierał się, że buty mnie obierają jak mam luźniejsze mi mi klapią trochę. Posłuchałam i kupiłam rozmiar mniejsze. I o ile buty z tej firmy mam sprawdzone o tyle te mnie cisną i jak wytrzymam w nich do obiadu to będzie dobrze. A potem będę w czarnych spilkach wysłuchiwać lamentów matki, że przez czarne buty się rozwiedziemy.
Pokazalam Wam ostatnio swoje buty z takimi kamieniami na palcach..
One tez sa rozmiar za male.. niestety 38 spadalo ale panicznie sie poje ze zgubie buta po ostatniej takiej akcji w Krk..
Tez mnie cisna, nie wiem czy je rozchodzic czy tak zostawic bo panika robi swoje ze zrobia sie wieksze... Musze kiedys przejsc sie wiekszy dystans i zobaczyc czy da sie w nich chodzic.. Ale i tak planuje je tylko do kosciola.. nawet na pierwszy taniec szukam czegos innego
__________________

melod_y jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 11:45   #2692
NightButterflyVIP
Rozeznanie
 
Avatar NightButterflyVIP
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Dublinia// Silesia // Kraina Lajkonika
Wiadomości: 920
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Dzien dobry pieknosci Wy moje!!!! przyszlam sie szybciutko przywitac i znikam "nazot" do pracy

Carmelova super relacja!!! Zdazylam przeczytac tylko ją teraz! Niby zaczelo sie nienajrozowiej.....a tu prosze, jak sie potoczyly pieknie sprawy! Procz fruwajacej woalki, rozumiem, ze pierwszy taniec wyszedl na tip top?

Zaczynam doceniac fakt, ze TZ ma smoking i nie bede musiala meczyc sie z zadnymi kwiatkami do butornierki

Do zobaczenia wieczorkiem lachony!
__________________
http://emaluszki.pl/suwaczek2-20151219.jpg
Czekamy na Nasze Szczęście - Victoria
NightButterflyVIP jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 11:46   #2693
Nattiv
Zakorzenienie
 
Avatar Nattiv
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 9 028
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cytat:
Napisane przez melod_y Pokaż wiadomość
Dajcie spokoj... na prawde nie widze szans ze w przyszlosci jakos "dogadamy sie"... Juz mam do niej dziwne uprzedzenia niestety po takich akcjach.. a szkoda.

pamietam ze jak robila liste od strony TZ to jeszcze z glupa zapytalam TZ, czy nie maja zamiar prosic tych tesciow, no ale absolutnie NIE bo po co, ze to nie rodzina...
CZasami mysle ze ona takie rzeczy wymysla tylko dlatego ze nic nie wie na temat organizacji wesela i takich tam. I ze nie trzyma reki na pulsie
W mojej rodzinie takich zachowan nie ma... Nie zapraszamy "kogo wypada"
nawet nie zaprosilismy 2 osob z rodzenstwa taty bo ich na oczy nie widzialam od niepamietnych czasow a mieszkaja 3 km. dalej...

Mam nadzieje ze nie bedzie wtracac mi sie do dzieci itp.





No u mnie w rodzinie tez tak jest jak u Ciebie. rodzice popieraja moje decyzje, nie wtracali sie do listy..
A u TZ to wogole szkoda gadac

---------- Dopisano o 11:42 ---------- Poprzedni post napisano o 11:40 ----------



Pokazalam Wam ostatnio swoje buty z takimi kamieniami na palcach..
One tez sa rozmiar za male.. niestety 38 spadalo ale panicznie sie poje ze zgubie buta po ostatniej takiej akcji w Krk..
Tez mnie cisna, nie wiem czy je rozchodzic czy tak zostawic bo panika robi swoje ze zrobia sie wieksze... Musze kiedys przejsc sie wiekszy dystans i zobaczyc czy da sie w nich chodzic.. Ale i tak planuje je tylko do kosciola.. nawet na pierwszy taniec szukam czegos innego
My też nie zapraszaliśmy "bo wypada". Jedna para znajomych jest tylko takim wyjątkiem, ale to oboje zgodnie stwierdziliśmy, że trzeba ich zaprosić.
Od teściowej musicie się trzymać z dala, bo będzie Wam uprzykrzała życie. Tym bardziej jak pojawią się dzieci.
__________________

Kallos Sthenos - Piękno i Siła
Nattiv jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 11:46   #2694
Jamee
Zakorzenienie
 
Avatar Jamee
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 3 944
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Widziałam zdjęcie Tenebroski na FB i wyglądała prześlicznie
__________________





Jamee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 11:48   #2695
Nattiv
Zakorzenienie
 
Avatar Nattiv
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 9 028
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cytat:
Napisane przez Jamee Pokaż wiadomość
Widziałam zdjęcie Tenebroski na FB i wyglądała prześlicznie
Właśnie w takich momentach żałuję, że nie mam FB
__________________

Kallos Sthenos - Piękno i Siła
Nattiv jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 11:48   #2696
klaudusk_a
Zakorzenienie
 
Avatar klaudusk_a
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Mała mieścina niedaleko Lublina :)
Wiadomości: 5 943
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

kawo jestem oczarowana Twoim lookiem

carmelova piękna relacja i fajnie że wszystko się udało
__________________

Zapraszam na mój blog
http://kikalifestyle.blogspot.com/
klaudusk_a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 11:49   #2697
iceflower
Przyjaciółka KWC
 
Avatar iceflower
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Południe
Wiadomości: 15 370
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cytat:
Napisane przez melod_y Pokaż wiadomość
dziewczyny powiedzcie mi proszę. jak miałyście buty na przebranie to o ile niższe byly one od tych butow do ktorych byla szyta suknia?
Ja miałam 0,5 cm niższe ale skończyłam wesele na bosaka bo po pierwszych nie byłam w stanie już włożyć tych na zmianę (o baletkach jakoś nie pomyślałam ), a suknię starałam się wtedy podtrzymywać nawet w tańcu bo oczywiście przydeptywałam ją inaczej non stop.
__________________
nie musimy się katować
nienormalną sytuacją
nauczymy się kochać
przestaniemy się bać
życie stanie się muzyką
i stanie się to co ma się stać
iceflower jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 11:53   #2698
melod_y
Zakorzenienie
 
Avatar melod_y
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 3 815
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cytat:
Napisane przez Nattiv Pokaż wiadomość
My też nie zapraszaliśmy "bo wypada". Jedna para znajomych jest tylko takim wyjątkiem, ale to oboje zgodnie stwierdziliśmy, że trzeba ich zaprosić.
Od teściowej musicie się trzymać z dala, bo będzie Wam uprzykrzała życie. Tym bardziej jak pojawią się dzieci.
wiem..

Ale powiedzcie mi. TZ powiedzial jej ze nie zaprosimy ich to po co ona to dalej ciagnie? Nie wiem co nalezy jej powiedziec , aby do niej dotarlo ze niestety nie uda jej sie tak jak z tymi kolezankami co i tak jest wciaz dla mnie chore...

Znajac zycie ona wciaz bedzie meczyc TZ tym gadaniem, a on sam nie wie tez jak jej dobitnie powiedziec..

---------- Dopisano o 11:53 ---------- Poprzedni post napisano o 11:50 ----------

Cytat:
Napisane przez iceflower Pokaż wiadomość
Ja miałam 0,5 cm niższe ale skończyłam wesele na bosaka bo po pierwszych nie byłam w stanie już włożyć tych na zmianę (o baletkach jakoś nie pomyślałam ), a suknię starałam się wtedy podtrzymywać nawet w tańcu bo oczywiście przydeptywałam ją inaczej non stop.
kurcze.. no widzisz, ja 2 pary butow slubnych mam po 11 cm i 11,5...
a teraz znalazłam fajne na przebranie 9 cm, ale te 2 cm / 2,5 cm roznicy nie wiem czy nie jest zbyt duzo aby swobodnie jeszcze tanczyc w butach...

Nie wyobrazam sobie jak mozna tanczyc i podtrzymywać suknie?
Na prawde jest to mozliwe?
__________________

melod_y jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 11:54   #2699
aleksandrettaa
Zakorzenienie
 
Avatar aleksandrettaa
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 962
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Oszaleć można z tymi prognozami. Najpierw wróżyli upał, potem 20 st i deszcz wiec już szala szukać miałam a teraz znowu upał.
http://www.tvnmeteo.pl/pogoda/polska...lce,13714.html
__________________
Razem
Jestem na TAK
NA ZAWSZE


Buła jest z nami od 25.11.2014
aleksandrettaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-23, 11:57   #2700
iceflower
Przyjaciółka KWC
 
Avatar iceflower
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Południe
Wiadomości: 15 370
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cytat:
Napisane przez melod_y Pokaż wiadomość
kurcze.. no widzisz, ja 2 pary butow slubnych mam po 11 cm i 11,5...
a teraz znalazłam fajne na przebranie 9 cm, ale te 2 cm / 2,5 cm roznicy nie wiem czy nie jest zbyt duzo aby swobodnie jeszcze tanczyc w butach...

Nie wyobrazam sobie jak mozna tanczyc i podtrzymywać suknie?
Na prawde jest to mozliwe?
Wydaje mi się że będziesz przydeptywać suknię i będziesz musiała podtrzymywać. No ciężko było, ale starałam się. Wyboru nie było.
Z perspektywy czasu - kupiłabym wygodniejsze buty nawet jak by miały być brzydsze.
__________________
nie musimy się katować
nienormalną sytuacją
nauczymy się kochać
przestaniemy się bać
życie stanie się muzyką
i stanie się to co ma się stać
iceflower jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Forum ślubne


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:53.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.